Dodaj do ulubionych

A co mi tam 2

30.03.19, 12:24
Jak Witek, odsłaniam się, zapewne poddając pod surową ocenę. Ale co mi tam.
Zastanawiam się mianowicie nad tym, jak bardzo jestem pokręcona. Czemu? Bo z jednej strony czuję bezbrzeżną pustkę i tęsknotę za drugą osobą. Za uczuciem. Nie mylić z romantycznym uniesieniem pod niebiosa i różowymi okularami. Myślę raczej o takiej tęsknocie za kimś, kto będzie czuł podobnie, szanował moje przekonania i potrzeby, a ja w zamian uszanuję jego. I to da nam płaszczyznę porozumienia, na której coś zbudujemy. Coś, co sprawi, że nasza samotność będzie bardziej znośna. Bo każdy tak naprawdę jest sam. Można tylko sprawić, żeby było łatwiej ten garb nieść. I za tym tęsknię. Ale z drugiej strony nie umiem, nie wierzę już w to, że życie może się zmienić. Nigdy nie zaklinałam rzeczywistości, ale gdzieś tam pod skórą siedzą mi słowa, że dostajesz to, na co jesteś gotowy. Czyli ja nie dostanę nic. NIC. Jak żyć z takim dualizmem? Jak sobie przetłumaczyć, że ileś tam lat (tego nie wiem, ale statystycznie) trzeba będzie przeżyć bez jakiejkolwiek bliskości, czułości, współodczuwania z drugą osobą? Wczoraj miałam taki potworny dół. Patrzę na swoje życie i widzę przegraną osobę. A co, jeśli znowu tam na górze oleją moje plany i przyjdzie mi pożyć ze 20 lat albo i dłużej? Recepty potrzebuję. Poważnie. Albo żeby mnie ktoś kopnął w 4 litery. Albo sama nie wiem czego. Ale jeśli doczytałeś to do końca, to już jesteś wielki. wink
Edytor zaawansowany
  • dolores2222 30.03.19, 12:28
    Ale jeśli doczytałaś, to jesteś wielka.
    Bo mamy równość wink
  • marcepanka313 30.03.19, 13:33
    dolores2222 napisała:

    > Ale jeśli doczytałaś, to jesteś wielka.
    > Bo mamy równość wink

    No, dobrze że dodałaś. tongue_out
  • dolores2222 30.03.19, 13:45
    No wiem tongue_out
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 13:15
    A z jakiej racji ktoś niby miałby Cię surowo ocenić ? Zabiłaś kogoś, okradłaś ? Na moje, prócz samotności, cierpisz na nadmiar czasu. Z doświadczenia wiem, że w takiej sytuacji, aby pogonić złe myśli, trzeba je zająć czymś fajnym. Jasne, że nie zastąpi to amanta, ale czekanie na niego uczyni mniej nieznośnym.

    Jakbyś miała jakieś inklinacje do IT, to bym Ci mógł podpowiedzieć coś konkretnego, ale tona książek, filmów, jakieś spotkania na mieście ludzi zainteresowanych jakąś tematyką (gugluj 'meetup miasto').

    Gadułka jesteś jak większość pań (ale na moje, b sensownie ćwierkasz, żeby nie było), to może wpadnij na emamę. Tona babskich tematów i harpie z którymi fajnie się czasem poboksować, nie tylko na babskie tematy forum.gazeta.pl/forum/f,567,emama.html

    Na ćwierkaczu jest sporo ciekawych ludzi, więc można się ich podsłuchując rozwijać w swojej branży. Wyciskaj z neta ile się da, bo nie wiadomo kiedy moi ulubieńcy go wykastrują

    Ciepło się robi, więc warto wyskoczyć na weturilka, albo swój rower. Recepta więc jest taka (sorry, jeśli nazbyt młodzieżowa): na brak amanta miej wywalone i zawsze jakiś ciekawy temat do przemyślenia, to przestanie Cię dopadać dołek. Ale jeśli Cię już dopadnie, to piwkiem go (zamiast prochami, albo chlipaniem w poduszkę). Jak Cię znam, max 2 i śpisz jak niemowlę.

    Będzie git, nie pękaj ! smile
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 13:17
    'ale _jest_w_każdym_razie_ tona książek, filmów' - miało być
  • marcepanka313 30.03.19, 18:17
    gyubal_wahazar napisał:

    > (gugluj 'meetup miasto').

    Wiem, że to nie było skierowane do mnie, ale nie byłabym sobą, żebym nie sprawdziła.
    No i z przyczyn obiektywnych nie mam szansy skorzystać. sad

  • undead.mortis 30.03.19, 20:12
    marcepanka313 napisała:


    > No i z przyczyn obiektywnych nie mam szansy skorzystać. sad
    >
    no fakt
    Pangea już nie istnieje hmmmm
    przynajmniej w tym wymiarze wink



    --
    morituri te salutant
  • marcepanka313 31.03.19, 08:16
    Ale ja jeszcze jak najbardziej w tym. wink
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 13:25
    ' Patrzę na swoje życie i widzę przegraną osobę.' - no tu już przeginasz na całego. Czyli jedynym sensem życia jest amant ? Litości. Odważyłabyś się przyznać córce do tego jak mało dla Ciebie znaczy ? No właśnie, więc widzisz, że takie myślenie kupy się nie trzyma.

    A na siłownię się nie chcesz wybrać ? Wczoraj gdzieś się napatoczyłem na historię babki ze Śląska, która mając 39 była operowana na raka 2-go stopnia i tak przewartościowała swe życie, że zaczęła ćwiczyć, a w zeszłym roku została mistrzynią Europy w jakimś fitness cośtam. Dobry sposób na dostawę endorfin, warto spróbować
  • dolores2222 30.03.19, 13:44
    Tak, moja Młoda mi się udała, fakt. I znaczy dla mnie bardzo wiele. Nie o to chodzi i dobrze wiesz...
    Nie mam inklinacji bycia fit ani git. A może jestem zbyt leniwa? I to nie jest tak, że nie mam pasji. Mam. Ale pewnej dziury w sercu nie załatasz łatą, która za cholerę do niej nie pasuje. Możesz przyłożyć, próbować podszyć, ale i tak za chwilę się popruje. Bo tak krawiec kraje... itd.
    A na amanta nie czekam. Chyba nie zrozumiałeś mojego wywodu, co mnie zresztą nie dziwi. Sama siebie nie rozumiem często. Chodzi mi mniej więcej o to, że szukam sposobu na przeżycie "jakoś" a nie tak jak bym chciała.
    Podziwiam heroiny, które w wieku dojrzałym zostają mistrzyniami tego czy tamtego. Mnie to nie kręci. Może dlatego, że czuję się spełniona w pracy i działalności społecznej. Mam co robić. To nie jest kwestia nudy. Może po prostu za dużo oczekiwałam jeszcze od życia? A po zderzeniu ze ścianą, czas odmierzyć właściwą odległość, żeby znowu nie walnąć? Nie wiem, Gubiś... mam wrażenie, że nawet to, co tu piszę jest o dupę potłuc.
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 14:12
    A jakie ma być, skoro nadal jesteś w dołku ? Normalka, więc nie ma co, się tym gryźć.

    Weź za to na głowę następujący mechanizm: mózg pracuje szeregowo, tzn w danej chwili myśli tylko o 1 sprawie (te kawałki o Napoleonie, można włożyć między bajki). Jeśli myśli więc o czymś dołującym, to tak wysteruje produkcję hormonów, że po chwili człek czuje się w dołku. Jeśli więc nie istnieje łatwy, radykalny sposób na rozwiązanie problemu (znalezienie amanta), to może przynajmniej warto swą czachę wykiwać, wypychając z niej dekadencję, na rzecz czegoś przyjemniejszego.

    A jeśli dojdzie się do wprawy, można niemal przestać zauważać brak amanta, bo non-stop będzie się miało jakieś fajne miejsce do ucieczki myślami.

    No ale, ok, haniebnie nie doszacowuję zapewne oczyszczającego waloru kochania się w skargach wink Pół życia ten błąd popełniałem, klecąc ileś sposobów wyjścia z sytuacji, a potem słyszałem, że damę trzeba wysłuchać, a ja nie umiem smile
  • dolores2222 30.03.19, 14:32
    A ja ci dziękuję i za wysłuchanie i za klecenie. smile
    Nie ma co gadać, kobiety mają swoje wady. Ja np. chyba mam dar umartwiania się. Wiem, że inni mają gorzej. Wiem, że obiektywnie mam wiele w stosunku np. do osoby bez pracy czy poważnie chorej. Ale wiedza nijak się ma do uczuć. To chyba Pascal powiedział, że kropla miłości więcej znaczy niż ocean rozumu. A niekochana kobieta potrafi być groźna. Ja akurat jedynie dla siebie, jak widać. wink
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 14:52
    > Ja np. chyba mam dar umartwiania się

    Nie spotkałem jeszcze takiej, która by nie miała. A najbardziej troskacie się, jak nie macie się czym troskać. Takie DNA, luz. Mam ! Umiesz gadać do siebie ? Ja się kiedyś nauczyłem i działa pierwszorzędnie (choć przy ludziach jakby mniej wink

    Jak mnie nachodzi jakaś grubsza chandra, albo coś pójdzie grubo nie tak, wtedy z reguły zaczynam jakoś tak:
    - No i (brzydki wyraz) ! (Brzydki wyraz) to wszystko centralnie (brzydki wyraz) mać. (Brzydki wyraz) wszyscy do (brzydki wyraz) i (brzydki wyraz) wam na łeb

    Potem leci na ogół jakaś lżejsza zwrotka i abarot ww refren. Jakbyś potrzebowała konkretnego natchnienia, to szukaj na tubie 'wirus sld' i 'rodzina słowem silna' - klasyka gatunku.
  • dolores2222 30.03.19, 14:54
    Sęk w tym, że nic nie poszło jakoś mocno źle. Ani w robocie, ani w ogóle w życiu. Ot, taka refleksja nad życiem. Niewesoła.
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 15:21
    Taki fększuj, nic się nie przejmuj. Zaprawdę powiadam Ci, idź na ematkę i poczytaj jakie tam horrory z chłopami babki opisują. Po max pół godzinie przyznasz, że jesteś dzieckiem szczęścia, nie otarłszy się nawet o taką patologię. Albo pokłócisz się tam z jakąś, bo niektóre awanturne są raszple niemiłosiernie. Ale jak się nie dasz i uśmiejesz się z takiej, zobaczysz jak Ci to humor poprawi smile
  • marcepanka313 30.03.19, 13:58
    A ja myślę, że to co proponuje Gubiś jest dobre, ale dla osoby, która potrafi odciąć się od przeszłości, bo żeby to naprawdę podziałało to trzeba patrzeć do przodu.
    Dla mnie najlepszą terapią jest najprostsza. Wypłakać, rzucić mięsem, przespać to i dostrzec , że świat dalej się kręci, więc ja też. Ale to już każdy ma w swojej głowie.
    Mnie osobiście najbardziej brakuje właśnie różnorodności, możliwości korzystania z tego co jest dostępne w dużych miastach i korzystania z tego, ale ktoś kto to ma nie docenia.
    Ale to jest moje, ktoś pewnie ma mądrzejsze pomysły.
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 14:21
    Bardzo dobra taktyka moim skromnym, ale raczej krótkookresowa. Pytanie co robić potem, by nie popadać w chronicznego doła, a płakać się już nie chce. Wam i tak jest łatwiej, bo macie naturalną potrzebę wyżalania się koleżankom i jest to w 100% uważane za całkiem normalne. Wyobraź sobie za to chłopinę smarkającego w rękaw kumplowi smile

    Choć w dobie promocji LGBTQWERTYUIOP, pewnie za chwilę i takie obrazki będzie się widywało wink
  • marcepanka313 30.03.19, 14:35
    No właśnie ja tak nie mam. Ja się nie użalam,nie lubię, nie mam tendencji do ciągłego smędzenia.
    Ale jak to, że płakać się nie chce,nie ma takiej opcji.... wink
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 14:52
    Aaaaahahaha, esencja kobiecości ! Miód !! smile
  • dolores2222 30.03.19, 14:56
    Znaczy co jest tą esencją, bo mam dziś przytłumiony odbiór.
    A może się czegoś nauczę chociaż z tego smędzenia? wink
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 15:14
    No to płakanie przecież smile Rasowy chłop ma tak wyparty koncept płaczu, że do głowy mu nie przyjdzie, że ktoś może tego potrzebować, a już z cudem graniczy, że się do tego przyzna. A dziewczyna, ot tak rzuca, że lubi se pobeczeć i hare-hare smile I co najlepsze, moim skromnym w niczym to nie umniejsza jej uroku, a wręcz przeciwnie
  • dolores2222 30.03.19, 14:28
    No wiem, że to moja najpilniejsza potrzeba do przepracowania: patrzenie do przodu.
    Nie umiem.
    Nie zadręczam się już, że spieprzyłam życie. To tyle dobrego. Ale nie umiem wybiec myślami w przód i zobaczyć tam ładny obrazek. Już się poważnie zastanawiam, czy nie poszukać starego kontaktu i pójść znowu na terapię. Nie chciałabym Młodej załatwić matczynej deprechy na nowo.
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 15:03
    A po co wybiegać myślami ? Nie wybiegaj dalej niż do Uszatka. Zero wspomnień, rozliczeń i planowania przyszłości.
    Poszukaj czegoś wciągającego. Kiedyś wciągnęła mnie najnowsza historia Polski i medycyna naturalna, co było o tyle dziwne, że wcześniej mnie to śmiertelnie nudziło.

    Ale napatoczyłem się na tubie na ludzi pasjonująco o tym opowiadających i wpadłem jak śliwka w g.. .Kojarzysz TED - kanał na tubie z 15-30 minutowymi wykładami ludzi na jakiś ciekawy temat ? Jeśli tylko jako-tako radzisz sobie z angielskim, masz zapewnione tygodnie pasjonującego oglądania. Tematy nie tylko naukowe, życiowe też
  • silencjariusz 30.03.19, 14:14
    Z dołem to mam podobnie.
  • dolores2222 30.03.19, 14:25
    O, dzięki Silowi, że też jest nieidealny... wink
  • marcepanka313 30.03.19, 14:31
    dolores2222 napisała:

    ale gd
    > zieś tam pod skórą siedzą mi słowa, że dostajesz to, na co jesteś gotowy. Czyli
    > ja nie dostanę nic.

    No i to jest moim zdaniem błąd w myśleniu i sugerowaniu się" mądrymi myślami",które ładnie brzmią i wprowadzają bałagan w głowie.
    To, że coś omija albo czegoś doświadczasz nie zależy od tego czy jesteś przygotowana czy nie. Po prostu kwestia szczęścia,efekt podejmowanych decyzji, charakteru, podejścia do życia, umiejętność podnoszenia się z doła.
    Nie dzielę włosa na czworo.... bardziej wierzę we własny, zdrowy rozsądek...... jeśli oczywiście go mam. wink
    Może to jakaś forma instynktu przetrwania albo geny.....
  • dolores2222 30.03.19, 14:34
    Być może postradałam zmysły?
    Można być super pracownikiem, niezłą matką a być niespełna rozumu? uncertain
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 15:06
    Nie konfabuluj. Wszystko z Tobą ok, po prostu masz pod górę, chcesz o tym pogadać i nie boisz się jakichś ew hejtusiów.
  • dolores2222 30.03.19, 15:12
    Nawet o tym nie pomyślałam...
    Zakładam z góry ludzką życzliwość. Zakładam krytykę, ale konstruktywną. Może to jest jakiś objaw zdrowego rozsądku? wink
    Widzisz Gubiś, ludzie są różni, ale po co z góry zakładać, że źli? Ja już bardziej w siebie walę zawsze niż w innych. Tak mam. A to nie jest zdrowe. To tak dla równowagi tongue_out
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 15:28
    Bardzo zacnie z Twojej strony, ale ździebko czujności nie zawadzi. Co do mnie, to też zakładam życzliwość i na ogół wszystkim z ręki jem, ale jak się trafi jakaś łajza, to daję najwyżej 1 szansę, a potem kocioł. Mówię o facetach oczywiście, bo paniom daję z tuzin, a potem i tak biorę ogon pod siebie.

    Parę dni temu gdy pisałem o akcie (nie to co myślisz wink - o ACTcie), wsiadła na mnie jedna taka i jechała jak po burej kobyle. Ale że pamiętałem ją sprzed paru miesięcy, w takiej samej roli w temacie medycyny naturalnej, wyśmiałem babsztyla, aż sam się cieszyłem jak dziecko.

    Nie ma to jak drobne, plebejskie uciechy, za prawdę powiadam Ci wink
  • undead.mortis 30.03.19, 15:36
    gyubal_wahazar napisał:


    > Nie ma to jak drobne, plebejskie uciechy

    ja pamiętam że o 18



    --
    morituri te salutant
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 15:44
    Sorry, ale za późno. Miałeś dzwonić. Innym razem
  • undead.mortis 30.03.19, 15:46
    śmieszny jesteś

    --
    morituri te salutant
  • dolores2222 30.03.19, 14:51
    No to teraz na spokojnie przetrawiłam, co napisałaś.
    I chyba jestem zupełnie inna. Dzielę włos i nie mam tej umiejętności podnoszenia się z doła. Zastanawiam się czasem, ile razy można? Ile razy organizm wytrzyma? Było tych dołów kilka w życiu. Takich poważnych, jak ciężka choroba i śmierć rodziców po równie ciężkich. Ale zawsze ktoś był, kto wspierał. I to był chyba klucz do tego podnoszenia się. Bo człowiek widział, jak tej osobie zależy i pomału, pomału docierało, że choćby dlatego warto. Teraz nikomu nie zależy. Czyli mam wybór. Pławić się we własnym smutku, albo się odbić od dna. I dochodzę do smutnego wniosku, że łatwiej jest się pławić. Bo to nie wymaga wysiłku. A więc zdrowy? rozsądek podpowiada, że trzeba się odbić. Tylko że tych sił cholercia zaczyna brakować na kolejne skoki wzwyż. Partyka był tylko jeden...
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 15:09
    Zmęczy Cię to dołowanie. Organizm sam odbije, jak tylko tak długo się będziesz kotłować z tymi dołującymi myślami, że Ci spowszednieją. Nie zmuszaj się do niczego, samo przejdzie. Czas - najlepszy lekarz
  • dolores2222 30.03.19, 15:13
    I ściera do podłogi. Czas się za coś wziąć, bo Młoda jutro wróci i zapyta, z kim walczyłam w 3 wojnie światowej. wink
    Dzięki za wszystko smile
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 15:30
    O widzisz, i tak trzymaj. I nawzajem smile
  • marcepanka313 30.03.19, 15:20
    dolores2222 napisała:

    . Zastanawiam się czasem, ile razy można? Ile razy organizm wytrzym
    > a?
    Tyle ile trzeba, tyle ile będzie upadków.

    Było tych dołów kilka w życiu. Takich poważnych, jak ciężka choroba i śmierć
    > rodziców po równie ciężkich. Ale zawsze ktoś był, kto wspierał. I to był chyba
    > klucz do tego podnoszenia się

    Każdy miał jakieś doły, miałam tak, że jeden gonił drugi i byłam z tym sama, zupełnie sama i musiałam być silna. I nie chodzi tu o licytowanie kto miał gorzej. Musiałam być twarda, pisałam o tym kiedyś i powtarzać się nie będę.

    A czy jestem inna? Raczej inaczej sobie radzę, bo muszę. Nie użalam się na forum, bo nie lubię.
    A mimo wszystko, mimo że nie zawsze jest kolorowo to i tak cieszą mnie pierdoły.
  • dolores2222 30.03.19, 17:24
    No to jesteś inna.
    Ja bym tak wolała. Nie lubię ani swojej wylewności, ani tego, że przestaję łapać te ładne momenty w życiu. A przecież są.
    Powinnam się puknąć w łeb dwa razy, zanim tu znowu coś takiego spłodzę, ale jak raz ulegam emocjom. I jak poniżej: dupa ze mnie.
  • marcepanka313 30.03.19, 14:46
    ............
    Użycz mi pogody ducha,
    abym godził się z tym,
    czego nie mogę zmienić.
    Odwagi, abym zmienił to,
    co mogę zmienić.
    I mądrości, abym odróżniłał jedno od drugiego.
    ..........
    ..........
    i czerpać radość z chwili, która trwa

    Tak mi się skojarzyło.
  • dolores2222 30.03.19, 14:53
    Znam i chyba powinnam sobie powiesić przy lustrze albo nad kuchenką.
    Ale dzięki, że mi przypomniałaś. smile
  • marcepanka313 30.03.19, 15:23
    I co z tego, że znasz skoro nie korzystasz.
  • dolores2222 30.03.19, 17:21
    No taka dupa ze mnie, Marcysiu big_grin
  • searam 30.03.19, 20:06
    Kup keyboard.Postanow, ze nauczysz sie grac np. "A whiter shade o pale.." chocby nie wiem co...Twoj swiat sie zmieni zupelnie gdy, a nawet zanim to osiagniesz ...
  • kevinjohnmalcolm 30.03.19, 20:28
    Ale żeś dał wyzwanie, sam musiałbym długo ćwiczyć żeby zagrać poniższą wersję:
    www.youtube.com/watch?v=bMA8M7nbYHE
    Rozpoczyna się niewinnie, ale potem się nieźle rozkręca.
  • searam 30.03.19, 21:30
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Ale żeś dał wyzwanie, sam musiałbym długo ćwiczyć żeby zagrać poniższą wersję:
    > www.youtube.com/watch?v=bMA8M7nbYHE
    > Rozpoczyna się niewinnie, ale potem się nieźle rozkręca.
    Kevin...ludzie nie maja celu w zyciu, lub go jeszcze nie odkryli i to jest nieszczescie. Zdrowa dupa po czterdziestce bedzie sie uczyc grac na keybordzie ? Wierzysz w to ? Zamierzalem pobudzic pragnienie, zeby szukala i znalazla cos dla siebie...Im wiecej klikniec a mniej aktywnosci tym gorzej dla ludzkosci..wink
  • undead.mortis 30.03.19, 21:33
    nie zakumają heh

    --
    morituri te salutant
  • kevinjohnmalcolm 30.03.19, 21:58
    searam napisał:

    Zacznę od tego, że doskonale zrozumiałem Twoje intencje, napisałem tylko przekorny komentarz na temat wyboru utworu. tongue_out


    > Kevin...ludzie nie maja celu w zyciu, lub go jeszcze nie odkryli i to jest nie szczescie.

    Tego właśnie nie pojmuję - znam mnóstwo osób, które nie mają absolutnie żadnych celów w życiu, zainteresowań, niczego nie robią poza pracą i ewentualnym urżnięciem się w piątek lub sobotę. Tak żyją od wypłaty do wypłaty, siedzą w domu przed telewizorem i nie interesuje ich absolutnie nic. Smutne jest to, że tacy ludzie istnieją, ale jeszcze bardziej smuci mnie to, że w Anglii w moim otoczeniu tak wegetuje większość!


    > Zdrowa dupa po czterdziestce bedzie sie uczyc grac na keybordzie ? Wierzysz w to ?

    Tak. Co prawda nie znam kobiet które by w takim wieku uczyły się grać, ale facetów znam kilku, jeden z nich rozpoczął naukę w wieku 78 lat o ile dobrze pamiętam, teraz ma 82 lata i naprawdę pięknie gra. Może nie są to trudne technicznie utwory, ale gra je z sercem, aż przyjemnie posłuchać.


    > Zamierzalem pobudzic pragnienie, zeby szukala i znalazla cos dla siebie...

    Jak napisałem na początku, Twoje intencje były oczywiste i im gorąco sekunduję.
  • dolores2222 30.03.19, 22:27
    "Zdrowa dupa po 40" dziękuje za dobre chęci.
    W piekle właśnie uzupełnili kostkę brukową tongue_out
  • undead.mortis 30.03.19, 22:31
    www.youtube.com/watch?v=aQHkxZfrcj8

    doceń dobre bo bliżej 50 wink

    --
    morituri te salutant
  • searam 30.03.19, 22:52
    dolores2222 napisała:

    > "Zdrowa dupa po 40" dziękuje za dobre chęci.
    > W piekle właśnie uzupełnili kostkę brukową tongue_out
    Madame is unhappy...?
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 23:01
    Jeśli mogę coś nieśmiało. Po kobiecemu, a więc delikatnie odpowiadasz na zagrywkę niżej wacka, czym narażasz się na kolejne w tym samym guście. A co byś powiedziała, na dopasowanie się do zaproponowanej tonacji, np:

    a) Coś tam bąknął, zmięty frędzlu ?
    b) Mówisz do mnie, czy koło mnie, ołówku sołtysa ?
    c) Nabierz trochę manier, ośla łąko, bo cię wdepczę w słomiankę, oszczam i podpalę

    Użycie czytelnej dla autora poetyki, zwiększa szansę na trafienie z przesłaniem do jego zwichniętej jaźni. Tylko nie myśl, że stawia Cię to w złym świetle. Przeciwnie, zyskasz uznanie niemal każdej publiczności, a inkryminowany następnym razem trzy razy się zastanowi, nim użyje ryzykownego zwrotu
  • dolores2222 30.03.19, 23:08
    O uznanie publiczności nie podejmuję się walczyć. Z tobą nie mam szans. tongue_out
    A w przywołanej poetyce:
    lotto mi koło kości ogonowej, co se kto tam myśli o mojej tonacji. wink
    A jeśli chodzi o moją miłość forumową, to on wie, że ja wiem, że on miał na myśli tylko to, co miał. tongue_out
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 23:18
    Poważnie sądzisz, że dla jakiejś mołojeckiej chwały teraz chojrakuję ? Chciałem tylko podzielić się sugestią na wypadek, gdyby Ci nie odpowiadała tamta frazeologia, czy sposób obrazowania. Ale jeśli panujesz nad tematem, to tym lepiej smile
  • undead.mortis 30.03.19, 23:22
    gyubal_wahazar napisał:

    > Poważnie sądzisz, że dla jakiejś mołojeckiej chwały teraz chojrakuję ?

    cały czas i niezmiennie heh
    aż do sprania kraty na ostatniej koszuli wink

    wcinka bo wcinka ale takie IT



    --
    morituri te salutant
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 23:26
    Heh Mortek, wiesz że Cię lubię, Mordo Ty moja, ale jakoś rozjechały nam się częstotliwości, ostatnio wink
  • undead.mortis 30.03.19, 23:30
    czego się boisz?

    --
    morituri te salutant
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 23:31
    Skarbowego, a Ty ?
  • undead.mortis 30.03.19, 23:34
    ja nie i nikogo bo gobeliny i te sprawy
    ale mimo całej Twojej...........


    --
    morituri te salutant
  • undead.mortis 30.03.19, 23:08
    nic ze śmieszności nie ubywa
    jakiś nowy set hmmm
    choć talizman w tarczę wprawiony
    może do kowala we wiosce?

    --
    morituri te salutant
  • dolores2222 30.03.19, 23:22
    "Każdy żeglarz wie,
    że może jest zdradliwym przyjacielem
    Każda zrujnowana dusza wie,
    jak to jest żyć bez bliskości
    ...
    Tacy jesteśmy?
    Bezradni wobec fali uczuć?"

    www.youtube.com/watch?v=BdVIJNnzNQc
  • undead.mortis 30.03.19, 23:24
    www.youtube.com/watch?v=Lin-a2lTelg
    --
    morituri te salutant
  • dolores2222 30.03.19, 23:24
    Zapomniałam:
    taka dedykacja dla tych nieidealnych i tych, co ze mną dziś byli smile
  • gyubal_wahazar 30.03.19, 23:30
    Cała przyjemność po mojej burcie. Łap takiego smutaska w rewanżu www.youtube.com/watch?v=DnGdoEa1tPg
  • undead.mortis 30.03.19, 23:36
    w sumie złodziej bo Kaczmara brak heh

    --
    morituri te salutant
  • undead.mortis 30.03.19, 23:32
    a wiesz że sama ładujesz tego shotgun'a
    to nie jest nawet złośliwe heh
    to rada

    --
    morituri te salutant
  • sowa.zagrodowa 31.03.19, 23:25
    Wiesz, Dolorka...a ja czasem Ci zazdroszczę. Tego, że potrafisz się odsłonić, poddać surowej ocenie naszych "biegłych", przyjąć na klatę sarkazm i złośliwości, wyciągając z tego konstruktywne wnioski. Ale to tytułem wstępu.
    Piszesz o dualizmie. Chyba dotyczy on większości ludzi, którzy myślą, czują, analizują. Każdy na swój sposób, każdy inaczej, każdy jednostkowo. Bo jesteśmy niepowtarzalni i...nie ma na to recepty. Powiem Ci tak- na tym forum też się odkrywałam, bardziej niż przed realnymi przyjaciółmi, nadal to robię. I dopóki będę czuła taką potrzebę, a będzie choć jedna osoba, która zechce mnie przeczytać i zechce wejść w moje "schizy", nawet dając kopa w tyłek- to warto.
    Przynajmniej raz na jakiś czas...
    I uwierz mi- nie jesteś pokręcona wink

  • marcepanka313 01.04.19, 07:33
    sowa.zagrodowa napisała:

    > Wiesz, Dolorka...a ja czasem Ci zazdroszczę. Tego, że potrafisz się odsłonić, p
    > oddać surowej ocenie naszych "biegłych", przyjąć na klatę sarkazm i złośliwości

    O ile mnie pamięć nie myli Dolores twierdziła, że korzystała z porad profesjonalisty.
    A tutaj ta forma wygadania pewnie ma służyć bieżącemu poprawieniu nastroju, czy zwrócenia uwagi....na problem. wink
    A o ile mnie pamięć nie myli, potrzebujący pomocu też występują jako "biegli".
    Dolores również udzilała takich porad, także remis .wink


    > , wyciągając z tego konstruktywne wnioski.

    Chyba raczej nie wyciąga. wink
  • sowa.zagrodowa 01.04.19, 09:50
    Nie było moją intencją, by to określenie miało negatywny wydźwięk, Marcepanko smile Wszyscy jesteśmy specjalistami, ale najczęściej tylko w zakresie określonym własnymi doświadczeniami. Ja też się zaliczam do tego zacnego grona wink

    A co do wniosków- ja uważam, że wyciąga. Właściwe dla samej siebie, co nie zawsze idzie w parze z intencjami doradców wink
  • dolores2222 01.04.19, 11:57
    E tam.... Marcysia wie lepiej tongue_out
    A poważnie, to sporo już sobie przemyślałam. I kilkukrotnie pomogły mi w tym wypowiedzi ludzi z tego forum właśnie. Również Twoje i Marcysi. Ostre, ale trafne wypowiedzi są też potrzebne. Nie chodzi o to, żeby głaskać się po głowie, ale pokazać coś, czego może osoba zapętlona na problemie nie widzi. Inteligentna osoba odróżni drwinę od sensownej krytyki. Ja akurat lubię, jeśli ktoś ma pogląd inny niż mój. Lubię się spotkać z zupełnie innym spojrzeniem na sprawę. To mnie motywuje do myślenia. W tym akurat anonimowość internetowa pomaga. Bo często łatwiej się wygadać osobom nieznanym niż swoim znajomym. A że ja akurat paplać lubię, to i czasem spłodzę takiego posta. I tak sobie myślę, że krzywdy nikomu tym nie zrobiłam. Można co najwyżej potraktować mnie jak lokalny folklor. wink
    Sówko, czuję się pokręcona w tym sensie, że nie umiem sobie radzić z własnymi emocjami. Że czuję się czasem, jakbym w głowie miała uruchomioną betoniarkę, tak mi się w niej przewala. W pracy muszę się trzymać, tak samo w domu w tygodniu, kiedy jest Młoda. Może to ten problem, że za dużo się we mnie kotłuje, a nie ma ujścia. A jak zostaję sama w piątek wieczorem, to wrzód pęka i buch tongue_out
    Marcysiu, tak, byłam na terapii. Byłam. Została zakończona przez terapeutę nie przeze mnie. Bardzo mi pomogła na tamten czas. Teraz poważnie zastanawiam się nad kolejną. Może trzeba by te wrzody ponacinać...wink
    Specjaliści na forum: piszcie. Mnie to pomaga. A kto nie trawi, to wystarczy omijać owrzodziałych big_grin
  • sowa.zagrodowa 01.04.19, 13:13
    dolores2222 napisała:


    > Sówko, czuję się pokręcona w tym sensie, że nie umiem sobie radzić z własnymi e
    > mocjami.

    Ale to nic niezwykłego i nie świadczy o pokręceniu, szczególnie w obliczu traum, jakie prawie każdy ma na swoim koncie. Tylko różnie sobie z tym radzimy. Albo nie radzimy...
    Ja czasem próbuję coś wycisnąć ze swoich wrzodów, ale efekt jest powierzchowny- korzenie sięgają za głęboko wink


    A jak zostaję sama w piątek wieczorem, to wrzód pęka i buch tongue_out
    > Marcysiu, tak, byłam na terapii. Byłam. Została zakończona przez terapeutę nie
    > przeze mnie. Bardzo mi pomogła na tamten czas. Teraz poważnie zastanawiam się n
    > ad kolejną. Może trzeba by te wrzody ponacinać...wink
    > Specjaliści na forum: piszcie. Mnie to pomaga. A kto nie trawi, to wystarczy om
    > ijać owrzodziałych big_grin
  • dolores2222 01.04.19, 13:24
    Ja sobie kiepsko radzę. sad
    Tzn. wiesz, w robocie ekstra pracownik, w domu matka roku (albo tak sobie wmawiam he he wink)), ale wewnątrz sieczka... Mój problem polega chyba na tym, że mój były mąż był też moim przyjacielem. Zawsze się wspieraliśmy, jak jedno leciało w dół, to drugie zawsze podało rękę. Albo sprało po dupie. Ale zawsze to działało i człowiek się podnosił. Teraz zostałam na emocjonalnej pustyni. A na pustyni jako to na pustyni, wody brak. A i duchota wielka wink
  • marcepanka313 01.04.19, 18:42
    dolores2222 napisała:

    > E tam.... Marcysia wie lepiej tongue_out

    Nie wie lepiej. smile
    Se czyta, se interpretuje. tongue_out
    >
    > wypowiedzi ludzi z tego forum właśnie. Również Twoje i Marcysi. Ostre, ale trafne
    > wypowiedzi są też potrzebne. Nie chodzi o to, żeby głaskać się po głowie,

    Kurczę jakby moje słowa sprzed kilku miesięcy tongue_out
    Kobieta zminną jest. tongue_out

    > Marcysiu, tak, byłam na terapii. Byłam.

    No tak właśnie napisałam. wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka