Dodaj do ulubionych

seks a zakochanie

21.10.18, 00:56
Edytor zaawansowany
  • poranny.krasnoludek 21.10.18, 01:07
    aby doszło do czegokolwiek to musi być... Bomba!
  • witamina_b12 21.10.18, 08:17
    W sondzie nie ma dobrej odpowiedzi...
    Bo to jednak kompilacja wielu czynników :p
    Po pierwsze osoba musi być atrakcyjna (dla odbiorcy) fizycznie i intelektualnie. Po drugie muszą oboje być "stanu wolnego". Po trzecie musi też podobnie na mnie reagować. Po czwarte musi być odpowiedni czas i miejsce :p bo peron dworca nawet przy spełnieniu 1-3 nie wchodzi w grę.
  • letniaburza77 21.10.18, 11:28
    Gwenuś , misiaczku ,coś Cię trapi rogaliku nasz maślany ?sad
  • gwen75 21.10.18, 11:32
    Cztery razy przegrałaś w jednym zdaniu ;P
  • dolores2222 21.10.18, 11:34
    big_grin big_grin big_grin
    Burzyczko, piona! kiss
  • gwen75 21.10.18, 11:38
    Nie podniecaj się tak, bo nie ma czym.
  • dolores2222 21.10.18, 11:41
    Kochanie, w moim wieku byle co wystarczy big_grin
    Lodziku mój słodki kiss
  • gwen75 21.10.18, 11:43
    Twoja działalność na tym forum ogranicza się jedynie do głupkowatego pajacowania.
  • dolores2222 21.10.18, 11:47
    Masz prawo do własnych ocen, Skarbie kiss
    A ja mam prawo pisać co chcę i gdzie chcę.
    Gdyż nie obrażam nikogo i nie bawię się w zbawianie dusz błądzących między jednym a drugim światem.
    To jest twoja domena, Misiu smile
  • gwen75 21.10.18, 11:54
    Bierz przykład z Buntu. To jest kobieta na poziomie.
  • dolores2222 21.10.18, 11:58
    Nie przeczę. Buncika lubię smile
    Generalnie lubię ludzi, Robaczku.
    A mam wrażenie, że ty masz z tym pewien problem...
  • gwen75 21.10.18, 12:03
    Tak, nie lubię wszystkich. To chyba dość normalne i zdrowe.
  • dolores2222 21.10.18, 12:15
    Owszem, jeśli nie lubisz za coś konkretnego.
    Mam jednak wrażenie, że nie lubisz niektórych dla samego nielubienia.
    A jeśli to cię napędza, to już zdrowe nie jest.
    Ale ja w przeciwieństwie do ciebie, nie będę ci podawać przykładów kogoś konkretnego, z kogo mógłbyś brać przykład. A są tu mężczyźni na poziomie.
    I nie mam na myśli tych wysyłających buziaki. Jeśli wiesz, co chcę powiedzieć... wink
  • gwen75 21.10.18, 12:33
    Nie lubię ciebie. I nie potrafisz sobie z tym poradzić.
  • dolores2222 21.10.18, 12:40
    Ależ radzę sobie świetnie big_grin
    Misiu Patysiu kiss
    Smacznego!
    Bo chyba nieźle cię karmi to nielubienie suspicious
  • poranny.krasnoludek 21.10.18, 12:55
    gwen75 napisał:

    > Nie podniecaj się tak, bo nie ma czym.

    jak ma się nie podniecać jak to wątek o seksie?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 13:25
    No to moja chronologia, chyba dość klasyczna jak na kobietę:
    1.najpierw silne poczucie "odbierania na tych samych falach", "porozumienia dusz", fascynacja intelektualno-emocjonalno-fizyczna w obydwu osobach,
    2. spędzanie razem czasu, poznawanie wzajemnie trybu życia, reakcji na codzienne sprawy, dziwactwwink...
    3. moje odczucie że "to może być to" (na tym etapie już jestem zakochana)
    4. jego wyartykułowane odczucie że "to może być to" i chciałby spróbować poważnego związku,
    5 .seks jako przypieczętowanie wzajemnych odczuć i deklaracji ze chcemy być razem...
    No i wtedy zaczyna się jazda zwana "wspólnym życiem" big_grin
    I tu weryfikacja każdego dnia, czy mieliśmy olbrzymie szczęście odnaleźć się w tłumie, czy niestety nie... smile
    Dwa razy mi się powtórzył taki scenariusz, także myślę, że pewnie tak wygląda u mnie ta konstrukcja wink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • silencjariusz 21.10.18, 16:34
    No to nie zastosowałaś się do opisanej kolejności, skoro seks był przed "to może być to". Wszak pan podróżnik raczej Ci nie odpowiada... tongue_out
  • gwen75 21.10.18, 16:37
    Silu powinieneś zostać kapłanem i spowiadać ludzi, masz smykałkę wink
  • silencjariusz 21.10.18, 16:44
    Wiem, wiem... Złośliwiec ze mnie. Nowa jest, to trochę podokuczam.wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 16:58
    tylko zwrócę uwagę Sil na taki drobny szczegół, że to średnio mądre podejście dokuczać nowym, bo za dużo ludzi tu nie macie, nie walą też drzwiami i oknami nowi... więc ścinanie ludzi na dzień dobry spowoduje tylko, że jak weszli - tak wyjdą... a wy dalej w swoim kociołku będziecie się bulgotać... ja już zaczynam mieć co chwila tak że włażę na SŁS, robię "OESU" i wyłażę... także ten... do przemyślenia wink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • silencjariusz 21.10.18, 17:02
    Jak można przejmować się tym co piszą jakieś internetowe byty?tongue_out
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 17:07
    silencjariusz napisał:

    > Jak można przejmować się tym co piszą jakieś internetowe byty?tongue_out

    ja jestem wrażliwa wink



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • autoteliczna 21.10.18, 18:03
    Oj tam, Buntośka - co to za "macie-nie macie"? Obca jesteś czy swoja? wink
    Jak tak się domagałaś, że chcesz być pełnoprawnym bytem, to nie bądź teraz sabotażystka wink
    Zbieraj, jak i inni wink
    Luzik- w końcu jest jeszcze drugie sąsiedzkie forum wink Transfuzja w razie potrzeb. Któregoś razu tam tąpnie tak jak tu na początku miesiąca - i znów będzie migracja. I tak w koło Macieju wink
  • silencjariusz 21.10.18, 18:08
    autoteliczna napisała:

    > Luzik- w końcu jest jeszcze drugie sąsiedzkie forum

    Tam też przylazę.tongue_out
  • uny 21.10.18, 18:12
    To forum "transfuzja" to takie medyczne bardziej czy może dla alkoholików ze skłonnościami do trensseksulaności (albo na odwrót)?

    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • autoteliczna 21.10.18, 18:21
    Silu - dawaj, przyłaź. smile To będzie Twój pierwszy większy wypad z Chutoru od x lat, nie? wink

    Uny - tranfuzja to nie nazwa forum big_grin
    To proces migracji ludków forumowych.
    A nazwa forum "dla nieśmiałych i samotnych". Taki myk. Za pół roku tam jakaś awanturka i sruuuu z powrotem na SŁS wink
    Ja traktuję bliźniaczo, więc hasam i tu i tu. Zależy, gdzie się bardziej kręci - lub ma się kręcić wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 18:20
    autoteliczna napisała:

    > Oj tam, Buntośka - co to za "macie-nie macie"? Obca jesteś czy swoja? wink
    > Jak tak się domagałaś, że chcesz być pełnoprawnym bytem, to nie bądź teraz sabo
    > tażystka wink
    > Zbieraj, jak i inni wink

    Ooooki, no to będę zbierać... bo ja z natury za szczera jestem tongue_out
    Opowiadam, opowiadam jakieś szczegóły, coby gawiedzi dać lepszy ogląd sytuacji do porady, a potem mi to wywlekają do emerytury big_grin



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • autoteliczna 21.10.18, 18:22
    No i prawidłowo. Od tego są forumy. Witamy we szponach big_grin
  • silencjariusz 21.10.18, 18:28
    Do emerytury to Witce lekcje śpiewu wypominałem. Aż się w końcu zdenerwowała.wink
  • gwen75 21.10.18, 18:50
    silencjariusz napisał:

    > Do emerytury to Witce lekcje śpiewu wypominałem. Aż się w końcu zdenerwowała.wink

    Hehehe. To zawsze będzie broń atomowa wink
  • witamina_b12 21.10.18, 19:34
    Gwen nie podniecaj się bo mnie to lotto, to broń nie atomowa tylko straszak na kapiszony.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 19:39
    A o co cho? O co cho? Bo ja nie w temacie! big_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • witamina_b12 21.10.18, 19:42
    Nie bój nic zaraz Ci Gwen lub Sil wytłumaczą wink

  • gwen75 21.10.18, 19:47
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > A o co cho? O co cho? Bo ja nie w temacie! big_grin

    Nie mogę nic powiedzieć, bo wtedy moje dni będą policzone wink
  • witamina_b12 21.10.18, 19:54
    Obawiasz, się Ci żyłka strzeli przy pisaniu?
  • witamina_b12 21.10.18, 19:54
    Z emocji?
  • gwen75 21.10.18, 19:58
    Ok. To jak mnie tak zachęcasz to napiszę.
    Tak więc... Witamina swego czasu się pochwaliła na forum, że ma faceta, przy którym jęczy.
    I parę osób miało z tego polewkę wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 20:06
    big_grin big_grin big_grin
    Ale że on ją puka, a witaminka: "nieeee maam kaaasy, a tu dzieciom trzeba buuuuty kupić... i paaaalta nieee maaam na ziiimę" tongue_out tongue_out tongue_out

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 20:10
    no tak szczerze witaminka to nie ma się czego wstydzić. jak facet nie umie sprawić żeby babka jęczała, to... do odstrzału!...
    ... może oni wszyscy dawno nie pukali tak żeby babka jęczała... i zapomnieli tongue_out

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • witamina_b12 21.10.18, 20:14
    Toż ja się nie wstydzę tylko niektórzy to przeżywają zbytnio... Ale już nie wnikam w powody.
  • gwen75 21.10.18, 20:19
    witamina_b12 napisał(a):

    > Toż ja się nie wstydzę tylko niektórzy to przeżywają zbytnio... Ale już nie wni
    > kam w powody.

    Moim zdaniem takie "szczegóły" zostawia się dla siebie wink
    A skoro ktoś się jednak decyduje o tym pisać publicznie to jednak się tym chwali tongue_out
  • witamina_b12 21.10.18, 20:27
    Szczegóły? Nie przypominam sobie żadnych szczegółów. To już musiała być wyobraźnia czytającego :p
  • gwen75 21.10.18, 20:36
    witamina_b12 napisał(a):

    > Szczegóły? Nie przypominam sobie żadnych szczegółów. To już musiała być wyobraź
    > nia czytającego :p

    No to proszę oryginalny tekst, bez przekłamań wink

    witamina_b12 napisał(a): a czego ja mam Mavice zazdroscic? mam fajne dziecko, faceta, który sprawia że jęczę, własne mieszkanie, samochód, wyższą pensje i wspaniałego psa. Stara się nie czuję a tyle lat co Mavika ma teraz też miałam i ani dzień krócej.
  • nerw_rdzeniowy 21.10.18, 20:40
    Wrócił stary dobry Gwen
  • witamina_b12 21.10.18, 20:46
    Prawda? Archiwum załączył smile)))
    Byś się odnalazł w PiSie z teczka na każdego.

    Przepraszam, że znowu zepsułam Gwena big_grin
  • gwen75 21.10.18, 20:56
    witamina_b12 napisał(a):

    > Prawda? Archiwum załączył smile)))
    > Byś się odnalazł w PiSie z teczka na każdego.
    >
    > Przepraszam, że znowu zepsułam Gwena big_grin

    Luzik. Ja nie uważam korzystania z archiwum za coś nagannego. Praktycznie w każdej dziedzinie życia wraca się czasem do historii i jest to coś normalnego.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 20:41
    Oj Gwen dajże już spokój... bo zaczyna zalatywać Strikiem, który też niedawno wymachiwał korespondencją innej Pani. Wiem że ta ogólnie dostępna, ale to słabe jest. Kończymy temat tongue_out
    Przecież to przenośnia taka była, żeby powiedzieć że szczęsliwa ze swoim chłopem jest...tylko pogratulować witamince że się fajnie życie ułożyło, i tyle.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gwen75 21.10.18, 20:51
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Oj Gwen dajże już spokój... bo zaczyna zalatywać Strikiem, który też niedawno w
    > ymachiwał korespondencją innej Pani. Wiem że ta ogólnie dostępna, ale to słabe
    > jest. Kończymy temat tongue_out
    > Przecież to przenośnia taka była, żeby powiedzieć że szczęsliwa ze swoim chłope
    > m jest...tylko pogratulować witamince że się fajnie życie ułożyło, i tyle.

    Archiwum jest dobre na zarzuty o przekręcanie smile
    A odnośnie "przywoływania do porządku" to wypadałoby znać trochę historię forumowej relacji, bo nie zawsze było różowo i zawsze coś z czegoś wynika.
  • autoteliczna 21.10.18, 21:09
    gwen75 napisał:

    > bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    >
    > > Oj Gwen dajże już spokój... bo zaczyna zalatywać Strikiem, który też nied
    > awno w
    > > ymachiwał korespondencją innej Pani. Wiem że ta ogólnie dostępna, ale to
    > słabe
    > > jest. Kończymy temat tongue_out

    Ej, nie no, już nie bądźmy tacy święci.. wink
    Jak do tego archiwum się dostać? wink
  • gwen75 21.10.18, 21:17
    autoteliczna napisała:

    > Jak do tego archiwum się dostać? wink

    U góry po prawej masz "Szukaj na forum". A potem można ustawić szukanie zaawansowane (podać czyjś nick, konkretne forum, tytuł wątku).
  • autoteliczna 21.10.18, 21:24
    Aaa, ok, dzięki smile
  • witamina_b12 21.10.18, 20:52
    Swoją drogą ciekawe, że "chwaliłam się" tyloma rzeczami a niektórym tylko te jęki jakby żelazem rozgrzanym w mózgu wypaliło....
    big_grin
  • witamina_b12 21.10.18, 20:12
    "on ja puka" a Ty kooleżanko to z jakiś slamsów tu przyszłaś, że takie zwroty o obcej osobie?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 20:21
    Przepraszam jak uraziłam. Trudno dobrać nomenklaturę w tym temacie, jak się chce krótko cos przekazać smile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • witamina_b12 21.10.18, 20:23
    Polecam mniej internetu, a więcej książek
  • gwen75 21.10.18, 20:30
    witamina_b12 napisał(a):

    > Polecam mniej internetu, a więcej książek

    Tak bardzo książkowo to by było "on ją kopuluje..."

    ;D
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 20:37
    nieee, raczej: "...nie mogąc okiełznać namiętności, posiada Ją... a Ona daje głośno wyraz swej ekstazie" tongue_out

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gwen75 21.10.18, 20:40
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > nieee, raczej: "...nie mogąc okiełznać namiętności, posiada Ją... a Ona daje gł
    > ośno wyraz swej ekstazie" tongue_out

    Czyli "jęczenie" to też nie jakieś wyszukane określenie, można by rzec, że pospolite wink
  • witamina_b12 21.10.18, 20:41
    Gwen wyjaśnię bo pewnie jeszcze nie wiesz wink jak dorosli orośli, świadomi swojego ciała ludzie uprawiają seks, który sprawia im przyjemność to nikt nikogo "nie bzyka, nie puka, ani nie kopuluje" bo to taki zwrot sugeruje, że miała to by być czynność jednostronna, a nie interrakcja między dwojgiem ludzi.
    Takie podsmiechawki typowe dla gimbazy mogą ( oczywiście nie muszą) sugerować za mało praktyki albo za dużo pornosow.
  • gwen75 21.10.18, 20:46
    witamina_b12 napisał(a):

    > Takie podsmiechawki typowe dla gimbazy mogą ( oczywiście nie muszą) sugerować z
    > a mało praktyki albo za dużo pornosow.

    Piszę cały czas bardzo kulturalnie. A Ty nie mogąc znieść żartów obniżasz z deka swoje loty.
  • witamina_b12 21.10.18, 21:22
    "on ją kopuluje" to te wysokie loty?
  • gwen75 21.10.18, 21:35
    witamina_b12 napisał(a):

    > "on ją kopuluje" to te wysokie loty?

    Nie jest to wyrażenie rodem ze slamsów. Przeciwnie. To sformułowanie fachowe, często występujące właśnie w książkach wink
  • uny 21.10.18, 21:31
    to może już lepiej -spółkować.
    i zdaje się kopuluje się z kimś a nie kogoś -ale ja stary jestem to mogę się nie znać.

    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 21:36
    uny napisał:

    > i zdaje się kopuluje się z kimś a nie kogoś -ale ja stary jestem to mogę się nie znać.
    >
    Niee, dobrze pamiętasz, uny big_grin
    Z tym jak z jazdą na rowerze - nie zapomina się wink



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • uny 21.10.18, 21:50
    tak też myślałem. ale światłych poprawiać chyba nie wypada.

    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 20:31
    Czytam dość dużo wink... oj nie naburmuszaj się, chciałam szybko żarcik przytoczyć, co mi się przypomniał i użyłam takiego nieszczęśliwego skrótu. To co - łapka na zgodę?

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • witamina_b12 21.10.18, 20:09
    Jak zwykle przekręcasz bo się nie chwaliłam tylko stwierdziłam.
    A że niektórych złapał ból dupy z tego powodu i do tej pory trzyma to insza inszość wink
  • uny 21.10.18, 20:13
    Lepiej jakby gderała? Jęczące lepsze

    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • witamina_b12 21.10.18, 20:24
    Widocznie różne są preferencje wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 16:48
    Oesu Silencjariusz masz obsesję? zejdź już ze mnie! Moje wątpliwości które opisałam są na etapie pkt 6...
    Tak, zaraz się przyczepisz że w mojej wypowiedzi nie było pkt 6.
    JPDL,

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • silencjariusz 21.10.18, 16:51
    No ale razem nie mieszkacie, to co to za wspólne życie?tongue_out
  • silencjariusz 21.10.18, 16:54
    Swoją drogą zakochać się i odkochać w 1,5 miesiąca to spore osiągnięcie.wink
    I już "schodzę z Ciebie", skoro tego sobie życzysz.
  • gwen75 21.10.18, 16:59
    silencjariusz napisał:

    > I już "schodzę z Ciebie", skoro tego sobie życzysz.

    Silu jak mogłeś tak szybko się tam znaleźć?! big_grin
  • silencjariusz 21.10.18, 17:01
    Tam czyli gdzie?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 17:10
    Erotomani-gawędziarze tongue_out big_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • silencjariusz 21.10.18, 17:18
    To Gwenikowi króle w głowie się kotłują.wink
  • gwen75 21.10.18, 17:22
    O nie nie, to Ty dałeś frazę w cudzysłów ;P
  • silencjariusz 21.10.18, 17:35
    Ja się tylko zastosowałem do żądania koleżanki.wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 17:06
    nie jest tak łatwo szybko połączyć życia dwójki dorosłych ludzi. To nie przeprowadzka od mamusi do dziewczyny z jedną walizeczką. Dorośli mają domy psy koty remonty kredyty dzieci chore matki zobowiązania służbowe wyjazdy działki byłe żony prace - różne rzeczy... ehhh Sill, ile Ty masz lat? smile


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • uny 21.10.18, 17:37
    Wychodzi na to że Sil nie dorósł big_grin
    Swoją drogą własnie tak -ludzie w pewnym wieku ciągną za sobą "ogon".

    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • silencjariusz 21.10.18, 17:47
    I temu też unikam pań z dużym stopniem pokomplikowania życia.
  • uny 21.10.18, 17:58
    Choćbyś był najlepszy na świecie, w jakimś tam momencie życia możesz sam stać się "komplikatorem" i nieszczęściem takiej pani. Wchodzisz w taki "czysty" związek a wychodzisz umęczony i przekonaniem, że to ty wszystko spieprzyłeś. O ciągniętym "ogonie" nie wspomnę.
    Nie da się zaplanować życia -to jak z tymi pralinami od Ferresta.


    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • silencjariusz 21.10.18, 18:02
    Oczywiście masz rację. Ale ja ogona nie mam w postaci kredytów, byłych żon, kochanek, dzieci. I podobnej do siebie pani szukam.
  • uny 21.10.18, 18:09
    O tym napisałem. Kto wie czy po spotkaniu tej jedynej za chwilę nie będziesz miał jak się któreś rozmyśli.
    Jak to już ktoś na tym forum wspomniał -mamy XXI wiek ludzie się rozwodzą, nie męczą się do grobowej deski.
    Silu a tam u Ciebie w okolicy nie ma żadnej panny do wzięcia?


    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • silencjariusz 21.10.18, 18:13
    W moim wieku to już są tylko dzieciate rozwódki.wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 18:16
    Ale masz już duuuży ogon pt. "nie mam kurde doświadczenia partnerskiego"... to bardzo też może przeszkadzać, bo tyyyle trzeba od początku tłumaczyć ;P

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • silencjariusz 21.10.18, 18:20
    I tu masz rację. Zdaję sobie z tego sprawę. I temu też szukam kobiety na podobnym etapie życia (powtarzam się już).
  • uny 21.10.18, 18:23
    Trudno raczej będzie.

    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • silencjariusz 21.10.18, 18:30
    Nie mam już ciśnienia. Będzie co ma być.
  • uny 21.10.18, 18:32
    Nie czekaj na cud. Zacznij lepiej rowerem po okolicy jeździć.
    Babcia ma mawiała "co komu przeznaczone to na drodze rozkraczone".

    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • silencjariusz 21.10.18, 18:35
    W cuda nie wierzę. Ateista ze mnie jest.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 18:23
    silencjariusz napisał:

    > I tu masz rację. Zdaję sobie z tego sprawę. I temu też szukam kobiety na podobn
    > ym etapie życia (powtarzam się już).

    Ale trudno będzie znaleźć... a latka lecą. Ja bym bardziej na Twoim miejscu skupiła się na tym aby znaleźć taką, co zaakceptuje Twoje "niedoświadczenie", a Ty zaakceptujesz jej "ogonek". I będzie git.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • autoteliczna 21.10.18, 18:47
    A gdzie szukasz, Silu?
  • silencjariusz 21.10.18, 23:17
    A masz jakieś pomysły? Z uwzględnieniem specyfiki maleńkiej miejscowości?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 22.10.18, 14:08
    A nie macie jakichś forów lokalnych? U Ciebie chyba Białystok najbliżej? Gadać z dziewczynami z okolic, szybko w miarę przechodzić na priva, proponować spotkanie... Niektóre wolą pisać dłużej, a niektóre szybciej się spotkać i zobaczyć, czy warto tak pisać i pisać - różne są kobity.
    A w Białym to się mnóstwo rzeczy dzieje... koncerty, kluby gdzie można pogadać i posłuchać muzyki... tylko trzeba się trochę jednak ruszyć...i w tych klubach to nie same lafiryndy, tylko normalne dziewczyny tez przychodzą, uwierz. Oczywiście nie mówię o kiepaśnych dyskotekach tylko wyższy poziom.
    Jak nie masz prawka to koniecznie zrobić. Faceci bez prawka mają bardzo niskie notowania. I na forum lokalnym bym zaczęła aktywnie, na Twoim miejscu smile Dążyć do spotkań, im więcej, tym większe prawdopodobieństwo że z którąś dziewczyna Wam coś "kliknie". Bierność jest najgorsza.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • obserwator-rzeczy-ulotnych 22.10.18, 15:47
    Że się wtrącę - choć może moje spostrzeżenia nie są trafne - ale bywając przez lata zawodowo w Białymstoku /Olsztynie i ogólnie na Mazurach/wschodzie zawsze miałem nieodparte wrażenie, że tam ludziska płci obojga jacyś tacy zawsze bardziej konkretni, zdecydowani i nie tacy rozmamłani jak Stolyca.
    Mniemam zatem, że i w kwestiach relacji niezawodowych też tak jest.
    Choć to oczywiście reguła z wyjątkami może być - i akurat trafisz na taki wyjątek - ?
    No ale słusznie napisała koleżanka : BIERNOŚĆ jest NAJGORSZA.
  • apersona 22.10.18, 19:41
    silencjariusz napisał:

    > A masz jakieś pomysły? Z uwzględnieniem specyfiki maleńkiej miejscowości?

    Regularnie bywać w lokalnej bibliotece przeglądać książki i klientki, zwykle ogłaszają tam też różne lokalne eventy.
  • uny 22.10.18, 21:12
    Otóż to!
    Zacytuję klasyka "Bo ja to moją Mariolkę zapoznałem w bibliotece"

    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • kevinjohnmalcolm 24.10.18, 01:26
    A ktoś osobiście kiedykolwiek w życiu spotkał parę, która poznała się w bibliotece? Bo ja nawet przez wiele lat wypytywałem znajomych i nikomu się do tej pory nie udało.
    Ciekawe, że jeżeli się pyta o najlepsze miejsca do poznawania dziewczyn, to nieśmiertelnie na pierwszym miejscu jest wymieniana biblioteka, mimo że nikt nie spotkał pary która by się w takim miejscu poznała.
  • silencjariusz 24.10.18, 01:42
    Z biblioteką to bujda jest na resorach.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 17:57
    Ale ostatecznie prawda zazwyczaj jest taka, że jakby się bardzo chciało, to się da połączyć wszystko... jeśli się tego nie robi, to znaczy że coś człowieka powstrzymuje przed połączeniem się z kimś na 24h/dobę 7 dni w tygodniu...
    Ja mam "pretekst" że mam psa i kota, a on nie lubi kotów tongue_out

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • margott_2 21.10.18, 18:55
    uny napisał:

    > Wychodzi na to że Sil nie dorósł big_grin
    > Swoją drogą własnie tak -ludzie w pewnym wieku ciągną za sobą "ogon".
    >
    A mój ogon co raz dłuższy. Zaczynam się o niego potykać.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 19:10
    margott_2 napisała:
    > A mój ogon co raz dłuższy. Zaczynam się o niego potykać.

    O, a ja od dwóch lat z premedytacją skracam swój ogon... cóż za ulga... pozbywam się niechcianych przedmiotów, majątków, zobowiązań - które mi ciążyły... chciałam dodać że dzieci też, no ale dzieć poszedł na swoje z racji wieku (choć miałam w przyśpieszeniu tego swój udziałwink) … także polecam, nic nie jest lepsze w drugiej połowie życia od przywrócenia sobie uczucia oddechu pełną piersią (oczywiście na tyle, na ile to możliwe) smile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • margott_2 21.10.18, 19:19
    Czasami się nie da. Mam dłuższy ogon niż na starcie singielostwa(a będzie jeszcze dłuższy). I lubię w większości ten ogon i jestem z nim silnie związana, tylko czasem trudno to wszystko pogodzić.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.10.18, 19:25
    margott_2 napisała:

    > I lubię w większości ten ogon i jestem z nim silnie związana, tylko czasem trudno to wszystko pogodzić.

    To co innego. Ogon należy skracać tylko jeśli przeszkadza kroczyć swoją ścieżką, a nie wtedy, gdy jest "ulubioną ozdobą" smile



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 21.10.18, 14:56
    Frapuje mnie odpowiedź:
    wystarczy, że ma kase i pozycję.
    Ale jakąś konkretną?
    Może w przybliżeniu chociaż?
    Bo jak chłopy zaczną pozycje w kamie sutrze przeglądać, a kartki się skleją, to może być ostry dyżur suspicious
  • poranny.krasnoludek 24.10.18, 02:32
    wpierw filmiki, teraz kamasutra, cóż za temperament

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.