Dodaj do ulubionych

skoro ja pokazuję ptaka...

23.05.14, 23:39
Liczę, że i Wy to zrobicie smile a na pewno Sil. Już wczoraj sie chwalił, że zrobił zdjęcie ptaszkowi z 20 - 30 cm. Mój jest malutki ^^ ale za to z bliska go zrobiłam tongue_out nie jest wyraźny... bo zdjecie zrobione telfonem a w dodatku jest beznadziejne oświetlenie pod samym dachem, pod jego okapem uncertain
Sila ptaszek wiem, że będzie zwrotny ^^ aż doczekać sie nie mogę. NO jak można zrobić zdjęcie z tak bliska?
ooo dzisiaj już ktoś pokazał ptaka, Tede. Jego był duży. Wydawało się że to żuraw ale myślę, że dobrze Sil zauważył - to bernikla smile

No a teraz ja pokazuję swojego ptaka - młodego kopciucha smile
z rodziabioną paszcza. heheh ma podobną fryzurkę do Maji, co mchem porosła. Kopciuchy też mech mają w gnieździe

http://images.tinypic.pl/i/00533/4r3ohoyovv4l.jpg

tutaj aż mu "migdałki" widać

http://images.tinypic.pl/i/00533/y9o9ysn1ltns.jpg

cała gromadka - 5 dzieciaków

http://images.tinypic.pl/i/00533/gebihpgv6cyx.jpg

czekam na jakiegoś ptaka

--
Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
Edytor zaawansowany
  • czarny.onyks 23.05.14, 23:41
    big_grin


    też mam ptaka u siebie...ale za późno, by go pokazywać tongue_out

    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • hashimotka88 23.05.14, 23:45
    Nie ma za późno. Dajesz Onyks! big_grin
    skoro ja pokzałam suspicious

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 23.05.14, 23:53
    może kiedyśtongue_out

    ....a;e zdziwisz się, jaki jest ...potężnytongue_out
    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • hashimotka88 23.05.14, 23:56
    jakie kiedyś suspicious
    ja chce teraz ^^
    daj jakąs podpowiedź, tak żebym mogła go sobie zwizualizować, choć odrobinę.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 24.05.14, 12:00
    cierpliwośc jest cnotątongue_out

    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • hashimotka88 24.05.14, 12:40
    poczekam.... ale nie wiem jak dlugo tak wytrzymam suspicious
    ja chce ptaka! ja chce ptaka!
    ile mam czekac? ^^
    serio masz jakiegos? Twoj, hodujesz, czy przypadkowo zlapany, Twoje zdjecie?
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • marek-1002 23.05.14, 23:46
    Bo teraz on już wyluzowany i zaciąga się tradycyjnym papieroskiem po? smile
  • czarny.onyks 23.05.14, 23:53
    .....nie cierpię papierosówsuspicious

    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • marek-1002 23.05.14, 23:56
    czarny.onyks napisała:

    > .....nie cierpię papierosówsuspicious

    Jeszcze jeden powód, aby mu zrobić zdjęcie przed smile
  • hashimotka88 23.05.14, 23:54
    może ptaszek schował się.... schował się do dziupli, choć.... tam nieraz przytulnie bywa. W gnieździe nieraz jest dobra wysciołka. Ptaki wiedzą co dobre, wiedzą jak sobie gniazdo wyłozyć. Nieraz kwiatami je potrafią przyozdobić, mchu dodać a na koniec pierze, by miło było smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 24.05.14, 00:13
    hehehe...oj Haszka, Haszka....

    każdy Ci powie, że ptaszki lubią dziu...ple...
    wink

    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • hashimotka88 24.05.14, 00:15
    > każdy Ci powie, że ptaszki lubią dziu...ple...
    > wink

    big_grin

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • ice_flower 24.05.14, 09:15
    Onyks na posterunku big_grin No taki temat, że trudno się powstrzymać suspicious
  • hashimotka88 24.05.14, 09:59
    Pierwsza oblukala mojego ptaszka a przynajmniej pierwsza wydala coment wink a pokazac swojego to juz nie chciala suspicious
    ale ja jej nie odpuszcze ^^ ona mi jeszcze pokaze....

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • ice_flower 24.05.14, 14:57
    Ściemnia, Hashi suspicious Nie ma żadnego ptaszka..
  • czarny.onyks 24.05.14, 10:49
    I Lodowa panienka również doszłatongue_out

    ale po co się powstrzymywać? to szkodliwe bywawink
    mam udawać kogoś innegowink?

    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • ice_flower 24.05.14, 14:48
    Lodowa panienka (aleś poszła po bandzie suspicious))) nie doszła tylko dojechała. Też Cię lubię wink i w pełni popieram Twój tok rozumowania smile
  • marek-1002 23.05.14, 23:55
    A to jest moja myszka:

    http://www.google.pl/imgres?imgurl=http%3A%2F%2Fzsp5.krosno.pl%2Fkonkurswww%2F2011%2Fkielarm%2Fimages%252520-%252520podzespoly%2Fmyszkakomputerowa.jpg&imgrefurl=http%3A%2F%2Fzsp5.krosno.pl%2Fkonkurswww%2F2011%2Fkielarm%2Fmyszka.html&h=269&w=343&tbnid=Sx916sc-gwR7zM%3A&zoom=1&docid=20KjwqVdPJHgTM&ei=18F_U8CCJeOm0AWV44D4Bw&tbm=isch&client=firefox-a&ved=0CH0QMygSMBI&iact=rc&uact=3&dur=237&page=2&start=10&ndsp=20

    hashimotka88 napisała:
    > skoro ja pokazuję ptaka... Liczę, że i Wy to zrobicie smile a na pewno Sil.

    Skoro ja pokazuję myszkę... Liczę, że i Wy to zrobicie smile A na pewno Hashi.

    > czekam na jakiegoś ptaka

    A ja na myszkę.
  • hashimotka88 24.05.14, 00:00
    Taki z Ciebie pewniak, tak pięknie wszytso pokazujesz, a zdjecia nawet nie widać tongue_out
    Cały Mareczek ^^
    a myszkę zaraz pokaże, juz sie robi, tylko ja odnajdę wink

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • marek-1002 24.05.14, 00:09
    hashimotka88 napisała:

    > Taki z Ciebie pewniak, tak pięknie wszytso pokazujesz, a zdjecia nawet nie wida
    > ć tongue_out
    > Cały Mareczek ^^

    Słabostki i drobne, nic nie znaczące potknięcia wielkich zawszy były źródłem radości maluczkich wink

    > a myszkę zaraz pokaże, juz sie robi, tylko ja odnajdę wink

    Problemy z odnalezieniem własnej myszki (pewnie dlatego, że już daaawno nie używana)...
    Cała nasza roztrzepana Hashi wink
  • czarny.onyks 24.05.14, 15:36
    marek-1002 napisał:
    > Słabostki i drobne, nic nie znaczące potknięcia wielkich zawszy były źródłem ra
    > dości maluczkich wink


    oj, Maruś, Maruś.......wypisz, wymaluj cały Ty maluczki suspiciousbig_grin


    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • czarny.onyks 24.05.14, 00:11
    kliknij pokaż brazek....i zobaczysz Jego myszkę..wink



    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • czarny.onyks 24.05.14, 00:07
    Wy sobie czekajcie a ja powiem dobrej nocywink


    http://www.milo.pun.pl/_fora/milo/gallery/10_1263053779.jpg

    ps. linka nie można zrobić ładnegosuspicious

    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • marek-1002 24.05.14, 00:22
    Te jej spiczaste i pewnie ostre jak brzytwa szpony trzymane na gardle tego biednego misia... Jasne więc, że nie może on choćby na chwile oka zmrużyć, cały czas musi być czujny, mieć się przed nią na baczności...

    Podejrzewam, że obrazek miał być słodki, a wyszła niezwykle trafna obrazkowa metafora... wink
  • czarny.onyks 24.05.14, 10:54
    osz cholera....ależ Ty musisz mieć złe doświadczenia suspicious

    by doszukiwać się w obrazku takich rzeczywink
    a tam miła myszka, miły miso.....i sen ich zmorzył....

    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • hashimotka88 24.05.14, 00:13
    > A to jest moja myszka:

    no widzisz Mareczku jaki Ty jesteś, tylko obiecujesz suspicious a słowa nie dotrzymujesz
    Jestem inna. Nie przechwalam się, a jak coś mówie to stram sie spełnić.

    > > skoro ja pokazuję ptaka... Liczę, że i Wy to zrobicie smile a na pewno Sil.
    >
    > Skoro ja pokazuję myszkę... Liczę, że i Wy to zrobicie smile A na pewno Hashi.
    >
    > > czekam na jakiegoś ptaka
    >
    > A ja na myszkę.

    Proszę bardzo, oto moja myszka wink

    http://images.tinypic.pl/i/00533/hiug4ojq6vhm.jpg

    Trochę w uśpieniu, ale moja, własnorecznie zrobiona, oczywiście telefone. Ja pierwsza ją zobaczyłam. Wiecie że w tym miejscu powinien być ptak? Otwieram z myślą, ze właśnie ptaka zobacze, a tam mycha śpi ^^ śliczna orzesznica

    Ktoś pokaże myszkę, oprócz mnie?
    ejjj, to nie fair, za dużo pokazuje suspicious
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • timiy2 24.05.14, 11:17
    a ja już myślałam że następna "baba z brodą".... wink

    --
    Common sense is no so common...
    .
    Freedom is life's great lie...
  • room208 24.05.14, 11:33
    Jaki piękny ptaszek, słodszego dawno nie widziałam. Trzy lata temu znalazłam z moim chłopakiem malutką sójkę ze złamanym skrzydełkiem. Nie mogła odlecieć, podejrzewam, że wypadła z gniazda. Zabrałam ją do domu, bo bałam się, że jakiś kot ją dopadnie. Nakarmiłam ją robakami ojca, które używa na ryby. Użyłam do tego długiej pensety. Następnego dnia wywieźliśy ją do Kadzidłowa, tam jest taki rezerwat dla zwierząt. Właściciel ją wziął. Byłam strasznie szczęśliwa, ze udało się uratować ptaszka.
    --
    http://www.samotneserca.pl/blog/wp-content/uploads/cytaty/random.php
  • hashimotka88 26.05.14, 22:41
    Ciekawa historia smile
    w sumie nie wiem jak to jest z wyrzuconymi pisklakami z gniazda. Czy samo moze wypaść ? Chyba najcześciej wyrzucaja go rodzice, gdy nie jest dobrze przystosowane, chore, słabe. Tak myślę. U zwierzaków najsilniejszy wygrywa. U zwierzaków brak szpitali, słabszy przegrywa. To jest dobre... bo dzięki temu do puli genowej populacji idą najlepsze geny.
    Jak pisałaś, ze karmiłaś sójkę to przypomniała mi sie zeszłoroczna historia z kosem.
    BYł to kwiecień ale wtedy spadł śnieg. JUż wiekszosć ptaków przyleciał. Przyleciał i ten.

    http://files.tinypic.pl/i/00534/z3zq9qaw3rt9.jpg

    Sadzę, że to młody osobnik, który nie poradził sobie w ta trudnych warunkach. ZNalazłam go u siebie na ogrodzie. Jakos tam powoli skakał ale widać że był wycieńczony. Nawet nie miałam problemu by go złapać do rąk. Gdybym tego nie zrobiła na pewno psy by sie nim zabawiły.
    Złapałam go, myślałam, ze może jest zraniony, ma złamane skrzydło. Wziełam do domu. Nigdy wcześniej żądnego ptaka nie próbowałam odratować. Włozyłam go do klatki dla chomika. Była dosć wysoka. Dałam do środka gałązke. żeby mógł na czym siedzieć. Dałam mu jedzenie i wode. Nic z poczatku nie jadł uncertain w końcu zaczął smile i nastepnego dnia miał o wiel wiecej sił. Zaczął sie nawet miotać nieco w klatce uncertain jak wziełam go do reki to zobaczyłam ze m siłę, zaczął machać skrzydłami i wygladało ze nie ma złamanego. Nie wiedziałąm co zrobic... wiedziałam ze w klatce sie męczy i to bardzo, o przeciez zna smak wolności. Z checią bym go wypuściła ale pogoda... był mróz, sprory i śneigi. Chciałam przeczekać choć parę dni. Mineły trzy i.... zdechł sad jak mi szkoda było.... szkoda było mi tego ze nie zazna wolnosci, że ja nie zobaczę jak sie unosi. Gdybym wiedzała że jednak padnie (w sumei nie znam przyczyny, może jednak był chory) to bym go już po tych 2 dniach wypuściła, gdy pdzyskał siły. Myślę zę spokojnie mógł wtedy polecieć.
    aaaa co było najniezwyklesze w tym ptaku? Jego białę pióra w około oczu. CHyba niezwykle jest to rzadkie, taki kos albinos. MI w życiu nie udało sie takiego spotkać smile
    a takie cudo z niego było

    http://files.tinypic.pl/i/00534/o4evr5pgpfqb.jpg

    mam nadzieję że tamta sójka jeszcze kiedyś w góre uleciała smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 24.05.14, 11:42
    Ale mój jerzyk mało wyraźny jest. Ostrość mi uciekła, a i telefonem fota robiona więc marna jest.
  • hashimotka88 24.05.14, 12:04
    pokaz.... plis. Ciekawi mnie jak udalo Ci sie uchwycic z tak bliska jerzyka. Nigdy nie widzialam go z takiej odleglosci. Nie wazne, ze bedzie niewyrazne. domyslalam sie. Moze odroznie gdzie ma ogon a gdzie dziob big_grin tongue_out
    poka.... bo nie uwierze ze zrobiles jerzykowi zdjecie z 30 cm...
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 24.05.14, 12:08
    No wiesz...suspicious Jak możesz wątpić.wink Raczej nie rozpoznasz gdzie dziób a gdzie ogon.
  • hashimotka88 24.05.14, 12:21
    watpie, watpie... poki nie zobacze suspicious skoro dzioba ani ogona nie widac to moze postura bedzie przypominalo to ptaka. ej. miales mi pokazac sad a ja sie tak rozochocilam...
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 24.05.14, 12:27
    No to masz niewierny Tomaszu. Własnoręcznie przeze mnie uchwycony jeżyk.
  • hashimotka88 24.05.14, 12:38
    ale z Ciebie Cholera suspicious ech...
    a wiesz co? Gdybys specjalnie blad ortograficzny popelnil i podpisal swojego jezyka suspicious jerzykiem to bardziej bys mnie zaskoczyl tongue_out a tak.... zanim kliknelam na focie widzialam ssaka a nie ptaka i w dodatku mialam zamiar wytknac Ci ortografa ale niestety tego nie zrobie suspicious
    wiedzialam ze nie masz ptaka tongue_out nie masz tego zwrtonego wink jedynie kwiczola tylko raz pokazales tongue_out

    ale dzieki. Ladniutki jezyk smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 24.05.14, 12:40
    Zaraz, zaraz. Nie tylko kwiczoła. A makolągwie to co? I to z małymi.tongue_out
  • silencjariusz 24.05.14, 12:51
    A i zaganiacz był. I na pewno nie masz matki na gnieździe z małymi. A ja mam.tongue_out
  • silencjariusz 24.05.14, 12:57
    I nie wiem czemu jęzorek wywalasz pisząc o moim kwiczole. Chyba przez zazdrość.winktongue_out Że mi tak pięknie pozował.tongue_out
  • hashimotka88 24.05.14, 13:03
    o jaaaa ale cudo.... nie no. jakbym miala sprzecior z obiektywem ile ja bym fot nastrzelala. Nieraz mam swietne obrazki przed oczami. az zal ze mijaja... ze ich nie uwieczniam. ech... zal.
    nawet teraz kopciuchom.moglabym piekne foty porobic. na prawde sa blisko. w dziobie cmy, gasienice zielone trzymaja i karmia. od mlodych torebki zabieraja wink Dobrze widac jak mlode sa karmione.

    nie jestem zazdrosna (moze odrobinke mi szkoda ze nie moge nic z daleka uwiecznic....) lubie sie gapic na foty, szczegolnie gdy znam od kogo ppchodza. Ciebie w miare znam suspicious

    swietna Ci ona wyszla smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 24.05.14, 12:57
    tak zaganiacza pamietam i kwiczola. a makolagwy? tez chyba pokazywales.
    swietne sa te foty. Ja nie potrafie robic ptakom z takiej odleglosci. Wczoraj kopiuchom.zrobilam ale nie jak siedzialy w gniezdzie. Jak mi sie uda to i ja bede miala kopciucha w gniezdzie jak karmi mlode tongue_out samiczka juz sie przyzwyczaila do mojej obecnosci. Juz karmi gdy siedze w ok. 5 m odleglosci. Tylko znajde kabelek do aparatu, naladuje i jakies fotki cykne. Mysle ze moze sie udac smile
    jak tego dokonam.to nie omieszkam sie dodac na forum ^^
    na razie aparat padl a kabla brak uncertain
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 24.05.14, 13:14
    "a makolagwy? tez chyba pokazywales."

    Chyba? Ojciec, matka, młode zaraz po wykluciu i dzień przed wylotem.
  • hashimotka88 24.05.14, 13:42
    dziekuje kiss
    na forum chyba drugi raz dalam te jape, wiec ja docen suspicious
    Pierwsza z tego co pamietam to do Smutaska powedrowala smile
    ucieszyles moje oko smile
    samca pamietam, samiczki - nie. Mlode tez chyba nie pokazywales.
    masz.cos jeszcze. Pokazesz mi jeszcze jakiegos ptaka? mimo wszystko... nienasycona jestem ^^
    te zdjecia chyba musiales dobrym sprzetem zrobic. Ladniutkie wyszly smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 24.05.14, 18:15
    Ale że z języczkiem chociaż był ten całus? winktongue_out Sprzęt lichy mam. Wiec rzadko fotki robię i mam ich mało. Zostały mi jeszcze młode kwiczoły.
  • hashimotka88 24.05.14, 18:55
    fajnosci smile taaaa, marny... wezzz... mnie tongue_out wink (lubie sie bawic... slowem wink )
    ej. widziales kiedys buziaka w pokiczwk z jezyczkiem? tongue_out oj. Sillll.
    ech. teraz to ja leze i musze pachniec a raczej suszyc sie. pazury w czerwieni wypackalam wink i co najdziwniejsze.... ubiore dzisiaj spodnice o_O w spodniach jednak za goraco by bylo....
    ooo wlasnie. wiesz jakiego dzisiaj ptaszora widzialam ? dzierzbe. taka byla pierwsza nhsl jak zobaczylam pttaka z osmolonymi oczani, z czarnymi lzami. Byl brazowy na grzbiecie. lepetyna chyba jasno szara. tak to musi byc dzierzba - pomyslalam. wrocilam do domu sprawdzilan w atalsie. taki sam ptak tylko gasiorkiem.jest nazwany z dzierzbowatych. Czyli to musialabyc dzierzba gasiorek. A na stawie widzilam.kaczuchy. rodzinke ale... tylko jedno mialy mlode. Ciekawe czy cos im.zzarlo reszte stadka. czy moze leg nie wyszedl. Nie wiem.jak jest ze smiertelnoscia u kaczkowatych. ale czesto widywalo.sie ze po kilka kaczuchow plywalo. Tutaj byl tylko jeden dzieciak smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 24.05.14, 20:58
    "widziales kiedys buziaka w pokiczwk z jezyczkiem?"

    To, że czegoś nie widziałem nie oznacza, że tego nie ma. Mogłaś chociaż spróbować takiego buziaka dać.tongue_out A kiecka i czerwone pazurki to na jaką okazję?
  • hashimotka88 25.05.14, 03:57
    wlasnie jest po okazji tongue_out przed chwila co do lozka si polozylam a ptaki wrzeszcza jak oszalale uncertain ech. Mimo wszystko i tak je lubie smile to jest najgorsza pora... az przenikaja czlowoeka. A ja uszy mam przytkane suspicious

    co robilam? Biegalam z rozkami i welonem tongue_out nie no. raz mialam go na glowie. podeszwy od stop mnie bola. kuzwa, jeszcze pieczatke mam na lewej rece big_grin ide spac. Nie bylobtak tragicznie ale ludzi multum. heheh na poczatku di klubu same kobitki wchodzily. same panienskie byly. dopoero jak sie jakis mecz skonczyl, przed 12 przyszlo troche przeciwnikow.
    jak sie tym ptaszorom.tak chce non stop spiewac. na pewno jest tam spiewak i wilga a reszta? nie wiem.... ale wiem ze ide spac ^^

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 24.05.14, 12:59
    oo...czereśnie niedługo.............
    już sie nie mogę doczekaćbig_grin

    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • czarny.onyks 24.05.14, 11:59
    ja pokaże kota...rozbawił mnie big_grin big_grin
    ...a raczej tekst poniżejbig_grin


    https://scontent-b-fra.xx.fbcdn.net/hphotos-prn2/t1.0-9/10339718_783391661678591_4719398941333287324_n.jpg


    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • hashimotka88 24.05.14, 12:00
    kilka, no moze juz bedzie nascie minut temu, wpakowalam w sibie okolo 10 truskawek ^^ nawet nie wiedzialam ze juz urosly. wszystkie jakie byly zarumienione juz sa tylko i wylacznie we mnie wink chyba zadnej na grzadce, lekko dojrzalej nie zostawilam suspicious nie bylo w pelni czerwonych ale ja uwielbiam takie w polowie zaeumienione. uwielbiam gdy sa biale, uwielbiam te pierwsze truskawy. Pychota i z nikim.sie nie podzielilam tongue_out
    hehe bylam jak szpak co nic po sobie nie zostawia. a wlasnie gdy tak truskawki palaszowalam, szpak na modrzewiu siedzial i spiewal. Ciekawe co on sobie o mnie wtedy "myslal" moze... "ach ta zaraza, wszystko mi pozjada" big_grin

    dzisiaj widzialam karmiacego kopciucha. samiczka nie ma problemu, od razu zalatuje nawet w mojej obecnosci. Dzisiaj siadnela na dachu, zawsze tak robi, odczeka pare sekund. w tym czasie moge na nia zerknac a ona na mnie - miala jakiehos cmaka w dziobie. Jak taki mlody kopciuch pomiesci takiego owada olbrzyma smile no i nakarmila. Mlode pewnie jeszcze pobeda max tydzien. tak mi sie wydaje. Gdzies od dwoch dni, niezle sie o pokarm domagaja, dobrze je slychac, ich glosy o pokarm zebrzace. Zarloki jedne smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 24.05.14, 12:14
    Hash....kolejny raz sugeruję....załóż bloga, ale przyrodniczego....smile

    o cudach przyrody, o dużych i małych ptaszkach...acz nie tylko....wink
    masz tyle spostrzeżeń, fotek....

    --
    ...niby nie ma ideałów, a jednak jestem ...wink
  • hashimotka88 24.05.14, 12:32
    eeee.... nie potrafie.... to nie dla mnie... nie lubie siebiw czytac. nie mam warsztatu pisarskiego, moze i mam fajne spostrzezenia, moze duzo widze i natykam sie na ciekawostki ale nie umiem tego poprawnie przekazac. nie lubie byc na wierzchu a tutaj zawsze mnie cos przykopie, gdzies sobie znikne smile w ten sposob moge czuc sie swobodnie.
    hehh z reszta, kto by zrozumial nieraz moja chaosliwosc wink

    milo, ze mnie czytasz, ze moze nawet Ci sie to ppdoba smile ja uwielbiam.... dzielic sie, dzieki temu pomnazam przyjemnosc, wiecej szczescia z tego piekna czerpie.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • szarlotka_ja 24.05.14, 20:20
    Ech... z moich ptaków nici suspicious
    Zdaje się, że koty jednak odkryły gniazdo. W związku z tym nie będzie nowej wróblej rodziny sad
  • samysliciel_2.0 25.05.14, 12:11
    Hashi nie strasz tymi tytułami wątków, bo po eurowizji już niczego nie można być pewnym suspicious
  • hashimotka88 26.05.14, 22:51
    Ostatnio foty robiłam, z dwa lub 3 dni temu. Dzisiaj jedną zrobiłam. POdrosły upiory wink
    Raz widziałam jak jeden kopciuch w gnieździe się gramolił. Jak sie podniosł.
    Nie wiem kiedy wylecą. POdejrzewam, że może w tym tyg smile
    Takie to pięknosci sie z nich zrobiły.

    http://files.tinypic.pl/i/00534/m6xgw69yaql7.jpg

    Już nie mają takiej czupryny na głowie, jak ma Maja smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 26.05.14, 22:52
    Świetna fotka.
  • hashimotka88 26.05.14, 23:05
    Tylko jedno pstrykniecie było smile
    wiecej nie robiłam. Nie chce niepokoić samicy.
    Kurde... nie wiem co z samcem.... nie widzę go... Non stop tylko samica karmi.
    Nie wiem jak to jest u ptaszorów, jak u kopciuchów, czy często samiec porzuca samice i dzieciaki uncertain u wiekszosci oboje rodziców zajmują sie karmieniem. Chyba u trzcinniczka tylko samica karmi (samiec tego gatunku - jeśli dobrze pamietam - ma jedne z najwiekszych jader i zajmuje sie tylko zapłodnieniem). Tutaj od poczatku samica karmiła częściej. W sumie to niewiadomo czy samiec padł, czy po rostu zostawił partnerke. Mam nadzieje ze samica wyprowadzi lęg. Teraz to ona już się nie czai. SIedziałam sobie na ławce pod domem, tuż pod gniazdem praktycznie. Nawet nie wiedziałąm ze wleci. Nie ma czasu by sie zastanwiać, by sie czaić. SIada na dachu, zerknie i wlatuje do gniazda. Sama musi wykarmic 5 dzieciaków. Zaradna jest, czesto z pokarmem lata smile
    Może samiec zwiał bo jednak ludzi sie wystraszył. Czesto rpzecież jakis człek sie tam porusza, Wchodzi i wychodzi z domu. No ale nie da się inaczej, Samica przywykła już wcześniej bo musiała wysiadywać jaja.
    Ejjj, żeby nie było ze to ja wypłosyzłam samca suspicious Sadze ze Kopciuszka trafiła na złego faceta tongue_out Ptaki wiedziały, że ciagle będą mieć doczynia z ludzmi, skoro gniazdo tam zbudowały. Samiczka pieknie sie przystosowała do tych warunków. Samiec zwiał suspicious no albo jednak odszedł ale nie tylko od dzieciaków i samicy ale odszedł w inne światy.

    Fota telefonem zrobiona. Apratem nie probowałam. Kurde, nie mam ładowarki do apartau a ostanio mi padł.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 29.05.14, 23:02
    ech, myślałam, że dzisiaj już nie ruszę, że japa prawdziwie mi sie do góry nie podniesie a jednak, jest lepiej (chwilowo? nie wiem...) ogólnie całay dzisiejszy dzień jestem poza... ludzie kompletnie mnie nie kręcą. a ja?No i dupa, chyba to jednak było chwilowe. Babsko ze mnie przokrutne, chwilowo było dobrze bo usłyszłam jakiś komplement i japa mi sie ucieszyła suspicious że zdjecia nie oddaja w pełni mojej urody, ze real działa dużo lepiej na moją korzyść, że umiech i to spojrzenie. NIezwykle mne te słowa zdziwiły. Myślałam, że jest zupełnie odwrotnie. Nie ważne, ale taka duperela i wywołą u mnie uśmiech a dzisiaj? jest to bardzo cieżkie....
    Normalnie gdy znajduje sie w otoczeniu ludzi to jestem z nimi a na pewno chce być. Dzisiaj chyba od wszytskch uciekałam. Robiłam dzisija z mamkę, Byłam na koncercie. Młoda była ucieszona ze to ja z nią ide, że bedzie miała taką młodą mame i coś wspomniała ze łądną, że nawet te okulary mi pasują, że pewnie poważniejsza sie robie suspicious
    Taki stan jak dzisiaj miałam chyba w grudniu, wtedy az takie pieroństwo mnie dopadło. Deja vu. Młoda dokłądnie tak samo reagowała. Próbowała do mnie zagadywać, próbowała sie uśmeichać, a czesto tego nie robi. Ciekawe czy ona coś czuła, czy widział... na koncercie pasowało m sie czasem do niej usmiechnac ale robiąłm to na siłe.
    Cały dzień praktycznie jestem reaktywna. Niedawno zjadłam obiad, wypadało w końcu, bo kiełbacha na pikniku to troche mało. Jak mi szkoda było... tyle ludzi a ja nie potarfię z nimi kontaktu zlapać, nie chce... Okropnie sie z sobą izlowałam.
    Zjadłam zupe i przy okazji ja osoliłam, łzami. Zerknełąm do lusterka oczy całe czerwienią nałępłnione. W środku to aż mnie rozdziera. Jak czasem potrafi rozedrzeć z przyjemnosći, tak teraz jest zupełni odwtrótnie.
    Normlanie ludzie na mnie pozytywnie działają, wiele nie trzeba, teraz sie po prostu nie da.

    wiecie po co tu przyszłam? chciałam sie czyms podzielic sad nieraz w ten sposob podwajałam swoją przyjemnośc... Ten post zaczynałąm pisać jeszce z uśmichem ale on był tak chwilowy.. chyba nie potrafie utzrymać go dłuzej, dzisiaj sie nie da. W trakcie pisanie pare łez mi uciekło. No ryczeć mi sie chce, aż tak, no ale nie potrafie. Zawsze jak juz wychodzą ze mnie wyciskacze a dzisiaj o nie tak łatwo crying moje oczy tak reaktywne.
    Nie ma mnie dzisiaj, nie ma mnie miedzy ludzmi, w jakimkolwiek kontakcie. CZekajac godzine na Młodą, siedziałam w samochdzie i jak zwykłe zadzowniłam, a on jak zwykle oddzwonił. Praktycznie zawsze to robi, taki Opiekun, Diabeł Stróż wink (nie, to nie on) ale nawet przy nim mnie nie było. Normalnie jest we mnie uśmiech, jestem w rozmowie a dzisiaj, nieraz z mojej strony wynikała cisza, zawieszałam się w sobie, nie chciałam też by smutek słyszał ale nie dało sie go ukryć.

    ok, przyszłam tutaj żeby sie podzielić. Co sie znowu okazało? że przyroda jest nieraz moim jedynym ukojeniem crying dzisiaj zerknęłam na kopciuchy, japa od razu podniosła mi się do góry. Chodza ja sieczkarnia, tk piszcza, gdy tylko pojawi sie rodzic z pokarmem. I co dziisja zobazcyłam? Od soboty nie widziałam w ogóle samca. NIe karmił. MYśłam, że wziął skrzydła za pas i zostawił parnterkę z dzieciakami. Sama karmiła. Taaaa, dzieciaki juz wykarmione to teraz przyleciał zobaczyc jak wyfruwają z gniazda suspicious cwaniak jeden. Serio, ile razy tamtedy chodizłam to była tylko samiczka. Samiec był tylko na poczatku. Myślałam nawet że coś go zabiło. Nie wiem co mu odbiło ale na koniec się opamiętał.
    no to zdjecia smile

    http://images.tinypic.pl/i/00535/7p0cwt0jzm4g.jpg

    trochę zfochowane te kopciuchu a ten z rozdziabionym dziobem "ej, nie podglądaj nas" wink

    http://images.tinypic.pl/i/00535/nifiyu9tcsvx.jpg

    jeden to tylko zadek mi pokazał tongue_out miał mnie w dalekim poważaniu. i ta jego mina.
    Już nawet rudawe ogonki maja smile

    http://images.tinypic.pl/i/00535/br3x10b4os0w.jpg

    Postanowiły, że już nic więcej mi nie pokażą suspicious ech te ich czarme ślepia. Pięknosci

    wczoraj.... była burza a pod koniec słońce zaświeciło, no to ja myk w poszukiwaniu teczy i taka pieknośc ujrzałam.

    http://images.tinypic.pl/i/00535/1ybldskrjuhy.jpg

    jak zobaczyłam tak wyraźne kolory (na zdjeciu telefonem zrobionym, tego nie sposób uchwycić) to pastanowiłam pójść za jej końćem, a może paczatkeimwink myślać ze bedzie wyraźniejsza. NO to popedziłam, biegiem, zeby mi nie uciekłam, w balerinach, w trawie mokrej biegłam ku jej końcówi. Minełam kilka domów i zrobiałam ją z bliższa.

    http://images.tinypic.pl/i/00535/av8hmrrqcp6o.jpg

    tutaj była wyraźniejsza.

    no to końćze, chciałam sie tylko podzielić smile nie chciałam tego widzieć tylko sama, a wiem ze patrzenie w wiekszym gronie jestt o wiele przyjemniejsze.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 30.05.14, 09:26
    Duże już są. Pewnie lada dzień wyfruną. Ładne fotki.
  • hashimotka88 30.05.14, 09:41
    nom. duze juz z nich urwisy smile ale... nie chca mi ostatnio cos pozowac i zachowuja sie jak na ostatniej focie suspicious dzioba nawet poza gniazdo nie maja zamiaru wychylic, a juz sie ledwo co mieszcza.
    No i japa ma, wrocila na swoje miejsce, tak mi sie wydaje suspicious nie to jak wczoraj gdy z zawiasow mi spadla... mozna byla na chwile ja podnjesc ale nje bylo szans na dluzej utrzymac. Teraz w lozku jest dobrze i nawet nie potrzebowalam ptaka by czuc sie lepiej, by usmiech powstal. Tak po prostu, samoistnie sie poprawilo smile oby szybko nie minelo. Mysle ze to byla taka ciezka jednodniowka. Nie pytajcie dlaczego, bo sama do konca nke zna powodu dlaczego taki nastroj mnje dopadl.
    No to.... wstajemy smile wypada pojsc cos zjesc i oczywiscie jak bede wchodzic przez wrota, nie omieszkam sie podniesc swoich slepiow ku gorze, ku okapowi dachu. Moze jeszcze sie cisna w tym gniezdzie, kopciuchy jedne smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 30.05.14, 09:47
    "Teraz w lozku jest dobrze i nawet nie potrzebowalam ptaka by czuc sie lepiej"

    Bez ptaka w łóżku i jest Ci dobrze?tongue_out Ciekawe co robiłaś.tongue_out
  • hashimotka88 30.05.14, 10:04
    nie pytaj, nie pytaj. Strasznie ciekawski jestes suspicious wink
    No widzisz okazuje sie ze nawet gdy ptaka brak w tym lozku, gdy zaczyna sie poranek to mimo to daje rade, by sama jape sobie postawic smile
    zeby tylko jape tongue_out nogi tez postawilam, ok wystawilam.
    Skoro juz sie ubralam to pasuje czmychnac na dol. na razie to ja jestem wyzej niz ptaki smile haha wlasnie teraz zdalam sobie z tego sprawe. ze jestem wyzej, ze kopciuchy mam ppd soba ale.niedlugo. Niedlugo mlode pokaza na co je stac smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 30.05.14, 16:21
    Pięknie mi dziś pozowała pani pliszka. Z góry przyglądał mi się samczyk makolągwi a z boku kopciuszek?. Darł się też wniebogłosy śpiewak. I tylko ta parka była pochłonięta sobą.wink
  • hashimotka88 30.05.14, 17:53
    o jaaaaaa, zebys Ty widzial jak mi sie oczy swieca i micha raduje big_grin
    nie mow ze to wszystko zrobiles jednego dnia?! ale Ty masz dobry sprzecior. Myslalam ze robisz byle czym tongue_out sprawiles sobie cos nowego. Te zdjecia sa lepsze jakosciowo niz poprzednio. a ta pliszka? No cudo. czemu pani? suspicious ja sie przyznam.z nie wiem jakie sa roznice pomiedzy obiema plciami.
    Pytasz czy to kopciuszek? eee, nie. kopciuch ma tylko rudawy ogonek. Mysle ze to pleszka ale nigdy jej nie widzialam. tez slicznota.
    Myslalam ze to kwiczol ale zerknelam na jego plamki na piersiach, strzalka (wierzcholek) skierowany ku gorze, tak to musi byc spiewak smile
    a na koncu wroble czy muzurki? smile
    Super foty, Sil. Gratuluje.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 30.05.14, 22:16
    Tak, chciałem żebyś powiedziała czy to kopciuch bo nie wiedziałem. W atlasie ptaków (K. i F. Hecker) kopciuch faktycznie ma tylko rudawy ogonek. Ale w encyklopedii ptaków (A. Kruszewicz) kopciuch (samiec) wygląda właśnie jak pleszka.
    U samic pliszek (w szacie godowej) granica między czernią karku i szarością grzbietu jest rozmyta. U samców ta granica jest bardzo ostra. Stąd też myślę, że to pani pliszka.
    Ta parka to mazurki. Tu może lepiej widać plamkę na policzku tego, który się odwraca.
    Fotki z dziś. Miałem rowerować cały dzień ale było za zimno.wink Więc polazłem polować.
  • hashimotka88 31.05.14, 07:52
    nooo, teraz trafilam do odpowiedniego watku, n odpowiedniego ptaka wink
    swoja droga, Sil, jestes maruda tongue_out ale to juz wiemy wink tyle ptakow i to jednego dnia suspicious kidys wspominales ze wiele u Ciebie tego nie ma, a jest na co u Ciebie popatrzec - na ptaka tongue_out wink fajnie ze pleszke zobaczyles, nadal bede sie trzymac ze to ona.
    Widzisz, ucze sie od Ciebie. Myslalam ze pliszki beda sie rozniky miedzy soba np. krawatem, jak u bogatek.
    co do moich kopciuchow.... ech. nie zrobie (w tym sezonie suspicious) fot gdy dorosle karmia mlode uncertain a mialabym takie fajne ujecia. szkoda. licze na to ze w nastepnym roku znowu zrobia gniazdko w tym samym miejscu ^^ moze w tym czasie sie dorobie aparatu albo raczej znajde kabelek, by jakos go podladowac. 4 zoomy naset by wystarczyly, bo z dosc bliska bym zrobila.
    Na razie musze uznac Twoja wyzszosc i przyznac sie ze nie mam ptaka, karmiace mlode suspicious
    a co do plamek... teraz widac je nawet dwie.
    ooo wlasnie. juz wczoraj widzialam ze kopciuchy zaczely sie fajnie tarmosic w gniezdzie. czyszcza piora i dziobem i lapami. Ciekawe czy jutro je jeszcze zobacze. Dzisiaj jak otworzylam okno to slyszalam ze skrzecza pode mna smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 31.05.14, 21:48
    Myślę, że masz rację co do pleszki. Dziś ją przez lornetkę oglądałem. Wygląda pięknie, a w słońcu kolory upierzenia dodatkowo nabierają głębi. Myślałem, że może uda się lepsze foty strzelić, ale jest poza moim zasięgiem. Gniazduje prawdopodobnie w budce lęgowej u sąsiada, więc nie ma szans żebym ustrzelił ją z bliska. Nic dziś nie chciało pozować tak jak wypadałoby do zdjęcia się ustawić. Jedynie dzwoniec się ulitował ale fotki wyszły marnie bo siedział zbyt wysoko bym mógł go ładnie uchwycić.
  • hashimotka88 01.06.14, 12:58
    zawsze mam racje tongue_out (ech.... nawet jak mam to mysle ze jej nie mam uncertain probuje sie troche nadmuchac wink )
    eee. dobre te dzwonce wyszly.
    a ten od dolu to.... zaganiacz? uncertain nie mam pojecia... jest delikatnie zielonkawy.

    ok. spalam tylko 3 godziny. przex 6 oczy zmaknelam. obudzil.mnie dzisiaj sen. snil mi sie motyl - paz. ganialam za nim po ogrodzie. wyciagnelam nawet do niego lape i usiadl mi na dloni. Poniej latal coraz slabiej i w koncu polegl.na ziemi. rozlozyl skrzydla i... urosl. mial ze dwa metry. momentalnie stracil kolor, zrobil.sie caly szary i zaczal sie kurczyc, byl jak morszczyn uncertain
    pozniej dwojka dzieciakow chciala po nim.lazic.
    ciekawe skad ten paz we snie. a wesele... ech. tylko mam.dwa pecherze na najmniejszych paluszkach. Ostatnio do ppdeszwe a pecherzu mialam. tym.razem wzielam sobie podkladki pod stopy zelowe.
    Dziwny wczoraj magnes mialam do pewnej osoby. dziLala na mni na odleglosc. gapilismy sie na siebie. byl.z parnterka. w koncu zrobil odbijanego. i zaczelam.z nim.cos w tancu rozmawiac..ech.
    szkoda ze.to zajety staruch. jest kudlaty. dluzsze wlosie ma ode mnie wink szkoda ze z nim.byly tylko ze 3 tance. reszta to praktycznie swoi genetycznie byli moimo parnterami. Poza dwoma przypadkami wink
    dobra....
    dobranoc. moze zasne
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 01.06.14, 15:04
    Dzien dobry smile
    no i mamy nowy dzien big_grin
    eno ni jest zle. niecqle 5 godzin uzbiera sie z tego.mojego snu.
    no i... byl.sen. Snily mi sie kopciuchy, ze wyskoczyly z gniazda i byly na samej gorze na schodach, na takiej pochylej plaskiej powierzchni, slizgazly sie, nie umialy latac - zochowywaly sie jak kosy. Gdy tylko je zobaczylam wzoelam do reki i na dol znioslam. Jakie to puszyste, grube bylosmile jesCze cos mo sie snilo ale jiz nie bede opowiadac.
    Pasuje wstac z lozka smile i spelnic wiecej potrzeb fizjologicznych niz sen. ej. rano jak o 9 wstalam zjadlam.calutka szyszke weselna big_grin ale nie ta plackowa suspicious a cukierokowa. Bylo z 4 cukierki i twix.
    wstajemy...
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 01.06.14, 15:32
    No właśnie... Ten od dołu to?. Nie widać całego skrzydła. Może to sosnówka?
  • hashimotka88 01.06.14, 18:57
    ja bylabym bardziej sklonna powiedziec ze to mloda bogatka smile
    tym bardziej ze ma zolty odcien.sossnowka chyba nie ma. pdzynajmniej jak sprawdzilam teraz w swoim atlasie.
    Kopciuchy wylecialy. w sumie nie wiem dokladnie kiedy. czy wczoraj juz jak imprezowalam? rano jeszcze byly. czy moze dzisiaj? dopiero po polud.iu zerkbelam. hehe w sumie ciekawe czy piedwsze kopciuchy wylecialy z mojego snu czy na jawie z gniazda. a moze jednoczenie wtedy smile czyli w poludnie. sie nie dowiem. Mysle ze jednak dzisiaj to nastapilo.
    ladne zdjecie.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 01.06.14, 19:05
    O tym nie pomyślałem. Że to może być przedstawiciel młodzieży. Oczywiście masz rację, że to bogatka.
  • hashimotka88 01.06.14, 19:46
    ej. nie mow mi zem mam racje i w dodatku oczywiscie bo sie zaczne zastanawiac czy ja mam big_grin
    tak mysle ze to bogatka mloda. w dodatku taka troche puchata ta ptaszyna.
    z reszta u mnie mlode bogatki w zeslym tyg. wylecialy stad tak pomyslam.
    mam jeszcze pol godz. opoznilam o 15 min przyjazd bo mi sie nie chce zbierac. w sumie nie chce mi sie nawet dobrze wygladac uncertain
    chyba chce mi sie spac. ach ten kac. ech. moze jeszcze o 15 min opoznic o chwile sobie polezec big_grin
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 08.06.14, 17:37
    Kolejny krzykacz.
  • hashimotka88 08.06.14, 18:22
    o Tyyyy, SKubańcu, samiczkę zięby upolowałeś (no chyba to zięba, bo co by innego o_O, zięba, zięba ale lubie mieć czasem w sobie odrobinę niepweności)
    Po cos mnie wywyoływał? Teraz sie rozpiszę.
    Ech, po 4 godzinach snu. po 1,5 godzinie gry w teniska w upale O_o, dopiero co niedawno cżłowiek sie odświezył. Włosy w recznik zawinął i ma ochote na hamaka sie położyć ^^
    hhahah, zajebista miałyśmy saunę na korcie, guma to aż sie pod nami topiła big_grin myślałam, że mi goraco w stopy bo mam adidaski ale jak przyłożyłam dłońc do kortu to pażyło wink No to wiadomo czemu w stópki tak gorąco. hmmm po godzinie wpadłam na pomysł żeby sie stronami w końcu zmaienic, bo nas słonce tylko z jednej strony spiecze. Miałam połowe czepeczki na sobie.
    Nie było źle, choc pod koneic gry miałysmy dosć, juz nawet sie nie odzywałaysmy do siebei. Jak zwykle gramy swoja gierke, czyli każda piłę odbijamy ^^ dzisiaj było nieco mniej biegania ale mimo to ładne były wymiany. a i znalzłaysmy piłeczke. Juz jest nasz Wilsona ^^
    tyle opowiastek. Nadal nie mam pojecia jak nam sie chciało grac w tenisa. No ale.... tylko mozlwiosć jest na weekndzie. W inne dni koleżanka odpada, wiec wiadoma sprawa ze gdy tylko pogoda nie jest za bardzo ekstremalna - to gramy smile

    Ej, SIl, Ty robiłeś wcześniej też tyle zdjec? Czy teraz masz jakis nowy sprzet?
    ooo, pisalam o tym, nad ranem słyszałam żurawie, nigdy nie widziałam wodujących, znaczy sie na ziemi przebywajacych, zawsze tylko w locie. Nawet ich nigdy nie słyszałam, poza tym jak przylatywały/odlatywały. Kiedys miałam sen ze widziałam żurawia smile włansie chodzacego. A chciałoby sie takiego na zywca zobaczyć. Mgiełka wczoraj była. Jak sie wracało po 4, to pasy na drodze w postaci mgły sie porobiły, a ze tam sa juz lekkie nierównosći (pare górek) to pasy mgły piekniej były momemntami widoczne smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 08.06.14, 21:05
    Robię sporo zdjęć. Rower i aparat od jakiegoś czasu występują razem. Ale fotki głównie są takie jakieś marne. Znaczy monotematyczne. Znaczy chutoru okolice. Ptaki bywają, ale tylko wtedy gdy chcą pozować. Aparat mam stary i słaby. Więc za ptakami raczej nie ganiam.
  • hashimotka88 08.06.14, 23:23
    Wrzucaj te marne foty, ja tam nie jestem wybredna tongue_out łatwo mi dogodzic wink
    ładne są. ładnie tam u Ciebie. U mnie w okolicy nie ma takich przejrzystych miejsc, polanek większych.
    Eee, no właśne aparat masz bardzo dobry skoro ptaszora niejednego potrafiłeś schwytać wink albo tak sie upodabniasz do otoczenia że one same do klatki (kadru) Ci wlatują tongue_out wink

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 09.06.14, 16:55
    Dobrze wiesz, że ptaszory z fotek występują powszechnie więc dużo nie trzeba by im zdjęcie zrobić.
  • hashimotka88 09.06.14, 18:04
    > Dobrze wiesz, że ptaszory z fotek występują powszechnie więc dużo nie trzeba by
    > im zdjęcie zrobić.

    dobrze też wiem że ciezko je złapać. Osttanio próbowałam zrobić kopciuchowi zdjecia aparatem (tylko 4 zoomu) i marne wyszły. Nigdy dorosłemu, który był na wolności nie zrobiłam dobrego zjdecia. Ty masz takowe. Nie wązne że ptak powszechnie występuje ale ujecia masz dobre smile Pliszka to ślicznota Ci wyszła, w ogóle mnóstwo było dobrych fotek.
    Nie jest tak łatwo uchwycic ruchomy cel.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 09.06.14, 18:10
    Ale po co chwytać ruchomy cel? Wystarczy poczekać aż przestanie się ruszać.tongue_out
  • hashimotka88 09.06.14, 18:24
    Ty juz dobrze wiesz o jaki chwyt mi chodzi suspicious a raczej uchwycnie danej chwili.
    Może nie mam tyle cierpliwoście by czekać aż przestanie sie ruszać a na większą drastycznosć mnie nie stać tongue_out Nie rzucam do ptaków z procy. Ej, kiedyś ja miałam procę ^^ tam gdzie sie nabój wkładało, kamyczek, to było miejsce z dedtki wyciete.
    żebym jakaś focie zrobiła starszemu ptaszorowi to musiałabym być z bardzo bliska. Max 5 m żeby był tak widoczny jak u Ciebie, eeee nawet duzo blizęj. Raz dziki ptaszek do mnie przyleciał. Wygłodniała sikora w zimie, słonine z reki parę razy dziubneła. Jakby cżłowiek wtedy miał telefon. Wtedy jednak zamarłam, nie ruszałam sie wiel by jej nie spłoszyć smile
    czyli Twoje ptaki były zdechłe? big_grin tongue_out nie rusząły się ponoć... co im zrobiłeś? suspicious już teraz wiadomo czemu Twoje foty takie dobre
    Masz zwykły aprat z dobrym zoomem czy dobry obiektyw? Kompletnie nie znam sie na takim sprzecie....
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 09.06.14, 18:41
    Wypchane były.tongue_out
    Cierpliwość to podstawa. Czekasz aż ptaszor stanie i wtedy chwytasz go jak chcesz.wink
    Aparat mam stary, zwykły kompakt.
  • hashimotka88 09.06.14, 18:57
    > Wypchane były.tongue_out

    wiedziałam, że coś wykombinowałeś z tymi ptakami suspicious

    > Cierpliwość to podstawa. Czekasz aż ptaszor stanie i wtedy chwytasz go jak chce
    > sz.wink

    a ja różnie chce ^^
    ale to moje chcenie na darmo suspicious Nie da się złapać w dobry sposób gdy sprzętu brak.
    Cierpliwości to mam sporo. Osttanio kopciuchom robiłam to nie padłam ja, a wpierw bateria wink
    dwa lata wstecz akrmnikowym ptakom robiłam, to az mi prawie łapska odmarłzy wink widziałeś tą sikore w locie, z rozłozonymi skrzydłami, ładna wyszła. Niesttey, musiąłam zrobić z bliska uncertain

    > Aparat mam stary, zwykły kompakt.

    ej, ja serio pytałam suspicious musisz miec dobry sprzęt skoro taki ptak później powstaje. Na zdjeciu duży sie wydaje tongue_out ale skoro mówisz że wypchany, ze nie jest on naturalny... ech, a tak mnie wcześniej zadowoliłeś...
    Jaki masz ten sprzęt ? suspicious poka jak ptaka robisz, a raczej czym wink to przynajmniej napisz suspicious
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 09.06.14, 19:01
    "Jaki masz ten sprzęt ?"

    Wstydzę się tak publicznie pokazywać.tongue_out Idę biegać.
  • hashimotka88 09.06.14, 19:12
    Zawsze mi w takich chwilach uciekasz suspicious
    a ja chciałabym zobaczyć, już nie ptaka, a sprzęt jakim się zabawisz wink czyli jak ptak powstaje.
    Przecież nie jest łatwo byle czym chwycic ptaka? Przecież to nie Twoja zasługa że takie zdjecia dobre Ci wychodzą, musisz mieć dobry sprzęt jak nic suspicious ja ptaka nie potrafie dobrego zrobić sad nie tego dorosłego, nie tego na wolności. Maluchy to mi sie oddają ^^
    ej, nie mów ze chce Ci sie biegać przy takiej pogodzie? Ja bardzo tego nie lubie. Nie lubie się zgrzać, nie lubię się aż tak zmeczyć tongue_out Choć wczoraj w tenisa w upale dobrze sie grało ale ciagly bieg to zupełnie coś innego.
    Mendo TY, ochoty mi narobiłeś dzisiaj na bieg big_grin sie zobaczy. ale na pewno wieczorkiem smile
    Ksieżyc jasno bedzie świecił, bajora brak więc asfaltem nie muszę biec. Moge pobiec swoja polną dróżka ale jak sie ochłodzi nieco...
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 09.06.14, 20:12
    Sorki za to jak Cię nazwałam suspicious eee nie będziesz miał mi za złe. Wiesz ze czasem coś palne tongue_out Może niezbyt słodko to zabrzmiało ale... przez Ciebie ochota mnie na bieg wzięła, napełniłeś mnie myślami, jak to bywa gdy się biegnie. Miło jest i zawsze coś ciekawego się dostrzerze, coś się poczuję, choćby zmiany powietrza. Raz chłodne, raz zimne, choćby mgła, choćby jakis ptak sie odezwie, no i teraz swierszcze dochodzą. MIło będzie i coś się osiągnie, jakiś cel, bieg bez zatrzymanki no i koniec najmilszy, spełnienie że sie dobiegło smile Lubie ten moment gdy stanę przed bramką i nogi miekkie sie robią, jakby nie były moje, jakby mi je ktoś nałożył. Hmmm choć po 20 kilkuminotowym biegu nie wiem czy odczuje efekt miekkich nóg.
    Po 6 kiloskach dobrze czuje nóżki, gdy ruszac nimi przestaje, czuje tę zmianę a po dzisiejszych 4 (mam nadzieję że będą suspicious) marny to efekt będzie. I tak miło będzie smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 09.06.14, 21:23
    Focha strzeliłem. Będziesz musiała mnie teraz jakoś udobruchać.tongue_outwink
  • hashimotka88 09.06.14, 23:03
    Jak TY strzelałeś fochem, ja właśnie zaczęłam spełniać to co we mnie wywołeś, a mianowicie chętke na bieganie smile Mówisz że teraz musże Cie udobruchać? Nie potrafię tongue_out
    Jestem mokra, a dokąłdniej pewna ma cześć takowa jest. Oczywiście, że włosy ^^ co mam je w kokonie - reczniku zawiniete. Leżąc wcinam owoce, - czereśnie i winograna ale już je końćze (a przy okazji mnie komary wcinaja suspicious). Nie podzielę sie swoimi owockami tongue_out
    I jak, lepiej? udobruchałam? wink ech, wiem ze smaku tylko narobiłam... ale nie podziele sie. ZOstały mi tylko 3 vczereśnie uncertain (chwila przerwy) Już nic nie zostało, przykro mi bardzo tongue_out

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 09.06.14, 21:22
    W jaką pogodę? W chutorze jest 20*C. No i ja lubię upał i lubię biegać gdy jest ciepło. Temperatura mi nie przeszkadza. Sprzęt pokazuję tylko na żywo.tongue_out Już lepiej pokażę Ci ptaka.tongue_out
  • silencjariusz 11.06.14, 21:25
    Haszka co to? Samka makolągwy?
  • hashimotka88 11.06.14, 23:07
    eee, nie znam takiego ptaka suspicious myślę, ze to wróbel big_grin tongue_out nie? suspicious
    a tak serio, Tez myśle ze to samiczka makolagwy. To kreskowanie na piersi i na biało wymalowane powieki smile tak wizualnie. Nie wiem jaki inny ptaszor jest do makolagwy smaicy podobny. hmm potrzeszcz? ale on ma innego dzioba i nie ma tak pieknie powiek wymalowanych wink
    tak, to musi byc makolągwa. Ładniutka fota smile nowa?

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 11.06.14, 23:23
    Czyli dobrze mi się wydawało, że to makolągwa. Fotka z dziś. Ładnie pozowała, nie uciekała. Wytrzymała jakieś 15 min. w jednym miejscu. Myślę, że może ma gdzieś blisko gniazdo i czekała aż odejdę.
  • hashimotka88 11.06.14, 23:39
    zazdraszczam CI sprzetu suspicious bo nie umiejetsnosci ani podchodzenia do ptaka tongue_out
    pochwal sie czym robisz. z jakiej odległosci sa te foty? bo nie uwierze ze robisz jak ja, z ok, 5 metrów max smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • raziel24 11.06.14, 23:42
    Niech któreś z was zrobi zdjęcie tej komarzycy co mnie co dzień gryzie bo nie mam z czym iść do sądu
  • hashimotka88 12.06.14, 00:07
    heheh jak napisałeś komarzyce to pierwsze co mi przyszło do głowy to komarnice i sobie przypomniałam jak to takie często łąpie za skrzydła. Nooo za skrzydła bo jak łapałam za "nogi" to zdarzyło sie ze im odpadły tongue_out big_grin łapałam jak były w domu i wypuszcząłam.
    Kiedys jednak łapałam je w siatke (koleżanka pisała o nich prace, o zatopionych w bursztynie), pomagałam własnie tej koeżance. A nawet swoje domowe jej złapałam. I udusiłam w słoiku, w zmywaczu od paznokci tongue_out
    o takie... np

    http://www.przecznica.pl/img/FF/komarnica%2003.jpg

    jakoś to zdjecie mi sie spodobało suspicious
    takie komarnice rózniły sie choćby plamkami na skrzydłach. Ja złapałam jej ogrmne, moje domowe czesto takie były wink dobrze je wyhodowałam.

    Fot komarzycom, czy komarnicom nie robiłam. ale mam złotooczka, klecankę (podobna do osy), gliniarz naścienny - świetny ma tłów, grubości odnóża,
    ooo uwierzycie ze komarnica lata mi przed lapkiem? tzn latała przed chwila smile
    jeszcze ose chybia miałam na rece, i zdjecie tez jest
    dzisiaj złapałam ślipka zielonymi oczmai, takie zdjecie z tamtego roku też mam. Chyba to ślipek suspicious był w samochodzie i Młoda panikowała ale wytzrymała z nim podróz. Jak dojechałyśmy wziełam za bary (za skrzydła) i wyrzuciałam z samochodu smile

    P.S zadna fota tutaj umieszczona nie ejst moja. MOje są oczywiscie lepsze tongue_out gliniarz w basenie pływa i woda faluje. Klecanka na łapie mi siedzi i w ogole, osa też.
    nie osa na drewienku obok konika polnego. Fajne ujecie, bo robiłam zdjecie konikowi i siadła obok iego osa smile swoje foty juz nieraz tutaj dodawałam wiec juz znacie, teraz netowe pokazuje wink


    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 12.06.14, 10:31
    o jaaaaa, przed chwilunia co zobaczyłam egoztyka, tak wiec na świezo jestem z emocjami tongue_out cudownosc żółta. Hmmm podniosłam się z łóżka, już chwile nie śpie suspicious ale ubrana też nie jestem suspicious podniosłam się zaliczyłam łazienke i wracajac przez okno zerknełam. Patrzam... a tam jakiś żóltek na drzewie siedzi (ok. 30 m) bez okularów go wypatzryłam. No to od razu lornteka do łapy, a mam ją tuż przy oknie wink i patrze. Ech, ostarość źle na jednym oku ustawiona. zobaczyłam żóltego ptaszora, z czarnymi skrzydłami ale niezbyt wyraźnie, Nie zdarzyłam mu sie przypatzreć i mi zwiał uncertain nie popatrzyłam mu w oczy, a ma chyba lekko czerwona i dzioba także. Ja sie jeszcze na niego pogapie suspicious
    a teraz.... wypada w końću wstac, zejść z góry, wyjść na zew i coś zjesć smile

    miłego smile
    ale to była ślicznota z tego samczyka. tylko dwa razy widziałam wilge przez lornetke, dizsiaj króciutko, kiedys sie za to ogapiłam. ale też nie popatrzyłam mu w ślepia. Nie wiem czy sie da zobaczyć z takej odległosci te jego ogniki w oczach smile czy kazda wilga ma ich tyle samo, ma czerwone oczy? Jeszcze sie nie przypatzryłam, nie pamietam tych ogników.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 12.06.14, 17:32
    Ha, wilgi mieszkały u nas w ogrodzie. Kiedyś takiego obywatela widziałam z jakichś 5 metrów maks. Ponad 30 lat temu.... Ale ich śpiewy to były na porządku dziennym.
    --
    nowe udziergi smile
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • silencjariusz 12.06.14, 16:33
    Nie no trzymajcie mnie... Więc to zasługa lichego sprzętu? Więc to, że mam od urodzenia prezencję stracha na wróble - a jak wiadomo ptaki nie boją się strachów i często tuż obok nich przesiadują - nie ma znaczenia? suspicious Focha strzelam.winksuspicious
  • hashimotka88 12.06.14, 20:48
    Panze
    Widziec wilge z tak blizutka -niezwykla sprawa. Gratuluje, bo to stworzenie to skryte jest ardzo suspicious ja nieraz wilge slysze ale z widzeniem jest problem.
    Ech. Bylam dzisiaj u doktorka. Looo matko. Przeszlo godzine siedzialam, uwaga ! W gabinecie. W kolejce z 5 min tylko. Wreszcie w miare konkretny sie wydaje. Nie przypilnuje mnie tak jakbym chciala, nie ogarnie caloksztaltu ale przynajmniej bajwazniejszym sie zainteresuje i widzi ze trzeba mnie podkrecic ^^ bardziej. Dobrze widzi, dobrze. Ciekawe jaka bede zdrowsza, gdy bede miala wicej sily (nie jest aktunie zle) pewnie posty beda jeszcze dluzsze tongue_out ooo pytal mni czy jadam rybki. Jasne. Wlasnke wrocilam i widze w lodowce" szprot w sosie pomidorowym". No to myk otwieram puszeczke i wyciagbelam 3 szprociki na buleczke. Pychota ^^

    Sil
    Hmmm moze ptaki sie Ciebie nie boje bo tak bardzo jestes naturalany ze im nie przeszkadzasz. Juz sobie Ciebie wyobrazam jak przystrojony jestes galazkami tongue_out i listkimi wink
    No ale sorzet i tak masz dobry suspicious miedzy galazki listki gdzies tam wystawiasz i strzelasz dobre foty wink

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 12.06.14, 21:52
    Gałązki i listki? Nic z tych rzeczy. Jak już to mchem porastam ze starości.wink
  • hashimotka88 12.06.14, 22:33
    Eee meszek tez jest dobry. Ale musisz byc milutki w dodtyku.
    Serducho jeszcze szybko mi puka. Przed chwila co wrocilam z zewu wink
    Niby t mialam biec ale jakbym pobiegla to zbyt szybko bym wrocila a tak to godzine wtcieczka mi zajela. ktos mi do ucha gledzil. Fajne to,ze czuje sie coraz bardziej swobodnie w mowie smile juz wczesniej z innymi zaczelam si telefonicznie rozwijac. Jak juz wsponibalam. Bardzo nie lubie mowic... Nie tylko przez tel ale w ogole. Pod koiec sie okazalo ze mamy ten sam ksiezyc ale inne chmury ale ksiazyc byl pelniutki a zaby rechotaly.
    Ooo czemu mi serduho szybciej bije. Teraz juz spokojniejsze. Jak telefon do kieszni schowalam to postanowilam sobie pobiegnac sprintem ok 300 m a moze i nawet mniej. Bieglam w swietle ksiezyca. Tylko w nim. Bo polazlszy nie mialam na sobie sztucznego swiatla. Tylko i wylacznie sama natura. I komary tez mnie pogryzly suspicious

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 21.06.14, 15:59
    1, 2, 3, 4.
  • hashimotka88 21.06.14, 16:29
    Chwile usmiechu nie mialam na twarzy. Dzieki ze go wywolaes. Troche uczy mi sie usmiechnely. Dobrze z sie na wieczor/nocke wyrwie. Moze usmiech dluzej zagosci crying
    Teraz moje pytanie... Co jest w bramce nr 3 ? Przyznaje sie bez bicia ze nie wiem. Myslalam.ze moze piegza? Ale ma nieco rudawy ogon. Oooo slonce wyszlo. Jak milo ^^
    Pasuje sie powoli zaczac zbierac ale.nie bardzo mi sie chce. Pewnie jak opuszcze furtke - ze chce mi sie...

    Te foty to dzisiejsze?
    Dzisiaj pisalam o kwiczolach co wszystkie porzeczki zezarly. Czerwone. Czarne sie ostaly. Widzialam tez jakiegos wiekszego ptaszora. Moze pustulka? Kwiczoly i spaki nie byly zadowlone z jej przybucia.

    Dzieki
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 21.06.14, 16:32
    Myślałem, że Ty mi to powiesz. Makolągwy z wczoraj. Szpak i rudy ogon z dzisiaj.
  • hashimotka88 21.06.14, 16:42
    Ja myslalam ze Ty wiesz komu zdjecia robisz big_grin
    Hmmm sprawdze w atlasie suspicious a on skromny jest. Ten rudy ogon... Nie wiem co to za ptaszor.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 21.06.14, 16:45
    W takim razie i ja poszukam.wink
  • hashimotka88 21.06.14, 18:05
    Szukalam i nie ma z rudym ogonem zadnego szaraczka suspicious
    Mysle ze to moze jest jakis mlodzieniaszek. Myslalam ze rudzik i podgardle nie jest dobrze wybarwiine ale one rudego ogana nj maja.
    Moze jakis wlanie drozdowaty. Mucholowka. No nie mam pojecia. Ech mam jeszcze z minutke. Juz sie spoznia suspicious nie no, jest punktualny.
    Ladnie sie zrobilo. Fajne to spotykam sie z kims i nie ma napinki.

    Powiedzial.ze moge isc rozczochrana ^^ 3 minuty spoznienia. Nie wynacze.

    dobra spadam.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 21.06.14, 21:37
    Nie jestem pewien czy to młody osobnik. Bo gdy wlatuje w koronę drzewa to słychać jak właśnie młodzież drze się w gnieździe. Ale nie będę się spierał, bo nie mam pomysłu co to może być.
  • hashimotka88 22.06.14, 15:22
    No woesz co, spieral? Akurat jesli chodzi o rozpoznawani ptakow mysle ze wiekszej wiedzy ni Ty nie mam. Tez jestem samouk. Nikt mnie nie uczyl rozpoznawac. moze wiedzy mi ktos odrobine zapadal ale... To sie zapomina sad szkoda, bo warto byloby tyle fajnosci pamietac. Jak pozapominam to bede czytac zeszycik z wykladu. A nawet z dwoch, nie z 3. Trzy swietne przednioty byly z ta osoba. Jak nie chodzilam na wyklady, zbyt czesto suspicious roznie bywalo. Pol na pol. Tak jeli chodzi o te 3 przedmioty to zadnego nie opuscilam ^^
    Kobita z pasja,az sie milo takiej sluchalo smile niezwykle ciekawie prowadzila. I zlapalam.dzieki niej bakcyla.
    No ale rozpoznawania nie melismy uncertain
    Tak wiec wiele si nie roznimy i ja tak samo licze na Cibie, jak Ty na mnie.
    My jeszcze razem dojdziemy jaki to ptak wink
    Zalozylam ze mlody bo raczej o takich barwach nie widzialam.
    Ten rudy ogon wyklucza inne potencjalne ptaki, ani to lozowka, ani cierniowka (hmm tcierniowka z reszta ma chyba czerwone nieco nogi) ani pierwiosnek ani to piecuszek. Nie mam bladego pojecia coz to za stworzenie z rudym ogonem. Dwa lata wstecz jie wiedzialam co zalehlo mi sie w bukszpanie. Dopiero po tyg. Nabralam pewnosci ze to piegza. Myslalam ze moze pokrzewka?
    Hmmm myslisz ze dojdziemy jakiego to ptaka upolowales?
    Skoro wlatuje w krzaki i slychac mlode to zapewne jest to dorosly. Jak wysoko ma gniazdo. Na jakim drzewie? Jak spiewa? Ok. Teraz jak karmi ciezko bedzie uslyszec uncertain
    Rudy ogon i szary ptak ? suspicious hmmm w dodatku to jego nieco rudawe podgardle.
    Moze kiedys ustalimy jaki to gatunek smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 22.06.14, 18:01
    Przez ten ryży ogon od wczoraj łażę z taką miną. Bo myślę i myślę, grzebię w atlasach i w necie i... nic. Żadnego pomysłu. No może jeden mam.wink Czy to może być samica kopciuszka? W książkach wyczytałem, że samice są delikatnie brązowe z rdzawym ogonem właśnie. Więc myślę, że albo jest tak jak mówisz (że to młodziak) albo, że to jednak samka kopciuszka. Gniazdo jest na mirabelce. Nie wiem na jakiej wysokości.
    No i kolejna zagwostka. Może wiesz co to jest?
  • hashimotka88 22.06.14, 19:17
    O matko Sillll, nie mam pojecia co to sa za gatunki. To jakies chutorowskie ptaki tongue_out mi nieznane...
    Ej..tez sie zastanawialam nad samiczka kopciuszka. Tym bardziej gdy teraz w google w grafice zobaczylam ze moga byc jasniejsze. U mnie kopciuszki zawsze pozadnie byly osmolone. Jedyni obwodka w okolo oka byla jasna. I wygladaly jak brudne w popiole. Hmmm nie wiem czy to kopciuch. Nie wiem czy ta obwodka jasniejsza wokol oko jest dla noch charakterystyczna (ten Twoj jej nie ma)
    A ta druga zagwostka? Hmmm myslalam ze to ten sam z rudym ogonkiem.ale ma dziwne prazkowanie na grzbiecie. Nie wie co to za kolejny chutorowski ptaszor suspicious pozniej jak wejde na lapka to sie lepiej im przyjrze i w necie poszukam. U mnie kopciuszki na pewno tak nie wygladaja. Moje sa okopcone jak na kopciucha przystalo tongue_out Twoje moze sa czysciochy. Nie wiem.

    A co do miny... Swietna. To chyba mlody mazurek? Mlody bo ma zolte zajady. Swietnie ujety smile
    masz takie fajne widoczki a narzekasz, marudzisz i ptakow Ci malo suspicious
    A tu dwoch gatunkow nie znam. Wszystko przez to ze w chutorze jest inna fauna. U Cibie wszystko jest pokrecone tongue_out

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 22.06.14, 21:42
    Jak najbardziej mazurek. Te rude ogony pewnie mają proste wyjaśnienie. Może to są młode osobniki i stąd problem z identyfikacją.
  • hashimotka88 22.06.14, 21:55
    Z poczatku ja wspomnialam ze moze to sa mlode i dlatego inaczej wybarwione ale jak wspomniales ze zalatuje w krzaczki i tam mlode sie dra to Ci uwierzylam. I pasuje mi na doroslego. A Ty teraz sadzisz jak ja sadzic zaczelam. Nie mozemy sie dogadac suspicious mysle ze to jednak dorosly osobnik, dzioba ma juz normalnego, bez zajadow, jak dzieciaki maja. Mazurek ma piekne zajady. A moje mlode szpaki to juz w ogole z bananowatym usmiechem.sa
    wiesz co mnje zdziwlo. Jesli to bylby kopciuszek to co on robil na drzewie? One maja polotwrte gniazda. Lubia wlasnie na budynkach, na belkach z zadaszeniem. Tak jak u mnie kopciuchy zagniezdily sie nad drzwiami wejsciowymi. Pod okapem.dachu.
    Oprocz kopciucha o kim pomyslales?
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 22.06.14, 22:57
    No właśnie. Gniazdo na mirabelce. Albo może tylko mi się wydaje, że słyszę młode? Sam już nie wiem. No i racja z tym, że jeśli gniazdo jest na mirabelce to do kopciuchów to nie pasuje.
    O kim pomyślałem prócz kopciuchów? No o Tobie.wink Że pewnie coś wymyślisz i zagadkę rozwiążesz.wink
  • hashimotka88 23.06.14, 10:16
    uncertain kopciuchy z watku wyfrunely. Nie wiedzialam ze po miesiacu...
    Po tym czasi jak widac foty z hostingu sie dezaktualizuja. Czy na wszystkic tak jest. A jesli doda sie na fotoforum (tak ja Sil robi) to nic nie znika?
    No ja mam taka nadzieje ze o mni myslales wink ciekawe jakim bylabym ptaszkiem. No widzisz.... Ty liczyles na mni a ja na Ciebie, ze wiesz....
    Mowisz ze Ci sie wydaje ze cos slyszysz? big_grin rozni w zyciu bywa.
    Nie mam pojecia jaki to ptak bo on chutorowski jest suspicious ale mysle ze dojdzie coz to z jegomosc siedzi na tej mirabelce. Hmmm pokrzewki, piegze raczej odpadaja bo one nisko gniazda zakladaja. moze to cos wlasnie drozdowatego? Dla mnie to rudzik ktory odwrocil.... Ptaka ogonem wink zamiast miec rude ppdgardle ma rudu ogonek.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 23.06.14, 17:26
    Ja przyjmuję, że to kopciuch.wink A tak serio to rzuć okiem na samicę pleszki. Zagwostka nr II to chyba też pleszka. Tyle, że młoda.
    Na fotoforum raczej nic nie ginie. Chyba, że samemu się fotki usunie.
  • hashimotka88 23.06.14, 18:24
    Ale Ty jestes Silll, jak przebiegly lissss suspicious masz rudy ogon jak pleszka wink niby nie wie co to, kto to, a tak na.prawde dobrze wie. A tak serio, kiedy wpadles na to ze to pleszka? Jasne ze ta samiczka to musi byc ona. Nie wiedzialam ze tak wyglada. U siebie nigdy pleszki nie widzialam. No i mlode tez do niej naleza.
    Ale... Pleszki maja gniazda w dziuplach. Na tej mirabelce to one moze.gnazda nie mialy.
    Ooo tym bardziej mozna sie bylo domyslic bo juz raz fote samca pleszki wrzuciles. W poblizu te reszte zlapales, uwiecznikes w obiektywie?
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 23.06.14, 18:46
    Nie, no coś Ty. Nie wiedziałem. Dziś dopiero pomyślałem o pleszce. Samca złapałem jakieś 2 km za chutorem, samkę nie wychodząc z domu.wink
    No i kolejna zagadka. wink
  • hashimotka88 23.06.14, 19:26
    Prościutka zagadka smile hmm jak tak się przyglądałam to zobaczyłam czubatkę ale nie sikorkę tongue_out
    upss to była czubajka a nie czubatka suspicious prawda, że podobna wink

    Ok, pierwsza myśl to wstręciuch kwiczoł co zeżarł mi wszytskie czerwone porzeczki a na zielonych agrestach, co fioletowe się staną położyło się włóknine i tak mało owoców zostało uncertain
    pod mirabelkami ucztował? bo chyba to nie śpiewak, szare kolory przy nasadzie ogona się przebijają
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 23.06.14, 20:50
    Bezbłędnie. Tak, kwiczoł. Żerował pod mirabelką. Akurat gdy mu fotę strzelić chciałem to się wytrząsał (bo deszcz padał).
  • hashimotka88 23.06.14, 21:41
    Nooo, przynajmniej jednego ptaka dobrze ustrzeliłam wink
    jak przeczytałam Twój post, a miało to miejsce z 15 min wstecz, to zaczęłam się zastanawiać "czy u mnie są owocki na mirabelce"? widziałam u Ciebie na zdjeciu, że już żółte się pojawiły.
    No i Siluuu, sprowokowałeś mnie, poszłam oblukać mirabelkę. Jeszcze nieco widno a przy okazji jakiegoś innego owocka umieszczę w sobie. Podeszłam pod krzaczora i ani jednego owocu nie było, a jakie zimno ^^ ale rześko niezwykle. Teraz to mam lodowate łapy i z chęci do czegoś ciepłego bym przyłożyła. Tempetura niezbyt wysoka, 13 stopni było a ja w koszulce i spodenkach. w dodatku przez klamki rosa mi się wdzierała. Skoro mirabelek brak to truskawek pare spałaszowałam, potem zielonego młodego gorszek, już z zieleniny wychodzę a tu natka marchewki mi się kłania big_grin no jak mogłam przejść biernie, chyciałam ją za włosy i wyciągnęłam. Wtedy myśli mi przyszły zeby połaczyć ją z truskawką. Umyłam i pobiegłam (by nie zmarznąć) na nieco dalej oddalone grzadki, tam wiecej było truskawe, a i tak mało bo to juz ostatki uncertain nieco ciemno było ale coś tam owockó znalazłam. Raz przegryzam marchewke, raz zjadam truskawkę. No i sobie dogodziłam, a wszytsko od mirabelki się zaczęło wink

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 23.06.14, 22:00
    To prawda, jesień tego lata mamy. Zimno i co chwila pada. A żółtych śliwek jeszcze nie ma. U mnie będą pewnie jakieś dwa tygodnie po tym jak u Ciebie się pojawią.
  • hashimotka88 23.06.14, 22:32
    A żółtych śliwek jesz
    > cze nie ma. U mnie będą pewnie jakieś dwa tygodnie po tym jak u Ciebie się poja
    > wią.

    u mnie w ogóle nie będą sad nie ma owoców.
    czyli na zdjeciu były zielone mirabelki co spadłu i się stały uschniete - żółte?
    w ogóle w tym roku coś marnie uncertain gruszek chyba też nie bedzie no i orzechów włoskich. Na początku maja był mróz jednej nocy i orzechy wymroził, ech. ale za to jabłek bede miała mnóstwo. Juz wykrzywiające papierówki zajadam. Nawet nie tak dawno maluteńki, z białymi pestakami zerwałam, przekwaśne. 3 chyba zjadłam.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 23.06.14, 22:45
    Tak. To były śliwki, które opadły i zżółkły. U mnie to samo. Wymroziło jabłonie, wiśnię, cytryniec, winorośl. Nie będzie w tym roku owoców.
  • hashimotka88 23.06.14, 23:12
    ale masz mirabelki a ja nie suspicious
    z poczatku myślałam, że CI już dojrzały ale jak powiedziałeś, że jeszcze nie to domyśliłam się ze te zielone "dojrzały" już na ziemi wink
    U Ciebie az tak bardzo krzaczki wymroziło?
    U mnie jakbłek będzie multum ^^ dwie jabłonki. Jedna papierówka a druga jakaś soczysta niezwykle odmiana, kwaskwata nieco. U mnie winogronka myślę, że bedą.
    U Ciebie kiedy były te mrozy, też w maju?
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 23.06.14, 23:18
    Przymrozki i to silne były chyba na początku maja. Mirabelki nie mam. Ta, na której jest prawdopodobnie gniazdo pleszki rośnie na trawniku przed moim blokiem. Swoją dawno temu wykarczowałem, bo mszyce ją całkowicie opanowały i przez lata prawie owoców nie było. Za to pięknie kwitła i trochę mi żal, że już jej nie ma.
  • hashimotka88 23.06.14, 23:30
    Za to pięknie kwitła i trochę mi żal, że już jej nie m
    > a.

    zaczęłam się zastanwiać jak kwietnie i sobe zaraz przypomniałam że ja fotke w tym roku kwitacej mirabelce zrobiłam smile
    ale jablonki niczego sobie.

    > Przymrozki i to silne były chyba na początku maja.

    u mnie tylko jeden dzień ale poszło troche wtedy owoców, z orzechów włoskich chyba nic nie bedzie sad szkoda... bo uwielbiałam, te jeszcze z żólta skórka, sama słodycz.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 23.06.14, 23:38
    O właśnie. Na tak kwitnące drzewka cały rok się czeka.
  • hashimotka88 23.06.14, 23:47
    nom, cała jest opierzona w tych kwiatach, to w mirabelce jest fajne, że drobny kwiat do kwiatu przelega., mało co gałązki są widoczne, mimo że kwiaty przecież są drobne.
    ok, ide spać...
    wczoraj oczy zamknęłam 00:01. teraz robie to wcześnij. tego samego dnia co poszlam spać... coś się psuje suspicious

    DN
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 24.06.14, 16:57
    Dobranoc.wink
  • hashimotka88 24.06.14, 19:51
    Dobry wieczor, Sil, dobry wieczor suspicious wink
    A jednak nie zasnelam przed polnoca. Jeszcze z niecala gopdzinke mi zajelo zanim slepia zamknelam. Czyli dzisiaj poszlam spac. Nie pamietam kiedy ostatnio zasnelam przed polnoca. Chyba wtedy jak jeszcze grzeczna bylam wink
    Samochodem wrocilam. Przede mna jechal jakis czubek. Na sile chcial wszystkich wyprzedzac. Najpierw jeden. Nie wazne ze na przeciwko jada samochody. W jednej lini 3 byly. Pozniwj bierze sie za autubus. Na przeciwko ciezaeowy uncertain ciekawe czy ciezaeowka hamowala. Nie byla tak daleko. Jeszcze wczesniej wymijal z prawej strony skrecajacy samocjod w lewo. Tak szybko wymijal.ze samochod skakal mu na wybojach. A niech sobie cos urwie, pomyslalam, niech w cos walnie. Wtedy przypomnialam sobie moje slowa, gdy w sobote bylam nad multinedialna fontnana jakiemus kokesiowi napromilowanemu odbijalo. Kopal malutkie fontanny. Sama wode. A ja chcialam by lapa o konstrukcje zawadzil. Pozniej chodzil wzdluz wody. Wtedy pomyslalam niech wpadnie do tej fontanny kilka sekund pozniej... Wpadl big_grin ups. Na szczescoe woda byla do kolan ale nalezalo mu sie. No wlasnie dzisiaj jak pomyslalam te slowa a niech w cos uderzy to sie opamietalam i zle mu nie zyczylam. Niektorym jednak by sie przydalo nieco opamietania... Ja az takim wariatem drogowym nie jestem suspicious ale nikt sie za mna na pewno ni wlecze ^^
    No i znowu pol kilo czeresni zjadlam ^^ pyyychotaaa.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • tdf-888 24.06.14, 20:02
    no nikt się za tobą nie wlecze, bo cię wszyscy wyprzedzają.
    --
    ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
  • hashimotka88 24.06.14, 20:29
    Hehe nooo, dokladnie to mialam na mysli wink nikt sie za mn nie wlecze. Ech, po napisaniu zobaczylam co napisalam. Nikt si nie wlecze bo im ni pozwalam by mnie dogonili suspicious wole tez pomykac na lewym pasie niz wlec sie na prawym i 60 jechac suspicious tak jak dzisiaj. Pusciutki byl lewy no to zmieniam. Dzisiaj jechalam do 100 max. Wiecej nim strach.
    Nie wiem co chcialam tam napisac, chyba ze ja sie nie wleke suspicious na pamietam zeby ktos mnie wyprzedzil wink kiedys jadac (nawet ze dwa, trzy razy) pedal gazu mi sie zawieil i predkosci ni moglam nabrac. Ra mialam.stresika delikatnego bo na ekspersowce mialo to miejsce. Jade 5 i po nacisnieciu gazu prdeskosc spada. W koncu zmienilam na 4 i gaz odzyskal swoje moce niestety w tej bryce trzegba sie delikatnie obchodzic z pedalem gazu. Nie wiem czy to nie wina silniczka krokowego ktorego brak. Ale samochod sie toczy ^^ mimo ze zebrac sie nie moze (hahah jaka zmiana jak raz na ruski rok wsiadne do szybko zabierajacego sie) ale jak sie zbieze to nawet szybko jedzie. Kiedys wyciagnelam.na nim 120 nedynie ale juz wtedy byl strach zeby sie babcia fiescina nie rozleciala. Kurde ona ma juz 20 lat. Ale jedzie ^^ i niekt mnie nie wyprzedza tongue_out
    inna bryka na ekspresowke pojechalam 140 km/h ale nie mam chetki by osiagac jakies maximum. Wtedy mi sie zachcialo sprawdzic. Moge samochoden jezdzic, strachu we mni nie i sprawia mi to przyjemnosc ale jezdze tylko po swoich drogach. Czyli max 20 kiloskow w jedna strone. Nie lubie nowych drog uncertain

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 21.06.14, 22:10
    Zamiast miotacza płomieni warto do walki ze ślimakami wykorzystać śpiewaka. Wystarczy, że ten piękniś trochę się poprzechadza, pośpiewa (a śpiewa pięknie) i posiłek sam przypełza. Po wytrząśnięciu z niego żywota drozd rozpoczyna konsumpcję przystawek. Danie główne czeka parę kroków dalej, więc nie obejdzie się bez krótkiej przechadzki zaostrzającej apetyt. Żeby dobrać się do białego mięska ptak chwyta za skorupkę, łomocze nią o beton w wyniku czego skorupka pęka a przysmak gotowy jest do spałaszowania.
  • hashimotka88 22.06.14, 04:31
    Wybaczysz mi ze tylko na spiewaka najechalam ? Na reszte jutro zerkene.
    Zabawne. Wlasnie teraz spiewaka slysze smile na razie chyba jest sam ale reszta sie do niego niedlugo dolaczy.
    Hmmm parenasci minutek temu wrocilam. Oj. Dobrze mi zrobil ten wypad. Japa mi sie smiala a chwile wczssniej byla dosc posmutniala, zanim.z.domu sie ruszylam uncertain Strasznie mi sie podoba to swobodne bycie. Jest ok. Jakbym zaczela opowiadac co porabialismy... Np kaczki sobie policzyla lm.a byla juz 2 w nocy. Z 30 doroslych naliczylam. Wiekszosc spala. A na koncu byly mlode. I to one byly pelne wigoru. Ciagle cos wyjadaly. Starym kachuchom.sie nie chcialo. Oooo pierwszy raz echo tak pieknie slyszalam. Pod teczowym mostem.
    A pokaz multimedialnej - swietny. W koncu zdjecia zeobilam fontannie w stanie wzbudznia. Wzbudzona czyli wtedy gdy woda z 18x 18 otworow tworzaxych kwadrat soe unosi. Kiedys zrobilam.zdjecie uspionej. Zielone kropy. W dodatku w sobote jest laser, projekcja, multinedialna swietna. No i oczywiscie do tego muzyka. Pol godzuny trwal pokaz. Ech... Pierwszy raz zielsko dostalam suspicious w sunie to nie chcialam dostac. Ale ucial roze co sam wychowmdowal w ogrodzie. Miala byc niebieska wyszla ze jest liliowa. A jak pachniala. Heheh cp to sie z ta roza dzialo. Co? Hmmm zgubilam ja suspicious tongue_out zanim za mczal sie pokaz to jeszcze przeslismy sie kawalek. W pewnym momncie wypadl mi... Hmmm w dekolt ja dalam bo zimno mi bylo w dlonie to do kieszeni sobie wlozylam tongue_out ok. On tez mi grzal. Szybko mi marnza uncertain cwane te rece. Po pokazie. Po pol godzinie wrocilismy droga w poszukiwaniu rozy i znalzla sie. Tak przypuszczalam ze tam bedzie. Rozyczka krotkana dlugosc dloni. Dobrze ze ni byla czerwona.... Heheh w samochodzie w pewnym.momencie leciala piosenka z tekstem "co z nami bedzie". Nie mam pojecia. Pioruny ni strzelaja. Ale dobrze czuc sie przy kims swobbodnie. Dobrze czasem jakies glupotki robic z kims. Chocby z echem sie bawic. Spac. Nie jest zle.
    Ech..myslalam.ze nie znajdziemy tej rozyczki liliowej. Ooo jeszcze jedno. Jak przechodilam.przez bramke, to poczulam.zapach mikolakow.
    Dobra..serio spac. Nic czlowiek nje czuje ale moze sie podzielic swoimi emocjami. Nie znalam tego az w takim stopniu. Nie zastanawiam.sie ze robie cos nie tak. Ze moge byc zle odebrana. Nawet kobieta mogla by jego zostapic ale... Zarostu by nie miala suspicious dala by tez rade, bez tego.
    Stopy mam lodowate suspicious
    spac.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 22.06.14, 14:18
    Jaaaa ale mi sie japa śmieje big_grin świetne są te ujęcia, gratuluję ze uwieczniłeś rytual codzienny śpiewaka. heheh jak bede miała jakiegoś smutasa MUSISZ mi pokazać ptaka, a najlepiej jak teraz, w kilku pozycjach wink
    Ten śpiewak potzrasa głową bo moze czarny slimak mu nie podpasował suspicious
    Właśnie, u Ciebie nie ma ślimaka z Albigowej o nazwie, niech sprawdze suspicious
    ślinik luzytański? chyba z Azji go sprowadzonu. Tu info
    sionekr.republika.pl/s_wstep.htm
    One sa brazowe a nie czarne.

    Nie, no, super CI to wyszło smile nie widziałam nigdy śpiewaka dobierajacego sie do ślimaka w skorupie. A ze łądnie spiewa? Oj, wiem. Dzisiaj koło 4 rano nawet miałam okazje go posłuchać.

    Skoro Ty pokazałeś ptaka i ja coś pokaże. Ide w ilosć. Wczorajsze kaczuchy. Trzeba uwierzyć ze w tej wodzie jest ok 30 dorosłych osobników i mniej niż 10 młodziaków.
    Ciekawe w tym wszystkim było to, że młode były nieco odzielnie. w tyle. hmmm nie wiem nawet czy na tym pierwszym odbicu teczowego mostu właśnie nie jest grupka młodych. Nie wiem czy nawet kaczuchy bedzie widać. Mam nadzieje ze tak.
    No właśnie, młode były w tyle i były żwawe, zajadały sie w mule, hehhe mule big_grin małzy może nie miały ale wody wokoło nich była zamulona. Starsze osobniki przy brzegu podsypiały. Czasem nawet głowe w pióra wsunęły. Przy tych młodych była jedna kaczucha. Ona była czujna, chyba samica. Ona miała głowe na baczność. Zdjecie zrobione koło 2 w nocy.
    ooo wczoraj jeszcze jakis zwierzak przebioegł nam drogę, czy to była łasica? nie mam pojecia, nie łasiła się do nas suspicious

    Dzieki wielkie Sil smile świetne foty.
    Liczę na więcej, na kolejne sesje smile

    a właśnie bo foty bym nie dodała

    http://images.tinypic.pl/i/00543/19266ruafq4k.jpg

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 22.06.14, 18:12
    Brązowych ślimaków chyba nie ma. Co prawda widuję czasem brązowe ale myślę, że to młode czarnych ślimaków (są małe).
    Szkoda, że kaczki nocą łapiesz.wink
  • hashimotka88 22.06.14, 18:46
    Ale dla kogo szkoda? suspicious

    Zajebiscie. Niedawno co z Kosciola wrocilam. Nie mam z bardzo pojecia o czym jegomosc mowil. Nie wiem.gdzie bylam myslami suspicious momentami nigdzie. Bardzo lubie zapach koscielnych pachnidel. Sie nawdychalam ^^ nawet procesja z 200 m sie przeszlam. Zaraz jak do Kosciola sie wrocilo to deszcz lunal Juz bedac w ogromnym sklepioniu. Gdzie chyba jerzyki na wiezy maja gniazdo. Nie ma ich u mnie. Ostatnio zobaczylam w tym miejscu. Oczywiscie pogapilam si na bumerangi smile
    Wychodze na powietrze ale leje. Ludzie zapychaja przejscie, deszczu sie boja tongue_out ja ide, oczywiscie ze ide choc lalo mocno i zawiewalo. Fajniutko sie bieglo w butach kopytkowych. Cale nogawki spodni mi zmokly. Mapo suchego miejsca sie znalazlo. Marynarka . "marynarka" tez wink a i wlosy mi zmokly. Eee wlosy nadal mam nieco wilgotne. Reszta sie suszy. Aaaa tak w ogole mialam parasalke. Ni mialam ja nad glowa a przed soba. Inaczej by mi ja wywinelo. Fajnie sie tymi rzeczkami biegnelo. Jak konie nieraz przez rzeke biegna. O jaaa, mam kiepsko wyobraznie ale tera wiedze biegnace konie przez rzeke. Z rozwichrzona grzywe. Tak bieglam jak one, z kosmykami mokrymi. Pisanie powoduje ze czasem tworza mi si obrazy smile w polowie drogi wyszlo slonce, lecz nadal padalo. Oho, bedzie tecza - pomyslalam ^^ i zaraz sie pojawila. Nawet podwojna. Przyszlam do domu tel wzielam ale juz zrobila.sie wyblakla uncertain Wiec nie pokaze kolorkow. Ostatnio fote innej dodalam.cos te kolory mnie przesladuja. Wczoraj most i mutimedialna byly kolorowe suspicious
    Jak ja dawno nie zmoknelam. Dawno mnie nie zastala taka ulewa smile
    Czasem lubie takie przyrodnicze ekstremum. Tak dla urozmaicenia.

    A co do slinakow. Mysle ze jeszcze ludzie ni przeniesli ich z Podkarpaci na polnoc ale ni nie wiadomo. Takie brazowe slimaki to szarancza. Nieraz wszystkie roslinki pozjada. Skoro duzych brazowych nie widziales to pewnie te male to dzieciaki czarnych duzych smile te czarne to sa nasze rodzime?

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 22.06.14, 18:57
    Dla oglądacza szkoda.tongue_out Bo kaczki są fajne. Ja lubię pogapić się na nie.
    Czarny ślimak nie jest nasz.
  • hashimotka88 22.06.14, 19:21
    Czekaj, czekaj. Ten Twoj to chyba nie jest ten slinik lutyzanski ? (czy jakos tak), bo on jest z Albigowej i na polnoc jeszcze nie zawedrowal. Ktos nie przewidzial skutkow. Sprowadzil go by zjadl niepotrzebne jablka. Nie pomysleli co z nimi sie stanie gdy zjedza co maja zjesc. Pieknie sie rozpanoszyly. Zarloczn stworzenia. Dobre maja u nas warunki. Ten Twoj to chyba jest rodzimy jednak.
    Nie wiem.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 22.06.14, 21:45
    Nie mam pojęcia jaki to jest ślimak. Myślałem, że nasze to tylko winniczki. A te bezdomne to przybłędy.
  • hashimotka88 22.06.14, 22:01
    Ten Twoj czarny to inaczej si nazywa. Jakis chutorowski mieczak tongue_out wink
    Nie no. Jest ich troche w Polsce ale te sliniaki luzytanskie jak czytales zostly sprowadzone do Polski - do Albigowej z zachodu Europy (pisalam ze z Azji uncertain pomylilo mi sie z bbiedronkami azjatycki co maja wielekropek 13, a nawt 19 chyba i wypieraja nasze rodzime. uncertain)
    Sama teraz nie wiem.czy te Twoje chutorowskie mieczaki to przybledy..jakos mi sie nie wydaje suspicious kto by do Was tam zajechal tongue_out tam inne zycie wystepuje.
    Teraz serio. Czy te czarne slimaki cos zjada? Te moje przybledy z zachodu nic nie chce jesc uncertain maja u nas swietne warunki i si rozpanoszyly wszedzie..nawet ponoc do Krakowa zawedrowaly (za pomoca ludzia).
    Spiewak jadl te czarne slimaki?
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 22.06.14, 23:01
    Śpiewak trochę się nad czarnymi poznęcał, raz czy dwa je skubnął i polazł przeprowadzać eksmisję tych co domy mają.
  • czarny.onyks 23.06.14, 23:16
    jak widzę tytuł....to widzę dwóch panów pewnej orientacji...ech skojarzenia big_grin


    --

  • hashimotka88 23.06.14, 23:37
    ooo, kobieta wink
    ja tam widzę tylko ptaka suspicious nic poza tym.
    a nawet więcej, najczęściej parę ptasząt w gnieździe siedzi.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • tdf-888 23.06.14, 23:54
    a ja jak otwieram ten wątek i widzę te dzioby, to mam ochotę rozyebać to gniazdo i zdeptać te pisklęta pod ciężkim butem ;/
    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • hashimotka88 23.06.14, 23:58
    Już ich nie widać big_grin
    kopcichów nie ma. ani na zdjeciu ani w gnieździe, choc dzisija gromadkę lecących widziałam. Pomyślałam, "a może to te co spod mojeg dachu wyfrunęły "wink

    Przez gołębie jestes taki drażliwy na ptaki? Miałeś z nimi wojne?

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • tdf-888 24.06.14, 00:05
    nie. po prostu młodociane są brzydkie. gołębie są ok i są mądre.
    --
    nadchodzą w kapturach postacie, to nie mnisi, źli i łysi...
  • hashimotka88 24.06.14, 20:55
    No wlasnie. Niektorym mlode sie nie podobaja. Takie golasy, niektore nawet w ogole nieopierzone. Ja nawet takie uwielbiam. Zsbys Ty widzial dopiero co wyklutego szpaka, skorka rozowiutka i jedynie piora, taki irokez maja na glowie. Siostrze kiedys zdjecie ppkazalam to patrzec nie mogla, tak ja to brzydzilo. Ja tam lubie wszystkie ptaki,nawet te gole, slepe zaraz po wykluciu.
    A ten bananowaty usmiech u mlodych szpaczkow... Cudowny smile

    jak napisales ze golebie sa madre to sobie przypomnialam.ze Ty je hodowales lub nadal tym sie zajmujesz. Tak?

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • tdf-888 24.06.14, 21:06
    eee nie, ja nie, ale ojciec hodował, a jak byłem mały, to tym brzydszym łby ukręcał i dawał na rosół big_grin podobno rosół dobry i mi smakował tongue_out
    --
    ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
  • hashimotka88 24.06.14, 21:15
    Tez kiedys leb ptakowi ukrecilam big_grin
    Znaczy sie kaczuszke za bardzo przytulilam ^^

    teraz serio pytam, mozna jesc takiego golebia?

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • marisella 28.06.14, 12:07
    hashimotka88 napisała:

    > teraz serio pytam, mozna jesc takiego golebia?

    Można smile Sama wprawdzie nigdy nie jadłam, ale moja babcia wiele razy opowiadała, jak za dziecięcych czasów, będąc w mieście u jakiejś cioteczki na proszonym obiedzie, była bardzo zdziwiona, gdy zapowiadano na drugie gołąbki, a przyniesiono jakiś ryż z kaszą w kapustę zawijany wink Bo u niej na wsi gołąbki oznaczały właśnie takie młodziaki duszone we własnym sosie - po to ojciec babci gołębie hodował: dla mięsa - kura była jednak trochę zbyt cenna, żeby zjadać ot tak, z okazji niedzieli smile

    --
    Komu placuszka na śniadanie? wink
    Mój biżu-sklep, blog oraz tegoroczna akcja dla WOŚP smile
    Ja i druga ja na Facebooku smile
  • hashimotka88 28.06.14, 14:10
    Zapytalam bo chyba kiedys mi sie obilo o uszy ze ktos zjadal galabki... Ale te bez kapusty suspicious dla mnie to dosc dziwne sie wydawalo. Widac jednak ze nie byl to pojedynczy przypadek i ludzie jadali golabki, takie co serio kiedys lataly. Kuraka swojego zjem, mieso z indora tez jadalam a nawet cielaka i to dla mnie byla normlanosc. Pewnie gdyby wtedy dano mi na talerz golabka tez bym zjadla. Nigdy nie jadlam zajaca ale lubilam do kolezanki chodzi i zbierac im koniczyne a potem przez klatke dawac. Nutrie tez u innego sasiada uwielbialam. Te ich duze zolte zebiska wink o tych nutrich przypomnialam sobie jak dwa lata temu widzialam mnostwo wyplowek uszatki a w nich byly zolte zebiska, pewnie jakas nornica stala sie ich lupem.
    Mnostwo bylo kostek w takiej wyplowce.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 27.06.14, 22:52
    Trochę cieplej się zrobiło i w końcu nie padało, więc polazłem za chutor pewnego żółtka podglądać. Pliszka żółta - moim zdaniem to jeden z ładniejszych ptaków.
  • hashimotka88 27.06.14, 23:27
    Nie wiem jak to sie dzieje ale często jak odkrywam te niebieskie literki, to japa mi się od razu śmieje big_grin
    świetnie pliszka uchwycona a ta ostatnia focia nawet trochę wyraźna Ci wyszła tongue_out tej jej żólte piórka nastroszone i widać że złapała więcej niż jednego owada.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 28.06.14, 11:53
    Wiem, wiem... Fotki kiepskie są. Ale przy dużych zbliżeniach i robieniu foty z ręki trudno o dobrą jakość i ostrość.
  • hashimotka88 28.06.14, 13:59
    No wlasnie te foty sa swietne... Jak na Ciebie tongue_out wink
    Teraz widze z jak daleka lapiesz ptaki, gdy zobaczam pliszke na drutach energetycznych. Mowilam ze masz sprzet dobry suspicious bo chyba nie siedziales na slupie tongue_out z poczatku myslalam ze jednak dobrze sie skrdasz a Ty jedbak z dosc daleka foty robisz. Jakie mas zblizenke?
    Nie musisz mi mowoc ze ciezko zlapac ptaka z daleka... Ja mimo wielkich checi, mimo ze czatowalam na nie. Moze ze dwa rzy tongue_out chwile czasu spedzialam by jakies ptaka z daleka zlapac.tylko ja serio spzetu nie mialam. Tylko 4 x zoomowy aparat wiec ptaki musialam do siwbie przywyczaic. Raz zrobilam sikorom (3 gatunkom) zdjecia, nawet ladne byly. Wtedy latwo bylo je zlapac bo priorytetem dl nich byl karmnik wink i nie wazne ze na nie z aparayem czatowalam w odleglosci nawet 5 m. Ostatnio jeszcze probowalam kopciuchy dorosle zlapac ale w koncu padla mi bateria. Nawet nie wiem jakie foty z tego powstaly. Na pewno nie byly tak dobre jak Twoje.

    To jaki to masz sprzet? suspicious serio pytam...
    Wcale nie robisz ptakom zdjec z tak biska i nie przestrajasz sie w liscie i galazki ani na slupach nie siedzisz big_grin

    serio. Dobre sa smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 28.06.14, 21:54
    No właśnie ze zbliżeniami ostatnio jest problem. Ochotniczek brak niestety.winktongue_out A sprzęt? Kto by nie chciał lepszego, większego, bardziej satysfakcjonującego?wink Dziś z wyjątkiem młodziaka same zagadki. Może wiesz co to są za ptaki? Trzy foty jednego i dwie drugiego. Tych też nie potrafię zidentyfikować.
  • hashimotka88 28.06.14, 22:46
    O matko. Na szybkiego zerknelam i nie wiem. Nie mam ponecie. Ok. Jedzie.... Lazik
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 29.06.14, 03:44
    Wrocilam..znowu jakies zielsko dostalam i chcialam go zostawi w jednej knajpce, ze az wlasiciel spytal czy to nasza roza. Oj. Tam, mi nie warto dawac kwiatka. Jak nie zgubie to zostawie wink ale jakby nie przypomnial wlasciciel to wrociclibysmy sie. Juz mamy w tym wprawe. W szukaniu kwiatu tongue_out. Ooo i widzialam zielone nietoperze ^^
    Nie wazne, do temtu. Wrocilam i wzielam.sobie atlas do lozka i przegladam. Mialam w glowie zdjecia na ktore wczesniej zerknelam. (spiewak spiewa od 3.30 a teraz jakbym slyszala pojedyncze zurawie). Atlas nieduzy. Dwuczssciowy. Jeden z zimorodkiem i ta czesc jest glownie od spiewaczkow a drugi to wodne i drapjezne. No to biore zimorodka co ma w sobi okolo 100 stron wiec tyle samo ptakow pomiesci. Przegladam przy swietle telefonu. Juz ni chcialo mi sie lampki wlaczac i zatrzymuje sie na 66 stronje. Hmmm wodniczka, rokitniczka? Ciut podobne ale... Ni mam pomyslu. Ni wiem czy to one.
    Ok. Dobrego switania sobie powiem....
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • facet699 29.06.14, 11:46
    po przyjacielsku i bez wyraźnych intencji kwiatka się nie dostaje.
    --
    ---------------
  • marisella 29.06.14, 11:51
    facet699 napisał:

    > po przyjacielsku i bez wyraźnych intencji kwiatka się nie dostaje.

    Weź nie strasz... Ja rozdaję drzewka szczęścia na prawo i lewo, także mężczyznom - mam nadzieję, że nie są tego samego co Ty zdania i nie przypisują temu szczególnych intencji wink
    Chyba, że doniczkowe się nie liczą, wtedy odetchnę z ulgą wink

    Aczkolwiek w przypadku Hashi też mam przeczucie, że się ta znajomość miło przeistoczy i trzymam kciuki za taki rozwój wydarzeń smile

    --
    Komu placuszka na śniadanie? wink
    Mój biżu-sklep, blog oraz tegoroczna akcja dla WOŚP smile
    Ja i druga ja na Facebooku smile
  • facet699 29.06.14, 12:11
    Doniczkowe się nie liczą. tongue_out

    --
    ---------------
  • marisella 29.06.14, 12:13
    facet699 napisał:

    > Doniczkowe się nie liczą. tongue_out

    Ufff... wink
    To może chcesz drzewko szczęścia? Mam jeszcze ze 30 maluchów na zbyciu wink

    --
    Komu placuszka na śniadanie? wink
    Mój biżu-sklep, blog oraz tegoroczna akcja dla WOŚP smile
    Ja i druga ja na Facebooku smile
  • facet699 29.06.14, 12:16
    Dzięki ale szkoda roślinki męczyć, nie przeżyła by 2 tygodni.
    --
    ---------------
  • marisella 29.06.14, 12:23
    facet699 napisał:

    > Dzięki ale szkoda roślinki męczyć, nie przeżyła by 2 tygodni.

    2 tygodnie to nawet jak byś je w lodówce zamknął da radę - sprawdzone (mniejsza o to, w jakich okolicznościach wink)
    Roślinność, która przebywa w moim domu, musi być przyzwyczajona do ekstremalnych warunków, jeśli chce przeżyć wink Przesuszania (z braku czasu), przelewania (z nadmiaru zapału chcącego wynagrodzić poprzedni brak czasu wink), ciemności (z zapominalstwa, że się przeniosło do łazienki), braku podłoża (z powodu kotów, które zrzucają kwiatki z okna i mojego nieogarnięcia, które sprawia, że zauważam to po dwóch tygodniach na przykład wink), intensywnego rozmnażania przez wpadającego między gałązki, niepełnosprawnego kota i tak dalej wink

    Uwierz mi, nie jesteś w stanie zniszczyć flory, która opuszcza moją chałupę wink) To sami twardziele wink

    --
    Komu placuszka na śniadanie? wink
    Mój biżu-sklep, blog oraz tegoroczna akcja dla WOŚP smile
    Ja i druga ja na Facebooku smile
  • hashimotka88 29.06.14, 12:46
    > po przyjacielsku i bez wyraźnych intencji kwiatka się nie dostaje.

    eee, na pewno nie po przyjacielsku, po koleżeńsku wystarczy smile
    serio, on tak ma, lubi kobietom sprawiać radochę suspicious choć jak tydzień temu pierwszy raz od niego kwiatka dostałam to w sumie nie wiedziałam jak zareagować. Wyszło, że i tak go zgubiłam tongue_out by w noc kupały móc później kwiatka szukać.
    On tak ma, swojej szwagrowej też dawał róże, heheh w ten sposób robił bratu na złość big_grin

    Jabkby to był kupiony to co innego, a to taki kwiatusek z łodyszką krótszy niż dłoń, z własnego ogródka, własnymi łapami wkopany smile
    Woli urwać, dać kobiecie niż by uschnął na krzaczku.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • marisella 29.06.14, 12:51
    hashimotka88 napisała:

    > Jabkby to był kupiony to co innego, a to taki kwiatusek z łodyszką krótszy niż
    > dłoń, z własnego ogródka, własnymi łapami wkopany smile

    Jak dla kogo, Hashi, zależy od człeka smile
    Dla mnie taki wykopany własnymi ręcami, ogródkowy, malutki - podarowany tak samo cenny jak kupiony, a nawet cenniejszy smile

    --
    Komu placuszka na śniadanie? wink
    Mój biżu-sklep, blog oraz tegoroczna akcja dla WOŚP smile
    Ja i druga ja na Facebooku smile
  • hashimotka88 29.06.14, 13:13
    o to włąśnie chodzi że cenniejszy, piękniejszy smile oooo dzisiaj nad ranem nawet gąsieniece malutką z czarna łepetyną w róży znalazłam big_grin Młoda się dzisiaj zapytała czy jej dam ^^ oczywiście nie gąsienice tongue_out
    ale kupiony to tak bardziej.... hmmm konkretnie, z zamiarem, tak... walentynkowo wink
    jak miał mu brzydko uschnąć w ogródko to mi podarował i się zasuszył u mnie, piękniej smile
    na biurku go zostawiłam i przez tydzień zwidnęła mi zielenina. Zobaczymy jak ten będzie sobie schnął.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 29.06.14, 09:08
    Ech. Wodniczka odpada ona ma bialy pasek na glowie a rokitniczka? Hmm ona bytuje w trzcinowiskach, w szuwarach w mokradlach. Ta Twoja ptaszyna pewnie w chutorowskich lakach siedziala suspicious
    Jakie Ty masz propozycje na ptaka suspicious
    dopiero teraz powinnam wstawac a obudzilam sie (obudzono mnie suspicious) godzine temu.
    O czym Ty pomyslales jak ptaka szukales? A ponoc masz zsyczajne, pospolite te ptaki suspicious pokazujesz tylko jak malo znam ptaszory suspicious wink

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 29.06.14, 12:58
    Tak, łąka. A dokładnie to bliskie sąsiedztwo większej kałuży, w której prawie całe lato stoi woda. Fotka nr 3 to chyba pokląskwa (być może fotka nr 2 też). Na pozostałe fotki nie mam pomysłu.
  • hashimotka88 29.06.14, 15:05
    Wiesz co.... Mysle ze wszystkie foty oprocz "mlodziaka" to poklaskwa smile
    dokladnie taka sama mam w atlasie. Ze tez wczoraj jej nie zobaczylam uncertain
    Mysle ze tam sa mlode poklaskwy choc tak na prawde jeszcze nie zerkalam w necie jak wygladaja.
    Napisales ze procz "mlodzika" sa same zagadki. A ja wlanie nie wiem kim jest mlodziak uncertain
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 29.06.14, 15:24
    Chyba jest tak jak mowilam "trzy focie jednego" to mlode poklaskwy. Dzieki ze poznalam nowy gatunek smile dzieki Tobie juz drugi bo wczesniej byla pleszka. Hehe teraz zerknelam do atlasu. Te dwa ptaki sa na jednej kartce. Jeden na rewersie drugi na awersie smile
    Wiesz dlaczego pomyslalam ze te trzy foty to mlode naszej zagadki? Poklaskwa (ale trudna nazwa suspicious) jak si przyjrzy to ma charakterystyczna biala brew nad okiem. Tym mlodym juz sie zarysowywala. I czarna lezka. Malo ja widac. No i kuperek bialy a koncowka ogona czarna, to na fotkach akurat bylo bardzo dobrze widoczne smile chyba to ich rodzina a nawet ten sam gatunek smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 29.06.14, 15:34
    Kim jest młodziak? Fotka nr 1. Według mnie to podlot pliszki żółtej.
  • hashimotka88 29.06.14, 16:14
    Ano. Mlodziak to pliszka zolta jak nic smile
    Ech, ile ja sie przy Tobie ucze... Cos Ci moze w zamian dam. Moje gryzmoly. Nie jest tego wiele, dosc skromne to wyszlo pismadlo. Mysle ze nawwt chcialoby Ci sie to przeczytac. Pisalam tam praktycznie same konkrety smile
    a.co do reszty fot..myslisz podobnie?
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 29.06.14, 22:31
    Bardzo możliwe, że na fotach jest ten sam ptaszor. Nie pisałem, bo nie chciałem Ci nic sugerować ale i ja pewne podobieństwo między ptakami na fotkach dostrzegam. Ale pewności, że to ten sam gatunek nie mam.wink
    A dziś kolejny żółtek się trafił i buszująca w trawie parka.
  • hashimotka88 30.06.14, 17:29
    Ooo ladnie trznadel zlapany, a wchodzac na "zoltka" juz pliszke widzialam.
    Parka mam nadzieje ze to kuropatwy. Hmmm niezle z te plochliwe stwory uchwyciles smile
    Po tym jak Szaliczek napisala inne propozycje to sie zastanawiam nad tymi mlodziakami..jeszcze nie lukalam na zdjecia w necie. Z ciekawosci sobie zerkne jak wygladaja podloty proponowanych przez Szaliczek ptakow smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 30.06.14, 17:52
    Kuropatwy. Ech... Gdy je zobaczyłem to przez chwilę myślałem, że to może crex crex wylazł z trawy.wink Bo darły się w koło pięknie i głośno.
    Fotki wrzuciłem na forum ornitologiczne. Może ktoś zidentyfikuje na 100% jakie to ptaki.
  • hashimotka88 30.06.14, 18:02
    To dobrze. Tam na pewno jacys znawcy odpowiedza smile
    Nie widzialam nigdy derkacza, slyszec to wiadomo ze nieraz.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 30.06.14, 19:16
    Miałaś rację Haszka. To wszystko to pokląskwy. Tak mi napisał pan działający w Towarzystwie Przyrodniczym Dubelt.
  • hashimotka88 30.06.14, 19:51
    Fuksnelo mi sie tongue_out
    Ale tak podejrzewalam, jak sie przypatrzylam mlodziakom i starszym. Zalozylam ze inny gatunek nie moze miec tak podobnego wygladu i ze jest on dla nich charakterystyczny. Chociazby ten kuper. I ta biala klarujaca sie brew. Reszte barw poklaskwa nabralaby w czasie. Tak na prawde nigdy nie interesowalam sie tym gatunkiem. Nazwe gdzies slyszalam jedyniw. Nawet nie wiedzialam jak mlode osobniki wygladaja a juz wtedy obstawilam ten gatunek.
    Tak na prawde potrafie rozpoznac takie ptaki ktore u siebie widzialam lub jak teraz poznalam ze zdjecia. Jeszcze nie umiem pisac nazwy tego ptaszka big_grin
    Wiedzialam ze mam racje tongue_out (wiecej niz 50 % bym nie obstawiala, z racji calkowitej niewiedzy o tym ptaszorze ale tym razem przeczucie mnie nie zawiodlo.
    Dobrze wiedziec smile

    Ja dzisiaj widzialam mlodzika makolagwy. Fajnie nastroszyl piora smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 30.06.14, 21:20
    Nastroszona makolągwa? Proszę bardzo.wink
  • hashimotka88 30.06.14, 21:42
    eee, moja to była muluśka makolągwa, dzieciecy wyraz "twarzy" miała smile
    Jak zobaczyłam tego malucha to sobie pomyślałam, że mogły one założyć lęg w moich srebrYstych świerkach. Jak dwa lata wstecz.
    ooo coś mi się przypomniało. Wiesz na jakiej wysokości kiedyś widziałam gniazdo kosa? Był na gdzieś na wysokości mojego pasa. Nie myślałam, że kosy mogą tak nisko gniazda zakładać. Wtedy były już tam młode i jedno jajko, w lesie miało to miejsce.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 30.06.14, 22:01
    Ani jednego kosa w tym roku nie widziałem. Nie mam pojęcia gdzie się pochowały.
  • hashimotka88 30.06.14, 22:15
    ja widzieć to widziałam dorosłe ale w tym roku nie widziałam żeby pies bawił się kosem podlotem suspicious nie wiem czy wyprowadziły jakiś lęg w poblizu domu. Rok, dwa, trzy lata temu były w tujach. Prawda i ja mniej kosów w tym roku widziałam ale słyszałam smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • sza.aliczek 30.06.14, 00:34
    silencjariusz napisał:

    "dwie" przypomina ciut kląskawkę. ale raczej strzelam niż wiem.
  • silencjariusz 30.06.14, 17:13
    Dziękuję za sugestie.smile Kląskawka to być nie może bo w moich okolicach nie występuje.
  • sza.aliczek 30.06.14, 01:48
    Trzy foty jednego... faktycznie, trudne.
    pasuje na kilka! : ) - muchołówka szara, albo białorzytka młoda, albo czasem pleszki młode, a ekstremalnie to i młody rudzik.
    Tylko jak na młodzika, to dziób nie pasuje.
  • silencjariusz 30.06.14, 17:47
    Mnie też po łebku chodzi, że to może młodziaki. No ale jeśli to faktycznie podloty to nie ma szans żebym rozpoznał.
  • silencjariusz 01.07.14, 22:42
    Fotka kiepska bo ptaszor siedział wysoko w koronie i pojawił się tylko na chwilę. Więc nie zdążyłem zamaskować się gałęziami wink żeby podkraść się do niego na małą odległość i cyknąć zdjęcie gdy ładnie by pozował. No ale jakby nie było... jest. Mało widoczny ale jednak. Kolejny żółtek.
  • hashimotka88 01.07.14, 22:58
    Ja Cie kreeeeeceee. Jak Ty upolowales wilge. Szacun. Ja to tylko przez lornetke tak dokladnie widzialam.
    Murudo. Kiedys wspominales ze Ty wilgi nie widujesz suspicious
    Skoro juz o ptakach mowa to mam pytanie. Wiesz co to za ptak co wydaje glos "drrrrrrrrr" ciagly niezmienny. Slyszalam go dzisiaj juz bylo po 21.
    To jakis chyba drobny szaraczek. W zaeoslach siedzial. Ok. Zmykam pod prysznic. Wiecej bylo chodzenia niz biegu (ok. Pol na pol) ale rozmawiajac przez tel lepiej jednak isc. Sie przewietrzylam przynajmniej i koziolka widzialam.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 02.07.14, 16:28
    Nie mam pojęcia co to może być. Na ptakach i ptasich głosach słabo się znam.
    A wilgę pierwszy raz w życiu wczoraj widziałem.
  • hashimotka88 02.07.14, 17:57
    Czyli dobrze pamietalam, ze Ty wilgi nie widujesz. Tym bardziej szacun, ze przy pierwszym z.nia tak bliskim kontakcie, od razu ja zlapales. Ech. Fajne musiales miec wrazenia skoro nigdy wczesniej na zywca jej nie widziales. W jakiej byla od Ciebie odleglosci?
    Ja tez sie slabo znam uncertain dlatego Ciebie podpytalam. Normalnie jak chodze na spacery to nigdy praktycznie lornetki ze soba nie biore. Lubie sie przez nia gapic ze swojej ambony - pokoju smile
    Tak sobie teraz mysle ze Ty bez aparatu (a lornetka?) sie nie ruszasz.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 03.07.14, 16:59
    Myślę, że byłem jakieś 20-30 metrów od drzewa, na którym siedziała. Wczoraj ją słyszałem. Przez chwilę.
    Jeśli lazę za chutor albo toczę się ukrainą to staram się brać aparat ze sobą. Żeby nie przegapić np. suszenia piór. Z lornetką też czasem łażę. Ale rzadko.
  • hashimotka88 03.07.14, 22:32
    To dość daleko. Ja też z podobnej odgległości widziałam wilgę, nooo, może trochę dalej niż 30 m mam z okna do krzaczków smile
    Kurcze, świetnie uchwyciłeś gąsiorka, a znasz jego zwyczaje, jak obchodzi się ze swoją zdobyczą? Nabiją swoje ofiary na pal, na kolce, na gałązki. Po co? żeby zaimponować swojej wybrance. Jak też jako samica chciałabym zobaczyć taką nabitą ofiare na żywca big_grin W jakimś tam stopnią chcą wzbudzić zainteresowanie, ach Ci panowie, zawsze się muszą starać wink jednak w głównej mierze chodzi chyba o to, żeby lepiej było dzierzbie rozdrobić pokarm, nie ma szpon, nie ma jak przytrzymać ofiary, wystający element bardzo przydatny. Jest ona neizwykłym drapieżcom, potrafi upolować, konika i nabic go na pal, gada, motylka O_o czy owada
    Ta Bestia to nawet głowy myszkom odrywa.... suspicious
    ale żeby nawet ptaka nabić na pal? No bez przesady... a dzierzba wydaję się być takim sympatycznym ptaszęciem. No i dzięki temu jest zaskoczeniem dla swoich ofiar. A ślepia jak jakiś złoczyńca przepasane czarną opaską. Dwa osttanie zdjecia to akurat srokosz a nie gąsiorek smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 04.07.14, 16:33
    Gdzieś czytałem, że to nabijanie na kolce ofiar jest trochę na zasadzie gromadzenia zapasów. Że ptak spiżarkę sobie urządza.
  • hashimotka88 04.07.14, 18:25
    Tak, wlasnie po to nabijaja ofiary na kolce, galezie, wystajace elementy. W ten sposob tworza spizarnie. Hmmm nawet takie nabiecie jest korzystne ze wzgledu na to ze np jakis tam konik polny traci wlasciwosci trujace.
    Glownym celem takiego nabicia jest chyba to ze dzierzby nie sa przystosowane do takiego pozywanie, nie maja szponow wiec tym sposobem pomagaja sobie w rozdrobnieniu ofiry. No i oczywiscie maja swoja spizarnie. A to ze chca wzbudzic zainteroswanie samicy to tez jakas prawda. Dzierzby chyba nawet zywe ofiary nabijaja.

    Niedawno zaxhowywalam sie jak dzierzba. Mialam cale reke upackana w czerwonej mazi. "zakrwawiina" byla. Ok. Glownie palce. Co robilam? Tak jak ona nabijalam na pal. Tzn... Wisnie drylowalam. Ciekawe czy ktos ma tez taka bialo czerwona drylownice. My uzywamy juz ja lata i slyzy. Kiedys jak chcialam drylowac to sie ubieralam w dodatkowe ciuszki. Teraz jeszcze sie rozebralam. Tzn. Dluzsze spodnie zamienilam na spodenki. Tylko troche mnie wisnie oczaskaly.
    Dzisoaj rano wstalam o 6 godzinie. Bo wilgi skrzeczaly. Bylo ich pare. Nawet moze wiecej niz 3. Byly dosc blisko. Ok. Ludziemnie obudzili bobsie zbierali do wyjscia suspicious ale jak juz oczy otworzhlam to podeszlam do okna. Zimno bylo az mi lornetka zaparowywala. Nie uzylam sztucznymi slepiani. Swoimi widzialam jak zoltek wlatuje w liscie. Wstalam popatrzylam, nic nie zobaczylam - zasnelam.jeszcze na 3 godziny.
    Kurde.... Stracilam fajna szanse. Dzisiaj sie dowiedzialam. Wiedzoalam ze ciezko bedzie i nie liczylam ze sie uda ale teraz nadzieje calkien stracilam, a zalezalo mi na tym jak na niczym innhm w ostatnim czasie.. Juz nke chodzi o te strate (wiedzialam ze tak bedzie) a o to ze w tym czSie z moich innych dzialan (za malo ichcrying) nic nie wyniknelo. Prawie pol roku i siedze w tym samym mkejsce... Ech... Jestem ekslertem w marnkwaniu czasu...
    Jak nabijalam ofiery (wisnie) to slyszalam wilge. Razw zyciu tylko dobrze ja widzialam ze swojego okna. W tym roku.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 04.07.14, 23:03
    Skoro Twoich działań było za mało to może działaj trochę bardziej intensywnie?
    A ja czaję się już chyba czwarty wieczór na łaciatka.wink Ale albo wlezie gdzieś wysoko, że nie da się dobrej foty strzelić, albo ustawi się od du... znaczy od kupra strony i też fota marna...
  • hashimotka88 04.07.14, 23:33
    Powinnam byc bardziej aktywna w tych swoich dzialaniach ale tdoche to pokomolikowane. Na jednym miejscu mi zalezalo ale i gdzie indziej cos szukalam. Teraz wiem ze nic z tego, dobrze ze wiem, przynajmniej teraz tak samo mocno powinnam si starac gdzie indziej. Mialam glupie mysli i nie chcialam przekreslic sobie jakiejs drogi. W koncu staz odbywa sie w jednym miejscu. Ech. Wzieliby mnie z checia. Przynajmniej mam moze z dwoch pracodawcow ale... Nie zatrudnia a jest taki warunek by moc odbyc staz. Za kazdgm razem to slysze. Ok. Teraz musza zakasac rekawy i sie pozadnie zabrac bo nie mam juz alternatywy. Szansa, dobra dla mnie szansa, pekla jak banka mydlana. Musze szukac dalej ale watpie ze cos znajde. Widze jak jest.... Musze byc aktywna suspicious hehe jakbym byla taka jak w dzisiejszym biegu praca bylaby moja ^^ ech. Jak pracowalam te 3 mkesiace to mialam.wiecej czasu niz teraz., a mialam go mniej... Ale potrafilam sie lepiej zoorganizowac.

    co do ciapka... jak zobaczylam od kupra strony to sie zaczelam zastanawiac co to za ptak. Przeciez ja go nie znam o_O potem sie zczailam ze to szczygielek jest ^^ tzn. Pierwsza fota mi podpowoedziala. Gdybym widziala tylko druga to pewnie ciezko byloby go rozpoznac.
    Gollll. Wlasnie slysze.
    A foty... Ech. Duzo widzisz tych ptaszorow. Dobre masz tam miejsce do obserwacji a kjedys tak narzekales ze niby u mnie jest wiecej. Ja sadze odwrotnie. Nigdy pleszki i poklaskwy (nie wkem naweg czy dobrze napisal) - nie widzialam.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 05.07.14, 17:26
    No może trochę przesadziłem z narzekaniem.wink Wczoraj wpadł mi w obiektyw polny krzykacz. No i dzwoniec ładnie pozował.
  • gwen75 05.07.14, 17:38
    Całkiem ładne fotki robisz smile
  • gwen75 04.07.14, 23:41
    silencjariusz napisał:

    < albo ustawi się od du... znaczy od kupr
    > a strony i też fota marna...

    Hehe, ale fajnie sobie stanął - tak w rozkroku na paliczkach wink
  • hashimotka88 04.07.14, 23:51
    Hehe i ja sie teraz mu lepiej przyjrzalam, tym jego rozszerzonym lapkom. Ciekawe co by bylo jakby ta galazka miala wieksze rozwarcie. Szczygielek tez musialby bardziej rozkraczyc lapki. Stoi jak na jakjejs procy smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 04.07.14, 23:58
    Może szpagat by zrobił? wink
  • hashimotka88 05.07.14, 00:08
    Teraz to ja sobie wyobrazilam kowalika, jakby dyndal na tej procy wink to
    ten ptak co jako jedyny chodzi do gory nogami. Nazywam go akrobata smile lubie na niego patrzec. Choc czesto go nie widze. Wczoraj widzialam tongue_out a wcesniej? Nawst nie pamietam ale chwile temu.
    Czy zrobi szpagat nasz szczygielek? Jesli zrobi to nam Sil pokaze smile oczywiscie nie szpagat big_grin
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 05.07.14, 11:58
    Można w rozkroku, można i na jednej nodze.
  • gwen75 05.07.14, 17:39
    Mam nadzieję, że drugą nogę sobie schował pod sobą, a nie, że jej w ogóle nie ma... wink
  • hashimotka88 05.07.14, 20:45
    hehhe. no lepiej jakby miał coś w tych piórkach schowane suspicious
    ja myślałam że mi pokażesz szczygiełka jak pięknie sterczy na tej procy na jednej łapce, a TY mi pliszkę pokazujesz. Ładna Ci ona smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 05.07.14, 23:04
    Łaciatego nie widziałem. Więc i fotek brak.
  • hashimotka88 06.07.14, 03:38
    Nie przyszlo mi do glowy by szczygla laciatym nazwac. Laciatego widzkalam dzisiaj kota, mlodego, on ludzia tez widzial.prawdopodobni pierwszy raz. A conajmniej miesiac juz ma.. Dotyku ludzkiego na pewno nie zna.
    Wrocilam i jeszcze ptaki nie spkewaja wiec dosc wczesnie. Hmmm ktos mnie dzisiaj wycalowal, reke ale... Mimo ze to samo imie to nie byl to moj kolega suspicious szybko zmienilam tongue_out ok. Przy koledze wtedy siedzialam. Siedzielismy nad multimedialna. Juz kolk 2 bylo i jedlismy winogrona. Jakis facet lekko podpity usiadl .obok. Muzyczka mu grala w telefonie. Wtedy akurat scorpionsi lecieli "Dust in the wind". W pewnym momencie podszedl do nas i ciagle mowil zebysmy sie nie zdradzali big_grin zebysmy sie kochali. W pewnym momencie cjyba mu odp ze najpierw to musimy ze soba byc wink przedstawil sie z imiei i nazwiska i pocalowal mi dlon. Nie mam pojecia kiedy ktos to zrobil. Na pewno w latach. No nie pamietam. Zaczal o sobi nawijac. O zonie... O... Kryminale, o swoich dzieciach i ze zdradzal zone. Slowo zdrada duzo razy si przewinelo. Ech... Odchodzac zaspiewal jeszcze "w zyciu piekne sa tylko chwile" ja od razu usmiech smile juz na pozegnanke ucalowal mi wczesniej dlon ale zgadalismy sie o Dzemie. Powiedziala ze... Pil wode z Ryskiem na rynku. Wiecie ze mu uwierzylam. Koles wydawal sie atutentyczny. Hehe mowil ze wszystkke ich piosenki zna na piec. Autsajdera zaczal spiewac wink ucalowal poraz 3 raz moja dlon imiennik mojego kolegi i poszedl nieco chwijnym krokiem w swoja strone.
    Gacki znowu zielone widzialam.
    Ooo musze sprawdzoc co jest w chinskich pierogach big_grin tylko teraz za pozno bo one sa we mnie suspicious smialam sie ze sa z baobabu. Tzn z jakiejs roslinki, moze tam byl bambus. Miesa tam nie czulam. Ani te chinskie ruskimi nie byly. Nie wiem nawet co zjadlam suspicious juz teraz wiem co mi przypominaly z wygladu. Wiedzialam.z jakies zwierze. Teraz wiem ze.mi przypominaly meduze smile byly nawet lekko przezroczyste, lekko.klejace, pewnie z.maki ryzowej.
    Ok..pora spac smile
    Dobrego switania, sobie powiem...
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 06.07.14, 09:27
    Przed chwila co, wrobelek usiadl mi na... Mialam napisac skosnym oknie ale teraz jest ono poziome - na maxa rozchylone. Jaki ten ptaszek ciekawski ze tak do mnie zaglada, a ja sobie leze dokladnie na przeciwko okna.
    Ooo wiecie jaka mialam dzisiaj pobudke, to nie ptaszek mnie obudzil a psica. Podeszlam do mnie do lozka. Zawsze juz slysze jej kroki. Juz wtedy si budze ale nigdy od razu noe otwieram oczu. Wtedy ona delikatnie smyrnie mnie jezorem po twarzy smile tak mni obudzila z pol godzinki temu. Dziwne zawsze (jesli ja wpuszcze na gore bo to pies polny wink) budzi mnie tuz po 7 jak mama daje jesc. Hehe ciekawe kto sobie zaspal mama czy pies? big_grin
    Kiedys jak chciala wyjsc to nie musiala przychodzic do mojego pokoju tylko ja juz slyszalam ze wierci si na korytarzu i sama szlam ja wypusci. Ostatnio to jednak ona musi do mnie zagladac. Gdy widzi ze spie, zawsze jest delikatna. Nigdy lapami na lozko nie skoczy. Tylko mnie jezorem Smyrnie.

    Noo a teraz bylam juz obudzona jak mi ptaszek siadl na oknie, psica jezorem mnie na nogi postawila. A teraz ja siebie sama postawia. Pasuje ji
    isc.do Kosciolka wink zeby pozniej miec wolne popoludnie. O matkooo. Jaki dzisoaj bedzie upal. Ponoc nawet 35 stopni o_O. Ciekawe czy sie da w tenisa popykac...
    Wstaje i nawet wyspana jestem ^^ hehe sprawdzilam co moglobyc w tych chinskich pierozkach. To chyba nie byly baobaby, bambusy a.... Mozliwe ze krewetki suspicious czyzby pierwszy raz sprobowala yakiego smaku? A kto mni tam wie wink
    Aaa i ten koles co mnie w dlon trzy razy pocalowal, co mial czarna koszulke z pacyfka to pil wodeczke z Ryskiem ale oczywiscie Riedlem.

    Milego smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • sza.aliczek 01.07.14, 23:02
    piękna wilga.
    2 lata temu usiadła na śliwie renklodzie w ogrodzie i wcinała przejrzałe śliwki.
    ma silny zaśpiew, od razu słychać, ze jest.

    dobrze chwytasz w kadr : )
  • silencjariusz 02.07.14, 16:29
    Raczej ptaki wpychają się czasem w kadr.wink
  • tdf-888 02.07.14, 16:51
    czym ty robisz te zdjęcia??
    to już moja pralka lepiej łapie ostrość...
    --
    ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
  • silencjariusz 02.07.14, 17:35
    Zwykłym kompaktem. Pełna automatyka. Więc ostrość nastawia się sama.wink
  • hashimotka88 02.07.14, 17:35
    Cwaniaczek. Wez zlapac wilge z tak blisko to pozniej pogadamy tongue_out
    Ja tak dobrze wilge widzialam jedynie przez lornetke.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • tdf-888 05.07.14, 21:22
    a wy dalej tego ptaka męczycie...
    weź bo w końcu go urwiesz ;/
    --
    nadchodzą w kapturach postacie, to nie mnisi, źli i łysi...
  • hashimotka88 06.07.14, 09:29
    Oj. Nie raz ani nie dwa jeszcze ptaszka pomeczymy wink
    Co poradzic jak czlowiek tak go lubi suspicious
    Niedawno wilga sie darla a teraz slysze "cilp calp" pierwiosnka smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 06.07.14, 11:00
    Wczoraj turlając się na ukrainie złapałem takie oto białe cudo. Fotki marne (bo z dużej odległości robione) ale ptak rzadki w Polsce to wrzucam. Te małe, czarne to czajki. wink
  • hashimotka88 06.07.14, 11:48
    O jaaaaa, czyzby to byla czapla biala? SZACUN. raz widzialam na niebie cos bialego lecacego w ksztalcie czapli, szyja S-ka byla. Rok temu nad domem mi leciala wink nigdy wiecej takiego bielucha nie widzialam. Raz bocka czarnego. A tak z tych ogromnych wodnych brodzacych to tylko czaple staruszki siwe mym oczom.sie ukazywaly. Fajnie ze wrzuciles te fote.
    Mialam pytac czy pod nogami czapli (mam nadzieje ze to ona uncertain ) te wszystkie czatujace to sa czajki smile pare czubow na glowie im zobaczylam. Ej. Nigdy tyle czajek nie widzialam w jednym miejscu. Dobrze Ci tam. Tyyyyyyle ptaszorow suspicious wink
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 06.07.14, 21:36
    Tak, czapla biała. A pod nogami czapli stado czajek.
    A dziś natknąłem się na (uwaga drastyczne więc kto ma słabe nerwy niech nie zagląda) spiżarkę. A niedaleko niej czuwał właściciel.
  • gwen75 06.07.14, 21:49
    Rzeczywiście niefajnie to wygląda... ;]
  • hashimotka88 06.07.14, 21:52
    Nie znasz sie big_grin tongue_out
    Samicom to sie podoba wink
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 06.07.14, 21:51
    Zajebiste! o_O zebys Ty widzial moje oczy... Jaaaaa.
    Widziales te foty z neta. Tez dodalam dzierzbe z mysza. Przedstawiala ona dekapitacje. Dzierzba miala glowe myszy w dziobie. Reszta cialka nabita na pal. Nigdy nie widzialam ofiary dzierzby.
    Mam pyatnie Sil. Wczesniej tez tyle widziales. Tez tyle ptaszorow miales przed oczami czy tak ostanio wzielo Ci na te spacery. Daleko od siebie chodzisz. Duzo spedzasz czasu zanim cos ciekawego wejdzie Ci pod obiektyw?
    Suuuuuper mycha ^^

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 06.07.14, 21:59
    Horror no, myślałem, że tu o zachwyt nad życiem chodzi, a tu takie coś... ;P
  • silencjariusz 06.07.14, 22:11
    Fotki widziałem. Bardzo dobre. Też bym chciał chociaż jedną taką zrobić. Gdy ptaszor konsumuje ofiarę. Dużo chodzę, czasem coś ciekawego widzę. Stąd od jakiegoś czasu łażę z aparatem. Chodziłbym na randki wink ale nie mam z kim. Więc łażę po okolicznych polach i łąkach. Bo lubię, bo tego potrzebuję. Czasem coś samo pcha się w kadr, a czasem trzeba i godziny by coś złapać. Jutro pewnie pójdę robić lepsze foty dla gąsiorka. Może wyjdzie coś fajnego. Daleko od siebie nie chodzę. Czapla to jakiś 1, 2 km za chutorem. Czysty przypadek. Wracałem do chaty ukrainą z objazdu po okolicy. Reszta ptaszorów to jakieś 20 min. spacerem od mojej chaty. Włącznie z wilgą.
  • silencjariusz 07.07.14, 22:16
    No i udało się zrobić trochę lepsze zdjęcia. Samczyk solo i dwie fotki z samiczką. A mysz? Nie ma po niej śladu. Prawdopodobnie dołączyła do swoich poprzedniczek. wink
  • szarlotka_ja 06.07.14, 21:59
    Łeee, ja to każdego ranka mam takie drastyczne sceny na wycieraczce pod drzwiami suspicious
    Przywykłam tongue_out
  • silencjariusz 06.07.14, 22:01
    Ale miastowych mogło przerazić.wink Więc wolałem ostrzec.
  • gwen75 06.07.14, 22:02
    Nic nie mówię, ale te ptaszory powinno się zamykać za kratkami, znaczy w klatkach ;P
  • hashimotka88 06.07.14, 22:16
    Gwen... To sama natura suspicious pokazalbym Ci filmik jak podrzucone piskle jaskolki dopro co wyklute, nawet jednodniowe wyrzuca inna pisklecia, akurat trzcinniczek to chyba byl, wyrzuca wprost do wody. Bierze takie piskle na grzbiet. Jest nawet do tego przystosowany. Majac wglebienie. Wyglada jak hercules a pisklami sa praktycznietakiej samej wielkosci jak sie wykluja. Kukulka podrzuca dokladnie takie samo jajko jakie ma wlascici. Ciekawe jest to ze kulka rozne jajca znosi wzaleznosci komu podrzuci.

    filmik ciekawy. Wrzuce jak na lapka wejde smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • szarlotka_ja 06.07.14, 22:05
    A, no miastowi to co innego tongue_out

    W Ustroniu jest kamerka w gnieździe bocianim i można sobie bocianie życie oglądać. Rzadko kiedy tam zaglądałam, jak mnie natchnęło tylko tongue_out. Pamiętam kiedyś zajrzałam, (to trzeba mieć pecha żeby akurat w tym momencie kamerkę włączyć uncertain) a tam bocianica zadziobywała małe bocianiątko sad. To był okropny widok. Potem na portalach lokalnych o tym pisali, czemu tak zrobiła, tłumaczyli ją etc. Nigdy więcej już tej kamerki nie włączyłam...
  • gwen75 06.07.14, 22:07
    A jak ją tłumaczyli?
  • szarlotka_ja 06.07.14, 22:20
    Łeee namieszałam ale zamieszczam sprostowanie tongue_out
    Dawno to było więc się mogło pomieszać wink. To dwie baby się o chłopa pobiły suspicious
  • hashimotka88 06.07.14, 22:26
    Tez mnie ciekawi. Bo raczej jesli doroslg chce sie pozbyc swojego dziecka (np schorowane. Wadliwe) to raczej z gniazda wyrzuca a nie zadziobuje.
    Kto zadziobuje? Jest cos takiego jak obligatoryjne bratobojstwo u ptakow drapieznych. Ale w tym przypadku jedno piskle drugie zadziobuje. Samica np. U orla czarnego, zawsze sklada dwa jajca. Jedno jest zabezpjeczeniem jakby pierwzze jej nie wyszlo tongue_out sklada jajca z odstepem kilkudniowym.
    Gdy pierwsze wyklute piskle jest zdrowe to zadziobuje to drugie, pozniej wyklute. Zawsze wystepuje to zjawisko bo ptaki drapiezne nie moga sobie pozwolic na wiecej niz jedno piskle. Nie wykarmily by obu. Dzieciaki dlugo przesiaduja w gniezdz. Chyba nawet miesiac.
    Sama natura - zadbac by bylo jak najlepsze przystowanie. Czasem i bywa drastycznie uncertain coz... Samo zycie.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • szarlotka_ja 06.07.14, 22:28
    Haszka, zobacz wątek wyżej - sprostowałam wink
    Pomyliłam fakty - to baba babę zadziobała tongue_out
  • silencjariusz 20.07.14, 16:34
    Dawno nic nie wrzucałem więc...
    Dziś kolejne marne fotki. Robione z ręki i z dużej odległości. Ptaszor jest mniej więcej tu gdzie na fotce znajduje się czerwona kropka. Tu już go trochę widać. A przy większym zbliżeniu okazało się, że to przepiękny, duży ptaszor. Czapla siwa buszowała w trawie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka