Dodaj do ulubionych

Mam za duże wymagania :(

01.08.19, 12:36
Mam taki wniosek z pobytu na portalu randkowym, że mam za duże oczekiwania chyba. Wcale nie chodzi mi o wymagania w kwestii wyglądu, ale zachowania czy intelektu. Może ja jestem nienormalna a może po prostu tak mi wychodzi, że trafiam tak, że nie trafiam. Jak ktoś w wieku 50 lat pisze o sobie, że jest koteczkiem i żeby go drapać za uszkiem, to ja wymiękam. Jak próbuję porozmawiać na interesujące mnie tematy, to zazwyczaj konwersacja się kończy po paru zdaniach. Bo panowie są zainteresowani głównie moim wyglądem, czy sama mieszkam i oględnie mówiąc, czy jestem chętna.... Wyślij mi zdjęcie całej sylwetki, najlepiej w kostiumie... No to po co? Albo od razu podaj mi numer telefonu, bo pisanie to jest dla dzieci. No nie wiem, ale ja mam opór, żeby nieznanemu facetowi podawać swój numer. Albo pytanie, po co ja chcę wiedzieć, czym on się interesuje, przecież nie będę z nim chodzić na mecze... A może bym i poszła, jeśli on poszedłby ze mną na długi spacer albo do kina. Jak mamy się poznać, jeśli nie będziemy rozmawiać? Jak zorientować się, że warto rozwijać znajomość? Jestem nie tyle rozczarowana co zniesmaczona i zniechęcona. Również poziomem. Wiem, że pewnie mnie skrzyczycie, ale nie umiem znaleźć pozytywów w rozmowie z kimś, kto pisze z błędami, niechlujnie, jakby mu nie zależało kompletnie... Jednego pana zapytałam nawet, czy ma dysleksję? Obraził się i napisał mi, że jestem głupia bo mu zwracam uwagę. A starałam się taktownie... Doszłam więc do smutnego wniosku, że mam za duże wymagania. Wymagam przecież jakiegoś tam poziomu rozmowy, nieco wiadomości o osobie, z którą rozmawiam oraz wzajemności, a nie tylko pisania mi, jaka to jestem ładna lub nieładna. Akurat lustro mam... Czy mam obniżyć wymagania, żeby kogokolwiek znaleźć? Czy pisana mi jest samotność w tłumie? Zaczynam wątpić w siebie. Może po prostu nie ma facetów na poziomie po 40? Czy ktoś z was był w takiej sytuacji, że też wątpił w swoje standardy normalności? Wiem, że to bardzo pojemne pojęcie, ale wiecie o co mi chodzi... żeby moja normalność lub nienormalność była kompatybilna z jego... Chyba to niemożliwe... sad
Edytor zaawansowany
  • frip77 01.08.19, 13:05
    a kogo szukasz ?
  • letniaburza77 01.08.19, 13:08
    frip77 napisał(a):

    > a kogo szukasz ?

    Chcesz sprawdzić czy mieścisz się w kryteriach ?
  • frip77 01.08.19, 23:18
    hehe ja się w kryteriach tutejszych pań nigdy nie mieściłem, poza tym spotykam się z kobietą, brzydka co prawda , ale lepsze to niż smęcenie non stop, facet musi od czasu o czasu poobcować z płcią piękną
  • sonia-sonia 01.08.19, 13:11
    Króla.
  • frip77 01.08.19, 23:10
    zajęty już , nie śledzisz forum widać: P w tajlandii się ożenił
  • apersona 01.08.19, 13:16
    za duże dla panów którzy nie spełniają wymagań
  • abc_meee 01.08.19, 13:39
    Rozumiem Cię. Niejako już to przerobiłam. Doszłam do wniosku, że pierdzielę. Nie szukam, nie czekam. Mam oczywiście wiele przemyśleń. Słodko-gorzkich. Też o sobie. Każdy ma inne wymagania/potrzeby, nie ma się co łudzić. Albo coś kliknie albo nie. Cały czas uczę się słuchać sygnałów które są na "nie". I im dalej tym bardziej utwierdzam się, że to one są ważne, ale nie zawsze umiałam/umiem/chciałam/chcę ich słuchać. Czyli reasumując wszystko to pieśni pt. "Bądź sobą/słuchaj siebie" i "Nic na siłę" i "Bądź otwarta, mimo, pomimo", "Nie daj się wpędzać w poczucie winy".
  • sonia-sonia 01.08.19, 15:09
    Dzięki. Nie mam poczucia winy, że mam pewne wymagania odnośnie choćby szacunku dla rozmówcy. Jestem jedynie mocno zniechęcona. I chyba dam sobie spokój tak jak ty, bo też zaczynam myśleć, że ja pierdzielę...
  • witrood 01.08.19, 13:46
    Ty nie możesz wymagać i inni nie mogą wymagać od Ciebie.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 14:12
    witrood napisał:

    > Ty nie możesz wymagać i inni nie mogą wymagać od Ciebie.

    Ale tu chodzi o "wymagania" w innym znaczeniu... nie chodzi o wymagania typu "min 10 tys pensji" tylko wymagania typu zrozumieć się, znaleźć wspólny język z kimś. Porozumienie które prowadzi do chęci poznania kogoś bliżej.




    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 01.08.19, 15:12
    O takie właśnie wymagania mi chodzi. Nie wiem, jak inaczej można się poznać, jeżeli nie chce się chwilę z kimś popisać. Przecież nie wyciągam od nikogo, ile zarabia ani nie pytam o sprawy osobiste. Ale po co mam angażować się w poznawanie kogoś, kto lubi np. wspinaczkę górską, skora ja się gór boję. Z jednym panem na tym właśnie stanęła rozmowa i ja go rozumiem. On chce towarzyszki, która dzieliłaby jego pasję. Pogadaliśmy i doszliśmy do wniosku, że to nie wypali. Ale to był jedyny rozsądny człowiek. Jedyny, a którym dało się pogadać sad
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 14:09
    Mam te same spostrzeżenia... portal pełen jest debili...
    nie chcę nikogo obrazić, ale mam wrażenie, że po prostu jak facet jest nienajgorszy, to go kobita jednak "w domu" trzyma... a ci co siedzą (czasem latami) na portalu, to już często tacy, którzy do normalnego życia nie nadają. Przykre.

    Co do obniżenia wymagań, to wierz mi - po prostu nie mam z czego już schodzić. Trzeba się szanować i jak ktoś chamsko zaczyna od obleśnych tekstów, to o czym tu rozmawiać... Alkoholikom i "januszom z budowy" też przecież nie powiem "tak, bierz mnie, jam twoja!"wink

    Co do numeru telefonu - to jeśli uważasz, że ktoś rokuje, to nie wzbraniaj się... czasem jedna rozmowa telefoniczna da Ci pełną odpowiedź, z kim masz do czynienia... Ostatecznie można przecież kupić kartę (numer) i używać jej tylko do takich celów. Szkoda czasu na zbyt długie pisanie... napiszesz się, napiszesz... a potem po jednej rozmowie telefonicznej czy spotkaniu wiesz, że to nie to.

    Ostatnio poznałam miłego faceta, bardzo opiekuńczy, bardzo mną zainteresowany, fajnie się pisało... Nie rozumiałam czemu w wieku 42 - kawaler... Ale zrozumiałam na pierwszym spotkaniu... czat nie przenosi emocji. Na żywo pan miał w sobie mnóstwo negatywnej energii... gdy mówił o polityce, zacietrzewiał się, jak mówił o pisie to nerwowo obrywał gałązki mijanych krzaków... no coś nie halo z emocjami. Run! ... ale takie rzeczy wyjdą dopiero na spotkaniu, bo przez telefon był spoko... Także jak już poznasz kogoś, z kim się wreszcie fajnie rozmawia, to nie zwlekaj ze spotkaniem, bo ono dużo wyjaśni.

    Nie wiem czy użyłam odpowiedniej formy, żeby znowu nie było, że się wymądrzam. To są moje spostrzeżenia, niestety całkiem zbieżne z Twoimi.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 14:49
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:


    > Na żywo pan miał w sobie
    > mnóstwo negatywnej energii... gdy mówił o polityce, zacietrzewiał się, jak mów
    > ił o pisie to nerwowo obrywał gałązki mijanych krzaków... no coś nie halo z emo
    > cjami.

    Dopowiem w razie czego: nie chodzi mi, że jakaś opcja nie taka czy coś... chodzi o to, że w pewnym wieku to już chciałoby się, aby człowiek obok był stabilny emocjonalnie, spokojny... wszelkie nerwowe zachowania, w szczególności fanatyczne zacietrzewienia (w jakiejkolwiek dziedzinie) rodzą we mnie odruch ucieczki.
    Już abstrahuję od tego, że ględzenie o polityce na pierwszym spotkaniu damsko-męskim - stanowczo nie teges.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 01.08.19, 15:21
    Nie bocz się, że raz źle cię odczytałam. Widzę, że się nie mądrzysz. Piszesz szczerze o sobie i bardzo to szanuję. Rzeczywiście mamy zbieżne spostrzeżenia choć zupełnie nie uzgadniane. Czyli coś jest faktycznie nie halo z panami w naszym wieku. Może rzeczywiście wszyscy w miarę rokujący wyprzedają się na pniu a nawet szukać nie muszą na portalach może... Miałam jakieś nadzieje w związku z tym portalem, ale już mi się nie chce szukać. Nawet do spotkania nie doszło żadnego, bo albo z góry wiedziałam jakie są intencje pana, albo niestety poziom był niżej niż niski. A i jeszcze zauważyłam, że jak facet przystojny, to szuka w przedziale 20 - 30, chociaż sam dobiega do 50. Może jest nadzieja, że jak do 50 będę sama to spotkam jakiegoś w miarę zadbanego i oczytanego dziadka po 60 i będziemy sobie razem do biblioteki chodzić?
  • turma.mortis 01.08.19, 16:36
    oj tam heh
    zaraz nie halo z panami w wieku...
    choć patrząc przez pryzmat tego że sam siedzę w necie hmmmm
    net jest pełen świrów wink

    --
    mam jak mam heh
  • marcepanka313 01.08.19, 17:24
    turma.mortis napisał:

    > oj tam heh
    > zaraz nie halo z panami w wieku...
    > choć patrząc przez pryzmat tego że sam siedzę w necie hmmmm
    > net jest pełen świrów wink

    No i zabrzmiało ciekawie.... wink hmmmm....
    >
  • silencjariusz 01.08.19, 16:53
    Potwierdzam. Z paniami w naszym wieku coś jest nie halo.
  • marcepanka313 01.08.19, 17:23
    Kwestia pokolenia.... wink?Czy mam rozumieć, że młodsze i te starsze są ok.... wink
  • sonia-sonia 01.08.19, 18:14
    Twierdzisz tak, bo?
  • silencjariusz 02.08.19, 16:07
    Bo takie mam doświadczenia.
  • marcepanka313 01.08.19, 14:32
    Byłaś na portalu wcześniej, czy wtedy było inaczej?
  • sonia-sonia 01.08.19, 15:24
    Było i nie było. Było, bo udało mi się znaleźć kilku sensownych panów, z którymi chociaż nawiązała się nić porozumienia. Ale wtedy byłam młodsza i też trochę inaczej podchodziłam. Ale widzę, że ten wiek 40 to dla mężczyzn jakaś magiczna granica, kiedy kompletnie tracą zainteresowanie duszą a zwracają uwagę jedynie na świeżość mięsa.
  • aniolka13 01.08.19, 17:51
    Mam także spory staż na portalach. Teraz od kilku lat już tam nie bywam, od jakiś 4-5, myślałam, że już znalazłam, ale znalazłam kogoś z wątku Sila smile Więc się skończyło, chociaż trochę trwało i miałam nadzieję.
    Ludzie są różni i w życiu i na portalach. Myślę, że jak się w związek wchodzi we wcześniejszym wieku, to akceptuje się więcej, trochę razem się już kształtuje, trochę ma się mniejsze wymagania. Dziwni są pewnie mężczyźni i kobiety także.
    Już nie szukam. Żyję swoim życiem. Kiedy był czas na szukanie chłopa to ja się zajmowałam czym innym, a potem było późno, a potem nawet za późno. Teraz, nie chce mi się walczyć z tym wszystkim , ale też ze sobą. Nie daję już rady. Lepiej jest mi w samotności. Tego co się dziś dzieje w związkach zwyczajnie nie akceptuje. Oczekiwania mnie zaskakują negatywnie. Dość mam starania się o akceptację. Dość mam głuchego na wszystko partnera. Mam zwyczajnie dość.
    Zawsze w życiu tęskniłam za bliskością, ale związek też mi tego nie dał, ciepła, bliskości, przytulania było mało. Za mało. Tylko za tym tęsknię.
    Już nie szukam, żyję swoim życiem, które w konfrontacji wcale nie jest takie złe. Chociaż związek nauczył mnie trochę o sobie, o drugim człowieku, o oczekiwaniach, możliwościach i szczęściu.
    Forum głównie czytam, piszę mało. Zwyczajnie.
  • sonia-sonia 01.08.19, 18:18
    Jak rozumieć to, że znalazłaś kogoś w wątku Sila? Jak się znajduje w wątku?
    Gdybym nie tęskniła za bliskością, to w ogóle nie zawracałabym sobie głowy szukaniem kogoś. A może to tylko złudzenie, że mężczyznom lub choćby jednemu też zależy na bliskości? sad
  • silencjariusz 01.08.19, 18:23
    Czyta się tekst o facetach, których utrzymują kobiety. Anieli pewnie chodziło o to, że znalazła kogoś podobnego.wink
  • sonia-sonia 01.08.19, 18:31
    Rzadko tu jestem to i nie wiedziałam. Dzięki, bo już się zastanawiałam czy ty jesteś jakąś swatką tutaj.
  • silencjariusz 01.08.19, 18:36
    Mogę być.wink Ktoś Cię tu zainteresował?
  • sonia-sonia 01.08.19, 18:56
    Jeny nie wiem.... aż tak się nie wczytuję w to co kto pisze i dlaczego. Nie patrzyłam na to miejsce pod tym kątem. A może powinnam? Ale jak znam swoje szczęście to nawet jakby mnie ktoś zainteresował, to albo byłby zajęty, albo z drugiego krańca kraju.
  • szarlotka_ja 01.08.19, 18:45
    Ja miałam konto przez miesiąc... I faktycznie, facetów interesuje głównie jak wyglądasz, jaką masz figurę i ile zarabiasz i czy umówisz się na seks.
    Jeden wydawał się w miarę sensowny, ale potem się okazało, że jest taki sam jak wszyscy.

    Dla mnie szkoda kasy i nerwów na portale randkowe.
  • silencjariusz 01.08.19, 18:48
    Taki sam jak wszyscy... Wszystkich to Szarlotta nie zna.wink No ale żeby nie psuć Szarlottowych statystyk: umówimy się na seks?tongue_out
  • sonia-sonia 01.08.19, 18:54
    A mogłeś być po prostu tym wyjątkiem potwierdzającym regułę..... ech sad
  • silencjariusz 01.08.19, 19:09
    Wolę być taki jak wszyscy faceci.tongue_out
  • silencjariusz 01.08.19, 19:10
    I ciesz się, że zdjęcia ptaka tu nie zamieściłem... jeszcze.wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 19:24
    silencjariusz napisał:

    > I ciesz się, że zdjęcia ptaka tu nie zamieściłem... jeszcze.wink

    big_grin big_grin big_grin


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 01.08.19, 19:28
    Aż tak się cieszysz, że nie zamieścił? Ja tam bym wolała zobaczyć....
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 19:38
    sonia-sonia napisał(a):

    > Aż tak się cieszysz, że nie zamieścił? Ja tam bym wolała zobaczyć....

    Soniu jak lepiej poznasz sila to będziesz wiedziała, że wzbił się na wyżyny swojego poczucia humoru... co uważałam za warte docenieniawink
    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 01.08.19, 21:08
    Może nie powinnam lepiej poznawać, bo już się boję....
  • margott_2 01.08.19, 20:31
    Jak Sil będzie tego ptaka zamieszczał, to proszę, żeby był wyraźny, oddzielny wątek, żeby koleżanki forumowe mogły życzliwie ocenić. Tylko, bez takich: tytuł: ptak Sila, otwieram a tam jakis rudzik czy ci gorszego. Bez żartów proszę.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 20:33
    margott_2 napisała:

    > Jak Sil będzie tego ptaka zamieszczał, to proszę, żeby był wyraźny, oddzielny w
    > ątek, żeby koleżanki forumowe mogły życzliwie ocenić. Tylko, bez takich: tytuł:
    > ptak Sila, otwieram a tam jakis rudzik czy ci gorszego. Bez żartów proszę.

    O! I to jest głos rozsądku!
    smile



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 01.08.19, 21:09
    Czuję, że to jest żart dla wtajemniczonych stałych bywalców forum, bo ja jak żaba ni kum kum...
  • frip77 01.08.19, 23:27
    ja się podpinam pod prośbytongue_out
  • sonia-sonia 01.08.19, 23:32
    Jesteś bi?
  • frip77 01.08.19, 23:36
    nie, ale chciałbym oblukać silowe piłeczkismile
  • frip77 01.08.19, 23:23
    sil wstawi ptaka, ja chętnie pooglądamtongue_out
  • witrood 01.08.19, 19:11
    Seks też jest dla ludzi i też trzeba się do niego odpowiednio dobrać.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • sonia-sonia 01.08.19, 19:26
    Seks jest bardzo ważnym elementem związku. Wcale tego nie neguję. Jednak niestety odniosłam wrażenie, że dla panów na portalu jest on celem samym w sobie jedynie. Że po prostu nie szukają związku tylko przygody bez konsekwencji. Najgorsze jest jednak to, że nie przyznają się do tego od początku, co byłoby uczciwym postawieniem sprawy. Raz napisał do mnie pan, któremu bardzo się spodobałam i wprost mnie zapytał, czy taka relacja by mnie satysfakcjonowała, bo on nie zamierza się wiązać a chce przeżyć jeszcze trochę uniesień. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało naiwnie, bo miał ponad 50 lat, ale był uczciwy i nie nalegał kiedy odmówiłam. Nawet przygody można szukać z klasą. Bo wszystko jest dla ludzi....
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 19:42
    Dokładnie. Ja też nie krytykuję, jak ktoś ma takie cele i je kulturalnie wyartykułuje... Najgorzej jak ktoś ukrywa cel i trzeba być straaasznie uważnym, zwracać uwagę na detale, drobiazgi, żeby odkryć prawdziwe intencje. Czasem nie mam do tego już siły. Z ulgą witam grzeczne propozycje wprost - bo wiadomo co i jak.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 01.08.19, 23:26
    wy nie kapujecie , że facetem rządzi popęd?big_grin w takim wieku?big_grin ale oprócz tego miło spędzić czas porozmawiać, nawet jak tydzień minął, lepsze to niż ślęczenie w necie w łikend
  • green.amber 02.08.19, 21:24
    może kapują i dlatego się powinny temu płaceniu za kawę bacznie przyglądać...

    --
    Nie można mieć w życiu wszystkiego, ale można mieć wszystko, co jest potrzebne do szczęścia. Rzecz w tym, by wiedzieć, co jest nam do tego szczęścia potrzebne.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 06.08.19, 13:57
    frip77 napisał(a):

    > wy nie kapujecie , że facetem rządzi popęd?big_grin w takim wieku?big_grin ale oprócz tego
    > miło spędzić czas porozmawiać, nawet jak tydzień minął, lepsze to niż ślęczenie
    > w necie w łikend

    kapujemy, bo my też wbrew pozorom mamy popęd...
    tylko jak mamy do wyboru dupka i niedupka - to swój popęd zaspokoi niedupekwink


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 06.08.19, 14:02
    Sęk w tym, żeby odróżnić jednego od drugiego. Czasem nie dupek po bliższym poznaniu traci przedrostek...
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 06.08.19, 14:40
    sonia-sonia napisała:

    > Sęk w tym, żeby odróżnić jednego od drugiego. Czasem nie dupek po bliższym pozn
    > aniu traci przedrostek...

    Oczywiście. Ale dupkom bez przedrostków ujawnionym na starcie - podobnie jak parówkowym skrytożercom - mówimy stanowcze nie! wink


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 19:23
    Oj przecież Sil żartuuujewink … Soniu, on ma swoje wady, ale nie jest taki jak ci monotematyczni idiocismile

    Apropos braku czasu dla drugiego człowieka, to dodam jeszcze coś moim zdaniem ważniejszego:
    Niechęć do wszelkiego zaangażowania, "oswojenia" (w rozumieniu Małego księcia) drugiego człowieka...
    Zaczynam powoli myśleć, że jeśli pojawi się (męskie) zaangażowanie - to można to właściwie utożsamić z miłością...

    Właśnie dziś poznałam określenie CZYSTA RELACJA. Faceci mówią "chcę czystej relacji"... kojarzy się nam z czymś pozytywnym, czyż nie? nic bardziej mylnego.
    Czysta relacja - to relacja bez żadnych zobowiązań, wymagań, oczekiwań...
    W realu to będzie wyglądało tak, że dwie osoby spotykają się od czasu do czasu, wymieniają myśli, czasem obejrzą film, czasem zjedzą razem posiłek, czasem zaliczą seks i nic poza tym ich nie łączy. Nie mają prawa chcieć więcej, mieć oczekiwań, marzeń, wspólnych planów, żadnego "my"... "spotykamy się jest ok, a jak zaczyna nie być ok to się bez żalu rozchodzimy"...
    Coraz więcej ze strony mężczyzn czegoś takiego "na rynku"... ostatnio też mój były doszedł do wniosku, że szuka takich "czystych relacji" (nawet mnie jeszcze ubawił tą liczbą mnogą).
    No oczywiście, z pewnością są kobiety, którym też to odpowiada.. ale co z uczuciami? czy to wymysł tylko dla psycho/socjopatów? Bo w normalnym człowieku to przecież takie "obcowanie" rodzi jakieś uczucia... ale te uczucia, chęć "bycia z kimś" na wyłączność, przynależenia do kogoś, bycia "oswojonym" - jest przez zwolenników "czystej relacji" postrzegana jako "egoizm"tongue_out
    Co o tym myślicie?

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 01.08.19, 19:32
    Właśnie o coś takiego mi chodziło. Nie ma chcenia bycia z kimś naprawdę. Nie wiedziałam, że to ma taką nazwę nawet. To smutne bardzo sad Mnie zostanie pewnie bycie samą do końca życia, bo na "brudną relację" nie ma chętnych.
  • tzn.aga 01.08.19, 19:50
    No to ja się chyba muszę podpisać pod tym egoizmem.
    Po dupie człowiek nie dostanie a jakiś tam miły czas spędzi nie sam.
    W sumie trochę to przerażające, że takiej relacji teraz chcę ale mniej niż "oswajanie" co jest synonimem właśnie dostania po dupie i nie mam na myśli klapsów.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 20:09
    Spoko, nie oceniam. Sama bym weszła, gdybym w to wierzyła, że będzie mniej boleć... ale dla mnie to utopia... Ludzie mają uczucia, prędzej czy później jedna ze stron będzie chciała więcej i będzie cierpieć. Ja po sobie wiem, że gdybym regularnie z kimś spędzała czas, sypiała, jadła, rozmawiała - to za chwilę cierpienie gotowe... Bo ja się zakocham, a ktoś nie, albo na odwrót...
    To coś jak z komunami, albo z kOMUNizmem;P, albo z "czystą energią"... niby fajne, teoria fajna, ale w praktyce nie działa, albo podziała i pierd...lnie z hukiem...
    Jestem systemowcem… wiem, że najczęściej czynnik ludzki jest najsłabszym ogniwemwink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • tzn.aga 01.08.19, 20:18
    To wszystko prawda.
    Ale ja mam wrażenie, że teraz nie jestem zdolna do wyższych uczuć.
    Po prostu chciałabym czasem z kimś spędzić czas.
    Doświadczenia ostatnich kilku lat pokazują, że taka "czysta relacja" byłaby ok.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 20:28
    tzn.aga napisała:

    > Doświadczenia ostatnich kilku lat pokazują, że taka "czysta relacja" byłaby ok.

    A z jakiej części Polski Jesteś? chcesz namiar na mojego buddystę? tongue_out
    Ale on jest leniwy, myślę że interesuje go tylko kwadrat wawy 5x5 km wink … do mnie było ze 6 to już było dalekobig_grin


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • margott_2 01.08.19, 20:35
    O zobacz, a do Tajlandii było mu po drodze i lenistwo pokonał
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 20:50
    margott_2 napisała:

    > O zobacz, a do Tajlandii było mu po drodze i lenistwo pokonał

    Sama jeszcze tego nie rozkminiłam… człowiek-zagadkatongue_out

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • tzn.aga 01.08.19, 20:35
    Oj do mnie to duuużo kilometrów.
    Ale buddysta w sensie, że pomoże mi wykrzesać z siebie jakieś wyższe uczucia czy, że on będzie adresatem tych uczuć?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 20:49
    tzn.aga napisała:

    > Ale buddysta w sensie, że pomoże mi wykrzesać z siebie jakieś wyższe uczucia cz
    > y, że on będzie adresatem tych uczuć?

    On wyłącznie funkcjonuje jako adresat uczućwink ;P
    Racjonalizm do b(u)luwink


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • tzn.aga 01.08.19, 20:53
    O to dobrze, że daleko.
    Jestem bezpieczna w swoim bezuczuciowym egoistycznym życiu.
  • sonia-sonia 01.08.19, 21:07
    Ale serio nie chcesz już nic przeżyć? Znaczy się zakochać się, poczuć, że jest ktoś... ktoś kto będzie z tobą nie dlatego, że mu tak wyszło czy że tak mu przyjemnie tylko dlatego, że nie chce być bez ciebie?
  • tzn.aga 01.08.19, 21:17
    sonia-sonia napisał(a):

    > Ale serio nie chcesz już nic przeżyć? Znaczy się zakochać się, poczuć, że jest
    > ktoś... ktoś kto będzie z tobą nie dlatego, że mu tak wyszło czy że tak mu przy
    > jemnie tylko dlatego, że nie chce być bez ciebie?

    Jakby pisała nastolatka.
    Chcę poznać kogoś z kim będę chciała spędzać czas, naszym zainteresowaniom będzie po drodze.
    Nie mam złudzeń.
    Niezbyt atrakcyjna rozwódka z dzieckiem.
    No sorry, taka karma.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 21:29
    tzn.aga napisała:

    > Jakby pisała nastolatka.
    > Chcę poznać kogoś z kim będę chciała spędzać czas, naszym zainteresowaniom będz

    ale masz świadomość, że przy najmniejszym problemie ta osoba wypnie się na ciebie?
    Bo w gruncie rzeczy do tego wszystko się sprowadza... kalkuluje się, gdzieś indziej za możliwość wygadania się i seks - musiałby płacićwink





    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • tzn.aga 01.08.19, 21:37
    Mam.
    Gdzie indziej tak.
    Ale ze mną było by to coś więcej niż (płatny) seks a mniej niż włażenie na siebie, osaczanie się, deklarowanie się.
    Masz racje utopia.
    Człowiek każdą teorie zniszczy.
  • sonia-sonia 01.08.19, 21:34
    Pewnie nie miał być to komplement, ale trochę jeszcze zostało we mnie tej naiwności nastoletniej, że może gdzieś, ktoś... Nie wstydzę się tego. Mało już mam nadziei ale jeszcze mam. Może jak kolejny raz się sparzę, to zmienię zdanie, ale nie mogę zakładać, że już mnie nic nie czeka. Boję się, że jak tak założę, to świat mi zbrzydnie do cna...
  • tzn.aga 01.08.19, 21:41
    Nie miał.
    Ja zawsze stałam twardo na ziemi.
    Raz sobie pozwoliłam na zmiękczenie i będę płaciła za to dłuuugo.
    I nie tylko ja.
  • frip77 01.08.19, 23:33
    jak się mozna zakochac?big_grin por favorbig_grin!? wyprane macie mózgi od najmłodszych lat karmicie się serialami bajkami, a to tylko bilogia instnkt jak u zwierząt, dorabiajcie se ideologięi do usranej śmierci na forum
  • frip77 01.08.19, 23:29
    ja mam coś takiego, dobry układ bez stresu bez noża na gardle przyłożeonego przez babetongue_out
  • abc_meee 02.08.19, 00:02
    Wydaje mi się, że ta jak to napisałaś "czysta relacja" nigdy nie będzie równa. Kwestia proporcji i akceptacji proporcji i radzenia sobie z tym. Tyle, że to kwestia czasu. No, ale ten czas się w tę relację wpisuje.. Jak któreś pęknie to koniec.
    Trochę widzę tu sprzeczność, bo taka relacja kojarzy mi się z ludźmi dojrzalszymi.. A ci im dalej, tym jednak mają oczekiwania. Być może chęć bycia w takiej relacji jest konsekwencją wcześniejszych niefajnych doświadczeń i zamrożenia się na uczucia/odczucia/odpowiedzialność/troskę, a zostawienia siebie tylko na powierzchowną znajomość. Tyle, że lód w końcu się topi. Nawet przy małej dawce ciepła. No ale układ to układ, ciepło może szybko uciec przez drzwi.
  • frip77 02.08.19, 00:13
    "No ale układ to układ, ciepło może szybko uciec przez drzwi."
    o to totongue_out
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 02.08.19, 08:58
    abc_meee napisała:

    >Tyle, że lód w końcu się topi. Nawet przy małej dawce ciepła.

    No topi... ale gdy pojawią się drobne problemy - wygoda i egoizm wezmą górę nad czasową emocjonalną górką.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • abc_meee 02.08.19, 09:04
    Ciepło wcześniej ucieknie przez drzwi wink
  • szarlotka_ja 01.08.19, 21:28
    Nie
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 21:30
    szarlotka_ja napisała:

    > Nie

    łeee! a tu wszyscy z zapartym tchem czekali...wink


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 01.08.19, 21:35
    Na co? Jeśli nie nadążam we własnym wątku to jak mam nadążyć za wami na całym forum? sad
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 21:45
    sonia-sonia napisał(a):

    > Na co? Jeśli nie nadążam we własnym wątku to jak mam nadążyć za wami na całym f
    > orum? sad

    Sil wreszcie(!) big_grin zaproponował szarlotce seksbig_grin … a już będzie z 8742 odcinek!
    Ja w miarę nadążam, bo już tu ze dwa lata popisujęsmile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • tzn.aga 01.08.19, 21:50
    Ja ze cztery i wiem, że z tego nic nie wyniknie.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 21:54
    tzn.aga napisała:

    > Ja ze cztery i wiem, że z tego nic nie wyniknie.

    A bo ta młodzież, panie, tera taka nieśmiała! tongue_out


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • tzn.aga 01.08.19, 21:58
    W tym przypadku to kilometry.
    Ale nie obgadujmy.
  • stasi1 03.08.19, 10:15
    Kilometry nie mają znaczenia, jak się chce. Kiedyś umówiłem się na randkę w Berlinie, ale seksu nie było. A tu jest pewny
  • sonia-sonia 03.08.19, 12:00
    Na jedną randkę można się umówić, ale po co? Wychodzę z założenia, że poznać kogoś, kto okaże się bardzo fajny, nie mając szansy na rozwój relacji, to lepiej nie poznawać wcale. Chyba że umawiasz się ot tak, żeby się spotkać bez zobowiązań, to rozumiem. Tylko że wówczas najczęściej chodzi niestety o szybki numerek. Widocznie jesteś jakimś wyjątkiem...
  • kevinjohnmalcolm 03.08.19, 18:39
    To mój kumpel jest dziwakiem, bo mieszkając w Anglii na portalu randkowym poderwał dziewczynę z Polski, kilka razy się odwiedzili, codziennie rozmawiali przez Skypa i po pół roku wzięli ślub, mają teraz dzieci w wieku przedszkolnym. Dobrze że oni nie wiedzieli o tym że nie mieli szans na rozwój relacji, bo daleko.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 03.08.19, 18:52
    Kto się do kogo przeprowadził?
    Takie coś ma sens jedynie jeśli dopuszcza się choć minimalny procent możliwości zmiany miejsca zamieszkania...

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 03.08.19, 18:58
    Dziewczyna przeprowadziła się do Anglii, zna język bardzo dobrze i nie miała nic przeciw zmianie kraju. Par z różnych krańców Polski znałem wiele, jakoś nie było dla nich problemem zdecydowanie czy zamieszkają w mieście A, mieście B, a może w mieście C lub kraju D.
  • sonia-sonia 03.08.19, 20:07
    Mamy zupełnie inne obserwacje albo jesteśmy w zupełnie innym wieku. Albo mamy kompletnie różnych pod tym względem znajomych, albo już sama nie wiem...
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 03.08.19, 20:36
    kevinjohnmalcolm napisał:

    jakoś nie
    > było dla nich problemem zdecydowanie czy zamieszkają w mieście A, mieście B, a
    > może w mieście C lub kraju D.

    Dla niej, dla NIEJ. chciała jeszcze się rozmnożyć, znaczy ok 30 pewnie. Po 40tce taka przeprowadzka to już znaaacznie trudniejsza sprawa... dużo jest przykładów, choćby na tym forum.
    Rzucić wszystko co się "zbudowało" w życiu, zacząć od nowa w nowym miejscu, z osobą która już jest w wieku, w którym przyzwyczajenia/poglądy/rytuały są ugruntowane i często nie do nagięcia - bardzo duże ryzyko. Mało osób tak ryzykuje.



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • abc_meee 03.08.19, 20:45
    Kurcze, bunt. Wiem, że każdy ma swoje życie i sprawy. Ale nie każdy ma takie same życie i te sprawy. Jak nie ma dzieci i powiedzmy poważnych zobowiązań to co człowieka trzyma w miejscu? Albo raczej.. dlaczego nie może zmienić miejsca zamieszkania? No chyba że problem w głowie.
    p.s. I żeby nie było, wcale nie jestem zmienna wink
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 03.08.19, 20:52
    Bardzo ciekawe pytanie... czemu tego nie robią? Nie wiem, ale wiem, że w większości nie robią.
    Ja mogę się domyślać, że mają mieszkanie i dobrą pracę... są niezależni...
    Owszem, mieszkanie można wynająć, ale prace trzebaby było rzucić... a co, jak po paru miesiącach związek się rozpadnie? Zaczynać zawodowo od zera? Jak ktoś pracuje w sklepie albo parzy kawę, to pracę wszędzie znajdzie, ale jak ktoś przez lata wypracował sobie dobrą pozycję w branży, w której już teraz nie ma zapotrzebowania na specjalistów, tym bardziej 40+? I musi pracować, bo ma na utrzymaniu jeszcze dziecko, a niektórzy też kredyt? To są bardzo trudne decyzje.

    No naprawdę już wiele historii słyszałam... z finalną decyzją na nie. Dlatego o tym piszę.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 03.08.19, 22:18
    Ja również z decyzją na nie. Byłam też świadkiem dramatu na tak. To ona zostawiła pracę, stabilizację, rodzinę i poszła za głosem serca. Rozpadło się po roku, bo okazało się, że nie tylko małżeństwo zmienia ludzi jak mówią niektórzy. Wyszło parę rzeczy, o których człowiek dowiaduje się dopiero jak się wspólnie żyje. I to ona musiała wrócić i zacząć od zera a jeszcze ze złośliwymi komentarzami... Nie zazdrościłam jej naprawdę... A swoją drogą to ciekawe, że to kobiety najczęściej rzucają swoje życie, zmieniają je, a faceci oczekują tego od nich.
  • abc_meee 03.08.19, 19:59
    Wydaje mi się, że jak się coś trafia to to jest najpierw. A poźniej są rozwiązania jak się zgrać.
  • stasi1 04.08.19, 11:21
    Tak dla odmiany. Ogólnie nie żałuje że pojechałem na tą jedną randkę.
    Znajoma z randek zaznajomiła się z gościem jednak w Polsce samo ucieranie znajomości było w Anglii. Bo on tam za pracą pojechał. Tam się pobrali tam urodziła się córka. I on zaraz wrócił bo się źle tam czuł, ona została.
    Umawiałem się ze znajomą(z randek internetowych) z Nowego Jorku na podróż do Petersburga , nie wyszło bo przyznałem się że zamiast czekać na jej telefon poszedłem(faktycznie pojechałem) nad Świder
  • turma.mortis 04.08.19, 11:26
    otwocka mafia normal heh

    --
    mam jak mam heh
  • stasi1 06.08.19, 14:28
    Ja nie kolegę miałem tam, ale mnie w bambuko zrobił
  • sonia-sonia 01.08.19, 23:24
    A ja myślałam tak z pisania, że Sil to bardziej w starszym wieku jest...
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 02.08.19, 08:59
    sonia-sonia napisał(a):

    > A ja myślałam tak z pisania, że Sil to bardziej w starszym wieku jest...

    jest, jest. to taki żarcik był.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • silencjariusz 01.08.19, 22:04
    No i po ptakach.wink
  • szarlotka_ja 02.08.19, 13:56
    Niech się Sil nie poddaje, któraś się na pewno umówi.
  • silencjariusz 02.08.19, 16:11
    Eeee... Wątpię. wink
  • sonia-sonia 02.08.19, 16:35
    Zamieść może to zdjęcie ptaszka. Może przyciągnie spojrzenia... A jak wiadomo od spojrzenia wszystko się zaczyna...
  • silencjariusz 02.08.19, 16:45
    I tego właśnie nie rozumiem. Jak facet na portalu randkowym chce zaimponować/pochwalić się urodą i gotowością do działań wszelakich swojego interesu, to zbiera u kobiety same minusy. A tu proszę... Poza portalem randkowym koleżanki frywolne się zrobiły i do złego namawiają...tongue_out Jakieś podwójne standardy ja tu widzę.tongue_out
  • abc_meee 02.08.19, 19:57
    Sil.. żart Ci nie wyszedł. Sonia odniosła się złośliwie do Twojego wpisu (cienkiego..). A Ty, widzę, że brniesz...
    A osobiście, jak widzę tekst "koleżanka/ki" .. to ..hm.. uprzedzam się.
    Joł.
  • sonia-sonia 02.08.19, 20:26
    Nie złośliwie, a z lekką ironią jeśli już.
  • abc_meee 02.08.19, 20:29
    To już nomenklatura. Ale zauważyłam, że zawsze chcesz postawić na swoim. Ok. (mi to zwisen wink
  • sonia-sonia 02.08.19, 20:35
    A co ma piernik do babeczki? I po czym wnosisz, że chcę? Akurat skłonna jestem przyznać ci rację po namyśle, że było to nieco złośliwe z mojej strony. Zdziwiona?
  • abc_meee 02.08.19, 20:51
    Nie. W ogóle. Widzę co widzen wink
  • silencjariusz 02.08.19, 20:42
    A uprzedzaj się.tongue_out Mnie to lotto.
  • abc_meee 02.08.19, 21:20
    To widać, słychać i nie czuć.
  • szarlotka_ja 02.08.19, 19:52
    Sil się postara to się na pewno któraś znajdzie.
  • silencjariusz 02.08.19, 20:36
    Nie znajdzie sie. A starać się to mi już się nie chce. Czas najwyższy pogodzić się z tym, że mam kompletnie nieudane życie i jakoś doczekać odwalenia kity. Albo też uznać, że mam całkiem udane życie. Bo trafić na właściwą osobę to jak wygrać w totka. Więc pewnie tkwiłbym w nieudanym związku i zazdrościł samotnym. Ogólnie rzecz ujmując to życie jest do dupy. Chwilami tylko znośne. I niezwykle rzadko zachwycające. Jakoś tak coraz częściej łapię się na tym, że nie widzę sensu. Beznadzieja i marazm. I żeby nie było, że się użalam nad sobą.suspicious Bo się nie użalam. Ciężko pracow
  • silencjariusz 02.08.19, 20:40
    ałem na to, by znaleźć się w tak gównianej sytuacji. Mam to, co chciałem. Miała być nirwana, a jest życiowy syf.
  • sonia-sonia 02.08.19, 20:47
    A ja w ogóle nie pracowałam, a też czuję, że się o gówno ocieram... sad
  • szarlotka_ja 02.08.19, 20:50
    Przesadzasz.
  • abc_meee 02.08.19, 20:55
    www.youtube.com/watch?v=HYgLNpC4BJI
  • kevinjohnmalcolm 01.08.19, 21:59
    A jak wygląda Twój profil? Czy jest on w stanie zachęcić mężczyznę na poziomie? Może jest w nim coś co powoduje że tacy mężczyźni do Ciebie nie piszą? A może pisali, ale ich zignorowałaś? Tak sobie gdybam, bo wiem ze stuprocentową pewnością, że na portalach randkowych zdarzają się przyzwoici faceci. Nie jest ich wielu, ale są.
  • silencjariusz 01.08.19, 22:05
    Pewnie zignorowała. Bo za nudni, bo twarzowcy, bo nie bruneci...
  • sonia-sonia 01.08.19, 23:26
    Dziękuję, że za mnie odpowiedziałeś, bo nie muszę się wysilać i dokładnie opisywać jak wygląda mój profil.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 22:28
    nie no oczywiście że się zdarzają (przepraszam że się wcinam nie pytana, ale dziś mam wenę)… tylko że nawet jak się spotka fajnego, to tyyyle rzeczy dalej może pójść nie tak, że zbudowanie udanej relacji jawi się jako osiągnięcie niemal niemożliwe...
    Ja nie używam tindera, ale były badania naukowe (do. tego portalu), które wykazały, że po pięciu latach użytkowania tindera w życiu ok 90% jego użytkowników NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO...
    Tragiczne trochę.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 01.08.19, 22:35
    Kto szuka udanej relacji na Tinderze? Chyba że seksualnej...
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 01.08.19, 22:40
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Kto szuka udanej relacji na Tinderze? Chyba że seksualnej...

    No właśnie też się zdziwiłam, bo mi się ten portal jednoznacznie kojarzył... ale okazało się że parę moich znajomych osób szuka tam normalnych związków.

    Co do badań, to może to taki bardziej międzynarodowy jest? Sympatii polskiej przecież nikt nie zna poza granicami, a tinder podobno w USA popularny bardzo.
    Także widać różnie bywa.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 01.08.19, 22:48
    W UK Tinder jest używany praktycznie wyłącznie w jednym celu...
  • uny 01.08.19, 23:50
    diagnozę wskazałaś sama.
    skoro wymagania za duże to trzeba je obniżyć wink -ot i wszystko smile

    --
    [nieodżałowana emotka]
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/dc4c00450a19.jpg
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • frip77 01.08.19, 23:53
    uny poradnię normalnie powinieneś ząłożyćbig_grin
  • uny 01.08.19, 23:55
    pomyślę o tym

    --
    [nieodżałowana emotka]
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/dc4c00450a19.jpg
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • sonia-sonia 02.08.19, 11:28
    Zastanawiam się tylko w jakim zakresie. Czy ma być to brak zainteresowania czymkolwiek innym niż zdjęcie pana z wielbłądem i jak je znaleźć? Czy poprosić od razu o zdjęcie ptaszka jak zasugerował kolega? W sumie to jeszcze nie próbowałam, a może pasowałoby, to bym wtedy mogła się zdziwić... albo nie... Może nie zwracać uwagi na niechlujność w pisaniu? Przecież co to ma za znaczenie, czy pisaty i czytaty? Ludzie nie czytają książek i żyją... Nie wiem, w czym obniżyć te wymagania, żeby było dobrze. Jak już chcesz radzić, to może coś konkretnego?
  • turma.mortis 02.08.19, 11:54
    a w jakim zakresie działają takie portale hmmmmm
    wątpliwym jest że ktoś tam wchodzi zagłębiać się w lekturze elaboratów
    czy takowe produkować heh
    tam raczej sprawa ma być prosta
    a real weryfikuje
    nic więcej wink

    --
    mam jak mam heh
  • sonia-sonia 02.08.19, 12:53
    Co to znaczy, że sprawa ma być prosta?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 02.08.19, 12:22
    Soniu, to może potraktować tak:
    Portal wykorzystać do tego aby skontaktować się z osobą, która spełnia MINIMALNE wymagania, typu: miejsce zamieszkania, brak żony... a resztę weryfikować rozmowami telefonicznymi, spotkaniami. Panowie nawet wykształceni jakoś nie lubią dużo pisać i kiepsko im to wychodzi. A jeszcze elaboraty przedstawiające ich zainteresowania/poglądy na życie? neeee..... wink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • sonia-sonia 02.08.19, 12:52
    Nie zgodzę się z tobą w zakresie niechęci do pisania. Mam kontakt z panem o niezwykłej inteligencji i też mądrości życiowej, które jak wiesz nie zawsze idą w parze. To połączenie sprawia, że z tym mężczyzną rozmawia się wprost fenomenalnie. Ma taką łatwość przelewania słów na ekran i w tym trochę przypomina mi ciebie... Ale to jest człowiek, który wiele już w życiu przeszedł i ma szacunek dla drugiego. Niestety moje kulawe szczęście sprawia, że nawet jak się ktoś taki trafi, to jest z drugiego krańca Polski. Nie zważałabym nawet na sporą różnicę wieku ani to, że fizycznie średnio mi się podoba, co pewnie niektórym ciężko byłoby zrozumieć, bo jego intelekt mnie powala i on o tym wie. Jak się okazuje i ja mogę kogoś zafascynować, a moje średnio rozrywkowe życie i miłość do książek wcale nie są elementem odstraszającym. Oboje wiemy, że nic z tego nie będzie więc sobie rozmawiamy jak przyjaciele i wierz mi, że on pisze nawet więcej niż ja. Taka męska gaduła, której nie ma kto wysłuchać. Naprawdę wierzę, że znajdzie w swojej okolicy cudowną mądrą kobietę, która się nim zafascynuje tak jak ja i nie puści. Ja bym nie puściła...
  • turma.mortis 02.08.19, 12:56
    nie znajdzie

    --
    mam jak mam heh
  • sonia-sonia 02.08.19, 13:00
    A dlaczego tak piszesz? Przecież skoro ja go doceniam to i w jego okolicy znajdzie sie choć jedna rozsądna kobieta chyba?
  • turma.mortis 02.08.19, 12:55
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:


    > Portal wykorzystać do tego aby skontaktować się z osobą, która spełnia MINIMALN
    > E wymagania, typu: miejsce zamieszkania, brak żony... a resztę weryfikować rozm
    > owami telefonicznymi, spotkaniami.

    czyli obniżać heh na starcie
    potem dopiero "powiedz kotku co masz w środku: wink

    ale to też nie jest tak
    i proste nie bywa
    bo nieodkryte prowadzić może do mylnych wniosków
    pranie w którym wyjdzie musi zaistnieć
    a że chemicznie się zaczyna to i detergent wypłukany bywa wink
    zostaje tylko "a ja myślałem hmmm" a pranie zawisło tongue_out

    --
    mam jak mam heh
  • uny 02.08.19, 12:28
    ja już poradziłem. wymagania obniżaj sama.

    --
    [nieodżałowana emotka]
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/dc4c00450a19.jpg
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • sonia-sonia 02.08.19, 12:43
    Czyli nie nadajesz się do swatania...
  • uny 02.08.19, 17:07
    kompletnie big_grin

    --
    [nieodżałowana emotka]
    https://naforum.zapodaj.net/thumbs/dc4c00450a19.jpg
    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
  • sonia-sonia 02.08.19, 12:58
    To jak już tak się rozpisałam dodam coś z dzisiaj... A mianowicie jak pan pisze, że jest w separacji, a z żoną już go nic nie łączy, to jeszcze można by się zastanawiać, bo może już w trakcie rozwodu... Ale jak pytam, czy ma już plany urlopowe albo czy już po, to dowiaduję się przypadkowo, że byli razem z żoną, żeby dzieciom nie robić przykrości. No to jaka to separacja? Śpią w osobnych pokojach czy chociaż w osobnych łóżkach? No kiepsko, kiepsko trafiam...
  • frip77 02.08.19, 13:00
    a nie szukałas w miejscach gdzie mogłas spotkac kogoś o podobnych zainteresowaniach?
  • sonia-sonia 02.08.19, 13:30
    Gdzie niby? W klubie książki? W kinie? Tam same pary a nawet jakby był ktoś samotny to co mam zrobić? Podejść i zaczepić? Nie chodzę do klubów potańczyć ani do barów czy gdzieś w takie miejsca, gdzie są samotni panowie. A zresztą jakoś nie wierzę, że w takich miejscach ktoś szuka kogoś na poważnie, co najwyżej na seks. No to tak samo jak i na portalu...
  • turma.mortis 02.08.19, 14:01
    do domu kultury
    na kółko teatralne lub coś wink

    --
    mam jak mam heh
  • turma.mortis 02.08.19, 13:00
    bo szukasz pod szablon heh

    --
    mam jak mam heh
  • sonia-sonia 02.08.19, 13:32
    Wyjawisz mi jaki mam szablon bo może czegoś o sobie nie wiem, a ty wiesz... Ani wiekiem się nie ograniczam, ani wyglądem. Ale nie umiem się nie zastanowić, że ktoś wyjeżdża na wakacje z żoną, skoro tak bardzo jej nie znosi i tak go wkurza na każdym kroku. I pisze mi o niej takie podłe rzeczy... Gdzie tu widać szablon?
  • sonia-sonia 02.08.19, 13:45
    Jeszcze w kwestii szablonu... nie mojego. Że jak kobieta nie Baba Jaga i na portalu, to niewyżyta seksualnie i trzeba jej chłopa bo jej się w głowie miesza. Taki wpis sprzed chwili, a potem dodana do czarnej listy, żebym nie wyraziła swojej opinii na jego temat, jakby mi się w ogóle chciało... Ładny szablon?
  • turma.mortis 02.08.19, 13:59
    wizualizację partnera posiadasz więc,,,
    to jest szablon
    i jeżeli ktoś pasuje do pierwszej bramki hmmmm
    może nie przejść kolejnych przeważnie mniejszych

    co do tego jak na portalach to wygląda heh
    większość tylko poluje na szybki numerek
    niestety

    jeżeli ma coś zagrać to zagra ale...
    tylko w realu to zweryfikujesz

    czarna lista hmmm to chyba proste heh
    zabezpieczenie terenu łowieckiego wink

    --
    mam jak mam heh
  • kecaj24 02.08.19, 14:25
    Wbrew pozorom jest to poważny problem ....Jak we wszystkim sama musisz przekonać się na własnej skórze i nie słuchać ,,wujka ,,dobrej rady.Nie wiem czy do końca jest to wina czasów,raczej ludzkich zachowań ,galopującego pędu i ,,anonimowości ,,w necie .Dając nr .telefonu ryzykujesz ,ale przecież wcześniej w/g swoich kryteriów sprawdzasz tego kogoś ,czyż nie a telefon rozmowa która całkiem inaczej przebiega niż pisanie ,albo spowoduje niedosyt ,lub też wręcz przeciwnie .Teoretycznie jest to proste...ale tylko w teorii ,póki co nie zamykaj się ,wyostrz zmysły i dalej poszukuj .
  • sonia-sonia 02.08.19, 16:41
    Życie samo w sobie jest poważnym problemem i im dłużej żyję, tym bardziej przekonuję się, że większość tkwi w mojej głowie. Na szczęście zostało mi jeszcze trochę poczucia humoru i naiwności dziecka, co mnie ratuje w różnych mało zabawnych sytuacjach. Ale szukać mi się już przestaje chcieć. Skoro mężczyzn przyciąga ładna buzia, a odrzuca to, że cytuję Kosińskiego czy księdza Twardowskiego, to ja to pierdzielę... Nie pamiętam kto to w tym wątku powiedział, ale najlepiej oddaje mój stosunek do tematu.
  • silencjariusz 02.08.19, 16:51
    No bo jeżeli cytujesz z Kosińskiego fragmenty typu jak to ogłuszony królik, którego bohater książki zdążył już oskórować, raptem odzyskuje przytomność, to się wcale nie dziwię, że co wrażliwsze chłopy uciekają od Ciebie...wink
  • sonia-sonia 02.08.19, 20:29
    Akurat nie ten cytat, ale dobrze, że mi przypomniałeś, bo jednemu panu się należy. Może się odczepi, jak mu opowiem przygodę z królikiem. Pan Kosiński wybaczy...
  • kecaj24 06.08.19, 11:27
    Zapewne Pan Kosiński wybaczy ci to ,a ty wybacz to tym którzy ocenili Cibie po okładce ..., przepraszam za okładkę
    Coraz więcej bije w nas przekaz o ładnym wyglądzie ,życiu pozbawionym trosk,zmartwień,co nie do końca jest prawdą .
    Jest to pewnego rodzaju usprawiedliwienie ,choć raczej myślę iż jest to chwilowe wyparcie czegoś co będzie nieuchronne,nie każdy jest w stanie z tym pogodzić .....
  • sonia-sonia 06.08.19, 13:51
    Moje życie nie jest pozbawione trosk i zmartwień, mam ich czasem w nadmiarze. Ale na ten czas skończyłam z użalaniem się nad sobą, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Próbuję coś zmienić na lepsze, znaleźć kogoś. Co w tym złego, że nie chcę zgorzknieć w samotności? I przepraszam, że jestem ładna... Ładna dla jednego, dla drugiego pewnie żadna... Normalne nie tylko na portalu. Jakby wszyscy się podobali wszystkim, to ziemia już by nie uniosła takiej ilości ludzi, albo byśmy się pozabijali nie mogąc zaspokoić swoich żądz...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka