Dodaj do ulubionych

Kraków czy Warszawa?

05.11.19, 09:58
Które miasto bardziej Wam się podoba i dlaczego?
Obserwuj wątek
    • obrotowy Re: Kraków czy Warszawa? 05.11.19, 10:23
      zapodam zdanie znajomego Krakusa:

      "mieszkac w Krakowie, a pracowac w Warszawie" smile

      i w czasie moich studiow na UJ (dawno to bylo...) - tez tak myslalem.

      ale teraz zmienilem zdanie.
      w Krakowie jest obecnie takie zatrzesienie turystow (w tym pijanych Angoli),
      ze mieszkac tam nie sposob...
      • kulka42 Re: Kraków czy Warszawa? 05.11.19, 10:36
        A ja nigdy nie uległam "magii" Krakowa - jak się przenosiłam do Krakowa około 10 lat temu to wszyscy znajomi aż piszczeli z zachwytu i mi zazdrościli że do tak cudownego miejsca wyjeżdżam, a ja, cóż.... zatęskniłam za Warszawą i tak naprawdę doceniałam ją dopiero jak wyjechałam, a żyłam tam całe wcześniejsze życie. I chciałabym wrócić....
        • obrotowy kazdy patrzy swoja miara.... 05.11.19, 10:46
          ja tam po skonczeniu studiow wrocilem do Warszawy - bo chcialem zrobic kariere...

          kariery nie zrobilem - a i z podrywami w Warszawie bylo krucho, dziewczyny zbyt wymagajace...

          wiec po kilku latach spakowalem manatki i ruszylem w Swiat - czego nie zaluje...

          ale z perspektywy czasu uwazam, ze zrobilem blad... w Krakowei jakos tak falnie sie zylo, z dziewczynami nie bylo problemow... wiec te pare lat po studiach tam powinienem byl zostac.

          • kulka42 Re: kazdy patrzy swoja miara.... 05.11.19, 11:04
            To masz zupełnie inne doświadczenia niż ja - przynajmniej w kwestii kariery, bo co do podrywu to nie mam porównania - łowiłam tylko na terenie Warszawy... smile choć ostatecznie upolowałam chłopaka z południa Polski smile
            Jeśli chodzi o pracę, to w Warszawie nie rozumiałam ludzi którzy mówili że pracy znaleźć nie mogą - ja nie miałam z tym żadnego problemu - przechodziłam płynnie z jednej pracy do drugiej zawsze na lepszych warunkach, jak wysyłałam cv to miałam kilka ofert i można powiedzieć że to ja wybierałam. A jak przyjechałam do Krakowa - nagle zderzyłam się ze ścianą - przez rok nie mogłam znaleźć pracy i to był dla mnie szok. W końcu znalazłam ale za taką stawkę jak na początku mojej kariery. Teraz na szczęście nie mieszkam i nie pracuje już w Krakowie...
            • obrotowy Re: kazdy patrzy swoja miara.... 05.11.19, 11:35
              no tak... kazdy patrzy ze swojej perspektywy.

              mnie interesowala tylko praca na Uczelni.
              z pozostaniem na UJ nie mialbym zadnego problemu - bo prace magisterska zrobilem na spiewajaco.

              w Warszawie oczywiscie chcialem na Uniwersytet - ale powiedzieli ze nie maja etatow
              (a tak naprawde mieli je, ale tylko dla swoich...)
              w koncu i to dzieki "plecom" zaczepilem sie na Politechnice...
              • kulka42 Re: kazdy patrzy swoja miara.... 05.11.19, 11:50
                Wiesz, może w Warszawie tak jest w państwowych placówkach (a przynajmniej było kiedyś), bo do PIGu też bym z ulicy nie weszła, ale w sektorze prywatnym raczej nie było problemów z dostaniem się gdzieś bez "pleców". Natomiast w Kraku to nawet w prywatnych firmach trzeba było mieć wtyki, bo bez tego to marne szanse, albo marne wynagrodzenie - zresztą na to marne wynagrodzenie też było wielu konkurentów, a ja miałam ogromne doświadczenie i byłam zdesperowana więc trafiło im się jak ślepej kurze ziarno i dlatego mnie zatrudnili.
                • obrotowy no to wiem... 05.11.19, 11:59
                  w Warszawie bylo (i jest) wiecej pracy i (juz wtedy) lepiej platnej
                  (a dzis ta roznica jest jeszcze wieksza)

                  wiem, ze gdybym wtedy chcial isc do przemyslu - to w Warszawie dostalbym robote bez problemow - a w Krakowie wiem, ze i wtedy pracy bylo malo.

                  Ale nawiaze do moich wspomnien: - w Krakowie pracujac na uczelni i robiac doktorat bylo sie dla kobiet "KIMS" z przyszloscia - i dlatego byly chetne...

                  w Wraszawie pracujac na uczelni bylo sie dla kobiet NIKIM - bo byla masa dobrze zarabiajacych konkurentow - pracujacych w ministerstwach i roznych centralnych Instytucjach

                  - doswiadczalem tego przez kilka ladnych lat - niestety...

                  ERGO: - w Warszawie lepiej byc Kobieta, a w Krakowie lepiej ma mezczyzna smile
                  • kulka42 Re: no to wiem... 05.11.19, 12:09
                    Szczerze - za dziwnymi pannami się oglądałeś - ja szukając partnera nigdy nie zwracałam uwagi na to co robi i ile ma w portfelu... ale może dlatego że zawsze byłam niezależna finansowo smile
                    • obrotowy Re: no to wiem... 05.11.19, 12:23
                      kulka42 napisała:
                      ale może dlatego że zawsze byłam niezależna finansowo smile


                      a pewnie i mieszkaniowo...
                      w Warszawie byl problem mieszkaniowy - na mieszkanie czekalo sie 20 lat...

                      gdy Panienki orientowaly sie, ze mieszkam z rodzicami i szansy na mieszkanie predko mial nie bede...
                      same odchodzily.

                      dziwi Ci to - ze szukaly partnera z mieszkaniem ?
                      mnie nie...
                      - kazdy w zyciu chce sie jakos "ustawic"
                      a moje znajome Krakowianki mialy mieszkania - moze dlatego wlasnie nie patrzyly
                      - czy ja je mam smile

                      • kulka42 Re: no to wiem... 05.11.19, 12:36
                        >a pewnie i mieszkaniowo...

                        Mieszkaniowo nie - ale ja byłam dorosła w czasach kiedy już się nie liczyło że się od państwa coś za darmo dostanie, tylko człowiek musiał sobie albo za gotówkę albo na raty "hacjende" zakupić i musiałam sobie poradzić jakoś smile


                        >dziwi Ci to - ze szukaly partnera z mieszkaniem ?

                        Nic mnie nie dziwi - każdy szuka innej stabilizacji - jedni materialnej inni emocjonalnej lub uczuciowej a jeszcze inni wszystkich naraz smile i Ci ostatni mają najtrudniej...
    • uny Re: Kraków czy Warszawa? 05.11.19, 11:34
      Warszawa. Gdziekolwiek mnie los nie rzucił to do Warszawy wracam z radością.
      Kraków lubię.

      --
      [nieodżałowana emotka]
      https://naforum.zapodaj.net/thumbs/dc4c00450a19.jpg
      Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
    • szarlotka_ja Re: Kraków czy Warszawa? 05.11.19, 17:03
      Muszę przyznać, że mnie Warszawa pozytywnie zaskoczyła, jednak byłam tam za krótko żeby ulec urokowi stolicy wink.
      Natomiast Kraków ostatnio jakby bardziej zatłoczony się zrobił, ale zachwyca mnie zawsze jak tam jestem. Zatem w rankingu Kraków:Warszawa, według mnie wygrywa Kraków smile
    • witrood Re: Kraków czy Warszawa? 05.11.19, 18:24
      Stare Miasto wolę w Krakowie. A Krowodrza Górka czy Bemowo, Kurdwanów czy Ursynów, to mi już zarówno. Jedno zło. wink Ostatnio, muszę przyznać, z powodu znacznego przerostu formy nad treścią zbrzydły mi warszawskie teatry. Krakowskie są bardziej przyjazne dla ludzi (choć repertuar uboższy). wink

      --
      People are stranger, people in danger...
    • kevinjohnmalcolm Re: Kraków czy Warszawa? 05.11.19, 19:31
      W obydwu miastach spędziłem sporo czasu (w Warszawie ładnych kilka lat - studiowałem), ale nigdy nie pojmowałem tych zachwytów nad Krakowem. Owszem, z turystycznego punktu widzenia perełka, ale poza częścią historyczną, reszta jest koszmarnie brudna i brzydka! Do tego zimą można się udusić od smogu. Jeżeli odrzucimy obydwie starówki i zostawimy część przeznaczoną do mieszkania i pracowania, to Warszawa jest zdecydowanie ładniejsza.

      Przyznaję jednak, że dziewczyny w Krakowie są jakieś takie... fajniejsze smile Nie ma tam tylu księżniczek co w Warszawie. Za to facetów z Krakowa nie trawię, mają manię wyższości z powodu miejsca zamieszkania. Jeszcze nigdy nie spotkałem krakusa, który by w ciągu pierwszych 30 minut rozmowy nie zaczął podkreślać, że on jest z Krakowa, "najładniejszego miasta w Polsce". Totalna mania wielkości, patrzą z góry na osoby pochodzące ze wszystkich innych miejsc.
    • marcepanka313 Re: Kraków czy Warszawa? 05.11.19, 19:40
      Obydwa tylko turystycznie....
      Epizod z młodości, kiedy możliwości przegrały z ekonomią to coś na kształt szansy na Warszawę. Gdybym teraz miała taki wybór to jednak Wawa,nawet z racji względnej odległości.
      A tak wogóle to Wrocław chętnie....a tak sobie pomarzę.... wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka