Dodaj do ulubionych

Jest tylu w miarę normalnych mężczyzn...

10.09.18, 21:09
a kobieta wybiera więźnia skazanego za zabójstwo swojej partnerki...
Edytor zaawansowany
  • witrood 10.09.18, 21:12
    Może spodobał się z wyglądu. W końcu to ponoć najważniejsze. wink

    --
    People are stranger, people in danger...
  • dolores2222 10.09.18, 21:16
    Witek, ja to dzisiaj nie jarzę za dobrze, ale ty tu jeden z nielicznych takich fertiś facetów, to mnie zamurowało.
    Żartujesz, tak?
  • witrood 10.09.18, 21:21
    No nie wiem. Im starszy jestem, tym bardziej myślę, że jak nie ma pociągu seksualnego, to mogiła. Te zgodności charakteru i zainteresowań można wtedy o kant dupy potłuc. Może mam inaczej niż wszyscy. wink

    --
    People are stranger, people in danger...
  • silencjariusz 10.09.18, 21:22
    Bardzo dobrze Witold ujął sprawę.
  • autoteliczna 10.09.18, 21:24
    Jest tak jak piszesz. Z tą mogiłą.
  • dolores2222 10.09.18, 21:24
    Ja się z Witkiem zgadzam, że fizyczność jest ważna. Ale to na chwilę jedynie wystarczyć może. Inaczej to o kant dupy wink
  • autoteliczna 10.09.18, 21:31
    Dlatego dwie rzeczy muszą być - i pociąg fizyczny, i zgodność charakteru. Choć z tą zgodnością to bym się zastanawiała... Bardziej o odbieranie na tych samych falach chodzi, tak bym to powiedziała. Bo cechy charakteru mogą być różne u różnych osób, ale jak odczuwają podobnie, to się zrozumieją i dogadają mimo różnic.
  • dolores2222 11.09.18, 15:22
    Jak dla mnie w punkt. Pociąg fizyczny i podobna wrażliwość. Oto recepta.
    I dlatego też wiem, że raczej resztę moich dni spędzę z psiorem. Nie żebym pociąg czuła do niej, ale podobna wrażliwość jak najbardziej tongue_out
  • szarlotka_ja 10.09.18, 21:14
    Jak to mówią, serce nie sługa wink.
  • silencjariusz 10.09.18, 21:23
    Baby są jakieś inne...
  • szarlotka_ja 10.09.18, 21:24
    Ech, idę pod prysznic tongue_out.
  • silencjariusz 10.09.18, 21:31
    Coś źle powiedziałem?tongue_out
  • szarlotka_ja 10.09.18, 21:36
    Sil ma tendencję wrzucania wszystkich kobiet do jednego worka tongue_out.
  • silencjariusz 10.09.18, 21:40
    No ale przecież biorąc pod uwagę choćby tylko budowę anatomiczną...
  • szarlotka_ja 10.09.18, 21:41
    Budowa anatomiczna też jest różna tongue_out.
  • silencjariusz 10.09.18, 21:47
    No przecież napisałem, że baby są jakieś inne.wink
  • szarlotka_ja 10.09.18, 21:49
    Ech, idę tongue_out
  • silencjariusz 10.09.18, 21:50
    Plecy umyć?wink
  • szarlotka_ja 10.09.18, 22:13
    Za późno się Sil zdecydował, jakoś musiałam sobie sama poradzić tongue_out.
  • silencjariusz 10.09.18, 22:44
    No nic... To teraz ja idę się pluskać.tongue_out
  • szarlotka_ja 10.09.18, 22:51
    Nie proponuję mycia pleców bo już mi się nie chce z łóżka wyłazić tongue_out.
  • silencjariusz 10.09.18, 23:11
    Jakoś sobie poradziłem.tongue_out
    Dobranoc.kiss
  • szarlotka_ja 10.09.18, 23:15
    Słodkich snów kiss
  • witrood 10.09.18, 21:18
    Tak od rzeczy - to byłem wczoraj nad Siemianówką. Dojeżdżasz tam rowerem. Za daleko chyba?

    --
    People are stranger, people in danger...
  • silencjariusz 10.09.18, 21:20
    Bardzo daleko. Ja się poruszam rowerem w promieniu 25 km od chutoru.
  • kevinjohnmalcolm 10.09.18, 21:27
    Człowieku, czego się czepiasz, przecież on był taki MĘSKI! Żaden tam mięczak z internetu czy profesorek z uniwersytetu - MĘŻCZYZNA pełną gębą!
  • autoteliczna 10.09.18, 21:35
    I wracał na czas wink
  • szarlotka_ja 10.09.18, 21:38
    Profesorki też bywają niezłe gagatki tongue_out.
  • witrood 11.09.18, 07:54
    On też z internetu. W maju się poznali. Teraz miał być ślub.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • undead.mortis 10.09.18, 21:35
    każdy ma własną normarlność

    --
    morituri te salutant
  • autoteliczna 10.09.18, 21:36
    i każdy swoją nienormalność, nie?
  • undead.mortis 10.09.18, 21:38
    to chyba tak nie działa wink

    --
    morituri te salutant
  • autoteliczna 10.09.18, 21:39
    Przecież to to samo
  • undead.mortis 10.09.18, 21:43
    to zupełnie coś innego wink

    --
    morituri te salutant
  • autoteliczna 10.09.18, 21:46
    bo?
    rozwiń
  • undead.mortis 10.09.18, 21:59
    każdy z pozoru nienormalny uważa swoją nienormalność za normalną heh
    a cała reszta z pozoru normalnych jest dla niego nienormalnymi

    jednym zdaniem heh
    ja jestem normalny to cały świat jest poje.... wink

    --
    morituri te salutant
  • autoteliczna 10.09.18, 22:02
    rozumiem
    ja w innym kontekscie pisałam
    ale ok - tu zgoda
    smile
  • undead.mortis 10.09.18, 22:04
    ok zgoda smile

    --
    morituri te salutant
  • autoteliczna 10.09.18, 22:07
    o normalności:
    www.youtube.com/watch?v=dYTDbs6issA
  • undead.mortis 10.09.18, 22:10
    o niby drugiej normalności:
    www.youtube.com/watch?v=cPrvYcUW1Fs

    --
    morituri te salutant
  • autoteliczna 10.09.18, 22:20
    www.youtube.com/watch?v=Jagg6mvxbF8
  • undead.mortis 10.09.18, 22:24
    www.youtube.com/watch?v=I-7dYfNa38E
    --
    morituri te salutant
  • autoteliczna 10.09.18, 22:35
    Ja już zmęczona
    idę
    papa smile
    www.youtube.com/watch?v=asSPoGXlvRI&start_radio=1&list=RDasSPoGXlvRI
  • gyubal_wahazar 10.09.18, 22:44
    Manson który przesiedzał chyba z 50 lat, miał ileś piszących do niego regularnie latami psychofanek, z których jedna koniecznie chciała za niego wyjść (może nawet wyszła). Na marginesie, koleś miał 155 cm bodajże i był półanalfabetą.

    Ale faceci są lepsi ? Słyniemy przecież z legendarnego kierowania się mniejszą z głów. Dlatego na moje, facet nie powinien wikłać się w jakieś związki, czy dzieci poniżej +- 35-tki, a kobieta poniżej 30-tki, bo wtedy hormony biją już trochę mniej i mózg zaczyna mieć coś do gadania
  • undead.mortis 10.09.18, 22:51
    to się nie zgodzę
    najlepszy wiek na dziecioróbstwo to 20-26
    jeszcze nie jest się tak zrytym przez życie
    mózg może i się rozkręca ale pływacy zwapnieni tongue_out
    no chyba że bawić się w produkcję x-menów

    --
    morituri te salutant
  • kevinjohnmalcolm 10.09.18, 23:16
    undead.mortis napisał:
    > najlepszy wiek na dziecioróbstwo to 20-26

    Pod względem biologicznym - jak najbardziej.
    Pod innymi względami już nie jest tak dobrze. Jak obserwuję znajomych to widzę że związki tych którzy mają dzieci w wieku 35-40 lat (lub później) są bardzo stabline, natomiast większość par które miały dzieci młodo się już dawno rozeszła. Widzę też że starsi rodzice bardziej dbają o rozwój swoich dzieci, bardziej się nimi interesują, prowokują do rozwoju umysłowego.
    Jest tu jakiś socjolog lub psycholog? Może by się wypowiedział?
  • undead.mortis 10.09.18, 23:26
    w sumie o biologiczny chodziło
    potem za dużo zmiennych i nieokreślonych
    młodsi też dbają choć czasem już osobno
    ale nie znaczy że nie kochają swoich troli
    najważniejsze żeby się na nich nie odbijały nienawiść i niedogadanie starych

    osobiście nie wyobrażam sobie ojcostwa w wieku 40
    bo wiadomo trol 20 ja 60
    rozbieżności w podejściu do świata straszne
    tak jak te z mojego pokolenia
    rodzony na przełomie komuny i demokracji
    stary jeszcze ok ale matka heh masakra wink

    --
    morituri te salutant
  • gyubal_wahazar 10.09.18, 23:48
    A ja sobie zdecydowanie bardziej wyobrażam w wieku 40 lat niż 20. Pamiętasz co miałeś w głowie mając 20 ?
    Bo ja z grubsza tak - latanie na treningi, granie w brydża, imprezowanie i śladowe studiowanie głównie w czasie sesji.
    A i tak byłem co najwyżej w średniej imprezowiczów. I tylko dlatego że miałem młodsze ciało, lepiej nadawałem sie na ojca ? Litości ..
  • gyubal_wahazar 10.09.18, 23:52
    Dziecko to trol na Twoje ? Nie czepiam się, tylko pytam
  • undead.mortis 11.09.18, 10:09
    tak heh
    a co najlepsze ona to lubi wink

    --
    morituri te salutant
  • margott_2 11.09.18, 15:00
    Związki zawarte w wieku 35-40 są też pewnie trwalsze niż 20-26, bo trwają 10 lat krócej. Nie wiesz czy będą równie trwałe za 10 lat
  • gyubal_wahazar 10.09.18, 23:40
    Właśnie o to chodzi, by być zrytym przez życie. Ci niezryci często podchodzą do życia zabawowo i nie radzą sobie gdy pojawi się dziecko i zamiast zabawy zostanie szara rzeczywistość. Dlatego dla mnie do 30 czy 35 jest czas by się ludzie wyszumieli,
    a dopiero wtedy weszli w poważniejsze związki i ew dzieci
  • undead.mortis 10.09.18, 23:47
    no to wyjątkowym pechowcem muszę być heh
    bo dalej zabawowo smile
    co do troli to sobie poradziłem mimo wszystko
    codo związków tylko czasem coś umknie smile
    2:16:3:4 takie statystyki heh

    --
    morituri te salutant
  • autoteliczna 11.09.18, 10:47
    A ja myślę, że ani 20 ani 35. Tak bliżej 24 najlepiej. Bo wtedy to człowiek nie taki znów trzpiotowaty, a poza tym zdąży się dzieci odchować tak, żeby jeszcze potem z tego życia trochę pokorzystać.
    Decydowanie się na dzieci w wieku 30+ też jest ok, bo człowiek jest dojrzalszy; że mniej sprawny fizycznie - trudno, takie ryzyko, da się przeżyć. Różnice wynikające ze zmian politycznych, technologicznych itp. - też do przejścia jak dla mnie.
    Ale teraz kwestia taka: wszystko jest dobrze, jak jest dobrze. Ale jak się zadzieje źle - to gorzej ma rodzic stary niż młody. Biorąc pod uwagę ryzyko życiowej kraksy (w sensie rozstania), to jednak lepiej, żeby dzieciaki porodziły się wcześniej. Bo ludziom starszym z małymi dziećmi jest potem trudniej ułożyć sobie życie (vide - wątek na sąsiednim forum o kobiecie 40+ - i takich przypadków znam trochę).
    To nie jest mój argument przeciwko późnemu rodzicielstwu - a niech się ludzie płodzą, póki mogą, dla mnie to ok. Ot, tylko taka moja uwaga w temacie, którą może warto brać pod uwagę w młodym wieku wink
  • undead.mortis 11.09.18, 10:57
    ja tam nie mam problemu z trolem heh
    a starsza już na swoim gdzieś w Polsce wink (choć z tą to zgryz jest)

    --
    morituri te salutant
  • autoteliczna 11.09.18, 11:01
    undead.mortis napisał:

    > ja tam nie mam problemu z trolem heh

    bo miałeś młodo właśnie
  • gyubal_wahazar 11.09.18, 11:21
    No dobra, w takim razie jakąś wartość oczekiwaną można by policzyć, np:

    Scenariusz 1 : ryzyko rozstania w przedziale 24-30 = 60%, ale wtedy szansa na ponowny długi związek = 50%
    Scenariusz 2 : ryzyko rozstania w przedziale 30-40 = 30%, ale wtedy szansa na ponowny długi związek = 20%

    Czyli ryzyko zostania samemu na resztę życia, w :
    S1 = 60% * 50% = 30%
    S2 = 30% * 80% = 24%

    Statystyki do tego gdzieś by się pewnie dało znaleźć, tylko że to ledwie 1 zmienna z dziesiątek mających wpływ na realne decyzje. A poza tym, trzeba by zignorować wpływ emocji, co w przypadku facetów jest trudne, a w przypadku kobiet - niewykonalne wink No ale na potrzeby czysto teoretycznego modelowania problemu, jest to jakiś punkt wyjścia
  • autoteliczna 11.09.18, 11:32
    nie jestem pewna, czy pomiędzy 24-30 i 30-40 powinna być tak istotna różnica...
    zresztą -
    eh, życie to nie jest statystyka. Ja tam wolę wierzyć autorce wątku z Nieśmiałków....
  • gyubal_wahazar 11.09.18, 12:05
    No jasne, że nie jest, ale pewne prawidłowości istnieją. Np ryzyko że ktoś po pijaku będzie się awanturował intuicyjnie jest wyższe w przypadku gówniarzy niż ludzi dorosłych. Oczywiście są wyjątki, ale rozważając prawidłowości, bierze się pod uwagę duże populacje, a ich inaczej niż statystyką nie ugryziesz. No chyba, że się mylę wink
  • sweetsadness_87 10.09.18, 23:33
    A wiesz ilu jest nienormalnych? Jakis gosc juz drugi tydzien za mna jezdzi i mnie zaczepia jak do domu wracam.
  • undead.mortis 10.09.18, 23:38
    ale trafia w target czy nie bardzo wyględny?

    --
    morituri te salutant
  • sweetsadness_87 10.09.18, 23:50
    ja chyba nie mam zadnego targetu jak na razie
  • gyubal_wahazar 10.09.18, 23:42
    Nadal ? Sweetuś, ale kupiłaś ten gaz ? Cholera, to już nie brzmi tak wesoło jak początkowo
  • sweetsadness_87 10.09.18, 23:51
    Az mi sie nie chce nigdzie wychodzi, bo juz mam dosyc.
  • undead.mortis 10.09.18, 23:52
    potraktuj gazem i tyle

    --
    morituri te salutant
  • gyubal_wahazar 11.09.18, 00:07
    Słuchaj, a może tak byś tak to rozegrała: jak się następnym razem napatoczy, powiedz mu, że Twój narzeczony / mąż który jest teraz na robotach w Niemczech, bardzo się zdenerwował, jak mu o swym adoratorze wspomniałaś i kazał Ci przekazać mu, że ma przestać się do Ciebie zbliżać.

    A jeśli sie to powtórzy, to powiedział (Twój mąż), że za tydzień tu przyjedzie i razem z Tobą pójdzie na policję zgłosić nękanie. Dlatego Ty nie masz innego wyjścia, jak mu to przekazać.

    Jeśli typ to wyśmieje, to faktycznie idź na policję. Nie mają prawa Cię zbyć, jeśli tylko uprawdopodobnisz fakt czucia się zagrożoną. Nie znam oficjalnych statystyk, ale jestem przekonany, że jedno wezwanie na komendę, ostudzi zapały Twego wielbiciela. Jak chcesz, znajdę Ci jutro paragraf o stalkowaniu. Chyba do od 3 mcy do 3 lat, jeśli mnie pamięć nie myli

    A prócz tego gaz oczywiście
  • sweetsadness_87 11.09.18, 00:25
    Zawsze mi to z glowy wyleci, ze najlepiej w takiej sytuacji wlasne sklamac, ze sie ma narzeczonego/meza zeby sie ktos odczepil. Niestety nieopatrznie powiedzialam, ze nie mam wiec juz raczej taki scenariusz nie przejdzie. Mam nadzieje, ze koles sobie da juz spokoj, bo mi to akurat naprawde nie pomaga.
  • kevinjohnmalcolm 11.09.18, 00:29
    Chodź z obstawą, wybieraj inne trasy i nie daj się!
  • autoteliczna 11.09.18, 00:35
    Po prostu powiedz, ze masz dzieci. Albo pozycz.
  • letniaburza77 11.09.18, 10:00
    sweetsadness_87 napisała:

    > Zawsze mi to z glowy wyleci, ze najlepiej w takiej sytuacji wlasne sklamac, ze
    > sie ma narzeczonego/meza zeby sie ktos odczepil. Niestety nieopatrznie powiedzi
    > alam, ze nie mam wiec juz raczej taki scenariusz nie przejdzie. Mam nadzieje, z
    > e koles sobie da juz spokoj, bo mi to akurat naprawde nie pomaga.

    Ja czegoś nie rozumiem . Zaczepia cię obcy facet ,wypytuje o Twoją sytuację a Ty mu się zwierzasz i dziwisz się że nie daje Ci spokoju ? Słabo....www.youtube.com/watch?v=tfA2U4TvVok
  • sweetsadness_87 11.09.18, 21:15
    letniaburza77 napisała:

    > Ja czegoś nie rozumiem . Zaczepia cię obcy facet ,wypytuje o Twoją sytuację a Ty mu się zwierzasz i dziwisz się że nie daje Ci spokoju ? Słabo....www.youtube.com/watch?v=tfA2U4TvVok

    Dobre. No ja podobnie powiedzialam, ze obcym nie daje swojego nr telefonu wink Chwile tylko z nim porozmawialam, bo nie chcialam byc niemila, naczytalam sie, ze ludzie raczej przezywaja takie rzeczy.
  • kevinjohnmalcolm 11.09.18, 10:05
    A nie możesz namówić paru dobrze zbudowanych kolegów żeby z nim "porozmawiali"? Nie proponuję od razu jakichś rękoczynów, zazwyczaj wystarczy rozmowa i sam widok gości którzy sprawiają wrażenie takich, którzy nie lubią żartować. Kilka lat temu moja koleżanka miała podobne przeboje i z "dużymi" kumplami porozmawialiśmy z gościem i daliśmy mu dobitnie do zrozumienia że nie jest mile widziany, już więcej się w tej okolicy nie pojawił. Dziewczyna miała zniszczone życie przez kilka tygodni, wszędzie za nią łaził i jeździł.
  • marcepanka313 11.09.18, 12:16
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > A nie możesz namówić paru dobrze zbudowanych kolegów żeby z nim "porozmawiali"?

    Z mojego doświadczenia to wcale nie jest takie oczywiste i proste. Kiedy ja miałam taką długą przygodę to pierwsze co się dowiedziałam, że mnie już od dawna obserwuje (wniosek prosty, że zna drogę, przyzwyczajenia, znajomych)
    Bywało tak, że szłam że znajomymi, koleżankami, kimś z rodziny wtedy nigdy nie byłam zaczepiana, chociaż pewności nie miałam czy nie byłam obserwowana.

    Dziewczyna miała zniszczone życie p
    > rzez kilka tygodni, wszędzie za nią łaził i jeździł.

    Żeby tygodni.
  • kevinjohnmalcolm 11.09.18, 21:49
    Dlatego warto zebrać kilku gości którzy wyglądają na takich, którzy nie wychodzą z siłowni, podejść do gościa i mu w żołnierskich słowach wytłumaczyć gdzie jest jego miejsce.
  • gyubal_wahazar 11.09.18, 11:33
    To w takim razie, może tak:

    - Słuchaj, jestem po ciężkich przejściach i mam serdecznie dość facetów na długie lata. Nie śledź mnie więc, bo się ciebie boję i jak nie przestaniesz, będę musiała pójść na policję.

    Wykuj przed lustrem ma blachę, by wyrecytować to pewnie na jednym oddechu. I zrób sobie skrót klawiszowy albo ekranowy na smarku, byś łatwo mogła odpalić dyktafon, gdy zauważysz typa w pobliżu. A do domu wracaj tak, by zawsze w pobliżu szedł ktoś, a najlepiej kilku ktosiów jeszcze, bo to najwyraźniej go onieśmiela. Najwyżej nadłożysz trochę drogi

  • letniaburza77 11.09.18, 11:38
    gyubal_wahazar napisał:

    > To w takim razie, może tak:
    >
    > - Słuchaj, jestem po ciężkich przejściach i mam serdecznie dość facetów na dług
    > ie lata. Nie śledź mnie więc, bo się ciebie boję i jak nie przestaniesz, będę m
    > usiała pójść na policję.
    >
    > Wykuj przed lustrem ma blachę, by wyrecytować to pewnie na jednym oddechu. I zr
    > ób sobie skrót klawiszowy albo ekranowy na smarku, byś łatwo mogła odpalić dykt
    > afon, gdy zauważysz typa w pobliżu. A do domu wracaj tak, by zawsze w pobliżu s
    > zedł ktoś, a najlepiej kilku ktosiów jeszcze, bo to najwyraźniej go onieśmiela.
    > Najwyżej nadłożysz trochę drogi
    >
    Ja mam lepszą propozycję ,zlewać kolesia milczeniem.
  • gyubal_wahazar 11.09.18, 11:49
    Milczeniem czy monosylabami jest pewnie zlewany teraz, więc jeśli łażenie za Sweetaśką z zerowym efektem nie znudziło mu się od 2 tygodni, to ie wygląda to dobrze, a dni są coraz krótsze i od listopada, nawet jeśli konczy robotę o 4-tej, będzie wracać po zmroku. Dlatego ja bym brał bysia za rogi, a nie czekał na cud
  • autoteliczna 11.09.18, 11:43
    Jeżeli to jest typ porąbany, to mu żadne tłumaczenia nie pomogą sad
    a już na pewno nie stwierdzenie "boję się ciebie"

    Ja bym serio spróbowała powiedzieć, że masz dzieci i szukasz kogoś, kto je będzie utrzymywał.
    Jak po czymś takim typ nie ustąpi, to znaczy, że albo samotnych matek (gwoli okresowych uciech własnych) albo wariat, albo jedno i drugie - no i wtedy z tym trzeba będzie na policję, by zgłosić stalking.
    Ale jak to się załatwia to już nie wiem, nie mam doświadczenia.
  • autoteliczna 11.09.18, 11:44
    *łowca samotnych matek miało być
  • gyubal_wahazar 11.09.18, 11:58
    Załatwia się tak, że idzie się na komisariat i po godzinie czekania na korytarzu składa się zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z paragrafu 190a i się ten zarzut popiera, przytaczając zaistniałe fakty.

    Dlatego dobrze jest operować słownictwem z kodeksu, tzn wplatać słowo 'zagrożenie', bo w tego typu sprawach,
    najważniejsze jest uprawdopodobnienie, że miałaś podstawy czuć się zagrożona.

    Chwilowo, za taką podstawę mógłby robić tylko fakt, że typ nie odpuszcza od 2 tygodni. Ale do zaproszenia go na rozmowę na komendę, spokojnie powinno wystarczyć. A pewnie w zdecydowanej większości przypadków, to wystarcza.

    Zbóje, o ile nie są kompletnymi czubami, też kalkulują i widząc, że mogą mieć kłopoty, zmieniają obiekt zainteresowań na łatwiejszy
  • letniaburza77 11.09.18, 15:07
    gyubal_wahazar napisał:

    > Załatwia się tak, że idzie się na komisariat i po godzinie czekania na korytarz
    > u składa się zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z paragrafu 190a i się te
    > n zarzut popiera, przytaczając zaistniałe fakty.
    >
    > Dlatego dobrze jest operować słownictwem z kodeksu, tzn wplatać słowo 'zagrożen
    > ie', bo w tego typu sprawach,
    > najważniejsze jest uprawdopodobnienie, że miałaś podstawy czuć się zagrożona.
    >
    > Chwilowo, za taką podstawę mógłby robić tylko fakt, że typ nie odpuszcza od 2 t
    > ygodni. Ale do zaproszenia go na rozmowę na komendę, spokojnie powinno wystarcz
    > yć. A pewnie w zdecydowanej większości przypadków, to wystarcza.
    >
    > Zbóje, o ile nie są kompletnymi czubami, też kalkulują i widząc, że mogą mieć k
    > łopoty, zmieniają obiekt zainteresowań na łatwiejszy

    Gubiś ,wybacz ,że to napiszę ,nie gniewaj się proszę ale odnoszę wrażenie że żyjesz w jakimś Landrynkowie.
  • gyubal_wahazar 11.09.18, 17:53
    Luz Burzka, nie tak łatwo mnie rozsierdzić wink ale masz coś na poparcie swej brawurowej tezy ?

    Że nie godzinę na komisariacie, a 3 na komendzie, że policja nie kiwnie palcem, czy że zbóje w większości są kompletnymi deklami, których nie rusza perspektywa kolejnych paru lat w ulu ?

    Nie żebym miał jakieś grubsze doświadczenie w temacie, ale trochę otarłem się o życie, więc chętnie podyskutuję wink
  • gyubal_wahazar 11.09.18, 11:27
    Dobrze kojarzyłem - do 3 lat: Kodeks karny art 190a:

    § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozba­wienia wolności do lat 3.

    www.arslege.pl/stalking/k1/a39333/
    www.infor.pl/prawo/nowosci-prawne/235438,Stalking-uporczywe-nekanie-w-kodeksie-karnym.html
  • letniaburza77 11.09.18, 11:32
    gyubal_wahazar napisał:

    > Dobrze kojarzyłem - do 3 lat: Kodeks karny art 190a:
    >
    > § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza
    > u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej
    > prywatność, podlega karze pozba­wienia wolności do lat 3.
    >
    > www.arslege.pl/stalking/k1/a39333/
    > www.infor.pl/prawo/nowosci-prawne/235438,Stalking-uporczywe-nekanie-w-kodeksie-karnym.html

    Prawo a rzeczywistość to dwie różne sprawy . Życia nie znasz ?tongue_out
  • gyubal_wahazar 11.09.18, 11:37
    To co masz w ofercie dla Sweetaśki ? Że w miesiąc zrobi 2 dan w kyokushinkai czy że sprzeda kwadrat i da ognia 200 km dalej ?

    PS Ale za mokrego buziaka ładnie dziękuję wink
  • letniaburza77 11.09.18, 09:26
    sweetsadness_87 napisała:

    > A wiesz ilu jest nienormalnych? Jakis gosc juz drugi tydzien za mna jezdzi i m
    > nie zaczepia jak do domu wracam.

    Rozmawiałaś z nim ? Może to komornik.
  • silencjariusz 11.09.18, 16:09
    Przeprowadzaj się do chutoru. Wezmę pod opiekę.wink
  • sweetsadness_87 11.09.18, 21:17
    Hehe nieraz tak mysle sobie, ze jak bym kogos miala to bym upiekla dwie pieczenie przy jednym ogniu, bo raz, ze nie bylabym sama a dwa, ze mialabym kgos do odstraszania wink
  • silencjariusz 11.09.18, 21:45
    Przebierałabyś w chutorze w starych kawalerach jak w ulęgałkach.wink
  • marcepanka313 11.09.18, 07:26
    Obydwoje siebie warci.
    Szkoda, że konsekwencjie poniosło również dziecko.
  • tdf-888 11.09.18, 09:04
    Mówią ze jaka matka taka natka więc...

    --
    Intelektualny Zbawca Ciemnych Mas
  • marcepanka313 11.09.18, 11:52
    Jest to możliwe, chociaż nie oczywiste, choć pewne wzorce i zachowania wynosi się z domu.

    Znam rodzinę, jedną z wielu.
    Syn jedynak, szkoła średnia, dilerka, kurator, zmiana szkoły, dziewczyna po kilku latach przejrzała na oczy i wymiksowała się ze związku. Spotkał kolejną, powiedzmy A, ciąża, szybki ślub, awantury, dziecko, niebieska karta, dziewczyna ucieka. W ciągu miesiąca przyprowadza drugą powiedzmy, że B, która jak się okazuje ma z nim dziecko. Dzieci są prawie rówieśnikami. Długo jednak z nim nie była, wyjechała za granicę. Po pewnym (krótkim) czasie wraca pierwsza, A kilka tygodni względnego spokoju, awantury, oskarżenie o gwałt, po kilku miesiącach aresztu? oskarżenie wycofane.Chwilowa sielanka.
    Nie wiem, co tymi dziewczynami powoduje, że nie uczą się na własnych błędach. Czy to uczucie, wiara, że się zmieni, strach przed samotnością, myślenie życzeniowe, zaburzenia w ocenie rzeczywistości
    To jest równa pochyła, gdzie nie widać nawet możliwości zmiany. Co dla osoby z zewnątrz jest dosyć czytelne, dla zainteresowanych już nie.
  • autoteliczna 11.09.18, 12:01
    marcepanka313 napisała:


    > Nie wiem, co tymi dziewczynami powoduje, że nie uczą się na własnych błędach. C
    > zy to uczucie, wiara, że się zmieni, strach przed samotnością, myślenie życzeni
    > owe, zaburzenia w ocenie rzeczywistości

    Moim zdaniem właśnie to
    a wszystko z lęku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.