Dodaj do ulubionych

Czy istnieją jeszcze szczerze dziewczyny?

12.01.19, 18:56
Cześć. Zastanawiałem się czy w ogóle jest jakikolwiek sens zakładania tematu na tym forum, ale chyba nie zaszkodzi, prawda?

Na początek się przedstawię, dalej nakreślę kilka myśli, które ostatnio wwiercają się w moją czaszkę, penetrując mózg.

Mam na imię Maciek, mam 26 lat. Jestem z okolic Katowic, konkretnie z Czeladzi. Pracuję, mam skończone technikum informatyczne, jestem całkiem ambitny, mimo problemów, które ostatnio bombardują mnie zewsząd - staram się być uśmiechniętym człowiekiem.

JEDNAKŻE

Mieszkam z rodzicami(!), nie potrafię powiedzieć czy jestem zabawny, inteligenty, miły. Mam 177cm(!) wzrostu, przy tym niestety kilka kilogramów za dużo(!) (choć aktywnie je zwalczam).

Mam ostatnio coraz bardziej czarne myśli jeśli chodzi o przyszłość, nie sądziłem, że może się pojawić taki dzień, w którym niczym jakiś desperat pisząc na forum zacznę wylewać takie rozmyślenia.

Około 2015 roku zacząłem bardzo poważnie myśleć o diametralnej zmianie swojego życia. Poczułem w sobie chęć na ustatkowanie, wyprowadzkę, osiągnięcie przynajmniej umiarkowanego sukcesu zawodowego, założenie rodziny, najlepiej z dwójką dzieci (gdyż jestem jedynakiem, i wiem, że jedno dziecko to najgorsza możliwość). W tamtym okresie była pewna dziewczyna, z którą liczyłem na coś poważniejszego, jednak kompletnie szczenięcy wiek zweryfikował nasze zaangażowanie w związek. Nie ma w zasadzie o czym mówić.

Problem pojawia się dziś, ponieważ od tamtego momentu nie spotkałem na swej drodzę ani jednej kobiety, która zainteresowałaby mnie swoją osobowością, a te, które ewentualnie dawały mi pewne nadzieje, iż mają coś do zaoferowania - albo mnie odrzucały (pewnie przez jedną z moich wyżej wymienionych wad) albo okazywały się osobami nie wartymi obdarowania ich uczuciem. Aktualnie czuję się coraz bardziej samotny, znajomi mają już swoje życie i rodziny, osobiście nie mam w tej chwili nawet żadnej koleżanki. Wszystko się posypało od czasu wejścia w życie zawodowe. Nie wiem już gdzie mam szukać szczerych kobiet, które nie ukrywaja swoich intencji, ani nie wodzą mężczyzny za nos. Które potrafią być czułe i sympatyczne, ale i powiedzieć też szczerze co myślą, gdy coś im się nie podoba. Czy świat jest już na etapie czystego, nieokraszonego uczuciem seksu? Czy trzeba wyglądać jak supermodel/supermodelka, upijać się na imprezach i żyć jakby miało nie być jutra? Nie mówię, że to złe. Jednak źle, jeśli świat się opiera właśnie na takich wartościach.

A więc do sedna.

Jeśli jest tutaj jakaś zagubiona dziewczyna, która potrzebuje szczerej rozmowy to chętnie spróbowałbym pomóc Ci z Twoją samotnością. Jeśli podobnie do mnie odczuwasz brak prawdziwego przyjaciela, możemy wspólnie to zmienić. Jednak proszę, zastanów się dwa razy, gdyż negatywne intencje szybko wyjdą na wierzch.


Jeśli masz ochotę, napisz.
Nie musimy się bawić w dopasowywanie. Możemy tylko porozmawiać, i nic poza tym.

GADU GADU 8348856
Edytor zaawansowany
  • undead.mortis 12.01.19, 19:30
    26 heh wink
    poczekaj trochę i sam zaśpiewasz big_grin
    www.youtube.com/watch?v=M4ci3nCJ_U4

    --
    morituri te salutant
  • kevinjohnmalcolm 12.01.19, 19:40
    Witaj w klubie.
    Jestem pewien że sporo osób tutaj zgromadzonych przeżywało podobne problemy co Ty, sam mogę się podpisać pod większością z tego co napisałeś. sad


    > założenie rodziny, najlepiej z dwójką dzieci
    > (gdyż jestem jedynakiem, i wiem, że jedno dziecko to najgorsza możliwość).

    Dlaczego najgorsza???
    Jak będąc w szkole patrzyłem na kolegów z klasy ciągle drących koty z młodszymi siostrami, albo później już jako dorosły patrzyłem na rodzeństwa, w których jedno wbijało tylko nóź w plecy drugiemu, okradało i oszukiwało (znam przypadki ekstremalne), to bardzo się cieszyłem że byłem jedynakiem. Naprawdę.
    Co było takiego złego w Twoim dzieciństwie, że tak na nie narzekasz?


    > Wszystko się posypało od czasu wejścia w życie zawodowe.

    Bo tak chyba u wszystkich jest.
    W czasach szkolnych czy studenckich kwitnie życie towarzyskie i nawet najbardziej zatwardziały introwertyk nie ucieknie od niego. Parę lat później robi się nagle pustynia, bo wszyscy już sparowani, chodzą do pracy, zajmują się dziećmi, nikt na nic nie ma czasu.
    Przyzwyczajaj się, lepiej już nie będzie, a raczej z roku na rok tylko coraz gorzej. Działaj póki jeszcze możesz.


    > Nie wiem już gdzie mam szukać szczerych kobiet, które nie ukrywaja swoich intencji,
    > ani nie wodzą mężczyzny za nos. Które potrafią być czułe i sympatyczne,
    > ale i powiedzieć też szczerze co myślą, gdy coś im się nie podoba.

    Też nie wiem. Sam takich od wielu lat szukam i nie mogę znaleźć. Fakt, takie istnieją, ale swoich partnerów poznają chyba w przedszkolu, bo w jakimkolwiek wieku bym sensownej dziewczyny nie spotkał, to już od dawna zajęta...

    No nic, powodzenia.
    Mam prośbę - jeżeli kiedyś w końcu znajdziesz interesującą osobę i dobrze Ci się z nią ułoży, wpadnij na to forum i pochwal się ku pokrzepieniu naszych serc. smile
  • paniekierowniku23 12.01.19, 19:48
    Cieszy mnie, że znalazł się chociaż ktoś, kto rozumie to co napisałem. Nie wiem co mogę jeszcze robić, nie szukałem kobiety na siłę, zawsze jakieś były wokół mnie. Żyłem w przekonaniu, że miłość przyjdzie sama.

    Z przyjemnością wrócę tutaj, jeśli cokolwiek się ułoży. Tobie, i wszystkim innym również życzę szczęścia! Może jeszcze nam się uda. smile
  • paniekierowniku23 12.01.19, 19:52
    A co do bycia jedynakiem, chodzi mi o to, że to jeszcze bardziej ogranicza możliwości towarzyskie. I przede wszystkim mamy zawsze bliskiego członka rodziny, kupę wspólnych wspomnień. Oczywiście nie wszystkie rodzeństwa są idealne, ale taki już mamy świat..
  • undead.mortis 12.01.19, 19:48
    a ja cały czas myślę że wymagania macie pokręcone i nic więcej heh
    nie szukacie człowieka tylko swojego ideału
    szablonu wyciętego ze swojej wyobraźni wink

    paczka haribo i pod gimnazjum
    lata treningu i macie ideał heh

    --
    morituri te salutant
  • silencjariusz 12.01.19, 19:55
    A Ty Mortek sparowany jesteś?
  • undead.mortis 12.01.19, 19:59
    już któryś raz nie heh
    ale jak zwykle myślę że to chwilowe zapalenie wink

    --
    morituri te salutant
  • silencjariusz 12.01.19, 20:01
    Któryś raz nie... Z jakiego powodu?
  • undead.mortis 12.01.19, 20:06
    historię mojego życia chcesz usłyszeć heh
    wpadnij z tego chutoru na browar to opowiem wink
    raptem niecałe 3h pociągiem tongue_out

    a tak ogólnie to
    rogi schiza wyjazd jak zakumasz

    --
    morituri te salutant
  • silencjariusz 12.01.19, 20:20
    Może to z powodu tego, że nie masz pokręconych wymogów.tongue_out
  • undead.mortis 12.01.19, 20:41
    może z tego że sam pokręcony jestem heh wink

    --
    morituri te salutant
  • kevinjohnmalcolm 12.01.19, 20:03
    undead.mortis napisał:
    > nie szukacie człowieka tylko swojego ideału

    Ciekawe, że takie "ideały" jednak regularnie spotykamy - tyle że zajęte. http://emots.yetihehe.com/2/sciana.gif
    A jednak one istnieją! Jak to możliwe, przecież nie powinny!
  • undead.mortis 12.01.19, 20:09
    wiesz gdzie prob heh
    w zgraniu ideałów wink
    dla twojego ideału ty wcale ideałem być nie musisz
    dlatego istnieją nieosiągalnymi będąc
    sad but true heh

    --
    morituri te salutant
  • kevinjohnmalcolm 12.01.19, 20:23
    Co racja to racja... sad
  • samysliciel 13.01.19, 15:23
    prawda
  • autoteliczna 12.01.19, 20:00
    Witamy, Panie Kierowniku wink
    Masz dopiero 26 - młody jesteś. Tyle życia przed Tobą smile
    Oby Ci się przytrafiła miłość smile
    Wpadaj tu do nas czasem pogadać, pożartować smile
  • kevinjohnmalcolm 12.01.19, 20:05
    Taaa... mi też mówiono że całe życie mam przed sobą i "na wszystko przyjdzie czas".
    Jakoś nie przyszedł...

    Działaj, Panie Kierowniku, działaj! Wykorzystuj wszystkie szanse, wpadaj na szalone pomysły, realizuj niemożliwe plany.
  • autoteliczna 12.01.19, 20:08
    Ale niejednemu / niejednej przyszedł.
    Nie narzekaj! wink
  • paniekierowniku23 12.01.19, 20:07
    Widzę, że jest tutaj całkiem przyjaźnie. Spodziewałem się głupawych odpowiedzi, bez żadnego sensu.
    Jednak mimo wszystko jestem pozytywnie zaskoczony.
    Chętnie będę zaglądał częściej. smile

    A swoją drogą...zdaję sobie sprawę, że jeszcze sporo życia przede mną. Jednak widzę stagnację od kilku lat, i jest coraz gorzej. Dziś okazało się, że wśród moich znajomych nie znalazł się ani jeden chętny żeby wyskoczyć na basen. Musiałem iść sam. Jak kogoś poznać? Nie mówię nawet o kobiecie, ale choćby o kilku chętnych osobach na jakiś wspólny wypad od czasu do czasu. Zawsze byłaby możliwość poznania kolejnych osób. A w obecnej sytuacji? Klapa.. sad
  • autoteliczna 12.01.19, 20:11
    No pewnie, że tu jest przyjaźnie smile
    No fakt, czasem ktoś może rzucić coś głupiego albo niepoważnego (np. ja wink ), ale generalnie dobrze jest smile

    Wiem, że tak poznawać od nowa, to łatwe nie jest.
    Z tego co słyszę, jednak większość poznaje się w pracy albo przez kogoś...A jakieś grupy tematyczne, wyjazdowe na fb?
    Wydarzenia kulturalne czy inne związane z jakimś zainteresowaniem, hobby?
  • paniekierowniku23 12.01.19, 20:19
    A to jeszcze dla rozwinięcia przyjaznej atmosfery krótka historia na temat pracy wink

    Poznałem w mojej aktualnej pracy całkiem fajną dziewczynę, nie byłem nią zainteresowany.
    Po pewnym czasie, gdy poszła na dwutygodniowy urlop uświadomiłem sobie, że trochę jej brakuje, ogólnie atmosfera straciła na jej nieobecności. Wtedy stwierdziłem, że spróbuję ją zaprosić, nie na stricte randkę, tylko po prostu na zwykły wypad (na mecz siatkówki, bardzo ją lubi). Chciałem po prostu ją bliżej poznać. Oczywiście dziewczyna na starcie zaznaczyła, że nie interesuje ją związek, mimo tego, że wcześniej opowiadała jak bardzo jej zależy na znalezieniu stałego partnera. Jednak cóż, nie spełniłem wymagań, nawet wstępnych.
  • autoteliczna 12.01.19, 20:24
    No trudno, czasem nie zatrybi.
    Ale pociesz się, że jak nie spełniłeś wstępnych, to i nie było problemu smile
    Gorzej jest, jak spełniasz wstępne, a potem okazuje się, że nie spełniasz dalszych wink
  • kevinjohnmalcolm 12.01.19, 20:26
    A może tylko tak ściemniała, żeby nie było że to oficjalna randka i żeby łatwiej jej było w razie czego zakończyć spotykanie się z Tobą? Tak bywa.
  • paniekierowniku23 12.01.19, 20:30
    Znaczy konkretnie - umówiłem się z nią, byliśmy na tym meczu. Ale to było czysto przyjacielskie z jej strony. Miła, inteligenta (wydaje się), ale szuka pewnie 35-letniego macho ze złotą kartą, domem i jakimś mercedesem.
  • autoteliczna 12.01.19, 20:36
    paniekierowniku23 napisał:

    > szuka pewnie
    > 35-letniego macho ze złotą kartą, domem i jakimś mercedesem.

    A skąd wiesz? Nie oceniasz zbyt pochopnie? wink
  • paniekierowniku23 12.01.19, 20:38
    Na pewno oceniam zbyt pochopnie, jednak nawet jeśli chodzi o coś zupełnie innego - fakt pozostaje niezmienny. Nie jestem kompatybilny. smile
  • autoteliczna 12.01.19, 20:41
    No trudno, niekompatybilność zawsze może się zdarzyć, taki lajf. wink

    (ale ja jednak bym pochopnie nie oceniała - tym bardziej, że fakt pozostaje niezmienny wink
    Takie ocenianie tylko Cię nakręca negatywnie, odpuść wink )
  • paniekierowniku23 12.01.19, 20:44
    Masz całkowitą rację, w zasadzie mój post był pochopny, bo wcale tak nie myślę.
    Ma dziewczyna pełne prawo do odmowy, szanuję to. Życzę jej jak najlepiej. Po prostu smutno człowiekowi, gdy znów dostaję cios. smile
  • autoteliczna 12.01.19, 20:52
    No smutno. I dla tego, kto dostaje, a i czasem dla tego, kto daje.
    Ale na siłę nie ma co być, jak się niekompatybilność zdarza. Lepiej od razu niż potem.
    Taka życiowa droga.
  • undead.mortis 12.01.19, 20:11
    basen????????????
    kurde ja ekipy na browar nie mogę zebrać heh
    no nie
    może mogę jeszcze sztukę namówić big_grin

    --
    morituri te salutant
  • kevinjohnmalcolm 12.01.19, 20:28
    paniekierowniku23 napisał:
    > Dziś okazało się, że wśród moich znajomych nie znalazł się ani jeden chętny
    > żeby wyskoczyć na basen.

    Zobaczysz co będzie po 40-tce. Sam gram w tenisa z gościem prawie dwa razy młodszym ode mnie, bo moi rówieśnicy to by tylko pili piwo i siedzieli przed telewizorem.
  • searam 12.01.19, 21:12
    autoteliczna napisała:

    > Witamy, Panie Kierowniku wink
    > Masz dopiero 26 - młody jesteś. Tyle życia przed Tobą smile
    > Oby Ci się przytrafiła miłość smile
    > Wpadaj tu do nas czasem pogadać, pożartować smile

    Ta z ta miloscia...Nic takiego nie istnieje. Prosze mlodzienca nie wkrecac...smile

  • autoteliczna 12.01.19, 21:21
    Dla Ciebie może nie istnieje, a dla mnie tak wink
    I na pewno nie tylko dla mnie wink
  • searam 12.01.19, 21:34
    autoteliczna napisała:

    > Dla Ciebie może nie istnieje, a dla mnie tak wink
    > I na pewno nie tylko dla mnie wink
    Przekonanie o istnieniu nie dowodzi istnienia...
    Ale na pocieszenie... najpiekniejsze utwory o milosci napisali mezczyzni, Madame...prawda..?smile
  • autoteliczna 12.01.19, 21:38
    Pewnie pisali o tym, co usłyszeli od kobiet wink
  • searam 12.01.19, 21:47
    autoteliczna napisała:

    > Pewnie pisali o tym, co usłyszeli od kobiet wink
    Cos podobnego.... Uslyszeli od kobiet..?! Niby co..?!
  • autoteliczna 12.01.19, 21:54
    Prawdę o miłości wink
  • searam 12.01.19, 22:16
    autoteliczna napisała:

    > Prawdę o miłości wink
    Zeby cie os.....wink z ta prawda...
  • autoteliczna 12.01.19, 22:22
    https://i.pinimg.com/originals/d1/85/7c/d1857c813899dc68a1ac1ffed35e0114.jpg
  • searam 12.01.19, 22:30
    Wyglada na to, ze migdalki sa do usuniecia...wink
  • undead.mortis 12.01.19, 21:40
    searam napisał:



    > Przekonanie o istnieniu nie dowodzi istnienia...

    zgadza się heh

    > Ale na pocieszenie... najpiekniejsze utwory o milosci napisali mezczyzni, Madam
    > e...prawda..?smile

    ale najczęściej te utwory kończą się śmiercią więc...
    czy warto prawdziwie kochać?




    --
    morituri te salutant
  • marcepanka313 12.01.19, 21:52
    undead.mortis napisał
    >
    > czy warto prawdziwie kochać?
    >
    Pytasz retorycznie.
    >
  • undead.mortis 12.01.19, 21:58
    nie retorycznie


    --
    morituri te salutant
  • marcepanka313 12.01.19, 22:08
    Przecież znasz odpowiedź.
  • undead.mortis 12.01.19, 22:11
    ja heh znam i...

    --
    morituri te salutant
  • marcepanka313 12.01.19, 22:13
    .... i ja też znam
  • samysliciel 13.01.19, 15:17
    autoteliczna napisała:

    > Masz dopiero 26 - młody jesteś. Tyle życia przed Tobą smile

    Masz dopiero "X" lat, całe życie przed tobą.
    Jedno z najbardziej bezsensownych i dołujących "pocieszeń".
  • autoteliczna 13.01.19, 15:27
    Moim zdaniem nie jest bezsensowne, bo przed młodym człowiekiem stoi więcej możliwości niż przed starszym.
    A to, czy jest dołujące, to zależy również od pocieszanego. Jak ktoś tak naprawdę nie potrzebuje pocieszenia, tylko użalania się, to nic go nie pocieszy.
  • samysliciel 13.01.19, 15:44
    Więcej możliwości na dodatkowego kopa w d*pę.
    Im szybciej się zestarzeje, zrozumie pewne zależności i okrzepnie, tym lepiej dla niego.
    A ww. "pocieszenie" jest bez sensu, właściwie to tylko stwierdzenie faktu, walone z automatu jako "złoty środek", takie placebo dla ubogich.
  • autoteliczna 13.01.19, 15:46
    No trudno, masz swoje zdanie, nie będę Ci przeszkadzać w narzekaniu wink
    Życzę (szczerze) udanego popołudnia smile
  • samysliciel 13.01.19, 15:53
    ale popołudnie jest udane, bo piszę z Tobą big_grin
  • autoteliczna 13.01.19, 16:01
    Wybrnąłeś wink
  • samysliciel 13.01.19, 16:07
    Z czym? Auto mnie różnica zdań, światopoglądów nie zraża do ludzi, każdy jest inny, najważniejsze by tę odmienność szanować. Wiem że miałaś w pisaniu powyżej jak najlepsze intencje względem autora wątku, mnie jednak irytują szablonowe stwierdzenia, to wszystko. Wątek w sumie jest o szczerości, także szczerze Ci to piszę big_grin wink
  • autoteliczna 13.01.19, 16:12
    To z wybrnięciem to tylko żart wink
    Mnie też różnice nie zrażają, i nawet nieszablonowi goście nie irytują wink
    Wątek jest o szczerości, także szczerze Ci to piszę wink
  • samysliciel 13.01.19, 16:26
    dobrze dobrze big_grin
  • szarlotka_ja 12.01.19, 20:28
    A prawda taka, że szczerych dziewczyn nikt nie chce suspicious.
  • paniekierowniku23 12.01.19, 20:30
    Jak szczera - szczerze by mnie chciała, to jej dalsza szczerość w związku może być tylko zaletą.
  • undead.mortis 12.01.19, 20:37
    a właśnie że nie tongue_out

    --
    morituri te salutant
  • szarlotka_ja 12.01.19, 20:38
    Jak nie, jak tak suspicious.
    Ja jestem szczera, a nikt mnie nie chce tongue_out.
  • paniekierowniku23 12.01.19, 20:40
    W takim razie serdecznie zapraszam na spotkanie smile
  • undead.mortis 12.01.19, 20:46
    oj Szarlotka heh
    wpadaj z tej lewa dół hadcorowego crossa
    kark środek pleców i miejsce ich końca big_grin (ewentualnie bioderko zależy od formy)
    tam masz ciary heh

    --
    morituri te salutant
  • szarlotka_ja 12.01.19, 20:48
    Undi, ja nic z tego nie zrozumiałam tongue_out.
  • undead.mortis 12.01.19, 20:51
    a ja myślę że wszystko heh wink

    --
    morituri te salutant
  • szarlotka_ja 12.01.19, 20:52
    Przeceniasz mnie tongue_out.
  • undead.mortis 12.01.19, 20:54
    nie
    nie przeceniam heh
    swoje wiem wink

    --
    morituri te salutant
  • szarlotka_ja 12.01.19, 21:58
    A, dobra. Dopiero teraz zajarzyłam tongue_out.
    Prawie się zgadza. 7 wystający - najwrażliwszy tongue_out.
  • paniekierowniku23 12.01.19, 20:39
    Pewnie, że tak. Jak sie okazuje, że kobieta ma Cię dosyć, to dobrze o tym wiedzieć od razu.
    O wszystkim dobrze wiedzieć od razu. Masz najwięcej czasu na potencjalną reakcję.
  • searam 12.01.19, 21:48
    paniekierowniku23 napisał:

    > Pewnie, że tak. Jak sie okazuje, że kobieta ma Cię dosyć, to dobrze o tym wiedz
    > ieć od razu.
    > O wszystkim dobrze wiedzieć od razu. Masz najwięcej czasu na potencjalną reakcj
    > ę.
    Chyba, ze reakcja byla impotencjalna... wink
  • autoteliczna 12.01.19, 20:38
    A czemu uważasz, Szarlotko, że nie?
  • szarlotka_ja 12.01.19, 20:39
    Bo my jesteśmy szczere, i co? na forum siedzimy tongue_out.
  • autoteliczna 12.01.19, 20:42
    Ja akurat nie przez szczerość siedzę wink
  • szarlotka_ja 12.01.19, 20:47
    To za co Cię posadzili? tongue_out
  • autoteliczna 12.01.19, 20:53
    Za niewinność wink
    Za dobroć nadmierną wink
  • undead.mortis 12.01.19, 21:41
    tia heh

    --
    morituri te salutant
  • witrood 12.01.19, 20:42
    Tu są wszyscy szczerzy. Nowy rok i nowe możliwości i niemożliwości. tongue_out

    --
    People are stranger, people in danger...
  • searam 12.01.19, 22:15
    Chce , chce...! Tylko, ze one potem mowia..: - Nie chce, nie chce bo mnie lechce...wink
  • marcepanka313 12.01.19, 22:02
    Ale mogłabym zadać takie samo pytanie odnośnie facetów.... mieć takie same wątpliwości....
    Nie wiem tylko czy rzeczywiście chodzi o szczerość czy o odpowiednią osobę.... i odpowiedź co/czy Kto jest dla ciebie /mnie najważniejsze....
  • paniekierowniku23 12.01.19, 22:37
    Pewnie że mogłabyś. Płeć tak naprawdę nie gra roli w tym co napisałem. Tak, chodzi o dopasowanie. Tylko moje doświadczenie pokazuje, że brak szczerości bywa największym problemem w relacjach. Wiele osób zachowuje się egoistycznie, szuka partnera dla spełnienia tylko swoich zachcianek. Co z tego, że mogę czuć się z kimś dopasowany, jeśli w ostatecznym rozrachunku okazuje się, że to było złudne wrażenie i tak naprawdę jeden drugiemu miał coś do zarzucenia, ale nie był co do tego szczery. Czytam potem na forach tematy "Nie kocham już męża/żony"
  • autoteliczna 12.01.19, 22:47
    Ludzie boją się być szczerzy, bo szczerość boli, ma swoje konsekwencje.
    Weź pod uwagę odwrotną sytuację: powiesz komuś szczerze, że nie kochasz, że nie chcesz z nim być, albo że coś ci w nim nie pasuje, to usłyszeć możesz: "Przez ciebie teraz cierpię", "nie jestem taka, jak chcesz", "nie akceptujesz mnie", itp itd.
    Ludzie nie chcą tego słyszeć, więc najczęściej tego nie mówią, tylko uciekają.
    Chociaż ja jestem zdania, żeby jednak powiedzieć.
  • paniekierowniku23 12.01.19, 22:53
    I właśnie mam tu na myśli tą wczesną, zapobiegawczą szczerość. Jeśli kogoś kochamy, to z dnia na dzień chyba nie da się przestać?
    Znam małżeństwa, które są szczęśliwe od dziesiątek lat. Znam także wiele, które się rozpadło. Myślę, że trzeba mówić sobie wszystko, zawsze, żeby próbować w zarodku zdusić problemy, które mogą się rozwinąć do katastrofalnych rozmiarów. Czasem nie da się uratować pewnych spraw. Tak czy owak, lepiej się oszukiwać? To jasne, że nie smile
  • autoteliczna 12.01.19, 23:08
    paniekierowniku23 napisał:

    > Jeśli kogoś kochamy, to z dnia na dzień chyba nie da się przestać?
    Myślę, że trzeba mówić sobie wszystko, zawsze

    No nie da się. Zanik kochania skądś się bierze, rozwija się miesiącami, latami.
    Pewnie, że o relacji trzeba rozmawiać - dbać o nią tak, jak dba się o dom. Zapomniany, zagracony - niszczeje.
    Super, gdy się trafi na osobę, która rozumie, że związek jest wspólną drogą, w jednym kierunku. Taka osoba będzie starała się być szczera, bo to jest w interesie związku.
    Gorzej, jeśli się trafi na kogoś, kto nie chce rozmawiać, ukrywa swoje uczucia, myśli.
  • searam 12.01.19, 23:21
    autoteliczna napisała:

    > paniekierowniku23 napisał:
    >
    > > Jeśli kogoś kochamy, to z dnia na dzień chyba nie da się przestać?
    > Myślę, że trzeba mówić sobie wszystko, zawsze
    >
    > No nie da się. Zanik kochania skądś się bierze, rozwija się miesiącami, latami.
    > Pewnie, że o relacji trzeba rozmawiać - dbać o nią tak, jak dba się o dom. Zapo
    > mniany, zagracony - niszczeje.
    > Super, gdy się trafi na osobę, która rozumie, że związek jest wspólną drogą, w
    > jednym kierunku. Taka osoba będzie starała się być szczera, bo to jest w intere
    > sie związku.
    > Gorzej, jeśli się trafi na kogoś, kto nie chce rozmawiać, ukrywa swoje uczucia,
    > myśli.

    Tak wlasnie zdycha pozytywne nastawienie na oltarzu trujacych uprzedzen...
  • marcepanka313 12.01.19, 23:04
    autoteliczna napisała:

    > Ludzie boją się być szczerzy, bo szczerość boli, ma swoje konsekwencje.
    > Weź pod uwagę odwrotną sytuację: powiesz komuś szczerze, że nie kochasz, że nie
    > chcesz z nim być, albo że coś ci w nim nie pasuje, to usłyszeć możesz: "Przez
    > ciebie teraz cierpię", "nie jestem taka, jak chcesz", "nie akceptujesz mnie",
    > itp itd.
    > Ludzie nie chcą tego słyszeć, więc najczęściej tego nie mówią, tylko uciekają.
    > Chociaż ja jestem zdania, żeby jednak powiedzieć.


    Powiedziałam i wcale nie czułam się z tym dobrze, bo wyszło, że to ja jestem ta zła...
  • autoteliczna 12.01.19, 23:10
    marcepanka313 napisała:

    > Powiedziałam i wcale nie czułam się z tym dobrze, bo wyszło, że to ja jestem ta
    > zła...

    Ja identycznie.
    Mimo wszystko jestem zdania, żeby powiedzieć.
  • searam 12.01.19, 23:09
    autoteliczna napisała:

    > Ludzie boją się być szczerzy, bo szczerość boli, ma swoje konsekwencje.
    > Weź pod uwagę odwrotną sytuację: powiesz komuś szczerze, że nie kochasz, że nie
    > chcesz z nim być, albo że coś ci w nim nie pasuje, to usłyszeć możesz: "Przez
    > ciebie teraz cierpię", "nie jestem taka, jak chcesz", "nie akceptujesz mnie",
    > itp itd.
    > Ludzie nie chcą tego słyszeć, więc najczęściej tego nie mówią, tylko uciekają.
    > Chociaż ja jestem zdania, żeby jednak powiedzieć.
    Za pozwoleniem Madame...co Pani definiuje jako "szczerosc"...? To jak z "miloscia"..prawda ?
  • undead.mortis 12.01.19, 23:19
    nie wiem kim był facet który wymyślił sms hmmmmmmmmmmm
    choć jestem zdania że to była jednak kobieta heh
    w końcu to było aż 162 znaków na początku
    totalna pełnia wyrazu

    i tak ludzie boją się szczerości
    tylko nie tyle ludzie jako gatunek heh
    kobiety boją się szczerości najbardziej
    z powodu swojej zmienności wredności zachłanności
    często nienawiści

    przez kobiety wybuchają wojny
    trafiają się mordy i samobóje nałogi i inne zboczenia
    a mimo to faceci dalej o nie walczą
    pieprzą węże gryzą jabłka heh
    mógłby się rozpisać ale już nie chce mi się
    bo choć baza danych spora to nic to nie da
    bo faceci mają to w genach chyba
    że walczą tylko po to żeby upaść
    w najłagodniejszych przypadkach kończy się osobnymi pokojami po 50-tce heh
    ale złote gody będą zaliczone wink

    prawda jest jedna
    miłość to trzy lata
    potem zależności dzieci i przyzwyczajenie
    seks nie jest już tak istotny
    zostaje tylko czułość która i tak przeminie
    brutalność życia w przemijaniu wink

    --
    morituri te salutant
  • margott_2 13.01.19, 12:05
    undead.mortis napisał:


    > prawda jest jedna
    > miłość to trzy lata
    > potem zależności dzieci i przyzwyczajenie
    > seks nie jest już tak istotny
    > zostaje tylko czułość która i tak przeminie
    > brutalność życia w przemijaniu wink
    >

    Sex w sobotę po filmie. Wczasy z pasjansemwink. Tylko w czym tu wredność kobiet, jak nikt nie ma wpływu na to, że przemija?
  • undead.mortis 13.01.19, 13:20
    mamy wpływ niewielki a jednak hmmmm
    jak w sobotę po filmie to jeszcze jakoś heh
    gorzej ja tylko na urodziny wink

    wredność kobiet

    szybko się nudzą a potem meno
    i po tym już różnie
    nie chce rozwijać bo to dużo literek
    ale niedopieszczona jak i dopieszczona kobieta szuka czegoś innego
    nowego
    nie wiem
    wina prasy tv książek
    taka psychologia wpychana przez rozwódki kociary i stare panny
    ot taka komedia romantyczna heh wink

    --
    morituri te salutant
  • undead.mortis 13.01.19, 13:28
    faceci prości są heh
    większość za filozofię życia obiera motto
    "dziura sama się nie zapcha" wink
    ale są też odrzuty z taśmy
    tak jak i w tym drugim rodzaju tongue_out

    --
    morituri te salutant
  • gwen75 13.01.19, 13:36
    undead.mortis napisał:

    > większość za filozofię życia obiera motto
    > "dziura sama się nie zapcha" wink

    Głęboka to filozofia jest wink
  • gwen75 13.01.19, 13:37
    *ta filozofia
  • undead.mortis 13.01.19, 13:46
    a nie jest tak heh
    opis ideał a rzeczywistość koryguje wink
    piękni romantycy z ideałami swoimi
    a żaden nie napisze że jest jednorazowy tongue_out


    --
    morituri te salutant
  • gwen75 13.01.19, 13:59
    undead.mortis napisał:

    > a żaden nie napisze że jest jednorazowy tongue_out

    W jakim sensie jednorazowy?
  • margott_2 13.01.19, 14:39
    Szczególnie to meno to typowy przejaw wrednościwink
  • margott_2 13.01.19, 14:51
    undead.mortis napisał:

    > mamy wpływ niewielki a jednak hmmmm
    > jak w sobotę po filmie to jeszcze jakoś heh
    > gorzej ja tylko na urodziny wink
    >
    > wredność kobiet
    >
    > szybko się nudzą a potem meno
    > i po tym już różnie
    > nie chce rozwijać bo to dużo literek
    > ale niedopieszczona jak i dopieszczona kobieta szuka


    Z kolei dopieszczony facet nie szuka? Proszę Cię...
  • searam 12.01.19, 22:38
    marcepanka313 napisała:

    > Ale mogłabym zadać takie samo pytanie odnośnie facetów.... mieć takie same wątp
    > liwości....
    > Nie wiem tylko czy rzeczywiście chodzi o szczerość czy o odpowiednią osobę....
    > i odpowiedź co/czy Kto jest dla ciebie /mnie najważniejsze....
    To jest jak chodzenie po grzaskim gruncie w nadziei , ze sie wszystko skonczy szczesliwie..Tak nie bedzie, ale juz ujscie z zyciem jest sukcesem...
  • marcepanka313 12.01.19, 22:45
    U mnie mróz, podłoże stabilne, także.... jest nadzieja wink
  • kevinjohnmalcolm 12.01.19, 22:44
    Podpisuję się pod wypowiedzą PanaKierownika.
    "Szczerość" i "odpowiednia osoba" łączą się nierozerwalnie.
    Nie ma nic gorszego jak ukrywanie myśli przed drugą osobą, oszukiwanie jej, robienie nadziei, udawanie że wszystko w porządku, podczas gdy nie jest, lub że wszystko jest źle, podczas gdy wszystko jest w porządku.
    Szczerość to absolutna podstawa.

    Wiele lat temu zacząłem mówić wszystkim szczerze to co myślę. Trochę osób się odwróciło ode mnie, trochę osób oburzyło, było parę awantur, ale na dłuższą metę to była najlepsza decyzja w życiu! Wszystko się stało łatwiejsze!
    Tylko ile osób potrafi tak naprawdę szczerze z kimś rozmawiać? Tak stuprocentowo szczerze?
  • undead.mortis 12.01.19, 22:47
    kevinjohnmalcolm napisał:


    > Tylko ile osób potrafi tak naprawdę szczerze z kimś rozmawiać? Tak stuprocento
    > wo szczerze?

    wiem coś o tym heh wink




    --
    morituri te salutant
  • marcepanka313 14.01.19, 12:03
    Biorę na klatę. Dziewczyny,kobiety są nieszczere, niedobre,nieczułe, wykorzystujące......... tu wpisz sobie czytelniku co tylko chcesz.... tongue_out
    Chcę być ideałem..... chcę być facetem. tongue_out
  • samysliciel 14.01.19, 13:58
    marcepanka313 napisała:

    > Chcę być ideałem..... chcę być facetem. tongue_out

    tam od razu ideałem, jesteśmy lepsi o tyle, że możemy sikać na stojąco big_grin
  • marcepanka313 14.01.19, 15:00
    Jeszcze jeden dodatkowy argument.......big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.