Dodaj do ulubionych

Sypiając z katem

  • claire.ampres 25.11.09, 10:47
    Przeczytałam fragment. Nie jestem w stanie czytać takich rzeczy.
    To coś, co przekracza moje pojmowanie.

    --
    "Są bóle, co straciły pamięć
    I zapomniały, że były bólami"
    Porcja
  • salsa13only 25.11.09, 10:50
    Przeczytałam ale muszę dojść do siebie...
    Człowiek człowiekowi...

    --
    ***
    ZAWSZE!I w dzień i w nocy wszystko mi sprzyja.
  • lolcia-olcia 25.11.09, 10:56
    Szok...zabrakło mi słów... współczuję takim rodzinom, tych facetów
    to tylko za nogi i o ścianę...
    Po latach dorosłe dzieci mają zniekształcony obraz rzeczywistości i
    całe życie muszą borykać się z bagażem z przeszłości...

    --
    ...szczęście
    jest jak kobieta, którą trzeba koniecznie bić i dręczyć, aby ją
    posiąść; i tacy, którzy to czynią,
    zwyciężają łatwiej niż ci, którzy postępują oględnie.
  • aglajaaa 25.11.09, 11:03
    "Nie chciała, by jej przyszłe małżeństwo wyglądało jak związek jej rodziców. Oni wiecznie się kłócili o drobiazgi, ojciec zbyt dużo pił. Nie, z całą pewnością ona będzie żyła inaczej."
    Taaaa... pieprzona karma, czy co(?)

    Nie czytałam całego tekstu...
    Najgorsze jest to że kobieta tłumaczy tego faceta przed całym światem, przed sobą, szuka winy w sobie... i oczywiście ją znajduje...
    Obrażenia fizyczne... kości się zrosną, rany zagoją... ślady zostaną...
    Psychika... zaryzykuję(?) stwierdzenie, że się nie zagoi...

    --
    Przez całe życie zawieszona w próżni...
    chodząc nie dotyka ziemi...
    ***
    hobby(?) naklejanie etykiet na butelki big_grin
  • ane-tal 25.11.09, 11:24
    Rownież nie doczytałam.Ja nie jestem wstanie pojąć takich zachowań,
    tolerowania i usprawiedliwiania sytacji. Czy miłość może być aż tak
    ślepa? A może to nie miłość.. - tylko brak wiary że samemu sobie
    człowiek nie poradzi- no ale jak można tak myśleć..jak można być tak
    uzależnonym od drugiej osoby, która w tym przypadku jest "katem".
  • lolcia-olcia 25.11.09, 11:39
    lub myślenie, że tak jak jest to "normalne" ( cokolwiek w tym
    przypadku znaczy normalne...) a innego życia nie znają lub boją się
    poznać..
    Nie wiem ja nie byłabym w takim związku.

    --
    ...szczęście
    jest jak kobieta, którą trzeba koniecznie bić i dręczyć, aby ją
    posiąść; i tacy, którzy to czynią,
    zwyciężają łatwiej niż ci, którzy postępują oględnie.
  • srebrnalza 25.11.09, 11:52
    >Psychika... zaryzykuję(?) stwierdzenie, że się nie zagoi...
    Psychika się nie zagoi, długotrwały strach i lęk zostają już na
    zawsze chyba, nawet jeśli zacznie się żyć inaczej, od nowa, "to"
    kiedyś wróci i przypomni wszystko z powrotem.
    Pod zamkniętymi powiekami obrazy wracają przez bardzo długi czas.

    Chciałabym zamknąć oczy, a potem je otworzyć, i żeby okazało się,że
    to są historie tylko na papierze, fikcja literacka, która w
    rzeczywistości nie ma racji bytu.

    Trudno zrozumieć, czemu kobiety "milczą", patrzą na strach w oczach
    swoich dzieci i są bezsilne. Jeśli nie dla siebie, czemu nie zrobią
    tego dla dzieci..
    Nie mogę pogodzić się z myślą, że dzieci z takich "rodzin" nie będą
    może potrafiły kiedyś żyć normalnie. Na starcie jest im już coś
    zabrane.
    --
    ..Gdy jedna łza opada w dół
    To jeszcze nic, to jeden ból..
  • finka9 25.11.09, 12:15
    Idiotka.
  • madziulka_wawa 25.11.09, 18:17
    wiesz Finko...myślę, że nie można określać tej kobiety
    mianem "idiotki". Ja wprowadzie nie doczytałam tekstu do końca, ale
    jestem zrozumieć tę kobietę.
    Jak się domyślam Finko jesteś niezależną, pewną siebie kobietą.
    Są kobiety, które tak bardzo się boją, że nie są w stanie nic
    zrobić.
    Być może Kobieta (chociażby ze względów finansowych) nie wyobraża
    sobie wychowania dzieci bez ojca. Być może strach ją paralizuje
    nawet przed odejściem.
    Ja myślę, że to jest patologia, której nie jesteśmy w stanie pojąć
    bo mamy silniejsze osobowości, pracę i jesteśmy w stanie się
    utrzymać. Patrząc z "naszej" perspektywy rozwiązanie jest
    jedno...odejść.
    Do tego dochodzi środowisko w jakim się obracasz, to co zostało
    wyniesione z domu. Łatwo jest osądzić kogoś w takiej sytuacji
    jako "idiotkę".
    Myślę, że ta kobieta po prostu jest tak zaszczuta, że absolutnie
    zatraciła już swoją godność.
    Potrzbuje kogoś kto Jej pomoże i pokaże, że jest wartościową osobą
    i że może żyć inaczej.

  • finka9 25.11.09, 18:37
    Poniosło mnie ,jak zawsze kiedy jestem zbulwersowana.Sama
    doświaczyłam brutaności ze strony faceta którego kochałam.Mylisz
    się Madziu ,nie jestem pewną siebie kobietą ,ale w życiu nauczyłam
    się jednego-spuszczanie wzroku i uległość tylko potęguje agresję u
    takich skurwieli.
  • madziulka_wawa 25.11.09, 18:46
    rozumiem.
  • robert.83 25.11.09, 18:46
    Powiem tak. Nie czytałem więcej niż kilkanaście zdań. Nie chcę
    wiedzieć, że są tacy faceci, nie chcę się nad tym zastanawiać, nie
    chcę dzielić włosa na czworo, dywagować i poddawać pod wnikliwą
    analizę.

    Psychol to psychol.

    A kobietę zabrałbym od niego i dopilnował, że już nigdy go nie
    zobaczy. Z żadnego powodu, w żadnym sądzie, na żadnym zdjęciu. On
    zniknie. Jego nigdy nie było.

    --
    Feels like a new beginning and it's so much to explore,
    It's not so crazy thinking we could really have it all!
  • robert.83 25.11.09, 19:00
    A zaszeregowanie (tytuł okna) tego artykułu:

    Ciekawostki - Facet w INTERIA.PL - seks, forma, styl, erotyka

    zasługuje na slecjalną nagrodę za debilizm.
    Nie ma on nic wspólnego z seksem, formą, stylem czy erotyką. Nie ma
    też nic wspólnego z ciekawostką ani z mężczyzną.

    Nie wystarczy mieć kawałek prącia, żeby być mężczyzną. To nie tak
    działa.


    --
    Feels like a new beginning and it's so much to explore,
    It's not so crazy thinking we could really have it all!
  • lolcia-olcia 25.11.09, 19:26
    dzięki Robert za mocne, ale trafne słowasmile przywracasz mi wiarę w
    mężczyzn, bo coraz więcej dupków się spotyka
    --
    ...szczęście
    jest jak kobieta, którą trzeba koniecznie bić i dręczyć, aby ją
    posiąść; i tacy, którzy to czynią,
    zwyciężają łatwiej niż ci, którzy postępują oględnie.
  • robert.83 25.11.09, 19:36
    To nie były mocne słowa. Nie myl tego zera z mężczyznami.

    Apel do kobiet:
    Nie marnujcie nawet sekundy na słuchanie o tym, że "on" się zmieni.

    --
    Feels like a new beginning and it's so much to explore,
    It's not so crazy thinking we could really have it all!
  • lolcia-olcia 25.11.09, 19:37
    bo ON nigdy się nie zmieni
    --
    ...szczęście
    jest jak kobieta, którą trzeba koniecznie bić i dręczyć, aby ją
    posiąść; i tacy, którzy to czynią,
    zwyciężają łatwiej niż ci, którzy postępują oględnie.
  • finka9 25.11.09, 19:15
    Bardzo dobrze zrobiłeś ,że nie doczyłałeś do końca.Ja bardzo
    żałuje ,że to zrobiłam.Będę mieć w nocy koszmary.
  • robert.83 25.11.09, 19:20
    Zrób coś ciekawszego co przyćmi tamten temat. Śmierć frajerom -
    ciekawe czy byłby taki mocny w swojej wadze. Palant.

    Tak sobie pomyślałem, niech tylko trafi do pudła. Tam sobie będzie
    zlizywał ze ścian tongue_out.

    --
    Feels like a new beginning and it's so much to explore,
    It's not so crazy thinking we could really have it all!
  • finka9 25.11.09, 19:28
    Najbardziej przeraził mnie fragment o jego dewiacjach
    seksualnych.Taki człowiek zdolny jest do wszystkiego.I gdyby nie
    przypadek,może za parę lat skrzywdziłby córkę...Przeraża mnie
    ludzkie okrucieństwo.Dla mnie to niepojęte.
  • robert.83 25.11.09, 19:38
    Nawet nie wiem o czym mówisz z tymi dewiacjami - tak jak mówiłem nie
    doczytałem do końca i nie zamierzam. Moje zdanie jest ustalone.

    --
    Feels like a new beginning and it's so much to explore,
    It's not so crazy thinking we could really have it all!
  • hellish.monster 25.11.09, 19:24
    dla Mariana, niestety.

    A można by się nad nim tak pięknie poznęcać! Za znęcanie się nad psem to można by zaproponować pieprzcięcie w łeb celem ogłuszenie s....na, przywiązanie do łóżka za nogi i ręce. Poczekać aż się ocknie i na jego oczach wyciąć mu fiuta i kazać mu go zjeść. A co!

    Żona? Przeraża mnie bierność kobiet, pozwalanie na takie traktowanie i zgotowanie piekła dzieciom. Nie była ubezwłasnowolniona. Wychodziła z domu do pracy, miała rodzinę, znajomych. Uciec mogła. Szlag mnie trafia! Słabość, poddanie się. Pewnie w imię zasady "bo co ludzie powiedzą". Hahaha... Żenua!

    Robert zasługuje na medal. Jako jedyny wykazał się zdrowym rozsądkiem. Jako jedyny uratował życie swoje, siostry i matki przede wszystkim. Ale to nie tak powinno być - to matka powinna walczyć o życie i spokój dzieci. Za wszelką cenę!

    Takie moje zdanie na ten temat. Ja też nienawidzę swojej matki za to, że nie odeszła od ojca jak ją tłukł [nie przy dzieciach, dzieci nic nie widziały] - wszystko wyszło po latach... I w imię czego ja pytam? Obecnego szaleństwa...??
  • finka9 25.11.09, 19:30
    Święte słowa...
  • madziulka_wawa 25.11.09, 19:31
    spłycasz...

    uwierz, że są słabi, zaszczuci ludzie.
  • finka9 25.11.09, 19:34
    Madziu,a gdzie w tym wszystkim dzieci ? Przecież je też bił a ona
    skulona patrzyła.Jeśli przóbował takich "zabaw" łóżkowych z żonę i
    ciągle mu było mało,może któregoś dnia wpadłby na pomysł ,żeby
    spróbować z córką?
  • hellish.monster 25.11.09, 19:35
    Matka, która jest odpowiedzialna za dwójkę dzieci powinna mieć siłę by się
    wyrwać z takiego piekła. Jak nie chce dla siebie, to powinna to zrobić dla
    dzieci. Jak sobie wyobrażasz teraz życie tej dwójki? Zaszczutej córki, która
    nienawidzi matki i syna, który był zmuszany do sypiania z własną matką? Po akcji
    z psem już ta kobieta powinna zaj...ać tego psychola. Nie wiem jak mogła
    pozwolić na to z synem...
  • lolcia-olcia 25.11.09, 19:36
    jeśli nie dla siebie to dla dzieci powinna odejść
    --
    ...szczęście
    jest jak kobieta, którą trzeba koniecznie bić i dręczyć, aby ją
    posiąść; i tacy, którzy to czynią,
    zwyciężają łatwiej niż ci, którzy postępują oględnie.
  • madziulka_wawa 25.11.09, 19:40
    wiecie co... ja nie doczytałam tego do końca..więc może już
    zaprzestanę dyskusji i przyznam Wam rację.
  • hellish.monster 25.11.09, 19:44
    madziulka_wawa napisała:

    > wiecie co... ja nie doczytałam tego do końca..więc może już
    > zaprzestanę dyskusji i przyznam Wam rację.

    to może przeczytaj i wtedy nikomu nie będziesz zarzucała, że "spłyca"
  • lolcia-olcia 25.11.09, 19:47
    ten facet to ostatni sku****l ale zona jako dorosla i odpowiedzialna
    kobieta nie powinna godzic sie na takie traktowanie siebie i dzieci,
    nie wiem na co czekala. Według mnie nic jej nie usprawiedliwia.
    Zmarnowała sobie życie i dzieciom,
    --
    ...szczęście
    jest jak kobieta, którą trzeba koniecznie bić i dręczyć, aby ją
    posiąść; i tacy, którzy to czynią,
    zwyciężają łatwiej niż ci, którzy postępują oględnie.
  • hellish.monster 25.11.09, 19:49
    lolcia-olcia napisała:

    > Według mnie nic jej nie usprawiedliwia.
    > Zmarnowała sobie życie i dzieciom,

    no i między innymi o tym są moje posty
  • lolcia-olcia 25.11.09, 19:58
    tak , ale jak napisała madziulka_wawa
    spłycasz...

    uwierz, że są słabi, zaszczuci ludzie.

    i to do tego napisałam, nie doczytała artykułu,


    --
    ...szczęście
    jest jak kobieta, którą trzeba koniecznie bić i dręczyć, aby ją
    posiąść; i tacy, którzy to czynią,
    zwyciężają łatwiej niż ci, którzy postępują oględnie.
  • hellish.monster 25.11.09, 20:01
    lolcia-olcia napisała:

    > tak , ale jak napisała madziulka_wawa
    > spłycasz...

    nic nie spłycam.
    ale jak ktoś czegoś takiego nie przeżył, jak nie ma dzieci - nie zrozumie
  • lolcia-olcia 25.11.09, 20:24
    wiem, ze Ty nie spłycasz,popieram i zgadzam sie z Tobą
    --
    ...szczęście
    jest jak kobieta, którą trzeba koniecznie bić i dręczyć, aby ją
    posiąść; i tacy, którzy to czynią,
    zwyciężają łatwiej niż ci, którzy postępują oględnie.
  • aglajaaa 25.11.09, 19:44
    I widzisz... bo te kobiety się zwyczajnie boją coś zmienić...
    Nie potrafią, czują się bezsilne, bezbronne...
    Wydaje im się, że tkwią w tym dla dobra dzieci.. Że tam nigdzie nic na nich nie
    czeka, że nie ma wyjścia z tej sytuacji, że uciekając czy zwracając się do kogoś
    o pomoc skrzywdzą dzieci...
    To takie uzależnienie od tyrana-oprawcy...
    I bardzo rzadko zwracają się o pomoc do kogoś, bo one wyraźnie widzą w tym
    wszystkim swoją winę(!)

    Należy zwrócić uwagę, że najczęściej to właśnie te dorastające w piekle dzieci
    zmieniają tę sytuację... Podejmują działania.

    To nie jest takie proste jak się może wydawać tym, którzy są jedynie
    obserwatorami...

    --
    Przez całe życie zawieszona w próżni...
    chodząc nie dotyka ziemi...
    ***
    hobby(?) naklejanie etykiet na butelki big_grin
  • hellish.monster 25.11.09, 19:47
    aglajaaa napisała:

    > Wydaje im się, że tkwią w tym dla dobra dzieci..


    a gdzie tu dobro dzieci ja się pytam?! jak patrzą jak ojciec wali głową matki o
    ścianę i każe jej zlizywać gołąbki ze ściany, jak syn jest zmuszany do
    pieprzenia się z matką? No gdzie tu dobro dzieci ja się pytam - GDZIE?!
  • vidmo76 25.11.09, 19:56
    I że to gad jeden po ziemi tyle czasu łaził!!
    SS i NKWD razem wzięci to przy tym przypadku, niewinne istoty.
    Żywcem skurwysyna powinni skórować!!
    --
    suspicious
  • aglajaaa 25.11.09, 20:01
    Nie czytałam do końca artykułu... nie wiem co działo się w tym konkretnym przypadku...
    Jednak uwierz, że tak właśnie bywa... Wiem, że jest to niepojęte ale te kobiety bardzo często tak myślą. Pewnie dlatego, że zmiana tego stanu związana jest czymś nieznanym, a chyba bardziej boją się tego, że to nowe będzie jeszcze gorsze... Że to co mają Tu znają a gdzies Tam nie będzie lepiej... że on i tak ich znajdzie i będzie niszczył im życie, że nigdy sie nie uwolnią... że jeszcze bardziej się w tym wszystkim zaplączą. Nie ma w nich wiary w przyszłość, wiary w siebie...
    Z ich ust możesz usłyszeć: "przecież to ich ojciec..." My powiemy co to za ojciec, co to za człowiek... A one(?) One po latach jak się uwolnią od tego koszmaru i spojrzą z pewnej perspektywy przyznają, że zniszczyły życie nie tylko sobie... Ale to dopiero po latach...
    Irracjonalne działania, myśli... i naiwna wiara w to, że kiedyś to się skończy... samo się skończy...
    Ale to samo nie następuje...

    --
    Przez całe życie zawieszona w próżni...
    chodząc nie dotyka ziemi...
    ***
    hobby(?) naklejanie etykiet na butelki big_grin
  • hellish.monster 25.11.09, 20:06
    aglajaaa napisała:

    > Irracjonalne działania, myśli... i naiwna wiara w to, że kiedyś to się skończy.
    > .. samo się skończy...
    > Ale to samo nie następuje...

    i to jest właśnie clue wszystkich takich historii
  • b.wicia 25.11.09, 20:57
    Nie doczytałam do końca, bo aż się nie miło czyta..a pomyśleć, że kiedyś tam
    ślubował jej miłość, wierność i uczciwość małżeńską...
    --
    "Je me disais: Allez, il faut pleurer une bonne fois pour toutes. Tarir les
    larmes, presser l'eponge, essorer ce grand corps triste et puis tourner la page.
    Penser a autre chose. Mettre un pied devant l'autre et tout recommencer...
    On me l'a dit cent fois..."
  • noajdde 25.11.09, 22:08
    Przerażające. Mam jednak nieodparte wrażenie, że w połowie jest wymysłem jakiegoś reportera. Tak przynajmniej wynikałoby ze sposobu narracji, poza tym takie historie dobrze się sprzedają. Nie mogę również pojąć dlaczego taka patologia trwa tak długo. Ile czasu (ile dzieci trzeba spłodzić) potrzeba aby pojąć jakim potworem jest partner?
  • tehuana 26.11.09, 00:44
    tego nie da sie czytac
  • finka9 26.11.09, 20:06
    uwierzyć w prawdę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka