Dodaj do ulubionych

po polsku heh

28.06.19, 16:15
myśli lane prosto z umysłu nie znają gramatyki wink
są i wypływają wyrzygują ulewają
jeżeli chcesz je ubierać w stosowne słowa już nie są własnymi myślami
są kontrolowane przez...
i tu właśnie wink
czy potraficie napisać coś tak jak wam w głowie siedzi
bez dobierania klasyfikowania porównywania korekty itp.
bo będzie nie bardzo ładnie smutno płaczliwie dekadencko mrocznie heh

taki objaw jak szczerość
bez głasków miziania tulenia radzenia a nawet współczucia czasem
zmuszenia do myślenia rozumienia rozbierania na znaczenia
bez pustosłowia tak wszechobecnego

wspieramy cię heh wink


--
mam jak mam heh
Edytor zaawansowany
  • turma.mortis 28.06.19, 16:26
    i teraz Dolorka heh
    złamałaś obietnicę nie czytania mnie wink
    ale to nie jest istotne

    wierzę że możesz jeszcze być nie tylko świetną babką ale i zajebistą kumpelą
    tylko uprzątnij swój bałagan
    bo dasz radę bez tych psychologicznych pierdołów
    siłę widać
    tyle po polsku wink

    --
    mam jak mam heh
  • turma.mortis 28.06.19, 17:09
    "Z po­ca­łun­kiem po­że­gna­nia,
    Kie­dy nad­szedł czas roz­sta­nia,
    Dziś już wy­znać się nie wzbra­niam:
    Mia­łaś ra­cję - te­raz wiem -
    Życie moje było snem,
    Cóż, na­dzie­ja uszła w cień!
    A czy nocą, czy­li w dzień,
    Czy na ja­wie, czy w ma­rze­niu -
    Jed­nak uto­nę­ła w cie­niu.
    To, co wi­dzisz, co się zda -
    Jak sen we śnie jeno trwa.
    Nad stru­mie­niem, w któ­rym fala
    Z głu­chym ry­kiem się prze­wa­la,
    Sto­ję za­ci­ska­jąc w dło­ni
    Zło­ty pia­sek... Fala goni,
    A przez pal­ce moje, ach,
    Prze­sy­pu­je mi się piach -
    A ja w łzach, ja tonę w łzach...
    Gdy­bym ziarn­ka, choć nie wszyst­kie,
    Moc­nym za­wrzeć mógł uści­skiem,
    Boże, gdy­bym z grzmią­cej fali
    Jed­no ziarn­ko choć oca­lił!...
    Ach, czy wszyst­ko, co się zda,
    Jak sen we śnie jeno trwa? "

    tak to czasem Edek mówił wink

    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 28.06.19, 18:07
    turma.mortis napisał:

    > wierzę że możesz jeszcze być nie tylko świetną babką ale i zajebistą kumpelą
    > tylko uprzątnij swój bałagan

    Oczekiwania Oczekiwania Oczekiwaniatongue_out

    A najbardziej krzyczą żeby nie mieć oczekiwań ci, co najbardziej chcą CIĘ zmienić pod swoją linijkę... tongue_out

    To nie do ciebie tak bezpośrednio Mortek, ale tak mi się skojarzyło z kwestiami z mojego życia...
    powiedziałeś do Dolorki: "możesz jeszcze być świetną babką... tylko uprzątnij swój bałagan"

    Dlaczego nie przyjmujemy/akceptujemy się tacy, jacy jesteśmy? z naszymi bałaganami... przecież to część nas, nasz koloryt.. jedno pierdoli o tym, inne o tamtym... każdy ma jakąś zajawkę, jakiś ból, który uzewnętrznia... nawet ci co się nie uzewnętrzniają - pierdolą przy każdej okazji o tym, że się nie uzewnętrzniają big_grin

    Dajmy sobie żyć wszyscy, pozwólmy sobie być SOBĄ!

    Ja byłabym taka zajebista (!), i spełniłabym wreszcie wszystkie oczekiwania, gdybym: chodziła na jogę, nie interpretowała spraw "na czarno", bez pokazywania palcem myła podłogę w kiblu i bez słowa sprzeciwu przyćmionym wzrokiem wpatrywała się w pana "JestemTakiIdealnyKiedyWKońcuToZrozumieszŻeMnąSięMożnaTylkoZachwycać".
    A tu się buntuje, bryka i ciągle koloruje na czarno! Jak tak można! tongue_out

    A mogłoby być tak pięknie! Kochajmy się wzajemnie tacy, jacy jesteśmy! Nieidealni, z naszymi wadami które powodują że jesteśmy tacy ludzcy, jedyni i niepowtarzalni!



    no, ulało mi się. dziękuję za uwagę tongue_out

    Aha!
    Niniejszym oświadczam, że kocham i całkowicie akceptuję Dolorkę, pomimo że nie uprząta swojego bałaganu emocjonalnego, tylko nam "truje dupę" na forum! I love you!kiss

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 28.06.19, 20:10
    bałagan z tego co było a nie jest
    swój własny zostaw taki jak jest
    wracanie do... nic nie pomaga uwierz heh

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 28.06.19, 20:19
    Bunt, no tu zgadzam się z Tobą w zasadzie w całości...
    No nie mieć oczekiwań to sztuka. Każdy tu jakoś przerabia temat, który wylewa się uszami albo palcami na forum. Taka specyfika. I to może jest prawdziwe, że czasem są jęki, smęty no i może oczekiwania. Może czasem to też jest rodzaj ucieczki, reakcji na stres, bezsilności, znalezienia zrozumienia, czy kogoś z podobnymi sprawami. Ot.
  • margott_2 28.06.19, 20:21
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    >
    > Ja byłabym taka zajebista (!), i spełniłabym wreszcie wszystkie oczekiwania, gd
    > ybym: chodziła na jogę,

    No i miał rację. Buncie, joga fajna jest. Zaczynasz robić z ciałem rzeczy o które zupełnie się nie podejrzewałaś, że to możliwe. Ja np zamierzam na 80-te urodziny wejście na rękach trzymając w stopach kieliszek szampana.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 29.06.19, 12:06
    margott_2 napisała:

    > bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:
    > > Ja byłabym taka zajebista (!), i spełniłabym wreszcie wszystkie oczekiwan
    > ia, gdybym: chodziła na jogę,
    >
    > No i miał rację. Buncie, joga fajna jest.

    Kochaaana, mi nie trzeba o tym mówić - Ja to świetnie wiem. To było takie MOJE MARZENIE.
    A jak mu powiedziałam, że zamierzam zacząć chodzić na jogę, to od tego momentu trzy razy dziennie zaczął mnie nagabywać, a czy dziś idę, a czy się zapisałam, a czy dziś idę. Rano gdy wychodziłam do pracy było za mną w drzwiach: "pamiętaj że dziś masz jogę", a jak musiałam zostać w pracy dłużej, to było: "wiedziałem, że nie pójdziesz na tą jogę jednak"... i tak parę dni...
    Coś, co było moim malutkim marzeniem skutecznie mi obrzydził. Myślał, że mnie motywuje, a ja się czułam nękana, i że mi odebrano coś, co było takie "moje" (i bym sobie to zrealizowała w swoim tempie i dałoby mi dużo radości).
    Tak chyba rodzice poprzez "popychanie" do aktywności swoich dzieci - spełniają własne ambicje i plany. A dzieci, pomimo że wcześniej marzyły o graniu na pianinie, tak przez nieumiejętne zachowania rodziców - zaczynają tego nienawidzić.
    Pianino przerabiałam z moją mamą, jogę z ukochanym (tyle że ja byłam już dojrzałą kobietą, a nie dzieckiem)... Naprawdę lepiej, jak każdy skupi się NA SOBIE w realizacji SWOICH ambicji/aktywnościwink
    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • dolores2222 29.06.19, 12:25
    Buntoś, a ile jest takich osób?! uncertain
    Wystarczy mi jedna wywiadówka i mam niesmak jak po denaturacie. Rodzice, sami tak wspaniali, są tak zawiedzeni, kiedy ich cudowne dziecko złapie jakąś pałę. Ale tam pałę - czwórkę! I słyszysz, jak to możliwe, przecież ona ma prywatne lekcje. I się okazuje, że chodzi też na tenis, na jazdę konną itd. A potem zdziwko, że te dzieci nie wytrzymują napięcia. Że na lekcjach są jak zombiaki, że mają dość, stają się wyalienowane, popadają w nałogi... Koszmar normalnie. Już nawet żartujemy z młodą, że jak idę na wywiadówkę, to idę na Ulicę Wiązów. wink
    Może ja jestem nienormalna. Tzn. wiem, że jestem pokręcona, ale nie przenoszę tego na dziecko. Nie załatwiam jej rękami moich niespełnionych ambicji. Nie oczekuję, że będzie miała same piątki i szóstki. Uczę jej, żeby umiała wybierać, co jest dla niej ważne, co lubi robić i była w tym dobra. A reszta ma być po prostu zaliczona, bo tak być musi i ok. wink
  • marcepanka313 30.06.19, 07:51
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała

    >
    > Dlaczego nie przyjmujemy/akceptujemy się tacy, jacy jesteśmy? z naszymi bałagan
    > ami... przecież to część nas, nasz koloryt.. jedno pierdoli o tym, inne o tamty
    > m... każdy ma jakąś zajawkę, jakiś ból, który uzewnętrznia... nawet ci co się n
    > ie uzewnętrzniają - pierdolą przy każdej okazji o tym, że się nie uzewnętrzniaj
    > ą big_grin

    OK. Ale czy w realu tak naprawdę akceptujesz drugiego człowieka, zawsze każdego tak samo lubisz, nie drażnią jakieś cechy, naleciałości.... Ja, podkreślam, że to moja opinia, mam w otoczeniu osoby, które po prostu lubię, mimo, że coś tam coś tam, są takie, które po prostu są, ale średnio gra, i takie z którymi po prostu ciężko....
    Rozumiem dołki, problemy większe, mniejsze, nie jestem na nie obojętna i jeśli ta osoba chce tej pomocy, czy nawet tylko czasu na przeczekanie, zrozumienie, rozwiązanie problemu to ok.... Ale jeśli jest to constans i choćbym na rzęsach stawała to i tak nie pomoże, bo to prostu taki typ, styl.... no to sorry.... Ale ja nie jestem idealna.... wink

    I nie mam potrzeby, żeby kogoś naprostowywać do własnej potrzeby tylko biorę z dobrodziejstwem inwentarza....



    > Dajmy sobie żyć wszyscy, pozwólmy sobie być SOBĄ!

    Przecież nikt tutaj nikomu nie zabrania być sobą, nikt na odległość nie zmusi, nikt nie przekona do diametralnej zmiany.
    Pod warunkiem, że osoba nick i osoba imię i nazwisko to ta sama /taka sama osoba.... ;l


    > Ja byłabym taka zajebista (!), i spełniłabym wreszcie wszystkie oczekiwania, gd
    > ybym: chodziła na jogę, nie interpretowała spraw "na czarno", bez pokazywania p
    > alcem myła podłogę w kiblu i bez słowa sprzeciwu przyćmionym wzrokiem wpatrywał
    > a się w pana "JestemTakiIdealnyKiedyWKońcuToZrozumieszŻeMnąSięMożnaTylkoZachwyc
    > ać".
    > A tu się buntuje, bryka i ciągle koloruje na czarno! Jak tak można! tongue_out


    Po prostu artysta, który tworzy swoje wyobrażenie a nie związek.... wink


    > A mogłoby być tak pięknie! Kochajmy się wzajemnie tacy, jacy jesteśmy! Nieideal
    > ni, z naszymi wadami które powodują że jesteśmy tacy ludzcy, jedyni i niepowtar
    > zalni!

    Teoretycznie tak, ale to właśnie te wady, nawyki, trudno akceptowalne cechy na dłuższą metę są tym co rozwala.... jeśli nie ma dwustronnej potrzeby, żeby mimo czegoś była chęć....


    > no, ulało mi się. dziękuję za uwagę tongue_out

    A tak sobie napisałam.... wink Nie trzeba czytać.... wink

    > Niniejszym oświadczam, że kocham i całkowicie akceptuję Dolorkę, pomimo że nie
    > uprząta swojego bałaganu emocjonalnego, tylko nam "truje dupę" na forum! I love
    > you!kiss

    To ja zazdroszczę.... po pierwsze łatwości używania dużych słów ot tak.... wink
    I tak sobie myślę na serio.... na przestrzeni lat kiedy poznajemy, nawiązujemy różne znajomości, kontakty.... ile jest osób, przyjaciół, do których można powiedzieć kocham....
    Może moim przekleństwem jest słownik synonimów, szczęście do ludzi.... albo soli zbyt mało.... wink

  • apersona 28.06.19, 19:10
    Napisać i puścić w net bez czytania przed?
  • abc_meee 28.06.19, 20:06
    czy masz na myśli pisanie bez autoprezentacji?
  • turma.mortis 28.06.19, 20:12
    pisanie heh
    to słowa myśli uczucia
    autoprezentacja to manekin wink

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 28.06.19, 20:23
    napisać można wszystko .. czyli pokazać się z extra super hiper strony.
    Czyli wymagasz od innych żeby jak pisali? tak jak Ty?
  • turma.mortis 28.06.19, 21:51
    nie
    tylko bez autoprezentacji heh

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 28.06.19, 21:57
    a przykład manekina to: ?
  • turma.mortis 28.06.19, 22:17
    adwokat lub następne pytanie heh

    niezrozumienie czy zrozumienie pod siebie
    pisanie czy pod publikę prośba
    moje myśli czy wyzwalacz większości
    stereotyp czy obłuda takowego
    czemu tylko kobieta tak się niby czuje?
    i wszystkie manekiny to łykają

    własne myśli nigdy poklasku nie zdobywają tylko dlatego że są własne
    koloryzować ubarwiać abstrakcję odczyniać i walić cytatami można
    ale...
    pierdzielnij komuś w twarz że jest deklem to co
    na stos heh
    chcecie ratować to mówcie prawdę i mojkę z ręki zabierajcie
    slogan "wiem jak to jest" a co wiesz heh
    nic
    bo każdy inaczej czuje swój ból

    to trzeba samemu przetrawić

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 28.06.19, 22:24
    dzięki za odpowiedź
    starałam się zrozumieć
    a "heh" to manekin?
  • turma.mortis 28.06.19, 22:33
    heh to dużo różnych słów wink

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 28.06.19, 23:03
    och i ach
  • apersona 28.06.19, 23:00
    "mojkę z ręki zabierajcie"

    co to jest?
  • turma.mortis 28.06.19, 23:02
    a wujek gugiel nie powiedział?

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 28.06.19, 23:04
    ha ha. Czyli to był tekst bez manekina. Och x 365
  • turma.mortis 28.06.19, 23:10
    365 pogięło heh

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 28.06.19, 23:12
    hę?
  • turma.mortis 28.06.19, 23:16
    no właśnie heh

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 28.06.19, 23:21
    itd., itp..
  • turma.mortis 28.06.19, 23:27
    znamy się?

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 28.06.19, 23:31
  • turma.mortis 28.06.19, 23:37
    nie zgadnę co na kolację ale...
    sera full heh wink

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 28.06.19, 23:45
    hę? x2
  • turma.mortis 28.06.19, 23:55
    oj kurde się uhehałem kiss

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 28.06.19, 23:58
    łaj?
  • turma.mortis 28.06.19, 23:59
    bo tak i jestem tongue_out

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 29.06.19, 00:02
    arjusiur?
  • turma.mortis 29.06.19, 00:05
    siur yest smile

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 29.06.19, 00:09
    tak tak, a świstaken. Tak toćno.
  • turma.mortis 29.06.19, 00:15
    ciepnij sie woda



    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 29.06.19, 00:17
    sam się ciepnij
  • turma.mortis 29.06.19, 00:24
    ciulem jestem by sie woda ciepać heh
    ja na hołda ida smile

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 29.06.19, 00:25
    hą?
  • turma.mortis 29.06.19, 00:31
    strasznie stękasz heh
    sąsiedzi nie wnikają?

    --
    mam jak mam heh
  • abc_meee 29.06.19, 00:32
    meeee
  • turma.mortis 29.06.19, 00:41
    chcesz zapytać to pytaj heh


    --
    mam jak mam heh
  • apersona 28.06.19, 23:09
    turma.mortis napisał:

    > a wujek gugiel nie powiedział?
    >

    ja jestem za spontanicznym czytaniem
  • turma.mortis 28.06.19, 23:12
    no i brawo Ty heh
    mojka=żyletka wink
    taki spontan

    --
    mam jak mam heh
  • searam 29.06.19, 00:48
    Mam wrazenie, ze zabiegasz o wniebowstapienie bez uzycia srodkow przyspieszajacych... Sugeruje (friendly) wydanie tomika poezji ze szczegolnym uwzglednieniem imion obydwu nabywcow...
  • turma.mortis 29.06.19, 00:54
    drzewo nie zgrane hmm
    ale może wydam

    --
    mam jak mam heh

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka