Dodaj do ulubionych

Malowany welon

09.06.19, 18:51
dziś leci, Buntosiu smile
Jeśli jakaś niewiasta jeszcze nie widziała, polecam. W imieniu swoim i Mojej Kochanej tongue_out
Ale serio, klimat, aktorstwo, no i Edward... ehhh.......
I muzyka:

www.youtube.com/watch?v=k1tyVlKjJZI&list=PLC838DE6B20298981&index=2
Edytor zaawansowany
  • dolores2222 09.06.19, 18:56
    A skoro o miłościach filmowo - muzycznych to jeszcze to:
    Mało jest filmów, które tak mną wstrząsnęły, a muzyka to geniusz sam w sobie...
    www.youtube.com/watch?v=n1Y1zXevy1A&list=RDXo9G9C6KvCE&index=2
  • witrood 09.06.19, 19:01
    "Anioł przy moim stole" tejże reżyserki lepszy.
    Za to "Portret damy" do bani. wink

    --
    People are stranger, people in danger...
  • dolores2222 09.06.19, 19:41
    Każdy ma swój gust, Witoldzie.
    Anioł jest faktycznie bardzo dobry smile
  • marcepanka313 09.06.19, 20:49
    dolores2222 napisała:

    > , no i Edward... ehhh......

    A mnie się on cały czas kojarzy z "Zakazanym owocem"
  • dolores2222 09.06.19, 20:53
    Ależ to trafne określenie na Edzia big_grin
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 10.06.19, 12:19
    marcepanka313 napisała:

    > A mnie się on cały czas kojarzy z "Zakazanym owocem"

    A ja go pierwszy raz zobaczyłam w "więźniu nienawiści"... och! tongue_out
    Ale kocham za "Iluzjonistę" kiss kiss kiss

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 10.06.19, 12:22
    A wczoraj to ja cały dzień kosiłam... pół hektara przejechałam kosiarką. Wprawdzie samojezdna, ale jednak... troszkę się zjarałam, dziś ledwo zipię.
    A telewizora nie mam w domusmile
    Ale Edzia sobie chyba dziś przypomnęwink... w Iluzjoniście! /i rozmarzyła się nad kapuśniaczkiem/

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • marcepanka313 10.06.19, 13:46
    Obejrzałabym coś, co by mnie jakoś tak mocniej wbiło w fotel..... albo.... jest tyle przewidywalności ostatnio w filmach....
    Od dłuższego czasu siedzi we mnie Blue Valentine.... albo taki nienachalny Frankie i Johnny....
    Jakoś nie mogę się zmusić, żeby obejrzeć jeszcze raz, chociaż straaaasznie się bałam i podobał mi się Apocalypto.
    Myślę sobie, że po prostu są takie filmy, które kumulują tak wiele emocji, podczas pierwszego oglądania, że powtórka jest już jakaś niepełna,nie oddaje tego samego..... może się mylę. ;l
  • uny 10.06.19, 14:13
    Edek? Znacz się ten...no... HULK?

    --
    http://emoty.blox.pl/resource/4_1_107v.gif
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 10.06.19, 15:25
    uny napisał:

    > Edek? Znacz się ten...no... HULK?

    Tiak. Ale ta akurat rola w żaden sposób nie oddaje "kunsztu"wink pana.




    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.