Dodaj do ulubionych

Jak pozbyć się

28.12.14, 16:56
natrętnego adoratora?

Proszę o poważne porady smile
--
Kartki ręcznie robione
Edytor zaawansowany
  • 28.12.14, 17:16
    Pomyśl co na Twoim miejscu uczyniłby vito corleone

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 17:21
    Z Vito to znam tylko Danny'ego Vito (Czy jak to się tam pisze).
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 17:26
    To nie ten. Większy troche ma być, chociaż bez szaleństw, gładko przylizany, raczej mizerny, poliki zapadnięte, za to ślepka rozbiegane. Osobliwie jak zaraz ma sie pozbyć natretnego adoratora

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 17:44
    Zamulona jestem, nie łapię przekazu tongue_out
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 18:16
    Przekazu to tam było co kot napłakał, więc luz i relaks wink

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 19:01
    Ale i tak się głupio czuję dalej nie wiedząc, o co chodzi big_grin
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 19:07
    "Ojciec chrzestny" i propozycja nie do odrzucenia
  • 28.12.14, 19:09
    A to temu nie kumam tongue_out
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 19:35
    Musisz być bardzo ładna, bo na błyskotliwość ten adorator raczej nie poleciał.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 19:40
    Tutaj szanujemy nasze koleżanki, więc mam dużą prośbę, byś się zastanowił chwile, nim nagnieciesz Odpowiedz

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 19:40
    Komplemenciarz z Ciebie tongue_out

    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 20:00
    No proszę, przyjęłaś z uśmiechem i celną ripostą, gdy tymczasem gromadka rycerzy już mi chce rękawice w pysk rzucać coby bronić godności białogłowy.
    Ale swoją drogą nie kojarzyć Vito Corleone to wstyd.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 20:06
    Wstyd to nawet nie zauważać własnych chamskich zagrywek i to wobec kobiety. Proponuję na tym zamknąć ten niefortunny wątek

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 20:11
    Ale ja bym jednak chciała się dowiedzieć, jak się pozbyć delikwenta... W sensie tego adoratora moich niby-wdziękówwink
    --
    Kartki ręcznie robione
  • w sensie, że to internetowy kochaś?
    zablokować kontakt, to chyba najprościej - i dać opcję, że nie przyjmujesz od nieznajomych żadnych wiadomości
    --
    stale coś się dzieje wink
    ---
    gg 925295, jakby się kto pytał
  • 28.12.14, 20:16
    Nie, taki realny.
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 29.12.14, 12:52
    A nie lepiej go wykorzystać zgodnie z kobiecą naturą wink
  • 28.12.14, 20:15
    Gdzieś między wierszami napomknij może, że dziergasz właśnie szalik dla Ziutka, bo wychodzi w lutym na warunkowe. Tylko nie wiesz czy nie będzie za mały, bo go od 10 lat nie widziałaś wink

    --
    knur.blox.pl
  • 30.12.14, 14:31
    bożesz, jakbym potrzebowała kiedyś - to pozwolisz, że się zgłoszę??? (po poradę co do wymówki jakiejś) big_grin big_grin big_grin

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • 31.12.14, 12:13
    Nie wahaj się ani chwili, ładnie proszę smile

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 20:17
    Pisząc o zamykaniu niefortunnego wątku miałem na myśli tylko ten poboczny

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 20:09
    "Casablanki" też nie kojarzę... jedynie coś tam z "Przeminęło z wiatrem" wink Nie interesuje mnie kino, zwłaszcza ta tzw. klasyka... ponadto słyszałam o Don Corleone coś tam, bo jak człowiek nie chce, nie interesuje się, to mimo woli gdzieś przeczyta, obije mu się o uszy... a o vito corleone nie chu chu... nie zaświtało mitongue_out Czy wstyd? Może dla ciebie tak... Ja się dziwię na przykład jak ktoś się mnie pyta jakiej muzyki słuchasz... tu pada nazwa a zespołu, a w odpowiedzi dostaję: "nie znam", na co ja robię trochę dziwne oczy. A Marlona Brando jako aktora oczywiście kojarzę smile Mój kuzyn dostał po nim imię wink Ale co ja się tłumaczę, jakbym jaką zbrodnię popełniła tongue_out
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 30.12.14, 14:43
    Casablanka się bardzo zestarzała moim skromnym zdaniem, całkiem Ci odradzam smile

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • 28.12.14, 20:10
    tycho99 napisał:

    > Ale swoją drogą nie kojarzyć Vito Corleone to wstyd.

    Wstyd to czuć się lepszym od innych z tego powodu, że się więcej wie. Ciekawe czy w każdej dziedzinie jesteś równie błyskotliwy? Może koleżanka mogłaby cię zagiąć na innym polu? Trochę pokory warto mieć.
  • 28.12.14, 20:33
    Nie wstyd mi. Wiesz czemu? Bo abstrahując ode mnie i autorki wątku, zastanów się: co obiektywnie rzecz biorąc jest lepszym powodem by ktokolwiek mógł czuć się lepszy od innych niż wiedza? A może nikt nie ma prawa czuć się lepszym od nikogo pod żadnym względem?

    Jakoś jak oglądacie Matura to Bzdura, to po cichu sobie wieszacie psy na różnych występujących tam pustakach i załamujecie ręce nad poziomem wiedzy w społeczeństwie. Ale okazuje się, że jak ktoś ma odwagę powiedzieć wprost: wstyd tego nie wiedzieć, to cicho sza, bo nie wypada. A kiedy by wypadało? Jakby autorka nie wiedziała co jest stolicą Polski? Wtedy też byś jej bronił?
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 20:39
    tycho99 napisał:

    > A może nikt nie ma prawa czuć się lepszym od niko
    > go pod żadnym względem?

    O, dobrze powiedziałeś teraz, zgadzam się z tym.

    > Jakoś jak oglądacie Matura to Bzdura, to po cichu sobie wieszacie psy na różnyc
    > h występujących tam pustakach i załamujecie ręce nad poziomem wiedzy w społecze
    > ństwie.

    Ale jacy "my"? Ja tak nie robię.

    > Jakby autorka nie
    > wiedziała co jest stolicą Polski? Wtedy też byś jej bronił?

    Wtedy bym jej powiedział, że jest nią Warszawa i już by wiedziała smile
  • 28.12.14, 20:40
    tycho99 napisał:

    > co obiektywnie rzecz biorąc jest lepszym powodem by ktokolwiek mógł czuć się
    > lepszy od innych niż wiedza? A może nikt nie ma prawa czuć się lepszym od niko
    > go pod żadnym względem?
    >
    ależ czuj się lepiej od innych nikt Ci tego nie broni, tylko nie masz prawa zaniżać wartości kogokolwiek, bo wtedy uzurpujesz sobie prawo do bycia nieomylnym i wszechwiedzącym, a jak wiadomo przymioty te przynależne są jedynie bogu wink


    --
    no to sru.....
    1041737
  • 28.12.14, 20:41
    No i znowu mam luki, bo nie znam tego programu "Matura to Bzdura". Załamka sad
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 20:41
    tycho99 napisał:

    > Ale okazuje się, że jak ktoś ma odwagę powiedzieć wprost: wstyd tego ni
    > e wiedzieć, to cicho sza, bo nie wypada. A kiedy by wypadało?

    Wypadałoby, gdy czyjaś praca wymaga wiedzy z jakiejś dziedziny, a ktoś ma braki.
  • 28.12.14, 20:59
    W mojej pracy nie jest wymagane bym wiedział jaka jest stolica Niemiec czy USA, nie trzeba wiedzieć, że pies to ssak, a kura to ptak, nie muszę wiedzieć, że były II wojny światowe. Zatem byłbym usprawiedliwiony nie znając tych faktów.
    Świetnie, przymykajmy na to oko i chowajmy sobie społeczeństwo ignorantów, w którym nie istnieje pojęcie wiedzy elementarnej czy elementarnej znajomości kultury i sztuki. Niech liczy się tylko ta wiedza, na której można zarobić.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 21:01
    tycho99 napisał:

    > W mojej pracy nie jest wymagane bym wiedział jaka jest stolica Niemiec czy USA,
    > nie trzeba wiedzieć, że pies to ssak, a kura to ptak, nie muszę wiedzieć, że b
    > yły II wojny światowe. Zatem byłbym usprawiedliwiony nie znając tych faktów.
    > Świetnie, przymykajmy na to oko i chowajmy sobie społeczeństwo ignorantów, w kt
    > órym nie istnieje pojęcie wiedzy elementarnej czy elementarnej znajomości kultu
    > ry i sztuki. Niech liczy się tylko ta wiedza, na której można zarobić.

    czyżby kolega kompleksy swoje leczył, że tak przejmuje się innymi ? suspicious big_grin
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 28.12.14, 21:03
    To dawaj teleturniej sobie urządzimy... zobaczymy, kto mądrzejszy. Wymyśl tylko formułę, żeby nie było można ściągać informacji z internetu.
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 21:03
    Siłą nikogo do niczego nie zmusisz. Trochę wiary w ludzi. Człowiek to istota ciekawska, sam się wielu rzeczy dowie, doczyta, nauczy. Tylko rozliczać z niewiedzy na gruncie towarzyskim to tak nieładnie wink
  • 28.12.14, 21:05
    gwen75 napisał:

    > Siłą nikogo do niczego nie zmusisz. Trochę wiary w ludzi. Człowiek to istota ci
    > ekawska, sam się wielu rzeczy dowie, doczyta, nauczy. Tylko rozliczać z niewied
    > zy na gruncie towarzyskim to tak nieładnie wink

    ale jak się dowartościować można wink big_grin
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 28.12.14, 20:12
    Nie kojarzę. Nie czytałem i nigdy nie widziałem "Ojca chrzestnego".
  • 28.12.14, 20:45
    Sil, możemy się umówić na wspólne seanse.... nadrobimy z 50 lat kinematografii... obcykamy się na blachę smile
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 21:23
    W takim razie i ja powinnam sie wstydzic. od razu nie skojarzylam.z nazwy Vito Corleone
    Ciekawe czy Ty znasz wszystkie znane osobistosci.
    Slyszales cos o Carl von Linne/ lac. Carolus Linnaeus?
    Bez sprawdzania w google. No widzisz... Nie kazdy zdazyl zajrzec do tej samej szyfladki. Zycie duzo ich posiada. Nie wszedzie sposob okiem rzucic wink
  • 28.12.14, 21:38
    Tak, słyszałem. Bez sprawdzania w googlach. Zajmował się klasyfikacją gatunków. Jak rozumiem, wszyscy teraz przystąpią do szturmu, żeby mi pokazać, że nie jestem takim omnibusem, za jakiego się podaję.
    Oczywiście, że nie sposób wiedzieć wszystkiego. Ale trzeba odróżnić wiedzę specjalistyczną i elementarną. W dobie haseł typu: "Nie czytasz - nie idę z Tobą do łóżka", twierdzeń, że intelekt jest największym afrodyzjakiem i ogólnego utyskiwania na kryzys inteligencji, ta wasza obrona brzmi ciut fałszywie.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 21:45
    A ty znowuż forsujesz swoją "prawdę", że "Ojciec Chrzestny", a dokładniej bohater tegoż filmu stanowi element wiedzy elementarnej... na równi z wiedzą o stolicy Polski, USA itp.
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 21:58
    Mysle ze to fascynata tegoz filmu (i innych "elementarnych") i dla Niego to jest wlasnie "elementarna" wiedza wink
    Wiedze elementarna wyklada sie glownie w szkole. I tutaj wypada co nieco pamietac co nam bylo kiedys przekazane.

    Ej. Tylko bez napinki big_grin
  • 28.12.14, 22:04
    Jak zacznę wyliczać, jakich filmów nie widziałam, to mi kilka dni zejdzie wink

    No taaa... jak dla mojego brata "Terminator"... wertował z pięćset razy w każdą stronę wink
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 22:12
    Prawdę mówiąc, na mojej prywatnej liście ten film nie stoi aż tak wysoko, żeby mówić o fascynacji.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 22:21
    Az tak nie.... Ale zapewne "Ojciec chrzestny" goruje wink
    Opiszesz swoje eksponaty na szczycie? Ciekawi mnie.
    Tak w ogole.... Wydajesz sie byc interesujaca osoba, moze jedynie zbyt duzy z Ciebie pewniak wink takie moje wrazenie.
  • 28.12.14, 21:50
    Bralam taka ocje pod uwage ze mozesz znac smile liczylam jednak ze nie, by pokazac ze nie mozna innych oceniac swoja miare.
    Jesli serio znasz Linneusza bez sprawdzania to nalezy Ci sie plus smile (mysle ze bez pomocy wujka google to napisales).
    Tu nie chodzi o Ciebie, kim Ty jestes, jaka masz wiedze (zapewne masz spora) ale o to jaki masz stosunek do innych i o to bys nie ocenial innych zbyt pochopnie.
    Mysle ze juz po szturmie smile i to jest chwila zastanowienia co w zyciu jest wazne..... (...) a co najwazniejsze (...)
  • 28.12.14, 21:54
    Myślałam, że chłopaka polubię, na randkę się umówię, parę filmów mi puści... ech tongue_out
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 19:42
    tycho99 napisał:

    > Musisz być bardzo ładna, bo na błyskotliwość ten adorator raczej nie poleciał.

    Ciekawe czy znajdzie się taka co poleci na twoje grubiaństwo tongue_out
  • 28.12.14, 19:47
    gwen75 napisał:

    > tycho99 napisał:
    >
    > > Musisz być bardzo ładna, bo na błyskotliwość ten adorator raczej nie pole
    > ciał.
    >
    > Ciekawe czy znajdzie się taka co poleci na twoje grubiaństwo tongue_out

    no gwen..... to nie wiesz co mówi stereotyp: kobiety uwielbiają brutali wink, a faceci zołzy big_grin big_grin
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 28.12.14, 19:56
    Hehe, to ja jestem innym facetem, wolę kobiety miłe i prostolinijne tongue_out
  • 28.12.14, 19:59
    gwen75 napisał:

    > Hehe, to ja jestem innym facetem, wolę kobiety miłe i prostolinijne tongue_out

    wiem wiem tongue_out
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 28.12.14, 19:10
    pl.wikipedia.org/wiki/Vito_Corleone smile

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 19:44
    No i Marlonem Brando mam go straszyć, czy jak? tongue_out

    P.S. A niech komplemenciarz ma używanie tongue_out

    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 19:57
    PS Jesteś miłą dziewczyną, nie dałaś żadnego powodu, do takiego komentarza, więc nie warto się godzić na takie wślizgi

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 20:03
    Ignorancja to niewystarczający powód?

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 20:11
    Zastanów się może w ilu dziedzinach ty jesteś ignorantem...
  • 28.12.14, 20:12
    Jaka ignorancja ? Że nie obejrzała paru filmów na krzyż, to już wystarcza ci do oceny jej intelektu ? Naprawde chcesz to ciągnąć i dowiedzieć się czegoś bliższego o swoim ?

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 20:22
    Chłopcy, spokojnie... ja tam nie chcę, żeby w moim wątku kłótnie były smile
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 20:24
    Jakie kłótnie? Zaraz staniemy na udeptanej ziemi i krew się poleje ;P
  • 28.12.14, 20:26
    gwen75 napisał:

    > Jakie kłótnie? Zaraz staniemy na udeptanej ziemi i krew się poleje ;P

    i jak tu nie wierzyć w księciów wink
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 28.12.14, 20:52
    "Ojciec Chrzestny" to nie jakiś tam film na krzyż tylko film powszechnie uważany za jeden z najlepszych filmów w historii. Biorąc pod uwagę, że przeciętna osoba w wieku ok 30 lat ma obejrzane kilkaset filmów, uważam że wypadałoby choćby znać postać głównego bohatera, nawet jeśli nie wysiedziało się tych 3 godzin. Bądź co bądź, filmy to element współczesnej kultury. Ciekaw jestem jak dalece jesteś w stanie posunąć się w usprawiedliwianiu luk w tej dziedzinie. Wypada jeszcze nie słyszeć o Romeo i Julii? O Panu Wołodyjowskim? Wypada nie rozpoznać Mony Lisy? Zresztą nie oceniłem intelektu tylko błyskotliwość. Zapoznaj się z różnicą.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 20:55
    tycho99 napisał:

    > "Ojciec Chrzestny" to nie jakiś tam film na krzyż tylko film powszechnie uważan
    > y za jeden z najlepszych filmów w historii. Biorąc pod uwagę, że przeciętna oso
    > ba w wieku ok 30 lat ma obejrzane kilkaset filmów, uważam że wypadałoby choćby
    > znać postać głównego bohatera, nawet jeśli nie wysiedziało się tych 3 godzin. B
    > ądź co bądź, filmy to element współczesnej kultury. Ciekaw jestem jak dalece je
    > steś w stanie posunąć się w usprawiedliwianiu luk w tej dziedzinie. Wypada jesz
    > cze nie słyszeć o Romeo i Julii? O Panu Wołodyjowskim? Wypada nie rozpoznać Mon
    > y Lisy? Zresztą nie oceniłem intelektu tylko błyskotliwość. Zapoznaj się z różn
    > icą.

    a co ma wspólnego błyskotliwość z wiedzą w takim razie, bo nie kumam..zapoznaj mnie może z różnicą wink big_grin.
    Kurde, żeby chociaż ten film był jakimś przełomem w historii kina czy cuś to ja rozumiem, choć nie rozumiem oburzenia, ale taak...oj koleś koleś wink
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 28.12.14, 21:08
    Błyskotliwy to chyba ten, co zamiast pytać, o co Ci Gubiś z tym Vito chodzi, poszperałby i jakąś odpowiedź dał, co by nie potwierdziła niewiedzy, tylko oboje i ja i Gubiś byśmy myśleli, że włoscy mafioza są mi znani z imienia i nazwiska i wiem, kto się w "Ojcu chrzestnym" naparzał...
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 21:26
    Żyjemy w informacyjnym oceanie, non-stop bombardowani memami - i nie mam tu na myśli "memów" w sensie głupich obrazków autorstwa gimnazjalistów, ale jednostki informacji kulturowej. Prawdę mówiąc nie wierzę, że w tym bombardowaniu autorka nie zetknęła się z postacią Corleone, nawet jeśli nie oglądała filmu, tak jak nie wierzę, że nie żyjąc przez ostanie 20 lat w bunkrze można było nie słyszeć o Małyszu czy Jędrzejczak nawet jeśli nie interesuje się sportem. Moja konkluzja była więc taka, że to nie o niewiedzę chodzi a raczej o nieumiejętność dotarcia do informacji, którą przechowuje się gdzieś w zakamarkach pamięci, a to już domena błyskotliwości.

    A tak w ogóle, to ja się nie oburzam na autorkę, pozwoliłem sobie na szczery komentarz i tyle. Natomiast cała ta wymiana zdań to stawianie oporu paru "rycerzom", którzy się się nagle wtrącili.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 29.12.14, 12:15
    tycho99 napisał:
    > Moja konkluzja była więc taka, że to nie o niewiedzę chodzi a raczej o nieumiejętność dotarcia do informacji, którą przechowu
    > je się gdzieś w zakamarkach pamięci, a to już domena błyskotliwości.
    >
    to Ty jednak nie umiesz odróżnić wiedzy od błyskotliwości, nie pomogłeś mi zatem wcale. Błyskotliwość to umiejętność żonglowania wiedzą i używania jej w różnych kontekstach. Więc panie mondraliński mało precyzyjnyś...poza tym, w którymś poście napisaleś, że nawet jak nie masz wiedzy, to nie dajesz tego po sobie poznać...dla mnie to nieszczere, nie lubię takich ludzi, bo są to pozerzy, którzy próbują ukryć coś przed innymi, nadto świadczy to jak dla mnie o zakompleksieniu...


    --
    no to sru.....
    1041737
  • 29.12.14, 13:08
    Wystarczająco precyzyjny dla potrzeb tej dyskusji. Jak sama napisałaś "umiejętność żonglowania wiedzą", do czego konieczna jest umiejętność szybkiego kojarzenia, wyciągania szczegółów z pamięci, tak jak napisałem. Błyskotliwość nie wymaga wiedzy dokładnej, i w tym przypadku również nie trzeba było znać na pamięć Ojca Chrzestnego, by słyszeć o Vito Corleone, czy nawet bez tego mieć skojarzenia z mafią sycylijską.

    >.poza tym, w którymś poście napisaleś, że nawet jak nie masz wiedzy, to nie dajesz tego po sobie poznać..

    wskaż mi proszę ten post, bo trudno mi odpierać zarzuty bez kontekstu.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 29.12.14, 13:16
    A masz jakieś skojarzenia jaki sport uprawiała Milagros ze znanej telenoweli i jak się nazywała jej miłość? A ja wiem choć tak jak i "Ojca chrzestnego" nigdy nie oglądałem tego g... muszę być kolosalnie błyskotliwy big_grin
  • 29.12.14, 13:25
    tycho99 napisał:

    > Wystarczająco precyzyjny dla potrzeb tej dyskusji. Jak sama napisałaś "umiejętn
    > ość żonglowania wiedzą", do czego konieczna jest umiejętność szybkiego kojarzen
    > ia, wyciągania szczegółów z pamięci, tak jak napisałem.

    z małą pomocą doprecyzowałeś, ale troszku więcej się po Tobie spodziewałam, przynajmniej troszku więcej samodzielności w myśleniu wink.

    >
    > wskaż mi proszę ten post, bo trudno mi odpierać zarzuty bez kontekstu.

    naprawdę? suspicious użyj swojej broni wink, jeśli wiesz o co chodzi wink


    --
    no to sru.....
    1041737
  • 29.12.14, 13:38
    nie jestem na egzaminie, żeby ci tu dawać definicje na 5 i udowadniać swoje umiejętności.

    > naprawdę? suspicious użyj swojej broni wink, jeśli wiesz o co chodzi wink

    to Tobie zależy najwyraźniej by mi pokazać, że jestem cwaniakiem i pozerem, a ja nie mam zamiaru Ci w tym pomagać. Skoro nie potrafisz poprzeć przytoczyć przykładu popierającego Twój zarzut, ja go uznaję za nieprawdziwy i nie będę się do niego odnosił.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 29.12.14, 13:46
    tycho99 napisał:

    > nie jestem na egzaminie, żeby ci tu dawać definicje na 5 i udowadniać swoje umi
    > ejętności.
    >
    > > naprawdę? suspicious użyj swojej broni wink, jeśli wiesz o co chodzi wink
    >
    > to Tobie zależy najwyraźniej by mi pokazać, że jestem cwaniakiem i pozerem, a j
    > a nie mam zamiaru Ci w tym pomagać. Skoro nie potrafisz poprzeć przytoczyć przy
    > kładu popierającego Twój zarzut, ja go uznaję za nieprawdziwy i nie będę się do
    > niego odnosił.

    ależ Ty mi nic nie musisz i w ogóle nic nie musisz...big_grin big_grin
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 28.12.14, 20:59
    A co to znaczy znać? Słyszeć o.... ale jak przyjdzie opowiedzieć o szczegółach to się nie ma zielonego pojęcia?

    I nie mówiłam, że nie znam filmu w ogóle nawet z nazwy. Więc się już czepiasz tongue_out


    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 21:10
    Mało mnie obchodzi jakie filmy widziałeś i jakie rozumy pozjadałeś, ale jeśli spróbujesz jeszcze raz obrazić którąkolwiek z koleżanek, usłyszysz tyle prostych żołnierskich słów opisujących twoją mentalność i potencjał umysłowy, że wypełnisz sobie ich lekturą długie zimowe wieczory

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 21:27
    smile
  • 28.12.14, 22:00
    Mało mnie obchodzą twoje proste żołnierskie słowa, ani twoja próba oceny mojego potencjału umysłowego, a zimowych wieczorów nie spędzam na czytaniu grafomanii. W odróżnieniu od ciebie, obrońco koleżanek, stosuję równouprawnienie płci i piszę szczerze i kobietom i mężczyznom, zakładając, że na równi są w stanie bronić się sami. Gdybym zastosował przemoc fizyczną - wtedy owszem, twoje rycerzykowanie byłoby uzasadnione. A tak to potraktowałeś panią "sisterofnight85" protekcjonalnie, zakładając że sama nie da rady się odciąć, co zresztą zrobiła bez twojej pomocy.
    A tak w ogóle to zarzut braku błyskotliwości to jeszcze nie obraza. Większość społeczeństwa nie jest błyskotliwa, czasem nawet ci inteligentni nie są.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 22:11
    Mnie tylko zastanawia klasyfikacja, co jest wiedzą elementarną, a co już nie... i czemu twoja klasyfikacja ma być tą, do której odnosisz moją błyskotliwość, czy też intelekt...



    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 22:24
    Pamiętasz teleturniej "Milionerzy"? Elementarna to tak do 4000 zł.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 22:30
    No masz, ależ to proste...

    Pamiętam na przykład takie pytanie za 500 zł - Kim zajmuje się bukinista?

    Naprawdę to jest wiedza elementarna?

    A do której rundy przechodzisz w "Jeden z dziesięciu"?







    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 22:36
    Milionerzy i matura to bzdura....a nie - był jeszcze Pan Wołodyjowski autorstwa co prawda noblisty, ale nazwanego pierwszorzędnym pisarzem drugorzędnym (z czym pozwolę się zgodzić ). znajomością kultury masowej mnie nie powaliłeś... suspicious
    --
    Nie jest źle, zawsze może być gorzej smile
  • 28.12.14, 22:54
    Bo widzisz marudo, grunt to nie powalać nieznajomością.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 22:59
    Nie zawsze. Ja poczułabym się powalona znajomością szczegółów mody na sukces na ten przykład tongue_out
    --
    Nie jest źle, zawsze może być gorzej smile
  • 29.12.14, 12:21
    sisterofnight85 napisała:

    > Mnie tylko zastanawia klasyfikacja, co jest wiedzą elementarną, a co już nie...
    > i czemu twoja klasyfikacja ma być tą, do której odnosisz moją błyskotliwość, c
    > zy też intelekt...
    >
    >
    >
    pan tycho nie odpowiada na posty, które uderzają w samo sedno sprawy...to też o nim świadczy i o jego błyskotliwości wink Ustanowił se swój system wartości i wszystkich do niego próbuje dokroić...

    --
    no to sru.....
    1041737
  • 29.12.14, 12:56
    ależ odpowiedziałem na to pytanie, więc nie dopowiadaj sobie...

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 22:23
    Matkooooo, Maroniego zobaczylam o_O big_grin
  • 28.12.14, 22:28
    Kilka razy próbowałem zamknąć temat, ale najwyraźniej czujesz potrzebę jego rozwijania. Twój wybór

    Samo to, że rozważasz zastosowanie przemocy fizycznej wobec kobiety, definiuje cię jako prymitywa. I nie zmieni tego ileś filmów które oglądałeś, ani tym bardziej twoje widzimisia kto powinien co i dlaczego.

    Swoje zapędy mesjanistyczne możesz wyładowywać na tych, którzy chcą ich słuchać i ich możesz oceniać sobie z góry, jeśli ci na to pozwolą. Tu zawsze usłyszysz to na co zasługujesz, bo tu nie ma lepszych i gorszych, niezależnie od tego ile filmów kto obejrzał.

    Każdemu zdarza się strzelić gafę. Ale ktoś z charakterem, mówi wtedy przepraszam i wyciąga wnioski. Ty brniesz do upadłego dowodząc, że masz rację. Twoje cwaniakowanie że stosujesz równouprawnienie i dlatego oczekujesz, że dziewczyna którą obrazisz będzie się bronić sama, możesz wsadzić sobie między pobożne życzenia. Jeśli będziesz przykry wobec jakiejś dziewczyny, po chwili ktoś będzie przykry wobec Ciebie

    Poza tym, typ który poniża kobietę to tchórz, ale jeśli tego z domu nie wyniosłeś, to żadna ilość dzieł kinematograficznych ci tego nie wpoi.

    Tyle na początek, ale jeśli czujesz potrzebę pogłębienia wiedzy na swój temat, nie wahaj się proszę, poprosić o więcej


    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 22:46
    Słabo. Twoja tyrada bardziej przypomina obsztorcowywanie przez wujaszka, za to że zjadło się jabłka z cudzej jabłonki niż twarde żołnierskie słowa kaprala wobec szeregowców.

    Aha, to że wspomniałem o "przemocy fizycznej" nie oznacza wcale jakobym ją rozważał. Przedstawiłem jedynie hipotetyczną sytuację, w której twoja postawa Zbyszka z Bogdańca miałaby choć trochę sensu, ty niestety wyciągnąłeś fałszywy wniosek. Jeśli podejmiesz następną próbę, upewnij się, że nie popełnisz podobnego błędu.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 23:03
    > Słabo.

    Starałem się być delikatny. Miło widzieć że mi się udało.

    No nie pobrylowałeś sobie dziś, a to peszek. Ale jest jeszcze emama i 5-10-15, wiec może tam warto pokicać, w nadziei że się pohojrakuje i nie zbierze po uszkach ?


    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 23:17
    > Starałem się być delikatny. Miło widzieć że mi się udało.
    Myślę, że starałeś się być ostry, ale ci nie wyszło...

    > No nie pobrylowałeś sobie dziś [...]
    nie wiem za bardzo o czym piszesz, w każdym razie pisze się "poCHojrakuje", intelektualisto od siedmiu boleści. Bądź łaskaw się już nie wtrącać, nie próbować zamykać wątków, bo to chyba nie twoja rola...
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 28.12.14, 23:24
    tycho99 napisał:

    > nie wiem za bardzo o czym piszesz, w każdym razie pisze się "poCHojrakuje"

    Po co ja sobie spellchecka instalowałem (pamięć zżera, przeglądarkę zamula), skoro na forum korekta jest za free? wink
  • 28.12.14, 23:31
    > Myślę, że starałeś się być ostry, ale ci nie wyszło...

    Chyba najwyższy czas pogodzić się z faktem, że myślenie, to nie jest twoje forte.

    > nie wiem za bardzo o czym piszesz,

    Powiedz mi coś, o czym nie wiem.

    Pocieszny był ten kawałek o stolicy Niemiec i Mona Lisie. Wrzuć coś jeszcze z tej półki, koniecznie, bo muszę się podciągnąć








    --
    knur.blox.pl
  • 29.12.14, 13:44
    forum.gazeta.pl/forum/w,210,149491506,149526776,Re_Motywacja_nie_jest_poczebna_do_zycia_.html
    taki bystrzak, a nie wie ,że nie mówi się tak, a tym bardziej nie pisze....big_grin
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 29.12.14, 13:48
    chyba jednak też brak u Ciebie elementarnej wiedzy...rozchodzić to się mogą drogi....wink
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 29.12.14, 13:56
    Oho... zajęłaś się studiowaniem historii moich wpisów, tylko po to by znaleźć na mnie jakiegoś haka albo moje potknięcie. Jeszcze, żeby ci się udało... Żałosne.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 29.12.14, 14:01
    tycho99 napisał:

    > Oho... zajęłaś się studiowaniem historii moich wpisów, tylko po to by znaleźć n
    > a mnie jakiegoś haka albo moje potknięcie. Jeszcze, żeby ci się udało... Żałosn
    > e.

    TRZEBA BYĆ IDEALNYM I NIEOMYLNYM, żeby uzurpować sobie prawo do poprawiania kogoś.
    To po pierwsze primo, a po drugie primo mam zasadę tępię małostkowość i środków mi nigdy nie zabraknie wink
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 29.12.14, 14:07
    > TRZEBA BYĆ IDEALNYM I NIEOMYLNYM, żeby uzurpować sobie prawo do poprawiania ko
    > goś.

    Bzdura. Każdy ma to prawo, więc nie trzeba go sobie uzurpować.

    > To po pierwsze primo, a po drugie primo mam zasadę tępię małostkowość i środków
    > mi nigdy nie zabraknie wink

    A ja tępię ignorancję i nielogiczność. Nie wiem jak ze środkami, ale obiektów też mi tu pewnie nie zabraknie.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 29.12.14, 14:13
    tycho99 napisał:

    > > TRZEBA BYĆ IDEALNYM I NIEOMYLNYM, żeby uzurpować sobie prawo do poprawian
    > ia ko
    > > goś.
    >
    > Bzdura. Każdy ma to prawo, więc nie trzeba go sobie uzurpować.
    >
    Jeśli sam robisz blędy, które wynikają z braku elementarnej wiedzy ( patrz link i słowo rozchodzi się) a innym wytykasz brak elementarnej wiedzy, bo nie znają jakiegoś tam filmu to jak to nazwiesz?
    >
    > A ja tępię ignorancję i nielogiczność. Nie wiem jak ze środkami, ale obiektów t
    > eż mi tu pewnie nie zabraknie.
    >

    żeby tępić ignorancję to samemu trzeba nie być ignorantem...jeśli wiesz o czym mówię...
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 29.12.14, 14:53
    No tak... Przestudiowałaś dokładnie moje wpisy sprzed kilku miesięcy tylko po to by móc mi dosr*ć i twoim największym trofeum było odkrycie, że kiedyś tam użyłem błędnego frazeologizmu w internetowej dyskusji. Brawo. Musiało Cię to kosztować trochę trudu, ale zapewne w twoim mniemaniu się opłaciło, bo możesz mi teraz odebrać prawo do wytykania błędów innym. Zajmij się teraz wszystkimi nauczycielami, wszak też nie są nieomylni, a ciągle kogoś poprawiają.

    > żeby tępić ignorancję to samemu trzeba nie być ignorantem...jeśli wiesz o czym
    > mówię...
    Twoje "rewelacje" to trochę za mało, żebym poczuł się ignorantem. A żeby tępić małostkowość to samemu trzeba nie być małostkowym, a to co robisz jest wybitnym przykładem małostkowości.

    Widzę, że w tej rozmowie chodzi ci już wyłącznie o osobiste dowalenie mi za to, że ośmieliłem się coś skrytykować. Nieistotne, czy skrytykowałem słusznie czy nie. Niespecjalnie mnie takie polaczkowate-cebulaczkowate zachowanie rusza, ale mam ciekawsze zajęcia, więc chyba przestanę cię dokarmiać odpowiedziami.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 29.12.14, 15:27
    tycho99 napisał:

    > No tak... Przestudiowałaś dokładnie moje wpisy sprzed kilku miesięcy tylko po t
    > o by móc mi dosr*ć i twoim największym trofeum było odkrycie, że kiedyś tam uży
    > łem błędnego frazeologizmu w internetowej dyskusji. Brawo. Musiało Cię to koszt
    > ować trochę trudu, ale zapewne w twoim mniemaniu się opłaciło, bo możesz mi ter
    > az odebrać prawo do wytykania błędów innym. Zajmij się teraz wszystkimi nauczyc
    > ielami, wszak też nie są nieomylni, a ciągle kogoś poprawiają.
    >
    zajmuję się akurat tutaj Tobą i powinno Ci to pochlebiać wink

    >
    > Widzę, że w tej rozmowie chodzi ci już wyłącznie o osobiste dowalenie mi za to,
    > że ośmieliłem się coś skrytykować. Nieistotne, czy skrytykowałem słusznie czy
    > nie.

    widzę, że inteligencji Ci brak, a tyle o tym się rozpisywałeś... wink
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 29.12.14, 15:49
    Oj Torado, kolega Tycho po prostu odnalazł motywację do życia dowalając mi tekstem o urodzie, a braku inteligencji.... Przynajmniej się na coś przydałam. Z każdej sytuacji można jakieś pozytywy wyciągnąć.


    --
    Kartki ręcznie robione
  • 29.12.14, 15:52
    > zajmuję się akurat tutaj Tobą i powinno Ci to pochlebiać wink

    Pochlebia mi w takim samym stopniu jak to, że ujadający pies na ulicy uczepił się akurat mojej nogawki.

    > widzę, że inteligencji Ci brak, a tyle o tym się rozpisywałeś... wink

    1. Pisałem o błyskotliwości nie inteligencji, a już z pewnością nie o swojej.
    2. Naprawdę łudzisz się, że opinia nie znającej mnie a do tego nieobiektywnej internautki w najmniejszy sposób zachwieje moją wiarę we własną inteligencję, którą od lat codziennie weryfikuje życie i ludzie wokół mnie?
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 29.12.14, 15:57
    Ale inteligencja to nie jest stan posiadanej wiedzy, tylko właśnie, to co ty błyskotliwością nazywasz. W teście na inteligencję mogę wypadać miernie, co nie znaczy, że posiadam małą wiedzę. Proszę się douczyć czym jest wiedza, inteligencja (błyskotliwość).
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 29.12.14, 16:38
    > Ale inteligencja to nie jest stan posiadanej wiedzy,

    A co ci każe przypuszczać, że mylę te dwa pojęcia?

    > Ale inteligencja to nie jest stan posiadanej wiedzy, tylko właśnie, to co ty bł
    > yskotliwością nazywasz.

    Inteligencja to nie to co błyskotliwość. Proszę się douczyć.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 29.12.14, 17:58
    Nie masz zielonego pojęcia, co oznacza słowo błyskotliwość i używasz go zamiennie ze słowem inteligencja... co w potocznej mowie jest do przyjęcia, ale jak już toczysz batalię to powinieneś sprawdzić w słowniku, czy na sto procent masz rację. A nie masz. Według twoich słów błyskotliwość to umiejętność docierania do wiedzy, którą się posiada i umiejętne jej wykorzystywanie, co jest definicją inteligencji właśnie, a błyskotliwość to - efektowny, dowcipny ( SJP, s. 62, wydawnictwo PWN), co nijak się ma do tej wypowiedzi:
    tycho99 napisał:
    > Moja konkluzja była więc taka, że to nie o niewiedzę chodzi a raczej o nieumiejętność dotarcia do informacji, którą przechowu
    > je się gdzieś w zakamarkach pamięci, a to już domena błyskotliwości.

    Proszę zatem mi wyjaśnić, co dokładnie chciałeś we mnie skrytykować: stan posiadanej wiedzy, inteligencję. I już się nie błaźnij używając słowa błyskotliwość.


    To, że żyjemy w świecie popkultury nie oznacza, że każdy musi chłonąć tę masową papkę jak gąbka. Co dla ciebie jest sztuką, dla mnie może być kiczem i na odwrót. I ciekawe statystyki prowadzisz, ciekawe jak to sobie wyliczyłeś, ile trzydziestolatek ma na swoim koncie obejrzanych filmów.

    --
    Kartki ręcznie robione
  • 29.12.14, 20:00
    Po pierwsze, nie używam słów "inteligencja" i "błyskotliwość" zamiennie, wręcz przeciwnie, można znaleźć moje wpisy, w których podkreślam tę różnicę. Ale że czytasz po łebkach, to tego nie wychwyciłaś.
    Po drugie, suche definicje słownikowe, którymi się posiłkujesz, nie oddają w pełni semantycznych niuansów związanych z danym pojęciem. Definicję (a w zasadzie 2 synonimy, które podałaś) dopiero co przeczytałaś, ale obycia ze słowem najwyraźniej nie masz, więc ci moje użycie nie pasuje. W rzeczywistości, zdolność do posługiwania się ironią, dowcipem, wieloznacznością, czy też, jak w przypadku żartu z Vitem Corleone, do wyłapywania nawiązań kulturowych świadczy o błyskotliwości, a nie o inteligencji, zatem Twoje niezrozumienie żartu świadczy o jej braku, a nie braku inteligencji, o której się w ogóle nie wypowiadałem.
    Po trzecie, błędnie mnie zacytowałaś pisząc: "Według twoich słów błyskotliwość to umiejętność docierania do wiedzy, którą się posiada". Jeśli jeszcze raz przeczytasz mój post, dostrzeżesz, że pisałem o informacji, a nie o wiedzy, a to stanowi sporą różnicę, bo informacja jako taka jest zaledwie budulcem wiedzy. I jeśli faktycznie przyjmiemy, że jednym z przejawów inteligencji jest zdolność posługiwania się wiedzą czyli uporządkowaną informacją, tak by być błyskotliwym w powyższym sensie, czyli łapać dwuznaczności, być dowcipnym, rozumieć różne słowne gierki i nawiązania kulturowe, należy umieć posługiwać się informacją nieuporządkowaną. W uproszczeniu, inteligencja tak się ma do błyskotliwości, jak wiedza do informacji. Nie każdy inteligentny człowiek jest błyskotliwy, ale raczej ktoś zupełnie nieinteligentny błyskotliwy nie będzie. A z faktu, że pomyliłaś sobie wiedzę z informacją, wyszło Ci, że ja mylę inteligencję z błyskotliwością.

    > To, że żyjemy w świecie popkultury nie oznacza, że każdy musi chłonąć tę masową
    > papkę jak gąbka.

    A jednak to właśnie oznacza. Chłoniemy niemal równo, nieświadomi tego procesu. Tylko jedni potrafią dotrzeć do tego co wchłonęli, inni nie. Eksperymenty z hipnozą pokazują jak wielkie pokłady informacji człowiek jest w stanie przyswoić. Z kolei skuteczność mnemotechnik, które de facto nie wkładają nam do głowy nowych rzeczy tylko sprowadzają się do tworzenia połączeń między tymi elementami informacji, które już posiadamy, również tego dowodzi.

    Ponadto nie nazywałbym bodźców informacyjnych, które do nas dochodzą "masową papką", bo brzmi to pejoratywnie, a te bodźce zawierają zarówno te istotne jak i te nieistotne.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 30.12.14, 12:04
    Aleś się wysilił...

    A i tak wiadomo, co miałeś w zamiarze, po prostu przysrać. Co i mnie się zdarza, ale nie udaję, że mam przy tym jakąś misję.

    Jesteś tak mądry, że aż głupi.


    --
    Kartki ręcznie robione
  • 31.12.14, 11:43
    "Po drugie, suche definicje słownikowe, którymi się posiłkujesz, nie oddają w pełni semantycznych niuansów związanych z danym pojęciem. Definicję (a w zasadzie 2 synonimy, które podałaś) dopiero co przeczytałaś, ale obycia ze słowem najwyraźniej nie masz, więc ci moje użycie nie pasuje."

    Ale z Ciebie nieprzyjemny typ... ja pierniczę.
    Nie zwykłem oceniać rozmówców zamiast rozmów ale w drodze wyjątku dostosuje retorykę do konwencji zacytowanego fragmentu.
    Tym niemniej życzę udanego przyszłego roku.


    --
    “Know the true value of time; snatch, seize, and enjoy every moment of it. No idleness; no laziness; no procrastination; never put off till tomorrow what you can do today.”
    Lord Chesterfield
  • 31.12.14, 12:24
    tycho99 napisał:

    > Po pierwsze, nie używam słów "inteligencja" i "błyskotliwość" zamiennie, wręcz
    > przeciwnie, można znaleźć moje wpisy, w których podkreślam tę różnicę. Ale że c
    > zytasz po łebkach, to tego nie wychwyciłaś.
    > Po drugie, suche definicje słownikowe, którymi się posiłkujesz, nie oddają w pe
    > łni semantycznych niuansów związanych z danym pojęciem. Definicję (a w zasadzie
    > 2 synonimy, które podałaś) dopiero co przeczytałaś, ale obycia ze słowem najwy
    > raźniej nie masz, więc ci moje użycie nie pasuje. W rzeczywistości, zdolność do
    > posługiwania się ironią, dowcipem, wieloznacznością, czy też, jak w przypadku
    > żartu z Vitem Corleone, do wyłapywania nawiązań kulturowych świadczy o błyskotl
    > iwości, a nie o inteligencji, zatem Twoje niezrozumienie żartu świadczy o jej b
    > raku, a nie braku inteligencji, o której się w ogóle nie wypowiadałem.
    > Po trzecie, błędnie mnie zacytowałaś pisząc: "Według twoich słów błyskotliwość
    > to umiejętność docierania do wiedzy, którą się posiada". Jeśli jeszcze raz prze
    > czytasz mój post, dostrzeżesz, że pisałem o informacji, a nie o wiedz
    > y
    , a to stanowi sporą różnicę, bo informacja jako taka jest zaledwie budulc
    > em wiedzy. I jeśli faktycznie przyjmiemy, że jednym z przejawów inteligencji je
    > st zdolność posługiwania się wiedzą czyli uporządkowaną informacją, tak
    > by być błyskotliwym w powyższym sensie, czyli łapać dwuznaczności, być dowcipn
    > ym, rozumieć różne słowne gierki i nawiąza
    >

    tycho czy Ty musisz wszystko tak zagmatwać i z prostych znaczeń zrobić jakieś skomplikowane definicje. Więc słuchaj jaki się związek między inteligencją, wiedzą i błyskotliwością. Inteligencja daje umiejętność żonglowania wiedzą, używania jej w różnych kontekstach, w zależności od celu, jaki chcemy osiągnąć. I ten proces nazywamy błyskotliwością.
    I zapamiętaj sobie inteligencja jest częścią składową błyskotliwości. Bez inteligencji nie ma błyskotliwości.
    I w tym kontekście teraz wracając do tego Twojego ohydnego, pierwszego posta dyskredytującego sister, wysnułeś wniosek, że nie jest inteligentna tylko z faktu, że nie widziała filmu i w związku z tym nie mogła robić żartobliwych odniesień. ŻAŁOSNY JESTEŚ !!!!!
    _____
    no to sru.....
    1041737
  • 31.12.14, 19:21
    > I zapamiętaj sobie inteligencja jest częścią składową błyskotliwości. Bez intel
    > igencji nie ma błyskotliwości.

    Chyba się nie zgodzę smile Znam paru w miarę inteligentnych (choć nie wysoce) a błyskotliwych ludzi, i odwrotnie: takich co są wybitnie inteligentni, a błyskotliwości im brak.

    > I w tym kontekście teraz wracając do tego Twojego ohydnego,

    Nie był taki ohydny. Poczyniłem w nim 2 przypuszczenia. W jednym zaklasyfikowałem sister do grupy "niebłyskotliwych" (czyli w mojej ocenie jakieś 90% społeczeństwa), w drugim zaklasyfikowałem ją do grupy bardzo ładnych (czyli jakieś 10% społeczeństwa). Zatem ogólnie rzecz biorąc moja ocena była pozytywna smile

    >pierwszego posta dy
    > skredytującego sister, wysnułeś wniosek, że nie jest inteligentna

    I tak w koło Macieju.... nie "nie inteligentna" tylko "nie błyskotliwa". Tłumaczysz mi różnice, a potem sama się mylisz...

    > tylko z faktu
    > , że nie widziała filmu i

    Nie, akurat z czego innego, o czym też pisałem.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 31.12.14, 19:55
    tycho99 napisał:

    >
    > >pierwszego posta dy
    > > skredytującego sister, wysnułeś wniosek, że nie jest inteligentna
    >
    > I tak w koło Macieju.... nie "nie inteligentna" tylko "nie błyskotliwa". Tłumac
    > zysz mi różnice, a potem sama się mylisz...
    >
    widać nieuważnie lub bez zrozumienia przeczytałeś mojego posta, ale to się zdarza ludziom bez polotu i raczej ograniczonym. Więc życzę Ci, abyś w Nowym Roku nieco zmądrzał, robił mniej błędów oraz żebyś podszkolił się w tzw. inteligencji emocjonalnej, bo niestety nie tylko w tej sferze, ale w tej sferze szczególnie jesteś totalnym ignorantem. Do siego roku smile



    --
    no to sru.....
    1041737
  • 02.01.15, 20:14
    Wystarczyło, że uważnie przeczytałem swojego posta, a potem twoją bzdurę. Nawet jak ci palcem pokazać błąd to się zapierasz i udajesz, że nie widzisz, albo naprawdę nie widzisz...

    Cytując klasyka: "Nikt nas nie przekona, że białe jest białe, a czarne jest czarne..."

    Łudziłem się, że pomimo swojego zacietrzewienia, posiadasz przynajmniej minimalne pokłady logiki pozwalające na prowadzenie sensownej rozmowy. Po tym wpisie już się nie łudzę...

    Nie zapomnij sprawdzić interpunkcji w moich wcześniejszych wpisach, może znajdziesz jakąś perełkę w postaci brakującego przecinka, to mi dopiero pójdzie w pięty...
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 02.01.15, 20:23
    Jakbyś ci nadal nic nie świtało w głowie, mała podpowiedź: reguła kontrapozycji.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 30.12.14, 10:45
    tycho99 napisał:

    > > zajmuję się akurat tutaj Tobą i powinno Ci to pochlebiać wink
    >
    > Pochlebia mi w takim samym stopniu jak to, że ujadający pies na ulicy uczepił s
    > ię akurat mojej nogawki.
    >
    > > widzę, że inteligencji Ci brak, a tyle o tym się rozpisywałeś... wink
    >
    > 1. Pisałem o błyskotliwości nie inteligencji, a już z pewnością nie o swojej.
    >

    naprawdę nie widzisz związku między inteligencją a błyskotliwością? suspicious to jeszcze raz mię rozczarowałeś...no cusz cusz jakoś z tym będę musiała żyć wink. A co do moich intencji, o których tutaj tyle piszesz, to to, że tak je postrzegasz świadczy tylko o tym, jakie masz zdanie na swój temat...
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 30.12.14, 12:44
    torado, znowu nie uwazasz i jestes nielogiczna...
    To, ze nie utozsamiam tych dwoch pojec nie oznacza, ze nie widze zwiazku. Wczoraj o 20.00 walnalem wyklad o zwiazku i roznicach miedzy blyskotliwosci z inteligencja.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 31.12.14, 12:03
    tycho99 napisał:

    > torado, znowu nie uwazasz i jestes nielogiczna...
    > To, ze nie utozsamiam tych dwoch pojec nie oznacza, ze nie widze zwiazku. Wczor
    > aj o 20.00 walnalem wyklad o zwiazku i roznicach miedzy blyskotliwosci z inteli
    > gencja.

    a gdzie ja pisałam o utożsamianiu tych dwóch pojęć i że nie zauważasz tego związku i słuchaj, z tego co wypisujesz na tym forum i na innych, to Ty masz zwyczaj zarzucać innym to, co sam robisz...więc najpierw wymagaj od siebie, a potem od innych. A Twoje "wykłady", takie jak Ty są żałosne, więc daruj se. EOT.
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 31.12.14, 12:05
    errata.....pisałam, że nie zauważasz związku między tymi dwoma pojęciami....
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 31.12.14, 19:06
    Najpierw zadajesz głupie pytania, a potem piszesz, żebym darował sobie wykłady. To się zdecyduj kobito, czy chcesz żebym ci odpowiadał czy nie.

    > a gdzie ja pisałam o utożsamianiu tych dwóch pojęć

    Tutaj:
    Ja: "> 1. Pisałem o błyskotliwości nie inteligencji,"
    Ty: "naprawdę nie widzisz związku między inteligencją a błyskotliwością? "

    Z mojego rozróżnienia tych dwóch pojęć, ty sobie wywnioskowałaś, że nie widzę związku między nimi. To w zasadzie pokazuje twoją "umiejętność" logicznej analizy tekstu. Szkoda mi już czasu na dalsze dyskusje z tobą, bo znowu coś przekręcisz, i będę musiał się tłumaczyć z tego czego nie napisałem.

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 29.12.14, 15:53
    A tobie w stosunku do mnie nie chodziło o dowalenie? Ty to misję wypełniasz tępienia ignorantów... fiu, fiu.
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 31.12.14, 11:15
    jeszcze tutaj tycho się wyłożył wink forum.gazeta.pl/forum/w,16,138502075,138515900,Re_Czekaj_jak_tatus_uwiedzionej_panienki_egzotyc.html

    taką ma elementarną wiedzę, że prostszy napisał przez rz. To się nazywa nadgorliwość ortograficzna wink
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 31.12.14, 11:16
    pomijam, że też poglądy obywatela tycho wyrażone w tym wątku są "interesujące" big_grin
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 31.12.14, 18:53
    Naprawdę? To 'rz' to wszystko co znalazłaś? Czujesz się tym usatysfakcjonowana?

    To w sumie smutne, że ostatnie godziny roku zamiast przygotowywać się do zabawy sylwestrowej wolałaś spędzić na szukaniu błędów w moich wpisach sprzed lat wink))

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 31.12.14, 19:16
    tycho99 napisał:

    > Naprawdę? To 'rz' to wszystko co znalazłaś? Czujesz się tym usatysfakcjonowana?
    >
    > To w sumie smutne, że ostatnie godziny roku zamiast przygotowywać się do zabawy
    > sylwestrowej wolałaś spędzić na szukaniu błędów w moich wpisach sprzed lat wink)
    > )
    >

    jakoś nie widzę związku...każda pora jest dobra by tępić małostkowość, głupotę i ignorancję...ot co wink
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 31.12.14, 19:24
    > każda pora jest dobra by tępić małostkowość, głupotę
    > i ignorancję...ot co wink

    a osiągnęłaś swój cel WYTĘPIENIA?

    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 31.12.14, 19:47
    tycho99 napisał:

    > > każda pora jest dobra by tępić małostkowość, głupotę
    > > i ignorancję...ot co wink
    >
    > a osiągnęłaś swój cel WYTĘPIENIA?
    >

    przytrafił się osobnik wybitnie UPIERDLIWY I GŁUPAWY, ale nie ustaję w wysiłkach, wszak cierpliwość popłaca wink
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 31.12.14, 19:23
    tycho99 napisał:
    >
    > To w sumie smutne, że ostatnie godziny roku zamiast przygotowywać się do zabawy
    > sylwestrowej wolałaś spędzić na szukaniu błędów w moich wpisach sprzed lat wink)
    > )
    >

    skoro to takie smutne, to co Ty robisz podczas ostatnich godzin starego roku ? suspicious big_grin, bo jeśli dobrze widzę piszesz coś na forum...
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 31.12.14, 19:27
    Tak, w oczekiwaniu na początek imprezy postanowiłem wrócić do mojego ulubionego wątku z ostatnich dni. Jak zwykle mnie nie zawiodłaś i dostarczyłaś trochę rozrywki smile

    A teraz pa, bo muszę lecieć. Do siego roku.
    --
    na zgadzanie się szkoda czasu
  • 31.12.14, 19:51
    tycho99 napisał:

    > Tak, w oczekiwaniu na początek imprezy postanowiłem wrócić do mojego ulubionego
    > wątku z ostatnich dni. Jak zwykle mnie nie zawiodłaś i dostarczyłaś trochę roz
    > rywki smile
    >
    baw się na miarę swojej błyskotliwości, jeśli wiesz o czym piszę...a i nie zapominaj, tak na przyszłość uczyć się na swoich błędach, wszak to domena ludzi błyskotliwych vel inteligentnych, jeśli oczywiście aspirujesz do takich....big_grin


    --
    no to sru.....
    1041737
  • 30.12.14, 14:37
    matko, obejrzałam z milion filmów a na Ojcu Chrzestnym i podobnych spałam aż miło tongue_out chociaż kojarzę kto to był Vito Corleone tongue_out widać też mam luki i jestem ładna tongue_out

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • 28.12.14, 21:43
    Spaghetti. Jak amant szczupły to bolognese, jak pulchny to carbonare wink
  • 28.12.14, 20:11
    Ja nigdy nie pozwalalam by ktokolwiek byl natretny....
    Jesli sie pojawial chetny (ubogi to byl pojaw) to dosc szybko przestawal.

    Skonczylam.prace ^^ jeszcze nie wiem czy moge byc z siebie dumna. Juz odrobine jestem smile ale poczekam na podsumowanie.
    Spac mi sie chce....

    Zalezy jak jest natretny. Co takiego robi?
    Kiedys mialam problem.... By komus chetnemu (ni byl natretny) powiedziec ze.... (...).No wlasnje. Na Jego ciagle propozucje wyjscia odp. Wymigajaco. Uczyc sie musialam big_grin (taaaaa ^^) to ciagle cos znalzlam by sie z Nim.nie spktkac. Az po roku po dwoch pkqiedzialam o co chodzi. Powiedzialam gdy mowic sie nauczylam (od 3 lat potrafie smile) i w koncu sie z Nim spotkalam smile wyjasnilam jaki to ze mnie przypadek, dlaczego nie powiedzialam wprost "nie", a w pewnym momebcie bylo widac moje "tak", po ktorym pojawialo sie od razu -"nie". Dlaczego? Strach? Niepewnosc? Ze nie odwzajwmnie? Wolalam nie zmieniac relacji kozenskich. To byl znajomy, chetny znajomy. Gdy przemowilam powiedzialam "nie" relache znowu wrocily na tor kolezenski smile pokrecone? big_grin oj tam tongue_out teraz jest szczesliwy, z kobitka smile
  • 28.12.14, 20:37
    No właśnie ja sobie pozwoliłam na przymykanie oka na gawędzenie tegoż pana, umówiłam się z nim od czasu do czasu, wspólne pasje zauważyłam. Pomyślałam, że może się zaprzyjaźnimy... a pan cosik więcej sobie chyba ubzdurał.... dziś mnie w domu naszedł... i nie wyszedłby, gdybym z psem nie musiała do weterynarza jechać. Zapraszał ze sto razy do siebie, próbował czule pożegnać...
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 20:46
    sisterofnight85 napisała:

    > No właśnie ja sobie pozwoliłam na przymykanie oka na gawędzenie tegoż pana, umó
    > wiłam się z nim od czasu do czasu, wspólne pasje zauważyłam. Pomyślałam, że moż
    > e się zaprzyjaźnimy... a pan cosik więcej sobie chyba ubzdurał.... dziś mnie w
    > domu naszedł... i nie wyszedłby, gdybym z psem nie musiała do weterynarza jecha
    > ć. Zapraszał ze sto razy do siebie, próbował czule pożegnać...

    a powiedz mu wprost, że nie będzie z Was para, że go lubisz (jeśli lubisz),ale tylko tyle i że możecie się przyjaźnić, ale nic więcej...
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 28.12.14, 20:48
    Zdawało mi się, że już to mówiłam big_grin Ale może muszę dużymi literami tongue_out
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 20:49
    sisterofnight85 napisała:

    > Zdawało mi się, że już to mówiłam big_grin Ale może muszę dużymi literami tongue_out

    noooo albo poproś kolegę tychoo.... on taki mondry wink
    --
    no to sru.....
    1041737
  • 28.12.14, 20:54
    Dokladnie. Trzeba jasno dac do zrozumienia. Trzeba umiec wyrazic swoje checi/niecheci.
    Ja za dzieciak ni potrafilam powiedziec "tak". Juz w doroslym.zyciu ni umialam powiedziec "nie". Teraz znam duzo slowek ^^ moge wszystko powiedziec. Umiem.wyrazic siebie.
  • 28.12.14, 21:00
    Powiedz że od czasu jak w starszakach zakochałaś się w największym oprychu w przedszkolu, tak do dziś Ci nie przeszło, nawet mimo tego, że oprych siedzi za bycie hersztem gangu obcinaczy paznokci. W każdym grypsie wypytuje się czy kogoś nie masz, bo jak tylko wyjdzie to pokroi go w plastry. I pokaż puzderko ze zmiętoloną, czarno-białą fotką jakiegoś frankensztajna

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 21:07
    big_grin
  • 28.12.14, 20:50
    Nigdy nie mialam tego problemy. A chetnych zniechacalam. Nie pozwalalam wlazic w glebsze relacje. I po problemie tongue_out

    Musial mi ktos podpasowac. Musialam pewnosci nabrac zeby cos zaczac dzialac. Stad natretow nie znam. Nie pomoge
  • 28.12.14, 20:54
    Ja do tej pory też taka byłam, ludzi do siebie nie dopuszczałam, ale zmieniać się miałam... do ludzi wychodzić (to ta wszędzie powtarzająca się rada w czyn wprowadzonawink). Wyczułam okazję, ale chyba trochę chybiłam.
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 20:57
    Dobrze ze byla proba. Bedzie latwiej za kolejnym razem. Na pewno smile
    A jesli jestes pewna ze to nie to. Jasno dac do zrozumienia adoratorowi.
  • 28.12.14, 21:13
    Umówiłam się z nim jutro na spacer i mam zamiar mój przekaz ponowić i wzmocnić.

    Zapytałam go na gg przed chwilą czy kojarzy kim jest Vito Corleone. Odpowiedział, że nie do końca, z włoską mafią mu się kojarzy. Powiedziałabym zatem, że mój adorator jest błyskotliwy, a na moją sugestię, że to z "Ojca chrzestnego" odpowiedział, na kij to komu, przecież to film dla snobów tongue_out
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 21:20
    sisterofnight85 napisała:
    > Powiedziałabym zatem, że mój
    > adorator jest błyskotliwy, a na moją sugestię, że to z "Ojca chrzestnego" odpo
    > wiedział, na kij to komu, przecież to film dla snobów tongue_out

    tak łącząc jeszcze Twój post i post pan tycho to każdy ma swoje gusty filmowe, akurat wspomniany film to nie moje klimaty i nie zamierzam się silić na bycie super wykształconą, która ze znawstwem tematu wypowiada się o tymże. Ja filmy odbieram bardziej emocjonalnie, niż artystycznie. Przekaz jest dla mnie ważny, choć ofkors fajnie jakby wartości artystyczne łączyły się z emocjonalnymi smile

    --
    no to sru.....
    1041737
  • 28.12.14, 21:31
    Myślę, że jakby wiedza o filmach była jakimś wyznacznikiem intelektu, to by od podstawówki jej uczono wink



    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 22:18
    sisterofnight85 napisała:

    > Umówiłam się z nim jutro na spacer i mam zamiar mój przekaz ponowić i wzmocnić.
    >
    Jeśli chcesz go pogonić, to nie umawiaj się z nim. Nawet na spacer. Bo ciągle będzie miał nadzieję.
    --
    Nie jest źle, zawsze może być gorzej smile
  • 28.12.14, 22:22
    To na gg napisać? To chyba nieładnie smile
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 22:27
    w sumie tak źle i tak nie dobrze ... ale skutecznie miało być
    --
    Nie jest źle, zawsze może być gorzej smile
  • 28.12.14, 22:32
    To może zrobię tak, że jak jutro nie poskutkuje, to się odetnę od niego grubą kreską.
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 22:33
    True, true. wink
    Jasno, krótkimi zdaniami, stanowczo. Może być przez telefon, choć smsem to już trochę nieładnie. wink

    --
    Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna. /Charles Bukowski
  • 28.12.14, 22:35
    Z tel. będzie problem, to już wolę na żywo.
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 22:37
    Ach, przy okazji: gdyby ktoś chciał podnieść swą wiedzę filmową, w celu uzyskania ogólnej wiedzy i kojarzenia różnych rzeczy które każdy kojarzyć powinien, niech omija szerokim łukiem rozreklamowanego "Hobbita" - ja byłem i poza ogólnym absmakiem, odnoszę wrażenie że mi się chyba siatkówka odkleiła. Coś mnie kłuje w lewym oku. wink

    --
    Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna. /Charles Bukowski
  • 28.12.14, 22:39
    Na 3d byłeś?
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 22:44
    Nie, na zwykłym. Myślę że to jest jakaś reakcja psychosomatyczna na głębię tego dzieła. wink

    --
    Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna. /Charles Bukowski
  • 28.12.14, 22:49
    I znowu nie wiem, nie oglądałam...

    Ale lubię na przykład film "Wszystko za życie"... tak a propos, żeby nie było, że całkiem ociemniała jestem.
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 28.12.14, 22:54
    Mogłaś nie oglądać bo krajowa premiera 3 części była 3 dni temu.
    A tego nie widziałem, ale po szybkim sprawdzeniu wygląda całkiem, całkiem, trzeba uruchomić torrenta. wink

    --
    Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna. /Charles Bukowski
  • 28.12.14, 23:03
    Nowy Hobbit byl tez w maratonie nocnym, przed swietami smile
  • 28.12.14, 23:15
    Polecam.

    A pewnie zapowiedzi widziałam.


    --
    Kartki ręcznie robione
  • 29.12.14, 00:52
    Jeśli to polski, to ostrożnie z torrentem, jeśli mogę coś doradzić. Jeśli już, to przez jakiegoś proksiaka, bo wyłączać uploadu nie wypada. Albo z chomikuja

    --
    knur.blox.pl
  • 29.12.14, 00:59
    Nie, zagramaniczne tongue_out
    --
    Kartki ręcznie robione
  • 29.12.14, 01:03
    smile

    --
    knur.blox.pl
  • 29.12.14, 01:15
    Dlaczego? Faktycznie gdzies tam, ktos tam kogos tam cos tam?
  • 29.12.14, 01:21
    Nie pamiętam gdzie, ale było pare tygodni temu, że jakieś prawnicze sępy wysłały pozwy ludziom którzy jakoby ściągali ten chłam o Bolku i pare innych tytułów. Oczywiście w sądzie nie mają najmniejszych szans tego wygrać, ale ze strachu część tych ludzi pewnie zapłaci bodajże po 2k haraczu szantażystom

    --
    knur.blox.pl
  • 28.12.14, 23:01
    Hmmm az tak "ciezkostrawny" jest "Hobbit". Sa mysli by sie na niego wybrac. Baaaa, gdyby czlowiek sie zorientowal wczesniej bylby na maratonie Hobbita. Oczy wyszlyby na wierzch? wink
    no to moje pytanko. Przesiedzial/przelazal ktos maraton w kinie. Ja oczywiscie nie mialam okazji.
  • 28.12.14, 23:17
    Jakby puszczali "Ojca chrzestnego" to możliwe, że bym nie wysiedziała wink

    Dziewczyno, u mnie film w kinie puszczają, jak się zbierze przynajmniej 5 osób, co się nie zawsze udaje wink Na maraton nie ma, co liczyć.


    --
    Kartki ręcznie robione
  • 30.12.14, 14:40
    ej, ale serio się spodziewałeś głębi Hobbita??? Toż to kino rozrywkowe, na przsyzwoitym poziomie, jeśli ktoś lubi fantasy i ładne widoki ...

    --
    http://s19.rimg.info/8516a79a562e36b14f4ed9ba0c058c39.gif
  • 30.12.14, 20:35
    Nie no w życiu, jak chcę poczuć głębię i w ogóle to idę na jakiś ormiański film o drzewach. wink Albo Ojca Chrzestnego. smile
    To miało być kino rozrywkowe z ładnymi obrazkami, ale dłużyzny aż piszczały, obrazki były też takie sobie, humor tak wysublimowany że chyba nikt nie załapał że trzeba się śmiać - a wszak chłop przebrany za babę musi śmieszny być. I dialogi niedobre... bardzo niedobre dialogi są. wink Jak widać nawet kino rozrywkowe można spieprzyć.

    --
    Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna. /Charles Bukowski
  • 30.12.14, 11:45
    Re: Jak pozbyć się
    > natrętnego adoratora?

    tak definitywnie?
    powiedzieć, że lekarz kazał Ci powtórzyć badania WR i na nosicielstwo bo wyniki są niejednoznaczne wink


    może było nie chce mi sie czytać....
  • 30.12.14, 12:37
    Lepiej napisz czy już się pozbyłaś natrętnego adoratora może ustawiła się do Ciebie kolejka a tak się wpychać nie wypadatongue_out

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.