Dodaj do ulubionych

Schemat myśleniowy - portale randkowe

04.01.13, 17:00
Witojcie.

Nie wiem czy było o tym, ale pogoda mnie wkurza.

Przejrzałem parę portali randkowych. Czy jak je tam zwał.
Jedna rzecz przykuła moją uwagę. Z ciekawości wybrałem kryteria: 'kobieta 33-40 lat'. Co zauważyłem. Duuuża część kobiet (nie będę pisał czy więcej niż połowa czy ile % ogółu bo nie policzę) pisze coś w rodzaju: Nie szukam rozwodników i mężczyzn mających już swoje pociechy.

Na co one liczą? Że prawiczka znajdą?

Zobaczymy jak się dyskusja potoczy i rozwinę może temat później, o ile będzie wola polityczna foruma.

Obserwuj wątek
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: Schemat myśleniowy - portale randkowe 04.01.13, 17:15
      nie wiem, na co one liczą - ale ja tam rozwiedzionego w stosownym wieku i z dorosłymi/dorastającymi dziećmi mogłabym prawdopodobnie przygarnąć, gdybym zechciała
      populacja bezdzietnych kawalerów w przedziale wiekowym, który mnie osobiście interesuje, jest raczej dość skromnie reprezentowana
      po co zatem miałabym zawężać sobie szanse na poznanie kogoś fajnego?
      wśród moich znajomych jest trochę związków "z drugiej ręki", gdzie pan, albo pani, a czasem oboje mają już dzieci z poprzednich związków
      dla mnie osobiście to nic dziwnego, a na pewno nie obniża w żaden sposób wartości ewentualnego partnera - tylko tyle, że decydując się na bycie z kimś takim trzeba uwzględnić, że nie będzie się jedyną osobą do kochania, którą ten Ktoś ma smile
      --
      praca wre wink
      ---
      gg 925295, jakby się kto pytał
    • agios_pneumatos Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 17:17
      agios_pneumatos napisał:

      >
      > Na co one liczą? Że prawiczka znajdą?

      Doprecyzujmy: Czy 'księżniczki' liczą na to, że nagle wolny duch i wieczny chłopiec zmądrzał i będzie szukał żony/partnerki w internecie?

      Nie wiem. Zabrzmi to brutalnie, ale z moich obserwacji wynika, że jeżeli ktoś jest zdolny do związku/małżeństwa to już jest 'zaklepany' dawno. Chyba, że... o czym niżej.

      No dobrze. Załóżmy, że jedna z drugą taka księżniczka rejestruje się na portalu bo 'szuka miłości' bo... różne mogą być motywy przewodnie: rozpad związku, zdarzenia losowe, etc. Ok, ale nie sądzę, że w wieku 35 lat jest dziewicą. [Khm... mężczyzną jestem to paru fotkom się przyjrzałem tongue_out ]

      I teraz pytanie zasadnicze: czym do niby różni się jej dawny związek od małżeństwa potencjalnego partnera. Które się rozpadło. Jak jej związek. Zakładamy, że nie ma dzieci. Tak jakby rodziły się tylko 'z powodu' zawarcia małżeństwa.

      Luźne przemyślenia. Takie można odnieść wrażenie czytając wpisy tam.

      Idę na drinka. Może doprecyzuję jeszcze bardziej o co właściwie chcę zapytać.


      AAAAaaaaa wiem. Co tym księżniczkom siedzi w głowach? Czego one chcą?
        • agios_pneumatos Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 17:37
          zegnaj_kotku napisała:

          > A nie jest tak ze to Ty szukasz ksiezniczki bez dziecka i nie rozwodki i sie wk
          > urzasz ze one tez stawiaja podobne warunki, ktorych nie spelniasz...

          Nie jest tak.

          Po pierwsze: w Polsce to, że mężczyzna ma dziecko, tylko w 3% przypadków oznacza, że mieszka ono z nim. Jeżeli kobieta ma dziecko, a nie mieszka z nim to znaczy, że... trzeba od niej wiać. Zatem: to raczej kobiecie powinien przeszkadzać mniej fakt posiadania dziecka przez mężczyznę niż odwrotnie.

          Do modelu przyjmujemy oczywiście czystą 'logistykę' i odrzucamy fakt akceptacji dzieci partnera/ki i tak dalej. Chodzi o samą percepcję progową. wink

          Po drugie: ja mam teraz tyle pracy, że nie mam czasu na kobietę. tongue_out
      • silencjariusz Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 18:16
        Jako stary, bezdzietny kawaler szukam starej, bezdzietnej panny. Bo na tym etapie życia, na którym jestem wydaje mi się to być najlepszym rozwiązaniem. Dla mnie. Bo chcę partnerki o podobnym bagażu doświadczeń jak moje. Jedni wolą blondynki, inni brunetki, a jeszcze inni rude. Mnie pociągają stare, bezdzietne panny. I liczę na to, że w końcu taką poznam.
        Być może za jakiś czas będą mi się podobały mężatki, rozwódki, czy dziewczyny góra 25-letnie. I też nie będzie problemu. Ale póki co, interesują mnie wyłącznie niezamężne, bezdzietne kobiety w wieku zbliżonym do mojego.
        Dziwi mnie natomiast to, że Ty nie potrafisz pojąć tego, że te jak je określiłeś "księżniczki" szukają facetów, którzy są interesujący dla nich - bezdzietnych, bez byłych żon. A przecież każdy dobiera sobie partnerów według własnych kryteriów. Dla kobiet, o których piszesz widać kryterium bezdzietności i bezżenności jest istotne. I zapewniam Cię, że "księżniczki" podobnie jak wszyscy inni samotni ludzie liczą tak naprawdę na jedno. Że uda się poznać kogoś, z kim będzie chciało się iść przez życie.
        • agios_pneumatos Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 18:25
          silencjariusz napisał:

          > Dziwi mnie natomiast to, że Ty nie potrafisz pojąć tego, że te jak je określiłe
          > ś "księżniczki" szukają facetów, którzy są interesujący dla nich - bezdzietnych
          > , bez byłych żon.

          Racja, trochę za mało informacji. Wszystkie rzeczone oczywiście podkreślają jak to 'mają serce i patrzają w serce'. W ogóle to wszytko tam wygląda jak jakiś bazar, giełda czy zbiór algorytmów.
            • agios_pneumatos Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 18:34
              Jestem stary, brzydki, gupi, niewykrztałcony, niewydarzony, mam humory i wredny charakterek. Ponadto jestem impotentem*. Żadna mnie nie zechce. A jeśli się taka nierozsądna trafi to ze mną nie wytrzyma.

              Jak Ty to widzisz? Że ja mam wystawić się jak samochód na sprzedaż? Może jeszcze przebieg mam podać? tongue_out

              Masz już koncept (lub konspekt) książki albo cokolwiek już napisane?

              * Tak to mniej więcej się opisuje?
                • maeve79 Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 19:21
                  wiesz...tej strony nie znamsmile

                  mam przyjaciółkę, 10 lat starszą ode mnie - poza tym, że to moja przyjaciółka, więc o jej charakterze i podejściu do życia mogę powiedzieć same dobre rzeczy to jeszcze naprawdę bardzo fajna laska (bardzo atrakcyjna, była tancerka). był moment, w którym byłyśmy zalogowane obydwie, więc mam przegląd z różnych grup wiekowych. najpierw przeżywałyśmy ekscytację, bo to coś nowego, później zaskoczenie (że ludzie kłamią), później niedowierzanie (że aż tak kłamią) aby ostatecznie uznać, że to nie dla nas....i że samotność ostatecznie nie jest taka zła...

                  nie mam więc pełnej wiedzy na temat kobiet w internecie, bo było nas dwiewink

                  nie mogę też powiedzieć, że wszyscy faceci, których spotkałyśmy to mitomani, czy żonkosie, szukający rozrywki na boku. niektórzy byli fajni, ale myślę też, że spotykanie się z kimś po 30tce, 40tce jest zupełnie inne niż wtedy kiedy miało się 19 lat. każdy jest już bardziej jakiś. każdy jest trochę przerysowany - ma swoje obawy, nawet jeśli nie wie czego chce, to wie na pewno czego nie chce...czasem w tle ciągną się nierozwiązane sprawy z przeszłości. mi nie udało się poznać w ten sposób nikogo, z kim byłabym w związku, ale słyszałam, że niektórzy odnoszą w tym zakresie sukcesy...
                  • mayenna Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 19:42
                    Mój brat znalazł w końcu kobietę do stałego związku, nawet żenić się zamierzał,ale choroba go powaliła. Naprawdę normalną, ładną, sympatyczną i miła babeczkę.

                    Mnie się ostał kolega,który co pól roku sprawdza, czy go nie przytulę, jak to określasmile Ale ma błyskotliwe poczucie humory i kiedyś mnie przez tę Sympatię pozytywnie zaskoczył. Polubiliśmy się nawet. Zwierzał mi eis potem z podbojów na tym portalu.

                    Mnie nagabywali głównie erotomani i zboczeńcysmile
                  • puch_atek Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 19:43
                    z drugiej strony wyglada to tez nie zawsze rozowo smile
                    mialem epizod aktywnosci wink i nawiazalem pare znajomosci, ktore potem przeniosly sie do reala, z ktorych pare do dzis nawet na zasadach kumpelskich przetrwalo. A kobietki zakladajace konta leczyly w pewnym sensie jakies kompleksy, lub ich intencje nie byly do konca jasne, czy potrzebowaly wsparcia lub zainteresowania, bedac nadal w zwiazkach, malzenstwach itd - nie mam im tego za zle, stwierdzam fakt.
                    nie wiem czy to prawda, ale statystycznie proporcje sa dosc niekorzystne dla facetow, ilosciowo, albo wynika to z samej specyfiki relacji mesko damskich, kobieta rzadko sie pierwsza odezwie, natomiast faceci wala maszynowka o rozrzucie 360 stopni (hihi, niechlubne ale pewnie tak jest), w zwiazku z tym, facet, chocby byl normalny, wpada i znika w tym spammie, i spotyka sie czesto ze zwyklym ignorowaniem. Mowie tu o normalnej probie nawiazania kontaktu, zadnej natarczywosci czy wyuzdanych propozycjach wink
                    Tak jak piszesz Maeve, po okresie ekscytacji, nastepuje spowszechnienie tej formy, jak najbardziej normalnej i dobrej tak jak kazda inna.
                    Osobiscie uwazam, ze latwiej jest nawiazac tak kontakt, niz zaczepic kobietke w pubie smile nie mowiac juz o poznaniu jakiejs na imieninach u cioci, zwlaszcza jesli sie cioci nie posiada, lub ciocia ma ponad 70 lat big_grin

                    --
                    All beings tremble before violence. 
All fear death, all love life. See 
yourself in others. Then whom can 
you hurt? What harm can you do?
 –Buddha
                    www.shac.net/science/facts.html
                    • maeve79 Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 19:59
                      puch_atek napisał:

                      > . A kobietki zakladajace konta leczyly w pewnym sensie jakies kompleksy,

                      ale co masz na myśli?

                      > nie wiem czy to prawda, ale statystycznie proporcje sa dosc niekorzystne dla fa
                      > cetow, ilosciowo, albo wynika to z samej specyfiki relacji mesko damskich, kobi
                      > eta rzadko sie pierwsza odezwie, natomiast faceci wala maszynowka o rozrzucie 3
                      > 60 stopni (hihi, niechlubne ale pewnie tak jest)

                      wiesz, i to niestety często widaćwink i to nie jest fajne dostać maila, po którym widać z gory, że to czysty szablon, który trafił z rozrzutuwink

                      > Osobiscie uwazam, ze latwiej jest nawiazac tak kontakt, niz zaczepic kobietke w
                      > pubie smile nie mowiac juz o poznaniu jakiejs na imieninach u cioci, zwlaszcza je
                      > sli sie cioci nie posiada, lub ciocia ma ponad 70 lat big_grin

                      a to jest niestety smutna prawda. nie wiem dlaczego tak jest. tzn wiem, ale boleję nad tym i nie zgadzam się na to (choć to nie zmienia faktówwink)

                      strasznie krucha ta nasza wiara w siebie skoro nie umiemy uśmiechnąć się na ulicy do obcej osoby z obawy przed tym, że uśmiech może zostać nieodwzajemniony. piszę 'my', żeby oswoić potwora, bo mi tez trudno big_grin chociaż z tym walczęsmile
                      • agios_pneumatos Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 20:03
                        maeve79 napisała:

                        > strasznie krucha ta nasza wiara w siebie skoro nie umiemy uśmiechnąć się na uli
                        > cy do obcej osoby z obawy przed tym, że uśmiech może zostać nieodwzajemniony. p
                        > iszę 'my', żeby oswoić potwora, bo mi tez trudno big_grin chociaż z tym walczęsmile

                        O przepraszam. Do mnie kobiety się uśmiechają. Nawet podejrzewam dlaczego. Ino usmiech nieodwzajemnionym pozostaje, gdyż nie wiem co ma na celu on.
                      • puch_atek Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 20:10
                        > > . A kobietki zakladajace konta leczyly w pewnym sensie jakies kompleksy,
                        >
                        > ale co masz na myśli?

                        przykladowo, kobietka czula sie nieszczesliwa w zwiazku, facet cos krecil (potem jak sie zaprzyjaznilismy to sie dowiedzialem wiecej, no dupek bylwink) , a ona zalozyla profil po to aby poczuc sie lepiej, miec zainteresowanie, czuc sie dowartosciowana, sama mi to powiedziala.
                        Inna jak sie w koncu odezwala, a fajny profil miala, to mi napisala ze nie ma ochoty na nowe znajomosci, a caly opis ktory stworzyla byl po to aby odreagowac po jakims eks, kolejny dupek hihi (pograzam rase meska , wiem wink) .
                        Wiec z jednej strony faceci lecacy na co sie rusza (jakis duzy procent) ale z drugiej tez sciana od ktorej mozna sie odbic wink tyle chcialem powiedziec smile
                        > strasznie krucha ta nasza wiara w siebie skoro nie umiemy uśmiechnąć się na uli
                        > cy do obcej osoby z obawy przed tym, że uśmiech może zostać nieodwzajemniony. p
                        > iszę 'my', żeby oswoić potwora, bo mi tez trudno big_grin chociaż z tym walczęsmile

                        no wlasnie, cos w tym jest, zyjemy w kupie ale osobno smile


                        --
                        ======================
                        Smile . . . tomorrow will be worse?
                        • maeve79 Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 20:19
                          puch_atek napisał:

                          > przykladowo, kobietka czula sie nieszczesliwa w zwiazku, facet cos krecil (pote
                          > m jak sie zaprzyjaznilismy to sie dowiedzialem wiecej, no dupek bylwink) , a ona
                          > zalozyla profil po to aby poczuc sie lepiej, miec zainteresowanie, czuc sie dow
                          > artosciowana, sama mi to powiedziala.
                          > Inna jak sie w koncu odezwala, a fajny profil miala, to mi napisala ze nie ma o
                          > choty na nowe znajomosci, a caly opis ktory stworzyla byl po to aby odreagowac
                          > po jakims eks, kolejny dupek hihi (pograzam rase meska , wiem wink) .

                          no to rzeczywiście słabo. ludzie mają...różnie w głowach - jak widać - niezależnie od płci... szarlatanów nie brakujewink
          • tdf-888 Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 18:33
            agios_pneumatos napisał:

            >
            > Racja, trochę za mało informacji. Wszystkie rzeczone oczywiście podkreślają jak
            > to 'mają serce i patrzają w serce'
            . W ogóle to wszytko tam wygląda jak jakiś b
            > azar, giełda czy zbiór algorytmów.

            suspicious
            wszedłeś na ten portal randkowy incydentalnie a dokonałeś tak dogłębnych obserwacji.. coraz bardziej to wszystko się rozkleja ;]

            --
            nadchodzą w kapturach postacie, to nie mnisi, źli i łysi...
            [cycuszki]
      • tapatik Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 21:34
        agios_pneumatos napisał:

        > Doprecyzujmy: Czy 'księżniczki' liczą na to, że nagle wolny duch i wieczny chłopiec zmądrzał
        > i będzie szukał żony/partnerki w internecie?

        Dlaczego księżniczki?
        Dlaczego zakładasz, że jeśli ktoś jest w wieku ponad 30 lat i nie jest żonaty, to jest wiecznym chłopcem?
        Szukanie przez Internet jest obecnie sprawą normalną, taką samą jak kiedyś swatka.

        > Nie wiem. Zabrzmi to brutalnie, ale z moich obserwacji wynika, że jeżeli ktoś jest zdolny
        > do związku/małżeństwa to już jest 'zaklepany' dawno.

        O ile mi wiadomo, to ja jestem zdolny zarówno do związku jak i do małżeństwa, a nie jestem zaklepany.

        > Chyba, że... o czym niżej.

        Chyb że co?
        • agios_pneumatos Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 21:44
          tapatik napisał:

          > agios_pneumatos napisał:
          >
          > > Doprecyzujmy: Czy 'księżniczki' liczą na to, że nagle wolny duch i wieczn
          > y chłopiec zmądrzał
          > > i będzie szukał żony/partnerki w internecie?
          >
          > Dlaczego księżniczki?
          > Dlaczego zakładasz, że jeśli ktoś jest w wieku ponad 30 lat i nie jest żonaty,
          > to jest wiecznym chłopcem?

          Pewnie dlatego, że tylko takich znam. Mam nadzieję, iż nie wyciągniesz z tego zdania wniosku, że sugeruję stuprocentową sprawdzalność obserwacji gdyby przyjąć za kryterium obszar całego kraju.

          > Szukanie przez Internet jest obecnie sprawą normalną, taką samą jak kiedyś swat
          > ka.

          To 'w internecie' było z rozpędu - wszak o tym jest wątek.

          >
          > > Nie wiem. Zabrzmi to brutalnie, ale z moich obserwacji wynika, że jeżeli
          > ktoś jest zdolny
          > > do związku/małżeństwa to już jest 'zaklepany' dawno.
          >
          > O ile mi wiadomo, to ja jestem zdolny zarówno do związku jak i do małżeństwa, a
          > nie jestem zaklepany.
          >

          Prawda - zabrakło też: 'chcący'.

          > > Chyba, że... o czym niżej.
          >
          > Chyb że co?

          Chyba, że... niżej jest jeszcze 2/3 tekstu.
        • mayenna Re: Doprecyzujmy pytanie 04.01.13, 22:43
          tapatik napisał:


          >
          > O ile mi wiadomo, to ja jestem zdolny zarówno do związku jak i do małżeństwa, a
          > nie jestem zaklepany.
          To ja Cię zaklepuję, jak nie dla siebie to dla koleżankismile
    • jeriomina Re: Schemat myśleniowy - portale randkowe 04.01.13, 17:41
      Prosta sprawa agios. Nie chcą tzw. "alimenciarzy" czyli facetów, których dochód zabiera matka i dziecko smile
      A moje zdanie jest takie - gdybym szukała, zależałoby mi na tym, by moje ewentualne kontakty z byłą partnerką takiego pana były żadne. W przypadku posiadania dzieci jest to co najmniej trudne. Mógłby być rozwodnik ale bezdzietny. A jeśli dzietny, to z jakąś normalną przeszłością... nikt nie ma ochoty się umartwiać w życiu które i tak daje w kość smile
      --
      http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
      "Be yourself, no matter what they say"
      • agios_pneumatos Re: Schemat myśleniowy - portale randkowe 04.01.13, 17:50
        jeriomina napisała:

        > Prosta sprawa agios. Nie chcą tzw. "alimenciarzy" czyli facetów, których dochód
        > zabiera matka i dziecko smile

        Czyli lepszy kawaler w wieku 35 lat, którego żadna nie chciała? wink

        Nie wierzę, że ktoś mógłby być tak nierozgarnięty, żeby traktować alimenty jako 'kontrargument'.

        > A moje zdanie jest takie - gdybym szukała, zależałoby mi na tym, by moje ewentu
        > alne kontakty z byłą partnerką takiego pana były żadne. W przypadku posiadania
        > dzieci jest to co najmniej trudne.

        Dlaczego? Skoro jest byłą to z jakiegoś powodu. I skoro tak jest to się ją izoluje od normalnego świata. Tj. takiego, który się sobie stworzyło po niej.


        • mayenna Re: Schemat myśleniowy - portale randkowe 04.01.13, 17:57
          Jest jeszcze coś; myślenie, że to on był powodem rozpadu małżeństwa. W moim poprzednim życiu to zawsze facet był stroną odpowiedzialną w całości za rozwód, bez względu na orzeczenie sądu. Rozwody znałam tylko z przyczyny alkoholizmu, i to ostrego, bicia i kochanki. Na rozwodowym dopiero odkryłam, ze są też różne kobiety.
        • tapatik Re: Schemat myśleniowy - portale randkowe 04.01.13, 21:58
          agios_pneumatos napisał:

          > jeriomina napisała:
          >
          > > Prosta sprawa agios. Nie chcą tzw. "alimenciarzy" czyli facetów, których
          > > dochód zabiera matka i dziecko smile
          >
          > Czyli lepszy kawaler w wieku 35 lat, którego żadna nie chciała? wink

          Dlaczego od razu "żadna nie chciała"?

          > Nie wierzę, że ktoś mógłby być tak nierozgarnięty, żeby traktować alimenty jako
          > 'kontrargument'.

          Dlaczego?

          > > A moje zdanie jest takie - gdybym szukała, zależałoby mi na tym, by moje
          > > ewentualne kontakty z byłą partnerką takiego pana były żadne. W przypadku
          > > posiadania dzieci jest to co najmniej trudne.
          >
          > Dlaczego? Skoro jest byłą to z jakiegoś powodu. I skoro tak jest to się ją izoluje
          > od normalnego świata. Tj. takiego, który się sobie stworzyło po niej.

          Jeśli partner ma dziecko z poprzedniego związku, i jest normalnym mężczyzną a nie tylko dawcą spermy, to raz na jakiś czas będzie chciał się z dzieckiem spotkać.
          Jeśli dziecko jest małe, to nie będzie mógł skontaktować się bezpośrednio z samym dzieckiem, będzie musiał to zrobić za pośrednictwem matki, czyli swojej eks-żony.
          Czyli będzie musiał skontaktować się z eks-żoną.
          Czyli nie da się odizolować eks-żony od swojego świata.
          Owszem można zamieszkać daleko i z dzieckiem widywać się raz na pół roku, ale nadal jakiś kontakt jest.
          • agios_pneumatos Re: Schemat myśleniowy - portale randkowe 04.01.13, 22:07
            tapatik napisał:


            > > Czyli lepszy kawaler w wieku 35 lat, którego żadna nie chciała? wink
            >
            > Dlaczego od razu "żadna nie chciała"?
            >

            Tak to czasami widzą kobiety.

            > > Nie wierzę, że ktoś mógłby być tak nierozgarnięty, żeby traktować aliment
            > y jako
            > > 'kontrargument'.
            >
            > Dlaczego?
            >

            Bo pieniądze nie powinny być argumentem.

            > > > A moje zdanie jest takie - gdybym szukała, zależałoby mi na tym, by
            > moje
            > > > ewentualne kontakty z byłą partnerką takiego pana były żadne. W prz
            > ypadku
            > > > posiadania dzieci jest to co najmniej trudne.
            > >
            > > Dlaczego? Skoro jest byłą to z jakiegoś powodu. I skoro tak jest to się j
            > ą izoluje
            > > od normalnego świata. Tj. takiego, który się sobie stworzyło po niej.
            >
            > Jeśli partner ma dziecko z poprzedniego związku, i jest normalnym mężczyzną a n
            > ie tylko dawcą spermy, to raz na jakiś czas będzie chciał się z dzieckiem spotk
            > ać.
            > Jeśli dziecko jest małe, to nie będzie mógł skontaktować się bezpośrednio z sam
            > ym dzieckiem, będzie musiał to zrobić za pośrednictwem matki, czyli swojej eks-
            > żony.
            > Czyli będzie musiał skontaktować się z eks-żoną.
            > Czyli nie da się odizolować eks-żony od swojego świata.
            > Owszem można zamieszkać daleko i z dzieckiem widywać się raz na pół roku, ale n
            > adal jakiś kontakt jest.

            Kwestia dotyczyła widywania się obecnej partnerki z byłą.
    • mayenna Re: Schemat myśleniowy - portale randkowe 04.01.13, 17:49
      Agios, to jest temat - rzeka.
      Marzy o "normalnej" rodzinie i chce mieć własne dzieci. Woli się nie dzielić ich ojcem z kimś innym. Ale chyba decydujące jest to wyobrażenie 'normalnej' rodziny.
      Dochodzą do tego obciążenia alimentacyjne i pan się z dziećmi pewnie spotyka, opiekuje, bywają u niego. Mentalnie dla niedojrzałej kobiety może to być nie do zaakceptowania.

      Dzieci to problem, wieloraki i długoterminowy. Panie nie maja ochoty brać go na siebie, zresztą dokładnie tak jak panowie.
      Część z tych pań może marzy o białym kościelnym ślubie, a z rozwodnikiem już nie będzie mogła zrealizować tych marzeń.
      • jeriomina Re: Schemat myśleniowy - portale randkowe 04.01.13, 17:56
        To prawda.
        Zresztą ja widywałam kiedyś anonse panów, którzy również w profilu zaznaczali, że rozwódek sobie nie życzą. Bez jakiegokolwiek dociekania, czy dzieciatych, czy niedzieciatych, czy ślub był cywilny czy kościelny.
        BTW jak się zapatrują osoby wierzące na osobę która miała tylko ślub cywilny a jest rozwiedziona? smile
        --
        http://img35.imageshack.us/img35/6533/koteko.gif
        "Be yourself, no matter what they say"