Dodaj do ulubionych

A jeżeli nie...

24.07.19, 00:03
portale randkowe, to gdzie można poznać kandydatkę na kandydatkę? Z uwzględnieniem specyfiki dajmy na to (tak zupełnie przypadkowo strzelę)... podlaskiego zadupia? Uwaga!!! Nie chodzi o poznawanie pań, które startują do mężczyzny z tekstem "won".wink W kręgu zainteresowań pozostają bowiem jedynie kulturalne panie. Jakieś pomysły?
Edytor zaawansowany
  • 6688katarzyna 24.07.19, 00:16
    Weź sobie psa - znajdź miejsce gdzie masowo chadzają z pupilami panie, panny i dzierlatki i rozpocznij rozmowę. Rzecz jasna, że na temat psa!
    Naprawdę działa.
  • kevinjohnmalcolm 24.07.19, 00:21
    Potwierdzam, dobry pomysł, psiarze często rozmawiają z innymi psiarzami.
    A jak ktoś nie trawi psów, to co mógłby zrobić? Kociarze rzadko zabierają na spacery swoich podopiecznych... http://emots.yetihehe.com/1/kotek.gif
  • 6688katarzyna 24.07.19, 00:29
    : ) Lubię zwierzaki, mam i np. u weta bez najmniejszego problemu zagaduję oraz jestem zagadywana.
    A tak naprawdę spotkać kogoś to łut szczęścia. Jedni mają je w nadmiarze, innym nie poszczęści się w życiu nigdy.
    Można obracać się ma ludzkiej masie i nic. Można wybrać odludzie i natknąć się na właściwą osobę. Nie wierzę, ze coś sprzyja bardziej lub mniej. Szczęśliwy traf ... przypadek.
  • 6688katarzyna 24.07.19, 00:33
    A przyszło mi tak do głowy, że jeśli Sil mieszka na Podlasiu, a pięknie tam i historycznie, to może jakiś kurs przewodnika?
  • marcepanka313 24.07.19, 06:57
    Tak się zastanawiam czy większą jest chęć Sila do poznania kogoś czy niechęć do psów.... wink
  • silencjariusz 24.07.19, 16:59
    Psiary mnie co do zasady nie interesują.
  • frip77 24.07.19, 17:24
    sil wybredny jesteś, jak tak dalej to ani się obejrzysz a twj target będzie w domu spokojnej starości
  • 6688katarzyna 24.07.19, 18:17

    silencjariusz 24.07.19, 16:59
    Psiary mnie co do zasady nie interesują.
    Łał, jakie to beznadziejne co napisałeś.
  • silencjariusz 24.07.19, 18:21
    Bo jestem beznadziejny.
  • 6688katarzyna 24.07.19, 18:24
    Tego nie wiem - nie znam Cię.
  • marcepanka313 24.07.19, 20:04
    silencjariusz napisał:

    > Psiary mnie co do zasady nie interesują.

    Powiedzmy, że rozumiem(chociaż nie rozumiem) Twoją niechęć do psów.... ale
    brak zainteresowania dla kobiet, które mają psy.... już nie....wink
  • kevinjohnmalcolm 24.07.19, 20:07
    Marcepanko, a jak sobie wyobrażasz związek faceta który nie trawi psów z dziewczyną psa posiadającą, która jeżeli razem zamieszkają nadal tego psa będzie chciała mieć?
  • marcepanka313 24.07.19, 20:37
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Marcepanko, a jak sobie wyobrażasz związek faceta który nie trawi psów z dziewc
    > zyną psa posiadającą, która jeżeli razem zamieszkają nadal tego psa będzie chci
    > ała mieć?


    Wydaje mi się, że to jest jednak wyszukiwanie problemów, że to jednak nie jest problem dyskwalifikujący. A może kwestia elastyczności....czy jej braku.
    Myślę, że są naprawdę trudniejsze rzeczy do zgrania między ludźmi, a może mój punkt widzenia wynika z braku uprzedzeń do osób posiadających zwierzęta.
  • abc_meee 24.07.19, 20:57
    wydaje mi się, że chodzi tu o extrema. Że ktoś nie lubi przebywać ze zwierzętami itp. I wtedy myślę, że jest to temat, bo co, zmusić drugą stronę? Albo liczyć że jakoś to będzie? Ogólnie warto to wcześniej ustalić, bo czasem takie "pierdoły" są bodźcem...
  • marcepanka313 24.07.19, 21:01
    Dlatego napisałam, że to mój punkt widzenia, chociaż z tego co się orientuję to Sil lubi zwierząta(ptaki, koty) z wyjątkiem psów.
  • kevinjohnmalcolm 24.07.19, 21:26
    Pozostaje jeszcze inna kwestia. Tak się składa że wszystkie dziewczyny które mi się w życiu podobały uwielbiały koty. Co do jednej. Tu nie chodzi o koty, tylko o osobowość - osoby które dzielą mój system wartości jednocześnie lubią koty. To introwertycy którzy wysoko cenią niezależność, zainteresowanie kotami jest jedynie naturalnym rezultatem ich światopoglądu.
  • marcepanka313 24.07.19, 21:35
    No widzisz, podobały, lubiły koty i co z tego? Efekt jest taki sam, nawet gdyby tych kotów nie lubiły.... wink
  • kevinjohnmalcolm 24.07.19, 21:40
    Kiedyś pewną miłośniczkę kotów skutecznie poderwałem smile
    A to że później wymieniła mnie na nowszy model to już inna sprawa...
  • marcepanka313 24.07.19, 21:45
    Ale czy nowszy model też był miłośnikiem kotów?
  • kevinjohnmalcolm 24.07.19, 21:52
    Z tego co wiem był smile
  • marcepanka313 24.07.19, 22:07
    I myśisz, że to może być naprawdę istotny argument za wybieraniem ewentualnej kandydatki na kandydatkę.... wink
    Moim zdaniem chodzi o pewną wrażliwość na los zwierząt,dostrzeganie ich potrzeb, traktowanie w odpowiedni sposób, a czy lubisz koty, psy, kanarki czy żółwie.... to jest kwestia indywidualna ale nie wiem czy tak naprawdę istotna przy wyborze człowieka....
    Ale to po mojemu.... wink
  • kevinjohnmalcolm 24.07.19, 22:12
    Ale pisałem, że tu w ogóle nie chodzi o zwierzęta, tylko o osobowość i światopogląd. Zwierzaki to kwestia zupełnie pochodna.
  • marcepanka313 24.07.19, 22:29
    No patrz, a ja cały czas sugerowałam się tym, że Sil dla zasady nie lubi psów i pań, które te psy mają.... wink
    Jakoś nie wspominał nic o światopoglądzie ani szeroko ani wąsko rozumianym czy też o osobowości.... wink
    Albo mnie to umknęło.... wink
  • kevinjohnmalcolm 24.07.19, 22:36
    Nie wiem jak u Sila, napisałem o sobie żeby pokazać, że nie zawsze jest to taka prosta sprawa.

    Niezależnie od tego nadal nie wyobrażam sobie jak miałby wyglądać związek osoby unikającej psów z osobą nie wyobrażającą sobie życia bez nich.
  • marcepanka313 24.07.19, 22:42
    Wyobraźnia to fajna sprawa.... wink
  • szarlotka_ja 24.07.19, 22:48
    Hehe, mój sąsiad NIENAWIDZIŁ psów, z kolei sąsiadka uwielbiała. Ona miała psa jak się poznali więc po ślubie zamieszkali razem z psem oczywiście. Jak ona wyjeżdżała to on opiekował się psem. Chodził z nim na spacer, karmił go, ale za każdym razem jak z nim gadałam to podkreślał jak on go nienawidzi i jak najchętniej by go widział w formie skóry przed kominkiem. Nie robił mu krzywdy, ale za każdym razem mu wytykał, że wolałby gdyby był kotem etc.
    Byli szczęśliwym małżeństwem, mieli trójkę dzieci... Dopiero jak pies przeniósł się do psiego nieba to nagle się rozwiedli big_grin.
  • margott_2 24.07.19, 22:57
    A widzisz, nienawiść wiąże silniej niż miłość
  • abc_meee 24.07.19, 21:48
    Coś w tym jest wink, ale byłabym ostrożna w budowaniu korelacji między osobowością a rodzajem ulubionego zwierzaka. Albo raczej byłabym ostrożna w postrzeganiu ludzi przez ten pryzmat.
  • abc_meee 24.07.19, 21:45
    No jasne. Każdy ma ten swój. Jakaś niechęć to wydaje mi się że to coś złożonego. Mój ex, w początkach nie czuł zwierząt, kotów zwłaszcza. No a ja zatrzymywałam się przy każdym kocie na ulicy. Potem, to on był inicjatorem takiego jednego w domu. Ot. Ale nigdy na siłę. Chociaż uważam, że zwierzaki mają moc wink
  • frip77 24.07.19, 07:31
    ble ble bla bla jak wyglądasz to co tydzień możesz zmieniąc facetów, czy kobiety
  • silencjariusz 24.07.19, 16:41
    Kobiety ciąganie na smyczy we wszystkie strony świata przez swoje przemiłe psiaki to nie mój target.wink
  • marcepanka313 24.07.19, 20:05
    Wolisz takie bardziej ułożone.... wink
  • frip77 25.07.19, 17:37
    na wstępie zaznaczę, że psy lubię koty też, aktualnie z racji tego, że pacuję gdzie indziej niż mieszkam psa mieć nie mogę
    pamiętam jak wracaem niedawno pociągiem i przysiadła sie babka z psem, pies towarzyski był a wałściwie była, ale strasznie jej z pyska śmierdziało, masakra jakby gówna jadała a nie karmę...a właścicielka mówi pan pogłaska pieska i tak mi głupio było, ale uległem , najgorsze 2o minut w kolejach mazowieckich w moim życiu
    także sila rozumiem niechęc do psów
    ps babka z higieną też chyba była na bakierbig_grin
  • frip77 24.07.19, 07:33
    sil, masz jeszcze nadzieje, ze kogoś znajdziesz?
    a won to może oznacza, że wygrałtongue_out
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 24.07.19, 08:30
    Chyba w każdym mieście jest jakieś takie miejsce (nie mówię o dyskotece) dla naszego pokolenia... dorośli ludzie się spotykają, rozmawiają, no oczywiście piją też, jedzą, ogólnie bawią się. Niekoniecznie tańczą, choć kawałek parkietu może być wydzielony.
    Jak jeździłam do Łomży to tam mieli taki "pub pod ratuszem", gdzie się właśnie w piątki spotykali ludzie ok 40tki, żeby pogadać jak minął tydzień. Tam poznałam kilka fajnych osób, z którymi mam kontakt do dziś...
    Na pewno w Białym tez coś takiego jest...


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • silencjariusz 24.07.19, 16:42
    Nie mieszkam w Białym.
  • nerw_rdzeniowy 24.07.19, 18:13
    To pytanie to jakby pytać chorego jak mu się udało wylizać z choroby.
  • marcepanka313 24.07.19, 20:41
    Przychodnia w szczycie zachorowań na grypę może być takim miejscem.... wink??
  • nerw_rdzeniowy 24.07.19, 21:43
    Chyba żeby się poznać z wirusem grypy.
  • marcepanka313 24.07.19, 21:46
    Z nosicielką.... wink wirusa grypy....
  • kevinjohnmalcolm 24.07.19, 21:54
    Zgadza się, nosicielka zdecydowanie lepsza.
    Kiedyś spędziłem z grypą tydzień w łóżku i nie polecam, była beznadziejna tongue_out
  • coccinella5 24.07.19, 21:24
    W każdym zadupiu są dwa ważne miejsca: sklep i kościół. Kościół to pewnie średnia wieku nie będzie Cie zadowalał ale można "zrobić obczajkę" (jak będziesz zainteresowany to powiem coś więcej jak zacząć). Sklep to świetne miejsce... Teksty to chyba jakieś wymyślisz czy tak jak na rowie tłumaczyć?
  • green.amber 24.07.19, 21:29
    no proszę Sila no...

    --
    Mądrość polega na tym, by wiedzieć, co zrobić dalej. Cnotą jest zrobić to.
    Jakie życie taki siew, jaki siew taki plon,
    jaki plon taka śmierć, jaka śmierć takie życie.
  • silencjariusz 24.07.19, 22:18
    Ale że co?
  • nerw_rdzeniowy 24.07.19, 21:56
    Przykro mi to pisać ale większość facetów nie musi zadawać takich pytań, mają naturalny instynkt który nimi kieruje.
    I to nawet nie chodzi o samców alfa, pisze o zwykłych facetach.
  • kevinjohnmalcolm 24.07.19, 22:06
    Tacy którzy mają taki instynkt raczej nie mają potrzeby zaglądania na to forum...
  • nerw_rdzeniowy 24.07.19, 22:18
    Umiejętność zagadania do kobitki w realu to też jeden ze składników męskości.
  • kevinjohnmalcolm 24.07.19, 22:23
    Wiesz, żeby zagadać, to należy najpierw znaleźć miejsce gdzie kobitki w ogóle występują i o to właśnie Sil pytał.
  • nerw_rdzeniowy 24.07.19, 22:48
    To instynkt nimi kieruje, mogą zagadać w pozornie absurdalnych miejscach i sytuacjach.
  • apersona 25.07.19, 13:30
    Wyprowadzaj regularnie bratanka na spacer, na plac zabaw lub w inne ludne miejsca. Zajmowanie się małym dzieckiem bardzo przydaje mężczyźnie atrakcyjności. Napomykaj przy okazji, że jesteś wujkiem nie "wujkiem" i że marzysz o własnych maluchach ale z braku takowych wychodzisz z bratankiem.
  • uny 25.07.19, 14:02
    jeszcze tylko zaopatrz się w to:
    https://sferakoszulek.pl/environment/cache/images/500_500_productGfx_1cf456359831c46b23105888f914d0e7.jpg


    --
    [nieodżałowana emotka]
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/dc4c00450a19.jpg
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • silencjariusz 25.07.19, 14:15
    Nie sprawdzi się.tongue_out Bo ja stryjem jestem przecież, nie wujem.wink
  • apersona 29.07.19, 10:54
    To zamów sobie model "Najlepszy stryj na świecie"
  • tzn.aga 28.07.19, 17:51
    Może brata zapytaj.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka