Dodaj do ulubionych

Tak se wpadłem

18.10.14, 20:45
Za cholerę nie pamiętam kiedy po raz ostatni tutaj coś na(prze)skrobałem. Przypuszczam że musiało to być całkiem dawno temu. Choć może to tylko złudzenie. Przypuszczam również że w tym czasie przewinęły się hordy samotnych tudzież pseudosamotnych. Wreszcie przypuszczam że niewiele (lub nikt) z tutaj obenych nie pamięta mojego marudzenia którym rzekomo doprowadzałem do szału i psułem atmosferę wzajemnego pieszczenia się po pupciach.
Tak czy inaczej, gdyby przez przypadek ktoś kojarzył i zapytał co u mni to ja odpowiem - dokładnie tak samo jak kiedyś. Pewne rzeczy jak widać się nie zmieniają nawet jeśli człowiek ugryzie się we własny tyłek.
Edytor zaawansowany
  • silencjariusz 18.10.14, 20:49
    Pamiętam. Chyba.wink Fajnie pisałeś.
  • czarny.onyks 18.10.14, 21:58
    pamiętam!!

    ...pamiętam, że Silu lubił rozmowy z Zaro ...big_grin

    --
    .✿.
  • silencjariusz 18.10.14, 22:00
    A tego ta ja nie pamiętam.tongue_out Ale pamiętam, że Zaro mądrze pisał.
  • anirat 18.10.14, 20:50
    a ja nie pamiętam.
    --
    6543097
    Wszystko zaczyna się od przyjaźni wink
  • kama265 18.10.14, 21:01
    my się chyba jeszcze nie spotkaliśmy, także nie, nie kojarzę wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • witamina_b12 18.10.14, 21:03
    Musiało to być dawniej niż dwa lata temu...
    --
    В⑫
  • zarovi 18.10.14, 21:08
    Całkiem możliwe. Czas szybko płynie.
  • silencjariusz 18.10.14, 21:09
    A i nick był trochę inny. Zarovich jeśli dobrze pamiętam. Ale pewnie mylę się.
  • anirat 18.10.14, 21:12
    a to taki nick pamiętam.
    --
    6543097
    Wszystko zaczyna się od przyjaźni wink
  • zarovi 18.10.14, 21:13
    Dobrze pamiętasz. Ale wydaje mi się że miałem jeszcze drugie podejście pod skróconym nickiem.
  • silencjariusz 18.10.14, 21:16
    Pewnie pisałeś w drugim podejściu zbyt krótko bym to zapamiętał.wink W sumie szkoda, że przestałeś pisać.
  • green.amber 18.10.14, 21:29
    zdaje się w jakich okołosylwestrowych okolicznościach przyrody, rzeczywiście szkoda, większa ilość megajękoł robi sprawia wrażenie, że jękoły przeciętne wypadają mniej jękoląco... winktongue_out
    brak zmian zupełnie nie dziwi, by zdziwiło, gdyby się coś zmieniło...
    kto wie czy tego ducha nie wywołaliśmy lekko tydzień temu... wink
    --
    Mądrość polega na tym, by wiedzieć, co zrobić dalej. Cnotą jest zrobić to.
    Jakie życie taki siew, jaki siew taki plon,
    jaki plon taka śmierć, jaka śmierć takie życie.
  • zarovi 18.10.14, 21:31
    Bez obaw, ten duch zaraz się rozwieje.
  • silencjariusz 18.10.14, 21:33
    Nie rozumiem w czym problem. Jeśli ktoś chce tu jęczeć to niech jęczy. Jeśli ktoś nie ma ochoty tego czytać niech wyszarzy jęczących i po kłopocie.
    A co było tydzień temu?
  • green.amber 18.10.14, 21:37
    i oczywiście dokładnie adekwatnie, jeśli komuś nie pasuje czytanie, tego co ktoś pisze o jękolących to nie musi tego czytać a tym bardziej komentować, i też może sobie wyszarzyć kogo chce wink czyż nie?? wink
    spotkanie, dla niektórych przy herbacie, było tydzień temu wink
    --
    Zważaj na swoje myśli, ponieważ one stają się twoimi słowami. Zważaj na swoje słowa, ponieważ one stają się twoimi uczynkami. Zważaj na swoje uczynki, gdyż one stają się twoimi nawykami. Zważaj na swoje nawyki, gdyż one stają się twoim charakterem. A twój charakter staje się twoim przeznaczeniem.
  • silencjariusz 18.10.14, 21:43
    Słuszna uwaga. Zniechęcaj dalej do pisania na forum. I tyle mego komentarza.
  • green.amber 18.10.14, 21:49
    upsss no dobrze, że tylko ja zniechęcam wink
    no jednak bywam naiwna spodziewając się umiejętności czytania... czy myślenia... ale jakoś to przeżyję chyba wink
    --
    Szukam Mistrza
    Małgorzata
  • silencjariusz 18.10.14, 21:55
    Skoro czynisz wycieczki personalne, to może powinnaś najpierw zadbać o to, by ze zrozumieniem przeczytać to, co komentujesz. Nie pisałem, że tylko Ty. Rób to, czego spodziewasz się od innych. Myśl.
  • green.amber 18.10.14, 22:01
    to teraz jeszcze dokładniej wytłumacz, bo albo ja nie rozumiem, albo się coś motasz, aaa mogę jeszcze ze starości mieć coś ze wzrokiem, bo wydaje mi się, że pisałeś pod moim postem, ale zawsze się mogę mylić...
    sory odpowiadam tylko za siebie, za nie tylko siebie nie dam rady wink
    --
    Szukam Mistrza
    Małgorzata
  • silencjariusz 19.10.14, 00:02
    Tu masz bardzo ładnie wyłożone o co chodzi.
  • bard-grzechu-wart 18.10.14, 21:47
    Zalatuje manipulacją faktami z lekka... interpretację zdarzeń powinno się robić od początku, nie od środka, nie od końca, tylko od początku. W innym wypadku tworzą się nieskończone historie, niemające wiele (o ile w ogóle coś) z prawdą. Sil bardzo dobrze napisał, jeśli komuś się nie podoba czyjeś pisanie (w tym wypadku jękoły) niech wyszarzy człeka albo nie czyta wątku. Jeśli natomiast już podjęło się dyskusję i uskutecznia czepialstwo, to niech się czepialski nie czepia, że się jego czepią...
  • green.amber 18.10.14, 21:52
    ależ czepiajcie się do woli, tylko może stosujcie się do zasad, które proponujecie stosować innym
    ja nikomu nie zabraniam pisać, w tym sobie, chociaż czasem wybieram niepisanie wink ale o tym wyborze wiem tylko ja wink
    --
    Mądrość polega na tym, by wiedzieć, co zrobić dalej. Cnotą jest zrobić to.
    Jakie życie taki siew, jaki siew taki plon,
    jaki plon taka śmierć, jaka śmierć takie życie.
  • temperufka.zelona 18.10.14, 21:52
    niunia, moze ty sie czasami z tymi swoimi komentami powstrzymaj, bo madrutka starsza pani, a jednak lekutko niesmaczna, to nadgryzienie zebem czasu tak dziala na kobity??
    --
    to ze pisze akurat pod toba wcale nie oznacza, ze zaczepiam, prowokuje, badz ganiam za toba po forum.
    mozesz nawet nie odpisywac, nie oslabi to mojego stanu psychicznego.
    i najwazniejsze: za facetami po prostu NIE GANIAM!!
  • green.amber 18.10.14, 21:55
    młodość nie wieczność i niczyja zasługa
    jeśli np. Tygi mi zwróci uwagę na niestosowne zachowanie, to się nad tym zastanowię, ale wybacz, jakoś tak nie każdemu w jego poczucie smaku uwierzę, albo i nie wybaczaj
    --
    Szukam Mistrza
    Małgorzata
  • temperufka.zelona 18.10.14, 21:58
    dziolcha, wszyscy by ci uwage zwrocili, a ze sie znacie prywatnie to nie wypada. ty mozesz na jakiegos goscia napierdalac, bo jest nickiem, a twojej dupy ruszyc nikt nie moze, bo jestes ich znajoma.
    jak mnie wkurwiaja takie dziunie jak ty!!
    --
    to ze pisze akurat pod toba wcale nie oznacza, ze zaczepiam, prowokuje, badz ganiam za toba po forum.
    mozesz nawet nie odpisywac, nie oslabi to mojego stanu psychicznego.
    i najwazniejsze: za facetami po prostu NIE GANIAM!!
  • green.amber 18.10.14, 22:05
    sporo rzeczy cię wkurza, żadna nowość
    mam nadzieję, że znajomości nie mają tu nic do rzeczy i gdybym przekraczała zasady to owszem by mi zwrócili uwagę, fakt, że tobie pozwalają na więcej nieco, osłabia moją nadzieję...
    --
    Nie można mieć w życiu wszystkiego, ale można mieć wszystko, co jest potrzebne do szczęścia. Rzecz w tym, by wiedzieć, co jest nam do tego szczęścia potrzebne.
  • lesher 18.10.14, 22:14
    > dziolcha, wszyscy by ci uwage zwrocili, a ze sie znacie prywatnie to nie wypada
    > . ty mozesz na jakiegos goscia napierdalac, bo jest nickiem, a twojej dupy rusz
    > yc nikt nie moze, bo jestes ich znajoma.
    > jak mnie wkurwiaja takie dziunie jak ty!!

    Wyluzujcie, bo obie się zaczynacie nakręcać niepotrzebnie.
  • temperufka.zelona 18.10.14, 22:17
    az szefuncio musial dupcie ruszyc. moze imiennie kolezance zwroc uwage, bo jej sie nadal bedzie wydawalo, ze nie do niej, i ona jest ok.

    --
    to ze pisze akurat pod toba wcale nie oznacza, ze zaczepiam, prowokuje, badz ganiam za toba po forum.
    mozesz nawet nie odpisywac, nie oslabi to mojego stanu psychicznego.
    i najwazniejsze: za facetami po prostu NIE GANIAM!!
  • lesher 18.10.14, 22:45
    > az szefuncio musial dupcie ruszyc.
    Dla Ciebie wszystko. Albo prawie.
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 18.10.14, 21:40
    tydzień temu był Słoik wink
    --
    stale coś się dzieje wink
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • temperufka.zelona 18.10.14, 21:54
    u ciebie sie zmienilo??? ktos twoja dupe, przepraszam ogrodek, zaczal uprawiac??

    --
    to ze pisze akurat pod toba wcale nie oznacza, ze zaczepiam, prowokuje, badz ganiam za toba po forum.
    mozesz nawet nie odpisywac, nie oslabi to mojego stanu psychicznego.
    i najwazniejsze: za facetami po prostu NIE GANIAM!!
  • zarovi 18.10.14, 21:30
    Niewiele wynikało z tego pisania. Właściwie to dokładnie tyle co z niepisania.
  • kama265 18.10.14, 21:31
    eee, z pisania może chociaż jakaś ulga wyniknąć? co? wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • zarovi 18.10.14, 21:32
    Niespecjalnie.
  • kama265 18.10.14, 21:34
    można się oderwać od przygnębiających myśli, poznać kogoś ....

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • czarny.onyks 18.10.14, 21:37
    zapominasz, że by poznać kogoś trzeba chcieć....
    wychodzić z inicjatywą...

    a z marudzenia to raczej nigdy nic nie wynikałowink

    --
    .✿.
  • kama265 18.10.14, 21:40
    no czasem to jest jak zderzenie ze ścianą to mękolenie. Nic tylko źle i się nie uda i niedasię i nic_nie_ma_sensu ...

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • zarovi 18.10.14, 21:43
    Zazwyczaj jak ktoś jest smarkaczem to mękolenie jest dość śmieszne. Kiedy jesteś grubo po 30 to sprawa nabiera nieco innego wymiaru. Mękolenie jest wówczas przejawem mnóstwa porażek i zwyczajnie wynika z doświadczenia życiowego.
  • silencjariusz 18.10.14, 21:45
    Obawiam się, że One tego nie zrozumieją.wink
  • czarny.onyks 18.10.14, 21:49
    ..taaa...bo my takie płytkie i puste...i wszystko nam się zawsze udawało....suspicioussuspicious

    Silu, Silu....

    każdy coś przezył, poniósł porażki......ale jedni ciągle na kolanach i głową o ścianę....a inni kombinują......i wstają...

    --
    .✿.
  • silencjariusz 18.10.14, 22:32
    Poniosło mnie. Przepraszam.
  • czarny.onyks 18.10.14, 22:45
    się w sumie nie gniewam...wink
    my naprawdę rozumiemy....wbrew pozorom suspicious


    ale czasem mam wrażenie, że jesteśmy z innych światów..z innej gliny.........
    co bywa ciekawe, inspirujące...a czasem po prostu żal...

    --
    .✿.
  • silencjariusz 18.10.14, 22:50
    "że jesteśmy z innych światów..z innej gliny"

    No tak, to prawda. Bywacie irytujące.tongue_outwink
  • kama265 18.10.14, 22:51
    jesteście z marsa a my ze snicersa wink
    że tak sucharem polecę ... big_grin

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • czarny.onyks 18.10.14, 22:58
    Wy za to takie plastusie.....plastusie bidusie wink

    --
    .✿.
  • silencjariusz 18.10.14, 22:59
    Prawda?tongue_out Takie, że tylko do piersi tulić.wink
  • czarny.onyks 18.10.14, 23:03
    big_grin
    przytuliłabym....


    choć wolałabym sama być tulonawink

    --
    .✿.
  • silencjariusz 18.10.14, 23:09
    Jestem pewien, że utulona byś została.wink
  • czarny.onyks 19.10.14, 19:45
    tooo.....kiedy ?

    big_grin big_grin

    --
    .✿.
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 18.10.14, 23:06
    to kogo tam do piersi utulić czeba? bo mam dziś nastrój wybitnie znakomity, mogę się podjąć najcięższych wyzwań wink
    --
    stale coś się dzieje wink
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • silencjariusz 18.10.14, 23:08
    No jojczących przecież.
  • kama265 18.10.14, 23:09
    mnie!
    big_grin
    wiem, żeś rozczarowana nieco, ale cóż, słowo się rzekło ...

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 18.10.14, 23:49
    no skąd rozczarowana? możliwością utulenia takiej pięknej kobiety? wink
    pójdź w me objęcia (niestety, z braku innych możliwości - tylko wirtualne) wink

    --
    stale coś się dzieje wink
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • kama265 18.10.14, 23:53
    big_grin big_grin big_grin
    bardzo mi przyjemnie (chociaż tylko wurtualnie) wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 10:32
    jesteśmy z innych światów. Kobiecie jest łatwiej pozbierać się bo tak na dobrą sprawę nic nie musi
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • marisella 19.10.14, 11:32
    facet699 napisał:

    > jesteśmy z innych światów. Kobiecie jest łatwiej pozbierać się bo tak na dobrą
    > sprawę nic nie musi

    Yyy?
    Serio?

    --
    Lodzika? smile
    Mój biżu-sklep, blog oraz tegoroczna akcja dla WOŚP smile
    Ja i druga ja na Facebooku smile
  • kama265 19.10.14, 11:39
    kobieta NIC NIE MUSI????

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 12:07
    tylko MOŻE smile
    --
    ---------------
    sens jest
  • kama265 19.10.14, 12:10
    ale o czym konkretnym piszesz? bo ja mam jakoś przeciwne wrażenie wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 12:26
    jak zwykle, o poszukiwaniach i szansach
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • kama265 19.10.14, 12:34
    no to ja mam przeciwne wrażenie
    dlaczego mężczyźni muszą?
    mężczyźni mają większe możliwości - to oni pierwsi zagadują wink, jednak to, że dzieci zwykle zostają przy matkach implikuje mniejsze możliwości kobiet (nie są całkiem wolne), zegar biologiczny Wam nie tyka itd wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 13:11
    sama odpowiedziałaś sobie na pytanie big_grin Pozatym czy naprawdę uważasz, że dzieci aż w takim dużym stopniu komplikują wam życie? Dla faceta poznającego fajną kobietę i mającego poważne zamiary ( hmm nie poważne niestety też) dziecko czy nawet dzieci nie będą znowu taką przeszkodą. No a zegar też jest względny, często prawdziwe piękno ujawnia się trochę później wink
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • flirting.shadow 19.10.14, 13:48
    facet699 napisał:
    > aż w takim dużym stopniu komplikują wam życie? Dla faceta poznającego fajną ko
    > bietę i mającego poważne zamiary ( hmm nie poważne niestety też) dziecko czy na
    > wet dzieci nie będą znowu taką przeszkodą.

    Dla naiwnego moze nie. Fakt, gdy on i ona maja swoje dzieci, to mozna stworzyc fajna, nowa rodzine, ale gdy tylko 1 strona ma dzieci, to raczej problem. OK, mam kumpla, ktory ma syna i ozenil sie bezdzietna panna i sobie fajnie zyja, ale mysle, ze to raczej wyjatek niz regula.
  • facet699 19.10.14, 14:36
    w pierwszym zdaniu krytykujesz a potem stosujesz argumentację odwrotną i to z przykładem smile
    No a jak to bywa w życiu wszystko sie rozbija o ludzi. Z różnych przyczyn wcześniejsze związki sie sypią a i niestety wypadki i choroby chodzą po ludziach. Tak, że trochę dobrej woli i może być znów fajnie choć na pewno nie bez pewnych komplikacji.
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • flirting.shadow 19.10.14, 19:56
    Tak, tylko, że w takim ukladzie zawsze dla kobiety będziesz drugi. Pierwsze zawsze będzie dziecko. I będziesz się musiał dostosować do trybu życia wyznaczonego przez dziecko. A jak zacznie dorastac masz duza szanse wielokrotnie slyszec "nie jestes moim ojcem - nie bedziesz mi rozkazywac!". A na starość, nie ma się co oszukiwać, szklaneczki whisky nie poda wink
  • witamina_b12 19.10.14, 20:03
    Jako ojciec dziecka tez będziesz drugi...
    A tej szklaneczki to i po własnym często nie ma co się spodziewać...
    --
    В⑫
  • witamina_b12 19.10.14, 20:04
    Jak chcesz być pierwszy... To tylko u własnej mamusi wink
    --
    В⑫
  • facet699 19.10.14, 20:27
    chyba się nie łudzisz, że możesz być na pierwszym planie zawsze?
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • czarny.onyks 19.10.14, 19:44
    to ja powiem od strony kobiety bez dzieci....
    będąc z kimś, kto miał dziecko nie było to dla mnie problemem i akceptowałam faceta jako partnera i ojca....

    więc wszystko jest możliwe...tylko dwoje ludzi musi chcieć...

    --
    .✿.
  • witamina_b12 19.10.14, 19:46
    A on mieszkał z dzieckiem na stale?
    --
    В⑫
  • kama265 19.10.14, 19:50
    to nie chodzi o to, że to jest niemożliwe, bo miałam takie doświadczeni (ja miałam dziecko i on też - ale nie mieszkał z nim), ale o pokazanie tego, że jest różnica pomiędzy sytuacją kobiety po rozwodzie a mężczyzny po rozwodzie. I że nie jest tak, że kobieta wszystko może - nic nie musi smile

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • kama265 19.10.14, 17:30
    owszem, kiedy ma się dzieci życie staje się bardziej skomplikowane, chodzi o to, że niektórzy tatusiowe rozwodząc się z kobietą, rozwodzą się także z dziećmi. I kobieta zostaje sama ze wszystkim - ze szkołą, chorobami, itd itp. Nie ma czasu, nie może sobie ot tak wyskoczyć na kolację, do kina, na weekend nad morze. Nie ma spontaniczności, wszytsko musi być zawczasu zorganizowane, Nie może zostać z nienacka na noc ani on u niej też nie zanocuje. Nie jest panną - jest rozwódką z dzieckiem. A on może od nowa udawać kawalera bez zobowiązań. Owszem, są wielkie plusy ego, że ma się dziecko przy sobie, ale nie o tym u rozmawiamy. I właśnie dlatego, że musi to wszystko zorganizować i dźwigąc - musi się podnieść z kolan i nie mysleć tylko o sobie. Wielu mężczyznom nie przeszkadza nie swoje dziecko, ale wielu - ma coś przeciwko. I kobieta też musi brac pod uwagę, że dziecko nie będzie bezproblemowo akceptować nowego partnera.
    Nie piszę tu o sobie, mój syn już wyrósł z większości tych problemów, ale wiesz co, był czas, kiedy marzyłam o wolnym weekendzie. Nawet nie na randki. Ale bez gotowania, bez odrabiania lekcji, chodzenia na spacer - bo dziecko powinno się przejść. Wukańczało mnie poczucie, że tylko ja jestem za wszystko odpowiedzialna i nikt, nikt mnie nie wyręczy. I jak zawalę, to będzie tylko moja wina.
    Więc tak, dzieci komplikują życie.
    Pewnie, że dzieci dorastają. Ale czas mija także dla kobiet i wtedy, kiedy maja już czas i chęć na nowy związek - mają też już swoje lata.

    O zegarze tykajacym pisałam, zeby Ci uświadomić, że wy możecie mieć dzieci do starości. My mamy ograniczony czas i taka dziewczyna singielka bezdzietna bliżej 40stki czuje wieeelką presję.

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • marisella 19.10.14, 17:59
    Mądrze napisane smile

    Masz u mnie wielką kawę i słoik brzoskwiniowych powideł, jeśli się kiedyś spotkamy smile

    --
    Lodzika? smile
    Mój biżu-sklep, blog oraz tegoroczna akcja dla WOŚP smile
    Ja i druga ja na Facebooku smile
  • kama265 19.10.14, 19:07
    no to teraz to specjalnie przyjadę do Krakowa wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • czarny.onyks 19.10.14, 19:41
    no to daj znać, jak będziesz smilewink

    z przyjemnością sie z Tobą spotkam smile...choć Marissa jest pierwsza w kolejce big_grin

    --
    .✿.
  • kama265 19.10.14, 19:47
    pewnie, że dam big_grin taki jest sprytny plan, c'nie? big_grin

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 18:31
    Wiesz co, przyjemności są istotne ale nie najważniejsze a wolny czas można wykradać i cieszyć się z niego jeszcze mocniej. Problemem jest akceptacja przez dziecko takiego "intruza" częściej bywającego w domu i koniec posiadania przez dziecko mamy na absolutną wyłączność.
    No i mama tej wyłączności nie powinna pielęgnować i organizować tak życie by wszystko pogodzić. Ot choćby czemu na jakimś już szczeblu znajomości i zaangażowania ON nie może zostać na noc? Bo co tatuś dziecka powie, bo się dziecko obrazi albo sąsiedzi zbulwersują? Nie ma już średniowiecza.
    Niestety są tatusiowie o jakich piszesz, smutne to bo dziecko potrzebuje obojga rodziców.
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • witamina_b12 19.10.14, 18:59
    > Ot choćby czemu na jakimś już szczeblu znajomości i zaangażowania ON nie może zostać na noc?

    Czasem to brak czasu, siły i możliwości by dojść do tego szczebla wink
    Ale uczciwie przyznam, że dla żadnego z panów, z którymi się umawialam dziecko nie było problemem.
    Dla dziecka nie jest dobre gdy zbyt szybko wprowadzimy taka osobę w pełni do naszego życia.
    --
    В⑫
  • kama265 19.10.14, 19:21
    Wicia, moi też nie mieli - syn zresztą w wieku nieproblemowym już. Chodzi mi o to, że jednak dziecko implikuje obowiązki i nie jest to tak, że tylko cud_miód_i_orzeszki.
    Nie chciałabym za nic nie mieć przy sobie syna ale skończmy z tym pitoleniem, że kobieta nic nie musi, no błagam

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • witamina_b12 19.10.14, 19:31
    Pewnie Kama w pełni się z Tobą zgadzam smile
    --
    В⑫
  • facet699 19.10.14, 19:34
    kama265 napisała:


    > e kobieta nic nie musi, no błagam

    musi myśleć o dzieciach, ok i co jeszcze? Cała reszta to "tylko" może


    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • witamina_b12 19.10.14, 19:37
    Musi chodzic do pracy by się i ew potomstwo utrzymać.... No musi też całą resztę tak jak mężczyzna...
    --
    В⑫
  • kama265 19.10.14, 19:38
    napisałam Ci i powyżej i poniżej
    nie mam ochoty tłumaczyć oczywistości

    A Ty niby co musisz? nikt nic nie musi, każdy może być sam do końca

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 19:46
    kama265 napisała:

    > napisałam Ci i powyżej i poniżej
    > nie mam ochoty tłumaczyć oczywistości
    >
    > A Ty niby co musisz? nikt nic nie musi, każdy może być sam do końca

    napisałem, że wykroczyliśmy poza temat dyskusji, no a muszę chocby zarobić na alimenty i dodatkowe potrzeby dziecka i zapewnić mu namiastkę normalności mimo rozwodu


    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • kama265 19.10.14, 19:51
    OMG
    ja odpadam na tym etapie, sorry

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 19:56
    kama265 napisała:

    > OMG
    > ja odpadam na tym etapie, sorry
    >
    czyli mamy jasność wink

    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • witamina_b12 19.10.14, 19:39
    A co to jest to co według Ciebie mężczyzna "musi" a kobieta "może"??
    --
    В⑫
  • facet699 19.10.14, 19:53
    witamina_b12 napisała:

    > A co to jest to co według Ciebie mężczyzna "musi" a kobieta "może"??

    prozaiczne to, że facet musi zainicjować znajomość a kobieta może te 'zaloty" przyjąć


    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • kama265 19.10.14, 19:57
    niejednokronie jest tak, że jakbyśmy czekały na te zainicjowane zaloty, to pewnie byśmy umarły w dziewictwie wink
    więc nie przesadzaj, w tych czasach równouprawnienie jest także w tej dziedzinie życia smile

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 20:02
    wyjątki się na pewno też zdarzają, szczególnie gdy cel wart grzechu wink
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • kama265 19.10.14, 20:10
    ale to jest po obu stronach tak samo smile jeśli nie jesteś kobietą wartą grzechu o tych zalotów możesz się nigdy nie doczekać, podobnie, jak nieatrakcyjny mężczyzna nie doczeka się podrywu ze strony kobiety. Nie widzę tu różnicy.
    chyba, że napiszesz, że piękna, wolna i młoda kobieta wszystko może, a nieatrakcyjny mężczyna musi - no, to się zgodzę z Tobą wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 20:32
    kama265 napisała:

    > ale to jest po obu stronach tak samo smile jeśli nie jesteś kobietą wartą grzechu
    > o tych zalotów możesz się nigdy nie doczekać, podobnie, jak nieatrakcyjny mężcz
    > yzna nie doczeka się podrywu ze strony kobiety. Nie widzę tu różnicy.

    na pewno?

    > chyba, że napiszesz, że piękna, wolna i młoda kobieta wszystko może, a nieatrak
    > cyjny mężczyna musi - no, to się zgodzę z Tobą wink

    z tym się oczywiście zgadzam



    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • witamina_b12 19.10.14, 19:58
    Yyyy a skąd to przekonanie? Sam coś pisałes, że nie jesteśmy już w średniowieczu wink mi tam zdraza się inicjowanie znajomości... Więc nie rozumiem... Tego może/musi. Każdy może jak mu zależy.... I nikt nic nie musi.
  • facet699 19.10.14, 20:07
    no jak jest warto, większości panów nie ma takiego szczęścia
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • mayenna 20.10.14, 13:55
    Facet, a nie może to byc jak gra w tenis? Odbijanie piłeczki?
  • facet699 20.10.14, 17:20
    to jest odbijanie piłeczki tyle, że zazwyczaj z samym serwowaniem.No a to całe musi czy może też jest względne, niektórzy muszą, niektórzy mogą.
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • facet699 19.10.14, 19:30
    z tym wprowadzaniem w pełni się zgadzam, najlepiej po tylu spotkaniach gdy będzie wiadomo, że to coś na dłóżej
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • kama265 19.10.14, 19:18
    wiesz, wszyscy jesteśmy dorośli i nie musze chyba tłumaczyć, że, nawet jeśli hipotetyczny pan zostanie na noc - to nie wygląda tak, jak mogłoby, gdyby tego dziecka za ścianą NIE BYŁO. Rozumiemy się chyba.
    Oczywiście, ze przyjemności nie są byc może najważniejsze, że czas wolny mozna wykradać etc
    Ale ja chciałam pokazać, że kobieta ma ograniczenia - których facet nie ma. Rozumiesz?
    sam napisałeś, że kobieta ma wszystko tak organizować, żeby wszystko pogodzić. Otóż to, o jest całe sedno. Musi ORGANIZOWAĆ i GODZIĆ.Czasem / często czuje się między młotem a kowadłem - bo musi jakoś godzić potrzeby i oczekiwania dziecka oraz potrzeby i oczekiwania partnera. A facet nic nie musi. Ma czas i możliwości. Nie musi brać zwolnień w pracy jak dziecko chore ani kombinowac, co zrobić jak jest dzień nauczyciela i nagle wtem jest wolny dzień do zagospodarowania a Ty masz pracę. Jeśli masz exa który zabierze na weekend - good for you. Mój nigdy nie wpadł na taki ekscentryczny pomysł, gdyż nawet jak bylismy małżeństwem - nie miał zwyczaju zajmowac się dzieckiem ani organizować mu czasu.
    Więc sorry Facet, ale podniosłeś mi cisnienie tym pitoleniem, że kobieta nic nie musi, a wszystko może.

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 19:40
    kama265 napisała:


    > Więc sorry Facet, ale podniosłeś mi cisnienie tym pitoleniem, że kobieta nic ni
    > e musi, a wszystko może.

    tylko, że posuwasz się w swoich rozważaniach poza to co było tematem przewodnim tej dyskusji czyli relacje damsko- męskie. To, że musi brać pod uwagę dziecko i jego potrzeby już przyznałem.


    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • kama265 19.10.14, 19:43
    no nie wiem, w którym miejscu się posunęłam, ale ciężko jest dyskutować z kimś, kto rzuca w eter jedno zdanie, że kobieta może a facet musi a potem odmawia wyjasnień, o co chodzi

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • czarny.onyks 19.10.14, 19:47
    może to o ten ...no...orgazm chodzi....
    on musi...a ona może...suspicious

    albo ki pieron?


    --
    .✿.
  • kama265 19.10.14, 19:52
    big_grin big_grin big_grin
    jesteś wielka big_grin

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • witamina_b12 19.10.14, 19:54
    big_grinbig_grinbig_grin
    --
    В⑫
  • facet699 19.10.14, 20:14
    czarny.onyks napisała:

    > może to o ten ...no...orgazm chodzi....
    > on musi...a ona może...suspicious
    >
    > albo ki pieron?
    >
    a to już nie rasowi faceci są suspicious

    a chyba już gdzieś wytłumaczyłem o co mi biega


    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • kama265 19.10.14, 19:25
    aaa, i wpadło mi do głowy, że Ty piszesz, że w związku przyjemności nie są najważniejsze
    Otóż, na początku spotykania się - uważam, że są najważniejsze - bo spotykasz się dla przyjemności, żeby miło spędzić czas i się lepiej poznać itd

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 20:20
    i tak najważniejszy jest człowiek, może na początku znajomości to trudne ale mieć się do kogo przytulić, mieć kogo przytulić i się mieć do kogo uśmiechnąć. Wszelkie kina, wyjazdy, imprezy są tylko dodatkiem do związku
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • kama265 19.10.14, 20:24
    każdy ma inne potrzeby ... dla mnie ważne jest, żeby mieć równowagę między przyjemnościami i obowiązkami

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • kama265 18.10.14, 21:57
    Sil, jesteś niesprawiedliwy

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • kama265 18.10.14, 21:45
    ja też mam mnóstwo porażek na koncie, mnóstwo niefajnych doświadczeń życiowych, niekóre takie, że wciąż nie mogę uwierzyć, że przetrwałam. Ale walczę z tym, nie poddaję się czarnowidztwu.

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • zarovi 18.10.14, 21:48
    Ja nie uprawiam czarnowidztwa. Stwierdzam tylko tak naprawdę że z samego chciejstwa i niepoddawania się niewiele wynika. Nie miałaś nigdy wrażenia że zderzasz się z jakąś niewidzialną ścianą? Że cokolwiek robisz i to i tak nie ma pozytywnych efektów?
  • kama265 18.10.14, 21:56
    owszem wiele wiele wiele razy
    i nie powiem, wiele razy mnie to osłabia
    ale szukam sposobu, żeby się dobrze czuć w życiu
    i wciąż lubię ludzi i wierzę w ludzi

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • kama265 18.10.14, 21:58
    ale racja - z samego chciejstwa iniepoddawania się niewiele wynika
    trzeba coś robić, wychodzić do ludzi, pisać chociaż tutaj lub gdzie indziej

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • zarovi 18.10.14, 22:02
    Właśnie kultowy tekst "wychodzić do ludzi"smile Tylko nikt nie wie co to do końca znaczy.
    Zresztą.....jak można wychodzić do ludzi skoro nie wiesz o czym z tymi ludźmi rozmawiać?
    Ostatnio to kilka razy przerabiałem. Niezbyt przyjemne.
  • kama265 18.10.14, 22:08
    a nie możesz po prostu rozmawiać? to trzeba koniecznie o czymś? można odpowiadać na pytania, pitolić o pogodzie, jedzeniu. O muzyce, filmach, samochodach, o czymkolwiek wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • zarovi 18.10.14, 22:18
    Właśnie ja tak nie umiem. W najlepszym wypadku wychodzi z tego nużący banał który do niczego nie prowadzi. Nie teoretyzuję - to wiele razy mi się zdarzało, nawet ostatnio.
  • kama265 18.10.14, 22:25
    widocznie spotykałeś się z nieodpowiednimi osobami, z odpowiednimi osobami, jak jest tzw feeling to głupoty można pitolić godzinami smile
    a tak poważnie, to im się człowiek bardziej stara i mu bardziej zależy, tym się bardzie spina i nic nie wychodzi uncertain

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • zarovi 18.10.14, 22:27
    Teoretycznie tak. Ale przecież nie można spotykać tylko nieodpowiednich osób. No technicznie nie da się taksmile
  • kama265 18.10.14, 22:37
    to żart był taki, bardziej mi chodziło o spięcie i tego konsekwencje smile

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • kama265 18.10.14, 22:30
    ach, i wydaje mi się, że nie wszystko w życiu musi do czegoś prowadzić, czasem robimy coś dla samego robienia, bez jakiegoś jasnego celu
    a już rozmowa na pewno nie musi do niczego prowadzić, może być przyjemnością jedynie ...

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • facet699 19.10.14, 10:41
    i to nawet bardziej dyskwalifikuje niż wygląd.... niestety. Mam nawet pomysł na wątek ale to kiedyś przy jakimś alko bo robię się wtedy bardziej polotny wink
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • mayenna 20.10.14, 13:59
    Wpadnij na spotkanie - zobaczymy jak to naprawdę wygląda. Mnie się wydaje, że masz zaburzony odbiór siebie.
  • facet699 20.10.14, 17:28
    potwierdzone przez osobę, którą lubię i cenię. Na spotkanie kiedyś wpadnę, posiedzę i pomilczę bo wspaniali ludzie nadają temu forum ludzkie oblicze i miło się tu zagląda
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • mayenna 20.10.14, 17:35
    facet699 napisał:

    > potwierdzone przez osobę, którą lubię i cenię. Na spotkanie kiedyś wpadnę, posi
    > edzę i pomilczę bo wspaniali ludzie nadają temu forum ludzkie oblicze i miło si
    > ę tu zagląda
    Zle mnie podpięło. O zaburzonym odbiorze siebie było do założyciela wątku.smile Facet, ale trzymam za słowo. Przyjedź np. na Sylwestrasmile Pogadamy, pomilczymy, potańczymy. Może to nic nie zmieni, ale przynajmniej w tę noc nie będziemy sami( teoretycznie)smile)
  • facet699 20.10.14, 17:41
    pomyślę, pośledzę wątek i jak tylko siły dopiszą to czemu nie smile
    --
    ---------------
    sens jest ulotny
  • kama265 18.10.14, 22:12
    ja już kiedyś tu pisałam (Silowi chyba), że w takiej sytuacji może trzeba zmienić sposób działania. Zrobić coś inaczej niż zwykle. Oczywiście mądrzę się, bo sama do końca tak nie umiem, ale teorię mam opanowaną, jakby co wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 18.10.14, 22:03
    znaczy ja to powiem tak - kiedyś kolega Mortis, o ile pamiętam, stworzył pojęcie "trojaczki", na określenie trzech panów piszących tu niby to samo i jęczących na swój los straszny - a ja uważam, że niesłuszne jest wrzucanie wszystkich do jednego worka

    bo o ile zawsze mnie wnerwiało to, co pisał Frip i Noajdde, a te ich teorie były jakoś bardzo naciągane, to to, o czym Zarovich mówił na forum, dla mnie nie było mękoleniem ani marudzeniem
    to było - i niestety nadal jest - zwykłe stwierdzenie, że nie było mu dane spotkać kogoś, zmienić w sposób istotny swojego życia, mimo, że próbował
    nie każdy z nas ma to szczęście, że mu się okazje i możliwości powtarzają co chwilę, a to się mieszka nie w takim miejscu jak trzeba, a to się w takim a nie innym środowisku pracuje
    a jak już się pokończy te szkoły, to potem naprawdę trudno poznać kogoś

    ja mogłabym pod każdym z tych zdań, które Zaro tu pisał dawniej, podpisać się osobiście
    tak samo - staram się, szukałam, próbowałam, bywam tu i tam - i co? i tak samo nadal stoję w tym samym miejscu... a czas leci wink

    --
    stale coś się dzieje wink
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • kama265 18.10.14, 22:09
    sorry, ja się nie odnoszę do tego, co pisał, bonie mam pojęcia. Ja tylko mówię, że mękolenie mnie męczy - w takim wydaniu jak u tych dwóch panów, kórych wymieniłaś

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • silencjariusz 18.10.14, 22:15
    Bardzo dobry komentarz.
  • lesher 18.10.14, 22:15
    > znaczy ja to powiem tak - kiedyś kolega Mortis, o ile pamiętam, stworzył pojęci
    > e "trojaczki

    A nie była to (nie)święta Trójca przypadkiem wink??
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 18.10.14, 22:18
    ja pamiętam, że trojaczki - ale nie o nazwę chodzi, tylko krzywdzące uogólnienia

    --
    stale coś się dzieje wink
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • a-g-l-a-j-a 18.10.14, 22:45
    Trojaczki... pamiętam, że mnie zastrzelił ta nazwa, aż bałam się drażyć temat, żeby nie usłyszeć jak mnie nazywa... wink
  • kama265 18.10.14, 22:18
    i zgadzam się, że jak się mieszka w mniejszym mieście czy na wsi, to szanse spadają bardzo mocno, nawet szanse na poznanie nowych ludzi. Dlatego jednak zachęcam do pisania tutaj smile

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • silencjariusz 18.10.14, 22:20
    I co to zmieni? Szósty rok tu jęczę?tongue_out
  • kama265 18.10.14, 22:23
    nie wiem, coś Ci o chyba daje, skoro nadal jęczysz tongue_out

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • silencjariusz 18.10.14, 22:25
    Wiem, wiem. Za dużo mnie tu. Czas chyba zrobić sobie przerwę.wink
  • kama265 18.10.14, 22:27
    ja tego nie powiedziałam, nawet lubię Twoje mękolenie Silu smile

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • silencjariusz 18.10.14, 22:45
    I co jeszcze lubisz.winktongue_out
  • kama265 18.10.14, 22:52
    zielone oliwki tongue_out

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • silencjariusz 18.10.14, 22:54
    Tak też myślałem, że na dobre słowo nie ma co liczyć.tongue_out
  • kama265 18.10.14, 23:01
    ale nie było konkretnie, ze u Sila co lubię tongue_out

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • silencjariusz 18.10.14, 23:07
    Tak wprost o hodowaniu narcyza to nie wypadało mi pisać.tongue_out
  • kama265 18.10.14, 23:10
    poczucie humoru mi odpowiada wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • silencjariusz 18.10.14, 23:15
    Zielonych oliwek? Że się tak dopytam.tongue_out
  • kama265 18.10.14, 23:17
    Twoje Silu, Twoje ...

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • silencjariusz 18.10.14, 23:19
    Jakie miłe słowa. Dziękuję.wink
  • kama265 18.10.14, 23:26
    proszszzz..... smile

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • mayenna 20.10.14, 14:03
    Tylko na wsi od razu wiesz kto jest samotny. W mieście spotykasz kogoś, opowiada ci o całej rodzinie i zapomina wspomnieć że ma żonę. Tracisz czas bo masz nadzieję, że może coś z tego wyjdzie. Na wsi wiadomo od razu, że panna jest jaka jest, gdzie pracuje, jaką ma rodzinę, która też znasz albo znajomi znają i tylko wystarczy szukać sposobu kontaktu.
  • nerw_rdzeniowy 18.10.14, 22:44
    Ostatnio czytałem teorie pewnego psychologa, który upierał się, że jak ktoś chce kogoś znaleźć to znajdzie, jak przed dlugi czas nie znajduje to problemu powinien szukać (ten/ta szukający/ca) w samym sobie. Czy to ma sens? Nie wiem chyba to dość naciągane. Proszę też nie odnosić tego do siebie tylko przekazuje co przeczytałem, bez aluzji.
  • lesher 18.10.14, 22:48
    Taa.... tylko co zrobić jak znajdzie ten problem.
    I nie idzie usunąć.
  • kama265 18.10.14, 22:53
    e, Lesiu, psycholodzy uważają, że każdy problem należy ... tfu ... "przepracować"


    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • nerw_rdzeniowy 18.10.14, 22:55
    W tej całej teorii jest chyba trochę racji. Nie odnoszę się do nikogo osobiście, co człowiek to inna historia to bardziej ogólna spostrzeżenie. Co do usunięcia problemu gdybym wiedział jak go usunąc nie byłoby mnie tutaj.
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 18.10.14, 21:36
    niecałe 2 lata temu smile
    a i nick był ciut krótszy, ale i tak wiadomo było kto zacz

    a tak w ogóle to cześć, Zaro, miło Cię widzieć znowu, choć szkoda, że bez zmian - ale prawie wszyscy tu tak mają wink

    --
    stale coś się dzieje wink
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • witamina_b12 18.10.14, 22:04
    O nawet wypowiedziałam się w tamtym wątku.
    No tak ale wtedy też tylko kolega wpadł oznajmić brak zmian.
    --
    В⑫
  • czarny.onyks 18.10.14, 22:02
    Zaro....a skoro do tej pory nie wychodziło...

    próbowałeś coś zmienić? w swoim zyciu, w sobie, w podejściu do pewnych spraw?


    --
    .✿.
  • zarovi 18.10.14, 22:14
    Kiedyś chyba stwierdziłem że brakuje mi jakby pomysłu, koncepcji. I wydaje mi się że przez te wszystkie lata próbowałem tego szukać.
    Czy próbowałem coś zmienić? Jasne że tak. Ale to były zmiany na ślepo albo przypadkowe. Bo brakowało pomysłu. Nie chodzi mi tutaj o tzw. pomysł na życie, ale znalezienie pewnych rozwiązań które są skuteczne.
    W pewnym momencie wydawało mi się że idę w dobrym kierunku, ale jedyne co osiągnąłem to obojętność, jeszcze większy dystans i zupełna akceptacja. Czyli żadnego marudzenia. Ale to była ślepa uliczka.
  • lesher 18.10.14, 22:17
    > Ale to była ślepa uliczka.

    Dlaczego tak uważasz?
  • zarovi 18.10.14, 22:23
    Bo do niczego nie doprowadziła.
  • lesher 18.10.14, 22:26
    A do czego miała w założeniu doprowadzić?
  • bard-grzechu-wart 18.10.14, 22:34
    Nie każdy od razu, za młodu odkrywa swoje powołanie, odnajduje cel w życiu, nie każdy ma na tyle odwagi aby dokonywać wielkich zmian, albo dokonywać ich szybko, nie każdy radzi sobie z porażkami, czasem potrzeba więcej czasu by się po nich pozbierać.
    Z perspektywy czasu uważasz, że zmiany były dokonywane na ślepo, myślę że jednak w chwili kiedy ich dokonywałeś, widziałeś w nich sens, więc nie były one robione na oślep. Skutek zmian nigdy nie jest z góry wiadomy, czasem może się okazać że nie przyniosą one oczekiwanych zmian, czasem wręcz pogorszą sytuację. Nigdy nie ma sytuacji bez wyjścia, ślepej uliczki, czasem po prostu nie dostrzegamy wyjść awaryjnych, albo zwyczajnie nam one nie odpowiadają... czasem można się miło zaskoczyć, próbuj dalej gdy znajdziesz siły i ochotę, choćby tę najmniejszą.
  • temperufka.zelona 18.10.14, 22:10
    powiesz co sie nie zmienilo?
    --
    to ze pisze akurat pod toba wcale nie oznacza, ze zaczepiam, prowokuje, badz ganiam za toba po forum.
    mozesz nawet nie odpisywac, nie oslabi to mojego stanu psychicznego.
    i najwazniejsze: za facetami po prostu NIE GANIAM!!
  • szarlotka_ja 18.10.14, 22:24
    Łeee, to ja nie kojarzę żadnego z Twoich nicków, czyli nie znam Cię tongue_out
  • ka-wa78 18.10.14, 22:38
    A ja nie pamiętam, bo jestem tu nowa smile
  • silencjariusz 18.10.14, 22:41
    A skąd Nówko jesteś?wink
  • ka-wa78 18.10.14, 22:43
    A z Pomorza smile
  • lesher 18.10.14, 22:46
    Witaj, witaj.
    Północ ostatnio rośnie w siłę wink
  • ka-wa78 18.10.14, 22:48
    Witam smile To tylko cieszyć się trzeba.
  • silencjariusz 18.10.14, 22:47
    To będziesz miała z kim na forumowe zloty jeździć. Bo z Pomorza jest tu chyba jeszcze jedna duszka.
  • ka-wa78 18.10.14, 22:49
    A o jakieś zloty tu są? Kurcze, trzeba będzie się w jakąś miotłę zaopatrzyć wink
  • silencjariusz 18.10.14, 22:52
    Są, są. I to jakie. Długo mógłbym o nich opowiadać i o tym co się na nich dzieje ale obawiam się, że w to co bym mówił nikt by nie uwierzył.wink
  • ka-wa78 18.10.14, 22:56
    Czyli chcesz mnie nastraszyć? wink
  • silencjariusz 18.10.14, 23:00
    A skąd. Zachęcić.
  • kama265 18.10.14, 23:03
    sam byś się może zachęcił tongue_out hę?

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • silencjariusz 18.10.14, 23:13
    Ot i całą intrygę popsułaś. A już chciałem pisać, że zdjęcie jest potrzebne do identyfikatora upoważniającego do wstępu na zloty i że tak się właśnie dobrze składa, że ja takowe identyfikatory wyrabiam.tongue_out
  • a-g-l-a-j-a 18.10.14, 23:26
    Po co Ci zdjęcia jeżeli później na tych zlotach nie pojawiasz się, by poznać i kilka myśli wymienić?
    Wiesz... ludzie z drugiego końca kraju przyjeżdżaja, a Ty masz do stolicy niedaleko, pomijam już fakt, że Tygrys często ciekawe zloty robiła tuż pod Twoim nosem... pofatygowałeś się kiedyś by sasiadki poznać?
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 18.10.14, 23:44
    nie no, był parę razy... tylko widocznie nie było to aż tak interesujące, żeby doświadczenie powtarzać - a szkoda...
    --
    stale coś się dzieje wink
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • a-g-l-a-j-a 19.10.14, 20:30
    Aaaa... to przepraszam, że się czepiam..smile
  • kama265 18.10.14, 23:33
    Silu, brawo big_grin jaki kreatywny jesteś smile może to z tego bólu w krzyżu? wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • ka-wa78 18.10.14, 23:06
    Hahaha smile
  • a-g-l-a-j-a 18.10.14, 22:53
    Zloty sa ale w Warszawie...
    A z którego Pomorza? Bardziej wschód czy zachód? I gdzieś głębiej czy bliżej morza?
  • ka-wa78 18.10.14, 22:56
    Sam środek, 100 kim do morza wink
  • a-g-l-a-j-a 18.10.14, 23:03
    Nieeemoooożliwe... jesteś gdzieś tam gdzie ja byłam kilka lat temu... bo teraz to mi mewy wycieczki po balkonie urzadzaja..wink

    Napisz mi proszę skad jesteś... jeżeli nie tu to na maila... wchodzisz w wizytówkę i tam jest opcja "wyślij wiadomość".
  • kama265 18.10.14, 22:55
    masz rację, miotłę, bo my tu same wiedźmy tongue_out
    prawda, chłopaki? wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • ka-wa78 18.10.14, 22:57
    Czyli jestem w domu smile
  • kama265 18.10.14, 22:58
    witamy big_grin

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • ka-wa78 18.10.14, 23:01
    miło smile
  • lesher 18.10.14, 23:00
    pewnie tak... choć dobrze się maskujecie wink
  • kama265 18.10.14, 23:05
    czy ja wiem, czy tak się maskujemy ... wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • czarny.onyks 18.10.14, 23:25
    uprasza się o mówienie w liczbie pojedynczej...suspicious



    big_grin tongue_out big_grin

    --
    .✿.
  • a-g-l-a-j-a 18.10.14, 22:42
    Zaro... Pamiętamy inteligentnego chłopaka, który nie poddawał się... i nie bał się próbować...
    A ja żałuję, że nie miałam okazji Cię spotkać... pamiętam, że rozminęliśmy się na jakimś forumowym spotkaniu w Warszawie..
  • zarovi 18.10.14, 22:49
    Ale niczego nie osiągnął. I niestety nie jest też specjalnie bogatszy o doświadczenie bo może ciągle popełniał te same błędy.....tylko nikt mu nie powiedział jakie. Choć oczywiście tego nie wiem.
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 18.10.14, 22:55
    ano, rozminęliście się - czerwiec 2010, spotkanie 2-dniowe, Ty byłaś w piątek w Leżakach, a Zaro w sobotę w Hard Rock Cafe wink
    --
    stale coś się dzieje wink
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • a-g-l-a-j-a 18.10.14, 23:00
    Widzisz... ja to mam w życiu pecha.. należało zostać... Ale znajac Zaro powiedziałby.. "no i co z tego, że zostałaś" big_grin

    Kuuurczę... to było ponad cztery lata temu.. jaka ja młoda byłam..wink
  • nerw_rdzeniowy 18.10.14, 23:05
    Za 4 lata będziesz mysleć być może to samo a 4 lata upłyną. Najlepiej wyciągnąć wnioski z przeszłości i wykorzystać je w teraźniejszości, czego życzę.
  • a-g-l-a-j-a 18.10.14, 23:07
    Ojjjj wykorzystuję wnioski... przez te lata przewróciłam moje życie do góry nogami... siebie też..wink
  • nerw_rdzeniowy 18.10.14, 23:13
    Jeśli masz taką możliwość to super. Ja niestety nie bardzo;-/.
    Zagadalaś już do tego mastera od IT co go spotykasz w tramwaju? Czy za 4 lata nie będziesz załować ze tego nie zrobiłaś? Ja tylko pytam jeśli nie chcesz odpowiadać - nie ma tematu.
  • a-g-l-a-j-a 18.10.14, 23:22
    Każdy ma taka możliwość, tylko chęci też musza być... wówczas nie zasłaniasz się brakiem możliwości a sam je wyszukujesz... Ale to moje przestawianie do góry nogami to o życiu w sensie ogólnym, nie tylko o uciekaniu od samotności..

    Niestety nie spotykam go już... może to tylko chwilowe, ale ciekawe że przez tyle miesięcy go widywałam, a kiedy tylko napisałam na forum... zniknał..
  • czarny.onyks 18.10.14, 23:28
    to kara za odmowę w restauracji...

    los Cię pokarał...suspicious

    --
    .✿.
  • a-g-l-a-j-a 18.10.14, 23:32
    Ojjj Onyksie, nie lubię takich pewnych siebie facetów... ja jeszcze czasami bywam nieśmiała i taki ktoś mnie przeraża...wink
  • kama265 18.10.14, 23:30
    może sobie auto kupił wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • nerw_rdzeniowy 18.10.14, 23:38
    Ale jedni mają możliwości bardzo dużo a drudzy niewiele, taki mój wniosek ogólny nie ma co odkładać za dużo na przyszlość bo przyszłości może nie być, jeśli chcecie cos zadziałać to działajcie tu i teraz.
  • kama265 18.10.14, 23:41
    no, miód na moje serce ...

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • czarny.onyks 19.10.14, 20:44
    a Ty co robisz Nerwie, by potem nie żałować?
    i dlaczego uważasz, że już niestety nie masz możliwości?


    --
    .✿.
  • nerw_rdzeniowy 20.10.14, 22:10
    >a Ty co robisz Nerwie, by potem nie żałować?

    Szczerze mówiąc niewiele, raczej koncentruje się na dawaniu dobrych rad innym.

    >i dlaczego uważasz, że już niestety nie masz możliwości?

    Najlepsze lata minęły.
  • czarny.onyks 20.10.14, 22:55
    a szkoda....

    najlepsze? e tam....
    może po prostu Ci za dobrzewink

    --
    .✿.
  • kama265 20.10.14, 23:01
    przyzwyczajenie jest naszą drugą naturą

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • robert.83 19.10.14, 10:11
    Agla,

    A jak siebie i życie przewróciłaś? Poznałbym Cię na ulicy?smile
    Może dla pewności wyślij mi na maila jak teraz wyglądasz... Ciekaw jestem...
    --
    “Know the true value of time; snatch, seize, and enjoy every moment of it. No idleness; no laziness; no procrastination; never put off till tomorrow what you can do today.”
    Lord Chesterfield
  • a-g-l-a-j-a 19.10.14, 20:34
    Nie wiem czy byś poznał... sukienki porzuciłam i zrezygnowałam z za długich włosów, ale... to nie o fizyczna zmianę chodzi... całe życie przemeblowałam... calutkie.. I jestem z siebie baaaaaardzo dumna..wink
  • nerw_rdzeniowy 18.10.14, 23:23
    Jakiś czas temu pisywał na tym forum i na forum "obok" pewien user który szukał bardzo długo i w końcu po 40-stce znalazł. Nie wymieniam jego nicka bo może nie chciałby tego.
    Może i Tobie się uda.
  • czarny.onyks 18.10.14, 23:27
    bo miał szczęście??
    bo naprawdę chciał zmian? bo próbował....


    --
    .✿.
  • nerw_rdzeniowy 18.10.14, 23:31
    Nie znam jego historii może to był przypadek? Nie wiem też jak skończyła się jego historia ale to taki fajny pozytywny przykład.
  • robert.83 19.10.14, 10:20
    Z tego co pamiętam, niewiele zarzucano Ci nieprawdy. Wiele za to niekonstruktywnej postawy.
    Ludzie szukają nie tyle celnego faktograficznego opisu sytuacji co instrukcji co robić. Tego u Ciebie nie było.
    Postawa "nic nie pomoże. Wszystko bez sensu" to nie rozwiązanie.
    --
    Sex is not the answer. Sex is the question.
    Yes is the answer.
  • sisterofnight85 19.10.14, 15:14
    O hej, w końcu ktoś znajomy tongue_out
  • hashimotka88 20.10.14, 17:34
    Witaj Zaro smile
    Na pewno nie mialam okazji Cie jeszcze poznac ale gdzies obilo mi sie o uszy ze byly kiedys Trojaczki. Dwojke poznalam. Trzeci mnie ciekawil big_grin i wyglada ze sie doczekalam. Ciekawe jak marudzisz ^^
    Jesli chodzi o Dwojce... To dosc szybko nawiazalam.z nimi kontakt. Z Noa to ptaktycnie od razu jak tylko przyszlam. Moze byl nawet pierwsza osoba z ktora priv zaminilam? Z Fripem nieo pozniej. A normalnie to ja (raczej) do nikogo nie zagadauje.
    Ja chyba tak mam... Widzac u kogos niemoc, ciagni mnie jeszcze bardziej do tej osoby. Nie wiem dlaczego. Moze nie chce sie soba zinteresowac? Wole innym pomagac niemoce przelamywac? Nie wiem.
    Dwojca mnie nie odstraszyla wiec i z Toba mysle ze ni jest tak zle. Pisz smile

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • zarovi 20.10.14, 18:27
    Zabawne jest że napisałem kilka słów a dyskusja sięrozkręciła beze mnie i w dodatku w jakichś dziwacznych kierunkach.

    Tak na marginesie, ciekawe dlaczego kiedy ktoś obiektywnie stwierdzi że nigdy nie układało mu się z płcią przeciwną, albo że nie potrafi poznawać ludzi to dostaje etykietkę marudy?
  • hashimotka88 20.10.14, 18:42
    Sory. Jesli to chodzilo o moj wpis uncertain nie znam Cie...
    Mi tez nigdy sie nie ukladalo ale maruda nie bylam. Tak mysle.
    Ja to jednak skomplikowany (ale zarazem jakze prosty) przypadek.
    Nie powinnam Cie tak nazwac, nie poznawszy wczesniej ...
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • zarovi 20.10.14, 18:59
    Tak mi się nasunęło na myśl. Zawsze taka sama odpowiedź.
  • hashimotka88 20.10.14, 19:02
    Tzn? Jaka odpowiedz?
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • zarovi 20.10.14, 19:07
    Marudzisz, wyjdź do ludzi.......i tak dalej.
  • hashimotka88 20.10.14, 19:17
    Dla mnie jeszcze nie marudzisz wink oj..baaaardzo musialbys sie postarac ^^
    A teraz serio. W czym tkwi problem?
    Ciezko utrzymac zwiazek. Ciezko w niego wejsc? Strach? Odrzucenie?
    Czy ogolnie chodzi o relacje z druga osoba.
    Wspomne slowem o sobie. Bo mnie nie znasz tongue_out
    Cicha, spokojna, niesmiala, malomowna. Tak mi sie wydawalo. Stronila od ludzi. Nie miala takiej potrzeby ani checi. Moze dlatego ze swoi ja do tego zniechecali? Ze czasem wolala byc nawet bardzoej samotna niz jest. Od zawsze uciekala w przyrode. Nigdy nie byla w zwiazku. Nie potrafila sie innym pokazac. 3 lata temu zaczelam byc bardzoej otwarta. Jedna realna osoba to spowodowala. Starsz kolega poznany na wyjzedzi wbieszczadach. KOLEGA. No i zaczelam.si rozpisywac. Dzielic sie soba. Poznawac siebie i innym.dac sie poznac. Wszystko bylo w pisaniu..odrobine tylko w realu sie rozwijalam.
    W tym roku wszysyko sie zminilo... W naturze dalam sie komus poznac.
    Tyle mojego slowa.
    Kiedys nie potrafilam mowic... Nienawidzilam opowoadac. Uwielbialam.sluchac. lubialam.wymiane zdan. Nie lubilam gdy na mni jest zwrocona uwaga.
    Zawsz jest szansa na zmiane. Ja mhslalam ze dla mnie nie ma sad ze nic sie nie zmieni....

    Napisz cos o.sobie smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • zarovi 20.10.14, 19:29
    Szansa zawsze jest. Statystycznie. Kwestią jest tylko jak duża. W przypadku niektórych ludzi bardzo wysoka, w przypadku innych bardzo malutka. Nie jest to zbyt odkrywczesmile
    A co do związków to w moim przypadku problemem od dawna jest zwyczajny brak chętnych plus dodatkowo otoczenie przez osoby zajęte/zaobrączkowane.
  • hashimotka88 20.10.14, 19:37
    Brak chetnych? A probujesz?
    Ja na ten przyklad do ludzi czesto nie wychodzolam tongue_out nie stwarzalam wiele sytuacji by mozna bylo mni poznac.
    Mowisz ze otoczenie nie sprzyja. A w necie szukasz? Ja oczywiscie nie probowalam ^^
    Spotykasz sie z kobietami. Umawiasz sie. Byles w zwoazku/powaznym zwiazku?
    Jak relacje z innymi osobami. Jakoes wyjscia towarzyskie?
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • zarovi 20.10.14, 19:45
    Jasne że próbuję i próbowałem przez cały czas. Ale nie jestem kobietą która może sobie po prostu wyjść i czekać. I odrzucać jakichś adoratorów dopóki nie trafi się ten który jej odpowiada.
    Oznacza to mniej więcej tyle że mogę sobie wychodzić do woli, baaa nawet mógłbym łazić z dyktami po ulicy niczym słynny Cygan i nasmarować sobie na nich ofertę "matrymonialną"wink

    Net? Heh, zjadłem zęby na tym. Setki prób, 7 lat (serio!!) starań i nic. Raptem kilka randek, co daje bardzo wstydliwą statystykę.
    Czy się spotykam z kobietami? A jak sądzisz? Czy przez przypadek nie napisałem czegoś wyżej o braku chętnych?smile

    Wyjścia towarzyskie z kolegami z pracy. Obecnej lub byłych. Niespecjalnie to wpływa na poszerzenie kręgu znajomych.


  • hashimotka88 20.10.14, 19:56
    Masz jakis pomysl? W czym tkwi problem.skoro probujesz?
    Myslalam.ze moze jestes niedzialaczem. Ze tylko czekasz az Ciebie chetna znajdzie. Ok. Czyli proby byly i sa. A probowales bycia z kobieta. Byl jakos zwiazek. Ciezko Ci go utrzymac czy od razu sie sypie. Jak z Twoja samoocena ? Sory, jesli za duzo pytam. Zawsze mozesz mnie przystopowac wink ale chcialabym.Cie poznac. Zanim powiem ze marudzisz tongue_out na razi jest ok.
    Postaraj sie bardziej suspicious
    Jestes intro czy ekstrawertykiem?. Masz problem.z normalnymi relacjami miedzyludzkimi?
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • zarovi 20.10.14, 20:13
    To wszystko co sobie piszę to właśnie jest owe słynne marudzenie. Być może po prostu niektórym w głowach się nie mieści że ktoś może mieć tak duży problem z takimi podstawowymi rzeczami. Myślą więc sobie że wyolbrzymiam, że dramatyzuję, koloryzuję, wy6myślam niestworzone historie. Albo że jestem jakimś świrem który uwielbia robić z siebie ofiarę i czeka aż go ktoś po główce pogłaszcze. Albo zwyczajnym złośliwcem, prowokatorem który ma niezły ubaw. Bo przecie niemożliwe jest żeby to była prawda.

    Co do Twoich pytań - problem w takiej dziedzinie zawsze wynika tylko i wyłącznie z jednej rzeczy - braku szeroko rozumianej atrakcyjności. Wydaje mi się to dość oczywistesmile Dorzucimy do tego jeszcze kiepskie umiejętności nawiązywania kontaktów i to właściwie tyle.

    Samoocena? Trudno obecnie powiedzieć. Mam raczej tendencję do oceniania siebie przez pryzmat dokonań i możliwości. Jeśli są kiepskie to trudno mówić o wysokiej bo byłoby to zwyczajnie śmieszne. Choć na co dzień na pewno nadrabiam miną.

    Raczej introwertyk, chociaż nie zawsze jest to widoczne. Na pewno nie jestem typem który prowadzi obfite życie dyskotekowo-klubowe. Ja w takich miejscach podpieram ściany i wyglądam jakbym z Księżyca spadłsmile
  • hashimotka88 20.10.14, 20:39
    Opowiedzialbym.Ci historie dwoch odludkow ale za duzo bym.musiala opowiadac tongue_out z reszta juz o nich pisalam wink jesli jie wprost to wiele mozna bylo wywnioskowac.
    Zaro, jak na razie nie uwazam Cie za marude. I widze prawde w tym co piszesz smile na pewno nie uwazam Cie za prowokatora,kogos kto sie bawi slowem.
    Ok. Czyli wg Ciebie duzy wplyw na to ma atrakcyjnosc, a raczej, jak wspomniales mniejsza jej ilosc. Nadal nie wiem czy probowales bycia w zwiazku?

    Myslalam.jeszcze jedno. Ze jestes wlasnie zamkniety w sobie i typem odludka ale widac ze czaswm do ludzi wychodzisz wink

    Ile masz lat? Wspomniales gdzies ze po 30.

    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • zarovi 20.10.14, 21:07
    Owszem próbowałem. Ale nie było zbyt wiele owych związków. Tak przez całe życie doliczyłem się 3 - z bardzo długimi przerwami pomiędzy, co chyba miało negatywny wpływ. Teraz to już cierpię na tzw. kawalerskie nawyki i lekkie zdziczeniesmile
  • hashimotka88 20.10.14, 21:36
    Zdziczenie powiadasz ?^^ cos mi sie pomyslalo o dzikosci...
    Skad te przerwy?
    Ok. Czyli byles zwiazkowcem. To dobrze. Pojecia jakies masz o kobietach wink
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • zarovi 20.10.14, 21:41
    Skąd? Stąd że związek się rozleciał, a chętnych pań na nową znajomość nie było.
    Pojęcie mam raczej bardzo mgliste.
  • kama265 20.10.14, 21:45
    mi się wydaje, że nie chodzi o to, żeby mieć pojęcie o kobietach (wszystkich! to chyba nie ma takiego) - a żeby być sobą i znaleźć kogoś, przy kim własnie można być sobą i nie czuć skrępowania, stresu, takiego ścisku w żołądku

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • mayenna 20.10.14, 21:50
    Oo, to masz wieksze doświadczenie niz ja bo bylam w dwóch związkachsmile
  • zarovi 20.10.14, 21:56
    Ok, przy czym ja nie miałem żadnych romansów, jednorazowych (czy może raczej jednonocnych) znajomości i tym podobnych rzeczy. To tak gwoli ścisłości, bo niektórzy to niby niedoświadczeni, ale jak ich przycisnąć to się okazuje że tłum ludzi się przewinąłwink
  • hashimotka88 20.10.14, 22:02
    To dobrze tylko o Tobie swiadczy wink
    Ja ani zwiazkowcem.ani romasowcem nie bylam, jakby co.

    Pisales o przerwach w jednym.zwiazku? Bo ja to zrozumialam tak ze byles z kobieta. Potem sie rozstawales i wracales. Ale chyba zle zeozumialam...
    Przerwy pewnie byly pomiedzy zwiazkami a nie w zwiazku.
    Kto konczyl.?

    Milo to slyszec smile
    --
    Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
  • maruda2 20.10.14, 23:05
    zarovi napisał:

    > Marudzisz, wyjdź do ludzi.......i tak dalej.

    A jakiej odpowiedzi oczekujesz? Co najwyżej - nie chcesz to nie wychodź. Jedno jest pewne - sami do Ciebie nie przyjdą.
    --
    4761567
  • bard-grzechu-wart 20.10.14, 20:07
    zarovi napisał:

    > Zabawne jest że napisałem kilka słów a dyskusja sięrozkręciła beze mnie i w dod
    > atku w jakichś dziwacznych kierunkach.

    Trzeba było do tych kilku słów dodać jeszcze kilka kolejnych, w których wskazałbyś kierunek dyskusji wink
    Poza tym zabawne to by dopiero było, jakby zawsze dyskusja na forum opierała się tylko na pisaniu wątkodawcy i oczekiwaniu aż raczy się ustosunkować do każdej odpowiedzi wink
    Zawsze coś co mija się z Twoimi oczekiwaniami, punktem widzenia określasz mianem "dziwaczny"?

    > Tak na marginesie, ciekawe dlaczego kiedy ktoś obiektywnie stwierdzi że nigdy n
    > ie układało mu się z płcią przeciwną, albo że nie potrafi poznawać ludzi to dos
    > taje etykietkę marudy?

    Tego też akurat nie rozumiem.
  • kama265 20.10.14, 21:24
    tu zawsze tak jest smile (że się dyskusja w dziwnych kierunkach rozkręca wink

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • ame_belge34 21.10.14, 20:49
    Oj bo cholera z tym próbowaniem to trzeba mieć więcej szczęścia niz rozumu wink do ludzi sobie mozna i codziennie wylazić a i tak nikogo nie spotkać, a czasem wystarczy wymiana kilku zdań na ulicy, w sieci gdziekolwiek, zeby zaiskrzylo jak diabli. Na to nie ma reguły.
    --
    Kobieta jest w połowie małą prawdą, w połowie małym kłamstwem, a w całości wielką niewiadomą!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.