Dodaj do ulubionych

Każdy dobry uczynek

25.06.19, 18:47
zostanie prędzej czy później ukarany. Takie naszły mnie dziś przemyślenia. To jak myślicie, dobro przyciąga dobro a może dawcy jak magnez przyciągają biorców?
Edytor zaawansowany
  • turma.mortis 25.06.19, 18:49
    dobrem tylko zło przyciągasz
    dużo tłumaczenia ale...
    daj raz dwa złote pod nocnym i
    zostajesz prezesem na lata heh
    choć czasem hmmm

    --
    mam jak mam heh
  • margott_2 25.06.19, 18:57
    A tego to się nauczyłam. Jak daję to tyle, żeby ewentualna strata nie była zbyt bolesna (, właściwie powinnam napisać jak pożyczam). Bycie prezesem mi do niczego nie potrzebne, wdzięczność też, no ale kurdę lubię jak odbiorca jest zadowolony. I to mnie gubi.
  • turma.mortis 25.06.19, 18:59
    mnie raz uratowało hmmm
    a by wyszła niezła zadyma
    ale ściana meneli za mną i heh się rozeszło wink

    --
    mam jak mam heh
  • frip777 25.06.19, 18:59
    zależy komu pożyczasz
  • margott_2 25.06.19, 19:02
    Nie gadaj. Tyle to już wiem, tylko rzadko to widać wyraźnie.
  • frip777 25.06.19, 19:08
    to nie pożyczaj nikomu i po sprawie
  • margott_2 25.06.19, 19:10
    Ja akurat dzisiaj nie o pożyczaniu, tak sobie wątek zboczył, a o tym, że ludzi nie sposób zadowolić.
  • frip777 25.06.19, 19:16
    ludźmi nie ma się co przejmować
  • marcepanka313 27.06.19, 13:29
    margott_2 napisała:

    > Ja akurat dzisiaj nie o pożyczaniu, tak sobie wątek zboczył, a o tym, że ludzi
    > nie sposób zadowolić.

    I nawet nie sposób zadowolić . I żeby nie wynikać w żadne osobiste sytuacje .... choćby historia z Owsiakiem.... akcja, która bezsprzecznie jest wyjątkowa pod wieloma względami.... daje jakieś pozytywne emocje, radość.... jest wymierna, widać efekty.... przyciąga ludzi, którzy chcą pomóc jako wolontariusze, sponsorzy.... zwykli ludzie.... ofiarodawcy i jednocześnie przeszkadza niektórym dla zasady....
    Dlatego napisałam, że dobro przyciąga zarówno dobro(ludzi dobrych, którzy widzą sens, wierzą w to co robią, cieszy ich świadomość, że można sobie pomagać) ale jednocześnie przyciąga "złych", którym przeszkadza, że coś się dzieje poza ich wpływem....zresztą te pobudki do kopania dołów pod kimś są różne....
    Brak jakiejś tolerancji na różne sposoby bycia po prostu człowiekiem....

  • dolores2222 27.06.19, 14:12
    Zgadzam się z tobą absolutnie.
    Podam przykład z życia. Mój znajomy był zawsze sceptyczny mocno wobec Owsiaka. Wyrażał opinie, że "niezłą kasę na tym trzepie" a głupi naród to kupuje. Do czasu. Jego pogląd zmienił się zupełnie, kiedy jego nowo narodzone chore dziecko leczone było z wykorzystaniem maszyn z czerwonym serduszkiem.
    Tak, w wielu przypadkach musi się coś wydarzyć, co nas osobiście dotknie, aby spojrzeć na coś innym okiem. Optyka zmienia się w zależności od miejsca siedzenia. Stara prawda ale prawda. wink
  • frip777 27.06.19, 15:37
    jak ty mądrze piszesz, ciekawe gdybyś dolores nagle zbrzydłąi stła się niewidzialna dla facetów, albo pójdźmy dalej gdybyś była brzydka jako nastolatka czy 20+latka....brzydota to rodzaj choroby, ale trzeba wiele czasu żeby ludzie to zrozumieli bo obecnie co najwyżej z brzydkich to się śmiejątongue_out
  • dolores2222 27.06.19, 15:51
    Zaskoczę cię, nie czułam się atrakcyjna jako 20 latka. Pisałam ci już, że miałam mnóstwo kompleksów. Przeszło mi wszystko po 40. Czuję się dobrze sama ze sobą, nie muszę się nikomu podobać. Nie mam takiej potrzeby. Ale jest jakaś prawidłowość w tym, że im bardziej kobieta czuje się atrakcyjna, tym więcej męskich spojrzeń przyciąga. I myślę, że odnosi się to także do facetów. Kiedy rozpadło się moje małżeństwo i jeszcze myślałam o znalezieniu kogoś do życia, poznałam bardzo atrakcyjnego gościa. Rzeczywiście był przystojny, kobiety zawieszały na nim wzrok. Ale po kilku spotkaniach znudził mnie niemiłosiernie. Był pusty jak dzban. Nie słuchał co do niego mówię, nie interesowało go co mam do powiedzenia. Za to na temat swoich osiągnięć mógł się rozwodzić godzinami. Wydaje mi się, że potrzebował kobiety jako kwiatka do butonierki i nic więcej. No może poza seksem. Bo potrafił przejść do tego z każdego tematu. Jakież było jego zdziwienie, gdy nie skonsumował naszej znajomości... I chyba ciążyło mu to na jego wielkim ego, po odezwał się do mnie po latach z jednoznacznie brzmiącą propozycją wspólnych wakacji w egzotycznym kraju. tongue_out big_grin
    Jak widzisz, bycie przystojnym nie gwarantuje sukcesu. A przynajmniej nie zawsze. Sądzę, że nadal może bez trudu znaleźć sobie młodszą i ładniejszą, ale coś go do mnie ciągnęło na tyle, że przylazł jak psiak z podkulonym ogonkiem suspicious
  • frip777 27.06.19, 17:13
    to, że miałas kompleksy nie onzacza, że byłas brzydka to taka wasza kobieca natura
    a facet zwyczajnie jak to przystojniak nie dostał tego co zwykle to nie mógł zdzierżyć po prostu, jak ktoś jest przystojniakiem nie oznacza, że jest ciekawym kolesiem, ale zauwaz jedną prawidłowość - to jemu dałaś szanse nie brzydalowi tylko przystojniakowi i tu jest ten cały haczyk wygląd to podstawa ale nie gwarancja
    a ty moim zdanime jestes trochę narcyzemtongue_out
  • dolores2222 27.06.19, 17:20
    To, że się dobrze czuje ze sobą, wreszcie po 40 - ce oznacza, że jestem narcyzem? To ok. jestem tongue_out
    A dałam też szansę brzydalowi z ciekawą osobowością i to z nim skonsumowałam związek a nie z Adonisem big_grin
    Tak więc twoja teoria o dupę potłucz. I to moją tongue_out
  • frip777 27.06.19, 17:57
    a dziecko jakie łądne czy bryzdkie z ciekawą osobowością?
    po 40 to nie czas kiedy wygląd ma pierwszorzędne znaczenie....ale to naturalna kolej rzeczy każdy tak ma
  • dolores2222 27.06.19, 17:59
    No tak się składa, że Młoda odziedziczyła urodę po mamusi narcyzie i intelekt po łebskim tatusiu.
    Ładna i mądra tongue_out
  • frip777 27.06.19, 18:09
    a mnie na łikend zaprosiła brzydka koleżnkasad
    podobno miałaś kompleksy, czyżby kokietka?
  • dolores2222 27.06.19, 18:11
    Narcystyczna kokietka z pokręconą osobowością.
    Mam gotowy anons towarzyski big_grin
    Buntosiu, jak oceniasz, nada się na sympatię? tongue_out
    A czy twoja koleżanka wie, że wg ciebie jest brzydka? suspicious
  • frip777 27.06.19, 18:28
    pewnie się domyśla, wieje trochę desperacją od niej i to mnie martwi, ale z drugiej strony czego się mogłem spodziewać?
    a co do ciebie to ściema z brzydkim mężem, dla koiet zwykły przeciętniak jest brzydki dla was liczy się tylko jeden rodzaj facetów - przystojni a reszta to mega orbiterzy nic więcej
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.06.19, 18:46
    frip777 napisała:

    >dla was liczy się tylko jeden rodzaj facetów - przystojni a reszta to me
    > ga orbiterzy nic więcej

    Protestuję!
    Ja lubię panów grubych i łysych! Szczerze mnie kręcą. A jak ma większość zębów (które myje) i pogada ze mną o Strefie 51 - to już biere w ciemno!
    A jestem całkiem fajna!
    Także nie uogólniajmy...
    Na pewno takich jak ja jest więcej.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip777 27.06.19, 18:49
    a ja jestem ksiundz proboszczbig_grin
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.06.19, 19:39
    frip777 napisała:

    > a ja jestem ksiundz proboszczbig_grin

    Do ksiundzów mnie jakoś nie ciungnietongue_out



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip777 27.06.19, 19:42
    ale tacą byś nie pogardziłątongue_out
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.06.19, 19:47
    frip777 napisała:

    > ale tacą byś nie pogardziłątongue_out

    Nigdy nie pociągały mnie "piniundze", tylko błysk w czyimś oku na mój widokwink


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip777 27.06.19, 19:54
    mnie piniundze też nie, ale możliwości z nimi związne taktongue_out
    ale dobra odpowiedź bunciesmile zapunktowałaś u mniebig_grin
  • margott_2 27.06.19, 19:50
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > frip777 napisała:
    >
    > > a ja jestem ksiundz proboszczbig_grin
    >
    > Do ksiundzów mnie jakoś nie ciungnietongue_out

    Nie lubisz facetów w czerni?
    >
    >
    >
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.06.19, 19:59
    margott_2 napisała:

    > Nie lubisz facetów w czerni?

    Uwielbiam. czerń to moje drugie imięsmile
    ... jednak nie lubię innych sprowadzać na "złą drogę"... W życiu jestem aniołem, diabełkiem - tylko w niektórych sytuacjach wink


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • nerw_rdzeniowy 27.06.19, 22:31
    >Ja lubię panów grubych i łysych! Szczerze mnie kręcą. A jak ma większość zębów (które myje) i pogada ze >mną o Strefie 51 - to już biere w ciemno!
    Gdyby od ściemniania można było latać zasuwała byś po niebie jak F-16.
  • frip777 27.06.19, 22:38
    hahah nerw zaorałeśbig_grin 100/10big_grin
  • abc_meee 27.06.19, 22:43
    o tym ściemnianiu... to podróbka z nemocnicy na kraji mesta ... tongue_out
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.06.19, 18:36
    dolores2222 napisała:

    > Narcystyczna kokietka z pokręconą osobowością.
    > Mam gotowy anons towarzyski big_grin
    > Buntosiu, jak oceniasz, nada się na sympatię? tongue_out

    Cudnie. A jak dasz sexi zdjęcie to kochana wszyscy liżą monitor bez żadnego czytania... wtedy przejdzie nawet jak napiszesz że jesteś psychopatką z długamitongue_out

    Ale żeby już tak nie przeginać, bo się nam panowie obrażą - niektórzy czytają co napiszesz... i wtedy jak jest "trudno" napisane - to można złapać nawet coś z mózgiem (no może przesadziłam - z dwoma zwojami nerwowymi do rozpoznawania jedzenia i samicywink).

    To co Ty proponujesz, to co mądrzejsi panowie potraktują jako świetny żart (sorry, nikomu nie wpadnie do głowy że możesz pisać najprawdziwszą prawdęwink … co mądrzejsi, czyli jakiś 0,001% tych, co napisaliby do Ciebie, gdyby Twój opis brzmiał: "Jestem delikatną kobietką do tańca i do różańca. Jestem finansowo niezależna, lubię gotować i dbać o dom".

    także Dolorko kochana - your choice kiss

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip777 25.06.19, 18:53
    a może biorcy przyciągają frajerów?
  • turma.mortis 25.06.19, 18:54
    kim jesteś?

    --
    mam jak mam heh
  • frip777 25.06.19, 18:58
    ani jednym ani drugim
  • turma.mortis 25.06.19, 18:59
    cipą?

    --
    mam jak mam heh
  • frip777 25.06.19, 19:00
    i z tobą jest własnie taka rozmowa
  • margott_2 25.06.19, 19:08
    frip777 napisała:

    > a może biorcy przyciągają frajerów?

    Określenie tu nie ma znaczenia. To tak jakby napisać, że dawcy przyciągają roszczeniowych bezczelni. Chodzi mi o to, czy macie doświadczenie, że tak to działa.
  • turma.mortis 25.06.19, 19:12
    tak

    --
    mam jak mam heh
  • frip777 25.06.19, 19:14
    mam , ale nie chodzi o pieniądze
  • margott_2 25.06.19, 19:19
    Mi też nie chodziło o pieniądze. No cóż, rzucę czymś niecenzuralnym pod nosem i przyjmę za fakt. Jest jak jest.
  • frip777 25.06.19, 19:21
    w pracy jak sie pomaga innym to raczej mają delikwenta za pożytecznego idiotę, to tak z moich obserwacji
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 26.06.19, 09:06
    margott_2 napisała:

    > Określenie tu nie ma znaczenia. To tak jakby napisać, że dawcy przyciągają rosz
    > czeniowych bezczelni. Chodzi mi o to, czy macie doświadczenie, że tak to działa

    Tak. Ale uważam że to wynika z czyjegoś przyzwyczajenia. Ze jak raz-dwa coś dostał, to już zaczyna się przyzwyczajać i uważa że mu się to należy. Rodzi się postawa roszczeniowa.
    Co robię? Staram się tym nie przejmować i dawać z siebie ile mogę. Bo zwyczajnie czuję że tak trzeba - że taka jestem sobą.
    A jeśli ktoś zaczyna mnie wykorzystywać - uświadamiam mu to mówiąc wprost i jeśli nie zmieni postawy - rozluźniam lub całkowicie ucinam relację.
    Oczywiście ludzie nieraz baaaardzo oburzeni, że śmiem się wyłamywać ze schematu dawania. Ale nie ma tego złego - opadają maski i widzisz jaśniej z kim masz do czynienia.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 26.06.19, 12:45
    Bunciku, jak ty mądrze prawisz... smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 26.06.19, 13:43
    dolores2222 napisała:

    > Bunciku, jak ty mądrze prawisz... smile

    Kochana... to tylko tak dla niepoznakikiss
    W niektórych aspektach życia głupiam aż strach... właśnie nie dalej jak wczoraj wygadałam się temu z którym osobiście zerwałam, że trwam z czystości trzeci miesiąc gdyż ponieważ tęsknię wyłącznie za nimtongue_out. Na to koleś mnie zlał i ze zdwojoną energią zaczął ryć w "sympatii". Kretynka, nie? Tylko się rozpędzić i pierd...ąć głową w ścianębig_grin ... takam diaboliczna mistrzyni rozgrywek damsko-męskich big_grin big_grin big_grin



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 26.06.19, 13:49
    A skąd ty wiesz, że krecik rył ze zdwojoną energią na sympatii? suspicious
    Myślę sobie, że nie jesteś mistrzynią rozgrywek d - m jako i ja. Ty jesteś typ: co w sercu, to na języku. Ot, taki nasz urok, Bunciu...
    Ale ja i tak cię love kiss
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 26.06.19, 13:59
    dolores2222 napisała:

    > A skąd ty wiesz, że krecik rył ze zdwojoną energią na sympatii? suspicious

    "zielona kropa" (online) wypaliła mi resztę mózgutongue_out

    > Myślę sobie, że nie jesteś mistrzynią rozgrywek d - m jako i ja. Ty jesteś typ:
    > co w sercu, to na języku. Ot, taki nasz urok, Bunciu...
    > Ale ja i tak cię love kiss

    Chociaż Tykiss


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 26.06.19, 14:07
    Chociaż? suspicious
    Jakbym cię tak nie kochała, to byś widziała big_grin
    Zieloną kropę olej. Niech się bawi..
  • turma.mortis 26.06.19, 17:35
    ale to gra jest niestety
    bo to co tu zostaje tu
    wychodząc dalej inne słowa padają więc...
    w pewnym sensie hipokryzja a w pewnym aktorstwo
    dopiero na pełnej qrwie wychodzi co miało być ukryte
    i nie koniecznie tu

    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 26.06.19, 18:07
    turma.mortis napisał:

    > ale to gra jest niestety
    > bo to co tu zostaje tu
    > wychodząc dalej inne słowa padają więc...
    > w pewnym sensie hipokryzja a w pewnym aktorstwo
    > dopiero na pełnej qrwie wychodzi co miało być ukryte
    > i nie koniecznie tu

    Też prawda, Mortek. Ale na pełnej qrwie jak nazywasz - nie zawsze prawda pada. Żale, pretensje tak - ale czy na pewno to, co NAPRAWDĘ chce się przekazać?
    Zazwyczaj lepiej ochłonąć i dopierosmile...

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 26.06.19, 17:58
    >...niech się bawi...
    Też tak uważam, jak już ochłonęwink... dla niego radość, dla mnie wyższy poziom energetyczny "na wyżynach true love"... sami wygranitongue_out

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 26.06.19, 18:08
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    sami wygranitongue_out
    >

    tu nikt nie wygrywa ale też i nie przegrywa
    po kilku latach nienawiści zemsty bólu i głupiego myślenia zadręczania
    zmieniasz podejście
    i słowa "aż nas śmierć..." zastępujesz "aż coś się nie zwali..."
    nie oznacza to tego że kochasz inaczej czy mniej
    zupełnie nie
    ale to taki krem z filtrem




    --
    mam jak mam heh
  • dolores2222 26.06.19, 18:23
    Wyższy poziom energetyczny?
    To może być jeszcze wyżej? uncertain
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 26.06.19, 18:54
    dolores2222 napisała:

    > Wyższy poziom energetyczny?
    > To może być jeszcze wyżej? uncertain

    Trudne doświadczenia i to jak do nich podejdziemy dają nam szansę na realizację swojego celu, dla którego jesteśmy na ziemi: podwyższyć swoje wibracje...wink … Wprawdzie nirvana mi nie grozitongue_out, ale chociaż może opuszczę ósmy krąg piekieł czyli niezrozumianą i nieodwzajemnioną miłość?big_grin


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 26.06.19, 18:57
    Matko i córko z rodziną....
    Chyba jestem za głupia.... uncertain
  • dolores2222 26.06.19, 19:01
    Może podsuń mi jakieś dzieła o tych mocach.
    Jak upał odpuści, to bym poczytała.
    Głupim umrzeć? Kiepska perspektywa uncertain
  • margott_2 26.06.19, 22:02
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > dolores2222 napisała:
    >
    > > Wyższy poziom energetyczny?
    > > To może być jeszcze wyżej? uncertain
    >
    > Trudne doświadczenia i to jak do nich podejdziemy dają nam szansę na realizację
    > swojego celu, dla którego jesteśmy na ziemi: podwyższyć swoje wibracje...wink

    Rozwój musi boleć. Ofiara rozwija się najszybciej, bo cały czas dostaje po głowie. Tylko pomijając ukryte cele duszy(wszak są przed nami ukryte) to z ziemskiego punktu widzenia słabawo ten rozwój wygląda. Spójrz na trzymiesięczne dziecko. Uśmiecha się do wszystkich, do rodziców i do policjanta wlepiającego tacie mandat. Jest ufne i szczęśliwe. A potem rośnie, biegnie mu ten żywot na ziemi i uczy się nieufności i uśmiecha coraz rzadziej. Słabo te wibracje się podniosły.

    > Wprawdzie nirvana mi nie grozitongue_out, ale chociaż może opuszczę ósmy krąg piekieł c
    > zyli niezrozumianą i nieodwzajemnioną miłość?big_grin

    A jak według Ciebie przedstawić nirwanę? Po buddyjsku to zdaje się,że to taki stan kiedy wszystkie wydarzenia dobre czy złe uznajesz za dobre, rozwojowe. taki tumiwisizm trochę to przypomina.

    Buddysta spełnił swoją rolę. Jak uczeń jest gotowy to nauczyciel się znajdzie. A ty Buntosiu, czego go nauczyłaś? Raz nauczycielem raz uczniem...

  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.06.19, 09:18
    margott_2 napisała:

    > Buddysta spełnił swoją rolę. Jak uczeń jest gotowy to nauczyciel się znajdzie.
    > A ty Buntosiu, czego go nauczyłaś? Raz nauczycielem raz uczniem...

    Kochana, ja kumałam jego temat i mieliśmy o czym gadać, dlatego m.in. poszło między nami dalej.
    No i jestem tolerancyjna... nie uciekam z krzykiem tylko dlatego, że ja ufam facetowi na krzyżu, a ktoś wyznaje np. potwora makaronowego.
    Ale nigdy nie postrzegałam go jako nauczyciela, tylko jak równego sobie, tyle że w innych tematach się specjalizowaliśmy wink.
    A co do ucznia i nauczyciela - to jak w każdym związku - oboje byliśmy jednocześnie tym i tymsmile. A kto bardziej... ja nie wartościuję tego... oboje doceniamy odebrane lekcje.
    A czego się nauczyłam? o rany! Książkę bym musiała napisać. Najwięcej jak zwykle... o sobiewink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • uny 27.06.19, 10:10
    jaką Ty masz lekkość przelewania myśli na ekran.
    fajne to.

    --
    [nieodżałowana emotka]
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.06.19, 10:21
    uny napisał:

    > jaką Ty masz lekkość przelewania myśli na ekran.
    > fajne to.

    Dzięki, uny. A ja lubię Twoją lapidarność, której mi brakuje smile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • uny 27.06.19, 10:35
    przy Tobie jestem jak niejaki Sylwester grający Rocky-ego. Mówię monosylabami.


    --
    [nieodżałowana emotka]
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • dolores2222 27.06.19, 10:41
    He he big_grin
    Ale dobrze poprowadzony, to i Sylwek potrafił zagrać niezłą rolę. Weź choćby Cop Land...
  • turma.mortis 27.06.19, 10:45
    tylko kiepski z niego słuchacz był wink

    --
    mam jak mam heh
  • uny 27.06.19, 10:50
    Cop Land fajny był. I sylwek taki zapasiony i zagubiony.
    Dobre filmisko

    --
    [nieodżałowana emotka]
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • dolores2222 27.06.19, 10:52
    No właśnie, dobrze poprowadzony.... wink
  • turma.mortis 27.06.19, 10:54
    taka dominacja heh tongue_out

    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.06.19, 10:17
    margott_2 napisała:

    > A jak według Ciebie przedstawić nirwanę? Po buddyjsku to zdaje się,że to taki s
    > tan kiedy wszystkie wydarzenia dobre czy złe uznajesz za dobre, rozwojowe. taki
    > tumiwisizm trochę to przypomina.

    hehe. siedzieliśmy sobie w domku. spokojni, szczęśliwi, leniwa niedziela. on medytował a ja chichrałam się nad przygodami jakuba wędrowycza... - to była moja nirvanatongue_out

    A na poważnie - stan pełnego szczęścia, spokoju, braku bólu, pragnień i rządz, zespolenie z energią wszechświata, gdzie tylko pełna miłości i radości obserwujesz i trwasz w zachwycie...
    jak dla mnie jest to też uwolnienie się z aktualnego "avatara", choć na razie jeszcze chwilę pozwlekam z tak radykalnymi zmianamitongue_out

    Co do tumiwisizmu to nie określiłabym tego tak... raczej pogodzenie z rzeczami, sprawami, sytuacjami.
    W buddyzmie nie walczysz - tylko oglądasz spokojnie, co ci życie chce pokazać. Ja nie jestem buddystką - biorę z różnych religii, filozofii to, czego mi potrzeba do rozwoju duchowego. I z buddyzmu biorę spokojne (nie lubię histeryzować czy się nadmiernie denerwować, wkurzać - bardziej stoicyzm niż tumiwisizm) przyjmowanie "niespodzianek" i zwrotów akcji by życie, ale gdy trzeba (gdy czuję przemożną potrzebę "sprawstwa") - przywdziewam zbroję, wyciągam mieczyk i "w dobrej sprawie" walczę jak lewsmile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 27.06.19, 10:40
    Mnie imponowała pani Małgorzata Braunek. Pamiętam, jak przeżyłam jej śmierć. Ale czy jej odchodzenie było łatwiejsze dzięki temu, że zanurzyła się głęboko w buddyzmie? To wie tylko ona. uncertain
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.06.19, 11:00
    dolores2222 napisała:

    > Mnie imponowała pani Małgorzata Braunek. Pamiętam, jak przeżyłam jej śmierć. Al
    > e czy jej odchodzenie było łatwiejsze dzięki temu, że zanurzyła się głęboko w b
    > uddyzmie? To wie tylko ona. uncertain

    Każdy, kto wierzy, że po śmierci jest jakiś fajny "dalszy ciąg" - ma łatwiej odchodzić chyba...
    Bez względu na to, czy wierzysz że:
    1. będziesz siedziała na chmurce i piła ambrozję w towarzystwie pomniejszych bóstwwink,
    2. siedziała z aniołkami i ukochanymi zmarłymi u tronu Pana,
    3.dołączysz do jednej wielkiej egergii miłości i spokoju, a potem dostaniesz nowego avatara żeby sobie pojeździć jako żuczek-gnojarz lub walijski kowalbig_grin

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 27.06.19, 11:05
    Ja w przyszłym życiu będę kamieniem suspicious
  • uny 27.06.19, 11:19
    liczysz, że ktoś taki kamień potoczy i będziesz prawdziwy Rolling Stone
    ciekawa perspektywa big_grin

    --
    [nieodżałowana emotka]
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • dolores2222 27.06.19, 11:22
    Raczej, że będę sobie spokojnie leżeć na poboczu drogi i obserwować świat swymi kamiennymi oczami, bez emocji...
    No może jedynie tymi, gdy obsika mnie jakiś psiak tongue_out
  • turma.mortis 27.06.19, 11:26
    www.youtube.com/watch?v=rHa3qKmUPg0
    --
    mam jak mam heh
  • uny 27.06.19, 11:27
    myślę sobie, że z punktu widzenia reinkarnacji taki kamień to ostateczny koniec. no nie ma jak (z czego) się znowu odrodzić -kapota!

    --
    [nieodżałowana emotka]
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • dolores2222 27.06.19, 11:39
    Uny, jesteś lepszy niż Sylwek big_grin
  • uny 27.06.19, 11:50
    no

    --
    [nieodżałowana emotka]
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • obrotowy 27.06.19, 18:27
    dolores2222 napisała:
    > Ja w przyszłym życiu będę kamieniem suspicious


    ale koniecznie milowym.
    i bedziesz innym ustalac azymuty.
  • turma.mortis 27.06.19, 11:06
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:



    > 1. będziesz siedziała na chmurce i piła ambrozję w towarzystwie pomniejszych bó
    > stwwink,
    > 2. siedziała z aniołkami i ukochanymi zmarłymi u tronu Pana,
    > 3.dołączysz do jednej wielkiej egergii miłości i spokoju, a potem dostaniesz no
    > wego avatara żeby sobie pojeździć jako żuczek-gnojarz lub walijski kowalbig_grin
    >

    nie zapominajmy o czwartej opcji która w większości ma zadanie naprowadzenie większości na trzy pierwsze
    choć jak to zawsze bywa nie wszystkich się uda namówić
    bo wrodzona ciekawość czasami wygrywa ze strachem wink



    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.06.19, 11:13
    turma.mortis napisał:

    > nie zapominajmy o czwartej opcji która w większości ma zadanie naprowadzenie wi
    > ększości na trzy pierwsze
    > choć jak to zawsze bywa nie wszystkich się uda namówić
    > bo wrodzona ciekawość czasami wygrywa ze strachem wink

    czyli co? bo ja dziś niekumata...

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 27.06.19, 11:14
    piekło heh wink

    --
    mam jak mam heh
  • turma.mortis 27.06.19, 11:22
    www.youtube.com/watch?v=ge_lz5ZD-LM
    --
    mam jak mam heh
  • dolores2222 25.06.19, 20:44
    Kiedyś miałam taką wewnętrzną potrzebę, żeby robić ludziom dobrze (Obrotowy, bez skojarzeń tongue_out)))
    Dzisiaj traktuję ludzi ze wzajemnością.
    Jak Kuba Bogu..
  • uny 25.06.19, 20:46
    ... tak Bóg Kubańczykom wink

    --
    [nieodżałowana emotka]
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • dolores2222 25.06.19, 20:51
    I Fidel- wersja tongue_out
  • margott_2 25.06.19, 21:07
    Polecialas zgrabniutkim sloganem: kiedyś traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością. Mem taki był. Ładna gra słów, ale w życiu się nie sprawdza. Równości w dawaniu i braniu nie ma i nigdy nie będzie. Wielokrotnie pisałaś o despotycznej szefowej. Odgryzasz się jej z nawiązką? Wątpię. A ten, którego wciąż kochasz? Traktuj z wzajemnością. Ja że swoim syndromem Wendy to zupełnie słaby przykład na cokolwiek w tym temacie jestem, ale czasem jest taki dzień, że oczywistość tego uderza po oczach.
  • szarlotka_ja 25.06.19, 21:18
    Syndrom Wendy? Nie słyszałam...
  • margott_2 25.06.19, 21:23
    Ta od Piotrusia...
  • szarlotka_ja 25.06.19, 21:26
    A dobra, to już wiem... dzięki.
  • frip777 25.06.19, 21:25
    umiesz liczyć licz na siebie
  • dolores2222 25.06.19, 22:09
    Margott, ależ oczywiście, że sloganem poleciałam.
    Na dziś nie stać mnie na więcej...
    Chodziło mi bardziej o to, że wyleczyłam się z chorobliwej potrzeby zadowalania ludzi. A kiedyś taką miałam. Nie mogłam zasnąć, jeśli ktoś coś... Dzisiaj się wkurzę na starą, ale śpię całkiem nieźle. Nie odgryzam się jej, ale i nie nadskakuję, jak większość w robocie. Może dlatego mnie nie lubi. Bo lubi tych liżących po tyłku.
    A jeśli chodzi o miłość bez wzajemności, to nie jest kwestia traktowania kogoś. I tego nie zmieni żaden najmądrzejszy slogan ani mądrości wschodu.
  • frip777 25.06.19, 22:17
    popęd płciowy to nie miłość doloressmile
  • dolores2222 25.06.19, 22:20
    Jesteś głupszy niż ustawa przewiduje.
    Można mnie zbanować...
  • frip777 25.06.19, 22:25
    jaka to ustawa?
    spokojnie jakby za literki ktoś miał kogoś banować....
  • dolores2222 25.06.19, 22:27
    Ustawa:
    j.p.j.d.
  • frip777 25.06.19, 22:28
    podlinkuj chętnie poczytam
  • dolores2222 25.06.19, 22:30
    Rozwiń skrót.
    Wystarczy.
  • frip777 25.06.19, 22:32
    cos krótka ta ustawa
  • szarlotka_ja 25.06.19, 20:56
    Ech, ale to tak całkiem zrezygnować z dobrych uczynków?
    Myślę, że to dawcy przyciągają biorców, jak dasz palec to ci rękę urobią z samym barkiem. I to jest smutne...
  • marcepanka313 25.06.19, 22:36
    Mam nadzieję, że nie każdy....
    Bo w sumie w naturze ludzkiej jest jakiś naturalny odruch, żeby pomóc....
    Może zanika....ale jest....
    Ale, że paleta tego dobrego i złego jest ogromna.... to trudno jednoznacznie określić....
    Czy dobro przyciąga dobro....? Myślę, że dobro przyciąga i dobro i zło.... tylko z zupełnie innych pobudek.
  • frip777 25.06.19, 22:42
    w naturze ludzkiej to jest przede wszystkim naturalny odruch żeby pomóc sobie
  • marcepanka313 25.06.19, 22:49
    Co nie wyklucza wcale pomocy komuś....
  • frip777 25.06.19, 22:50
    to trzeba pomagac jak ktoś ma potrzebę, a nie o tym pisać
  • szarlotka_ja 25.06.19, 22:55
    Fripciu, a Ty pomagasz? smile
  • frip777 25.06.19, 23:00
    ludziom nie bo ich zwyczajnie nie lubię
  • szarlotka_ja 25.06.19, 23:04
    Oj, tam nie lubisz. Mnie lubisz big_grin.
  • frip777 25.06.19, 23:07
    ludzie ogólnie jako gatunek są paskudni, co nie oznacza, ze zdarzają się wyjątki
    przecież nawet cię nie znam...
  • szarlotka_ja 25.06.19, 23:11
    A kto tu ostatnio ze mną wywiad przeprowadzał na temat moich zarobków, że niby tyle mnie zna? tongue_out
  • frip777 25.06.19, 23:17
    zarobki to w polszy temat tabu
  • turma.mortis 25.06.19, 23:14
    no wreszcie żeś się określił heh
    ludziem jesteś wink


    --
    mam jak mam heh
  • marcepanka313 25.06.19, 22:58
    A czy ja piszę, że pomagam.... czy....
    nie lubię się chwalić, a już przechwalania u innych nie trawię.... tongue_out
  • frip777 25.06.19, 23:03
    zazdrośc czasem do działania motywuje
  • marcepanka313 25.06.19, 23:10
    Może czasem, może u niektórych....
  • frip777 25.06.19, 23:19
    zależy komu na czym zależy, mnie nie rusza jak ktoś ma dobry samochód, no ale ciągnik wtedy ślina cieknie
  • marcepanka313 26.06.19, 06:42
    No właśnie zależy na czym komu zależy....Nie będę mówić, że kasa nie ma znaczenia, bo wiadomo, że ma.... ale jej ilość nie jest wyznacznikiem tego czy jestem szczęśliwa, zadowolona czy też nie....
    Mówisz jakiś sprzęt.... ok.zazdrościsz,motywuje Cię, kupujesz, cieszy Cię przez czas jakiś.... a za kilka lat wchodzi nowy model....
    Rzeczy to po prostu potrzeba.... samochód ma być sprawny, bezpieczny i ekonomiczny(no dobra.... ma mieć ładny kolor big_grin) ale być powodem zazdrości....?
    Raczej zazdroszczę, chociaż to nie jest dobre słowo, tego co nie jest namacalne, tego co nie zależy ode mnie....odwagi, wykorzystywania możliwości,pewnych cech, które u mnie nie są wrodzone a nie mam od kogo się tego nauczyć....
    Nie zazdroszczę, ale mam świadomość też braku osoby, ale myślę że na tym forum to normalne....
  • frip777 26.06.19, 19:30
    ja zazdroszczę wyglądu modelom
    ciągnik jak kupisz nowy to 20 lat będzie ci służył
  • marcepanka313 27.06.19, 13:36
    Może gdybym miała lat piętnaście to zazdrościłabym.... ale kiedy miałam tyle lat nie było takiej obsesji, żeby być naj, żeby wpasować się w jakiś wzorzec.... A teraz.... Jestem podobna zupełnie do nikogo.... no i co z tego.... nawet mnie to cieszy, że nie muszę....
    A rzeczy są potrzebne do tego, do czego jest ich przeznaczenie.... Ale to tylko substytut tego czego naprawdę potrzebujemy....
    Tylko 20lat wytrzymuje traktor? Teraz to wszystko takie słabe.... wink
  • frip777 27.06.19, 15:15
    20 lat bez naprawy, fendt czy john deere no ale to takie mercedesy wśród ciągników, ja się czuję niesełnionym rolnikiem
  • marcepanka313 27.06.19, 19:24
    frip777 napisała:

    > 20 lat bez naprawy, fendt czy john deere no ale to takie mercedesy wśród ciągn
    > ików, ja się czuję niesełnionym rolnikiem

    Ale potrzebujesz taki, bo tylko taki sprawdzi się w Twoim gospodarstwie, jest dostosowany do ilości hektarów czy po prostu mieć, bo jest się czym chwalić.
    Wiesz, mnie się też podobają samochody terenowe, ale z racji tego, że nie mam gdzie nim jeździć.... nie kupuję.... bo i tak wszystkich jego możliwości nie wykorzystam.
  • frip777 27.06.19, 19:32
    mojw gospodarstwo to hobby nic więcej, przeciez pracuje na codzień
    ciągnik dla szpanu? no proszę cię...big_grin
  • marcepanka313 27.06.19, 19:43
    frip777 napisała:

    > mojw gospodarstwo to hobby nic więcej, przeciez pracuje na codzień
    > ciągnik dla szpanu? no proszę cię...big_grin

    No to po co wyjeżdżasz z takimi firmami,skoro Ursus Ci wystarczy....
  • frip777 27.06.19, 20:14
    pomarzyć nie możnatongue_out?
  • marcepanka313 27.06.19, 22:53
    frip777 napisała:

    > pomarzyć nie możnatongue_out?

    Jak baba....big_grin
  • frip777 28.06.19, 20:24
    nie kumam czemu jak baba?tongue_out
  • frip777 27.06.19, 15:32
    ja też nie przypominam nikogo, bynajmniej nie jestem z tego powodu jakoś szczególnie szczęśliwybig_grin
  • marcepanka313 27.06.19, 19:19
    A gdybyś był podobny do Hitlera? Cieszyłoby Cię to?
  • frip777 27.06.19, 19:31
    hitler to przy mnie ciacho
  • marcepanka313 27.06.19, 19:44
    A to rzeczywiście masz gust.... nie zazdroszczę....
  • frip777 27.06.19, 20:16
    to moja wina, że jestem od hitlera brzydszy?
  • marcepanka313 27.06.19, 22:53
    Moja też nie....
  • abc_meee 25.06.19, 23:04
    Będzie czy nie będzie ukarany... to jakby zabiera wolność.
    Ważne, by w danym momencie był zgodny z samym sobą (ten uczynek). I jeśli już, żeby świadomie wyjść na jelenia. Ale te oczy innych są na chwilę. A własne pozostają z nami zawsze.
    Im większa świadomość, tym mniejsze poczucie albo bycia jeleniem, albo uczucie że się źle postąpiło mimo ogólnie przyjętych norm w większej społeczności lub mniejszej grupie.
    Czyli najpierw musi być zgodność ze sobą. Cała reszta to konsekwencja.
    Oczywiście to ciągła praca ze sobą. Nawet w tych upałach wink
  • obrotowy 25.06.19, 23:09
    i nic nie przyciaga.

    jest neutralne.

    kto chce - to je bierze.
  • abc_meee 25.06.19, 23:14
    a lajf is lajf. Na na (x5)
  • green.amber 26.06.19, 21:35
    myślicie, że na każdą teorię znahdą się dowody, d;latego czasem warto bez szukania dowodów wybrać sobie opcję, w którą chce się wierzyć wink


    dziś może przemawiać przeze mnie jakieś delikatne przegrzanie wink

    --
    One budzą się z myślą, że nic nie jest na zawsze, ale czują, że to właśnie jest piękne
    Zasypiają z nadzieją, że choć świata tak wiele, to im serce z radości nie pęknie
  • margott_2 26.06.19, 21:49
    A jak fakty nie pasują do teorii tym gorzej dla faktówwink
  • green.amber 26.06.19, 21:54
    też może być, a wtedy i fama niech uważa, co głosi wink

    --
    jako rzecze tedeusz z ósemkami swemi czema:
    > znam życie...
    > z forów tongue_out
  • apersona 26.06.19, 21:56
    Właśnie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.