Dodaj do ulubionych

Pogromcy stereotypów

27.08.19, 14:45
Parę dni temu miałem ożywioną dyskusję nt szkodliwości stereotypów. Punktem wyjścia był film o Polaku w UK, który ileś lat temu
wziął kredyt na 25 lat by kupić dom, a teraz jest on wart niemal połowę mniej, mimo, że w jego remont włożył parędziesiąt tysięcy funtów.

Powodem, było wybudowanie przez miasto w sąsiedztwie, iluś domów dla naszych pakistańskich braci,
w wyniku czego, białasy stopniowo zaczęły się z okolicy wyprowadzać.

Widzowie tego reportażu, podzielili się na 2 obozy:
1) pogromców stereotypów (2 panie i na pół etatu 1 pan)
2) obrońców stereotypów (na 2.5 etatu - ja)

Argumentacja pań szła w kierunku krzywdzenia naszych pakistańskich braci przesądami nt ich - jak to eufemistycznie ujęły - różnic kulturowych,
zaś moja, w kierunku porównania statystyk przestępczości Pakistańczyków vs białasów.

Kiedy tak oczywisty i mierzalny argument, wydawałoby się, że zakończy dyskusję, nieoczekiwanie bardziej wojująca z dam
wyciągnęła z rękawa prawdziwego asa:

- A kto robi te statystyki: Pakistańczycy czy białasy ?!

Koleżanka uhonorowała ją za to niemal owacją na stojąco, powtarzając jak mantrę wyświechtaną mądrość z babcinej makatki, że stereotypy są szkodliwe.

W odruchu rozpaczy, spytałem panie kolejno:
1) czy robiąc casting osoby do opieki nad ich dzieckiem, zatrudniłyby faceta ?
2) czy obstawiłyby wygraną Polski z Niemcami w piłkę nożną ?
3) albo wygraną w siłowaniu na rękę losowej damy z losowym facetem ?

Co było do przewidzenia, najpierw usłyszałem, że to nie są stereotypy, potem że nawet jeśli są, to jakieś bardzo nietypowe, potem że nie chcą się kłócić, a na koniec druga zmieniła temat na szyfon vs żorżeta, czy coś jeszcze bardziej od czapy, co ostatecznie ukręciło łeb dyskusji

Ponieważ ciężko znoszę porażki, a z ręki płci przeciwnej jeszcze ciężej, mam pytanie, czy Wy też jesteście wyznawcami stereotypu, że stereotypy są szkodliwe ?
--
Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
Edytor zaawansowany
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.08.19, 15:06
    pakistańczycy to nie kwestia stereotypów, tylko DOŚWIADCZENIA.
    Doświadczenie mówi, że w takich rejonach spada ogólne bezpieczeństwo.
    Sama bym się bała wracać po zmroku, jakby się tacy kręcili grupkami, jak to oni mają w zwyczaju... nie jestem aż tak "samotna" wink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 27.08.19, 15:17
    No dobra, to wtrynię kij w mrowisko: czy to że generalnie (podkreślam) kobiety lepsze są od facetów w pracy z ludźmi, a faceci są lepsi od kobiet w pracy z rzeczami, to doświadczenie (fakt) czy stereotyp ?

    Tylko żeby nie było, że chcę Panie obrazić. Absolutnie nie. Żebym tak jutra

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • gyubal_wahazar 27.08.19, 15:17
    PS wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 27.08.19, 15:24
    polacy to pijacy to doświadczenie czy stereotyp?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.08.19, 15:56
    chyba mieszkałeś na wsi? to widzisz ile polacy chlają...
    w mieście zresztą podobnie, może mniej "widać", ale wystarczy zajrzeć do wózków w supermarketach przed "świętem"...
    DOŚWIADCZENIE

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 27.08.19, 16:07
    no ok, ale za granicą z czym kojarzą polaków? z pijaństwem chyba często, a np abstynenci na tym tracą
    a poszukaj np pokoju do wynajęcia będąc samotnym facetem zobaczysz jaki jest stereotypbig_grin
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.08.19, 19:03
    frip77 napisał(a):

    > no ok, ale za granicą z czym kojarzą polaków? z pijaństwem chyba często, a np a
    > bstynenci na tym tracą
    > a poszukaj np pokoju do wynajęcia będąc samotnym facetem zobaczysz jaki jest st
    > ereotypbig_grin

    ich doświadczenie. polacy sami na to zapracowali.
    popatrz ja józków z budowy i przenieś to do zachodniej Europy... dziwisz się, że traktują nas trochę jak zwierzęta? (bez obrazy dla braci mniejszych)



    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • witrood 27.08.19, 16:09
    Ja mieszkam i bardzo mało teraz chleją na wsi. Ostatni bywalcy spod sklepu z piwem się wykruszuli (matka z synem, z racji odejścia matki w wieku już sęfziwym). Za to w centrum stolicy w świąteczny poranek można pająków.zmiatać z ulicy (zaobserwowałem tydzień temu. Fakt.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • witrood 27.08.19, 16:10
    Cholerny telefon. Zamienia wyrazy. wink

    --
    People are stranger, people in danger...
  • witrood 27.08.19, 16:11
    Pijaków, sędziwym, wykruszyli.*

    --
    People are stranger, people in danger...
  • frip77 27.08.19, 16:15
    wieś za mojego życia się zmieniła bardzo, za sto lat pewnie będą gospodarstwa średnio po 200 ha czyli normalność
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.08.19, 19:04
    to wspaniała wiadomość. myślę, że po prostu tamto pijackie pokolenie wymiera, a młodzi piją inaczej...

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.08.19, 15:56
    ten przykład za mało wyrazisty...

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • szarlotka_ja 27.08.19, 16:46
    Hehe, a ja swego czasu pomieszkiwałam w Berlinie, w dzielnicy Tureckiej i przeżyłam i nie było źle wink.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.08.19, 19:05
    o, to ciekawe szarlotka! opowiedz kiedyś swoje przemyślenia z tego czasusmile

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 27.08.19, 19:37
    karuzela kutangów pewnie byłabig_grin stąd ta mordka u szarloty taka uśmiechnięta
  • szarlotka_ja 27.08.19, 21:17
    To były takie czasy, że ja ogólnie mało myślałam wink.
    Ale pamiętam, że to było zaraz po słynnych zamachach min. w londyńskim metrze. Ja tam po Berlinie głównie metrem się poruszałam i jak siedziałam z tymi Arabami w tym przedziale to se zawsze zamachy wyobrażałam i typowałam, któren może być w bombę uzbrojony - takie myślenie stereotypowe wink.
    A w myślach mi huczało: "ja, ja Szarlota, oni akurat wysadzą ten wagon, w którym jedziesz, zginiesz marnie, zginiesz na obcej ziemi" wink. Ale jak wychodziłam na powierzchnię to mi przechodziło. Nie lubię metra, zdecydowanie kolejka naziemna była moją ulubioną, ale nie wszędzie docierała big_grin.
    I jeszcze jedna ciekawa ciekawostka - w Berlinie się ani razu nie zgubiłam tongue_out.
  • witrood 27.08.19, 15:57
    Ja tam oceniam ludzi po tym, co sobą reprezentują, a nie kim są rasowo lub etniczne. Nie chciałbym sąsiadować ani z białą ani niebiałą patologią. Pochodzenie etniczne samo w sobie o niczym nie decyduje. Poznałem przemiły ludzi różnych ras.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • turma.mortis 27.08.19, 16:26
    witrood napisał:

    > Ja tam oceniam ludzi po tym, co sobą reprezentują

    a ty co sobą... ??



    --
    mam jak mam heh
  • witrood 27.08.19, 17:02
    A ty?

    --
    People are stranger, people in danger...
  • turma.mortis 27.08.19, 17:07
    nie spodziewałem się innej
    ale to może sprawa akcentu

    --
    mam jak mam heh
  • witrood 27.08.19, 17:13
    Masz przykrą, nieciekawą osobowość, bo starasz się przeważnie nieumiejętnie przysrać komu się da, nawet jak z tobą nie ma zamiaru podejmować dyskusji, a po wszystkim oczekujesz czci i uwielbienia.

    --
    People are stranger, people in danger...
  • turma.mortis 27.08.19, 17:17
    ładny stereotyp wymyśliłeś hmmmmm
    jak to ma się do twego pisania??

    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.08.19, 19:08
    witrood napisał:

    > Ja tam oceniam ludzi po tym, co sobą reprezentują, a nie kim są rasowo lub etni
    > czne. Nie chciałbym sąsiadować ani z białą ani niebiałą patologią. Pochodzenie
    > etniczne samo w sobie o niczym nie decyduje. Poznałem przemiły ludzi różnych ra
    > s.

    tak mi też chodziło o patologię, nie o rasę. niestety tam też jest kwestia ogólnego podejścia do kobiet (wychowanie, wpojone wartości). no i to, że tam jest mniejszy dostęp do wykształcenia, więcej do nas przyjeżdża tamtejszych "józków z budowy", niż inteligencji.




    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 27.08.19, 19:40
    oj kobieto niejeden inteligent to może tym józkom z budowy buty czyścić
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 28.08.19, 08:17
    zależy w jakim kontekście...
    w kontekście zarabianej kasy - może
    w kontekście radzenia sobie w życiu - może
    ale w kontekście chlania, traktowania kobiet, zwierząt, słabszych, empatii i altruizmu - najczęściej nie może (są prymitywni, co się przekłada na każdy aspekt życia).

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 28.08.19, 15:29
    a kobiety nie lecą na bogatych i przystojnych?
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 28.08.19, 15:44
    ja mogę tylko za siebie mówić...
    ja lecę na dobrych i mądrych wink

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • frip77 28.08.19, 15:50
    co przystojnemu i bogatemu przeszkadza być mądrym i dobrym?
    ale widzisz z tymi budowlańcami pojechałaś stereotypem właśnie, takim samym jak ocenia się prefernecje kobiet co do facetów
  • frip77 28.08.19, 15:55
    bunt a jak byś zareagowała gdyby facet ci napisał, że woli mądre i dobre kobiety niż takie np.
    www.youtube.com/watch?v=md0OGJvqCBY
  • gyubal_wahazar 28.08.19, 17:26
    I prawidłowo. Stereotypy mają większą skuteczność, niż brak jakichkolwiek przesłanek. Jeśli masz przeciwne zdanie, to w imię walki ze stereotypami postaw konkretnego pieniążka na naszych, w meczu piłkarskim Polska-Niemcy. Zrobisz to ?

    Po mojemu, cała pretensja do stereotypów sprowadza się do tego, że nie sprawdzają się w 100%. W życiu niemal nic nie sprawdza się w 100%, a chyba lepsza nawet marna przesłanka niż żadna

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 28.08.19, 18:17
    własnie o to chodzi, zdecydowana większośc kobiet poleci na bogategi i przystojnego, ale trafi się przecież jedna na samotnych co napisze przecież ja wolę mądrych i dobrych, czy to coś zmieni? raczej niewiele
    żeby nie było stereotyp o budowlańcach jak najbardziej prawdziwy, aczkolwiek krzywdzący dla tych odmiennych, cóż takie życie
  • gyubal_wahazar 28.08.19, 18:39
    > czy to coś zmieni? raczej niewiele

    A co miałoby to zmienić i na ile ? Przecież to zwykły indywidualny wybór jest

    > stereotyp o budowlańcach jak najbardziej prawdziwy, aczkolwiek krzywdzący dla tych odmiennych

    Ci krzywdzeni jednym stereotypem, krzywdzą innych innym. A zresztą ze wszystkiego trzeba umieć korzystać. Jeśli ktoś ma klapki na oczach i/lub za daleko do przysłowiowego łba, będzie robił głupoty używając stereotypów lub nie. Z drugiej strony, ktoś na poziomie, nawet bez stereotypów poradzi sobie lepiej od wspomnianego

    Podsumowując, na moje, problem nie w stereotypach, a w umysłowości ich użytkownika

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • szarlotka_ja 27.08.19, 16:38
    Stereotypy istnieją tylko w naszych głowach.
  • turma.mortis 27.08.19, 16:44
    nie zawsze

    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 28.08.19, 08:19
    gdyby tylko... problemem jest, gdy grupy ludzi swoje stereotypy zaczynają forsować jako jedyne słuszne przekonania.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 28.08.19, 08:55
    nie potrzebna nawet grupa
    jeden może zjebać wiele umysłów
    potrzebni tylko wyznawcy

    --
    mam jak mam heh
  • turma.mortis 27.08.19, 16:52
    stereotyp jest zbiorowy
    grupa musi myśleć tak samo i mieć takie same doświadczenia
    i teraz jadąc gdzieś
    pokazując się w swój sposób
    budujemy stereotyp
    który zostaje

    więc wybór własny
    bo można zostać maszyną odlewniczą i łamać powyższe

    --
    mam jak mam heh
  • szarlotka_ja 27.08.19, 17:01
    No, i to potwierdza moją tezę, że grupa ludzi wtłacza Ci do głowy, że np. gej jest zły i ty też zaczynasz tak uważać tongue_out
  • turma.mortis 27.08.19, 17:08
    szarlotka to gej heh
    spoko i tak zrobię najazd wink

    --
    mam jak mam heh
  • obrotowy 27.08.19, 17:18
    Pchajac sie na ekran - poprzez demonstracje - z haslami: - "gej jest dobry"

    i tym wywolali wscieklosc konserwatystow i ich kontreakcje.

    Tymczasem gey, (jak i kazdy hetero) - nie jest z natury ani dobry, ani zly.

    a kwestia orientacji seksualnej powinna byc sprawa prywatna

    i nie byc na okraglo "trzepana" na forum publicznym.
  • frip77 27.08.19, 17:25
    jaki jest sens robić z siebie kretyna na tych tęczowych paradach?
  • gyubal_wahazar 27.08.19, 17:25
    'Gay' a nie 'gey'

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • obrotowy 28.08.19, 15:54
    fineartamerica.com/featured/enola-gay-marc-stewart.html
  • letniaburza77 30.08.19, 08:51
    szarlotka_ja napisała:

    > No, i to potwierdza moją tezę, że grupa ludzi wtłacza Ci do głowy, że np. gej j
    > est zły i ty też zaczynasz tak uważać tongue_out

    To zdanie ma taką głębię jak zdanie napisane na ścianie w toalecie szkoły podstawowej - "Jolka jest gupia."
  • turma.mortis 30.08.19, 09:21
    Storm a Ty byłaś flamastrem czy Jolką?

    --
    mam jak mam heh
  • letniaburza77 30.08.19, 09:39
    turma.mortis napisał:

    > Storm a Ty byłaś flamastrem czy Jolką?
    >

    Wow , dowcip Ci się wyostrzył.
    Ps. Komu liżesz ? Nie przeszkadza ci że włazisz w d... cytuję "PAJACOM" ?
  • turma.mortis 30.08.19, 09:45
    letniaburza77 napisała:


    > Ps. Komu liżesz ? Nie przeszkadza ci że włazisz w d... cytuję "PAJACOM" ?

    mineta fajna sprawa a i anal jest ciekawym doświadczeniem heh
    --
    mam jak mam heh
  • letniaburza77 30.08.19, 09:50
    turma.mortis napisał:

    > letniaburza77 napisała:
    >
    >
    > > Ps. Komu liżesz ? Nie przeszkadza ci że włazisz w d... cytuję "PAJACOM"
    > ?
    >
    > mineta fajna sprawa a i anal jest ciekawym doświadczeniem heh

    Jasna sprawa tylko żebyś nie przedobrzył bo się nie wyrobisz na zakrętach do przybytku.
  • turma.mortis 30.08.19, 09:54
    chyba od przybytku hmmmmmmm
    coś Storm nerwa masz z rana
    Vidmak całą noc giercował?

    --
    mam jak mam heh
  • letniaburza77 30.08.19, 09:56
    turma.mortis napisał:

    > chyba od przybytku hmmmmmmm
    > coś Storm nerwa masz z rana
    > Vidmak całą noc giercował?
    >

    Gorzej.tongue_out
  • turma.mortis 30.08.19, 10:05
    no to sorry ale...
    nie mój ból wink

    --
    mam jak mam heh
  • letniaburza77 30.08.19, 10:16
    turma.mortis napisał:

    > no to sorry ale...
    > nie mój ból wink
    >
    A kto mówi o bólu ?big_grin
    Ps. Miłego weekendu.smile
  • turma.mortis 30.08.19, 10:20
    wzajemnie heh
    wink

    --
    mam jak mam heh
  • gyubal_wahazar 27.08.19, 17:15
    Przykład z życia. Lata temu, jeździliśmy z kumplem rżnąć w brydża, u znajomych na starej Pradze (okolice Radzymińskiej).
    Od razu zostaliśmy uprzedzeni, by parkować kilometr dalej, bo miejscowi nie trawią obcych wozów w swojej okolicy.

    Początkowo kumpel grzecznie posłuchał rady, ale z czasem zaczął parkować coraz bliżej. I kiedyś koło 1 w nocy, w środku ciekawego rozdania, rozpoznał wycie swego alarmu. W popłochu lecieliśmy do jego żuka, a na miejscu okazało się, że harmonię krajobrazu zmąciła miejscowym, jego przednia szyba.

    O urokach wracania w mroźną noc na mokotów, bez przedniej szyby, chyba nie muszę się rozpisywać.

    I teraz ciekaw jestem, czy znalazłby się tak zagorzały przeciwnik niewątpliwie krzywdzącego mieszkańców starej Pragi stereotypu, który ponownie zaparkowałby wóz na ich terenie. Apeluję więc, by wykrzesać dla stereotypów odrobinę ciepła, bo często jest to jakiś kawałek życiowej mądrości, nawet jeśli z konieczności ciut nadmiernie uogólnionej

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • turma.mortis 27.08.19, 17:21
    uprzedzenie było heh
    a stereotyp

    "a co ja..."

    więc odpada

    --
    mam jak mam heh
  • frip77 27.08.19, 17:23
    trochę cię nie było, czyżby wpierdol od tanka i kumpli?big_grin
  • gyubal_wahazar 27.08.19, 17:28
    Nie inaczej, spod kroplówki nadaję wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • frip77 27.08.19, 17:32
    jakiś niewyraźny jesteśtongue_out
  • gyubal_wahazar 27.08.19, 17:43
    Kumple tanka w kurhanku pewnie wyraźniejsi wink
    www.youtube.com/watch?vshockdGJkWJsB3w
    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • witrood 27.08.19, 17:24
    Bywam dość regularnie. Nigdy nie czułem się w niebezpieczeństwie, choć bywa specyficznie. Raz sam byłem postrachem okolicy, chyba też na starej części Radzymińskiej. wink

    --
    People are stranger, people in danger...
  • frip77 27.08.19, 17:26
    ty postrachem?
  • witrood 27.08.19, 17:28
    Why not?

    --
    People are stranger, people in danger...
  • turma.mortis 27.08.19, 17:32
    jak wyłapiesz trzy kosy
    nie zadajesz głupich pytań

    same batman heh

    --
    mam jak mam heh
  • witrood 27.08.19, 17:29
    Nie jestem chudziną w okularach. wink

    --
    People are stranger, people in danger...
  • frip77 27.08.19, 17:34
    www.youtube.com/watch?v=J1cwnIybzzs
  • gyubal_wahazar 27.08.19, 17:29
    To co Ci nasz żuk wadził ?! wink

    PS To była druga połowa lat '90, kocie łby i takie tam

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • witrood 27.08.19, 17:35
    Wybryki młodości. Jakoś w liceum wtedy mogłem być. Trza być wyrozumiałym. wink

    --
    People are stranger, people in danger...
  • gyubal_wahazar 27.08.19, 17:48
    Luz wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 27.08.19, 19:14
    bo stereotypy wynikają trochę z doświadczenia.
    ja od urodzenia mieszkam w wawie i po prostu na Pragę się nie zapuszczało wieczorami, bo to, że się tam będąc "obcym" "dostanie" - było prawie pewne.
    A teraz towarzystwo się już przemieszało, żule w dużej mierze się zapiły i wymarły, nowi "lokatorzy" (zazwyczaj przyjezdni) są spoko.
    Stereotyp, wyhodowany na wielu latach doświadczeń (i obdukcjitongue_out) - powoli umiera.
    I całe szczęście.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • gyubal_wahazar 27.08.19, 19:19
    Co prawda, to prawda. Od czasu jak wyremontowali zapyziałą od zawsze Ząbkowską, to już nie ta sama Praga ('jadziem na Pragie, dziewczynki nagie wink

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • obrotowy 28.08.19, 16:00
    Brzeska zachowala jeszcze troche starego uroku...

    pamietam jak (za koncowej komuny) niedopici jechalismy z kumplem do znajomej meliny.

    wchodzimy po schodach - a z meliny wychodzi dwoch milicjantow z flaszkami w rekach...

    kupili - czy odebrali haracz ?
    .
    pl.wikipedia.org/wiki/Ulica_Brzeska_w_Warszawie#/media/Plik:Ulica_Brzeska_w_Warszawie_2019.jpg
  • kevinjohnmalcolm 28.08.19, 19:28
    Stereotypy są powszechnie stosowane w celu zdzierania kasy z klientów. Przykładowo, firma ubezpieczeniowa bierze do stereotyp że dziennikarze powodują więcej wypadków niż programiści, więc choćby dziennikarz był najbezpieczniejszym kierowcą na świecie, zapłaci więcej niż ryzykownie jeżdżący klepacz kodu. Facet, najlepszy kierowca świata, który ma wręcz obsesję na punkcie bezpiecznej jazdy, zapłaci więcej niż kobieta, która co chwila doprowadza do niebezpiecznych sytuacji, ale według stereotypu bezpieczniej jeździ.
    To jest właśnie przykład generalizacji i płacenia przez indywidualnych ludzi za błędy innych. Jeżeli ktoś chce ze stereotypami walczyć, to najpierw niech się zabierze za wspomniane firmy ubezpieczeniowe.
  • gyubal_wahazar 28.08.19, 20:02
    Czy z grubsza 50%-owa szansa na orła lub reszkę w rzucie monetą, to stereotyp ?
    Czy prowadząc firmę ubezpieczeniową, liczyłbyś ryzyko na podstawie statystyk (czytaj: stereotypów), czy wg widzimisia ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 28.08.19, 20:30
    Problem w tym, że wykorzystywane przez nich statystyki to nie jest związek przyczynowo-skutkowy, a jedynie prosta korelacja. Reszty chyba nie muszę dopisywać, jesteś inteligentny, rozumiesz o co mi chodzi.
  • gyubal_wahazar 28.08.19, 21:19
    Nie rozumiem. Rzucisz trochę światła, pls ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 28.08.19, 21:27
    Korelacja to jedynie współistnienie dwóch zmiennych. Absolutnie nic nie mówi o tym czy A jest przyczyną B, czy B jest przyczyną A, a może zarówno A i B są jedynie skutkami C i nie mają ze sobą nic wspólnego.
    Wyznaczanie stawek ubezpieczenia wyłącznie na podstawie korelacji, bez analizy co jest przyczyną a co skutkiem, powoduje bardzo niesprawiedliwe naliczanie opłat.
  • gyubal_wahazar 28.08.19, 22:01
    Występowanie korelacji dowodzi, że istnieje jakaś zależność między zmiennymi, a to która z nich jest przyczyną a która skutkiem, wskazuje zwykły zdrowy rozum. Np jeśli w odpowiednio dużej próbie zapadalność na raka gości z Pcimia jest znacząco niższa niż tych z Warszawy (reszta parametrów zbliżona), tzn że warszawiacy mają większe ryzyko złapania raka, a nie że zachorowanie na raka zwiększą szansę zamieszkania w Warszawie.

    Jeśli Cię dobrze zrozumiałem

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 28.08.19, 23:09
    Mniej więcej o to chodzi smile

    Powiedzmy że firma ubezpieczeniowa zauważa korelację między byciem napakowanym (umięśnionym), a byciem przestępcą. Większość bandziorów wymuszających haracze i dokonujących rozbojów jest mocno umięśniona. W związku z tym podwyższa stawki dla facetów chodzących częściej niż dwa razy w tygodniu na siłownię. Tymczasem Ty, Bogu ducha winny spokojny człowiek, chcesz w ramach poprawy zdrowia i ogólnie uzyskania dobrego samopoczucia, dopakować trochę na siłowni. Karany jesteś za to drastyczną podwyżką składki, bo przecież firma ubezpieczeniowa wie lepiej - bycie napakowanym mocno koreluje z byciem bandziorem.

    To chyba bardziej obrazowy przykład smile
  • gyubal_wahazar 28.08.19, 23:25
    Ok, teraz ogarniam, co masz na myśli. Masowe ubezpieczenia z natury rzeczy muszą opierać się na statystyce,a więc 'krzywdzić' tych z ryzykiem mniejszym od średniej, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie się rozczulał badając tygodniami sposób prowadzenia się zainteresowanych, bo znacząco podniosłoby to składkę, co zmniejszyłoby szansę sprzedania odpowiedniej liczby polis.

    Z drugiej strony, nie licząc ubezpieczeń obowiązkowych, nikt nikogo nie krzywdzi, bo nie ma najmniejszego obowiązku ich kupowania. A już najmniejszego sensu nie ma by kupowali je ludzie, którzy wg ich własnej oceny reprezentują ryzyko niższe od średniej.

    Np ubezpieczenie na życie gościa z sielskiego Pcimia, który jest domatorem, abstynentem i jeździ pks'em, który w związku z tym, statystycznie o ładnych paręnaście lat przeżyje typa mieszkającego w pobliżu kopalń, codzień jeżdżacego samochodem, a do tego pijącego i palącego jak lokomotywa.

    Nie mówiąc o tym, że jeśli ktoś otarł się o pojęcie rachunku prawdopodobieństwa, to wie, że ubezpieczając się grubo przepłaca za dowolną swoją polisę

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 28.08.19, 23:43
    gyubal_wahazar napisał:

    > nie licząc ubezpieczeń obowiązkowych, nikt nikogo nie krzywdzi,
    > bo nie ma najmniejszego obowiązku ich kupowania.

    A no właśnie. Niestety ubezpieczenie samochodu jest obowiązkowe i muszę płacić absurdalne kwoty, bo jeżdżę sportowym samochodem. Firma ubezpieczeniowa nie wnika, że mam umiejętności powyżej średniej (udokumentowane), obsesję na punkcie bezpieczeństwa i na co dzień jeżdżę jak emeryt, dla nich posiadanie sportowego samochodu jest równoznaczne z szaleńczą jazdą i łamaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa.



    > Nie mówiąc o tym, że jeśli ktoś otarł się o pojęcie rachunku prawdopodobieństwa
    > , to wie, że ubezpieczając się grubo przepłaca za dowolną swoją polisę

    Dlatego wykupuję tylko obowiązkowe ubezpieczenia, pozostałe ze statystycznego punktu widzenia się kompletnie nie opłacają tongue_out
  • gyubal_wahazar 29.08.19, 00:01
    > jeżdżę sportowym samochodem
    (..)
    > jeżdżę jak emeryt

    To na co Ci sportowy wóz ? wink

    A poważnie, dość intuicyjne jest, że sportowy wóz jest do szybkiej jazdy, co podnosi ryzyko wypadku.
    To, że w Twoim przypadku jest inaczej niewiele zmienia, bo statystycznie na jednego odpowiedzialnego właściciela sportowej fury, przypada iluś czubów. O znacznie wyższych kosztach naprawy drogiego, sportowego wozu nawet nie wspominam

    Co do zasady jednak, jestem przeciw jakimkolwiek obowiązkowym ubezpieczeniom, bo per saldo opłacają się tylko ubezpieczycielom

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 29.08.19, 09:19
    gyubal_wahazar napisał:

    o widzicie, nie doczytałam Waszych rozkmin a sama dałam podobny przykład. To ze kev jeździ bezpiecznie ma małe znaczenie statystyczne, gdyż większość kolesi kupuje sportowe fury żeby pomykać (too fast).




    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 29.08.19, 09:12
    Inne przykłady:
    To że młodzi kierowcy (więcej brawury, więcej szaleństw) powodują częściej wypadki - to doświadczenie nie stereotyp.
    Więc ci, których samochodem będą jeździli młodzi kierowcy - muszą zapłacić więcej za składkę (bo w ich przypadku prawdopodobieństwo "skorzystania" z ubezpieczenia jest wyższe).

    Pakiet zdrowotny dla starszej osoby - wyższy o 50% niż dla młodej... Znowu - rośnie prawdopodobieństwo intensywniejszego korzystania z usługi...

    Czyli uważam, że statystyki to nie współistniejące zmienne, ale zwykły schemat przyczynowo-skutkowy plus rachunek prawdopodobieństwa... na pewno nie stereotypy.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 29.08.19, 09:16
    Jeśli chodzi o dzielnice zasiedlane przez "uchodźców" - to znowu: ceny takich nieruchomości (jednak liczone nie po muchach na suficie, ale po konkretnych czynnikach/zmiennych) maleją nie ze względu na stereotypy, a normalny rachunek prawdopodobieństwa dot. obniżenia parametru istotnego czynnika (dla kupujących) - bezpieczeństwa tych okolic.

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 29.08.19, 09:36
    jeszcze ten stereotyp debila wklejającego wyjaśnij heh

    --
    mam jak mam heh
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 29.08.19, 10:18
    nie rozumiem?

    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • turma.mortis 29.08.19, 10:19
    spoko

    --
    mam jak mam heh
  • kevinjohnmalcolm 29.08.19, 19:05
    bunt_jest_moim_obowiazkiem napisała:

    > To że młodzi kierowcy (więcej brawury, więcej szaleństw) powodują częściej wypa
    > dki - to doświadczenie nie stereotyp.

    Nie, to wyłącznie statystyka.
    Kierowcy, którzy przez 30 lat przejechali ponad milion kilometrów i nigdy nie spowodowali wypadku też zaczynali jako młodzi. Bycie młodym absolutnie nie jest równoznaczne z niebezpieczną jazdą.

    > młodzi kierowcy - muszą zapłacić więcej za składkę

    No właśnie - odpowiedzialność zbiorowa. Młody kierowca musi płacić ZANIM spowoduje wypadek, a nawet wtedy gdy NIGDY go nie spowoduje.

    > Czyli uważam, że statystyki to nie współistniejące zmienne, ale zwykły schemat
    > przyczynowo-skutkowy plus rachunek prawdopodobieństwa...

    Rachunek prawdopodobieństwa - tak. Niestety bardzo prymitywny, biorący pod uwagę tylko jeden czynnik - wiek.
    Schemat przyczynowo-skutkowy - NIE! Właśnie na tym problem polega, że to nie jest schemat przyczynowo-skutkowy.
  • bunt_jest_moim_obowiazkiem 29.08.19, 19:37
    kevinjohnmalcolm napisał:

    > Schemat przyczynowo-skutkowy - NIE! Właśnie na tym problem polega, że to nie j
    > est schemat przyczynowo-skutkowy.

    No ja się nie znam, to Ty jesteś inżynierem. Jak dla mnie to zależy, jak się dobierze próbę...

    Jak indywidulanie, to nie ma schematu p-s…
    Ale jak zbiorowo, to ogólnie można wysnuć wniosek ze przyczyną wyższej składki dla młodych kierowców jest ich większa wypadkowość... tu widzę schemat p-s.


    --
    Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
  • kevinjohnmalcolm 29.08.19, 19:42
    Ja natomiast widzę schemat, że jezeli młoda osoba spowoduje wypadek, to w przyszłości będzie powodowała kolejne. Jeżeli nie spowoduje, to szanse spowodowania go w późniejszym wieku są małe.
  • gyubal_wahazar 29.08.19, 20:34
    Buntoś, Kevin, wszyscy, z zagorzałymi pogromcami stereotypów włacznie, kierujemy się nimi. A kierujemy się dlatego, że częsciej się sprawdzają niż zawodzą. I gdy się sprawdzą, wtedy wg nas wszystko jest ok. Jeśli jednak sami padniemy ofiarą stereotypu, wtedy wołamy 'no jakto ?!' No takto. Koszt własny posługiwania się nimi.

    Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy walka z motoryzacją, choć na drogach giną co roku tysiące ludzi. Podobnie z prądem, gazem, samolotami itd. Za to jeśli jakąś szkodę spowoduje stereotyp, wtedy święte oburzenie i potępianie posługiwania się nim.

    Nie ma nic za darmo. Chcesz mieć rację 3 razy ? Pogódź się że 4-ty raz będziesz w plecy i ciesz się, że i tak o 25% przeskoczyłeś gościa podejmującego decyzje losowo.

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 29.08.19, 20:50
    gyubal_wahazar napisał:

    > Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy walka z motoryzacją

    Doprawdy? Mnóstwo ludzi nienawidzi samochodów i robią wszystko co się da żeby utrudnić życie kierowcom i pasażerom. Wiele ulic przypomina tory testowe dla samochodów terenowych, tyle na nich progów i to tak wysokich, że niektóre sportowe samochody na nich zawisają. Zamyka się drogi, przejazdy kolejowe, bo np. jednej właścicielce domu nie podoba się, że pod jej oknami jeżdżą samochody, wszyscy takiej pieniaczce ulegają i potulnie stawiają bariery i kolejne znaki zakazu.
  • gyubal_wahazar 29.08.19, 21:22
    > Mnóstwo ludzi nienawidzi samochodów i robią wszystko co się da żeby utrudnić życie kierowcom i pasażerom (..)

    W jaki sposób hamuje to rozwój motoryzacji (tesla, hybrydy, samochody autonomiczne, rosnąca co roku ilość samochodów na 1000 mieszkańców) ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 29.08.19, 21:59
    Nie hamuje to rozwoju, tylko hamuje to motoryzację lokalnie, na danym terenie. Zamiast spokojnie płynnie przejechać, ludzie są zmuszani do gwałtownego hamowania, przyspieszania, podskakiwania, trzeba potem naprawiać zużyte zawieszenie i leczyć zniszczone kręgosłupy. Chyba po to wymyślono samochody, żeby płynnie i sprawnie się poruszać, a nie pokonywać tor przeszkód?
  • kevinjohnmalcolm 29.08.19, 22:03
    Odwiedziłem w zeszłym roku swoje rodzinne strony. Ulice na których kiedyś było ograniczenie do 60km/h teraz mają ograniczenie do 30km/h i co kilkanaście metrów progi. Nie ogarniam jak można było w ogóle coś takiego tam wybudować. Nie dałem rady wjechać na parking pod moim blokiem, bo zawisłbym na progu, był tak wysoki.

    Samochody są coraz lepsze, opony coraz przyczepniejsze, coraz skuteczniejsze hamulce. Tymczasem zamiast jeździć szybciej po gładkich jezdniach, jeździmy dwa razy wolniej niż kiedyś i niszczymy samochody oraz własne zdrowie na złośliwie ustawionych przeszkodach. Ładny mi postęp...
  • gyubal_wahazar 29.08.19, 22:37
    Te ograniczenia prędkości to faktycznie sen wariata śniony nieprzytomnie. Mój ulubiony przykład - 7 (słownie: siedem) znaków 50km/h rozstawionych co 30-40m tuż przed światłami na wysokości Torwaru (tuż przed stadionem Legii). Albo most Marii C-S - 3 pasma w każdą ze stron i ograniczenie do 80.

    Ktoś powinien zaskarżyć miasto za taką głupotę i wygrać konkretnego pieniążka

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • kevinjohnmalcolm 29.08.19, 23:37
    gyubal_wahazar napisał:

    > Te ograniczenia prędkości to faktycznie sen wariata śniony nieprzytomnie.

    Za każdym razem jak przyjeżdżam do Polski, to mam nieodparte wrażenie, że wszystkie ograniczenia prędkości należałoby interpretować nie w kilometrach, tylko w milach na godzinę, wtedy dopiero wychodziłyby sensowne wartości. W UK ograniczenia są nieporównanie luźniejsze i mało jest absurdów. Podczas zeszłorocznej wizyty w Polsce tymczasem zobaczyłem taką ilość absudralnych ograniczeń, że zastanawiałem się czy może ktoś ogłosił ogólnokrajowy konkurs na najbardziej kretyńskie ograniczenie i nagrodą jest czek z siedmiocyfrową liczbą monet. Absurd goni absurd, zakładam się że nawet autorzy tych ograniczeń nigdy się do nich nie stosują. O ile mają w ogóle prawo jazdy, w co bardzo wątpię.
    Zamiast brać przykład z krajów w których na drogach ginie wielokrotnie mniej osób niż w Polsce, pobijamy kolejne rekordy głupoty.
  • gyubal_wahazar 29.08.19, 22:30
    Jeśli niechęć części ludzi nie hamuje rozwoju motoryzacji, to podobnie niechęć innej części ludzi nie wpływa na fakt powszechnego używania stereotypów. Po prostu per saldo się to opłaca, tylko sceptycy nie chcą lub nie umieją (obstawiam to pierwsze) tego dostrzec.

    Ryzykując, że sie powtórzę, kilku żarliwym pogromcom zaproponowałem przez ostatni rok-dwa obstawienie u buka meczu piłkarskiego wbrew 'krzywdzącemu' stereotypowi, za równowartość kilku dniówek. Jakoś żaden jak dotąd nie poparł pieniędzmi swych światłych przekonań wink Tak że ten

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować
  • marcepanka313 29.08.19, 22:09
    kevinjohnmalcolm napisał:


    > Wiele ulic przypomina tory testowe dla s
    > amochodów terenowych, tyle na nich progów i to tak wysokich, że niektóre sporto
    > we samochody na nich zawisają

    Samochód sportowy w mieście.... hmmm Czerwony? wink
  • samysliciel 29.08.19, 22:13
    a mnie zastanawia jaka jest stereotypowa kobieta i stereotypowy facet i ile w tych stereotypach prawdy wink

    --
    Żyć się da, dopóki w sercu muzyka grA
  • gyubal_wahazar 29.08.19, 22:31
    Wg kogo i jak definiujesz prawdę ?

    --
    Śpieszmy się czytać oponentów, nim polecimy ich zakapować

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka