Dodaj do ulubionych

Do znających się na rzeczy...

17.12.12, 21:51
W końcu zakładam swój własny wątek, nie będę ględzić i nadwyręzać cierpliowości innych osób. W tym wątku nie będę zbyt wiele pisać o swojej sobie.
Wczoraj pierwszy raz wypowiedziałam sie na forum towarzyskim był on dla niesmialych. Spisałam sie jak glupia i nikt sie niwet nie odezwal wiec nie chce mi sie o sobie pisać.
hmmm nigdy nie pojawiłam sie na zadnych forumach a juz nie mowie o portalfch randkowych czey towarzyskich. sa tam sympatie itp. jednsk ludzie przychodza tam z jednym celem. a takie szukanie nasile nie jest fajnie. ostanio uslyszalam slowa w telewizji: ze szczęściem jest jsk z motylem gdy bedziemy go gonić on bedzie uciekał. czasem po prostu lepiej usiaść a motyl sam uiadze na ramieniu... a wg mnie takie portale to właśnie jest ganianie i ploszenie motyla - szczescia. czasem ono przychodzi samo i niespodzaiweanie.

hmmm miałam o czym innym pisać a nawet słowa o tym nie wspomniałam...

uczynie to w kolejnym pościewink
Edytor zaawansowany
  • uny 17.12.12, 21:54
    czekam na kolejny post
    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • tdf-888 17.12.12, 22:03
    dysk chce sformatować.
    --
    więc zastanów się dwa razy, nim zasiejesz ferment...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • zegnaj_kotku 17.12.12, 21:58
    hashimotka88 napisała:

    > Wczoraj pierwszy raz wypowiedziałam sie na forum towarzyskim był on dla niesmia
    > lych. Spisałam sie jak glupia i nikt sie niwet nie odezwal wiec nie chce mi sie
    > o sobie pisać.
    Może zbyt niesmiali byli ; )
  • hashimotka88 17.12.12, 22:38
    Dokladnie o tym samym pomyslalam, byli zabardzo nieśmiali. ja tez się za taka uważam. Jednak ostatnio znajomy powiedział mi: Tylko ci sie wydaje ze jestes niesmialabig_grin wiec moze tam nie pasje. zafrasowal mjie bardzo tymi słowami. uznalam to za totalna glupote, jednak jak sie zastanowilam, mogl miec racje, a zawsze ja mial.
    on byl pierwsza osoba dzieki ktorej zaczelam o sobie mowic... tak mi tego brakowalo...
    pozniej zaczelismy tak kisac na gg i dopiero wtedy poznalam swoje gadulstwo a myslam ze nie potrahie.
    zbije was z tropu, nie to o czym mskicietongue_out on nie byl sam, bardzo mi pmogl przez te rozmowy, duzo mu zawdzieczam. teraz ucichl a chcialabym z nim porozmdwać a raczsj bardziej popiisac... on jednak ma swoje zycie i po akich intensywnych rozmowach o wszystkim zamilk...

    mialam o sobie nie pisać tylko formatowaniebig_grin
    ZNOWU sie rozmylam

    nie uzywam polskich znakow bo zrobilam strajk przeciwko tabletowibig_grin
  • tdf-888 17.12.12, 22:45
    hashimotka88 napisała:

    teraz ucichl a chcialabym z nim porozmdwać a
    > raczsj bardziej popiisac... on jednak ma swoje zycie i po akich intensywnych r
    > ozmowach o wszystkim zamilk...
    >

    widać to nie była miłość.

    --
    nadchodzą w kapturach postacie, to nie mnisi, źli i łysi...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • hashimotka88 17.12.12, 23:20
    to nawet nie mialo sie ku milosci. bylismy na wspolnym wypadzie on z dziewczyna a ja zkolezankami. i wtedy go poznalam przez kolezanke. pewnego wieczoru wldsnie zaczelismy sobie smi rozmawiac. zaczelm co nieco mowic o sobie. wtedy jeszce malo ale nasze rozmowy rozwineky sie na g
  • hashimotka88 17.12.12, 23:24
    to nawet nie mialo sie ku milosci. bylismy na wspolnym wypadzie on z dziewczyna a ja zkolezankami. i wtedy go poznalam przez kolezanke. pewnego wieczoru wldsnie zaczelismy sobie smi rozmawiac. zaczelm co nieco mowic o sobie. wtedy jeszce malo ale nasze rozmowy rozwineky sie na gg. ja go widziaam tylko na kilkudniowym wypadzie apozniej tyo raz go odwiedxilysmy z kolzankmi.

    jednak dzieki niemu odkrylam ze mam cos do powiedenia i to przez niego jestem taka gadula. skargi prosze do niego kierowactongue_out
    w realu nadal mam malo dopowiedzeni...

    chyba tablet ucial mi te wiadomosc. jednak za kazdym razem przed wyslaniem kopiuje tak zpobiegawczobig_grin
  • mayenna 17.12.12, 23:43
    hashimotka88 napisała:

    . zaczelm co nieco mowic o sobie. wtedy jeszce
    > malo ale nasze rozmowy rozwineky sie na g

    Frapujący temat, to tak swoja drogą.
    A w jakim kierunku się rozwinęły? Może dziecko poczytaj trochę? np. Baśnie z 1000 i jednej nocy. Szeherezadzie lepiej wyszło niż tobie.
  • mayenna 17.12.12, 22:54
    hashimotka88 napisała:



    > zbije was z tropu, nie to o czym mskicietongue_out
    A skąd wiesz o czym myślimy? To nie jest wyjątkowe, ze nie każda rozmowa z mężczyzna kończy sie seksem. Co więcej- większość się tak nie kończysmile

    on nie byl sam, bardzo mi pmogl prze
    > z te rozmowy, duzo mu zawdzieczam. teraz ucichl a chcialabym z nim porozmdwać a
    > raczsj bardziej popiisac... on jednak ma swoje zycie i po akich intensywnych r
    > ozmowach o wszystkim zamilk...

    Zona odkryła i nie uwierzyła panu, ze to nie to co myślismile
  • zegnaj_kotku 17.12.12, 23:02
    mayenna napisała:
    >
    > Zona odkryła i nie uwierzyła panu, ze to nie to co myślismile
    To jest szansa, że tu trafi pan lub żona wink
  • tapatik 17.12.12, 23:05
    zegnaj_kotku napisała:

    > Może zbyt niesmiali byli ; )

    Noooo... na pewno big_grin
  • robert.83 17.12.12, 22:10

    Moim zdaniem szczęście sobie, motyle sobie a telewizja to skończone ZUOOOsmile.

    Wszystko jest dla ludzi. Warto się nie zamykać na świat. Czy zakładając konto na portalu randkowym stajesz się bardziej zamknięta? Czy to Cię oddala od spotkania wielkiej nieskończonej miłości na ulicy czy w sklepie? Jeśli tak to skasuj je. Ale może nie?


    --
    Sex is not the answer. Sex is the question.
    Yes is the answer.
  • hashimotka88 18.12.12, 11:45
    wybacz że dopiero teraz odpowiadam ale wyjaśneienie znajdziesz w końcowych postach o ile tam dotrzesz.

    Czemu nie próbowałam na portalach randkowych. U mnie inicjatywa nie jest mocną stroną a nawet można powiedziec że jej brak. Jeśli miałabym znaleźć miłosc to jednak wolałabym chyba w realu. Mój błąd jaki odwiecznie popełniałam to sama utrudniałam zajście tej skomplikowanej reakcji chemicznejbig_grin
    może i miałam czasem ochote założyć konto na sympati czy tez innych portalach ale nigdy nie spróbowałam. Nie wiem czy to konieczne. Wiem jedno co musze zmienić, muszę dać szanse żeby motyl usiadł mi na ramieniu - szczęscie, nie moge odganiać i zniechęcać. Przede wszytskim musze wyjść choć trochę z własną inicjatywą, bo jak inaczej moze mnie odnaleźć ten motyl. Będąc ukryta...? Nie ma szans. Stąd tez nastąpił pewien przełom... chęć rozmowy o sobie, wychodzenie do innych z otwartymi ręki. No narazie mam jeszcze ściśnietę piąstki ale ręcę wyciągniętebig_grin
  • hashimotka88 17.12.12, 22:17
    Wczoraj zaczełam o sobie pisać na forumie dla nieśmiałych. Może jest tam zbyt wielu nieśmiałych i nikt nawet nie kwapił sie odezwaćbig_grin Tam jednak jest o wiele mniejszy ruch, tutaj czuje sie jak w ulubig_grin

    Teraz to o czym miałam pisać na początku. Nie chciałam o sobie a miałam zamiar załozyc swoj watek a wyszlo jak zwykle... a moze jak od niedawna... zaczelam pisać nie na temat. Jednak nic nie poradzę ze te moje mysli tak na mnie naiersja i szukaja wyjscia...

    Juz na serio na tematbig_grin
    Do znających sie na rzeczy... czyli znajacych sie na komputerze.
    Mam cały wiexzór a męczę sie na piepszonym tablecieuncertain
    Z pisaniem na dotyk juz się oswoiłam ale z jego trubem myślenia... nie.
    Z racji ze mloda, siostra poszła spać, zabrałam jej tableta i sie mecze. za kazdym razem jk wysylam kopiuje wiadomosc bi nidy od razu mi nie wysyla. w ogole to jaas zabawka ale lepszy rydz niż nic (głupie powiedzenie i go nie mogę zrozumieć, przecież rydze sa dobre). Znowu to czynie, dsje ujscie swoim mysla...
    Odnośnie samegpo tableta, wszystko na nim zajmuje mi ogrom czasu, wszystko sie zacina i działa nie tak jak powinno....

    W watku miałam pytać o farmotowanie.Dopiero teraz doszłam do meritum sprawybig_grin

    Jednak mój brat chyba się nade mną zlituje i zaoszzedzi mi zaglebinia czarnej magi, czyli wiedzy o formatowanniu. Już chyba maja mnie dosc gdy przevhodze z jednego laptopa na drugiego to znoeu na tableta.
    Ja chce kompa... mam dosc tabletauncertain

    Załozylam ten watek z mysla ze ktos sie odezwie zoorientowany w temacie formatowania. A terqz sie okazuje ze brat sie nade mna zlituj i nie mam o czym pis
  • uny 17.12.12, 22:21
    formatowanie to delikatna sprawa -może bardzo zaszkodzić.
    lepiej niech brat się tym zajmie.
    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • hashimotka88 18.12.12, 12:14
    tak dlatego miałam takie obawy czy się w ogóle za to zabierać ze względu na to że to jest czarna magia. Niby mogłabym przy pomocy wujka google ale jak wyszło by cos nie tak po moich myslach z racji braku doświadczenia nie wiedziałąbym co uczynić.
    Siostra kiedyś formatowała wynikły jakieś problemy i przypadkowo potzrebny dysk usneła a ona sie na tym znała, wiec ja nei próbuję.
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 17.12.12, 22:25
    hihi, no tośmy się dogadali - wstępy Koleżanka szanowna robi ciut, jakby tu powiedzieć, przydługie big_grin
    przez to meritum się nieco rozmywa wink

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • uny 17.12.12, 22:27
    pancerna, ależ my przyzwyczajenie do wodolejstwa jesteśmy. spokojnie.
    a młoda fajnie "wodę leje" (no mi się podoba).
    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 17.12.12, 22:39
    no nie, wszystko ok, tylko się obśmiałam sama z siebie
    Koleżanka Haszimotka mnie przebiła potoczystością stylu big_grin
    toż ja sama miszczem zwięzłości nie jestem i nie będę...
    nie przy takich genach, jakie mam po tatusiu, któremu dziób się nie zamyka, kiedy tylko słuchacza dorwie - bo z mamucią to oni se nie gadają za wiele

    ale z drugiej strony - może dlatego tyle lat we względnej zgodzie żyją ze sobą, czego i Państwu życzę big_grin

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • hashimotka88 18.12.12, 11:51
    przynajmniej jednemubig_grin A moze tylko tak mówi na przekórtongue_out może się cche ze mnie posmiać.
  • hashimotka88 18.12.12, 11:49
    odpowiadam:
    Uśmiałam sie z tej wypowiedzibig_grin ale serio na poczatku nie miałam pisac o sobie, przynajmniej świadomie, miało byc o formatowaniu. A wyszło ze to meritum było jednym zdaniembig_grin

    Podświadomośc mnie zawiodła, czemu to uczyniłam odp w końcowych postach. Sama z poczatku nie zdawałąm sobie sprawy co ja czynię, co ja chcę. Jednka na końcu moja podświadomość mnie uświadomiłabig_grinbig_grinbig_grin
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 17.12.12, 22:21
    ale zasadniczo to o co chodziło szanownej Autorce?
    czy o to, czy korzystanie z portali jest "be"?
    nie jest
    wszystko jest dla ludzi
    tylko nie trzeba naiwnie wierzyć, ze znajdziemy tam natychmiast Miłość swego życia, pokocha nas natychmiastowo Książę z Bajki, Na Białym Rumaku, i odtąd będziemy żyć w tym swoistym trio (z Rumakiem) długo i szczęśliwie
    portal randkowy, jak i wiele innych miejsc zresztą, daje nam tylko szansę na spotkanie kogoś
    i to na dodatek taką sobie...
    słowem kluczowym jest "szansa", nie ma żadnej gwarancji, że tak będzie na pewno
    ale jak się lubi takie sporty, to czemu nie...
    osobiście przez te kilka lat poznałam chyba ze stu facetów, byłam tu i tam, raz krócej, raz dłużej, kasowałam, potem znowu zakładałam profile, a jak przestało mi już zależeć, to wtedy, paradoksalnie, zawiązały się najciekawsze znajomości smile

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • tastefully7 17.12.12, 22:25
    O, a mnie ciekawi jakiej firmy i jaki model tego tabletu. Bo jakby temat nie jest mi obcy.
  • hashimotka88 17.12.12, 23:13
    nie wiem czy to w ogole mozna nazwac tabletembig_grin dla mnie to chyba bardziej zabawka, w koncu siostra 9 letnia dostala od mikolaja. jej wystarczy oglaacbajki na yt i grac w gry.
    Firma Manta, duzo mowi? mante to znam tylko plaszczkebig_grin pewnie jeden z najranszych a ja sie mecze. piszzenie, glaskanie nic nie daje. dalej sie nie sluchauncertain
  • mayenna 17.12.12, 22:59
    pzkpfw-vi-b-konigstiger napisała:


    > tylko nie trzeba naiwnie wierzyć, ze znajdziemy tam natychmiast Miłość swego ży
    > cia, pokocha nas natychmiastowo Książę z Bajki, Na Białym Rumaku, i odtąd będzi
    > emy żyć w tym swoistym trio (z Rumakiem) długo i szczęśliwie

    Umarłamsmile) Boski stylsmile

    Jakby tylko z Rumakiem w tym trio przyszło zyć to pal licho! Ale tam całe stajnie Rumaków chcą mieć.
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 17.12.12, 23:10
    styl? mój, swoisty, wypracowany wink
    ale dzięki, dzięki Panie Grochu, jakoś żyje się po trochu big_grin

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • margott70 18.12.12, 08:07
    pzkpfw-vi-b-konigstiger napisała:

    > ale zasadniczo to o co chodziło szanownej Autorce?

    Dołączam się do pytania
  • zed-is-dead 18.12.12, 08:39
    Masz zajefajnego kota w sygnaturce smile
    --
    Post może zawierać śladowe ilości błędów językowych i/lub merytorycznych.
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 18.12.12, 11:35
    no nie? też go polubiłam smile
    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • czarny.onyks 18.12.12, 11:38
    o właśnie...zapomniałam wczoraj napisać...

    fajnie się pręży big_grin
    --
    Jeśli nosisz na plecach worek kamieni z przeszłości, to nigdy nie zobaczysz błękitnego nieba.
    http://smileys.smileycentral.com/cat/17/17_1_12v.gif
  • hashimotka88 18.12.12, 12:24
    Odpowiadam...
    Nie wiem czy jest be, bo nie próbowałam. Z wirtualnym gostkiem tylko raz się spotkałam i to jeszzcze znajomosc nawiazana przez gg. Jednak to było nieporozumienei on chyba czego innego ode mnie oczekiwał, moze żebym była większa gadułabig_grin tak gaduła nie pomyliłam się. Dwa rózne charaktery, po jednym spotkaniu oboje zamilklismy. Dwa rózne biegunu, moze on wolała większej przebojowości. Jestem osoba która bardzo powoli się przyzwyczaja. Potrafi sie zaadoptowac ale po czasie.

    Ciekawie opowidziałąs o tym księciu i rumaku, ja nigdy kogos takiego nie szukała, w ogóle nigdy nie szukałam a co dopiero księcia. Jednak jak długo można... chyba wychodze z ukrycia. Wychodzę na łakę w kierunku motyli, może łatweij mnie znjadą. czy załazę portal, watpie.

    jednak ztymi portalami to chyba prosta sprawa... nie jeszcze nie teraz... niech samo się rozwinię ja postanowiłam jedynie nie utrudniać tu jest najwiekszy problem....
  • hashimotka88 17.12.12, 22:45
    dobra robie przerwe bo mi oczy wysiadnawink ja chce mojego staruszka, 10 letniego kompa a nie cuda tech, ktore ylko zycie utrudniaja. z pisaniem w ogole nie mam problemu. irytuje mnie wooolna reacja tableta. on w ogole mnie nie slucha.

    nie przecztylam wypowiedzi, hmn nawet nie wiedzialam ze bedzie jakies zainteresowanie. u niesmialych nikt mi nie odp przez 24 godzbig_grin wroce jak odpoczna mi oczy.
  • mayenna 17.12.12, 23:01
    Bo go pogłaskać czule trzeba. Po dobroci, jak z mężczyznąsmile
  • tapatik 17.12.12, 23:24
    hashimotka88 napisała:

    > Wczoraj pierwszy raz wypowiedziałam sie na forum towarzyskim był on dla niesmialych.
    > Spisałam sie jak glupia i nikt sie niwet nie odezwal wiec nie chce mi sie o sobie pisać.

    Tak zupełnie nikt?
    Co za ludzie, Ty się tyle rozpisałaś o motylkach, a tam nawet nikt nie zajrzał.
  • hashimotka88 17.12.12, 23:34
    dopiero teraz prawie po 24 godz odezwali sie Ci niesmialibig_grin teraz oni poczekaja do jutra bo juz z Wami zaczelam sie komunikowac.
  • czarny.onyks 17.12.12, 23:37
    ale nie skreślaj tak od razu ludzi...

    zanim znajdziesz idealnego partnera do rozmowy może minąć trochę czasuwink
    daj im też szansęwink

    --
    Jeśli nosisz na plecach worek kamieni z przeszłości, to nigdy nie zobaczysz błękitnego nieba.
    http://smileys.smileycentral.com/cat/17/17_1_12v.gif
  • mayenna 17.12.12, 23:57
    czarny.onyks napisała:

    > ale nie skreślaj tak od razu ludzi...
    >
    > zanim znajdziesz idealnego partnera do rozmowy może minąć trochę czasuwink
    > daj im też szansęwink
    >
    Popieram!
  • ja.judyta 18.12.12, 13:48
    Wygląda na to, że nieśmiali są nie tylko nieśmiali, ale i mają intuicjęsmile

    Czemu ciśnie mi się na usta powiedzenie- mowa jest srebrem, a milczenie złotem?

    witaj, Mayenna smile
  • mayenna 18.12.12, 14:07
    ja.judyta napisał(a):

    > Wygląda na to, że nieśmiali są nie tylko nieśmiali, ale i mają intuicjęsmile
    >
    > Czemu ciśnie mi się na usta powiedzenie- mowa jest srebrem, a milczenie złotem?
    >
    > witaj, Mayenna smile
    smile)
  • mayenna 17.12.12, 23:39
    Nie przesadzajmy z tym 'komunikować' . Na razie to jest cos jak strumień świadomości tylko.
  • czarny.onyks 17.12.12, 23:33
    ożesz...oszczędna w słowach to Ty nie jesteś...big_grin

    ale dobrze...równowaga w przyrodzie musi byćwink
    są gaduły...i Ci lakoniczni....wink
    --
    Jeśli nosisz na plecach worek kamieni z przeszłości, to nigdy nie zobaczysz błękitnego nieba.
    http://smileys.smileycentral.com/cat/17/17_1_12v.gif
  • hashimotka88 17.12.12, 23:48
    hehe czyli ja sie do ktorego typu zaliczam?
    w realu nikt mi jeszcze nie powiedzial ze jestem gadula bo nie jestem. wrecz odwrotnie.

    nawet nie sadzilam ze moge tyle miec do powiedzenia wirtualnie... no wiec nie wypowiadalm sie. nigdy na rzadnym forumie itp tak jakos zylam w sobie w przekonaniu ze nie umie lac wody. a ja po prostu nie umialam odkrecic kranu...
    nawet gg nie urzywalam, no bo o co jak i tak nie ede miala nic do powiedzenia. zawsze chcialam umiec nawijac, hmm a nawet czasem zazdrosccilam takim ludziom. az pewego razu dostzreglam ze potrafie lac wode, nauczylam sie odkrecsc kran, nauczyl nie szanowny kolega z kolega z ktorym bylam na wypadzie o ktorym mowa byla powyzej. on mi pokazal moja nowa ceche. jak ktod bedzie mial zastrezenia do mojego gadulstwa skargi kierowac do niego bo chyba tego kranu nie domknabig_grin zatem rok temu bylam normalna, nie majaca nic do powedzenia, nie umiejaca wyrazac swoich mysli
  • czarny.onyks 17.12.12, 23:55
    żartujesz?? już wiemy, żeś...gadułą...tylko ciągle o jednym i tym samym piszesz....

    a teraz weź oddech...poczytaj forum...
    czasem kran trzeba zamknąć....wink
    --
    Jeśli nosisz na plecach worek kamieni z przeszłości, to nigdy nie zobaczysz błękitnego nieba.
    http://smileys.smileycentral.com/cat/17/17_1_12v.gif
  • mayenna 18.12.12, 00:01
    czarny.onyks napisała:

    > żartujesz?? już wiemy, żeś...gadułą...tylko ciągle o jednym i tym samym piszesz
    > ....
    >
    > a teraz weź oddech...poczytaj forum...
    > czasem kran trzeba zamknąć....wink
    Nawet czasem koniecznie bo z takiego odkręconego kranu to same nieszczęścia:
    powódż, zalanie sąsiadów, rachunek za wodę.
  • czarny.onyks 18.12.12, 00:09
    oj, Majenko....wink
    do pewnych rzeczy dorasta się latami...
    niech się młoda uczywink
    nikt z nas nie jest idealnywink

    --
    Jeśli nosisz na plecach worek kamieni z przeszłości, to nigdy nie zobaczysz błękitnego nieba.
    http://smileys.smileycentral.com/cat/17/17_1_12v.gif
  • hashimotka88 18.12.12, 00:12
    dobra, dzieki za cynkwink o takie cos mi chodzilo. uwielbiam szczerosc. chcialam wldsnie uslyszec ze powinnam troche przykrecic kurek.

    skad sie u mnie wziela ta ogromna chec rozmowy... ztej ciszy...ktora zawsze mi doskwierala.
    zawsze bylam po jednej stronie teraz stalam sie gadula, ktora zawsze chcialam byc. jednak zeby moc znaleźć zloty srodk trzeba znac granice. mysle ze w koncu poznalam te droga, gorsza strone. dzieki za poteierdzenie. teraz zmierzam ku optimum...
  • czarny.onyks 18.12.12, 00:16
    oj, do rozmowy to trochę daleko.......
    to monolog...ciągle tylko ...ja...ja....wink

    --
    Jeśli nosisz na plecach worek kamieni z przeszłości, to nigdy nie zobaczysz błękitnego nieba.
    http://smileys.smileycentral.com/cat/17/17_1_12v.gif
  • hashimotka88 18.12.12, 00:28
    a wierzylbys ze rok temu nic nie mialam do powiedzenia...? mowie to seri, nie sciemniam, anwet nie probowalam osobie mowic. jedynie co robilam to sluchalam. ja tylko zaczelam widziec mozliwosc ze moglabym tyle o sobie mowic to sie za barzo zagalopowalam. za bardzo chcialam to nadrobic.
    chcecie wierzyc czy nie ale ja zawsze bylam osoba mowica same konkrety. wiem jak yo wyglada w kontekscie tej rozmowy a bardziej monologu.
    poczulam chec dzieleniw sie soba swoimi myslami, wiem ze za bardzo... ale chcialam poznac
  • hashimotka88 18.12.12, 00:42
    jeszcze jedno wiem, ze pozostawilam wiele pytam bez odpowiedzi. wroce do nich na pewno. zawsze do wszystkiego nawiazywalam, na prawde bylam dobrym slychazem. chcialam zobaczyc jak to jest mowic o sobie i tylko o sobie. wiem ze dlugo w tym stanie nie pozostane...
    gdy czlowiek tak dlugo jest sam dla sibie ze swoimi myslami i zuwazy ze jednak uzewnezrnianie swoich mysli jest dobre, dazy do tego.

    chyba w koncu chcialam byc na swieczniki, nigdy nie lubilam byc obiektem zaintersowwnia.

    mam nqdzieje ze zlego wrazenia nie zrobilam.
    co moge zapewic to to, ze przykrecam kran bo ta lejaca woda i na mnie wywierala zbyt duzy nacisk.

    zapewniam bedzie lepiej, gorzej byc nie moze
  • czarny.onyks 18.12.12, 00:47
    dla mnie to za dużo wody wink
    utopiło mnie....big_grin

    zatem wysiadam wink
    --
    Jeśli nosisz na plecach worek kamieni z przeszłości, to nigdy nie zobaczysz błękitnego nieba.
    http://smileys.smileycentral.com/cat/17/17_1_12v.gif
  • hashimotka88 18.12.12, 00:54
    ja tez wysiadlam, zrobiło sie sucho jak na pustyni. woda sie skonczyla... teraz slonce by sie przydalo zeby to wszystko osuszyc pisalam o sobie a zabraklo mi czasu dla innych.
    rozumiesz moje zachowanie, dlaczego tyle pisalam i tylko o sobie.

    ja juz padam, oczy ledwo co widza... co za duzo to nie zdrowo i to jeszze na tym padalcu - tablecie...
  • tdf-888 18.12.12, 11:09
    panowie chętnie posłuchają wink
    --
    więc zastanów się dwa razy, nim zasiejesz ferment...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • tdf-888 18.12.12, 11:07
    przynajmniej coś o sobie stara się napisać bez owijania w bawełnę a nie tylko wypytuje innych tongue_out
    --
    więc zastanów się dwa razy, nim zasiejesz ferment...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • czarny.onyks 18.12.12, 11:25
    są zadający pytania..są i odpowiadający...
    każdy ma inną rolę do wypełnienia w życiu tongue_out

    --
    Jeśli nosisz na plecach worek kamieni z przeszłości, to nigdy nie zobaczysz błękitnego nieba.
    http://smileys.smileycentral.com/cat/17/17_1_12v.gif
  • mayenna 18.12.12, 11:58
    tdf-888 napisał:

    > przynajmniej coś o sobie stara się napisać bez owijania w bawełnę a nie tylko w
    > ypytuje innych tongue_out

    Możesz jeszcze o niej wiedzieć więcej niż byś chciał...
  • hashimotka88 18.12.12, 12:10
    Chce o sobie tyle pisać. Po primo nigdy tego nie robiłam a po drugie jak mozna zroumieć druga osobe nic o niej nie wiedząc.

    czy lekarz może zdiagnozować pacjenta nie znając wszytskich objawów. Wyszłam z założenia że lepeij mówić wiecej niż mniej. Skoro do tej pory nie mówiłam o swoich objawach i lekarz mi nie pomógł szukam innego wyjścia.

    Tak wiem nie powinnam tyle mówić o sobie i juz raczej nie będę, bo wczoraj to ja już wyszłam chyba na górę lodową. Nie odpowiada mi taki styl, fajnie było poznac ale ejdnak lubię słuchać innych...

    Wracam do watku zeby skorygowac co nieco i nawiazac do niektórych wypowiedzi, wczoraj tego nie zrobiłam byłam za barzdo zapatrzona w siebie. nie wierzę że to mówiebig_grin
  • hashimotka88 18.12.12, 01:13
    Ledwo żyje po tym laniu wody...
    Mam nadzieje ze ktos mnie zrouzmie czemu to zrobilam. wyjasnienie jest w koncowych postach. chyba chcialabym byc pierwszy raz na swieczniku... poznac "radosc" mowienia o sobie i tylko o sobie. przestalam byc sluchaczem a to byla cecha ktora od zawsze mialam dobrze rozinieta moze az za bardzo. przyjemnodci z mowienia o sobie nie znalam.

    mam nadzieje ze za bardzo was do siebie nie zniechecilam. na posty niektorych osob odpowiem jutro... tak sie soba zainteesowalam ze mi czasu zabraklo.

    moze ktos zrozumie, co mialam na celu...

    co zlego to nie ja.
    takiej gady juz chyba nie zobaczycie, mnie sama to okropnie ummeczylo.
    znjac granice ide ku zlotemu srodkowi...

    pozdrawiam

    hashi

    i mowie dobranoc a zarazem dziekuje najwytrwalszym, dzieki ktorym ta probad sie powiodla, przynajmniej tak mysle...
  • zegnaj_kotku 18.12.12, 08:35
    Witaj Hashi rano wstałam i co prawda nie myślałam o Twoich motylkach i o Twoich problem z komputerem i zmaganiach z tabletem, o nie… rano myślałam, ze śniegu spadło tyle i nie wiem czy wyjadę z garażu…
    Ale wyjechałam i dojechałam raz koła mi buksowały bo ja przez pola jadę, a tam nie odśnieżają, bo nie wiem czemu ale odśnieżają tylko tam gdzie jeżdżą autobusy ZTM a w radio mówili ze na ulicach jest ok. 1000 pługopiaskarek to czemu jednej z tych tysiąca nie puścili pod mój dom i na moją trasę? Już teraz obawiam się powrotu zwłaszcza, że powinnam być wcześnie bo nie mogę kogoś zawieść.. renifer na mnie czeka - bo występy będą...

    Ale o czym to ja? A Twoje motylki… rano przyszłam przeczytałam o nieśmiałości i gadulstwie, gadulstwo nie jest złe Ty masz taki strumień świadomości powinnaś bloga właściwie pisać wtedy byś mogła przelewać na ekran wszelkie swoje myśli i pragnienia, miałabyś tez oddźwięk czy się podoba czy nie… bo na e-randakch to ni wiadomo co za Pan Zdzisiek siedzi po drugiej stronie , może to wcale nie Zdzisiek a może nawet wcale nie pan…
    Bo po internecie różne indywidua się kręcą... to może lepiej pamiętnik pisz tak ido szuflady… tylko niech brat co się deklarował kompa naprawi bo tak bez kompa to się nie da, na tablecie jak się wszystko wysyła w nicość zamiast gdzie trzeba...

    A wracając do motylków lepiej niż na ramieniu to jest czuć motylki w brzuchu – o ile nie jest to grypa żołądkowa lub inna niestrawność. Kiedyś miałam nie polecam. Podobno najlepiej unikać zatłoczonych miejsc bo to wirus i tam się łatwo szerzy, ale jak tu unikać zatłoczonych miejsc w okresie przedświątecznym - kiedy wszędzie tyle tych pazernych ludziska się kręci, nic tylko skubać portfele. Chociaż może zawsze lepiej coś czuć niż nic nie czuć… to już trzeba samemu wybrać.
    Takie motylki jak biegun ciepła, jak transcendentna energia warto czuć... oj warto... Tak jak piszesz motylki mają to do siebie że są płochliwe a płoszy je nie tylko gonienie ale i nadmierna kakofonia …

    No nie umiem i już… Zmęczyłam się strasznie smile
    Przekaz miał być krótki załóż bloga lub pamiętnik wink
  • hashimotka88 18.12.12, 10:51
    Witaj zegnaj_kotku, ale Ty to świetnie opisałaś. Taką pisanine to czyta się z zapartym tchem. Pisałaś to tak wciągająco, ze oczy nie dało się oderwać.
    O blogu czy o pamiętniku nigdy nie myślałam z racji tego, ze nigdy mi to nie było potzrebne. Z rseztą ja nienawidzę swojej pisownia taka w niej prostota a ja chciałabym móc ubrać swoje mysli i odczucia w inne słowa. Moje mysli nie miały ujścia - kran miałam zakręcony wiec blog tudzież pamiętnik nie był potrzebny. hmm z tym blogiem moze by nie była taka głupia sprawa...nie, to nie dla mnie, a moze jednak kiedys się przekonam. Blog to ja bym mogła założyć żeby fotki pokazywać. Kiedyś, kiedyś, moze..

    Dokończę coś o motylkach. Jak wcześniej pisałam ja zawsze czekałam az motyl przyleci do mnie i usiadzie mi na ramieniu. Nie tylko to czyniłam... gdy juz z daleka widziałam, że jakis się zbliża zacynałam go odganiać. Bałam się...hmm że to moze być ćma... a moze że zrobie mu krzywdę, zniszczę jego magiczny pyłek albo że temu nie podołam... Tak tez czekałam... ale to czekanie było bezsensu. O tych motylkach to nie tylko odnośnie ludzi ale i sytuacji, odgólnie szczęscia... po prostu czasem nie dałam sobie nawet szansy...
    Moze to moje otwarcie nawet na forum jest takim wyjściem na łąke do tych motyli, do ogólnego szczęscia. Mi chyba nawet zwykła rozmowa do szczęscia ejst potzrebna, zwykle zrozumienie. Hmm czasem po prostu tzreba sie znaleźć w odpowiednim miejscu i odpowiedniej porze zeby szczęsćie do nas zawitało (ogólne szczęście), nie wolno mu przeszkadzać, chyba trzeba wyjść choc trochę z inicjatywą a tego nie czyniłam nigdy. Trzeba pomóc temu szczęsciu do siebie dotrzeć....

    Nie chciałam pisać wiecej o sobie ale uznałam że musze dokończyć wątek o motylkach
  • tdf-888 18.12.12, 11:11
    eee nooo.. jak bym wiedział, że do tak późna będzie aktywność wczoraj/dziś, to bym się nie męczył próbując zasnąć ;]
    ja ci wierzę; tyle razy to powtórzyłaś, że nie mam wyjścia.
    --
    nadchodzą w kapturach postacie, to nie mnisi, źli i łysi...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • hashimotka88 18.12.12, 11:34
    ale wierzę tak tylko sobie wypowiedziane... czy wierzę takie szczere.

    Chyba cięzko jest się w tym wszytskim odnaleźć w tym co napisałam, moze jednak ktos odnajdzie w tym wszytskim głebokie dno.

    Wczoraj tyle osób do siebei zraziłam a ja po prostu chciałam poznac druga skrajnosć, chciałam poczuć jak to jest gaduła i miec innych gdzieś... nie zwracać na nich uwagi. serio to była moja druga skrajność.
    Z reguły to ja soba sie w ogole nie interesuje a zwracam uwage na otoczenie na inne osoby.

    Nie wiem czy to możliwe ale chciałabym się dac poznać z tej mojej prawdziwej natury, bo ta wczorajsza mi nie odpowida, wystarczy mi juz bycia na swieczniku.

  • wyszeptany-o-zmroku 18.12.12, 08:19
    Ale,że o co chodzi? bo nie chwytam..
  • hashimotka88 18.12.12, 10:33
    Tak tu nie chciałam wracać... Moje światło w tym wątku zaczęło mnie razić a barzdiej chyba to jest mój cień, który mnie przyćmił...
    Wracam bo chyba muszę, muszę co nieco powyjaśniać.
    Może za mało o sobie napisałambig_grinbig_grinbig_grin dlatego nikt mnie nirzrozumiał o co mi chodziło. Szczerze mam juz dość, tyle się spisałam chciałam tyle przekazać o sobie info a tyle mam w zanadrzu... chciałam chyba zdąrzyc przed końcem swiatabig_grin tak sie nie da. Juz wiecej nie będe tyle pisała... wszystko wyjdzie w trakcie. Za dużo chciałam na raz przekazać. W końcu koniec świata sie zbliża, wiec miałam ostanią szansę. Myślałam im wiecej będę o sobie mówiła tym lepeij bedzie mógł mnie zrozumieć.
  • wyszeptany-o-zmroku 18.12.12, 10:38
    Pisz mniej ale konkretniej...
  • hashimotka88 18.12.12, 10:55
    Jasna sprawasmile to był jednorazowy wybryk.
    Chyba chciałam takiego potwierdzenia że jestem gadułą w końcu zawsze chciałam nia być a nie było mi dane. Musiałam tyle pleść bo inaczej bym się nei pzrekonała. A teraz wiem, ze chyba udało mi się, zalałam co poniketórych swoją wodą, nastąpiła powódz. Teraz nie chcę dalej brnąć w tę skrajność chce znaleźć optimum.
  • tapatik 18.12.12, 12:36
    A mnie ciekawi jaka jesteś na żywo tongue_out
  • hashimotka88 18.12.12, 12:58
    Zeby sie tego dowiedzieć to byłaby żmudna droga, nawet nie wiem czy realna.
    Powiem tak: w kwietniu napisał do mnie pewien gostek na gg. Hmmm od roku zaczełam uzywać gg do pisanai a nie wysyłanai konkretów. Wcześneij rok temu dziwiło mnie ze nikt do mnie nie pisze ale jak mieli to czynić, skoro byłam ciągle na niewidocznymbig_grin
    Sadziłam ze nie mam o czym pisac wiec nawet nie próbowałam bałam sie cieszy. Azpewna osoba spwoodowała ze zaczełam o sobie pisać.
    No i tak w kietniu odezwał sie gostek. Okaząło sie ze był z sasiedniej wisoki. Poczatkowa pisaninia była intensywna, czyli kilka tylko rozmów. Pierwsz do godz 3 rano. Potem jemu zależało tylko na spotkaniu a mi na rozmowie on to niezbyt chetnie czynił więc sie nie doczekał. Trzymałą go tak pól roku czekajac aż znowu rozwinies swój jezyk. Uważam że popzrez rozmowę mozna barzdo dobrze poznac druga osobe. Po kilku miesiącach nie wytzrymał za barł sie za szukanie nowej osoby i znalazł. ja go zbywałam bo pisałam pracę mgr, trochę było w tym prawdy. Zamilkł po kilku miesiącach bodajże 2 i szukał na nowo. Nie pwoedizał czemu zamilkł, z sreztą on nigdy nie był rozmowny chciał tylko spotkania a mi nie o to chodziło, ja chcialam rozmowy, najpierw. Co to jest kilka rozmów a pożniej tylko jakies takie lakoniczne, nic nie wnoszące.

    No się znowu rozwinełam. Chodziło mi o to ze wirtualnym znojomościom chyba nie ufam. A jęsli już to musi dana osoba spełnić jedna zasadę musi dac sie poznac. On tego nie zrobił a nie był tak ałkiem wirtualany, prawdopodobnie gdzieś go widział, w autobusie czy innym miejscu, mieszkał niedaleko mnie.

    Chaos, chaos jeden wielki chaos, nie mam weny...
  • mayenna 18.12.12, 13:17
    tapatik napisał:

    > A mnie ciekawi jaka jesteś na żywo tongue_out

    Usypiająca?

  • hashimotka88 18.12.12, 13:42
    tablet wyprowadzil mnie na manowcebig_grin

    oj mayenna widza ze Ty darzysz mnie największa... nie wiedzialam co tu wpisac. slowa mi zabraklo... nawet sie nie dziwie bo moj poczatek nie byl dobry, falstart...? nie dalam sie poznac z dobrej strony.
    pewnie bylabym usypiajaca, nie smiem Ci zaprzeczac. kazdy mysli to co chce...
  • mayenna 18.12.12, 10:51
    Mężczyzna, który rozumie kobietę to ponoć gej.
    A przed którymś końcem świata na pewno zdążysz nam opowiedzieć o sobie.
  • hashimotka88 18.12.12, 11:00
    no włąśnie w tym sęk, ze mi facet nie jest potzrebny do zrozumienia. Płeć obojetna. Czy ja w ogóle szukam faceta, chyba nie, sama już nie wiem. Ja czekam... to na pewno. Moze być albo i nie to na pewno nie ejst moją myslą przewodnią. jednak mógł by się taki przydać, moze i byłby z niego jakiś pożyteksmile
    Brak chyba zwykle wsparcia obojetnie od której strony płynące.
  • mayenna 18.12.12, 11:08
    hashimotka88 napisała:

    jed
    > nak mógł by się taki przydać, moze i byłby z niego jakiś pożyteksmile
    > Brak chyba zwykle wsparcia obojetnie od której strony płynące.

    Tobie tamy raczej trzebasmile
    Teraz to głownie do odśnieżania polecam, zamiast termofora, doskonale go pies moze wyprowadzać... Jak mi cos jeszcze wpadnie to sie podzielę.
  • hashimotka88 18.12.12, 11:28
    Czekam na propozycjewink
  • tapatik 18.12.12, 12:35
    wyszeptany-o-zmroku napisał:

    > Ale,że o co chodzi? bo nie chwytam..

    Trafiła nam się forumka, która co prawda napindala we klawiaturę jak szalona, ale przynajmniej jest optymistką. Więc siedź cicho, bo się jeszcze spłoszy.
  • hashimotka88 18.12.12, 12:46
    czasem mówiąc jakis wyraz powodujesz ze dana osoba o tym pomyśli. Np. powiem tak: Nie myśl o słoniu. O czym pomyslałeśtongue_out Nie miałam zamiaru uciekac ale skoro mówisz moze powinnam o tym pomyślećtongue_out
    A co widac ze jestem optymistka, hmmm chyba odwrotnie. No moze zawsze byłam tą osoba która widziała w połowie pustą szklankę ale posatnwoiłam (od roku) ze tak dłuzej byc nie moze, zaczełam się soba intersowac, zaczełam się analizować, jak działa mój mechanizm. Wcześneij brak takiego zainteresowanai. Sadziłam ze mam tylko dwa tryby i działam barzdo prościutku, Chyba się myliłam. Mam trcohe bardziej skomplikowany mechanizm ale z instrukcją łatwy do zrozumienia.
    Hmm czy ktos robił sobie etst osobowosci. Jak jak zrobiłam nie pomysllam że ktoś moze wiedziec tyle na mój temat...

    Nie chce mi sie pisaćbig_grin
  • tapatik 18.12.12, 14:14
    hashimotka88 napisała:

    > Nie chce mi sie pisaćbig_grin

    Zauważyliśmy i bardzo nad tym bolejemy. Może herbatki zielonej na dobre chęci? smile

    Zapewniam Cię, że człowiek ma więcej niż tylko dwa tryby i nawet niemowlę działa według wyjątkowo podziabanego i nieprzewidywalnego algorytmu.
  • hashimotka88 18.12.12, 15:12
    Kto nad tym boleleje ten boleje...
    Wiekszosc moze byc tylkozadowolono z powodu ze przykrecam kran.A Ci co pisza, ze nad tym boleja... nie wiem, nie wierze w ich szczere intecja. sama nie bardzo lubie gledzenia u innych. lubie gaduly ale takie ktore maja na uwadze inna osobe. ja taka wczoraj nie bylam, wiec siebie w tej nowej wersji na pewno bym nie polubila.

    herbatke zielona juz rano wypilam, co za duzo to nie zdrowo.

    wszystkim na korzysc wyjdzie przykrecenie mojego kranubig_grin

  • tdf-888 18.12.12, 15:41
    to co ty tylko jedną herbatę dziennie wypijasz? powinno się minimum 8 szklanek płynów przyjmować (zawsze mam z tym problem).
    --
    więc zastanów się dwa razy, nim zasiejesz ferment...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • hashimotka88 18.12.12, 17:00
    dzien sie jeszcze nie skonczyltongue_out
    8 szklanek pierwszy raz slysze. zwykla wode mineralna to tak, min 1,5 l.
    nadmierne ilosci herbaty, tudziez kawy szkodza. wyplukuja witaminy, mikroelenty, Fe, Mg itp.
    z poczatki pijaam lisciasta czerwona jednak ona nalezy chyba do tych jednych z najbardziej wyplukujacych i przerzucilam sie nw zielonawink
  • tdf-888 18.12.12, 17:04
    8 szklanek = ok.2l
    i pisałem płynów, nie herbaty. choć ja piję herbatę, bo samej wody to już tym bardziej nie dałbym rady. a ty jak biegasz to jeszcze więcej powinnaś.
    --
    więc zastanów się dwa razy, nim zasiejesz ferment...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • hashimotka88 18.12.12, 17:18
    no to w takim razie zwracam honor. biegam... hmm biegalam do momentu gdy przestawili zefary. wprowadzili mnie i moje slonce w dysharmonie. nie no smieje siebig_grin ale wldsnie od tego gdzies momentu przestalam biegac 3 x 30 x130 taka fajna regula zaslyszana z pewnej stronki, tak wlasnie czynilam a nawet nie wiedzialm.
    z pewnych przyczyn zaprzestalam... szkoda bo checi sa, hmm nie wiem czy bym dala rade w te mrozy ale kto wie.
    moje biegi byly rekreacyjne, tzn w ogole mnie nie meczyly, takie dla przyjemnosci dla zwieszenia poziomu endorfin - hormonu szczesciabig_grin
  • tdf-888 18.12.12, 17:26
    w mrozie ciężko, w gardło dusi
    --
    nadchodzą w kapturach postacie, to nie mnisi, źli i łysi...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • mayenna 18.12.12, 12:55
    tapatik napisał:


    >
    > Trafiła nam się forumka, która co prawda napindala we klawiaturę jak szalona, a
    > le przynajmniej jest optymistką. Więc siedź cicho, bo się jeszcze spłoszy.
    Naiwny. Jej wołami stąd nie wyciągniesz...
  • ja.judyta 18.12.12, 15:26
    wyszeptany o zmroku napisał:

    > Ale,że o co chodzi? bo nie chwytam.

    Potraktuj to ,,objętościowo".
    I podziwiaj.... Tyyyyle wody!
    Sama autorka nie spodziewała się, że takie żródło się w nie kryje.
  • margott70 18.12.12, 15:44
    ja.judyta napisał(a):

    > Sama autorka nie spodziewała się, że takie żródło się w nie kryje.
    Chyba nikt się nie spodziewał...
  • tdf-888 18.12.12, 15:54
    tylko żeby tak szybko nie wyszło, jak wytrysnęło.
    --
    nadchodzą w kapturach postacie, to nie mnisi, źli i łysi...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • tdf-888 18.12.12, 15:55
    nie wyschło tongue_out
    --
    więc zastanów się dwa razy, nim zasiejesz ferment...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • wyszeptany-o-zmroku 18.12.12, 08:22
    Czytając to zawiesiłem sie jak windows 98wink...i za cholere nie umiem odszukać w tym sensu,ale ja się nie znam i może to dlategosmile
  • hashimotka88 18.12.12, 12:39
    Przebrnęłam prze swój watek na nowo... przeczytałam wypwoiedzi innych starałam sie podpisywać.
    Podsumowanie juz było w końcowych postach wiec nei bedę się powtarzać.
    Skrótowobig_grin

    Moim zamysłem, swiadomym było stworzenie wątku o formatowaniubig_grin nie wyszło mi. Jakoś chciałam załozyć własny watek o czyms pisać i zeby nie było o mnie. Gdy zabrałam sie za meritum brat się zlitował i powiedział ze sformatujebig_grin

    Nieświadomie zaczęłam w to brnąć, zaczełam w kręgu własnego zainteresowania, co mi się nie zdarza. Pisałam wczesneij nie bede sie rozwodzić.

    Już nie wiem co powiedzieć... bo to byłoby podsumowanie podsumowaniabig_grin

    Wszystko co miałam powiedzieć, uczyniłam we wcześneijszych postach.

    Zawsze sądziłam ze w moich wypowiedziach jest jeden wielki chaos teraz nawet nie wiem jak to nazwać... armagedonembig_grin

    Pisząc nie zdawałam sobie sprawy czemu to robię, dopiero na końcu moja podświadomość mnie uświadomiła. Chciałam poznać... poznałam. Umęczyłam innych swoimi wypowiedziami... umęczyłam. Znam swoją druga skrajność... znam. Wystarczy... więcej nie brnę w tym kierunku.

    P.S A własnie nei miałam pojęcia że tak rozwinię się mój watek. To był pierwszy założony. Nie wiedziałam ze będą chetni do rozmowy, hmmm tak wiem monologu. Ale to był cel... pisałam o tym wcześniej, co miało na celu. Gdzieś tam pisałam że nie mam ukrytych zamiarów, swiadomie nie ale podświadomosć w tym wypadku mnie zawiodła. Wykorzystałam Was w celu rozwinięcia swojej skrajności, w celu bycia zainterosowanym własna osoba.
    Dobra, piepsze głupotybig_grin Moje mysli chyba powinny nadal siedzieć w zatkanym kranie.
  • tdf-888 18.12.12, 12:52
    to załóż jeszcze kiedyś jakiś inny wątek.
    --
    więc zastanów się dwa razy, nim zasiejesz ferment...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • hashimotka88 18.12.12, 13:00
    Chyba masz rację bo ten mi kompletnie nie wyszedł i mnie irytuję...
    Tyle w nim o sobie. Jednak moja podświadomośc właśnei tego chciała.
  • tdf-888 18.12.12, 13:03
    może być o sobie, ale nie musi big_grin
    --
    nadchodzą w kapturach postacie, to nie mnisi, źli i łysi...
    http://files.tinypic.pl/i/00217/eew1y8dyl2q2_t.jpg
  • hashimotka88 18.12.12, 13:10
    Na razie ten wątęk mnie wystarczająco umęczył. Poznałam swoją skrjnosc ktorej nie znałam i mi wystarczy.

    Hmmm za duzo mówiłam o sobie... moje myśli nie przechodziły prez żaden filtr. Zawsze jak cos mówilam musiałm to przemysleć. Z jednej strony fajnie że nie trzeba nad czyms 2 razy myśleć z drugiej strony znowu powinnam zakupic ten filtr, zeby móc filtrować lejąca się wodę. takich zanieczyszczeń chyba mi nie potrzeba.
    jak juz zaczełam wyrażać wszystkie swoje myśli ciezko mi jst zawrócić ale muszę to nie ejst zdrowe... Filtr koniecznybig_grin
  • ja.judyta 18.12.12, 14:06
    A moim zdaniem, mistrzostwo świata!
    Trzeba mieć nie lada zdolności, żeby tak bez wysiłku lać tę wodę przez ten odkręcony na ful kran.
    Ja tak nie potrafię....
    Jakby nie było, to jakaś umiejętność jest, doceniajmy talenty! smile
  • mayenna 18.12.12, 14:09
    ja.judyta napisał(a):

    > A moim zdaniem, mistrzostwo świata!
    > Trzeba mieć nie lada zdolności, żeby tak bez wysiłku lać tę wodę przez ten odkr
    > ęcony na ful kran.
    > Ja tak nie potrafię....
    > Jakby nie było, to jakaś umiejętność jest, doceniajmy talenty! smile

    A jak ona wszystko równie umiejętnie robi? Np. wyobrażasz sobie, jak sprząta?smile
    Najgorzej jak ją najdzie w łóżku, w kluczowych momentach...
  • ja.judyta 18.12.12, 14:23
    Myślisz, że to się może przekładać na inne dziedziny?
  • hashimotka88 18.12.12, 14:29
    Myslę że tak i tego sie obawiam...

    Nawet kolega ostanio mi powiedział ze: Mi tylko się wydaję ze jestem nieśmiała... jakoś dziwnei to zabrzmiało. Jednak zdałam sobie sprawę że moze mieć odrobine w tym racji. Człowiek się do wszytskiego przyzwyczaja, uczy się i czasem nie zdaję sobie sprawy ze coś co ejst jego piętą achilessowa moze stać się jego konikiembig_grin

    Do wszytskiego możan przywyknąć a w szcególności gdy coś jest dla nas nowego i tego sie obawiamy. Nasz umusł jest tak skomplikowany ze potarfi nam wytworzyć swego rodzaju pewną blokadę.
    Co do ludzkiego mózgu on działa jedynie na ok 20 % swoich mozliwosci a co z rseztą... jaki to skomplikowany mechanizm, co jakby pokazał restzę swoich mozliwosci...
  • ja.judyta 18.12.12, 14:13
    Zgadzam się, filtr konieczny, bo na dłuższą metę to moglibyśmy takie ilości wody przypłacić dolegliwościami jakimiś.

  • hashimotka88 18.12.12, 14:22
    Wiem, wiem to była chwilowa awaria... Nie umiałąm zatamować tego strumienia. Jednak w końcu nastąpiła pustynia. Wczorajszego wieczoru mam już dosć, tak daleko zabrnęła ze swoim gadulstwem, czy na pewno nią jestem...? Nie będąc przez tak długi okres czasu ciezko jest sie przekonać do zcegoś nowego... Fajnie było ale już mi wystarczy takiego satnu, przynajmniej nie w takim stopniu.
  • hashimotka88 18.12.12, 14:17
    Dzięki ja.judytasmile

    Jednak znowu muszę o tym przypomnieć a chyba mi isę znudziło robienei podsumowania podsumowańbig_grin
    Ja takie swoje zdolności odkryłam dopiero rok temu... Wczesniej nawet nie próbowałąm odkręcać krany, myslslałąm ze nie potarafię. Stąd też to moje głupie wczorajsze pytanie, czy ja naprawdę ejstem gadułą...? Bo ja takiejn siebie nie znam/nie znałam.
    Tak wiem jak to wygląda, znowu leje wodę a moze mówie nie prawdę jednak w tych moich myślach staram sie żeby była szcerosć i spontaniczność. Takiej spontanicznosci moim myślą brakowało.
    W realu nadal małomówna choć i tu sa postępy ale do takiego strumienia jak na forum duuuuużo mi brakuję, mile, setki mil itd. Fajnie jest móc siebie poznać a arczej odkryć nową cechę.

    Ja tez uważyłam że nie potarfię wręcz marzyłam żeby umieć nawijać. Marzenia sie spełniają...? Marzenia chyba nie, bo sa nie realne ale pragnbienia takbig_grin
  • hashimotka88 18.12.12, 14:17
    Dzięki ja.judytasmile

    Jednak znowu muszę o tym przypomnieć a chyba mi isę znudziło robienei podsumowania podsumowańbig_grin
    Ja takie swoje zdolności odkryłam dopiero rok temu... Wczesniej nawet nie próbowałąm odkręcać krany, myslslałąm ze nie potarafię. Stąd też to moje głupie wczorajsze pytanie, czy ja naprawdę ejstem gadułą...? Bo ja takiejn siebie nie znam/nie znałam.
    Tak wiem jak to wygląda, znowu leje wodę a moze mówie nie prawdę jednak w tych moich myślach staram sie żeby była szcerosć i spontaniczność. Takiej spontanicznosci moim myślą brakowało.
    W realu nadal małomówna choć i tu sa postępy ale do takiego strumienia jak na forum duuuuużo mi brakuję, mile, setki mil itd. Fajnie jest móc siebie poznać a arczej odkryć nową cechę.

    Ja tez uważyłam że nie potarfię wręcz marzyłam żeby umieć nawijać. Marzenia sie spełniają...? Marzenia chyba nie, bo sa nie realne ale pragnbienia takbig_grin Warto spróbować...
  • tapatik 18.12.12, 14:19
    hashimotka88 napisała:

    > Chyba masz rację bo ten mi kompletnie nie wyszedł i mnie irytuję...

    Jak to "nie wyszedł"?

    > Tyle w nim o sobie. Jednak moja podświadomośc właśnei tego chciała.

    Jak Ty tak możesz o sobie pisać tongue_out
  • wyszeptany-o-zmroku 18.12.12, 15:11
    Kotku,proszę daj już spokój,jak Ty nawijasz,mała bania,serio..szacun.
  • zakochana_jane 18.12.12, 15:57
    Oj przychodzi, przychodzi, pytanie tylko, czy zawsze w postaci szczęścia wink
  • mayenna 18.12.12, 17:55
    Tak poważnie, to moim zdaniem bawieni się w rozmowy i roztrząsanie trochę psuje nastrój. Jesteście dorośli, wiecie mniej więcej czego oczekujecie w tej chwili. Jak się wam spodoba to powtórzycie, raz albo kilka razysmilePoco omawiać, umawiać się, kombinować?
  • czarny.onyks 18.12.12, 20:30
    ją drogą to dawno mnie tak wątek jak i sama autorka nie rozbawiły ....
    big_grin big_grin

    --
    Jeśli nosisz na plecach worek kamieni z przeszłości, to nigdy nie zobaczysz błękitnego nieba.
    http://smileys.smileycentral.com/cat/17/17_1_12v.gif
  • czarny.onyks 18.12.12, 23:11
    coś mi zjadło począteksuspicious

    *a swoją drogą ...

    --
    Jeśli nosisz na plecach worek kamieni z przeszłości, to nigdy nie zobaczysz błękitnego nieba.
    http://smileys.smileycentral.com/cat/17/17_1_12v.gif
  • hashimotka88 18.12.12, 22:52
    Prawdopodobnie to jest moje ostatnie lanie wody...
    Wiekszość pewnie ucieszy ten fakt. No poza tymi którzy mieli niezły ubaw, ten pozytywny, szzery jeszcze przystoi.
    Do mayenny:
    to co Ty nazywasz dziecinnadą ja uważam szczeroscią i wiarą w ludzi...
    Fajnie, że jesteś szczera i to cenię w Tobie. Jednak żeby być szczerym, najpierw należy przemyśleć swoje słowa czy zgadzaja się z rzeczywistowścia. Ja też mam o Tobie pewne zdanie, jednak w tym wypadku nie wyrażam swoich myśli. Nie chce osadzać ludzi zbyt pochopnie, tak ja Ty to czynisz. Niektorym ludziom po prostu brakuje empati. Wiesz co to za słowo...? No jakby mogło być inaczej. Przecież Ty taka doświadczona czyt. staruchatongue_out skoro Ty mnie nazwałaś gimnazjalistką, nie mogę inaczej...

    Przychodzi mi na myśl jeszcze jedno, oczywiście to nie ma z Tobą z żadnego zwiazkubig_grin Ponoć ludzie zakompleksieni reagują nieuzasadnioną złościa i niechęcią w kierunku innych osób. Sami maja ze sobą problemy i chca to odreagować, chca wyszudzić wyśmiać, itp. myślą że w ten sposób się dowartościowują. To jest jednak zludne poczucie szczęścia, jedynie próba zagłuszenia swoich słabości, żal mi takich ludzi...

    Pozdrawiam wszystkich forumowiczów, mimo wszystko było nawet miło, fajne doświadczenie, jednak to nie dla nnie... znikam w niebyt ku ucieszę niektórychbig_grin
    Jeśli u kogoś wywołałam szczery uśmiech, cieszy mnie to bardzobig_grin

    P.S Ostatni post chciałam żeby wyglądał w miarę eleganckobig_grin pomimo utrudnień czyt. padalca - tableta
  • ane-tal 19.12.12, 14:41
    Nie dałam rady przebrnąć...

    --
    " Istnienie nie domaga się żadnych szczegółowych uzasadnień. Jest wartością samą w sobie i celem samym w sobie. Jest sensem i bezsensem, celem i brakiem celu, bo zawiera w sobie wszystko..."

    Krystyna Kofta "Ciało Niczyje"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka