Ze świeżych doświadczeń wnioskuję, że najbardziej beznadziejny sposób spędzenia pierwszej randki to kawiarniano-knajpowa klasyka. Przez godzinę czy dwie wzajemne opowiadanie życiorysów. Może lepiej odbić na ksero i wymieniać się na dzień dobry? Dobre są randki taneczne i sportowe, ale nie zawsze się udaje to zorganizować bo albo nie ma gdzie pójść albo jakaś kontuzja męczy. Proszę zatem o pomysły na scenariusz pierwszej randki. Za najlepszy pomysł nagroda - butelka Bordeaux z Biedronki za 13,50.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.