Dodaj do ulubionych

Samotni mężczyźni

12.02.11, 21:54
...a dziś w Wysokich był artykuł o samotnych mężczyznach po trzydziestce. Którzy szukają i nie mogą znaleźć, albo wracają do pustego mieszkania, gdzie czekają na nich tylko koty.

Ciekawe odwrócenie stereotypu.
(niestety nie mogę wrzucić linka, bo artykułu nie ma jeszcze na necie)
Edytor zaawansowany
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:03
    bo wybredni są ot co- jakby jakaś piękna długonoga niebieskooka o odpowiednich wymiarach i odpowiednim stanowisku się znalazła to i kot musiałby ustapić :-p
  • jejek11 12.02.11, 22:05
    nowa choroba: że ludzie niby mogą...ale jednak nie mogą
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:08
    za bardzo wybujałe ego moim zdaniem no i oczywiście konsumpcyjny tryb życia nastawiony na hedonizm tongue_out
  • piotr-wwa 13.02.11, 16:13
    Po prostu kobiety są zbyt leniwe.
    Mówią o równo uprawnieniu i szacunku, a w rzeczywistości szukają jak tu faceta wykorzystać.
    Uczciwych kobiet godnych szacunku jest niewiele.
  • lonelyshe29 20.02.11, 19:18
    A jak się już taka trafi, to koleś jej nie chce, bo jej nie zauważy patrząc tylko na silikony.

    piotr-wwa napisał:

    > Po prostu kobiety są zbyt leniwe.
    > Mówią o równo uprawnieniu i szacunku, a w rzeczywistości szukają jak tu faceta
    > wykorzystać.
    > Uczciwych kobiet godnych szacunku jest niewiele.
  • sanguie 14.02.11, 00:59
    czarnamajka75 napisała:

    > za bardzo wybujałe ego moim zdaniem no i oczywiście konsumpcyjny tryb życia nas
    > tawiony na hedonizm tongue_out
    !!!!!! ten typ jest okrutnie odrzucający!
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:07
    wybredni to jedno.....

    ale wydaje mi się, ze gro mężczyzn po 30 samotnych mieszka nadal z rodziną.....
    i zachowuje się jak co najmniej 45 letni stary kawaler...

    znane niestety z autopsji.....suspicious

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • beja_81 12.02.11, 22:03
    Ciekawe czego szukają wink ?
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • jejek11 12.02.11, 22:06
    z wypowiedzi wynika, że szukają rodziny..

    Fakt, ze mają lepiej niż samotne trzydziestki, bo społeczeństwo jest dla facetów bardziej wyrozumiałe
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:08
    powiedziałabym nawet, ze tacy po 30 tce to najlepsze towary na rynku...
    więc przebierają.....

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • jejek11 12.02.11, 22:12
    hmm...artykuł dotyczył raczej facetów bardziej i dłużej samotnych...i raczej byl nie za wesoły.
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:14
    nie muszą sie martwić jeszcze 10 lat i w wieku 40 znajda jakąś modelkę po 20
  • beja_81 12.02.11, 22:14
    jedni szukają tej jedynej na stałe a drudzy nie potrafią stworzyć trwałego związku...

    w sumie tworzy się takie błędne koło...ona szuka i on szuka, ale się rozmijają w swoich oczekiwaniach...

    o a jutro w Renomie organizowana jest impreza...Speed dating, ciekawe, czy tacy panowie korzystają z takich sposobów na znalezienie partnerki...
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:16
    a trafić na księżniczkę równą ksieciuniowi trudno oj trudno...
  • beja_81 12.02.11, 22:19
    czasem księżniczka się trafi...ale księciunio woli wiejską dziewkę wink
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:21
    jakby wolał to by nie był z kotem!
  • beja_81 12.02.11, 22:22
    no ale ta wiejska dziewka...to tylko do jednego...do założenia rodziny się nie nadaje...stąd kot smile
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • a-g-l-a-j-a 12.02.11, 23:35
    Chorobka... wiedziałam, ze do tego to ja się nie nadaję, nie wiedziałam jednak jaka jest przyczyna... a widzę, że jest prosta, bo ja ze wsi jestem... a dokładniej z lasu... i dlatego właśnie się nie nadaję... nie nadaję sie do założenia rodziny, nadaję się tylko do jednego.. A do czego Beja, powiesz(?)
  • beja_81 12.02.11, 23:39
    nie nadaje się do założenia rodziny w oczach księciunia...bo wiesz mezalians...
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • a-g-l-a-j-a 12.02.11, 23:41
    aaa... nooo tak, faktycznie się nie nadaj(ę)...
  • beja_81 12.02.11, 23:42
    ale co Ci po księciuniu... szukaj filozofa, jemu nie istotne będzie, czy Ty leśna dziewka wink
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • a-g-l-a-j-a 12.02.11, 23:45
    eeee tam, Ty wiesz jak te filozofy mają w głowach poprzewracane(?) Z jednej strony fajne takie powywracanie wszystkiego... bo ja też nie mam poukładanego za bardzo... ale z drugiej.. hm, no cóż, dla filozofa za głupia jestem..wink
  • beja_81 12.02.11, 23:54
    hm...zatem zrozumieć kobietę...ciężki kawałek chleba smile
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • jejek11 12.02.11, 22:25
    myślę, ze bohaterowie artykułu raczej by nie skorzystali...

    kuurcze, szkoda że nie ma jeszcze tego na necie.
    Chociaż podzielam punkt widzenia koleżanek (kobieca solidarność), po przeczytaniu naprawdę widzę, że również mężczyźni mają duży problem z samotnością. Nawet jestem ich w stanie zrozumiećwink
  • s-t-x 12.02.11, 22:17
    Chyba lepiej się nie wtrącać w damskie rozmowy
  • beja_81 12.02.11, 22:18
    ależ wtrącaj swoje...smile
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • jejek11 12.02.11, 22:22
    dlaczego? męski punkt widzenia mile widzianysmile
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:22
    każdy ma swój punkt widzenia...więc się nie lękaj i piszwink

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • s-t-x 12.02.11, 22:25
    wpadam w panikę
  • jejek11 12.02.11, 22:26
    tyle kobiet zachęca Cię do pisania.. mozna poczuć tremę.

  • czarny.onyks 12.02.11, 22:27
    dlaczego?
    z samotności?
    bo harpie jesteśmy?wink

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • beja_81 12.02.11, 22:27
    jesteśmy z Tobą...weź głęboki oddech i wypuść to co myślisz na ten temat smile
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • s-t-x 12.02.11, 22:30
    Po co ja tu wlazłam
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:35
    s-t-x napisał:

    > Po co ja tu wlazłam
    to nieprawda s-t-x jest kobietą big_grin
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:38
    hermafrodyta??suspicious
    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • beja_81 12.02.11, 22:39
    To ta...ten z seksmisji...Siostra Najwyższa...czy jak jej było wink
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:42
    Stefa trzeba zapytać...
    on się zna na Seksmisji jak mało ktotongue_outbig_grin

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • beja_81 12.02.11, 22:45
    no tak, on by pewnie wiedział i nawet z urywkiem, by wyskoczył big_grin
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:50
    na pewno....chyba jest nią zafascynowany smilesmile
    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • jejek11 12.02.11, 22:30
    He, he, jesteśmy jak trzy wiedźmysmile
  • beja_81 12.02.11, 22:32
    obsiadłyśmy go jak wrony...
    a On...?
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:34
    beja_81 napisała:

    > obsiadłyśmy go jak wrony...
    > a On...?
    jest rozanielony?tongue_out

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • beja_81 12.02.11, 22:37

    > > obsiadłyśmy go jak wrony...
    > > a On...?
    > jest rozanielony?

    Kto dopisze drugą strofę...albo refren big_grin




    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • jejek11 12.02.11, 22:35
    potwierdzają sie statystyki: na świecie jest więcej kobiet i mężczyzn.

  • jejek11 12.02.11, 22:36
    *niż mężczyznwink
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:35
    wypraszam sobie wiedżmętongue_out
    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:36
    a ja tam mogę być w koncu o bardzo mądre kobiety były i inteligentne....
  • jejek11 12.02.11, 22:36
    ja nic nie mam przeciwko wiedźmiesmile
  • beja_81 12.02.11, 22:38
    to ja mogę być tą dobrą wiedź...wróżką big_grin
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • s-t-x 12.02.11, 22:36
    Tak tak używajcie sobie na sobie do woli
  • beja_81 12.02.11, 22:37
    na sobie...nie, wolimy na Tobie smile
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:39
    beja_81 napisała:

    > wolimy na Tobie smile

    Bejka...nie poznaję Ciębig_grintongue_outbig_grin

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:40
    cóż wszak północ się zbliża smile
  • beja_81 12.02.11, 22:43
    rozumiem, że Ty jesteś w czasie posunięta o godzinę do przodu wink...wszak u mnie przed 23 dopiero smile
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:45
    w proteście nie przestawiłam się na czas zimowy-stop dyktaturze-jak to wiedźma
  • beja_81 12.02.11, 22:47
    he he he big_grin i dobrze...wyrównamy się w marcu smile
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • beja_81 12.02.11, 22:41
    ale ja nic zbereźnego nie miałam na myśli...po prostu przy tylu kobietach nabieram odwagi w słowach wink
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:42
    nabieraj....
    na facetów to działatongue_out

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • beja_81 12.02.11, 22:46
    chyba trzeba Cię posłuchać wink
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:40
    nie wiem...żartujesz??

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • s-t-x 12.02.11, 22:46
    moja łepetyna nie ogarnia tego. Podaję się
  • s-t-x 12.02.11, 22:48
    poddałem się zanim napisałem
  • beja_81 12.02.11, 22:48
    ciężko tak, gdy nie ma męskiego wsparcia...co?
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • s-t-x 12.02.11, 22:52
    wydaje mi się że znasz odpowiedź lub wydaje Ci się że znasz
  • beja_81 12.02.11, 22:53
    pytałam o Twoje odczucia...ale już wsparcie przyszło...może razem coś uradzicie wink
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:50
    nigdy się nie poddawaj Siostro big_grin
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:50
    ale pomożemy..spokojnie....

    czego nie ogarniasz?
    że facet chce być sam?

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:51

    > że facet chce być sam?
    jak sam ..a kot to co pies?
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:54
    kot....jak to kot.....cichy jest....

    nie narzeka...
    nie gada ciągle...
    nie każe wieszać firanek....
    nie domaga się ciągle seksu....
    tongue_out
    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • beja_81 12.02.11, 22:55
    > nie domaga się ciągle seksu....
    > tongue_out
    chyba że to niekastrowana kotka wink
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • jejek11 12.02.11, 22:54
    ...ale właśnie nie chce! a jest! w sensie ten z artykułu. A raczej cała trójka.
  • 7stefan7 12.02.11, 22:52
    Stereotypy - dziwna rzecz wink
    --
    ....Przepraszam Cię... wybacz mi....
  • czarnamajka75 12.02.11, 22:52
    wołano Cię parę linijek temu..
  • 7stefan7 12.02.11, 22:57
    Przepraszam, że tak póżno ale samotny 30+ ma czasem pewne obowiazki wink Z tego co czytałem dobrze sobie Panie poradziły smile
    --
    ....Przepraszam Cię... wybacz mi....
  • czarnamajka75 12.02.11, 23:01
    taaa rozumiemy-koty?
  • 7stefan7 12.02.11, 23:05
    nawet koty u mnie nie miałyby szans na przezycie big_grin
    --
    ....Przepraszam Cię... wybacz mi....
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:59
    kurcze....coś z tą wiedźmą chyba jest na rzeczy
    zacznę inne życzenia wypowiadać na głosbig_grin

    bo zaczynają się spełniać niektóresmile

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • 7stefan7 12.02.11, 23:01
    Oby te własciwe i ważne smile
    --
    ....Przepraszam Cię... wybacz mi....
  • s-t-x 12.02.11, 22:55
    Pani założycielce dziękujemy za zajebjaszczy wątek
  • jejek11 12.02.11, 22:56
    big_grin
    dziękuję, wreszcie mi sie coś udałosmile
  • czarny.onyks 12.02.11, 22:58
    nie wiem dlaczego, ale wyczuwam ironię u Stx-asuspicious
    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • jejek11 12.02.11, 22:59
    aalez skąd, na pewno mu się ten wątek spodobał.
  • czarnamajka75 12.02.11, 23:00
    ja tez tak myślę -przecież z wrażenia zaniemówił
  • beja_81 12.02.11, 23:03
    no jak takie kobiety go obskoczyły...to ja się nie dziwię big_grin
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • jejek11 12.02.11, 23:07
    biedak...teraz bedzie uważnie sprawdzał, co to za wątek i ile kobiet się na nim czai..
  • s-t-x 12.02.11, 23:06
    jest fajnie, miło tak jakby Los się o Nas uśmiechał ale jakie to ma znaczenie
  • jejek11 12.02.11, 23:08
    ma.
  • jejek11 12.02.11, 23:43
    ale Ty sądzisz inaczej.
  • jejek11 12.02.11, 23:18
    alez Ty zmieniasz nastroje chłopaku...
  • beja_81 12.02.11, 22:57
    ...w którym nie ośmieliłeś się zabrać głosu
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • z-e-u-s 12.02.11, 23:17
    Tak samo jak w przypadku kobiet po 30 - tacy mężczyźni albo mają zbyt wysokie wymagania (w stosunku do możliwości), albo są niezdolni do stworzenia trwałego związku.
    Obydwa przypadki da się na szczęście leczyćtongue_out
  • czarnamajka75 12.02.11, 23:19
    tak ale chory musi wyrazic zgodę na leczenie big_grin
  • z-e-u-s 12.02.11, 23:26
    Przyznanie się do słabości jest początkiem każdej terapii. Po paru, parunastu latach samotności prawie każdy jest gotów się do niej przyznać, jeżeli chce ten stan zmienić.
  • a-g-l-a-j-a 12.02.11, 23:40
    A jak leczyć połączenie jednego i drugiego(?) Zbyt wysokich wymagań w stosunku do mozliwości i braku zdolności do tworzenia "związku", noooo jak(?)
  • z-e-u-s 12.02.11, 23:51
    Spróbujemy...
    Zbyt wysokie wymagania w stosunku do możliwości - Trzeba sporo przebywać wśród ludzi i tworzyć z nimi luźne relacje. To pomaga uzyskać informacje zwrotne, które z czasem pozwolą na właściwe określenie tego, czego wymagamy od partnera i tego, jak jesteśmy postrzegani przez innych. Zamykanie się na ludzi utrwala nieadekwatny pogląd na własna atrakcyjność i nie pozwala dostrzec atrakcyjności innych, nie spełniających wymyślonych kryteriów, a czasem całkiem fajnych ludzi.
    Brak zdolności tworzenia związku - Zależy, skąd się wziął. Jeżeli to trauma po poprzednim, to najpierw chwila oddechu (może być nawet rok) i poukładania sobie pewnych spraw połączone z inwestowaniem w siebie, a później wyjście "do ludzi" i ostrożna próba zaufania na nowo. Jeżeli przyczyny są inne, jak traumy z dzieciństwa, blokady, lęki, paranoje, to niestety przyda się fachowiec.
  • a-g-l-a-j-a 12.02.11, 23:59
    Blokady, lęki, paranoje... jak Ty to potrafisz ładnie nazwać... jednak obawiam się, iż są przypadki, którym już nic nie pomoze...
    "Wyjście do ludzi" i wchodzenie z nimi w różne interakcje pojawia się dwukrotnie w tej metodzie leczenia... czyżby na tym własnie miało opierać sie to leczenie(?) Ale to zagęszczanie ludzi wokół nic nie daje... to znaczy nie pomaga... Pozwala dokładniej odczytywać rzeczywistośc, ale nie pozwala się wyleczyć z głupich tęsknot za czymś i nauczenia wejścia w coś...

    eeee tam, ja chyba nadal pozostanę przy tym, ze niektórzy ludzie są po prostu nieatrakcyjni dla innych... i tyle.
  • z-e-u-s 13.02.11, 00:09
    >obawiam się, iż są przypadki, którym już nic nie pomoze...
    Istotnie, zdarzają się przypadki bez większych szans.
    > "Wyjście do ludzi" i wchodzenie z nimi w różne interakcje pojawia się dwukrotnie w tej metodzie leczenia... czyżby na tym własnie miało opierać sie to leczenie(?)
    Ludzie, otoczenie, zawsze mają duży wpływ najednostkę. Jeżeli jest to otoczenie zdrowe, to ma szanse przy dłuższym obcowaniu "naprostować" jednostkę. A zawsze jest szansa, że to otoczenie jest zdrowsze, niż zaburzona jednostka.
    >nie pozwala się wyleczyć z głupich tęsknot za czymś i nauczenia wejścia w coś...
    Nic się samo nie stanie. Trzeba jeszcze włożyć w to sporo wysiłkusmile

    > eeee tam, ja chyba nadal pozostanę przy tym, ze niektórzy ludzie są po prostu nieatrakcyjni dla innych... i tyle.
    Nie ma ludzi absolutnie nieatrakcyjnych, kwestia dopasowania atrakcyjności własnej i tej wymarzonego partnera. Jakiś chętny facet się zawsze znajdziesmile
  • a-g-l-a-j-a 13.02.11, 00:17
    "Nie ma ludzi absolutnie nieatrakcyjnych"
    Są(!)
    Niestety...
    I na jaką płaszczyznę nie spróbujesz przeskoczyć, na kazdej spotyka się ich nieatrakcyjność... fizyczną, duchową, uczuciową czy emocjonalną, nieatrakcyjność zwojów mózgowych i inne takie... taka chodząca nieatrakcyjność.. z każdej strony.
  • z-e-u-s 13.02.11, 00:21
    Ocenianą Twoimi kryteriamismile
    Może ktoś ma inne?
  • a-g-l-a-j-a 13.02.11, 00:23
    Nie, ocenianą obiektywnie.
  • z-e-u-s 13.02.11, 00:33
    Wymiękłem. Idę spać. Dobranockiss
  • a-g-l-a-j-a 13.02.11, 00:38
    Zeus(!) Ty... Ty takie głupie emotikony(?) Wiem, ze to tylko znaczki, ale głupie... Też wymiękłam... na buźkach... wink
  • joanna1965-1 16.02.11, 10:15
    wtrące trzy słowa , uważam że samotność bardziej dotyczy kobiet,
    Samotność potrzebna jest każemu ale trwająca zbyt długo zabija.
  • user0001 12.02.11, 23:26
    Wezwany przychodzę,

    Samotny, facet, po 30, tylko kota brakuje, ale to alergia a nie brak chęci.

    Forumowe wiedźmy, miejcie używanie tongue_out
  • czarnamajka75 12.02.11, 23:28
    teraz ?! Teraz to ja już miotłę wyciagam na oblot miasta tongue_out
  • user0001 12.02.11, 23:30
    A nie miewasz problemów z wieżą kontroli lotów?
  • beja_81 12.02.11, 23:32
    naszych mioteł radary nie wyłapują smile
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • user0001 12.02.11, 23:35
    Wciągnie Cię w silnik to pożałujesz, latawico jedna tongue_out Latać tak bez żadnego nadzoru?

    Taki ptaszki to należy przynajmniej zaobrączkować by wiadomo było co zostało strącone wink
  • beja_81 12.02.11, 23:40
    > Wciągnie Cię w silnik to pożałujesz, latawico jedna tongue_out Latać tak bez żadnego na
    > dzoru?

    > Taki ptaszki to należy przynajmniej zaobrączkować by wiadomo było co zostało st
    > rącone wink

    Ty latawcu jeden...mi nadzór nie potrzebny...
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • user0001 12.02.11, 23:45
    > Ty latawcu jeden...mi nadzór nie potrzebny...

    Ja, latawiec?

    Twardo stąpam po ziemi. No chyba, że ziemia się kołysze i próbuje mnie uderzyć wink

    A wracając do nadzoru, to pewnie bardziej interesowałby Ciebie partnerski układ oparty na wzajemnym zaufaniu tongue_out
  • beja_81 12.02.11, 23:50
    > Twardo stąpam po ziemi. No chyba, że ziemia się kołysze i próbuje mnie uderzyć

    a więc stąpaj ile wlezie...wink

    > A wracając do nadzoru, to pewnie bardziej interesowałby Ciebie partnerski układ
    > oparty na wzajemnym zaufaniu tongue_out

    To raczej oczywiste...choć po co zmieniać coś co mi teraz odpowiada najbardziej...big_grin władza w pojedynkę
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • czarnamajka75 12.02.11, 23:32
    o Kolega politycznie tak zaczyna..?
  • user0001 12.02.11, 23:37
    Nie mieszajmy mnie z polityką.

    Uważam, że polityków należy ustawić pod ścianą w trzeciej kolejności (po tym jak rozstrzelamy wszystkich prawników i psychoanalityków).
  • czarnamajka75 12.02.11, 23:45
    uf...co za ulga...ja mogę tylko o komin elektrowni zahaczyć,ale on oświetlony
    niepokoi mnie kto w wyliczance Usa jest po psychoanalitykach hę?
  • user0001 12.02.11, 23:49
    No jak to kto? zawodowi politycy, czyli tacy którzy w ciągu ostatnich dwóch kadencji nie skalali rąk dniem uczciwej pracy.
  • jejek11 12.02.11, 23:30
    panowie pozazdrościli pierwszemu nieszczęśnikowi..

    a miał to być poważny wątekwink
  • beja_81 12.02.11, 23:33
    To prawda...ale luż, jak się artykuł pojawi, zamieścisz linka i... będzie poważnie big_grin
    --
    Metric, "Help, I'm Alive"
  • user0001 12.02.11, 23:40
    Będzie nawet śmiertelnie poważnie,

    Weźmie jakaś ciapa, na przykład mojego pokroju, przeczyta, stwierdzi, że to jego los, pomyśli, że nie ma odwrotu z tej spirali i postanowi naśladować Wertera...
  • jejek11 12.02.11, 23:46
    bez przesady..raczej zobaczy, że jest więcej takich nieszczęśników, a to oznacza, że problem jest do przeżycia, że nie jest to aż takie straszne i wyjątkowe..
  • user0001 12.02.11, 23:52
    To, że problem jest powszechny ma być pocieszeniem?

    Może potem mi powiesz jeszcze, że ofiara epidemii ma się cieszyć, że nie umiera sama? Ech, ta polska natura wink
  • jejek11 13.02.11, 00:04
    nie to,że problem powszechny, tylko, ze inni z problemem jakoś żyją. Znaczy - można przeżyć.
  • czarnamajka75 13.02.11, 00:08
    ...no pojawilo się -ale tylko wątek o lulaniu jablek sad
  • user0001 13.02.11, 00:12
    Co się pojawiło i jakie jabłka ktoś lula? I co to właściwie znaczy "lulanie jabłek"?

    Chyba jestem z innej bajki sad
  • czarnamajka75 13.02.11, 00:18
    pojawiła się"zajawka" artykułu który był punktem wyjścia do jakże owocnej dyskusji ...koles lulał jabłka w reklamowce - nie podano rodzaju jabłek
  • user0001 13.02.11, 00:20
    To nie można było podlinczyć?
  • user0001 13.02.11, 00:11
    Są tam w artykule jakieś dane liczbowe?
    Może odniesienie ilości osobników żyjących w takim marazmie do ogólnej liczby singli w tej grupie wiekowej?
    "problem jest powszechny" nie przemawia do faceta który codziennie musi pracować z analitykami naciągającymi dane liczbowe do ich "pięknych" hipotez.
  • jejek11 13.02.11, 00:21
    dobra, poddaję się.

    danych liczbowych nie ma, statystyka to wsadzenie człowieka głową do pieca, a nogami do lodówki i wyliczenie sredniej temperatury.
    Są trzy indywidualne historie.
    chodziło mi tylko o to, że wreszcie ktoś przedstawił problem męskiej samotności.
    i że może niektórym pomogłoby zobaczenie, że podobny problem mają inni.
    Z poczuciem bycia niezrozumianą przez świat idę spać.:p
  • user0001 13.02.11, 00:30
    OK, ja też zmykam.

    Wszystkim forumowym kolegom i osobom podającym się za koleżanki życzę dobrej nocy wink
  • piorex12 13.02.11, 11:06
    jejek11 napisała:

    > ...a dziś w Wysokich był artykuł o samotnych mężczyznach po trzydziestce. Którz
    > y szukają i nie mogą znaleźć, albo wracają do pustego mieszkania, gdzie czekają
    > na nich tylko koty.
    >
    > Ciekawe odwrócenie stereotypu.
    > (niestety nie mogę wrzucić linka, bo artykułu nie ma jeszcze na necie)
    Ja tez jestem facetem grubo po 30. Nie należe do bardzo wysokich ani tez do bardzo niskich. Ale ja nie szukam juz od kilkunastu lat. Bo i po co? Kilka dni temu widziałem sie z kolega mojego dalszego faceta, ktory powiedzial mi, ze np w stolicy kobieta, która jest wolna po 30 to ku... albo rozwódka. I ja niestety podzielam to zdanie w 100%. Zbyt wiele srodków juz zainwsestowałem w swoja samotnośc, że przechodzenie na zwiazek mi sie nie opłaca, bo poniose zbyt duże straty. A zyc w zgorzkniałym zwiazku i bez szans na rozwój nie ma sensu.
  • aretah 13.02.11, 12:59
    zdaje się, ze TY i bez związku zgorzkniały jesteś

    --
    - wie pan,nawet fuck nie znaczy już dzisiaj tego , co kiedyś. Szkoda w zasadzie
  • piorex12 14.02.11, 10:42
    aretah napisała:

    > zdaje się, ze TY i bez związku zgorzkniały jesteś
    >
    Tylko, ze atrakcyjne i inteligentne męzatki oraz moi znajomi maja o mnie całkiem inna opinie. Tylko stare i bez powodzenia kaszaloty tak o mnie mowia. Te, które nigdy w przszlosci nie miały powodzenia lub szukały ksiecia na białym koniu a teraz z braku czasu chca brac jak leci. Ale nie zawsze in to pozytywnie wychodzi
  • czarnamajka75 14.02.11, 16:13
    w takim razie to taka poza specjalnie na to forum przyjęta??
  • a-g-l-a-j-a 13.02.11, 13:08
    aaa... czyli do stolicy się nie przenosić, jakby co, bo już za rok z kawałkiem (jezeli dobrze liczę) zasłużyłabym na miano warszawskiej kurwy... I to ja... hmm, nie dziwię się już, ze tak wiele kobiet w Warszawie wybiera samotność... lepsze to niż przebieranie w tak mocno skrzywionych męzczyznach /facetach chyba raczej, bo mężczyzną bym nie nazwała/, niektóre skrzywienia fajne są... ale takie nie.. i tego chyba nawet leczyć się nie da...

    "Zbyt wiele srodków juz zainwsestowałem w swoja samotnośc, że przechodzenie na zwiazek mi sie nie opłaca, bo poniose zbyt duże straty."
    A z tego to sobie zrobię sygnaturkę big_grin

  • czarny.onyks 13.02.11, 13:48
    i w tej inwestycji jest pies pogrzebany...

    niestety wielu wybiera taką samotność......bo zainwestowali w mieszkanie, sprzęt.... spokój...
    a kobieta to rozwali w drobny mak...

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • lesher 13.02.11, 13:58
    Ojjjj Onyksiu.
    Nawet nie wiesz jak celnie trafiłaś....
    Powiem, że.... tak też bywa wink
  • lesher 13.02.11, 14:00
    Aczkolwiek nie przyszło mi nigdy do głowy żeby to nazwać "inwestowaniem w samotność" big_grin
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 13.02.11, 14:06
    Ale to chyba nie tylko samotnych mężczyzn dotyczy...
    Są tak samo kobiety, które też już jakoś sobie wszystko ułożyły, nauczyły się żyć samotnie.
    Bo w końcu skoro raz czy drugi w życiu nie wyszło, albo zwyczajnie - wciąż się jeszcze nie spotkało tego Kogoś, jedynego i wyjątkowego, to nie sposób trwać w zawieszeniu w nieskończoność...
    --
    dobra, dość tego marudzenia!!! do roboty!!!
    a tu sobie gram...
    gg 925295
  • czarny.onyks 13.02.11, 14:17
    ależ wiem...
    widzę to....

    dodatkowo tacy mężczyźni stają się odrobinę złośliwiwink
    mają po 30 parę lat ...i zamykają swój świat przed kobietami....
    bo to zło chodzące...
    a my przecież cudowne jesteśmywink

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • lesher 13.02.11, 14:57
    > dodatkowo tacy mężczyźni stają się odrobinę złośliwiwink
    Odrobina złośliwości jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziła wink. No fakt, czasem z piedestału strąca i (jak to ślicznie jejek11 niedawno ujęła) wtedy po grzmotnięciu w glebę nieco dupa boli, ale to przecież zdrowe jest nawet w pewnym sensie suspicious

    > mają po 30 parę lat ...i zamykają swój świat przed kobietami....
    Ja bym nie powiedział, że zamykają. Po prostu wysoko poprzeczkę zawieszają.
    I ku rozpaczy niektórych zamiast wykazać się elastycznością i po bożemu ją obniżyć, tak aby i hipopotam był w stanie przeskoczyć, to cholery całkowicie rezygnują jeżeli nie znajdzie się odpowiedni egzemplarz wink

    > a my przecież cudowne jesteśmywink
    Niektóre rzeczywiście cudowne... a niektóre cudowne wyłącznie we własnym mniemaniu suspicious
  • czarny.onyks 13.02.11, 15:12
    ale i zbytnia złośliwość potrafi odpychać....
    nie każda to wytrzymawink

    no właśnie...czasem tak wysoko ustawiona...bo może nie chcą z nikim dzielić życia...łożawink
    może boją się....
    ale wmawiają sobie i innym, że żadna kobieta nie jest w stanie przeskoczyć poprzeczki...
    a problem tkwi zupełnie gdzie indziej...

    tak się zastanawiam...
    lepiej być zahukanym zwierzątkiem nie wierzącym w siebie...czy kobietą, która lubi siebie??
    ta cudowność...wiesz, dobrze, że w cudzysłowususpicious

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • lesher 13.02.11, 16:29
    > ale i zbytnia złośliwość potrafi odpychać....
    > nie każda to wytrzymawink

    Jak to często bywa potrzebny jest umiar i właściwa równowaga wink

    > no właśnie...czasem tak wysoko ustawiona...bo może nie chcą z nikim dzielić życ
    > ia...łożawink
    > może boją się....
    > ale wmawiają sobie i innym, że żadna kobieta nie jest w stanie przeskoczyć popr
    > zeczki...
    > a problem tkwi zupełnie gdzie indziej...
    Niee, nie żadna. Ale również nie każda.

    >
    > tak się zastanawiam...
    > lepiej być zahukanym zwierzątkiem nie wierzącym w siebie...czy kobietą, która
    > lubi siebie??
    Być kobietą która lubi siebie - to na pewno zawsze.

    > ta cudowność...wiesz, dobrze, że w cudzysłowususpicious
    Onyksiu, no wiesz przecież że akurat Ciebie to bardzo lubię!!
    (ale dogryzać od czasu do czasu mimo to Ci będę, żebyś nie myślała że taryfę ulgową masz jakąś przez to big_grin)
  • czarny.onyks 13.02.11, 17:14
    trudno z tymi dzisiejszymi mężczyznami...wybredni, drobiazgowi, złośliwi, wymagający...
    bez Was źle, a z Wami...oj trudno czasem....tongue_out

    aa....Ty się tu nie podlizujsuspicioussuspicious
    i tak nie wierzętongue_out


    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • lesher 13.02.11, 20:19
    > trudno z tymi dzisiejszymi mężczyznami...wybredni, drobiazgowi, złośliwi, wymag
    > ający...
    > bez Was źle, a z Wami...oj trudno czasem....tongue_out

    A wiesz, że to się marudzenie nazywa tongue_out

    > i tak nie wierzętongue_out
    Dogryzanie masz zapewnione. Jakem Zagłoba wink
  • czarny.onyks 14.02.11, 17:40
    marudzeniesuspicioussuspicioussuspicious
    nie znoszę tego słowa...mam na niego alergięsuspicious

    Zagłobo.....ale bądź czasem miły i delikatnytongue_out

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • lesher 14.02.11, 19:23
    > marudzeniesuspicioussuspicioussuspicious
    > nie znoszę tego słowa...mam na niego alergięsuspicious

    Taaak? Ale dlaczego, no nie rozumiem suspicious??

    > Zagłobo.....ale bądź czasem miły i delikatnytongue_out
    No CZASEM będę (poprawka: postaram się być, efektu nie gwarantuję wink)
  • piorex12 14.02.11, 10:46
    a-g-l-a-j-a napisała:

    > aaa... czyli do stolicy się nie przenosić, jakby co, bo już za rok z kawałkiem
    > (jezeli dobrze liczę) zasłużyłabym na miano warszawskiej kurwy... I to ja... hm
    > m, nie dziwię się już, ze tak wiele kobiet w Warszawie wybiera samotność... lep
    > sze to niż przebieranie w tak mocno skrzywionych męzczyznach /facetach chyba ra
    > czej, bo mężczyzną bym nie nazwała/, niektóre skrzywienia fajne są... ale takie
    > nie.. i tego chyba nawet leczyć się nie da...
    >
    > "Zbyt wiele srodków juz zainwsestowałem w swoja samotnośc, że przechodzenie
    > na zwiazek mi sie nie opłaca, bo poniose zbyt duże straty."

    > A z tego to sobie zrobię sygnaturkę big_grin
    > Milo mi ,ze pani spodobało sie moje powiedzenie. A co do skrzywien to ja wole takie niz bycie desperatką lub k.. i łapanie faceta np. na dziecko (bo i takie znam przypadki). Wiec kazdy ma jak widac swoje upodobanie i zdanie na ten temat
  • czarny.onyks 13.02.11, 13:53
    piorex12 napisał:


    >Ale ja nie szukam juz od kilkunastu lat. Bo i po co? Kilka dni te
    > mu widziałem sie z ....kolega mojego dalszego faceta..., ktory powiedzial mi, ze np w
    > stolicy kobieta, która jest wolna po 30 to ku... albo rozwódka.

    taaa...
    nawet nie chce się komentować...
    nawet jak ktoś kocha mężczyzn, nie musi od razu tak krytykować kobiety...



    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • piorex12 14.02.11, 10:38
    czarny.onyks napisała:

    > piorex12 napisał:
    >
    >
    > >Ale ja nie szukam juz od kilkunastu lat. Bo i po co? Kilka dni te
    > > mu widziałem sie z ....kolega mojego dalszego faceta..., kt
    > ory powiedzial mi, ze np w
    > > stolicy kobieta, która jest wolna po 30 to ku... albo rozwódka.
    >
    > taaa...
    > nawet nie chce się komentować...
    > nawet jak ktoś kocha mężczyzn, nie musi od razu tak krytykować kobiety...
    > O ile dobrze zrozumiałem, To ja nie byłem i nie jestem i prawdopodobnie nigdy nie bede homoseksualistą. Ja tylko stwierdzam prawde i wyrazam swoja opinie. Jak widac prawda boli.
    >
    >
  • czarny.onyks 14.02.11, 17:31
    ale jaka prawda?
    co Ty wiesz o kobietach, skoro ich unikasz od kilkunastu lat?
    a to co powiedział znajomy znajomego....
    wybacz....to głupie....

    znam wiele fajnych, wartościowych osób po 30...zarówno mężczyzn jak i kobiet...
    i nie mieszczą się w żadnej z dwóch podanych kategorii...

    szkoda, że tak myślisz...
    choć z jednej strony to ułatwia samotność...bo skoro wszystkie kobiety to kur... i rozwódki
    to wyboru żadnego nie masz i musisz nieść swój ciężar na plechach....
    taki samotny biały żagiel...
    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • piorex12 15.02.11, 07:46
    O.K. Mogę zgodzic sie ze stwierdzeniem, ze czasami powtarzanie pewnych rzeczy jest nieeleganckie.
    Natomiast nie moge zgodzic sie ze stwierdzeniem, że unikam kobiet. To bzdura. Mam dobre zdanie u zajetych kobiet, które zyja w udanych związkach. Podobnie i u facetów. Uważam, że w wieku 30 lat wolne i atrakcyjne kobiety to mit. Nigdy taki produkt nie bedzie sam. Wolne to tylko kaszaloty i te ktore z jakis tam wzgledów nie miały powodzenia. Wiec lepiej bedzie jak zostana same i pogodza sie z tym faktem a nie stosuja rózne zabiegi, by nimi nie zostac (desperacja czy na siłe zostanie samotna matką).
    A co do mojej samotnosci to wiem, że na 100%. będe tzw samotnym zaglem. I wiem, ze jest to moje przeznaczenie i chocbym nie wiem jakie działania robił to nie zmieni to w/w faktu. A to dlatego, że zostałem wychowany na uczciwego i lojalnego faceta. Myślałem, ze tacy faceci jak ja moga miec spore powodzenie u atrakcyjnych i inteligentnych kobiet ale jak pokazuje doswiadczenie bardzo mylilem się.
    Fakt!!! nie mam dzisiaj zadnego wyboru. Nie mam zamiaru po raz kolejny dawac oblewac się wiadrem pomyj czy gnojówka ze szamba. A w/w kobiety wolne po 30 nie daja 100% gawrancji stworzenie udanego zwiazku. A ja jeszcze kilkanascie lat temu to brałem pod uwagę.
    Dzisiaj spiewajac za K. Gizowską cyt:" ...Poukladałem sobie świat i nie zostawie tego już" wiem, że taki jest mój los. Wiem, że głową muru sie nie przebije. Przynajmniej usłysze od wielu znajomych to, że jest sam, niz, że zyje w drętwym zwiazku i zwiazal sie z kims kto nigdy nie mial zadnego powodzenia czy kurwą.
  • czarodziejka99 15.02.11, 08:53
    piorex12 napisał:

    > A co do mojej samotnosci to wiem, że na 100%. będe tzw samotnym zaglem. I wiem
    > , ze jest to moje przeznaczenie i chocbym nie wiem jakie działania robił to nie
    > zmieni to w/w faktu. A to dlatego, że zostałem wychowany na uczciwego i lojal
    > nego faceta. Myślałem, ze tacy faceci jak ja moga miec spore powodzenie u atrak
    > cyjnych i inteligentnych kobiet ale jak pokazuje doswiadczenie bardzo mylilem się.
    Zawsze myślałam że uczciwi i lojalni faceci maja najwieksze powodzenie u kobiet ..więc?
    A co do samotności to niektorzy sie poprostu przyzwyczajaja do niej a naewt ja kochaja ...znam takich facetów ale sa to ci którzy nigdy nie byli w jakich dłuzszych związkach i raczej egoistyczne maja myslenie i watpie ze potrafiliby kiedykowlwiek pomyslec o kiimś innym a nie tylko o sobie....
    --
    www.youtube.com/watch?v=mLxYzju_G88
  • piorex12 15.02.11, 14:20
    Co więc???
    Ja byłem w zwiazku niecałe 2 tygodnie? Dziweczyna zerwała ze mna bo na hotyzoncie pojawil sie ktos bardziej konkurencyjny i atrakcyjniejszy. O.K. Ale po ok. pól roku postanowila wrócic do mnie. Ale tym razem ja powiedziałem NIE. Dzisiaj zyje w zwiazku z facetem, który pomaga jej sie malowac. Ma co jakis czas naturalne barwy pod oczami. I jest bardzo szczęsliwa. Próbowałem jeszcze stworzyc zwiazek z atrakcyjnymi i inteligentnymi kobietami (bo tylko takie mogą stworzyc udany zwiazek) ale panuje taki pogląd jak "solidarnośc jajnikow" i ok. 99% moich oferty bylo odrzucanych. Dlatego zrozumiałem, że takie mam przeznaczenie. Bardzo dziekuje w/w kobietom i jestem nim nawet wdzięczny, bo dzieki nim nauczylem sie zyc bez kobiety (stały zwiazek). Nigdy nie byłem i bynajmniej nie jestem egoistą? I fakt bardzo polubiłem swoja samotnośc.
  • lesher 15.02.11, 18:19
    > Ja byłem w zwiazku niecałe 2 tygodnie? Dziweczyna zerwała ze mna bo na hotyzonc
    > ie pojawil sie ktos bardziej konkurencyjny i atrakcyjniejszy. O.K. Ale po ok. p
    > ól roku postanowila wrócic do mnie. Ale tym razem ja powiedziałem NIE.

    No lajf. Ale to był JEDEN przypadek!! A Ty na tej podstawie już całą teorię stworzyłeś.
  • piorex12 15.02.11, 18:35


    > No lajf. Ale to był JEDEN przypadek!! A Ty na tej podstawie już całą teorię stw
    > orzyłeś.

    Ale to była dla mnie lekcja, za która jestem wdzieczny Opatrznosci. Nauczyłem się, by nie ufac własnie tym mniej atrakcyjnym kobietom. Dlatego próbowałem stworzyc zwiazek z innymi kobietami (bardziej inteligentnymi i atrakcyjnymi) ale jak widac one sie mną nie interesowały.
  • robert.83 16.02.11, 13:35

    Niczego się nie nauczyłeś tylko się u p r z e d z i ł e ś.

    Byłeś w związku, który nie wypalił i przez to uważasz, że żaden związek z żadną kobietą nie wypala.

    To tak jakby Ci się zepsuł samochód - też nie wsiądziesz już do żadnegotongue_out?

    --
    Visit the stars, do it on Mars
    Baby, Lets kiss the stars goodnight
  • robert.83 16.02.11, 14:03
    > To tak jakby Ci się zepsuł samochód - też nie wsiądziesz już do żadnegotongue_out?

    No może nie powinienem porównywać pięknych, seksownych, niedostępnych obiektów pożądania do kobiet big_grin.


    --
    Visit the stars, do it on Mars
    Baby, Lets kiss the stars goodnight
  • czarny.onyks 16.02.11, 14:30
    grabisz sobie kolego.....oj, grabisz....

    i wykraczesz tak...że wszystkie seksowne obiekty pożądania będą zamykały przed Tobą podwojetongue_out

    --
    Uważaj o czym marzysz, bo marzenia mogą się spełnić...
  • robert.83 16.02.11, 14:54

    I tak oto kobieta - wyzwolona, w pełni świadoma siebie, samodzielna i inteligentna...

    ... rzekła do mężczyzny, że CHCE być porównywana do seksownego obiektu pożądania.


    Świat zakręca i zawraca na naszych oczachsmile.

    --
    Visit the stars, do it on Mars
    Baby, Lets kiss the stars goodnight
  • lesher 16.02.11, 14:35
    Artur Davidson, wynalazca i założyciel HD Motor Corporation zmarł i poszedł do nieba. Sw.Piotr witając go u bram rzekł:
    - Ponieważ byłeś dobrym człowiekiem, a Twoje motocykle zmieniły świat, w nagrodę możesz wybrać z kim chciałbyś tu przebywać.
    Po chwili zastanowienia Davidson powiedział:
    - Chcę przebywać z Bogiem.
    Sw.Piotr zabrał więc Artura do sali tronowej i przedstawił go Bogu. Wtedy Artur zapytał Boga:
    - Czy to nie ty przypadkiem wynalazłeś kobietę?
    - O, tak – odrzekł Bóg.
    - Więc muszę Ci powiedzieć, jak profesjonalista profesjonaliście, że Twój wynalazek ma kilka poważnych wad konstrukcyjnych:
    - występują duże wahania w przedniej części;
    - strasznie brzęczy przy wysokich prędkościach;
    - tył z reguły jest za miękki i za bardzo się trzęsie;
    - wlot powietrza jest zdecydowanie za blisko wydechu, oraz;
    - koszty utrzymania są horrendalne.
    - Hmmmm – rzekł Bóg - trudno się z tobą nie zgodzić, ale poczekaj chwilę .
    Podszedł do swego Niebiańskiego Komputera, wpisał kilka komend i po chwili wrócił z wydrukiem.
    - Cóż – powiedział do Artura Davidsona – możliwe, że popełniłem kilka błędów, ale z tych danych wynika, że zdecydowanie więcej facetów ujeżdża MÓJ wynalazek!
  • piorex12 16.02.11, 17:13
    robert.83 napisał:

    >
    > Niczego się nie nauczyłeś tylko się u p r z e d z i ł e ś.
    >
    > Byłeś w związku, który nie wypalił i przez to uważasz, że żaden związek z żadną
    > kobietą nie wypala.
    >
    > To tak jakby Ci się zepsuł samochód - też nie wsiądziesz już do żadnegotongue_out?
    > Nie nie mam uprzedzeń.
    A co do samochodu to mam w zwyczaju, że dbam o samochód i wiem co mi moze nawalic. Jesli wybieram sie w dłuzsza trase to staram się robic taki pobiezny remont (prawdopodobieństwo awarii) . A mój samochod, którego uzywam jeszcze mnie nigdy nie zawiódł. Oczywsicie nie wykluczam nagłej awarii. Ewentualne czesci zuzyte staram sie wymieniac profilaktycznie, pomimo, ze jeszcze sprawnie funkcjonują. Posiadam samochód, który w sondażach czy opiniach kierowców ma najmniejsza awaryjnośc.
    Ale fajny podałes przykład.
  • waganiemama 16.02.11, 12:32
    >Próbowałem jeszcze stworzyc zwiazek z atrakcyjnymi i inteligentnymi kobietami
    ale panuje taki pogląd jak "solidarnośc jajnikow" i ok. 99% moich oferty bylo odrzucanych. Dlatego zrozumiałem, że takie mam przeznaczenie.

    big_grinbig_grinbig_grin
    rety....człowieku, Ty jesteś po prostu.... absurdalny!.... czyli ta jedna, z którą miałeś dwutygodniowy (!) "związek" (??!?!?!?!) zmówiła się z wszystkimi posiadaczkami jajników, żeby cię ignorowały??? bo taki panuje pogląd?!?

    po prostu wyborne! big_grin


    --
    www.youtube.com/watch?v=6uGCHt_ycfo
  • piorex12 16.02.11, 17:05
    waganiemama napisała:


    >
    > big_grinbig_grinbig_grin
    > rety....człowieku, Ty jesteś po prostu.... absurdalny!.... czyli ta jedna, z kt
    > órą miałeś dwutygodniowy (!) "związek" (??!?!?!?!) zmówiła się z wszystkimi pos
    > iadaczkami jajników, żeby cię ignorowały??? bo taki panuje pogląd?!?
    >
    > po prostu wyborne! big_grin
    >
    > Nie Nie Nie!!! dwa rózne srodowiska! Tamta kobieta była z innego. A 'solidarnosc jajnikow" była wówczas, kiedy trafiłem na kobiete o pewnych pogladach w czasach studenckich. Kiedy chciałem się z nią umówic drugi raz na spotakie to stwierdzila, że to nie ma sensu. A jesli chodzi o przyczyne odmowy to podala mi cyt: brak konkurencyjnosci, pochodzenie społeczne i kwestie finansowe. Bowiem nie bylem zwolennikiem przebywania w wysoce luksusowych knajpach czy lokalach. A nastepne dziwczyny, z ktorymi chciałem sie umowic już uzywały podobnej terminologi, celem odmowy spotkania. Nawet żadano ode mnie wczesniej przedstwaienia planu spotkania czy wysokosci srodków przeznaczonych na organizacje spotakania. I to jest ta solidarnośc jajnikow. Wiem ,ze dla niektórych może to być głupie. Ale taka jest prawda. A ocene pozostawiam Państwu
  • beja_81 16.02.11, 18:57
    A może Ty nie do tej latarni co trzeba podchodziłeś...? Może na mieście są gdzieś tańszewink?
    --
    Boys don't cry
  • piorex12 16.02.11, 19:03
    beja_81 napisała:

    > A może Ty nie do tej latarni co trzeba podchodziłeś...? Może na mieście są gdzi
    > eś tańszewink?
    O ile dobrze pamietam to alfonsem nie byłem i nie jestem i nigdy nie umawiałem sie z dziwkami z pod latarni. Własnie takie omijam szerokim łukiem.
  • beja_81 16.02.11, 19:08
    Gdybyś był alfonsem...to przynajmniej byś na tym zarobił...nie myl pojęć big_grin
    --
    Boys don't cry
  • piorex12 16.02.11, 19:11
    beja_81 napisała:

    > Gdybyś był alfonsem...to przynajmniej byś na tym zarobił...nie myl pojęć big_grin
    Ale mnie taki interes nie interesuje.
  • beja_81 16.02.11, 19:16
    A czy ja Ci coś sugeruję...nie chwytasz zupełnie co piszę do Ciebie (to był żart!!!).

    --
    Boys don't cry
  • metalin 16.02.11, 19:26
    Pozwolę sobie na mały wtręt : najważniejsze , nie uogólniać, każda pcia ma , że tak powiem, swoje wady i zalety , kanalie trafiają się i tu i tu.
    Alkoholizm dotyczy już obu płci, zdrada takoż, wygodnictwo również, patologiczna zazdrość też.....więc nie warto chyba udowadniać tylko swoich racji a może stworzyć ........................................................................nową jakość, hę!? wink
  • piorex12 17.02.11, 12:36
    beja_81 napisała:

    > A czy ja Ci coś sugeruję...nie chwytasz zupełnie co piszę do Ciebie (to był żar
    > t!!!).
    > Niestety nie jestem taki kumaty pomimo mojego wykształcenia. Przepraszam
  • czarodziejka99 16.02.11, 22:07
    piorex12 napisał:

    > Co więc???
    > Ja byłem w zwiazku niecałe 2 tygodnie? Dziweczyna zerwała ze mna bo na hotyzonc
    > ie pojawil sie ktos bardziej konkurencyjny i atrakcyjniejszy. O.K. Ale po ok. p
    > ól roku postanowila wrócic do mnie. Ale tym razem ja powiedziałem NIE. Dzisiaj
    > zyje w zwiazku z facetem, który pomaga jej sie malowac. Ma co jakis czas natur
    > alne barwy pod oczami. I jest bardzo szczęsliwa. Próbowałem jeszcze stworzyc z
    > wiazek z atrakcyjnymi i inteligentnymi kobietami (bo tylko takie mogą stworzyc
    > udany zwiazek) ale panuje taki pogląd jak "solidarnośc jajnikow" i ok. 99% moic
    > h oferty bylo odrzucanych. Dlatego zrozumiałem, że takie mam przeznaczenie. B
    > ardzo dziekuje w/w kobietom i jestem nim nawet wdzięczny, bo dzieki nim nauczyl
    > em sie zyc bez kobiety (stały zwiazek). Nigdy nie byłem i bynajmniej nie jestem
    > egoistą? I fakt bardzo polubiłem swoja samotnośc.
    Co to znaczy "solidarnośc jajników"?
    Jak wierzysz w przeznaczenie to idz do wrózki jest taka podobno pół W.wy tam jezdzi i podobno sie sprawdza....
    A tak serio to...nie kazdy potrafi pokochac samotnośc...zazdroszce tym
    co potrafią bodaj ja polubic...
    i nie napisałam ze jestes egoistą.....i nie ironizuj bo wątpie ze kobiety "malowane " sa szczęsliwe...
    --
    www.youtube.com/watch?v=mLxYzju_G88

    --
    www.youtube.com/watch?v=mLxYzju_G88
  • flirting.shadow 15.02.11, 18:19
    czarodziejka99 napisała:
    > A co do samotności to niektorzy sie poprostu przyzwyczajaja do niej a naewt ja
    > kochaja ...znam takich facetów ale sa to ci którzy nigdy nie byli w jakics dłuz
    > szych związkach i raczej egoistyczne maja myslenie i watpie ze potrafiliby kied
    > ykowlwiek pomyslec o kiimś innym a nie tylko o sobie....

    Na początku Ci nieźle szło, ale potem całkiem popłynęłaś. Czy ktokolwiek wchodzi w związek z altruizmu? Wiąże się z kimś, bo jemu tak odpowiada, a nie po to, by bezinteresownie kogoś uszczęśliwiać.
  • lesher 15.02.11, 18:49
    > Zawsze myślałam że uczciwi i lojalni faceci maja najwieksze powodzenie u kobiet
    > ..więc?
    Oj, niekoniecznie...

    > A co do samotności to niektorzy sie poprostu przyzwyczajaja do niej a naewt ja
    > kochaja ...

    Ano tak smile

    > znam takich facetów ale sa to ci którzy nigdy nie byli w jakich dłuz
    > szych związkach i raczej egoistyczne maja myslenie i watpie ze potrafiliby kied
    > ykowlwiek pomyslec o kiimś innym a nie tylko o sobie....
    Potrafiliby, potrafili...
    Ale często też mają wymagania...
    Wydaje mi się, że zmienił się trochę sposób myślenia. Kiedyś tzw. presja społeczna powodowała że "sparowanie się" było właściwie pewnego rodzaju przymusem i faceci jak nie znaleźli wymarzonej Julii w pewnym momencie nie mieli wyjścia i brali "co leci".
    Teraz jest inaczej. Przez to spadła nasza zdolność do kompromisów. Albo księżniczka, albo... nikt (ewentualnie kot smile)
  • lesher 15.02.11, 18:15
    > Uważam, że w wieku 30 lat wolne i atrakcyjne kobiety to mit. Nigdy ta
    > ki produkt nie bedzie sam. Wolne to tylko kaszaloty i te ktore z jakis tam wzgl
    > edów nie miały powodzenia.

    Zdecydowanie uogólniasz. Oczywiście na pewno takie przypadki też się zdarzają, ale też jest sporo całkiem fajnych 30-tek...
    A w Tobie nie ma przypadkiem przyczyny??

    > A w/w kobiety wolne po 30 nie
    > daja 100% gawrancji stworzenie udanego zwiazku.

    Oczywiście, że nie dają gwarancji. Tak samo jak nie dają gwarancji stworzenia udanego związku kobiety po 20-tce, 40-tce, czy 60-tce...
  • piorex12 15.02.11, 18:37
    lesher napisał:

    > > Uważam, że w wieku 30 lat wolne i atrakcyjne kobiety to mit. Nigdy ta
    > > ki produkt nie bedzie sam. Wolne to tylko kaszaloty i te ktore z jakis ta
    > m wzgl
    > > edów nie miały powodzenia.
    >
    > Zdecydowanie uogólniasz. Oczywiście na pewno takie przypadki też się zdarzają,
    > ale też jest sporo całkiem fajnych 30-tek...
    > A w Tobie nie ma przypadkiem przyczyny??

    Jaka przyczyna??? Nie mowie, ze jestem ideałem.

    >
    > > A w/w kobiety wolne po 30 nie
    > > daja 100% gawrancji stworzenie udanego zwiazku.
    >
    > Oczywiście, że nie dają gwarancji. Tak samo jak nie dają gwarancji stworzenia u
    > danego związku kobiety po 20-tce, 40-tce, czy 60-tce...
  • lesher 15.02.11, 19:03
    > Jaka przyczyna??? Nie mowie, ze jestem ideałem.
    Może Ci daleko do tego ideału. I nie piszę tego złośliwie.

    Ja sam przyzwyczaiłem się do samotnickiego życia (może nawet też w pewnym sensie je polubiłem??). Ale zdaję sobie świetnie sprawę, że w dużej mierze przyczyna jest "we mnie" (częściowo może i z mojej winy, ale w dużej mierze tak po prostu wyszło, tak a nie inaczej akurat się potoczyło moje życie). Szukanie winnych gdzieś indziej jest często oszukiwaniem samego siebie...
  • beja_81 15.02.11, 19:41
    > Uważam, że w wieku 30 lat wolne i atrakcyjne kobiety to mit. Nigdy ta
    > ki produkt nie bedzie sam.

    A ja pracuje w otoczeniu właśnie kobiet około 30-ki i powiem Ci, że te które są same, są atrakcyjne, inteligentne itd. I nie zgodzę się z tym, że skoro są same to muszą być brzydkie ... big_grin.

    > A co do mojej samotnosci to wiem, że na 100%. będe tzw samotnym zaglem. I wiem
    > , ze jest to moje przeznaczenie i chocbym nie wiem jakie działania robił to nie
    > zmieni to w/w faktu. A to dlatego, że zostałem wychowany na uczciwego i lojal
    > nego faceta. Myślałem, ze tacy faceci jak ja moga miec spore powodzenie u atrak
    > cyjnych i inteligentnych kobiet ale jak pokazuje doswiadczenie bardzo mylilem s
    > ię.

    Tak Ciebie czytam i chyba wiem w czym tkwi powód twojego braku powodzenia...Nie wiem, czy już ktoś Ci to powiedział, ale jesteś strasznie próżny...
    Już pisząc na forum od razu wzbudzasz w kobiecie odruch niechęci. Nie podoba mi się to twoje podejście do kobiet, to twoje generalizowanie...

    > A w/w kobiety wolne po 30 nie daja 100% gawrancji stworzenie udanego zwiazku. A ja >jeszcze kilkanascie lat temu to brałem pod uwagę.

    Nie wiedziałam, że to wiek wyznacza jakiekolwiek gwarancje udanego związku... Ale no tak gwarancja też się kiedyś kończy... Czy Ty masz też jakiś okres ważności... Nieeeee, na Ciebie w ogóle nie było gwarancji wink

    > . Przynajmniej usłysze od wielu znajomych to, że jest sam, niz, że zyje w drętwym zwiazku >i zwiazal sie z kims kto nigdy nie mial zadnego powodzenia czy kurwą

    W drugą stronę, mogłabym Ci powiedzieć to samo ...nie chcę Ciebie...Ty nie masz powodzenia u kobiet kropka big_grin


    --
    Boys don't cry
  • piorex12 16.02.11, 09:09
    Niestety ja nie generalizuję. To podejscie do kobiet jest wynikiem Waszego zachowania w stosunku do mojej osoby i pewnie tez mody jaka panuje.
  • lesher 16.02.11, 11:17
    > ewnie tez mody jaka panuje
    Eee, ale o co chodzi?
  • piorex12 16.02.11, 17:16
    lesher napisał:

    > > ewnie tez mody jaka panuje
    > Eee, ale o co chodzi?
    Chodziło mi o to, że w moim srodowisku ok.95% kobiet woli prowadzic zycie singla, niz wiazac sie z facetem byle jakim, bo co kolezanki powiedzą? Czyli wpływ innych na zwiazek. I wygodne zycie. Bez cięzkiej pracy i nadmiaru obowiazków.
  • lesher 16.02.11, 17:29
    > Chodziło mi o to, że w moim srodowisku ok.95% kobiet woli prowadzic zycie singl
    > a, niz wiazac sie z facetem byle jakim, bo co kolezanki powiedzą?
    A nie przyszło Ci do głowy, że przyczyną nie jest wcale "co koleżanki powiedzą", tylko po prostu chcą się wiązać z kimś wyjątkowym?? A Ty tak nie masz!!??

    > I wygodne zycie. Bez cięzkiej pracy i nadmiaru obowiazków.
    No stary, dla wielu dziewczyn model życia w rodzaju "matka polka wiecznie cierpiąca" nie jest specjalnie atrakcyjny. Można je za to winić?
  • piorex12 16.02.11, 18:42
    lesher napisał:

    > > Chodziło mi o to, że w moim srodowisku ok.95% kobiet woli prowadzic zycie
    > singl
    > > a, niz wiazac sie z facetem byle jakim, bo co kolezanki powiedzą?
    > A nie przyszło Ci do głowy, że przyczyną nie jest wcale "co koleżanki powiedzą"
    > , tylko po prostu chcą się wiązać z kimś wyjątkowym?? A Ty tak nie masz!!??
    >
    > > I wygodne zycie. Bez cięzkiej pracy i nadmiaru obowiazków.
    > No stary, dla wielu dziewczyn model życia w rodzaju "matka polka wiecznie cierp
    > iąca" nie jest specjalnie atrakcyjny. Można je za to winić?
    O ile dobrze zrozumiałem jak jest milo i wszystko układa sie super to jestesmy razem, a jak pojawiaja sie problemy czy choroba to juz raczej nie. I wówczas żegnaj gienia swiat sie zmienia. co? Znam kobiety, ktore kilkanascie lat musiały cięzko pracowac, bo facet uległ powaznemu wypadkowi. To wówczas te kobiety musiały według myslenia dzisiejszych mlodych kobiet kopnąc facetów d... I to jest dobre rozwiazanie? Po prostu czysta wygida i tyle.
  • beja_81 16.02.11, 18:52
    piorex12 napisał:
    > O ile dobrze zrozumiałem jak jest milo i wszystko układa sie super to jestesmy
    > razem, a jak pojawiaja sie problemy czy choroba to juz raczej nie. I wówczas że
    > gnaj gienia swiat sie zmienia. co? Znam kobiety, ktore kilkanascie lat musiały
    > cięzko pracowac, bo facet uległ powaznemu wypadkowi. To wówczas te kobiety mus
    > iały według myslenia dzisiejszych mlodych kobiet kopnąc facetów d... I to jest
    > dobre rozwiazanie? Po prostu czysta wygida i tyle.

    A faceci to tacy święci? Nie słyszałeś może o sytuacjach kiedy facet zostawia żonę, bo urodziło im się chore dziecko i trzeba było przy nim być 24h na dobę, a on "biedny" był zbyt słaby na takie zrządzenie losu...
    Weź Ty się lepiej już nie wypowiadaj, bo to co piszesz to się kupy nie trzyma!
    Wygodę to ma 90% facetów, którzy przychodzą do domu na gotowy obiadek, kapcie na nogi, fotel i pilot do łapki... I co podoba Ci się takie generalizowanie?

    --
    Boys don't cry
  • piorex12 16.02.11, 19:08
    Nie powiedziałem że faceci sa tacy świeci. Ale w przeciwienstwie do kobiet to ja znam tylko 10% faetów, którzy są łajdakami i frajerami (jesli tak moge powiedziec). Znam nawet kilka przypadków gdzie z powodu kobiety kilku facetów bardzo porządnych i atrakcyjnych juz dzisiaj gryzie kwiatki od korzeni. Nie znam bynajmniej kobiety, ktora popełniła samobójstwo przez faceta. Nie jest to wynikiem silnosci kobiet (mowia o Was słaba płeć). Tylko Wy kobiety macie wiksze mozliwosci dobijania facetow i doprowadzania ich do grobów. Ja bynajmniej tez takich kobiet upierdliwych unikam.
  • aretah 16.02.11, 19:02
    piorex12 napisał:

    O ile dobrze zrozumiałem jak jest milo i wszystko układa sie super to jestesmy
    > razem, a jak pojawiaja sie problemy czy choroba to juz raczej nie.

    Taaaaaa
    jasne, uciekamy gdzie pieprz rosnie, nie wspieramy, nie jesteśmy w kazdym momencie gdy facet nas potrzebuje w chorobie, nie denerwujemy się, nie przezywamy trudnych momentów, nie zostajemy potem z niczym
    bo my takie wyrachowane kurwy i egoiski jesteśmy!!!!!! (sorry uny za słowo, ale musiałam)


    --
    Możesz to nazwać, jak chcesz. Nazwa jest w tym wypadku obojętna. Żadna metafora nie zagra. Nie chcę już więcej kochać, cierpieć, czekać ani wierzyć w rzeczy, których nie potwierdza życie
  • piorex12 16.02.11, 19:10
    Tylko atrakcyjne i inteligentne nie sa takie. Bo pozostałe to tak.
  • user0001 16.02.11, 19:10
    Tak, świat się zmienia.
    Moja ciotka wytrzymała 50 lat małżeństwa z alkoholikiem (od jakiś 15 lat nie pijącym), tego oczekiwało od niej środowisko.
    Jej wnuczka, gdy mąż zaczął pić postawiła mu warunek: alkohol lub ona, gdy wybrał wódkę ona zabrała dzieciaki i wyprowadziła się. Nikt z rodziny nie potępia jej.

    Przypadek o którym Ty piszesz?
    Są ludzie którzy poświęcą się aby dotrzymać złożonych obietnic, podziwiamy ich. Jeżeli jednak osoba opiekująca się nie ma w sobie ducha matki polki, czy matki Teresy, to zastanawiam się czy po kilku latach nie dojdziemy do zgorzkniałej osoby opiekującej się, wyrzucającej po cichu sobie jak mogła się wpakować w tą relację i osoby wobec której jest świadczona jest opieka wyrzucającej sobie, że zmarnowała komuś życie.
  • piorex12 16.02.11, 19:15
    Nie mówie o alkoholizmie, bo to jest rzeczywiscie patologia. ale ja predzej mam na mysli chorobe, kalectwo faceta. A znam kilka kaszalotów, ktore dla wygody i rady ukochanej mamuski po 2 dniach pobytu w szpitalu u faceta złozyla pozwe w sadzie o rozwód. Bo jak podala bała sie biedy i cięzkiej pracy. Bo tym powinien zajmowac sie facet. A ona księzniczka nie przywykla do cięzkiej pracy. hahaha.
  • user0001 16.02.11, 19:31
    Pracujesz w szpitalu, czy masz tylu znajomych nieostrożnych miłośników sportów ekstremalnych?

    W trakcie moich 31 lat życia tylko jeden znajomym miał wypadek w którym doznał trwałego kalectwa (stracił dłoń). Jednak w przeciwieństwie do Twoich doświadczeń, ja widziałem pełną współpracę, jego żona, która wcześniej prowadziła dom/wychowywała dzieci znalazła sobie pracę.
    Co ciekawe nawet po tym jak znajomy wrócił do pracy, ona nie zrezygnowała z pracy, a w między czasie z szeregowego pracownika stojącego na taśmie awansowała na kierownika zmiany.
  • piorex12 17.02.11, 08:54
    user0001 napisał:

    > Pracujesz w szpitalu, czy masz tylu znajomych nieostrożnych miłośników sportów
    > ekstremalnych?
    >
    > W trakcie moich 31 lat życia tylko jeden znajomym miał wypadek w którym doznał
    > trwałego kalectwa (stracił dłoń). Jednak w przeciwieństwie do Twoich doświadcze
    > ń, ja widziałem pełną współpracę, jego żona, która wcześniej prowadziła dom/wyc
    > howywała dzieci znalazła sobie pracę.
    > Co ciekawe nawet po tym jak znajomy wrócił do pracy, ona nie zrezygnowała z pra
    > cy, a w między czasie z szeregowego pracownika stojącego na taśmie awansowała n
    > a kierownika zmiany.
    To to sa własnie te atrakcyjne i inteligentne przypadki. Są to tzw rodzynki.
  • metalin 17.02.11, 09:00
    A ja mam wrażenie, że swój osobisty dramat(?) przekładasz na populację.
    Życie , szczególnie życie małżeńskie, partnerskie nie zawsze podlega prostym regułom, dlatego to nie jest sprawiedliwe, w obie strony, dodam dla ścisłości.
  • piorex12 17.02.11, 12:34
    metalin napisała:

    > A ja mam wrażenie, że swój osobisty dramat(?) przekładasz na populację.
    > Życie , szczególnie życie małżeńskie, partnerskie nie zawsze podlega prostym
    > regułom, dlatego to nie jest sprawiedliwe, w obie strony, dodam dla ścisłości.
    Pewnie i masz rację. Dlatego ja uważam, że nic na siłę. Dlatego wierze w przeznaczenie. I jak ktos ma powołanie do samotnosci to tego niestety nie da sie zmienic tylko nalezy sie z tym pogodzic. A nie rwac włosów z głowy. Dlatego nie traktuje tego w kategorii dramatu
  • czarnamajka75 14.02.11, 15:54

    A zyc w zgorzkniałym zwiazku i bez szans na rozwój nie ma sensu.
    A da się byc jeszcze bardziej zgorzkniałym niż teraz???
  • piorex12 14.02.11, 16:23
    czarnamajka75 napisała:

    >
    > A zyc w zgorzkniałym zwiazku i bez szans na rozwój nie ma sensu.

    Mysle, że NIE

    > A da się byc jeszcze bardziej zgorzkniałym niż teraz???

    Mysle również że NIE
  • mgielka.poranna 13.02.11, 14:19
    Przeczytałam ten artykuł. I jeśli takie poglądy prezentowałaby większość samotnych trzydziestolatków to rozumiem dlaczego są samotni. Na szczęście nie spotykam takich wielu i postawię śmiałą tezę, że opisywane przypadki to jednak mniejszość, bo musiałabym wpaść w depresję i się załamać całkowicie.
    Jaki obraz wyłania się z tych opowieści? Trzydziestolatka, chłopca, bo w żadnym razie nie jest to MĘŻCZYZNA. Nie próbowali związków, mieszkają z rodzicami, mają koty, ale żaden z nich, przynajmniej opierając się na tym, co przeczytałam, a to jak wiadomo, tylko sprawek opowieści, nie zadał sobie trudu, by powalczyć o kobietę, by chcieć, ot, jakby się jakaś nadarzyło, to dlaczego nie (co akurat jeden z panów skutecznie wykorzystuje).
    Żaden nie wspomina o partnerstwie, o tym, co może dać drugiej osobie i nie piszę tu o materialnych zasobach, bo bądźmy szczerzy po trzydziestce to każdy ma już jakieś własne miejsce w świecie, własny kubek, łóżko, czy co tam jeszcze smile
    Żyją pracą, kotem, pomieszkując u Rodziców, odwlekając tym samym swoją dorosłość, dojrzałość. I chcieli by mieć, ale bez wysiłku.
    Cóź, pozostaje wiara, że to tylko krzywa rzeczywistość namalowana przez pismo...
  • noajdde 19.02.11, 20:09
    Opiszę Ci swoją rzeczywistość. Jestem brzydki i biedny dlatego bez szans na znalezienie kobiety. Nie mam własnego mieszkania ponieważ moich rodziców nie było stać na jego zakup, tymbardziej moje wyższe wykształcenie w naszym pięknym kraju okazało się na to niewystarczające. Prawda, mógłbym wziąć kredyt, byłem tego bardzo bliski, zaraz potem wyobraziłem sobie siebie wieszającego się na rurze gazowej w pustym mieszkaniu. W dupie mam twoje mniemanie o MĘŻCZYZNACH rozpuszczona księżniczko.
  • k2-0 20.02.11, 10:56
    Cześć ! Myślę , że nie jesteś aż tak brzydki , na zdjęciu nie wyglądasz tak źle i nie jesteś bez szans na znalezienie kobiety tylko poprostu w to wierzysz , że tak jest ,mam nadzieję , że się nie obrazisz ale rozbawiłeś mnie swoimi wpisami , poszukiwaniem żony z bloku wschodniego i tym , że wyobraziłeś sobie siebie wieszającego się na rurze gazowej w pustym mieszkaniu ale rozumiem Cię , weszłam tutaj bo byłam ciekawa co samotni mężczyźni sądzą na temat kobiet no i dowiedziałam się , że jesteśmy materialistkami , szukamy księcia z bajki , wcale tak nie jest , ( śmieszne było też to , że nie miałeś jeszcze okazji , chyba chodziło o poznanie kobiety , która by się Tobą zainteresowała ) , jeśli chcesz to napisz do mnie , ja mam 21 lat więc jestem młodsza od Ciebie ale jeśli chcesz to możemy pogadać , Pa.
  • k2-0 20.02.11, 11:42
    oczywiście nie naśmiewam się z Ciebie poprostu wywołałeś uśmiech na mojej twarzy , a byłam smutna , za kilka lat też pewnie będę w takiej sytuacji jak Ty , piosenka dla Ciebie (oddaje też co czuję )
    Niewiele jest takich miejsc, gdzie dobrze czułam się.
    Niewiele jest takich chwil, za dobrze wiem, że smutek mam we krwi.

    Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień.
    Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień.

    Niewiele mam takich snów, co dobrze kończą się.
    Każdego dnia więcej wiem, żałuję, że nie umiem wiedzieć mniej.

    Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień.
    Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień.

    Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień.
    Wszyscy mówią mi - kiedyś przyjdą lepsze dni, ktoś na dobre zmieni mnie, czekam na ten dzień.

    Czekam na ten dzień...
    Smutek mam we krwi...
    Smutek mam we krwi...
  • lesher 20.02.11, 15:40
    No i art się w necie pojawił:
    wyborcza.pl/1,75248,9088035,Pusty_przebieg.html?as=1&startsz=2
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 20.02.11, 15:51
    A mnie rozczulił ten pan od lulania jabłek i okrywania ciasta, żeby mu nie było zimno...
    No wzruszające to, no ...
    --
    dobra, dość tego marudzenia!!! do roboty!!!
    a tu sobie gram...
    gg 925295
  • czarnamajka75 20.02.11, 16:07
    a mnie sie w głowoe nie mieści ,że moga być tacy mężczyźni(w sensie wrażliwi) jakis inny obraz mam przed oczami a przede wszystkim w mózgu
  • waganiemama 20.02.11, 16:10
    no właśnie - dlaczemu?
    to zły obraz być musi, a na pewno jednostronny
    ja tak wierzę, że tacy są
    skoro tak mówią - po co by mieli ściemniać? przecież to anonimowe wypowiedzi
    --
    www.youtube.com/watch?v=6uGCHt_ycfo
  • czarnamajka75 20.02.11, 16:22
    no pewnie tak, wynikły z tego jakie gadziny na mojej drodze zycia spotykałam...nauczylam się ,że jestem po to by przyznawać jedynie słuszną rację,że kobiety są głupie,że powinnam splacać czyjeś dlugi itp..
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 20.02.11, 16:42
    e, nawet faceci ewoluują big_grin
    natenprzykład mój były teraz czuły dla zwierzątek jest, bo jego obecna pani kota ma, końkretnie kotkę
    i nawet moje zwierzaki lubi...
    ale i tak bym mu nie powierzyła opieki nad nimi w razie konieczności...
    nie wierzę

    a tak serio - znam, oczywiście, istnieją
    tyle, że nie okazują tej wrażliwości aż tak bardzo
    --
    dobra, dość tego marudzenia!!! do roboty!!!
    a tu sobie gram...
    gg 925295
  • xzarovichx 21.02.11, 19:59
    Pewnie w wielu przypadkach wiąże się to z brakiem zainteresowania ze strony kobiet (no bo skoro facet jest po 30, nie ma żony, dzieci i tak dalej to znaczy że wybrakowany model)

    Swoją drogą, ciekawe skąd wziął się stereotyp, że jeśli facet ma trochę lat na karku i jest sam to znaczy że ma wielkie wymagania i sam nie wie czego chce. A raczej jednym jest tak po prostu wygodnie (lub są zapracowani i nie mają czasu) a innych żadna babka nie chce. Ot i cała filozofiasmile
  • noajdde 21.02.11, 23:16
    Myślę raczej, że to kobiety w tym wieku mają ogromne wymagania. Jakie wymagania wobec kobiet może mieć ktoś kto nigdy w żadnym związku nie był? Prawda jest taka, że w tym wieku od mężczyzny oczekuje się już sporego doświadczenia, ustawienia tj. sporej gotówki na koncie i mieszkania. Jak brzydki to pierwsze z miejsca odpada. W zasadzie tylko na odstrzał albo pogodzić się z samotnością do końca. Tak to działa, w pewnym wieku jest już po prostu za późno. Żadna rozsądna kobieta po trzydziestce czy czterdziestce nie będzie już myśleć o rodzeniu dzieci, podobnie żaden samotny od zawsze lub od wielu lat facet nie będzie mieć już złudzeń. Na starość tylko wino staje się lepsze.
  • robert.83 21.02.11, 23:38

    Mój ulubiony optymisto Tysmile.

    --
    Visit the stars, do it on Mars
    Baby, Lets kiss the stars goodnight
  • piorex12 22.02.11, 13:28
    noajdde napisał:

    > Myślę raczej, że to kobiety w tym wieku mają ogromne wymagania. Jakie wymagania
    > wobec kobiet może mieć ktoś kto nigdy w żadnym związku nie był? Prawda jest ta
    > ka, że w tym wieku od mężczyzny oczekuje się już sporego doświadczenia, ustawie
    > nia tj. sporej gotówki na koncie i mieszkania. Jak brzydki to pierwsze z miejsc
    > a odpada. W zasadzie tylko na odstrzał albo pogodzić się z samotnością do końca
    > . Tak to działa, w pewnym wieku jest już po prostu za późno. Żadna rozsądna kob
    > ieta po trzydziestce czy czterdziestce nie będzie już myśleć o rodzeniu dzieci,
    > podobnie żaden samotny od zawsze lub od wielu lat facet nie będzie mieć już zł
    > udzeń. Na starość tylko wino staje się lepsze.
    Jest trochę prawdy w tym co mówisz.
  • beja_81 22.02.11, 19:18
    > . Tak to działa, w pewnym wieku jest już po prostu za późno. Żadna rozsądna kob
    > ieta po trzydziestce czy czterdziestce nie będzie już myśleć o rodzeniu dzieci,
    > podobnie żaden samotny od zawsze lub od wielu lat facet nie będzie mieć już zł
    > udzeń. Na starość tylko wino staje się lepsze.

    myślałam, że mężczyźni boją się kobiet po 30, ze względu na to, że w tym wieku część ma tzw. parcie na założenie rodziny przez ten swój tykający "zegar biologiczny" wink

    To za kilka lat będę uznana za rozsądną kobietę big_grin...
    --
    Boys don't cry
  • xzarovichx 22.02.11, 19:46
    Wymagania z wiekiem rosną. Może być tak, że wielu samotnym paniom w tym wieku już bardzo mocno tyka zegar biologiczny i na faceta patrzą jak na dawce materiału genetycznego i/lub męża czy opiekuna potomstwa. Tak więc trzeba się atrakcyjnie prezentować i/lub mieć odpowiednie zaplecze finansowe. Jeśli nie posiadasz żadnego z wyżej wymienionych to bardzo mizerne szansesmile

    Heh czasem tak jest że facet w młodym wieku (dajmy na to 17-23) ma jakieś tam powodzenie (niewielkie ale istniejące) u płci przeciwnej, a potem to zanika. I kiedy jest już po 30 to się okazuje że jest uznawany za genetyczny odpad. To poniekąd by pasowało do teorii o rosnących wymaganiachsmile
  • beja_81 22.02.11, 20:05
    Ilu ludzi tyle pomysłów na życie, na sposób doboru partnera...ale tak się jeszcze łudzę, choć dowodów na to nie mam, że jak spotka się dwoje ludzi, ustalmy: kobieta i mężczyzna i coś między nimi się zrodzi, tzw. miłość, no ok, najpierw zauroczenie...chemia, czy jak tam kto woli inaczej to nazwać, to status materialny, materiał genetyczny, "niedobory witamin" - uroda będą drugoplanowe.

    Śmiem nawet twierdzić wink, że nie każdy reaguje na urodę w doborze partnera życiowego, chyba że wybór dotyczy towarzysza/ki jednorazowych igraszek.

    --
    Boys don't cry
  • xzarovichx 22.02.11, 20:56
    Aż tak bardzo skomplikowane to nie jestsmile Akurat dobór partnera rządzi się dość prostymi regułamismile
    A owa chemia.......to może być efekt posiadania właściwego materiału genetycznego. Zwróć uwagę że niektórzy mają łatwość wywoływania takiej chemii, a inni wprost przeciwnie. Tu raczej nie ma przypadkusmile
    Uroda natomiast jest czynnikiem przyciągającym. A jakoś partnera trzeba przyciągnąćsmile
  • beja_81 22.02.11, 21:04
    Hm...ale pewnie znasz badania nad feromonami...w tym przypadku uroda (którą zresztą każdy odbiera inaczej) nie gra już takiej roli...

    A widzisz, bo problem jest w tym, że sporo ludzi polegają tylko na chemii, "miłości" od pierwszego wejrzenia... a czasem wszystko zaczyna się od przyjaźni o big_grin. Ja tam akurat chemii się boję... wolę powolne procesy smile
    --
    Boys don't cry
  • xzarovichx 22.02.11, 21:17
    Na temat ludzkich feromonów różne opinie krążą i różne wyniki badańsmile

    Z tą przyjaźnią to chyba nie jest tak do końca. Innymi słowy - jeśli ktoś Ci się zupełnie nie podoba, nie jest dla Ciebie atrakcyjny to raczej nie zmieni się to po jakimś czasie (zakładając że owa osoba cały czas jest taka sama) W rezultacie nie będzie niczego innego poza jakimś kolegowaniem sięsmile Krótko mówiąc - ktoś Ci musi w oko wpaść bo inaczej klops.


  • beja_81 22.02.11, 21:29
    dobra...wyczerpały mi się argumenty wink ... ale ja wiem też to, że często to mężczyzna "zauracza" się pierwszy, bo wzrokowiec i takie tam, a kobiecie potrzeba trochę czasu ...i wtedy nie decyduje o tym wygląd zewnętrzny mężczyzny, a jego "urok osobisty" smile. I nie neguj już więcej tego co piszę big_grin... zauważ w końcu, że szklanka jest do połowy pełna.
    --
    Boys don't cry
  • xzarovichx 22.02.11, 21:38
    Nie neguję, ale wzrokowość jest typowa zarówno dla mężczyzn jak i kobiet. Po prostu typowa dla ludzismile I wcale niekoniecznie musi mieć czas, strasznie tutaj zalatuje wyświechtanymi stereotypamismile

    A tak na marginesie - jak dostaniesz fotki mężczyzn plus jakiś ich opis czy inne dane to czym się będziesz sugerować?smile Całkiem prawdopodobne że dokonasz prostej selekcji, odrzucisz tych którzy nie pasują Ci wizualnie a potem z tych którzy zostaną, wylecą tacy niezbyt ciekawismile
    I będzie to dość racjonalne podejściesmile
  • beja_81 22.02.11, 21:53
    Z Twoich wypowiedzi też zalatuje stereotypami wink

    Co do zdjęć to normalnym jest, że każdy dokona jakiś "osądów" na postaci ze zdjęcia, nie mniej jednak kierowanie się tylko kryterium atrakcyjności... to nierozsądne. Co mi po pięknym gogusiu?
    --
    Boys don't cry
  • xzarovichx 22.02.11, 22:23
    Koleżanki będą zielenieć z zazdrościwink

    Dlaczego zakładasz że ów piękny goguś nie posiada całego zestawu innych cech? Jest mnóstwo bardzo przystojnych mężczyzn obdarzonych całym szeregiem właściwości które kobiety uznają za bardzo atrakcyjne.
    Poza tym nikt nie mówi o kierowaniu się tylko fizycznością, ale o pierwszym etapie selekcji. I to wszystkosmile
    Sądzę że też nie związał bym się z kobietą której fizyczność jest dla mnie nie do zaakcpetowania, nawet mimo posiadania przez nią wielu innych pozytywnych cech. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Choć akurat w moim przypadku to wszystko brzmi tak abstrakcyjnie jak dyskusje na temat fizyki kwantowejsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka