Dodaj do ulubionych

Endorfiny...

10.10.09, 18:37
Cóż. Potrzebuję. Dziś, teraz. Jestem świadkiem jak moja podświadomość, in
this very moment
próbuje zagnać mnie do sklepu po coś słodkiego tudzież
jakiś alkohol. Pierwszy raz tak świadomie podchodzę do tego procesu, widzę go
wyraźnie i w związku z tym się opanuję... Pierwszy raz czuję jak brak
przyjemności/gorszy nastrój/niepokój/zmęczenie wywołuje we mnie chemiczny głód
i poszukiwanie jakiegokolwiek źródła endorfin.

--
My logic has drowned in a sea of emotion...
Stop before you start
Be still my beating heart
Obserwuj wątek
    • czarny.onyks Re: Endorfiny... 10.10.09, 18:40
      a mnie ogromna chęc na pyszną kawę z mlekiem też wygania do sklepu
      a tam...szaro,zimno ponuro...


      i tak sobie myślałam, że gdyby był facet w domu...
      tobym go poprosiła o zakup;D
      w zamian......mógłby żądać czego chcewink

      --
      Nigdy nie mów...nigdy
    • aglajaaa Re: Endorfiny... 10.10.09, 18:43
      hahahabig_grin
      Ja też mimo zimna (a może ze względu właśnie na nie) idę do sklepu się w coś
      zaopatrzyć... To jak - słodkości czy procenty(?) A może słodkości zapite...
      zieloną, oczywiściewink

      --
      Przez całe życie zawieszona w próżni...
      chodząc nie dotyka ziemi...
      • robert.83 Re: Endorfiny... 10.10.09, 18:47
        Ja nie mogę. Uwielbiam jedzenie... ale jak tylko wciągnę coś nadprogramowego to
        od razu rosnę. Do wiosny ma być "karoryfer"smile więc odpada.

        --
        My logic has drowned in a sea of emotion...
        Stop before you start
        Be still my beating heart
    • kawamija Re: Endorfiny... 10.10.09, 19:38

      Moja Młoda dziś postanowiła "zabawić" się ze mną w udawadnianie kto
      pierwszy się podda....i cóż...mimo ze wygrałam to potem juz tylko
      pić mi się chciało........piwwwwwwwkaaaaa...

      i zrobiłam sobie coś zamiast...
      limonka, cytyna, zielona mięta z cukrem zalać wrzątkiem i zmiksować,
      potem nieco chłodnej wody......jak dotychczas wytarcza big_grinbig_grin
    • dwagrosze Re: Endorfiny... 10.10.09, 19:51
      Zamiast pisać trzeba wziąć dupsko w garść i dostarczyć sobie wszelkich
      uciech. Nam się zachcialo m.in. gorącej czekolady, wiec pojechalismy do
      pewnej pijalni. Ciamciak po swojej białej malinowej jest wniebowziety,
      ja natomiast zakleilem się mleczna rumową na najbliższe pól roku:p
      A, ze 150 km w jedna strone to mało wazne...
      Piękne widoki i troche zwiedzania dopelnily rozpusty.
      Taka tam fanaberia:p
      --
      Bajka nie dla dzieci:
      Był sobie raz pewien książę, który pewnego dnia spytał piękną
      księżniczkę, czy wyjdzie za niego za mąż. W odpowiedzi usłyszał tylko
      krótkie: "Nie!"
      I żył książę długo i szczęśliwie, jeździł na polowania i na ryby,
      każdego dnia spotykał się z kolegami, pił mnóstwo piwa i upijał się w
      sztok, grał w golfa, rozrzucał skarpetki po domu i nie opuszczał deski
      sedesowej, posuwał służki, sąsiadki i koleżanki, śpiewał pod prysznicem
      na cały głos, pierdział, kiedy miał na to ochotę, głośno bekał i drapał
      się po jajcach.
      Koniec.
      • czarny.onyks Re: Endorfiny... 10.10.09, 19:54
        chłopaku....że tak powiem....

        we dwoje to bym świat przenosiławink

        samotnie....
        nie masz tego napędu...
        zapału brakuje....

        choc i mnie stać czasem na takie małe szaleństwowink

        --
        Nigdy nie mów...nigdy
        • mgliste.marzenie Re: Endorfiny... 10.10.09, 19:59
          Onyks, chce się, ale trochę mniej smile
          Mnie się chce. Wolę robić coś sama niż siedzieć w domu. Wczoraj przejechałam 400
          km, tam i z powrotem, by napić się z kimś kawy i pogadać. Wszystko zależy od
          nas, choć czasem pustka na siedzeniu pasażera jest bardziej dołująca, taka
          namacalna.
          • czarny.onyks Re: Endorfiny... 10.10.09, 20:07
            400 km...wow....
            podziwiam
            czy to dla niego czy dla niej?wink

            mnie sie czasem nie chce....
            ale u mnie chyba dochodzi przemeczenie....

            ale za to juz niedługo...
            wyjeżdżam na pare dni ....do innego światawink

            --
            Nigdy nie mów...nigdy
        • dwagrosze Re: Endorfiny... 10.10.09, 20:12
          Trafiłas w dziesiątkę! Co prawda to nie Stanczyki...smile
          Za prawidłowe odgadniece nastepnym razem stawiamy Ci goracą czekolade w
          Parku Zdrojowym w Naleczowie (stolik specjalny pod palma). Koszt
          transporu pokrywa zwycięzca konkursu...
          --
          Bajka nie dla dzieci:
          Był sobie raz pewien książę, który pewnego dnia spytał piękną
          księżniczkę, czy wyjdzie za niego za mąż. W odpowiedzi usłyszał tylko
          krótkie: "Nie!"
          I żył książę długo i szczęśliwie, jeździł na polowania i na ryby,
          każdego dnia spotykał się z kolegami, pił mnóstwo piwa i upijał się w
          sztok, grał w golfa, rozrzucał skarpetki po domu i nie opuszczał deski
          sedesowej, posuwał służki, sąsiadki i koleżanki, śpiewał pod prysznicem
          na cały głos, pierdział, kiedy miał na to ochotę, głośno bekał i drapał
          się po jajcach.
          Koniec.
          • kawamija Re: Endorfiny... 10.10.09, 20:18
            dwagrosze napisał:

            > Trafiłas w dziesiątkę!

            W Y G R A Ł A M !!!! big_grin big_grin big_grin big_grin

            i nie omieszkam się nagrody odebrać OSOBIŚCIE....smile

            p.s. tam też byłam i czekoladę piłam.....smile
            • dwagrosze Re: Endorfiny... 10.10.09, 20:27
              Twoja siła dedukcji i przewidywanie nas porażasmile jesteśmy wiec
              umowieni. Niebawem następny konkurs, a w nim główną nagroda jest
              lokówka i zestaw do depilacji. Robert, bedziesz miał szanse się
              wykazaćsmile
              --
              Bajka nie dla dzieci:
              Był sobie raz pewien książę, który pewnego dnia spytał piękną
              księżniczkę, czy wyjdzie za niego za mąż. W odpowiedzi usłyszał tylko
              krótkie: "Nie!"
              I żył książę długo i szczęśliwie, jeździł na polowania i na ryby,
              każdego dnia spotykał się z kolegami, pił mnóstwo piwa i upijał się w
              sztok, grał w golfa, rozrzucał skarpetki po domu i nie opuszczał deski
              sedesowej, posuwał służki, sąsiadki i koleżanki, śpiewał pod prysznicem
              na cały głos, pierdział, kiedy miał na to ochotę, głośno bekał i drapał
              się po jajcach.
              Koniec.
              • robert.83 Re: Endorfiny... 10.10.09, 20:40
                Kobiety kochają moje kędziory na klaciesmile.

                A lodówka z barkiem czy nie z barkiem?smile

                --
                My logic has drowned in a sea of emotion...
                Stop before you start
                Be still my beating heart
              • kawamija Re: Endorfiny... 10.10.09, 21:23
                dwagrosze napisał:

                > Twoja siła dedukcji i przewidywanie nas porażasmile jesteśmy wiec
                > umowieni.

                no taka jestem....winksmile no taka....che,che...cóż sporo jeżdze tu i
                tam i dzięki temu wygrywam konkursy o czekoladę - już wiem że ze
                śliwkami wink..oki ?


                Niebawem następny konkurs, a w nim główną nagroda jest
                > lokówka i zestaw do depilacji. Robert, bedziesz miał szanse się
                > wykazaćsmile


                Robert....ponieważ mam już lokówki trzy big_grin i żadnej nie używam oraz
                posiadam regularnie uzupełniany zestaw do depilacji to....z tego
                konkursu rezygnuje big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                • robert.83 Re: Endorfiny... 10.10.09, 21:40
                  posiadam regularnie uzupełniany zestaw do depilacji

                  No ale co nówka to jednak nówka big_grinbig_grinbig_grin.

                  --
                  My logic has drowned in a sea of emotion...
                  Stop before you start
                  Be still my beating heart
                  • kawamija Re: Endorfiny... 10.10.09, 21:44
                    robert.83 napisał:

                    No ale co nówka to jednak nówka big_grinbig_grinbig_grin.


                    uważaj....bo i tego konkursu nie odpuszczę big_grinbig_grinbig_grin

                    .....mówisz ze nowy zwykle lepszy od wcześniej
                    używanego ?????????????????? hmmmmm......;- smile wink wink
                      • kawamija Re: Endorfiny... 10.10.09, 22:08
                        robert.83 napisał:

                        > Warto sprawdzić na własnej skórzebig_grin

                        phiiii....może masz racje wink........................

                        ....a może NIE big_grin

                        p.s. sprawdzać, nie sprawdzać, sprawdzać, nie sprawdzać,
                        sprawdzaaaaaaaaaaaaaaaaać.....hmmmm...
      • robert.83 Re: Endorfiny... 10.10.09, 20:07
        150? Coś mi tu pachnie najlepszą w Polsce czekoladą w Kaziku Dolnym...

        Jak daleko jestem od prawdy?smile

        --
        My logic has drowned in a sea of emotion...
        Stop before you start
        Be still my beating heart
        • kawamija Re: Endorfiny... 10.10.09, 20:12
          robert.83 napisał:

          > 150? Coś mi tu pachnie najlepszą w Polsce czekoladą w Kaziku
          Dolnym...

          Robert ja też uczęstnicze w tym konkursie big_grin - mam nadzieję ze
          zwycięsca będzie zaproszony przez Ciamciaków next time TAM smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka