Dodaj do ulubionych

chce mi sie... bardzo...

14.08.14, 21:40
Ale nie wiem co tongue_out
Pisac mi.sie nie chce. Czy ludzia mi soe chce? Niekoniecznie.
Az mnie od srodka rozpiera. Ooo Ice chyba kiedys wspomniala o robaku.
No to we mnie korniki draza korytarze ktorych nie widze, ni wiem ktoredy laza.
Czegos mi brakuje, cos bym chciala (bardzo) ale jakby to nie bylo wykonalne w obecnym miejscu. Nie tu, nie teraz. Wiec z tego wszystkiego mi soe odechcialo i na lozku zeleglam. Pozniej pokoj sobie odkurze bo laka zielona biala sierscia pewnke nieco okryta. Sierciucha wzielam jak wcOraj byla burA. Z reszt jego pelno bylo. Ciagle do pokoju przylazil. wlasnje wczoraj.Naqet pisalam ze sie potezna burza szukuje nad ranem. No i byla. Bylo nawet traba powietrzna co ppzrywala 100 dachow. Kilkansxie kilosow ode mnie - Malawa.
Zjadlabym.cos ale nic nie zjem. Moze mi sie chce spac? suspicious nke do konca... Choc przez kilkadziesiat minut gdy przymknelam.slepia to lapalam sie Morfeusza.
Wiecie co mi sie chce? Bo ja nie.
--
Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
Edytor zaawansowany
  • czarny.onyks 14.08.14, 21:43
    świat sie kończy...

    ..........Hashi się nie chce pisać.....

    --
    ✿✿
  • beja_81 14.08.14, 22:13
    a u mnie nic nowego... aaaaaa tyle tego, że nie chce mi się czytać wink
    --
    W życiu niewiasty rozróżnić można siedem okresów: niemowlę, dziewczynka, dziewczyna, młoda kobieta, młoda kobieta, młoda kobieta i młoda kobieta.
  • hashimotka88 14.08.14, 22:24
    Staralam sie by wyszlo malo bo mie sie nie chcialo, ale nawet jak mi so nie chce to w trakcie mi sie zachciewa. Nie poradze tongue_out

    nic nowego.... Czyli zycie u Ciebie w ruchu? W podrozach w zwiedzaniu.
    Czujesz sie spelniona sama ze soba. O innym spelnie.iu nie mowie bo potrzebna jest druga osoba.
    No wlasnie. Tego mi na pewnk potrzeba. Samorealjzacji.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • beja_81 14.08.14, 23:05
    > Staralam sie by wyszlo malo bo mie sie nie chcialo, ale nawet jak mi so nie chc
    > e to w trakcie mi sie zachciewa. Nie poradze tongue_out

    a ja to tak ogólnie napisałam, że dużo, nie tylko o Twoje posty mi chodziło smile

    Urlop się skończył, zwiedzanie też...
    > Czujesz sie spelniona sama ze soba. O innym spelnie.iu nie mowie bo potrzebna j
    > est druga osoba.

    Sama ze sobą? Spełniam to co sobie pomyślę, więc chyba spełniona. W głowie kolejne pomysły...taaaa w tej kwestii jest ok.

    Samorealizuj się Hashi, tego sobie nie odmawiaj smile

    --
    Kochać samego siebie - to początek romansu na całe życie.
  • hashimotka88 14.08.14, 23:30
    Samorealizuj się Hashi, tego sobie nie odmawiaj smile

    to nie jest takie proste... Nawet jesli sie chce.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • kama265 14.08.14, 23:36
    musisz się troszkę postarać Mała wink
  • raziel24 14.08.14, 23:39
    Ona jest wielka ma 2 metry wzrostu i pod pachą nosi dziki... a przynajmniej tak słyszałem ;D
  • hashimotka88 14.08.14, 23:45
    Jakie dziki? suspicious jelenie tongue_out

    Musze sie troche postarac.... ? Hmmm czlowkek nie oczekuje wsparcia ale czasem wolalby zeby nie podcinano mu skrzydel. Nie chce takiej od innych "mobilizacji".
    Mnie ciagle ciekawi kim jestem. Na ile mnke stac. Jak bardzo jestem ze soba powscoagliwa i nie korzystam ze swpjej osoby, ze swoich zasobow.

    Mozliwe ze mi sie chce... Innego siedliska. Kfo.mnie tam wie.
    Spadam
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 15.08.14, 00:00
    raziel24 napisał:

    > Ona jest wielka ma 2 metry wzrostu i pod pachą nosi dziki... a przynajmniej tak
    > słyszałem ;D

    big_grin
  • kama265 14.08.14, 21:43
    matko jedyna Hashi .... na PMS mi to wygląda big_grin
  • ice_flower 14.08.14, 21:45
    Trafna diagnoza big_grin
  • hashimotka88 14.08.14, 21:52
    A wiecie co.... Chcialabym miec. Moze nawet czekam na niego? Chce miec.
    Kobieta z reguly wie kiedy przyjdzie pora. Ja nigdy nie wiem z gory. Na dniach sie dowiaduje. A w tym roku to niewiedze mam wieksza.
    Haha lekarz chyba wierzy w moja nietypowosc. Skoro ostatnio zadzialalam prawidlowo a jednoczesnie nieco zaskakujaco to moze i teraz.
    Moze nieco skomplikowanie pisze. Trudno tongue_out

    Eee. Ja PMSa dosc dzowacznie przechodze big_grin mi sie on podoba ^^
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • szarlotka_ja 14.08.14, 21:49
    Ja wiem czego mi się chce big_grin
    Mi się chce loda. I zaraz zaspokoję swą potrzebę bom kupiła. Tylko muszę do lodówki pójść tongue_out
    Może też masz ochotę na loda? suspicious
  • ice_flower 14.08.14, 21:53
    Czy jak ja napiszę, to co mi się skojarzyło, to znielubisz mnie jeszcze bardziej? Da się? Bo nie wiem, czy się powstrzymać czy nie big_grin
  • szarlotka_ja 14.08.14, 21:55
    A pisz co tam chcesz tongue_out

    Ja tylko dodam, że lód jest niedorobiony suspicious Brakuje go w wafelku tongue_out
  • ice_flower 14.08.14, 21:56
    A to już nie napiszę. Wstrzymałam big_grin
  • szarlotka_ja 14.08.14, 21:57
    Uwolnij słowa big_grin
  • czarny.onyks 14.08.14, 21:58
    a mówią, że kobiety nie lubią lodzikówtongue_out


    a tu proszę...big_grin
    --
    ✿✿
  • ice_flower 14.08.14, 22:00
    Ja nie przepadam.. ale myślę, że jakby Szarlotta zaproponowała jakiemuś forumkowi, to pewnie by nie odmówił.. nawet bez wafelka big_grin
  • szarlotka_ja 14.08.14, 22:03
    Nie rozumem czemu ja mam im proponować? Toż lodów pełno w każdym sklepie. I to do wyboru, do koloru. Że tak powiem samoobsługa big_grin
    Wystarczy pójść, kupić i zlizać. Ja tam im do niczego niepotrzebna big_grin
  • czarny.onyks 14.08.14, 22:05

    > Wystarczy pójść, kupić i zlizać. Ja tam im do niczego niepotrzebna big_grin

    poległam big_grin big_grin big_grin big_grin


    --
    ✿✿
  • ice_flower 14.08.14, 22:08
    Można też jeść łyżeczką suspicious Jak duży lód, to trudno wszystko wylizać tongue_out
  • szarlotka_ja 14.08.14, 22:09
    A, owszem, można się delektować lodem tongue_out
  • ice_flower 14.08.14, 22:11
    Ja to nawet tak wolę, usiąść wygodnie i łużeczką wyjadać. Takie lizanie to za szybko tongue_out
  • ice_flower 14.08.14, 22:12
    Tzn. łyżeczką big_grin Ale i łóżeczko może być jako miejsce akcji big_grin
  • szarlotka_ja 14.08.14, 22:13
    Nie, w łóżeczku nie bo z wafelka się jednak kruszy tongue_out
  • ice_flower 14.08.14, 22:17
    Gdzie lody jedzą tam okruszki lecą big_grin
  • kama265 14.08.14, 22:39
    nie pękaj - koty dojedzą big_grin
  • szarlotka_ja 14.08.14, 22:44
    Koty mają gdzieś moje okruszki big_grin
    Prędzej kury by się połakomiły ale jakieś mam opory żeby je wpuścić do domu wink
  • kama265 14.08.14, 23:45
    koguta - inwalidę wpuść big_grin niech ma coś z życia
  • kama265 14.08.14, 22:01
    eee tam, jedne przepadają, a inne nie
    jak za wszystkim tongue_out
  • kama265 14.08.14, 21:59
    niezdrowo wstrzymywać. Oj baardzo niezdrowo big_grin
  • ice_flower 14.08.14, 22:00
    Toż już popuściłam.. trochę tongue_out
  • kama265 14.08.14, 22:02
    ehę big_grin
  • hashimotka88 14.08.14, 21:54
    Nie. Nic bym w usta nie wlozyla. Nie chce loda.
    Moze bym kupki jakims smakiem zapchala. Ale to nie to.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 14.08.14, 21:56
    ja czuję, że masz smak na ogórka...małosolnego....

    big_grin big_grin

    no chyba, że na sledzikatongue_out
    --
    ✿✿
  • kama265 14.08.14, 21:57
    sugestia w związku z ewentualnym brakiem PMSa???
  • hashimotka88 14.08.14, 22:18
    suspicious
    Nie, ogoraska tez nie. Przynajmniej nke slonego. Wole slodki smak. Wolalaby swiezego jak juz.
    Wiem na co mam ochote. Zeby zamordowac bzykacza. Gdzies nade mna lata... Tylko sie zblizy.
    O to chodzi ze niczym nie chce sie zapychac co jest widoczne... Co latwo mozna wlozyc. Chyba cos glebiej we mnie siedzi. Jakis brak. Mozna nie kochac caly czas? Moze do nikogu nie czuc wiezi.
    Dobra. To nie o to chodzi. Chyba nke o to. Choc po trochu zapewne. Mam w sobie jakas duza puste. To nawet nie chodzi o milosci. O faceta. A w ogole o ludzi.


    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • kama265 14.08.14, 21:56
    rany Hashi ..... KUPKI byś zapchała???
  • hashimotka88 14.08.14, 22:35
    O matko.. Strasznosxi sie ze mna dzieja. Napisalam post i go skasowalam big_grin nie pamietam bym kiedykolwiek tak zrobila.
    Mialam nic tutaj nke wyslac. Nikt by nawet nke wkedzi.ze chcialam cos napisac ale i tak sk zdradzilam.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 14.08.14, 21:58
    * kubki big_grin suspicious

    Moglabym cos zjesc ale nadal by mi sie chcialo. Byloby to chwilowe zaspokojenie.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • kama265 14.08.14, 21:59
    big_grin
  • kama265 14.08.14, 21:55
    doooobra, mi też się skojarzyło surprised
    i nabrałam ochoty, a nie mam w looodówceee sad
  • szarlotka_ja 14.08.14, 21:56
    A z czym Ci się skojarzyło? big_grin
  • kama265 14.08.14, 21:58
    z lodem wink
  • szarlotka_ja 14.08.14, 21:59
    Dobry był, śmietankowy ale nieudany. Albo może ktoś w sklepie wyjadł spod papierka? suspicious
  • kama265 14.08.14, 22:00
    oho
    lubię śmietankowe i waniliowe najbardziej big_grin
  • hashimotka88 14.08.14, 22:06
    Pycha jest grand kawowy ze smietanka. Moj ulubiony. Zawsze wpierw obgryzam dookola czekolde.
    A i zwyklego smietankowe big milka lubie. Pare tyg temu nawwt wygralam loda smile dobrze ze w pore dostrzeglam napis na patyczku.
    Kiedys dobre byly lody w kubku orzechowe. Juz dawno ich nie widzialam.
    Ooo smietankowe z orzechami i bakaliamk. Cuuudo.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • szarlotka_ja 14.08.14, 22:08
    I widzisz Haszi, uśmiechasz się smile
    Nie jest z Tobą tak źle wink
  • hashimotka88 14.08.14, 22:31
    Ale mi sie nie chce. Bo to chwilowka. Nieraz w pisaniu morda mi sie smieje.
    Z reszt widac to po emotkach - latwa jestem.
    Ludzie codzinni, nie wywoluja go u mnje. Ale obcy njeraz zdarza sie ze stawiaj mi kaciki ust do gory. Ostatnio do serwisanta asusa ie pousmiechalam smile. Przez telefon. Obustronne to bylo.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • kama265 14.08.14, 22:12
    polecam miętowego Magnum w czekoladzie
  • hashimotka88 14.08.14, 22:03
    Z czyms niezwykle delikatnym, gladkim.i milym.w dodtyku.
    Ej. Jedliscie kiedys cieple lody? big_grin takke w wafelku. W srodku biala smietanka a na zew. Czekolada

    a zeby nie bylo niedomowien. Nie chce mi soe tez seksu. Nic co z nim jest zwiazane. (chyba big_grin) nie no. Akurat tego mi si nie chce. Mam jakies wieksze ukryte potrzeby.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • szarlotka_ja 14.08.14, 22:04
    Jasne, ciepłe lody są zimowe tongue_out wink
  • kama265 14.08.14, 22:13
    wspomnienie z dzieciństwa big_grin
  • czarny.onyks 14.08.14, 21:57
    suspicious
    jak Wy to do lodówki wkładacie to ja nie wiem.....
    ...a zimna temperatura jak wiadomo obkurcza....tongue_out

    --
    ✿✿
  • kama265 14.08.14, 22:03
    i odmrożenie grozi, a potem nieładny kolorek taki ...
  • ice_flower 14.08.14, 22:46
    no to dobranoc, Moje Słodkie smile
    www.youtube.com/watch?v=gGLHT74VnA4
  • hashimotka88 14.08.14, 23:40
    Odkurzylam bo co.mi obca siersc w pokoju bedzie zalegac. Choc mi soe ni chciallo tongue_out ale spac to i mi sie tersz xhce.
    DN

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 14.08.14, 23:54
    jaknie chxesz czlowieka to se dobre wibro kup!
    a mi sie nie chce chciec.
  • maruda2 14.08.14, 23:57
    przeczytałam "jak chcesz" wink
    --
    4761567
  • gwen75 15.08.14, 00:08
    Ja też, bo się "nie" skleiło wink
  • hashimotka88 15.08.14, 00:15
    Moze... Kiedys big_grin
    Ech. Mnie ni kreci samodopieszczanie.

    Nie czuje tez potrzeby zapelnienia malej przestrzeni. Wolalbym zeby mnie ktos cala osiadl i na stale.
    Dobra. Chce czlowieka. Ciagle sie oklamjje ze go nke potrzebuje. Ale tak mi si tylko wydaje. Jest mi latwo bo swiadomie nje mam potrzeby bucia z ludzmi. Ale.w glebi ich potrzebuje. Albo inaczej. Jesli sa ludzia ja mam dostarczana energie. Sama tez to robie. Ale im.jakos lepiej to wychodzi. Bardziej sa energodajni.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 15.08.14, 00:26
    ale wlasciwie jak nie masz dupy zgrabnej a czlowieka plci odmiennej potrzebujez to tez ci tylo wibro zostaje.
  • hashimotka88 15.08.14, 08:42
    Jest dupa (nie jest taka zla wink) jest przeciwniak (ech, i on jest ok ) ale brak wiazacego srodka no i dupa. Moglabym... Mialabym spospbnosc, mam material tongue_out ale nie potrafje. Ejjjjjj! Ale mowilam ze tego akurat mi sie nie chce. Na pewno nie w tych dniach tongue_out wink

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 15.08.14, 15:48
    nie chce ci sie? nie wiem, na moje oko jak ktos dupe nawet do pafierza wystawia to raczej potrzebuje by mu ktos te dupe porzadnie.....(se sama dopisz,bo mi sie nie chce niewulgarnych slow szukac)
  • hashimotka88 15.08.14, 16:18
    Wystawiajac tylek do.pacierza nawet przez mysl by mi nie przeszlo by ktos moglby mnie brac. Nie po to wystawiam a dla wygody. Przy pacierzu... Pieprzyc? big_grin no.wiesz co... Teraz bawet nie miakby nikt okazji. Brak u mnie pacierzy tongue_out
    Moje chcenie w tej sprawie jest troche skomolikowane. Na pewno w jakis sposob jest mi latwiej. I nawet jak.mi sie chce. To do konca nie wiem ze mi sie chce tongue_out a na pewno nie chce mi sie az tak.
    Ciezko uwierzyc ale jeszcze kilka lat temu w ogle mi sie nie chcialo. Praktycznie w ogole nie myslalam o seksualnosci. Nie milam potrzeby. Robudzilam.sie ale i tak jeszcze jestem zaspana ^^ przez to ze calkiem nie zostalam (p)obudzona to a tak mi sie nie chce. Wiem czegi chce mi sie bardziej. Wiem czego mi najbardzij potrzeba. I nie jest to seks tongue_out choc pewnie i to by mi dobrze zrobilo... Sam czlowik czasem nie moze siebie okielznac... Wiecej rak, czlonkow by sie przydalo. To jednak nie to. Nie w ym mam najwiekszy problem.
    gdy mi sie seksu a raczej faceta chce to wiem. I watku bym wtedy nie zakladala. Palcow bym do czego innego uzywala suspicious.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 15.08.14, 16:43
    ja pierdziele, dziewczyno!
  • hashimotka88 15.08.14, 17:07
    big_grin

    Roznie sie w zyciu toczy. Czasem sie nie toczy.... Z jakis wzgledow.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 15.08.14, 17:25
    O matko, jak ja pisze.
    Wspomnjalam.wczssniej ze nje mam potfzeby samodopoeszczanja. Oj. Mam.... I to czassm spora... Ostatnio. Z miasiac temu ze 3 dni mialam takie waruneczki ze hoho dobre. Czlowiek sam nie mogl si wlanie wgedy okielznac. A dzialal. Wlasnorecznie. A cialo chcialo i chcialo. Dobra.... Juz nic nke pisze. Nje chcialabym wyjsc na jakas aseksualna big_grin (choc kiedys tak o sobie myslalam bedac w uspieniu ^^) potrzeby to ja mam..wiem jednak zd sama przyjemnosci nke osiahne takiej jak z facetem i mnie to az tak nie kreci. Albo inaczej. Nke dziala na mnk tak jak facet smile
    Kjedys grzeczna bylam. Bywa.
    Nie wiem co doklasnje mialas na mysli piszac "pierdziele".
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 15.08.14, 17:28
    czasem się zastanawiam Hashi, czy Ty sobie tym pisaniem wszystkiego tutaj nie robisz krzywdy.....
    ....pytanie, gdzie jest granica mówienia o sobie.....

    --
    ✿✿
  • hashimotka88 15.08.14, 17:38
    Tez sie zastanawiam... I mam lekkie obawy.
    To nke jesg tak ze pisze bezmyslnkie.
    Moim problemem.jest to ze za bardzo chce byc lrawdziwa. Za bardzo chce byc otwrta. Z racji ze kkedys bylam zupelnke inna.
    Mysljsz zs ja sie nke zastanawiam czy nke przesadzam. Nigdy taka nie bylam.
    I tak jiz pomykam na rower. Moze na cos milego sie pogapie.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 15.08.14, 17:46
    wlasnie to onyks, dobrze powiedziane, bo ja chyba nie potrafilabym powiedziec tego dziewczynie na spokojnie.
    hashi, ja mam w glowie i w zyciu niezle popieprzone ale nie pamietam zebym tu kiedys nawet po alko o tego typu rzeczach pisala, a zwaz ze dobrej opinii to ja nie mam tutaj.
    po co ci to? szczegoly samodopieszczania, potrzeby chwili, nocy,poranka, to zbyt osobiste, zeby dzielic sie tym z wszystkimi.
  • kama265 15.08.14, 17:52
    trochę ekshibicjonistyczne zbyt. To nie jest zamknięte forum i warto o tym pamiętać. I nie jesteśmy tacy znów anonimowi w tym necie ...
  • hashimotka88 15.08.14, 20:03
    Jakie szczegoly. Slowo wspomnialam. Wiem ze za bardzo w tym.wszystkim chce byc naturalna. Zamiast mkwic prawde lepiej innych niemilymi slowami obrzucac? Lepiej sie wyklocac?
    Ok. Wiem ze odjechalam za baedzo. Intymnhch spraw nigdy na forum.nie wyjawialam. Fakt. Ostatnio moze ciut poszlo. Ostatnio jesli chodzi o temat sesksualnosci. Cos wspomnialam. Ale nie zaglebialam sie w niwgo. Od kiedy ta zmiana nasgapila? Od kiedy Ty Tempi przuszlas suspicious
    Cieko to pojac dlaczwho to robie. Ja tez do konca nke rozumkem.
    Zawsze bylam przeciwienstwem tej osoby. Nic osobistego o sobie nie mowilam. Ba. Nawet gledzic nie potragilam co tam u mnie. Co porabiam. Nic. Nie mowoe o bardIej intymnych sprawach. Tutaj byla kaploca. Cisza. Slowo "okres" moze nawwt wtedy nigdy nie wypowkedzialam.Nie wspomnialam tez nihdy o rodzinie. O tym co mnie boli. Mowilam ze 3 lata temu sie zmienilam ? Mowilam. Zaczelo sie od realnych ale w psaniu bylo mi latwiej. Powoli si rozkrecalam. Bardzo powoli. Pozniej przyszlam na forum.
    Po co to wszytsko? Nie wiem. Wiem ze nikt tak osobisxi nie pisal. O tym co w nim siedzi. Moze traktuje to forum nieco jak kozetke. Chca barfziej zrozumiec siebie? Na pewno.
    Wiecie czwgo sie jedynie boje. Jak mozna mnke skrzywdzic. Jak mozna wykorzystac moje pisanie.? Boje sie by bliscy tego nie zobaczyli. Tylko tyle sie boje. Oni jakby mnie przeczytali. Wysmiali by mnie. Heheh wysmiali... Ecj teraz wysmiewaja za nic. Ja przy nich jestem tak spokojna tak zamknjeta i powsciagliwa jak nikt inny. Nic nie mkwie o sobie. Nic. A pp takim.czyms....
    Nie chce myslec. Nie mialabym zycia sad nie dalabym rady...
    Ciezko to zrozumiec jak bliscy moga byc niefair. Jak moga druga osobe ranic, Ciagle. A jednak. I nie jest to lagodne.
    Tak wiec tego si boje. Kamufluje sie. Strony sa wyczyszczone. Sama si nie wkopie. Musliby zaczac podczytawac forum. Licze ze los mnie oszczedzi... Naiwnosc?

    Nikt chyba ni zrozumie jak to jest. Cale zycie w swojej samotnosci. Nje byc dla ludzi. Ona mi nke przeszkadzala. Ona byla moja - normalna.
    Teraz dostrzehlam ze mozna sie soba dzielic mozna byc
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • kama265 15.08.14, 20:10
    Hashi, Hashi, Hashi
    Ja tylko chciałam Cię ostrzec, w dobrej wierze dzieciaku. Domyślam się, co Tobą kieruje i wiem, jak to jest. Nie chcę, żeby ktoś Cię wykorzystał i skrzywdził. Tylko tyle.
  • hashimotka88 15.08.14, 20:33
    Kama, mimo ze to bylo pod Toba to jie bylo do Ciebie. Bylo ogolnie. Bylo nieco do Tempi. Ona mnie nie zna. Ty z reszta tez wiesz mniej.
    Nie mam nikomu za zle. Wiem ze chcecie dobrze i dziekuje Wam za takie slowa. Na prawde. Moze gdyby ni one serio bym w koncu przekroczyla pena granice sad Na razie sie na niej gibam. Widocznie tak mam. Musze poznac dwoe skrajnosci. By nastepnie odnalezc swoj zloty srodek. Z nadmiernej zamknietoaci w duza otwartosc. By pozniej byc normalna.
    Dzieki ze dobrze mi zyczycie to tez znaczy ze dazuci jakas sympatia.
    Ale... Mysle ze nie wiecie jak to jest crying co mozna widziec tylko po literach. Mimo ze moje litery mowia tak wiele. Czasem za duzo. Ale to tylko litery. Nie widac wszystko i ja nie mowie wszyatkiego. Nie publicznie....


    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 15.08.14, 20:43
    dziewczynko, chcesz zeby cie ktos przelecial?? nie wiem czy chcesz, ale tak to wyglada, boje sie tylo, ze faktycznie jestes naiwna dziewczynka i ktorys z samcow cie po prostu wykorzysta, ale moge sie mylic, moze tego wlasnie chcesz.
    zaden z facetow tu nie powiedzial ci, ze przeginasz takim pisaniem??? bo az dziwne, ze tylko baby ci o tym pisza. a faceci? czyzby usmiechali sie pod wasem i czekali na okazje?
  • hashimotka88 15.08.14, 21:17
    Nie da sie mnie przeleciec.
    Mowilam ze w ten sposob ni pisalam wczdsniej? Moze nieco kokietowalam ale to bylo w miare skromne. A samo ze mnie wychodzilo.
    Z nikim.wirtualnym sie nie spotykam. Z forum byly to 3 osoby.
    Gwen dobrze znany. Taki jeden mniej znany. I aktualnie moj ulubieniec. Z ktorym mam kontakt. Z ktoeym sie spotykam. I jako jedyny pozwala mi sierozwijac. Pomaga mi nje zdziczec i wyjsc do ludzi. Zwykla rozmowa. Usmiech bycie soab to dla mnie wieke.
    Zeby sie ze mna spotkac musze komus zaifac. A tutaj jestem wymagajaca.

    patrz jak ja pisze. Robie komus tym krzywde? Moze jedhnke sobie. Ok. Wiem ze chcesz dobrze. Wiem ze przesadzam. Od pewnego czasu na pewno. Czasem warto tez popatrzec na siebie. Ja krzysdy nikomu nie wyrzadzam. Nie najezdzam tak jak Ty. Nie wyzywam itp.
    Nie wiem kto gorzej soe zachowuje. Ja widze ze przesadzam. A Ty widzksz? Ty cos widzisz?
    Juz pisalam o tym. Mimo wszyatko dzieki. Wiem ze sie pogubilam. Wiem ze popelniam bledy. Ja potrafie zejsc ze zlej drogi. Ty chyba nie.


    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 15.08.14, 21:27
    jesuuu..
    nie wiem, czy powinnam to mówić..czy nie....

    dla mnie Hashi jesteś trochę ekshibicjonistką...niedojrzałą.....i ja starsza od Ciebie czasem się dziwnie czuję czytując co piszesz...bo co innego czytać świadomą kobietę, która świntuszy a co innego dzieciaka, który nie wie, co czyni....
    i boję się, że to obróci się przeciw Tobie, że albo ktoś Cię skrzywdzi, albo skrzywdzisz sama siebie....w necie zostaje wszystko...nie da się wymazać słów....
    obyś nie żałowała.....


    a Tempi to zupełnie inna para kaloszy....
    --
    ✿✿
  • hashimotka88 15.08.14, 21:48
    Wiem.ze sie nie da wymazac.
    Nje zaluje tego co pisalam. Moze po fakcie ciut si wstydzilam i lepij jakby jakies slowa nie poszly. Ale ich nie zaluje.
    Dobrze by bylo jakby inni sie jeszcze wypowoedzieli. A z reszta. Po co?
    Ja wspominalam gdzie moze mi sie stac najwieksza krzywda. Nie bedzie wyrzadona ona przez wirtualne osoby. Wolalbym zeby moja historia zniknelo jesli moi by zaczeli mnie czytac. Oni nic nie zrozumkeja.
    Myslisz ze nie wiem.co czynie? Moze nieco w tym.wszystkim si pogubilam. Za bardzo chcialam ale noe jestem az tak bezmyslna.
    Pogubilam si bo takiego swiatu nie znalam. Takiego gdzie jest si z innymi ludzmi. Jest sie otwartym. Dlatego nie wiedzialam jak sie zachowac.

    Ja coagle zyje nadzieja ze nie bede tego wszytskiego zalowala. Na razi nie zaluje.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 15.08.14, 21:51
    To może napisz do admina by wywalił wpis. Czasem się człek rozpędzi i coś chlapnie czego potem nie chciałby czytać.
  • hashimotka88 15.08.14, 21:58
    Nie wiem.co by mial.wywalic big_grin
    Nic takiego nie napisalam co bym a tak zalowala.
    Najlepiej jakby wywalil polowe mojej histori. Lesio, chce Ci sie usuwac? big_grin
    Moglby wywalic gdybh zaczeli mnie czytac moi. Mowilam ze tutaj przed wirtualnymi noe zaluje. Choc... Wiem ze czSem przesadzam.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 15.08.14, 23:27
    zatem jak to mówią róbta co chceta....

    czasem trzeba samemu się sparzyć...

    --
    ✿✿
  • temperufka.zelona 15.08.14, 21:45
    dziewczynko, ale nie o mnie tu, jestem wredna, pyskata, zadziorna, paskudna i ch.. z tym, to nie ma zadnego znaczenia. nie mowie o tym, ze krzywdzisz kogos, krzywdzisz siebie, a boje sie, ze ktos cie wykorzysta, ciebie twoja naiwnosc, niewinnosc moze. to jak i o czym piszesz czasami nawet mnie przerasta, wypinanie dupy przy paciorku, sorry ale poleglam. jestes mloda i szkoda mi ciebie, bo chyba nie wiesz co robisz, jak to wyglada i ze mozesz tym sobie zaszkodzic. to co pisze nie jest przeciwko tobie, nie traktuj tego jako ataku, chcialabym zebys sie zastanowila, moze z ktoryms z tych madrych samcow pogadaj, moze i w nich sie jakies ojcowskie uczucia obudza i cie oswieca, jezeli baby (a w dodatku pierdolnietej temperufki) nie chcesz sluchac.
  • hashimotka88 15.08.14, 21:54
    Nke czaisz. Pisalam ze dziekuje i dobrze ze o tym mowicie, nie traktuje tego jako ataku. Wrecz przeciwnie. Widze ze chcecie dobrze. Chcecie mi pomoc.
    Dobrze ze o tym mowicie bo juz lekko po bandzie jechalam. Nke wiem czy bym przesadzila. Granicy jeszcze nie przekroczylam. Czy czlowiek nie uczy sie na bledach.
    Nie trzeba mni oswiecac bo widz jak jest.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 15.08.14, 21:40
    Gdybym byla naiwna to nie mialabym problemu by sie z kimkolwiek spotkac. Ja jednak muszs czuc sis pewnie. Musze kogos obdarzyc duzym zaufaniem. Musze go poczuc zanim sie z nim spotkam. A to rzadko sie dzieje. Czytales z iloma wirtualnymi sie spotkalam? W moim zyciu bylo ich 4.
    Nie jestem taka glupia jak Ci sie wydaje. Nie pcham sie gdzie popadnie. To ze widac tutaj moja swobode, naturalnosc zwana bezmyslnoscia to nje znaczy ze taka jestem w realu. Tam wrecz jestem ostrozna. Nazbyt czasem rozsadna. Inni mnie odbieraja jako powazna. Fakt. Przez ostatnke dwa lata to sie ciut zmjenilo. Weszlam do wirtuala. Zaczelam poznawac ljdzi. Niektorzy a trojka ich byla splwodowali z nawet chcialam.sie z nimi spotkac.
    Byle komu nie zaufam. Tegk mozesz byc pewna. A o to ze ktos moze mnie przeleciec tez sie nie boj.
    A Ty Wredoto mnie sprowokowalas bym.zaczela mowic na pewien temat. Wiem ze moglam nie odplwoadac ale chcialam. Nigdy wczesniej o tym nie pisalam. Od Ciebie sie wszystko zaczelo i musnelam.tego tematu. Na zla droge mnie sprowadzilas suspicious spoko. Zartuje sobie. No.ale prawda jest tak ze nigdy o tym wczssniej nie pisalam. W ogole unikalam tego tematu. Jedyne co wspomnialam to to ze ni bylam w zwiazku. Nie bylam z kims dluzje. Tyle. Ty mnie troche rozkrecilas. Wiem ze moglam sie wtedy powstrzymac.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 15.08.14, 22:17
    hashimotka88 napisała:

    > A Ty Wredoto mnie sprowokowalas bym.zaczela mowic na pewien temat.

    No dokładnie. Sprowokowała Cię, a teraz wielka troska i dobre rady. Generalnie nie ma się czym podniecać.
  • hashimotka88 15.08.14, 22:30
    Tempi chce dobrze i jej za to dziekuje.
    A to ze juz przed nia pisalam.jak pksalam to wiem. Dzialalam przede wszystkim na wyobraznie. Skromne moim.zdaniem to bylo. Pisalam o czyms normalnym.ale czasem inni obraz soe twprzyl.. Po co to wszystkim robilam? Bo.... Chcialam.... Dzialac na facetow. Wczesniej to bylo dpsc skromne. Nic osobistego nie pisalam ale.slowa same (czasem nawet podswiadomie) sie tak ulladaly. W nich chyba wodac czego mi potrzeba. Do czego mnie ciagnie. Chce soe podobac..chce dzialav na mezczyzn od kiedy wiem ze moge. Mowilam.ze wyszlo ze mnie nieco baby.
    Dzieki Tempi o.czyms powiedzialam. Niby jie wprost ale wystarczajaco jasno ze wiadomo bylo o co chodzi . Ona tylko wprost zapytala. Inni tylkp mogli sami sobie zadawac takie pyttnie.

    Tak wiec. Mimo wszystko jej dziekuje. I nie mam jek niczego za zle.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • maruda2 15.08.14, 22:36
    ale sprowadzić klepanie paciorka do nieprzyzwoitości, to tylko Ona potrafi wink
    --
    4761567
  • hashimotka88 15.08.14, 22:41
    Hehe fakt. Nigdy tego za nieprzyzwoite nie uwazalam. To ze dla wygody zamiast byc wyprostowana to leb i rece kladlam na lozku a zad unosilam ku gory. Nigdy nie myslalam ze ktos moglby mnie wtedy wyruchac.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 15.08.14, 22:49
    A ja w ogóle mam wrażenie Hashi, że jesteś po paru piwkach wink
  • hashimotka88 15.08.14, 22:59
    W sierpniu ani g % nie wzielam.
    Widocznie pisze jak pijana potluczona.
    Spok. Cala.ja
    i tak mi z tym dpbrze tongue_out
    Moze dlatego moje pisanie wyglada jak wyglada bo w realu jestem nadal przeciwniestwem tej osoby co tutaj. Choc i gak sie poprawilam. Tutaj jest u mnie totalny luz. Gdzies widocznie chciaalam go poczuc pozbhc sie skrepownia
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • pan_od_lenovo 15.08.14, 23:03
    hashimotka88 napisała:

    > Spok. Cala.ja
    > i tak mi z tym dpbrze tongue_out

    Ludzie się spinają, a Ty sama sobie najlepszej rady udzieliłaś smile
  • gwen75 15.08.14, 23:04
    hashimotka88 napisała:

    > Moze dlatego moje pisanie wyglada jak wyglada bo w realu jestem nadal przeciwni
    > estwem tej osoby co tutaj. Choc i gak sie poprawilam. Tutaj jest u mnie totalny
    > luz. Gdzies widocznie chciaalam go poczuc pozbhc sie skrepownia

    O sprawach intymnych się jednak nie pisze publicznie. Można o nich rozmawiać, ale np. w związku.
  • hashimotka88 15.08.14, 23:09
    Wiem. Wiem. Ze tugaj przesadzilam. Coz. Rozpisalam sie czasem za bardzo suspicious

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 15.08.14, 23:13
    Ej. Ale nie az tak big_grin
    Prosze mi tutaj dac przyklad gdzie przesadzilam.
    Piszac o moim znajomyn tego nie zrobilam. No moze odrobinke. Ale nie pisalam nic o intymnosci. A tylko o samym spotkaniu. Tak jakby to bylo ze znajomym. Gdyby bylo w tym iczucie zostawilabym to dla sibie. Pisalam o czyms co nie wykraczalo poza granice normalnosci. I on o tum wiedzial.

    A jesli o sobie psalam o czyms intymnym... Coz. Nie powinnam. Do tej pory tego noe robilam. W pewnym.momencie peklam. Wiwm.ze juz nic nie wspomne.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • kama265 15.08.14, 23:07
    sierpień miesiącem trzeźwości smile
  • maruda2 15.08.14, 22:55
    zaiste Hashi powiadam Ci, nie idź tą drogą tongue_out
    --
    4761567
  • gwen75 15.08.14, 22:57
    Temperufka + Hashi = Blog erotyczny tongue_out
  • maruda2 15.08.14, 23:00
    już mi się robi gorąco wink
    --
    4761567
  • temperufka.zelona 15.08.14, 22:42
    nosz kur..de, sama napisala o tym wypinaniu dupy, a kolaz jeszcze sie (i ja) nakrecal!!
  • tdf-888 17.08.14, 11:56
    hahaha!big_grin
    epic...
    epicki wątek! big_grin
    --
    kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
  • hashimotka88 17.08.14, 12:43
    Cos nie pasi ? suspicious

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • kama265 15.08.14, 22:43
    kurczę Hashi, proszę Cię. nie dyskutujmy już tu o tym, bo my wszyscy już się zorientowaliśmy o co Ci chodzi, mam więcej lat i duuużo więcej doświadczeń, chcę Cię chronić, niewyobrażalne jest, że jesteś taka ufna i naiwna.
  • hashimotka88 15.08.14, 23:25
    Spoko. Woekszej zadymy ni jest ju nie bedzie. Tzn. Bardziej slowem nie pojade. W jakis sposob potrzebowalam.gakieho klepniecia w tylek tongue_out wink
    By nie pchac soe w to dalej. Mysle ze nie przesadzilam ale mohlabym.
    Nie uwazam sie tez za naiwna. A chcaca wiele. Chcaca sie pokazac prawdziwa. Moze to jednak moja naiwnosc. Dobra..chce za bardzo.
    Czasem za bardzo sie pokazuje. Pokazjje nawwt swoje flaki.
    Pisalam jaka jestem.w naturze.? Troche mi jednak daleko do tej mojej ufnosci i dzoecej naiwnosci..tutaj czuje sie zbyt swobodnje...
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 15.08.14, 22:44
    rece opadaja!!! pomysl tu czlowieku o bliznim to wyjdzie na to zes prowokator.
    a jak ciebie zapytam kiedy ostatnio kobiete piesciles to tez pojdziesz zaraz w miasto cos wyrwac?
  • maruda2 15.08.14, 22:49
    temperufka.zelona napisała:

    > rece opadaja!!! pomysl tu czlowieku o bliznim to wyjdzie na to zes prowokator.
    > a jak ciebie zapytam kiedy ostatnio kobiete piesciles to tez pojdziesz zaraz w
    > miasto cos wyrwac?

    to zależy , czy się da sprowokować ;-0
    --
    4761567
  • kama265 15.08.14, 22:50
    i jak bardzo jest podatny na sugestię wink
  • maruda2 15.08.14, 00:06
    ja wiem co mi się chce - spać
    dobranoc
    --
    4761567
  • gwen75 15.08.14, 00:14
    hashimotka88 napisała:

    > Ale nie wiem co tongue_out
    > Pisac mi.sie nie chce. Czy ludzia mi soe chce? Niekoniecznie.
    > Az mnie od srodka rozpiera. Ooo Ice chyba kiedys wspomniala o robaku.
    > No to we mnie korniki draza korytarze ktorych nie widze, ni wiem ktoredy laza.
    > Czegos mi brakuje, cos bym chciala (bardzo) ale jakby to nie bylo wykonalne w
    > obecnym miejscu. Nie tu, nie teraz. Wiec z tego wszystkiego mi soe odechcialo i
    > na lozku zeleglam.
    > Wiecie co mi sie chce? Bo ja nie.

    Ja wiem! Sorry, że powiem to wprost. Jakbyś musiała liczyć wyłącznie na siebie, jakby rodzice Ci nie pomagali i po prostu musiałabyś iść do roboty to takie dylematy by się skończyły wink
  • hashimotka88 15.08.14, 00:21
    Wiem o tym. I nie masz za co sorowac. Mowisz jak jest i ja to wiem.
    W czym.mi rodzice pomagaja? Jesli chkdzi o pomoc wcale nie daja mi wiecej niz tym rodzenstwu ktore pracuje. Nie ma roznicy. Ale w koncu zacznie byc.

    Wiem.ze dla mnie najlepszym.rozwiazankdm.byloby sprawdznie czy sie w ogole nadaje do zycia sad zupelnje samodzielnie.... Ech..

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 15.08.14, 00:30
    hashimotka88 napisała:

    > Jesli chkdzi o pomoc wcale nie daja mi wiecej niz
    > tym rodzenstwu ktore pracuje. Nie ma roznicy.

    Ci co pracują pewnie sami zarabiają na siebie, na żywność, odzież, na opłaty, prąd i co tam jeszcze trzeba popłacić. To już jest pewna niezależność nawet jeśli się mieszka z rodzicami. Ponadto praca wymusza regularny kontakt z innymi ludźmi, co ma zbawienny wpływ na psychikę ludzi wycofanych. Znowu może będziesz protestować przeciwko określeniu "wycofana", ale jak chcesz samą siebie oszukiwać to Twoja sprawa wink tongue_out
  • hashimotka88 15.08.14, 09:19
    Czy ja mowilam ze miedzy nami nie ma roznicy? Mowilam.
    Ok. Sprobuje sie doszukac. Tak, oni maja wiecej na siebie na swoje przjemnosci, a nawet potrzeby. Ja ma mniej ale nikt mi sie nie do tego nie doklada. Przeciez pracowalam 3 miechy tongue_out jeszcze pare groszy z tego mam. Ja przestane miec (niedlugo) to pewnie to zakomunikuje. Bede musiala. Na razie zyja oszczednie. Na.wszysyko.mi szkoda tongue_out Do tej pory niczeho nie potrzebowalam. Ok. Roznice mialy byc. Tak sie zastanawiam nad abonamentem na telefon. Oni chyba placa. Ja - nie. Ale byl czas ze i ja placilam. Reszta oplat, prad i inne innosci. Ja nie musz a oni.... Tez nie. O to chodzi ze oni tak jak ja, do nieczego sie nie dokladaja. Gdybym byla rodzicem to bym wymagala czegos od takich darmozjadow. Skoro zra, spia i maja kase to powinni sie czasem do czegos dolozyc. A oni maja taki dom Alberta. Nikt mi soe do nieczego nie dokladal przez ten czas. Nawet paliwo musialam kupowac za snwoja kase. A jak mi szkoda bylo suspicious
    No wiec widzisz. Roznicy miexzy nami brak. A powinnna byc.... Oni powinni sie dokladac. Skoro rodzice teho nie wymagaja. Coz. Taki jest u mnie model.

    Co do mojego wycofania. Na pewno troche taka jestem. To ze wzbledu na to ze nie mam wiele kontaktu z ludzmi. Nie rozwijalam sie jak trzeba. To nie jest tak ze mam jakie obawy. Ze jest u mnie stravh. Mi soe po prostu nie chce. Nawet ze znajomymi. Ppwinnam.spotkac sie z jedna osoba. Chyba ma mnie juz dosc.... Ech. Mni nie ciagnie do ludzi przed. Nie cofam sie przed nimi gdy sa w poblizu mnie. Wrecz przeciwnie. Wtedg nawwt sie do nicj nieco garne. Ale gdy ludzi nie ma - ja ich nie szukam. Dlateho nie jest to do konca wycofanie, bo gdy jest ludz nie cofam sie.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • margott70 15.08.14, 10:32
    Hashi pal sześć różnice między Tobą a rodzeństwem. Żywność i opłaty mieści się w kategorii"rodzice mi dają". Polecę katastroficznie: rodzice nie daj Boże giną w wypadku. Wiem, że to skrajność, ale zdarza się. Co zrobisz następnego dnia. Jesteś dorosła nic Ci się po nich nie należy...Nawet spadek nie od razu...
  • czarny.onyks 15.08.14, 11:02
    czasem potrzebny jest mocny kop w dupsko.....
    przecież Hashi Ty nie masz 20 lat...a już wtedy ludzie pracują, utrzymują rodziny....

    im dłużej bez pracy tym trudniej potem znaleźć ...a i pracodawca wymaga doświadczenia ...
    poza tym.......będzie coraz trudniej wyjść Ci do ludzi...

    zacznij od pracy na swoim podwórku....złap doświadczenie...może niekoniecznie przy skręcaniu śrubek...


    --
    ✿✿
  • hashimotka88 15.08.14, 11:41
    O matko. Jakie ja zjadlam wlasnie kwasnie jablko. To nie to co moje papieroweczki, ktorych nawet dziesiatki mozna zjesc. Po tym kwasnym jezor od razu zareagowal. Ale soczysty piernik. Jeszcze niezbyt dojrzaly. Wrocilam od ludzi. Patrze... A tam grubasny konar jablonki, polegl na ziemi. To i poerwsze jej jablko skosztowalam.
    Na temat.
    Mam przed oczami o obraz, ze to co mam kiedys moge stracic... Ale teraz to mam, nie dbam o swoja przyszlosc. Nie mam nic zapewnione.
    Na razie nie mam dziury w CV. Przynajmniej na okladce wyglada ok.
    Prawda jest taka ze doswiadczwnia u mmie brak.
    Juz mi nieco trudniej wujsc do ludzi. Bo od nich odwyklam.
    Wiem ze aktualnie najwazniejsza bylaby dla.mnie praca (tak tego wlasnie mi potrzeba) nawet na miejscu. Juz by wiele zminilam. Wiem jak bylo przez tamte 3 miechy. Moz sie wudawac ze wybrzydzam. Ze mam jakkes wymagania. Teraz chcoalabhm w koncu nabyc doswiadczenia kierunkoaego. Jesli teraz tego nie zrobie to pozniej bedzie mi eszcze ciezej.
    Staralam sie w ostatnim czaaie szukac dla soebie cos kierunkoaego. Ale nie jest latwo... Ciagle mialam nadzieje w glupim.stazu. Bo wiem ze z dostaniem praxy jest jeszcze trudniej.
    Ja pierdole (to nie odnosni postu) Bywa... Ze ludzie mnie mecza... Sutuacja tego wymagaja z musialam sobie przeklnac tongue_out
    Wiekszosc ma mnie za slaba. Taka ktora nie potrafi sie ogarnac. No ku.wa, lezec mi nie mozna? Praktucznie zawsze to robi jak pisze.
    Uwielbiam "mobilizujace" uwagi innuch. Powinnnam im pokazac (SOBIE) ze ja jestem zdolna do zycia, do samodzielnego.
    Srubek.nie skrecalam. "kabelkami" sie zabawialam. Nawet mi pasila. Nie byla monotonna. Bylo w tym troche czynnosci. Wymagala od czlowka pewny ch cech ktore posiadam. Ni byla taka latwa tongue_out dala mi dobrego kopa. Jakby jej nie bylo.przez te 2 lata od kiedy siedze na bezrobociu byloby zle..


    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • maruda2 15.08.14, 11:49
    a czy ta praca musi być wyłącznie kierunkowa, nie dopuszczasz innych możliwości ?

    --
    4761567
  • hashimotka88 15.08.14, 14:25
    W ostatnim.szukalam praktycznoe tylko kierunkowej. Moje szukanie.... Ech. Momentami olewalam calkowicie. Chociazby mkesiac zerwy kiedy nie wysylalam.zadnego Cv. Przestalo mi zalezec. Pogodilam si z obecna sytuacja. Ale postanowialam.ze jesli nie wezme sie sama za siebie. to potrzenuje pomocy. Dlatego powstalo watek mobilizujacy. Po nim.cos si zaczelo dziac. Zaczelam znowu slac. Nieminal.tydzien a poszlam na rozmowe. Wspominalam.ze do tej pory 3 zalczylam.
    Cjcialabym.kierunkowa prace ale n razie nie dalam.sibie wiele....
    Bledem na pewno jest to ze gdzies dalej nigdzie niw wysylam. A na moim podkarpackim.zadipiu z moim kierunkiem.nie jest tak latwo.

    Teraz i do mnie docieraja mysli ze musze sie gdzoes zalapac. I zaczynam slac na produkcje. Tam przepracowalam 3 miechy.
    Teraz dopuszczam inne mozliwosci. Przeciez ja chcialam jechac na zbior owocow za granice. Z mojej sttony byla cjec. Jednak juz nie bylo miejsca.


    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 15.08.14, 14:27
    jeśli w rozmowach kwalifikacyjnych wykazujesz takie chęci w podjęciu pracy jak tu nam na forum opisujesz...to ja w życiu bym takiego pracownika nie zatrudniławink



    --
    ✿✿
  • hashimotka88 15.08.14, 14:59
    Na rozmowie to.wodac. Na 3 na pewno..
    Zawzze sie przugotuje. Firemke oblukam cos wspomne o.niej..zapytam. Zaciekawie..pokazd swoja chec ze jestem na wiele gotowa.
    To ze ktos mnie zaprasz na rozmowe to juz mni mobilizuje smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 15.08.14, 11:50
    Hashi...pierdzielisz....nie zamydlaj oczu papierówkami, bo rozmawiamy poważnie.....
    sama zaczęłaś temat!
    masz 26 lat, przynajmniej tak wisi w wizytówce......
    czy Ty myślisz, że od razu dostaniesz pracę marzeń ? a gdzie doświadczenie, kwalifikacje itd???
    masz tylko papierek z uczelni....a czas ucieka..za chwile będziesz miałą 30 lat...potem 35....
    uważasz, że Twoje cv wygląda ok??? bo?
    .............ludzie na studiach już mają pracę, łapią kontakty zawodowe, robią podyplomowe....
    nie chcę wpędzać w kompleksy, ale zmotywować....
    ...siedzisz na bezrobociu...to może jakieś kursy komputerowe online....dodatkowe umiejętności...szlifuj języki...pakiet offica opanuj ...itd...możliwości sporo...


    nie lubisz kontaktu z ludźmi to szukaj takiego stanowiska, gdzie będziesz pracowała sama....

    nie pokazuj innym, że jesteś zdolna, ale sobie...suspicious
    dla mnie nie jesteś zdolna do samodzielnej egzystencji teraz...nie masz zabezpieczenia finansowego, źródła utrzymania, mieszkasz u innych, i trudno Ci zrobić pierwszy krok...


    --
    ✿✿
  • hashimotka88 15.08.14, 14:49
    Chce powaznie. Ale czasem lubie wplatac cos milszego tongue_out u Was tez jest taka ladna pogoda? Nie wazne jak jest przed. Jak jest po ale 15 jest zawsze slonecznie smile Dokladnie tak samo.jest w boze cialo. Ech... Nie chce mi sie eozmawiac z moimi. Jak oni sa. To ja chce by mnie nie bylo. Dobrze ze jesg ladna pogoda. Spierdziele niedlugo na rower. Normalnks. Nie pisze nikomu ze chxe sie spktkac. Kozance.napksalam od tenisa. Moze z 3 razy w zyciu napksalam jej ze jesgem chetna. Ale nie moze. Ni tyle co mam potrzdbe pobycia z ludzmi z ktorymi jest co pozytywnego ale ja bardIej nie chce by mnke otaczali Ci negatywni. Na rower sie brykne sama. To mi wustarczy. Z reszta zawsze sama wybywalam. 3 ostatnie mies soe zmienilh. Jest jedna osoba ktora chce. Ktorej obecnosc mnie nke meczy. Dobrze ze sie pojawil. Jako czlowiek daje mi duzo pozytywnego. Bo ja moge si komus pokazac.

    Ok. Na temat.
    Moje Cv nie wyglada ok.. Na poczatku si wstudzilam go wysylac.
    Nke porobilam.czegos od sibie. Nie szklilam.sie sama we wlasnym zakresie. Brak kursow dodatkowych. Nawet glupie praktyki moglam porobic.
    Nie chce pracy marzen. Ale chce cokolwiek.koerunokowego. Ni wazne ze ja bylabym w tym niespelniona. To si nie liczy. Wazne zeby mnie ni wykanczala.psychocznie ani fizyczne. Najwazniejsze zebym byla na ile sie da dobrym pracownikkem. Zeby to ktos byl ze mnke zadowolony. Dziecka do kopania rowow nie dasz bo sie noe sprawdzi.
    Czy mam pdoblem z ludzmi? Czy taka lraca noe dla mnie? I to.w tym wszyaykim jest nieco.zadziwiajace. Nie do konca. Mnie kontakt z ljdzi nawet by satyscakcjonowala. Na pewno rozwijajaco by na mnie wplywal.

    Tak. Nie mam zasnych kursow. Szkolen itp. Z angielskim nie jest tak dobrze. Mam material..zaczelam.cos jezyk podciagac. Keszcze kiepsko mi idzie... Ogolnie teraz ciezko mi do czegokolwiek sie zmobilizowac. Za bardzo soe zastalam.
    Oj..Onyksia. Nie wproqadzasz mnie w kompleksy..takie slowa sa mobilizujacd i.dzieki. Co innego jakbys zaczela mnie upadlac. Uzywac przeroznych slownych wiazanek. nie chce zadnych uzyc.... Wtedy nie byloby to mobilizujace. Wiem kiedy nie kest.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 15.08.14, 15:18
    to ja od razu na tematwink

    jak to mówią nie od razu Kraków zbudowanowink
    ale skoro masz wolne to może warto coś niecoś podciągnąćwink

    i zastanawia mnie skąd Ty wiesz, że do czegoś się nie nadajesz...?
    nie zamykaj sobie furtek...próbuj różnych ja rzeczy....ucz się...
    zdziwisz się, ale wiele osób robi zupełnie co innego niż zakładali i są zadowoleni....
    bo dopóki nie spróbujemy to nie wiemy...

    no może oprócz mnie, bo ja zawsze wiedziałam, co chcę robićbig_grin


    bo to miało być mobilizujące!!!
    taki forumowy kopniak od życzliwych Ci ludzismile
    miłe słowa są....miłe, ale niczego nie wnoszą, nie mobilizują...
    ja upadlać??? po co?
    --
    ✿✿
  • hashimotka88 15.08.14, 15:31
    Jak? (......) tak. Czasem tylko takie "mobilizujace" slowa slysze.
    Duzo negatywu. Negatyw.... W fotografii wyglada fo dobrze. Jednak nke zawsze jest dobrze. Nke jestem slaba jednostka. Ale to wszystko co sie dzieje na pewno ma na mnke wplyw. I mnie oslabia....
    Wiem ze powinnam probowac. Probowac. Ja to z gory chce wiedziec co i jak. Zeby nie bylo.rozczarowanka. Nie tyle co po mojej a po czyjejs stronke.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 15.08.14, 15:40
    Hashi....w necie usłyszysz mnóstwo słów od frustratów....zresztą...jesteś idealnym celem, sama się wystawiasz....

    rozczarowań natomiast nie unikniesz...ze swojej strony, jak i pracodawcy....
    nikt od razu nie rodzi się idealnym pracownikiemsuspicious
    mam u siebie teraz młode osoby..... brak doświadczenia widać....ale są chętne do pracy, do poszerzania wiedzy, pełne zapału i mimo, że czasem mam ochotę je udusićwink....to wiem, że warto dać im szansę, bo rokująwink

    więc zanim pracodawca da Ci szansę Ty uwierz w siebie i daj ją sobie....

    --
    ✿✿
  • hashimotka88 15.08.14, 16:06
    Nie. Nie chodzi o wirtualne slowa. One na mnie nie dzilaja. Zeby mi sie na prawde przykro zrobilo musialyby byc ciagle ku mnie kieowane. Jednostajnie.
    W necie krsywdem slowem mi sie nie zrobi. Nikt mnie tutaj nie zna na tyle by powiedziec jaka jetem. Wiec nawet jesi ktos powie cos co jest w niezgodzie ze mna to nie wplywa to na mnie. Kazdy ma prawo do bledu. No i prawda. Mnostwo jest frustratow, ludzi probujacych poprzez dobijanie innych, siebie dowartosciowach.
    Jestem latwym celem bo daje z siebie wiele. Mimo to i tak do tej pory zbyt delikatnie ze mna postepowano suspicious mozna bylo.mniej mile.
    Czasem jkas nowka niemile slowo o.mni rzekla ale "ma prawo" (ja nie stram sie ludzi osadzac po kilku slowach. zanim ich nie poznam) by powiedziec co mysli.

    Z moja wiara i tak jest duzo lepiej. Zapewniam. Czasem niewiara do mnie jednak wraca. Zbyt dlugo byla utrwalana. Najgorsze ze mimo ze ja chce jak wierze. Wiara jest czesto, bardzo czesto - podburzana. Przez ciagle slowa "niemobilizujace". (destrukcyjne). Nie przesadzam. Nie powinno tak byc... (ech. Wlasnie mialam deja vu, cos podobnejuz sie dialo. W podobny sposob pisalam). Latwo powiedz bierz sie za siebie. Uwierz. Robie to staram sie. Ake chcialbym zeby wszyscy dookola zamilkli. Nie chce wsparcia. Nic nie chce...

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 15.08.14, 11:38
    I nie grymasi się gdy się znajdzie jakieś ogłoszenie o pracę (bo nudna, bo nie po kierunku) tylko stara się coś złapać... Żeby mieć choć trochę stażu zawodowego, nabyć jakieś umiejętności, mieć trochę własnych pieniędzy i spokojnie szukać lepszego zatrudnienia...
  • hashimotka88 15.08.14, 11:48
    Nie. Nie. Nie.
    Nie grumaszw ze jest nudna. Nigdy tak nie mowilam. Nawwt jakbym byla zamknieta non stop w budhnku. Gdybym sie nie ruszala i Przy biurku soedziala to bylaby robota dla mnie jesli tylko bylby ze mnie jakis pozytek. Jesli wiedzialabym.ze si sprawdze. Dlatego nieco boje sie urzedniczych syanowisk. Ze nie ogarne tego. Nie chce w cos isc z wiedza ze sie nie odnajde... Wiem ze na poczatku z kazda robota jest ciezko. Potrzeba czasu by sie wdrazyc w tematu. Niemtorzy jednak ni maja predyspozycji by gdzie pracowac. I tego nke da sie nauczyc. Szefem to ja nigdy ni bede tongue_out a przy biurku.... Tez mysle ze byloby ciezko. Ciezko zebym byla dobrym pracownikiem. Zeby korzysci czerpaly dwie strony. Ja i pracodawca.
    Wczoraj zlozylam do urzedasow. Gdzie mnie potrzebowali.
    Zlozylm pol god. Przed zakonczeniwm rektutacji tongue_out

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 15.08.14, 11:51
    Właśnie, że grymasisz. Skąd wiesz, że się nie nadajesz skoro nawet nie próbujesz? Złóż jeszcze do urzędu miejskiego.
  • czarny.onyks 15.08.14, 11:56
    .........a ja widzę ogromny strach....

    --
    ✿✿
  • hashimotka88 15.08.14, 23:37
    Strach... Ale przed czym? Ok. Ja powiem. Strach przed odpowiedzialnoscia. Strach przed tym zeby zycie zlapac za rogi. Strach u mnke przed stanowiskami odpowiedzialnymi. Bo tutak dochodzi niewiara w siebie.
    No wlasnie . Najbatfziej widac we mnk te niepewnosc.
    Nke boje sie tego ze ja sobie nie poradzs ze cos bexzie dla mnje trudne. A faktu ze sie do czegos nke nadaje. I pracodawca jedynie co bedzie mial to pracownika do niczeho nieprzydatnwgo. Wiem ze przesadzam. A moze tylko ciagle zwalam na ta nkewkare n swoje male mozliwoscj bo takie zyci jest latwiejsze. Wugodne? Ze nie musze nic robic. Ze nke mjsz probowac i wiem.ze sie nke sparze

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 15.08.14, 14:56
    Zloze i do miejskiego. Nawet skopiowalam.dwa razy dyplom.i dowod z.mysla ze pojde i tam.zlozyc.
    Nie wiem.czy wymagaja.
    Wszexzoe chce probowac. Nawet po to by nabyc doswiadcenia w rozmowach.
    Skad.wiem ze si nie nadake zanim nie sprobuje? Bo jestem tam madra i przewidujaca ze wiem tongue_out

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 15.08.14, 15:07
    Gdybyś napisała, że w urzędach konkursy są ustawione i temu nie składasz, to bym takie wyjaśnienie przyjął ze zrozumieniem (bo często tak jest). Ale "nie nadaję się bo jestem mądra i przewidująca" do mnie nie przemawia.tongue_out
  • maruda2 15.08.14, 11:56
    nie sądziłam, że to powiem, ale powiem - Ty za dużo kombinujesz, za dużo myślisz tongue_out tak na prawdę to nigdy nie wiadomo, jak będzie, zanim się tego nie sprawdzi. Ot, choćby ta urzędnicza robota i pisanie pism. W 90 % przypadków takie pismo to kalka już napisanych wcześniej, wystarczy opanować opcję kopiuj/wklej i pamiętać o zmianie daty i adresata tongue_out Zresztą na początku pewnie być parzyła kawę i kserowała dokumenty wink
    --
    4761567
  • silencjariusz 15.08.14, 12:01
    Też mi się wydaje, że tak jest. Kopiuj/wklej. Niczego przecież podpisywać nie będzie, ktoś po niej będzie czytał, jak będzie źle to poprawi itp. itd. Trzeba tylko spróbować. A może akurat się uda. To nie musi być praca na całe życie. Tylko po to by spokojnie szukać czegoś lepszego.
  • green.amber 15.08.14, 12:04
    raczej coraz mniej tego parzenia kawy, ale popieram przedmówców, tak mi się wydaje, że rzeczywiście sytuacja jest wygodna i to mało motywuje, skoro własnej chęci brak...
    dodam jeszcze, że rekrutujący zazwyczaj wiedzą kogo chcą zatrudnić, więc jeśli ktoś nie jest odpowiednim kandydatem to go nie zatrudnią, ale kandydat zdobędzie doświadczenie choćby w rozmowach rekrutacyjnych
    umów o pracę też się raczej nie podpisuje od razu do końca życia tylko na czas próbny a i te dłuższe zawsze można zakończyć za porozumieniem, kiedy któraś ze stron nie jest zadowolona
    więc tak generalnie ja to tu widzę głównie szukanie wymówek... ale możliwe, że dla pracodawcy nie ma gorszego pracownika niż taki, któremu się nie chce...
    --
    Mądrość polega na tym, by wiedzieć, co zrobić dalej. Cnotą jest zrobić to.
    Jakie życie taki siew, jaki siew taki plon,
    jaki plon taka śmierć, jaka śmierć takie życie.
  • kama265 15.08.14, 12:30
    Hashi, żeby Cię nieco pocieszyć i żebyś się może mniej bała tej pracy urzędnika - moja pierwsza praca właśnie była "urzędnicza". To nic strasznego, łatwizna, w większości kopiuj-wklej jak napisali przedmówcy, zero samodzielności, wszystkie decyzje będą podejmowane przez kogoś innego a Ty masz słuchać i wykonywać polecenia. Naprawdę, nik Cię od razu nie przyjmie na samodzielne stanowisko i nie będzie od Ciebie wymagać decyzyjności.
    Już od dawna nie pracuję w urzędzie, ale miewam młodych pracowników. I od swoich stażystów wymagam tylko chęci do pracy i skupienia, jak do nich mówię oraz w miarę sprawnego wykonywania poleceń. Mogą się dopytywać itd.
    I -nie piszę tego złośliwie - czas się ruszyć, ile to osób dojeżdża do pracy nawet i 100 km w jedną stronę. W Wawie żeby z Targówka w okolice lotniska dojechać - moja znajoma codziennie poświęca 2 godz (w jedną stronę). Nie gniewaj się, ale nieco się rozleniwiłaś.
  • hashimotka88 15.08.14, 14:14
    Rozleniwilam sie..troche przez to ze brak dzialan nie napedza.mnie do.dzialania. Juz kiedys wspominalam.ze gdy skonczyly si studia cos si zmienilo. Wtedy moj tryb zycia byl wyznaczony. Codzi.nie wedrowalam do szkoly/na studia. Ktos nawet mi mowil co mam robic. Nie wymagano ode mnie jakis dzialan. Mojej decyzyj.osci. Wtedy musialam. Teraz nic nie musze. I to co wybiore zalezy tylko ode mnie. Zamist wykladowcow mowic co mam robic. Teraz ja powinnam.sobie zucie ukladac.
    Niedawno.skonczylam.lepic pierogi. Zawsze sa 15 sierpna. I w inne swieta tez sa stale. Jak chociazby 3 maj. Boze cialo czy 11 listopada. Jakby wtedy nie bylo pieroga to bylaby jakas kleska zywiolowa. Ha. Soostrzyczka moja najmilsza. Co.zawsze ma do.mnie jakies wonty i nieraz niezbyt milo pierdzieli na moj temat. Juz dzisoaj posypalg sie wiazanki. Ale one sypia sie codzinnie. Codzinnie czlowiek slyszy jaki jest do niczego. Zoobojetnialam.na takie slowa. Wydaje sie ze nie maja na mmk wplhwu. Czyzby? Mozs nie maja wplywi w danej chwili. Ale zalegaja we mnie w srodku. I mnie wyjadaja. Wyjadaja moja wiare. W sumie to nke dziwne ze mam taka zrypana samoocene. Gdyby wiekszoac rozmowy, slow (w moim.przypadku jak napisze 80 % mysle ze sie nie pomyle. Moze i wiecej...) bylo negatywne, niemile czasem az toksyczne. To nic dziwnego ze ma jakos wplyw na czloaieka. Na mnie wodze ze ma. Nie chce mi sie gadac. Ni chce mi siebyc z ludzmi.
    Wiecie jaki dzisiaj na czuj widok pojawil.sie u mnie szczery duzy usmkech. Koscielny idac za skladka kierowal si ku nas. Popatrzylismy na sibie. Juz sie lekki usmiech pokawil. Potem wyciagnal rkeke i zaczepil Mloda co stala przede. Mloda jest jiz wielka. Juz mi po szyje. Ok..jeszcze po piers. Zaczepil ja..co bylo.dla.mnie zaskoczsniem. Ja od razu japa do gory big_grin ten spojrzal na mnie i cos.wspomnial.ze jest juz za.duza wink
    Do czego jeszcze sie ismiechalam? Mamy proboszcza ktory nie kropi a leje z kropidla. Jesli ktos sie znajdzie na pierwszy rzut zaraz po zaczerpnieciu wody to bedzie zlany. Mi.soe dzisiaj nieco.dostalo. Ale i tak malo. Bylam na jego.strzale ale tak.daleko.nie siegnal. Wiec mnie tylko musnal a i tak na bluzce widac bylo krople.
    Tez usmiech u lidzi powoduje. Jak sie ksiadz szlaja po kosciele. Ludziska maja radoche i tylko patrza kto bedzie zlany wink
    Ech. Chore to jest.... Ale do swoich ludzi na pewno so ni garne. Wrecz nawet wolalabym ich unikac.
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • nerw_rdzeniowy 15.08.14, 21:59
    > Wiecie co mi sie chce? Bo ja nie.
    Powtórze sie po raz kolejny ale według aktualnej wiedzy medycyny wiejsko-sklepowej czyli według chlopów spod sklepu z piwem taki stan jest spowodowany niedoborem seksu.
  • kama265 15.08.14, 22:01
    big_grin
  • czarny.onyks 15.08.14, 22:02
    big_grin big_grin


    .........niby nie piszą, wydawałoby się nie czytają....
    a w odpowiednim momencie, jak przywalą słowembig_grin :p

    --
    ✿✿
  • kama265 15.08.14, 22:06
    big_grin big_grin big_grin
  • kama265 15.08.14, 22:06
    jak to mówi Pismo?
    tak tak - nie nie
    proste big_grin
  • hashimotka88 15.08.14, 22:50
    Hehe czyzbys mnie lepiej znal.niz ja sama? suspicious
    Moze... Moze....
    Nawet lekarz mi powiedzial ze dobrze jakbym zaszla.w ciaze. To moze by sie naprostowalo to co.mam.zeswirowane wink
    zeby to bylo takie proste... Nawet jak.sie chce to czlowiek nie potrafi. Nawet jesli ma okazje. Nie da rady. Jesli nic nie czuje.
    Ktos mi kiedys pkwoedzial ze ja moze nawwt nie wiem.ze jestem zakochana. Skoro nigdy nie bylam w takim stanie. Myslivie zebym o tym nie wiedziala? Zebym przegapila taki stan ? big_grin az tak slepego serca nie mam...

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 16.08.14, 00:00
    Od rana wiedzialam ze to zrobie. Bo fajniutki pomysl przyszedl mi do glowy ^^
    Koniec z.... Pisaniem. Pierwsza mysl jaka moze Wam przyjsc o powod to ostatnia nasza rozmowa. O tym ze za duzo pisze. NIE. ZAPEWNIAM WAS NIE PRZEZ TO. A Tempi dziekuje bo klepnela mnie w tylek wink prosze noe doszukiwac sie innych powodow poza tymi ktore teraz wyminie. A nawiazaniu do tamtej rozmowy... Wiem.ze czasem przesadzam. Tylko odrobinke suspicious ale tego naiwnoscia bym nie nazwala. Ok. Nie o tym mialo byc. Tam juz wyjasnilam. Po co i dlaczego to robilam. Ktos mjie czyta to wie... Kto nie rozumie to jego sprawa. Tempi mnie klepnela. Szturchansca dala bym nie szla ta droga dalej. I dobrze.

    A teraz powody. Czemu chce skonczuc z pisaniem? Po primo za duzo mnie. Od dwoch lat nie wiem czy mialam tydzien przerwy w niepisaniu. Chyba nie. Dlatego potrzebuje takiej przerwy. Wlasnie. Piszac ze kncze z pisankem. Mam mysli ze powroce. Nigdy Was chyba nie opuszcze tongue_out
    Kiedy wroce? Dzisoaj mi przyszla pewna mysl do glowy. Ze wroce dopkero kiedy... Znakde prace. Wiecie jakoe to bedzie dla mnie mobilizujace? Zebym szukala pracy. Dam wiecej z siebie. Bede miala jakos cel. Bede miala lizaczka dla ktorego warto sie starac.
    Jaka jestem. Taka jestem ale Was polubilam. Moze nawwt byliscie jedynymi ludzmi z ktorymi sie zrzulam. Wiem ze tak nie powinno byc... Ale tutaj wiele przesiadywalam. Mialam Was na codzien. Mialam do kogo jape odezwac. Mpousmiechac sie. oglam sie podzielic tym co widze. Wiecie ze dzisiaj mialam.w rece wazke? Ale padnieta. Tzn utopiona. Foty zrobilam tongue_out

    Ok. Tak.wiec przestoj w pisaniu mym jest konieczny. Czy dobrze ze w ogole pisalam tutaj na forum? Na pewno na tym cos zyskalam. Stalam sie inna pewniejszza siebie (hehe wiem.ze to smiesznie brzmi jesli ktos mnje czyta. I wodzi jaka ze mnie ateistka ) a na pewno asertywniejsza
    .
    Jakoes wasy tez sa tego pisania. Za duzo pochlania cAsu. A ja mam go coraz mniej. Kurczy mi sie odkiedy przestalam sie rozwijac. Dzilac. Przesatlo mi sie tez chciec na wielu plaszczyznach. Jedynie gdzie sie spelnialam i rozwijalam to chyba tylko sportowo. Aaa i pismaczo na forum `^ nie tak to wszystko powinno wygladac. Nie tak...
    Dobra. Juz mi sie nie chce pisac. Jestem padaka. I lapy mi cierpna od tego pisania. W tym watku jeszcze cos napisze. Odpowiem. Poza nim.soe juz nie wypowiem. Potrzebuje zmiany.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 16.08.14, 00:07
    mloda, to jeszcze odbierz maila za chwile.
  • maruda2 16.08.14, 00:10
    tak ze skrajności w skrajność ? nie karałabym się tak mocno wink
    --
    4761567
  • hashimotka88 16.08.14, 00:31
    Nalezy mi sie. Za tego mojego lenia, nielenia, moze jelenia. Nie wkem jak to nazwac.
    Nie.wiem kto pkerwszy kto bardzij zateskni. Wy to mnie jeszcze docenicie. Jak Wam odpadnie obiekt do ktorego mozna jape cieszyc. Obiektr ktory gwarantowal prawdziwosc i naturalnosc. Jeszcze mnie docenicie tongue_out
    Nie robie tego zeby ktos za mna zatesknil. Nie robie tego by to sprawdzic. Czuje ze potrzebuje takioej przerwy. Takiej wlasnie skrajnosci.
    Kiedys zylam bez forum. Zylam prawie cwiercwiecze bez nisgo. Dam rade i teraz. Moze w tydzien robote znajde tongue_out
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 16.08.14, 00:15
    Ech. O slicznej godzinje o swoim koncu wspomnialam w samym czy ksiezyca? Zenicie smile koncu ktory chce by bhl poczatkiem.
    Juz dawno..myslalam.zeby zrobic sobie przerwe. Ale po dzisoejszym pomysle by zlapac dwie sroki za ogon. By zrobic sobie przerwe, odpoczac od pisamdel ale i miec wiecej cAsu dla siebie. No i ten drugi ogon. Wroce tu jak znajde prace. O tym dzisoaj pomhslalam. Czasem lubie sobie wyznaczac jakoes granice. Chocby w aktywnosci fiz. Nawwt dzisoaj. Chcialam przekroczyc 40 km/h jadac rowerem. Przekroczylam. Biegam bez zatrzymanki jakis kilku kilometrowy dystans. Teraz tez chcialam sobie wyznaczyc jakis cel.
    A godzina byla przypadkiem. Nie celowalam w nia.

    Ech. Widac ze od wczoraj nie jestem w humorze. Bo czehos mi sie chce. Wiem czego. Za barfzo sie wypalam i musze pobiec... (potrafie to) pobiec z ogniem i zapalic swoj znicz. Nie bedzie on na moim "grobie" nie bedzoe on kleska. A zwyciestaem, a dokladniem rozpoczeciem igrzysk. Roznych konkurencji. Zeby zapalic Nicz czeka mnie dlugi bieg. Nie bedzie latwo ale serio. Chce sie zmienic bo to nie jest zycie w to co.sie teraz aktualnie bawie.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 16.08.14, 03:09
    4 komar poszwdl tak od polnocy.
    Hehe. Ale ze mnke oszust big_grin od wschodu. Wszyatkie konary zabite na wschodniej scianie. Po polnocy wink
    Ej. Chyba mi humor wraca. Tzn. Chce mi soe smiac. A moze go chwilowe. No ikez mozna sposepniec?
    Ech. Spalam. Cobajmniwj godzine. I vmco? Jakis cholernik mnke dziabnal w noge. Pewnie to ten cWarty bo na sciNkw jK sie rozplaszzczyl to zostawil czerwona plame. Spoko to panel. Wiecie jakie to uczucie. Odmrozenie? Albo jak sie zmarznke a potem wejdzie do ciwplego pomkeszczenia? Cos takoego odczuwam na podeszwje. Okropne uczucie. Takke swedzenie. Chyba trzeci raz mnke dziabnal jakis komar w tym miejscu. Na podeszwie..na jej srodku. Za azdym razem tak odczuwalam. Teraz wiecie ze spie z odkrytymi stopkami tongue_out

    Pisalam ze nie napiszs w zadnym watku poza tym? Pisalam. I tego sie bede trzymala. Caly fenistil juz zuuzylam. tongue_out spoko. Jeszcze jest go sporo. Do konca sezonu wystarczy. Jak dobrze ze w zimie komarow nie ma ^^
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 16.08.14, 03:30
    5 -ty, po polnocy na wschodniej sxianie.
    Jak slysze bzykanie ta wlacza mi sie jakis agresor, wojownik i jestem nastawiona na zabijanie. Wtedy oczy szeroko owtwieram i morduje.
    Jesli nic mi nie zabzyczy to zasne...
    Kogut wlasnie zaczal piac... Najczesciej to robi po 3 godzinie
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 16.08.14, 03:49
    6 - ty. Ech. Zebysxie widzieli moje oczy... To jak szybko potrafie sie rozbudzic. Spalam prawie ze. Ale jak slysze bzyk... Komar chyba bardziej potrafi mni rozbudzic niz facet tongue_out
    Nie wiem... Nke wiem czy ja mam ul komarzy w pokoju? A moze nawet paziekie. Moze one widza ze ja lubi pazie wink
    Aaa. Ten komar byl wyjtkowo bo na polnocy a ni na wschodzie zamordowany.
    Mam nadzieje ze to koniec sad chce isc spac a jak mi bzyczy to soe nie da. Bo mnke od razu rozbudzi do maxa.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • maruda2 16.08.14, 07:02
    życzę zwycięstwa smile
    --
    4761567
  • hashimotka88 16.08.14, 07:55
    Dzieki...
    Zeby rozpoczac igrzyska, rozn konkurecnje i moc na nich zwyciezyc wpierw musze biec w sztafecie by swoj znicz zapalic smile
    Chyba juz wiem.(domyslam .sie) czemu w ostag.ich przynajmnkej dwoch dniach dopadl mnke taki posepny nastroj. Na dniach sie wyjSni.
    Jak nie komar... To mucha mnke obudzi. Tak jak teraz. Juz kilkanascieminut czlowiek nie spi. A powinien.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 16.08.14, 21:55
    ... bedzie mój, to wiadomo, że przez tego szatana co wczoraj gom polizała suspiciouswink
    jak go tylko jezykiem dotknęłam to od razu na kapeluszu jego rurki zmieniły kolor.
    Tylko go dotknęłam od razu rumieńców nabrał, a mnie poczęstował swoim gorzkim smakiem suspicious tak, to musi być szatan. Od razu jak go tylko zobaczyłam nie byłam pewna, niby do koźlarza podobny ale kapelusz nieco inny i trzon pogrubiony nietypowo. Dlatego go polizałam. Nigdy grzybów nie liże. Hmmm rzadki jest szatan. Kilka tylko takich grzybów w życiu znalazłam.
    W tym sezonie to mójpierwszy grzyb. Mam nadzieję ze nie ostatni mimo ze szatana polizałam suspicious

    dzisiaj w teniska sobie zagrałam. W deszczu nawet było to nam dane. i to co uwleibiam. Deszcz w słońcu. Lubie wtedy te ciary. Ciało od słońca nagzrane. w dodatku wysiłek rozgrzewa a zimny deszcz do człowieka dociera. Nawet tęczę widziałam, nawet dwie.
    coś jeszcze? chyba już nie chce mi się tongue_out (zle sie pisze bez spacji uncertain)
    ooo, makrele pyszniutka zjadłam. w puszce w sosie pomidorym zanużona była smile na bułke z masełkiem położyłam. Wiecie ze makrele to swietne miecho, opłacalne, bo pechęrza pławnego nie ma. Jak rekin smile pewnie non stop bidulek musi pływać.
    ech, zimno mi.... łapy mam zimne. Znaczy się stópki ale i dłonie. Zima chyba idzie big_grin nie wuem czy skarpet nie ubiorę... wczoraj pod kołdra (dosc gruba) leżałam a i tak lodowate łapy miałam. Nie jest u mnie zimno. To ja taka lodowata suspicious
    nooo, tyle ^^ mam dość fajną faze. Nie toco dwa wsteczne dni tongue_out
    szkoda ze wczoraj komary mnie wymęczyły to ciut niewyspana jestem. ale itak jest ok
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 16.08.14, 22:27
    ech, nikt ze mną gadać nie chce, a ja mam taka dzisiaj faze suspicious
    pogadam sobie do siebie tongue_out
    Przed chwila byłam na zewie. Byłam po wodę zaczerpnąć w studni i zerknęłam na niebo. Ok, w piwnicy suspicious ale na niebo się popatrzyłam. Oho. nie ma chmur ^^ osttanio ciagle niebo było zachmurzone, a miałam rój zobaczyć, "spadajace gwiazdy". Wyszłam na zewnatrz. WPierw skarpetki ubrałam ^^ a nawet sweter na siebie z kapturem zarzuciałam. Siadłam na drewnianym krześle, akurat po papierówką. heheh zjadłam jedno jabłuszko big_grin i patzram. ze dwie spadajace w poblizu kasjopeji dostzregłam. ale zimno... poszłam po kurtke, wrócuiłam i.... gwiazdy mi zwiały suspicious biała chmura je przesłoniła. No to wróciłam do swoich ścian.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 16.08.14, 22:33
    Może załóż nowy wątek. Bo tu Twój wpis ginie pośród innych.
  • gwen75 16.08.14, 22:38
    Nie kuś jej, postanowiła już nie pisać gdzie indziej wink
  • hashimotka88 16.08.14, 22:45
    Aha. Tylko tutaj smile
    Ciekawe mnie nadal ile wytrzymam w ogole bez pisania. Tydzien? Dwa?....
    Dobra moze zaczne od dni big_grin ee. Mhske ze dalabym rade. Na pewno nic nie napiszs poza tym watkiem, przez jakis czas. Czy da sie tak nic nie bazgrac?
    Ludzie. Ile nie pisaliscoe. Nke wchodzilisci na forum. Nawet jesli mieliscie mozliwosc/ czas?

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 16.08.14, 22:51
    Jak szukałem roboty to w ogóle nie w głowie mi było pisanie na forum. Szukanie roboty jest jak praca. Nie można wtedy tracić czasu, bo się wyląduje na ulicy.
  • hashimotka88 16.08.14, 22:58
    Ale u mnie ulicy nie ma big_grin jak juz to wyladuje na gminnej drodze big_grin tongue_out
    Lub gdzie w zaroslach na lace. No albo w lesie smile ale nie na ulicy suspicious


    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 16.08.14, 23:01
    No to w lesie, albo w polu, jak już tam uważasz wink

    O, są nawet takie powiedzenia, że "ktoś jest z czymś w lesie", albo "wywieść kogoś w pole". Wynika z nich, że obie sytuacje nie są zbyt komfortowe wink
  • hashimotka88 16.08.14, 23:09
    Nie sa...

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 16.08.14, 23:10
    Hehe, już się chyba wypisałaś... big_grin
  • hashimotka88 16.08.14, 23:19
    tongue_out
    Czasem i ja milkne. Wie ten kto mnie pewnymi tematami meczy suspicious
    heje chyba wie jak mnie zamknac big_grin
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 16.08.14, 23:23
    Niestety Hashi, koniec zabawy, teraz trzeba zakasać rękawy ;P
  • hashimotka88 16.08.14, 22:41
    Nie. Nic juz nie zakladam. Na razie nie.
    Z reszta to tylko chwilowka. Takie przejscie. Mowilam ze ide na odwyk? No wlasnie. Na razid nie chcs pjsac w innych watkach. Choc podczytuje. Caly dzien wytrzymalam i nic nia nabazgralam.
    Nie wiem w sumie czy dam rade calkowicie zamilknac a chcialabym za niedlugo sprobowac. Czy mnie na to stac.
    A Ty Silu jaki miales najdluzszy czS w niepisaniu? Ja chyba pare dni. Wiecej niz tydzien na pewno nie. I chce sprawdzic jak dziala na mjie brak forum
    choc dzisian.... Ech mam faze na pisanie. W dodatku praktycznie z nikim tego dzisiaj tego nie robilam suspicious
    Skoro Ty mnie znalazles... Tzn ze sie da smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 16.08.14, 22:46
    Chyba dwa tygodnie. Nie mam co robić to tu przyłażę.
  • hashimotka88 16.08.14, 22:54
    I tak sporo. Ech. Sie dowiedzialam ze i jutro z maine kolega sie nie spltkam a teraz mi zalezy. Ciekawi mnie jak to bedzie wygdalo. Szkoda. Ja tu jeszcze z nim.utrwale te relacje kolezenskie suspicious Bedzie dobrze smile
    Co do niepisania. Hmmm jestes tutaj kilka lat co nie? I najdluzsza przerwa to byla dwa tyg? Sa tutaj ludziska co pisza czasem sporo ale odcinaja sie co jakos czas. Np o Abysiu teraz mysle. Co tudzien co dwa wpada.
    Jest taka grupka na tym forum co praktycznie codzinnoe pisze. Ciekawi mni jak oni maja.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 16.08.14, 22:59
    Wiem, wiem. Za dużo mnie tu. Więc zmykam. A Ty słuchaj Gwena.wink
  • hashimotka88 16.08.14, 23:07
    Ej. Ja sie musze dzisiaj wypisac big_grin a Ty mnie w potrzebie zosatwisz. Takis?
    Wiem. Przerwa tez po to bedzie by lepiej czas wykorzystac. Ale stopniowo.musze odstawic forum. Przeciez ja dwa lata nim.zylam.... Uzywalam. Szkoda tak od razu zostawic. Moze ciezko nawet. Tak na prawd nie wiem. Niby nke jestem wiazliwa. Ale forum mialam na codzien. I czerpalam z niego przyjemnosc. Nke odczuwalam do niego nic negatywnego wiec w jakis spospb mnk do niego ciagnoe.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 16.08.14, 23:14
    To nie zostawiaj jeśli szkoda.wink A ja cóż... Zostawiam Cię.tongue_out DN
  • hashimotka88 16.08.14, 23:28
    Szkoda, szkoda ale.czuje taka potrzeby by jednak sprobowac sie pozbyc tej gazety. Polozyc ja na pulke i nawwt jej nke czytac.
    Czy sie uda fo soe okaze. Zobaczymy jak dlugo wytrzhmam tongue_out
    DN
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 16.08.14, 23:33
    Można sobie narzucić takie ograniczenie: maksymalnie jedna godzina dziennie na forum i ani minuty dłużej. W sumie nie warto tu siedzieć dłużej. Szkoda życia, trzeba żyć tym, co się dzieje w realu.
  • hashimotka88 17.08.14, 09:27
    Ech... Godzina... Jak ja sobie pomysle ile ja na tym forum zalegam. Stanowczo za duzo. Nie zawsze wszystko czytam tongue_out ale sporo tego jest.
    No i wlasnie a w dodatku fo ja pisze swoje epoppeje. Swoje czyny wydarzenia i inne roznosci na ch..j to komus.....
    Dobra japa.wraca big_grin mnie to czasem rajcuje. Ze moge z kims sie soba podzielic. Moge przekazac wlasne obrazy. Preciki moje Wam powiedza jaki ksztalt przed nimi sie ukaze a czopki jaka farba cos zaostalo napackane.
    Uwiwlbiam pisanie bo.... Nigdy yego nie robilam tongue_out ale chyba juz sie wyzylam pod wzgledem. Juz moze tyle mi nie trzeba. Trzeba bedzoe zlezc z tej gaduly. Na pewno bedzie mnie niz do tej pory. Na pewno jak wroce. Teraz to ja na odwyk sie szykuje suspicious takie calkowite odciecoe sie mhsle.zs dobrze mi zrobi. Zobacze jak jestem do forum przywiazana. Moze nie jestem. Moze moge si go pozbyc i nie pisac w ogole. Jakby go nie bylo.
    Dobra. A teraz sie zbieram smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 16.08.14, 12:08
    A dokladniej postu Samiego.
    No jak zobaczylam ten obrazek to az paluchy mi sie rwaly by postawic 3 x big_grin dawno az tak szeroko si nie usmiechalam. Ale, ale cwicze silna woke i w zadnym watku poza tym si nie wypowiem ^^ oj. Los Postawil mnie przed niezla proba. Czemu? Przeczytalam post. Chcialam postawic jape - nie postawilam. Poszlam robic sniadanie. Kroje buleczki by wlozyc pozniej w ni h serek. Pomidorka i cebulke by je przypiec. Juz bulki na dwie czesci ciachnelam i.... Japa smieje mi sie jeszcze bardzoej niz na widok postu Samiego. Czemu? Bo przed moimi bulkami, przed chlebakiem lezy..... Uwaga... Wiem ze mozeci nie uwierzyc. Ale lezy... Temperowka big_grin serio. Serio. W dodatku dokladnie taka sama - stalowa. Ciekawe czy ktos wierzy w moje slowa. Czasem mam takie zsynchronizowane przypadki. Juz o nich wspominalam. Nawwt fote temperowce zrobilam nie zmieniajac jej polozenia.
    Dlatego tym bardziej chcialam odpisac na post Samiego. Nie zrobilam tego. Trzymam.soe swojego postanowienia.
    Nie mam zamiaru dawac takich odnosnikow ale teraz musialam. No musialam wink

    Szacun Sami smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 16.08.14, 12:46
    Ty się chyba Hashi zakochałaśwink



    --
    ✿✿
  • hashimotka88 16.08.14, 13:19
    big_grin

    Mam nadzieje z nie suspicious
    Spoko... Nie.mam w kim.
    Jak nke bylo tak nie ma u mnie zadnego porywu, wrecz nawet wszystko wyciszylam widzac ze nic z tego nie wypali. Mowilam to od poczatku. Ze teraz.nic soe nie dzieje. A tostatnio chcialam by przestal miec nadzieje jakiekolwiek na pdzyszlos . Choc ja chcialam. Sprobowalam. Pozwolilam.sobie..
    Jesli sie rozkocham to tylko teraz. W relach
    jach kolezenskich. Prawdziwych. Tych ktore czuje.
    Dobra. Pewnie nie ma szNs. Na szczsscie on jest taki jak byc plwinien. Da rade jak i ja dam. I nawwt moze to pozostac czyms fajnym smile
    Serducho nadal zamrozone.
    Mowilam ze jak bede zakochana to bedzie to widac? Oj. Zobaczycie. Tego nie da sie przeoczyc. Tak mysle. Moze i ja nawet to dostrzege tongue_out
    Spoko. Facetow mi teraz nie trzeba. Jak sie jakos przylepi, do ktorego i ja bed sie lepic to nie odepchne ale sama na pewno nie bede szukac.
    Nie chce mi sie a w dodatku wpierw cos innego musze zrobic.
    Mam faceta pod postacia kolegi (haha wlasnie byla reklama na esce Tv "sympati.pl') hmm mam nadzieje ze mnj teraz nie zostawi. Spoko..damy rade. Kolega mi w zupelnosci na dana chwile wystarczy.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 16.08.14, 13:26
    jeśli byłaby tym kolegą i miała nadzieję...


    to po przeczytaniu tych słów tutaj....ech...nadzieja by umarła....
    uważaj, bo czasem samemu nie wiemy, co się z nami dzieje....

    --
    ✿✿
  • hashimotka88 16.08.14, 13:40
    Ale on wszystko wie. Od poczatku mu mowilam jak jest. Miedzy nami byla dosc dziwna relacja. Jedna mogli to nazwac....... Ale nie bylo tak do konca.
    Ciagke go zapewnialam na kazdym spotkanou ze nic do niego nie czuje. Ale to bylo ze wzajemnoacia. Wiem z i on sie nke zaangazowal emocjonalnie. A tego sie najbardziej balam. Nie chcialam zeby bylo to jednostronne.
    Myslici ze moglby mi ni powiedziec do konca prawdy? Nie. Jestem praktucznie pewna ze i z jego steony ni bylo w tym uczucia. Dlatego jedynym wyjscie bylo zejscie na relaxje kolezenskie. Zrobilam to w tak romantyczna nocke. Przy roju spadajacych gwiazd. Nawwt mnie zdziwilo ze tak pozytywnie zarwagowal. Ale to pierwsze takie spotkanie. Zobaczymy co nedzie dalej. Ja mysle ze bedzi dobrze smile ze sie da....
    Hehe w noc perseidow wszyagko popsulam. Weszlam na stope. Ni jemu na stope nie nadepnelam big_grin na stope kolezenska a w dodatku zaczelam mowic o jego wadach tongue_out nie ma ich wiele... Nawet nie wiem czy to mozna wada nazwac.... Jako czlowiek.jest niezwhkle wartosciowy. Przy nim mozna czy si pewnie i bezpkecznie.... Ech. To tez mi bylo potrzebne taka pewnosc..

    Ni pozwolklam mu miec nadzieji poki sama bym nie zobaczyla ze cos z teho wypali. Dosc luzna niewiazaca to byla relacja. Na pewno.nikt nie bedzie tego zalowal. Nie bedzie cierpial.
    Wszyatko co bylo. Bylo ok. Czaaem nawwt sama lepiej bym tego nie zaplanowala. Los sie nieraz dobrze staral smile
    Jedne z najpiekniejszych chwil... Jakie mialam. Jeli nie najpiekniejsze...
    Ale... Nic nie poradze. Serce nie slugacrying
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • czarny.onyks 16.08.14, 13:46
    to Ty juz znalazłaś pracę??suspicioussuspicious


    ....bo chyba miałaś przestać pisać do czasu znalezienia...czy coś nie doczytałam wink

    --
    ✿✿
  • hashimotka88 16.08.14, 13:58
    Mialam przestac pisac w innych watkach ^^ tongue_out
    Tego sie trzymam.
    Od razu nie bede sie az tak katowac suspicious
    Pozniej.... Moze... Moze... Nawwy i tu zamilkne. Na razi mi szkoda tongue_out
    Trzeba stopniowo isc na odwyk suspicious dbam o swoje zdrowie.

    A tak w ogole... Kama mi PMSa wykrakala big_grin ona wie wiecej niz ja o sobie suspicious
    Dopjero dzisiaj wiem ze mnie dopadl. Na nastroj mi soe nie odbila. Wrecz pdzeciwnie. Lubie go ^^ bo... Bo tak tongue_out
    W sumie czekalam na nkego. To oznacza prawidlowosc a jednoczesnie moja nietypowosc. Znowu mi lekarz tak powie. Ech wiele mi nie trzeba. Normalnosci zaledwie.
    Ciekawe jak wiele kobiet cieszy sie z PMSu big_grin w tym roku na pewno sie ciesze bardziej.

    A ten stan o ktorym zaczelam pisac w tym watku. Ze nic mi si ni chce itp. wychodzi ze jest przedPMS-owski. Teraz to dostrzeglam. Raz na forum zalozylam watek "nasttojowo" bodajze. Wtedy tez na twarzy mialam nieco maske. Ludzie mnie draznili. Wolalam sie od nich odizolowac. Wtedy tez nie wiedzialam jaki byl powod. Pare dni poznien PMS - moj nietypowy do mnie zawital.

    Kobieta to strasznie pokrecona jest big_grin a ja.... To juz w ogole. A zawsze myslalam ze ja prosta jestsm suspicious

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 16.08.14, 13:56
    ale to ten z forum czy ten od ciebie?
  • hashimotka88 16.08.14, 13:59
    2 w 1 smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 16.08.14, 14:12
    Czekaj. Bo nic z tego nie zrozumiesz. Ten o ktorhm pksalam to gen z ktorhm spotykam sie 3 miechy. Znam go pol roku z forum.
    Moze mialas na mysli ostatniego Rzsszowiaka. Nie. Nie o nim. Z nim pewnie nawet nie sie spotkam... Tak mam. Moze za pol roku tongue_out
    Mowilam ze ciezko mi zaufac? Dla niekforych mam jasnkejsze swiataelko.
    Ale i tak nuz przed spotkankem musze miec duza pewnosc.

    Przed chwila wrocilam z zewnatrz. Bylo to co uwielbiam. Deszcz na sloncu. Niezle mnke zaskoczyl. Bylam dywaniki trzepac. Nie mialo z czego padac.
    Ok. Ogarniam katy. Moze na teniska si wybore. Bo byla propozycja. Choc mi... Tak ooo sie chce.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 16.08.14, 14:28
    * to byl pierwszy facet z ktorym sprobowalam bycia... Po 5 latach przerwy.
    Choc tamto co bylo kiedys... Co to bylo? Nic praktycznie.
    Zwiazkoacem typowym nigdy nie bylam.
    Po drodze w ciagu 5 lat trafil sie znakomy ktory qyrazal nieco chec. Szkoda mi bylo pozbyc sie tych relacji woec nie ruszalam. Z gory wiedzialam ze nic z tego nie bedzie. Szansy sobie nie dalam. Jak znalzl kobitke to szkoda mi sie ciut zrobilo. Swietny facet. Pod moj typo podchodzil.... Kurde. Nikt o mnie praktucznie nigdy nie zbaigal suspicious czy to przez to ze siedze w cieniu ? Ponoc zla nie jestem. Tak niektorzy uwazaja. Ja sie tam nie znam. Ale nigdy na plecach facetow nie mialam. Kiedys nie czulam.sie ogole atrakcyjna. Nie wiedzialam ze nawet na mnie spogladaja. A patrza, patrza ^^. Oni musza sie mnie bac. Musze ich oniesmielac tongue_out

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • tdf-888 18.08.14, 11:50
    hop hoop! smile
    --
    ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
  • hashimotka88 18.08.14, 12:10
    Hop hoop?
    Zaraz skocze przez plot big_grin ale serio. Tak serio. Serio. Meszek,ostatki co karszer ni umyl sciagne i zaczne plot packac. Zeby miec dobre dojscie na druga strone to drabine przez srodek przeloze.
    Ech. Juz od forum odwykam... Tzn. Nie bedzie mi tak ciezko sie pozbyc mojego pisania. Jak wczesniej myslalalam.
    Nie mam czasu na glupoty i na pisanie. Caly wirtual po troche rzucam tongue_out za bardzo czas mi sie skurczyl... Za bardzo go marnowalam. Ok. Juz za duzy post napisalam ^^ pojde zrobic hop tongue_out

    a taki ladny byl nr postow 188. Ja nie chcialam go zmienic. Musiales napisac? suspicious

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 18.08.14, 22:21
    No i przestalam hopac wink nawet u sasiada plot malowalam. Tam skonczylam. Byla juz pozna godzina. Nie do konca widzialam jak ostatnie sztachety malowalam. Ech. Zaczelam juz wchodzic w nadgodziny suspicious az si tej farby nacpalam... Spac mi sie chce ^^ i padne za moment pewnie. Poszlo prawie 10 l o_O. (gdzies 1/3 ktos mi pomogl)
    Najglupszy moj pomysl w ostatnin czasie. To... Malowac bez.. Rekawiczek suspicious jakos si domylam rozpuszczalnikiem choc cala bylam.wypackana. Nie tylko dlonie. Wiecie jak zajebisci maluje sie pod wiatr? Warto wtedy miec okulary tongue_out
    W normnej sytuacji pewnie wiecej bym pisala ale juz wystarczy. Primo padam a po drugie.... Wystarczy. Ha. Ciejawe czy teraz od razu zasne.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 19.08.14, 09:25
    Nie zaloze nowego watku ani nke wypowiem sie w innym. Trzymam sie postanowienia tongue_out. Ostatnio mialam chec w Tempi cos od siebie maznac. Czy ja uzalezniam szczescie od innych? Nie, nigdy. Jesli tak to cake zycie bylabym nieszczesliwa. Malo tego... Ja nie czuje nawet potrzeby bycua z kims. Nie czuje... Choc zapewne ja mam.
    Ok. Nie czulam. Wczoraj sie cos zmienilo... Normalny czlowiek chce drugiej osoby, teskni z nia a czasem lze uroni przy swojej samotnosci. Lze uroni z tesknoty za druga osoba. Nigdy tego nie zrobilam. Z tego co pamketam. Nigdy nie plakalam za brakiem. Bo nie wiedzialam ze nawet go mam
    To tak jakby czlowiek byl sam naswojej planecie zwana samotnoscia. Gdy ni ma przy sobie odbiornikow to nke wysyla swojego sygnalu, swojego SOS, zwanego "potrzeba bycia, kochania".
    Ja wczorsj pierwszy raz chyba w zyciu gi nadalam crying pierwszy raz czulam, poznalam swoja potrzebe. Wydlalam ten sygnal do.... Siebie. Nigdy w zyciu nie chcialam az tak bardzo. Wspomibalam ze nie potrafue uronic lzy dla swijej samotnosci? Jakby ona byla dla mnie czyms dobrym. Pogodzilan sie z nia zaakceptowalam. Wczoraj dotarlo do mnje ze orzeciez moze byc cos lepsze niz ona. Ze ktos moglby mnje pokochac, moglby ze mna byc, przy mnie blisko,bardzo. Jak cale zycie oraktycznie kzy nie uronilam tak wczoraj kilka godzin plakalam. Dzisiaj wstalam i znowu sie nieco topie. Ale to dobrze. W moim przypadku dobrze gdy czuje smutek bo on mi dobrze robi. Wole cokolwiek czuc nkz byc obojetna i zyc w nieswiadonosci.
    Takie mimowolne lzy, topniejace, juz raz zaznalam. Przy drugim czlowieku. A raczej czlowieczku. Zeszlego roku. Po weselichu u koezanki. 3 dnia wybralysmy sie w strone bieszczad. Ja z tylu siedzialam z kreonym niebieskookim blondaskiem. Spiace to bylo a j jeszcze bardziej. Nigdy nie potrafilam zasnac w samochodzie. Zawsze czulam sie niepewnie. On sie ukladal zasypial. W pewnym momencie przysunelam sie do niego i polozylam glowe na jego glowie. Idealnie pasowaly. Moja twarz oczy byla na jego wlosach. W pewnym momencie mimowolnie zaczely pkynac mi lzy. Nawet nie wiedziaam dlaczego. Polsnieta byla i plakalam. Tak jak czkowiek oddycha. Samo si to dzialo. O niczym nie myslalam ale wlosy mu zmoczylam tongue_out dziefiak przeokrutnie byl nasaczony miloscia. Byl tak cieply a ja jak lod. Bylismy jak magnesy. On plus ja minus. Bylismy ze soba tak blisko, nawet jakby polaczeni. Nie mialam wczesniej tak dlugiej, bliskiej, bliskosci..... Gdy sie na nim polozylam zaczelam odczuwac spokoj. Zaczelam zasypuac a jednoczesnie moje lzy ciagle "oddychaly".
    No i wczorj tez mimowolne lzy popkynely- jak oddech. Ale to dobrze. Swiadczy ze jedbak mam potrzebe bycia z kins. Wczoraj na pewno ta potrzeba wyszla na wierzch.
    "chce bardzo, chce byc kochana" crying pierwszy raz to mowie. Komus a nawet sobie.
    Popieprzone to nieco. Niektorzy chca , probuja a ni moga znalezc. Inni ni wiedza ze chca (troche zycie tak uksztaltowalo, zatracilo jakakolwiek potrzebe bycia z ludzmi, zniechecilo nawet) inni moze i by chcieli ale nie probuje. A nawet wzbrajania sobie i nie daja szansy.
    Ja w koncu sprobowalam dac. Ni ni wyszlo. Wazne ze ruszylam. Zobaczylam ze mozna.
    Moje mysli wcxorajsze pojawily sie nie na ostatni sytuacje jakie mialy u mni miejsce.
    Ale zobaczylam jak ktos kogos moze bardzo kochac crying ale tak bardzo.... I bardzo mu zalezy. Wtedy obudzila sie we mnie potrzeba bycia kochana.
    Dlugo pewnie sie we mnie nie utrzyma. Szybko zaniknie. Wazne ze choc na chwile ja odkrylam..

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 19.08.14, 20:55
    Ej. Ja nadal odczuwam samotnosc. Juz prawie 24 godziny tongue_out nie jest mi z nia zle ale wiem czego chce. Czy bardzo ? Troszku bardzo, skoro caly czas czuje.... Ale to i tak nie pora by chec te realizowac. Wpierw musze w innych sferach zadzialac. Nie chlopa a praca mi najbardziej potrzebna. I tutaj.... Oj. Czeka mnie 5 ciezkich dni. Czeka mnie nauka cholernych ustaw. Cos innego niz przedtem. A 4 ich nam. Na urzedasa sie pcham. Dostalam sie na egzamin pisemny i rozmowe. Mysle ze nawet ni wybierali. Tylko wszystkich zakwalifikowali. Bede nusiala wygryzc 4 - ke. Oblukalam ustawy. Nigdy takiego czego sie nie uczylam. Al nienawidze uczyc sie na pamiec. Na studiach jak byly nazwy lacinki to juz bylo mi to ciezko prztrawic. A jak byla pamieciowa to i czasem sie sciagalo ^^ lubie czytac. Lubie rozumiec. Lubie po swojemu a nie wukuc n blache i wydeklinowac. Dobrze ze w ustawach czasem sie przewija to co jest bliskie memu sercu smile to mikej bedzie sie czytalo puste litery bo beda mialy otuline. ech. Przyloze sie i to bardzo do tej nauki. Jak do niczego innego w ostatnim czasie. Lepij byloby wydrukowac. Lubie czasem cos podkreslic. Lubi na papiepierze. O i kawusi pic zaczne. I jakies energetyki. 5 dni....
    Juz wypilam kawe ale... Spac mi si chce. Najchetniej zamknelabym oczy.
    Czy spac sie chce bo dzisiaj mialam nizely zapiernicz? Po trochu tak. Ale w ogole ja to nie ja. Sil by mi sie wiece przydalo... (jestes Sil? big_grin tongue_out)
    Dzisiaj jechalam nieco na max obrotach. Praktycznie 6 bite godin przy plocie. 23 x 11 tyle wyszlo sztachetow. Minus 20 co Mloda ponalwala. Materialista. Mowila ze za jeno chce zlotowke. Poniej z 10 gr. Wczorsj tak do ojca mowila. Wczoraj tez 6 godzin malowalam a nawet ciut dluzej. Tylko ze dzisiaj .... Sama malowlam. Wczoraj 1/3 ktos mi pomogl. Dzisiaj bylo duuuuze tempo. Ale i sprzecior lepszy. Wiekszy pedzelek ^^ fajnie sztachety ogarnial. Doszlan do niezlej wprawy. Byl duzy zpiernicz bo chcialam zdarzyc przed burza. Malowalam gdy grzmialo. Malowalam gdy byk pogrzeb. Slyszalam jak ksiazulek spiewal. Daaaaleko byl. Z dwa kiosy w lini prostej a i tak bylo slychac. Nigdy tak dobrze nie slyszalam. Rzadkie powietrze?
    Zapiernicxalam bo burza byla nade mna. Usluchala mnie. Przeszla bokiem. Poprosilam ja o to. A wialo jak cholera. Bylam pewna ze lunie. Tempo okrytne bo chialam to dzisoaj skonczyc. Chialam sama zeby mi nikt nke pomagal. Skonczylam.
    Mam przeogromne zakwasy na udach. Daaaaawno takich nie mialam. Dawno tak miesni nie czulam.
    Malujac.... Myslalam. Czulam. Nie tylko uda. Moje oczy byly nawet napeczniale. Czasem zamglone. Nic dziwnego. Slonce jaralo. Wiatr wial. No i won farby dostawala sie do mojego ustrojstwa. Do nosa do oczu. No przeciez sama od siebie bym ni miala reaktywnych oczu. Czulam. Ale to dobrze. Bo woke czuc. Wole chciec. Miec potrzebe.
    W koncu mi sie odechcialo i stalam si bezmyslna. Malowalam mechanicznie. Nie myslalam. Czasem na cos sie pogapilam jak mi stanelo przed oczamin czy ogromna jaszczura co po murku wedrowala. Czy kopciuszki. Czy nachalne motyle. Czy pekinczyk sasiada co garnal sie do nogi.

    Ech. To byl najdluzszy post na kolejne 5 dni.
    Trzymajcie kciuki by moja istota biala cos zaczela chlonac. Daaaaawno dawno nic do niej nie wpychalam. Ostatnio n studiach. Przed egzaminem. Teraz vedzi mi bardziej zalezalo niz na studiach. Tutaj nie ma poprawki. Tutaj jest jedna szansa. Oj. Przyloze sie. Przyolze. Ale teraz .. Noze sie poloze. Ok. Juz leze. To moze zasne. Chyba padnieta jestem.
    No to trzymajcie co sie da za moje chloniecie na te 5 dni.

    Do napisania i pozdrawiam smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • kama265 19.08.14, 21:03
    trzymam kciuki big_grin
    jeśli mogę coś doradzać w sprawie ustaw, nie ucz się ich na pamięć, spróbuj ogarnąć tzw ducha prawa. o co chodzi.
  • samysliciel_2.0 19.08.14, 21:06
    Trzymam co się da wink Powodzenia smile
    --
    http://imagizer.imageshack.us/a/img853/5893/brm.gifhttp://imagizer.imageshack.us/a/img834/9239/iy3.gif
  • tdf-888 19.08.14, 21:09
    3mamy kciuki

    a ustaw nie ucz sie na pamiec tylko sie w temat wkrec. daj spokoj..wink
    --
    kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
  • hashimotka88 20.08.14, 01:46
    Dzieki x 3 za 6 kciukow. No chyba ze Sami cos wiecej potrzyma wink
    Przd chwila co odeszlam.od kompa. Zamknelam.wszystkie ustawy co mialam otwarte. Juz je ryc zaczelam tongue_out dobra. Przyznaje sie. Monitor mialam.zciemniony by mi komary ni wlazily fo pokoju ^^ a zerknelam jak na razir ile mam przeleciec tych liter.
    O to chodzi ze to nie bedzie pamieciowa. Nie potrafie. I w tym moze byc problem. Ale niektore nazwy trzeba bedzie zapamietac.jakos uncertain Kto decyzyjny i od czego. Jakie organy. Czytajac oczywiscie bede tworzyla swoja ustawe ^^ w moim jezyku. Ich sa zbyt nudne tongue_out
    Mam nadzieje ze to bedzie abc smile a nie klepanie formulek. Sie zobaczy.
    Mialam jeszcze dzisiaj luknac do tych ustaw. Poloxylam sie. Ustawilam budzik by z godzine zadzwonil. Wstalam i musialam komus cos wyjasnic. Zle mi z tym bylo.... Jest mi duso lzej. W lepetynie i na serduchu. Wszystko jest jasne. Uwiekbiam to smile
    A jutro ogarniam klimat ustawowy smile by choc w umiarkowanym stooniu przyswoic o co w tym wszystkim chodzi. Ciezko bedzie. Bardzo. Bo nie lubie jak jest duzo info. Duzo slow majacych jakies znaczenie. Ustawy tym sie charakteryzuja. Nie pisza ich w moim stylu. Ni rozwodza sie. Same konkrety.
    Ja je przerobie pod siebie smile wykresle co niepotrzebne tongue_out sory podkresle. Kwiatuszka dodam czy motylka. Juz si bedzi lepiej czytac.
    W wersji papoerniczej mysle ze lepuej bedzie sie przyswajac. Przynajmniej mozna bedzie waznosci wyszczegolnic. Cholera wszystko tam wazne. Spoko. Poczyta sie. Poogarnuje. Jesli stolek nie bedzie juz pod kogos przeznaczony to ja te czworke wygryze. Taki cel. Dam z siebie tyle na ile mnie stac.

    Byloby lepiej jakbym potrafila na paniec.... A ja tego nienawidzialam. Wolalam przeczytac raz. (po co kila razy wbijac do glowy) Zastanowic sie. Zrozumiec i czytac dalej. A pozbiej wlasne historyjki tworzyc.
    Bedzie ok... Jak zaczne ustawy czytac to zmienie zdanie tongue_out

    Jutro budzik 8.29. Juz polubilam te godzine. Wstaje od razu. Ni keze w lozku dlugo po przebudzeniu tak jak ostatnio suspicious i dzialam.


    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 20.08.14, 14:47
    No pierwsza kawe chlone.
    Materialu jeszcz nie wchlonelam nic a nic... Pokrecony byl nieco poranek. Lapek wrocil smile
    Chyba palca sobie zlamalam. Spoko. To u nogi. Niepotrzebny big_grin wybity jak nic. To akurat kompletnie niewazne. Cos tam mni kluje, zgiac sie do konca nie moze ale przejdzie mu.
    Zrobilam niedawno zakupy. Kawa zakupiona. Ponoc ma byc dobra suspicious w smaku nie jest. Nie lubie rozpuszczalnych. Jakies energetyki wzielam. Dwie czekolady. Dwa paski zjedzone ^^ bananki o i kefirek wink aaa i asparagin czyli magnez do teho wszystkiego.
    Mam nadzije ze znajde w sobi wiecej sil niz mam normalnie.. Mobilizacji to mi nie brakuje. Bo mi sie bardzo zachcialo smile teraz mysle ze jak zaczne te dziadostwa czytac to sie jeszce lepiej nakrece. No przeciez nie zniechece suspicious
    Nigdy tak si nie zbieralam w sobie. Przed zadnym egazminem. Czasem energetyka zdarzylo mi sie wypic. Ale na poczatku studiow. Potem olewka. Jakby co zawsze drugi termin wink
    oj. Oj . Oj. Spinamy tylek i czytamy.
    Haha najsmiesjszniesze wtym wszystkim jest to ze probable robie to na darmo. I tak si nie zalapie na to stanowisko. Albo miejscowa juz obstawiona albo inni beda lepsi. zalezy mi jednak by sprobowac i dac z siebie wszystko. Dawno nic nie osiagnelam. Celu sibie nie postawilam. Nigdzie sie nie sprawdzilam. Jedynie sportowo... I pismaczo. Oj. Jak ki sie chce zrobic cos wiecej. Chocby poczytac. Pojsc na egzamin. Sprawdzic sie. Nawet jesli sie nie dostane. Tego juz nie biore pod uwage. Przynajmniej sie nie rozczaruje. Ej. Jakie nie dostane sie. Jakie nie wygram konkursu? Wszystkich stamtad wykrusze ^^ z takim dzialem? Kawa. Energetyki (4puszeczki wystarcza suspicious) czekolada. Banany. I magnezik. Z takim dzialen na ustawe damy rade smile
    Na razie.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • kama265 20.08.14, 15:07
    Hashi, ale pitolisz koleżanko smile
    masz czytać te ustawy, ale już. Skup się.
    i dawaj, co to za ustawy, bo może będę mogła Ci pomóc
  • hashimotka88 20.08.14, 15:24
    Oj tam pitole. Taka prawda. Nie zawsze rekrutacja przebiega sprawoedliwie. Czasem z gory moze byc przesadzona. No albo inna opcja ze inni beda lepsi tongue_out
    Ale to nie jest wazne. Nie wazne co sie dookola bedzie dzialo. Wazne zebym ja z siebie dala jak najwiecej a nie patrzyla na innych smile
    Ustawy. Prawo wodne. Prawo o ochronie srodowiska. O ochronie przyrody. I o udosyepniniu info o srodowisku. Nie ma jak mi pomoc. Na szczescie mam wyszczegolnione dzialy i rozdzialy. Mam nadzieje ze wiele nie bedzie odnosnikow do artykulow uncertain wkurza mnie to...
    Ponoc sa jakies ksiazki z ustawami plus komentarze. Tak zeby lepiej to ogarnac.
    Jakies streszczenie by mi sie przydalo ^^
    Spoko. Mam to co mam. Ksiazki z komenatarzami brak.
    Nikt mi nie pomoze. Jak bedzie mnie szlag trafial to sie odezwie. Na razie jeszcze nie wiem co mnie czeka.
    Oj. Skupiam sie w sobie jak nigdy. Zbieram te wszystkie swoje elementy w calosc.
    Na razie wszystko przelece. Oblukam ile chlonac trzeba. Potem bedzie zabawa. W drukowanie a nasyepnie rysowanie slaczkow wink
    Haha czasem robilam sobie notatki do egzaminow. Duzo lepiej wiedza wchodzila. Gdy wazniejsze info sie wyszczegolnilo. Przewaznie jednak nie bylo na to czasu. Za pozno zaczynalam sie uczyc. Teraz kupa czasu. 5 dni. Mysle ze na rysowanie szlaczkow znajde czas smile
    Teraz zamiast ruszac palcami. Bede ruszala ocxami od lewej do prawej smile
    Niech wlazi do lepetyne co wejsc powinno.
    Oj chce mi sie. By si tak chcialo przez 5 kolejnych dni.
    Bedzie dobrze.
    Ogarniam swoj klimat smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • kama265 20.08.14, 16:03
    Ale trafiłaś laska. Zacznij od Prawa o ochronie środowiska. jakbyś miała jakieś pytania, to wal
  • hashimotka88 20.08.14, 16:19
    Nooo... Wiem, beznadziejnie trafilam wink ej. Nie sa Ci obce te ustawy?
    Tak. Wlasnie prawo o ochronie srod. Mam przed soba otwarte.
    Pisalam ze przydaloby sie streszczenie. Nie, wrecz przeciwnie, rozwiniecie. Dodatkowy komentarz w przystepniejszym jezyku.
    Ok. Zeeby miec pytanie musze to wszystko przejrzec. Czuje ze moze o cos zapytam jesli orinetujesz sie w temacie smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • kama265 20.08.14, 22:00
    orientuję się smile nie trafiłaś beznadziejnie, ale prawo środowiskowe jest nieco skomplikowane. Dasz radę Hashi big_grin
  • hashimotka88 21.08.14, 01:49
    Prawo o ochronie srodowiska przerobilam. Na szczescie tylko fragmenty mialam. Nie tak wiele smile
    Skomplikane, jak to bywa z ustawami ale w miare czytania oswaja sie czlowiek z urzedaczym jezykiem. Musi sie skupic, bo praktucznie kazde slowo niesie ze soba jakas tresc. Nie rozwodza sie wiele tongue_out Nooo chyba ze w kokentarzach ^^ tam tylko zerkbelam. Przeczytalam wstep. I wrocilam do ustawy. Jak bedzie czas zerkne na ich konenatarze do artykulow.
    a.teraz wrocilam do lozka nad ktorym ustawiajac sie konary.....ech. Jakim cudem on przezyl? Byl pod moja dlonia przegnieciony do sciany. Znowu ich pobudzam by poznie atakowaly mnie z wieksa zajadliwoscia klujaco - ssaca uncertain ja i tak go zabije zanim zasne, nie podaruje suspicious
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 20.08.14, 16:13
    hashimotka88 napisała:

    > Oj chce mi sie. By si tak chcialo przez 5 kolejnych dni.

    Trzymam kciuki byś tę wiedzę pochłonęła jak gąbka wodę! wink
  • silencjariusz 20.08.14, 16:32
    Żeby tylko nie było tak, że będzie kawa, będą energetyki, będzie skupienie i... czytanie forum.tongue_out
  • gwen75 20.08.14, 16:55
    No no, Hashi już ma limit na wątki. A jak będzie tu za dużo pisać to dostanie też limit na posty w tym wątku! Na przykład tylko jeden post dziennie tongue_out A jak w tych postach będzie za dużo pisać to dostanie limit na ilość literek w każdym poście! ;P
  • silencjariusz 20.08.14, 17:07
    Trzeba jakiś społeczny czynnik kontroli ustanowić żeby Haszkę przypilnować by czasu nie traciła na forum, fejsa i gg.tongue_outwink
  • hashimotka88 20.08.14, 17:23
    spadówa ode mnei. Sami się pilnujcie tongue_out
    dobrze ze pare dni temu zrobiłam sobie odcinke od foruma. POczatek był trudny bo mnie kusiło, zeby coś odpisać/przeczytać. skoro ustaliłąm miedzy sobą że nie piszę w innych wątkach (kurde dzisiaj to nawet miaąłm sen ze przez przypadek gdzies komentarz dałam big_grin serio, serio ) skoro nie piszę to i już przestałam czytać inne watki i nie wiem co słychac w forumowym świecie. Nojgorsze były dwa dni. bo mnie okrutnie korciło żeby pod kims sie wpisac. wtedy czytałąm watki. Teraz na foruma wchodzić nie muszę/
    na fejsa pare dni nie wchpodizłam. rzadko tam wchodze. loguje sie. sprawdzam czy mam jakąs wiadomosc i od razu daje log out. Nikomu nie dałam "lubie to" ^^ ani nikogo nie zaprosiłam.
    dobra, Wy sie bawcie ja czytam smile

    P.S Sil.... dzieki za komentarz, a nawet 4 smile wreszcie mniej urzedacze te litery. Jeszce wiecej do czytania ale przynajmniej lepiej będzie pojac te wszystkie ustawki.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 20.08.14, 17:27
    No jak Ty się odcięłaś od forum skoro ciągle tu siedzisz.tongue_out
  • hashimotka88 21.08.14, 01:00
    Po sporzadzeniu i wyslaniu do wiadonosci publicznej poprzedniego raportu - postu, wydalam rozporzadzenie (do swojej wiadomosci) ustalajac je tym samym z organem ustawowodawczym (glowa) oraz organem wykonawczym (palcami) ze kolejne informacja dotyczaca stopnia wchlaniana ustaw zostanie podana kolejnego dnia poczynajac od zakonczenia poprzedniego raportu (postu).
    Juz sie robie urzedacza big_grin
    Ja pitole. Wiecie co mnie wkurza. Info typu. Substancje/postanowienia o ktorych mowa w artykule (...) lub w ustawie z dnia tego i tego. I wez tu szukaj o co im biega. Co autor mial na mysli. Jesli jest to podane w tej samej ustawie to jeszcze git. Haha jesli ciezko odnalezc tytul/artykul to mozna skorzystac z lornetki, opcji "znajdz". Sama to wykombinowalam ^^ gorzej jesli to odrebn ustawa uncertain najlepiej byloby gdyby do zrobili hiperlacza. Klik i info znalezione.
    Hmmm moi skomentowali moja probe startu na stanowisko urzedacze w ten sposob. " i tak nie masz szans. Na pewno juz maja swojego" lub jeszcze uslyszalam. Ze w trakcie czasow szkolnych studenckich nie uczylam sie tyle co na starosc. W sumie nie wien o co chodzi. Bylam pilnym uczniem suspicious nawet sieuczylam. Czasem nie rozomien motywu dzialnia niektorych ludzi. Ok. Co ja na takiego slowa? Powinnam jeszcze bardziej sie zmobilizowac. Jesli urzedasy maja swojego to trzeba pokazac ze nieswoj jest lepszy wink (taaa... No tak big_grin)
    przewertowalam jedna ustawe. Druga zaczelam. Na razie az tak bardzo si nie zaglebialam. Chcialam zrozumiec ich jezyk. Co maja na mysli. W trakcie nawet zaczelam pojmowac ich dluuugasne zdania. Trzeba przyznac ze urzedasy sa oszedni jezsli chodzi o litery. Do jednego zdania potrafia wcisnac mnostwo tresci.
    Mam dwa zmytowan komary nad glowa... Ech. Nakrecam ich chyba... Bo czasem moje proby dokanania na nich mordestrwa sa w ilosciach wiekszych niz jeden big_grin szoku dostaj i bzykaja jak oszale. Moze i one pozniej gryza wiecej niz jeden raz. suspicious na lewej dloni conajmjiej 3 bable.nawet na wewnetrznej czesci. Ok. Proba mordu. (...) powiodla sie ^^ jesli komar mym ustrojstwem napekniony to i zwawoscia nie grzeszy tongue_out
    Ej. Przerabiajac ustawy odnalzlm dosc wygodna pozycje. Pollezaca. Przy biurku. Z konczynami doknymi wspartymi o jego blat. Co? suspicious dodatkowo wlosy w warkocz zapletlam (opcja konski ogon mniej wygodna jesli poziom ciala znizylam bardziej ku jadrze ziemi big_grin tsn. Glowa wsparta o opracie krzesla obrotowego). Aaaa i do uszow wlozone by slyszalnosc halasu (dziwek o czestotliwosci 16 HZ do 16000Hz. W ustawie pisali tongue_out nie zebym na pamiec ryla ale w tym.miejscu sie zatrzylama i w necie wyszykalam odnoscie slyszalnosci dzwikow. Nawet infradzwieki czyli ponizej 20 Hz sa nazywane halasem) no to aby zmniejszyc czestoliwosc halasu wydawanego przez podmioty zamieszkujace domostwo wlozone zostaly wyciszacze smile
    Ej. Myslicie ze jesli bylabym urzedasem to taka pozycja jaka dzisiaj stosowalam bylaby mozliwa i tam do zrealizowania? big_grin

    Ok.... Juz mi sie jie chce. Pisac ale jeszcze nie odechcialo mi sie ustawa. Az tak bardzo.
    Koljny raport do wiadomosci publicznej zostanie podany conajmniej 12 godzin pozniej, zaczynajac od zakonczego ostatniego sporzadzonego postu wink
  • hashimotka88 21.08.14, 01:12
    * odnosnik do pierwszego zdania. Ze ja Silu od forum.ni moge sie oderwac ? suspicious moge od forum, moge, bo coz mi po nim... Ale od ludzi juz cizej wink np od Cibie tongue_out nawet czytajac ustawe o Tobi pomyslalam. No jakbym mogla postapic inaczej czytajac w komenatrzu wyjasnienie skrotu.... SIL big_grin
    Zeszlam.z ustawy i poczytalam komentarz. Milo si czytalo bo bylo wircej slow ktore ni mialy w sobie tyle tresci. Czytalam tam o boberkach ktore Chrobry objal ochrona wink wtedy sobie przypomnialam ze raz bylo takie pytanie na kole lub egzaminie. Chodi jaki gatunek zostal objety ochrona przez Bolka wink Jagielo zajal.sie dzikami. A Stary - zubrami.
    Gdybym nie weszla na forum to bym komnatarza (x4) nie dostala tongue_out wiec na mym.wejsciu na forum odnioslam jedynie korzysc. Szkody poniesionej brak. A jesli bylby to czas, ktorego ciut ubylo. To rekompensata byla w posatci coments wink
    dobra. Pewnie pojde spac...

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • gwen75 21.08.14, 04:47
    hashimotka88 napisała:

    > Po sporzadzeniu i wyslaniu do wiadonosci publicznej poprzedniego raportu - post
    > u, wydalam rozporzadzenie (do swojej wiadomosci) ustalajac je tym samym z organ
    > em ustawowodawczym (glowa) oraz organem wykonawczym (palcami) ze kolejne inform
    > acja dotyczaca stopnia wchlaniana ustaw zostanie podana kolejnego dnia poczynaj
    > ac od zakonczenia poprzedniego raportu (postu).

    big_grin big_grin big_grin
  • tdf-888 21.08.14, 12:21
    hashimotka88 napisała:

    > Po sporzadzeniu i wyslaniu do wiadonosci publicznej poprzedniego raportu - post
    > u, wydalam rozporzadzenie (do swojej wiadomosci) ustalajac je tym samym z organ
    > em ustawowodawczym (glowa) oraz organem wykonawczym (palcami) ze kolejne inform
    > acja dotyczaca stopnia wchlaniana ustaw zostanie podana kolejnego dnia poczynaj
    > ac od zakonczenia poprzedniego raportu (postu).

    i tak powinnaś zawsze się starać pisać, a w mojej osobie miałabyś wiernego czytelnika

    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • maruda2 21.08.14, 21:33
    tdf-888 napisał:


    >
    > i tak powinnaś zawsze się starać pisać, a w mojej osobie miałabyś wiernego czyt
    > elnika
    >

    to Ty Tedi wielbicielem literatury urzędowej jesteś suspicious
    --
    4761567
  • tdf-888 21.08.14, 21:49
    ba, ja ją rozumiem, kiedy tępe pały się głowią nad bezsensem sensu
    --
    ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
  • maruda2 21.08.14, 21:57
    tdf-888 napisał:

    > ba, ja ją rozumiem, kiedy tępe pały się głowią nad bezsensem sensu

    no to marnujesz się chłopie w domu big_grin
    --
    4761567
  • tdf-888 21.08.14, 22:00
    a ty w pracy babo smile
    to gdzieś była? ale przynajmniej się nie spóźniłaś tylko jesteś na czwartek jak się anonsowałaś
    --
    ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
  • maruda2 21.08.14, 22:05
    jeszcze nie w pracy smile
    słowna jestem - miał być czwartek, jest czwartek
    gdzie byłam ? w realu tongue_out
    i wiesz co? ja się zaczynam czuć kontrolowana suspicious
    --
    4761567
  • tdf-888 21.08.14, 22:08
    w pracy się marnujesz. to to mi chodzi-otongue_out
    i jak tam w realu?
    --
    kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
  • maruda2 21.08.14, 22:11
    big_grin
    w pracy się realizuję, jeśli już wink
    a realu - prawie się cieszę, że już z niego wróciłam
    --
    4761567
  • kama265 21.08.14, 21:59
    nie rozumiem, co chciałeś przez to powiedzieć i kto jest tą tępą pałą suspicious
    ja urzędowy styl też rozumiem (dlatego nie wzięłam do siebie tych pał), bo muszę, ale pasjami nie czytam do poduszki smile
  • tdf-888 21.08.14, 22:10
    noo... tępe pały to te, co mniej ode mnie kumają hę?wink
    --
    ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
  • maruda2 21.08.14, 22:15
    na miejscu Hashki to bym Cię trzepnęła suspicious
    --
    4761567
  • tdf-888 21.08.14, 22:20
    nie podjudzaj.. haszka nie ma nic do tego
    --
    ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
  • maruda2 21.08.14, 22:28
    tongue_out
    dobra, dobra, kończę, bo wątek jej zaśmiecamy
    --
    4761567
  • tdf-888 21.08.14, 22:31
    nooo.. ale sporo jej nie ma..
    --
    ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
  • maruda2 21.08.14, 22:34
    to myszy harcują tongue_out
    --
    4761567
  • gwen75 21.08.14, 22:37
    tdf-888 napisał:

    > nooo.. ale sporo jej nie ma..

    Bo to chyba 24 godziny muszą upłynąć od poprzedniego raportu big_grin
  • kama265 21.08.14, 22:38
    dajcie jej spokój, niech się uczy, te ustawy nie są wcale proste! suspicious
  • maruda2 21.08.14, 22:44
    a kiedy będzie coś wiadomo?
    --
    4761567
  • kama265 21.08.14, 22:48
    chyba w poniedziałek ma być ten egz? albo jutro?
  • hashimotka88 22.08.14, 03:25
    Nawet 12 godzin moglo uplac od poorzedniego raportu. Jednak z racji ze nie wywiazalam sie z umowy (nie dalam.z siebie dzisiaj wystarczjaco duzo, nawet odpuscialam. Zniechecilam sie.) to nalozylam na sibie kare w postaci calodniowego niepisania. W czwartek slowem ni pisnelam. Ale i z ustawmi bylo cienko. Zle mi dzisiaj szlo. Jutro musi byc lepiej. Inaczej si do nich dobiore. Zla jestem nieco n siebie. Dzisiaj czytajac czesto musialam sie wracac, zeby rozkminiac co oni od mnie chca big_grin
    Ajc.ajc ajc.
    Kolejny raport tym razem za 24 godziny. Tylko wtedy jesli wywiaze sie ze swojego zadania nalezycie. Wiem jak to musze teraz ogarnac.
    Jesli bedzoe tak jak dzisiaj.... Nic tutaj nie napisze tongue_out zamilkne... A nikt tego by nie chcial ^^ (a moze jednak chcecie ? suspicious) tak sie zastanawiam. Kto za kim bardziej by tesknil. Chyba odribinke mnie lubicie tongue_out czasem wink Nie jestem taka zla. Choc dzisoaj na siebie tak uncertain
    Ajc.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • tdf-888 21.08.14, 23:16
    a do fiermy jutro czypo wiekendzie?
    --
    nadchodzą w kapturach postacie, to nie mnisi, źli i łysi...
  • hashimotka88 22.08.14, 03:07
    Tede sie dostanie, bo mu sie nalezy (jeszcze za kiedys...) i jak mnie natchnie.... To go zjade ^^ ale nie teraz... Choc mialam.zrobic to dzisiaj. Nie wazne. Ale za cos mu sie nalezy.
    Co do mnie... Mialam dzisiaj lekki kryzys uncertain od godziny 21 orpuscilam. Do teraz. Nawet juz mialam isc nie wchodzac na forum. Bo jakos checi nie mialam bo nie ma czymsie dzielic. Za bardzo sie nie pochwale.
    Zatrzymalam sie na ocenie odzialywania przedsiewziec na durne srodowisko i nature 2000. zaczelo mnie cos wkuriwac. To ze jest tyle odwolan czytam. Cos tam czaje. Ale czlowiek musi byc niezle skupiony na kazdym.slowie, bo slow to oni potrafia nawciskac. Potrafia pokretnie pisac. Czytam cos rozuniem. Nagle bach. O czym oni mowia uncertain ok. Wracam czytam jeszcze raz. Niby jest ok. A zaraz taki jeden pierdolnie ze mowa o tym w innym artkule. Ok. Jak jest jeszcze w tej samej ustawie to dobrze. Ale juz czlowieka to rozprasza. Czasem znowu musi sie cofnac. Jedyny sposob zeby zakumac lepiej te ustawy to je wydrukowac. A jeslu jest pierdolniety odnosik wydrukowac i dokleic. Hehe do kartki doklejalabym fragmenty ustawy. Chyba tak bede musiala zrobic. No i jak rekami bede cos przy tych ustawach robila to lepiej misie zapamieta. Glupie podkreslenie nawet wystarczy. Na rasie czytam bo chce zrozumiec ducha ustaw smile jak kto o tym wspomnial. I czasme mi sie nawet udaje. A nie mialam nigdy doczyniania z tak pojretnym jezykiem. Nie lubie gdy jest tyle info w jednym.miejscu. Ciezko to zrozumiec w danej chwili gdy sie czyta. A juz ni mowie o nauczeniu sie.
    Nie wiem czy tylko ja mam z tym taki problem. Chyba wiekszosc ludzi nie trawi ustaw.

    Dzisiaj nieco zawalilam sprawe uncertain ciagle mi zalezy ale nieco sie zniechecialam. Jutro mysle ze bedzie lepiej. Inaczej do tego podejde.
    A egzamin mam w pon. Zalezy mi na tym bo to byloby cos pode mnie. Nawet jesli mialabym byc urzedasem. To ni bylaby to robota tylko przy biurku. Lazilabym tez w terenie ^^ dobra mieszanka zeby kosci mi sie nie zastaly.
    Szkoda mi jednego. Ze bie zlozylam roiez na drugie stanowisko. Dwa byly nabory. Oba bardzo podobne. Praktycnie sie nie roznia wiele. No nic. Po frytkach. Nie wiedzialam z mozna. A mozna bo niektorzy beda na dwoch egzamibach. Na dwoch roznowach. Widzialam liste osob. Noe wazne. Liczy sie to gdzie ja bede. Dzisiaj zawalilam sprawe. Dwa dni mibely. Nie doszlam do polowy. Dzisiaj miala skonczyc druga ustawe ale sama sie skobczylam. Od 21 komp chodzil beze mnie sad moje oczy nie chodzily po monitorze. Jutro inaczej musze to zrobic. Przelece wszystko do konca. By zczaic co gdzi i jak. A potem druk i ogarnuje wszystko dokladniej. Spinam dupe bo mam tylko 3 dni. Dzisiaj nie poszlo jak mialo pojsc sad jutro bedzie inaczej.... Zobaczycie... Ja zobacze. A raczej przekonam.sie smile
    Nie chce mi.sie po urzedaczemu pisac. Bo dzisiaj ten jezyk zaczal.mnie irytowac. Jutro dam znac ze piatek byl lepszy niz czwartek.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 22.08.14, 03:47
    Ladny byl numerek 234. Tylko poczatku brak.
    Ech. No wlasnien dzisiejszy dzien byl beznadziejny.jak wygladalo moje obcowanie z ustawa? Siadalam czytalam bywali czasem nawet ok ale dzisiaj to ona glownie mnie meczyla. Rzucalam nia i przestawalam czytac. Mogloby sie wydawac jakbym sie nie mogla skoncetrowac. Ale nic mni nie rozpraszalo. Foruma dzisiaj brak. Pismaczkow caly dzien brak. Nawet dwoch pogonilam tongue_out no nic mnie nie dekoncentrowalo a mimo to nie moglam zaznac skupienia sad moze przez to ze cialo zaczelo by dzisiaj w niedyspozycji. Moze ono mnoe tak rozbilo. Moze lewy jajnik za bardzo czulam big_grin dobra. To wymowka. Usprawiedliwienie. Bylo nie tak jak trzeba. A ja bylam w rozsypce, nieskupiona w sobie na tyle by te ustawe ogarnac. Dzisiaj bylo ciezej. Juz wspominalam wyzej o dzisiejszym kryzisie. Po 21 komptnie odpuscilam.
    Jutro musi byc lepiej !
    Kurde. Bede zalowac jak sie w pon okaze z moglam dac siebie wiecej.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 22.08.14, 04:02
    Nic co ludzkie nie jest mi obce...
    Normlnie kobietom w takie dni sie nie chce. A mi... No wlasnie. Czy bardziej? Roznie bywa. Ale cos jest na rzeczy. Nie pierwszy raz. Ajc skomplikowane to... Za duzo mam potrzeb tongue_out a najwieksza zwiazana z.. Praca. Tego mi sie najbardziej chce mimo innych checi. Ooo a sprawdzenie siebie w innym miejscu a nawet usamodzielnienie to jest moje marzenie smile tutaj am za duzo hamulcow.... Prawdopodobnie jestem zupelnie inna niz jestem.... Juz sie zdarzylam przekonac.
    Zwalam na cialo ale to nie tak do konca. Moze odrobije mialo to wplywu na moj beznadziejny dzien.

    Tylko westchnac....

    Ech.....

    I jutro sie poprawic smile

    Kolejny rsport za conajmniej 24 godiny jesli ja wywiaze sie ze swojego obowiazku.

    P.S glupie to cialo suspicious upierdliwe...
    Przynajmniek paluch od nogi juz nie boli. Chyva tylko byl wybity a niezlamany.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 22.08.14, 04:35
    Ech. Nawet teraz czlowiek zasnac nie moze... Cialo upierdliwoscia go meczy.
    Co jak soe chce.... Glowa nic nie nakreca tongue_out samo cialo. Wiem. Wiem. Wiem czego mi potrzeba....
    Teraz juz nie wiem.co mnie boli. Niedyepozycja, chec (na moim przykladzie nawet miesnie brzucha wtedy sie upominaja....) czy glod ale pokarmu. Na pewno cos od srodka w lekka klekotke mnie wprowadzilo. Jeszcze cholerny komar mi bzyczy uncertain
    Spoko jutro no-spa cokolwiek by to nie bylo, mam nadzieje ze mnie rozluzni i bedzie lepiej. Teraz wyoadaloby zasnac. Bzyczy dziad
    wiem ze duzo pisze. Niektorzy uwazaja ze ten sposob nie powinnam sie ze to zbyt eksjibicjonistyczne. Ja swoich slow nie zaluje i uwazam ze granicy swojej nie przkraczam. To najwazniejsze smile. Mi z tym dobrze a jesli innym zle... Trudno wink
    czasem czlowiek staje soe bezsilny.... I glowa nie do konca daje rade. To cialo zwycieza, scenariusz i tempo ustala....

    Dobra. Dobra. Ech. Juz nie piernicze big_grin ale i tak od razu nie zasne...
    Moze jednak jak poprosze cialo by mu sie zachcialo ale spac suspicious
    Jaki ten swiat, ta natura..... Nie tylko 2000 tongue_out jest pokomplikowana...

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 23.08.14, 01:10
    Jak dobrze mi sie wieczorkiem czytało ustawę o ochr. przyr ^^ (w porównaniu do tego co było w ciagu dnia.... w sumie to mi sie chce spać ale coś nakreśle, bo ileż można tylko oczami ruszać suspicious
    w ciagu dnia przerobiłam te ustawę na której wczoraj p[oległam uncertain jak tylko skończyłam m.in o naturze 2000 od razu ruszyłam na rower, po energetyki wink ale, ale... od razu do sklepu nie dotarłam. zabładziłam i droge sobie wydłuzyłam. Wpierw pojechałam się nałądować nad zalew.
    przeprowadziłam monitoring środwiska i dostrzegłam że w ciagu miesiąca zaszły tam ogromne zmiany. gdy byłam tam za pierwszym razem nic nie wskazywało że dzisiaj zastane taki widok. szata roślina porosła spływ zalewu. został odsłoniety wodospad. woda już nie była tak spietrzona jak osttanio. zapewne są o wiel gorsze warunki. jeszcze powstanie tam bajorki jesli nie zostaną podjetę kroki mające na celu udrożnienie koryta rzeki z zalegającej turzycy (?)/ Prawo wodne mam przed sobą tongue_out osttania ustawa/
    Niby monitorowałam środowisko ale moją uwagę zaczęły przyciagac dwa obiekty. Jeden był bez szaty.... a bynajmneij górną cześć miał odsłonietą. ach.... piękną miał Ci on klatę ^^ siedziałam sobie przy wodospadzie na murku i rozmawiwąłm przez tel. wybyłam z domu bo miałam dosć "natury 2000",. dośc słów urzedaczych, chciałm kogoś normlanego posłuchac. Siedz, siedze az tu nagle ku memu zakoczeniu w moja stronę kieruję sie dwóch mężczyzn. Jeden bez szaty ^^ NO I ZAPUŚCILISMY KU SOBEI USMIECHY wink choc ja dosc nieśmiało, zakoczyli mnie. przecież do pustelni sie udałam suspicious ja siedziałm po jednej stronie a oni przeszli przez rzekę i po drugiej stronie zaczeli łowić. heheh ja z poczatku siedziałąm tyłem do wodospadu ale p[óxneij kierowałam oczy ku obiektom i tak boczkiem a póxneij już ku nim zwrócona byułam wink WYJĘLI WEDKI I ŁWIOC ZACZELI>
    DWA DOROSŁE ŁABEDZIE i PARE MŁODYch< DZISIATKI KACZEK< JEDNA CZAPLE SIWA I NAWET SETKI CZAJEK WIDZIAŁAM>
    A TERAZ IDE SPAĆ smile

    dzisiaj było ok,
    ustawa "udostepnianie info o srodowisku" jest najgorsza sad ale ochrona przyrody niczego sobie smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 23.08.14, 10:00
    tak zupelnie bez niczego? i ty sie nie zarumienilas? wink nad moim jeziorek tacy bywaja, ale mlode to, i nie ma zupelnie na czym oka zawiesic. big_grin
    po ciezkim dniu pracy o tej godzinie to sie dziecinko mozg snem uspokaja, ja wczoraj mimo zbyt duzej, jak sie pozniej okazalo, ilosci alko o tej godzinie dawno spalam, a ty grasujesz.
  • hashimotka88 23.08.14, 13:59
    no i ogarnelam chalupe. Szybciej niz zawsze.
    A wczoraj to ja prawwie do 00:00 czytalam ustawe bo chcialam ja skonczyc. Wiec po polnocy jeszcze chwilke pograsowalam i na forum lunelam wink

    Jak to bez niczego? Wspomnialam.ze tylko gola klate widzialam. Nizej oczy wstydzilam sie skierowac big_grin tongue_out szkoda ze TYLKO nie mial koszulki wink mokry byl. Haha chyba przeze mnje. Tak mi sie wydaje ze zajelam im miejscowke i przeze mnie przeszli na druga stron rzeki. Jeden po kamyczkach skakal. A ten moj fajniutki nagusi przez rzeke przeplynal ^^ w klapkach. Prowadzac rower. Ro kolaan byla gdzies woda tongue_out tak sie stal mokry. Wspial si na gore. I stanal dokladnie na przeciwko mnie. Fota "przerwszy raz" pojazuje gdzie on wlasbie wedke zarzucal. Na samej gorze po prawej strobie. A klata to az mu sie do slonca blyszczala wink dlugo sie niepogapilam. Bo i tak tym miejscu z godzine. Przegadalam i przesiadziam.
    Ech. W moim zyciu nie tak byc powinno. To co teraz ma miejsce to powoduh ze normalnieje. Kiedys faceci mnie ni interesowali... A takie sutacje jak ta, pozytywne mnie nakrecaja. Moze kiedys na tyle sie nakrece ze zaczne dzialac. Haha w ostatnim czasie bylo chyb jeszcze dwoch co mnie natchneli. Siatkarzyk. Ju nie bede o tym mlodziku opowiadac. Bylo w tym cos fajniutkie. Ech jakie z nigo bylo ciachoooo ^^ nawet do teaz pamietam jak podciaga na udach soje czarn ochraniacze wink jak stalam przy nim to nawt mialam nogi ciut z waty. Wpadlismy raz n siebie. Tez bylo to mile.
    No ale najwikesze cosik bylo z Kudlatym weselnym (nadal ni wiem jak ma na imie) niesamowicie nas obojga do siebie ciagnelo. Nic dziwnego ze mnie w koncu odbil w tancu tongue_out w tych 3 przypadkach byla jakas iskierka. Ok. Wedkarzyk sie nie liczy bo nawet slow z nim nie zamienilam.
    Nigdy wczesniej nie zwracalam uwagi. Nie myslalam nad swoimi potrzebami. Bo po co? Po co sie zastanawiac nad tym czy ktos mi sie podoba. Skoro..... Myslalam ze na mnie nikt uwagi nie zwroci. Oj sporo zylam w niewiedzy i sie zawiesilam. Jakbym byla pod kloszem. Nie docieral do mnie nawet wzrok facetow. Nie mialam o nim pojecia.
    Oj. Na weselichu tak dobrze czulam na sobie wzrok Kudlatego. Ciagle to robil a ja ciagle sie nastawialam big_grin prowokowalam go. Nigdytego nie robilam. Pokrecone to nieco...
    Wiel sie w moim zyciu zmienilo. Nawet bycia sprobowalam. Nawet myslalam ze do kogos uczuciem zapalam. Wiem jedno. Nigdy wiecej nie sprubuje az tak gdy wpierw nie bedzie uczucia. To co bylo musialo byc. Bez tego..... Nie ruszylabym...
    Moze sie wydawac ze jestem dzieciakiem, bo jestem ^^ wiele mam brakow.
    Widac w jaki sposob tutaj pisze. I takie pisanie tez bylo mi bardzo potrzebne. Bez tego bym sie jie otworzyla. Nie poznalabym swobodnego bycia. Ale w zyciu jestem niezwykle rozsadna. Czasem nawet za. I nie zaluje niczego co mialo miejsce w moim zyciu. Nie zaluje swoich decyzji.
    Ale wedkarzyf byl taki fajniutki ^^ kurde. Musze sie troche na tych facetow nakrecic tongue_out przyjdzie i na nich pora... Na pewno nie teraz. Bo mam inne prioryety. Wpierw musze sie dobrze ustawic. Do tego (na dana chwila) potrzebne mi sa ustawy. Czuje ze nic z tego nie wypali. Ale sama proba jest w sobie dobra.
    Ech. Tak daleko bylam od swoich potrzeb ze praktycznie nigdy moja samonosc mi noe przeszkadzala. Tak fo niej przywyklam. Nie tesknilam. Nie myslalam o byciu z druga osoba. Checi nie mialam. Dopiero pare dni temu wyszla ze mnie potrzeba "bycia kochana". Przez dwa dni na ten cel wylalam wiecej lez niz przez cale swoje zycie z powodu samotnosci.. Nigdy ni plakalam. Z braku drugiej osoby. Ni pamietam. Dla mnie to dobrze. Dobrze ze cos czuje. Chocby smutek. Nie nawidze byc pusta.... Obojetna...
    Teraz wiem ze bedzie dobrze. Cos sie zmienilo. Bycia sprobowalam. Choc jie do konca bylo takie ale i to bylo w tym idealne. Tak mialo byc. Wszystko dobrze sie uklada. Los robi to lepiej niz ja sama bym wymysila. Dobrze ze na razie nie bylo uczucia..... Ja sie ciagle zmieniam. Kiedys ktos mnie nawet doceni. Bo jie jestem taka zla.
    Nawet taka pokrecona osobka jak ja, cos do kogos poczuje i na mnie przyjdzie pora. Ale teraz z dala od facetow. Nie moga mnie rozpraszac. tongue_out
    Ach ten wedkarzyk big_grin spoko. Przecietny dosc byl. Ale mnie wiekszosc facetow kreci wink ni jesten az tak wybredna jak Ty Tempi tongue_out

    Zmykam do ustawa by sie dobrze ustawic. A facet? Na razie zadnego nie chce. Na pewno teraz nie bede dzialac. Choc moglbym probowac. Nawet szukac. Cos sie zmienilo. Ale to nie jest jeszcze moj czas....

    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 23.08.14, 14:36
    Bywaja momenty ze czlowiek by chcial. Chialby chociazby z sibie wiele dac ale nie stac go.... W ch..j trace teraz zelastwa ktorego i tak mam malo.
    Wiem ze do konca nie jest ze mna dobrze. Nie czuje sie w pelni sprawna. Z sil opadam. A takie ekstremum jak to. Natury kobiecej. Nie ponaga mi.
    Klaki ostatnio tracic wiecej zaczelam. A to jeszcze nie jesen. Spoko. Jak wykeci wiecej to na krotko zetna. Takie myski mialam 2 lata temu jak sie psuc zaczelo. Ciezko mnje zlamac. Ba. Trudniejsze momenty nawet mnie czasem potrafia zmobilizowac smile to nie jest uzalanie sie. Nigdy tez wsparcia nie potrzebowalam. Bywalo ciut cuezej. Ale i ciezej jest mi potrzebne. Wsprcu nawet od lekarzykow nie mialam. Czasem wygladalo to tak ze sama badanie zrobilam. Pokazalam i wyszlo co lekarz sam powinien zrobic.
    W tym wszystkim czlowika wkurza ze nie moze dac z siebe wiecej. Ze sil mu brakuje. Czasem jest w czastkach nie w swojej calosci. Brakuje mu siebie. Widac czasem we mnie checi. Nawet jesli slabsza jestem. Nie mam mocy to chec mnjenapedza smile fizyczny wysilek powinnem mi siky odbierac i hormony. Jest zupelnie odwrotnie. Z reszta.. I tak malo aktywn jestem. W tym tyg nawet ani razu nie biegalam.
    Wiecie kim bym byka gdybym dziala na pelnych obrotach?
    bedzie dobrze. Ech. Wypada zrobic sobie przynajmniej morfokogie uncertain
    Nigdy sie nie uwazalam za specjalnke chora. Czasem jakas upierdliwosc sie do czkowika dobiera. Ale do kazdego. Chora bym byla gdym nie mogla chodzicm gdybym sorawna nie byla. A tak to czlowiek powinien cenic co ma.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 23.08.14, 15:06
    mloda, kudly to ja ci moge opitolic (jakby co), jak zaczelam miec z nimi problem to dalam rade bez fryzjera, bo nie lubie jak obcy wlosow i glowy dotyka (kiedys zwialam od fryzjera jak mi leb zaczal myc, no nie moge i juz), a wtedy staly sie szczegolnym utrapieniem.
    odpocznij od tych ustaw, i rozluznij sie odrobine, jak nie wyjdzie to bez zalamki, bo takie konkursy z zasady ustawione sa.
  • hashimotka88 23.08.14, 16:01
    Dzisiaj nawet nie mam od czego odpoczywac sad nie przeczytalam nawet ani jednego urzedaczego slowa.
    Wkurza mnie moja niedyspozycyjnosc. To ze w czastkach jestem. Nie soba... Juz chwile. Od dwoch lat na pewnoe. Raz gorzej raz lepiej. Na to wplyw maja braki. To wszystko jak naczynia powiazane. Jedno na drugie wplywa. Jak hormony mozna ogarnac. To innosci ktore na nie wplywaja (czasem o ktorych pojecia sie nie ma) daja popalic. Orzeszki brazyliskie muszezakupic. By selen uzupelnic. Juz chwile ich nie zarlam. Ech. Cialo mam nieposluszne.
    Najbardziej co mnie meczy to nie bol (eee, ni ma go u mnie tak wiele. Czasem cos sie pojawi) nie meczy mni niedyspozycyjnosc fizyczna ale psychiczna. Nie czuje sie w pelni kontaktowa sad takie nawwt otepienie. Roznie z tym bywa. Zeby zczaic te ustawy przydaloby sie wieksza janosc unysly. A ja w ostatnim czasie ogolnie nie mam wiele sil. Juz nawet mi sie nie chce siebie ogarniac. Swojwgo zdrowia. Jeden lekarz mnie olal. (z nfz) po tym jak poszlam ro niego z info ze bylam u prywatnego i zmienil mi ciut peczenie. Dawke zwiezyl. Minimalnie.... U niego juz sie nie pojawie. Do prywatnego raz na pol roku sie pojawie. Hormony to pikus. Ale przynajmniej o nich mi wiadomo. Tego pewna estem. Inne braki to niewiadona.
    Jesli jest jakis autoagresiak to i moge wystepowac inne. Ale to juznie chodzi o to. Nawet nie chce mi sie tego ogarniac. Choc nie lubie zyc w niewiedzy. Woke wiedziec znac przyczyby by wyjsc z tego. Naprawic co sie da. Ale jeden autoagresiak miesza. Nie tylko chodzi o hormony. Miesza z innymi brakami.
    A wlosy? To zaden problem. Pewnie beda teraz leciec skoro zaczely. Mnie skutek nie meczy. A przyczyna. Dlaczego? Bo chcialabym to ogarnac.
    Wlosy jak bardziej wypadna to sie obetnie. Nie stac mnie bylo by zrobic sobie krotka fryzurke. Od gimnazjum zawsze dlugie. Za duza zmiana. Jak wykeca bede miala powod by cos zmienic w wygladzie smile
    Ja uwielbiam jak ktos mi sie wlosami bawi. Mam fryzierka ktora cudownie myjewlosy. Jednoczesnie robi masaz glowy smile

    O czym ja to? Co do ustaw... Do egzamibu. Nie zniechece sie. Nawet juz jestem nastawiona ze nic z tego nie bedzie. Ale samo to ze cos robie. Ze mam zajecie. Czytam ustawy tongue_out ze sie mobikizuje ze mi sie chce. To juz wiele. Ostatnio bardzo sie zastalam.
    Potrzebne mi s takie mobilizacje zeby ruszyc. Od wtorku rozszerzam swoj areal slania CV. Uderze w konkretne miejsce.
    W sumie jedno mnie ciekawi.... Co mniebardziej wyniszcza. Wlasny orgaznim ktory sie mi sprzeciwia czy miejsce. A moze to miejsce ma wplyw na organizm. I dlatego tak soe wlasnie dzieje. Nie jest do konca dobrze. I tutaj po prostu mi sie odechciewa sad chore to. Bo widzac ze sie mecze. Wodzac jak jest. Powinnam sie uwolnic.
    Mam nadzieje ze dzisiaj wieczorem wypali spotkanie z kolega. Chcialabym chocby na godzine. Max dwie. Zeby pobyc z normalnym ludziem. W tym tyg tego ni mialam. Ok. Wczoraj przez tel pogadalam z godinke. Tyle bylo mojego kontaktu z normalnym ludziem w tym tyg.
    Tak wiec co do tej roboty... Konpletnie si nie nastawiam ze cos wypali. Ale sama proba startu w takie miejsce juz mi cos daje. Nawet widze ze gdzies jest dl mnie miejsce. Ze ktos chce mnie po moim kierunku. Ze nawet bym im podpasowala. Mimo ze to stanowisko urzedacze, a ja z daleka od takiego bylam. Glownie ze wzgledu na brak wiary w swoje mozliwosci (nieco kompleks inteligencjalny, i tak jest lepiej niz kiedustongue_out)
    Dobra.... Kawa wypita. Heheh przez ostatnie dni (3 chyba) wypilam wiecej niz przez caly miesiac. Codzinnie po dwie kawy. Jeden energetyk. Bananki te jadlam a i 3 czekolady wpieprzylam ^^
    dobra. Biore sie do ustaw (szkoda ze ich nie zapamietuje jak zapamietac powinam z ich czasem nie rozkminiam. Ale za duzo jest info. A ja w dodatku nie jestem w formie. A te energetyki/kawy sa po to byvmnie jakos podciagnac. Chce sie sprawdzic. Mimo ze i tak z tego pewnie nic nie bedzie. Na pewno sie nie zniechece. Gdy sie okaze ze to wszystko bylo "na darmo". Bo nie bedzie. Juz widze plusy tej nauki. Wiem np ze mam dwie jablonki a nie jedna tongue_out jesli konar ponizej 130 cm rozgalezia sie to juz jest wiecej niz jedno. Na drzewa ponizej 10 lat nie trzeba miec pozwolenia. (chyba suspicious) moja ma nawet z 50 lat. Ostatnie papierowki na niej wisza. Dzisoaj zjadlam dwa. Wiecej niz 10 nie ma. Koncza sje. Szkoda. Z reszta na owocowe nie trzeba miec pozwolenia jesli chce sie wycinac.
    Po prostu chcialabym miec wiecej sil. Byc sprawniejsza. Tyle.


    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 23.08.14, 16:41
    Jak mnie bylo to w naturze bylam. Wybralam sie na malinki. Okazal sie ze po drugiej stronie obok moich malin sasiadka byla i zbierala. No i pogadalysmy sobie z pol godzinki smile starsza kobieta.
    Nazarlam sie przeokrutnie przez ten czas. Ale milo bylo. Mimo ze nie ciagni mnie do ludzi (na pewno przed) mimo ze nie lubie rozmawoac to odnajduje sie jakos w trakcie.
    Dobra. A teraz do ustaw siadam. Ostatnia mi zostala....
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • tdf-888 23.08.14, 16:42
    zaraz.. haha big_grin czy ty haszce proponujesz podróż przez pół polski po to, by se włosy u ciebie obcięła? lol big_grin
    a może dojedziesz? taka kusząca perspektywa wink
    --
    ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
  • temperufka.zelona 23.08.14, 16:48
    nie, jak juz tobie uda sie ja zwabic do warszawki to pozniej ja sie nia zajme, nawet sie poswiece i przyjade. big_grin
  • hashimotka88 24.08.14, 02:51
    Mamy juz niedziele to pisac moge tongue_out
    Ech. Caly czas sie ustaw uczylam ^^ dobra. Dobra..... Niedawno godinke temu wrocilam. Kop mi si w dupe za to nalezy. Zamiast w ustawach siedziec to ja przed 9 z domu wybylam. Na randke suspicious spoko. Nigdy to randk nje bylo. Pod 20 spotkan podchodzi. A teraz to juz na pewno od randko to na maksa odbjega. Od kiedy cos sie skonczylo. Od kiedy musze pomadke nosic ze soba. Jak sie z nim spotykam. Od kkedy? Od paru spotkan. Ale.mialam tylko na godzi.e na dwie. Mial mnie przed polnoca odstawic. Nigdy tego nie zrobil. Nigdy nie przywiozl mnie tego samego dnia. Dzisoaj byko to poerwszy raz. W sobote wracalismy. Ale w samochodzi zostalismy pozniej jeszcze z godz. Mial tylko nawrocic. Nie wazne. Pogadalismy. Kurde. Glupi facet. Moglby mnie rozkochac ale juz tego nie zrobi. Ppdoba m sie. Powiedziam mu dzisiaj nawet czego mi brakowalo.
    Nie wazne. I tak juz nic sie nie zmieni. Juz tylko bedzieny znajomyni.
    Czy przytuleni na koniec to nie jest z duzo? suspicious kurde. Tylko jestemy znajomymi a mimo wszytsko sie garne. To lape chce pod reke mu wlozyc. No i na koniec chcialam.sie przytulic. Echhhhh i co ja mam powiedziec.... Moze lepiej nic. Kiedys nie wiedziam ze mam taka potrzebe. Bylam za kloszem. Nie wazne. Teraz tez nie est to do konca potrzeba. Ale jest mi lepiej gdy ktos jest obok. Nawet takie glupie przutulenie powoduje ze odczuwam spokoj.
    Juz mi sie chyba ni chce pisac. Spaf mi si chce. Wiele sobie wyjasnikisny. Jemu chyba samotnosc jest pisana. Teraz to widze. Nie zadba az tak o kobiete. Albo inaczej. Zadba wrecz barfzo dobrze. Ale z czasem moze sie przy kins meczyc. Jemu odpowiada wlasna osoba. Chyba to dusza samotnika....to czeho mi w tym wszystkim brakowalo to to ze nie intersowal.sie mna tak n codzien. Nie utrzymywalismy tak kontaktu. Nie lubil pisac tongue_out nie podtrzymywal tego co bylo na spotkaniach. Ale on tak ma.
    Nie wazne. I tak z tego nic by nie wypalilo. Skoro do tej pory nic ni poczulam.
    Zmoklam. I on tez tongue_out mi to nie przeszkadzalo ze padalo. Nawet to lubie. Czasem zmoknac. On nadeszcz narzekal. Ja sie cieszylam. Ja chcialam biec "do" na pokaz multinedialnej. 5 min spoznilismy sie.. Swietny byl. Inny niz jak bulisny ostatnio. Zmienili. 85 tys miasto wylozylo zeby zgrac kolorki i dziwek z woda. Hmmm ale tamtem chyba bardziej mi sie podobal. Ludzi w ciul. On cgciL biec z powrotem. Bo padal deszcz. Jak mialam kurtk na glowie to pare razy nawet zdjelam bo chcialam zmoknac tongue_out
    Kurde.... Mi chyba trzeba lekkiego dzikusa. Kogos podobnego do mnie. Tzn..... Ja zawsze bylam spokojna ^^ ale to nie bylam ja. On jest z bardzo ulozony. Chyba to jest glowny powod czemu to wszystko nie ruszylo. Za duzo w nim powinnosci. A podoba mi sie. I wyglad i charakter i wiele ma pozytywnego. I kogos tak pewnego jak on to ja w zyciu nie znajde. Tak bezpiecznego jak on. Nie wien czy komus jeszze bede tak potrafila zaufac. Czy przy kins poczuje sie na tyle soba. Przy nim sprobowalam. Moze teraz rusze. Moze to tak jak z pisaniem bylo. Jak 3 lata tenu zaczelam byc otwrta. Zaczelam dzielic sie soba z jedna osoba a potem poszlo. Ze doszlam nawet do forum. Ech. I tak mnie tutaj nikt nie czyta. Nikt pewnie nie doszedl do tego moennetu. O niczym ciekawym ni pisze.... Moze tak vedziew naturze. Skoro on mnie natchnal to teraz bedzie dobrze. Dobrze z ludzmi, z facetami. On powiedzial ze sobie kogos znajde. Przytoczyl moje slowa na forum co wypowiedzlam. Ze z nim nie naucze sie latac (nic nie czuje) ale dzieki niemu moge wyjsc ze swojwgo kokonu i w naturze. Tak sie stalo smile dzieki ninu moge rozprostowac skrzydla. Tez to zrobilam ale tak jak podejrzewalam. Nie pokecialam..... To nie to....
    Moze nawet nie powinnam sie do niego przytulac? Moze to jest za duzo....
    Ech.
    Dobra.
    Zanim wrocilam.do domu to moj plan byl taki ze ide spac. Odstawia mni przed polnoca pod dom. I wstaje po 6 rano. Na 7 - ke fo kosciola ide a potem sie ucze..tersz..... Kurde juz z pozno. Nie wyspie sie. A w pon to ja musze byc w fornie. No i jutro tez by si poduczyc.
    Moze nie pkwinnno byc nawet przytuelnia. Ale baba ze mnie. Chyba tego potrzebuje.... Tym bardziej ze wczesniej tego nie potrzebowalam
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 24.08.14, 03:04
    A wlasnie Tempi. Kto wie czy nie przyjade i nie opitolisz mi tej glowy wink
    O tym na priv. Serio. Widze w tym same pozytywy. Bede miala mniej wlosow na glowie tongue_out lzej czlowiekowi bedzi.
    Hehj ten moj znajomy lubil moj zapach wlosow. Teraz mniej pachna bo mam mniej wlosow. tongue_out ech. Doslownie w dwa tyg pozbylam sie z 1/3 sad dobrze ze sa nieco krecone to tego tak nie widac. Tego ubytku.
    No wlasnie mowil ze podoba mu sie zapach. Mnie to z poczatlu sieszylo dziwilo. Bo nigdy nie czulam ze mi wlosy pachna tongue_out ciekawe czy ktos czuje swoj zapach ? big_grin dobran to normalne. Ze sie czlowiek przyzwyczaja. Pare razy Mloda umyla moim.szamponem. I wtedy czulam. A moje wlosy nigdy nie pachnialy. Ech jak na pozegnanie sie przytulilismy. To pewnie poczul ich zapachn. (mozenawet przytulac to za duzo. W koncu to teraz tylko znajomy. A ja wtulona nie bylam sekunde. Czy dwie. Moze nawet z 5 tongue_out dla mnie to zwykle kozenskie przytulenie mimo wszystko bylo. Jsst mi dosc bliski.. Dlatego bo chyba jest mi to ciut potrzebne. Cos o czym sprawy wobi jie zdawalam. Bo mi przeciez ludzi nie potrzeba tongue_out nie jest mi z samotnoscia zle ale z ludzmi jest ciut lepiej ^^ ok... Ide spac.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • samysliciel_2.0 24.08.14, 03:06
    dobranoc wink
    --
    http://imagizer.imageshack.us/a/img853/5893/brm.gifhttp://imagizer.imageshack.us/a/img834/9239/iy3.gif
  • hashimotka88 24.08.14, 09:24
    Dzien dobry smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • facet699 24.08.14, 08:55
    bez sensu. Ile razy napisałaś, że jesteście kolegami? Siebie czy nas chcesz w tym upewnić? I taki ton żalu mi z tego bije. Wiesz, że możesz się nigdy nie zakochać?
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • hashimotka88 24.08.14, 09:23
    Co bezsensu?
    Ile razu napisalam? Nie wiem. Kiedys piszac pewnosci tych slow nie mialam. Piszac kolega sie zastabawualam.... Bo wtedy to nie byly takie eelacje kolezenskie jak teraz sie tworza. Nie po kolei to sie dzieje... Ale juz nie chce mowic dlaczego. Byk powod.
    Moze dlatego pisze ze to tylko kolega bo teraz jestem pewna tych slow.
    Zal? O co? Nie. Nie ma go..
    Nie wiem czy sie moge nigdy nie zakochac. Praktycznie nigdy tego nie probowalam. Nie dawalam dobie szansy. Nigdy nie przebywalam tak dlugo z drugim czlowiekiem sad
    Juz nawet mi sie nie chce mowic po jakim czasie uciekalam od facefow....
    Tutaj wytrzymalam... Dlaczego? Bo od poczatku bylo to luzn bycie. W trakcie cos sie zaczelo dziac. Ale nadal bez zaangazownia zadnej zestron.
    Zawsze ludzie byli obok mnie... Teraz sie to odmienilo. Teraz nawet delikatna potrzeba sie we mjie odezwala. Przeciez nigdy nawet przytulac sie nie chcialam. Takie to obce.
    Zakocham sie. Jesli wszystko od poczatku pojdzie normalnie. Tutaj nie szlo. Tutaj bylo inaczej. Mysle ze w inny sposob nigdy bym nie dala rady ruszyc z czlowiekiem. To z czym mam chyba najwiekszy problem to bliosc emocjonalna. Nie znam jej kompletnie. Nikogo nie uzelnilam od siebie ani ja nie przywiazalam sie.
    Tak jakby ludzi mi nie byli potrzebni.
    Wiele sie wczoraj wyjasnilo. Pewni jakbym ja os poczula. To i on by zatrybil. Dziala to tak? Przefiez mogloby to by i tak jednostronne.
    Podsumowujac. On by chial gdybyn ja chciala. I wychodzi ze nikt ni chce.
    Zakocham sie... Ale od poczatku musza byc pewnie jakies iskierki. Inaczej guzik z tego.


    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • facet699 24.08.14, 09:55
    przeczytaj swoje nocne wpisy. Dużo mi w nich nie gra ale kto zrozumie kobietę wink
    I logika powalająca bo tak naprawdę to Ty nie chcesz

    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • tdf-888 24.08.14, 11:39
    ojej no.. spotka się raz na tydzień, przytuli, posłodzi, to i zmiękczy. haszka nie jest z kamienia, a że takich sytuacji ma deficyt, to potem przeżywa i rozkminia kwestię, jak to haszka.
    ale nie ma iskry, jest coś w stylu termoforu - też czasem przyjemny smile
    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • hashimotka88 24.08.14, 12:04
    O to w tym.wszystkim chodzi ze w ten sposob nie zmiekczy. Moze jestem z kamienia tongue_out
    Slodzenie . Przytulenoe nic nie dalo wiec chcialam si tego pozbyc. Teraz tego niebedzie. Moze teraz zmiekne ^^ moze zatesknie za tym co bylo. Watpie...
    Nie ruszy i tyle.
    Ja nie zdarzylam jeszcze poczuc swojego deficytu. Mam ogromny. Zapewne. Ale nadal nie mam tak wielkiej potzreby bo jej nie znam. To jakbym caly czas pila tylko i wylacznie wode (nie znam.smaku) wiem ze jest gdzie jakis napoj zwany miloscia. Nigdy go nie pilam. Jak sie napine to dopkero wtedy dowiem sie jak bylam bardzo spragnionina. Pewnie caly dzbanek wypije ^^
    Oj. Bedzie mial facet ze mna przewalone jak mni rozkocha, rozbudzi big_grin

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • hashimotka88 24.08.14, 11:57
    Facet.... Ty jeszcze nie znasz mojej pokretnej logiki big_grin tamto to bylo nic tongue_out
    Niby skomplikwane to wszyatko ale takie proste... Nie stac mni by wszystko wyjasnic... Nie powinnam.
    Czy ja chce? O to w tym wszystkim chodzi ze nie...
    Kiedys gdy facet chcial to mnie tylko to odpychalo. Balam sie zaangazowac. Balam sie ze kogos w sobie rozkocham a ja nic nie poczuje (a moze wlasnie caly czas sie balam z to JA POCZUJE? big_grin juz krece ^^) dlatego nie sprobowalam bycia.... Szybko uciekalam zenim dobrze zaczelo sie dziac. Ech... Nigdy o tym nie chcialam wspomjiec na forum jaka jestem. Ostatnio zaczelo wychodzic. Choc... Tak sie zastanawiam czy tego nie bypo widac w moich literach. Nawet gdy pisalam o ppgodzie....
    Wpomnialam tylko z nigdy ni bylam w prawdziwym zwiazku i nigdy nie bylam zakochana.
    No wlasnie. Kiedys bylo zupelni inaczej. Facet pokazywala chec. Ja uciekalam. Bo to nie tak powinno wygladac. Ja nawet z ludzmi kiedys nie potrafilam byc sad a co dopiero z facetem. A nie potrafilam byc z ludzmi bo ni dzielilam sie soba. Ni bylam otwrta. Czasem od ludi wet sie izolowalam.
    To czego mnie naucyl obecny kolega to bycia z czlowiekiem. Sama w koncu chcialam tego sprobowac. Bycia swobodnego bez skrempowana. Bez zbednego myslenia. Stal sie dla mnie czlowiekiem. Na tym mi tak cholernie zazalo jak na niczym innym. Nooo na pracy tez mi zalezy ^^ ale w tantej chwili chcialam.sie nauczuc takie swobodnego bycia. Taka Wy mnie tutaj znaci. Chcialam normalnie porozmawiac. Takbzby mnie druga osoba nie meczyla. Popierdolone to wszystko ..... Czasem czlowiek m ewne brski i staje sie uposledzony. Ja taka bylam. Ni znalal bycia z ludzmi. Kazdy czlwiek byl dla mnie obcy. Teraz to nawet nie mam takie problemu by Mloda prsytulic. Kiedys to bylo wymusone. Jak zrobilam to moze raz na rok tongue_out robilam to bo widzialam ze ona tego potrzebuje. Ja nie
    Czlowiek czasem jest usposledzony.... Bo tak go otoczeni uksztaltowalo. Ciezej mu nabyc sprawnosci... Ja mialam z tym ogromny problem. Zawsze zamknketa. Nie potrafiaca byc z ludzmi a nawet z fcetami. Nie zlezalo mi.

    No wsnie co do niego. Z nim pierwszym od poczatku byla to luzna znajoosc. Nauka bycia z czlowieiem. Nawwt to nie bylo mi znane. Potem byl jnie tylkoczlowiekiem.
    Ale nic nie tiknelo... Czemu? Moze ludzie bedacy cale zycie w samotnosci nie moga sie polaczyc. Maja tak braki w relacjach ze nie wytworzy sie miedzy nimi dostateczna chec. Koles nie powinien patrzec zebym ja cos poczula. Powinnen on okazac chec. (ok. Wtedy bym uciekla big_grin wiem Facet zemnie rozumiesz ^^). Ok. Juz nawetvnie chodi o chec. Ale on jest typem niezaleznym. Samot.ikiem. Nie utrzymywal ze mna kontaktu tak na codzien. Nie bylo w tym takiej troski. Nawet dlatego ni moglabym to nazwac relacja przyjacielska. Nikogo tak z reszta nie nazywam.
    Dla niego spotkania co tydzien byly czeste tongue_out teraz chce nawet ograniczyc. Mysle by po to zby sprawdzic czg za nim zatesknie.... A to jest z jego strony blad. Teraz powinnien byc dl mnie czlowiekem. Powinien si interesowac. Inaczej to wszystko sie zatraci.
    Ech. Cos mnie strasznie blokuje.... On wychodzil z zalozenia ze si ni nadaje do bycia w zwiazku. Ja mam teraz mysli ze bylabym dla niego osoba nie "ta" ale taka ktora soe znalazla. Bylaby w tym jakas powinnosc a nie czucie...
    Nigdy nie bede w zwiazku nawet jesli mialby byc miodem. Mialby byc podyktowanym rozsadkiem. Bo facet m w glowie poukladane. W zwiazku miodem zwanym ale.... Sztucznym. Nie ma uczucia, nie ma nic.

    Maruda. Zapewniam Cie ze nie jestem zakochana. I z nim ni bede..
    A o wlosach kiedys wspominal tongue_out wczoraj to mi nawet mokrej koszulki na brzuchu nie chcial dotykac suspicious a przutelni ode mnje wyniknelo. On sie bedzie trzymal zasad. Skoro ja chcialam zrezygnowac to on nie chc mi dac zadnej bliskosci suspicious jest zbyt zasadniczy. Nawet rak mi wczoraj nie chcial grzac tongue_out ale i tak mu wciskalam ^^ On teraz kompletnienie nie bedzie sie do mnie garnal. Wrecz mnie bedzie odpychal tongue_out
    Tak to nie zadziala jak on (najprawdopodobniej) chce. Nie zatesknie. Bo potrzebuje bycia kogos na codzien. Potrzebuje wzajemnej troski. A z nim jestem tylko wtedy kiedy jestem tuz obok niego.
    Juz mialam okazje poznac wirtualne troske. Takie prawdziwe bycie. Gdy dwie osoby nie sa sobie obce. Wiem czego mi potrzeba. Wiem co moze spowodowac ze sie zakocham. Z nim tego nie mam. Zbyt duzy chyba z niego samotnik. Zbyt niezalezny.
    Kurde. Jest jedna osoba ktorej sie boje big_grin boje sie zeby sie w niej nie zakochac. Ok. Najdziwniejsz w tym wszystkim to ze sie tego nie boje smile
    To tylko i wylacznie jest wirtualne. Tak dalekie a nigdy nikt nie byl mi tak bliski. Nigdy nie zalezlk.mi na kins. Na jego szczesciu i ze wzajemncia. Jesli w naturze ta relacja miaby si utrwalic to pewnie pszlaby w zakochanie lub.... Przyjazn? Na pewno byloby to cos silnego. Czego do tej pory nie znalama.. Cholercia. Juz sa jakes niteczki. Spoko. Z tego chleba zakochania nie bedzie. Nie da sie... Bo est konkretny powod. Ale bycie jakie sobie wzajemnie serwuemy jest jakis. To jedyny czlek ktoremu tak na mnie zazalo. Mowie ciagle o kims wirtualnym. Ja nawet miedzyludzkich wiezi nie znam
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 24.08.14, 12:24
    niunia, ty sie zakochalas!! nie w tym chlopczyku a wirtualnym facecie, mam tylko nadzieje, ze okaze sie on madrym mezczyzna, przeczyta, zrozumie i jakos te sytuacje wyjasni. bo chyba jest madry, tylko lekutko pogubiony (a myslalam, ze to mija z wiekiem).
    i mysle, ze tobie w koncu potrzebny madry facet, ktory wykocha, pokaze co to bliskosc i uczucie, pokaze ci zycie. wink
  • hashimotka88 24.08.14, 12:36
    Ej. Nie da sie.... Nigdy.... Nie bede potrafila.... Z nim czegomolwiek sprobowac. Za duzo wiem...
    Niejestem zakochana. Wirtualnie si nie da. Tak. Mysle ze on w naturze nie mialby zadnego problemu by tego dokonac. Jakby tylko chcial
    Nie wiesz jak jest. Nie da si i tyle sad nawwt jakby zaczelo bolec. To sie ni da..... Nie da sie.... Rozmuiesz?

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 24.08.14, 12:50
    przeczytaj co napisalas. w pierwszej czesci zaprzeczasz, nie da sie, nigdy, nie jestes zakochana, a w drugiej widac, ze masz chilerna ochote zeby cos sie zadzialo, zeby sprobowac. facet ci glupot nagadal, ty sie zakochalas i tyle.
  • tdf-888 24.08.14, 12:53
    przez internet? w literkach i ew. zdjęciu?
    nooo to musi być prawdziwa miłość.
    --
    kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
  • temperufka.zelona 24.08.14, 13:00
    do mnie czy do niej? bo nie wiem czy cie opieprzac za krytykowanie mlodzienczego zadurzenia czy olac. wink
    czytasz hashi, wiesz jak jest. nie milosc, a zadurzenie wlasnie. a moze ty sie postaraj w glowie jej zamieszac, albo w koncu poukladac. wink
  • tdf-888 24.08.14, 13:17
    ja nie mam nerwów do takich dziewczyn. niepewne są. nie wiadomo co takiej strzeli do rozczochranej, jak całe życie niedopieszczona. załóżmy, że ja będę miał gorszy dzień (bądź parę dni) i taka zaraz się zadurzy w kimś innym.
    o nie nie. ja wolę opanowane, wyrachowane, obliczalne wink
    --
    kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
  • hashimotka88 24.08.14, 13:27
    Gowno wiesz.
    Nie masz pojecia jaka jestem. Nigdy nie potrzebowalam ludzi. Nigdy mnie do nich nie ciagnelo. A juz na pwno w slabszych chwilach bylam od nich z daleka. Nigdy pocieszenia ie potrzebowalam.
    Kuzwa. Nie jestem typem ktory uzaleznia sie od ludzi.nie jestem niestabilna emocjonalnie. I gdy cos sie w zyciu nie uklada. Nigdy do ludzi sie nie zwracam. Nie szukam pieszenia.
    A facete ktory mni w sobie rozkocha bedzie cholernym szczesciarzem. Za cholere takiego nie skrzywdze. Probujac bycia z tym znajomym ciagle o nim myslalam. Zeby jakoklwiek ta znajoosc sie nie potoczyla zeby nie wyszedl na niej zle. Dlatego balam sie go w sobie rozkochac. Bo z mojej strony byla cisza.
    Mysl sbie o mne co chfesz. Ze jestem niestabilna emocjonalnie i uczucowo na pewno tez. To Twje mysli. Nie znasz mnie Tede. Nie znasz!
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 24.08.14, 13:33
    wkurzyles nasza dziewczynke, smigaj teraz ja uspokoic i zaglaskac!!
  • hashimotka88 24.08.14, 13:42
    Nie tylko nie glaskac, bo zagryze. Ale niezlego wnerwa dostalam na Tede. A to jest baaaaaaardzo ciezkie zeby to wyowlac. Nie bedzi mi ktos wmawial jaka jesten. Ze tylko mi cos nie spasi to poszukam sobie pocieszenia w innym chlopie. Mowilam.ze jak mnie ktos rozkocha to bedzie mial ze.mna hmm raj (?) bedzie mu dobrze. Mysle ze bedzie to dosc poukladane zycie. Latwo bedzie dojs ze mna do kompromisu.
    A krzywdzic innych nie potrafue. Wiec nie wiem jak moglabym rzucic sie w lapy innemy .
    Jestes niedojrzaly Tede. I chokernie sie boisz zeby jakas Cie nie zdradzila. Najchetniej to trzymalbys taka na smyczy.
    Tyle w temacie.
    Do jutra.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 24.08.14, 13:48
    niunia, strach przed zdrada to nie jest niedojrzalosc.
  • hashimotka88 24.08.14, 13:53
    Przesadna tak. Skad on wie jaka jestem? Ju sobie stworxyl moj obraz.
    Wiem.jedno ze nie potrafilabym.kogos zranic. Nie znoslabym takich mysli.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • tdf-888 24.08.14, 13:56
    każda tak mówi; no przecież nie będzie jawnie komunikować, że będzie zdradzać - to nielogiczne. (i oczywiście ona tak faktycznie uważa, że ona da radę, że ona jest twarda itp. ale właśnie kobietka jest mięciutka i się samosię dzieje). choć i takie 'wyzwolone' się zdarzą, które będą się chełpić.
    i nie, ja się nie boję, że mnie jakaś zdradzi (bywa). po prostu pokazuję świat jakim on jest (w zastępstwie maroniego wink).
    kobiety dzielą się na głupie i te głupsze. no są jeszcze pojedyncze okazy mądrych, ale to białe kruki smile
    i dlatego taka nie myśli, co robi, a nawet jak myśli, to głupio myśli, a potem jest płacz, ojojoj co ja mu zrobiłam, a on był taaaaki dobry dla mnie.
    --
    kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
  • temperufka.zelona 24.08.14, 13:31
    ale z takimi latwiej jest, wystarczy ze porzadnie dopiescisz, a pozniej juz tylko kwestia utrzymania jakosci.
    wyrachowane?? big_grin wez se chlopcze lepiej taka niewinna, nieskazona jeszcze, ktorej nie trzeba leczyc po jakims facecie, ktora jest jeszcze ufna i naiwna, z taka piekniej i spokojniej moze byc.
    i wszystkiego ja nauczysz, ulepisz ja sobie.
  • hashimotka88 24.08.14, 13:51
    Ech...
    Spoko. Pieknie spokojnie naiwnie niewinnie.
    Taka przynajmniej nie bedzie wyrachowana. Nje bedzie zmanierowana. Taka bedzie szczesliwa.
    Ty tez mnie Tempi dzisiaj wnerwilas big_grin tongue_out
    Myslcie sobie co chcecie. Moim zdaniem chlop bedzie zadowolony jak mu soe dostane w lapy ^^ zle nie bedzie.

    Log out i do jutra.

    Kropka.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • maruda2 24.08.14, 16:39
    tdf-888 napisał:


    > o nie nie. ja wolę opanowane, wyrachowane, obliczalne wink

    no, ja też uważam, że przydałby Ci się jakiś bat nad głową wink suspicious
    --
    4761567
  • hashimotka88 24.08.14, 13:17
    Kuzwa Tempi, ja Ty nic nie czaisz.
    W wirtualnym - NIE JESTEM ZAKOCHANA. NIE JESTEM ZAUROCZONA.
    byl jedynie dla mnie osoba najblizsza w ostatnim czasie. Byl przy mnie.
    Komus na mni zalezalo. Ktos mi pomagal. Zebym calkiem nie zalegla. To wszystko bylo takie ludzkie. Jak nigdy nikogo przyjacielem nazwac nie potrafilam. Tak uwazalam ze to jest tego namiastka. Chore. Ze cos wirtualnego mozna chociazby namiastka przyjazno nazwac.
    Nic mi nie nagadal. Ni rozkochal mnie w sobie.
    Dlatego napisalam ze jesli by chcial to moglby nie miec z tym problemu. Gdyby mu zaczelo zalezec na mni jako na kobiecie ale tak nigdy nie bedzie. To kto wie czy bym.si nie rozkochala ale teraz nie ma na to szans.
    Czaosz teraz choc odrobine?

    Wnerwilas mnie suspicious bo nie wiesz jak jest, a tworzysz wlasne teorie.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • temperufka.zelona 24.08.14, 13:26
    dobra, dobra, nie wiem, ale z tego co i jak piszesz taki obraz sie wynurza, ze cos tam sobie w glowce uroilas, ale wiesz,ze i tak nic z tego nie bedzie, wiec sie wypierasz.
    ok, ochlon i przeczyaj to co piszesz za kilka dni.
  • hashimotka88 24.08.14, 13:34
    Nie musze z niczym chlonac. Wiem jak jest. Nic sobie nie wkrecilam. Nie mialam czego.
    Ok. Wiem ze mogl.si taki obraz utworzyc. Dlatego ze wspomnialas ze jestem w nim zakochana. Ja odp ze nie. Nie teraz. Nie tutaj. Ale nie mam zadnej pewnosci co byloby w naturze. Jesli nadal bylaby to znajmosc kolezenska.to nic by si nie wydarzylo. Gdyby w natirze zaczely lecoec iskry i gdyby on pokazal ze swojej strony chec. Ze mu zalezy to wpsomnialam.ze byc moze bym.sie zakochala.
    Nie wiem co bedzie w naturze. Tutaj zapewniam Cie ze nic sie z mojej strony nie dzieje. Jest miedzy nami jedynie duza sympatia. Jak z nikim.innym.fo tej pory. Tyle.
    Chcialam to tylko wyjasnic. Zeby nie chodzily sluchy z jestem jednak w kims zakochana i do tego wirtualnym suspicious
    Nie mam pojecia co sie bedzie dzialo. On tez nie ma. Wszystko sie okaze w naturze. A do tego na pewno dojdzie. Duza jest sympatia.

    A teraz, skoro wyjasnione to zmykam do ustaw.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • facet699 24.08.14, 13:05
    moja logika też pokręcona, więc mi nie musisz mówić wink
    Jedyne co Ci poradzę, to nie bój się za innych, nawet jeżeli nie wyjdzie to nie Twoja wina. Celowo nikogo nie zranisz i o to w tym chodzi, serca nie jesteś w stanie zaprogramować. I co do waszej sytuacji to już chyba kiedyś o tym wspominałem ale pasuje mi jak ulał to:

    I nie dosłownie a na zasadzie, że absurd podobny big_grin

    Odnośnie znajomości internetowej to nawet ja bywałem fajnym facetem, więc jak to zostanie na takim etapie to wszystko OK. Tylko, że to nie jest prawdziwa znajomość tylko suma swoich wyobrażeń.


    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • maruda2 24.08.14, 10:31
    facet699 napisał:

    > bez sensu. Ile razy napisałaś, że jesteście kolegami? Siebie czy nas chcesz w t
    > ym upewnić? I taki ton żalu mi z tego bije. Wiesz, że możesz się nigdy nie zako
    > chać?

    o to, to, to - właśnie miałam napisać, po przeczytaniu postów Hashki, że się chyba zakochała, tylko nie chce tego przyznać, po powiedziała chłopu, że mogą być tylko przyjaciółmi. Gdyby chłop nie miał nadziei na coś, to po usłyszeniu "zostańmy przyjaciółmi" raczej by nie leciał na kolejne spotkania, przytulał, czy mówił o zapachu włosów smile
    No i biorąc pod uwagę, że priorytetem ma być znalezienie pracy, to .... no proporcje odnośnie pragnień są tu mooocno zaburzone tongue_out
    --
    4761567
  • tdf-888 24.08.14, 11:31
    a ja wiem, o co chodzi.
    to jest zachowanie typowe dla ludzi niedojrzałych emocjonalnie. bez urazy - nie wszyscy dorastają w tym samym czasie wink
    --
    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
  • hashimotka88 24.08.14, 12:26
    Ni musisz mi mowic ze jestem uposledzon emocjonalnie. Ja dobrze o tym wiem. Nie dzialo sie w moim zyciu tak jak dziac si powinno. Mialam wiele brakow. Nie przeszlam przez pewne etapy. Glownie dlatego z nie potrafilam byc blisko z ludzmi. Dlatego z miedzy moimi.... Ech... Znowu sie uzewnetrznie ale ciul. Mkedzy moimi nigdy nie widzialam uczuvia. Nigdy bliskosci. Zadnego komplegnie dotyku. Przeciez to takie normalne. Przelozylo sie pewnie na nas. Nasza zwyczajnosc to brak bliskosci i otwrtosci a do tego wystepuje nierzozumienie, szamotanie sie. Corka wybiera sobi na partnera kogospodobnego do ojca. Ja mam antypazia. Mlz dlatgo byc ni potragie.? Co ja mam powiedziec. Jest jedna osoba do ktorej czuje tylko chlod. I nie chce byc w poblizu. Bo i tak jic pozytywnego noe dostane. Kazdy inny facet est dla mnie cieply. Do inego potrafie sie usmichac
    Z moim uposledzeniem emocjonalnym. Z brakiem faceta nawet w postaci ojca moglabhm si wpakowac w gowno. I tak ze do tej pory to sie nie stalo.
    Przeciez latwo mnie rozkochac. Wystafczu odrobin uczucia. Takby sie wydawalo. I cos w tym jest prawdy. Ale j uczucia unikalam jak ognia. Uciekal am od chetnych.
    Jeszcze raz napisze. Popierdolone to wszgstko. Ale cos sie zmienilo. Teraz wiem ze bedzie dobrze. Tylko nadal.musze uwazac. Hehe chyba juz nie znakd takiego faceta ktory mnie nie rozkocha. Ten kolega to zrobil. Byl ale nie rozkochal. Bo tak n prawde to jest latwe mnie rozkochac (tak mysle) Za duz mam braki. Podatn jestem. Dobra to tylko czysta teoria.
    Moj znajony mnj nke rokochal bo byl.za bardzo podobny do mnje.... Moze z bycia w tak dlugiej samltnosci nie da si nic wykrzesac.

    Ale pierdziele. Pisze ze kochliwa byc moge (na to wsystko wskazuje... To jak sie wychowywalam. To tylko teoria) a z drugiej strony nigdy nie bylam zakochana. Moze ja sie boje tej swojej kochliwosci. Bo ona jest spora. Moze dlatego chce ale sie boje.
    Dobra. I tak to ni jest pora na faceta. Wpierw musze sie soba zajac.
    Jak ni znajde roboty to nie chce byc z kimkolwiek. A raczej nie bede na pewno szukala.

    A Ty Tede moze taki dojrzaly emocjonalnie jetes? suspicious

    ok. Ide zrobic sobie awe i biore sie za ustawy.
    Odeziwe sie jutro "po". Nie wiem czy jest sens trzymac kciuki. Nie nastwiam.sie ze cos z tego wypali ale jak mowilam. Sama proba jest w sobie dobra. smile

    Pa

    (kiedys bylam pod wieloma wzgledmi bardziej uposledzona niz jestem. Bardziej nie potrafilam byc z ludzmi. To ze tutaj pisze to znaczy ze juz zaczelam sie zmkeniac. Wpierw w pisnaiu. Wirtualu. Teraz w aturze. Ja jestem dobrej mysli. Wyjde jeszcz na ludzi )
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • maruda2 24.08.14, 16:33
    Hashi będę trzymać kciuki smile
    i powiem jeszcze tylko tyle, że nie jesteś jedyną, która z domu rodzinnego wyszła bardziej pokaleczona, niż pogłaskana. Z tym, że jeśli chcesz coś zmienić, to należałoby przejść od rozpamiętywania do etapu wyciągania wniosków.
    --
    4761567
  • hashimotka88 25.08.14, 15:53
    Nie. Nigdy tego nie rozpamietywalam. Wrecz zwyczajnosc byla "normalnoscia". Mimo ze czlowiek o tym nie mysli to wszystko si w nim gdzies tam odklada, ksztaltuje go. Ja dopiero niedawno par lat temu zaczelam widziec. (w sumie to nie chce mi soe pisac...)
    co w tym wszystkim jest najgorsze? Ze ta "normalnosc" powoduj ze czlowiek z wielu rzeczy nie zdaje sobie sprawy. Nie zdjae sobie sprawy ze jest "chory". kiedys sobie nie zdawalam. Nie znalam swojej intrukcji. Czesto obwinialam siebie to jaka jestem. Ze jestem malo komunikatywna. Ze do ludzi sie ni garne. Nie znam bliskosci. Nie znam dotyku. O przytuleniu nie ma mowy. Skoro w domu ni bylo to utrwala to i ciezej mi byko w swiecue obcych genetycznje. Ciezej mi bylo z relacjami mkedzy ludzkimi. W swiecie zwierzakow zawsze si odnajdywalam smile
    Kiedys za dzieciaka to przynajmniej byly miedzy rodzenstwem szturchance tongue_out tyle bylo dotyku. Teraz kazde w swojwj ilozolacji.
    Nie jest to dobre gdy widzi sie dwojke "polaczonych sznurami". Gdy widzi sie niechec jedynie. Gdy sie slyszy. To i samemu sie odechciewa. Wazne by zrozumiec. Ja w penym momencie wiele.zrozumialam. Zaczelam stawac sie inna. Ni wiem czy ma ktos podobnie. Ze zwraca uwage na starsze osoby okazujace sobi uczucie. Dla mnie to cudowny widok smile u swoich nigdy tego nie widzialam.
    Jesli nie jest do konca jak byc powinno. Jesli ma sie w sobie braki. To trudniej jest pozniej wyjsc na prosta. Znormalniec. Trzeba samemu sobie znalezc to czego sie nie dostalo.
    Ech. Czasem sie odechciewa.
    Nieco podly dzisoaj nastroj... Nie wiem czy co mni dzisiaj ucieszy. Chyba nawet nie chce sie cieszyc...

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • maruda2 25.08.14, 17:44
    a jak egzamin ?
    --
    4761567
  • hashimotka88 25.08.14, 17:53
    Nie pojechalam....

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 25.08.14, 17:54
    Bo?
  • hashimotka88 25.08.14, 18:24
    Jaka szybk reakcja tongue_out
    Bo mi sie noe chcialo. Cialo mi nie pozwolilo. Mialam nogi jak z waty.
    Dobra. Prosze nie tracic we mnj wiary. Nie zalamywac lap.
    Oczywiscie z pojechalam. Choc jak wsiadlam do samochodu to mysli "tylko ni to" myslalam ze nie pojade bo slaby byl akumlator. Zgasl zaraz jak go zapalilam. Na szczescie pozniej bylo ok.
    Dobra o egzaminie.
    Zrobilam to co sobie zalozylam. Nie bylam najgorsza tongue_out chcevie liczbami? Prosze. Na 30 pkt testu wielojrotnego wyboru trzeb bylo mkec min. 20 by przejsc do drugiego etapu do romowy . 5 pkt mi zabraklo.
    Z gory wszystko bylo przesadzone. Przeciez szukali starszevo referenta. A ja tam bylm najmlodsza tongue_out tylkl jedna kobitka przeszla dalej. Ona miala cos doczyniania z ustawami. Pieknke si naumiala.
    Jestem jak gabka.... Wycisnita z emocji. Nie chodzi o ten egzamin ze sie nie udalo. Bo jestem nawet zadowolona. Nie bylo tragedi. W sumie nie wiem skad ten stan. Chyba dlatego z w ostatnich dniach zylam napince. Orgaznjm podkrecalam. Dwie kawy dziennie o_O energetyki. 3 czekolady poszlo. A teraz wyszlo ze mnie to powietrze. Chyva zmeczona jestem. W dodatku jak wrocilam to az mi lzy w slepiach stanely sad jak Mloda powiedziala ze przez przypadek lapka zalala.... Tzn wpierw lekki wkurw. Potem odcielam mu zasilanie. Jak Mloda go zlala to lapek byl caly czas wlaczony. Dysk pewnie pszedl sie bujac. Zobaczymy. Na razie sie suszy.
    Jak wracalam do domu to mialam mysli ze siadne do labka i w koncu znowu zaczne CV slac. Gdy czytalam tydzien przerwe od tego mialam. Jeszcz bardziej mnie ta info rozbroila bo dopiero tydzien temu przyszedl z naprawy. Sama wszystekigo dopinowalam. Tele do asusu. Formularze. Kurier. Odbior. A teraz zjebal.sie znowu... Ech...

    Mimo ze dzisiaj byly nawet dosc mike sytuacje. To i tak mnie nke ciagnelo....
    Na egzamibie jedna sosobke znalam z widzenia. Zagadalam do niej. Ja - ta malomowna niesmiala. Ale od kiedy w domu zalegam i czasem ljdzia dopadne to mimo moich kiepskich interpersonalnych umiejetnosci,chce ludzia, bo wiem ze kkntakt nim dobrz mi robi. Dobrze jak czasem ske usmiechn i do kogos paszcze otworze.
    Ooo pewna sytuacja w miescinie. Poszlam pod lecznice. Widze ze tam pustky lokal. Obok 3 mlodzikow stoi i pija browary. Oni tez cos wspomnieli ze przeniesli w inno miejsce. Ok. To nic. Pomykam do sibie. Juz ide a wtedy jeden do mnie. Ze zatrudnilby mnie jako sekretarke big_grin nke bardzo chcialo mi sie do niego odzywac. Wspomnialam ze dobrze sie sklada bo dzisi bylam na rozmowie o prace ale wybrali inna osobe. Ech. Tak dziala kieck na facetow tongue_out
    No. Nawet ni musze roboty szukac. Moze ona mnie sama znajdzie ^^

    Przejdzie mi ten dupny, wyjalowiony, wydmuszkowaty nastroj. Mysle ze to glownie przez to moja kilkudniowa napinke. Na pewno zalamki po egzamjni nie ma. Wrecz jestem nawet troch zadowolona. Nawet gdybym dala z siebe maxa (moglam oczywiscie wiecej) to tamta kobitka by wygrala konkurs. Kurde. Nie byly takie proste te ustawki. Zeby je wyumiec potrzebowalabym conajmniej miesiac. A i tak bylby problem.
    Co jeszcze? Moze juz starczy. Ni mi sie nie chce. Kupilam sobie browca i nawet chrupasy ale mi sie nie chce za nich brac. Ooo i klapsy dwa sobie zaserwowoalam. Jeden zjedzony. Sliwki pyszne kupilam. I w koncu orzechy brazilojskie by selen zrec.
    A teraz to mi soe tylko lozka chce. Ni jestem jakos szczegolnie padnieta. Ale wydmuchana. Nie jest zimno ale chetnie bym sie okryla zeby mnie widac nie bylo tongue_out w swojej norce by bhc schowana....

    Poszlam. Poszlam tongue_out
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • silencjariusz 25.08.14, 18:29
    Bardzo dobrze, że poszłaś. Mało zabrakło. Następnym razem będzie lepiej.
  • margott70 25.08.14, 18:46
    5 brakujących punktów na 20 oznacza,że świetnie Ci poszłosmile Na starszego zabrakło, ale bez tego nieszczęsnego st byłoby w sam raz. Szukaj samego referenta, po Ci starszysmile Załamane ręce wznosimy do górywink
  • maruda2 25.08.14, 18:59
    Było dobrze smile Ale wiesz, że nie ma co za długo spoczywać na laurach wink
    --
    4761567
  • hashimotka88 25.08.14, 19:17
    A to jest zwykly referent? big_grin
    W domu jak mnie ojciec spytal na jakie teraz stanowisko to odpowiedzialam.ze.... Na prezydenta big_grin i to w lekkiej wnerwie. Bo ogolnie to mi sie gadac nie chce. Nie mowie o dzisiaj. No ale ten prezydent to jeszcze nie na kraj suspicious skromnie zaczne od mniejszch jednostek tongue_out
    Najlepszy tekst dzisiaj od mamy. No i po co sie uczylam skoro na marne to bylo. Lepiej jakbym na sprzataczk poszla. No rozwalila mnie tym tekstem big_grin
    5 pkt braklo by przejsc dalej. Ale i tak szans bym.nie miala.z tamta.
    (o masakra... Ktos chfe mnie na spacer zabrac suspicious sie smsik tresc jego na gorze w linijce wyswketlila... I po co? Jak mi si nie chce... Z reszta na tyg si nie spotykamy tongue_out ja mialam dzisiaj w lozku lezec suspicious) co do tamtej kobitki.... Ktora wygrala.. To miala ona tylko 3 bledy zrobila. Pierwsza oddala test. Kto wie czy konkurrs nie byl ustawiony. Ale to nie wazne.
    Mnie tam ucieszyla sama proba. Zobaczylam jak to wyglada. No i ustawki poczytalam. Nawwt niektorych putan bylam pewna ^^ malo takich bylo tongue_out troche strzelalam a troche... Sciagalam big_grin tongue_out
    No to teraz ide na prezydenta. Trzeba wyzej sie piac. Nie spocxywac na laurach. Zaczne na razie od miasta.
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • margott70 25.08.14, 20:32

    > Najlepszy tekst dzisiaj od mamy. No i po co sie uczylam skoro na marne to bylo.
    > Lepiej jakbym na sprzataczk poszla. No rozwalila mnie tym tekstem big_grin

    I po to Haszi między innymi potrzeba jest praca,żeby móc uniezależnić się od takich tekstów. Żeby na nie odpowiadać "Ale czy mogę sama zdecydować co miało dla mnie sens a co nie? Dziękuję."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka