Dodaj do ulubionych

Gdzie się podziały te wszystkie dobre kobiety?

10.11.19, 06:30
Do buzi brały z przyjemnością i zaangażowaniem. Połykały.
Pieniądze faceta się dla nich nie liczyły.
Wygląd faceta był sprawą 10-rzędną. Jeżeli nie 20-rzędną.
Najważniejsze było dobrze czuć się razem będąc sobą z obu stron.
Facet nie musiał mieć mieszkania, firmy i ogromnych zarobków.
Nie musiał ubierać się w Versace i Dolce Gabbana.
Mógł myć się co drugi dzień.
Nie musiał bez przerwy pracować.
Nie musiał obok pracy całego czasu poświęcać swojej wybrance.
Mógł rzucać skarpetki zwinięte w kulki na podłogę i nikt o to do niego nie miał pretensji.
Mógł bęknąć albo pierdnąć i jedyne co mu odpowiadało to echo ścian. Pomimo kobiety obok.
Zasypiał wtulony w ramiona swojej wybranki i budził się ze szczęściem w sobie i obok.
Nikt nie szafował mu seksem i dostępem do niego.
Nawet ona była chętna zapraszać koleżanki do wspólnych zabaw.
Ona pracowała na wspólne życie.
Dzieci zawsze były po partnerze w kolejności ważności.
Nikt z pary nie zastanawiał się kto wyniesie śmieci ani kiedy posprzątamy mieszkanie.
Facet mógł pół roku przygotowywać się do naprawienia zawiasu w szafce.
Ona nigdy nie skakała w bok, bo miała seks w domu.
Inni faceci byli daleko.
Zamknęła relacje ze swoimi ex.
On wstawał na pyszne śniadanie.
Żyli razem pomimo problemów w nich i wokół. Rozwiązywali je wspólnie spokojną rozmową.
Mieli plany i marzenia.
Wspólne wyjścia były dla nich przyjemnością. Nigdy poza domem się nie kłócili. Przy dzieciach również nie.
Dzieci nie słyszały wspólnie podejmowanych wobec nich decyzji.
Żyli spokojnie i dostatnio.
Korzystali z antykoncepcji, nie byli dzieciorobami.
Ona zawsze wychwalała go w towarzystwie. Doceniała jego starania.
Żadne nie zastanawiało się jakby byłoby z innym.

Gdzie się podziały te wszystkie dobre kobiety?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka