Dodaj do ulubionych

a co jeśli...

30.06.10, 22:00
nigdy nie trafię na tę jedną osobę?
Wpadłam w jakąś monotonię, kończę pracę, wsiadam w metro, jadę
prosto do domu, zajadam smutki a potem dogorywam do 20-21, a potem
nie mogę usnąć ponownie, tłukę się po domu do 24, oglądam jakieś
beznadziejnej filmy.
I tak codziennie...
Edytor zaawansowany
  • gyubal_wahazar 30.06.10, 22:07
    Dejka smile

    To nie będę tu samotnie cieciował. A za parę lat, będzie tu można
    hodować chomika, a potem kucyka, a potem ulepić sobie fajnego brunecika
    (wcielam się w _Twoją_ jaźń, żeby nie było, że mi się bieguny
    poprzestawiały).

    Aż w końcu w realu zostaną sami popaprańcy. Brzmi kusząco ? Ani trochę ?
    smile
  • a_day_before_tomorrow 30.06.10, 22:12

    Nie bawi mnie sedzenie na forum i pisanie co zjadłam na kolację. a
    niestety to moja jedyna rozrywka w tygodniu.Na szczęście likwiduję
    stałe łącze, dostęp do neta odetnie mi Aster 13 sierpnia. Tylko co
    będę miała w zamian. chyba wtedy to tylko kulka w łeb...
    Chandra mnie dopadła...
  • waganiemama 30.06.10, 22:09
    a co ma monotonia wspólnego z trafieniem na jedną osobę?
  • a_day_before_tomorrow 30.06.10, 22:15
    Bo:
    - nigdzie nie wychodzę, nigdzie nie jestem zapraszana,
    - bo wyglądem daję sygnał: nie podchodzić bo gryzę,
    - wracam do domu i w metrze jakbym mogła to bym zasnęła na stojąco,
    zmęczona jestem, a nic takiego ciężkiego nie robię,
    - i wyć mi się chce
  • waganiemama 30.06.10, 22:24
    mnie się wydaje, że czasem trafić na kogoś można zupełnie przypadkowo
    nie ma tu prostej korelacji z ilością wyjść itp.

    > - bo wyglądem daję sygnał: nie podchodzić bo gryzę,

    ja też czasem mam tak samo indifferent
    dobrze się wtedy na tym złapać i... uśmiechnąć

    masz pewnie jakiś dołek teraz, zmęczenie i to wszystko
    przejdzie smile nie przejmuj się
    i nie mów 'nigdy'
  • noajdde 30.06.10, 22:38
    Możesz mi wierzyć, mam dokładnie tak samo. Nie mam szans na znalezienie tej jedynej z tej prostej przyczyny, że na codzień po prostu żadnej nie spotykam. Najbardziej dołująca jest ta nadzieja, że coś się jednak zmieni, że zaraz będzie inaczej. Tak dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku. No więc wyjścia są dwa. Jedno, to faktycznie kula w łeb, z tym, że w przenośni, bo bardzo ciężko jest zdobyć w polskich warunkach broń prochową. Drugie wyjście to zająć czymś myśli i czas. Tak sobie rozplanowałem, że wciąż jestem zajęty. Jednego dnia trening, innego sekcja. Nienawidziłem weekendów, teraz coraz częściej na nie czekam, ponieważ znalazłem sobie nową pasję. W dodatku muszę być w sobotę wyspany, dzięki temu odpadły mi strasznie dołujące piątkowe wieczory. Mam teraz straszny zgryz. Co zrobić z wakacjami. Na razie wymyśliłem dwie opcje, kurs nurkowania albo kurs wspinaczki przemysłowej. Zawsze do przodu, nawet bez sensu, a jak będę mieć szczęście, to w końcu któryś z pomysłów przeniesie mnie na tamten światsmile Nie poddawaj się monotonii. Zapisz się na siłownię albo jakiś fitness (dużo tego dla kobiet), albo kurs samoobrony. Jak nie lubisz sportu to na jakiś egzotyczny kurs gotowania. Jesteś z Wawy, masz tyle możliwości. Ja jestem z małego miasta, wszędzie muszę dojeżdżać. Pamiętam jak kiedyś mieszkałem w Wawie a potem we Wrocławiu, co tydzień chodziłem do kina, byłem na bieżąco z repertuaremwink Znam pewną kobietę, która ma już koło 40-tki. Zawsze była singlem (raczej nie z wyboru). Startuje w maratonach. Nie każdy znajdzie w życiu miłość i wiem, że trudno się z tą myślą pogodzić.

    --
    Co zrobić jeśli znajdziesz się w beznadziejnym położeniu? Pomyśl jak wiele szczęścia w życiu miałeś do tej pory. Jeśli nie miałeś szczęścia, co jest bardziej prawdopodobne ze względu na twoje obecne położenie, pomyśl o tym, że niebawem twoje męki się zakończą.
  • tapatik 01.07.10, 08:14
    noajdde napisał:

    > Możesz mi wierzyć, mam dokładnie tak samo. Nie mam szans na znalezienie tej
    > jedynej z tej prostej przyczyny, że na codzień po prostu żadnej nie spotykam.
    > Najbardziej dołująca jest ta nadzieja, że coś się jednak zmieni, że zaraz
    > będzie inaczej.

    Jeśli będziesz postępować tak jak do tej pory, to się nic nie zmieni.
    Jeśli chcesz zmian, to zacznij postępować inaczej.
    Wprowadź jakąkolwiek zmianę w swoim życiu.
  • noajdde 01.07.10, 10:17
    Niestety nie wiem jaką. Nie wiem co zmienić ani jak zmienić. Tylko proszę nie piszcie o "wychodzeniu do ludzi". W domu prawie w ogóle nie siedzę, nienawidzę siedzieć w domu.

    --
    Co zrobić jeśli znajdziesz się w beznadziejnym położeniu? Pomyśl jak wiele szczęścia w życiu miałeś do tej pory. Jeśli nie miałeś szczęścia, co jest bardziej prawdopodobne ze względu na twoje obecne położenie, pomyśl o tym, że niebawem twoje męki się zakończą.
  • robert.83 30.06.10, 23:01

    Myślałaś o tym, żeby dorzucić sobie jeszcze coś wo grafiku? Wbrew brakowi energii podjąć się czegoś nowego, jakiegoś regularnego działania?
    Mam wrażenie, że zmęczenie czasem wynika z niedostatecznej satysfakcji.
    Pisałaś o języku, jeśli dobrze pamiętam - to fajny pomysł jest.

    PS. W moim radyju jedynym prawdziwym Chopina właśnie puszczono. O muzyce klasycznej wiem tyle co o historii geologicznej Księżycasmile... ale nawet taki prostak jak ja czuje, że... No niezłe to, niezłesmile.

    --
    Feels like a new beginning and it's so much to explore,
    It's not so crazy thinking we could really have it all!
  • tapatik 01.07.10, 08:12
    a_day_before_tomorrow napisała:

    > Bo:
    > - nigdzie nie wychodzę, nigdzie nie jestem zapraszana,

    To może Ty sama kogoś zaproś?

    > - bo wyglądem daję sygnał: nie podchodzić bo gryzę,

    W końcu trafisz na takiego co lubi gryzienie.

    > - wracam do domu i w metrze jakbym mogła to bym zasnęła na stojąco,
    > zmęczona jestem, a nic takiego ciężkiego nie robię,

    Praca męczy też psychicznie i to zmęczenie jest czasem gorsze niż fizyczne, więc
    się nie dziw, że czasem możesz czuć się zmęczona.

    > - i wyć mi się chce

    Z głodu?
  • mi-l-ja 30.06.10, 22:26
    >nigdy nie trafię na tę jedną osobę?

    a co jeśli będzie Ci się wydawało, że to ta jedyna osoba, a po
    pewnym czasie okaże się, że to pomyłka?

    jeśli nigdy nie trafisz na odpowiednią osobę, to po prostu będziesz
    sama i już smile

    wiem, że to zabrzmi cynicznie, ale - wierz mi - są większe
    nieszczęścia w życiu...


    --
    " (...)to wszystko przez moje chłopskie pochodzenie; w naszych
    wsiach rodzą się ludzie niegodziwi." /U.Eco: Wahadło Foucaulta/
  • one.kozie.death 30.06.10, 22:41
    Może kiedyś będę uczciwym człowiekiem
    Na razie jednak robię, co mogę
    Długie drogi, długie dni od wschodu do zachodu
    Od wschodu do zachodu słońca

    Śnijcie dalej,bracia, jeśli chcecie
    Śnijcie dalej, siostry, aż znajdziecie jedynego
    Nasze życie tak szybko zabierane przez fale czasu

    Spędzasz swoje dni w próżności
    Spędzasz lata w samotności
    W rozpaczliwej pieszczocie marnujesz dar miłości
    Toczą się cienie nocy

    Śnijcie dalej, Bracia, jeśli chcecie
    Śnijcie dalej, siostry, aż znajdziecie jedynego
    Nasze życie tak szybko zabierane przez fale czasu

    Sypie się piasek, a ty linę trzymasz w dłoni
    W twoich oczach widzę głód i krzyk rozpaczy
    Co noc rozdziera

    Spędzasz swoje dni w próżności
    Spędzasz lata w samotności
    W rozpaczliwej pieszczocie marnujesz dar miłości
    Toczą się cienie nocy
    --
    Moje marzenia to dla innych kiepski żart. Mówią wciąż o mnie pierdolnięty.
    Jestem punkowcem mam swój zwariowany świat.
    Który jest dla was niepojęty
  • noajdde 30.06.10, 22:53
    Niczego nie marnuję, żadnej szansy nigdy nie dostałem, a wywalczyć nie potrafię. O jedynej nie śnię, bo nie wierzę w ideały.

    --
    Co zrobić jeśli znajdziesz się w beznadziejnym położeniu? Pomyśl jak wiele szczęścia w życiu miałeś do tej pory. Jeśli nie miałeś szczęścia, co jest bardziej prawdopodobne ze względu na twoje obecne położenie, pomyśl o tym, że niebawem twoje męki się zakończą.
  • bursztynula 30.06.10, 23:43
    chyba bez sensu, ale tak mi się skojarzyło...
    www.youtube.com/watch?v=Mw36F_nEztU
    --
    ********
    Uwaga!!! Autor nie ponosi żadnej odpowiedzialności za poważne
    traktowanie niniejszej wypowiedzi...
    za niepoważne - też niczego nie poniesie...
    oraz z dołu dziękuje za uwagęwink
  • aretah 30.06.10, 23:48
    ja tez poszłam w tym kierunku czytając tytuł smile

    --
    Osobie, która wymyśliła zdanie "i żyli długo i szczęśliwie", należałoby
    porządnie skopać tyłek
  • claire.ampres 01.07.10, 00:34
    Hmmm... myślę, że kluczem do pogodnego życia jest bycie przygotowanym i na taką
    ewentualność. Trzeba będzie czerpać radość z życia z innych źródeł... cóż innego
    pozostaje? Płakać przez kilkadziesiąt lat? indifferent


    --
    Wish you were here
  • one.kozie.death 01.07.10, 01:03
    przestań szukać
    może wtedy samo się trafi
    bo szukając na siłę to i owszem można znaleźć
    ale taka dopasowana bardziej druga połówka to zdarza się raz na milion
    a i to bywa zmienne
    bo nawet jak znajdziesz to nie masz gwarancji wygranej
    chyba tyle
    cze
    --
    Moje marzenia to dla innych kiepski żart. Mówią wciąż o mnie pierdolnięty.
    Jestem punkowcem mam swój zwariowany świat.
    Który jest dla was niepojęty
  • tapatik 01.07.10, 08:08
    Ale te zajadane smutki idą Ci w biust czy w biodra? Jeśli w biust to strategia
    całkiem przywoita i powiedział bym przyszłościowa. Tylko nie przesadz, wbrew
    pozorom Cycolina nie każdemu się podoba.
  • nieciekawylogin 01.07.10, 11:29
    Raz:

    a_day_before_tomorrow napisała:

    > nigdy nie trafię na tę jedną osobę?
    > Wpadłam w jakąś monotonię, kończę pracę, wsiadam w metro, jadę
    > prosto do domu, zajadam smutki a potem dogorywam do 20-21, a potem
    > nie mogę usnąć ponownie, tłukę się po domu do 24, oglądam jakieś
    > beznadziejnej filmy.
    > I tak codziennie...

    I dwa:

    > Możesz mi wierzyć, mam dokładnie tak samo. Nie mam szans na znalezienie tej
    jedynej z tej prostej przyczyny, że na codzień po prostu żadnej nie spotykam.

    kurcze ludzie zabieracie się do tego wszystkiego od du.py strony. Nie wierzę, że
    możecie być aż tak nieskuteczni. Piszę w szczególności do noajdde i
    a_day_before_tomorrow. Marzycie o kimś obok ale nie robicie dokładnie nic, żeby
    przybliżyć się do szczęścia. Wiecie czego chcecie, ale jesteście bierni. BIERNI.

    Noajdde - piszesz, że na codzień żadnej dziewczyny nie spotykasz. Owszem,
    spotykasz ich dziesiątki, mijasz na ulicach, w autobusie, na zakupach. Tylko nie
    robisz nic. Skoro już wychodzisz do ludzi to odezwij się do nich. 95 na 100 Cię
    oleje, ale dla tych 5 warto się postarać. Wikłasz się w jakieś kursy, sporty,
    zapychacze czasu, żeby tylko nie zrobić kroku naprzód w sprawie, która tak
    bardzo Cię boli.

    Tak samo Ty a_day_before_tomorrow - robiąc codziennie to samo, otrzymasz
    dokładnie ten sam wynik. To monotonia Cię usypia. Idź po pracy nie prosto do
    domu, ale do kawiarni czy do parku, nawet sama. Zachwyć się czymś, jakimś
    głupstwem, uśmiechnij się do kogoś tak po prostu. Pewnie nie odwzajemni
    uśmiechu, a jeśli odwzajemni to poczujesz się choć trochę lepiej. Ja tak kiedyś
    miałem na wakacjach - puściłem do dziewczyny oczko, uśmiechnęła się.
    Obejrzeliśmy się za sobą. Cały dzień byłem szczęśliwy tylko dlatego.

    Wiem, wyda wam się to głupie co piszę. I nie myślcie, że jestem jakimś
    przesadnie szczęśliwym człowiekiem. Parę dni temu olała mnie dziewczyna,
    pierwsza, z którą się spotykałem w moim samotnym życiu. Pewnie mój post niczego
    nie zmieni, ale zrozumcie, że nic się samo nie zrobi, jeśli nie zaczniecie
    działać, jeśli nie zaczniecie walczyć, o to czego pragniecie. Już sama walka i
    staranie się i to, że tak cholernie trudno wyjść z samotności powinny was
    zmobilizować. A nawet jeśli się nie uda to sobie pomyślicie: przynajmniej
    próbowałem/próbowałam. Przegrywa ten, który przedwcześnie się poddaje.

    Życzę inwencji
  • robert.83 01.07.10, 15:06

    Nie jest to wszystko takie proste jak mówisz, Kolego.

    Pewnie, e bierność i obrastanie w monotonię człowieka mumifikuje,
    ale zmuszanie siebie do nienaturalnych zachowań na dłuższą metę jest
    równie trudne co nieskuteczne i zniechęcające. Jak chciałbyś
    uśmiechać się do ludzi mając w sobie tylko smutek? Jak pokazywać, że
    jesteś otwarty i uśmiechnięty, jeśli właśnie zagoniłeś się w kozi
    róg życiowo i zionie od Ciebie pesymizmem?

    Nie mówię wcale, że dwoe wspomniane przez Ciebie osoby takie właśnie
    są - jedną poznałem i wiem, że tak nie jestsmile. Mówię tylko, że
    pomysły są dobre, ale TRUDNE w praktyce.

    Moim zdaniem jest jedna ważna rzecz:

    Nie powinno się zakładać, że wszystko kręci się wokół brakującej
    drugiej połówki.


    ...bo to wygląda desperacko a tego nikt nie lubi. Tylko to
    (posiadanie partnerki/partnera) miałoby nas definiować? Tylko to
    miałoby wypełniać nasze życie??? A może właśnie najpierw powinniśmy
    nauczyć się żyć ciekawie solo, żeby kogoś tym stylem życia zauroczyć?

    Jestem zwolennikiem wyszukiwania sobie zadań dodatkowych dla siebie,
    ale takich, które umożliwiają poznanie kogoś nowego. Na przykład
    teraz chodzi mi po głowie kurs tańca od jesieni. Chciałbym też
    spróbować skoków spadochronowych... nauczyć się włoskiego...

    Wszystko po to, żeby urozmaicić siebie i swoje dni, bo teraz nie
    chciałbym nawet wciągać nikogo nowego do swojego status quosmile.

    Człowieka definiują doświadczenia - im bardziej różnorodne tym
    większa szansa na ciekawą osobowość. Sam tego nie wymagam od
    kobiet (doświadczeń znaczy, pisałem już, że lubię "pozornie szare"
    myszkismile) ale wiem, że one tego wymagają ode mnie.

    Z resztą... jakie mamy opcje?
    1: Siedzieć przed telewizorem/komputerem każdy wieczór i obserwować
    jak nam życie mija za oknem
    2: Żyć i zaglądać w nowe miejsca, nowe sytuacje... choćby solo.

    Nie ma trzeciej drogi i warto to sobie powiedzieć szczerze.

    Tak więc częściowo się zgadzamy, a częściowo nie.
    A_day_before_tomorrow wielokrotnie rzucała i rzuca ciekawe hasła i
    tylko ze względu na moje problemy z grafikiem nie korzystam z tych
    zaproszeń otwartych. Ona właśnie nie stoi w miejscu i nie jest
    bierna. I jestem pewien, że to jedyna opcja, która ma sens.
    --
    Feels like a new beginning and it's so much to explore,
    It's not so crazy thinking we could really have it all!
  • nieciekawylogin 02.07.10, 12:01
    @robert.83: nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Ale skoro chce się być przy
    ludziach, bo samotność tak gryzie, to ile jest w tym faktycznego pragnienia, a
    ile "zmuszania się" tak jak piszesz. Przyjęło się, że znajomych poznajemy przez
    znajomych, a innych dojść jakoś do siebie nie dopuszczamy. A tym czasem ciekawa
    rozmowa z kimś na ulicy może być naprawdę magiczna wink

    A poza tym kto mówi, że trzeba rezygnować z ciekawych wyzwań czy zajęć? Jedno i
    drugie można pogodzić. Wszak ciekawe przygody i nowe umiejętności podnoszą naszą
    wartość w oczach innych. Tylko róbmy to dla siebie, a nie żeby móc się kiedyś
    pochwalić. Bo może się okazać, że nasze wyczyny wcale nie są takie łał w oczach
    innych.

    @noajdde: to tylko Twoje przekonania. Skąd wiesz, że ludzie postrzegają Cię tak
    samo? Być może ktoś kiedyś Cię wyśmiał czy powiedział coś przykrego. Ale napewno
    nie wszyscy tak myślą, uwierz mi...czy jeśli byś wiedział, że na 100 dziewczyn
    do których podejdziesz 99 Cię wyśmieje, ale ta setna będzie Tobą zainteresowana,
    podjąłbyś wyzwanie?

    Ja też nieraz poszukuję, czasami zdarza mi się widzieć niechęć czy dosadniej
    usłyszeć spier$%^&*, ale się nie poddaję, bo wiem, że znajdę. Już raz mi się
    udało, ale na krótko..Tym bardziej mnie to motywuje, bo wiem, że potrafię i
    kiedyś mi wyjdzie.
  • one.kozie.death 02.07.10, 12:20
    no i o to cho wink
    pozdro
    --
    Moje marzenia to dla innych kiepski żart. Mówią wciąż o mnie pierdolnięty.
    Jestem punkowcem mam swój zwariowany świat.
    Który jest dla was niepojęty
  • ane-tal 02.07.10, 12:35
    robert.83 napisał:
    Nie powinno się zakładać, że wszystko kręci się wokół brakującej
    > drugiej połówki.


    Zdecydowanie sie zgadzam smile
  • one.kozie.death 02.07.10, 12:37
    no chyba że już mantyka się złapie big_grin
    jedna to czasem mało wink
    --
    Moje marzenia to dla innych kiepski żart. Mówią wciąż o mnie pierdolnięty.
    Jestem punkowcem mam swój zwariowany świat.
    Który jest dla was niepojęty
  • noajdde 01.07.10, 18:32
    Nie widzę tego, tego zaczepiania ludzi na ulicy. Poza tym jestem taaak atrakcyjny, że najlepiej gdybym robił to podczas ciemnej listopadowej nocy.

    --
    Co zrobić jeśli znajdziesz się w beznadziejnym położeniu? Pomyśl jak wiele szczęścia w życiu miałeś do tej pory. Jeśli nie miałeś szczęścia, co jest bardziej prawdopodobne ze względu na twoje obecne położenie, pomyśl o tym, że niebawem twoje męki się zakończą.
  • tapatik 02.07.10, 12:38
    noajdde napisał:

    > Nie widzę tego, tego zaczepiania ludzi na ulicy. Poza tym jestem
    > taaak atrakcyjny, że najlepiej gdybym robił to podczas ciemnej
    > listopadowej nocy.

    Kobiety inaczej patrzą na urodę.
  • nieciekawylogin 02.07.10, 15:33
    noajdde, wklejam część mojej wypowiedzi, która jest wyżej, nie wiem czy
    przeczytałeś, bo moja odpowiedź dokleiłem nie tam gdzie chciałem:

    @noajdde: to tylko Twoje przekonania. Skąd wiesz, że ludzie postrzegają Cię tak
    samo? Być może ktoś kiedyś Cię wyśmiał czy powiedział coś przykrego. Ale napewno
    nie wszyscy tak myślą, uwierz mi...czy jeśli byś wiedział, że na 100 dziewczyn
    do których podejdziesz 99 Cię wyśmieje, ale ta setna będzie Tobą zainteresowana,
    podjąłbyś wyzwanie?

    Ja też nieraz poszukuję, czasami zdarza mi się widzieć niechęć czy dosadniej
    usłyszeć spier$%^&*, ale się nie poddaję, bo wiem, że znajdę. Już raz mi się
    udało, ale na krótko..Tym bardziej mnie to motywuje, bo wiem, że potrafię i
    kiedyś mi wyjdzie.

    tapatik napisał:

    > noajdde napisał:
    >
    > > Nie widzę tego, tego zaczepiania ludzi na ulicy. Poza tym jestem
    > > taaak atrakcyjny, że najlepiej gdybym robił to podczas ciemnej
    > > listopadowej nocy.
    >
    > Kobiety inaczej patrzą na urodę.

    dokładnie! kobieta nie patrzy czy jesteś piękny jak Cristiano Ronaldo (chociaż w
    jakimś stopniu też). Kobieta zwróci uwagę na szczegóły, np.:
    - czy masz umyte włosy
    - czy nie śmierdzisz potem
    - czy masz czystą koszulę
    - że Twoje oczy są żywe, a nie masz błędnego wzroku, jakbyś był nie obecny
    - uśmiech
    - że robią ci się dołeczki w policzkach, kiedy się śmiejesz
    - że jesteś ogolony
    - że nie masz nieznośnego zapachu z ust

    kobiety zwracają uwagę właśnie na takie szczegóły. Przede wszystkim trzeba dbać
    o higienę. Look też jest bardzo ważny, ale możesz go poprawić np. dobrze
    dobranymi ubraniami (niekoniecznie drogimi i markowymi).

    Kiedyś byłem z moimi znajomymi w pubie i między dziewczynami wywiązała się
    zagorzała dyskusja o aktorach, który im się podoba itp. I przy jednej kwestii
    wszystkie się zgodziły (mniejsza, o którego aktora chodziło). Mniej więcej szło
    to tak:
    - "Tyyy a ten ... jest boski, szaleję za nim"
    - "No wiem, ale on jest brzydki"
    - "Wiem, z wyglądu paskudny, ale mi się podoba, jest męski bla bla bla"
    - "Ja też go uwielbiam"

    Pięknych ludzi jest na świecie może z 10%. A mimo wszystko ci przeciętni, a
    nawet brzydcy też się parują czy wchodzą w relacje przyjacielskie.
  • czarny.onyks 02.07.10, 22:07
    i tak Ci nie uwierzy....

    są tutaj na forum ludzie, którzy nie wierzą innym....nie wierzą w siebie....
    zamknięci w sobie ciągle rozpamiętują swoje porażki
    mają wyrobione zdanie o kobietach, niekoniecznie prawdziwe...
    i mam wrażenie, że oceniają wg swojego punktu widzenia........
    żyją przeszłością zamiast teraźniejszością i realizacją marzeń...


    --
    Umknęło mi zbyt wiele dni...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.