Dodaj do ulubionych

nie wiem, czy dobre miejsce

21.04.19, 17:57
wybrałam, ale chcę z kimś pogadać. Z kimkolwiek. Są święta, a ja jestem całkiem sama. Straciłam rodziców, moje małżeństwo się rozpadło, nie mam dzieci. Czasem mi się wydaje, że oszaleję a jeśli jeszcze przychodzą święta i widzę rodziny, dzieci z koszyczkami, to wpadam w taki dół, że nie wiem co robić. Dzisiaj mam czarne myśli i boję się że coś ze sobą zrobię bo nie daję rady tak dłużej. Jak niektórzy ludzie mówią, ze są sami to nie wiedzą co mówią. Ja też nieraz tak mówiłam, ze czuje się samotna, ale miałam kogoś z rodzinny. Teraz jestem zupełnie sama. Nie wiem czy ktoś z was też nie ma nikogo i wie jak to jest? Uświadomiłam sobie, ze jakby coś mi się stało, to nikomu mnie nie bedzie brakować. Nie mam nikogo. Czuje się nikim. Przepraszam ale musiałam się wygadać komukolwiek a wasze forum pierwsze się wyświetla
Edytor zaawansowany
  • silencjariusz 21.04.19, 18:18
    I dobrze, że napisałaś. Zaglądaj tu częściej.
  • sonia-sonia 21.04.19, 18:19
    Dziękuję
  • silencjariusz 21.04.19, 18:22
    Forumowe ciotki pewnie zaraz napiszą Ci coś ku pokrzepieniu serca. Trzeba tylko chwilę poczekać.
  • obrotowy 21.04.19, 18:25
    nie ironizuj...
    w swiateczny dzien wypada zachowac troche dystansu...
  • sonia-sonia 21.04.19, 18:27
    Nie bardzo w to wierzę, że coś mnie pokrzepi. Bez sensu tu napisałam, bo co ktoś mi może pomóc na drugim końcu kabla. Żeby chociaż jedna bliska osoba ale nie ma. Ciężko sie tak żyje. Sama w wigilię to ledwo przeżyłam. A teraz to żałuje ze przeżyłam
  • silencjariusz 21.04.19, 18:30
    Bez sensu czy z sensem, ale przynajmniej się wygadasz.
  • sonia-sonia 21.04.19, 18:32
    Powinnam poszukac forum żałośni łączmy się
  • silencjariusz 21.04.19, 18:36
    Samotność nie jest żałosna.
  • sonia-sonia 21.04.19, 18:39
    Tak się czuje. Żałosna osoba która wyżala się obcym ludziom bo nikogo nie ma
  • obrotowy 21.04.19, 18:49
    nie jest tak...
    na tym foro ludzie nie sa sobie obcy...
  • silencjariusz 21.04.19, 18:51
    Jakoś nie odbieram tego w ten sposób.
  • witrood 21.04.19, 19:08
    Musisz przestać się wstydzić samotności i traktować to jako defekt, bo nic dobrego to nie da.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • sonia-sonia 21.04.19, 19:10
    Nie wstydze się tylko tego, że opowiadam o niej obcym osobom. Nigdy tego nie robiłąm
  • witrood 21.04.19, 19:14
    Tu jesteś anonimowa. Tym bardziej nie masz się czego wstydzić.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • 6688katarzyna 21.04.19, 19:51
    Tym bardziej nie masz się czego wstydzić.

    Ja tak mam - wstydzę się.
    Ten wstyd mnie paraliżuje i sprawia, że działa zasada zamkniętego koła.
    Mam świadomość działań, które mogą pomóc, ale to tak nie działa. Blokada jest silniejsza.
    Do tego dochodzi dziwna duma, choć bardziej skłaniam się do określenia uczuć jako wstydu przyznania się do przegranej. Przez przegraną rozumiem jakąś parszywą dysfunkcję, którą mam w sobie.
    Podsumowując - rozumiem świetnie problem : /
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 19:59
    Cześć Kasia smile

    > Przez przegraną rozumiem jakąś parszywą dysfunkcję, którą mam w sobie.

    To wpadaj do nas częściej, nie takie dysfunkcje leczymy wink Ważne by mieć dystans do siebie i umieć się śmiać ze swych słabości, nawet jeśli czasem przez łzy
  • 6688katarzyna 21.04.19, 20:08
    : )
    Dystans.
    Potrzebuję (chyba?) dobrej analizy : ) ... tylko nie umiem trafić w dobre ręce.
    I bardzo, ale to bardzo brak mi rodziny. Rodzeństwa.
    Takich fajnych ciotek, wujków, miłych, serdecznych, pamiętających.
    Potwornie zazdroszczę ludziom, którzy mają szczęście mieć wokół siebie rodzinną piramidę.
    Ech...
    Święta to parszywy czas.
    Zgadzam się z tezą ze startera.
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 20:16
    6688katarzyna napisała:
    > Potwornie zazdroszczę ludziom, którzy mają szczęście mieć wokół siebie rodzinną piramidę.

    Pamiętaj że z rodziną najlepiej wychodzi się jedynie na fotografii.
    Wielu moich znajomych bardzo boleśnie tego doświadczyło, ja też nie mam zbyt najlepszych wspomnień.
  • 6688katarzyna 21.04.19, 20:42
    Nie mam rodzeństwa.
    Mam dużą rodzinę z obu stron, ale pomimo, że zawsze jest bardzo miło i grzecznie, to prócz tej towarzyskiej poprawności nie mam z nikim zżycia. Ani nikt ze mną. Kompletnie zatomizowana rodzina uncertain
    ech ...
  • sonia-sonia 21.04.19, 21:00
    A ja mam rodzinę daleko. Tę dalszą. I zerowy kontakt z nimi. Nie pojawili się nawet na pogrzebie mamy i taty. Zżyta byłam jedynie z nieżyjącym już przyjacielem. Takim prawdziwym, co to rzuci wszystko, kiedy go potrzebujesz. Tęsknię za tym, żeby być komuś potrzebna. Żeby ktoś się cieszył, że jestem. Takie prozaiczne tęsknoty mam. Nic innego nie jest mi potrzebne. Ale wątpię, żebym kogoś kiedyś znalazła z moją naturą i moimi ograniczeniami.
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:08
    Sonia, nie frasuj się. Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było. A od takich trenów, requiów* i epitafiów, Dolorka jest u nasz specjalistką. Zrozumiecie się bez słów, jak tylko wróci z nocnego

    * - dobrze odmieniłem 'requiem', Kevin ? Bo się lękam, że Bidet wpadnie i znów mi od nieuków pojedzie
  • sonia-sonia 21.04.19, 21:13
    Dlaczego z nocnego? Nie jestem pijaczką jeśli takie wrażenie sprawiłam
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:42
    Sooniaa, to żart tylko było i to pod adresem Dolorki, bo lubimy czasem dokazywać i wiem, że sie nie obrazi. Luz, tu wszyscy są życzliwie nastawieni, nie ma się czego obawiać. Słynę ze spudłowanych żartów, ale nigdy nie mam złych intencji, najwyżej śfir mi na plecy skacze wink

    To jaką piosenkę nam puścisz ? smile
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 21:16
    gyubal_wahazar napisał:
    > * - dobrze odmieniłem 'requiem', Kevin ? Bo się lękam, że Bidet wpadnie i znów mi od nieuków pojedzie

    Eeee... nie wiem... Od kilkunastu lat na codzień posługuję się głównie językiem angielskim...
  • sonia-sonia 21.04.19, 20:24
    Kasiu, dziękuję, że napisałaś. Też nie umiem trafić na dobrego psychologa. Poszłam nawet do psychiatry i mi nie pomógł. Bardzo mi brakuje rodziny. Chociaż jednej osoby, która by była ze mną choćby w święta, ale dlatego, że chce a nie musi. Siostry czy brata. Nawet żebyśmy się kłócili ale żebym mogła na nich polegać. Samotność taka naprawdę sama jest parszywa.
  • 6688katarzyna 21.04.19, 20:38
    To właśnie to: być komuś bliskim, ważnym, potrzebnym.
    Jestem dość logiczna i chyba tym bardziej rozwala mnie fakt, że życiowo sobie nie poradziłam.



  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:12
    Ojtam, trzeba mysleć pozytywnie: z tych co sobie poradzili, to połowa udaje, a drugą połowę jakiś życiowy tramwaj niedługo rozjedzie.

    Jakie piosnki lubisz ? Bo ta za mną łaziła kiedyś bardzo długo: www.youtube.com/watch?v=xsfqzz_rBSI
  • 6688katarzyna 21.04.19, 21:19

    jeśli to było do mnie, to wolę nieco później.
    tu jedyne co lubię, to gitarę Borysewicza.



  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:34
    To puść coś co lubisz, bo znów spudłuję wink
  • 6688katarzyna 21.04.19, 21:44
    Odkryłam niedawno Afromental. Jestem w szoku, ze w Polsce można aranżować na takim poziomie.
    Bardzo lubię Asafa Avidana, U2, Lady Pank, Imagine Dragons, Sia, Podsiadło. Czytaj: nie mam niczego ulubionego, lubię wszystko, co mi akurat wpadnie w ucho.
    : )
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:51
    Co do zasady, to Ja podobnie, choć połowy Asafa, Smoków, Sia i Podsiadła nie kojarzę, ale ja się zatrzymałem w wiekszości na latach 90. A słyszałaś takiego covera ? Na moje, rzadki przypadek kiedy cover jest lepszy od oryginału: www.youtube.com/watch?v=HL5bE900oio

    PS Kevin, jak Ci się widzi ? A warstwie muzycznej ? wink
  • 6688katarzyna 21.04.19, 21:57
    Nie znam się : ) Kobiet rzadko kiedy słucham. No chyba ze Małas - Godlewską - tę uwielbiam!
    Ciężko ze mną o muzyce.
    Nić porozumienia chyba się zadzierzgnie odnośnie lat 80. W Polsce. Tylko nie Jarocin. Reszta owszem.
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 22:08
    To operowa śpiewaczka, jeśli dobrze kojarzę ? A z '80 takiego starocia kojarzysz ? www.youtube.com/watch?v=hZv3qIhgwaA 'Dorosłe dzieci' wszyscy kojarzą, a na moje ten jest fajniejszy, mimo, że dużo mniej znany
  • 6688katarzyna 21.04.19, 22:14
    Znam.
    Przypomniał mi się Azyl P., Mr Zoob, Janerka. Skórę zaśpiewam pełnym tekstem i dziś.
  • 6688katarzyna 21.04.19, 22:17
    Soniu, poszło chyba nie w tę stronę. Pewnie chciałaś mocniej wejść w temat. Przepraszam jeśli odpłynęłam w innym kierunku.
    Tyle że życie wątku jest zawsze nieprzewidywalne - w czym tkwi jego urok.
  • sonia-sonia 21.04.19, 22:28
    Bawcie się dobrze ze stworem z Witkacego. Może choć wam to poprawi humor. Chociaż jemu to w ogóle dopisuje, jak wokół niego dużo kobiet. Taka moja obserwacja z tego krótkiego pobytu tutaj. Może to tylko moje odczucie, ale nie wzbudzają we mnie zaufania mężczyźni, którzy od razu tacy rozmiłowani są.
    Taki żart.
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 22:44
    Bardzo słuszna obserwacja. Sam w sobie też nie wzbudzam zaufania. Ale Witkac daje radę. Może niekoniecznie Gyubal, ale Szewcy, Bungo albo Matka - miodas, polecam.

    PS Nie chciałem Cię urazić, Soniu. Przepraszam, jeśli gdzieś przegiąłem
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 22:23
    Ee to spokojnie dajesz radę, a zabrzmiałaś jakbyś w ogóle nie kojarzyła tamtych kawałków. Azylantów, to tego najbardziej lubię. Fajnie powoli się rozkręca i to arabskie intro na początku: www.youtube.com/watch?v=lFt4rvSAJCA

    Skóra - pamiętam jak w trójce wdrapała się na 1-sze chyba. Ale potem Kuki też wymiatał. Nie wiem czy kojarzysz płytę 'My już są amerykany'. Jak dla mnie - dzieło sztuki
  • 6688katarzyna 21.04.19, 22:41

    Kukiza ... pominę milczeniem. Skóra to wypadek przy pracy.
    Ja byłam wtedy jeszcze małą dziewczynka, więc w naturalny sposób wybierałam łatwiejsze. Dziś sentyment pozostał do Lady P., Oddziału czy bardzo wczesnego Bajmu. Punkowcy nie pociągali : ) - Ciebie widzę prędzej.
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 22:57
    Marzyłem by zostać punkiem, ale mi babcia nie pozwalała wink Za to z całą klasą byliśmy szalikowcami Oddziału. Kiedyś wszyscy po 10 kartek do Trójki wysłaliśmy i www.youtube.com/watch?v=QxQA6WMgMBg z 20-któregoś, na 4-te awansował
  • 6688katarzyna 21.04.19, 23:19

    Dzięki - poprzez tę rozmowę powspominałam sobie. Byłam maniaczką Trójki. Tamte emocje są dziś niepojęte dla młodych : ) Magazyn Muzyczny chyba drukował listę.
    (Jaryczewski się okropnie zestarzał, zresztą nie on jeden)
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 23:33
    Drobiazg, też miło mi się wspominało. Na moje, to były najlepsze muzycznie czasy w PL. Trójka to był wtedy kult. Ja głównie czekałem na listę, ale czasem jakichś nocnych audycji Beksińskiego też posłuchałem.

    A co do Jarego, to chlał chłopak strasznie latami, a teraz nie ma na przeszczep trzustki. Smutne, ale nikt go przecież do tego nie zmuszał
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:57
    PS 'Ja' walnąłem z dużej ?? O w torbę, Bidet miał rację, żem pozer wink
  • sonia-sonia 21.04.19, 21:18
    Też sobie nie poradziłam. Ale pewnie żadna to pociecha, że jest nas dwie
  • 6688katarzyna 21.04.19, 21:24
    Najgorsze jest to, ze mogę sama sobie pluć w twarz.
    Wszystko to, co kiedyś wydawało mi się właściwe, dziś jest ewidentnie błędem.
    Byłam przestrzegana przed złymi wyborami - wtedy się śmiałam i święcie wierzyłam, ze znając siebie doskonale, nigdy nie będę żałowała. Dziś okrutnie żałuję. Niestety, nie jest mi z taką świadomością łatwiej.
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 21:31
    6688katarzyna napisała:
    > Byłam przestrzegana przed złymi wyborami - wtedy się śmiałam

    Jeszcze ani razu nie zetknąłem się z przypadkiem żeby jakaś osoba wysłuchała rad znajomych, zawsze były one całkowicie ignorowane i dopiero parę lat później przychodziła refleksja. Sami sobie komplikujemy życie...
  • 6688katarzyna 21.04.19, 21:51
    To prawda.
    Sami sobie komplikujemy życie ...
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:58
    Po mojemu, lepsza taka niż żadna smile
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 20:35
    No to faktycznie masz pod górę. Ale ważne, że zebrałaś się na odwagę i napisałaś. Trzeba gadać z ludźmi, w trudnych chwilach nawet uśmiech pani z warzywniaka potrafi zdziałać cuda. Coraz więcej samotnych ludzi wokół, kto wie czy samotnych niedługo nie będzie więcej niż sparowanych. 3 mln naszych wyjechało, ci którzy zostali, często tyrają od rana do wieczora, albo oberwali związkowo i nie palą się do nowego.

    Jeśli więc być samym, to najlepiej w dobrym towarzystwie smile
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 20:55
    Ci co wyjechali też najczęściej tyrają i świata poza funtami/euro/walutą nie widzą.
    Inna sprawa że w ogromnej przytłaczającej większości wyjechali już sparowani...
  • 6688katarzyna 21.04.19, 21:16
    Też dużo pracuję. Ale to chyba jedyne wyjście.
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:59
    Co prawda, to prawda. Oczywiście jeśli choć trochę lubi się to, co się robi. To jak, lubisz swoją pracę ?
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:16
    Co prawda, to prawda. A jeśli ma się pod górę, to chyba łatwiej to przetrwać wśród swoich, więc szacunek, Kevin. Jak tam rakieta ? Startuje już, czy jeszcze ją liczysz w szarpie ? wink
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 21:20
    Rakieta już wystartowała, osiągnęła LEO (Low Earth Orbit) i liczę jej trajektorię w szarpie.
    Jak dobrze pokombinuję, to może osiągnie kiedyś IGSO. wink
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:37
    Jak to już ?! A gdzie jest kratka szampana ? To lornetuj ją teraz , a nie słupki na kompie. A to IGSO to ta gwiazda, gdzie mieszkają same amazonki ? wink
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 21:59
    gyubal_wahazar napisał:
    > To lornetuj ją teraz
    > A to IGSO to ta gwiazda, gdzie mieszkają same amazonki ? wink

    Ta pani kiedyś śpiewała że mewy ósemki kreśliły. wink
    Obiekty na orbitach IGSO kreślą ósemki na powierzchni Ziemi, jak widać na poniższym obrazku:
    www.researchgate.net/profile/Lihua_Ma/publication/231869198/figure/fig1/AS:300403662049299@1448633222372/Ground-track-of-IGSO-with-285-and-55-inclination.png
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 22:02
    No dobra, ale masz jakiegoś pilota do niej, czy po gps'ie wróci jak zgłodnieje ?
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 22:07
    Może tam zostać na stałe, będzie mi przysyłała namiary co ładniejszych wypatrzonych na ziemi Amazonek. wink
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 22:12
    Takeś to ukartował. A tensor flowem ogarnałeś odfiltrowanie tych umalowanych, jak mniemam ? wink

    PS Albowiem trzeba Wam dziewczyny wiedzieć, że Kevin rozmiłowany jest w dziewczynach bez makijażu. Miesiącami tłumaczyłem, że umalowaną można wykapać, ale niespecjalnie dał się przekonać
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 22:30
    gyubal_wahazar napisał:
    > Takeś to ukartował. A tensor flowem ogarnałeś odfiltrowanie tych umalowanych, jak mniemam ? wink

    Sprawa taka:
    Z tymi tensorami to trafiłeś. Tworzę tensor drugiego rzęciu, czyli transpozycję macierzy pochodnych cząstkowych Jacobiego. W ten sposób dostaję gradient i wiem dokąd zmierzam. Biorę wtedy hesjan i za jego pomocą wyliczam ekstrema funkcji wielu zmiennych, co pozwala mi na odrzucenie nieakceptowalnie dużych koncentracji makijażu. Następnie robię parę przekształceń ortogonalnych i dostaję piękny wektor nieumalowanych kandydatek smile
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 22:52
    > transpozycję macierzy pochodnych cząstkowych Jacobiego

    Chcesz bym się budził z krzykiem ? wink Pochodnie mało mnie do grobu nie wpędziły, to samo trygonometria. Jedno co mnie wciągnęło, to rachunek prawdopodobieństwa, bo się w kartach przydawało

    > parę przekształceń ortogonalnych i dostaję piękny wektor nieumalowanych kandydatek

    Dobre. Jeśli nie sieknąłeś się w modelu, to potem tylko siatka i podbierak wink
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 23:02
    gyubal_wahazar napisał:
    > Chcesz bym się budził z krzykiem ? wink Pochodnie mało mnie do grobu nie wpędziły

    Nawet nie wiesz jak pochodne się przydają w życiu.
    Mam nadzieję, że pamiętasz co to jest pochodna imprezy?


    > Dobre. Jeśli nie sieknąłeś się w modelu, to potem tylko siatka i podbierak wink

    I o to w tej całej matematyce chodzi wink
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 23:04
    > co to jest pochodna imprezy?

    Nic a nic, wal smile
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 23:15
    Pochodna imprezy to ilość alkoholu jaki można kupić sprzedając butelki które zostały po imprezie.

    A co to jest druga pochodna?
    Jest to ilość alkoholu, którą można kupić sprzedając butelki po imprezie zorganizowanej przy pomocy pierwszej pochodnej.

    Kiedy możemy powiedzieć że impreza jest dobra?
    Gdy druga pochodna jest większa od zera big_grin
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 23:18
    Aaahahaha świetne ! big_grin, dzięki. Gdybym znał ten życiowy aspekt, na pewno przyłożyłbym się do nich lepiej.
    A wiesz co to jest różniczka ?
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 23:25
    gyubal_wahazar napisał:
    > A wiesz co to jest różniczka ?

    W przedszkolu uczyli mnie że to wyniczek odejmowanka, ale podejrzewam że na wyższym poziomie mogą zostać wprowadzone jakieś komplikacje suspicious
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 23:28
    Dokładnie. Tym mnie przekonałeś do precyzji konstrukcji swego modelu wink
  • silencjariusz 21.04.19, 19:17
    No to przyzwyczajaj się do nas.wink
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 19:45
    Żałośni to chlają, albo wyżywają na otoczeniu. Ty starasz się coś z tym zrobić, a to nie jest żałosne, tylko godne szacunku. A obcy czasem mają więcej empatii niż rodzina. Ważne by mieć do kogo się odezwać, nawet jeśli tylko przez klawiaturę.
  • marcepanka313 21.04.19, 19:25
    silencjariusz napisał:

    > Forumowe ciotki

    Wypraszam sobie tongue_out
  • marcepanka313 21.04.19, 19:31
    I jak na razie to widzę, że męska część forum jest bardziej aktywna. tongue_out wink
  • silencjariusz 21.04.19, 19:39
    Bo mężczyźni są bardziej empatyczni.tongue_out
  • sonia-sonia 21.04.19, 19:44
    Czasem myślę, że dużo w tym racji. Koleżanki poklepią po plecach i już się rozglądają za nową do obgadania albo o sobie nawijają. A mężczyzna przyjaciel to naprawdę posłucha. Miałam ale nie żyje. Niespodzianka.
  • silencjariusz 21.04.19, 20:09
    Bywa i tak. Ale to nie oznacza, że nie pojawi się kiedyś nowy kandydat na przyjaciela.
  • marcepanka313 21.04.19, 19:49
    silencjariusz napisał:

    > Bo mężczyźni są bardziej empatyczni.tongue_out

    Taaaaaaaaaaaaaaa
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 20:03
    Prawdę rzekł Silu. Trzeba Ci wiedzieć Marcyś, że niektóre damy, to łokrutne harpie som. Oczywiście nie nasze, forumowe, bo te są do rany przyłóż, ale czasem się na taką człek nadzieje (sic), że strach się bać. Pamietam taką wąsatą jędzę w skarbowym. Gdyby nie to, że miałem nóż na gardle, to wytarzałbym ją za kudły w tej szarlotce
  • marcepanka313 21.04.19, 20:15
    gyubal_wahazar napisał:

    > Prawdę rzekł Silu.

    Trzeba spojrzeć prawdziwe w oczy.
    Jestem mężczyzną. sad
    Wg definicji Sila.wink
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 20:23
    Ee tam. Każdy wie, że ociekasz kobiecością smile A Silu na końcu zdania wywalił ozorka, czyli się z Tobą drażni.
    Zresztą, gdyby wpadł się wyżalić jakiś facet, to wtedy Wy bardziej byście pocieszały nieboraka wink
  • marcepanka313 21.04.19, 20:39
    gyubal_wahazar napisał:

    > Zresztą, gdyby wpadł się wyżalić jakiś facet, to wtedy Wy bardziej byście pocie
    > szały nieboraka wink

    Oj pocieszałabym...... wink
    Ale nikt nie potrzebuje pociechy. smile
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 20:54
    Akurat, gdzieś tam w mroku na pewno namierza Cię już jakiś samotny Zorro wink
  • marcepanka313 21.04.19, 21:08
    Taaaaa..... dobrze żeby się ujawnił zanim...... wink
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:18
    .. odwinie kitę ? Te Zorra to takie więcej nieobliczalne som. Uśpi Twą czujność, a potem chyc i po Marcysi, jak po psiej duszy wink
  • marcepanka313 21.04.19, 21:27
    gyubal_wahazar napisał:

    > .. odwinie kitę ?

    Aż tak pesymistyczne nie myślałamwink

    Nie dobijaj wink
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:38
    No to tam miało być po kropkach ? wink
  • marcepanka313 21.04.19, 21:43
    Co innego smile
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:45
    To chyba wiem. A Ty zbereźnico wink
  • marcepanka313 21.04.19, 21:53
    No widzisz......bez słów. wink
  • witrood 21.04.19, 19:41
    Ciotki jedzą, wujki na forum siedzą. wink

    --
    People are stranger, people in danger...
  • marcepanka313 21.04.19, 19:49
    Witek. Chyba Ci chmolnę słownie przy świętej okazji. big_grin
  • stasi1 22.04.19, 09:19
    Do poprawy humoru kobiet to najlepsi są mężczyźni. A takie dni to chyba nawet mają mniej obowiązków
  • dolores2222 22.04.19, 10:01
    Ośmielę się nie zgodzić suspicious
  • marcepanka313 22.04.19, 11:09
    A dlaczego?
    Przecież nawet zwykłe spotkanie bez zakładania, że idziesz na randkę poprawia humor.
    Myślę że spotkanie z facetem nawet bez podtekstu może poprawić humor..... już nie mówiąc o spotkaniu w jakimś celu.
    Nie umniejszam przy tym znajomości i spotkania kobiety z kobietą..... ale jednak z facetem jest taka wartość dodana w formie jakiegoś flirtu, różnic...... wink
  • dolores2222 22.04.19, 11:40
    Marcyś, mam kiepski humor to i kiepsko u mnie z ripostami.
    To tak trochę prowokacyjnie być miało... wink
  • stasi1 25.04.19, 08:59
    Że mężczyźni w święta mają więcej czasu?
  • obrotowy 21.04.19, 18:23
    mozemy tylko powspolczuc...
    wiemy, ze ten Swiat nie jest sprawiedliwy...

    a tez dlugo bylem sam.
    samotny mezczyzna, gdy nie wie, co ze soba zrobic...
    - to idzie do pubu - gdzie moze sie upic, albo pogadac przy piwie z kimkolwiek o czymkowiek...

    a kobieta ?
    - jakies kola zainteresowan moze ?
  • sonia-sonia 21.04.19, 18:28
    Nie mam ochoty herbaty zrobić a ty mi o kołach zainteresowań piszesz.
    Ale dzięki za chęci
  • obrotowy 21.04.19, 18:48
    tylko zwykla uwaga...
    jak mi samotnosc doskwierala, to nie czekalem, az mi cos z nieba spadnie
    - tylko staralem sie wyjsc pragnieniom naprzeciw...
  • sonia-sonia 22.04.19, 15:54
    Gdzie mam wyjść? Przecież nie pójdę sama do dyskoteki albo wieczorem do baru. Zresztą mieszkam w niezbyt dużej miejscowości. Samotna kobieta w barze późną porą to byłoby jak zaproszenie do kłopotów. Znajomi mają żony. Nie znam się np. na samochodach, to gdzie mam niby szukać realizacji tych pragnień?
  • kevinjohnmalcolm 22.04.19, 17:14
    A nie ma innych miejsc niż bar i dyskoteka? W razie czego można się przejechać do większego miasta na koncert muzyki klasycznej (lub innej), gwarantuję że będą na nim mężczyźni na poziomie i jest bardzo duże prawdopodobieństwo że kilku z nich będzie samotnych i w czasie przerwy można się wokół nich zakręcić, są bardzo widoczni. Jeżeli nie koncert, to może wizyta w galerii sztuki?

    Jakie masz hobby, zainteresowania?
  • marcepanka313 22.04.19, 17:28
    Witaj w klubie.
    Prowincja wita. wink
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 18:57
    Marcyś, prowincja to kategoria umysłowa, a nie geograficzna. Tak że ten wink
  • sonia-sonia 22.04.19, 19:02
    Pewnie mieszkasz w Warszawie i możesz przebierać w różnych ofertach kulturalno - rozrywkowych. To możesz tak gadać, pleść androny.
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 19:24
    No mieszkam, ale tak uważam. Nie widzę żadnego związku, między miejscem zamieszkania, a poziomem człowieka.
    A Ty widzisz ?
  • sonia-sonia 22.04.19, 19:44
    Między poziomem nie, ale między możliwościami realizacji widzę
  • kevinjohnmalcolm 22.04.19, 20:09
    sonia-sonia napisał(a):
    > Między poziomem nie, ale między możliwościami realizacji widzę

    Racja, Sonia, prawdę piszesz.

    Ale czasem poziom ludzi jest jednak związany z miejscem.

    Gdy mieszkałem w Polsce w dużym mieście otaczali mnie głównie bardzo ciekawi ludzie, wykonywali oni ambitne zawody, mieli ciekawe hobby, dokonywali często niesamowitych wyczynów o których można było czytać w prasie. Inteligentny facet miał szanse u kobiet. Panie wybierały najczęściej sensownych panów.

    Wyjechałem do Anglii. Mieszkam w mieście wielkości Katowic. Jak patrzę na polskich imigrantów, których jest tu około 20 tysięcy, to ręce mi opadają do samej ziemi. Na palcach jednej ręki (i jeszcze wolne palce zostaną!) mogę policzyć osoby wykonujące zawód wymagający wyższego wykształcenia. Ogromna większość wykonuje najprostsze prace fizyczne za niewiele ponad minimum krajowe. Praktycznie nikt nie próbuje tego zmienić, pójść do lepszej pracy, nauczyć się jakiegoś konkretnego zawodu, dokształcić się. Ludzie nie mają żadnych zainteresowań, tylko chodzą do pracy, zostają na nadgodziny, ewentualnie pójdą do klubu w piątkowy wieczór. Porządni faceci nie mają u kobiet żadnych szans, wzięciem się cieszą jedynie buce, narkomani, alkoholicy i inne prymitywy. Ręce opadają do samej ziemi...
  • undead.mortis 22.04.19, 20:19
    kevinjohnmalcolm napisał:


    > Gdy mieszkałem w Polsce w dużym mieście otaczali mnie głównie bardzo ciekawi lu
    > dzie, wykonywali oni ambitne zawody, mieli ciekawe hobby, dokonywali często nie
    > samowitych wyczynów o których można było czytać w prasie. Inteligentny facet m
    > iał szanse u kobiet. Panie wybierały najczęściej sensownych panów.
    >
    > Wyjechałem do Anglii. Mieszkam w mieście wielkości Katowic. Jak patrzę na pol
    > skich imigrantów, których jest tu około 20 tysięcy, to ręce mi opadają do samej
    > ziemi. Na palcach jednej ręki (i jeszcze wolne palce zostaną!) mogę policzyć
    > osoby wykonujące zawód wymagający wyższego wykształcenia. Ogromna większość wy
    > konuje najprostsze prace fizyczne za niewiele ponad minimum krajowe. Praktyczn
    > ie nikt nie próbuje tego zmienić, pójść do lepszej pracy, nauczyć się jakiegoś
    > konkretnego zawodu, dokształcić się. Ludzie nie mają żadnych zainteresowań, ty
    > lko chodzą do pracy, zostają na nadgodziny, ewentualnie pójdą do klubu w piątko
    > wy wieczór. Porządni faceci nie mają u kobiet żadnych szans, wzięciem się cies
    > zą jedynie buce, narkomani, alkoholicy i inne prymitywy. Ręce opadają do samej
    > ziemi...

    tu pies pochowany heh
    masz proba Kev i zostaniesz "prezesem" wink
    --
    morituri te salutant
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 20:37
    A nie jest to trochę tak, że nasi angielscy bracia blokują inostrańcom dostęp do wyższych stanowisk ? Bo niedawno słuchałem faceta pracującego 20 lat w londyńskiej policji i tak właśnie mówił. Że otwarcie nikt tego nie powie, ale mówią fakty.
    Choć może to specyfika branży, bo łapanie złodziei jest trochę mniej wymierne niż konstrukcja rakiet ?
  • kevinjohnmalcolm 22.04.19, 20:52
    gyubal_wahazar napisał:
    > A nie jest to trochę tak, że nasi angielscy bracia blokują inostrańcom dostęp do wyższych stanowisk ?

    Nie, nie jest tak, to najczęściej tylko wymówka tych, którzy są za ciency żeby coś osiągnąć, swoje braki tłumaczą "szklanym sufitem". Ileż to razy słyszałem zdanie "Angol Polaka na dobrym stanowisku nie zatrudni". Na moje pytanie kiedy ostatnio te osoby aplikowały na dobre stanowisko nigdy nie uzyskałem odpowiedzi...
    Pewnie zdarzają się gdzieś wyjątki, ale podejrzewam że prawie wyłącznie w budżetówce (a więc może w policji), tam wszystko się rządzi innymi prawami. W biznesie nikt nie patrzy na pochodzenie czy wiek - liczą się wyłącznie faktyczne umiejętności.
  • 6688katarzyna 22.04.19, 21:49
    A nie jest może tak, ze do Anglii wyjechali głównie pracownicy fizyczni?
    Trochę trudno by robotnik urobiony przy taśmie chciał odreagować w filharmonii.
  • 6688katarzyna 22.04.19, 21:50
    a! i wątpię, by polski lekarz w UK nie nostryfikował dyplomu.
  • kevinjohnmalcolm 22.04.19, 22:01
    6688katarzyna napisała:
    > A nie jest może tak, ze do Anglii wyjechali głównie pracownicy fizyczni?

    Dokładnie tak jest.
    Z tym że wielu polskich pracowników fizycznych ma wyższe wykształcenie!
    Nie robią jednak nic żeby pracować w zawodzie, na okrągło powtarzają że "Angol Polaka na dobrym stanowisku nie zatrudni", nie podejmują żadnych działań żeby wykonywać lepszą pracę.
  • witrood 21.04.19, 18:49
    Dobrym rozwiązaniem na taki czas jest urlop w jakimś fajnym miejscu. Wyjazd oczywiście wiąże się to z wydatkami. Sam chyba będę tak robił w przyszłości.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • silencjariusz 21.04.19, 18:53
    Nie każdy lubi samotne wyjazdy.wink
  • witrood 21.04.19, 18:56
    Na to ja już nic nie poradzę. Może to jednak lepsze z dwojga złego? Ja jeżdżę na samotne i niesamotne i na pewno wolę wszystkie od doła. wink

    --
    People are stranger, people in danger...
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 19:01
    Niestety takie wyjazdy też potrafią się przejeść. Przez wiele lat na okrągło gdzieś jeździłem, zwiedziłem kawał Europy, Wielką Brytanię znam jak własną kieszeń, byłem praktycznie wszędzie, w każdym jej zakątku. Niestety nadszedł w końcu taki moment, że dotarło do mnie, iż to wszystko bez sensu, tak całe życie samemu jeździć, wszystko, ale to wszystko robić zupełnie sam.
  • witrood 21.04.19, 19:06
    No to może wyjazdy zorganizowane? Tam zawsze są ludzie.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • kevinjohnmalcolm 22.04.19, 22:24
    Na tych wyjazdach na których byłem spotykałem wyłącznie sparowane osoby. Poza tym same wyjazdy były koszmarnie nudne, to nie mój świat.
  • sonia-sonia 21.04.19, 19:02
    Nie lubię sama wyjeżdżać ani nawet wychodzić. Jestem jak ten pies bo w samotności liże rany
  • witrood 21.04.19, 19:04
    No to faktycznie problem jest większy.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • witamina_b12 21.04.19, 18:56
    Może pies smile dużo psów też cierpi sotnie w schroniskach.
    Fajnie wracać do domu, w którym się ktoś cieszy na Twój widok.
    Spacer to okazja do nowych znajomości
  • witamina_b12 21.04.19, 18:56
    "samotnie
  • sonia-sonia 21.04.19, 19:00
    Zastanawiałam się nad tym, ale nie wiem, jak to pogodzić z pracą. Czasem musze zostać do późna, a nie ma komu go wtedy wyprowadzić. Bardzo mi brakuje psa. Zawsze miałam jak byłam w związku. Bardzo kocham zwierzaki.
  • witamina_b12 21.04.19, 19:04
    To może kota smile
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 19:08
    I to jest odpowiedź za 10 punktów! http://emots.yetihehe.com/1/kotek.gif
  • sonia-sonia 21.04.19, 19:09
    Nigdy nie miałam i wydaje mi się, że trudno z nimi nawiązać kontakt jak z psem.
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 19:12
    Z ludźmi też trudno nawiązać kontakt.
    Mi lepiej idzie z kotami...
  • sonia-sonia 21.04.19, 19:38
    A u mnie lepiej już było
  • gwen75 23.04.19, 20:45
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Z ludźmi też trudno nawiązać kontakt.
    > Mi lepiej idzie z kotami...

    Koty są dla ludzi, którzy nie oceniają po pozorach wink
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 18:58
    Niedawno na sąsiednim forum była dyskusja na temat właśnie takich totalnie samotnych osób:

    forum.gazeta.pl/forum/w,16314,167931369,167931369,Podwojna_samotnosc.html

    P.S. Napisz na mojego maila gazetowego.
  • sonia-sonia 21.04.19, 19:03
    Dziękuję, ale nie bardzo bym wiedziała o czym do ciebie pisać. Przepraszam
  • kevinjohnmalcolm 21.04.19, 19:11
    A widzisz - zastanów się w takim razie, czy przypadkiem powodem Twojej samotności nie jesteś Ty, czy przypadkiem sama nie unikasz spotkań z innymi ludźmi, bo "nie bardzo byś wiedziała o czym z nimi rozmawiać"?
  • marcepanka313 21.04.19, 19:32
    Trudno ocenić nie znając, nie będąc w czyichś butach.
  • sonia-sonia 21.04.19, 19:40
    To prawda. Po rozpadzie związku zamknęłam się w sobie. Nie umiem wyjść do ludzi. Nie mam siły. Kiedyś lubiłam ludzi chociaż zawsze stałam na uboczu. Mam naturę introwertyka.
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 19:38
    Cześć Sonia,

    Nie mogłaś lepiej trafić i to podwójnie, bo Kevin jest świetnym gościem i każdy tu może dać Ci to na piśmie. A jak nie wiesz o czym, to wystarczy: "Cześć Kevin, nie bardzo wiem co mam napisać. Sonia"

    Tak jak Koleżeństwo napisało, pisz tu z nami. Sama się przekonasz, że pomaga. Każdy tu ma mniejszy lub większy problem z samotnością, więc jesteś u swoich. Komentuj to co piszą inni, twórz własne wątki, śmiej się z nami a czasem na nas wkurzaj wink Główka do góry, będzie dobrze smile

    PS Nie wiem jakie piosnki lubisz, więc puszczę Ci coś ewrybadycznego: www.youtube.com/watch?v=fyoCXePXQF0

  • sonia-sonia 21.04.19, 19:42
    Dziwnie zakręcony jesteś.
    Cześć
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 19:47
    Bardzo delikatnie to ujęłaś wink
  • sonia-sonia 21.04.19, 20:26
    Teraz przeczytałam także inne wypowiedzi i może ujęłabym inaczej. Ale nie jestem odważna.
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 20:42
    Haha, pewnie wątek o góralach smile W ogóle się tym nie przejmuj . Tylko z facetami lubię się czasem potrykać. W dziewczyny wpatrzony jestem jak w obrazek wink Może puść jakąś piosenkę którą lubisz. Mieliśmy tu już fanklub punkrocka, Kevin jest zagorzałym szalikowcem klasyki i jakichś takich tam, Marcyś z Dolorką - dziewczyński rock, Silu - hmmm coś na harfie i po grecku chyba, a Witek chyba rap i techno, więc zawsze czyjąś czułą strunę poruszysz (ja wszystko co podleci, byle fajne)

  • sonia-sonia 21.04.19, 21:16
    Bajerujesz tu widzę dziewczyny. Będę się wystrzegać.
    Lubię stare piosenki. Wątpię, że ktoś też www.youtube.com/watch?v=VjEq-r2agqc
  • gyubal_wahazar 21.04.19, 21:27
    Sonia, spokojnie, ja papierowy tygrys jestem. Lubię się po prostu śmiać. A że do dziewczyn mnie ciągnie, a nie do facetów, to chyba nie powód do wstydu, choć w dzisiejszych czasach pewności nie ma wink

    Stary dobry numer. Panią Bush najbardziej lubię w tym klasyku (Buntosia i Kevin chyba też go lubią): www.youtube.com/watch?v=-1pMMIe4hb4
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.04.19, 22:56
    gyubal_wahazar napisał:

    > Stary dobry numer. Panią Bush najbardziej lubię w tym klasyku (Buntosia i Kevin chyba też go lubią): www.youtube.com/watch?v=-1pMMIe4hb4

    tak, lubię...

    Sonia, zmuszanie się do aktywności nic nie da... Daj sobie czas.
    Smutek musi wybrzmieć... potrzebujesz się zakopać w domu, to trochę sobie posiedź... Przyjdzie dzień, gdy zechcesz znowu wyjść.

    Natomiast jeśli to już trwa dłużej niż miesiąc - rozważ pójście do lekarza, może trzeba wspomóc się czymś przeciwdepresyjnym.

    Rozmawiaj z nami. Każdy tu ma swoje problemy, jedni więcej o sobie opowiadają, inni prawie wcale. Ale to nie ważne, wzajemnie się wspieramy, czasem delikatnymi kopniakamiwink

    youtu.be/XmSdTa9kaiQ
    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 22.04.19, 10:00
    Delikatnym kopniakiem?
    Łagodnie i ładnie...
    Święta tak na ciebie wpływają czy wiosna? wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 22.04.19, 10:48
    dolores2222 napisała:

    > Delikatnym kopniakiem?
    > Łagodnie i ładnie...
    > Święta tak na ciebie wpływają czy wiosna? wink

    Wiesz Dolorka, my tu sobie naprawdę mało "wrzucamy". Przy wiadrze pomyj jakie na mnie wylały ematki, szpile np. sila wydają się małymi klapsamiwink …choć może nie ze wszystkiego sobie zdaję sprawę, bo czytam pobieżnie i wybiórczo.
    I tak - święta nie, ale wiosna przynosi mi zawsze pogodę ducha i więcej łagodnoścismile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 22.04.19, 11:38
    A po jaką cholerę polazłaś na te ematki?
    Poważnie pytam.
    Nam się wyżaliłaś i wydawało mi się, że każdy coś tam starał się mądrego (na miarę swoich skromnych możliwości) napisać w odpowiedzi. A na pewno każdy starał się zrozumieć. Wiesz doskonale, że czuję do ciebie sympatię. Nie za buziaki, które sobie kiedyś przesyłaliśmy, ale ogólnie za całokształt. Oraz że tak mi podpowiada intuicja:
    że jesteś fajna babka. smile
    Tak więc nie wiem, po co tam też wywalałaś bebechy? Mnie się to ociera o masochizm. uncertain
    W czym te emamy są od nas lepsze? W dawaniu kopów? I nie pisz mi, że jestem zazdrosna, bo jak raz nie jestem. Każdy się bawi jak lubi. Tylko za diabła nie rozumiem, po co ci to było? Skoro jak sama napisałaś, nas traktujesz jak internetowych znajomych, to czego ci tu zabrakło? Te sławetne emamy takie mądre? Takie świadome? Takie cudownie rzeczowe? Dały ci PRAWDZIWIE przydatne rady?
    Jakbyś mogła mnie oświecić, bo nie byłam w tym magicznym miejscu i być nie zamierzam.
    A może wieeeeleeee tracę?
    Bużka kiss
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 12:17
    Buntosia jest _BARDZO_ fajną babką, a poszła tam pewnie dlatego, że potrzebowała większej ilości opinii.
    U nasz jest b sympatycznie, ale jest nas w sumie garstka, a jak się podejmuje poważną życiową decyzję, warto zobaczyć jak patrzy na to szersze grono. A nuż trafi się ktoś z jakąś nietypowym, odkrywczym spojrzeniem.

    A Dolorka zamiast się zaklinać, niech spróbuje. Sporo jest tam harpii, ale jak się te najbardziej narwane wyśmieje, spokojnie można tam pisać. Nagniataj i czytaj: forum.gazeta.pl/forum/f,567,emama.html

    Tylko pamiętaj, jak się która przyczepi (a przyczepi się na pewno), nie wolno się tym gryźć, tylko trzeba się wesoło odwinąć.
  • dolores2222 22.04.19, 12:29
    A ile bierzesz za bycie jej rzecznikiem prasowym? tongue_out
    Dolorka ma swoje zdanie.
    Zostaje na SŁS bo starcza jej tu i facetów z jajami, i babek z owymi też. big_grin
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 12:41
    Połowę tego co od Ciebie, hehehe. Zadowolona ? Podoba się ? wink

    A gdzie problem, by pisać tu i tam, tak jak na słsie i nieśmiałkach ? Mi tam kompletnie nie rzutuje miejsce, chodzi tylko o to, by byli ludzie i mieli coś do powiedzenia. No chyba, że się mylę ? wink
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 12:36
    Tu masz wesołego wątaska, gdzie dziewuchy się kotłują o co podleci, w tym: podróże, lewactwo, prawactwo, Kościół, ciuchy i o tym czy 42 to jest grubo po czterdziestce, czy nie. Dla koneserów czeluści damskiej duszy - prawdziwa uczta wink

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,167986018,167986018,Bardzo_przewidywalne_sie_to_forum_zrobilo_.html?so=0
  • dolores2222 22.04.19, 12:38
    Tak, zapewne dla ciebie jako konesera. big_grin
    Jak bardzo musisz kochać wszystkie kobiety, żeby aż tak się do nich rwać? tongue_out
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 12:51
    Aż jak ? No proszę Cię. Fajnie jest z babkami porajcować, bo z męskiego punktu widzenia, to duża egzotyka. Ale sideł żadnych nie zastawiam, bo tam 90% to lewactwo, więc co chwila obrywam od kuców, faszoli i nazioli. Ten kuc mnie szczególnie rozrzewnia, ale chyba się połapały, że go lubię, bo jakoś z rzadka ostatnio go słyszę wink
  • dolores2222 22.04.19, 12:55
    Uwierz, ty też jesteś dla mnie:
    duuuuuużą egzotyką.... wink
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 13:05
    Nie mam jasności, czy połechtałaś mnie teraz, ale w każdym razie czuję się połechtany wink
    W rewanżu mogę powiedzieć wierszyk (wprawdzie ten co zawsze, ale ładny)
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 22.04.19, 12:58
    Tak, Gubiś ma rację. Chodziło wyłącznie o ilość... chciałam zebrać jak najwięcej opinii … od całkowicie obcych ludzi.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 13:03
    Buntoś, zuch jesteś. To są najtrudniejsze życiowe decyzje, ale jak się nie ciachnie małego bąbla, to za chwilę on może ciachnąć Ciebie. A krytykami się nie przejmuj. Mało który znalazłby w sobie tyle odwagi, bo opowiedzieć swą trudną historię innym. Będzie dobrze, poukłada się, zobaczysz
  • dolores2222 22.04.19, 13:04
    Ja też opowiedziałam.
    Dostanę medal? suspicious tongue_out
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 13:07
    A nie dostałaś ? Zważywszy na mą legendarną wyrywność, pewnie dostałaś już z tuzin wink
  • dolores2222 22.04.19, 13:37
    Dzisiaj przepinałam medale z piżamy na podomkę i nie zauważyłam suspicious
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 13:53
    Może skleił Ci się mój za najbardziej spektakularnego kamingałta '2008, z tym za 1-sze miejsce w Jeziorze Łabędzim w osiedlowym kole gospodyń ? Ja tak miałem z odznaką 'Już pływam' i drużynowym brązem klas I-III w zbieraniu makulatury
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 22.04.19, 13:47
    Tak, wiem Gubiś. Będzie co ma być.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 22.04.19, 13:51
    Bunciku, brzmisz jakoś tak jak nie ty...
    Jakoś tak jak ja?
    A to już źle...
    Przytulańca przyjmiesz? kiss
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 22.04.19, 14:19
    kiss

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 13:54
    Głask, głask. Będzie lepiej, tylko zabij czymś wciagającym, najbliższych parę tygodni
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 22.04.19, 14:21
    kiss

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • searam 22.04.19, 00:57
    Na swiat przyszlas sama..przez zycie sama idziesz..decyzje zyciowe podejmujesz sama..wiec czego masz sie bac..?
  • marcepanka313 22.04.19, 07:41
    sonia-sonia napisał(a):

    . Z kimkolwiek. Są święta, a ja jestem całkiem
    > sama.

    No właśnie w święta człowiek dotkliwiej odczuwa samotność.... I o ile w takim codziennym kieracie jest jakiś schemat to wolny czas bardziej uświadamia pewne braki


    Dzisiaj mam c
    > zarne myśli i boję się że coś ze sobą zrobię bo nie daję rady tak dłużej.

    Mam nadzieję, że trochę lepiej dziś. Są różne szkoły co robić. Ja jestem praktykiem, jeśli już coś....
    wypłakać. Potem musi być lepiej wink Strasznie nie lubię pokazywać na zewnątrz słabości, nie lubię się skarżyć i radzę sobie sama..... co wcale nie jest łatwe.
    Ale pewne rzeczy muszę przemyśleć sama, potem głęboki oddech i dalej walka.
    I nie jestem zwolennikiem zastępowania zagłuszania problemów zwierzakiem, bo to i odpowiedzialność i dodatkowy obowiązek. A podróż cieszy kiedy jest ciekawość i chęci.....w innym przypadku może tylko jeszcze bardziej potęgować poczucie osamotnienia kiedy nie ma się z kim dzielić wrażeniami.
    No każdy jest inny.

    . Czuje się nikim.

    No i tu jest problem.... Żeby zmienić sposób myślenia.
    Ale czy przyjaciel, którego miałaś nigdy nie próbował zmienić Twojego postrzegania siebie? Nie wierzę. wink

    Przepraszam ale musiałam się wygadać komukolwiek

    Odważna jesteś, a nie każdy ma odwagę..... To dobrze wink
    I nie masz za co przepraszać. wink
    Odezwij się dzisiaj. smile
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 12:29
    No właśnie Sonia, napisz coś. Obiecuję się dziś nie przystawiać do Koleżanek, a zdajesz sobie sprawę jak drastyczne konsekwencje dla mego wątłego organizmu może to zrodzić ? Doceń więc me poświęcenie i napisz co, ładnie proszę smile
  • dolores2222 22.04.19, 12:40
    Chyba wystraszyłeś ją na dobre.
    Dla nowych osób twój styl podstarzałego dandysa fikumiku może być mało czytelny.
    Pomyślałeś o tym? smile
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 12:59
    No nie, litości: dandysa ?? Przecież to brzmi jakbym ze 200 ostatnich lat spędził w butli z formaliną, w jakimś omszałym muzeum. Dawniej jechałaś mi od śfirów i zboczuchów, co mnie niezmiennie uskrzydlało. Nie można by się tego trzymać ?
    Dewiant jest jeszcze niezły i ten no, o mam: zwyrol smilesmile
  • dolores2222 22.04.19, 13:03
    Sorry, ale na zwyrola trza se zasłużyć big_grin
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 13:10
    Tego się obawiałem. No dobra, to jaki zakres działań obejmuje tytuł zwyrola ? Się pytam, bo nie wiem czy sprostam. Ale jakby nie, to może rozłożę to obciążenia również na Sila z Kevinem
  • dolores2222 22.04.19, 13:12
    Sil jest zbyt silowaty... więc odpada.
    A Kevin to moja miłość forumowa, więc samo przez się... miłość jest ślepa wszak tongue_out
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 13:17
    No dobra, ale ten zakres dawaj. Możesz szeptem, nikomu nie puszczę pary
  • dolores2222 22.04.19, 13:21
    Umyj uszy suspicious
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 13:31
    A kiedy widziałaś, by zwyrole myli uszy ? Szlifują je ściernym. Obnażasz haniebne braki w znajomości literatury przedmiotu
  • dolores2222 22.04.19, 13:36
    Coś przynajmniej obnażam.
    Jest szansa, że nie zarośnie tongue_out suspicious
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 14:04
    No dobra, ale wczuj się w moje położenie: 'czuły barbarzyńca' już zajęty i niemiłosiernie wyświechtany, ale wakuje pozycja 'efemerycznego zwyrola'. Chybabyś Bozi w sercu nie miała, odmawiając mi tej drobnej przysługi. To jak ? Jak najdzie Cię mus by mi pojechać, ciśniesz we mnie zwyrolem ?
  • dolores2222 22.04.19, 14:12
    Bozi w sercu nie mam.
    Ostatni argument sięgnął bruku przed.... nocnym suspicious
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 14:23
    To abu. Idę wyć do księżyca
  • silencjariusz 22.04.19, 17:07
    "Sil jest zbyt silowaty"

    Ale że co?
  • sonia-sonia 22.04.19, 15:41
    Dziękuję Marcepanko. Niedawno się obudziłam bo nie mogłam zasnąć a potem chyba za dużo tabletek wzięłam. Nie lubię się budzić, bo jak śpię to nie myślę. Posiadanie takich tabletek jest dużą pokusą żeby sobie nie żałować. Ktoś radził, żebym poszła do lekarza. Psychiatra mi nie pomógł. Podobno to tylko spadek nastroju w wyniku długotrwałego stresu. Zapisał leki i tyle. Nie brałam bo mnie otumaniały. Ale na sen biorę. Chyba za dużo biorę. Nie wiem co ze sobą zrobić wieczorem, w nocy. Od tych myśli wariuję. Boję się, że się kiedyś nie obudzę. Niby nikt by nie ucierpiał na tym ale chyba boję się śmierci. Boję się życia. I znowu piszę bez sensu. Przepraszam. Widzę że macie dobre chęci ale mnie już chyba nic nie pomoże.
  • marcepanka313 22.04.19, 17:27
    Nie mów tak. Nie tylko Ty masz pod górkę.
    A ze snem, mam o tyle podobnie, że wszystkie problemy przesypiam, nie problemy zresztą też. wink
    Tylko że mnie nie są potrzebne leki. Organizm sam mi kontroluje potrzeby regulowania emocji. Poniekąd wink
  • dolores2222 22.04.19, 09:57
    Cześć Soniu smile
    Fajnie, że napisałaś. Nie pocieszę cię specjalnie, bo sama nie mam za dobrego czasu w życiu. Ale trzymaj się i nie dawaj. Dobrze, że tu trafiłaś.
    To forum jest magiczne... Naprawdę.
    Wciąga i wyciąga z człowieka różne rzeczy wink
    I jedna uwaga:
    nie słuchaj tego, co mówi Gumiś suspicious big_grin
  • dolores2222 22.04.19, 09:58
    Za szubko poszło...
    Nie słuchaj, bo zbałamuci cię i zostawi na lodzie jak mnie suspicious big_grin
    Buziory kiss
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 12:23
    Osz Ty Bestyjo jedna ! smile Sonia, Dolorka konfabuluje aż jej się uszka trzęsą, żadnej tutejszej damie nie zrobiłem żadnego kuku. Która twierdzi inaczej, niech wybierze dzień, godzinę i kolor kisielu wink
  • dolores2222 22.04.19, 12:31
    Jest takie popularne stwierdzenie:
    winni się tłumaczą big_grin
    Heh suspicious
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 12:54
    Nie przesiąkłaś aby odrobinę klasykiem ? wink Ale grunt że Ci humor poprawiam, to mi jest nagrodą smile
  • dolores2222 22.04.19, 12:56
    Średnio tongue_out
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 12:19
    Jaka perfidna zemsta za tego nocnego, hehehe wink
  • sowa.zagrodowa 22.04.19, 14:28
    Cześć, Soniu.
    Praktycznie każdy ma jakieś demony w szafie, ale to, że o nich komuś się opowie, czyni je mniej strasznymi. Przynajmniej ja tak mam. I może zabrzmi to banalnie, ale już nie jesteś sama- we mnie zostaną Twoje słowa. Net to dziwne miejsce- nie zastąpi realnej obecności drugiego człowieka, ale słowa również potrafią czynić cuda. I od słów może się rozpocząć prawdziwa relacja.
    Nie zamykaj się na takie rozwiązania, choć czasem będą Cię dopadać wątpliwości, czy warto. Warto- wiem co mówię.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.
  • sonia-sonia 22.04.19, 15:44
    Dziękuję za przywitanie ale ja chyba nie mam nic ciekawego do powiedzenia. A nie chcę już tu więcej narzekać. Głupio mi i wstyd, że sobie nie radzę.
  • sowa.zagrodowa 22.04.19, 16:10
    To Twoja opinia i niekoniecznie musi być zgodna z prawdą- pozwól to ocenić innym smile
    Rozumiem Twój wstyd, bo czułam się podobnie, kiedy odsłaniałam "podbrzusze", ale nie wszyscy od razu chcą z tego skorzystać i uderzyć w czułe miejsce. Ostatnio nie bywam tutaj często, bo też oswajam demony, ale wciąż wracam.
    Jeśli pobędziesz z nami trochę, to przekonasz się dlaczego.
    I wiesz co, przekonałam się, że na własne bolączki lekiem mogą być też doświadczenia innych...Może inne, mniejsze, większe, ale dają poczucie, że nie jesteśmy odosobnieni w bólu. I że nie jesteś jedyną "kosmitką" na tej planecie...smile Więc absolutnie nie ma powodu, by było Ci głupio.
  • sonia-sonia 22.04.19, 16:34
    Dziękuję. Jesteś taka mądra. Chciałabym mieć w sobie tyle mądrości życiowej i empatii. Chciałabym umieć skupić się na innych, pomóc komuś, ale nie czuje się na siłach. Kiedyś myślałam, żeby pomagać chorym dzieciom, ale im trzeba nieść radość a nie smutek. Musiałabym się przemienić zupełnie. Ale jak to zrobić, jeśli mam takie czarne myśli
  • sonia-sonia 22.04.19, 16:37
    A poza tym jak przeczytałam cały mój wątek, to widzę, że osoby tu są radosne, wygłupiają się, są pełne energii życiowej, a nawet zadziorne. Aż się zdziwiłam, że na forum samotnych wszyscy samotni są okazami szczęścia. Ja tu chyba nie pasuję.
  • sowa.zagrodowa 22.04.19, 16:57
    sonia-sonia napisał(a):

    > A poza tym jak przeczytałam cały mój wątek, to widzę, że osoby tu są radosne, w
    > ygłupiają się, są pełne energii życiowej, a nawet zadziorne. Aż się zdziwiłam,
    > że na forum samotnych wszyscy samotni są okazami szczęścia. Ja tu chyba nie pas
    > uję.

    smile Soniu, to jeden ze sposobów na radzenie sobie z problemami. Gdybyśmy tylko wylewali łzy, to forum uległoby samozatopieniu. Raz płaczemy z żalu, raz ze śmiechu smile Zostań tutaj- razem będziemy uczyli się śmiać smile
  • sonia-sonia 22.04.19, 17:00
    Postaram się. Jak ty tak mówisz, to ci wierzę.
  • sowa.zagrodowa 22.04.19, 17:03
    smile
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 18:55
    Sówka wie co mówi. Co prawda, bywały czasy, kiedy się lepiej rozumieliśmy, ale nie zmienia to faktu, że w jakiś magiczny sposób, umie każdego zrozumieć i pocieszyć
  • sonia-sonia 22.04.19, 19:00
    Też ją zbałamuciłeś jak tę Dolores? Czy robisz tak każdej kobiecie czy tylko tym podatnym? Bo ze mną sobie odpuściłeś, to chyba masz też dobre wyczucie. Jakbyś miał kobiecą intuicję.
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 19:09
    Sonia, nie miałaś się jeszcze kiedy połapać, ale trzeba Ci wiedzieć, że Dolorka jak jest w formie, to potrafi nieźle konfabulować. Ale że robi to zawsze z z wielkim wdziękiem i na wesoło, nikomu nie przyjdzie do głowy się wkurzać. Za prawdę powiadam Ci: nie lękaj się Stwora. Może (a nawet na pewno) zbój to i impertynent, ale żadnej niewiasty tu nie ukrzywdził (czego się nie da powiedzieć o panach, hehe wink.
  • sonia-sonia 22.04.19, 19:11
    A krzywdzisz panów, bo oni ciebie skrzywdzili? Jesteś gejem? Zaznaczę, że jestem tolerancyjna.
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 19:36
    Panów - pasjami. Mymi ostatnimi osiągnięciami możesz podelektować się w wątku góralskim. Zresztą kolega Bidet po zregenerowaniu sił przez święta, zapewne nie odmówi sobie jutro paru sztychów, zaś ja nie będę w stanie obdarzyć go wzgardliwym milczeniem, tak że szykuj chrupki i pifczaka
  • sonia-sonia 22.04.19, 19:45
    Bidet? Naprawdę ktoś ma taki nick?
  • kevinjohnmalcolm 22.04.19, 19:18
    gyubal_wahazar napisał:
    > żadnej niewiasty tu nie ukrzywdził (czego się nie da powiedzieć o panach, hehe wink.

    Wypraszam sobie tongue_out
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 19:39
    Hehehe, wiem jak trudno w to uwierzyć, ale nie każde moje zdanie ma podtekst erotyczny
  • sonia-sonia 22.04.19, 19:47
    Jestem tu od wczoraj a mam też takie wrażenie. Albo jesteś jakimś niespełnionym poetą albo w ogóle mężczyzną.
  • kevinjohnmalcolm 22.04.19, 19:53
    Soniu, widać żeś nowa. Do Gubisia się musisz po prostu przyzwyczaić. To równy chłopina, muchy nawet nie skrzywdzi.
  • sonia-sonia 22.04.19, 21:54
    To się postaram. Chociaż przypomina mi trochę takiego kolegę, którego nie lubiłam.
  • kevinjohnmalcolm 22.04.19, 22:03
    A mi bardzo przypomina kolegę, którego lubię, nawet na początku myślałem że to mój kumpel tutaj pisze pod przezwiskiem.
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 21:04
    Trzymajmy się tego 'Stwora'. Wprawdzie wyrazistością nie dorównuje zboczuchowi, ale czai się w nim jakieś ukryte piękno wink
  • sowa.zagrodowa 22.04.19, 20:10
    gyubal_wahazar napisał:

    Co prawda, bywały czasy, kiedy się lepiej rozumieliśmy...

    Oj, tam...Nadal się rozumiemy, bo przecież różnica zdań na niektóre tematy tego nie wyklucza.
  • gyubal_wahazar 22.04.19, 21:02
    Nie ująłbym tego lepiej. Przybij 5-taka, Sówko smile
  • sowa.zagrodowa 22.04.19, 21:09
    gyubal_wahazar napisał:

    > Nie ująłbym tego lepiej. Przybij 5-taka, Sówko smile

    http://emots.yetihehe.com/2/spoko.gif
  • marcepanka313 22.04.19, 17:32
    sonia-sonia napisał(a):

    > Aż się zdziwiłam,
    > że na forum samotnych wszyscy samotni są okazami szczęścia

    No nie wiem wink
    Po prostu czasem śmiech przez łzy. smile

    Ja tu chyba nie pas
    > uję.
    Pasujesz jak każdy. smile
  • kevinjohnmalcolm 22.04.19, 17:38
    sonia-sonia napisał(a):
    > widzę, że osoby tu są radosne, wygłupiają się, są pełne energii życiowej, a nawet zadziorne.

    Porozmawiaj z dowolnym psychologiem lub psychiatrą - bardzo często depresja jest niedostrzegalna dla otoczenia, takie osoby pozornie zachowują się normalnie, w towarzystwie żartują, są wesołe.
    A jak wrócą do domu?
    "Otwieram drzwi
    I nie mówię już nic
    Do czterech ścian."
  • sonia-sonia 22.04.19, 17:55
    Kiedy powstał ten tekst? Bo traktuje o mnie
  • sonia-sonia 22.04.19, 18:54
    To było pytanie retoryczne.
    Znam się na muzyce jako tako
  • sowa.zagrodowa 22.04.19, 16:54
    Gdybym była mądra, Soniu, to nie popełniłabym kilku wielkich błędów w życiu i teraz byłoby mi łatwiej sobie z nim radzić...smile
    Nie każdy może pomagać chorym dzieciom, bez uszczerbku dla własnego zdrowia, również psychicznego. W ten sposób nie pomożesz ani dzieciom, ani sobie. Na złe myśli nie ma sprawdzonej recepty, każdy "choruje" inaczej. Ja mam wielką nadzieję, że skoro tutaj się otworzyłaś, to małymi kroczkami będziesz się wydostawać z czarnej dziury. Nie zrażaj się tym, że nie każdy Cię zrozumie, przytuli słowem, ale to tak jak w życiu- są ludzie i ludziska smile Może jednak uda Ci się czasem oderwać myśli od kłopotów, a może nawet coś lub ktoś Cię natchnie i odnajdziesz swoją "niszę", która nada sens życiu.
  • sonia-sonia 22.04.19, 16:59
    Nie zraził mnie tu nikt. Wręcz przeciwnie. Tyle tu zrozumienia, ale i śmiechu i ciekawych odskoczni od tematu. Nigdy nie pisałam w takim miejscu. Po tym co piszesz coraz mniej we mnie zawstydzenia, a więcej odwagi. Naprawdę jesteś mądrą wyważoną osobą. To wielki dar dla ludzi, których obdarzysz zaufaniem.
  • sowa.zagrodowa 22.04.19, 17:07
    Więc sama rozumiesz, o czym pisałam wcześniej- tutaj się wraca, bo jest dla kogo smile
    Jesteś odważna. I jeszcze pewnie nie znasz swoich innych zalet, a ja wiem, że są smile
  • sonia-sonia 22.04.19, 18:57
    Mówią o mnie, że dobry człowiek, że pomocna, że empatyczna. Ale jakoś nie mam przy sobie nikogo, komu w przeszłości pomogłam. Nie uważam, że należy się za pomoc odwzajemnić, ale czasem nachodzi myśl, że jak ja potrzebuję kogoś, to nikogo nie ma. Kiedyś myślałam, że bycie wrażliwym jest dobrą cechą, ale przez nią tylko cierpię. No to chyba nie o to chodzi.
  • sowa.zagrodowa 22.04.19, 20:15
    Wiadomo, że osoba dobra i empatyczna nie pomaga, by coś dla siebie ugrać. Ale pewnie ci, którym pomagałaś nie mają tych zalet, więc nie żałuj braku kontaktu z nimi. Ale powiedz mi- potrafisz o taką pomoc poprosić? Ja nie bardzo i dlatego nie mam żalu, że takiej pomocnej ręki nikt do mnie nie wyciąga...Uczę się tego jednak, bo to nie jest żaden wstyd.
  • szarlotka_ja 23.04.19, 16:55
    Każdy ma prawo okazać słabość, także nie obawiaj się o miejsce.
    Ale... ton w jakim piszesz i to co piszesz pozwala mi wysnuć śmiałą tezę, że siedzisz w głębokiej depresji. Myślę, że stanowczo powinnaś poszukać dobrego psychiatry oraz udać się na psychoterapię.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 23.04.19, 21:52
    Też dokładnie tak uważam, już to pisałam na początku! Soniu proszę idź do lekarza! Jak jeden cię olał to idź do innego...
    Bo to tylko sekunda, impuls, jak mogą pojawić się złe myśli!

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 24.04.19, 15:18
    Nie mam dobrych doświadczeń z lekarzami. Nie umiem znaleźć dobrego psychiatry. Mam wrażenie, że chcą mnie zbyć, wypisać jakieś prochy i skasować pieniądze. Czarne myśli towarzyszą mi od długiego czasu. Już się prawie nauczyłam z nimi żyć. Najgorzej jest w święta i wieczorami, ale dobrze, że chociaż tu mogłam się wygadać. Trochę mi ulżyło, że tu można tak normalnie rozmawiać i że nikt mnie nie wyśmiał.
  • sowa.zagrodowa 24.04.19, 21:22
    sonia-sonia napisał(a):

    > Nie mam dobrych doświadczeń z lekarzami. Nie umiem znaleźć dobrego psychiatry.
    > Mam wrażenie, że chcą mnie zbyć, wypisać jakieś prochy i skasować pieniądze. Cz
    > arne myśli towarzyszą mi od długiego czasu. Już się prawie nauczyłam z nimi żyć
    > . Najgorzej jest w święta i wieczorami, ale dobrze, że chociaż tu mogłam się wy
    > gadać. Trochę mi ulżyło, że tu można tak normalnie rozmawiać i że nikt mnie nie
    > wyśmiał.

    Nie rezygnuj- w Twoim obecnym stanie pewnie większość ludzi nie budzi Twojego zaufania. Ale musisz dać sobie pomóc. Samej będzie Ci trudno, tym bardziej, że czarne myśli towarzyszą Ci przez długi czas. Obawiam się też, że środki nasenne, które zażywasz (jak sama mówiłaś- za dużo) tylko pogłębiają (ewentualną) depresję. O ile w miarę skutecznie pozwalają zasnąć, to nie wpływają dobrze na późniejsze samopoczucie. Uzależnienie i mniejsza skuteczność, to tylko kwestia czasu. Przepraszam, że się "mądrzę", ale naprawdę chciałabym dla Ciebie jak najlepiej.


  • szarlotka_ja 24.04.19, 22:05
    Poszperaj w necie, jest sporo forów o tematyce depresji. Tam na pewno polecą Ci lekarza/terapeutę, który specjalizuje się w leczeniu depresji. Czasem można skorzystać z konsultacji online.
    Warto porozmawiać z ludźmi, które zmierzyły się z depresją albo podjechać trochę dalej żeby spotkać się z godnym zaufania specjalistą. Powinnaś w końcu skończyć ze smutkiem, bo ileż można?
  • sonia-sonia 25.04.19, 17:07
    Bardzo wam dziękuję za troskę. Doceniam to, że obchodzi was obca osoba. Ale mnie się już nie chce o siebie zawalczyć. Nie mam na to siły. Każdy dzień to męczarnia, żeby jakoś dotrwać do nocy. Jak już jakoś dochodzę to w nagrodę biorę prochy na sen i przynajmniej przez te pare godzin jestem spokojna, wyłączona. Gdybym nie bała się, że śmierć w wyniku przedawkowania nie jest wcale taka bezbolesna to już bym dawno sobie zasnęła. Ale boję się, że mogę cierpieć albo jednak przeżyć i być warzywem. Jestem tchórzem i dlatego pozostaje mi wegetacja. Bo życiem tego nie nazwę. Te święta mnie dobiły jak każde odkąd jestem sama. Pamiętam jak kiedyś miałam rodzinę i przyjmowaliśmy na wigilię samotną sąsiadkę. Zawsze ją zapraszaliśmy bo nie umiałabym inaczej. Wtedy nie myślałam że mnie to kiedyś spotka. Mówi się, że dobro powraca ale nie do mnie widocznie. Może więcej złego wyrządziłam niż dobrego ludziom.
  • undead.mortis 25.04.19, 18:05
    sonia-sonia napisał(a):

    > Ale mni
    > e się już nie chce o siebie zawalczyć.

    pisząc zawalczyłaś

    > Jestem tchórzem i dlatego pozostaje mi wegetacja.

    fakt jesteś

    Może więcej złe
    > go wyrządziłam niż dobrego ludziom.

    wątpliwa teoria ale jak tam sobie ubzdurasz tak masz




    --
    morituri te salutant
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 19:15
    Soniu, nie myśl tak. Każdy z nas tu przechodził przez ileś dołów, ale zawsze z nich wychodził, wyjdziesz i Ty.
    Jeśli nie masz siły walczyć - nie walcz. Płyń z prądem, nie szarpiąc się o nic. Sprawiaj sobie drobne przyjemności, kup parę kwiatków na balkon - zobaczysz jak się ucieszysz, jak pięknie zakwitną a i sąsiadki będą podpytywać (bo sąsiedzi pewnie nawet nie zauważą wink

    Nie przegapiaj okazji, by z kimś pogadać. Nawet zdawkowe 'bry - bry' na schodach czy w windzie się liczy. Dla jakichś kociaków bezdomnych smakołyka zanieś, o imię psinki spytaj, albo płeć kajtka w wózku. Wyższy stopień wtajemniczenia to spytanie kogoś o drogę czy sklep. Szczególnie faceci lubią się wykazać w takich sytuacjach. Nawet jak nic z tego nie wyniknie, to przekonasz się że są jeszcze mili ludzie.

    A co do prochów, to pewnie mnie Koleżeństwo objedzie, ale zastąpiłbym je piwem. Psychotropy miewają spore skutki uboczne, uzależniają i bywają drogie. Piwkiem trzeba mocno chcieć by się uzależnić, skutków ubocznych zero (tak długo jak nie wydoisz 6-paka, na co Cię raczej nie obliczam) i po max 2-3 śpisz jak niemowle.

    Jeśli nie lubisz smaku, czy zapachu, to podgrzej, dodaj miodu i/lub goździków. W sklepie każdy pomyśli, że bierzesz dla chłopa, więc nikt się nie będzie dziwował. A jak będzie, to odpowiedz wesoło, że to dla gacha wink

    Ale najważniejsze, pisz tu z nami codziennie. Oswoiłaś się już troche, więc pora na 1-go wątasa. Wrzuć coś kontrowersyjnego to się zakotłuje (np dlaczego wszystkie chłopy, to takie tłuki), albo sennego (o, jaka ładna piosenka: ..), to będzie sielankowo.

    Do dzieła, publisia czeka ! wink
  • sonia-sonia 25.04.19, 19:54
    Wolę być uzależniona od prochów niż od piwa. Nienawidzę stanu po alkoholu dzień po. Czuję się ohydnie. Być może mój organizm nie trawi. Nie znoszę również smaku alkoholu, właściwie kiedyś smakowało mi jedynie wino. Ale ze względu na ten stan dzień po, również to odstawiłam. Kwiatuszki i inne takie mnie nie bawią. Ani sąsiadeczki, ani ploteczki, ani pieseczki. Kiedyś moją miłością był motocykl, ale ze względu na traumę, nie jestem już w stanie jeździć. Sprzedałam zresztą jak zaczęło brakować kasy na życie. Pewnie masz dobre chęci ale twoja maniera infantylnej pensjonarki nie przemawia do mnie. Wybacz.
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 20:24
    Możesz być pewna, że to mój ostatni post do Ciebie
  • szarlotka_ja 25.04.19, 20:39
    Jesteś egoistką i tyle. Skoro nie masz ochoty na troskę, to nie pisz jak Ci źle w życiu. Proste.
  • sonia-sonia 25.04.19, 20:46
    Niczego takiego nie napisałam. Podziękowałam i doceniłam. Może mój polski jest inny niż twój. Mam rozumieć, że jeśli ktoś ma inne problemy niż ty i inaczej coś postrzega, to nie powinien pisać. Było miłe przyjęcie i było mi miło. Ale nie będę udawać, że jestem kimś innym niż jestem. Że jestem lepsza niż jestem. Proste? Niekoniecznie. Bo jak widać, po kilku waszych postach, powinnam już być lepsza. Dziękuję raz jeszcze. A czy napiszę czy nie, to moja sprawa. Możesz nie czytać i nie interpretować po swojemu. Chyba że to jedyna słuszna linia partii.
  • undead.mortis 25.04.19, 20:54
    ale mam bekę heh
    zajebiście się rozkręciło wink

    --
    morituri te salutant
  • sonia-sonia 25.04.19, 21:02
    Też się szprycujesz? Czym? Może wymienimy doświadczenia, skoro panienka od piwa się obraziła?
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 21:09
    Tylko dlatego że jesteś kobietą, grzecznie Cię poproszę: odspawaj się ode mnie. Nie pisz ani do mnie, ani o mnie. Jeśli tego nie uszanujesz, ja nie uszanuję tego, że jesteś kobietą
  • sonia-sonia 25.04.19, 21:14
    "Możesz być pewna, że to mój ostatni post do Ciebie". Twoje słowo droższe pieniędzy.
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 21:28
    Ok, twój wybór.

    Przyszłaś tu 2 dni temu smarkając nam w rękaw jaka z ciebie bida usmarkana i żebrząc o dobre słowo.
    I dostałaś je, dostałaś wiele dobrych słów i ani jednego złego. Od obcych ludzi, którym podobne do twojej historie mogą wisieć jak kilo kitu. Mimo to, kto tylko był rzucił się by cię pocieszać.

    Dziś abarot. Znów łzawe bzdety 'jaka to ja sama, ratujta mnie, bo se w łeb palnę'. A gdy w ten stek bzdetów uwierzyłem i ze szczerego serca doradziłem ci jak umiałem, wyszydziłaś moje rady i mnie. Bez jednego marnego słowa w twoim kierunku się wycofałem, ale nie odmówiłaś sobie określenia mnie po chwili jako 'panienki'.

    To samo z Obrotowym. Stanął ewidentnie po twojej stronie, a dostał za to ordynarnym, chamskim tekstem o tym że będzie zlizywał błoto z czyichś butów.

    Jesteś tępym, aroganckim, egoistycznym tłukiem, nie zasługującym na żadne współczucie. I odpowiadając na twoje tytułowe pytanie: nie, to nie jest dla ciebie miejsce. Idź do drugiego które ci się wyświetliło.

    I wiedz, że nawet teraz się hamuję, ale jeśli jesteś spragniona wrażeń i nie przestaniesz gadać do mnie albo o mnie, nie zawiodę twych nadziei na dobry ubaw. Wybór należy do ciebie
  • sonia-sonia 25.04.19, 21:39
    Już się ubawiłam. Nie zniżam się do poziomu poniżej "tłuka", więc nie będzie riposty. A miejsca sobie wybieram sama. Nie będziesz mi mówił, gdzie mam pisać, a gdzie nie. Albo możesz sobie mówić, ja i tak słyszę tylko bla bla bla.
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 21:48
    Ależ pisz jak najwięcej, dzięki temu dasz mi możliwość podzielenia się z tobą refleksjami na swój temat.
    Na szczęście nikt już nie uwierzy w tą dętą baję o skrzywdzonej sierotce soni, bo pomimo nieźle odgrywanej przez kilka dni tragedii, w końcu puściły jej zwieracze i pokazała kim jest naprawdę: cynicznym, chamskim prymitywem żerującym na ludzkiej naiwności.

    Dokonałaś czegoś, czego nie widziałem na tym forum nigdy, od iluś lat: zdołałaś wkurzyć anioła spokoju, najspokojniejszą osobę jaką tu kiedykolwiek spotkałem: Szarlotkę. Nawet ona nie zdzierżyła twego chamstwa. Możesz być z siebie dumna
  • sonia-sonia 25.04.19, 21:59
    Przejrzyj moje i twoje wpisy i sprawdź ile poniżających mnie określeń użyłeś. A następnie porównaj to z moimi chamskimi odzywkami wobec ciebie. Wynik zapisz na forum. Żebyś mógł się następnie w ładny, miły sposób do niego odnieść. Taki elegancki sposób, jak powyższa wiadomość. Prymityw chętnie się zapozna z wynikami. Chamski i żerujący na ludzkiej naiwności. Anioł spokoju też pewnie chętnie się zapozna. I inne anioły, które zapewne nadal po tych wynikach będą widzieć w tobie obrońcę dobrego stylu i smaku. Takich jak ty powinno się kochać i szanować. Bo tak niewielu już zważa na słowa...
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 22:12
    Dostałaś dwie szanse (w tym 1 grzeczna prośba), na przerwanie komunikacji ze mną. Z żadnej nie skorzystałaś. Nie mówiąc o tym, że weszłaś pod nowym nickiem, żeniąc załganą bajeczkę by wyłudzić na nią ludzkie współczucie. Zrobilaś to, bo dobrze wiedziałaś że wejściem pod skompromitowaną występami sprzed lat 'temperufką' nie wzbudzisz niczyjej (prócz może twoich dawnych lizusków) sympatii.

    Jesteś na spalonym i to na własne życzenie. Czas na przerwę i po wakacjach może nowe wcielenie sierotki tempej parufki. Ale nie leć jeszcze, bo nie załapiesz się na podliz twoich podnóżków



  • undead.mortis 25.04.19, 21:10
    panienka od piwa pije jak panienka heh
    a ja czasem tylko temperufki wypalam wink

    --
    morituri te salutant
  • sonia-sonia 25.04.19, 21:15
    Każdy dłubie w swoim ogródku.
  • undead.mortis 25.04.19, 21:19
    a czasami w czyimś kompost zostawia wink
    panienka nie jest zadowolona że nie weszłaś w szablon mimozy heh

    --
    morituri te salutant
  • sonia-sonia 25.04.19, 21:26
    To tu trzeba być w jakimś szablonie? A jakie są do wyboru? Można w ogóle wybrać? Chyba nigdy nie pasowałam do żadnej szuflady. Jak łeb wlazł to tyłek wystawał. A mówi się, że jak łeb przelezie to reszta też.
  • undead.mortis 25.04.19, 21:30
    wszystko zależy który łeb wchodzi wink heh
    a tu hmmmmmmmmmm jak to by ugryźć
    nie pasujesz nie pogadasz smile za dużo

    --
    morituri te salutant
  • sonia-sonia 25.04.19, 21:44
    W sumie jak na razie nieźle mi się gada. Ale rozumiem, że zdanie pierwszego sekretarza, złe zdanie o mnie, przekreśliło moją bytność na tym forum. No dobra, idę się sztachnąć. Do miłego.
  • undead.mortis 25.04.19, 21:46
    nara
    tylko komety nie wyłap wink

    --
    morituri te salutant
  • sowa.zagrodowa 25.04.19, 21:48
    sonia-sonia napisał(a):



    Wiesz, Soniu...Z takim nastawieniem do ludzi nie uzyskasz pomocy. Ba, mam wrażenie, że wcale na niej Ci nie zależy smile Twoja wola.
    Myślę, że nikt z piszących do Ciebie, nie przeceniał swojej roli w "procesie ozdrowieńczym", a po prostu chciał pomóc- każdy na swój sposób. Bo przecież jesteśmy różni smile
    Wkurza mnie tylko jedno (sama na siebie się wkurzam)- że jeśli następnym razem pojawi się tutaj kolejna osoba, która będzie potrzebowała wsparcia, to będę się długo zastanawiać, czy warto go udzielić...smile
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 21:57
    Sówko, to tempa parufka jest aka szarooka-temperufka i parę innych mutacji. Była tu parę lat temu i obrażała kogo popadła, choć najchętniej dziewczyny, bo wiedziała że jej się nie odwiną.

    Miała za to wianuszek ściągających na jej widok majty przez głowe fanów, z których niektórzy tu jeszcze są, jak widzisz. W każdym razie, nie wierz w żadne bzdety które tu próbuje żenić.
  • sonia-sonia 25.04.19, 22:01
    Teraz rozumiem, w czym problem. Nie możesz ściągnąć majt przez głowę.
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 22:15
    Poprawiłaś interpunkcję, ale ten knajacki mental nadal łatwo cię dekonspiruje
  • sowa.zagrodowa 25.04.19, 22:03
    gyubal_wahazar napisał:

    > Sówko, to tempa parufka jest aka szarooka-temperufka i parę innych mutacji.

    Nie miałam tej wątpliwej przyjemności, by ją poznać, ale obiło mi się o uszy...smile
    Czytając dzisiejsze posty miałam przebłysk, że to trollowanie, ale pewności było brak. A wtedy zawsze daję kredyt...zaufania. I już wiem, dlaczego pusto w kasie smile))
    Dobra, wymazuję gumką, bo mam za dużo własnych problemów, żeby dokarmiać czyjeś ego wink
  • gyubal_wahazar 25.04.19, 22:16
    Haha, luz, specyfika neta smile
  • undead.mortis 25.04.19, 22:50
    gyubal_wahazar napisał:

    > Haha, luz, specyfika neta smile

    "Na skraju lasu w dziczy żyłem
    Z brzozy wykułem mój miecz
    Pomstę w moim sercu wyryłem
    Na Andrzeju co porwał Cię
    Ciało swe średnio wyrzeźbiłem
    Możesz nazywać mnie tru
    Mięśnie olejem nabłyszczyłem
    Świecą się jak jajca psu

    Wielki wojownik -- ogień i stal
    Wielki wojownik -- płomień i żar
    Wielki wojownik -- stoi we krwi
    Wojownik -- zabija smoki jak zły

    Elfy i trole mnie prowadzą
    Nigdy nie cofam się wstecz
    Dziewice ciało me muskają
    Gdy z pochwy wyciągam miecz
    Kiedyś z Andrzejem już walczyłem
    Siły dodawał mi las
    Gdy w walce ucho swe straciłem
    Potem odrosły mi dwa

    Wielki wojownik -- ogień i stal
    Wielki wojownik -- płomień i żar
    Wielki wojownik -- stoi we krwi
    Wojownik -- zabija smoki jak zły"

    zanuci ci do uszka
    być może temperufka heh wink





    --
    morituri te salutant
  • searam 25.04.19, 23:01
    Seems to me.. ten post zjada swoj wlasny ogon..wink Warto bylo..?smile
  • undead.mortis 25.04.19, 23:05
    po imieniu mogłeś nazwać heh
    Uroboros tongue_out
    ale hmmmm
    każdy ma inne poczucie wartości wink

    --
    morituri te salutant
  • marcepanka313 25.04.19, 22:36
    sonia-sonia napisał(a):

    > Mam rozumieć, że jeśli ktoś ma inne problemy niż ty i inaczej co
    > ś postrzega, to nie powinien pisać.

    No i w tym momencie sama sobie zaprzeczasz. Bo jeżeli ktoś ma inny sposób na radzenie sobie z problemami niż Ty ma Ci nie odpowiadać?
    Właśnie w rym cały urok forum, że ludzie są tak różni, mają różne spojrzenie na problem i widzą rozwiązania, które samemu trudno dostrzec i przełamać swoje myślenie

    Ale nie
    > będę udawać, że jestem kimś innym niż jestem. Że jestem lepsza niż jestem.

    To nie chodzi o bycie kimś innym.
    Zresztą ja jestem dość specyficzna, bo niewiele mnie denerwuje na forum,nawet coś z czym się nie zgadzam czy nie wierzę.


    Bo jak widać, po kilku waszych postach, powinnam już być le
    > psza.

    Wcale nie jest tak jak mówisz. Raczej chodziło o to, żeby zmienić temat, zresetować głowę, złapać oddech,z innej perspektywy coś dostrzec
    Zresztą ja nie jestem dobra w głaskaniu po głowie i niektórzy się przekonali ale wynika to z tego że sama tego nie lubię.
    A jeśli chodzi o pomoc..... sama mimo że nie o wszystkim mówię to często zastanawiam się nad tym o czym jest dyskusja i próbuję przekładać czyjejś rady na swoje życie.
    Swego czasu Kevin i Tomekzgor zmotywowali mnie do pokonania strachu przed samotnymi wycieczkami do lasu. Błahostka..... ale dla mnie to było wyzwanie..... o innych radach, z których skorzystałam przy okazji rozmów na forum nie wspomnę.

    Chyba że to jedyna słuszna linia partii.

    No to akurat prawda. Bo ilu Polaków na forum tyle słusznych rozwiązańwink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.