Wściekłem się dziś - sprawy zawodowe. Jak myślę o temacie to szlag mnie jasny strzela.
Problem jest taki, że nie chce mi się na to tracić ani zdrowia ani dnia, a wiem, że szybko mi nie przejdzie.
Zanudzać nikogo nie chcę, więc wygadanie odpada (szczególnie, że mógłbym dość do jeszcze bardziej radykalnego stanowiska, niż mam teraz), sytuacji zmienić nie mogę, zaakceptować też...
Co robić, droga redakcjo?
Kto z Was ma pozytywne doświadczenia w prowadzeniu własnej działalności?
--
Visit the stars, do it on Mars
Baby, Lets kiss the stars goodnight
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.