Dodaj do ulubionych

czemu większość...

09.11.19, 05:07
skupia się na dołowaniu lub...
desperackim poszukiwaniu...
jakiegoś masochizmu?

wiem że świat się zmienił ale...
czy wszyscy muszą łykać zmiany? hmmmm

gdzie ta potrzeba poznania lub i zobaczenia
spędzenia kilku minut ze sobą razem lub grupą
wszak to nie musi być centrum
trochę czasu na organizację i nawet falubaz u boogelki by wyszedł heh


--
mam jak mam heh
Obserwuj wątek
    • witamina_b12 Re: czemu większość... 09.11.19, 08:42
      turma.mortis napisał:
      >
      > gdzie ta potrzeba poznania lub i zobaczenia
      > spędzenia kilku minut ze sobą razem lub grupą
      > wszak to nie musi być centrum
      > trochę czasu na organizację i nawet falubaz u boogelki by wyszedł heh
      >

      Ci co mieli potrzebę spotykania się ( a oj działo się działo te parę lat temu) to już stąd niestety odeszli.
      Do spotkania potrzebny
      a) KaOwiec
      b) ludzie ciekawi siebie/ lubiący innych forumkow

    • anirat Re: czemu większość... 09.11.19, 10:12
      Myślę, że się zwyczajnie zestarzeliśmy. Jak ktoś stara się przez kilka lat. Robi dużo, aby nie być samotnym. Jeździ, spotyka się, pisze na forum, gada przez kiedyś GG potem Skypa i nie przestaje być samotnym, to zwyczajnie przestaje się spotykać. Przestaje wierzyć, że coś się może zmienić. Ci, którzy znaleźli, spotkali swoje miłości znikli stąd bo zajmują się zupełnie kim i czym innym i to jest naturalne. Czas nie jest z gumy.
      A część z tym ja, jestem w takim punkcie swojego życia, że nie widzę sensu. Pokonuje nas przywiązanie do miejsca, pracy, domu, bliskich i brak czasu na pielęgnowanie nowych znajomości. A te znajomości też się zmieniają, bo internet, szklany ekran ma nam zastąpić realne kontakty, a tak się nie dzieje i nigdy się nie stanie. Powiedziałabym, ze tak ewaluowały kontakty między ludzkie w dobie szalejących mediów społecznosciowych.
      • gwen75 Re: czemu większość... 10.11.19, 23:13
        anirat napisała:

        > Jak ktoś stara się przez kilka lat. Rob
        > i dużo, aby nie być samotnym. Jeździ, spotyka się, pisze na forum, gada przez k
        > iedyś GG potem Skypa i nie przestaje być samotnym, to zwyczajnie przestaje się
        > spotykać. Przestaje wierzyć, że coś się może zmienić.

        Myślę, że branie nazwy forum na poważnie nie jest zbyt rozsądne wink
        To jak z flirtem. Należy to brać lekko i bez nastawiania się na cokolwiek wink
        Ale zawsze fajnie jest się niezobowiązująco pospotykać, fajnie spędzić czas, kogoś poznać, przeżyć przygodę wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka