Dodaj do ulubionych

potraficie mowic...

29.12.14, 19:16
Nie. Wpierw powinnam zapytac czy potraficie..... Czuc..... Okazywac... A potem czy potraficie mowic.
Ach. W pierwszy dzien swiat w Boze Narodzenie cos sie we mni narodzilo. Tzn. Juz wczesniej cos sie tlilo.ale tamtego dnia zademonstrowalam to komus. Bylo to widoczne a na pewno slyszalne - uczucie....
Rodzina....
Ach. Jakby mi ktos powiedzial zebym dopisala do tego slowa, inne pasujace slowa to.... Dziwny by powstal z tego obraz sad Co mam powiedziec, ze tutaj nigdy nic nje czulam? Ze bylam jak wyschnjeta roslina, ze bylam pod kloszem. Z dala, nietykalna. Nie znajaca bliskosci. Co to w ogole znaczy przytulic kogos bliskieho genetycznie....
Czy potrafcie mowic slowa? Ktore pokazuja Wasze uczucia?
Woecie co zrobilam gdy mi ktos powiedzial ze mnje kocha? Odp.... Ja Ciebie nie big_grin powiedziala mi to osoba ktora do piersi dorasta. Dziwna moja odp? Po primo bylam w szoku. Nie spodziewalam sie takich slow. W dodatku Mloda robiac cos w zlosci i spytana dlaczego tak sie zachowuje odp. "bo kocham Cie Dziubku". W zlosci? Czepila sie nogi i nie puscila suspicious hmmm jakby sie szamotala we wnykach. Czegos bardzo chce a w niezbyt dobry sposob pokazuje swoja potrzebe.
Gdy kolejny raz mi powiedziala z mnie kocha to odp jej "ja Ciebie tez" ale.... Nie czulam tego.... Uwazalam ze powinnam, ze Mloda tego potrzebuje.
No ale w piierwszy dzien swiat byl maly cud smile wtedy wiedzialam ze czuje. I chcialam zeby pierwszy raz cos wyszlo ode mnie.Pierwszy raz w rodzinie mojej pojawilo soe uczucie. smile ach... Przeciez piszac o rodzinie ja nigdy nie dawalam jap... No ale wtedy posatnowilam ze pomoge cudowi. Zainicjowalam pewne sytuacje. Zblizylam sie do Mlodej.
Ech. Opisalam to.... Niby nie mialam byc otwrta ale to bylo odswietnie. To bylo cos wydawaloby si niemozliwego. Zebym poczula w domu cos milego zeby serducho mi tutaj ruszylo.
Co sie wtedy dzialo? Ok... Opis z tantego dnia.
forum.gazeta.pl/forum/w,12359,156007555,156018385,Wesolych_swiat_z_dedykacja_.html

ech. Dosc emocjonalny byl i niezwykle pozytywny. Tylko w kierunku Mlodej potrafilam uczuciowo ruszyc. Z innym ni potrafie/nie chce. I lepiej wychodz jak soe od niektorych izoluje.... Ech. Raz chcialam byc blisko przy kims. Nie dla siebie. Dla niej. Myslalam.z tego potzebuje (niezbyt dobrze sie u niej dzialo) wiec ja przytulilam. Jaka odp..totalna oschlosc a nawet niechec. Zajakos czas drugi raz sprobowalam. Serio nie chce... Wiecej nie prowalam. Ajc. Tak wiec. Przynajmniej Dzieciak nie jest odarty z uczuc. My starsi zapomnielismy/nie nauczyclismy sie.
Dobra. Juz nie pisze wiecej... A moglabym... Nie chce...

To bylo takie nawiazanie tongue_out
Do tego czy potraficie czuc i mowic to.
Ja nigdy nikomu pierwsza nie powiedzialam ze kogos kocham. Haha w swieta mialam to ja zrobic ale Mpoda mnie wyprzedzila. Zainspirowalam ja. Noz... Pierwszy raz czulam te slowa !! Pelne byly. No ale ja teraz mieksza sie zrobilam.wiec moze przez to. Moze dlatego nawet w miejscu ktore jest dla mnie zimne. Cieplo sie pojawilo.
Tylko dzieciak potrafil mi powiedziec takie slowa. Facet nie. I dobrze, bo ja nie chce pustych slow... Musze je czuc. Musza byc pelne. Niech sie napelniaja, zanim kiedykowliek uleca smile hehe to moze jak z balonem, musi byc dostatecznie podgrzewany, musi wejsc do niego wystarczajaco duzo cieplego powietrza by pokecial smile haha nie lubie slow. Nie lubie gdy jest nadmiernie milo. Wole widziec. Widziec ze komus sie podobam. Ze komus na mnie zalezy. Jesli facet za duzo mysli lub mowi to zamykam mu usta ^^ Nie o tym bo tu slow nie ma... I dobrze smile
Pamietacie swoje slowa obrazujace uczucie? Czy Wam bylo je latwo mowic? Czy je czuliscie?

Nie wiem co powiedziec big_grin
Juz wiem. Fryzjerka mi wlosy schrzanila suspicious nie jest tak tragicznie... Ale uncertain
Bylam u nowej... Juz wiem ze do niej wiecej nie pojde ^^ wrocilam do donu wzielam nozyczki bo mialam zbyt rowne te wlosia big_grin a mowilam ze chce by sie ukladaly w trojkat. Gore przynajmniej w miare dobrze pocieniowala. Dol jest do d... Brakuje mi wlosia, zbyt krotko obciala. Urosna ^^

Ech. Uczucia.... Czemu to jest takie trudne.... C
Wiecie co? Myslalam ze jesten jakas wybrakowana z racji ze nigdy ni nie czulam. Ze w domu tego ni ma..... Wiele nie ma co byc powinno a jest czego nie powinno byc. Postanowilam sobi ze bede pracowala nad Mloda. Nie chce by byla takjak ja.... Juz nie jest ciekawoe sad

Czucie...
Chore to. Ze ja czulam wiatr. Na odkrytym brzuchu cudownie mizial ^^ czulam deszcz w sloncu i dreszcze a czlowieka nie czulam... Usmiechalam.sie do przyrody a nie do czlowieka.
Kiedys tak bylo.

Wiecie co sobie teraz mysle? Ze ja mam.mozenawet spora pojemnosc na te uczucia. Dobrze ze wszystko dzieje sie tak powoli. Jak dobrze ze kierujac do Mlodej pewne slowa - czulam je. Bliskosc tez jej musze pokazac. Bo jej nie zna....
Nie tak powinna wygladac rodzina. Chyba. Ja sie tam nie znam.

Obserwuj wątek
      • mavika_88 Re: potraficie mowic... 29.12.14, 20:25
        Hehe Silu, Ty mnie znosisz skoro doszedles az do fryzjerki wink a moze wlasnie dlatego, to o nia chodizll i ja wychaczyles suspicious
        Jak to niewiadomo? Z przodu bardziej pocieniowane a z tylu coraz dluzsze i sxhodza sie w trojkat. A ja ma za krotkie, rowne. Nie mam dluzszych kosmykow. Juz do niej nie pojde suspicious
        Szlam.z mysla ze bedzie moja. Nie bylo. Pomyslalam ze ta nowa zle mi wlosow nie zrobi skoro tylko chce podciac. Oczywiscie za duzo obciela.

        Ale ni o tym mowa suspicious
        Ciekawi mnie chyba glownie rodzina..czy tam potraficie.... Bo od tego sie wszystko zaczyna.
        • a-g-l-a-j-a Re: potraficie mowic... 29.12.14, 21:05
          A ja kombinuję jakby tu się obciać... na krótko..
          Boo... nerwa mam i muszę coś z soba zrobić... zmienić..

          --
          Zespolenie dusz... Najpierw się zachwycić, potem się zapomnieć, a później trwać...
          • mavika_88 Re: potraficie mowic... 29.12.14, 21:28
            A Wy znowu o klakach big_grin chyba po to zeby mnie poddenerwowac suspicious
            Na krotko? A mialas juz takie?
            Nerwa masz chyba nie na wlosy?

            Niedawno w filmie polecialy slowa "kocham Cie" a kobieta "tego sie nie mowi". Psiak tylko oglada wink ja mimowalnie slucham bo pokoj obok.
            Potraficie? suspicious
            Kiedus sie zastanawialam czy bede potrafila stworzyc nirmalna rodzine. Czy bede umiala przytulic pocalowac, dac cieplo. Oczywiscie wtedu uwazalam ze nie.
            Terwz nie wiem.
            • a-g-l-a-j-a Re: potraficie mowic... 29.12.14, 22:06
              Kiedyś... baaaardzo dawno temu...
              Nerw... bo chyba będę musiała roboty szukać... niby dostałam to co chciałam.. ale firma zadecydowała, że na razie przystopuje i zostałam właściwie bez niczego... to znaczy pozornie ok, tylko nie dostałam tego na czym mi najbardziej zależało, czyli możliwości rozwoju.. i ucieczki stad... Niby awans ale na razie /a nawet na długo/ zostaję tu gdzie jestem i robię to co robiłam...
              Zacznę się za czymś innym rozgladać...

              --
              Zespolenie dusz... Najpierw się zachwycić, potem się zapomnieć, a później trwać...
              • z-e-u-s Re: potraficie mowic... 29.12.14, 22:27
                Czyli możesz się rozglądać za facetamismile
                A to pomorze, na którym teraz mieszkasz wpisuje się jakoś szczególnie w Twoją wizję życia, czy wszystko jedno gdzie, byle robić to, co chciałabyś?
                • a-g-l-a-j-a Re: potraficie mowic... 29.12.14, 22:35
                  Wymyśliłeś... ja się za facetami nie rozgladam(!)
                  Nie wpisuje się... zależało mi na tym żeby stad zwiać... a okazuje się, że może za pół roku.. za rok... nie lubię takiego stanu zawieszenia...


                  --
                  Zespolenie dusz... Najpierw się zachwycić, potem się zapomnieć, a później trwać...
                  • z-e-u-s Re: potraficie mowic... 29.12.14, 22:41
                    Nie wymyśliłem, tylko nawiązałem do starego tematu, że może by się i jakiś przydał, ale niedługo przeprowadzka.
                    Ee, myślałem, że to morze to tak specjalnie wybrałaś, że poezja, filozof, spacery nad brzegiem, romantyzm...
                    Fakt, zawieszenie jest paskudne. A jeżeli zaczniesz szukać innej firmy, to też tam, gdzie mieszkasz, czy niekoniecznie?
                    • a-g-l-a-j-a Re: potraficie mowic... 29.12.14, 22:45
                      Romantyzm ze mnie dawno wyparował... wraz z pierwszym łamaniem w kościach...wink
                      A tych filozofów... wiatr skutecznie przegania...wink

                      Tu gdzie jestem raczej nie, bo marnie to wyglada... a chciałabym też zmienić miejsce.

                      --
                      Zespolenie dusz... Najpierw się zachwycić, potem się zapomnieć, a później trwać...
                      • z-e-u-s Re: potraficie mowic... 29.12.14, 22:56
                        A ze mnie nie wyparował, może dlatego, że mnie jeszcze w kościach nie łamiesmile
                        Myślałem, że letnie wieczory gdzieś na mniej uczęszczanym odcinku plaży, książka, pies to idealne okoliczności, żeby takiego filozofa spotkać.
                        A jak to w Twojej branży wygląda? Pracodawcom nie przeszkadza, że nie mieszkasz w mieście, w którym aplikujesz? A może dopłacają Ci do lokum?smile
                        • a-g-l-a-j-a Re: potraficie mowic... 29.12.14, 23:11
                          Bo u Ciebie nie ma tyle wilgoci w powietrzu /w zamian masz ten fantastyczny zapach o poranku wink / i reumatyzm jeszcze Cię nie dopadł...

                          Mniej uczęszczany odcinek plaży... latem.. o czym Ty mówisz? Jesienia, wiosna owszem ale nie latem..big_grin

                          Ale od ponad czterech lat jestem tutaj... i nie wiem jak teraz wyglada szukanie pracy...
                          Dopłaty to chyba raczej w poprzednim ustroju.. big_grin ale jak komuś zależało żeby mnie mieć w stolicy, mieli opłacać mi mieszkanie... ale to firma, której pracownikiem jestem więc pewnie jest inaczej niż u pracodawcy, u którego miałabym dopiero ubiegać się o pracę...
                          --
                          Zespolenie dusz... Najpierw się zachwycić, potem się zapomnieć, a później trwać...
                          • z-e-u-s Re: potraficie mowic... 29.12.14, 23:23
                            "Ten" zapach jest najgorszy popołudniami i wieczorem, rano wszyscy śpią i nikt nie pali w piecu, za to po powrocie z pracy się zaczyna... Po zapaleniu się ulicznych latarni widać snopy światła, rzucone w tym smogu. Jest w tym jakaś odrobina malowniczości...na miarę Śląskatongue_out
                            Hm, myślałem, że tylko w okolicach głównych miast i ośrodków wypoczynkowych kręcą się ludzie po plaży. Raz byłem nad morzem tylko, w Międzyzdrojach i tam idąc czy to w kierunku Świnoujścia, czy na wschód przestawałem mijać ludzi już po kilometrze. A to był szczyt sezonu.
                            Właśnie jestem ciekaw, jak to jest z tym aplikowaniem w inny rejon kraju. Mnie kiedyś spotkał zarzut (w sumie 2 razy) "ale pan daleko mieszka, jak pan będzie dojeżdżał?" Chodziło raptem o 30 km.
                            • a-g-l-a-j-a Re: potraficie mowic... 29.12.14, 23:29
                              Ojjj tam, nie uwierzysz ale mi go brakuje... big_grin Wiem, wariat jestem..

                              Bo u mnie w kazda stronę same ośrodki wypoczynkowe... i gdyby to jeszcze były jakieś sanatoria czy kluby seniora, byłoby spokojniej... a tak... straszno i głośno..wink

                              Mówisz, że Twoja narzeczona tu mieszka i już...wink


                              --
                              Zespolenie dusz... Najpierw się zachwycić, potem się zapomnieć, a później trwać...
                              • z-e-u-s Re: potraficie mowic... 29.12.14, 23:38
                                Uwierzęsmile Jeżeli masz dobre skojarzenia ze Śląskiem, z dzieciństwem, ze studiami. Pochodzisz ze Śląska tak w ogóle? Z naszych wcześniejszych rozmów pamiętam tylko, że studiowałaś w Gliwicach chyba.
                                Nie chodziło o wytłumaczenie się, tylko jakby w ogóle nie brali pod uwagę możliwości przeprowadzki o te 30 km.
              • mavika_88 Re: potraficie mowic... 29.12.14, 22:33
                Podziwiam.Cie. Widac ze niezle jestes nakrecona jesli chodzi o doskonalenie sie w zycou zawodowym. Widac ze lubisz zmieniac miejsca. Szukac, brac, wspinac sie.
                To ja powiem.jakis pozytyw. Odwiedzialam dzisi pewne miejsce. Doslownie przypadkiem. Tzn. Nie wiedzialam ze tam jest taka firma. Szlam miescina i sie rozgladalam. Szukajac czegos dla sibie ibgeresujace. Zobaczylam cos. Weszlam. Porozmawialam z facetem i mam prawdopodobnie pracodawce na staz smile najlepsze w tym wszystkim jest to ze dopiero zaczne sie w czyms przyuczyc. Przed samym stazem. O czym zielonego nke mam pojecia ^^ przebranzawiam.sie. Musze cos dla siebie znalezc. Niech to bedzie nowy horyzont smile
                I tutaj jest gleboki sens. Dla mnke. Bo o czyms teraz mysle. Mam nadzije z ni bedzie fo stracony czas. Wszystko dopiero sie okaze. Czy sie sprawdze. Czy w ogole mam predyspozycje. Nieco z mojej strony yo szalenstwo.
                • a-g-l-a-j-a Re: potraficie mowic... 29.12.14, 22:42
                  Eeee... chyba nie... Parę lat temu ja im tu kilka miesięcy płakałam, że nie mogę dobrej roboty dostać... wiedziałam czego chcę, ale... nie wychodziło. A teraz robię coś o co bym się w życiu nie podejrzewała, że potrafię... ale przez tę pracę bardzo się zmieniłam (na minus)...

                  Zmieniaj, szukaj, nie badź ukierunkowana na coś... dopuszczaj inne możliwości i ryzykuj... to naprawdę się opłaca..

                  --
                  Zespolenie dusz... Najpierw się zachwycić, potem się zapomnieć, a później trwać...
                  • mavika_88 Re: potraficie mowic... 29.12.14, 22:52
                    Nigdy tego nie robilam.....
                    w tym.miejscu jest niezwykle slaba. Jesli chodzi o prace, bo nihdy mocna nie bylam.... Duzo moznbyloby pisac o niczym. Skad takie moje cechy skad ta niepewnosc, dlaczego ta ciezko mi bylo/jest. Zbyt slaba jestem.... Tylko proby mnie moga umocnic smile tylko dzialanie.
                    Mowisz ze ni lubisz twkic w zawieszeniu? Ja sie o sobie juz nie wypowiem.
                    Ej..Aglaja. Ty nie jestes w jednej brazny? U Ciebie ciagle jest jakas zmiana?
                    Zmieniasz firmy, branze tez? Miejsca?
                    • a-g-l-a-j-a Re: potraficie mowic... 29.12.14, 22:59
                      Czego ja w życiu nie robiłam.. doświadczeniem obdzieliłabym kilka osób...
                      Zmieniałam, szukałam... nudziło mi się i szukałam czegoś innego... Przekrój też był szeroki... ale od wieeeeelu lat siedzę tu gdzie jestem i zwyczajnie się starzeję... nic mi się nie chce..

                      Dlaczego piszesz, że jesteś zbyt słaba? Brak Ci wiary w siebie?

                      --
                      Zespolenie dusz... Najpierw się zachwycić, potem się zapomnieć, a później trwać...
                      • mavika_88 Re: potraficie mowic... 29.12.14, 23:13
                        Juz tyle o tym pisalam ze mi sie gadac nie chce. Za duzo juz slow poszlo a ciagle za malo czynu...
                        Ciagna sie za mna takie lancuszki ktore powoduja ze jestem niewierzaca.
                        Jesli obudzi sie w czlowieku skromna wiara, nawet zadziala to i tak znajdzie sie lancuszek ktory po Nim przejdzie. Na mnie "niewspieracze" "demotywatory" nie maja take wplywu (oklamuje sie? Maja ale nie natychmiastowy) ale destabilizuja moja nikla wiare. Na pewno slowa w ktorych slyszy sie o sobie same negatywy nie podzialaja mobilizujaco. Czesto przy kazdym dzialaniu a i tak ich malo...stanowczo za malo.
                        Jak mi sie uda to spierdalam za morze smile i tam sie naucze latac, bo tegonajbardziej potrzebuje. Odciac sie.
    • jovian Re: potraficie mowic... 29.12.14, 23:38
      Pamiętacie, ale chyba nie chcecie zbyt dobrze pamiętać. Łatwiej się jest opancerzyć i mieć komfort w miarę bezbolesnego znoszenia kolejnych kopów.
      A że pancerzyk czasem uwiera? No cóż, nie ma darmowych obiadów. wink

      --
      Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna. /Charles Bukowski
      • mavika_88 Re: potraficie mowic... 29.12.14, 23:46
        Zeby cos pamietac trzeba miec wpierw z tym doczynienia. Trzeba to poznac.
        Latwiej sie odciac, nie wykazywac inicjatywy, nie probowac zmieniac tym vbardziej gdy cos jest nam obce. Czasem trzeba sie odciac gdy nie mozna liczy na zmianesad czasem tak wlasnie jest zdrowiej...
        • jovian Re: potraficie mowic... 31.12.14, 19:51
          No właśnie. Oczywiście że lepiej spróbować i żałować, niż nie spróbować i też żałować. suspicious
          Tyle że jak się ciągle próbuje i g... z tego wychodzi to przychodzi taki moment, że lepiej przestać, amputować sobie resztki złudzeń i zająć się czymś innym. uncertain

          --
          Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cholera jasna. /Charles Bukowski
    • mavika_88 Do siego roku :) 30.12.14, 09:19
      Ach, jak mi sie nke chce.... Norma, gdy cos ma byc nowego, tak jest przed.
      Tak w ogole.... Chyba sie pozegnam, a na pewno zloze zyczenia noworoczne. Moze sie okazac ze gdy sie od Was oddale i pozbede sie swoich rownin, swoich terenow (ech. Mimo ze plasko to ja czuje sie czasem jakbym lazila pod gore... A w gorach jakbym latala smile) no to jak sie od Was za momento oddale to prawdopodobnie odetne sie od swojej rzeczywistosci (^^^^^^^) i wirtualnosci (:/, spoko, juz tygodnie wytrzymalam bez nawet zagladania na forum ^^ bez czytania. Co znaczy ze nie jestem uzalezniona i odciac sie potrafie suspicious nawet od Was kiss ech. Sory za moje japy. Ale teraz czasem mnke wezmie). tak wiec na nierownych terenach brak bedzie netu. Nawet jak bedzie to go nie chce smile
      Dlatego juz teraz chcialabym jeszcze przemowic w tym 2014 roku. Dla mnke jakze przelomowym smile Jesli macie jakies niemoce, to wierzfie ze sie moze udac. Badzcue dobrej wiary. U mnie nic juz nie mialo sie zmienic.
      Gdy bede przeskakiwac ze starego w nowy rok to nie bede patrzec do tylu ze smutnymi oczami.... Nje bede patrzec na klepsydre czasu (pas Oriona) i myslec, czemu czas (piasek w klelsydrze) znkwu sie przesypal, czemu tylko on sie ruszal. Czemu czas plynal a ja stalam wvmiejscu. W tym roku ruszylam smile na roznych plaszczyznach. Na jednej najbardziej... Teraz inne na mnie czekaja.
      Jak ja nke lubie wyjazdow... Spakowac sje teraz wypada uncertain
      nigdy nke nakrecam sie przed, to wyjazd ma mnje naladowac smile))))
      Bedzie dobrze. Musi byc !!

      A Wam wszystkiego najlepszego w 2015 r. Oby byl lepszy niz poprzedni (jak bedzie podobny to sie nie obraze ^^ trzeba jednak postepowac, wiec njech bedzie lepszy. Przede wszstkim wierzcie. Skoro ja po 25 latach pozbylam sievswoich niemocy, skoro ja wyszlam z kokonu wpierw na sucho - w wirtualnym swiecie a pozniej w naturze, skoro nauczylam sue latac, skoro sie uczlowieczylam, i czuje sie soba, nawet z ludzmi to i Wam sie odmieni. Niech sie spelni co tam sobie pomyslecie. Ja mam jeszcze troche zyczen smile (Mloda w zeszlym roku pod choinke dala mi bilet do marzen, zyczenia z ksiazki do angbig_grin z nia tez sobie cos marze, zeby jej sie nie pokomplikowalo...)
      Co jeszcze moge powiedziec? Wlosy mam za krotkie big_grin brakuje mi moich kosmkow.
      Aaaa no i pasowaloby zeby ktos napisal czy potrafi suspicious po co ja sie tak naprodukowalam o tej rodzinie suspicious dobra. Pewnie ciezko sieroznawia o uczuciach. Ja zwyczajnieich nke znam. Chcialam tylko poznac.... Troche normalnosci.

      Dobrego smile
      • witamina_b12 Re: Do siego roku :) 30.12.14, 09:29
        > Aaaa no i pasowaloby zeby ktos napisal czy potrafi suspicious po co ja sie tak napr
        > odukowalam o tej rodzinie suspicious dobra. Pewnie ciezko sieroznawia o uczuciach.
        > Ja zwyczajnieich nke znam. Chcialam tylko poznac.... Troche normalnosci.

        No to proszę piszę wink Potrafię, mówię i słyszę często w odpowiedzi. Od rodziny (dziecko, rodzice) nie mam z tym problemu. Dziecko to samo z siebie mówi w rożnych czasem zaskakujących okolicznościach, jak wejdzie w okres buntu to pewnie mu przejdzie wink Nie mam też problemu z tym by powiedzieć komuś, że go lubię.

        Tobie tez dużo dobrego na Nowy Rok, by zmiany kierowały ku lepszemu.
        • mavika_88 Re: Do siego roku :) 30.12.14, 09:41
          Jak sie milo to czytalo smile ze szklacymi oczami... Najchetniej bym to jeszcze zobaczyla. Laduje sie takimi obrazkami.
          Dziekuje Witka.
          W sumie... Ja nawet nie wiedzialam ze rodzina we mnie tak siedzi, bo sie od niej odcielam a raczej nigdy nie przyblizylam. To nie chodzi o moje odciecie. Po prostu nie do konca poznalam znaczenie slowa "rodzina".
          Myslalam ze tego nie potrzebuje. W srodku chyba mam ogromna chec na cos czego nie znam.

          Bedzie dobrze. Dzieki smile
      • s-t-x Re: Do siego roku :) 30.12.14, 09:52
        ,, na nierownych terenach brak bedzie netu". mieszkam w miejscu gdzie jest pod górkę albo z górki a z dostępem do wirtualnego świata nie mam problemów. najgorsze co może cię spotkać
        w nowym miejscu to dawni znajomi.
        • mavika_88 Re: Do siego roku :) 30.12.14, 12:08
          Gotowa ^^
          Oczywisci z meszanym.uczuciem. Bo ja uwielbiam.doswiadczac na sobie. Nie potrafie sie nakrecac przed. Wrecz zawsze podchodze do czegos z duza rezerwa. Mam nadzieje ze nie bedzie zle big_grin
          Ostatnio soli zapomnielismy. Tylko soli nam brakwalo. A ze bylimy na odlidzi... Nie bylo jak od sasiada pozyczyc wink

          Czy na nierownych terenach bedzie net? Pewni bedzie. Ale chodzi o to ze ja korzystam tylko z domowego. Odetne sie od domu to odetne sie od wszysykiego smile nawet jak net bedzi ja nie skorzystam. Moge tylko z domoweho tongue_out czy znajomych tam moge spotkac? Ni ma szans. Oprocz siebie znam jeszcze trojke. Tyle mi wystarczy. W dodatku przy takich ludziach nie musze byc skrepowana. Fajnje ze snieg napadal big_grin moze zrobie balwana. Juz widzialam.siebi jak zjezdzam z gorki, a tam nierowno bedzie ^^ nie to co u mnie. Ja juz wykombinuje z czego by tu zjechac ^^
          Dziwnie sie czuje jak z domu wybywam. Jak ide miedzy ludzi. Z poczatku zawsze niepewnie.
          Dobrze bedzie smile w trakcie sie rozkrece. Teraz musi niepewnosc zagladac.

          Moje ostatnie 15 min z netem ^^

          Oj. Bo juz mi sie umila ^^ nie powinnam az tak pokazywac siebie.
          Ale o czyms sobie pomyslalam.
          Zamykam sie. A mialam byc bardziej stonowana w nowym wdzianku suspicious
          Czegos na pewno nie bede robila co wczesnij. Wiecej ma by anonimowosci ale czasem sie zdarzy ze emocje swoeje Wam przekaze.
          Pora na mnie.
          Rycerz, nie Paziek ^^ jedzie..mialam nie uzywac tego okreslenie suspicious
          Oj. Tam.

          Pa i wszystkiego dobrego. No i do siego smile
          • hashimotka88 Re: Do siego roku :) 31.12.14, 02:55
            Sory.... Za tamto wczesniejsze. Nie powinnam tak pisac. Czasem czuje jakby moje szczescie nie bylo dobrze odbierane... Jesli powiem ze jestem nie w pelni szesliwa to bedzie lepiej¿? big_grin nie chce by to bylo odbierane jako chwalenie sie.... Dobrze wiecie ze lubie sie z Wami dzilic. Robilam to i wczesniej.
            Tak w ogole..... Wiem ze tutak mialo ni buc netu. Tzn. Nawet jakby byl (a jest suspicious) to mialam go nie uzywac. No ale.... I tak nie moge zasnac. Oczywiscie przy facecie sie nie da big_grin przeszkadza mi suspicious nawwt mi mysli przychodily by isc na kanape obok. Dobrrra. Nie o o tym... Zwyczajnie chce sie wypisac.
            Powiwdziec Wam cos fajnego? Na zew jest - 15 stopni ^^ sprawdsilam jak jest u mnie na rowninie. Jest 2 stopnie cieplej. Wypilam butelke zubrowki na pol. Odjac innych po kiliszku. Faza byla tylko lekka ale i tak dawno odeszla. Ha. Nie wiem czy ktos tak ma, ze jak lapie faze to wlacza mu sie wloczykij. Mi baaaardzo czesto. Chcialabym wtedy wedrowac. Kolo polnocy wyciagnelam swojego na zew. Mimo.ze mroz powyzej 10 stopni to noski w nosie mi ni marzly. Ech. Gdyby brama nie byla zamknieta..... Poszlibysmy przed siebie.
            Jak zasnac gdy ktos jest obok, gdy ktos przeszkadza? Przeciez sie nie da suspicious
            Co teraz? Czy sie wypisalam, umeczylam pisaniem? Na szczescie odrobine smile
            Wiecie czemu jestem szczesliwa? Z powodu jaki Wy moze macie na codzien. Co znacie. Wieksza wiekszosc. Bo.... Czuje sie dobrze z lidzmi. Bo.... Usmiecham sie.... Bo.... Przemawiam.... Bo ludzie powoduja ze jesgwm soba... Znacie to przeciez, stad moje szczescie. Inni mnie pozytywnie odbieraja. W moim kierunki nie ida same negatywy, nie ma szyderstwa, nie ma zlego slowa, JEST USMIECH, a co najwazniejsze.... Jest prawda smile
            tak wiec. To co teraz mam, to szczescie to byc moze praktycznie kazdy doswiadczyl.
            Jak mhsliscie? Jutro w nocy znowa zamkna brame? suspicious
            moze w koncu zasne..... Ale mrozno na zew ^^ poszlabym tak jak jestem. Hehe kiedys moze to zrobie. Chodzil ktos boso po sniegu? smile sprobuje. Kiedys tongue_out ha!! Mam gorke pod nosem.z ktorej mozna by bylo zjechac. Tylko... Sprzetu brak. Idziemy spac? Mozna powiedziec ze sie delikatnie zmeczylam.posaniem. Jak znowu bede potrzebowala si wypisac/wymeczyc to "slowko" szepne wink
            Pasuje zasnac.... Ej. Mialm ktos ognicho w zimie? Fajna to musi byc sprawa ^^ ciekawe czy sie uda.... Miloby bylo smile
            --
            Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
            • hashimotka88 Re: Do siego roku :) 31.12.14, 03:12
              cryingcryingcryingcrying
              Widziecie co sie stalo. Ech.... Z przyzwyczajenia ubralam stare wdzianko.. Ajc uncertain
              Najlepiej jakby to wyciachac. Ale admini tego oczywiscie nie zrobia..
              Moze jakoes brzydkie reklamy wrzuce suspicious moze wylgarnych slowek uzyje suspicious
              To ze spamuje wystarczy? big_grin wiecie ze ktos mi tak powiedzial? Nie tak dawno. Gdy nawiazalam kontakt dokladnie po 10 lata ze swoim poerwszym pazkiem.... (teraz jest zmelanizowany ^^ zminil sie. Dobrze ze nawiazalismy kontakt, dlugi czas mialam do Niego leciutki sentyment. Czemu zmelanizowny? Pod wplywem czasu, pod wplywem zanieczyczen zmienil kolor jak krepak brzozowy, przeszedl melanizm, stal sie inny, teraz by mi nie pasowal tongue_out ). Zaczelismy pisac. Co tam u nas. Ma nawet paziatko smile w pewnym moemncie (facet popadl w jakies udoskonalania siebie, jakies techniki, ze ma zaplanowane 23 godziny. W sprzedazy robil i wciskal ludziom kit, no niewazne. W pewnym momencie gdy pisalismy powiedzial. "M. Prosze nie spamuj mi" moja japa - big_grinbig_grinbig_grinbig_grin z lekkim.fochem suspicious wkrecilam go w rozmowe i tracil ze mna swoj cenny czas. Jakies minuty mu chyba pozabierlam. I bec. 23 zawsze mial zaplanowane a tu ktos plany zmienil. Chyba w koncu padam.

              Ajc. Czemu z tego nicku napisalam sad jak juz napsalam to mozecie na mnie wejsc i zobaczyc kwietnice okazala. Kiedys Kamie obiecalam ze pokaze smile no i opis maznelam.
              Mialo byc 8666 postow a teraz wyjdzie 8668 tez ladnie. A moz nawet lepiej.
              Czy to jest spamowanie? Usunie mnie jakis admin ? smile moje dwa posty ktore tutaj noe moaly sie pojawic. Nie pod tym wdziankiem.
              Spamowanie to wustatczajacy pkwod. Zmeczylam sie... Spac !!

              Jestem nienormalna big_grinbig_grinbig_grin uwierzycie ze trzezwa. Choc wczesniej z delikatna faza. Ale kiedy to bylo...
              Spac!!
              Koniec spamu tongue_out

              --
              Słowa tutaj są, zawsze kiedy chcą, kiedy chcą bawić się mną. Największą są zagadką, zbiorową wyobraźnią - nieprzemijalną
              • bard-grzechu-wart Re: Do siego roku :) 31.12.14, 15:53
                Ale Cię faza złapała wink Zwróciłem uwagę na kilka rzeczy co napisałaś. Jesteś szczęśliwa gdyż ludzie Cię zaczęli akceptować, powinnaś przede wszystkim zaakceptować sama siebie i maksymalnie uniezależnić postrzeganie siebie przez pryzmat czyiś opinii, w życiu na różnych ludzi trafisz, jeden uszczypnie, drugi może będzie chciał zdeptać, i co będziesz się za każdym razem załamywać?
                Co do radości płynącej z możliwości przebywania z innymi ludźmi, mnie złapał przesyt i najchętniej zwiałbym gdzieś daleko, dla świętego spokoju.
                I na koniec, to że przez faceta spać nie możesz to jeszcze rozumiem, ale że musisz przez to pisać na forum, to już niekoniecznie rozumiem wink
                --
                http://oi59.tinypic.com/23swu1g.jpg
              • samysliciel_2.0 Re: Do siego roku :) 31.12.14, 16:31
                a abyś się gorsza nie czuła to ja też wpiszę się po staremu wink Topi się marzannę w wodzie to i ja samiego w szampanie utopić mogę, a raczej piwie bo szamponu nie lubię, w każdym razie pożegnanie starego i przywitanie nowego w 2015
                --
                http://imagizer.imageshack.us/a/img853/5893/brm.gifhttp://imagizer.imageshack.us/a/img834/9239/iy3.gif
                  • mavika_88 Re: Do siego roku :) 31.12.14, 16:50
                    Nie, nie, nie chodzi o to z nie akceptuje siebie, ze opinia innych ma nmnie wplyw. Chodzi o to ze przy niektorych ludziach bylam/coagle nieco jestem stlamszona. Przy niektoruch ludziach si izoluje. Dobrze wiecie jacy to.... Nie zminie tego. Taka populacja sad
                    teraz dostzegam.ze nie wszyscy tacy sa. Ze ludzie sa pozytywni. Wszyscy... Wszyscy oprocz jednej populacji.
                    Normalnie jestem nesmiala i ni ciagni mnie do ludzi..a nawet dzisiaj. Poszlam ze swoim.do sklepun. Ja wiem... Z 3 km bylo. Szlismy okreznymi drogami ^^ to jeziorko zalicone. Przeszlo sto labadkow widzialam. Serio!! Zaczelam nawt lizyc dolizylam do 40 a ich jeszzce duuuuzo wiecej bylo.
                    Poszlam.do sklepu po kielbache na gnicho. smile ech ^^ bedzie milo.
                    Wracaja zachaczulismy o gore. Cudowne widoki. Na szzcyei znowu byl pies.... Deja vu. 3 raz bedac na nierownych terenach.
                    Niby niesmiala i malowmowna a zaczelam rozmawiac z pewna osoba. Wracalismy z nia. Dobra. Ja ide chyba spac. Nooo conajmniej 15 kilosow zrobilismy..dobra..mnij. Ale no gorke wyszlismy.
                    Cudowny poranek..mroz - 15. Do tego blyszczacy diamentowy pyl.
                    Bezchmurne niebo.
                    Czemu wczoraj pisalam? Bo spac nie moglam a na cos mialam ochote. Chcialam.sie pisaniem.zaneczyc.
                    Dobra. I tak nie zasne.
                    Ech..po co ja tyle pisze. Uwielbiam sie dzielic swoimi emocjami. W koncu... Na forum.zaczelam.... Teraz robie to w naturze smile
                    Tak wiec jak widzisz Sami. To nie chodzi o to ze opiniinnych ma na mjie wplyw..ja akceptuje siebie. Bardzo siebie polubilam. Szczegolnie gdy zaczelam wiecej odkrywac. Chodi o to ze przy niekrorych niepotrafie byc soba..nie chce im.sibie pokazac. Ale to jak mowilam. Garstka osob. Doslownie pare. Przy innych pokazuje siebie. Pokazuje swoj usmiech i mi dobrze z ldzmi smile nooo. Mam nadzieje ze wyjasnilam.
                    Pewnie nie zasne. Ale moze odpoczne. Nalazilsmy sie. Slicznie bylo.... Fajne to. Zawsze gdy gdzies idsiemy cos fajnego znajdziemy. A my poslismy tylko do sklepu ^^
                    Nie czytam tongue_out
                • mavika_88 Re: Do siego roku :) 31.12.14, 17:09
                  Ani ja szampana nie lubie. Wczoraj byla zubrowka ^^ nigdy nie pilam rozcienczanej suspicious na dwa lebki prawie cala poszla. Oprocz nas Dwojka ludziskow miala swoje trunkow. Dzisiaj znowu zubrowka. Mam ochote dla zdrowotnosci juz teraz wypic czystego. Nie wiem czy mnie cos jie bierze uncertain rozpromieniona jestem. Tak, dla zdrowotnosci czystej trzeba sie napic smile
                  Najlepszy bylby trunek 70 % ^^ najlepiej dziala na ustrojstwa. Tak teraz czystej by nie zachorzec smile
                  Wracajac do wczesniejszej rozmowy... Gdy ludzie po mnie jezdza. Nie wplywa to jakos na moja samoocene. Ech. Wpkywa... Dlugoterminowo ale na dana chwile sie nie zalamuje...juz mialam tyle najazdow ze przywyklam. Nawet za bardzo. Bo nie odpieralam.atakow. Teraz jest inaczej. samodzielnsie bardziej stalam i pewniejsza sibie. Choc trudniej. Nie chce mi soe o tym.gadac. Za duzo slow poszlo. Jest lepiej na wielu plaszczyznach. Ludzie mnie nie niszcza. Nie obcy genetycznie. Nie oni. No. Juz mi si nie chce tlumaczyc. Dzisiaj jeszcze procentow nie bylo ^^ tak. Pojdzie czysta. Bez rozcienczania.
                  To zdrowia smile ech. Oby mnie cos nie wzielo..zdrowa mam byc!!
                    • mavika_88 Re: Do siego roku :) 31.12.14, 17:27
                      ^^
                      Poszlo. Choc tak sobie mysle.... Moze malo tej wody bedzie wink przeciez polnoc a potem po... Jeszcze winko jest ale to jutro suspicious

                      Ech..marnie sie czuje. Ni moge byc chora !! Moze jeszcze lampka z trunkiem.na dnie ? wink

                      Dobra. Wylaczam sie. Tak byc powinno. Cho dobrze wiecie jaka przyjemnosc sprawia mi pisanie. Bede zdrowa ! Zdrowia. Moze trzeci chorobsko wyciagnie ktore sie kielkuje wink bez rozcienczania. ^^ zeby lekarstwo mialo dobry efekt.
                      Zdrowia !!

                      Pa i udanego sylwestra i najlepszego w nowym. W starym juz nie psze tongue_out
                  • mavika_88 Re: Do siego roku :) 31.12.14, 17:18
                    Jak mowilam tak zrobilam. Poszla woda ^^ ja jej nie lubie... Ale teraz mi smakowala. Poszly dwie lampki big_grin co mialy trunek na dnie. Dla zdrowtnosci bez zadnego rozcienczania. Sie da smile
                    A teraz niech grzeje mi trzewia smile

                    Dobra. Nie powinnam pisac. Tyle mnie smile ni macie pojecia jak mni coeszy fakt ze robie to co chce!! Ze ni mysle tyle co kiedus. To jest moje szcescie.
                    Tak jak byc pkwinno. Moje cwierwiecze teraz jest zupelnie inne smile jakbym miala nowe zycie.
                      • mavika_88 Re: Do siego roku :) 01.01.15, 02:21
                        Donyslasz sie czemu nie zostalam... Gdybym.byla sama, be ludziskow obok to co innego.
                        Loooo matkoooo. Niedawno wrocilismy z ognicha. Przeszlo 3 godziny caly czas na zewnatrz.. Bard mial racje.... Zbyt szybko poszla zubrowka big_grin o polnocy mielismy juz calkiem.rozcienczona z cola uncertain czyli ostataki.
                        Ludziska poszly przed.1 do domku. My zostalismy przy ognichu. Poznalo.sie nowych. Oczywiscie dobrze sie czulam. Jak ni ja smile nie macoe.pojeci jak.sie ciesze ze jestem dla ludzi a nie z dala od.nich. Oni poszli a.my zostalismy. Przeszlo godinie sami przy ognichu. Ktos go musial pilnowac suspicious haha zaczal.szalec. Tanczyc. Ze ciagle sie przemieszczalismy. Nawet laweczki przenosilismy. O polnocy rozcienczona na maksa woda. A po.... Wpuscilismy gina do lampki. I rozcienczulismy. Mam.nadal.lekka faze. Nic dziwnego zubrowka tylko na dwoe osoby¿ to nie ja ^^ ide spac z tym.dymem..cudowny zpach. Nawwt sie nie chce go pozbywac. Zaeaz zasne.... Moj padl. Co mam powiedziec? Dobrze mi? No to mowoe smile
                        • mavika_88 Re: Do siego roku :) 01.01.15, 08:09
                          Spicie? Ja nie tongue_out
                          Jak mozna przespac Nowy Rok ? suspicious ma byc nowy, w ruchu a nie stagnacji tongue_out
                          Postanowilam sobie ze spojrze na pierwsze budzace sie slonce i co? Tylko ja sie obudzilam. Wszyscy spia. Nawet slonce siedzi pod pierzyna suspicious specjalnie nie wstawalam ^^ ale jak sie obudzilam przed 7 to zerknelam i ktorej wschod i wtedy pomyslalam ze wyjde z wyrka i pojde na zew i nieco sie pogapie smile czemu taka chetna? Bo wczoraj przegapilam cudowny moment sad wczoraj bylo niezwykle mroznie, bezchmurne niebo, diamentowy pyl do tego. I wschod byl rownez piekny. Byli tacy co widzieli. Przy ognichu poznalo sie sasiadow z gory smile milo bylo i ni jestem taki odludek jakby sie wydawalo. Ajc. Szkoda ze mi nie bylo dane sie wczoraj pogapic.. Dzisiaj sobie postanowilam.ze jutro wstane i zobacze budzace sie slonce. Skoro dzisiaj sie nieudalo.Moz jak slonce odespi tevo sylwestra to jutfo obudzi sie na czas wink juz na pogode zerknelam. Ni bedzie tak pochmurzasto ^^
                          Jakos trzeba zaczac ten rok od postanowien i ich realizacji. Jedno zrealizowalam. Wstaam i wyzlam na zew tuz przed wschem. 3 mij przed. To nic ze slonce ani promyka spod pierzyny nie wystawilo. Mgle na jeziorku widzialam. Kowaliki slyszalam i lecace kaczichy.

                          Jaka jestem?
                          To co wpierw sie rzuca w... Nos to... Jestem zadymiona wink
                          Wyspana.
                          Ale i tak pojde zaraz spac ^^
                          Nieskacowana smile brak skutkow ubocznych. A malo nie bylo... Butelka na glowe wink ja jestem z tych malopijacych.
                          Glowa ni boli. No nic mi nie jest. Ba! Nawet wyzdrowialam. Wczoraj pod wieczor jakby chorobsko mnie bralo. Poszly ze 4 "kieliszki" (na dnie lampki) bez rozcienczania ^^ facet od czasu do czasu pyfal "na pewno nie chcesz coli" big_grin
                          mysle ze lekarstwo pomoglo. Jeszcze wczoraj dosc mocna dawke wit C zalczylam i zyje. I.... Dobrze mi sie zyje smile)))
                          To co? Jutro pobudka? Taaaaak ^^
                          • tdf-888 Re: Do siego roku :) 01.01.15, 12:32
                            ech mavika88 zamiast faceta po fujarce wymasować, to ty ekran telefonu głaszczesz późną nocą i bladym świtem...

                            --
                            ever tried. ever failed. no matter. try again. fail again. fail better
                            • mavika_88 Re: Do siego roku :) 01.01.15, 16:41
                              Tiedieefie, Ty juz sie tak o mnie nie martw ^^ nie chcesz - nie czytaj. Juz nieraz o tym.wspominalam. Wyobraz sobie ze czasem bywam sama, ze czasem ja nie spie, ze czasem mam ochote slowo pisnac. A ta forma jest dla mnie najlepsza by przekazac wlasne mysli, wiec i w ten sposob sprawiam.sobie przyjemnosc.
                              Dzisiaj znowu polazone. Kazda pogoda jest dobra. Calkowite zachmurzeni. Lekki deszcz, slizgawka na drodze. Ha..szlismy z 5 kilosow moze.nawet a minelo.nas z 5 samochodow ^^ wjedna strone tongue_out jak to mozliwe by pogoda zmieila sie tak diametralniew 24 godz. W zoraj rano mroz - 15. Bezchmurne niebo.
                              Echhhhhh cudownosc cudowna widzialam. Drugi raz w zyciu !! Widzialam zimorodka smile nad zapora nawet w wodzie sie skubaniec zanuzyl. Oprocz tego kormonrany. Nawet jakis drapieny..myszolow? Nie wiem. Wiem co zapomnialam wziac ze soba.... Lornetke uncertain
                              Nie martw sie tak o mnie. Daje rade smile
                                • mavika_88 Re: Do siego roku :) 01.01.15, 17:57
                                  Bedzie ze sledze forum skoro od razu odp. Nie suspicious sie obiad zrobil. Soe zjadl. Sie umililo. Odpoczelo...matkooo dopieszczona na wszelakie sposoby. Smakowo zaspokojojna. Juz wiem czego zapomnielismy - korkociagu. Pozyczylam u sasiadow z gory smile
                                  Slodko kwasne. Postanowieie na nowy rok - ten obiad mysze w domu zeobic ^^ tak zaczne gotowac. Mam dwa obiady do zrobiena. Ale ten. Nooo. Pychota. W dodatku w kiepskich warunkach..jaka polrywka do makraonu? Deska idealna. W dodatku malutenki aneks kuchenny. Jak szafka nocna big_grin wszystko sie. U cudo moz nawet wyjsc. Mniam. ^^
                                  Tak zrobie to w domu. Chocby dla siebie.jak innym.nie spasuje...
                                  Juz sie zamykam.
                                  Ha. Wczoraj mialam kostki lodu zrobic. Besensu big_grin woda wczoraj w snieg,
                                  wino na zew i po jaka cholere kostki?
                                  • tdf-888 Re: Do siego roku :) 01.01.15, 18:04
                                    mavika_88 napisała:


                                    > Slodko kwasne. Postanowieie na nowy rok - ten obiad mysze w domu zeobic ^^ tak
                                    > zaczne gotowac. Mam dwa obiady do zrobiena. Ale ten. Nooo. Pychota. W dodatku w
                                    > kiepskich warunkach..jaka polrywka do makraonu? Deska idealna. W dodatku malut
                                    > enki aneks kuchenny. Jak szafka nocna big_grin wszystko sie. U cudo moz nawet wyjsc
                                    > . Mniam. ^^
                                    > Tak zrobie to w domu. Chocby dla siebie.jak innym.nie spasuje...
                                    > Juz sie zamykam.
                                    > Ha. Wczoraj mialam kostki lodu zrobic. Besensu big_grin woda wczoraj w snieg,
                                    > wino na zew i po jaka cholere kostki?

                                    mysze chcesz zabijać? no weź...
                                    mysza też stworzenie boże, a że inaczej żyć nie może...
                                    odpuść...

                                    btw makaron przykrywac? pffff...... ;]
                                    --
                                    wszystko, co tutaj napisałem, jest wytworem mojej bujnej wyobraźni i nie może być wykorzystywane przeciwko mnie.
                                    • mavika_88 Re: Do siego roku :) 02.01.15, 00:01
                                      Nie mam co robic... Faceta zameczylam big_grin to i slowo szepne.choc.... chyva i ja za chwile spac pojde z. Jszcze pare procentow dzisiaj poszlo ale fazy brak. Skromnie winko a potem odrobina ginu smile
                                      Znowu sie zaskoczylam... Oddajac korkociag do sasiadych z.z.gory szepnelam.do.nich slowo. Do obcych ludzi ktorych znam.dzien!! Stwarzam.pozory tak mysle. Oni uwazaja mnie za osobe ktora do trj pory nie bylam. Ni lubie rozmawiac... Wuchodzic do ludzi. I.icjowac cos. A tu niespodzianka. Tglko korciag mialam oddac a zamienilam z Nimi slowo. Moja inicjatywa byla.

                                      A.mysza? Mysza sie bawilam w pazdzierniku wink dojarmoalam ja..serio.w drodz na szczyt na tysiecznik, juz pod koniec, na przystanku mysza byla i kowlaik rowjez..okrychy chleba dostala.
                                      Ja fo chy a pojde spac..... Ej. Ja sobie postanowilam.ze jutro wstane i wschod zobacze big_grin dzisiaj pochmurnie bylo..
                                      Milo.bo cos sie odzywam. Z ludziskami gadam. Wyrobie sie smile
                                      • mavika_88 Re: Do siego roku :) 02.01.15, 07:57
                                        I co? Postanowinie zrealizowalam smile
                                        Wstalam o wschodzie ale... Slonce nadal bylo zaspane suspicious az tak skacowane po sylwku? Tak dlugo do siebie dochodzi? big_grin dzisoaj przynajmniej odrobine promykow wysunelo zza okrywe pierzyny.
                                        Wstalam, zerkam przez okno i znowu pochmurzone sad ponyslam "nie chc misie wychodzic na zew " zerkam lepiej i jakis kolorek sie przebija. Poszlam smile co moge powiedziec? Jest niezwykle dobra slyszalanosc albo ja mam taki sluch wyczulony tongue_out widzialam biegacza. Z odleglosci hmmmm 200 m? A doslownie kazdy jego krok na sniegu slyszalam, kazdy. O ptakach nie wspomne czy psach z oddali. Ej. Dzisiaj slonc.mam nadzieje ze bedzie bardziej smiale niz wczoraj suspicious bedzie, juz widac nieco niebiekiego kolorku.
                                        Milego, miejmy nadzieje z i slonecznego dnia smile
                                        • mavika_88 Re: Do siego roku :) 02.01.15, 15:48
                                          Jeszcze kiedys zobacze "obcy" wschod. Nie mialam okazji. Zobacze "obce" budzace sie slonce. Przeciez jeszze niejedna chwila bedzie oderwana od mojej rzeczywistoci.
                                          Pewny obrazek symboliczny, mysli stanely mi dzisiaj przed oczami. Dzieciak ktorego posadzi sie na karuzeli, ktory si cieszy, zrobi jedno koleczko i si go wysadzi.dzieciak teskni, placze, chcialby jeszcze tej orzyjemnosci zaznawac. Nie chce wracac do siebie....
                                          Chyba wypada oziebic swoj wyraz twarzy. Samsie taki stanie. Przynajmniej zmarszczki pod oczami nie beda mj sie poglebialy. okropnie tutaj wieje. Baaaardzo. I sniegu malo. I.... Zimno choc pewnie cieplej.
                                          Jeszcze przede mna wschody.
                                          Aaaa ptaszora na njerowninach widzialam. Dzisiaj raniutko jakis drapkezny. Mial dosc nietypowy lot. Poddawalsie powietrzu. Podczas lotu mial fazy jakby do siebie skrzydla przytulal, przyginal, wtedy nie machal. Nie wiem.czy to jakas cecha wyrozniajaca. Na drapieznych sie nie znam. Pisze o ptaku i mysle od.razu o Silu. Moze by wkedzial. Eszzzzz lornetki ze soba nie wziela uncertain

                                          jeszcze przede.mna wsxhody....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka