06.10.14, 17:24
Tapatik zapytał, czy moja sister jest sfrustrowana.
Wg mnie:
Nie.
I czy ma męża.
Oj ma................ (i jeszcze w cholerę kropek) wink
Chodzi mi po głowie:
Jak dużo w życiu zależy od udanego seksu......
Brak frustracji również.
Może. wink
Obserwuj wątek
    • hashimotka88 Re: Seks. 06.10.14, 17:31
      Hmmmm a co jesli brak seksu w malzenstwie? Pewnie zdarzaja sie takie przypadki.... A nawet na pewno.... Gdy w ogole go nie ma...
      Jak wszystko wtedy musi byc popierniczone. Jedno na drugi jest ciete, ze zycie nie tak powinno wygladac. brak przyjemnosci. Ha, o jakiej przyjemnosci mowa.... Ze brak normalnosci. A co jesli takie malzenstwo ma dzieciaki? Przeciez to na nie sie odbija.. I one sie upodabniaja do warunkow w jakich maja "przyjemnosc" bytowac.
      No ale tu o seksie a nie calkowitym jego braku....
      Hehe z reszta

      (brak) seks(u) w malzenstwie.

      Pasi smile
      --
      Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
        • hashimotka88 Re: Seks. 06.10.14, 17:45
          Kuzwa. Mowie o totalnym braku.
          Taaa. Ukrywac... Chyba przed soba... Ukrywac co sie da. Brak porozumienia.
          Brak seksu w malzenstwie. Nie mowie o nieudanym. Mowie o braku.
          A wspominajac o dzieciakach. Mialam na mysli ze jesli dwojka sie zle sparuje to ma to poniej na nie wplyw. Bo wodza te "normalnosc" co jest ich zwyczzajnoscia. Widza jak trzeba byc daleko. Przeciez rodzice nie okazuja sobie uczuc. Brak jakiejkowliek bliskosci. Po co kogos przytulac. Nawwt dzieciaki tego nie potrzebuja. Mowa o takich jednocyfrowych. Mozna sobie w ogole zadac pytanie. Po co czlowiek? A tak.... Wazne jest... Wsparcie... No a jakze, wsparcie finansowe najwazniejsze. A inne wsparcie? A po cholere ono potrzebne.
          (i r o n i a )

          --
          Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
            • hashimotka88 Re: Seks. 06.10.14, 17:56
              Nie masz.za co....
              Ja sie tak zirytowalam na pewno sytuacje. I na decyzje ktore pozniej maja wplyw na cale zycie. Na nieudane decyzje. W sumie to mi sie nie chce gadac.
              Bo ja o czym innym. Ty o czym innym. Ja O braku seksu. Braku kochania. Braku dobrego slowa. Moglabym o szyderstwei o zlosciowsci o krzyku. Nie dogadamy sie...
              Ide pogapic si na sloncho. Juz widze ze chmurki zrobily sie kolorowe. Ladne foty wyjda ^^ wczoraj bylo bezchkurnie i widzialam tylko ogromne czerwone slonce. Lepiej do tworzy mu z chmurami. Dzisiaj beda kolorki rozchodzily sie bardziej.
              No to biegne na zachod smile

              --
              Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
                • hashimotka88 Re: Seks. 06.10.14, 18:52
                  Pobieglam a nawet wrocilam ^^
                  Eee. Nie denerwuje sie suspicious ja istny spokoj. Choc... W ostatnim.czasie gdy przestalam tak wlazic sobie na glowe to i wygdalam na zdenrwiwana. A ja mowie tylko wlasne zdanie.
                  Wrocilam i tylko przyjemnosci doznalam smile
                  Ech. Moze powinnam codziennie zegnac sie ze sloncem smile
                  Marny zachod byl.. Bywaly lepsze. W jedna strone bieglam z kolorami. Ze slocem zakrytym chmurami. Na wsxhodzie mnostwo chmur. Powrot. Widze ze cos wyziera. Na wschodzie. Na wprost mnie. ksiezyc z chnur sie rozbiera ^^ zaczal od dolu. I gore zaczyna odslaniac. Tylko czapeczka mu jeszcze zostala. Jeeeest. Caluski goly i dosc pelny. Jeszcze nie na maksa. Obstawiam ze za ok. 3 dni bedzie pelnia. No i juz do konca mialam.go przed oczami. Chmurek na sibie juz ani razu nie nawdzial.
                  Sama przyjemnosc smile widzialam w sadzawce slonce. A w powrotnej drodze ksiezyc topil.sie w rzece.
                  --
                  Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
    • mayenna Re: Seks. 06.10.14, 17:40
      A skąd wiadomo, że seks mają udany?
      Dużo w życiu zależy od nastawienia i umysłu. Seks jest wtórny.

      A swoja drogą to może takie wątki jednak limitujmy? Nie więcej niż 1 tygodniowo, bo ileż można o d... Maryni...?
      • carol-jordan Re: Seks. 06.10.14, 17:48
        A nie, nie Maryni. wink
        Podejrzewam, że udany.

        Lubię głośno myśleć.
        Nie wiedziałam, że tu są limity.
        A wątek z przymróżeniem oka, więc bez napinki.
        Możemy też pisać tylko w wątkach, w których chcemy. smile
        • mayenna Re: Seks. 06.10.14, 18:07
          Zainteresowanie pożyciem siostry jest nieco niesmaczne. W ogóle zainteresowanie nadmierne cudzym życiem osobistym jest dla mnie niefajne, nawet jak to członek najbliższej rodziny. Ma to ma - ty tez możesz mieć: mniej forum, więcej zajęć w realu i się trafi. Powodzenia.
          Nick niby nowy, a sposób pisania i tematyka nadal znajoma...
          • carol-jordan Re: Seks. 06.10.14, 18:17
            Czyj?
            Temperufka też pisze o seksie.
            Tylko że mnie interesuje nieco inny wymiar. wink

            To co dla jednych niesmaczne, dla innych staje się tylko pretekstem do rozważań.
            Jak ma na imię moja siostra?
            Gdzie mieszka?
            Ile ma lat?
            Czy posiada majtki w groszki?
            Nie wiesz?
            To czego się dowiedziałaś z moich postów?
            I co Cię tak zniesmaczyło?

            Powodzenia również. smile
            Choć nadal nie rozumiem, co to za dziwaczny post.
              • mayenna Re: Seks. 06.10.14, 19:43
                silencjariusz napisał:

                > "Choć nadal nie rozumiem, co to za dziwaczny post."
                >
                > Bo tu się polowanie na czarownice znowu zaczyna.wink
                No proszę, jak ty Silu wszystko wiesz. Szklana kula czy co?
                A do Carol: jak dla mnie możesz analizować seksualne życie siostry. Ja swojej tego nie robię. Nie upublicznilabym tez tego na forum, piszac jakiż to ona ma cudowny seks i jak on jej dobrze robi bo ma chlopa. Ale to jest kewstia, jak słusznie zauwazyłaś, osobistych odczuć.
                Tempi pisze o seksie wiec kolejna osoba, która tez o tym stale pisze moze juz irytować. Jak słusznie napisałaś: watków było na ten temat sporo i mozna dopisac sie, a nie kolejny zakładać. Bez sensu jak dla mnie, ale Sil pewnie z przyjemnością poczytasmile
                • silencjariusz Re: Seks. 06.10.14, 20:21
                  A nie, to nie szklana kula. To powtarzalność. Tak jak co pewien czas powraca tu np. tematyka seksu, tak i Ty co pewien czas informujesz forum o wynikach swoich badań nad blue i stwierdzonej przez Ciebie obecności na forum jej kolejnych wcieleń.
                  • mayenna Re: Seks. 06.10.14, 20:32
                    Bo ona wracasmile A powtarzalność jest wpisana w nas wszystkich: tez to masz.
                    poza tym nie byłam pierwsza, która zauważyła powrót. Nie skupiaj się aż tak na mnie, to zauważysz innych.
                    • silencjariusz Re: Seks. 06.10.14, 20:48
                      No więc właśnie. Skoro jesteś świadoma tego, że pewne tematy co jakiś czas tu wracają, to tym bardziej nie mogę pojąć skąd się bierze Twoja irytacja z powodu kolejnego wątku o seksie. Już kiedyś Cię pytałem o to, czy na tym forum jest jakaś lista tematów, które można poruszać i wyszło na to, że takiej listy nie ma. Coś się w tej sprawie zmieniło? Wprowadzono jakieś limity na liczbę wątków o tej samej tematyce, które można zakładać np. w ciągu jednego tygodnia? Chyba nie. Więc o co chodzi?
                      • mayenna Re: Seks. 07.10.14, 06:57
                        Nie ma listy, co nie oznacza, ze nie mozna wyrażaćswojego zdania i emocji. Tobie się tez ostatnio zdarzyła irytacja więc mi chyba tez wolno? Czy nie?
                        Wolnośc działa w obie strony: skoro jej wolno zakładać to mnie wolno mówić co o tym myślę.
                        • silencjariusz Re: Seks. 07.10.14, 16:29
                          Ależ wolno. Mnie nie dziwi to, że się irytujesz. Mnie dziwi powód tej irytacji. A Twoje polowania na czarownice nawet mnie już nie dziwią, tylko trochę martwią. Bo być może doszukując się blue w osobach, które zaczynają tu pisywać skutecznie je do tego zniechęcasz.
                    • blondynka.2801 Re: Seks. 06.10.14, 21:37
                      Ja też jestem blue, niebieskim trollem. big_grin
                      Czas jakiś temu nie uwierzyłam Ci, Mayenno, wybacz, ale teraz już wierzę - naprawdę masz schizę i to nie lekką, jak pisałaś, a ciężką, bardzo ciężką. I żeby nie było, że trolluję - to mój jedyny post na ten temat, bez względu na wzgląd.
                      • facet699 Re: Seks. 06.10.14, 23:02
                        a któż to może wiedzieć ile wcieleń może mieć sławetna Blue? Technicznie jest to tak proste, że jeżeli się jej nudzi może te nicki zmieniać co godzinę. Pytanie tylko po co, ale ludzie są różni. Więc obrażanie Mayenny dobrze o Tobie też nie świadczy tym bardziej, że w tym momencie sprawa nie dotyczy Ciebie. Nie lubię ciągłego polowania na kolejne wcielenia ale przesady w drugą stronę też nie.

                        --
                        ---------------
                        sens jest ulotny
                      • gwen75 Re: Seks. 07.10.14, 00:06
                        blondynka.2801 napisała:

                        > Ja też jestem blue, niebieskim trollem. big_grin

                        Hehehe, jaka radość big_grin
                        Skoro tak bardzo chcesz możesz zostać zaliczona w liczny poczet sławetnych wcieleń Blue wink
                    • gwen75 Re: Seks. 07.10.14, 00:03
                      mayenna napisała:

                      > Bo ona wracasmile

                      To jest ciekawe zjawisko, jak kolejne nicki się stopniowo zużywają i kompromitują, a chwilę potem następuje odrodzenie jak Feniksa z popiołów big_grin
      • hashimotka88 Re: Seks. 06.10.14, 19:11
        Seksu macie dosc? big_grin
        Nie jestem.pewna czego dosc... Czy o polowanie chodzi. W.sumie niewazne, czego by dosc nie bylo.
        --
        Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka