Dodaj do ulubionych

kim jestem a kim...

27.11.19, 08:07
...bywam lub się ukazuje innym
to ta różnica między bytem forumowym a realnym heh
bo tu nie wchodzi się tak ot z ciekawości
z ciekawości się podczytuje
i z pewną nieśmiałością coś się po jakimś czasie napisze wink
to jeden ze sposobów wchodzenia ale...
inne to ...
z buta
jestem cudem
nikogo nie szukam tylko
szał macicy ewentualnie przerośniętej łechtaczki
czy do qrwy nędzy ktoś mnie przytuli
i ostatnie
ale jestem brzydki heh

pomijając nudę i samotność nawet w związku czy sieci
to i tak sprowadza się do braku porozumienia między ludźmi
i pewnej alienacji za własnym ostrokołem
tu tylko gdybamy i folgujemy wyobraźni
kolorujemy
maskujemy
fałszujemy
i uciekamy przed realem w miejsce takie jak to
gdzie możemy być kimkolwiek ale sobą heh
ciężko

no chyba że ma się wy...

www.youtube.com/watch?v=nuhfyKGij6I





--
mam jak mam heh
Obserwuj wątek
    • kulka42 Re: kim jestem a kim... 27.11.19, 10:10
      Wiesz że wszystko co tu napisałeś to prawda - każdy włazi tu z innych powodów i każdy szuka tu swego rodzaju ukojenia bądź rozrywki - no i co w związku z tym? I tak - często ludzie prezentują tu swoje ukryte na co dzień cechy którymi w realnym świecie się nie afiszują - pytanie gdzie tak naprawdę są sobą - tu czy tam, ale... kogo to obchodzi i jakie to ma znaczenie dla "nas"? Nie wiem...
    • majowy.poraanek Re: kim jestem a kim... 27.11.19, 20:37
      Myślę, że to bardzo przesadzony wywód, ale mogę się mylić. Po prostu nie przypuszczam, żeby ludzie tutaj do tego stopnia angażowali się w fikcyjną kreację swojego wizerunku a to z bardzo prostej przyczyny. Co niby na tym można ugrać? I niby jakiego poklasku można tutaj szukać i przede wszystkim od kogo?
      Moje podejście akurat jest takie, że niczego nie wymyślam, po prostu mi się nie chce. Ktoś chce poklikać z kim się fajnie snuje wątek - OK. Ktoś puszy pawiana i bije pianę - zlew. Po prostu.

      Ale ciekawi mnie inny przejaw, no kurcze nie wiem jak to nazwać... to już podchodzi pod chorobę chyba.
      Funkcjonuję sobie na jednym z portali modelingowych i tam dopiero potrafią dziać się zjawiska ciekawe. I oto np. jakiś ktoś tworzy sobie profil jako fotograf, oczywiście nim nie jest. I tworzy obok tego profilu ponad setkę innych profili modelek z którymi nawiązuje interakcje. Czyli np zagaduje do nich, czyli sam do siebie, trochę jakiejś gadki szmatki i umawiają się na zdjęcia. Sesja się "odbywa" i są publikowane z niej zdjęcia. Najczęściej kradzione są one z rosyjskich lub też innych jakichś stron internetowych o zabarwieniu erotycznym. Następnie te zdjęcia komentowane są przez pozostałe 99 fikcyjnych profili, co zwiększa popularność danej osoby. Ale co dalej. Wystawiane są referencje i po jakimś czasie taki fejk ma kilkadziesiąt pozytywnych referencji potwierdzających jego wiarygodność. Dalej ? Powstaje prawdopodobieństwo zgłuszenia jakiejś początkującej modelinki na sesyjkę zdjęciową w zaciszu małego przytulnego domowego studia późną wieczorową porą najlepiej . Ciekawe, nie ? smile
      To oczywiście wcześniej czy później zostaje zdemaskowane, ale taki pseudo fotograf motywację do tworzenia fikcyjnej rzeczywistości ma jak najbardziej uzasadnioną smile

      A tutaj? No co tutaj można zyskać ? Satysfakcję, że ktoś sobie bluźnie czy objawi sfatygowaną stronę swojej mózgownicy ? Jak dla mnie słabiutko wink
      • kulka42 Re: kim jestem a kim... 27.11.19, 20:54
        Nie wpadłabym na to że ktoś może tworzyć taką mistyfikację dla drobnych uciech cielesnych smile bo rozumiem że tak to się kończy...
        Co do tematu - to różnie bywa - myślę że nie o to idzie że ktoś specjalnie kłamie, ale może ubarwia, koloryzuje, przedstawia siebie jako osobę pewną siebie, stanowczą, bo chciałby taki być, a w rzeczywistości to nieśmiała zahukana osóbka... ale w sumie komu to przeszkadza? Tylko jeśli ktoś chce się spotykać z ludźmi z forum to nie warto, bo real to zweryfikuje smile
        • majowy.poraanek Re: kim jestem a kim... 27.11.19, 21:13
          kulka42 napisała:

          > Nie wpadłabym na to że ktoś może tworzyć taką mistyfikację dla drobnych uciech
          > cielesnych smile bo rozumiem że tak to się kończy...

          Nie wiem jak to się kończy, ale cel zapewne taki jest

          > Co do tematu - to różnie bywa - myślę że nie o to idzie że ktoś specjalnie kłam
          > ie, ale może ubarwia, koloryzuje, przedstawia siebie jako osobę pewną siebie, s
          > tanowczą, bo chciałby taki być, a w rzeczywistości to nieśmiała zahukana osóbka

          Bardzo trafnie to ujęłaś, aż nic więcej nie będę wymyślał wink
      • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 08:50
        majowy.poraanek napisał:
        >...
        > To oczywiście wcześniej czy później zostaje zdemaskowane, ale taki pseudo fotog
        > raf motywację do tworzenia fikcyjnej rzeczywistości ma jak najbardziej uzasadni
        > oną smile

        bosze... taki zachód żeby zaru...ć? I to jeszcze bez pewności, że do tego dojdzie?
        ... Ze tak sparafrazuję: dopóki nie miałam internetu, nie wiedziałam że na świecie jest tylu idiotów...


        --
        Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
        • uny Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 08:55
          hehehe, dokładnie o tym samym pomyślałem.
          do takich akcji trzeba mieć energię jakiegoś 15 letniego pryszczatego jegomościa big_grin

          --
          [nieodżałowana emotka]
          Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
            • uny Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 09:44
              to jakaś osobista wycieczka?


              --
              [nieodżałowana emotka]
              Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
                • uny Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 09:55
                  z chęcią poczytam.

                  --
                  [nieodżałowana emotka]
                  Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
                  • turma.mortis Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 10:09
                    no oki
                    nazwaliście idiotami podobnych wędkarzy jak wszyscy heh
                    bo nakład pracy nad sztuki złowienia przerośnięty hmmmmm
                    ale w takim razie wszyscy jesteśmy wędkarzami (idiotami) tylko...
                    różny sprzęt wink
                    długość kija
                    miękkość i ciężar wyrzutu szczytówki
                    rodzaj żyłki
                    przypony
                    wielkość haka i główki
                    przynęta
                    guma kopyto wobler blacha czy...
                    dla spławikowców robak biały czerwony rosówka kukurydza pszenica ciasto itp.
                    a i tak chodzi o efekt tylko i wyłącznie

                    dla przyĸladu wędkarka wink

                    www.youtube.com/watch?vshockbTKX5gHZCE
                    --
                    mam jak mam heh
                    • uny Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 10:25
                      ja nigdy nie miałem karty wędkarskiej.


                      --
                      [nieodżałowana emotka]
                      Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
                    • kulka42 Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 10:25
                      turma.mortis napisał:

                      > no oki
                      > nazwaliście idiotami podobnych wędkarzy jak wszyscy heh
                      > bo nakład pracy nad sztuki złowienia przerośnięty hmmmmm
                      > ale w takim razie wszyscy jesteśmy wędkarzami (idiotami) tylko...



                      W sumie każdy rwie na co innego - może niektórych dodatkowo jara trud włożony w to rwanie.
                      • uny Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 10:29
                        o tym nie pomyślałem. może faktycznie nie liczy się efekt tylko zaangażowanie w dochodzeniu do celu.

                        --
                        [nieodżałowana emotka]
                        Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
                          • uny Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 10:48
                            ja krucjaty nie robiłem a i tak wokoło trupy.


                            --
                            [nieodżałowana emotka]
                            Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
                              • uny Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 10:59
                                może

                                --
                                [nieodżałowana emotka]
                                Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
                                  • uny Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 11:21
                                    ja zasadniczo mam niewiele do powiedzenia.
                                    czasem coś napiszę żeby nie zapomnieć

                                    --
                                    [nieodżałowana emotka]
                                    Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
          • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 10:08
            uny napisał:

            > do takich akcji trzeba mieć energię jakiegoś 15 letniego pryszczatego jegomościa big_grin

            dokładnie. nie mogę uwierzyć, że dorosłym ludziom chce się takie cyrki urządzać smile ... ależ w tych środowiskach "modelingowych" muszą mieć popiep...ne w głowach.


            --
            Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.
            • uny Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 10:28
              nie znam żadnej profesjonalnej modelki ani modela (o tych przypadkowych nie piszę).
              nie wiem co im tam w pacynkach siedzi. ale wyobrażam sobie, że to targowisko próżności...

              czekaj! znam modelkę jedną i jej modela. trudno mi zrozumieć ich zachowania.

              --
              [nieodżałowana emotka]
              Post ten wyraża opinie autora w dniu dzisiejszym. Nie może on być wykorzystany przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani innym następującym po nim dniu. Autor zastrzega sobie prawo do zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
              • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: kim jestem a kim... 28.11.19, 11:14
                uny napisał:

                > czekaj! znam modelkę jedną i jej modela. trudno mi zrozumieć ich zachowania.

                Moim zdaniem kwestia systemów wartości... może też zainteresowań, celów, dążeń i sposobu spędzania czasu...

                Moja koleżanka z pokoju w pracy (spędzam z nią codziennie 8 h), swój dzień dzieli pomiędzy rozmowy z panami na portalu randkowym, mediacje z aktualnym kochankiem i zakupy ciuchowe... Dużo czasu też poświęca na zatrzymanie urody... Wszelkie próby rozmowy na inne tematy traktuje jak nuuudę (a pani filolog z wyższym wykształceniem i studiami podyplomowymi z audytutongue_out).

                ... ja w ramach tej (wymuszonej) znajomości pielęgnuję w sobie wdzięczność do życia, że tak ładnie uczy mnie tolerancji i akceptacjiwink tongue_out

                --
                Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka