Dodaj do ulubionych

Jakbysmy tak wszyscy...

10.11.13, 13:38
Tzn. Ci ktorzy moga i maja ochotke wink - napili sie dzisiaj piwa o podobnej porze. Bylbys ktos chetny? Ja na pewno na dzisiejszy wieczor a nawet nocke sie pisze... Mam zamiar przetestowac na sobie prawie 10 % browca suspicious
Wiem ze to glupie.... Ale wydaje mi sie to byc mile, chocby miec mysli ze jest ktos gdzies tam... Chocby daleko... Ale robi to co ja, w tym samym czasie. To jakby czuc jego powiew... Kiedys myslalam podobny watek zalozyc i skrzyknac ludzi by sie przejechali ze mna rowerem... W myslach chcialam kogos miec... Wiedziec ze jedzie w tym czasie ze mna smile

To jak. Robi ktos zapas na dzisia. Jutro wolne wiec mozna sobie poszalec. Ja mam zamiar a byloby milej pic samej ale z kims smile calkiem sama bardzo nie lubie... Chocby poprzez pisownje lubie sie z kims trunkowac smile
Edytor zaawansowany
  • 520marzena 10.11.13, 13:45
    ja czasem tak robie, choc czesciej skajpa uzywam w tym celu. dzisiaj jednak nie moge ci towarzyszyc, pracuje niestetysad
  • hashimotka88 10.11.13, 14:03
    Przez skejpaja nigdy nie gadalam...
    Szkoda ze Ty Marzeno odpadniesz ale ze dzisiaj pracujesz? suspicious
  • 520marzena 10.11.13, 14:10
    a no dzisiaj, od 6stej rano do 6stej rano. za to potem trzy dni wolnego, i tak w kolko.
    ja przez skajpa dosc regularnie rozmawiam, a i imprezka sie czasem zdarzy...ci po drugiej stronie kamery maja fajne miny, jak wyciagam ciasto z piekarnikasmile
  • hashimotka88 10.11.13, 14:20
    ale że dzisiaj - właśnie teraz - pracujesz? CO Ty takiego porabiasz? suspicious

    Jakie to ciasto... jest? i jaki piekarnik... wink
    hmmm jakie mogą mieć miny...? że mają ochotę niby na ciasto.... a może lubia jak się krzątasz wink
  • 520marzena 10.11.13, 14:25
    ciasta bywaja rozne- lubie piec i jesc.
    piekarnik elektryczny, z termoobiegiem.
    miny- bezcenne, bo lubia i moje ciasta i babskie krzataniesmile
    ale pokazac im pierogi ruskie, to pewnosc, ze na drugi dzien ktos mnie odwiedzi i nada mi roboty...
  • hashimotka88 10.11.13, 14:53
    Ja ciasta zbyt wiele nie upiekłam... sama... Lubię za to pomagać. Hmmm mogłabym nawet przeliczyć ile i co wink hmmm ze 2 razy upiekłam kremówkę. ChoIercia nigdy mi nie mogło wyjść ciasto... zawsze było zbyt kruche uncertain cięzko go było później przełożyć masą. Robił ktoś, kiedyś kremówkę i mu wyszła? Inne ciasta to takie prościutkie. Gdzie nie trzeba ciasta robić tylko w mikserze zarobić i jakieś oowcki dodać. oooo alo babkę piwną zrobiłam. Mało tego było...

    A pierogi to kleisz sama?
    U nas zawsze w domu są włąsnorecznie klejone. Lubię omóć kleić ale nie nawidzę ciasta robić. Parę razy tylko robiłam ale... nie potarfię go dobrze dopsieścić, za mało mu swojej czułosci daje i wychodzi takie oschłe, twarde.... a na pierogi to powinno się lepić do dłoni wink
    Ostatnio z miesiac lub dwa wstecz robiłąm ciasto sama a potem sama lepiłam, jedynie farsz ktoś mi już zrobił. SPoro się ich nakleiłam. Wtedy ciasto nie wyszło mi takie tragiczne.
  • 520marzena 10.11.13, 15:11
    do kremowkowego ciasta daj mniej maslasmile kazdy przepis trzeba sobie zmodyfikowac troche.
    ja wszystko robie sama, lubiesmile no i gdybym nie zrobila, to bym nie zjadla. nie dotyczy to tylko gotowania, staram sie byc samowystarczalna tez i w innych dziedzinach zycia. skrzywienie takie- nic nikomu nie zawdzieczac, bo dlug wdziecznosci dla mnie gorszy jest niz bankowy kredyt...
    babki piwnej nie jadlam, musze zrobic...wolowine w piwie za to lubie bardzo.
  • hashimotka88 10.11.13, 15:36
    > do kremowkowego ciasta daj mniej maslasmile

    No włąśnie nie wiem czy to przez tłuszczyć mglłoby być zbyt kruche uncertain
    aż zerknęłam na przepis a jest tam kostka margaryny, 30 dag mąki, 0,5 szklanki śmietany i łyżeczka proszku do pieczenia. dziwiło mnie że w tym przepisie nie ma jajka uncertain
    Krem mi dobry kiedyś wyszedł, tylko to felerne ciasto....

    Hmmm pewnie też zbyt długo piekłąm... i moze dlatego twarde, kruche się stało, może nie pwoinnam od razu go przekąłdać masą... Nie no, odczekałąm chyba chwile.

    Co do babki to jest bardzo prosta. Idzie do niej chyba szklanka piwa, szklanka oleju i parę szklanek mąki. Nie pamietam przepisu ale bardzo prosty. Można nawet zrobić to jako ciasto i np, włożyć tam śliwki. Raz taki jadłam jako ciasto a nie babkę, dobre wyszło.
    hehhe na Wielkanoc śmiałąm się ze w święconce piwo do KOściołą przemyciłam wink
  • 520marzena 10.11.13, 15:40
    maslo sprawia, ze ciasto kruszeje. tluszcz staly wlasciwie, bo, zauwaz, ze do ciasteczek kruchych i smalec sie dodaje- twardszy jest od masla, wiec i ciastka bardziej kruchesmile uwierz smile
    przepisu na babke piwna poszukam w necie, i wybiore najbardziej i najmniej racjonalna jego wersje)
    swiecic nie bede...
  • hashimotka88 10.11.13, 15:43
    hmmm czyli że... powinnam zmienić substancję tłuszczową, czy w ogóle dać jej mniej?

  • 520marzena 10.11.13, 15:50
    nie zmieniaj, maslo byc musi. tylko o jedna czwarta mniej. nie polecem tez produktow maslopodobnych- margaryna. psuje caly smak.
    jajka sprawiaja, ze ciasto jest puszyste, tzn. zoltka, bo bialka je utwardzaja. przyklad- biszkopt. w kuchni jak w zyciu, troche logiki nie zawadzibig_grin
    zeby tak wszystko bylo takie proste i logice sie poddajace...
  • hashimotka88 10.11.13, 15:53
    w przepisie mam margarynę, jedną kostkę i jajek brak....
    czyli proponujesz dać masło 3/4 i żółtka również?
  • 520marzena 10.11.13, 15:56
    big_grin nie, trzymaj sie scisle przepisu, poza iloscia masla. te zmniejsz o jedna czwarta. cwiartke znaczy. ';D
    jajka, to jakbys chciala ptysie upiec.
    ja tak tylko ogolnie przedstawiam ci co jaki skladnik daje ciastu smile
  • hashimotka88 10.11.13, 16:00
    hehhe ja bym tam mogła co nieco wrzucić wink
    Mi się wydawało że jakby wrzuciło sie takie żólto to ciasto by sie bardziej kupy trzymało a nie rozlatywało... najgorze jest przełożenie tego kruchego ciasta, masą. Trzeba najpierw go z formy wyjąć... a jak zrobić to z takim kruchym? uncertain oki, kremówkowe ciasto powinno być kruche, ale bez przesady suspicious

    CZyli do kremówkowego nigdy się jajka nie dodaję? big_grin
  • 520marzena 10.11.13, 16:13
    popieram eksperymenyt kulinarne, ale wrzucajac cokolwiek, pamietaj, ze to juz nie bedzie kremowkasmile
    ciasto, gdy wystygnie, twardnieje troche, a po przelozeniu kremem nabiera tej odpowiedniej, porzadanej kruchosci.
    ja modyfikuje czasem wlasnie mase- robie pol na pol standardowa i czekoladowa.
  • czarny.onyks 10.11.13, 13:50
    nie przepadam za piwemwink

    ale jakbyśmy się teraz wszyscy napili kawysmile
    i potwierdzili, kto pijebig_grin

    --
    ...przyszłość zaczyna się dziś...
  • 520marzena 10.11.13, 13:54
    ja pije. trzecia dzisiaj, i pewnie nie ostatnia, bo cala nocka przede mna. noc z piatku na sobote zarwalam cala,wczorajsza w wiekszej czesci, wiec cos musi mnie trzymac przy zyciu.
  • hashimotka88 10.11.13, 14:01
    To nie musi byc piwo... Wino tez moze byc. Patrz jakie podobne. Ile liter tych samych maja w sobie wink Moze byc kazdy trunek o piwie napjsalam bo sama sie za niego wezme a jak bedzie malo... To mam.w zapasie bimber... Ale korci mnie zeby dzisiaj wypic wiecej suspicious
    Kawy nie pijam za czesto ale lubie w niedziele sie napic i placka przegryzac.
    Ok. Kolo 16 - 17 sie napije. Dam jeszcze znac smile na razie nie jestem glodna. Niedawno byl obiad. Puszniutkie mieskoba w srodku zurawina oczywiscia ja go nie robilam :big_grin
  • lisiasty 10.11.13, 15:31

    kupic sobie piwo i je wypicsmile
    a jak wczoraj zapadlem w sciolke tak nad ranem trudno mi sie bylo wygrzebac;/
  • hashimotka88 10.11.13, 15:42
    o Jak fajnie. Jest ktoś chętny, może nie będę sama ^^
    Może ktoś jeszcze się znajdzie... Ja mam zamiar się napić gdzieś tak później... by za wcześnie nie pójść spać, jedno piwo szybko się skończy suspicious Może po 9 wink choć wolałabym później... zależy czy ekipa do picia się zbierze suspicious

    > a jak wczoraj zapadlem w sciolke tak nad ranem trudno mi sie bylo wygrzebac;/

    Widocznie musiało Ci być miło pod taką liściastą okrywą wink Ja spałam dzisiaj gdzieś 5 godzin, nie ma tragedii smile Dzisiaj też mam zamiar pójść później spać... bo następny tydzień nie będę miała okazji do niespania suspicious
  • lisiasty 10.11.13, 15:45
    po 21 pewnie bede szalec na baseniesmile
    ale jak zrobie zakupy to pewnie jakas Perelka w butelce tam sie znajdziesmile
    czeskiego na razie nie ruszamsmile A moze zlatopramen wyzeruje, bo jest w 1,5 butelcesmile
  • hashimotka88 10.11.13, 15:51
    czyli o której godzinie miałbyś możliwość się napić? Bo ja o kazdej porze wink
    Może być nawet 23. Nawet i lepeij smile TYlko piwo będę musiała zamrozić i zdąrzyć wyjąc z zamrażalki zanim zamkną mi pojadajnik suspicious

    hmmm czyli powiadasz że wczoraj zatraciłęś się w tej kupce liści, na którą sie tak rzuciłęś i się nią okryłeś ? wink Zdjęcie tytułowe tutaj dobrze pasuje smile

    Często chodzisz na basen. No kurde, rozoochacasz mnei... chyba po roku, w końcu się wybiorę na basen... zobaczę ile pływam... czy się nie utopie big_grin może już nawet zapomniałam jak się to robi.... jak się pływa...
  • hashimotka88 10.11.13, 16:08
    > ale jakbyśmy się teraz wszyscy napili kawysmile
    > i potwierdzili, kto pijebig_grin

    piję... a raczej idę sobie zrobić. Ochotka mnie wzięła by ciasto przękosić, popijać przy tym kawkę z mlekiem. Mhmmmmm

    Może się trafi że ktoś również będzie taki napój popijał smile
  • czytacz.1 10.11.13, 19:02
    piję od 16.30 i szybko nie skończę, masz wsparcie w Lublinie czyli na wschodniej flance.
  • hashimotka88 10.11.13, 19:33
    Jak milo smile oby nas jeszcze wiecej przybylo... Co to trojka jest...
    W takim razie ja bede pod Toba... Bede sie rozkoszowac ale... Za pare godzinek suspicious
    Pod Toba bo ja jestem na dole. Wyglada ze nie mamy tak strasznie daleko do siebie smile
    ejj. Zostaw sobie cos na potem suspicious na wieczorno/nocna pore.
    Czym.sie raczysz?

    Ja mam tylko jednego ale piekielnie mocnego browara. Chyba ze nie bedzie mi smakowal to jednego nawet nie skoncze lub... Bedzie mial za mocne dzialanie suspicious tez koniec przewidziany przed czasem.
  • czytacz.1 10.11.13, 20:31
    Jeszcze na fali piję rum z colą
  • hashimotka88 10.11.13, 20:36
    Kolejny, ktora ma to co ja chcialabym miec suspicious
    A piwo jeszcze jakies Ci zostalo?
  • zielonooka38 10.11.13, 20:10
    pije wiśniówkę własnej roboty wink liczy się
    piwo lubię tylko w upały i to zimne
    zimą wolę grzańca wink


    --
    Od grzechu zaczął się jej świat...
    Bóg ją stworzył, a Szatan opętał - więc odtąd po dziś dzień raz grzeszna, a raz święta ...
  • czarny.onyks 10.11.13, 20:15
    o to masz tak jak ja.....smile

    a grzaniec zimą na krakowskim rynku..rewelacjawink
    ...zwala z nógwink

    --
    ...przyszłość zaczyna się dziś...
  • hashimotka88 10.11.13, 20:23
    > pije wiśniówkę własnej roboty wink liczy się

    Jasne że się liczy smile każdy % się liczy a własnej roboty to już w ogóle... jak ja bym sie takiego cuda napiła ^^ hmm domową to kiedyś piłam śliwowicę. Pyszna była.

    Ja jeszcze oczekuję, hehhe czekam aż Liściasty wróci podchlorowany big_grin by z nim się potem podchmielować wink o ile nie zapomni piwa kupić suspicious

    Jakbym miała coś takiego to chętnie bym wypiła... ale dzisiaj jest próba na diabelskiej mocy browca smile

    No ja też uwielbiam zimne. DLatego niedługo włoze do zamrażarki smile musi być chłodne by się z moich chłodem za bardzo nie gryzło... musi mi dorównać wink

    Grzańca... raz tylko piłąm w pewnej knajpce. Pyszny był. hmmm co on tam miał... goździki? cynamon? cytrynę na pewno i ciepłe to było, mało gorzkie smile
  • szarlotka_ja 10.11.13, 20:25
    Łee, to ja się napiję coli suspicious
  • hashimotka88 10.11.13, 20:33
    Coli.... Z whisky? wink
    Masz to czego ja nie mam suspicious ale kupie sobie kiedys cole i sprawdze jak smakuje z moim bimbrem. Juz tylko polowka butelki mi zostala... Moze zdarze smile
  • szarlotka_ja 10.11.13, 20:36
    Coli, że tak powiem sote suspicious
    Nie mam żadnych ulepszaczy typu whisky, czysta, czy co tam jeszcze można wlać suspicious
  • hashimotka88 10.11.13, 21:52
    No i wlasnie wrzucilam mocnego do zamrazalnika. Niech sie pozadnie schlodzi suspicious
    Hmmm jak mi nie bedzie smakowac i zle sie bedzie dzialo suspicious to bedzie wszystko na Razielaaa bo to on mnie natchnal, to jest jego przysmak suspicious jak mi bedzie za dobrze... To tez niezbyt dobrze big_grin takze.... Chyba nie ma pozytywnego rozwiazania. Tak czy siak.... bedzie na niego wink

    Znajdzie sie ktos do degustacji? suspicious macie % w zapasie?
  • hashimotka88 10.11.13, 22:43
    Już zaczęłam... Ktoś się dołączy? smile
  • szarlotka_ja 10.11.13, 22:46
    Idzie osioł przez pustynię. Idzie dzień, drugi, trzeci...
    Słońce praży, osła męczy pragnienie. Nagle widzi: stoją dwie wielkie beczki - jedna z wodą, druga z wódką. Z której zaczął pić?
    Oczywiście z pierwszej!

    NIE BĄDŹMY WIĘC OSŁAMI I NAPIJMY SIĘ WÓDKI!


    Tak mi się jakoś przypomniało suspicious
  • hashimotka88 10.11.13, 22:56
    ciekawy wierszyk...
    ja nie mam wódki ale skoro wybrałam jakieś % to nie jestem osioł... chyba suspicious

    Kurde... już mnie łąpie.... upsss silne to... dopiero pół poszło ale to prawie 10 % surprised
    maaatkoooo, co będzie dalej.... a ja myślałąm bimbrem doprawić... bo myślaąłm że nie zadziała
    a tu działa ^^
  • szarlotka_ja 10.11.13, 22:57
    To miał być toast a nie wierszyk tongue_out
  • hashimotka88 10.11.13, 23:02
    ojj, to i ja tym razem toast wznoszę i piję łyk w Twoim kierunku smile

    Zdrowia

    plum.. plum..

    Już smile

    P.S czy disco polo zawsze tylko o jednym suspicious ? w tle sobie leci... bo na esce był rap suspicious wiec wolaąłm cokolwiek innego...
  • szarlotka_ja 10.11.13, 23:08
    hashimotka88 napisała:

    > P.S czy disco polo zawsze tylko o jednym suspicious ? w tle sobie leci... bo na esc
    > e był rap suspicious wiec wolaąłm cokolwiek innego...

    Nie wiem, nie jestem ekspertem w temacie disco polo suspicious




    A teraz:
    Wypijmy za drzewo, z którego powstanie nasza trumna – oby rosło jeszcze dłuuugo!
  • hashimotka88 10.11.13, 23:21
    > A teraz:
    > Wypijmy za drzewo, z którego powstanie nasza trumna – oby rosło jeszcze d
    > łuuugo!

    Yyy tak szybko Ci na drugi świat? suspicious ja już jestem gdzies po środku, pomiędzu róznymi ^^
    DObra, pewnie chodzi CI o nasze pisanie? uncertain chyba tak. a niech sobie rośnie... olszyny chyba zybko rosną albo brzozy... kto ich tam wie...

    Ja juz nie piję...

    Zostawiłam dosłownie 3 łyyki... dla kogś kto przyjdzie ze mną wypić ... sad
    Podchlorowany chyba sie zbyt bardzo zamoczył suspicious i dojść tutaj nie może...
    no i nie ma nikogo...
  • szarlotka_ja 10.11.13, 23:24
    Teraz taki toast by mi tu pasował suspicious

    Dziewczyna szła wieczorem ulicą i usłyszała za sobą kroki.
    Obejrzała się i zobaczyła przystojnego chłopaka. Obejrzała się drugi raz, chłopak wciąż szedł za nią. Uznała, że warto na niego poczekać. Obejrzała się po raz trzeci - chłopaka już nie
    było...

    Wypijmy za to, by pracownicy kanalizacji miejskiej nie zapominali zamykać studzienek!!
  • hashimotka88 10.11.13, 23:49
    aniech będzie... za tych co gdzieś znikająą.... jeden łyk poświęce...
    przedostatni...

    ostatni nie wiem na co...

  • szarlotka_ja 10.11.13, 23:50
    Ostatni za mnie wypij!
    Kolorowych kiss
  • hashimotka88 10.11.13, 23:57
    > Ostatni za mnie wypij!
    > Kolorowych kiss

    a comi szkodzi... przynajmniej bedzie dla kogoś... nie będie on pusty a pełny. Korci mnie jednak bimber.... szkoda że przybrałam maskę... nie piłąm nigdy ze smutku... nie mam go... ale mam jakąś w sobie obojetność. Nie potrafię mieśni mimicnzych twarzy rozruszać...
    Hmmm to dlaczego bede teraz piła. Piwo po tym osytanim łyku co za Ciebie wypije to się skończy. czemu będę piła? za swoją obojetność hmmmmmmmmmm
    maaaaaaassssssssskkkkkkkkkkkkkaaaaaaaaaaa do mnie się przylepiła...........

    Osttani łyk dla Ciebie....


    DN : ) (nie chce by była kolorowa....)
  • lisiasty 11.11.13, 20:44
    podchlorowany??
    no wez, wycielo mnie wczoraj ale juz nadszedlem z black bossemsmile miodzi piwkosmile
  • hashimotka88 11.11.13, 20:49
    No nie popisales sie... Nic nie napjsales.... Nie byles ani podchlorowany ani podchmielony suspicious <foch> ejjj to dlaczego teraz mam taka e - motke do ust przyklejona - big_grin ?
    Nie potrafie sie fochac ? suspicious
  • lisiasty 11.11.13, 20:59

    widocznie nie jest Ci z fochem do twarzy...
    ani podchlorowany ani podchmielony, jedynie zaspanytongue_out
    poza tym teraz nadrabiam piwkiemsmile
  • hashimotka88 11.11.13, 21:46
    Oczy to ja potrafie przymrozyc... Heheh teraz bedzie dziwacznie. Czy podczas pisanie przykladowo piszac te emotke suspicious przymrozacie oczy? :big_grin
    Ja cos takiefo mam.... Ze emotka raczej mnie odzwierciedla.... Hmmm moze to ja emotke... uncertain nie no... Najpierw enocja rodzi sie w glowie....
    Echhh pare razy mialam cos dziwnego...... W realnym zyciu jak chcialam pokazac jakas emocje. Przykladowo lekki foch... To widzialam ten znaczek : > bez kolorowej buzki.
    Chyba jest mi latwiej tutaj przekazac swoje emocje....

    Ooo o fochu mialo byc... Jak juz jest to na chwile pojawi sie w posatci przymrozonych oczu. I szybko odchodzi....

    Teraz piwko to sam sobie pijesz tongue_out pewnie nie wziales tego czeskiego ? suspicious
    Czekaj... Ile on mial procent? 20 % w ekstrakcie a nornlanie...14?
    Te moje wczorajsze prawie 10 % mialy dosc fajne dzialanie.na pewno mocniejsze niz zwykle piwo.nawet w pewnym momencie gdy nie wypilam.calevo tak sie zastanawialam czy nie za mocne to mocne piwo...
    Ale musze powiedziec ze.gdzies po godzinie i przeszlo i troszku bimbrem doprawilam smile mialam wczoraj taka ochote by wypic wiecej. Bo dawno duzo nie pilam a jak duzo pilam to szybko sie ulatnilo - tak dzialaj wygibasy weselne wink szkodza procentom alkoholowym suspicious
  • lisiasty 11.11.13, 22:04

    Black Boss... z malego regionalnego browaru gdzies w Lubuskiem. zawartosc alkoholu 8,5%. Ciezkie, dobre, z delikatnym posmakiem palonego drewna. Zadne tam przemyslowe pomyje po kadziach.
    Czeskie jest i ma sie dobrzesmile wrecz czeka na lepsze chwile do wypicia. Ma ono 24% ekstraktu chmielu, ile ma % alkoholu... nie wiem, ale za chwile to sprawdze

    wg producenta ma ok 10,5%
    Tez dobresmile
  • hashimotka88 11.11.13, 22:54
    Pieknie to wyglada, ze ma sie smaczka wink
    Czesto pijesz takie mocne, wlasnie w nich gustujesz?

    Ja od czasu do czasu. Raz na tydzen lub dwa wypije sobie jedno piwo ale takie typowe 5-6 % jed.o z ulubionych to zywa woda - zywiec. Ale specjalnie pod tym wzgledem nie jestem wybredna. Byleby mialo goryczke a nie mialo w sobie lemoniady smile
    Wczoraj mnie tak wzielo na mocnego.

    Ok.... Ide spac.... 6 godzin tylko spania mnie czeka.... Wypada szybko zasnac i sie wyspac....

    DN smile
  • czytacz.1 10.11.13, 23:09
    podaje sie juz nie moge dobej noc
  • hashimotka88 10.11.13, 23:17
    łeeeee a ja tu na kogoś czekałam... i się tylko rozczarowałąm... odrobinę browca dla kogos zostawiłam... i nie ma...
    Za wcześnie zacząłeś suspicious mówiłam byś na mnie poczekał echhh nie zgraliśmy się w czasie suspicious wink

    dobrej smile
  • 520marzena 10.11.13, 23:23
    no to jestem oslem- pije kawe.
    dopiero teraz zrozumialam, o co ci chodzilo z tym piekarnikiem i krzataniem...smile
    big_grin
    sorki, jestem zupelnie nie kumata, a takie aluzje to naprawde nauczylam sie omijac, zeby seryjna morderczynia nie zostac smile
    chociaz jutro, jak juz wroce do domu, i po roznych zabiegach pod pysznicem poloze sie spac, a sasiad na caly regulator wlaczy cos takiego- ona tu jest i tanczy dla mnie, nie wiem, czy to disco z pola, i bedzie katowal to pare godzin pod rzad, to mysle ze z zyciem nie ujdzie. czy skrajne wyczerpanie fizyczne w polaczeniu z jego znecaniem sie nad moim wrazliwym na dzwieki sluchem bedzie wystaczajacym powodem do zlagodzenia wyroku? na tak zwane zawiasy?
  • flakns 11.11.13, 00:43
    Coś szybko się impreza skończyłatongue_out
  • hashimotka88 11.11.13, 00:53
    bo nikogo nie było sad a mi piwo się skończyło... niby mcne było, fajne miało działanie ale już ... wylatuje powoli. Nalałam sobie tearz bimbru. Nie piłam nigdy będąc smutna... teraz też nie ejstem, bardziej bym to nazwała obojętnością... maską na twarzy...

    a Ty masz cos?

    (tylko dwie łzy potrafiły ze mnie wyjść, pogilgotały mnie po policzkach... reszta siedzi w stawie...)

    No to Twoje zdrowie. Pierwsyz łyk bimbru, będzie za Ciebie. Fajie ze jesteś smile
  • 520marzena 11.11.13, 00:58
    sprobuj upic sie tym bimbrem na wesolo smile
    smutki na trzezwo latwiej sie znosi...
  • hashimotka88 11.11.13, 01:13
    samo upicie nic nie zmieni...
    to nawet nie jest smutek...

    z resztą nie próbowałam smutku zapić alkoholem. Jakie sto prowizoryczne się wydaję...


    > sprobuj upic sie tym bimbrem na wesolo smile
    > smutki na trzezwo latwiej sie znosi...

    Jetseś jakaś rozbieżna tongue_out
    na trzeźwo smutki sie ąłtwo znosi? suspicious wink
  • flakns 11.11.13, 00:59
    A juz sie zastanawiałem że wpadłem na popijawe gdzie wszyscu juz narabani albo sobie poszli. Ale widze gospodarz siedzi smile

    > a Ty masz cos?

    Nie dawno wrocilem z roboty i zastanawiam sie nad odwiedzeniem monopolowego ale Ty już raczej kończysz

    > No to Twoje zdrowie. Pierwsyz łyk bimbru, będzie za Ciebie. Fajie ze jesteś smile

    Z wzajemnością, toast zdegustuje kawa tongue_out
  • hashimotka88 11.11.13, 01:10
    > Nie dawno wrocilem z roboty i zastanawiam sie nad odwiedzeniem monopolowego ale
    > Ty już raczej kończysz

    No właśnie nie kończę... bo nie mam z kim suspicious ejjjj zawitał u mnie uśmiech smile
    idz do monopolowego. MI sie nie chce spać. Miałąm i mam zamiar dziisja nockę zarwać smile bo później orzez cały tydzięń bede musiąła raniutko wstwać uncertain

    > Z wzajemnością, toast zdegustuje kawa tongue_out

    Może być smile

  • flakns 11.11.13, 01:14
    ejjjj zawitał u mnie uśmiech :

    Super smile

    Nie smutaj się tylko śmiej. Wiem, wiem łatwo powiedzieć. Najlepiej je utopić, ale jutro pewnie powrócą razem z bólem głowy. No też mam tylko jutro wolne, pewnie jak większość społeczeństwa.

    > idz do monopolowego.

    Hehehe. Tylko mam do niego kawałeczek.
  • hashimotka88 11.11.13, 01:27
    > Hehehe. Tylko mam do niego kawałeczek

    dobrze ze nie kawał suspicious to co robimy? chcesz mnie upić... samą ? suspicious

    > Nie smutaj się tylko śmiej. Wiem, wiem łatwo powiedzieć. Najlepiej je utopić, a
    > le jutro pewnie powrócą razem z bólem głowy. No też mam tylko jutro wolne, pewn
    > ie jak większość społeczeństwa.

    No właśnie to nie jest smutek... bo niby z jakiego powodu... tylko obojętność... a ona chyba nawet jest gorsza... czasem cżłowiek chciały nawet zapłakać....
    Dziwnie sie czuje bo miałam zamiar pić w dorym nastroju a tu obojętmosć mnie dopadła. Nie piłam nigdy bęąc smutna. nie próbowąłam tego zatuszowac.


    co robimy? chce Ci się spać? bo mi nie big_grin
    ejjj miałam się nie śmać... ale to jest takie chwilowe... krótko się trzymajce....

    echhh te emotki jednak dobrze mnie opisują.... gdy u mnie na twarzy brak emocji to i spod palców nie wyjdą...

    picie chyba nic mi nie da...
    człowiek może da...

    hmmm doszłam do wniosku że powinnam zacząć tesknić... a nawet się smucić... nawet tego u mnie brak... taka sobie obojetnośc mnie dopadła

    Ile masz do monopolowego?
    Nie mów że nie zabezpieczyęś sie wcześniej, nie widziałeś mojego watku ? Ostzregałam co b edzie się disiaj działo suspicious
  • flakns 11.11.13, 01:41
    Nie widziałem bo rabotałem. No kawałek jakieś 3 przecznice tongue_out. No właśnie widze że się ograniczasz emocji wizualizowaniu. Ja to czasami niestety topie smutki. Najgorzej jak cały dzień wolny to do południa się męcze a później.... popołudnie już wesołe smile. No to chyba skoczę do monopolowego ale nie wiem jak tępo będzie mi szło i jak się droga będzie dłużyć. Zapytam przyjaciela czy pójdzie ze mna.... mówi że oczywiście big_grin. On jest jednak idealny, nigdy mi jeszcze nie odmówił big_grin
  • hashimotka88 11.11.13, 01:47
    ejjj nie rozmieszaj mnie.... big_grin bo to i tak bdzie chwilowe.... takie podniesienie koncików ust do góry... i zaraz opad....
    Uśmiechnęła, sie na Twojego M przyjaciela... wink
    serio myślsiz pójść...? a co jak w miedzy zcasie zasnę suspicious piszac tego nie zrobię...\\

    hmmm mi alkohol na smutek nie wiem czy by pomógł bo nie probowałam...

    pisałam zebyś szedł do monopolwego a teraz pisze... rób co chcesz... mi by się chyba nie chciało iść suspicious
  • hashimotka88 11.11.13, 02:05
    powiem tak...
    ja nie będę miałą teraz kontkt z drugim człwoiek to zasne...
    Piszać - Morfeusz ucieka....
    wypiłam bimber ze sklanki. Byl tam z kieliszek jak nic a nawet wiecej.

    Zapomniałam wczoraj zapyatć co to jest to LKS? co ma związek z Krakwoem?

    jak zasnę to w jaki sposón ,mnie obudzisz?
    ok, jeśli bedziesz pisałam sama podświadomie sie wybudzę, Tak czasem miałam....
  • flakns 11.11.13, 02:21
    Wstawaj szkoda nocytongue_out
  • flakns 11.11.13, 02:26
    Chyba odmłodniałem o 10 lat że mi takie pomyśły jeszcze wariackie do głowy wpadają, a ich realizacja to już o kryminał zawadza. Ale ten kraj jest już chyba na dnie albo ja mam takiego pecha, wyobraź sobie że stałem w 4 osobowej kolejce, a w drodze do myślałem że pewnie będzie zamknięte tongue_out.
    M to kolega, prawdziwy fizyczny, dotykowy smile. A przyjaciel to ktoś kompletnie inny, pisałem o nim już tongue_out.
    Jeżeli mam pech to śpisz już jak nic
  • flakns 11.11.13, 03:31
    > ejjj nie rozmieszaj mnie.... big_grin bo to i tak bdzie chwilowe.... takie podniesien
    > ie koncików ust do góry... i zaraz opad....

    Coś o tym wiem ale to jak jestem w wykopach tylko, jak jestem na nizinie to już jak się podniesie, a o to nie łatwo, to się jakoś trzyma przez dłuższą chwile

    > serio myślsiz pójść...? a co jak w miedzy zcasie zasnę suspicious piszac tego nie z
    > robię...\\

    Hmm... i co ja mam na to odpowiedzieć??
    Jak wracałem to myślałem sobie że jak ja bym wpadł na taki pomysł jak Ty to pewnie nikt tak szalony jak ja by się wtedy nie znalazł, no i jak Ty narobiłeś smaku, takiego że aż przez kabelki od Ciebie przypłynął, to się okazało że wykrakałem. I co ja mam teraz poradzić?? Siedze sam na pustej sali, nawet orkiestra już nie gra, Morfeusz nawet mi nie towarzyszy bo jak zobaczył kawę przedtem to powiedział "wpadnę nad ranem", to se na niego poczekam samotnie. Mówią że ostatni gasi światło, tylko tu już światło pogaszone a ja jeszcze jestem, w tych egipskich ciemnościach siedzę i nawet wyjścia nie widzę.

    > hmmm mi alkohol na smutek nie wiem czy by pomógł bo nie probowałam...

    Pomaga, przynajmniej mi. Tylko pamiętaj to nie jest lekarstwo tylko znieczulacz... jak przestaje działać to boli bardziejuncertain

    > pisałam zebyś szedł do monopolwego a teraz pisze... rób co chcesz... mi by się
    > chyba nie chciało iść suspicious

    Ale se już smaku narobiłem, po za tym lubię po nocach spacerować, często to robię, więc mnie za specjalnie nie trzeba do tego przekonywać.

    > powiem tak...
    > ja nie będę miałą teraz kontkt z drugim człwoiek to zasne...

    I słowo ciałem się stało wink

    > Piszać - Morfeusz ucieka....

    Widać zobaczył u mnie czarny płyn i jednak zdecydował się na Ciebie

    > wypiłam bimber ze sklanki. Byl tam z kieliszek jak nic a nawet wiecej.

    A mówią że chluśniem bo uśniem, trzeba by to przekonwertować to prawdziwej wersji

    > Zapomniałam wczoraj zapyatć co to jest to LKS? co ma związek z Krakwoem?

    co to jest?? Hehehe
    "ŁKS trzy litery w górze , wiara zapisana na fabrycznym murze
    (...)
    Ełkasem bije serce Łodzi , kto się tu urodził ten wie o co chodzi
    (...)
    Kto ma taką siłę jak Wiosny rycerze , równo na boisku równo na galerze .
    Dumny po zwycięstwie , wierny po przegranej"

    ale login to nastolatek wymyśliłtongue_out

    > jak zasnę to w jaki sposón ,mnie obudzisz?

    No właśnie nie zostawiłaś żadnej furtki aby wyjść z tegotongue_out

    > ok, jeśli bedziesz pisałam sama podświadomie sie wybudzę, Tak czasem miałam....

    Pewnie będę, bo powieki żyją pełnią szczęścia. Ale myślę że Morfeusz mocno nad Tobą czuwa tongue_out.

    Kropki nie stawiam, bo się chyba odezwę jak będę miał coś ciekawego do wylania wink
  • flakns 11.11.13, 04:36
    Wszystkie ludzie śpią, gdzie o 4 szukać towarzystwa?? Chyba pójdę pod monopolowytongue_out
    No to Twoje zdrowie. Ten łyk, będzie za Ciebie.
    Następny tez smile

    Czuje że gdzieś tam banda z tej imprezy jest tu obecna duchem, bo ciała niestety mają swoje potrzeby. Więc zapalę lampkę i skorzystam z tego że orkiestra zostawiała sprzęttongue_out

    Na początek żeby było odważniej



    uuuuuu big_grin

  • flakns 11.11.13, 04:42
    Wiecznie żywy numer, ciągle idealnie opisuje otaczającą nas faunę i florę.
    "Gdy idę nie rozmawiam z nikim" - bo nie ma z kim



    Ochroniarz kultowy wink
  • flakns 11.11.13, 05:00
    Tego nie mogło tu zabraknąć wink



    (Teraz miała być zwrotka z puentą
    To będzie kiedyś napisane)
    Gdy kiedyś pić przestanę!
  • flakns 11.11.13, 05:27
    Śpi bieda, śpi bieda, a nędza ją budzi.
    Chodź biedo, chodź biedo, pójdziemy do ludzi.
    Oj, nie wstanę, oj nie pójdę, Nędzo moja złota...

  • hashimotka88 11.11.13, 05:20
    Powiedz ze nie spisz... Widze ostania wiqdonosc jeszcze z5 godziny...
    Nie czytalam wczesniejszych...
    Zasnelam... Sory suspicious

    Znowu sprWdzilo si to co przewaznie ma miejsce... Gdy pisze z kims i zasne to najczej i tak sie wybudze - podswiadomie - tak do do 2 godzin.
    Ciekawe czy cos popiszemy...
  • flakns 11.11.13, 05:30
    > Powiedz ze nie spisz...

    To nic nie mówie bo to widać.

    > Ciekawe czy cos popiszemy...

    No ciekawe. Ja i tak myślę że to automatycznie wysłana wiadomość z opóźnieniem a Ty sobie ciągle smacznie śpisz tongue_out
  • hashimotka88 11.11.13, 05:44
    Przelecialam szybko co napisales. Hmmmm jakbys Ty wpadl na pomysl by sie napic w nocy to byc moze i mi by odbilo by pojsc do sklepu oooo kogut wlasnie zapial wink licze... 3 raz.... Zobaczymy ile tego bedzie suspicious ... Koniec. WysLo twgo piania 22 ma Ci on sile wink ooo 23... Niezly Ci on jest. 24 big_grin Ciekawe czy ma staly ilosc piejnac wink 26... Skonczy on w ogole suspicious
    Kiedys liczylam. Tyle na pewno mi nie wyszlo co teraz suspicious
    Kiedys czesto pial kolo 3 godiny. Jak ni spalM tylko pisalam.

    No wlasnie mo i by mi odbilo by pojsc do sklepu... Ale.. Nie mialabym gdzoe suspicious
    Ok... Na stacje... Sobie przypomnialam. Hmmm ona moze bylaby czynna cala dobe. Ale jest ok. 2 -3 km ode mnie.
    Z reszta... Ja nie chodze sama po nocy suspicious
    Poza... Hmmm moze z 2 przypadkami... Gdy... Naszlo mnje by w wieczor/ noc sie.... Przebiegnac.... O tym bedzie dalej smile nie chce sie rozposywac bys nie zasnal w miedzy czasie... Jak ja wczesniej tongue_out

    Wiadomosc wygenerowana automatycznie.... Prosze nie odpisywac big_grin tongue_out wink
  • flakns 11.11.13, 05:53
    Śmieje się cały czas bo nic nie rozumiem z tego o tym pijaniu big_grin Pewnie tekst powstał pisany kciukiem, ale najważniejsze że jest on pierworodny bez regeneracji.

    > Wiadomosc wygenerowana automatycznie.... Prosze nie odpisywac big_grin tongue_out wink

    Nawet mi przez myśl nie przeszło żeby odpisywać. Ciekawe czy śpiąc teraz masz podniesione końcówki tongue_out

    Hej, popatrz siostro, co z twoim bratem robią
    Hej, czy na śmierć, czy na zatracenie wiodą
    I zobacz siostro, co czynią z twoim bratem
    Za to co mówił wsadzili go za kraty
    I zobacz Mamo, co robią z twoim synem
    Schwytali go i dali mu linę

  • hashimotka88 11.11.13, 06:26
    8... Piejnac w 4 piosence koguta. 9...
    Jak to nic nie rozumiesz ? suspicious
    Ok po tamtej wiadomosci pewnie sie zczaisz.
    10... Ale to bylo zaakujace. Jakby na dwa glosy uncertain jest jeszcze jakis kpgut? uncertain taak chyba sa dwa....yyyyy to teraz juz nie wiem.... Czy oni sie wymieniaja.... Czy non stop ten sam spiewa..... 12...musialabym tam pojsc i luchac ich spektaklu jako widz suspicious 13... 14...

    Jasne ze tekst powstaje pisany kciukiem a nawet dwoma tongue_out 15... Kciuki mam niezle wycwiczone. Jak u malpiatki jakiwjs wink
    16... Sprawnie mi to idzie. W ogole ja raczki mam sprawne wink 17..
    Tak tekst powstaje bez recyklingu. Tzn w ogole go nie sprawdzam tylko wysylam. Nie chce mi sie czytac. 18.... Moglabym sie wstydzic ze pisze gluppoty, pelni w tym bledow... I jest to w ogole nie stylistyczne uncertain 19...
    Nigdy 20... Nie lubilam swojej pisowni.... 21... Tzn. Swoich mysli (tych nawet ukrytych) wiec ich noe wypuszczalM 22... Nawet sobie nie pokazywalam. Pozbylam sie tego. Taki jeden ktos realny mnoe natchnal dwa lata temu 23... I nauczyl swobodnego lotu mysli. Natchnal mnie na gg 24... Wtedy zaczelam wiecej pisac. A pozniej przenioslam sie rok temu i zaczelam publicznie pisac smile 25... I nie mysle nad swoimi myslami...26... One same dobrze widza jak maja latac. Nie sa juz jak kamien a sa jak pierze smile
    27... Nie wstydze sie tego co napisze. Nie kontroluje tego tak jak wczesniej. Nie filtruje... 28...
    ta pjosenka byla chyba najdluzsza... Ooo i 29 wink
    I jeszcze jeden i jeszcze raz 30....
    Co ja mam Ci powiedziec... 31... Czlowiek zupelnie jnaczej sie czuje gdy ni ma u niego skrempowania 32... Gdy nie zastanawia sie zbyt wiele. Gdy nie mysli nie potrzebnie nad wychodzacymi myslami. Ynik jest taki 33,,, ze tych pozadanych mysli jest wiecej smile 34... Wiesz ze odkrylam w tym czasie nowa siebie. 35... Taka ktora potrafi bardziej kreatywnoe myslec. Czasem jakas dziwna mysl mnie zaskoczy. Odkrylam osobe ktora jednak nie jest taka straszna nudziara za jaka sama sie wczesniej uwazalam 35....
    A ja zawsze ciszy sie balam.... Podczas rozmowy. Ok pisania.... Ona nastapi. Podczas rozmowy nadal sie boje...

    tyle spiewania.... Mojego rownkez... W tym poscie suspicious

    Hahah
  • flakns 11.11.13, 06:43
    a ja mam jakby na odwrótuncertain
    Najchętniej to bym odpisał tylko: heheheheh
    i tyle, no może jeszcze hehe smile
    Niestety muszę Cię rozczarować, bo ja nie mam takiego swobodnego lotu myśli. I właściwie tyle, bo co mam tu więcej napisać. Coś by wypadało bo to aż nieładnie odpowiadać zdaniem na 12 zdań.
    Ja nie myślę nad tym co robię ponieważ to widzą osoby obce które widują mnie baardzo żadko, no może poza najbliższymi sąsiadami. Ale w pisaniu to już wysyłam coś konkretnemu odbiorcy, ale nie mam ochoty sprawdzać to co powstalo, podobnie jak Ty. Wioec przepraszam za kursory jeśli pomyliły im się literki;
  • hashimotka88 11.11.13, 07:03
    Przeciez odpisujesz suspicious
    Gdybys tego nie robil.to ja bym.zamilkla a jak widzisz.... Nadal.sie nakrecam wink
    Ale tak mam... Jestem jak baczek.... Sama wpierw zaczne sie krecic... A jak ktos przylozy swoja reke (zacznie ze mna pisac) to mnie moze bardziej nakrecic smile
    Myslisz ze ja wczesniej potrafilam.pisac w ten.sposob co teraz? Grubo.sie mylisz.... To byla ewolucja mysli. Tylko ze w przyspieszonym tempie wink te dwa lata to pewnie jak miliardy lat byly.
    Przez dwa lata pewnie przepsiaalam wiecej (na pewno :big_grin) niz przez cale swoje zycie wink ciekawe ile powstalo w tym czasie znakow.... Ode mnie znakow.... W jais ilosciavh mozna je liczyc. Moga to byc miliony a moze juz nawet miliardy znkow zeobilam przez te ostatnie dwa lata smile
    Skoro w jednym posxie jest mozliwosc napisania 8 tys. Znakow. (tylko raz limit osiagnelam i to wlasnie z Toba suspicious) a ja nie tylko pisze na forum... Na forum to namiastka tongue_out tutaj juz nie chca mnie slychac suspicious maja mnie chyba dosc wink czasem.miewalam fazy (nakrecenie baczka) ze pisalam wiecej. No wlasnie oprocz forum bylo duuuzo gg. W tym roku szczegolnie. Smiem watpic ze moglam zrobic nawet milaird znakow smile
  • hashimotka88 11.11.13, 07:29
    No i z tego heheh. Sory heheh smile pewnie zasnal suspicious
    Kogut jednym piejnieciem wsnie cisze przerwal smile
    Nie zdziwiw sie jak wlasnie zasnales gdzie.... Moze na krzesle... Moze na lozku... Nie mam pojecia w jakiej pozycji byles przez ten caly czas suspicious
    No i jasno sie zrobilo....

    Haha dzisj sama wstalam o 5 a jutro i do konca tygodnia, bedzie mnie budzik budzil o tej porze. Tak bedzie do soboty...a co potem? Moze sie okazac ze sie skoncza moje ranne pobudki. Wszumystko jutro sie okaze. Moze jednak nadal bede miala okazje na poranne wstawanie smile

    Skoro reki juz nie przykladasz do mojeho baczka suspicious to ide spac.
    Hmmm tak mnie ciekawi.... W jakim stanie bym wstala dzisiaj rano gdym nie zasnela z mysla ze do mnie piszesz i gdybym si o 5 rano nie wubudzila... Przeciez przed spaniem dopadla mnie taka glupia obojetnosc.... Nawet tego smutkiem nie mozna byla nazwac... Ona jest gorsza niz smutek.... Raz chcialam si jej pozbyc. Moja kulka ni mogla drgnac w zadna strone. Byla na srodku rownowazni. Noe potrafilam sie ani zasmiac ani zaplakac.... Glupi taki stan. Taka maska na twarzy. Gdy brakuje jakiejkolwiek emocji. Jakby twarz byla sparalizowana. Kacik ust nie mogl uniesc sie do gory a lzy nie potrafily sie wylac ze stawu....
    No wlasnie. Ciekawe w jakim.stanie bym dzisiaj rano wstala gdybym sie o 5 rano nie przebudzila i nie zaczela z Toba pisac smile Normalnie to ja smacznie spie cala noc ^^
    Dobrze ze sie wubidzilam. Fajnie mnie nastroiles wink nie sadzilam ze komus zechce sie pisac a ja mialam ochotke akurat dzisiaj. Potem nie bedzie za bardzo kiedy...

    No to.... W dzoen flagi sobie troche zafalowalismy wink

    Dzieki za "rozmowe". Dobre....go poranku wink

    Ide spac....
  • flakns 11.11.13, 08:44
    hmm no to w CV bede mógł cos nareszcie wpisać - nastrajanie smile.
    Zawsze coś. i w sumie to już znowu mógłbym skończyć tongue_out
    Nie no coś jeszcze naskrobę. Znajdyję się w 4 pozycji i w takiej się drzemnąłem, Kazik jest w pozycji pionowej i rozmawia coś do mnie, aktualnie że zespół melasa to nie prawda jak sądzi big_grin Hehehehe.... To wcale nie był Kazik to była melasa - jakaś baba mówi, przep[raszam kobieta. A może to Twój głos??
    Wstawanie o tej porze - roku o godz 5 przerąbane. Niby ja mam tak tylko co 4 dzień, ale zachciało mi się ostatnio częściejtongue_out. Bo jak to mówią kto rano wstaje..... ten się nie wysypia big_grin. Ty wstałaś o 5 a ja o 7.40, chociaż chwila czy ja w ogóle poszedłem spać?? No niby zasnołem ale czy spałem?? Raczej tak bo dziwnie czuję się wypoczęty. Skoro Ty już śpisz (znowu) to i ja się położe ale już na dobre. Ale jeszcze nie teraz, może za jakieś pół godz bo aktualnie się mi odechciało. Wczoraj też zasnołem w pozycji 4 jak z Tobą korespondowałem. Ale słuchawki zwisały obok to ocknąłem sie po 6 dopiero. Ale to wszystko przez to dzikie leśne zwierze, normalnie czuję kiedy mi się chce i się ulatniam, ale jak mam go w sobie to jest zupełnie inny stan. Zastanawiam się czy ja już bredzę, czy tylko mi się tak wydaje. Ooooo, ale szybka jazdabig_grin Tata w gestapo, zaraz wkleję to pod spodem, Ciekawe czy skoro tyle piszesz to potrafisz tez tyle mówić, czy potrafisz mówić szybko?? Skoro to już post kończący moją dzisiejszą przygodę to aż nie mam za bardzo ochoty go kończyć. Ale faktycznie widno się zrobióło, zupełnie jak by był dzień, ale przecież dopiero co był wieczór, dopiero niedawno wróciłem od chlebodawcy. Więc to nie może być dzień skoro nocy nie było, bo przecież nie spałem, a śpi się w nocy, więc noc dopuiero nadchodzi. Zupełnie odechciało mi się spać. Załącze jakiś czasoumilacz, bo Kazik wbija mi właśnie do głowy że Maria ma syna!!! Ale ma rację, nie ma bólu co nie boli. NIE!!!! Nie bedę wracał do tych szarych myśli, trzeba się weselić czasami, choć robi się to na siłe to trzeba robić pozory. Och jaki ja jestem szczęśliwy, och jak mi dobrze, hmm - chybą przesadziłem z tą dobrocią.
    Matko ale napitalam byleczym, co tylko zaszumi w głowie od razu przelewam na monitor, jak by w ogóle wszystkie sita recenzji przestały dziełać, a może one śpią bo w końcu święto i wolne mają smile O żesz dopiero 20:20. Za wcześnie żeby się kłaść spać, jak bym się teraz położył to pewnie o 4 nad ranem bym wstał.
    Wpadła mi do głowy właśnie myśl, raczej nie miła, więc jeśli nie masz ogromnego dystansu to nie czytaj. Ciekawe kiedy tego Twojego śpiewacza ktoś w końcu zaprosi na niedzielny obied. Jakby jutro się nie odzywał to znaczy że pewnie leczy kaca po dzisiejszym świątecznym obiedzie. No wiem okropny jestem smile. Ale jak to jest jak jedne zwierzęta uśmiercamy z zadowoleniem, na innych kres życia patrzymy z obojętnością a za innych potrafili byśmy własne życie oddać żeby je oszczędzieć. Jka że dziwnie to wszystko jest urządzone. Taka wołowina u niektórych jest święta, a u nas jest tylko żywym obiadem smile No i tak... pustka. Więc co nas czeka, wiadomo. Ale czy już teraz, czy dopiero teraz. Mniejsza o to ale teraz.



    Tydzień roboty przed nami, ciekawe kiedy będę miał znowu tyle wolnego. W sumie to chyba bym nie chciał, mam teraz inne potrzeby. Ale na pewno jakaś okazja na wirtualne spędzanie czasu z nieznajomym kimś zawsze się znajdzie. Szybko ten czas leci, a pod wpływem... emocji big_grin jeszcze szybciej. oooo co mi się włączyło. Na strychu nietoperze tongue_out Ale ballada, lubię je, jest co pośpiewać, a skoro już minęła cisza nocna to nie muszę hamulców włączać hahaha. Ostatnio pare dni temu urządziłem sobie takie domowe karaoke, sąsiedzi to mają, muszą mieć ze mnie ubaw. Ale jak już pisałem nadeszły we mnie takie czasy że nie zwracam na to uwagi. Może się to kiedyś zmieni.



    Jesteś teraz niewinna?? Pewnie tak big_grin

    No to do następnego wink

    KROPKA.
  • hashimotka88 11.11.13, 11:12
    No i widze ze postawiles na mnke kropke suspicious a wiesz ze mi nie bardzo chce sie konczyc. Wczoraj nawet w ostatniej mojej wiadomosci tak sie zastanawialam czy ja postawic. Nie dalam jej. Pewnie mialam ochotke jeszcze na pisanie suspicious

    A tak w ogole dzien dobry smile ja nie tak dawno wstalam. Tyle mojego spania. Jak Ty zaczynales sie klasc na dobre to ja mialam pewni jedna przebudke a potem zasnelam... W tym czasie mialam sen. Pamietam urywek bo byl niedawno. Snila mi si nauczycielka z polaka. Wierszyk mialam jej wyrecytowac. Echhh zawsze czlowk si troche stfesowal przed takimi wystapieniami. Ooo pytales czy tez w ten sposob mowie, duzo i szybko...
    Nie potrafie mowic sad tzn. Bardzo brakuje mi swobody. Ale.... W pisaniu tez jej ni bylo i sie nauczylam wiec jest dobrej mysli... Ok... Nie jestem. Tak tevo nie zaznam. Na pewno nie w tym stopniu ci tutaj. Dziwne jaka jest roznica w wyrazaniu mysli... Na tych dwoch plaszczyznach. Mowiac... Praktyczni ich nie mam. Nie lubie mowic... Mowie czasem gdy musze albo wypada. Na pewno w niektorych miejscach... Przez ostatni rok duzo siedzialam w domu. Duuuuzo i jakos odechciewalo mi sie mwic. Malo tego bylo. W pewnym momencie milam mysli: po co mi mowa jak z niej nie potrafie poprawnie korzystac... Moze lepiej byloby mi zostac niemowa? Tak. Glupie..... Echhhh
    nie czuje przyjemnosci z mowienia. W niektroyh miejscach uzywam zdan prostych. Tak prostych ze czasem jest to tylko odpowiedz. Dwuslowna.... Bywalo tak. Nie chcialo mi sie... Chyba mialam czasem powody by mi sie odechciewalo. Czuje dosc duze skrepowania podczas mowienia. Moje mysli to nie kamienie.... A nawet glazy...
    Hahah w tym roku bylam 3 dni poza domem. 3 dni nie w swoim lozku suspicious dobrze mi one zrobily. Nastroily mnie pozytywnie. Naladowaly akumulatory. Wtedy.... Duzo wiecej mowilam w porownaniu do tego co bylo. Przez 3 dni spedzonych tam, byc moze powiedzialam wiecej niz przez 3 miesiace wink ze.... Glos stracilam big_grin ale serio... Tak w ogole to bylo wesele kolezanki. I juz okolo oczepin zaczelam go tracic.. Gardlo bylo ok. Nie bolalo. Nastepnego dnia to dopiero byla tragedia. Ironia. Wtedy xhcialam mowic a nie moglam. A normalnie nie chce mi sie mowic a moge... Smiali sie z mojego glosy big_grin ze tyle sie ospiewalam, ze juz teraz wiedza kto tak glosno sto lat spiewal. Drugi dzien to byly poprawiny. Ha. Czaswm wtracilam jakies zdanie od siebie. Wtedy krotkich zdan uzywalam bo musialam... A chcialam nawet i dluzsze.... Nie lubie budowac dlugich zdan. Ni nawidze opowiadac. Im wiecej bym mowila tym jest wieksza szansa ze zrobie gafe... Ze skupie na sobie za bardzo uwage..w mowie jestem mysleniowym strusim pedzi wiatrem wink w tamtych 3 dniach czulam.wieksza pewnosc siebie podczas mowienia. Pozniej do lekarza awet poszlam. Heheh niezly mialam ten glos.... Ale w domu to ja bylam jak w senatorium. Wypoczely wtedy moje struny.... Szybko wrocily do normy. Nie musialam ich zbyt wiele uzywac tongue_out bo mi sie nie chcialo....

    Wiesz ze ta wiadomosc miala byc krotka big_grin mialam cos naskrobac i od razu zmykac by cos zjesc. Hehe teraz to ja nigdy nie wiem ile napisze suspicious samo leci...
    No wlasnie, w ostatnim poscie fajny miales natlok mysli. Ppzwoliles sovie na niego. Tez odleciales. Nic pewnie nie filtrowale
  • flakns 11.11.13, 12:17
    > No i widze ze postawiles na mnke kropke

    Na sobie ją postawiłem, a raczej miało to być takie powiadomienie Morfeusza że już pora, że to już jest ten czas. Czyli Ty na sobie jej nie postawiłaś a ja na sobie tak, hmm ciekawe czy w związku z tym dzisiejszy dzień przyniesie mi jakąś niespodziankę.

    > A tak w ogole dzien dobry smile

    No chyba Dobry wieczór, przecież dopiero co przed północą. Ty nie dawno wstałaś, a ja niedawno miałem się kłaść spać. To teraz wypadało by bym ja napisał coś o swojej mowie. Myślę że trochę tego będzie, jak się postaram to może nawet..., tak może nawet całe 2 zdania uzbieram tongue_out. Moja mowa zależy przede wszystkim od rozmówcy, raczej nie mam tak że ogólnie mało mówię, choć zdecydowanie jestem nieśmiały. Już chyba o tym, wspominałem iż jak widzę kogoś z wyższej półki, a moja samoocena sprawia że mało kto jest z niższej, to się zdecydowanie krępuję. A już w ogóle jak jest taka sytuacja, że się jednak przemogę i coś w towarzystwie takiej osoby powiem, a nie ma żadnej reakcji, tak jakby ten mój wielki wysiłek, ten mój trud że się zebrałem w sobie, nabrałem mnóstwo odwagi i powiedziałem te całe 3 słowa nikt nie zauważył. Czuję wtedy że towarzystwo olało to co powiedziałem, wręcz splunęło na mnie i już wtedy potrafię się zamknąć na amen. W towarzystwie tych w moim mniemaniu ludzi równych mi jestem zupełnie inny, dużo się odzywam, nawet jak nie ma reakcji na to co mówię to to zlewam i znowu gadam jak najęty. Pozostaje jeszcze kwestia wyjaśnienia o jakie towarzystwo mi chodzi. Otóż jak jest więcej niż 3 osoby to już jestem cichy, jak w towarzystwie jest jakiś jeden osobnik niezależnie z jakiej płci z tej wyższej półki, jak jest większość kobiet, albo jak mam rozmawiać z sam nawet z kobietą to jest problem, tak to jest ze mną w kontaktach z tą płcią, jak to śpiewał STANISŁAW (tak zapamiętałem tą moją wpadkę) zamiast brać bez zbędnych słów, plączę i się kończę znów. I jakoś udało się 2 zdania skleićwink.

    > Wiesz ze ta wiadomosc miala byc krotka big_grin mialam cos naskrobac i od razu zmyka
    > c by cos zjesc. Hehe teraz to ja nigdy nie wiem ile napisze suspicious samo leci..

    A ja nie zastanawiałem się jaka ta będzie. Ale to wszystko dzięki Tobie że tu jakoś potrafiłem poklikać więcej niż pół zdania. No tak moje filtry dzisiaj na urlopie, chociaż już poprawiam fale dunajutongue_out.

    > Wybacz ale... Zadnej pisenki ktora wczoraj wyslales to nie przesluchalam.... Za
    > dnej... Mam dosc Kazika tongue_out

    Normalnie ostatnimi 3 słowami wbiłaś mi nóż..... albo inaczej, obcięłaś mi palce.

    > Nie no... Zartuje wink

    Hmm... i tak jakoś pewności co do obecności moich palców nie mam. Ty nie przesłuchałaś ani ani, za to ja już je przesłuchałem ze 3 razy big_grin, a co se będę żałował.
    Powiem nawet więcej, nie tak dawno Kazik wmawiał mi że jestem "Kobietą wyzwoloną". No że ja jestem.... ja jestem.... wyzwolonąsmile A może że on jest, nie o mnie mu chodziło.

    > No to.... Ide cos w koncu zjesc.... I.....
    >
    > (nie koniecznie do konca dnia suspicious) Kropka.

    I postawiłaś Kropkę smile. Ciekwe czy teraz się doczekam jego obecności, bo niestety poza tą godzinką to nie zmrużyłem oczu uncertain. Ale teraz już po północy to Morfeusz przyjdzie chyba, nie no żart, teraz niech już nie przychodzi, mam inne cele na dziś, pośpiewać troszkę trzeba w imię niepodległości, albo posprzątać - no na pewno coś z dwojga. Kawa wypita można działać.

    Przecinek, wink
  • hashimotka88 11.11.13, 13:14
    Ejjj. No wez uspokj sie ! suspicious wink bo ibaczej ja bede niespokojna suspicious jestem taka latwa w obsludze.... Tak latwo mnie nastroic wink
    Znowu beda si mnie pytac z czego sie tak smieje big_grin czasem jak sie zaczne podczas czytania/pisnia i sie nakrece to trochemi na potem zostanie. A teraz to ja jakiejs glupawki dostalam big_grin echhh przy alkoholizowaniu sie czlowiek w pewnym momencie calkowicie zoobojetnial. A teraz na trzezwo jakies promile chyba mi sie utrzymuja... Tak czerpie je z powietrza i pisania smile potrafie sie nimi czasem najarac.

    Woesz co zes Ty narobil? suspicious jak smazylam.statnie 3 placki ziemnaczane to zaczelam Cie czytac. I sobie mysle.... O tylko dwa zdania napisze. Spoko zdaze przeczytac. No i tak czytalam.... Zatracilam.sie w Tobie... A raczej Twpich literach suspicious i... Poczylam lekka spalenizne. Wszystko Twoja wina suspicious wink
    Nie no. Tak.strasznie sie nie przypalily. Trocje z boku ciemnego koloru nabraly. Chyba da sie je zjesc.
    Yyyy o czym to ja mialam pisac.... Upsss tel.dzwoni.. Tyle ludzi w domu a to ja najczesciej odbieram domowy suspicious nie lubie. Kiedys mowili ze sie telefonu boje suspicious co ja bede glos na daremnie tracic, jak to i tak nie do mnie suspicious ylko jak zwykle trzeba komus zaniesc tel... Na szczescie dluho nie rozmawialam tongue_out

    No to o czym tu mialam pisac.... Ech wytracilam sie... Jak jakis osad na dnie big_grin heheh nie pamietam o czym dojlasnie pisales... A nie chce zchodzic w dol bo kursor mi ucieknie.... I juz nie wroce na koniec suspicious
    Hmmm yyyyy nie wiem co pksac big_grin to jet straszne gdy czlowiekna moment przestaje machac kciukami big_grin aaaa pisales ze poprawiales fale dunaju.
    Ja to nazywam plynieciem.lodka na fali. No przeciez na fali lepiej sie plynie, wiosluje (pisze) wiec lepiej nie poprawiac tongue_out jak zaczne poprawiac to mniej doplyne.. Mniej zwiedze... Ok. Na telefonie pisze bezblednie big_grin ejjj. No strszne ale glupawka mnie jakas wziela big_grin pisze bezblednie bo ani jednego czerwonego szlaczka tutaj nie ma wink to sobie pozwalam na plyniecie przodu i sie nie wracam. Wiesz skad u mnie tez tak glupawka? Bo ktos mnie czyta do konca (chyba suspicious) ktos ze mna wytrzymuje a nawet w pobny sposob zaczal pisac wink
    Ejjj. Ty wczesniej nigdy nie pisales tak o niczym. Nie puszczales swoich mysli jak latawca? Oooo w tym roku widzialam tylko jednego latawca jak ktos puszczal. Kiedys bedac malcem mialam latawca i go puszczalam. Ba. Robilam sobie spadochrony wink z woreczka, nitki i styropianu. Styropianowy pan nim lecial. Wiesz ze nawet to latalo. Albo banki lubilam wlasne robic. Nawet wlasnymi rekami. Bez zadnego przetu potrafie banke stworzyc. Taka ogromniache smile
    Kurde. Nie nawiaze do Ciebie bo nie wiem co pisalaes. A jak zjade to juz nie wroce. Ooo o Kaziku cos bylo. Jak Twoje palce? Odrosly Ci juz? :big_grin obiecuje ze cos przeslucham. Jak na laptopa siadne. Przynajmniej zaczne sluchac suspicious tak jak mowilam Kazika to ja chyba tylko baranka znam... Wole inne muzyki ale przemecze sie z Kazikiem suspicious wink wiesz ze zartuje. Albo... Nie chce by.Ci nawet nadharstkie sie odciely big_grin albo palce u nog suspicious

    Dobra... Juz nie piepsze big_grin ejjj. Nie mam ani jednej czerwonej lini ^^
    Haha ciekawe czemu dzisiaj snila mi ie nauczycielka od poslkiego suspicious na dodatek to byla moja wychowawczynie w gimnazjum a nawet przez 5 klas... Heheh jakby ona zobaczyla moj tekst.... Zlapala by sie za glowe big_grin

    No to.... Hmmm

    Myslnik ; po innych znakach to mozna sobie popisac wink ejjjj. Yyyyy.... Ostatnio w dziwny sposob uzylam myslinika.... Moze lepiej nie mowi bo sie wstydze suspicious powstal mi z niego jakis obraz.... A wlozylam go do.... Nawiasu.... A co? Mysli czasem moga byc gdzies zamkniete wink juz wiecej nie pisze... Nie chce sie wkopywac bardziej big_grin
    Zle.dzisiaj ze mna.... Gdzie ta moja nocna przed polnocna i lekko popolnocna obojetnosc :>


  • hashimotka88 11.11.13, 13:21
    Jupi. Wreszcie rusze 4 litery smile ostatnio biegalam chyba jak taki watk na niesmialkach zalozylam. Qtexy pewnie ostatnio biegalam. W tenisa ostatnio gralam 13 pazdziernika. Wtey jak byl turniej w tenisa no i dzisiaj zapropionwalam kolezance gre. Ja ? Cos strasznego ale dzisiaj mi odbija wink no i wlasnie odp. Za pol godiny jedziemy. Ona mi 1 listopada zproponowala ale qtedy to po grobach wypadalo chodic suspicious
    W koncu wyprobuhe pileczki ktore wlasnie 13 sie wygralo. Fajnie smile
    Moze deszcz nas nie zleje. Pochmurzasto starsoe.

    Ruszam cztery lietry w koncu smile
  • flakns 11.11.13, 18:47
    > Ejjj. No wez uspokj sie !

    Już od jakiegoś czasu jestem spokojny, w zdecydowanie negatywnym znaczeniu tego słowa. Miło mi że udało mi się Ciebie jakoś pozytywnie nastroić. Robiłem to wszystko po omacku bo nie mam instrukcji obsługi. Szkoda tych placków, mam nadzieję że nadają się do skonsumowania, ja też lubie placki ziemniaczane więc tym bardziej szkoda.

    No strszne
    > ale glupawka mnie jakas wziela big_grin

    Hehe, no to fajnie. Ja nienawidzę pisać na telefonie, za duże mam chyba palce bo co innego mam zaplanowane a co innego sie rodzi. Czasami krotki sms pisze kilka chwil bo 18 razy muszę poprawiac. A jak sobie przy tym nerwy zepsuje to masakra.

    > Ejjj. Ty wczesniej nigdy nie pisales tak o niczym. Nie puszczales swoich mysli
    > jak latawca?

    Ejjj. Podoba mi się to ejjj, często używane ale fajnie dodaje smaku do całego tekstu. Oddaje taki strasznie pozytywny przekaz, ejjj smile. Nie nigdy nie pisałem tak o niczym. Dlatego nie wiem czy pamiętasz zdziwiła mnie Twoja obecność na nieśmiałych, że osoba tak bogato się wysławiająca tam się znajduje. Ale ogólnie to ja cały czas nie potrafię tak pisać o niczym, tylko jakoś tak odpisując Tobie pozwalam sobie na takie szaleństwo, czuję że mogę se na coś więcej pozwolić bez negatywnej reakcji odbiorców. Ja nigdy nie puszczałem latawca więc nie znam tej frajdy. Nie no nie musisz się zamęczać Kazikiem, palce z czasem odrosną tongue_out. Jka tak piszesz że nie lubisz go słuchać to mnie aż zastanowiło bo mam jedną piosenkę z koncertu na którym Kazik wita ludzi słowami: "Witam wszystkich panów na koncercie zespołu kult". Fakt stare to powitanie bo ze 20 lat ma jak nic, ale sam fakt że chyba kobiety nie przepadają za nim, choć aktualnie już jest inaczej i można je spotkać na koncertach.
    Miałem się jeszcze wyżalić do mojego aktualnego stanu ducha ale muszę sie oddalić od kompa, ogólnie to w dołku jestem, nienawidzę jak mam cały dzień wolny, jest we mnie takie coś, siedzi tak gdzieś w głowie i jak mam czymś myśli zajęte to jest cicho, jakby uśpiony, ale jak nie to często nieświadomie, zupełnie przypadkowo coś zobaczę, coś usłyszę takiego specyficznego, o czymś pomyśle i kur.... jak wulkan budzi się i mnie dobija. Nie potrafię tego zwalczyć, nie bedę już pisał bo to nie miejsce na takie wypociny. Posiedzę sobie i oddam się temu wulkanowi, jutro do roboty więc go dzisiaj nie utopie, ale jutro już przejdzie.

    Mam nadzieję że nie padało tongue_out

    Miłego wieczoru wink

    Kropka.
  • hashimotka88 11.11.13, 19:21
    A gdzie byloby miejsce, na Twoje wypociny? suspicious wink
    Ja tam lubie slychac...
    No to tak. Placki ziemniaczane nawet te 3 ostatniie zapewne sa zjedzone. Jakk przyjechalam z tenisa to sobie zdalam sprawe ze nie jadlam dzisiaj obiadu uncertain no ale przyjechalam i ze 3 plaxki zjadlam. Moze 4 suspicious
    Ja lubie pisac z telefonu i rzadko kiedy uzywam backspace wink paluszki a raczej kciuki mam bardzo peecyzyjne.hmmm no to sobie wyobrax ze potrafilam przepisac na gg na yelfonie czasem nocke wink i tempo mialam porownywalne do drugiego posmaczka. Hahah ok. Czasem wiecej pisalam. Niech bedzie suspicious kilka godzin na telefonie..... Caly czas piszac big_grin wyobrazasz to sobie ? wink

    ejjjj tongue_out skad u Ciebie Ten dolek? Hmmm tutaj ejj mi nie pasowalo. Zrobilam to specjalnie. Czasem samo sobie wlazi. Tutaj wiedzialam ze wlozylam ejjj. Bylo mniej spontanicznie... Wkladajac, wiedzialam....

    Deszcz na szczescie nie padal. Dosc fajna byla pogoda. Nie bylo strasznie zimno. Choc rekawiczki mialam a raczej jedna. Lewa. Bo na prawej rakieta mi sie slizgala uncertain a pileczki wygrane babolata sa cudowne ^^ wczesniej mialam do kitu. Takie troche masywne. Ciezkawe byly i zle mi sie nimi gralo. Dobrze wiedzieli co mi potrzeba. Jak mnie zadowolic. Jeszcze dwie frotki m.in dostalam ale z nich sie nie cieszylam jak z pileczek smile
    Troche mi sie dziwacznie dzisiaj gralo... Nie bylo pieknych odbic i ... Troche sobie pogadalysmy w czasie gry. Wiec az tak sie nie staralysmy. Noe bylo tak zacietego grania. Ha. Pogadalam sobie ^^ a ja tego nie lubie.... Duuuuzo jak na siebie dzisiaj mowilam. Ale... Jak zwykle na raz nie potrafie duzo powiedziec... Musze miec przerwe. Ni lubie jak ktos sie na mnie skupia...

    Hmmm no to czemu tak Ci zle sie zrobilo? A moze.... Znajdz gdzies miejsce gdzie moglbys sie bardziej rozpisac...

    Hahajj mowisz ze palce Ci odrosna? Jak aszczurce ogon? Widziales kiedys jak jaszczurka zrzuca ogon? Ja widzialam tongue_out pierwszy raz jak to zobaczylam to zaczelam uciekac. Wystraszylam sie ale wtedy nie wiedzialam do czego te gadziny sa zdolne. Fajnie sie pozniej wije ten ogonek a jaszczurka w tym czasie.... Czmych... I juz jej nie ma. Cwaniara jedna wink
  • hashimotka88 11.11.13, 11:22
    Echhh uciekl mi kursor uncertain i jiz nie moglam wrocic do tamtej wiadomosci.

    Wybacz ale... Zadnej pisenki ktora wczoraj wyslales to nie przesluchalam.... Zadnej... Mam dosc Kazika tongue_out suspicious Nie no... Zartuje wink gdy jestem na telefonie nie da sie jednoczesnie sluchac i posac a wczoraj glownie psalam i czasu na sluchanie nie mialam suspicious
    echhh tyle napiles ze ja moglabym teraz nawiazywac dalej... Ale duuuzo juz chyba tych znaczkow dzisiaj nastawialismy suspicious fajnie ^^

    Zadales pytanie czy jestem niewinna. Jasne ze jestem big_grin a bo niby co ja komu winna mialabym byc? suspicious czekaj... Ostatnio 200 zl pozyczylam big_grin jednak sie mylilam... Jestem jednak winna suspicious pozyczylam na paliwo... A pierwszej wyplaty jeszcze nie dostalam. Wiec winna do konca miesiaca nadal pozostane wink

    No to.... Ide cos w koncu zjesc.... I.....

    (nie koniecznie do konca dnia suspicious) Kropka.
  • flakns 11.11.13, 06:08
    napiszę coś żeby trzymać pion smile

    > wypiłam bimber ze sklanki. Byl tam z kieliszek jak nic a nawet wiecej.

    Na zdrowie Ci wyjdzie

  • hashimotka88 11.11.13, 06:07
    Skonczylam pisac i za jakis czas, kilka min znowu kogut zaczal spiewac suspicious
    Tym razem wyszlo mu 11 a nie... Nadal... Tylko normalnie jak pkje to robi ok. 3 sekundowe przerwy smile w tej piosence, teraz wlasnie, zaczal robic dluzsze wink 13... 14... Ma Ci on glos i sile by tyle spiewac. 15...

    To teraz mi wyjasnij... Czemu ja wstalam, ja to zrobilam? 16...
    Tera powiem Ci jak kiedys wstawalam. Tzn. Od tego roku mam taka fazw na pisanie 17.. Zeby nocke np na gg sobie zarwac. 18... Tak od 2 lat pisze wiecej. 19... Nauczylam sie wtedy w inny sposob wyrazac mysli 20...21.. Baaa splodzilam je rowniez dla siebie... Lubie pisac 22... Bo w ten sposob 23... PoNaje je rowniez dla siebie smile
    kiedys dalam fajne porownanie 24... Moje mysli sa jak kalambury. Ja sama nie wiem 25... Co sie pod nimi kryje. 26... Wiem ze sa tam jakies litery ale musze je odkryc, musze je napisac 27... By odkryc slowa, hasla, mysli. 28... Ooo teraz wyszodzi mu wiecej tych piejnac suspicious
    Cos ma dzosiaj ogromna ochotke suspicious chyba tyle....
    Nie wiem ile przy tamtej piosence wyszlo. Prawdopodobnie pomylilam.sie w liczeniu uncertain
    Ciekawe czy kogut sie pomylil.... Moze on liczyl suspicious

    sory za litery ale pisze z telefonu. Tak mi wygodniej. Zamiast pisac z laptopa, bo i tak w lozku leze.
    O czym to mialam pisac...? Aaa o pisaniu na gg i o moich przebudkach.
    Piszac czasem z telefonu o poznej porze zdarzylo mi sie przysnac podczas rpzmowy suspicious wtedy jednak musial ktos powoli chyba pisac ... Ja zawsze tel wtedy mialam niemy... Tzn wylaczalam glos i wibrator. Czasem jak napisalam wiadomosc i bylam bardzo spiaca to kladlam tel kolo glowy. No i tak kladac... W koncu zasypialam czasem... Hahah znowu spiewa o_big_grin 3 piosenka koguta... 3 piejniecia wink no to znowu liczymy 5.... 7...
    No i po jakims czasie zasypialam w koncu ale... 8,,, no wlasnie... 9... Wybudzalam sie podswiadomie... Gdy zasypilam z mysla ze ktos moze do mnie napksac. Ta mysl mi wystarczyla. 11... Czesto to bylo wlasnie przysniecie do 2 godzin. Sama sie wybudzilam bo tel i tak byl niemy.
    Tyle spiewania smile
    Hmmm wczesniej nigdy nie psalam o tej porze. Po polnocy. Wczesniej -rok wstecz- nie pisalam nigdy na zadnym forum...

    .Ie chce Ci sie spac? Bo mi nie smile
    I jak widzisz wrocily mi emotki big_grin
    Mam fajny humorek. Hmmm byc moze dlatego ze dziwi mnie ze jeszcze nie spisz wink dobrze podzialal na mnie Morfeusz... Nie wiem co on ze mna zrobil przez te 2 godziny suspicious ale sprawdzil.sie wink teraz jest mi dobrze. I po mojej twarzy to widac. Miesnia potrafia sie ruszac. Jest usmiech. Policzki nawet czasem bola suspicious
    Hah 4 piosenka. 3 piejniecia. On dzisiaj w ogole skonczy suspicious
  • flakns 11.11.13, 06:23
    hehe
    Widzę że emotki posiały się gęsto... na zdrowie, tzn zdrowie Twoje w gardło moje big_grin
    To liczenie bardzo fajne, ja tu żadnego pijnięcia(?) nie usłyszę sad, za daleko mam do kury z pióropuszem.
    No faktycznie, dziewne te Twoje przebudzenia, widocznie gdzieś w podświadomości siedzi info że ktoś na Ciebie czeka. Ja z tym zasypianiem miałem jeszcze bardziej hardcorowo. Usypiałem rozmawiając przez tel. Dokładnie, były czasy że rozmawiałem przez tel z jedną osobą po nocach i jak ona miała dłuższy monolog to uysypiałem. Opowiadała mi wtedy że jak kończyła gadać to czekała pare chwil i jak słyszała że głośniej oddycham to sie rozłączała. Ale wtedy byłem bardzo zmęczony wieczorami, teraz już mam wyćwiczone nie spać nawet całą noc tongue_out
    Widać potrzebny był Tobie sen, który pozwolił zregenerować siły na walkę ze smutkami, sorrry - z obojętnościami smile
  • hashimotka88 11.11.13, 06:37
    Moje haha w tamtym poscie sie urwalo suspicious i nie dokonczylam z jakiego pwodu powstalo suspicious
    A bylo ono do 4 pjosenki koguta. Bo tamyo nie bylo jej koncem. Jesze zapial pewnie z 5 razy. Wlasnie skonczyl. Nieeee big_grin on nie ma dosc big_grin
    Cieawe czy w spiewaniu si obaj wymieniaja suspicious ale hmmm jakby to byl jeden i ten sam glos... Jak a to nazwalam? Piejnieciami koguta big_grin nie wiem czemu suspicious znowu kolejne piejncie suspicious juz mi sie nie chce liczyc suspicious a jemu nadal chce sie piac ... (znowu mi uciekl kurrsor uncertain jak jest dluga wiadomosc i przypadkowo palec mi zeskoczy do gory... To potem nie moge sie wrocic... Przy kazdej wysylanej wiadomosci wpierw ja kopiuje. Bo czasem moge sie wylogiwac suspicious a na tel zdarzylo mi sie napisac jakigos posta ktory poznoej zginal w czaso przestzeni wink)
    Hmmm pewnie nawet z 10 min nie bylo calkowietj ciszy. Pie.... Zeby nie piejnal sobie suspicious
  • hashimotka88 11.11.13, 06:52
    Hahaha nie no.... Rozmieszyles mnie na maksa z tym telefonem big_grin jak to w ogole mozliwe suspicious zeby zanac podczas rozmowy? Nie da sie tongue_out
    Heheh fajna musiala by na koncu rekacja drugiej osoby. Ja bym sie pewnie zaczela.drzec by Cie obidzic big_grin

    taaak. Po moich obojetnosciach nie ma juz ani sladu wink
    Hmmm no i wlasnie emotki.... Ktis gdzies tam... Chyba wspomnial ze jest u mnie ich czasem duzo suspicious sama zauwazylam ze czasem posty okraszam jak ja swiecone suspicious
    Ooo teraz jakis ptaszek sobie spiewa wink no i kogut znowu sobie piejnal suspicious i jeszcze raz. Dosc dzisiaj nie ma. Wiesz jak ladnie ptaki spiewaja w maju. Jaki jest harmider tak o 4 rano? Zdarzylo mi sie wtedy obudzic. Czasem one mnie obudzily suspicious czesto caly spektakl zaczynal spiewak - byl jak dyrygent. Mam na mysli drozda spiewaka. A kogut nadal pieje... Potem reszta ptakow do niego dolaczala...
    O czym ja to mialam pisac.... A o emotkach. Kiedys ktos i inny ktos... Wspomnial ze u mnie czasem duzo tego bywa. To polega na tym ze jak kak na fwarzy pojawi sie jakas emocja to ja przelewam . Czasem jest duzo tych emocji bo mysli powstaj w danej chwili. Wydaje mi sie ze juz jest skonczona... A za chwile pojawia sie do noej nowa przylepa. Z nowa emotka wink a potem sporo tego wychdzi. Hehej ktos nawet kiedys wywnioskowal dlaczego u mnie tyle emotek. Moj nick ponoc juz z gory mowi co sie moze wyfarzyc... Hashi (Haszi) - motka czyli emotka nie jest mi obca wink rozmieszylo mnie to wylapanie w moim nicku emotki wink no i wszystko stalo sie jasne skad czasek tyle u mnie tego sie bierze. Jednak dobrze mozna poznac moja obojetnosc.... Wtedy przez palce zadna e - motka mi nie przejdzie....

    Serio Ci sie nie chce spac?
    Kogut juz chwile piejniecia nie wydal suspicious

    nie czytam tongue_out sam sie mecz wink
  • flakns 11.11.13, 07:39
    drzemąłem właśnie sobie big_grin
    A Kazik drze się do mnie cały czas. Już czytam pocztę, mam nadzieję że rachunka żadnego nie znajdę big_grin
  • flakns 11.11.13, 07:49
    No możliwe. Powiem więcej, kiedyś wysyłaliśmy do siebie sms leżąc w tym samym pokoju. I ja usnołem big_grin. Także nie wiem (ziew) czy ta osoba miała aż taki usypisjący dar, znaczy taki dobór słow jaki hipno....tyzer(?) (ziew i rozciągnięcie). No często też tak coś zaczynała mówić, coś opowiadać a po chwili już słyszy jak rozmawiam z Morfeuszem big_grin. Ale tak jak wspominałem byłem wtedy zawsze rozładowanay wieczorem i po prostu czasem rozładowywałem się do końca i wyłączałem. Spojżałem teraz na monitor a tam aż całe może czerwone, ale nie chce mi się poprawiać, mam za duże zaległości, ciekawi mnie co tam jest napisana w tym drugim poscie, w tych dwóch innych big_grin. No muszę juz tu kończyć i zająć się tamtą lekturą. Przydała by się jakaś ciekawa puenta.... hmmm może tam będziewsmile
  • 520marzena 11.11.13, 01:18


    > > Z wzajemnością, toast zdegustuje kawa tongue_out
    doceniam smile

    > Może być smile
    nie zrozumialassmile
    rozbiezna? no, fakt, bywam
    ale i tak urtzymuje, ze lepiej byc smutnym na trzezwo a upijac sie na wesolo.
    bez toastu, ale milego smile
  • hashimotka88 11.11.13, 01:31
    Teraz to ja mało rozumie big_grin

    > ale i tak urtzymuje, ze lepiej byc smutnym na trzezwo a upijac sie na wesolo.

    dokłądnie tak samo myślę. Dlatego mi picie nic by nie dało.
    Zawsze ubiłam sobie wypić nie z powodu smutku, tak dla smaku z radości i dla pogłebienia jej, A co jak jest obojętność...? co wtedy sie robi? jak działa wtedy picie... nie wiem... nie próbowałam...

    > bez toastu, ale milego smile

    no i ie było...

    nawajem. miłego
  • 520marzena 11.11.13, 08:44
    no, dawno juz sie tak nie ubawialm
    ahahahaha uuuuuuu!!!! big_grin
    moja puenta jesy wsrod zdjec na moim profilu smile
    czy jak King napisze, ze na Ujazdowskich wyladowalo ufo, to bedzie znaczylo ze ufo nie ma? big_grin
    a teraz naprawde spac, puki sasiad kaca leczywink
  • czarny.onyks 11.11.13, 09:45
    hehehe...
    nie sądziłam, że ktoś dorówna Hashi w pisaniu....big_grin
    a tu proszę.....mamy Hashi w wersji męskiej big_grin



    --
    ...przyszłość zaczyna się dziś...
  • stefcia41 11.11.13, 09:48
    o masz....teraz to dopiero będę miała braki big_grin
    pora na emeryturę chyba wink
  • czarny.onyks 11.11.13, 10:08
    ech Stefa.....popatrz na wątek...wink
    kto przeważawink

    --
    ,,Samym gadaniem ryżu nie ugotujesz
  • hashimotka88 11.11.13, 12:18
    Wiadomo kto przewaza big_grin suspicious wystraczy mnie pominac i juz o polowe watek sie okroi wink
    A Fan flaczkow. Flakens. Mnie juz kiedys zaskoczyl wink i do mnie dobij. Dorownal w wioslowaniu smile heheh szybko sie koles nauczyl, pilny z niego uczen albo to az tak zarazliwe... A on malo odporny sie okazal...
    Tylko. Hmmmm kto mnie zarazil? uncertain tego niewiem... A moze to we mnie zaraza sie rozwinela.
    Hahah momentami to on chyba potrafil zbudowac wieksze sciany tekstu niz ja big_grin

    Echhh czy jak Wy smazycie placki ziemniaczane to tez Wam dna nie widac suspicious nie no... Teraz juz koncze... Ale nic mi tego przez pewien czas nie ubywalo... Teraz dno widze ^^
    Wrobili mnie w smazenie suspicious
  • face-predator 29.05.14, 21:50
    Wersyja męska jak zwykle... wymiękła. Tak to już w naturze jest... nic wiecznie pionu nie trzyma, z czasem wymięka sad.

    Ale wersja męska Hashi, ta lubiąca flaczki może kiedyś powstanie... tylko jak to zwykle bywa przy powstawaniu - potrzeba mu damskich bodźców uncertain
  • raziel24 11.11.13, 12:54
    Wiesz Hashi że ja zawsze chętny ale niestety będę "drajweżył"
  • hashimotka88 11.11.13, 13:49
    Heeh no i cos Ty ze mna zrobil.... To Ty jestes ojcem mojego dzsiejszego zachowania suspicious Ty jestes ojcem tego trunku wink myslalam.ze w smaku bedzie o wiele gorsze ale zjadliwe. Hmm wypitne bylo wink
    Ono chyba ma opznione dzialanie bo dopiero tera mam po nim humorek.
    Ejjj. Ales to napisal ze sie zastanawialam o jakim Ty wezu mowisz suspicious

    Juz po fakcie... Juz pierwszego tak mocnego pierona zaliczylam. A Ciebie przy Tym noe bylo.... No nie wybacze Ci suspicious
    Masz szczescie ze po nim zyje wink ze krzywdy mi nie zrobil.... A teraz jade sobie pomachac maczeta smile ejjjj. Ale kolezanka nie moze znalezc swojego narzedzia zbrodni sad a raczej musi go wykrasc. Mialo jej to zajac od pol dogodziny czasu. Zbyt dluho chyba plan uklada suspicious
    A ja juz zebrana.... Meczeta spakowana. Woda jest. Nawet rajstopki sobie cieniutkie ubralam bo spodnie to tez prawie jak rajstopki coeniutki wink
    Opaska na glowie juz ubrana... I czekam na wiesci czy narzedzie zbrodni juz wykradzione. Zeby tylko deszcz nie padal...

    Gdzie to bedziesz drajwezyl i weszyl ? wink

    ja juz chwile nie bede chetna... Chwile nie bede sie trunkowala... Wczoraj mialam ochotke smile

    Ooo i jest sms.
    No to jade smile
  • czarny.onyks 11.11.13, 20:52
    Hashi....a nie uważasz, że pewne rzeczy lepiej pisac bardziej intymnie i z dala od wszystkich wścibskich oczu...wink


    --
    Samym gadaniem ryżu nie ugotujesz
  • flakns 22.11.13, 23:02
    Zdrówkosmile. Będzie ktoś dziś??
  • maruda2 22.11.13, 23:11
    ooo ja już wypiłam, żurawinowe było
    --
    4761567
  • flakns 22.11.13, 23:15
    żurawinowe czy inne,każde dobre bo na zdrowie wpływa pozytywnie big_grin
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 22.11.13, 23:14
    ja tu jestem jednym okiem wink
    walczę z początkami przeziębienia
    aż z tego wszystkiego pozwoliłam sobie nalać kieliszeczek tatowej nalewki z pigwy...
    jeszcze tylko to wypić by się zdało, żeby zadziałało big_grin
    --
    nowe udziergi smile
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • hashimotka88 22.11.13, 23:37
    oooo ktoś chętny smile
    Mi nawet do głowy nie przyszło, że mogę wlać w siebie jakieś % póki nie przeczytałam tego wpisu big_grin
    ale co ja mam.... kiepsko.... bimber... jedynie, który próbuję kiedyś wypić z colą a coli nadal brak suspicious
    aż się zastanawiam czy się za niego nie zabrać. Coś na cole jeszcze zostanie wink
  • czytacz.1 23.11.13, 00:09
    a ja właśnie Cydr piję.
  • hashimotka88 23.11.13, 00:15
    Cydr? co to?

    Mi się samej na pewno nie chce...
    Jeszcze się nie dobrałam.... jakby było... czerwone winko ^^ dawno go nie piłam lub choćby piwo... a tak... to smaka za bardzo się nie ma...a w serialu właśnie piją naleweczkę smile ponoć piekielnie mocna.

    Na razie to mi serialik zaegły w głowie. Niedawno się wróciło... Godzinkę temu i momentami swędzi mnie... włókno szklane big_grin
  • czytacz.1 23.11.13, 00:21
    Cydr to sfermentowany sok jabłkowy, już nie piwo i nie wino, pyszne to. Dobry jest 7sadów.
  • hashimotka88 23.11.13, 00:31
    hmm nigy czegoś takiego nie piłam. Zerknęłam i to jakiś jabłecznik jest.
    Aż sobie kiedyś spróbuje, skoro zachwalasz. Będzie jakby co na Ciebie.

    A co tak sam będziesz pił....
    No i się skusiłam na picie suspicious
    TYm razem wyjątkowo. Pierwszy raz piję bimber z czymś rozmajony. Z sokiem wiśniowym, a raczej napojem smile Dobre Ci to.
    Mniam. CZemu ja wcześniej tak się tym bimbrem meczyłam suspicious Słabe to ale dobre przynajmniej. Tak to można pić i coli nie tzreba tongue_out

    Zdrowie smile
  • czytacz.1 23.11.13, 00:41
    Zdrówko, dobry bimber to skarb.
  • hashimotka88 23.11.13, 00:44
    wypiłam połowę dawki tej co zwykle... i nic nie czuję ale pyszne było. Gdy zmieszałam z napojem wiśniowym, było BARDZO łagodne. Hmmm miał jakby smak miętowy. Jeszcze sobie naleję ^^

    A w serialu piją nalewkę. KOleś chciał upić kobietę, by od niej czegoś się dowiedzieć aaaa.... kobieta ma głowę big_grin to facet odpadł... ach ten serial wink
    Zobaczymy co bedzie dalej. Ale Marianek się nie popisał tongue_out
  • czytacz.1 23.11.13, 00:48
    no mi Cydr też się skończył, sad ale jak mam z kim to idę do lodówki bo mam tam jeszcze pół butelki rumu, tylko nie mam z czym wybełtać, lód musi wystarczyć, będę mandarynkami zagryzać.
  • hashimotka88 23.11.13, 00:52
    Masz z kim, możesz na mniel liczyć smile drugą szklankę bimbru sobie nalałam a raczej sokiem dopełniłam. Ten drink jest mocniejszy, bardziej miętowy, jeśli tak można rzec.
    I chyba trochę zaczęłam go czuć smile
    A w serialu... facet poszedł spać... a kobita jakby w ogóle nie piła tongue_out
  • czytacz.1 23.11.13, 00:53
    co ty kurde oglądasz?
  • hashimotka88 23.11.13, 01:02
    oj tam,,,, taki serielik w który sie kiedyś wciągnęłam i wierna jemu zostałąm... a jest nim... Pierwsza miłość. CIekawie się to ogląda dość zabawne. Marianek próbuj upić weterynarkę. która z uczelni wywalono i do wioski trafiłą bo alpaki komuś zachorowały.
    Nie miałą gdzie mieszkać i zostałą wioskowym weterynarzem. Jak zaczęła pracę to ludzie uliczni przyszli do niej ze swoimi zwierzakami, z kurą pod pachą big_grin, koza czy kotem w klatce, bo była nieprzeciętnej urody. I Marianek chciał się dowiedzieć po co ona tu tak na prawdę przyjehła i czemu ją z uczelni wywalili.
    A tak w ogóle... bi,ber zaczął działąć... i nie chce mi się czytać... wink

    Drugi odcinek własnie na ipli mi się łąduje... już ostatni. Tylko sie zacioł cosik uncertain
  • czytacz.1 23.11.13, 01:06
    Dziwne a ja myślałem że o weterynarce to jakiś tam blondyna czy cuś
  • hashimotka88 23.11.13, 01:25
    Taaaaka weterynarka

    http://files.mjakmilosc.tvp.pl/data/res/bf8/bf8fc229-5208-4c4c-b4e0-a07aaa3fd574_xxl.jpg

    Mnie od razu wzieła wink
    I chrakterek serialkowy też ma ok smile
  • flakns 23.11.13, 03:25
    Nie spodziewałem się takiego ruchu społecznego. Przebudkę teraz zrobiłem i pewnie sam sad zostałem. Tłum się ruszył a dziury łatałem. Oj był czas się przezwyczaić by samemu sobie czas organizować.
  • hashimotka88 23.11.13, 03:28
    no to Cię zakoczę tongue_out sam nie jesteś .... ale ne jestem dobrym kompanem... jak cchesz mozemy pisać.... jednak lietry beda mi sie mieszac i wkazdej chwili moge zasnac... a nie chce mis ie własny dyrdymałów czytać. Mecz sie sam tongue_out

    Ja sie włąsnie spać kąłdąłm big_grin
    ja sie przzwyczaiłam...tak myslę
  • hashimotka88 23.11.13, 03:29
    ale skoro pisze... i spać nie idę sama... to chyba jednak nie przywyczaiłam sie aż tak dobrze do bycia sama suspicious
  • flakns 23.11.13, 03:34
    No nie idziesz sama bo ja chętnie potowzrzyszę smile. Jestem w szoku jak cywylizacja może jeszcze nie spać, bo ja już wyspany big_grin. Taką dawkę odwagi masz w sobie iż ona może plątać Twoje myśli???
  • hashimotka88 23.11.13, 03:40
    wierz ze pare minut temu byłam bardziej śpiaca niż teraz jestem? czy ja mam aż takw ielka potzrevba bycia z kimś bym to ja mogła sen zmożyć? Bo choćby nawet być z kimś poprzez lietry, porpzez pisanie. Ejjjjj, to jest straszne suspicious
    Ja powinnam pójść właśnie spać a nie rozbudzać się... Ciekawe ile cżłowiek tam moze. CIekawe ile ja wytzrymać ile powalcze ze snem....

    Jestem w szoku jak cywylizac
    > ja może jeszcze nie spać, bo ja już wyspany big_grin.

    Też sie czasem szokuję. Np gdy z koleżnka rozmawiaąłm do 3 rano a... rok z nią nie rozmaiwałąm...
    czasem zdarzyło sie z ludziami popisac na gg po 12 w nocy, czasem do rana ale takie cuś, zaraza, złapałą mnie dopiero w tym roku, wczęsniej byłam zdrowa tongue_out

    I kłdłam się spac przed 12 w nocy suspicious
    Kąłdlłam się spac tego samego dnia co wstałam big_grin
  • flakns 23.11.13, 03:49
    To co Cię tak rozbudziło?? Ruch, szum jaki powstał na forumowym korytarzu?? Jest straszne, ale co?? szukanie towarzystwa?? to ja już dawno powinienem ze strachu.... skonać, a przecież nie czuję się.... przelany big_grin. Chyba wczoraj za często słyszałęm "nie no jaja se robiesmile"

    > Też sie czasem szokuję. Np gdy z koleżnka rozmawiaąłm do 3 rano a... rok z nią
    > nie rozmaiwałąm...

    To wspaniełe że po rozłące macie tyle raszem wspólnego by cielesne potrzeby, hmm a może duchowe(?) odstawić na poboczu i zaparkować.

    > I kłdłam się spac przed 12 w nocy suspicious

    Pozwalam o 12 a nie przed smile, cwany jestem bo zmęczenie nakarmiłem i teraz się mogę mądrować i trunkować big_grin

    big_grin na reszcie weekend big_grin
  • hashimotka88 23.11.13, 04:00
    co mnie rozbudziło? Ano TY suspicious miałąm iśc spać... skor przestałąm rozmawiac. Nie śpie gdy z kimś piszę. W innym wypadku śpie od razu.NO chyba ze film sobie właćze, choć ostanio to rzadko, ale serial właczam/

    ? Jes
    > t straszne, ale co?? szukanie towarzystwa??

    Myślisz ze ja teraz pamietm co pisałam tongue_out ano pewnie to było starszne. Ja nie szukam suspicious bo mi się nie chce. Leń ze mnie okropny tongue_out

    > Pozwalam o 12 a nie przed smile, cwany jestem bo zmęczenie nakarmiłem i teraz się
    > mogę mądrować i trunkować big_grin

    No cwaniak jesteś tongue_out
    Ja wróciłam przed 23 z pracy... z pracy ^^ echhh nadal pracuje...
    a praca... szczerze móiac nie jest łątwa. Czwoiek jednak jest po niej zmeczony. Tzn. ze sie nie obija. CIagle coś robi ale przynajmniej czas leci i dobze. Dzisiaj cos nowgo robiłąm z włóknem szklanym sie np bawiłam wink przez wczsniejze dni była teudniejsza zabawa. troche u[ierdliwa.
    Cąły ten tydzie jedna wielka nowosc
    Tamten miesiac przynajmneij na poczatku był nowy, potem wiel mnie tak nie zaksiwało. tytaj bedzie inaczej. WIecej zmian.
  • flakns 23.11.13, 04:09
    Czyli mamy już COŚ ustalone: ja cwaniak, Ty leń.

    Zmiany nie są zbyt dobre bo idziesz i nigdy nie wiesz ci Cię czeka, a w końcu chciała byś jakiejś stabilizacji w tym co robisz a nie ciągły chaossmile Puszczając przelewy chaos jest dobry kiedy tracisz rachubę big_grin
  • hashimotka88 23.11.13, 04:16
    > Zmiany nie są zbyt dobre bo idziesz i nigdy nie wiesz ci Cię czeka, a w końcu c
    > hciała byś jakiejś stabilizacji w tym co robisz a nie ciągły chaossmile Puszczając
    > przelewy chaos jest dobry kiedy tracisz rachubę big_grin

    nie wiem o czym d mnie mówisz big_grin
    sory,..

    aaa coś pisąłam o zmianach.. no u mnie zmiany są konieczne suspicious m nie tzreba stabilziacji i spokoju suspicious

    Jakie przelwey?
    Kurde ja przelewu nie mogę jeszcze zrobić. Konto nadal mam puste suspicious
  • hashimotka88 23.11.13, 03:47
    Taką dawkę odwagi masz w sobie
    > iż ona może plątać Twoje myśli???

    yyy nie rozumiem... uncertain

    a teraz pyatnko. Co bys teraz robił gdybym sie nie odezwała.

    A. zobaczyłbyś ze cisza na forum - poszedłbyś spać
    B. słuchałbyś Kazika tongue_out - i tak spać Ci się nie chce
    C. Wypiłbys jkieś % lub kawe
    D. odpowiedz B i C są prawidłowe wink

    echhh, dziwaczne gdy post powstje w trakcie, gdy nie masz na niego pomysłu ale i tak coś powstanie. Nie tzreba sie marwtić ze bedzie cisza...

  • hashimotka88 23.11.13, 03:53
    Jak chcesz mnie przy sobie zatrzymać... jeszcze na chwilę to lepiej byłoby jakbys coś napisał. Sama nie umiem walczyć ze znem. Ławto sie poddaję. Jednak gdy piszę jest niezłą walka wink i to ja najczęsneij wygrywam. Przestane pisać,,,, koniec walki i spać pójdę tongue_out

    a tak w ogóle ... ja już w łżóku jetsem suspicious strasznie wygodna sie zrbiłąm... i to laptop na mnie siedzi big_grin a nie ja na nim wink
    ;ezy sobie na mnie, na moim brzuchu i na mym kolanie. Ja nie siedzę na latopie wink

    Nie no, pewnie parenascie minuytek i wypada pójść spać. Nie chce mi sie tak starsznie,,,, bo piszę big_grin przstne... to zasne...
  • flakns 23.11.13, 03:57
    COŚ big_grin
  • flakns 23.11.13, 04:01
    Ja nie potrafić tak szybko coś tworzyć, ale z tego wszystkiego zrozumiałem że Ty laptopa często molestujesz, a teraz on Ciebie ujeżdżatongue_out. "wio koniku a jak się postarasz...."big_grin hehehehe odwala mi już, nie możliwe być, bo taki na sucho nie jestem:<
  • hashimotka88 23.11.13, 04:13
    ja też nie potrafie.... nauczyłąm si etego trochę. A ty mas zpredyspozycje do takiego tworzenia, już nieraz pisałeś bez myślenia tongue_out i nagle pomysły przychodizły Ci do głowy.

    ale z tego wszystkiego zrozumiałem że T
    > y laptopa często molestujesz, a teraz on Ciebie ujeżdżatongue_out.

    Tak sie skłąda że on jest na górze a ja na dole wink
    Nie no, czesto go nie mećze. Kiedyś telefon bardziej zameczałam. ale oszczedzam go... bo w końcu by mi biedak padł.... fajniej sie pisze z tefonu na leżaco niż laptopa. Z labka od niedawna w te pozycji piszę. Gg czesciej w tel używałam smile

    hehehehe odwala mi już, nie możliwe być, bo taki na sucho ni
    > e jestem:<

    a niech se odwala big_grin hmmm czyli wychodzi że ja jestem bardziej suchsza niż TY big_grin
    co pijesz?
  • hashimotka88 23.11.13, 04:01
    na takie coś to ja focha mogę postawić suspicious i zastnąć wink
  • flakns 23.11.13, 03:56
    A - pewnie tak.... nad ranem jak by forum wstało smile
    B - skoro on nie śpi to będę mu towarzyszył, zobaczymy kto pierwszy padnier big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    C - za alkoholika mnie masz??? ZDRÓWKO big_grin, bo uśniem big_grin
    D - to czeka mnie jakaś nagroda?? Musi!!!

    > yyy nie rozumiem... uncertain

    Masz coś w sobie co może plątać wpisy?? Inaczej.... spory puściłaś przelew??
  • hashimotka88 23.11.13, 04:08
    ale Ty mi żhcie utrudniasz suspicious Musiałąm zerknac na swoje odpowiedzi boś mi udzleił własnych nie pokazując wczęnsiej moich i nie wiedziałąm o co Biega suspicious
    choćby komu bedzies ztowarzysztył.
    A tak w ogóle.... kogut zaczął piać smile ale nie chce i sie liczyć jego piejniąć tongue_out wink

    Nagroda? za co? jedna odpwoiedz powinna być poprawna a tyś wszystkie wybrał tongue_out

    CO mam mieć w sobie?
    Masz na myśli %? coś wypiłam ale przy okazji już się ulotniło co wypiłąm i zmeczenie bardziej niż % mi dolega wink
  • flakns 23.11.13, 04:19
    Świetnie to jakoś wyprostowałaś, przynajmniej mamy tu teraz porządek, bo ja to bałaganie....rz(?) jestem smile Przepraszam za utrudnienia ale co byś teraz beze mnie robiła??? Spała, a tak przynajmniej możesz czuć że robisz dla kogoś coś miłego smile

    > A tak w ogóle.... kogut zaczął piać smile

    Ooooooo włąśnie, zapomniałem poinformować Cię kiedyś tam, że jadąc do pracy słyszałęm koguta i pomyślałem czy to możliwe że to ten Twój?? Nie możliwe, nie zdążył by tak szybko się tu znaleźć big_grin Ale pewnie będę miał już takie skojażenie: piejnięcie = hashi tongue_out
  • hashimotka88 23.11.13, 04:27
    Świetnie to jakoś wyprostowałaś,

    echhh nie wiem co wyprostowałam suspicious o czym była mowa... hmmm bałaganiarz...
    Co bym robiła? Oczywiscie zebym spałą suspicious a TY mi przeszkodziłęś tongue_out dobrze chciała Ci zrobić i... nie chciałąm zostawić Cię samego na forum. DObra.... bardziej dobrze sobie chciaąłm zrobić wink

    zapomniałem poinformować Cię kiedyś tam, że jadąc do pracy sły
    > szałęm koguta i pomyślałem czy to możliwe że to ten Twój??

    jasne że mój big_grin myślisz ze inne koguty potrafią tak piać? Jesli był wytrwały i jego piosenka miałą wiel zwrotek, choćby z 20 piejnięć to był CI mój koguciak wink tylko on ma tyle pary w pucach by za jednym razem tyle wyśpiewać.

    >piejnięcie = hashi tongue_out

    a wiesz ze umiem jak kogut piejnąć wink i to bardzo realnie tongue_out
  • flakns 23.11.13, 04:30
    Ja już się w tym wszystkim gubięsuspicious Trzeba jakiś ład wprowadzić. Coś przed chwilą czytałem, ale już nie pamiętam. spożywam to co zwykle, ale dzisiaj mam okazję smile Co tam jeszcze było, tego wszystkiego Ty mnie nauczyłaś, znaczy nie kasowania wcześniejszych wypocin. Nie no muszę sprawdzić bo se nie przypomnę uncertain Aaaa że zabawiasz się z lapkiem big_grin Lepszy taki koń niż żaden big_grin Aaaa i że czasami robisz to z tel, a może jakiś trujkącik spróbujesz, nie no jak tel i lapek ze sobą połączyć, nawet EL tego nie wie, może patykiem usb smile

    O kończę ten wpis bo coś już przyszło big_grin
  • hashimotka88 23.11.13, 04:37
    > Ja już się w tym wszystkim gubięsuspicious

    ano i ja sie gubie, dlatego od kiedy zaczęłam więcej gołabkó wysyłać to wolę ich tak nie piszczać. Gubią sie strasznie, wiadoosci mieszają. Lepiej od razu komuśprzekazać, bardziej bezpośrednio, Komunikatory są lepesze niż puszcznai gołąbków- postów.

    spożywam to co zwykle, ale dzisiaj mam ok
    > azję smile

    Żubr tongue_out
    Jaką?

    Co tam jeszcze było, tego wszystkiego Ty mnie nauczyłaś, znaczy nie kas
    > owania wcześniejszych wypocin.

    teraz ja sie pogubiłam uncertain co cie nauczyłąm? kasowania wypocin? Przeciez ja igdy nie kasowałam. Ja backspeca na klawiaturze nie mam big_grin pospuł mi się wink dlategp mi się poprawiać już nie chce, tfu, nie mogę wink

    > O kończę ten wpis bo coś już przyszło big_grin

    Ode mnie szybko przychodzi big_grin


    nudzę się, gdy czekam na odpowiedzi suspicious wink w końcu zasnę tongue_out
  • flakns 23.11.13, 04:46
    Gubią sie strasznie, wiadoosci mieszają. Lepiej od razu kom
    > uśprzekazać, bardziej bezpośrednio

    Czy jest w tym jakieś głębsze dno czy tylko mi się tak wydaje?? tongue_out

    Tak Żubr, jaka okazja? powiedzmy że towarzysko z M będę miał bogaciejtongue_out

    znaczy nie kas
    > > owania wcześniejszych wypocin.

    Jka BYK widnieje NIE KASOWANIA!!!!!!!!
    Mój sprwany backspeca ale wysłałem go na urlpo, należy mu sięsmile

    > nudzę się, gdy czekam na odpowiedzi suspicious wink w końcu zasnę tongue_out

    To nie przynudzam..... entertongue_out
  • hashimotka88 23.11.13, 05:01
    Czy jest glebsze dno? A kto Ci tam wie wink

    Towarzystwo z M? Ale nie pwiexziales czy kolega czy z przyjacieam a to duza roznica. Cielesna tongue_out
    co bedziecie robic? suspicious chyba nie pic tongue_out

    Sory ale z tego sprzetu nie chce mi sie kopiowac. Za duzo z tym roboty tongue_out
    No tak. Sprawdzilam. Bylo ze "nie kasownia" Cie nauczylam. Hmm czy nauczylam? Z jakim przystajesz takim. Sie stajesz wink pokazalm Ci ze od takiej strony jest mi lepiej. W takim polozeniu bez zbednyxh mysli. Czy cos wypada czy cos nie. Oczywiscie zdrowy rozsasek gdzies tam jest suspicious ale nie chce mi sie poprawiac. I myslec nad tym co posze. Wtedy powstaje wiele. Oooo i kogut raz piejnal ^^ nie licze suspicious ale chyba pora bedzie pojsc niedlugo spac.
    Hmmm z Toba jak pisze to nie poprawiam. Bo wydaje mi sie ze tylko Ty to czytasz. Wiec sobie pozwalam na takie nijakie pisanie. Nikomu oprcz Ciebie nie chce sie takich scian chropowatych przechodzic hehehhe big_grin znowu jakas mysl w trakcie wink

    przynudzasz mowiwniem o przynudzaniu albo ze nic nowego nie wniesiesz jak naposzesz. Ostatnio tak napisales. Przeczytales mnie ale ni odp. Bo po co? A po co my teraz piszemy? I tak nic nowego nie wnosiny. Tak wiec.... Lepiej czasem nie myslec a powstana same nowosci ^^

    Ale ja piepsze glupoty big_grin
    Tylko Ty sie ze mnie bedziesz smial. Co tam wink
  • flakns 23.11.13, 05:19
    No też myślę że przynudzam tongue_out

    > Tylko Ty sie ze mnie bedziesz smial. Co tam wink

    Jakoś tak od czterech liter strony zaczynam big_grin A może tu już skończę. Co prawda godz bardziej do wstawania ale w sumie masz rację wypada się już kłaść i lulu. Takie nie cenzurowanie tego co się pisze mimo kłopotliwych odczytywań ma jadnak swoje uroki, często bardzo przyjemne smile

    Kolorowychsmile

    Aaaa i co złego to nie flakensbig_grin
  • hashimotka88 23.11.13, 05:30
    Gdybys przynudzal uwierz ze juz dawno bym zasnela a spac juz mi wypadalo ale ktos sie wepchal na forum... Wstal... Gdy ja mialam zamiar pojsc spac suspicious

    ano. Ciezko sie to moze czytac. Troche trzeba sie domyslac. Masz troche gorzej niz ja. Bo ja nie mam od Ciebie az tak zakloconego odbioru. U mnie to chyba ptaki na drytach siedza big_grin dobra... Ide juz spac...
    Ano. Mile to jest. Takie swobodne pisanie. Ja to bardzo polubialam smile a Ty sie chyva tym zaraziles tongue_out

    co zlego nie flakens ani hashi zakrecona jak motka wink

    Dobre...go poranku wink

    I tak dobra pora.... Ostatnio szlismy spac jak jasno bylo big_grin zatem jeszcze mozna powiedziec. Dobranoc. Choc bedzie to troche nadwyrezone wink

    Zawsze aktualna....

    smile
    Kropka.
  • flakns 23.11.13, 05:53
    Kropka. smile
  • hashimotka88 23.11.13, 12:36
    Wiesz ze ja po kropce nic juz nie wstawiam. Nawet buzki. Bo postawie a potem znowu mnie cos najdzie suspicious
    Kropka to kropka. Po niej nic juz nie ma. Jest spokoj ze to koniec. Ze na pewno moge odejsc bo w domysle jest ze za nia nic juz nie naposze smile
    ja sie wyspalam ^^ mimo ze przed 6 poszlam spac. Mysle ze zasnelam jeszcze jak byla 5 z przodu. Od razu ni sie zasnelo. Bo spiaca przeciez od kilku godzin bylam ale sie oklamywalam ^^ i zmeczenia, sennosci nie czulam smile nawet wiele nie ziewalam. Teraz ziewnelam big_grin
    Kiedys bawilam sie w nocy w mowienie o ziewaniu. Dziala to niezle jak sie napisalo. Wlasnie ziewnelam.... To dzialao na druga osobe. W nocy najlepiej to przetestowac. A Ty ziewneles w momencie gdy o ziewaniu pisalam ? :big_grin ciekawe czy na Ciebie to podzialalo smile
    Echhhh trzeba kuzwa z lozka wstac. Posprzatac. Bede w fajnym tempie zapierdykac. Myzyczke na esce Tv sobie wlacze i ze smatka zmiotka bede brykac.
    Wstaje...

    smile

    kropka.
  • flakns 23.11.13, 04:38
    > Co bym robiła? Oczywiscie zebym spałą suspicious a TY mi przeszkodziłęś tongue_out dobrze
    > chciała Ci zrobić

    specjalnie wkeiłem do tego momentu żeby fajnie wyglądało. Prawda że uroczo big_grin

    DObra.... bar
    > dziej dobrze sobie chciaąłm zrobić wink

    Już mniej ulepszacza, ale przynajmniej widać że sama potrafisz się zaspokajać. Tylko bez jakiś złych skojarzeń, piszemy o pisaniu smile

    > jasne że mój big_grin myślisz ze inne koguty potrafią tak piać? Jesli był wytrwały i
    > jego piosenka miałą wiel zwrotek, choćby z 20 piejnięć to był CI mój koguciak ;

    A widzisz Moniko??? tego nie wiem bo tylko byłem przelotem i nie liczyłem jego szaleństew, ale czy to możliwe by był inny niż Twój??
  • hashimotka88 23.11.13, 04:50
    No i wlaanie go rzucialam... Tak nagle... Juz mi sie nie chcialo go (u)trzymac. Poszedl na bok. Szybko si nudze wink echhh nie. Dlugo z nim wytrzymalam. Az mi sie nie chcialo by na mnie tyle lezal. Ciezki sie zrobil. No i wybralam lzejszy sprzet. Brzuvh mnie od jego cuezaru bolal i nogi chcialam sobie wyprostowac wink i wzielam sie teraz za niego. Z telefony pisze. wink wygodniej i mniej po oczach razi tongue_out

    Ejjj. Ladnie to tak suspicious uzywac czyjegos imienia bez odkrycia swego : > foch (trwajacy moment... Tyle co tecza big_grin ale .... Jak sie ja w ostatniej chwili juz zobaczy wink)
    Przeciez ze ponoc Magda jestem i Marta tongue_out
    Monika jest... Mono... Samotna tongue_out nie zyczysz mi chyva tego suspicious wink
    Samotna lub jedyna. Na jedno wychodzi tongue_out mono i tyle
    .
  • flakns 23.11.13, 05:04
    czy wszystko to co pisałem przed chwilą się skasowało??
  • hashimotka88 23.11.13, 05:10
    A cos napisal ? :big_grin duzo tego bylo...
    Znam ten bol tongue_out
    jak czasme z telefonu sie wyloguje czy cus to sie wiadonosc nie zapisuje. Na konpie jest inaczej.
    Nie raz moja wiadomosc zniknela w czaso przestrzeni. A jak to choIernie meczy gdy duzo tego powstalo.... Odechciewaa sie potem.
    Przykro mi bardzo tongue_out jeszcze raz bedziesz mial okazje sie popisac wink
    Myslalm ze juz poszedles spac. Wiesz.... Nie pomyslalabym.ze wytrwam do tej godzinu bez grama snu.... Hmmmm mozze niedlugo wypda juz pojsc spac suspicious
    Juz nie zdarzy wskazowka pierwsza zmienoc sie... Juz 5 zostanie i pojde spac. Minuty tylko sie zmienia wink
  • flakns 23.11.13, 05:10
    no nie no już nie pamiętam co tam wypociłem tongue_out

    Było coś że na lżejszego koleżkę się przerzuciłaś, ale przypominanie sobie co pisałem wychodzi tylko jak odgrzewane kotlety.

    A pisałem że leciał latający holender, aktualnie wysłannik

    Ejjj. Ladnie to tak suspicious uzywac czyjegos imienia bez odkrycia swego : >

    bardzo nie ładnie, ale ile ja się namordowałem żeby odkryć to co mnie już ustrzeliło kiedyś smile

    Przeciez ze ponoc Magda jestem i Marta tongue_out

    Dobry wieczór wam obojgusmile

    Aaaaa było coś o mono, ale już nie pamiętam, fucken no nie przypomne sesad
  • hashimotka88 23.11.13, 05:20
    Okropne to jest.... Znam to.... Napiszesz a potem to zniknie i ciezko do tego wrocic.
    Hmmm odgrzewane kotlety. Ale... One i tak sa dobre. Nawet odgrzewane suspicious ja nie widze roznicu. Bardziej jak... Odgrzewane frytki wink
    Ooo znowu sobie piejnal wink znowu piosnke zaczyna.
    Nie wiem ktora to.

    Jaka litera Vie opisuje? Tez sie pobawie w zgadywabie wink

    haha wlasnie mi sesja na serwerze wygasla... Ake jakims cudem.wrocilam.do tej wiadomosci wiec znowu ja wysle.
    Najwiecej wiadomosci mi znikalo gdy z tableta kiedys pisalam. Wtedy nauczylam sie ze kazda wiadomosc kopiuje wink
  • flakns 23.11.13, 05:51
    To Ty jeszcze sie nie utulasz???
    Ja to mogę posiedzieć bo pomordowałem to co mnie męczyło, ale Ty kobieto przytul sie.... do poduszki smile

    Masz rację odgrzewane frytki są raczej nie tegessmile

    To kasowanie jest okropne bo nad czymś sporo kombinujesz - przynajmniej ja tak mam - a później to wylatuje i zajmujesz się czymś innym.

    Tak se teraz pomyślałem bo sucham piosenki która ANI się podobała, tak Kazikasmile Kedyś "chyba" wspominałaś że każde miejsce jest dobre do żalu ale tu mi jakos nie bardzo pasuje.
    Poniekąd wczoraj wstałem o 2 w nocy i nie mogąc zasnąć tak se myślałem czy nie lepiej było by cofnąć czas o pół roku. Za pewne co innego bym dziś odczuwał po tym co teraz wiem. Pewnie już śpiusz to se tu powymyślam, a jeśli nie to dam Ci powód do snu nie odpisując zbyt szybko, choć widzę że mam coś nowego. Tak biorę sprawy w swoje ręcesmile Już mi jakoś zadowolenie zniknęło. Może lepiej tu się nie wyżalać. Ciężko mi czasami ze sobą, sam sobie jestem temu winien. Czasami małe bodźce kierują mnie na taką drogę że szkoda gadać, brak ogranicznika robi swoje i pozwala myślą robić ze mną co tylko zechcą. Ciągle nie myślę jak z tym stanem wygrać tylko jak spowodować by on nie wracał. Nie zwalczam go tylko staram się by nie wracał do mnie, a najczęściej wychodzi w weekend jak jest więcej swobody. Teraz to już jadę strasznie nieświerzymi wypocinami, mam właśnie tak że często mogę mieć nastrój wesoły a jeden malutki bodziec to wszystko zmienia. Teraz miał na to wpływ mój przyjaciel, czy on na pewno wie co dla mnie najlepsze?? Pewnie wie co ze mną robi i myśli że tak będzie dobrze. Dzisiaj napatoczył się kolega który puścił w ruch młyn który mnie też jakoś trochę zajmie przez co nie będę miał częstych możliwości myśleć o sobie tak poważnie jak dziś w nocy. Już sam nie wiem w którą stronę mam iść, czy lepiej do przodu płynąć czy lepiej zacząć sie cofać i naprawioać błędy. Oj nie wiem, mam nadzieję że nikt tej ściany nie przeskoczy bo nie o,to w tym wszystkim chodzi, a o to by wysłąć coś co w nas złego siedzi w odchłań, by poleciało gdzieś chen tam daleko i do nas nie wróciło. Co to może być co mnie tak dręczy?? Jak to usunąć, nie wyleczć tylko usunąć, wciąć. Ojj przepraszam stoczyłem się zbytnio, puszczam to w odchłań by sobie ode mnie odeszło, gdzieś przepadło, zniknęło i nie powróciło
  • hashimotka88 23.11.13, 12:24
    Przed chqila oczy odkleilam big_grin echhhh jak ja znowu dlugo spalam. Nie robie tego suspicious obudzilam si kolo 9. Tzn zostalam suspicious ale zasnelam z powrotem smile czesto po takiej przebudce snia mi sie sny nad ranem. Kurde.... Co ja wczoraj za sen mialam... Nie nadaje sie by go opowiedziec... Takie kosmate to mi sie przeciez nie snja suspicious a w tym to zaszalalam i wstydu nie mialam. Mimo wszystko dobrze ze go mialam.

    Oczywiscir ze orzeszlam przez Twoja sciane. Przez kazda literke. Kazdego kamyczka w nia wkepionego wink ck ja Ci moge powiedziec. Cos Cie dreczy i tyle. Znalazles sobie przyjaciela M bo on Ci czasem pomaga. Ja nigdy kogos takiego nie mialam. Raczej myslami sie nie dreczylam. Nie wpadalam w jakies duze smutki, zsama od siebiee... Raczej juz musialM miec bodziec ale zewnetrzny. A nieee. Jednakbmialam jakis sen. Ale za nic sobie go pewnie ni przypomne. Cos jednak bylo. Co do rozmyslam. Nie robilam tego czesto. Nie analizowalam to co bylo. Czasem ale to bardzo rzadko. Bardzo. Pomyslalam jakby bylo. Nie chce mi sie ze soba myslec tongue_out czesto jednak lubilam.sie nad soba uzalac sad ze nie jestem tym kim byc powinnam. Chcialabym byc inna bardziej normalna. Hmmm pisac. Nie posac? Taki jeden glupi kompleksik.... Inteligencjalny big_grin przykladowo zazdroscilam dziciakom swobodnego wyrazania mysli. W mowie. Rozumiesz dlaczego takteraz lubie swobode? Bo jej wczesniej nie znalam. Nawet w pisaniu. A w mowie. Przyjdzie pora by zaczac zrzucac glazy. Juz jest nieco lepiej. Ale dalej mi sie nie chce. Takze zanim zaczelam pisac mialam taki kompleksik.
    Nie pptrafie nikogo soba zaciekawic. Nie ma ze mna o czym ppgadac. Serio. Tak bylo. Jeszcze 2 lata wstecz. A czy tak teraz jest? Teraz juz raczej nie mam takich mysli. Choc.... Mysle ze nie jstem osoba swiatowa. Nie mam duzej wiedzy. I.... Ludzie czytac tych co wiedze maja. Posalam zd pociagaja mnie inteligentni ludzie. Pewnie mysle ze sie od nich zaraze big_grin moke slownictwo jest takie proste... Nigdy go nie lubilam. Nie mam bogatego zasobu slow.... Pewnie to z oczytania wynika. Hmmm a ja jestem osoba co ciezko jej powtarzac. Wole wymyslic cos nowego. Nawet od siebie. Czasem siebie nie umiem powtorzyc. Czasem powstaje cos nowego. Hmmmm chyba elokwentna nigdy nie bede bo zle bym sie z tym czula. Nie byloby takiej swobody smile
    Co do mysli nas zadreczajacych. Wiesz jak ja sobie to wyobrazilam? Sa w nas smiecie - dawne rany, zmartwinia i zeby sie ich pozby to najlepiej je pokaqc czasem i spalic. Ja chyba mialam jakas potrzebe wygadania sie dawniej. Jednak nie potrafilam. Ciezko mi bardzo bylo bo sie nigdy nie uzewnetrznialm. Hahah kogut wlasnie piejnal sobie big_grin znowu kaze mi z lozka wstac suspicious no wlasjie. Nie robilam.tego. Wiem jak to wyglada. Z tego co pisze. Gadula ze mnie, co nie problemu z odkrywaniem innych siebie. Kiedys mialam i to ogromne. Ze bulam sama Dla siebie. Ogromnie sie zmienilam przez te dwa lata. Byl u mnie pewisn przelom. Bylo wlasnie takie spalenie zalegajace we mnie smieci. Byla osoba co wszystko idmienila a raczej pokazla mi jak mam dzialac. Gdzie mam kosz by smieci wyrzucic i spalic je.

    Echhhh. Teraz przez moja sciane nikt nie przejdzie tongue_out troche bylo w niej smietkow.... Ale.... Juz je wypalilam. To pewnie byl juz ich popiol. Juz we mnie nie ciaza. Toie pewnie ze smieciami jest ciezko....
  • hashimotka88 29.11.13, 20:01
    Ktoś chętny i może?
    heheh fajnie, że człowiek ma 2 dni wolnego a 5 zapiernicza. Wtedy te dwa dni inaczej smakują.
    Normlanie nie mogłam powidzieć, że mam weekend... bo on praktycznie każdego dnia był... co za różncia, czy pierwszy dzień tygodnia, czy środek i tak zawsze był jak koniec, był wolny, był czas ale z czasu nie chciało się korzystać. Za dużo go było. DObrze, że mam go mniej smile
    Dzisiejszy dzień nie bardzo mi się podobał, męczył mnie trochę bo nie wychodziło jak miało wyjść hehehe a raczej nie wchodziło suspicious
    Jak można sobie wyobraźić nawlekanie nitki na igłę. To ja coś w podobnym stylu robię ale... moja "nitka" jest sztywniejsza suspicious choć podobnej grubości co nitka ale... i krucha uncertain trzeba uważać. M,in wpycham tę "nitkę" do takiego małego korpusiku ale... muszę to robić na wyczucie, muszę odczuwać przestrzeń gdzie wchodzę i na ile mogę sobie pozwolić. Nie może być zbyt gwałtwonie bo "nitka" pęknie... znaczy złamie się wink a wtedy więcej roboty bo trzeba wziąć drucik i przepchać.... a potem napełnić. No właśnie... w korpusie jest pewna substancją umożliwiająca lepszy ślizg "niteczki" wink bez tego nie byłoby szans wprowadzić "nitki", ok... włókna takie jednego.
    Dzisiaj mi ciezko sżło bo jakby w złączach mneij substancji było, tak mi się wydaje... nie chciało mi dobrze wejść... wolniej mi szło choć.... takich włókien prawie 200 wprowadziłam ^^ najwięcej...
    a wiecie ile złamałam. Zaledwie 4.

    Ok. no to... kto ma ochotę? Ja bym się napiła po cięzkim tygodni. Fajnie że jest ciezki to weekend jest lepszy ^^ się człowiek cieszy. Już sobie piwko zakupiłam i ostro będzie, bo chilowe chrupki mi towarzyszyć będą.
    Tylko do zamrażalki włoże piwo, Milej by było jakby ktoś miał jeszcze ochotę i moc, a raczej mógłby.
    Chce dzisiaj bo nie wiem co bede jutro robiłą,,, pewnei nic... ale kto wie czy ktoś mnie nie wykorzysta... i kogoś nie przywiozę.
  • flakns 30.11.13, 00:35
    Zazdroszcze, nie wszyscy mają 2 dni wolne po 5 zapierniczki. Ja kończę właśnie jedynego dzisiaj złocistego i lulu bo wschód słońca bede już witał w robocie.
    Ktoś taki jak Ty pewnie z łatwością znalazł sobie gdzie indziej towarzystwo i w samotności przelewów nie robi. Czas uciekać bo czym dłużej nie jestem w płaszczyźnie horyzontalnej tym niczym parabola narastać będzie moją poranna złość do "pokojowego koguta"

    Zatem na zdrowiesmile

    Po kropce nic nie będzie, zgodnie z Twoimi stwierdzeniami tongue_out

    Kropka.
  • hashimotka88 30.11.13, 11:50
    Ja sie ciesze ze 7 dni nie mam wolnych ^^
    I sobotni mi pracujace sie trafiaja ale to tez nie jest zle.

    "Ktos taki jak ja na pewno znalazl sobie towarzystwo gdzie indziej i przelewow sam nie robil"
    No i usmieszek u mnie spowodowales. Ktos taki jak ja? A kim ja jestem? Na kogo wygladam. Dusza towarzyska ze mnie na pewno nie jest. A wczoraj nikt sie nie pojawil suspicious sama przelewalam ale... Nie skonczylam sama. Nie zobaczylam dna tego co od 2 miesiecy mam. Zostalo na jednego drinka. Moze w lepszej atmosferze... Z kims... Chocby piszac....
    Wczoraj i ja dosc szybko poszlam spac... Chyba snu potrzebowalam. Dobrze ze rano nie musialam wstawac przed wschodem slonca... Jak przez ten caly tydzien... Pobudka o 5 rano... A raz nawet o 3 bo tak im.sie ywidzialo. Mimo wszystko ten dzien mi sie podobal. Byl inny. Pobudka w srodku nocy i praca 10 godzin. Taka troche proba.
    Teraz druga zmiana mnie czeka. Dla mnie lepsza. Bo wyspie sie rano ^^

    to Ty nawet na weekendzie pracujesz? Kiedy Ty masz wolne suspicious
    No mowilam ze po kropce nic si nie daje tongue_out to takie..... Pozbycie sie odbiorcy big_grin taki spokoj. Stawiam i uciekam.
    No to....

    big_grin

    Kropka.
  • flakns 01.12.13, 00:55
    Północ minęła więc można pisać po kropce suspicious

    To tak na początek to najlepszego wszystkim Blankom i Natalkomsmile

    Zdrowie Wasze w gardło.... hmm.... moje big_grin

    Ktoś sobie wywróżył wczoraj że dzisiaj tu będzie????
  • flakns 01.12.13, 03:01
    Widać Andrzej swoje wczoraj zrobił i wszystkich utulał do snu, chwila chwila zapomniał o mnie tongue_out. A no nadeszły takie czasy że człowiek zamiast cieszyć się życiem, a raczej o tej porze spać w tym wieku już przy małżonce to siedzi przede ekranem. Teraz przyszła myśl, po co są te komp, ile one nam czasu zabierają, jak bardzo spychają nas na łatwiznę zamiast człowiek uczyć się otwartości wśród społeczeństwa, to siedzi przed ekranem i marze jakieś kreski. Ale widać po ruchu społecznym to na te 40 mln to zbyt wielu na tej wiosce nie ma i dobrze.

    AAAAAAAA sorry za ilosc. Właśnie przypomniało mi się że tytuł tego tematu powinien ulec zmianie. Jak byśmy tak wszyscy.... ile odp do tego pasuje?? Pobiegali, pomyśleli, pomalowali, poczytali, usnęli, popili big_grin. Chyba wyrastam tu na AA smile. Chyba tak źle nie jest ze mną....chyba smile. No i właśnie tytuł wg mnie powinien być cos w stylu: ja dziś się staczam a wy?, popijemy dzisiaj razem... lub w samotnym tłumie, % we mnie szumi - jak jest u was lub jakiś inny tytuł. no może mi się w głowie pierdzieli ale piszę co myślę.

    Właśnie piszę tu bo doszło do tego że zdarzają się czasy kiedy nie mam gdzie się odezwać, a tu jest tak prosto.

    ooosuspicious przerwa bo ktoś się chyba obudził tongue_out
  • hashimotka88 01.12.13, 04:27
    No jak widac Andrzej nie zrobil swojego. Do mnie sie nie dobral suspicious wink
    Niestyety.... Mamy zbyt dobrze. Jakby tak nas odciac od kompa to w koncu zaczelibysmy wychodzic dalej i szukac ludzi. Brakowaloby nam kontaktu.
    Ludzie to teraz sa bardziej uposledzeni pod tym wzgledem niestety.

    No wlasnie. Specjalnie dalam taki a nie inny tytul bo ja zbyt czesto nie pije suspicious choc... Ponoc duzo tego u mnie, sie doqiedzialam. Co mnie nieco rozsmieszylo. Taka niejasnosc sobie wyszla. Hmmm piwo raz na tydzien. Jedno tongue_out to chyba nie jest duzo uncertain bo ja juz nie wiem ike duzo znaczy. A do tego bimber ktory pilam przez 2 miesiace. Nie wiem czy moge powiedziec ze go wypilam. Bo zostawilam na samym dnie odrobine. Konczyc nie chcialam w calkowitej samotnosci. Nie taki mial byc moj koniec.... Wiec nie skonczylam choc chcialam.
    Teraz nie bede pila innego alkoholu sama poza piwem. Max pewnie jedno na tydzien bedzie. Badz rzadziej. Hmmm a moze teraz zaczne po dwa pic.
    Hmmm ja duzo pije... A Ty...? Masz racje tragicznie z Toba tongue_out

    (kursor mi uciekl wiec w tym miejscu skoncze... Nie na koncu... Coz... Bywa. A kto tak sie obudzil. Co tam masz u siebie za skrzaty? smile)
    ja nigdy sama nie pilam. Nie raczylam sie trunkami w samotnosci. Dopiero od tego roku mnie tak naszlo. Nawet piwa sobie wczesniej nie kupowalam.
  • flakns 01.12.13, 04:52
    No i niestety cała wina nasza, zanaczy zgoniona przez Ciebie na nas że już nie siedzisz na trzeźwo tylko stoczyłaś się w ten wesoły stan. Chyba nie jest u nas tak źle, ale ogólnie na forum jakoś pusto, rzecz prościej - prócz nas nie ma nikogo. Widać tylko Ty dajesz się wykorzystywać w ten weekend a tylko ja mam w końcu dzień wolny, nawet nie do końca dnia to wolne tongue_out

    No mi już jakoś ten tytuł nie pasuje do tematu, nie opisuje od razu że nietrzeźwi mają tu już praktycznie tylko wstęp. Oj głowa mnie leci, chyba zaraz się poddam.
  • flakns 01.12.13, 05:08
    Jeszcze 250 ml mam czasu więc się dopytam co tu mam nadrukować?? Jak tu pisać o czymś wesołym jak nie mam tematu, ogarnia mne sam smutek berdziej nadający sie do nieśmiałych niż samotnych. Już Twój kogut napierdziela co chwile hejnał a tym czasem ja po pobudce muszę jeszcze ugotować coś smkakoływego, jak będą to atrybuty redbulla, już po 5, trza się oddać snom i napisać muszę że w moim przypadku to do następnego dopiero za ło ho ho. Ale jak wyjdzie zobaczmy, poki co wszystkim wstawającym piszę dobranoc smile

    Cofam się zostawiając sobie miejsce bo raczej mało prawdopodobne ale może coś tu dzisiaj dokleję tongue_out

    Kropka.
  • hashimotka88 01.12.13, 05:49
    No to jeszcze tutaj na koncu postawie swoj znak smile
    Ejjjj. Myslisz ze nie jestem trzezwa? Gdzie ja cos posalam o dzisiejszym moim piciu. Ostatnio jaki plyn w sobie mialan to kawe przed jazda. Echhhh. Ale prawda jest taka ze uwielbiam sie upijac ^^.... Literkami.... On czasem wprowadzaja mnie w fajny stan. Ze mi sie chce... Ze jest we mnie radosc... Jest wiejsza moc. Potrafia mnie nakrecic. Potrafia sposowodowac ze nie wiem co to jest brak sily... Tak jak teraz. Rozkrecilam sie. Powinnam pewnie pojsc spac. Ale piszac mi sie nie chce. Ok. Deljkatnie rece bola od ciaglego pisania na lezaco. Lekko odczuwam przeciazenie w lokciach ale... To przeciez malutko mojego pisania teraz. Echhhh ostatnio cos malo pisze.... Nie ma tego po kilka godzin...
    Tak wiec.... Nie ma we mnie ani grama alkoholu suspicious przeciez mowilam ze ja malo pije.... Raz na tydzien gora. I to jedno piwo jest standaredem. Wczoraj zaliczylam wiec juz mam spokoj na tydzien.
    Jak mi sie ze chce kupic pjwo za tydzien to wypije choc... Moze powinnam przestac suspicious co tydzien kedno piwo? Nigdy az tak sie nie upijalam. Tak czesto wink
    O jejka.... Wlasnie mialam chwile przerwy... W dostwie liter. Kilkanascie sekund... Tak sobie myslalam co hy tu pisac... I.... Pojde w koncu spac.
    Aaaa juz wiem. Ten watek specjalnie zatuytulowalam "Jakbysmy tak wszyscy...." bo nie chcialam by tylko dotyczyl opromilowywania sie. A mozna by bylo rowniez inne czynnosci zawrzec. Juz kiedys. Przed zalozeniwm tego mialam pomysl by zalozyc taki sam ale z jazda na rowerze. By ktos sie ze mna wybral i przejechal. W tym samym czasie. Bym miala w glowei ze nie tylko ja teraz pedaluje ale rowniez znana mi osoba. Chocby wirtualna.

    Ok.... Wystarczy...

    No to... 1 grudnia bedzie to juz druga....

    smile

    Kropka.
  • flakns 01.12.13, 22:04
    nie za duzo kopek na jeden dzien? wink
    Czyli mozna tu tez na trzezwo pisac tak? Nie wiedzielem, ale akurat jestem bez promjli to zkozystam z tego. No to niech zostanie taki "jak bysmy tak wszyscy" i kazdy niech dostawia co chce. Ja aktualnie to bym dodal nie pili juz dzisiaj nic ale peanie znajda sie tacy ktozy juz rozpedzili towarowy z przeleaem i teraz ciezko wychamowac przed ztacja.
    Widze ze sa bledy, to przez to ze nwijam kciukami i to jest moj pierwszy raz tutaj wiec nie wszystko mi sie chce poprawiac. Ogolnie nie lubie takiego pisania tymi palcami, za duzo polylek mi wychodzi ktore mnie draznia. Nic nie cytuje bo nawet nie wiem jak to tu zrobictongue_out. Moment zastanawiam zie co jeszcze mialmem napizac. Hmm... a o tym ze jestes bardzo ekonomiczna jAk jeden Cie zadowala big_grin oczywiscie browar hehe. Fakt ze przesadzac nie mozna... za czestosmile.
    Tak zd pomyslalem jak napisalas o tej aspolnej wyprawie z kim wirtualnie na rower, czy ktos teraz tak jak ja nawija literki i mu sie tez tak placza, pewnie sie niejedna taka osoba znajdzis.
    Ok obowiazki wzywajasmile
    Pije ktos dzisiaj cos? Bo chyba sie zaraz wody napije, to na zdrowie;P
    Przecinek,
  • hashimotka88 01.12.13, 22:25
    hehhe to sobie pomyśl jak ja piszę. aktualnie akurat z kompa ale wczoraj cąła nockę nawijałąm z telefonu, kciukami. Ok, na poczatku anwet jednym palcem... serdecznym bo 3 palce od parwej reki miałąm zaklejone, chciałam je dobrze nawilżyć, bo za bradzo uraczyłam je alkoholem uncertain wyscły mi starsnzie. ALe meczyło mnie starsznie pisanie jednym palcem wiec ściagnęła poloplaster (na telefoie sie nie dało z ) i do rano pisałam już kciukami ^^ ja już przywykłam do takiego pisnaia, Mnóstwo liter przeszło przez moje palce wten sposób. A Tobie... jak na pierwszy raz nie poszło tak tragicznie wink odczytałąm wsyztsko ale to mój styl... też nieraz lietrki gubię i nie poparwiam. Z tobą mi sie nie chce big_grin nawet nie czytam co piszę. Nie wstydze się suspicious az tak bardzo...

    Nooo, nie tylko ten wątek dla pijacych suspicious CZy ja mam coś? ANo mam. Piwo od... bbci dostałąm wink będzie za tydzień. Bo już jedno zaliczyłam w tym tyg. Po jednym jst mi w miare fajnie. Raczej wystarczy. Po dwóch lepiej ale rzadko tyle pije.

    No włąsnie... też nigdy nie cytowałam Twoego tekstu z telefonu. Nie chciało mi sie bawić.
    I ja się wody napiję wink

    Przecinek,
  • flakns 01.12.13, 22:49
    No to podziam, mi to juz sie odechiewa z tel. Ale Ty jestes W (women) wiec pewnie z natury masz mniejsze zakonczenia gornych konczyn, nijako z przydzialu, ponadro jak by dodal wiekszy kaliber tell to moze nie tak tragicznie, ale i tak podziwiam ze tyle tworzysz z takiego malego sprzetu.

    Co do browara to poczekaj godz i juz bedzie nastepny tydzien smile. Babcia co takie prezety daje to wielki zkarbsmile jak masz jakas taka babcie na zbyciu to ja biore. Ja po jednym tez sie dobrze czuje ale wtedy zalacza sie mylenie ze skoro po jednym jsst fajnie to po dwoch bedzie lpiej a po trzech to bajka. I tak jkos z czasem konczy sie rachuba i pojawia sie wydeptana sciezka do lodowki. Mam za mala kontole nad zoba tongue_out
  • hashimotka88 01.12.13, 23:10
    No ja jak sobie kupuję to tylko jedno i anwet jak jest ochota na więcej to nie ma z czego wziać uncertain
    Baaaardzo rzadko kupiłam sobie dwa, baaardzo.
    A wiesz, ze dziisja cos wypiłąm już. U babci ^^ ani to pól szklanki nie było piwa ale wypiłam. Babci to cudo, zapiekanki dzisiaj u niej jadłam z grzybkami z lasku.. MNiam ^^ Nie mam na zbyciu suspicious mam tylko jedna...
    Czy mam małe oopuszki? Nie wiem jakie TY masz big_grin Tel nie jest taki starsznie mały. Dobrze mi sie piszę. CChoć dotykowaca dopiero w tym roku zaczęłam mieć. Z początku nie sżło mi tak dobrze... jak ze wszytskim. trezba dojsć do wprawy smile

    Piwo będzie jak upłynie tydzień. Nie chce mi sie na tygodniu pić.
    WIesz, ze odkad pracuję to wiiem kiedy jest weekend big_grin wcześniej wolne miałąm 7 dni... i nie wiedziałam kiedy pić suspicious mniej piłąm, raz na miesiac jeden browar się trafił... teraz praktycznie co tydzień pije po jednym. STraszne to jest o_O
  • flakns 13.12.13, 19:19
    Ja ogólnie też baaaardzo rzadko piję więcej niż dwa piwa. Na pewno nie częściej niż 24..... godziny a bywa że nawet mam ponad sto godzin bez piwa, wiem wiem nie da się tak żyć ale ja czasami się zmuszam na takie tortury uncertain.
    U to morze jak nie będzieś pracować to idź do jakiejś szkoły zaocznaj to będziesz mieć weekend w szkole i wtedy będziesz se myśleć oooo tak dzisiaj jest weekend tongue_out.

    teraz praktycznie co tydzień pije po jednym. STraszne to jest
    > o_O

    Poważnie, to to nie jest straszne tylko jest piękne smile
  • hashimotka88 13.12.13, 19:44
    > teraz praktycznie co tydzień pije po jednym. STraszne to jest
    > > o_O
    >
    > Poważnie, to to nie jest straszne tylko jest piękne smile

    Dzisiaj nie będę straszna... nie będę piwa miała sad nie będę czuła że jest weekend. Hmm coś sobie przypomniałam... Jutro chyba na piwo pójde. Tak wyjątkowo... dawno w towarzystwie nie byłam. Ostatnio na wakacjach chyba. WIęc piwo i tak wypiję tongue_out
    Hmmm mógłabym coś dzisiaj wypić.... tak na prawdę osttanio bimbru nie wypiłam... nie wiem czy został mi kieliszek ale... nie chciałam sama skończyć suspicious

    STraszne, że co tydzień piłam po piwie od pewnego czasu. Od kiedy praćę znalzłam bo... dawniej taka nie byłam suspicious na wakcjach zdazryło mi się rzadziej a rok temu, czy po inne lata w ogóle piwa sama sobie nie kupowałam.

    > U to morze jak nie będzieś pracować to idź

    Poszłabym na morze... nigdy nie byłam ... może się kiedyś znajdę nad morzem tongue_out
    nad większą wodą.

    Ciekawe czy masz jakieś piwo? suspicious

  • flakns 13.12.13, 19:56
    > Ciekawe czy masz jakieś piwo? suspicious

    Zaczynam od.... tyłu strony ale, a co chcesz żebym Cię poczęstował - proszę big_grin.
    Ja kiedyś też bardzo mało piłem piwa, mówię o czasach kiedy mieszkałem z rodzicami. Teraz też nie pije w cale tak dużo, mylne jest to że co jestem na forum to piję, bo jestem tu wcale nie tak często tongue_out.

    > Poszłabym na morze... nigdy nie byłam

    Byłem, ale szału nie było, nie masz za bardzo czego żałować. Ale nigdy nie piłem nad morzem smile Znaczy wszystko przed nami, znaczy wrażenia mamy takie jeszcze niezaspokojone, chyba wiesz o co mnie chodzi tongue_out

    > Hmmm mógłabym coś dzisiaj wypić.... tak na prawdę osttanio bimbru nie wypiłam..
    > . nie wiem czy został mi kieliszek ale... nie chciałam sama skończyć suspicious

    Sama nie kończ, ja będę za jekieś pół godz do godz, to będzie dla mnie przyjemnością potowarzyszyć Ci w tym ostatnim... kieliszku big_grin
  • hashimotka88 13.12.13, 20:32
    > Sama nie kończ, ja będę za jekieś pół godz do godz, to będzie dla mnie przyjemn
    > ością potowarzyszyć Ci w tym ostatnim... kieliszku big_grin

    nie lubie kopiowac tekstu piszac z telefonu ale dalam rade... Musialam to skopiowac. Echhh o to mi chodzilo by ta koncowka byla jakas, z kims smile bede czekac. Powiem wiecej... Malo mi bedzie i ten ooniec koncem nie bedzie wrecz przeciwnie - poczatkiem. Tak sie sklada ze jak pisalam tamta widomosc to sam zubr do mnie przyjechal. Ciemny w dodatku. Tylko raz.ciemnego pilam.
    Przyjechali ludziska z zakupami. A ja sobie piwo od kogos odkupilam. Pic nie mialam zamiarua tu niespodzianka Juz zubra do zamrazarki wrzucilam smile
    Hmmm zrobie inaczej. Ta koncowka (ostatni lyk bimbru - zmieszam go z sokiem. Taki o wiele lepszy. Echhh no i w koncu z cola go nie sprobowalam uncertain) bedzoe na koncu. Wpierw za zubra sie wezme a potem ladnie zakoncze te butelke. Echhhh przeszlo 2 miesiace ja mam.

    Hmmm przyszly mi pewne slowa do glowy: "Pije zeby zapomniec... Zapomniec o tym ze pije..." ksieciunio mi sie przypomnial i zamkniete kolo. Z niemozliwoscia jego rozwiazania. Troche Ty pijesz suspicious
    Po co to robisz? By zapomniec.... Zapomniec o rzeczywistksxi.... O tej szaro burej? By troche od niej odjechac. Ja nigdy nie topilam smutku w kieliszku wodki lub piwa. Wrecz przeciwnie. Czasem smutniejsza o dziwo sie wtedy robilam. Bo zaczynalam widziec prawde.... Swoje potrzeby... I swoje oklamywanie.. Ja wtedy nie zapominam wrecz przypominam sobie, co byc moze..... Tak mialam pare razy. Najczesniej po prostu mi sie umila i przytulasna sie robie. Chyba suspicious
    mam nadzieje ze jakby nie ja to i tak bys wypil... Tak wiec co Ci to daje. Bo nie chce namawiac, zachecac.

    Ja wypilam.od niedawno piwo co weekend bo wiem kiedy on jest. Kiedy mam dni wolne. Fajne to jest. Ze tamte sa uwiezione big_grin noo w bydynku wtedy jestem. Ostatnio przelcial nade mna Ruslan ^^ nie slyszalam nigdy tam takich odglosow. Byla moc. Z.poczatku nie wiedzialam co sie dzieje. Nie wiedzialam ze jestem na jego drodze. Nie widzialam go jak lecial. Choc widzial jak sobie stal smile jak stal nie wiedzialam.ze nade mna przeleci. Bo zrobil to pozniej. Kilka godzin sie wachal big_grin

    Co by tu napisac....
    Zubr sie pewnie juz zamrozil smile
    A na koniec.... Bedzie koncowka. Haha wisienka bo z wisniowym sokiem bo wypije. Przyszedl razem z zubrem.
  • flakns 13.12.13, 21:06
    > Powiem wiecej... Malo mi bedzie i ten ooniec koncem nie bedzie wrecz przeciwnie
    > - poczatkiem.

    Początkiem, hmm superr. Ciekawe czego początkiem, ale o tym dowiemy się jak już skończymy.
    Jak już same do Ciebie żubry przychodzą to tylko zapytam: gdzie ty żyjesz, też chcę tam żyć z myślą że same będą mnie żubry odwiedzać.

    Juz zubra do zamrazarki wrzucilam smile

    Sama????
    Dorosły samiec waży kilkaset kilo, cielak do spożycia conajmniej 330, mniejszych nie zauważyłem. A Ty sama dałaś radę wrzucić go do zamrażarnika, BRAWO. Jeste jaką super women czy coś w tym rodzaju big_grin.

    > Hmmm przyszly mi pewne slowa do glowy: "Pije zeby zapomniec... Zapomniec o tym
    > ze pije..

    > Po co to robisz? By zapomniec.... Zapomniec o rzeczywistksxi.... O tej szaro bu
    > rej? By troche od niej odjechac

    To jest tak ze mną, tylko teraz piszę szczerze bez wyśmiewania. Jestem sam i słucham przyjaciela i tak wieczór leci i coś się nagle w głowie w tej samotności zamiesza taka myśl " nie no kur-a jak się nie napiję to zwarjóję" . Faktycznie na początku pogłębuiam się tylko w samotności ale po przekroczeniu pewnej granicy już tak nie myslę, postrzegam świat bardziej kolorowo. Na koniec zaznaczam że nie jest to regułą tylko tak mam w krytycznych momentach, nie tłumaczę się ani nie usprawiedliwiam tongue_out
  • hashimotka88 13.12.13, 21:25
    > To jest tak ze mną, tylko teraz piszę szczerze bez wyśmiewania. Jestem sam i sł
    > ucham przyjaciela i tak wieczór leci i coś się nagle w głowie w tej samotności
    > zamiesza taka myśl " nie no kur-a jak się nie napiję to zwarjóję" . Faktycznie
    > na początku pogłębuiam się tylko w samotności ale po przekroczeniu pewnej grani
    > cy już tak nie myslę, postrzegam świat bardziej kolorowo. Na koniec zaznaczam ż
    > e nie jest to regułą tylko tak mam w krytycznych momentach, nie tłumaczę się an
    > i nie usprawiedliwiam tongue_out

    Tak właśnie myślałam... pijąc jest Ci łatwiej... zapominasz... boli Cie jednak rzezywistość i czasem chcesz ją co nieco utopić a raczej pochlapać, podtopić ale żebyś jej za bardzo nie utopił. Nie można popadać w skrjność. Nie mówię, że w niej jesteś ale być może czasem przekraczasz złoty środek... czasem może to jest za bardzo... ucieczka nie jest dobra od tego co jest. Czasem warto wyrać inną drogę, zmienić tą którą się kroczy.

    > Początkiem, hmm superr. Ciekawe czego początkiem, ale o tym dowiemy się jak już
    > skończymy.
    > Jak już same do Ciebie żubry przychodzą to tylko zapytam: gdzie ty żyjesz, też
    > chcę tam żyć z myślą że same będą mnie żubry odwiedzać.

    Najpierw trzeba zaczać big_grin przygotowany żubr już jest. Stoi obok.

    Można by rzec, że na skraju lasu. Skoro sąsiad co raz był w gazecie mieszka w centrum big_grin
    Puszczą tego nazwać nie można ale grzyby tam rosną i zwierzyna się pląta. Sarna raz mi drogę przebiegła jak ja biegłam. Było to nad ranem, jak wracałam czyli po wschodzie. Przed wschodem też tą drożka biegłam ale była pusta. Sarna drogę mi przebiegła w bliskim sasiedzcwtie domu. nawet 100 m nie było od zagrody.

    > Sama????
    > Dorosły samiec waży kilkaset kilo, cielak do spożycia conajmniej 330, mniejszyc
    > h nie zauważyłem. A Ty sama dałaś radę wrzucić go do zamrażarnika, BRAWO. Jeste
    > jaką super women czy coś w tym rodzaju big_grin.

    jasne, że sama suspicious kiedyś nawet kulą pchałam. Raz na zawodach. Nie mam wielkiej siły w rękach - słabe ramiona - ale lubię się strać. Trochę technicznie, trochę resztą ciałą kulę pchałam, nie samymi recami smile

    A żubra na kawałki pociełam by go wcisnąć, silna nie jestem... nie podciągnę się na drążku suspicious nieraz próbowałam. Z powietrza nie da rady. Muszę się od ziemi odbić to rękami sie podniosę wink echhh jak byłam mała to kiełbaskę na trzepaku robiłam. Zwisałam do góry nogami jak nietoperz także smile a jakże. ooo i przewroty na rurze były. DO przodu ale i do tyłu również.

    Nie widziłam nigdy żubra....

    swojego już przyniosłam. Na razie nie psikałam nim big_grin sie zrobi...
  • flakns 13.12.13, 21:41
    > Tak właśnie myślałam... pijąc jest Ci łatwiej... zapominasz... boli Cie jednak
    > rzezywistość i czasem chcesz ją co nieco utopić a raczej pochlapać, podtopić al
    > e żebyś jej za bardzo nie utopił

    Troche myślę że to Ty mnie spychasz na skrajność, ale trochę masz też racji. Często mi takie życie nie przeszkadza, szczególnie jak mam mało czasu na myślernie, tylko obiad, kolacja i morfeusz. Ale gdy się coś wepchnie pomiędzy to dobrze nie jest. Wracają różne wspomnienia, pojawiają się wyobrażenia, nie no muszę zmienić ton wypowiedzi raczej. przecież trzeba być twardym nie miętkim.

    > jasne, że sama suspicious kiedyś nawet kulą pchałam.

    To kim ty jesteś?? Damską wersją pudziana?? A propo pudzian jest z łódzkiego a ja go jednak tak nie lubię. Za bardzo gburowaty jest tongue_out.
    Przepraszam ale jakoś nie moge się odnaleźć w tych różnych komentarzach. Silna niby nie jesteś ale żubra po pewnie 500 przerzucasz big_grin. Nawet nie mów że z tylu różnych drinków chmielowych wybrałaś tego zwierza smile Było by mi pewnie teraz dużo gorzej gdybym nie miał do kogo się odezwać sad
  • hashimotka88 13.12.13, 22:02
    > Troche myślę że to Ty mnie spychasz na skrajność, ale trochę masz też racji. Cz
    > ęsto mi takie życie nie przeszkadza, szczególnie jak mam mało czasu na myślerni
    > e, tylko obiad, kolacja i morfeusz.

    No to ładnie, ja Cie w skrajność popycham ? suspicious żeby jaśniej było... co masz na myśli? Że to przeze mnie się upijasz? suspicious dobra wiem, że nie... nawet to upiciem nie można nazwać. Myślę, ze chodizło Ci o to, że powoduję w Tobie, że zaczynasz rozmyślać, z kimś. O tym co jest. Ale czy tak nie jest łatwiej spalić co te śmieci w nas zalegają? Ja właśnie to lubię. Lubię je palić smile
    Można być mietkim... każdy taki jest. Każdy ma jakieś słabe punkty. Mam i ja big_grin wiem gdzie... wiem gdzie staję się słabsza... o wile bardziej... wiem czego nie lubię... i nie jest to samotność gdy jest się samym a samotność wśród ludzi. Niedogadanie, czasem obojętność, czasem wrogość... słaba wtedy się robię i miękne.... mogłoby być inaczej... mołby być raźniej. Nie jest źle ale dobrze też nie... często jest nijak.

    > > jasne, że sama suspicious kiedyś nawet kulą pchałam.
    >
    > To kim ty jesteś?? Damską wersją pudziana?? A propo pudzian jest z łódzkiego a
    > ja go jednak tak nie lubię. Za bardzo gburowaty jest tongue_out.

    Kim jestem? Osobą, która wierzy w swoją ruchliwość smile przynajniej tam jest wiara... kulę na w-fie dali mi do ręki to i pchać zaczęłam. Różności ze swoim ciałem robiło się w czasach podstawókowo - gimnazjalnych. Zaczynając od chodzenia. CZasem się chodzi gdy się nie biega w sportach drużynowych. W siatkę się dużo stało i chodizło suspicious raz tylko na tych zawodach byłam. Ruchliwość objawiała się poprzez bieganie i pałeczki przekazywanie. Nie bardzo lubiłam biegi długodystansowe. Męczyłam się uncertain Nawet i klęczałam tongue_out stało się na bramce w unihokeju. Byłam dośc dobra bo nie chciałąm nic wpuśćić suspicious starałam się. A nawet latałam... jak w ręczną grałam ^^ tam jednka najczęsneij na bramce stałam. Tez niesttey byłam dośc obra suspicious choc latac wolałam smile zasłony robiłam. Lubiłam to. Stawać za przeciwnikiem (w koszykóce miało to miejsce) złączyć rece i swoim ciałem zrobić mur, stwarzając tym samym wolną drogę bez przeszkody dla swojego zawodnika.
    Brakuję mi czasem tych czasó. Miło było się wiecej ruszać. aaa i jeszcze się pływało wink

    Było by mi pewnie teraz d
    > użo gorzej gdybym nie miał do kogo się odezwać sad

    smile

    nie wiesz co mówisz big_grin gorzej to dopiero może być tongue_out

    no to.... pewnie będzie zaraz.... psssssyyyyyk będzie smile
  • flakns 13.12.13, 22:25
    > No to ładnie, ja Cie w skrajność popycham ? suspicious żeby jaśniej było... co masz
    > na myśli? Że to przeze mnie się upijasz? suspicious dobra wiem, że nie...

    Powiedział bym raczej odwrotnie, to dzxięki Tobie się nie upijam. Wyjaśnie na wstępie, są momenty kiedy człowiek musi odreagować, musi się wygadać, ale kiedy nie ma do kogo to szuka rozwiązań w materialnych odbiorcach. Najlepszym takim odbiorcą jest butelka, ja jeszcze tak głęboko nie szukałem ale kto wie co będzie. Jak nikt inny nie chce słuchać tongue_out

    Każdy ma jakieś słabe punkty. Mam i ja big_grin

    Mam i ja.

    Czy to czasem nie było w reklamie mamby?? big_grin


    kulę na w-fie dali mi do ręki to i pchać zaczęłam

    hmm, szkoła kiedy to było. Nawet nie pamiętam za dobrze, kiedyś się na mnie darli bo grając w siatkę wszystkie piłki chciałem odvbierać i atakować, nawet ze strefy 5 na drugą biegałem żeby odebrać i za chwilę zaatakować i przez to się na mnie obrażali. Źli na mnie byli za ambitność.
    W reszną grełem rzadko ale pewnie chętnie bym jeszcze pograł.

    W kosza byłe w kadrze szkoły, właśnie byłem w kadrze czy raczej jadłem tylko z nimi obiady?? Pewnie bym był gdybym się tak nie stresował, szkoda tracić czas na to.

    W gałę też w kadrze grałem, moja ulubiona pozycja z racji tego że jestem skąpy mańkut to.... lewa obrona, pewnie bym był dobry,,,, taaaa jak odgrzewane ziemniaki smile

    Sport to zdrowie big_grin
  • hashimotka88 13.12.13, 22:40
    > Powiedział bym raczej odwrotnie, to dzxięki Tobie się nie upijam. Wyjaśnie na w
    > stępie, są momenty kiedy człowiek musi odreagować, musi się wygadać, ale kiedy
    > nie ma do kogo to szuka rozwiązań w materialnych odbiorcach.

    DObrze, że to napisałeś.... bo jednak odwotnie myślałam, że mogę CIę osłabiać. Powodować, że wracją wspomnia, że jest CI źle i chwytasz za butelkę.
    Fajnie że jest tak jak jest. Jak jest według Ciebie smile

    > Każdy ma jakieś słabe punkty. Mam i ja big_grin
    >
    > Mam i ja.
    >
    > Czy to czasem nie było w reklamie mamby?? big_grin

    No to teraz nieźle pojade. Już po 22 suspicious mogę sobie pozwolić.
    Nie wiem czy kojarzysz te obrazki. Zauważ jacy my byliśmy nieświadomi rozkoszując się w gumie mmambie big_grin ach te gumy... co one wyprawiają wink

    http://z1.demoty.pl/4705a6e342ab57e7bb669c91c8fcc4f54a2415e9/w-dziecinstwie

    No ja w siatkóce też zawsze ambitna byłąm. Każdą piłkę starłąm sie odbierać, cyzm kolwiek. Nawet mi mówili ze musiałąm chyba wpiłkę nożną grać bo mam dobrą nogę. Coś tam się grąło na podwórku wink Fajnie bo w tym roku parę razy zagrałam ^^
    Najwięcej w swoim życiu to w kosza grałam. Praktycznie co w-f, co sksa. Chyba że były jakie sinne zawody to się urozmaicało. Kosza jednak najwiecej było.

    Ja żubra mam jeszcze gdzieś z 1/3 szybko mnie bierze suspicious chyba powinnam być zmęczona big_grin ale zmęczenia nie czuję. Przez cąły tydzień nie mogłam sie wyspać. Jak można wstawać o 5 rano? uncertain piję zubra i przegryzam go rymutkami, chrupkami kukurydziany ale one są o smaku... nie są kukurydziane do końca. Maja smak orzechowy. Lubie je. ale z piwem? yyy nie są takie złe smile

    > Sport to zdrowie big_grin

    i tu się z Tobą zgodzę.
  • hashimotka88 13.12.13, 23:42
    A tyś zasnął czy co? suspicious Ja właśnie żubra skończyłam. a na koniec miała być koniec...
    Czyżbym znowu nie skończyła....
  • flakns 14.12.13, 01:41
    > A tyś zasnął czy co?

    Hmmm, Jakby to powiedzieć, ktoś mnie zaszedł od tyłu i.... tak przykimałem troszku, zresztą jak zwykle jak z Tobą piszę czas oczekiwania wygrywa ze mną, widać za słabo przygotowany jestem sad
  • flakns 14.12.13, 02:13
    > DObrze, że to napisałeś

    No wiesz, ja też raczej mogę się za wszelką cenę usprawiedliwiać, więc za bardzo to bym sobie nie wierzył smile.

    > Powodować, że wracją wspomnia, że jest CI źle i chwytasz za butelkę.

    Za butelkę tak ale tylko z zupką chmielową big_grin. Nie no śmieję sie, ogólnie to nie pije, nie mam na to aż tylę czasu, nawet na chmiel, a jak mam czas to wtedy sięgam po lekarstwo na myśli i stąd moje reakcje na nie że ono ze mną wygrywa i wpadam w kimono.

    > Najwięcej w swoim życiu to w kosza grałam. Praktycznie co w-f, co sksa.

    Dopiero za czwartym razem prawidłowo przeczytałem big_grin i to tylko dlatego że coś mi nie pasowało big_grin, ale żeś to napisała big_grin.
    W szkole to ja raczej najwięcej w siatkę, ale w domu latem to co wieczór z bracholem się przepychaliśmy pod tablicą smile. Oj wracają fajne wspomnienia z dzieciństwa. Człowiek wtedy nie wiedział co ma i starał się zmienić życie, a teraz by z chęcią do niego się cofnął. Oj powalone to nasze dorosłe życie, jakieś takie za bardzo zawalone koniecznościami że aż nie ma czasu na przyjemności.

    > Ja żubra mam jeszcze gdzieś z 1/3 szybko mnie bierze suspicious

    Aktualnie to już pewnie nie ma po nim śladu uncertain. Wyparował albo zobaczył Twoje zmęczenie i się wyniósł jak mój smile.
    Właśnie, ten kto wymyślił wstawanie o 5 rano pewnie tego wcale nie robił, albo robił sporadycznie, za bardzo nie czując jego uroków. Latem to pół biedy bo widno to człowiek myśli "o, już dzień to trzeba wstawać", ale teraz, to budzi go kukuryk i nie wie czy to już ma wstawać, czy dopiero idzie spać, niestety najczęściej to pierwsze sad. Tak se pomyślałem to w tym tyg trzy razy obudziłem się w nocy i spoglądając na zegarek myślałem, "żeby tak była pierwsza, najgorzej przed drugą ale nie później". Rzeczywistość była okrutna,4:35sad.

    piję zubra i przegryzam go rymutkami,

    A co to jest?? Rymutki?, to coś na słodko??.

    Hehehe, sorry dopiero teraz przeczytałem do końca smile, głupio wyszło uncertain, ale nie kasuje, choć dziś to nawet pare razy się cofałem i cenzurowałem sam siebie.

    Znowu sytuacja kiedy ja się wyspałem, a inni dopiero co poszli lululaj smile. Zostanę sam z moim przyjacielem i zrobię jakieś pssyt, a może nie?? bo nie będzie z kim pogadać. Bo przyjaciel tylko mówi w nocy do mnie, w dzień to pogadam z nim, ale w nocy?? Nie będę takii big_grin
  • hashimotka88 14.12.13, 10:24
    Na wstepie: Jak dobrze wstac gdy za oknem jest jasno... Niebiesko smile a nie czarno suspicious choc... Jak wstawalam po tej 5 rano to czasem ladne gwiazdy widzialam i ladny horyzont. Gdy zaraz po 6 widzialam jak slonce zapala lampke. Samo jeszcze nie wstawalo. Dobrze mu bylo pod ta otulina wink nie wien o ktorej teraz wstaje. Pewnie kolo 6.30 ja wtedy juz na krzeselku siedze.
    Co do wczoraj. Ogladnelam sobie "Milczenie owiec" bo mnie zawisak - trupia glowka przyciagnal. Nie wiedzialam na poczatku a czym bedzie ten film. Nie byl taki zly. Troche mocny ale nie taki straszny. Ponoc pod Warszawa ktos widzial tego motyla. Nie moglam uwierzyc. Na jednym forum koles o tym napisal. Kurde.... Kiedys zagladnelam do tefo forum. Cos napisalam. Niezwykle bylo ciekawe. Czylam sie jak w tajemniczym ogrodzie. Ten bazgra. Ksiezke nawet wydal zaraz po tym jak tam przzyszlam. Ten maluje obrazy. A ten tez maluje obrazy ale slowem. Kiedys tam znowu zajrze i otworze furtke smile
    Czyli wczoraj jeden zubr mnje nieco umil. Kiepskke mial dzialanie. Myslalam ze sie za mnie bardziej wezmie. Malo go w sobie czylam wink choc mialam juz dobre warunki. Mialam juz podstawe by ladnie zakonczyc. Jednak znkwu.... Bylam sama i tej ostatnoej kropli znowu nie wycisnelam. Nie bylo zakoncznia. A nawet przynooslam sobie sok. By dwa plyny razem ze soba zmieszac. W koncu mi ten ostatni kielkszek (moze nawet pol uncertain) wywietrzeje big_grin sama nie skoncze.... A Tys wczoraj wymiekl tongue_out nie wybacze suspicious wink

    Echhh nie pamietam co pisales.... A nie moga zejsc kursorem na dol bo mi ucieknke. Juz potem nie wroce do tego samego miejsca. Tak mam na telefonie. Ale tylko wtedy gdy pisze dlugie wiadomosci. Telefon chyba na tyle nie jest przygotowany big_grin
    Aaa ju wiem. Co ja dziwnie naposalam zes zrozumiec mnje nie mogl za pierwszym razem? Hee? suspicious jedynie co tam zle napisalam to jedna literke "a" niepotrzebnie dodalam. Powinno byc ze gralam w kosza co w-f i co SKS. Nooo. Pkeknke zdanke bylo napisane a Ty nie czytasz ze zrozumieiem suspicious wink no ja nie kasuje swoich mysli. Z Toba to juz w ogole.... Nawet ich nie weryfikuje big_grin nie czytam co napisalam. Widze ze Tobie to nie przeszkadza wiec sobie na to pozwalam. W pisaniu tutaj na forum - a jestem od roku - mialam rozne fazy. Troche bylam jak sinusoida. Na poczatku bylam.strszna. Bo pisalam duzo ale ciezko bylo mnie zrozumiec. Ciezko bo... Ja chcialam byc zrozumiania. Chcialam duzo przekazac. Mialam taki moment. Nastapil on po tym jak ktos w realu zaczal.mnie rozumiec. Potem przenioslam sie na wirtualnych. Dzieki niemu mi sie zachcialo odkrywac bardziej, pokazywac siebie. Do przesady az suspicious bo czasem sciagam wszystkie smatki... Dobra... Cos czasem zostawie. Jakiegos listka na sobie. Bo tutaj jednak kazdy byc moze.... Ale mimo wszystko tutaj pokazuje co we mnie siedzi. O dziwo... Sobie tez to pokazuje. To takie i dla mnie jest zapozbawnke. smile

    W pewnym momencie gdy Ciebie czytalam to sie przestraszylam.... Napisales cos ze kogut .... Nie wiem jak to napisales big_grin wiec napisze ze kogut piejnal.... No wlasnke.... Po tym jak to przeczytalam. Minelo.z pare sekund i on to zrobil.... Wywolalam go chyba. Serio. Tak bylo. Ja to nazywam "masz ci los" - zmienilam.znaczenie. Chodzi o to ze los czasem.zaskoczy. Ktos to nazwal zsynchronizowanymi przypadkami. Spodobalo mi sie to okreslenke smile kiedys watek pod tytulem wlasnke "Masz Ci los" zalozylam. Chyba tak go nazwalam i te przypadki napisalam. Czasem mi sie tak zdarzalo wyprzedzic czas.... A potem bylo zaskoczenie smile

    Co tam jeszcze pisales....
    Ja w siatke duzo na w- fie nie gralam. Mialam moment ze na wakacjach spotykalam sie ze znajomymi. Praktycznie co drugi dzien. I na piachu sie gralo. Sami tez kiedys boisko do siatki u siebie robilismy. Praktycznke co roku. Linie to sie motyka robilo big_grin czesto ja je zlobilam lub sypalo sie wapnem. A najlepiej to sie gralo. Mielismy taka faze ze gralismy czesyo. I czesto o cos suspicious o cos do picia wink nie wiesz co to bylo. Tobie chmiel tylko w glowie tongue_out ciekawe czy jeszcze go masz. Zakladalismy sie o.... Kubusia big_grin czesto gralismy po 2 osoby. Ja z kobita na 2 facetow. Hmmm w naturze wlasne geny niby ze soba nie rywalizuja... A jednak wink pamietam jak nic gdy wieczorem pojechalam rowerem na stacje beznyznowa bo inne sklepy byly zamkniete by kubusie dwa duze kupic suspicious

    Upsss nie dokonczylam czehos... O swoim pisaniu.... Zaczynalam strasznie. Bylam bardziej chaosliwa niz teraz. Wiesz co chcoalam sprawdzic? Czy moge duzo pisac, nawijac. Czy moge byc gadula. No i zostalam taka nazwana. Wiesz ze zawsze chcialam nia byc.... Marzenia sie spelniaja.... Wtedy pisalam okroppnie. Takie pisanie mozna nazwac brakiem szacunku dla odbiorcy. Przeciez zamecza.ssiie go takimi poplatanymi literami. Ja wtedy wiele chcialam przekazac. Pozniej bylo lepiej. Chaos troche okielznalam. Czytac siebie zaczelam. To strszne jest suspicious i literowki poprawialam. Teraz gdy pisze z Toba znowu wrocilam do nieczytania. A to przez to ze duzo pisze i mi sie juz nie chce big_grin mysle ze moje mysli sa nieco mniej chaosliwe niz na poczatku. Choc czasem pewnie troche sie platam w haszczach....motam wink

    Tyle....
    Wstajemy

    no to....

    smile
    Kropka.
  • flakns 14.12.13, 21:20
    Wszystko przeczytane,w sensie oczywiście że wszystko odczytane big_grin.
    Nie no dlaczego ma mi przeszkadzać, czasami też jakieś zdanie napiszę to rozumiem że z automatu się nic nie poprawia, a jak by chcieć tak wszystko fajnie pięknie to stracił by odbiorca na ilości, a tego nikt nie chce. Ja z reszta nie potrafię pisać patrząc na monitor tylko muszę na literki, więc czasami jak się na nie zapatrzę to już później ciężko wracać za daleko, a i często jak byka walnę, takiego którego po prostu trzeba poprawić to często się zdarza że tracę myśl i nie wiem co dalej pisać. Odczytać się da więc nie ma tragedii, myślę że z moich wypocin też da się coś odczytać, w sensie o co mi chodziło. Zresztą kiedyś czytałem taki teks z którego wszystko dało się odczytać a litery były w cały świat. Są tylko 2 zasady które trzeba zachowć, pierwasza i ostatnia muszą być na swoim miejscu, i wszystkie pozostałem muszą być napisane ale nic poza tym, kolejność nie ma znaczenia, np woczraj płeim bawror. udało się odczytać myślę że spokojnie, ale się sporo namęczyłem to pisać tongue_out.
    Ja wczoraj żubra nie spotkałem po drodze, za to degustowałem 3 różne rodzaj i może to mnie tak zakołowało że nie wiadomo kiedy a byłem wyspany big_grin. Hehe trochę musiałem jednak swojego odsiedzieć w bezczynności. Ale zobacz jakie z tego kożyści, nadal masz koniec na koniec smile. Kiedsy skonczysz ten koniec i co wtedy będziesz maiła?? tylko echo pozostanie, a tak właściwie dzięki mnie masz jeszcze ten koniec big_grin.

    A Tys wczoraj wy
    > miekl tongue_out nie wybacze suspicious wink

    sad

    > W pewnym momencie gdy Ciebie czytalam to sie przestraszylam

    Hehe, nie gadaj, nawet nie wiedziałem że tak mrocznie i strasznie piszę big_grin. Wiem, wiem wyciągam urywki i zmienia się podtekst, ale podoba mi się to. Ostrzega to nie jako by zawsze byc czujnym co się pisze bo odbiorca może odebrać to inaczej.

    I czesto o cos suspicious o cos do
    > picia wink nie wiesz co to bylo. Tobie chmiel tylko w glowie tongue_out

    No teraz no ja focha strzele indifferentindifferent to jest tak jak z wyciąganiem z podtekstu, można mieć wrażenie że ja tylko zupki chmielowe spożywam, nie powiem coś tam pochlipę czasami, ale nie żebym nie pił kubusia big_grin Fakt, coś jest mam go okurat w sobie, nie chodzi mi tu o kubusia suspicious... niestety uncertain Kiedyś tak miałem, zupki nawet rzadziej (pierwotnie napisałem przez ż big_grin) takie spożywałęm ale wszystko prze;iczałęm na piwo, chleb - 1 browar, ciastka - 2 browary, wyjście do kina - spokojnie ze 20 browarów, benzyna - 2 browary, samochód - oj miał by co jeść na kolacje człowiek przez dłuuugi czas big_grin. Chociaż ostatnio przehandlowałem (pierwotnie ch big_grin) auto za jakieś 350 browarów, niestety przepychała się w kolejce a diagnoza okazała się taka, że nie warto reanimować. Wiem co se teraz pomyślisz, że jak nic cała poszła na przelew, niestety muszę Cię rozczarować, nie cała big_grinbig_grin.

    Zamiast kropki stawiam krople smile,bo z niej może być ulewa big_grin

    Kap*
  • hashimotka88 15.12.13, 02:48
    Nie wiem o czym Ty do mnie piszesz ^^ mam.helikopter i szumi mi w glowoe. Przed chwilka wrocilam.i do lozka sie polozylam wypilam. Uwaga ! Trzy piwa. Nie pamietm.kiedy tyle bylo.... Moze nawet .ie bylo. uncertain i to nie sama tongue_out przy okazji kulamki rzucalam. Myslalm.ze bedzie trudniej a tu zdarzylo.ni sie nawet wszyatkie kregle zbic ^^ trzy razy mi sie udalo.
    Wypilam. 2 lechy i jedno ksiazece. Jakoes ciemne ono bylo. A nawet czerwone. Pierwszy ra byla gaka impreza bo na 12 osob 10 bylo o podobnych do mnie genach.
    Tanczylo sie z kuzynkiem.w parze. Juz zdarzylsimy loznac swoje kroki. O dziwo mamy re same. Wiec dobrze sie nam.tanczylo ale obroty byly inne. Podobaly mi sie.bo za je.ym razem bylam obracana w jedna a potem w druga strone. Tak..... Lubie tanczyc.ale.malo tego jest u mnie. Bardzo....
    Dobrze ze dzisiaj posLam.do reala.... Powinno mnie tam.byc wiecej. Ejjj. Ja wcale nie jestem taka spokojna. suspicious troche mi sie zaszalalo. To dobrze..... Helikopyerek lekki nadal mam w glowie ^^
    pierwsza moja impreza w yym roku. Pierwszy klub...

    z tymi literami to znam to. Tez kiedys czytalam tekst gdzi kazda litera byla ni na swoim miejscu a mimo to wszystko dalo sie odczytac smile
    Zieloja kula z numrem 8 i literka M byla najlepsza. Nia zaluczylam 3 strije. Czesto rzucalam tez 9... Pierwszy raz w kregle gralam.
    Echhh spac mi sie chce.. Di tegovstopbia ze mivsie usmkechac noe chce ....
  • flakns 27.12.13, 22:59
    Małe deja vu, hmm. Zaszalałaś Pani, trzy piwa to ja nawet w tygodniu przez szybę nie widzę, a Ty je wypiłaś w kilka godz uncertain. Szał. Znam kobietę która kupiła 2 te, no babskie piwa, kurde.... ooo Redsy. No i co się z nimi stało?? Po pół roku je wyrzuciła bo sie termin skończył. Pół roku 2 piw po 0,33 nie wypiła, straszne marnotrastwo czyjejść pracytongue_out. Ktoś to piwo dla niej wyprodukował, zapakował, a ona je wyrzuciła, jak tu ma się nakręcać gospodarka??

    > Tanczylo sie z kuzynkiem.w parze. Juz zdarzylsimy loznac swoje kroki.

    Za trzecim razem przeczytałem że chodzi o POZNAĆ, wcześniej odczytywałem że LIZNĄĆ big_grin.

    > Dobrze ze dzisiaj posLam.do reala.... Powinno mnie tam.byc wiecej.

    Real to inny, dużo lepszy świat niż wirtual, tylko nie wszystkich tam chcą, nie wszyscy są tam mile widziani, w wirtualu łatwiej. Skoro tak Ci tam dobrze było może warto to częściej powtarzać.

    > pierwsza moja impreza w yym roku. Pierwszy klub...

    Szkoda, że nie Łódzki Klub Sportowy suspicious

    > Zieloja kula z numrem 8 i literka M byla najlepsza. Nia zaluczylam 3 strije. Cz
    > esto rzucalam tez 9... Pierwszy raz w kregle gralam.

    I wszystko jasne. Literka M coś o Tobie mówi. Widziałem tongue_out. Więc to oczywiste że i ona Ciebie lubiała i toczyła się tak jak Ty sobie życzyłaśtongue_out. Nigry nie grałem w kręgle. Jest tam kula z literką R?? Ja bym chętnie inne kule potoczyłtongue_out

    Kropla*
  • hashimotka88 28.12.13, 00:33
    > Małe deja vu, hmm. Zaszalałaś Pani, trzy piwa to ja nawet w tygodniu przez szyb
    > ę nie widzę, a Ty je wypiłaś w kilka godz uncertain

    przez szybę nie widzisz... bo.... piwa masz od razu przed samymi oczami big_grin tongue_out
    Ciekawe ile dzisiaj żubrów wypuściłeś.. z butelki wink

    Szał. Znam kobietę która kupiła 2
    > te, no babskie piwa, kurde.... ooo Redsy.

    hhehe redsa to ja kiedyś wypiłam przed... kołem, na studiach wink poszłyśmy na boisko sportowe, miałyśmy przerwe miedzy zajęciami i po piwie sie kupiło. Ja nie piłam babskich piw. Wtedy wypiłam. mYślałam że mnie nie weźmei a wzieło o_O miało w sobie coś tych procent. Potem poszłam na koło z paleo wink Tylko jeden taki wybryk miałam tongue_out taką anomalie.
    No dziwna ta kobieta co dwoma poradzić sobie nie mogła i aż pół roku się za nich zabierała, ze ich w końcu do zlewu spuściła. Hmmmm pomyślałam, ze taki był ich koniec....

    > Za trzecim razem przeczytałem że chodzi o POZNAĆ, wcześniej odczytywałem że LIZ
    > NĄĆ big_grin.

    big_grin

    wtedy nie dość że wróciłam z imprezki (po 3 piwach suspicious) to jeszcze siebie cyztać nie chciało mi się suspicious rzadko się siebie czytam gdy piszę z Tobą... widzę że mimo wszystko jakoś mnie odszyfrowywujesz. Z Tobą idę na ilosć nie jakość. formy liter czasem może mi nie wychodzi, ale środek to one chyba mają dobry suspicious oj, takie tam głupoty z nas wychodzą.

    > Real to inny, dużo lepszy świat niż wirtual, tylko nie wszystkich tam chcą, nie
    > wszyscy są tam mile widziani, w wirtualu łatwiej. Skoro tak Ci tam dobrze było
    > może warto to częściej powtarzać.

    Czasem bywa że chcą a człowiekowi się nie chce...
    Czasem człowiek lubi tylko siebie ^^ lubi swoją obecność. Ok, ze sobą mu po prostu prosćiej.... Często w realu jest lepiej.... a mimo wszytsko przed pójsciem sie nie chce.
    Chce się pływać a nie da rady do wody wskoczyć. Czasem dobrze by się brzeg oberwał. By wpaść do wody i pływać w jeziorze, bo się lubi i się umie ale na początku jest szok... termiczny... zmiana środowiska. Człowiek czuje sie nieswojo. Nie podoba mu sie ta zmiana.... na pocztaku jedynie wink potem płynie ^^ wtedy popłynełam, odrobinę. w tańcu na pewno wink

    > I wszystko jasne. Literka M coś o Tobie mówi. Widziałem tongue_out. Więc to oczywiste ż
    > e i ona Ciebie lubiała i toczyła się tak jak Ty sobie życzyłaśtongue_out. Nigry nie gra
    > łem w kręgle. Jest tam kula z literką R?? Ja bym chętnie inne kule potoczyłtongue_out

    No właśnie tylko na jednej literę zauważyłam, na 8. Widoczne one była mi (na)pisana wink Na innych chyba nie było ale teraz wiem że na R... się zaczynasz..... Robert mi przyszedł do głowy. Bo dobrze go kojarzę. On spowodował, że tak ględzę. To wsyztsko przez niego suspicious wink

    >Ja bym chętnie inne kule potoczyłtongue_out

    bilard?

    > Kropla*

    dużo Ci tych kropel dzisiaj poszło tongue_out juz zerknęłam. Tu i tam i jeszcze raz tam wink
  • flakns 28.12.13, 03:58
    > przez szybę nie widzisz... bo.... piwa masz od razu przed samymi oczami big_grin tongue_out
    > Ciekawe ile dzisiaj żubrów wypuściłeś.. z butelki wink

    Hmm. Szybkie sądy wyciągasz, albo sądzisz że już dobrze mnie znasz. Wydaje mi się jednak że nie bardzo wiesz co we mnie siedzi, co mnie boli, a wyroki szybko stawiasz. Konkretnie jeśli musisz wiedzieć to żubra żadnego nie uwolniłem. Ale trafiłaś też niestety, zalałem już coś w sobie. Z pewnością nie musiałem, ale nie spodziewałem się że mnie dzisiaj coś miłego spatka, ale się zdziwiłem. Ktoś się postarał i jakoś znormalaniałem do tego stopnia, że nawet se popisałem coś. Ale mniejsza o to, fakty są takie że masz rację i prowadzić pojazdu nie powinienem teraz.

    Przeczytałem, opanowałem się i pieprzyć już nie będę bo pieprzu nie mam.
    No nie miała potrzeby ona by po nie sięgać. Wolała inne płyny, ale na redsa jakoś ochoty znaleźć nie mogła i droga ich skończyła się w ścieku.

    > wtedy nie dość że wróciłam z imprezki (po 3 piwach suspicious) to jeszcze siebie cy
    > ztać nie chciało mi się suspicious rzadko się siebie czytam gdy piszę z Tobą... wid
    > zę że mimo wszystko jakoś mnie odszyfrowywujesz. Z Tobą idę na ilosć nie jakość

    Każdy może sobie pozwolić na chwilę rozluźnienia. Parę kul pewnie to wtedy popchałaś to i sie rączki zmęczyłe. A ja i tak dałęm sobie spokojnie radę i z 2 wersji w których wystarczyło 1 literke zmienić wybrałem chyba tą właściwą.

    > Czasem bywa że chcą a człowiekowi się nie chce...
    > Czasem człowiek lubi tylko siebie ^^ lubi swoją obecność. Ok, ze sobą mu po pro
    > stu prosćiej.... Często w realu jest lepiej.... a mimo wszytsko przed pójsciem
    > sie nie chce.
    > Chce się pływać a nie da rady do wody wskoczyć. Czasem dobrze by się brzeg ober
    > wał. By wpaść do wody i pływać w jeziorze, bo się lubi i się umie ale na począt
    > ku jest szok... termiczny... zmiana środowiska. Człowiek czuje sie nieswojo. Ni
    > e podoba mu sie ta zmiana.... na pocztaku jedynie wink potem płynie ^^ wtedy popł
    > ynełam, odrobinę. w tańcu na pewno wink

    Jak to wszystko ująć jednym zdaniem - najtrudniejszy pierwszy krok, zanim innych zrobisz sto -. big_grin Wiem, łatwo napisać. Niestety czasami bywa że te sto następnych kroków są w sumie niższe niż ten pierwszy, który nie rzadko przerasta nasze możliwości. Ale Tobie jak piszesz to po prostu zwyczajnie się często nie chce suspicious.

    > No właśnie tylko na jednej literę zauważyłam, na 8. Widoczne one była mi (na)pi
    > sana wink Na innych chyba nie było ale teraz wiem że na R... się zaczynasz..... R
    > obert mi przyszedł do głowy. Bo dobrze go kojarzę. On spowodował, że tak ględzę
    > . To wsyztsko przez niego suspicious wink

    Robert?? Jakby nie było innych fajnych imion, Roman, Romuald, Ronaldobig_grin, Radosław czy Remigiusz. Ale fakt, mały ten świat jest i ustrzeliłaś mnie za pierwszą razą. Ale musisz przyznać że ktoś Ci pomógł, ten winowajca Twego ględzenia smile.

    Tak bilard, dokładniej snooker.

    > > Kropla*
    >
    > dużo Ci tych kropel dzisiaj poszło tongue_out juz zerknęłam. Tu i tam i jeszcze raz tam

    Spokojnie, więcej dzisiaj nie będzie, nie będę miał na nie czasu.

    Już napisałem Kropkę i miałem wysłać, ale już się podniosłem, juz zkultowniałem z powrotem. Ustrzeliło mnie to dzisiaj. Napiszę że i tak tego nie przeczytasz nie po to żeby sprowokować, ale po to by uświadomić Cię że robić tego nie musisz, nie o to chodzi tu przecież.



    Kropka.
  • krzysztof.golab1 28.12.13, 17:51
    walneli klina?osobiście nie lubie się nawalać w piątki bo szkoda mi soboty.niedziela jest dniem którego nie chce pamiętać.szczerze mówiąc to niedziela mnie wk ja.bo zawsze przypałeta się ktoś,mówiąc przechodziliśmy obok i pomyśleliśmy że cię odwiedzimy.bo dawno się nie widzieliśmy.ku wa nie pomyślą że mam ochote mieć wolne od ludzi.co gorsze naku wiają dzwonkiem do skutku.W NIEDZIELE NIE WIDAĆ MNIE ZAWIELE SIE NIE GOLE CHROMOLE.to cytat z pana Waglewkiego.
  • hashimotka88 12.01.14, 02:44
    echhhh dawno Ci nie odpisywałam i sporo mam tych zaległości... nie odpisywałam bo... zapomniałam. Ok, nie zapomniałam ale skoro i tak jakieś litery ode mnie otrzymujesz to mi się po prostu tutaj już nie chciało tongue_out
    Teraz zerknęłam od kiedy Cie znam i wyszło, że prawdopodobnie od 15 października. Wtedy na Nieśmiałkach założyłam watek "Ruszyć cztery lietry". BYłam wtedy w zupełnie innej sytuacji niż obecnie. Wtedy wątek powstał bo w tamtych czasach i rok wstecz mało się ruszałam na dalsze odległości. Często w domu sporo przesiadywałam. Praktycznie codziennie i sens traciłam na jakikolwiek ruch. Wiele mi sie nie chciało. A wątek powstał bo postanowiłam się ruszyć, skoro daleko nie potarfię to choćby blisko. I ruszyłam sie na 4 km. Przebiegłam się.
    Miałam czasem takie dni, że nie wyszłam zza furtki bramki, bo po co? Do sklepu nawet nie muszę chodzić. No to sobie tak w domu siedziałam. Wiarę w siebie traciłam a ona i tak już jest nikła. KIlka dni później zadzwonił telefon. Zostałam zaproszona na rozmwę kwalifikacyjną. Pierwsza dodam. Dokładnie minął tydzień od momntu założenia tamtego wątku. 22 zaczęłam i to jednak był przełom, bo w końcu sie ruszyłam. Wiedziałam ze to jest dla mnie na te chwile najważneijsze i tak włąsnie było. Popatrz ile się zmieniło gdy Cie tylko poznałam suspicious
    No właśnie piszemy już od tego 15 a dopiero po 2 miesiacach pierwszy raz odezwałeś się na priv. Przed tym razem ja oczywisćie pisałam choć nie wprost ze mógłbys napisać. Była gadka ze kiedyś tam było CI źle al to nie rozmowa na forum i ja spytałam gdzie można pogadać inaczej. No właśnie tyle Ci zajeło żeby sie odezwać. Trochę dziwacznie było gledzić tyle na forum. Z resztą, chyba nikt nas nie czytał big_grin CIekawe czy ktoś czytał suspicious przyznać sie. Przelatuje ktoś teraz przez moje litery? szkoda ze sie nie dowiem. Zwracam sie bezposrednio do Ciebie bo i tak wiem ze nikt nie napsizę. Pisząc do Ciebei przestałam sie sprawdzać. Leciało dalej to co ze mnie wyszło. Czy teraz siebie sprawdzę? teraz mi sie nie bedzie chciało. zmeczona jestem. Czasem przeczytam siebie jak już wyśle, czy targicznej głupoty nie wysłąlam. Lub czy jakies zdanie sensu nie zmieniło.
    czyli 2 miesiace Ci zajęly widomosci priv. Czat od niedawna. hehhe właśnie sobie przypomniałam kiedy. 2 dni przed końćem roku. było już po pólnocy. nastepnego dnia miałam iść na spisywanie roznosci wszelakich, na remanent ale dopeiro na 12. No i zaczelismy pisać. Jak zaczęlismy to skończylimsy nad ranem, coś koło 8. Przez Ciebie sie nie wyspałam wtedy ale i tak bardzo dobrze sie czułam. Nawet głupawki dosatałam. Myślałąm. ze bedzie źle, bo nie lubie tego zajęcia a raczej.... ludzi... źle sie czuje... bez emocji.... izloluje sie .... no nie ważne. Nie spałam wiele, myślałam, że sie nawet w ten dzień nie uśmechne a ja sie śmiaąłm sama do siebie. heheh jeżdziłam nawet na hulajnoddze, takiej ogromnej. Wózek reczny widłowy to był. Fajnie ta rozmowa na mnie wpłyneła. Śmiałąm sie momentami jak głupi do sera. Na włąsnie nasze rozmowy mnie zaskoczyły. Nie myślałam, że ktos może pisać ta głupkowato jak ja big_grin kurde.... źle tą japę postawiłam bo banana na twarzy nie zrobiłam ale odzwierciedlała tamten mój stan. Nastepnego dnia na szczescie sie wyspaąłm i poszłam na drugi dzień remanentu. dziwne. spałam z 8 godzina a tamtego dnia nie byłam tak wyspana tak jak wtedy gdy spalam te 2 godziny. Odbiliśmy za to swoje gledy ostatniego dnia w roku. Przegadaliśmy cały rok ^^ od 2013 do 2014 wink Fajna sprawa, bo gledziałam z kimś w sylwesrta i w Nowym roku. też długa gledzilismy. Już nie pamietam ile.
    A dopeiro od tygodnia wziąłes ode mnie nr teloefonu. Nie to Ty swój podałeś tongue_out Oczywiscie musiałam Cie sprowokować móiąc ze nie bede miała dostepu do neta dwa dni. że nie bedziemy mogli pogadac, że szkoda itp suspicious faceci to na prawdę są ciezko kapujący.
    hhaha wtedy przed wyjazdem do kolezanek spałam niecała godzinke> nawet to nie był sen ale oczy przymknełam. Przez Ciebie nie poszłam do Koscioła, zgrzeszyłam przez Ciebei suspicious a w dodatku pociąg regionalny stał sie pospieszny i mi uciekł suspicious Miaąłm pociagiem jechac 3 raz w sowim zyciu, no i ten raz mnie ejszcze czeka. Spoko, okazało sie ze autonbus bedzie z pól godziny. Masz szczescie suspicious
    Dziwne.... jak ktoś mnie moze czytać big_grin myśle ze mnie przeczytasz, ze dojdzies do tego momentu. Ty to potrafisz, jeszcze tongue_out ale mi się powoli nie chce tworzyć słów do przeczytania.

    Miałąm odpisac ale... jeszcze w ogóle nie zaczęłam big_grin No i japa mi urosła. uśmiech sie pojawił, ten prawdziwy wink banan na twarzy zagościł. ale ze mnie ględzaca pierdoła. Ta która nie lubi mówić. Masakra jak to gledzenie na mowe się przełozy.... myślę ze na pewno nie w taki sposób jak tutaj. na pwno nie..... nie ma szans

    Dobra... po krótkim wstępie... odpisuję. choć... czuje ze zaraz limit mi włączą suspicious
    Bo muszę coś wyjaśnic pewne nieporozumienie.

    > > przez szybę nie widzisz... bo.... piwa masz od razu przed samymi oczami :
    > D tongue_out
    > > Ciekawe ile dzisiaj żubrów wypuściłeś.. z butelki wink
    >
    > Hmm. Szybkie sądy wyciągasz, albo sądzisz że już dobrze mnie znasz. Wydaje mi s
    > ię jednak że nie bardzo wiesz co we mnie siedzi, co mnie boli, a wyroki szybko
    > stawiasz. Konkretnie jeśli musisz wiedzieć to żubra żadnego nie uwolniłem

    To miał być żart. Nie miałam na myśli, ze ciagle jakieś szkło stoi przed Toba. Nieprozumienei wynikło równeiż ze słowa kropla * myśłalm że ono oznacza ze coś wypiłeś a tak na prwde mówiło ze powstanie wiecej liter. Wtedy ja Cie żle zrozumiałam.

    kurde... nie wiem o czym pisać.... limitu jeszcze nie ma suspicious
    ok, napiszę ze nie chce mi sie uśmeichać. Pewnie nie dużo jap powstanie w tym poście.... nie chce mis ie uśmeichać bo ejstem zmeczona i jedno piwo wypiłam a po nim coś mi sie smutniej robi, szczególnie ostanio. A tak w oogóle miałam drugiego żubra. wyniosła go na zew. i na zew natury wink połozyłam na glebie by sie schodizł. Za godizne po niego psozłam i schowałam. Bedzie sie chomikował ^^ nie chciało mi sie go zuużyć. Po pierwsze ie lubie pic cąłkowicie sama. STąd też czesto pisałam kiedy piłam to jedno piwo a po drugie byłam zmeczona i mi się nie chciało. Żubra zostawiłam na inną okazję. ok.... chyba do limitu już nie dojdę... hhehhe chyba sobie zaspali i mi zapomnieli go załaćzyć big_grin mogę śpimagać tak palcami aż do rana skoro się zapomnieli. Ciekawe.... ok. to popiszę chwile. Może oni się zczają że ja pisze i w końcu mnie zatrzymają, bo kto inny to zrobi jak nie oni. Znowu pierdziele bez zatrzymanki ale podoba mi się to, bo nigdy tak nie robiałam. zawsze myślalam, potem myślałam co wymysliłąm a nastepnie pisałam. Teraz jest myśl jest pisanie bez wiekszego myslenia. ale moje mysli nie są cąłkowicie bezmyślne, tak bynajmniej myślesuspicious ok..... juz serio bede kończyć i to bez limitu bo mnie rec bolą piszać na laptopie i na lężco. ZNowu musze nóżke za nóżke założyć.... spac.... ale ciekawi mnie czy bedzie ten limit czy też nie....
    ok. poprzyciskam byle co i sprawdze ile lieter mozna jeszcze zmieścić.
    nknvv vkngkv nkgn rhf h4gih r h4nbjrjlkrmknkbr;q'por4hngff f gggvv f jw fw jfw wjfbw;ahdnkf fwjbf f wjwbf okwooueuhfjkfrkref fjb fgyuwehjb f lfwoiyyatfvdcmca,xjxfxhf xv whfuufwpff foifwiwfuhf ;dldjjl ;sdkofjiojff sfhsbfdhjsbhfbhfj ffyugwygygfgyg s fyugywgfgygufklwf f uifwh fywgfygrfyryttdsc csgvjdsvhdvjv v svjfffffffffffffffllllllllllllllllllllllllllllllllllll kkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuurrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrdddddddddddddddddddddddddddddddeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee dddddddddddddddddddddddddaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaallllllllllllllllllllllllllllllllllllllllllleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeejjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj nnnnnnnnnnnnnnnnnnnnniiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiicccccccccccccccccccccccccccccccc ooooooooooooooooooooooonnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnniiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii ssssssssssssssssssssssssssssssssssssssseee
  • hashimotka88 12.01.14, 02:46
    a jednak. Obudzili sie i limit mi włączyli smile

    No to tyle będzie ode mnie

    Kropka .
  • flakns 12.01.14, 10:06
    Ok to odpowiadam, dla jasnosci robie to bo chce, bo humor z rana poprawil mi sie dzieki tej lekturze, a to ze dostalem opierdziel ze jestem cichaczem i se nie odpisuje nie ma z tym nic wspolnego wink
    Od czego milem zaczac, musze zleciec na dol bo nie pamietam, swoja droga ciekawe ile przerw bede muial zrobic w tym tekscie, ile razy ktos mi bedzie przeszkadzal, ile tel zadzwoni. No i najwazniejsze czy mi sie wtedy nic nie pokasuje. O przypomnialo mi sie bez zlatywania. Nie no zapomnialem uncertain zlatuje... ju. Zebym teraz nie zapomnial. Pamietam moj pierwszy wpis, dziaila mnie tam Wasza forma pisania, Twoja szczagulnie, bo niby niesmiali a (juz piaty rza sie poprawiam, za duze mam plce chyba) nawalaa liter i smieja sie bez przerwy. Ale ze to bylo trzy miechy temu... masakra. O przerwa, ale sam ja robie bo za duzo kawy i musze sie przejsc w jedno miejsce tongue_out ju. Jaki ja czerwony na twarzy jestem, musi byc dzisiaj dosc cieplo czy jak, nienaturalna karnacje mam. No czym skonczylem... czy w slowie szczegolnie byka zrobilem? Juz widze za tak, wzrokowiec jestem i ta wersja mi bardziej odpowiada. Widzisz ile zjam przy mnie sie dzieje, jak ciekawie, ruszylem swoje kontakty i prace juz masz big_grin taa jakie ja moge miec kontakty, do sklepowej chyba tylko, bo dzieki mnie masz dostawe od drzwi ze nawet do sklepu chodzic nie musisz. Powaznie teraz, zle sie czulem wtedy pamietam, zrobilem na rowerze wtedy ponad setke km, wyruszylem zaraz po szostej, pamietam jaka wtedy mgla byla. Pamietam ze wtedy konczylem sezon na takie wyprawy rowerowe. Ale jak wrocilem to zmeczony nie bylem. Spieszyle. Sie wtedy bo nakis mecz kadra grala, z anglia chyba, no i zdarzylem na niego. Chyba mi sie nic nie poplatalo. Jeszcze se sprawdze, tak to byl wtorek wink. Bylem wtedy w kiepskim nastroju a Ty nie skapowalas o co chodzilo z zegarmistrzem swiatla... Jak bys skapowala fajnie bh bylo ale sie inne gusta ma suspicious mialem pisac ze wplyw pozytywy mam, ze zmiany wtedy sie u Ciebie tworza, smiejesz sie sama, konca i poczatku roku nie przesypiasz, piwo masz z kim wypic ale oczywiscie wyszlo ze Ty pilas przy mnie jak jasie kawa degustoaalem, a ja musialem sam pic, ok pic nie musialem, ale ja chomikiem nie jestem. Hehe tak tez przeczytalem co tam wczoraj wypisywalas o ptaszkach i psie dojzalym. A co dostaje w zamian ze mam taki wplyw? Ciagly opisprz i pretesje, a to ze chlejus, a to ze za pozno sie odezwie, a to ze nie skojarzy z telefonem. Ile sie musialem zebrac w sobie zeby priva napisac, ile obaw byle ze opieprz dostane... i co? I dostalem opieprz, nie wazne ze o to ze za pozno, dostalem i jak nastepnym razem mam cos zrobic, hmm ciekawe co bede mogl zrobic? O z tel to juz mam pomysl jak zrobic zebys nie wypominala. Wpadl mi rano do glowy, w sumie nie wiem czy to bylo rano czy jeszcze noc, pewnie sa tacy dla ktorych mogl by to byc wieczor big_grin. Nikt mi nie przerywa, pogniewali sie na mnie czy jak, teraz to cywilizowani na sniadanie pojda, a reszta spoeczenstwa bedzie cos klikac. No faktycznie, masz racje, do grzechu Cie naklaniam, wlasciewi nie naklaniam ale przykladam do tego reke ze grzeszysz uncertain. Ciekawe czy jeszcze bsdziesz grzsszyc z moja pomoca suspicious np krasc cos, tylko co kobieta moze krasc? Nic chyba to pewnie wiecej nie zgrzeszysz, chyba wink. Ty, juz mi raz przerwalas taka moja swobodna wypowiedz, fakt wtedy krocej traala, teraz dljzej. Chhba bhm nie chcial zeby ktos ta sciane przeskoczyl, a w sumie co tam, i tak obcy wszyscy, tylko niech sie chociaz przyzna smile. Ok to przerwe robie, bo i tak jakby mi sie mialo skasowac to bym sie mogl zdenerwowac. cdn...

    Kropla*
  • hashimotka88 12.01.14, 11:34
    O witam, witam wink
    Bede posac z pamieci bo posze z telefonu i jak duzo tego powstanie to w dol juz nie zjade ale przyznam.soe ze dwa razy Ciebie przelecialam. Nie ze mnie tak ciekawiles suspicious ale nie moglam Cie zrozumiec tongue_out ok. Przeczytalam.dwa razy by wiecej pamietac, by wiecej odpisac. Zaczne wpierw od tego ze przed chwila nozem sie bawilam big_grin takim wielofunkcyjnym. Ciekawilo mnie ile tych roznosci ma on w sobie. Nie zaciekawil mnke.... Wrecz wkurzyl bo nie potrafie noza zamknac. Tylko mi teraz tak wystaje. suspicious powyciagalam inne elementy i dalo rade schowac a tego najwiekszego noza juz nie. Skomplikowany jakis.... A zwie sie walther i ponoc ten sprzet to nie byle co. Sam mikolaj mu dal. Fajne ma w sobie kombinerki. Dziwacznie sie otwieraly. Troche skomplkkowanke. no cholercia jak spowodowac by ten wystajacy noz sie schowal. Nie zebym byla blondynka. Choc tak Ci z poczatku powiedzialam tongue_out nie no. Na poczatku bylam ruda big_grin potem powiedziala ze jestem blond az dopiero jak powiedziales ze blondynki Ci sie podobaja to przyznalam sie ze jestem brunetka big_grin tongue_out moze jeszcze sie pobawie tym nozem zeby go schowac do srodka. A moze.... On sam sie schowa z czasem big_grin gdy dam mu swiety spokoj.

    Upssss juz nie pamietam co Ty do mnie psales big_grin
    Ok. Lowimy z pamieci... Moze cos tam jeszcze siedzi z Twojego wposu.
    No wlasnie. Nie wiedzialam o co chodzi z tym zegarmistrzem purpurowym. Czyli ze spac Ci sie chcialo ? Ok. Zaraz poetm wpisalam ten zwrot i piosenka kazika mi wyskoczyla. No i pozniej zaczelo sie kultowanie tongue_out ejjjj Ty wtedy zrobiles 100 km na rowerze. Wtedy jak ja sie bylam przebiec zeby w jakikowleik spoosob sie ruszyc. Zeby w ogole wyjsc za furtke. Wtedy z pare dni nihdzie nie wyvhodzilam. Glupi mialam tamten rok.... Strasznie zastyglam... Znieruchomialam. Nie chcialo mj sie z ludziami z bardzo spotykac. Oczywisci inicjatywy zadnej nie bylo z mojej strony. Wrecz nawet cAsem odmowilam..... Strasznym.milczkiem sie stalam. Glownke w domu przesiadywalam a w domu to ja najmniej mowie bo mi sie po prostu nie chce... W tamtym roku to juz szczegolnie niechcenie mnie dopadlo. Czasem jak ktos chcial ze mna pogadac to tylko o jenym o pracy. Ze kiepsko szukam. Ze nic nie znajde i ze w ogole jestem..... Taka siaka i owaka.
    No wlasnke moj rozruch na dalsza odleglosc - znalezienie pracy bylo dla mnie czyms wielkim. Troche mnie podbudowala. Szybko mi pomogles. Kilka dni i od razu telefon. Po telefonie dzien po od razu rozmowa a za 3 dni pracy. Czyli dokladnie tydzien po jak sie pkerwszy raz do mnie odezwales to ja poszlam pierwszego dnia do pracy. Tylko tydzien Ci to zajelo a czlowiek tyle czekal. A sklep to mi przyjezdza pod nos ale tylko z pkeczywa i ja tam nie kupuje. Do zwyklego sklepu tez rzadko chodze. Chyba ze mam po drodze. Kiedys mowili ze ske do skleph boje chodzic suspicious
    czyli Ty rowerem sporo jezdzisz? Czemu ja o tym.nic jie wiem suspicious jakos zaczelismy gledzic od dupy strony. Nawet nie znam Twoich zainteresowan. Nawet nie wiem czy lubisz sport. A lubisz? big_grin tak sie teraz zastanwiam o czym.my tyle godzin.przegadalismy.... Wychodzi ze o niczym uncertain

    Hehej zdziwlo Cie ze tacy ludzie pisza na niesmialych? No ja sie dowkedzialam ze nie jestem niesmiala ze tylko mi sie tak wydaje. Dowiedzialam.sie tego jak bylam bardziej niesmiala niz teraz smiala jesyem.big_grin a dowiedzialam sie od Roberta. Wtedy z poczatku jeszcze tak nie gledzilam jak teraz. To wszystko stopniowo sie we mnie tlilo.
    W wirtualu nie mam zadnego problemu ze swoja smialosci. Sie osmielilam az za bardzo chyba suspicious w realu roznie to bywa. Zalezy od warunkow.
    Ale.Ty..... Przeciez tez smialo piszesz... Nawet mysle ze w podobnym stylu jak ja. Tak samo pierdzielisz od rzeczy big_grin z poczatku tak nie pisales jak byles na forum. Ale... Z jakim przystajesz takim sie stajesz. Ja tez z poczatku tak od rzeczy nie psalam z Toba ale jak zobaczylam ze sie odwzajemniasz to i ja poszlam dalej. Przestalam siebie sprawdzac. W ogole nie zwracalam.uwagi na to co pisze. Co ze mnie wyplywalo to szlo dalej. Fajny stan gdy sie odkreci kran i sila grawitacji powoduje wyplyw..... Mysli wink
    Heheh spodobal.mi sie jeden zwrot wspomniales o psie dojzalym. Sobie mysle ze o psie dojzales wink a potem jak drugi raz przeczytalam to ponyslam ze tam pewnie jest dojrzaly pies. Sama nie wiem czy tak poprawnie sie pisze. Ale slowko zmienilo.znaczenie.
    Ok.... Nie odpisalam.na wszystk.....
    Siadam.do liczb ale wpierw nozem sie pobawie.suspicious

    Moja pierwsza.....

    Kropla *

    (aaa jeszcze cos. To Ty sam sie chlejusem nazwales tongue_out nigdy yak nie myslalam ani nie naposalam. Troche wyszlo jie porozumieni i zaluje tego.
    bo teraz w glowie Ci to bedzie siedzialo.. Ja w zartach napisalam.ze szkla nie masz za szklem.ty zle odebrales suspicious a pozniej Ty uzywajac slowa kropli wprowadziles mnie w blad. Bo nie wiedzialam ze to moze oznaczac wyplyw kolejnych mmysli. Ze to nie koniec. Ze jeszcze jake myslii sie poleja. Wtedy ja zle zrozumialam. I myslalam.ze za kazdym razem cos piles suspicious powiem tak. Jestes strasznie pamietliwy tongue_out
    Pewnie tyle w tym nawiasie mialam zawrzec....
    Aaa i jeszcze jedno. Bo tak sobie przypomnialam o hlupawkach wynikajacych z pisania. Najwieksza jaka pamietam to mialam po pierwszym razie big_grin gdy pisalismy wtedy na czacie do rana. Takie glupkowate pisanie a potrafi czlowieka pozytywnie naladaowC. I dzieki Ci z ta nocke. Bo nastepnego dnia nie powinnam.sie w ogole usmechac a ja bylam w fajnej fazie. Pozytywnie naladowana. Mimo ze przez Ciebis 2 godziny spalam i powinna byc skupiona przy spisywaniu. Mniej sie przejmowalam i glupkowato soe do sibie smialam smile
    Tyle.....)
  • krzysztof.golab1 12.01.14, 18:56
    jestem podczytywaczem.pisze tylko dla tego że zastanawiałaś się czy ktoś czyta wasze literki.tak czytałem ale tylko dla tego że wysłali mi info że jest komentarz do mojej wypowiedzi z przed południa.tyle tylko że nie ma jej w zestawie.wkurzyło mnie to że nawet nie można pójść do klopa przerywając pisanie,bo zaraz cię wylogują i karzą od nowa.pisaliście coś o grzechu...grzechem jest wprowadzona religia do szkół.to zwykłe pranie mózgów.powinno się wprowadzć religioznastwo,ta wiedza nikomu nie zaszkodzi.coraz częściej naszymi sąsiadami są innowiercy.z niewiedzy wynika nietolerancja,faszyzm.sam mam osobliwe podeiście do wiary bo wierzy w siłe która sprawia że staram się być lepszy.nie nazywam go po imieniu bo to tylko drażni debili.debili którzy właśnie nie posiadają podstawowej wiedzy.świat jest coraz mniejszy,a ludzie coraz dalej od siebie.
  • hashimotka88 11.01.14, 23:45
    hmmmm każde piwo jakie piłam sama, bez obecności przy sobie żywych osób umieszczałam w tym wątku. Wiele tego w tym czasie nie było. Tzn od dwóch miesiacy, choć wyjątkowo wiele w porównnaiu do innnych lat. Zdarzyło mi się przecież tygodniwo wypić aż jedno piwo ale to dlatego że wiedziałam kiedy mamy weekend. Ostatnio nie pamietam kiedy piwo piłam w samotnosci. Pewnie jest w tym wątku. Przed światami z tydzien bądz dwa to mialo miejsce. Pamietam ze był to ciemny żubr.
    Dzisiaj już jedno wypiłam z godzinę temu ale jak piłam to był ktoś obok. hehhe przy Młodej piłam. Teraz poszlam na zewnątrz...\żubra na ziemi postawiłam. WYjątkowo dzisiaj 2 sobie kupiłam. Raz tylko pamietam jak w samotnsci dwa piwa wypiłam. Nie wiem czy go wypije. Na razie się chłodzi bo bardzo nie lubie ciepłego. Echhh takie picie jest strasznie jałowe. Gdy nie ma z kim. Gdy nie ma z kim dzielic się przyjemnościami. Wszelakimi. Gdy nie ma z kim się cieszyć. Echhh jescze zacznę myśleć że mi źle suspicious dobrze nie jest ale źle tez nie. Jest obojetnie... jestem zaiweszona... jak pustułka bywa zawieszona w powietrzu,

    Ciekawe czy ktoś jeszcze jest czy ktoś nie śpi? Jak i ja nie śpie... jeszcze....

    Oooo jak byłam na zewnątrz by żubra postawić na glebie to wyszłam nieco dalej, na ogród. Zamknęłam oczy i była przeraźliwa cisza ale ja ciszę lubie. Nagla zaczęło wiać. Zimne powietrze to było. Na zewnatrz nawet gwiazd ani ksiezyca nie widać. Nie chciało mi się tam stać.
  • krzysztof.golab1 12.01.14, 11:32
    jestem zwykłym podczytywaczem.ale nie macie się czego wstydzić.jestem tu od niedawna i nie zakumałem że wtrącam się w prywatną rozmowę.zaciekawił mnie wątek i postanowiłem się podłączyć.zawsze to lepiej poklikać w klawisze niż zanudzać psa tępymi wywodami zapitego umysłu.Ty możesz po prostu nie czytać, zignorować.szkoda że wczoraj nie odpaliłem kompa,usiadłem na powietrzu wychyliłem bro.podoba mi się ta błoga cisz i lotność umysłu.czasami jednak potrzeba i mi oderwania od samego siebie.picie w samotności potęguje cisze,lub powoduje głuchotę ?to tak jak otworzyć oczy w ciemności.
  • hashimotka88 12.01.14, 11:54
    Oj nie. Wrecz przeciwnie. Bardzo milo ze sie odzwales. Mnie wrecz ttoche przeszkadza ze sami tak dialog prowadzimy. Juz od dawna suspicious skoro sami gledzimy to juz chwile temu mozna bylo przejsc na prywate ale Flakens mial jakies obawy i dopoero po 2 miesiacach sie odwazyl napsac priva suspicious nie rozumialam.ich i nadal nie zrozumie..... ja specjalnke nie pisalam tylko czekalam. Ale jednak takie pisanie. Obszeeeeeeeerne moze dziwacznie wygladac. W dodatku jest ono nieco dziwaczne. Takie odjechane co nieco. Czasem sie zastanawiam.jaka jest ludzi reakcja jak nas czytali. Moze byli tacy. Kto ich tam wie. Moze sie smiali.... A moze nasmiewali.... Z dwoch swirow big_grin czasem.czlowikowi odbijalo. Ale chce zaznaczyc ze to bylo bez zadnych uzywem. Samymi literami czlowiek sie jaral smileWmowilam sobie ze tylko on mnie czyta i nie musze sie wstydzic wink
    Ja bardzo lubie jak sie ktos odzywa wiec dobrze ze sie wtraciles. smile
    Lubisz sie trunkowac by poglebic cisze? U mnie trunkow wiele nie ma. Czasem mi si zdarzylo w samotnosci wypic jedno piwo n tydzien ale po to zeby mi sie umililo, zeby swietowac weekend. A raczej dni w ktorych bylam.zajeta. Choc ostatnio dziwna jest moja reakcja na procenty. Bardziej smutnieje.... Jakbym docieralo do mnie z jednak czegos mi brakuje..... Wychodzi ze na trzezwo troche sie oklamuje suspicious

    tak wiec milo podczytywaczy ze sie odezwales. Libie to smile takie odbicie pileczki.
  • flakns 12.01.14, 14:13
    Ale to nie zadna prywatna rozmowa, publicznie publikowana do publicznego opublikowywania i sie kazdy moze publicznie sie publikowac wink.
    Taka mala rada, nie dawaj do zrozumienia Haszi, ze wypiles wiecej niz dwa, to jest max, to i tak dwa razy wecej niz jej tygodniowa dawka. Jak sie tylko domysli, wyczuje po kablach zapach chmielu od razu bedzie Cie wysylac do AA. Musisz byc ostrozny, bo niby w tym watku zacheca ludzi do picia, a pozniej wykorzystuje to przeciwko tobie.
    Tak, pamietliwy jestem, nie dobrze mi z tym ale musze jakos z tym funkcjonowac uncertain

    PS. 3/4 tego tekstu nalezy traktowac z przymrozeniem oka.
  • hashimotka88 12.01.14, 14:36
    I go tak nie potraktowalam suspicious hmmmm foch suspicious myslalam ze odpuscisz ze zobaczysz ze to bylo nieporozumienie. Ze z mojej strony to byl zart ta szyba . a Ty go powaznie odebrales. Ze kropla byla nieporozumieniem. Ja nic nie mam do pijacych alko. Z reszta ktos myslal ze ja sama duzo pije big_grin echhh twraz Cie rozumie Flakens.... Jak moze wyjsc nieporozuminie gdy drugiej osoby nie znamy gdy widzimy tylko litery. musialabym przy Tobie byc by widziec jaki jestes a teraz to guzik.moge powiedziec. Wiedz ze ja tak nie myslalam. Dla mnie to nawet mozna sie upijac wink ale ja to napisalam big_grin mialam na mysli ze mi to nie przeszkadza. Jakbym miala byc z osoba ciagle pijaca. Codziennie doprawadzajaca sie do nietrzezwego stanu to wtedy by mi to przeszkadzalo. A tak.... Mozna pic i upijac sie do woli ^^ czlowiek sam.siebie kontroluje. Przynajmniej powinien. Bedzie to nade mna juz wisialo to nieporozumienie i to ze Cie uwazam za kogos za kogo Ty sie nie uwazasz ani ja Cibie za taka osobe nie uwazam ale Ty i tak uwazasz jak uwazasz big_grin wiem ze mnie rozumiesz big_grin
    Az sobie kiedys przelece nasze wiadomosci czy serio dalam Ci do zrozumienia ze uwazasz jak uwazasz ale ja serio tak nie uwazalam.
    Jakbys duzo pil to bym Ci nie pozwolila tongue_out chyba zebys dzielil bys sie tymi przyjemnosciami.
  • flakns 12.01.14, 16:27
    To ostatnie zdanie mialo sie tyczyc takze w Twoja strone. Odbieram to nieporozumienie, a raczej to, ze uwazasz mnie za kogos kogo ja sie nie uwazam, i nawet jak piszesz ze mnie za takiefo nie uwazasz to ja i tak juz przezyczailem sie do tego ze jednak uwazasz mnie za tego kogo uwazac mnie nie uwazasz wink jakos stracilem teraz wene glupawkowa, taki nijaki sie zrobilem. Dobrze ze kierownik nie uwaza mnie za tego co Ty mnie nie uwazasz choc ja mysle ze mogla bys uwa... za duzo tefo uwazania chyba i sie nijaki zrobilem. Fakt jednak ze tamtego dnia mialem fatalne samopoczucie, ktos je jednak podreperowal, pogadalem sobie i az postanowilem sobie popisac. A ze nie moglem znalec jakiegos ciekawego tematu na czase to siegnalem do historii z Toba. I nawet fajnie mi sie popisywalo tak samemu, czasami tak lubie, mialem jakos dobry nastroj, do poki jk przeczytalem wlasnie o uwalnianiu zwierzakow, i se pomyslalem o tym ze mnie uwazasz ze tego co niby nie uwazasz. Popsolo mi sie wtedy moje uwazanie i sie nie potrzebnie wyzalilem. Ale napislem ze pieprzylem za duzo. Ok nie ma co tego rozgrzebywac bo to juz nie robi sie pamietliwe tylko zalosne. Ale i tak bede to uwazanie pamietal, taki juz jestem, za duzo mysliwym jestem uncertain

    Ok jak bede sie staczal nastepną razą to sie podziele, poleje na dwoje wink, o pojawil sie taki malutki tyci tyci usmieszek ale juz polazl. Czlowiek nie wielblad, napic sie musi, to polewaj smile, ten nie ma przelozenia w realu.
  • krzysztof.golab1 12.01.14, 19:06
    weszedłem na debila.bo teraz ukazały się wszystkie moje wpisy.nie wiem jak się tu poruszać
  • krzysztof.golab1 17.01.14, 23:05
    witam was moi drodzy.najważniejsze to znać swoją wartość.nie chodzi mi oto żeby się wywyższać,traktować innych z góry czy poniżać.człowiek powinien traktować innego jak siebie samego a przynajmniej pozwolić mu żyć.jeszcze nikomu nie udało się mnie obrazić bo po prostu nie byli w stanie.spływa po mnie jak po kaczce.nie zawracam sobie gitary,a niech sobie gadają jeśli dzięki temu lepiej się czują to na zdrowie.a to dzięki poczuciu własnej wartości i czystemu sumieniu.nie ukrywam że lubię alko,ale wiem jak się kończy nadmierne picie,niestety granica jest płynna.mam ojca który jest alkoholikiem nie pijącym od ponad 10 lat.dzięki atrakcjom jakich mi dostarczył swoim piciem dorosłem szybciej i przestałem zwracać uwage na ludzkie gadanie.zalecam również śmianie się z samego siebie,to najlepsza broń gdy nas atakuje,pociągnięcie tematu o krok dalej zamyka usta przeciwnikowi traci wątek.nikogo nie namawiam ale ja otwieram złocisty zabomblony napój.pozdro
  • flakns 18.01.14, 11:37
    > witam was moi drodzy.najważniejsze to znać swoją wartość.nie chodzi mi oto żeby
    > się wywyższać,traktować innych z góry czy poniżać.człowiek powinien traktować
    > innego jak siebie samego a przynajmniej pozwolić mu żyć

    Ładnie powiedziane smile, jednak chyba ciężko samemu poznać swoją wartość, poznajemy ją chyba najczęściej dzięki innym, poprzez odnoszenie siebie do innych osób, dzięki miłym lub złym słową ludzi, którzy w szerokim mniemaniu posiadają dość dużą wartość. Tak mi się wydaje, z pewnością jednak nikt nie powinien sam siebie spychać na margines, każdy ma swoje problemy, często tak silne, z którymi krytykant pewnie by se nie poradził.

    jeszcze nikomu nie udał
    > o się mnie obrazić bo po prostu nie byli w stanie.spływa po mnie jak po kaczce.

    Musisz mieć silną psychikę, która to wszystko odrzuca. Ja tak nie potrafię, nie mówię, że nie potrafię się bronić przed niemiłymi słowami, ale krytyka często powoduję, że tracę swoją wartość. Ty masz widzę dla takich sytuacji świetne podejście, olewcze, dzięki czemu nie przejmujesz się później takimi sytuacjami. Myśli Cię nie dręczą, nie dobijają, nie sprawiają, że masz w sobie taki dziwny ból którego bardzo często się pozbyć. Ale z tego co piszesz życie dużo musiało Cie nauczyć, być może sporo już przeszedłeś dzięki czemu jesteś teraz na to wszystko co niemiłe odporniejszy. Ja nie koniecznie, mnie tu "ktoś" tongue_out już nawyzywał od chlejusów co umiaru nie znają i muszę się z tym garbem męczyć, nie mogę tego zapomnieć.
    Kto nie lubi czasem pobudzić krążenie, nawet abstynenci tutaj pija raz w tygodniu. Szczególnie jak człowiek ma za sobą kolejny ciężki tydzień, to mając taką możliwość chciałby czasem odreagować, odchamić się. Takie dwa czy trzy piwka mogą sprawić, że popatrzy się na siebie nieco łaskawszym okiem. Szczególnie jak dobija kogoś samotność, brak kontaktu słownego z innymi.

    zalecam również śmianie się z samego siebie

    A to potrafię, nawet czasami przecholowuję smile. W ogóle zauważyłem ostatnio, że w naturze świetnie potrafię się kamuflować, być może dlatego, że niewiele potrzeba by poprawić mi samopoczucie. Często zwykła rozmowa już mnie zadowala, sprawia że jestem dość wesoły, a że dystans do siebie mam spory to i z siebie samego się śmieje. Chyba niewielu, jeśli ktokolwiek w ogóle zna jak się czuję naprawdę, że spalam się każdego dnia kiedy mam czas na chwilę rozterki. Często ktoś Cię atakuje, że musisz bronić się śmiechem?? Bo u mnie to zauważyłem że się sporo poprawiło, chyba dostałem ostatnio jakąś dawkę wartościowości w mniemaniu innych, jakoś rzadziej spotykam się z krytyką, taką poważną, albo robią to perfidnie za moimi plecami.

    nikogo nie namawiam ale ja otwieram złocisty zabomblony na
    > pój.pozdro

    Nie mam pojęcia o czym piszesz big_grin.
  • hashimotka88 18.01.14, 21:30
    > tko co niemiłe odporniejszy. Ja nie koniecznie, mnie tu "ktoś" tongue_out już nawyzywał
    > od chlejusów co umiaru nie znają i muszę się z tym garbem męczyć, nie mogę teg
    > o zapomnieć.

    Domyslasz sie ze zwrocilam na to uwage suspicious dobrze wiesz jak bylo. A sam sobie cos wmawiasz. Juz tlumaczylam. Po pierwszy Ty tak sie nazwales. Wyszlo nieporozunienie ale ja tak nie myslalam jak Ty myslisz. Wiesz co jsobie teraz pomyslam. Nie dziwie sie ze tyle myslisz. skoro sam to myslenie powpdujesz. Lubisz sie podpalac ogniem^^ lubisz sie zameczac myslami.
    Szkoda .... Byc troche meczace....

    > Musisz mieć silną psychikę, która to wszystko odrzuca. Ja tak nie potrafię, nie
    > mówię, że nie potrafię się bronić przed niemiłymi słowami, ale krytyka często 
    > powoduję, że tracę swoją wartość. Ty masz widzę dla takich sytuacji świetne pod
    > ejście, olewcze, dzięki czemu nie przejmujesz się później takimi sytuacjami. My
    > śli Cię nie dręczą, nie dobijają, nie sprawiają, że masz w sobie taki dziwny bó
    > l którego bardzo często się pozbyć. Ale z tego co piszesz życie dużo musiało Ci

    ja mam inaczej niz Ty..... Slowo nie sprawia mi az tak wieliej przykrosci. Zle slowo dodam bo przywyklam do niego. Ale wiem ze to byl moj blad. Powinna wystepowac u mnie obrona. Bo jak jej brak to jest wiekszy atak. Takke kopanie lezacego a lezacy juz pozniej sily nie ma by sprobowac sie bronic. Nawwt nie wie kiedy atak jest dla niego za silny. Czlowiek zaczyna sie izolowac. Stawia sobie mur. Po to byc moze by nie czuc bolu.... Nie wiem jak to dziala. Ale czlowiek nieraz potrafi sie odizolowac. Woli sie zamknac w sobie. Woli nie wchodzic w konwersacje. Wczoraj dac samochodem uslyszalam piosbke. "dlaczego nie mowimy o tym co nas boli .... Otwarcie.... Budowa sciany marna sztuka. Wrazliwy dotyk czule slowo.... Wystarcza.... Czasem tylko tego pragne. Tego szukam" kiedys ta pkosenka dziwnie na mnie zadzialala. Nadal dziala.

    Co do chlejusow. Ja mam zamiar dzisi sie nim stac. Mam jedno piwo. To co w tamtym rygodniu zxhomikowalam. Co kupilam jak wracalam.z cmentarza. Co do policjanta.... Koniec akcji. Zlodiejaszkow zlapali. No i pan polickant juz sie ze mna pewnie nke skontaktuje uncertain
    No wlasnie. Ktos chetny? Nigdy sama nie pije. Mysle ze znajdzi soe ktos do pogadania. Ktos kto nocke w pracy spedzi. Ale jak to. Byc w pracy kawalwk wieczoru. Cala nocke a nawet kawalwk dnia uncertain ciezka sprawa.
    Ostatniego zdania nie powinno byc ale kursor mi zwial.

    Kurde. Dziwnie sie czuje.... Mam nadzieje ze chorobsko mnie nie wezmie. A czasem probuje... Juz sie dobiera... Na szczescie zawraca.
    To tak. Ide piwo zaniesc do zamrazalki. Wezme antybiotyk. Znacy sie kanapke z czosnkiem wink wysprzatam pokoj a potem za zubra zchomikowanego sie wezme.
    A wlasnie Flakens. Wiem ze dzisiaj nie dasz rady. W pracy nie wypada ale kiedys wypijemy. Na zode. Oboje sie chlejusami staniemy big_grin nawet przyszlo.mi do glowy ze moge sprobiwac z dwona piwami wink a tak w ogole.... Nie uzylam nihdy takiego okreslenia. Nawet gobchyba nie znalam tongue_out


    Szkoda.... Troche to musi byc meczace.
  • krzysztof.golab1 19.01.14, 02:57
    Staszek Sojka zawarł całą istotę komunikacji między ludźmi w trzech wersach.niedawno miałem drobny dylemat.powiedzieć to co na pewno sprawi przyjemność,niestety nie było zgodne z moim myśleniem takim małym kłamstewkiem.kłamstwo jest ogłupiające a szczerość nieprzyjemna.zwlekałem trochę,emocje opadły i udało się szczerze.teraz się śmiejemy z tego.czas leczy rany czy morze emocje się utleniły.została jedynie refleksja.emocje co zły doradca.dziś mam tzn.miałem pierwszą wolną sobote od niepamiętnych czasów.mam pewien skuteczny sposób na choróbsko i nie jest to zbąblowany złoty trun.seta koncentratu i do wyra.polaku lecz się sam
  • krzysztof.golab1 22.01.14, 21:32
    ja mam inaczej niz Ty..... Slowo nie sprawia mi az tak wieliej przykrosci. Zle
    > slowo dodam bo przywyklam do niego. Ale wiem ze to byl moj blad. Powinna wystep
    > owac u mnie obrona. Bo jak jej brak to jest wiekszy atak. ZŁE SŁOWO DODAM BO PRZYWYKŁAM DO NIEGO.cała reszta twojej wypowiedzi wyjaśnia sens,ale trzeba czytać między wierszami aby wyciągnąć właściwy wniosek.flanks ma nieco zaniżoną samo ocenę i każde takie zdarzenie w tekście,który czyta odbiera jako atak.
  • krzysztof.golab1 19.01.14, 02:15
    cześć.Z całym szacunkiem,ale porównywanie się z do kogoś,łykanie komplementów jak młody pelikan i branie nadto do siebie mało konstruktywnej krytyki jest niemiarodajne przy szacowaniu własnej wartości.weź kartkę i długopis.zapisz zalety i wady.dobre izłe cechy charakteru.posiadane umiejętności .złe i dobre nawyki i przyzwyczajenia.zapisz to cenisz w ludziach a co cię drażni.nie chodzi tu stosunek wad do zalet-nie jest to księga dochodów i odchodów...mniejsza o to.robisz to dla siebie.oszukiwanie siebie jest grzechem?hmm musisz wziąć poprawke na człowieka.polecam zasadę ograniczonego zaufania.dobre słowo może okazać się haczykiem.A krytyka cenną uwagą.szczerość to subiektywna prawda wyrażona zgodnie z sumieniem obserwatora.bywa że trafia bezbłędnie odkrywając nagą prawdę.dowiadujesz się o sobie, czy potrafię wyciągać wnioski.czy może zamiatasz to pod dywan,mówiąc że to bzdura.w końcu podłość ludzka nie zna granic.są tacy ludzie którzy kosztem innych pompują swoje wątłe ego.nie staraj się porównywać do kogoś,masz na pewno jakiś autorytet,wzorzec godny naśladowania.nie jest tak że się niczym nie przejmuje.jestem tylko człowiekiem,popełniam błędy i staram się jak tylko można naprawiać.nie użalam się nad sobą.to zwykła ucieczka.problemy są po to aby je rozwiązywać.nie czytałem waszej całej gatki i nie zamierzam się mieszać, ale haszi(przepraszam jeśli coś przekręciłem w skrucie)ale dziewczyna pisze racjonalnie.nie znam wątku chlejenia.
  • flakns 24.01.14, 00:17
    Wow, łoł, skąd takie mocne słowa? Czy ja aż tak o sobie pisałem, może mogłem dać tak do zrozumienia. Chyba coś napisałem nie do konca przewidując interpretację tongue_out.

    Z całym szacunkiem,ale porównywanie się z do kogoś,łykanie komplementów j
    > ak młody pelikan i branie nadto do siebie mało konstruktywnej krytyki jest niem
    > iarodajne przy szacowaniu własnej wartości

    Do kogo ja się porównuje, komplementy łykam, no krytykę może czasami biorę do siebie uncertain, czasami. Na pewno się nie staram na kimś wzorować, porównywać do jakiś tam osób, które może w ogólnym mniemaniu osób trzecich maja większą wartościowość. Na pewno nie łykam komplementów, o nie, raczej je bagatelizuje, raczej nie zwracam na nie uwagi. Zresztą nie słyszę ich zbyt często, widać wszystko od tak dawna robię doskonale, że towarzystwo już do tego przywykło smile. Na komplementy zwracam uwagę jeżeli są faktycznie od osób które darzę wielkim szacunkiem i które nie mówią ich zbyt często. Szczególna taką osoba jest tata (nie lubię określenia "ojciec", staram sie tak nie nazywać taty i nie chciałbym kiedyś być tak nazywany, już wolałbym po imieniu), komplementy z jego strony wywołują u mnie dużą radość, cieszę się kiedy czasem potrafię go czymś zaskoczyć smile.
    To że dużo myślę nie odnosi sie do brania krytyki do siebie, fakt krytykę zapamietuję, nie bagatelizuje jej, ale nie nią sie zadręczam. Może coś źle sformułowałem, myślę bardzo dużo nad błahostkami, mam problem z czymś to dużo sie zastanawiam co jest jego przyczyną, nie podejmuje pochopnych decyzji. Kiedys pół nocy myślałem nad wymianą mebli w salonie, 3 razy wstawałem i miarką mierzyłem wymiary, jak coś mi siedzi w głowie to nie zasnę. Ostatnio robiłem remont pojazdu właśnie tacie i okazało sie że coś źle podłączyłem, przewód się sfajczył uncertain, długo myślę nad tym co źle zrobiłem, przejrzałem kilka schematów i już chyba znam przyczynę usterki. Ale powiem Ci że czasem to lubię, ale czasem mnie różne myśli dobijają, nie chciałbym ich ale nie potrafie ich sie pozbyć, czasami się w coś niepotrzebnie za bardzo angażuję.

    flanks ma nieco zaniżoną samo ocenę i ka
    > żde takie zdarzenie w tekście,który czyta odbiera jako atak

    Eee, skąd takie radykalne wnioski??

    Jego matka mieszka w Teksasie
    on odwiedza ją gdy ona tego chce
    ja zazdroszczę jej bo też tak bym chciał
    piszę więc, krótki list tych parę słów
    Jerzy przyjedź proszę cię na rodeo zabierz mnie
    na rodeo zabierz mnie
    Jerzy przyjedź proszę cię na rodeo zabierz mnie
    na rodeo zabierz mnie

    Hehe aż se czasem pośpiewam big_grin
    Być może mam nieco zaniżoną samoocenę, ale coraz lepiej z każdą chwilą poznaje swoją wartość, podnoszę swoją samoocenę. Wady mam jak każdy ale widzę że dobrze myślę nad niektórymi sprawami i nie daje się zwieść na niewłaściwą drogę. Ostatnio nawet nadspodziewanie dużo znajomych się pojawia, nadspodziewanie bo 2 ich jest big_grin, nie no może ciut więcyk. Ale nie to ma wpływ na moją samoocenę, wiem czego chcę...

    Jednej rzeczy nie mógł kupić za żadne pieniądze
    Takiej, którą chciał najbardziej w swoim życiu móc mieć

    ... być szczęśliwym smile. Nie czuje się atakowany, ale są rzeczy które czasami potrafią siedzieć we mnie dość długo. Ale nie odbieram tego jako atak, po prostu mnie boli, czasami ktos nieświadomie może spowodowywać ból innej osoby. Albo niektórzy to robiąc powodują polepszenie swego samopoczucia. Ale wyciągnołeś chyba zbyt pochopne wnioski co do mojej strony mentalnej. Nie jest aż tak źle big_grin.

    Czy słyszysz, czy słyszysz
    Co tu dzieje się od lat
    Jaki wokół siebie szum wytwarza ten fatalny świat
    Co za fatalny świat
    Podzielony granicami
    Z ludźmi, których kochasz
    Rozmawiasz tylko listami
    Czujesz ich jedynie przy pomocy pocztowego kleju
    Tylko dlatego, że mieszkają w innym kraju
    Na tym świecie każdy jest zachłanny i pazerny
    Na tym świecie każdy chce pieniądze i koncerny
    Kilku frajerów rządzi świata tego polityką
    Najpotężniejsi z nich myślą o władzy nad galaktyką
    Co za fatalny świat
    Przemówienia z dnia siódmego
    Co za okropny świat
    Roku bieżącego.
  • krzysztof.golab1 25.01.14, 01:26
    zaje fajnie że nie jesteś zdesperowany.myślałem że jesteś.niestety świata nie zmienimy ale możemy być jeszcze lepsi.ja myślę o świecie jak o gigantycznej szachownicy,wszędzie można coś ugrać.kiedyś stary dziadek powiedział mi:masz łeb i chuj to kombinuj.kombinuje jak żyć,być.a wszystko sprowadza się do kompa.nie utracił nikt tyle co ja.godziny,dni całe psu w dupę.na szczęście wyciągnąłem wnioski. teraz nie dam się tak łatwo pokonać.to doświadczenie mnie wzmocniło.potrafię zerknąć na to co robię z boku.dzięki stratom mogłem więcej próbować bez obawy że to stracę.jestem nałogowym nagrywaczem muzyki.postaraj się wyobrazić sobie,że to nad czym kwitłeś kilka pięknych godzin,a w sumie kilka dni.już tego niema.pomysły zostały,może lepiej mi się uda je połączyć.będzie lepiej.nie mam nadziei.jestem pełen wiary,mam siłę.poza tym cały czas czerpię od innych bardziej z orientowanych w temcie:kto pyta nie błądzi.koniec języka za przewodnika.i w ten sposób wiem jaki komp,i jak go z konfigurować. znikne jak go złoże,kocham bawić się graniem i nagrywaniem muzyki.mam post od zadłógaaa.jade na demowych wersjach programów które znam.poznaje je lepiej eksperymentując,bez obawy utraty plików.bo i tak ich nie zapisze.to jak bzykanie w prezerwatywie.pozdro
  • flakns 25.01.14, 22:26


    Taka jest moja koncepcja
    Tak ja to widzę
    Oni - wadliwi myśliwi
    Ja jestem prawdziwy myśliwy

    Nie zdesperowany nie jestem... choć chyba mogę stwarzać takie pozory smile. Nie mam czasu sie desperowac tongue_out. Wykombinowałeś cos?? Jeśli tak to podziel się to i ja może skorzystam na Twoich kombinacjach. Wszystko sprowadza się w Twoim aktualnym życiu do kompa?? Ja kiedys przed kompem dużo spędzałem, kiedy jeszcze nie byłem taki samotny, kiedy się nie poczułem bezwartościowcem, chociaż wartość swą posiadam, tak myślę. Także aktualnie staram się uciekać od kompa, oczywiście głównie tu chyba znajdę jakąś koleżeńskość, bo w realu nie umiem nawiązywać nowych kontaktów, ale czy mi to strasznie potrzebne?? Na pewno bliskość by się przydała, by nie dołował się człowiek, nie zagłębiał tak w siebie, nie myślał nad pierdołami.
    Nie wiem co, kogo utraciłeś ale nie pisz że nikt więcej nie stracił bo wszystkich nie znasz, ja sporo straciłem, kolego ostatnio stracił brata w młodym wieku, przyjaciółka straciła rodziców jak była mała, ludzie cierpią po takich stratach, wtedy pojawiają się różne mysli.



    Wczoraj umarł mój wróg
    Jedyny mój przyjaciel
    Umarł mój wróg

    jestem nałogowym nagrywaczem muzyki.postaraj się wyobrazić sobi
    > e,że to nad czym kwitłeś kilka pięknych godzin,a w sumie kilka dni.już tego nie
    > ma

    Nie moja bajka że tak bez urazy powiem, ale na pewno to super że masz czym czas zająć, czym myśli uśmiercać. Nie nagrywam muzyki, Ty pewnie to jakieś różne klipy nowoczesne, znaczy takie kawałki... no rodzaj mi wypadł z głowy uncertain Ja ogólnie lubię słuchać i robię to w każdej wolnej chwili, Kazik a reczej jego teksty to mój nalepszy przyjaciel, dużo mu zawdzięczam,. był ze mną w moich trudnych chwilach, kiedy nie było nikogo, kiedy wszyscy się odwrócili, kiedy najchętniej do dziury by Cię wrzucili i przyklepali sad. Kazika słowa często z doła mnie wyciągały, często w fajny stan takiego spokojnego lotu wprawiały, mam taka fajną listę spokojną którą uwielbiem słuchać, tak się wyciszyć przy niej. Zauważyłem że mało kto tutaj kult słucha, ale z gustami się nie dyskutuje, ja Kazika uwielbiem za to że był i jest ze mną i się tyłem nie odwraca kiedy człowiekowi źle, kiedy potrzebuje kontaktu, kiedy się musi czegoś z siebie pozbyć. On, piszę oczywiście tylko o muzyce, której wiele zawdzięczam, o tym że jego teksty mają w sobie siłe, mają przesłanie, nie są fajne i tyle, mają coś w sobie, często są ttworzone na podstawie prawdziwych wydarzeń, emocji a nie tylko dla komercji. Może przesadzam, ale ta muzyka, Kazik jest ze mną zawsze kiedy go potrzebuję w przeciwności do ludzi.
    Nie chcę jednak twierdzić, że nic innego nie toleruję, lubię różne fajne piosenki. Kiedyś spędziłem z osobą całą noc, przed kompem oczywiście, przez długie chwile nie pisalismy za dużo, wysyłaliśmy se muzyke do siebie, słuchaliśmy jej i sie śmialiśmy do łez, żal sie przyznać ale w pewnym momencie bardzo dużo było disco polo, czego ogólnie nie lubie. Ale fajnie nawet wtedy było tego posłuchac, nawet czasami dziecinne piosenki se puszczaliśmy. To dostałem w pewnym momencie:



    Ja Ci miłość swą wyznałem,
    Ty z szympansem mnie zdradziłaś.
    Ja Ci wtedy pokazałem,
    Jaka jest, jaka jest
    Pingwina siła.

    big_grin

    Fajnie było hehe. Ale ogólnie to Kult we mnie siedzi, to jest moja pingwinia siła big_grin. Włąśnie tworzysz muzykę, ale pewnie taką bez tekstów?? Czy sie mylę?? Czy śpiewasz też?? Ja bardzo lubię śpiewać, wtedy taki luz czuję, nie mysle nad tym co mnie boli. Odreagowuje wtedy doskonale trudne dni, nabieram energi, wiary w siebie, czuje się przyjemnie, patrze wtedy często w okno i oglądam ludzi którzy cieszą się swoim życiem. Człowiek po ciężkim dniu głupieje, nie myśli racjonalnie, kiedy każdy dzien wydaje sie taki sam a z nikąd wsparcie, z nikąd nadziei na lepsze jutro.

    www.youtube.com/watch?v=uibrej3t3CE
    Czekanie
    Nowy dzień
    Wstań
    To znowu nowy dzień
    To poranne podróże - raz krócej, raz dłużej
    W obie strony, przygarbiony, pochylony
    w obie strony, przygarbiony, pochylony
    W obie strony...
    Pracujesz dla fabryki
    Fabryka żywi
    I życie dla fabryki
    Śmierć dla fabryki
    Pracujesz w fabryce dzień po dniu
    Pracujesz w fabryce dzień po dniu
    Pracujesz w fabryce dzień po dniu
    Pracujesz w fabryce dzień i noc
    I dzień i noc
    I dzień i noc
    I dzień i noc
    I dzień i noc
    I dzień i noc
    I noc i dzień
    I dzień i noc
    I noc i dzień
    I dzień i noc
    I noc i dzień
    I dzień i noc
    I noc i dzień
    I dzień i noc
    I tylko noc
    Tam tylko noc
    W fabryce noc

    Takie życie, szare i bezcelowe, bezideowe uncertain. Choć są osoby, są małe człeki które dają radość, poprawiają samopoczucie, osoby przy których trzeba chodzić uśmiechniętym, osoby z których człowiek sie cieszy że są. Ale czy one wystarczaja do pełni szczęścia, czy dają pełną satysfakcję?? Nie dają sad. Może zbyt rzadko są, a może ja jestem zbyt mały by być. Ludzie urodzili się by żyć w stadach, Bóg dał im uczucia, by czuli, by potrzebowali uczuć, by kochali i byli kochani, ale i dał rozum by uczucia nie były ślepe, by nie były naiwne i nieodwzajemniane. Człowiek będzie wtedy szczęściwy kiedy będzie kochał, będzie kochany, nie będzie oszukiwany i wykorzystywany, będzie szczęśliwy tak że nawet choroba tego nie popsuje, bo będzie miał z kim ją dzielić. Kiedys ktoś polubił fajną Kazikową piosenkę, taka która ma w sobie wiele prawd, wiele uczuć, mi ona też się podoba. Chciałbym kiedyś móc zaśpiewać, no może za dużo napisane bo śpiewać nie umiem, ale zanucić komuś inną kultową piosenkę, taką którą ta osoba słucha od kogoś innego



    Ja czekam trzeci dzień
    Patrzę na drzwi
    Czy przyjdzie ktoś od Ciebie
    Czy przyjdziesz Ty
    Czy wiesz, że Twoje oczy
    Spalają mnie jak ogień
    Gdy patrzę w Twoje oczy
    Zaczyna się dzień

    Ja czekam czwarty dzień
    Patrzę na drzwi
    Czy przyjdzie ktoś od Ciebie
    Czy przyjdziesz Ty
    Czy wiesz, że gdy odjeżdżam
    Umieram dziewięć razy
    Umieram stojąc w oknie
    Na korytarzu

    Tak bardzo, bardzo kocham Cię
    Tak bardzo potrzebuję Cię
    Tak bardzo, bardzo kocham Cię
    Tak bardzo potrzebuję ...
    To przecież wiesz!

    Przepiękna piosenka, jedna z najlepiej lubianych, pewnie dla tego również że szczera, prawdziwa, jedyna i niepowtarzalna. Jedna z trzech napisana przez Kazika zadedykowana żonie, napisaną z tęsknoty. Fajnie się ją śpiewa smile.

    kto pyta nie błądzi.koniec języka za przewodnika.i w t
    > en sposób wiem jaki komp,i jak go z konfigurować. znikne jak go złoże,kocham ba
    > wić się graniem i nagrywaniem muzyki.mam post od zadłógaaa.jade na demowych wer
    > sjach programów które znam.poznaje je lepiej eksperymentując,bez obawy utraty p
    > lików.bo i tak ich nie zapisze.to jak bzykanie w prezerwatywie.pozdro

    Ale zdajesz sobie sprawę że bzykanie w prezerwatywie nie jest takie przyjemne, nie daje tyle radości, tyle uniesień tongue_out co bez gumki. Może jest bezpieczne ale w sumie to tylko 99% pewności, a raczej tylko teoretycznie jeden na 100 prób raz może przynieść wieczne szczęście smile. Znalazłeś swoją wielką pasję, wiesz co Cię cieszy i to na fajnie, bo to prawdziwe jest smile. Najważniejsze żebyśmy sami się czuli szczęśliwi, byśmy w końcu znaleźli to czego szukamy, do czego dążymy... szczęście.



    Jak to jest, gdy wchodzisz w moją głowę
    Co tutaj jest typowe, z tobą jest od nowa
    Porównaj to z nami, cz
  • flakns 25.01.14, 22:42
    coś widzę ucieło końcówkę ucieło...
    widocznie tak musiało być uncertain, nie będę jaj tworzył na nowo.

    Nie zaśmiecam więcej, nie wykorzystuję kończyn, bo jutro nowy dzień uncertain.
  • krzysztof.golab1 26.01.14, 15:33
    witam.w wątku strat miałem na myśli pliki z kompa.durnota,ale troche się napracowałem.śpieszmy się kochać ludzi bo tak szybko odchodzą.ktoś to ładnie zawarł w kilku słowach.Kazik co po ulicach łazi jest jednym z tych twórców co bez kompromisów i zbędnego owijania w bawełnę komentuje naszą rzeczywistość.nigdy nikomu nie właził w dupę.darzę go ogromnym szacunkiem. Popełniłem kilka tekstów,i kilka nutek do tego dograłem.nadejdzie czas kiedy je wywalę na pożarcie.ciekaw jestem kiedy Matejko stwierdził że bitwa pod Grunwaldem to skończone dzieło...farby chyba mu nie zbrakło. To mój największy problem,zawsze jest tak że może być lepiej.większość kapel posiada producenta.rolą producenta muzyki jest osiągnąć jak najlepszy produkt z dostępnych komponentów,to on stwierdza co jest dobre a co złe. Ja jestem wiatrem i oceanem własnym bogiem i szatanem.jedyną skuteczną oceną własnego nagrania jest perspektywa czasu i to w jaki sposób odbierają to inni.słyszałem kilka ciekawych krytyk.moja ulubiona to ta że jestem pojebany.
  • flakns 27.01.14, 01:23
    Żadna durnota, wsztstko jest tak cenne ile ma naszej wartości, ile naszego czasu pochłonęła. Jeśli coś dla Ciebie miało wielką wartość i to utraciłeś to nic dziwnego że odczuwasz z tego powodu niezadowolenie. Ale chyba wszystko, przynajmniej część da się odtworzyć albo stworzyć w lepszej wersji. Miałem pisać o zarazie, ale właśnie włączył się konsument, kolejny prawdziwy tekst, różne wersje konsumenta są, wszysttkie nadają się do konsumpcji.



    Potem wszyscy razem siadają do stołu
    Piją wódkę, gadają, fioletowe twarze mają
    A gdy więcej nie zjedzą i nie wypiją
    Gromadzą się tłumnie przed telewizją

    Chyba nie chcesz dać do zrozumienia że słuchasz czasami, rzadko bo rzadko ale czasami kult smile. Jeśli tak to masz jakieś swoje ulubione utwory, teksty?? Jeśli o mnie chodzi to bardzo dużo piosenek jest przypisanych do konkretnych wydarzeń. kiedy je włączam to jakbym się w casie przenosił, jakbym zbnajdował sie w tamtej sytuacji, wracają wszystkie myśli i rozteki z wtedy. Ma swoją siłe piosenka, muzyka, niesie nie tylko moc w sobie, szxczególnie kult ale i przesówa w czasie nasze dawne problemy, przypomina o naszych wzotach - bo takie też się zdarzały i tutaj bez podtekstu erotycznego, wzoly nie zawsze muszą oznaczać uniesienia smile. Wzloty jeśli chodzi o nasze myśli, nasze nastroje. Kazimieerz potrafi bewić się naszymi nastrojami, moimi nastrojami, bo tutaj mało kto się nim zabawia, mało kto się w niego tak wczuwa, zresztą pewnie przez to dziwakiem już się stałem ale tak jak już zdążyłem napisać, jest ze mną zawsze kiedy mi go potrzeba, nawet choćby wczoraj bardzo go pragnąłem, bardzo potrzebowałem a nie mogłem znaleźć słuchawek... i co??? I znalazłem, i był ze mną do poduszki i nucił mi coś, mówił do mnie kiedy potrzebowałem czyjegoś głosu. Bardzo mi się spodobał ostatnio jeden kawałek, jeszcze kiedyś nie wywarł na mnie talkich emocji jak ostatnio



    czasem w piątek jest pogrzeb
    a w sobotę ślub
    Sey ma Colta na wodę
    kot mu uciekł na słup
    furgonetki cholernie
    hałasują co świt
    trzeba masło dostarczać
    cholesterol to mit

    tuż za oknem mym, tuż za oknem mym, tuż za oknem mym... wyglądam a tam nic ciekawego. Smutna, a raczej nostalgiczna ta piosenka ale powoduje u mnie uśmiech, lubię jej słuchać, lubie ją nucić, dzisiaj była ze mną całą zmiane w jobs, poprawaiała mi samopoczucie, czasem w piątek jest pogrzeb a w sobote znowu ślub często wychodziło z moich ust smile. No jak można tego nie lubieć. Sklep z lodami się spalił, dzieciom szczęścia brak sad, samo życie. Tuż za oknem mym.

    > Popełniłem kilka tekstów,i kilka nutek do tego dograłem.nadejdzie
    > czas kiedy je wywalę na pożarcie.

    Popełniłem?? Jakos ten wyraz mi nie pasuje i zamiennika znaleźć nie mogę. Czyli masz pasję, a to znacznie więcej niż zainteresowanie. Ja się na tym nie znam, nic nie tworzę jak Ty, zadowalam się obcymi tekstami, zadowalam sie tym kto sie na tym zna doskonale. na pewno super że tworzysz coś nowego, tylko skończ dzieło póki farby braknie, pokaż ję, ktoś się na pewno w nim zanurzy, kogos pochłonie jak Ciebie Twoja kompozycja smile. Twoim problemem jest brak producenta??, czy jesteś nim sam dla siebie?? Twoja muzyka z czsem kogoś pochłonie, tylko musisz tym innym dawać do niej dostęp. Co mnie jeszcze dzisiaj zainteresowało szczególnie... kolczyki smile. Tak o kolczykach dzisiaj myslałem, kolczyki mi po głowie chodziły tongue_out



    Spełnił podróżny kielich do dna
    I już nie mówił z nikim
    Widząc, że druga siostra ma |
    Dużo piękniejsze kolczyki |2x

    Ach te kolczyki, dużo piękniejsze.

    > jestem wiatrem i oceanem własnym bogiem i szatanem.jedyną skuteczną oceną włas
    > nego nagrania jest perspektywa czasu i to w jaki sposób odbierają to inni.słysz
    > ałem kilka ciekawych krytyk.moja ulubiona to ta że jestem pojebany

    A czy to że jesteś pojebany nie jest czasem... komplementem?? To przecież oznacza iż jesteś oryginalny, niepowtarzalny, niezwykle prawdzxiwy. Czyli inaczej mówiąc pojebany, życze Ci więc więcej pojebanych myśli i zjebanych w pozytywnym sensie rezultatów twórczości. Czy ja juz pytałem, jeśli tak to sorry, ale nadal nie wiem czy tylko tworzysz nuty czy też teksty, czy śpiewasz?? Bo jednak napisałeś że kilka tekstów... popełniłeś smile.
    Co jeszcze tego łażącego po ulicach gościa było dzisiaj ze mną, dzisiaj mi towarzyszyło... ciężko coś wybrać. O, o wierze dzisiaj słuchałem...



    I teraz ci powiem mój miły kolego
    To wszystko z Bogiem nie ma nic wspólnego!
    Na świecie głód, świątyń w brud
    Podróże po całym świecie
    Czy zboże dla głodnych dzieci?
    Politycznie wzrasta, oczy na prawdę zamyka
    Czy ty potrzebujesz takiego pośrednika?
    Bo ja nie potrzebuję takiego pośrednika!

    W co wierzymy... oj może lepiej się nie będę wypowiadał bo nie jest u mnie jakoś mocno z wiarą, taką ogólną, ale Bóg istnieje, wiem to smile. Ale właśnie, czy sama wiara i modlitwa w Boga nam nie wystarczy?? nie zaspokoi naszych duchowych potrzeb?? Czy musimy chodzić do kościoła żeby się czuć spełnieni w wierze?? Stygmaty dały mi kiedys nad tym do myslenia, dlaczego ubogi Franciszek wzbudza aż tyle kontowersji i niesmaku wśród kardynałów którzy nauczeni są dostatku. Pewnie mam złe poglądy, ale ciężko mi w tych ciągłych aferach o pedofilach wierzyć w instytucje kościoła, choć słyszałem o księdzach co robili dużo za prawdziwe "co łaska", a nie "co łaska, ale przyjęło się że co najmniej 500", księdzy co 20 lat maluchem jeżdżą, o takich do których co weekend nie zajeżdża pełna taryfa pod plebanie.
    Ok mam jeszcze jeden wątek ale obawiam się limitów to...

    Kropla*
  • flakns 27.01.14, 01:57
    Dzisiaj zostałem... ej chwila to było wczoraj przecież smile, ktoś mnie z kultu wyprowadził, że przez chwile czym innym się zainspirowałem, co innego bujało mi w głowie, czym innym sie jarałem... Cze śpiewałem... tylko troszeczkę smile. O czym było to niezkultowienie... o życiu smile



    Kocham cię życie
    Poznawać pragnę cię, pragnę cię,
    Pragnę cię w zachwycie
    Choć barwy ściemniasz
    Wierzę w światełko które rozprasza mrok

    Piękna ta piosenka... no fakt mało kultowa ale ma w sobie swój kultv smile. Każde słowo jest prawdziwe, szczere, przynajmniej ja tak to odbieram. Tylko czy ja kocham az tak życie, w pewnym sensie nie bo dużo daje cierpienia, za dużo tych problemów i mysli... ale z drugiej strony... piękne ono jest, życie smile. Zaskakujące porafi być, nigdy nie wiadomo czego się można spodziewać, ech życie nie zamienię Cie nad życie smile, spotkać człowieka, który tak jak ja nadzieje maaa...
    Zaraz po tym jak spodobało mi sie to, to życie włączyłem sobie więcej, więcej Geppert zapragnąłem, może jeszcze nie wtedy, ale po drugiej już chciałem zobaczy więcej i więcej...



    Nie, nie żałuję
    Przeciwnie bardzo ci dziękuję kochanie
    Za to że jesteś królem karo
    Że jesteś zbrodnią mą i karą

    Później było więcej jej, Geppret. Kto mnie tak odkultowił?? Kto tak na inno droge przesunoł?? Przyznać się!! Bez zbędnego wyciagania, kto mnie, zakultowaniałego, zaspawanego w kulcie zepchnoł na chwile na inną ścieżkę?? Kto mnie do grzechu namówił?? Oj w bardzo dziwny stam przy Geppert wpadłem, kompletnie mi nieznany i dość smutny, stan o tyle dziwny bo nie wiedziałem czego sie spodziewać, po Kaziku wiem co mnie może czekać, na wiele jestem przygotowany a tu wszystko nowe, nieznane, dziwne... ale przyjemne smile. Człowiek poznaje od ludzi cos nowego, nieznanego, nie tworzonego jak wiekszość aktualnych dla przelewów ale czegoś prawdziwego i co dla mnie istotne... polskiego smile. Widać mamy jakieś skarby narodowe, jakieś sławy oprócz Adama Małysza i Igora Sypniewskiego smile. Oj Geppert chyba jeszcze u mnie zagości, wpadła mi w oko big_grin



    Gdy wariuje wszystko wokól
    Twego świata
    Gdy zbyt dużo starych bredni
    Nowych głupot
    Gdy nikogo nie obchodzi czyjaś strata
    Idź nad wodę , idź nad wodę
    Idź i zamknij oczy i się utop.

    Zrobić coś z sobą... coś zrobić trzeba.
  • krzysztof.golab1 28.01.14, 00:36
    Ja nie potrzebuje takiego pośrednika.lubię ten temat.sam nie nazywam go bogiem,a siłą która sprawia że staje się lepszy.ludzie wycierają sobie mordy symbolami religijnymi.licytują która wiara jest lepsza.jaki sens ma walenie łbem w glebe oddając pokłony bóstwu.,,idźcie ofiara spełniona"to słowa kończące msze św.jaka to ofiara do kór... nędzy?jeszcze zresetuje sumienie spowiadając się w konfesjonale,jak u wielkiego brata i sprawa załatwiona.konto oczyszczone można dalej w debet lecieć. to tyle na ten temat,szczerze mówiąc to więcej dobrego dla ludzkości zrobił bym uwalniając żubra,niż klepać literki.Dobrze wyczułeś Kult nie jest moim faworytem,ale nie jest mi obojętny.Kazik przez swoją bezkompromisowość jest dla mnie idolem.ja mam tego mnóstwo.ze względu na temat poruszony sprawdź polską grupę Lao Che.teksty nie banalne i muzyka.dla mnie istotny jest ich sposób aranżu,brzmią niezwykle nowocześnie,czego brakuje mi w Kulcie.mam dość specyficzne podejście do słuchania muzyki.przeprowadzam analizę kompozycji,zwracam szczególną uwagę na elementy które sprawiają że nie jest ona nudna.zwrotka/ref/zwr/ref/ref/element wzbogacający/ref/fef/koniec.moim prawdziwym idolem jest Jimi Hendrix i jego teraźniejszy odpowiednik(który nie stara się nikogo naśladować) Jack White(the white stripes).Co do kwestii utraconych plików:zachowały się jedynie wersje zapisane jako waw lub mp3.nie mam więc możliwości edycji poszczególnych traków.inaczej mówiąc zabrali mi farby i szkice.tzn. sam dostatecznie dobrze ich nie zabezpieczyłem,rozwiązanie jest tak proste że aż mnie przeraża moja tępota.nigdy nie znałem się na komputerach,ale teraz są filmiki instruktażowe na you tube dla głąbów.dziesięciolatek ma w bani więcej na ten tema niż ja.więcej nie dam się pokonać bezdusznej elektronice.kończąc muszę wspomnieć o tym że religię wynalazł człowiek,chcąc usprawnić robienie interesów z innymi.bardziej wiarygodny był człowiek podlegający jakimś prawom niż nie.wiara była sprowadzona do kary za grzech i nagrody w postaci zbawienia.w tamtych czasach kupcy załatwiali wszystko na gębę,zaufanie było istotne.bez tych praw nie mieli byśmy tego co mamy,dziś religię zastępuje prawo ustanawiane przez parlament,a to dopiero temat bez dna.pozdro
  • flakns 31.01.14, 16:07
    I znowu, wczoraj odpisywałem ale ktoś przerwał i sie wszystko posypało, przepadło. Nię pamiętam już wszystkiego... właściwie niczego.

    lubię ten temat.sam nie nazywam go bogiem,
    > a siłą która sprawia że staje się lepszy.ludzie wycierają sobie mordy symbolami
    > religijnymi.licytują która wiara jest lepsza.jaki sens ma walenie łbem w glebe
    > oddając pokłony bóstwu.,,idźcie ofiara spełniona"to słowa kończące msze św.jak
    > a to ofiara do kór... nędzy?jeszcze zresetuje sumienie spowiadając się w konfes
    > jonale,jak u wielkiego brata i sprawa załatwiona.konto oczyszczone można dalej
    > w debet lecieć

    Bóg, siła, jakby nie nazwał jest czymś wielkim, czymś co daje nam nadzieję na lepsze jutro, pozwala sądzić, że będzie lepiej, że tak musi być ale nadejdą lepsze czasy. Ja nie mam aż tak radykalnych poglądów, ale jest dużo racji w tym co piszesz, dużo prawdy. Masz realistyczne podejście, chociaż wiara jest, musi być! W coś trzeba wierzyć, często w cos co nie ma naturalnego wyjaśnienia, jest niewytłumaczalne, ale to jest wiara. Faktycznie walenia głową w podłogę nie rozumiem, ale jak ktoś uważa że to mu pomoże, sądzi że przez to lepiej będzie mu się żyło to proszę bardzo.
    Spowiedź również jest często sztuczna, ale jest przed nią coś, czas na zastanowienie - rachunek sumienia. Wg mnie najważniejszy element, wtedy powinniśmy się nad sobą zastanowić, przetrawić siebie i wyciągnąć jakieś wnioski, ale najczęsciej jest pewnie tak jak piszesz, spowiedź i przyjęcie komuni, pokazanie się towarzystwu jaki to ja wierzący jestem, jaki teraz czysty i prawdziwy. Masz rację... to najczęście zwykły reset bez postanowienia poprawy, bezmyślny, bo po prostu tak trzeba, odbębnione i z głowy.

    A co dobrego było by z tego żubra... dużo smile, ale z liter też jest pożytek, a nóż ktoś przeczyta i mu się spodoba, a przecież mógł w trakcie czytania tyle grzechów zrobić. A po za tym te dwie czynności można połączyć.

    ze względu na temat poruszony sprawdź
    > polską grupę Lao Che.teksty nie banalne i muzyka.dla mnie istotny jest ich spo
    > sób aranżu,brzmią niezwykle nowocześnie,czego brakuje mi w Kulcie

    Posłuchałem wczoraj ich, muszę powiedzieć że mnie mocno zaciekawili, mają nieco mocniejszy rock niż Kazik, i teksty ciekawe. Na pewno da się ich lubieć, mają coś w sobie. Muszę przyznać, nic a nic o nich wcześniej nie słyszałem. Jak taki popaprane dody i taaa co hymn śpiewała na MŚ oraz inne im podobne sie promują a taki kapele jak Lao Che są z tyłu. Albo ten żałosny nastolatek, anglik, żal mi takich ludzi, a Ci co tego słuchaja bez komentarza. Już bym to disco polo wolał chyba bo tam sie można pośmiać chociąż. Co do zagranicznych wykonawców to sie nie wypowiadam, zdecydowanie jestem nastawiony na krajowe twory, zagranicznych staram się unikać, nie trafiają do mnie, więc na ich temat się nie wypowiem.

    nigdy nie znałem się na komputerach,ale teraz są filmiki instruktażowe
    > na you tube dla głąbów.dziesięciolatek ma w bani więcej na ten tema niż ja.wię
    > cej nie dam się pokonać bezdusznej elektronice

    Oj tak, mi się wydaje że coś tam wiem, ale to nic w porównaniu z tym co potrafi moja młodsza siostra. Jak małoletni szybko opanowuja to wszystko to masakra, nic dziwnego że później w szkole nic do nich nie dociera, nie interesuje ich to co tam jest a ponadto maja umysły naładowane komputerami i tym co w sieci. Mi komp jest głównie przydatny w sprawdzaniu informacji, szukaniu konkretnej wiedzy na dany temat, nie tworzę nic na nim więc nie jest mi potrzebna wiedza na jego temat. Ale Ty, nie daj się big_grin. Fakt polityka to temat do dyskusji która może trwać nawet dłużej niż moda na sukces i przy tym strasznie bulwersujący.

    Dobrze wyczułeś Kult nie j
    > est moim faworytem,ale nie jest mi obojętny.Kazik przez swoją bezkompromisowość
    > jest dla mnie idolem.

    Czy dobrze wyczułem, nie wiem, czuje go na swój sposób. Wciągnoł mnie, między innymi właśnie tym o czym piszesz, swoją bezkompromisowością, wielką prawdziwością, szczarością, często bolesną na trudne tematy, dawniej tworzył sporo kawałków na temat zakazany, śpiewał twardo i boleśnie o polityce, pewnie się w jakis sposób narażając. Ja się świetnie czuje w jego towarzystwie big_grin i to dla mnie najważniejsze.



    Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie
    Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie
    Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie
    Te czasy już
    Nie powtórzą się

    Jakis czas temu zakończyłem pewien etap w swoim życiu, może nie do końca mogłem to zakończyć ale na pewno cos już się nie powtórzy. Ta piosenka wtedy długo mi towarzyszyła, mnie cieszyła innych bulwersowała. Właśnie ze względu na refren była tak często słyszana w moich okolicach. Jak teraz sobie jej słucham wracam do tamtych, niby nie dawnych a zarazem odległych chwil... dużo jest Kultu który przenosi mnie w czasie. Taki już ten Kazik jest we mnie wrośnięty, ale w sumie czasowo tak długo nie siedzi. Kiedyś, na początku miałem do niego zupełnie inne podejście, takie zwyczajne, pasowała mi jego muzyka i tyle, słuchałem go czasami, głównie jego ale nie tak jak teraz. Podobały mi sie jekiś tam fragmenty i nic po za tym, dużo było kawałków których wcześniej nie rozumiałem, nie trawiłem ich, teraz jest zupełnie inaczej, teraz słucham wszystkiego i poznaje go na nowo.



    Wczoraj wieczorem gdy to usłyszałem, a miłem taki myślący stan wsłuchałem sie w nią i zupełnie inaczej na mnie podziałała, inny przekaz dawała. Kiedyś to był dla mnie po prostu kawałek o nocnej zmianie, jak teraz sie zastanawiam to strasznie zła była ta interpretacja.

    Którędy
    Którędy do poranka tu
    Co będzie, to będzie
    Conocna z sobą walka
    I leżąc, leżąc
    Leżąc różne myśli mi biegają
    To kładą się, to wstają
    A słońca ciągle nie ma

    Ustrzeliła mnie, trafiła we mnie. Którędy mam iść, w którą stronę, który projekt pociągnąć bardziej w który mniej, którędy do poranka, do właściwego wyjścia. Różne myśli mi biegają, jak juz pisałem dużo myślę, zastanawiam się, próbuję zrozumieć innych, rozszyfrować, niektóre myśl kładą się ale wstaja i znów we mnie siedzą, przypominają o sobie, a słońca - nadzieji, lepszego jutra nie widać, każda droga jest smutna i ciemna.

    Nie, nie można
    Tak dalej, ci powiadam
    To co będzie, to będzie
    I wpływu na to nie ma
    I leżąc, leżąc
    Leżąc różne światła tu biegają
    Chcesz ciągle nowe poznać
    A nie masz siły wstać

    Wiem, że tak dalej nie można, co ma być to będzie ale czy na prawdę nie mam na to wpływu, nic nie zależy ode mnie?? Chyba tak. Różne nadzieje biegają, powstają ale żadnej nie jestem w stanie złapać i przytrzymać, szybciej znikaja niż się pojawiają, może gdybym wstał, zmienił pozycję, nastawienie, podejście może było by inaczej.

    Nad ranem kładziesz się
    Wieczorem budzisz się i ciągle źle
    Nad ranem kładziesz się
    Wieczorem budzisz się i ciągle źle

    Tak, ciągle źle. Co chwile jakieś kłody pod nogami się trafiają. Gdy czasami uda się jakoś coś poukładać, jakąś drogę znaleźć, czasami rano w pośpiechu, kiedy nie mam czasu na zastanowienie wydaje mi się, że jest dobrze, szału nie ma ale mam swoje priorytety, sprawy które idą do przodu, jakieś plany to wieczorem znów wydaje mi się że bardziej sie tylko cofam niż idę do przodu, za dużo mam wtedy dla siebie czasu, za dużo analizuje i często przekombinowuję. Wtedy często powstaje kryzys wewnętrzny.

    Zostaniesz
    Zostaniesz tu na zawsze
    Na czyjejś głupiej łasce
    To conocne złe przygody
    I zobacz, zobacz
    Zobacz jak wokoło
    Ludzie bawią się wesoło
    Mówisz, nie jesteś młody
    I pytasz się którędy
    Którędy do poranka tu
    Co będzie, to będzie
    Conocna z sobą walka
    I leżąc, leżąc
    Leżąc różne myśli ci biegają
    To kładą się, to wstają
    A słońca ciągle
  • flakns 31.01.14, 16:12
    I leżąc, leżąc
    Leżąc różne myśli ci biegają
    To kładą się, to wstają
    A słońca ciągle nie ma

    Na zawsze zostane w tym stanie, na łasce samego siebie, pewnie tak. Czekają mnie same złe przygody, te nocne pewnie tak, ale czy za dnia również, również nic się nie zmieni i ciągle będzie źle. Widzę jak ludzie się bawią, śmieją się, cieszą z życie. Wydają się być spełnieni, pewnie dla tego że mają słońce, że kiedys wstali i je dosięgli a ja tylko leże i brak mi mocy sprawczej, brak siły by wstać i dlatego słonce u mnie ciągle nie ma. Ale co będzie to będzie, przecież wpływu na to nie mam smile. Chyba zły stan ducha mnie dopadł, ale nie potrwa zbyt długo, zapewne zaraz mnie opuści bo się czymś zajmę, muszę bo przecież wieczorem już będzie nowy dzień smile
  • krzysztof.golab1 01.02.14, 02:37
    nie staraj sie rozumieć wszystkich ludzi.od tego można zwariować.a po za tym, czasami nie warto.nie warto zawracać sobie głowę tym co ktoś powie lub zrobi.szkoda czasu.mam tak samo analityczny umysł jak Ty.miałem kilka kłopotów,zepsutych kontaktów,traktowany jestem jak gbur,zarozumiały i nie przychylnie patrzący.a to tylko moja chęć wytłumaczenia tego co jest do o koła to psuła.wiem że nie zmienie sposobu myślenia a to dla tego że lubię to.potrafię skupić się nad problemem tylko po to aby go rozwiązać.lubię łamigłówki.dzięki analitycznemu myśleniu mam pracę wymagającą prób i błędów.niestety muszę jeszcze patrzeć na ręce innych pracowników.to wymaga skupienia na dwa fronty.postaraj się wykorzystać to co posiadasz,sposób myślenia jest kluczem .nigdy nie wykluczam,zawsze stawiam pytania,po to aby nie stać w miejscu.mam tak że nie lubię monotonnych czynności,rutyny.staram się ułatwiać je sprowadzając je do poziomu wykonalnego nawet dla szympansa.procesy technologiczne to moja działka.czyli zrobić coś,i się nie narobić.drażnią mnie ludzie którzy robią aby robić,co chwila zerkając na zegarek ile do fajrantu zostało.no dobra patrze za swojej perspektywy,patrzenie na ręce innych to część moich obowiązków.nie boję się ryzyka i odpowiedzialności,bo zawsze zostawiam sobie furtkę,która umożliwia mi powrót.ale bywa że jak spjer to do dna.niema że boli.to jest wyznacznik niedoskonałości.na szczęście nie pracuje na państwowym i ponoszę odpowiedzialność,a tu przydaje się kreatywność która rosła razem zemną.jeśli chodzi o muzykę,nie powtarzalną,nową,wyciągniętą prosto z lasu,bez konwenansów,dziwną,bez szans na zaistnienie gdziekolwiek indziej to włącz radiową 3.polskie radio3
  • flakns 01.02.14, 22:35
    Nie no wszystkich... stary za kogo mnie masz??wink Nielicznych tylko się staram zrozumieć, próbuję postawić się w ich sytuacji i próbuję zrozumieć... z reguły nie udaje mi się. Kiedyś nie mogłem za nic w świecie zrozumieć taty, jego poglądów, wydawało mi się że jest zacofany i strasznie się boi postawić krok w przód. Teraz jest zupełnie inaczej, jest dla mnie wielkim człowiekiem, niesamowicie odpowiedzialnym, teraz rozumiem, że nie ryzykował nie dlatego że się bał, ale dlatego że troszczył sie o rodzinę, nie stawiał na sztos życia los bo musiał być odpowiedzialny. Po za tym wydaje mi się, że jest szczęśliwy, ma co ma i nie wyciąga łap na co popadnie jak głodny zwierz, nie zachowuje sie jak pies ogrodnika. Nie ryzykuje bo jest mu dobrze z tym czego dosiągnął, nie tak jak ja chcąc sie ciągle rozwijać wydaje mi się że cofam się ciągle, czym bardziej idę do przodu tym bardziej mi źle, tym bardziej "spalam sie". Pamiętam jak naście lat temu byłem codziennie zmęczony ale byłem szczęśliwy smile i jaki człowiek był wysportowany, zero tłuszczu, same mięśnie big_grin, nie to co teraz uncertain. Dlatego coraz częściej zastanawiam sie czy warto iść do przodu, czy czasem człowiek nie żył szczęśliwiej 30, 40 lat temu?? Ludzie wtedy mieli więcej kontaktu do siebie, częściej przebywali ze sobą, nie śpieszyli się nigdzie, nie mieli często nawet tv ale byli szczęśliwi, a człowiek teraz ma tak wiele, a czuje się jakby nie miał nic. grałem przed chwilą w fifę bo lubię piłkę, 30 lat temu pewnie kopał bym ją na boisku, tata mi ostatnio opowiadał jak za młodu to codzień zimą grali w hokeja, byle kij, byle staw, byle z kim i jazda, człowiek wtedy nie siedział w domu ale był szczęśliwy, a nie qwa teraz każdy się przechwala jakiego to tel nie ma, jakiego tv, ilu znajomych na fb, ale czy on jest szczęśliwszy od człowieka 40 lat temu... wątpie. Przypominam sobie jak fajnie było za nastolatka, człowiek aż chciał wstawać o 5 rano w wakacje by coś porobić, nie dla pieniędzy to robił, bo nic z tego nie było, ale był szczęśliwy jak wieczorem czuł zmęczenie. Oj fajnie było kiedyś smile. Oj fajnie. A teraz... porażka, człowiek zapierdala i cos zarabia ale czy jest szczęśliwy, cieszy sie pierdołami bo czym ma innym, coś postanowiłem robić kiedy dotarło dfo mnie że granie na kompie to porażka ludzkości, zabijacze czasu zwyczajne. Oj długo mógłbym tak o młodości pisać, długo wspominać bo nawet tak pisząc pojawia się na mej twarzy uśmiech, uśmiech szczęśliwego dzieciństwa choć wtedy człowiek był taki zły i wydawało mu się że przegrany. Teraz to jestem bardziej przegrany, nawet gęby nie ma do kogo otworzyć.

    Tak też jestem analitykiem, wiele analizuję smile... uncertain. Też jestem traktowany jak gbur, ale czasami ludzie mnie chwalą, kiedyś byłem porównany do człowieka bez higieny osobistej, bez wiedzy przydatnej w normalnym gospodarstwie (nie mógł bezpiecznika wymienić) i żyjącym w jakimś dziwnym świecie, ale miał wtedy partnerkę, na imprezie pił po pół kieliszka, nie miał nalanego pełnego ale pił pół, dla mnie to nie był facet, no proszę, widać mam dziwną miarę. Ale przepraszam, miał wykształcenie, to sie czuł kimś, czuł swoje bogactwo i był często szczęśliwy, tylko robić mu się nie chciało, pracę traktował jak karę, za to prosić o pożyczkę i przysługę to był pierwszy. Nie wiem, na ludziach się może nie znam, ale wg mnie był dziwolągiem a nie facetem, może niepotrzebnie innych swoją miarą mierzę.
    A wiesz, ja też lubię taki być, lubię to swoje myślenie... czasami smile. Masz ciekawą pracę, musisz być kreatywny i zarazem odpowiedzialny ale nie tylko za siebie ale i za innych, wymagające stanowisko. Masz rację monotonia jest do bani, jest zbyt nudna i przez to niebezpieczna. Natomiast co do roboty by robić, wiesz ludzi czasami uszczęśliwia to kiedy robią coś co im sprawia przyjemność, ale spoglądania na zegarek to rówenież nie toleruję, ale czasami praktykuję tongue_out.
    Co do trójki, to brat kliedyś słuchał dla mnie dziwnej muzyki, nawet nie wiem jak to okraślić, słuchał nocnego transu na radiu łódż. Teraz się zmienił i dużo słucha właśnie trójki, chyba znalazł tam tą wartość co ty. Ja się do Kazika przekonałem i radia słucham baaardzo rzadko. Ale skoro napisałeś że tam taka wartościowa muzyka to se na pewno kiedyś puszczę smile.
    Nie może w mej wypowiedzi kultu zabraknąć, nie może. Nie wiem czy słuchasz tego co zapodaje, ale są to utwory dla mnie wyróżniające, są mi bliskie. Kiedyś, latem, kiedy byłem samotny spędziłem całydzień w oknie ztą piosenką, opalałem się w słońcu i słuchałem jej...



    Hej, ptaszku, mam wiadomość złą:
    Twój dom się pali, a dzieci same są!

    Piękny kawałek, ach aż się ciepło zrobiło ze wspomnień, fajnie tak. "Świet piękniejszy jest niż brookyiński most", "bourbon mnie wypełnia nie mogę wstać". Oj fajny był wtedy dzień, leniwy i dziwny ale kultowy big_grin. Żeby nie było że tylko tego słucham, kiedyś słyszałem fajnyą piosenkę zatytułowaną patchemama - mogłem się w pisowni pomylić, zaczynała sie "patchemama, ooo patchemama...", nie mogę jej nigdzie znależć. Spodobała mi się, może nia tak jak Kult we mnie weszłą, ale była znośna.
  • krzysztof.golab1 02.02.14, 23:56
    troszkę się rozczuliłeś nad dawnymi czasami.to normalne lata beztroski,i takiej młodzieńczej ciekawości są warte zapamiętania.sam się dziwię że jeszcze żyję.tyle głupot przychodziło do głowy.dziś faktycznie miarą popularności jest liczba znajomych na fb.nie posiadam tam konta.mam kumpla który ma tam konto,lecz nie wpisał daty swoich urodzin a potem miał żal że nikt nie złożył mu życzeń z okazji zbliżającej się śmierci.nie życze mu źle ale wody w wiśle nie cofniesz.nie jestem pesymistą tylko racjonalistą każdy kipnie i kropka,z każdym roczkiem coraz bliżej.kształcić i rozwijać się trzeba,to nasz psi obowiązek(faktem jest jednak że nie wiedza i nie świadomość jest błogosławieństwem)wybór należy do nas samych.są na tym świecie środki dzięki którym można się zresetować,i powrócić z nowymi siłami do społeczeństwa.każdy ma swoje sposoby.wydaje mi się że to nie czas na to aby wspominać,teraz mamy czas na działanie godne wspomnień.może będę się powtarzał,ale po latach bardziej się żałuje tego czego się nie zrobiło w życiu,niż błędów które stały się nie istotne.nie wiem co myślą patologiczni mordercy,ale to my płacimy za ich błędy.zatrudnił bym ich wszystkich do pracy w elektrowni jako napęd prądnicy.zapierdalali by w kole jak chomiki czy szczury.przywrócił bym też galery do świetności poco płacić za ropę.kiedyś nie patyczkowali się z kurestwem.dziś jeszcze do tego dopłacamy.zmieniając wątek,zadzierający nosa z powodu swojego wykształcenia to są zera.jestem wstanie podać kilka przypadków takich ,,uczonych"którzy to z łaski przeczytali pracę dyplomową podpisaną ich nazwiskiem.widziałem też twarze recenzentów zażenowanych tym że broniący pracy dyplomowej nie są w stanie odpowiedzieć na proste pytanie dotyczące ich własnej pracy.a z drugiej strony mają ludzie uczciwie zdobyte wykształcenie i nie mogą znaleźć pracy.koleżanka z braku zajęcia szukała czegokolwiek lecz w bibliotece powiedziano jej że ma za wysokie wykształcenie.to kraj patologi i głupoty ścisłego stosowania się do regulaminu i zasad postępowania.czasami myślę sobie dlaczego zatrudniają ludzi(skoro i tak mają związane ręce)maszyna taż wysłała by list warty trzy złote z treścią ponaglająco uiszczenie trzech groszy z tytułu niedopłaty do podatku.kur..
  • flakns 04.02.14, 14:15
    Rozumiem, że nie uważasz iż dawniej, 20, 30 lat temu ludzie żyli (lepiej) inaczej... bez tego ciągłego pośpiechu, bez szalonego tępa aby więcej i więcej. Dawniej wszyscy byli równi, wszyscy jednakowi... w miarę. Trudno mi sie wypowiadać ponieważ 30 lat temu nie było mnie na świecie, więc tylko tak mi się wydaje po tym co słyszałem.
    Mam w jobs takiego znajomego, jak mam chwilę czasu to jadę se z nim pogadać, ja mu nie przeszkadzam a On sobie spokojnie robi swoje... jest ode mnie sporo starszy i stąd chocby znam inne opinie. najwiecej dużo gadamy o motoryzacji, kiedyś dużo miał problemów z swoja renault- ówka, ale to czasy jeszcze mojej ściery. Karastrofa motoryzacyjna można powiedzieć, tak w moim jak i w jego przypadku. Doskonale mi się z nim rozmawia, świetnie doradza i podpowiada, czasami nawet o kobietach... twierdzi że wszystkie są takie same... nie ma absolutnie wyjątków. Na początku miłe i w ogóle ale z czasem a zwłaszcza po ślubie to by wszystkie Cię tylko wykorzystywały, ale to pewne zgodnie z prawdą życiową... jaki jest idealny mąż? To taki który zarobi więcej niż jego żona jest w stanie wydać, a jaka idealna żona?? To taka która znajdzie takiego męża uncertain. Idealnie to sie porównuje z jego mądrościami życiowymi. Dobrze mieć znajomych w różnym wieku, można różne opinie poznać, różnych pokoleń. Czy się rozczuliłem nad dawnymi czssami... być może, ale człowiek tak nie pędził bezgranicznie wtedy jak teraz... tak myslę. O moich młodzieńczych latach mógłbym gadać wiele, ale nie nadeję się wszystko na publiczną publikację. Człowiek miał wtedy inne priorytety, inne wartości budziły w nim emocję. Oj nie ma co pisać... chyba się starzeję... hehe, dzisiaj w jobs śmialiśmy sie z faceta, w miarę młodego, no ale ode mnie starszego, że ma coraz więcej siwych włosów, On to sie dopiero starzeje.

    Fajny ten Twój kumpel big_grin. Swoja drogą każdy podświadomie powinien się domyśleć i wiedzieć kiedy On ma swoje urodziny. Zgadzam się, każdy zbiża sie ku swojemu końca, sęk w tym że nikt nie wie kiedy On nadzejdzie, może dziś... jutro... za tydzień.... miesiąc... 10 lat uncertain. Masz racje, chyba, w życiu po życiu możemy przede wsystkim żałować, że w wielu sytuacjach nie zaryzykowaliśmy... nie odważyliśmy się na coś po czym tylko się spalaliśmy. Mam podobne poglądy co do osadzonych, szczególnie długotrwale... po co ich całe życie utrzxymywać jak od dawna wiadomo że powinni być wyeliminowani ze społeczeństwa. Czy naprawdę musimy takich zwyrodnialców utrzymywać na siłe?? Ktos kto robi czyn najokrytniejszy na kimś bezbronnym z premedytacją nie zasługuje na łaskę w postaci dożywocia.

    Co do wykształcenia... to chyba nie mem prawa sie wypowiadać... ale też spotkałem znajomego co u czterech pracodawców usłyszał, że go nie przyjma bo ma za wysokie wykształcenie... tak jak piszesz patologia normalnie. Ja jakos strasnie wykształcony nie jestem, ale problemów z znalezieniem pracy nie miałem, gdzieś mnie zawsze chcieli i to nie za pół darmo, postanowiłem poszukać dodatkowego zajęcie też problemów nie było. Znajoma po studiach pół roku szukała pracy i znaleźć nie mogła nawet za minimalną krajową. Kumpla żona również, w końcu znalazła za minimalną... na pół etetu!!. Co to qwa jest za kraj... 600 zł pensji dostanie i co Ona ma ztym zrobić?? Jak z taka wypłątą rodzinę zakładać. W szkole... a to było ponad 10 lat temu wbijali nam do głów że bez matury to nawet ulic zamietać nie będzie można. To ciekawę co powiedzą na takie przypadki o nimożności znlezienia zatrudnienia spowodowane za wysokim wykształeceniem... pewnie powiedzą że ktoś ma za małe ambicje. Kumpel potrzebował kiedyś do pracy na budowach w Warszawie chętnych, 4 tys od ręki dawał bo znaleźć nie mógł nikogo, bo ludzie po szkole to mają ambicje i wolą siedzieć przy biurku za 1500, takie nasze ambicje są. Dziwny ten kraj, trochę to wszystko nie tak ułożone jest. Ale ja prawa wypowiadać się nie mam...

    Najlepiej o tym wszystkim nie myśleć, cieszyć się tym co się ma... tylko ja się tym cieszyć nie potrafię... dlatego ostatnio o przeszłości myślę i czy człowiekowi wtedy na sercu nie było lepiej, przyjemniej, paradoks taki że nie miał się z czego cieszyć a był szczęśliwy, teraz niby ma z czego a mu ciągle źle... Aż się zadowalać muszę błahostkami... a i tak ciągle pod górke i ciągle i ciągle, ostatnio usłyszałem że tak tylko do 30 lat, później już jest z górki big_grin. Teraz coś we mnie śpi, cos w dzień zasypia, ale wieczorem się obudzi i będzie znowu źle bo znowu samotnie uncertain. "A słońca ciągle nie ma" smile.
    Wyjątkowo teraz bez Kazika.
  • krzysztof.golab1 05.02.14, 01:49
    30 lat temu mieliśmy w kraju system komunistyczny.według mnie,teoretycznie,komunizm jest idealnym systemem.tylko człowiek do tego jeszcze nie dorósł,hipisi kiedyś próbowali,teraz na skłotach ludzie razem mieszkają pomagając sobie na wzajem.komunizm został wykorzystany do celów jednostek i stał się totalitarny.idee są piękne,równość i jednakowe szanse.tyle tylko że zawszę znajdą się równiejsi.chiny idealny przykład tam ludzie wieża że ich przywódca jest zesłany z nieba,a przynajmniej zna ich wszystkich tam na górze.zrobili tym ludziom wodę z mózgu i wykorzystują do niewolniczej pracy.stworzył mega fabrykę i odnosi sukcesy gospodarcze.niestety my sami przyczyniamy się do jego skcesu,kupując produkty z chin.USA pożycza od chinoli kase,amerykanie to najbardziej obłudny naród na świecie.mają za wysokie mniemanie o sobie,wyzwoliciele świata śmiechu warte jeszcze Obama dostał pokojową nagrodę nobla.mało kto wie poco oni kręcą się po Awganistanie,i poco byli w Iraku a wcześniej w Wietnamie.W ICH CZYNACH NIEMA ANI GRAMA DOBREJ WOLI.szczerze to nie zdziwił bym się że sami zaatakowali obydwie wieże aby mieć pretekst.chińczyków nie wyzwolą z pod władzy człowieka bez skrupułów.ciekawe bo nawet nie burkną KIMOWI.A co do lat beztroski to nie da się ich porównać z niczym innym.kiedyś żyło się wolniej bo nie było takiego przepływu informacji,tylko nie liczni mieli do nich dostęp.teraz każdy może zdobyć szanse na sukces więc goni.korporacje nęcą zarobkami,a ludziom karzą walczyć o miejsce.to śmieszne bo ci ludzie siedzą jak kury w kurnikach.omamieni prowizją od pieniędzy zarobionych dla firmy kłamią i naciągają.a tak naprawdę ich zwierzchnikom nie zależy na kurze której trzeba sypać więcej ziarna,bo w kurniku mają więcej kur które robią swoją normę i nic po za tym.wszędzie jebją w de.tak jak w wojsku nie potrzeba im więcej generałów,lecz szeregowców za grosze
  • margott70 05.02.14, 16:37
    krzysztof.golab1 napisał:

    > 30 lat temu mieliśmy w kraju system komunistyczny.według mnie,teoretycznie,komu
    > nizm jest idealnym systemem.tylko człowiek do tego jeszcze nie dorósł,
    Idealnym powiadasz. Pierwszym komunistą zdaje się był Platon." Wszystkie kobiety byłyby własnością mężczyzn ale żaden z nich nie mógłby mieszkać z żadną, dzieci nie powinny znać swoich rodziców a rodzice dzieci, domy, łoża i wszelkie mienie stanowiło wspólną własność zarówno podczas pokoju jak i w czasie wojny". A to taka idea dla koneserów. A już na pewno koneserekwink
  • flakns 05.02.14, 19:37
    Ale żeście ludzie pojechali. Ja się aż tak na systemach nie znam więc ogólnie ciężko mi powiedzieć czy lepiej komunizm czy demokracja. Ale patrząc na nasz karaj to już bym chyba wolał ten komunizm, nie, nie moge tak mówić bo go nie znam. Ale co sie teraz dzieje to porażka, jeden zakłada firme, wyzyskuje ile sie da, daje ludziom zatrudnienie na umowy śmieciowe i wysysa z nich całą energie płacąc badziew, jak już się utuczy to nie płaci przez pół roku po czym ogłasza bankructwo i zakłada korzystniejszy interes i wysysa z innych, tłucząc sie jeszcze bardziej i tak w koło. W efekcie jeden ma co mu sie zachce a drugi nie ma nawet zdrowia i to wszystko w pełni legalnie. Ale takich różnych przykłądów jest masa.
    Nasz kraj idzie w kierunku ruskich, 5% klasa bogata, 10% klasa średnia, reszta to odchłam który tłuczy 2 wyżej wymienione klasy. jak dziś dwie osoby zarabiające najniższą krajową (a taka jest najczęstrza pensja) mają zakładać rodzinę?? Jak to możliwe by samotny człowiek który nic tylko śpi i pracuje musi brać kredyt by kupić sobie 20 letni pojazd. A następnego dnia słyszy, że minister który ma samochód służbowy dopstaje dodatkowo 20 tys rocznie diety na samochód. Qwa no krew się gotuje. Prywaciaż co ma kilkadziesiąt tysi obrotu płaci 5 pracownikom minimalną nie wliczając do czasu pracy pół godz przerwy. Takich przykładów jest całe mnóstwo, niestety.

    Ale ogólnie nie o to mi chodziło, Wy piszecie o globalnej różnicy w czasie, o tym jakie były ustroje, jaki dostęp do cywilizacji mieli ludzie ogólnie. Ja natomiast miałem na myśli jednostkę, zwykłego szaraka, człowieka który miał zakodowane w głowie: 6-14 praca, 14-19 rodzina, 19-22 przyjemności. Człowiek na wsi miał jeszcze inaczej, jeszcze mniej przyjemniości. Wszyscy jednak mieli zakodowane, co druga sobota wolne, każda niedziela wolna w której obowiązkowa wizyta na mszy. Ok teraz przesadziłem może z tym wszystkim, bo piszę jak byc powinno a nie jak było. Ja wracam do czasów młodości bo się wtedy człowiek czuł spełniony, wiedział do czego trzeba dążyć, teraz nie wiem nic, nawet co jutro mnie czeka. Teraz jest tak strasznie nijak, dawniej człowiek cieszył się z tego że miał 6 kanałów na czarno białym tv, teraz nie cieszy sie z tego że ma 150, zwisa mu to i nie chce się nawet tv włączać. Dawniej robiło się od do i do widzenia, teraz idziesz do pracy i nie wiesz czy wyjdziesz po 2 czy po 12 godz, ja akurat jestem wyjątkiem i wiem smile, za krótko nie posiedzę. Rozumiem że tak bujem w obłokach w tamtych czasach, czasach które pewnie miały więcej minusów niż aktualne, ale zadam po raz enty pytabnie, czy sary człowiek nie czuł się szczęśliwiej, tym bardziej człowiek na wsi, czy On będąc zmączonym do kości codziennie nie czuł że robi to bo lubi??? Teraz pewnie zaszaleje, ale czy oglądaliście kiedyś złote łany?? Taki dokument na tvp?? Czy ten stary farmer który do ostatnich dni chciał uprawiać glebe ( w końcu ją sprzedał) bo bolało go że na świecie tyle ludzi nie ma co jeść, nie był szczęśliwszy i bardziej spełniony niż wielu pan i panów. Może bredzę za bardzo, ale myśle, sądzę że człowiek powinien robić to w czym czuje się szczęśliwy, nawet jeśli to nie ma najmniejszego sensu.

    Ok, wracam na glebe, uziemniam sie smile. Czego ja dzisiaj słuchałem, dużo tego było, znowu sporo Geppert ale i o przyjaciele nie zapomniałem, on mi dziś często towarzyszył. O, nie mam nogi, zawsze lubiłem... czy słuchać zwrotki...



    Hej hej hej, hej hej hej
    Inni mają jeszcze gorzej
    Hej hej hej, hej hej hej
    Ale nie da ukryć się, że są tacy, którym jest lepiej

    Dokładnie task można napisać o naszym kraju, od średniaka wielu ma gorzej, a tylko nieliczni maja lepiej uncertain. Kiedyś oglądałem film o rozbitkach w alpach bodajże, nie wiem jakiej oni byli narodowości, ogólnie chodzi o toże by przeżycz, zaczęli odkopywać groby zmarłych towarzyszy i się nimi żywić, to był film na faktach. Zawsze ta piosenka kojaży mi się z tym filmem, chyba to nic dziwnego, chyba jest z nim powiązana. Ale lubiej jej słuchać, choć zbyt często mi nie towarzyszy.
  • krzysztof.golab1 06.02.14, 01:28
    nie znam wywodów platona.ideałem było by wzajemne poszanowanie,budowanie na wspólnej kulce od nowa raju utraconego,bez wstydu,leku,kłamstwa i chęci posiadania coraz to większych dóbr materialnych.niestety nie dorośliśmy do tego.daleki byłem myślami od światowej orgii,której jedynym celem było by mnożenie się w sposób nie kontrolowany.już teraz jest nas za dużo(wali mi koło ogona gadanie demografów i watahy politycznej,obawiającej się o własne interesy)dla sprostowania,to:nie jestem naiwny,może i idealista ale nie ekstremista.bywają chwile kiedy mam ochotę wyeliminować z naszej kulki wszystkich degeneratów,żerujących na ludziach.morze wprowadzę taki wątek tu na forum.NAS LUDZI DOBREJ WOLI JEST WIĘCEJ.mamy butelki z benzyną i kamienie...ten system geopolityczny jest porażką.z jednej strony tyją z siłą wprost proporcjonalną do siły głodu na drugiej stronie kulki.wycinane są lasy pod pola uprawne,gleby te zawierają niespotykane nigdzie indziej walory dla wzrostu i wegetacji roślin i zwierząt.a wszystko to dla wysublimowanych podniebień tępych posiadaczy piniędzy.nie znam życiorysu platonka ,ale z tego co pisałaś to był zwykłym populistą nadwornym króla,sprytnie reagującym na zmienne nastroje władcy.poczytaj o islamie tam kobiety to dopiero są kochane, szanowane,wynoszone na piedestał obsypywane kwiatami,pod warunkiem że milczy i jest pozbawiona łechtaczki za młodu aby nie odczuwała przyjemności z seksu.w prost zakładają że będzie się puszczać.facecikom nie zależy na wspólnych uniesieniach bo mają kozy,owce i cały inwentarz.nie ruszę kebaba.pozdr
  • krzysztof.golab1 12.01.14, 19:22
    ,,to prywatna publiczna toaleta"to z kiepskich.nie wiem gdzie się wstawia japy co mnie wku_wia.bo japa załatwia kilka słów.teraz to dałem popis.dobrze że nie starałem się słowo w słowo powtórzyć tego co wcześniej pisałem bo bym musiał popełnić samo zagłade.zobacze co zostało dostarczone do przeczytania dla ogółu społeczeństwa.bo troche mnie to męczy
  • hashimotka88 07.02.14, 23:01
    Jakby co... jestem w trakcie. Po dwóch tygodniach otworzyłam zchomikowane piwo, co mi babcia raz dała ^^ Oczywiście wpierw go zamroziłam. Może kojarzycie na żywcu na etykiecie z tyłu butelki taka koronę. Gdy zmieni się na niebieski onzacza że jest idealna temp do spożycia. Moja jest niebiesiutka - idealna ^^ W sumie to nie pamiętam kiedy ostatnio piwo piłam... pewnie jest gdzieś w wątku wink Zaszaleje dzisiaj suspicious bo oprócz babcinego kupiłam sobie drugie .... bardzo rzadko pije dwa przy samej sobie. hmmm chyba tylko dwa razy, dwa piwa na raz wypiłam. Ok, na raz jednego wieczoru suspicious hehhe wiecie co dzisiaj kupiłam ? Przechodziłam obok sex shopu i jak zobaczyłam ten napis to od razu łapa mi się śmiała big_grin coś sobie przypomniałam, pewną rozmowe. Kamasutrę sobie dzisiaj kupiłam ale nie tam suspiciousJakby co... w tamtym sklepie jeszcze mnie nie widziano suspicious kurde... dziwnei mnie dzisiaj nosiło, na zapachy, jakbym je bardziej odczuwała. Ciągnęło mnie do nich. No właśnie gdzie ta kamasutra. Już mówię. Poszłam do sklepu z duperelkami. Kartki, nie kartki, na 18 itp. No i były zapaszki, kadzidełka. Ooo fiołek, to biorę ale patrze jest kadzidełko o zapachu kamasutry big_grin ciekawiło mnie jak ta pozycja pachnie, więc tez wziełam. Nigdy nie bawiłam sie takimi kadzidełkami suspicious W sklepie, drogerii też byłam, dwa zapachy nadal mam na sobie. Jeden mexx mam na lewej ręce i nadal go czuje a na prawej mam... zapach do samochodu big_grin bawiłam się w samochodzie gdy rozmawiałam przez tel i urwałam, ok odpadło, prawie że samo suspicious. Jak już przyjechałam samochodem to naprawiłam ale zapach nadal mam na prawej ręce. Kończy mi się piwo... pójde drugie włożyc do śniegu, nie będę już szła na dól i do zamrażalki wkłądałą. w Śnieg wrzucę
    hmm dzisiaj jak zobaczyłam pewna bluzkę nie mogłam sie powstrzymać by jej nie kupić. Biała z czarnym tygrysem z zielonymi oczmami ^^ jest moja. Nawet zrobiłam zdjęcie z myślą ze mogłam bym dodać ale nie suspicious już za dużo tego...
    ide włozyć piwo w śnieg i może kamasutre odpalę big_grin a fiołki na kiedyś zostawię wink
    Ciekawe jak bardzo śmierdzą takie kadzidełka uncertain i gdzie w ogóle to włożyć, jak położyć. Pewnie będzie to smierdziało suspicious ale na zapachy mnie dzisiaj nosi. ooo świeczki zapachowe sobie dzisiaj kupiłam ^^ o zapachu czerwonej pomarańczy. Jakby co ich też nigdy nie kupowałam. Dzisiaj miałąm takie dziwaczne noszenie na zapachy i chyba trwa nadal wiec kamasutrę niedługo odpalę big_grin
    ....

    idę big_grin Fajnie że głupią faze złapałam, to nie przez piwo które się kończy ale tak jakoś czasem mnie głupawka dopada. Osttanio... to ja smęcę strasznie.... bezcelowośc mni dopada. Jak czegoś nie zrobie, będzie źle. 3 tydzień w domu siedze i wychodzi że muszę zacząć coś szukać. Kurde.... przedwczoraj musiałam wybiec z domu... musiałam się przeiec by jakiś cel osiągnąć. Na to mnie stać, wiem że dam radę. Przebiegnęłam wyjątkowo, wyjątkowo bo cały czas asfaltem dookoła swoją okolicę. Nie biegłam jak zwyle polnymi drogami, Tam pewnie błotko uncertain Co to 15 min ale było dośc szybkie tempo.
    ok, idę wrzucić książece do śniegu wink i zapalniczki poszukam. Jak kamasutra będzie zła to zerwone pomarńcze odpale. Już czuję że łądnie pachną.
    Powinnam się wstydzić za swoją pisaninę ? Oj tam, oj tam wink
  • flakns 07.02.14, 23:17
    Zdrówko... oj tam oj tam...
  • hashimotka88 08.02.14, 00:40
    No wlasnie.... Oj tam. Oj tam big_grin

    Czyli zdajemy relacje wink
    Zdrowko. Lyczek byl wlasnie w Twoja strone. Nie gak dawno Ksiecia ze sniegu wyciagnelam a sie okazuje ze juz polowy nie ma suspicious
    Co do kamasutry.... Odpalilam ja wink zeby tylko. Skonczylam nawet. Cala sie wydymila big_grin nie ma tragedii myslalam ze bardIej bedzie smierdziec wink wlozylam to kadzidelko do sloika. Do sloika w ktorym z tydzien temu wkladalam.wklad ze znicza big_grin jeszcze wosk w nim siedzi. A wklad wkladalam bo pradu nie mialam. Kto czytal ten wie. W sloiku duzo lepiej swiatlosc bylo widac niz w niebieskim zniczu. Kadzidelko fajnie kadzi gdy odwroci sie go do gory nogami. Echhh nadal zapach czuje. Ciekawe co ktos powie jak sie tutaj pojawi. A przylaza dwa stwory pewnie niedlugo.
    No to...
    Drugie w tym poscie Twoje zdrowie smile

    Oj tam, oj tam wink

    A wlasnie. Net mi padl. Kto wymyslil 8 zeby czlowiekowi tak pokomplikowac zycie. Zeby podstawowej rzeczy nie umiec zrobic.... Zresetowac kompa.... I tak nic nie dalo. Net w labku nie bryka uncertain

    Oj tam, oj tam wink
  • krzysztof.golab1 08.02.14, 23:39
    niestety mijamy się w sesjach.miałem dziś pracowity dzień,tak więc wczoraj odpadłem wcześniej niż zwykle.miałem dziś przyjemność oglądania panoramy warszawy z 30 piętra.jadąc windą zatyka uszy,tak jak podczas lotu samolotem.zaje fajne są ściany ze szkła,bez firanek(których nie lubię). ale mieszkać tam,nie mógł bym.nawet okna otworzyć nie można.ludzie kiszą się w sterylnych warunkach,a potem byle dżuma ich zabija.rano było ciekawie na drodze,omijając samochód który skręcał w prawo wpadłem w poślizg,zrobiłem obrót 360 stopni.ciśnionko podskoczyło i zjechałem na na krajową 7 tam było lepiej.muszę zrobić kurs jazdy w trudnych warunkach.znam teorie ale brakuje obycia.pozdr
  • hashimotka88 09.02.14, 02:39
    Ano cos sie mijamy suspicious a na mnie dosc ciezko trafic wink
    jeszcze kiedys dam znac albo Ty daj. Tylko wczesniej, bym zdarzyla sobie zakupic, chyba ze ktos mi podaruje jakies piwko ^^ jakos lubie jedynie w weekendy w siebie cos wlac. Jakis drobiazg, choc ostatnio cos mialam przerwe. Nie wiem kiedy jest weekend sad bo praktycznie wszystkie dni mam.wolne... Nie chcialo mi sie za % brac. Nie wiedzialam kiedy.... Weekend nie byl prawdziwym weekendem. Ok. Tak jakos wyszlo ze mi sie po prostu nie chcialo. A wczoraj mnie naszlo ^^
    Haha wczora jak siostra wrocila z imprezy a byla juz po 4. To pierwsze jej slowa. "co tak smierdzi " big_grin no przeciez nie powiem ze odpalilam kamasutre big_grin echh troche intensywny, ostry to byl zapach ale mi nie przeszkadzal. Pewnie fiolkowy bylby lepszy delikatniejszy ale kamSutra mnie ciekawilo. Jeszcze pare kadzidelek zostalo ale tej kamasutry juz nie odpale suspicious siostra wrocila i sie pyta co za ziele bylo palone wink a potem.ze jej ten zPach przypomina wujka (starszej daty) perfum wink hehe jeszcze w ciagu dnia na ten moj kamasutrowy zapach narzekala big_grin kiedys fiolka zobacze, moze jest delikatniejszy. Lubie fiolka, lubie jego zapach smile ciekawe jak w kadzidelku bedzie wygladal.

    Dzisiejszy dzien a raczej koncowka byla nieco zaskoczeniem. Mialam nie wychodzic za furtke, nie chcialo.misie suspicious ale cos mnie natchnelo. Chcialam.sie przebiec. Hmmm chcialam pokazac ze mam sile.... Ze dam rade.... Nie biegam wieczorami. I nie biegam asfaltowymi drogami. Dopiero deugi raz bieglam tak twarfa droga. W srodku tyg. Tez mnie na bieg wzielo. Polne drogi niestwty sa zablocone uncertain dzisiaj pobieglam wyjatkowo przy sztucznym swietle. Ale ksiezyc tez pieknie swiecil. Przez moment tylko on oswietlal droge gdy wbieglam na skraj lasku. To byl wyjatkowy bieg bo nie trwal.tyle co zawsze czyli max 30 min i najczesciej 4 km. Ten byl dluzszy. Bieglam godzine ^^ nigdy az tyle. Oczywiscie w wolniutkkm tempie az mnie ciekawi ile zrobilam km. Sprawdze sobie na mapie. Minely mnie tylko 2 samochody. Cisza byla. Ludzi nie bylo widac. Ani razu sie nie zatrzymalam ^^ w dodatku przez tel potrafilam rozmawiac wink myslalam.ze sie nie da. Echhh zaczynam biegac. Zaczynam siecej niz zwykle. Wiecej niz swoje 4 km. Myslalam.ze nie dam.rady. A ja cala godzinke bieglam ^^ chyba na duzo mnie stac..... Ok. Ale.wolne to tempo bylo suspicious

    Moze dotrzesz do tego momentu. Sory ze gledze wink
    Co to byl.za budynek? Ja w Warszawie nigdy nie bylam....
    A.co do samochodu. Tez chcialabym siebie przetestowac w trudnych warunkach na jakims torze gdzie latwo wpasc w poslizg. Gdzies takie sa. Ra tylko mi samochod zaczal wirowac. Bylo to dwa lata temu. Na kursie na prawko wink instruktor podczas jazdy zaciagnal mi awaryjna i lekko mnie na bok wzielo wiec zrobilam kontre a nie wiedzialam ze wcisnie mi awaryjny suspicious fajny to byl.koles. Milo wspominam. Kilku instruktorow mialam ale jego pozniej wybralam smile od kiedy masz prawko? Aaa intruktor ten awaryjny wcisnal mi nie na drodze a przy placu.
    Nie bylo niebezpieczenstwa gdy dzisiaj Cie tak obkrecilo?
  • krzysztof.golab1 09.02.14, 10:44
    chciałbym przebiec te 4 kilometry.masz moc której mi brakuje.ostatni raz biegałem będąc w armii Polskiej.wspominam to dobrze,nie potrzebna była kawa.ale ten sam efekt uzyskałem tygodniowym pobytem nad Bałtykiem,bez biegania.zero zadyszki goniąc autobus.muszę zacząć biegać,albo jeździć na rowerze. prawo jazdy posiadam od 10 lat.pierwszy mandat dostałem pierwszego dnia,po odbiorze dokumentu.jechałem za ciężarówką pod górkę,gdy wjechałem na szczyt postanowiłem ją wyprzedzić bo jechała 30 na godz.i wtedy mnie zatrzymali,policjant wymienia mi moje wykroczenia:podwójna ciągła,przekroczenie prędkości(ciężarówka jechała prawidłowo 30) jeszcze było tam przejście dla pieszych.w sumie prawie komplet punktów.na szczęście przyjął moje tłumaczenie,wiem że na górce się nie wyprzedza i zrobiłem to dopiero na szczycie bo wkurzała mnie ta ciężarówka wolno jadąca,to mnie uświadomił że tam jest znak ograniczający.policjant w swojej łasce pozwolił mi wybrać jedno z popełnionych wykroczeń,aby mógł wypisać mandat.ja w swojej bezczelności zapytałem się które z wykroczeń jest za mniej punktów i kasy.okazało się że wszystkie są po tyle samo.wybrałem podwójną ciągłą.do tej chwili nie mam nic na kącie.wczoraj gdy walnąłem oberka z naprzeciwka jechał samochód ale daleko,na szczęście zatrzymałem się na górze śniegu która dzieliła drogę od chodnika.nie było też przechodniów.nie jechałem szybko,droga wyglądała na mokrą a to był lud. w warszawie nie byłaś?ja nie widziałem Wrocławia,na zdjęciach prezentuje się zachęcająco.mieszkam na obrzeżach warszawy i choć lubię to miasto to nigdy nie dał bym rady mieszkać w bloku.dom jedno rodzinny wymaga pracy ale lubię to.odśnieżanie grabienie liści sprzątanie psich klocków,koszenie trawy,przycinanie żywopłotu itp.nie wiem jak się nazywa ten budynek w którym byłem,ale znajduje się on przy rondzie ONZ,wjazd od ulicy pańskiej ale to chyba nic Ci nie mówi.na przeciwko pałacu kultury(sali kongresowej).z kadzidełkami trzeba ostrożnie.kiedyś odpaliłem jedno i przez miesiąc nie mogłem się pozbyć smrodu który przypominał mi kibel na dworcu centralnym w wawie.też paliły się tam kadzidła.kolega przywiózł mi z Indonezji kadzidła były delikatne i nie perfumowane,wyczerpał mi się zapas i nie odpalam nic.a nie przepraszam bardzo fajnie pachnie palona brzoza.palę nią w kominku jest mokra i potrzeba dużo suchego do rozpalenia ale za to pachnie. musimy ustalić znak sygnał,na który, zgromadzimy się przy kompach.nie jest wymagany zbąblowany trun.możesz symulować efekt,np.obwiąż opuszki palców grubo bandażem,będziesz trafiać więcej batonów na raz.chciał bym w tym miejscu wstawić japę uśmiechniętą.ale nie wiem jak.w tej dziedzinie jestem ciemny.pozd
  • hashimotka88 09.02.14, 14:13
    > chciałbym przebiec te 4 kilometry.masz moc której mi brakuje.ostatni raz biegał
    > em będąc w armii Polskie

    echhh, okłamałam Cie... moja trasa biegowa nie ma 4 km a... 3,8 wink właśnie zmierzyłam na maps google. Wcześniej odmeirzałam rowerowym licznikiem. Czyżby on mnie okłamał suspicious
    Nieco regularnie zaczęłam biegać w tamtym roku. Starałam się min, dwa razy w tyg przebiec te swoje 4 km (ok - 0,8 suspicious ). hehhe zabawne bo wtedy miałam mniej siły... ale chciałam biec by się zmobilizować, akurat wtedy do napisania magisterki. Potrafiłam wstać ... przed słońcem by biec smile fajne to było. Tak miałam w wrześniu/październiku. Ścigałam się ze słońcem. Kto pierwszy nad rzeczką. Tam ładnie widać było wschody. Zatryzmywałam sie i rozciągałam. Czasem poręczy z mostki użyłam wink Wtedy mocy nie miałam.... ale biegałam bo chęć była. Nie męczyło mnie to bieganie nigdy. Ok, jak zaczynałam to kondycji nie miałam i nawet 1 km bez zatryzmanki nie przebiegłam ale dość szybko ustaliłam swoje tempo, takie by sie nie męczyć, by biec swobodnie. hehhe fajne były wtedy poranki. SPecjalnie ustawiałam budzik tak 10 min przed wscodem by od razu wstać, bez drzemek i żeby biec. praktycznie z łóżka wink Nie miałam wtedy mocy, byłam ogólnie na zwolnionych obrotach. To bieganie nie było wysiłkkiem wielkim ale po przybiegnieciu w głowie potrafiło sie nieco zakręcić. Bez wysiłku człowiek był słabszy a co dopiero bo obciązeniu ciała (jednak taki bieg trochę podkręcał i tak osłabioną machinę) ale chciałam sie zmobilizować. Skomplikowane to czasy były. Źle jest nie mieć mocy. Nie widzieć jak trzeba, nie myśleć w miarę jasno. Teraz jest ok smile Tamto to był gorszy moment. Czemu ja zaczęłam biegać? A bo również ciałko przestało mnie słuchać suspicious przytyło sie odrobinę. Niedużo ale przestałam sie czuć swojo. Tak nic, ze bieganie nic nie dawało ale przynajmniej wciągnęłam sie. W regularniejsze w miare biegi. Lubiłam biegć swoimi prawie 4 km. Z początku robiłąm przerwy. z pocątku biegałam w różnyc porach. Chwile wzięło mnie na poranne biegi. Fajnie sie biegało rano we mgle. Pamietam taką jedną gdy wróciłam mokra wink można by rzec ze ta mgł była na wycągniecie ręki. Moment gdy czapla siwa staruszka ulatuje nad stawem i znika we mgle, białym mleku też był mile zapamietany smile

    O wczorajszym dniu. Zerknęłam teraz na mapkę chcąc obliczyć ile zrobiłam wczoraj km podczas tego godzinnego biegu. Jak wspominałam myślałam że nie stać mnie na taki. W palanch miałam zamiar kiedys przebeic sie 8 km. W tym roku chciałam to zrobić. Nadal chce i jestem pewna że to zrobie. Teraz tak. Wczoraj właśnie zrobiłam... 7 kilosków ^^ w bardzo wolnym tempie. Hmmm w dodatku przez tel potrafiłam rozmawiać big_grin przeszło polowe biegu. hehhe w domu mi nie wierzyli ze biegłam bo dzwonili do mnie i miałam tel zajety. hehehhe 20 połączeń potem miałam nieodebranych. A sie o mnie martwią suspicious nie przywykli że wychodzę z domu big_grin wydarzenie miesiąca to było wink dla kogoś dziwne to było że poszłam biegać gdy już ciemno było. echh nadal mnie to śmieszy. Ktoś się martwił bo ludzie nastraszyli że ktoś po wiosce chodzi a w zeszłym roku sąsiadkę jacyś gówniarze złapali i kase od niej chcieli. Moja okolica jest spokojna. Czuje sie w niej bezpieczna a że coś sie kiedyś wydarzyło to normalne. Idąc od przystanku wieczorem - mam km - może się cos przytrafić. Człowiek tego nie przewidzi smile Psa wczoraj nei wzięłąm, wył za mną. Jeszcze większy niepokój wprowadził big_grin

    No właśnie. Mój plan na ten rok to zwiększyć swoją trasę. Rugi raz biegłam po asfalcie ale wolę polnymi drogami by mi sie na stawach nie odbiło uncertain

    hehe co do mandatu. Masz wspomniania i to perwszego dnia smile No ja jeszcze nie zaliczyłam mandatu ani kontroli policyjnej. Oby tak dalej ale tak dużo to ja nie jeźdzę uncertain

    No nie byłam w Warszawie suspicious w wielu miejscach nie byłam... szybko by mi zeszło powiedzieć gdzie byłam....
    Dobrze że mieszkasz na obrzeżach. Ja tam nie wiem jak się mieszka w bloku ale wiem że męczyłoby mnie takie zamknięcie, ograniczenie, jak ptaka w klatce... Ok, pewnei bym przywykłą ale wiadomo gdzie człwoiekowi lepiej

    nie wiem jak się nazywa ten budynek w którym by
    > łem,ale znajduje się on przy rondzie ONZ,wjazd od ulicy pańskiej ale to chyba n
    > ic Ci nie mówi.na przeciwko pałacu kultury(sali kongresowej).

    Nic big_grin

    A kadzidełka... hmmm jeszcze kiedyś fiołka sprawdzę skoro już go mam w posiadaniu wink nie myślałam ze one aż tak kadzą suspicious

    > ustalić znak sygnał,na który, zgromadzimy się przy kompach.nie jest wymagany zb
    > ąblowany trun.możesz symulować efekt,np.obwiąż opuszki palców grubo bandażem,bę
    > dziesz trafiać więcej batonów na raz.

    hehhe czemu batonów ? big_grin masz na myśli klawisze zapewne suspicious
    Myślisz ze przy trunku moje palce stają się niezgrabne suspicious kiedyś i bez tego paluszki mi nie trafiały gdy mneijszą moc miałam. Bez procentów człowiek potrafił być neico upojony i działać na mneijszych obrotach. Taki epizodzik chwilowy miałam.
    Sygnał powiadasz? Jakoś sie zgadamy. Choć ostanio coś mniej mi się chce pisać. Tak otwarcie na forum. Czasem mnie weźmie ale czuje że tego jest mniej i tak jakoś ma sie ku mniejszosći.
    Mimo wszytsko lubię sobie pisnąc ^^ gdybym nie miałam z kim pisać poza forum pewnei tutaj bym o niczym dużo pisała. Mimo wszytsko że jestem milczkiem (moze ciezko w to uwierzyć, nie używam wiele aparatu gębowego do mówienia...) to jednak pisać uwielbiam ^^ polubiłam na pewno... kiedyś tak dobrze tutaj mi nie szło...

    chciał bym w tym miejscu wstawić japę uśmi
    > echniętą.ale nie wiem jak.w tej dziedzinie jestem ciemny.pozd

    zauważyłam ze japek nie wstawisz. Ja t w ogole troche taka emotkowa jestem big_grin

    hhaha koleżanka mi smsa włąsnie napisała odnośnei teniska ^^ chyba ma ochotę zagrać ale myśli ze na korcie moze być mokro. Ja bym zagrała nawet teraz, hehhe ciakwe czy coś z tego wyjdzie jak zauważy moją ochotę smile

    dobra, to teraz emotki.
    Prosta sprawa. Używasz jedynie znaków

    : ) (dałam po środku spację, daj bez i wyjdzie japa)
    ; )
    : D (moja jedna z ulubinych, uchcachaa, gdy policzki pod oczy mi wędrują big_grin czasem potrafią mnie boleć suspicious

    ooo i foch : >


    Ciekawie czy roozochocę koleżankę na teniska, bo u niej myśli się tlą, zeby na tygodniu zagrać gdy będzie cieplej. Echhh zapomnialam o nim. osttanio w przerwie miedzy światmi grałyśmy. dosć ciepło było. A w listopadzie raz grałyśmy w krótkich rekawkach. Ok, ja miaąłm 3/4, wtedy temp była 13 stopni jak z domu wychodziałam.

    Również pozdrawiam
  • krzysztof.golab1 09.02.14, 17:13
    dzięki za... smile mam nadziej że czegoś nie pokręciłem.nigdy nie grałem w tenisa,a to dochodowy sport.nie myśl że jestem upadłym materialistą ale kasa się tam kręci olbrzymia.kibicem tenisa nie jestem i nigdy nie będe,zagrać osobiście to co innego.tak naprawdę to nie jestem kibicem żadnej z dyscyplin sportowych.mam ogromny szacunek dla sportowców którzy postawili wszystko na tę jedną kartę i konsekwentnie dążą do mistrzostwa.niestety Justyna Kowalczyk ma złamaną kość śródstopia:/chyba nie pokręciłem z tą japąsmile wspomnę jeszcze o przepłacanych piłkarzach jako skrajności,ja nie uważam że ,,nic się nie stało". lubisz przyrodę,to słychać w twoich słowach.mieszkam pomiędzy wisłą a kampinosem(parkiem kampinoskim) gdybym pobiegł nad wisłe zobaczyć wschód to bym go zobaczył ale na tle elektrociepłowni na żeraniusmile ale to daleka droga,do wisły tylko w jedną strone będzie ze 3 kilo,a paliwa musi starczyć na powrót.zanim tam dotrę to ludzkość z kolonizuje jakąś planetę poza naszym układem słonecznymsmile ale zrobię to aby móc się pochwalić,i zdobyć moc przezwyciężania własnych granic.od dawna za mną chodzi temat biegania.mój brat w zeszłym roku pobiegł maraton,i żyje.nie stawiam sobie takich wyzwań,sport to zdrowie ale dawkowany w umiarze,tak jak mówisz, szkoda stawów.to teraz na rozgrzewkę partyjka szachówsmile to do
  • hashimotka88 13.02.14, 02:57<