Dodaj do ulubionych

Chciałbym...

19.07.19, 23:32
mieć dziecko. Taka myśl natrętną mnie dopada za każdym razem gdy widzę swojego bratanka. Trudno potem od niej się uwolnić.
Edytor zaawansowany
  • witrood 19.07.19, 23:38
    Mnie jakoś chwilowo przeszło od dłuższego czasu. Nie wiem, czy na stałe czy nie.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • marcepanka313 19.07.19, 23:55
    Ale samo myślenie nie pomaga, nie rozwiązuje, tylko dołuje....
  • samysliciel 20.07.19, 02:25
    Też bym chciał, zaznaczę że wynika to z głębszych przemyśleń i wejrzenia w siebie a nie bezmyślnego powielania opinii, że bez dziecka coś nas w życiu ominie, tzn. ominie wink ale nie jest ono niezbędne do szczęśliwego i spełnionego żywota, chyba. Kiedyś nawet myślałem jakie imię bym wybrał dla chłopczyka i/lub dziewczynki i ile/co miało by z tatusia a ile z mamusi wink
  • turma.mortis 20.07.19, 03:23
    nic cię nie ominie
    bo i duma i rozczarowanie w posiadaniu się równoważą
    posiadanie jest zajefajne momentami

    nigdy nie chciałem żeby moje córy były podobne w charakterze do mnie hmmmm
    obie są nawet level up heh wink
    ale całe szczęście mało z matki big_grin

    to był zgryw ale...
    takie myślenie właśnie co z kogo
    czy to nie chore
    bo powoduje naciski
    to działało w PRL-u i w ciemnogrodzie bo ojciec tak a matka tak
    to robili
    jakby tak dzieci się trzymały prawilności bez buntu to heh
    telegramy byśmy słali nie posty tongue_out

    i teraz odp

    jak chcesz heh
    to zrób
    jak nie masz z kim
    to znajdź wink
    jak nie potrafisz tongue_out
    to wymyślaj imiona i ile co z kogo wink

    --
    mam jak mam heh
  • sonia-sonia 20.07.19, 11:04
    To jaki masz z tym problem? Przecież jest mnóstwo kobiet, które chcą tego samego i jeszcze tyka im zegar. Sama znam taką co już nie szuka według wymagań swoich tylko żeby był dobry na ojca. Mnie to akurat dziwi bo nigdy nie chciałam mieć dzieci ale ją rozumiem. Napisz może tak w swoim profilu na jakimś portalu randkowym i zobaczysz, że będzie odzew. Kobiety boją się nieraz przyznać, że chcą mieć dziecko chociaż nie są już najmłodsze bo wielu mężczyzn wcale nie chce. Jak ty chcesz to będziesz miał na starcie wiele dodatkowych punktów.
  • kevinjohnmalcolm 20.07.19, 11:23
    Niestety to tak nie działa, że wystarczy znaleźć osobę płci przeciwnej która chce mieć dziecko i sprawa załatwiona. To nie matematyka. Związek na siłę, tylko aby dziecko było? Kobieta może złapać byle kogo, aby zajść w ciążę, potem może go pogonić i sama dziecko wychowywać. Facet niestety żeby mieć dziecko i się nim do dorosłości opiekować musi znaleźć na tyle sensowną kobietę, żeby dobrze się z nią żyło i żeby byli w stanie ze sobą wytrzymać tyle lat gór i dołów. To nie jest takie proste.
  • witrood 20.07.19, 11:26
    O to to. Tylko wtedy ma to sens.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • abc_meee 20.07.19, 11:30
    "Wszystko jest trudne zanim stanie się proste"...
  • silencjariusz 20.07.19, 12:34
    Kev jak zwykle w punkt.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 13:04
    kevinjohnmalcolm napisał:

    >Kobieta może złapać byle kogo, aby zajść w ciążę, potem mo
    > że go pogonić i sama dziecko wychowywać.

    Nie , to nie prawda. Normalnie w sądzie ustala się opiekę naprzemienną, teraz już rzadziej sądy przyznają dziecko jednej stronie (bo to gorsze dla dziecka pod względem psychologicznym).
    Kobieta zabiera dziecko tylko wtedy, gdy ojciec na to pozwoli.
    Mój brat cioteczny nie pozwolił sobie odebrać i cieszy się ojcostwem.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 20.07.19, 14:27
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Kobieta zabiera dziecko tylko wtedy, gdy ojciec na to pozwoli.
    > Mój brat cioteczny nie pozwolił sobie odebrać i cieszy się ojcostwem.

    Naprawdę uważasz że ten jeden przypadek to reguła? O naiwności... Co to znaczy "nie pozwolił sobie odebrać"? Stanął i siłą dziecka nie pozwolił wyrwać z rąk? Wyrok sądu to wyrok sądu, można próbować go ignorować, ale będzie wtedy jeszcze gorzej.
    Co się w polskich sądach rodzinnych dzieje wiem doskonale, jestem na bieżąco, bo parę razy pomagałem rozwodzącym się kolegom, a ostatnio naprawdę sporo wysiłku włożyłem w pomoc dobremu kumplowi.
    Przykład: ojciec przyzwoity człowiek, facet absolutnie uczciwy, do rany przyłóż, na poziomie. Matka alkoholiczka, która sama otwarcie mówi że dziecko jej nie interesuje. Zgadnij komu została zasądzona opieka nad dzieckiem. Minęło kilka lat i ojciec dziecka ani razu nie zobaczył, mimo oficjalnie ustalonych przez sąd widzeń. Sąd cały czas stoi murem po stronie matki, wszelkie argumenty ojca są odrzucane. Nóż się w kieszeni otwiera.
    Co więcej, zarówno sędzię jak i adwokata ojca matka jest w stanie przekupić. Informacja pewna w stu procentach, niestety nie ma na tyle mocnych dowodów żeby iść do prokuratury.
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 15:02
    Popieram. Lata temu zetknąłem się z taką sytuacją: efektowna dama gdzieś z ziem odzyskanych, zawróciła w głowie dychę starszemu asystentowi stołecznej polibudy, bodajże. Asystent był poukładanym molem książkowy, którego jedyną rozrywką były biegi maratońskie, zaś dama okazała się złaknioną uciech lwicą salonową. Dlatego gdzieś po roku-dwu, lwica oświadczyła molowi, że zawiódł jej nadzieje i wyprowadziła się.

    Mól gryzł się długo, albowiem rozmiłowany był niemiłosiernie, ale w końcu się pozbierał. Ledwo zdążył się pozbierać, jak któregoś wieczora, we wrotach jego hacjendy, objawiła się usmarkana po pachy lwica, ze lwiątkiem na ręku, płci dziewczynka. Ulitował się mól, wpuścił obie sierotki i po grubszych melodramatach, zapanowała ogólna harmonia i symbioza.

    Mól pokochał małą jak swoją, odpuścił maratony i nawet robotę zaniedbywał, by jak najwięcej pomagać przy rebionku.
    Któregoś dnia, po powrocie z roboty, zastał uszminowaną lwicę z walizką w ręku i dowiedział się, że wyjeżdża ona z przyjacielem do Włoch, tańcować w nocnych klubach i nie wie kiedy wróci. On zaś ma zająć się dzieckiem.

    No i abarot, mól stoczył się w otchłań rozpaczy. Pozbierał się jednak w końcu, by nie dołować swej przybranej córki.
    Minęło kilka lat i któregoś dnia, znów na progu hacjendy stanęła jej mamusia. Tym razem z żądaniem oddania jej córki i płacenia bieżących i zaległych! alimentów.

    Sprawa o opiekę nad dzieckiem wylądowała w sądzie. Na sędzinie nie zrobiło wrażenia, że mamusia nie skąpi swych wdzięków komu popadnie (nie negowała tego, bo mól miał świadków) i że kilka lat temu porzuciła córkę, nie utrzymując z nią żadnego kontaktu. Kiedy zrozpaczony chłop usłyszał, że córka zostanie mu odebrana, podszedł i dał z liścia w pysk sędzinie.

    Dostał 2 lata. Wyszedł strzęp człowieka, niezdolny do żadnej pracy zawodowej

    Tak że ten

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 15:06
    sędzina powinna dostać z pięści tak aż jej nos powinien wpaść do mózgusmile
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 15:16
    Ukręciłbym raszpli łeb przy samej dupie

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 15:20
    z drugiej strony co da ta agresji gyubal? coś zmieni? facet sam był sobie winien, nie ma się co rozczulać ani współczuć
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 15:25
    Dość pokrętnym systemem wartości się kierujesz, winiąc faceta. Co do mnie, staram się widzieć rzeczy takimi jakimi są

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 15:29
    czy ktoś go zmuszał żeby wiązać się z tą kobietą?
  • frip77 20.07.19, 15:31
    "Mól gryzł się długo, albowiem rozmiłowany był niemiłosiernie, ale w końcu się pozbierał. Ledwo zdążył się pozbierać, jak któregoś wieczora, we wrotach jego hacjendy, objawiła się usmarkana po pachy lwica, ze lwiątkiem na ręku, płci dziewczynka. Ulitował się mól, wpuścił obie sierotki i po grubszych melodramatach, zapanowała ogólna harmonia i symbioza.

    Mól pokochał małą jak swoją, odpuścił maratony i nawet robotę zaniedbywał, by jak najwięcej pomagać przy rebionku.
    Któregoś dnia, po powrocie z roboty, zastał uszminowaną lwicę z walizką w ręku i dowiedział się, że wyjeżdża ona z przyjacielem do Włoch, tańcować w nocnych klubach i nie wie kiedy wróci. On zaś ma zająć się dzieckiem."
    czy potrzeba tutaj komentarza? facet sam jest sobie winien, dwa razy baba go wydymałabig_grin
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 15:51
    Chełpisz się swoim cynizmem, czy coś mi umyka ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 15:54
    nazywaj jak chcesz, facet sam sobie narobił bigosu
  • kevinjohnmalcolm 20.07.19, 15:44
    Inne nie były nim zainteresowane?
  • frip77 20.07.19, 15:46
    i to jest powód?
  • kevinjohnmalcolm 20.07.19, 15:54
    Nie popieram, ale rozumiem - tonący brzytwy się chwyta...
  • frip77 20.07.19, 15:56
    gdyby chodziło o zdrowie to rozumiem, ale to tylko kobieta, świat zwariował?
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 15:51
    Nie znałem go na tyle, więc nie umiem odpowiedzieć

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 15:50
    Nie o tą kobietę chodzi, tylko o dziecko, które w niepodlegający dyskusji sposób, powinien dostać facet

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 15:51
    w głowie mi się nie mieści jak facet zgodził się na opiekę nad dzieckiem ( nie jego) w czasie gdy matka wyjechała z tym włochem....
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 15:54
    Otóż jest coś takiego jak uczucia, a jednym z nich, jest miłość do dziecka. Facet był na tyle szlachetny, że wyżej postawił jego dobro, nad swoje

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 16:00
    czy to dziecko było sierotą?
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 16:12
    Wszystko masz w opowiadaniu powyżej

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 16:21
    wiem, pytanie było retoryczne, dziecko miało matkę, więc po co obcy facet się przejmował kto się będzie zajmował?
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 16:46
    Jeśli byłeś kochanym dzieckiem, to możesz spytać mamy, dlaczego nie oddała cię do domu dziecka, bo przecież taniej by wyszło i mniej roboty. Ta sama odpowiedź ma zastosowanie i w tej sytuacji: 'Mól pokochał małą jak swoją (..)'



    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 16:50
    kręcił bat na siebie i mu się to udało w 100%, dziecko nie jest winne oczywiście, ale jeśli matka ma je gdzieś to są od tego domy dziecka, strasznie pachnie desperacją od tego mola....to się nie mogło udać
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 16:59
    Niczego nie kręcił. Był szczery i uczuciowy, a trafił na podłą i wyrachowaną raszplę. Chyba dwie różne historie czytaliśmy

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 17:09
    gdyby dziecko nie miało matki biologicznej ten facet wg mnie byłby dobrym człowiekiem, ale w tej sytuacji....bez komentarza
  • kevinjohnmalcolm 20.07.19, 15:55
    Może był po prostu dobrym człowiekiem? Dla wielu osób to synonim bycia frajerem.
  • frip77 20.07.19, 15:57
    to nie to samo
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 16:32
    Na moje, bardzo szlachetny gość. Może odrobinę naiwny, ale jak tu nie ulitować się nad małą ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 16:38
    więc dostał to co chciał, czego się spodziewał?
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 16:47
    Naprawdę nic z tego nie rozumiesz, czy tylko udajesz ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 16:51
    zdaje sie, że twój bohater nie miał głowy na karku a w niej oleju, a podobno na polibudzie pracował....
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 17:00
    Mylisz cynizm z inteligencją

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 17:11
    są rózne rodzaje inteligencji, a ten pan to chyba za dużo przebywał na tej polibudzie i bardzo prawdobodobne w odosobnieniu
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 17:16
    Najwyraźniej kierujemy się zupełnie innymi wartościami w życiu, więc nie zrozumiemy swoich punktów widzenia

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 17:20
    dziękuję za taki system "wartości"
  • frip77 20.07.19, 17:15
    koleś uznał dziecko za swoje, ze go o alimenty ścigała ta lwica?
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 17:20
    Jeśli się nie mylę, w przypadku konkubinatu jest tak, jak w przypadku małżeństwa, tzn jeśli w ciagu pół roku od chwili kiedy się dowie o dziecku, mąż czy partner nie wniesie o ustalenie ojcostwa, z automatu staje się ojcem

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 17:23
    ok, ale ona wróciłą do nie go z dzieckiem, a nie w czasie kiedy byłą w ciązy, tak?
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 17:41
    Tak, a jakie ma to znaczenie ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 20.07.19, 17:44
    a ten koleś uznał dziewczynkę za swoją córkę? tak oficjalnie?
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 18:00
    Nie ma najmniejszego znaczenia, czy uznawał oficjalnie. Po pół roku i tak stała się formalnie jego córką (patrz kodeks rodzinny i opiekuńczy)

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 20.07.19, 18:42
    Jest tak jak pisze Gubiś, takie mamy prawo. Można mieć wyniki testu DNA potwierdzające że facet nie jest ojcem, a sąd bez problemu nałoży na niego obowiązek płacenia alimentów. Prawo to wywodzi się z czasów kiedy ustalenie ojcostwa było niewykonalne i do tej pory nie zostało zmienione, co jest skandalem. No cóż, rządzący mają inne priorytety...
  • frip77 20.07.19, 20:51
    który przepis gubi ? przecież to jaja są, na jakiej podstawie po pól roku...?
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 23:43
    Na takiej (kodeks rodzinny i opiekuńczy) :

    Art. 63. Termin do wytoczenia powództwa o zaprzeczenie ojcostwa przez męża matki
    Mąż matki może wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa w ciągu sześciu miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o urodzeniu dziecka przez żonę, nie później jednak niż do osiągnięcia przez dziecko pełnoletności.

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 21.07.19, 08:54
    jeśli koleś ma badania dna i wie, że dziecko nie jest jego to jeśli nie chce nie powinien być uznawany za ojca, a zmuszanie do płacenie alimentów w takiej sytuacji to jest zwykły bandytyzm
  • kevinjohnmalcolm 21.07.19, 09:02
    Takie mamy prawo i przez tyle lat nikt nawet nie podjął próby żeby je zmienić. To jest prawo, nie ma miejsca na logikę czy sprawiedliwość.
  • frip77 21.07.19, 09:49
    ważne , aby był frajer który płaci alimenty, kobietom nie wolno wierzyć, wystarczy poczytać to forum i widać jak gubią się w zeznaniachbig_grin
  • margott_2 20.07.19, 19:51
    O matko i córko. Skąd wy bierzecie takie baby?...
  • marcepanka313 20.07.19, 20:42
    margott_2 napisała:

    > O matko i córko. Skąd wy bierzecie takie baby?...


    Mam pewną teorię.... wink
  • frip77 20.07.19, 21:03
    podziel się, moze niejeden uniknie takich "przyjemności" jak ten koleś z polibudy
  • silencjariusz 20.07.19, 12:52
    He he... Pisać to ja se mogę. Tylko problem w tym, że pies z kulawą nogą nawet nie zajrzy w profil. Niestety nie jestem wysokim, zasobnym, przystojnym brunetem z zarośniętą mordą.
  • sonia-sonia 20.07.19, 12:58
    Nie rozumiem, skąd pomysł, że wysocy bruneci mają jedynie szanse? Jesteś w świecie jakichś dziwnych wizji albo sobie kpisz. Nieprawda, że kobiety nie czytają co się pisze. To że jedne szukają tylko przez wygląd nie znaczy, że nie znajdzie się taka co szuka przez charakter. A nawet wydaje mi się, że taką byś wolał chyba. A jak ty wejdziesz na profil pani i napiszesz parę słów od serca to ona pewnie się zainteresuje opisem. Jak byłam na takim portalu to zawsze uważnie czytałam opisy i nie od razu było widać na czym komu zależy. Zdarzają się kłamcy ale to jak i w życiu nigdy nie przewidzisz. Taka prawda. Ale łatwiej się użalać nad sobą niż spróbować i wiedzieć czy coś z tego wyszło.
  • silencjariusz 20.07.19, 13:04
    Ale kto się użala? Piszę z perspektywy przeciętnego faceta z wieloletnim doświadczeniem na różnych portalach randkowych. Czego bym nie
    napisał to i tak kobiety nie odpisują. Koniec, kropka. Zero żalu, suche fakty.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 13:11
    sonia-sonia napisał(a):

    > Nie rozumiem, skąd pomysł, że wysocy bruneci mają jedynie szanse? Jesteś w świe
    > cie jakichś dziwnych wizji albo sobie kpisz. Nieprawda, że kobiety nie czytają
    > co się pisze. To że jedne szukają tylko przez wygląd nie znaczy, że nie znajdzi
    > e się taka co szuka przez charakter. A nawet wydaje mi się, że taką byś wolał c
    > hyba. A jak ty wejdziesz na profil pani i napiszesz parę słów od serca to ona p
    > ewnie się zainteresuje opisem. Jak byłam na takim portalu to zawsze uważnie czy
    > tałam opisy i nie od razu było widać na czym komu zależy. Zdarzają się kłamcy a
    > le to jak i w życiu nigdy nie przewidzisz. Taka prawda. Ale łatwiej się użalać
    > nad sobą niż spróbować i wiedzieć czy coś z tego wyszło.

    W punkt.
    Każda kobieta przy zdrowych zmysłach czyta profil. Jeśli Silowi chodzi o to, że nie wchodzi sama - może trzeba dać inne zdjęcie profilowewink

    Jeśli Sil napisze coś do kobiety z sensem, to nie wierzę, że z powodu zdjęcia nie wejdzie w profil, żeby przeczytać o nim więcej informacji.
    Chyba jednak coś jest nie tak w tym profilu.
    No i jednak kwestia do kogo się pisze. Jak chłopak "z urody pospolity" spoza dużej miejscowości, pisze do "zrobionej miejskiej kobiety" - to kobieta może nie zajrzeć. W innym przypadku nie widzę powodu.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 20.07.19, 15:00
    pospolite kobiety też mają wymagania, pisałem na forum dla brzydkich gdzie zwykłe grażyny szukały ciacha 10/10 także ten wiesz...silowi zostały do wyboru desperatki, materialistki co szukają bankomatu , nie ma w czym wybierać
  • nerw_rdzeniowy 20.07.19, 16:18
    >Nie rozumiem, skąd pomysł, że wysocy bruneci mają jedynie szanse?
    A jak do Ciebie zagadywałby wysoki inteligenty brunet i niski łysy z którym z nich byś się umówiła?
  • frip77 20.07.19, 16:23
    czemu takie pytania mają służyć?
  • nerw_rdzeniowy 20.07.19, 16:28
    chodzi o ujawnienie ściemniania
  • frip77 20.07.19, 16:37
    każdy normalny facet to wie i kobieta też, partner to jest kompromis a nie to co komu się marzy, albo idziesz na to , albo siedź w samotności
  • nerw_rdzeniowy 20.07.19, 17:19
    Ja to wiem i Ty to wiesz ale weź poczytaj nasze forumowe Panie. Zresztą pal licho z nami forumowymi piernikami, a jak podczytuje nasze forum jakiś młody chłopak którego wygląd zewnętrzny jest bardzo daleki od ideału, jeszcze uwierzy w te banialuki, nie mówię że taki młody nieprzystojny facet ma załamać ręce wręcz przeciwnie ma znaleźć swoje zalety i je rozwijać to jego wyzwanie ale czytając niektóre nasze panie to gotowy jest pomyśleć coś odwrotnego.
  • frip77 20.07.19, 17:22
    każdy młody nieprzystojny facet niech se szuka dziewczyny na swoim poziomie urody i to tyle, wszystkie inne opcje kończą się zazwyczaj niezbyt przyjemnie
    czy ktoś normalny bierze poważnie to co piszą forumowe panie?big_grin
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 17:51
    frip77 napisał(a):

    > czy ktoś normalny bierze poważnie to co piszą forumowe panie?big_grin

    Bardzo obraźliwie zabrzmiało. Każdy z nas jest normalnym człowiekiem, ze swoim bagażem doświadczeń, błędów i przeżyć. Akurat ja uważam, że forumowe panie nie są jakimiś idiotkami z kosmosu, tylko normalnymi kobietami jakich wiele... choćby na ematce jest już znacznie więcej kobiet-oszołomów.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 20.07.19, 21:02
    wasz problem jest taki, ze jedno myślicie drugie robicie a trzecie piszecie...
  • abc_meee 20.07.19, 21:06
    Nie wywyższaj się frip. Pls.
  • frip77 20.07.19, 21:12
    gdzie ja się wywyższam?
  • abc_meee 20.07.19, 21:14
    w dupie
  • frip77 20.07.19, 21:20
    gdybyś rozwinęła myśltongue_out
  • abc_meee 20.07.19, 21:28
    po co Ci myśl, jak wygląd ważny. Weź.
  • frip77 20.07.19, 21:40
    całe życie nie da się wyglądać, po 30 już się zaczyna równia pochyła
  • abc_meee 20.07.19, 20:13
    Frip, każdy kij ma dwa końce. Zwykły kij.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 17:48
    nerw_rdzeniowy napisał(a):

    > >Nie rozumiem, skąd pomysł, że wysocy bruneci mają jedynie szanse?
    > A jak do Ciebie zagadywałby wysoki inteligenty brunet i niski łysy z którym z n
    > ich byś się umówiła?

    Chyba jednak najważniejsze jakby się gadało z nimi? Czy jest wspólny język? Podobne widzenie świata, podobne poczucie humoru, brak agresji, wymagań z kosmosu, chęć do zrozumienia/akceptacji drugiego człowieka...
    No sorry ale wygląd jest tu na dalszej pozycji jednak...



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 20.07.19, 18:52
    Tak samo to widzę. Jak by się gadało i ile by się chciało gadać a nie jak ktoś wygląda na zdjęciu. A nawet na spotkaniu jak bym widziała, że chodzi mu tylko o jedno to bym od razu podziękowała. Mam to przekleństwo, że wyróżniam się wyglądem. Jak byłam młodsza to uchodziłam za dziwadło, a teraz chodzę bez makijażu praktycznie a i tak faceci sie gapią i to nawet w towarzystwie swoich kobiet. Pewnie się narażę na kolejne docinki o ściemnianiu, ale taka prawda, że żaden wygląd nie gwarantuje sukcesu w poznaniu kogoś na życie a nie na raz.
  • abc_meee 20.07.19, 20:19
    Coś w tym jest. Czasem ktoś jest dla innych atrakcyjny fizycznie, ale nie widać nieśmiałości, czy jakiegoś rodzaju skrępowania różnymi zachowaniami, brakiem chęci bycia gdzieś w centrum. I taka osoba wycofuje się, robi się nieufna, ponieważ wiele osób postrzega ją jako "fajny kąsek" czy ozdobę. Tak więc uroda to nie wszystko. No ale z pewnością lepiej być pięknym, mądrym i bogatym. Joł.
  • nerw_rdzeniowy 20.07.19, 21:47
    Z każdym z nich świetnie by się gadało, obydwaj super poczucie humoru, zero agresji,
    obydwaj chętni do zrozumienia akceptacji drugiego człowieka.... I który bedzie wybrany?
  • frip77 20.07.19, 21:56
    nerw przecież to dziecinada co tutaj piszemy...żadna kobieta ci wprost nie przyzna oczywistości
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 22:04
    nerw_rdzeniowy napisał(a):

    > Z każdym z nich świetnie by się gadało, obydwaj super poczucie humoru, zero agr
    > esji, obydwaj chętni do zrozumienia akceptacji drugiego człowieka.... I który bedzie
    > wybrany?

    Do pierwszego spotkania obaj, do drugiego obaj... aż któryś bardziej chyci za serducho… oczywiście czynnikiem "chytającym" jak najbardziej może być wygląd, toć nie będę z nim w życiu tylko w bierki grać wink


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 20.07.19, 22:14
    a mnie to odstrasza nieporadnośc kobiet....
  • abc_meee 20.07.19, 22:22
    zdefiniuj tę nieporadność kobiet.
  • frip77 20.07.19, 22:28
    niskie zarobki, brak chęci zmiany takiej sytuacji, czekanie aż ważne decyzje dla obojga podejmie facet
  • abc_meee 20.07.19, 22:48
    OK. senkju.
  • nerw_rdzeniowy 20.07.19, 22:28
    >oczywiście czynnikiem "chytającym" jak najbardziej może być wygląd, toć nie będę z nim w życiu tylko w bierki grać wink
    NO to który typ urody męskiej bardziej Ci się podoba wysoki brunet czy niski łysiejący?
  • frip77 20.07.19, 22:31
    a może gwiazdor porno?big_grin
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 22:58
    nerw_rdzeniowy napisał(a):

    > >oczywiście czynnikiem "chytającym" jak najbardziej może być wygląd, toć ni
    > e będę z nim w życiu tylko w bierki grać wink
    > NO to który typ urody męskiej bardziej Ci się podoba wysoki brunet czy niski ły
    > siejący?

    Ja w ogóle nie lubię brunetów, a już wysokich to w szczególności, bo do tego są zazwyczaj chudzi, tyczkowaci...
    Lubię niezawysokich łysych, nabitych (grube łydki)...
    Ale chcę dodać, że jak kogoś bardzo lubię i odbieramy na tych samych falach, to przestaje mi wygląd przeszkadzać... znam takiego jednego, wyglądowo mój senny koszmar, ale jest takim świetnym człowiekiem, że gdy rozmawiam z nim, zupełnie mi znika jego wygląd.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 20.07.19, 23:09
    wypisz wymaluj żebrowskibig_grin
    oj buntosiu odleciałas za bardzo
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 23:12
    frip77 napisał(a):

    > wypisz wymaluj żebrowskibig_grin
    > oj buntosiu odleciałas za bardzo

    hihiwink


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 20.07.19, 23:14
    sama się zagoniłąs w ślepą uliczkę, ściemniasz koncertowo nt wyglądu facetów
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 23:20
    frip77 napisał(a):

    > sama się zagoniłąs w ślepą uliczkę, ściemniasz koncertowo nt wyglądu facetów

    Ściemniać nie ściemniam... ale czy sama siebie nie oszukuję, głowy nie dam wink



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 20.07.19, 23:22
    na jedno wychodzi, jeśli inni faceci to czytają niech sami wyciągną wnioski
  • sowa.zagrodowa 20.07.19, 23:32
    silencjariusz napisał:

    > He he... Pisać to ja se mogę. Tylko problem w tym, że pies z kulawą nogą nawet
    > nie zajrzy w profil. Niestety nie jestem wysokim, zasobnym, przystojnym brunete
    > m z zarośniętą mordą.

    Pisz dalej, Silu...smile
    Pokochałam kogoś (z wzajemnością) nie mając wiedzy jak wygląda- początkowo znałam Go tylko "po literkach". I kocham od ośmiu lat, choć nie jest moim wymarzonym wizualnym ideałem. Nie jest wysoki, zasobny, modelowo przystojny, choć z zarostem. I jest ode mnie sporo starszy. I różnimy się bardzo. I dzieci już na pewno mieć nie będziemy. Wiesz co nas połączyło? Otwarcie. Takie bez kalkulacji, grzebania we własnych niedoskonałościach i doszukiwaniu się podobnych u innych.
    Wiem...powiesz, że to przypadek jeden na milion. Ale ja naprawdę nie jestem wyjątkowa...smile A moich problemów nikomu nie życzę...
    Chciałam coś optymistycznego napisać, a wyszło (jak zwykle) infantylnie smile

    Dobrze Wam wszystkim życzę, z serdecznym uśmiechem smile kiss


  • marcepanka313 20.07.19, 23:36
    Można? Można smile
    Super, że wpadłaś. Myślałam/mówiłam o Tobie.... smile
  • sowa.zagrodowa 20.07.19, 23:40
    marcepanka313 napisała:


    Myślałam/mówiłam o Tobie.... smile

    Mam zaległości, choć często zaglądam...smile Serdeczności ślę, Marcysiu kiss
  • frip77 20.07.19, 23:42
    marcyśbig_grin
  • marcepanka313 20.07.19, 23:43
    Wzajemnie,dobrego smile
  • sowa.zagrodowa 20.07.19, 23:45
    marcepanka313 napisała:

    > Wzajemnie,dobrego smile
    smile kiss
  • frip77 20.07.19, 23:40
    pytanie czy sowa to piękność jak z katalogu....
  • sowa.zagrodowa 20.07.19, 23:44
    frip77 napisał(a):

    > pytanie czy sowa to piękność jak z katalogu....

    Zdecydowanie nie. Ale to moje subiektywne odczucie wink
  • silencjariusz 20.07.19, 23:41
    Przypadek jeden na milion.wink
  • sowa.zagrodowa 20.07.19, 23:46
    silencjariusz napisał:

    > Przypadek jeden na milion.wink

    Nie zawiodłeś mnie wink Ale i tak w Ciebie wierzę tongue_out
  • abc_meee 20.07.19, 11:05
    No jako mężczyzna teoretycznie masz większą szansę na spełnienie się w tej roli .. Czy własne, czy przygarnięte. Myślę, że wiele samotnych kobiet z dzieckiem/dziećmi chciałoby poznać mężczyznę, który by chciał być ojcem. Pomijam wyrachowane osoby.
  • silencjariusz 20.07.19, 12:59
    Czyli mężczyźni, z którymi płodziły dzieci nie chcieli być ojcami? A jak już dziecko jest, to kobiety zaczynają szukać mężczyzn, którzy chcą być ojcami? Dobrze zrozumiałem to co napisałaś?
  • samysliciel 20.07.19, 13:04
    Często jest dokładnie tak jak napisałeś.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 13:19
    silencjariusz napisał:

    > Czyli mężczyźni, z którymi płodziły dzieci nie chcieli być ojcami? A jak już dz
    > iecko jest, to kobiety zaczynają szukać mężczyzn, którzy chcą być ojcami? Dobrz
    > e zrozumiałem to co napisałaś?

    Owszem, tak bywa. Nawet jeśli tak jest - kwestia męskich priorytetów. Woli być sam ze swoją pogardą? Jeśli ma odpowiednio wielkie serce, aby schować swoją pogardę w kieszeń i stworzyć im dom - czemu nie?
    Ja tam jak bym się zakochała, to wzięłabym chłopa z dzieckiem i bym się nimi czule zajmowała... Lepiej jest karmić LEPSZĄ część swojej natury.



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 20.07.19, 13:26
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    Lepiej jest karmić LEPSZĄ część swojej natury.
    >

    www.youtube.com/watch?v=Wod78qkiZ1o
    musiałem heh wink




    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 13:32
    turma.mortis napisał:

    > www.youtube.com/watch?v=Wod78qkiZ1o
    > musiałem heh wink

    Tak, do tej przypowieści nawiązałamsmile
    mojajoga.wordpress.com/2010/08/04/indianska-przypowiesc-o-dwoch-wilkach/

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • silencjariusz 20.07.19, 13:32
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > Woli być sam ze swoją pogardą?

    Ale że z jaką pogardą?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 13:41
    silencjariusz napisał:

    > Ale że z jaką pogardą?

    Dużo mężczyzn którzy są samotni nie chcą kobiet z dzieckiem, bo myślą kategoriami: "taak, puściła się z jakimś maczo co ją traktował jak szmatę, a teraz to "szukam spokojnego, opiekuńczego mężczyzny...".
    Pogarda, wynikająca ze zranionej dumy, że nigdy nie byli mężczyznami "pierwszego wyboru".

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 20.07.19, 13:51
    nie istnieje pierwszy wybór heh
    inaczej na Ziemi smoki by jeszcze żyły wink

    a teraz serio
    nie chodzi o puszczenie raczej
    o wiek owego dziecka bardziej
    bo z tym mają problem obie strony (taki wiek dzieciaka między 6 a 16 myślę)
    bo tu zaczyna się walka na wielu płaszczyznach
    i trudno często to ogarnąć będąc hmmm najeźdźcą grabieżcą oorywaczem
    lub kwitem komorniczym na matkę wink

    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 13:58
    turma.mortis napisał:

    > nie chodzi o puszczenie raczej
    > o wiek owego dziecka bardziej
    > bo z tym mają problem obie strony (taki wiek dzieciaka między 6 a 16 myślę)
    > bo tu zaczyna się walka na wielu płaszczyznach

    Tak. Ludziom najczęściej już się nie chce wchodzić w te czyjeś problemy, mają dość swoich.
    Dlatego wspomniałam o miłości... Biorąc tylko rozumem - wolę chłopa bez dziecka, bo swoje już odchowałam i nie chcę mi się od nowa w to wszystko wchodzić. Ale jak dołączy się uczucie - to człowiek zaczyna być gotowy na wiele kompromisów.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • silencjariusz 20.07.19, 14:58
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    >Pogarda, wynikająca ze zranionej dumy, że nigdy nie byli mężczyznami "pierwszego wyboru".

    Czyli facet to urażona duma i pogarda. A jak oceniasz kobietę, która

    > puściła się z jakimś maczo co ją traktował jak szmatę, a teraz to "szukam spokojnego, opiekuńczego mężczyzny...".
    ?
  • frip77 20.07.19, 15:01
    cwaniara?big_grin
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 17:56
    silencjariusz napisał:

    > Czyli facet to urażona duma i pogarda. A jak oceniasz kobietę, która
    >
    > > puściła się z jakimś maczo co ją traktował jak szmatę, a teraz to "szukam
    > spokojnego, opiekuńczego mężczyzny...".
    > ?
    No oczywiście, niefajnie. Ale ja tylko mówię, że jak kogoś bardzo boli samotność, to powinien wziąć pod uwagę różne opcje (jeśli psychicznie jest w stanie zaakceptować).

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • silencjariusz 20.07.19, 19:17
    To pogarda i urażona duma czy uwarunkowania psychiczne? Wyjaśnij jeśli możesz bo się pogubiłem.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 19:43
    Ja takie podejście odbieram jako pogardliwe. Jeśli ktoś ma taką konstrukcję psychiczną, że nie byłby w stanie SZANOWAĆ takiej kobiety - to z takiego związku nici... prędzej czy później w kłótni by jej wywalił i budowałby mur "potępienia", który z czasem zniszczyłby związek.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • silencjariusz 20.07.19, 20:11
    Ale skąd przekonanie, że facet nie szanuje dzieciatych kobiet? Od kiedy niechęć do wiązania się z dzieciatą kobietą oznacza pogardę dla jej życiowych wyborów?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 20:17
    poczytaj fripa. wielu tak myśli.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 20.07.19, 20:58
    zależy o jakiej dzieciatej kobiecie piszesz, jeśli o takiej jak w opowieści gubiego to sorry... koment chyba zbędny?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 21:10
    Oczywiście.
    Ale mam też dwie koleżanki, które za młodu "wpadły ze swoim stałym chłopakiem" (zdarza się najlepszym, nie?), ale ten chłopak nie dojrzał razem z nią, tylko dalej prowadził młodzieńcze życie… nieraz widziałam: często pijany, ciągle zmieniał prace, ona uszarpana przy dziecku, a ten "wychodzę na imprezę".
    Nie dziwię się że w takiej sytuacji młoda kobieta, żeby dziecko miało normalność, podejmuje decyzję żeby odejść od kolesia i wychowywać samej.
    Taką bym wzięła, oczywistej lafiryndy wiadomo że nie.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 20.07.19, 21:14
    a gdzie ja napisałem, ze mi taka przeszkadza? problem zaczyna się wtedy kiedy trzeba na dziecko łożyć z własnej kieszeni, a tata biologiczny imprezuje...tego bym nie zaakceptował
  • frip77 20.07.19, 15:04
    postaw się na miejscu takiego faceta właśnie - jedno co do głowy mi przychodzi to słowo frajer. to geny tego macho idą dalej w świat a pierdoła łozy kase na czyjeś dzieci....fajna perspektywabig_grin
    silu znajdź sobie jakąś nisze wśród kobiet, taka niezagospodarowaną i rób swoje a nie słuchaj pierdów bab z forum, baba zawsze obstanie za drugą babą, no chyba, że obydwu podoba się to samo ciachotongue_out
  • abc_meee 20.07.19, 20:25
    dobra, ja już czuję jakim typem jest frip. I nie chodzi o fizyczną brzydotę o której non-stop kolor pisze.
  • frip77 20.07.19, 21:04
    frip by nigdy nie łożył na czyjeś dziecko gdyby miało biolgicznego ojca i matkę
  • abc_meee 20.07.19, 21:16
    a na kobietę byś łożył?
  • frip77 20.07.19, 21:20
    nie
  • abc_meee 20.07.19, 21:47
    a na rodziców?
  • frip77 20.07.19, 21:57
    po co? mają swój dochód, nie potrzebują ode nie pomocy finansowej
  • abc_meee 20.07.19, 22:14
    a gdyby nie mieli swojego dochodu?
  • frip77 20.07.19, 22:18
    całkowita abstrakcja, ale ok pomógłbym, partnerce też bym pomógł finansowo gdyby miała jakieś problemy na tym to polega, ale chyba nie na utrzymywaniu 365 dni w roku?
    a dla ciebie normalne jest prawo które nakłada alimenty na faceta, który nie jest biologicznym ojcem dziecka?
  • abc_meee 20.07.19, 22:52
    ok.
    Odnośnie prawa... wiele mnie dziwi/wkurza. Ale już nie chcę w to wnikać. Bo po co mi te nerwy. Nie mam dzieci. Świata nie zmienię. Pożyję jeszcze chwilę i finito.
  • frip77 20.07.19, 22:58
    kilka miliardów ludzi myśli, że świata nie zmieni
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 22:59
    frip77 napisał(a):

    > kilka miliardów ludzi myśli, że świata nie zmieni

    wyjątkowo... trafne.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 20.07.19, 23:06
    chciałas napisać
    jak zwykle...trafnetongue_out
  • abc_meee 20.07.19, 23:02
    Kurna, nie wiem co 7607 miliardów ludzi myśli.
  • frip77 20.07.19, 23:06
    że świata nie zmieni
  • abc_meee 20.07.19, 23:17
    męczące być w głowach 7607 ludzi.. Ale taki dar. Nie pomorza.
  • marcepanka313 20.07.19, 11:29
    Cały czas powtarzam, że teoria to jedno, a życie w praktyce mimo chęci wygląda zupełnie inaczej.
    Teoretyzować jest bardzo bezpiecznie, ładnie brzmi, a życie opiera się na faktach....
  • apersona 20.07.19, 11:58
    Dziecko to survival, jesteś na to gotowy?
  • samysliciel 20.07.19, 12:09
    Związek z drugą osobą, praca zawodowa, relacje rodzinne, to wszystko też survival, często level hard.
    Stereotypowo, przez olewanie wielu facetów opieki przy dziecku, opieka ta urosła do mitycznego, niemożliwego do wykonania zadania. Jako facet wolałbym wychować własne dziecko, znosząc jego fochy, problemy, podcierać mu tyłek na początku, jak znosić fochy i zmieniać całe życie kuwetę kotu. Dorabianie ideologii że dzieci to same problemy, zazwyczaj niewdzięczne do tego, w momencie gdy taki kot się zawsze odwdzięczy (za pełną miskę zazwyczaj) jest po prostu śmieszne.
  • margott_2 20.07.19, 13:44
    samysliciel napisał:


    > Stereotypowo, przez olewanie wielu facetów opieki przy dziecku, opieka ta urosł
    > a do mitycznego, niemożliwego do wykonania zadania. Jako facet wolałbym wychowa
    > ć własne dziecko, znosząc jego fochy, problemy, podcierać mu tyłek na początku,
    > jak znosić fochy i zmieniać całe życie kuwetę kotu.

    Okiem obserwatora. To trochę nie tak. Tak się złożyło, że nie mam jeszcze 50-tki a od 3,5 miesięcy mam wnuka. I tak sobie obserwuję tych młodych(oboje tuż przed 30-tka, czyli normalny czas na rodzicielstwo). Ojciec angażuje się baaardzo. Na samym początku mówiłam do niej, że ty jesteś księżniczka w połogu. Tylko karmiła, a on brał małego, przewijał, nosił do odbicia, karmił. Córka każdemu powtarza, że powinien mieć choć jedno dziecko, ale do mnie, że drugiego raczej nie będzie, bo to ciężka fizyczna praca. Jak 3 razy w nocy się budzi, to jest dobra noc. Cały dzień wymaga zabawiania, bo inaczej się drze. Noszenie stale dzieciaka ponad 7 kg to tez słaba rozrywka dla kręgosłupa. I ja to rozumiem, bo pamiętam. Także nie mówcie, że to urosło do mitycznych rozmiarów, bo tak jest. Pierwsze 3 lata, to ciężka, fizyczna praca i tracisz własne życie. Za to potem to już cała przyjemność bycia mamą. I dzieciak jest zdrowy, świetnie rośnie. Rodzice dzieci z wadami, to już zupełnie chylę czoła
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 13:50
    margott_2 napisała:

    Pierw
    > sze 3 lata, to ciężka, fizyczna praca i tracisz własne życie. Za to potem to ju
    > ż cała przyjemność bycia mamą. I

    Różnie bywa. Dla niektórych prawdziwe schody zaczynają się w wieku dojrzewaniawink. "Każdemu jego krzyż"smile


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • margott_2 20.07.19, 13:53
    Ja to niby wiem (bo słyszę), ale autentycznie nie znam z autopsji a mam już oboje dorosłe 😉
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 14:02
    margott_2 napisała:

    > Ja to niby wiem (bo słyszę), ale autentycznie nie znam z autopsji

    Szczęściarasmile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • samysliciel 20.07.19, 14:16
    margott_2 napisała:


    > Pierwsze 3 lata, to ciężka, fizyczna praca i tracisz własne życie. Za to potem to ju
    > ż cała przyjemność bycia mamą. I dzieciak jest zdrowy, świetnie rośnie. Rodzice
    > dzieci z wadami, to już zupełnie chylę czoła

    Ty tak postrzegasz swoje macierzyństwo, nie każda kobieta nazwałaby tego czasu straconym. Co do pracy fizycznej, jeśli zawodowo pracujesz umysłowo to z dzieckiem jest ciężko, przy pracy zawodowej fizycznej ta różnica nie powinna być już tak odczuwalna, wiele kobiet decydowało się i decyduje na kolejne dzieci niekoniecznie ze względu na 500+, mimo iż lekko nie jest z odchowaniem na początku, mają kolejne dzieci bo tego chcą i są szczęśliwe. Takim świadomym kobietom-matkom z wyboru, należy się podziw i szacunek a niestety częściej daje się obserwować zdziwienie, współczucie a czasem pogarda, wrzucając wszystkie rodziny wielodzietne do wora z podpisem patologia.
    Dla jednych macierzyństwo czy w ogóle rodzicielstwo to survival, dla drugich normalny etap w życiu, niełatwy lecz warty zachodu.
  • margott_2 20.07.19, 14:28
    samysliciel napisał:

    > margott_2 napisała:
    >
    >
    > > Pierwsze 3 lata, to ciężka, fizyczna praca i tracisz własne życie. Za to
    > potem to ju
    > > ż cała przyjemność bycia mamą. I dzieciak jest zdrowy, świetnie rośnie. R
    > odzice
    > > dzieci z wadami, to już zupełnie chylę czoła
    >
    > Ty tak postrzegasz swoje macierzyństwo, nie każda kobieta nazwałaby tego czasu
    > straconym. Co do pracy fizycznej, jeśli zawodowo pracujesz umysłowo to z dzieck
    > iem jest ciężko, przy pracy zawodowej fizycznej ta różnica nie powinna być już
    > tak odczuwalna,

    Oczywiście, że pracuję umysłowo, za to ciężko zasuwam regularnie na siłowni i z moimi mięśniami wszystko ok a i tak zauważam ogromną różnicę.

    wiele kobiet decydowało się i decyduje na kolejne dzieci niekon
    > iecznie ze względu na 500+, mimo iż lekko nie jest z odchowaniem na początku, m
    > ają kolejne dzieci bo tego chcą i są szczęśliwe. Takim świadomym kobietom-matko
    > m z wyboru, należy się podziw i szacunek

    Rozbawiłes mnie tym podziwem. Nie robię absolutnie nic, żeby zasłużyć na czyjś podziw. Żyje zwyczajnie, większość również, a fakt na kobietę domową się nie nadaję. Lubię mieć własne pieniądze i nie uzależniać się od nikogo.

    a niestety częściej daje się obserwowa
    > ć zdziwienie, współczucie a czasem pogarda, wrzucając wszystkie rodziny wielodz
    > ietne do wora z podpisem patologia.
    > Dla jednych macierzyństwo czy w ogóle rodzicielstwo to survival, dla drugich no
    > rmalny etap w życiu, niełatwy lecz warty zachodu.

    Ja znam dzieci z rodzin wielodzietnych i jakoś większość we własnym życiu nie powiela tego wzorca.
  • samysliciel 20.07.19, 14:48
    margott_2 napisała:

    > Rozbawiłes mnie tym podziwem. Nie robię absolutnie nic, żeby zasłużyć na czyjś
    > podziw. Żyje zwyczajnie, większość również, a fakt na kobietę domową się nie na
    > daję. Lubię mieć własne pieniądze i nie uzależniać się od nikogo.

    To dobrze, że rozbawiłem smile Teoretycznie każda kobieta może być matką, teoretycznie. W praktyce potrzebna jest do tego odwaga, siła i powołanie, aby to dziecko począć świadomie, odchować i wychować, najlepiej jak się da. Dziecko na pewno wiąże się z wyrzeczeniem ale nazywanie tego okresu straconym godzi wg mnie w to dziecko, najgorzej jak taką laurkę otrzyma od rodzica wprost, to może złamać każdego, można się z latoroślą nie zgadzać ale pewne słowa nie powinny nigdy paść z żadnej ze stron. To taka moja dygresja.

    > Ja znam dzieci z rodzin wielodzietnych i jakoś większość we własnym życiu nie p
    > owiela tego wzorca.

    Takie zachowanie wynika głównie z wygodnictwa, jeśli trend się zachowa lub co gorsze rozwinie, to może kiedyś doczekamy zmiany koloru skóry czy języka narodu polskiego, gdyż inne nacje wyłączając "najlepszy zachód" nie ma z tym problemu... np. tacy mulaci gadający po ukraińsku, ciekawa perspektywa...
  • frip77 20.07.19, 14:57
    a lubisz te polskie blade twarze?
  • frip77 20.07.19, 14:56
    ciekawe ile rodzin wielodzietnych to nie patologia.....
  • silencjariusz 20.07.19, 12:40
    A kto był na to przygotowany? Może przy drugim mniej więcej można mówić o przygotowaniu, ale przy pierwszym? To chyba działa na zasadzie nie przeżyjesz, to się nie dowiesz.
  • apersona 20.07.19, 17:21
    silencjariusz napisał:

    > A kto był na to przygotowany? Może przy drugim mniej więcej można mówić o przyg
    > otowaniu, ale przy pierwszym? To chyba działa na zasadzie nie przeżyjesz, to si
    > ę nie dowiesz.

    Tak to działa
  • silencjariusz 20.07.19, 19:20
    To czemu piszesz o przygotowaniu, skoro czegoś takiego nie ma?tongue_out
  • witrood 20.07.19, 12:55
    Gdyby to było aż tak trudne, ludzkość dawno by wyginęła. wink

    --
    People are stranger, people in danger...
  • silencjariusz 20.07.19, 13:06
    Dokładnie.
  • samysliciel 20.07.19, 14:16
    Dokładnie.
  • marcepanka313 20.07.19, 21:20
    A dokładniej.... wink
  • turma.mortis 20.07.19, 14:23
    wink

    www.youtube.com/watch?v=NpNPiBoAV4E

    --
    mam jak mam heh
  • frip77 20.07.19, 14:54
    sil tak se odpowiedz sam przed sobą czy na stare lata chce ci się przechodzić przez to wszystko co związane z byciem ojcem....w twoim przedziale wiekowym kobiety mają już dzieci często samodzielne, nie lepiej celować w takie a nie snuć marzenia które cięzko spełnić?
  • nerw_rdzeniowy 20.07.19, 16:13
    A jeszcze jak oboje rodziców jest w wieku po 40 to rośnie ryzyko wad u dzieciaka.
    Opieka na niepełnosprawnym to naprawdę olbrzymie wyzwanie, chylę czoła przed każdym rodzicem który tego doświadcza.
  • lesher 20.07.19, 15:28
    Tu wujek dobra rada: Potrzebujesz do tego samicy wink
  • silencjariusz 20.07.19, 15:31
    No patrz... Nie wpadłbym na to.wink Kopę lat adminie.
    A co u Ciebie? Młode Leszki już się pojawiły?wink
  • lesher 20.07.19, 15:34
    Za kilka miesięcy dostawa wink
    Co więcej - forumowe jest!
  • frip77 20.07.19, 15:37
    może będziesz sila inspiracją?tongue_out
  • lesher 21.07.19, 15:05
    Sil to już trochę inspiracji zdaje się miał i kolejna mu chyba nie potrzebna.
    Bardziej kop do działania wink
  • silencjariusz 20.07.19, 15:37
    No ale Ty chyba brunecik jesteś... To wszystko tłumaczy.wink
    Gratulacje.smile
    No i cytując koleżankę: "Dziecko to survival, jesteś na to gotowy?"
  • lesher 20.07.19, 15:40
    Szatan bardziej niż brunet big_grin
    No oczywiście, że nie jestem gotowy - wszystko będzie jak zwykle jedną wielką partyzantką big_grin
  • silencjariusz 20.07.19, 15:43
    Znaczy niegrzeczny brunecik... wink Takich to kobiety kochają.wink
  • lesher 21.07.19, 14:56
    Teraz to jestem niegrzeczny jak kapcie z misiami na klapki zamienię wink
  • turma.mortis 21.07.19, 15:13
    cze Lesh heh
    ile to lat hmmm od ostatniego bro? wink


    --
    mam jak mam heh
  • lesher 21.07.19, 15:17
    Siema, oj było tego, było...
    Sorry, że ostatnio dałem d.... - sprawa zdrowotna była sad
  • turma.mortis 21.07.19, 15:23
    to nie o to i żadne sorry potrzebne nie są
    24.07 po 16:00 jak masz czas to wbij do hektora
    praktycznie naprzeciwko okrąglaka heh

    --
    mam jak mam heh
  • frip77 20.07.19, 15:45
    kto jest matką? nick proszę.
  • lesher 21.07.19, 15:06
    A to już nie rozmiar nadgarstka tongue_out??
  • frip77 21.07.19, 15:18
    przecież zajęte nadgarstki jużtongue_out
  • apersona 20.07.19, 17:20
    lesher napisał:

    > Szatan bardziej niż brunet big_grin
    > No oczywiście, że nie jestem gotowy - wszystko będzie jak zwykle jedną wielką p
    > artyzantką big_grin

    Gratulacje
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 16:08
    GRATULACJE !! smile

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • lesher 21.07.19, 14:59
    Dzięki, Gubi!
    Dzięki Persono!
    Nie omieszkam się pochwalić urodzinami smile
  • flirting.shadow 22.07.19, 22:08
    Piekło zamarzło smile Leś, a szafę chociaż ukończyłeś czy tylko nowe projekty rozpoczynasz? smile
    Fajnie tak zrobić sobie prasówkę od czasu do czasu i zobaczyc dokąd ludki sprzed dekady już chyba niemal dotarły smile
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 15:58
    Lesiu, kopę lat !! smilesmile Co słychać stary zbóju ? Morbisiów jeszcze słuchasz ? smile

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • lesher 20.07.19, 16:12
    No, ba, czym skorupka...
    Jakoś tam się żyje, tylko ten sajgon jakby jeszcze większy się zrobił.
    Co tam u Ciebie, dalej na forumowe sarenki dybiesz wink?
  • gyubal_wahazar 20.07.19, 16:38
    Ciśnij, bo jedynakowi / jedynaczce będzie smutno samemu wink
    No proszę Cię, z partyzanta ostatnio tu wpadam, więc tym bardziej się ucieszyłem Cię widząc.
    Melduj co parę dni czy kopie wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • lesher 21.07.19, 15:00
    No weśśś, ja to nie wiem jak jednego ogarnę, a Ty tu o dwupaku...
  • szarlotka_ja 20.07.19, 20:30
    Cześć Lesiu smile
  • lesher 21.07.19, 14:55
    Hej, Szarloto! Kopę lat...
    Trochę mało wpadałem ostatnio na forum, co u Ciebie?
  • szarlotka_ja 22.07.19, 22:11
    To miło, że w ogóle jeszcze pamiętasz i zaglądasz na stare śmieci wink.
    U mnie stara bida, nic tylko jesieni czekać i zbierać z pola to co udało się uratować przed stonkami, sarnami, zającami, myszami, ślimakami... wink
  • szarlotka_ja 20.07.19, 20:27
    Ja mam prosty sposób jak pozbyć się takiej natrętnej myśli, która na szczęście coraz rzadziej mnie już dopada wink.
  • abc_meee 20.07.19, 20:29
    Znaczy już nie natrętna wink
  • szarlotka_ja 20.07.19, 20:34
    Jest mniej natrętna wink
  • silencjariusz 20.07.19, 22:00
    Jaki?
  • szarlotka_ja 20.07.19, 22:07
    Dość brutalny proszę Sila, ale skuteczny wink. Mianowicie otwieram podręcznik z wadami twarzo - czaszki i marzenie o własnym dziecku natychmiast znika..
  • silencjariusz 20.07.19, 22:12
    Takie lęki to i ja mam. Nie pierwszej młodości przecież jestem.
  • szarlotka_ja 20.07.19, 22:16
    W tajemnicy Silowi powiem, że akurat dziecko z wadami można począć w każdym wieku wink.
  • silencjariusz 20.07.19, 22:21
    Może nie wyglądam na takiego ale ja to wiem.wink
  • szarlotka_ja 20.07.19, 22:24
    Uspokoiło mnie to trochę tongue_out.
  • silencjariusz 20.07.19, 22:32
    tongue_out
  • szarlotka_ja 20.07.19, 22:41
    Język sobie Sil przygryzie smile.
  • silencjariusz 20.07.19, 22:47
    Nie wydaje mi się.wink
  • szarlotka_ja 20.07.19, 22:53
    W sensie, że szczękę już Sil na dzisiaj wyjął? wink
  • silencjariusz 20.07.19, 23:02
    Nie, no skąd. Nie gryzę się w język.
  • szarlotka_ja 20.07.19, 23:04
    A, no to przepraszam smile
  • silencjariusz 20.07.19, 23:12
    Nie ma za co.smile
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 23:02
    szarlotka_ja napisała:

    > W sensie, że szczękę już Sil na dzisiaj wyjął? wink

    No i nici z moich nadziei na Wasze "prywatne" spotkanietongue_out … a Mortek nawet kwadrat chciał użyczyć!... ehh…smile


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 20.07.19, 23:05
    w moich rodzinnych stronach też sporo miejsca na łonie naturysmile
  • abc_meee 20.07.19, 22:26
    Kurna. Weźta Wy się spotkajcie - czyli szarlot i silen .. Serio.
    Nie lubię tak gadać ani ceregieli swatania ludzi. Ale czasem czuję, że szkoda czasu, jak ludzie mogli by się cieszyć sobą. Mozę poza tym cholernym internetem. Itp. Itd.
  • frip77 20.07.19, 22:30
    skąd wiesz, że się nie spotkali?
  • abc_meee 20.07.19, 22:35
    nie wiem. A ty nie baw się w bazar.
  • frip77 20.07.19, 22:39
    a ty w swatkę, jakby chcieli ( a może chcieli?) to by dawno się spotkali
  • abc_meee 20.07.19, 22:53
    jaką znowu swatkę. Nie doczytałeś.
  • frip77 20.07.19, 22:56
    po co im doradzasz spotkanie, myślisz, że sami się dogadać nie mogą?
  • abc_meee 20.07.19, 23:00
    czep się rzepa
  • frip77 20.07.19, 23:04
    a ty psiego ogona
  • abc_meee 20.07.19, 23:10
    OK
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 20.07.19, 23:11
    frip77 napisał(a):

    > a ty psiego ogona

    zauważyliście, że nasze dyskusje coraz bardziej merytoryczne?! big_grin czad!tongue_out



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 20.07.19, 23:16
    ja wpadłem między wrony to i krakać muszę
  • 6688katarzyna 21.07.19, 01:03
    Ale to prawda. Szarlota i Sil to najfajniejsza na tym tu forum parka (in spe : ) Nawet ptactwo Was łączy
    : )
  • nerw_rdzeniowy 20.07.19, 22:25
    Ale internet informuje że im starsi poczynający tym niestety szanse rosną uncertain
  • frip77 20.07.19, 22:29
    nie poczynać swojego, są domy dziecka....
  • szarlotka_ja 20.07.19, 22:40
    Nie czytaj internetów bo kłamią wink
  • marcepanka313 21.07.19, 07:14
    To nie internety.... to ludzie, którzy w nich piszą.... niektórzy rzecz jasna.... wink
  • apersona 21.07.19, 21:03
    nerw_rdzeniowy napisał(a):

    > Ale internet informuje że im starsi poczynający tym niestety szanse rosną uncertain

    Na co? Taki rozczep podniebienia to wada wrodzona ale nie genetyczna. Im bardziej pijani, zasyfieni itp. rodzice to szanse powikłań tez rosną.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 21.07.19, 21:28
    Po czterdziestym roku życia kobiety prawdopodobieństwo poczęcia dziecka z downem wzrasta z 1:1000 do 1:40.
    Uczyłam się tego na studiach - trochę byłam w szoku że tak bardzotongue_out

    No ale teraz testy prenatalne w tym wieku są obowiązkowe, a kiedyś były robione tylko jeśli było faktyczne lekarskie wskazanie... Jednak nie wiem czy to, że teraz człowiek "wie", ratuje sytuację, bo stanąć przed decyzją że się nie urodzi chorego dziecka to musi być masakra emocjonalna.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • apersona 21.07.19, 21:32
    Chazan uchroni

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka