Dodaj do ulubionych

Różnice w wierze

30.11.19, 11:49
Poważne pytanie.
Poważny temat.
Czy wg was różnice w wyznawanej religii mogą przekreślić szanse na związek pomiędzy dwojgiem dojrzałych ludzi?
Napisałam o dojrzałości, bo chodzi o osoby w naszym mniej więcej wieku, czyli nie młodych, elastycznych lub nieuformowanych (jak kto woli...).
Pisała tu onegdaj Buntosia o swoim buddyście. Ale jako żywo nie pamiętam (wybacz, Bunciu), czy czynnik ten miał jakikolwiek wpływ na dobrostan w waszym pożyciu tudzież jego rozpad.
Byłabym wdzięczna za jakieś sugestie, bo nie raz już poszerzyliście mi horyzont i zmieniliście optykę myślenia... smile
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: Różnice w wierze 30.11.19, 14:26
      Na moje, wszystko jest dla ludzi, religia też, ale nie należy z nią przeginać. Po drugie, wielu ludzi myli wiarę z religią, utożsamiając je. No i kolejny jaskrawy fałsz, ciśnięty od lat przez KK, że kościół = Bóg i w związku z tym, że nie można wierzyć w Boga, nie chodząc do kościoła.

      Podsumowując, po mojemu wiara to bardzo intymna strefa i nie należy się zbytnio z nią obnosić, a już na pewno używać jej do oceny innych.

      A co do pytania, to jasne, że różnice religijne mogą poróżnić ludzi, ale przecież jest mnóstwo czasu nim się zacznie na poważnie związkować, by się w nich połapać.
      • dolores2222 Re: Różnice w wierze 30.11.19, 15:31
        Tu nie chodzi o żadnych ortodoksów, ale o ludzi w wieku 40 +, którzy nagle odkryli, że mimo wielu stycznych, może ich poróżnić właśnie ta sfera.
        A mnie się to "na mózg rzuciło", bo jako żywo zostałam wmanewrowana w rozmowę w roli "mądrej głowy", a wyszło, żem głupia tongue_out
        • gyubal_wahazar Re: Różnice w wierze 30.11.19, 15:38
          Jeśli ludzie Ci są ogólnie sensownie poukładani, to nie widzę problemu. Za starzy już, by im jakiś religijny firerek mózg wyprał, a za młodzi by być dewotami. No chyba, że facet jest muzułmaninem, wtedy wymiksowałbym się na miejscu każdej panny, z przyczyn chyba dla wszystkich oczywistych.

          Etam, nie wierzę, że wyszło, żeś głupia, coś grubo przesadzasz wink
    • majowy.poraanek Re: Różnice w wierze 30.11.19, 15:06
      Ja uważam, że Transcendencja, jeśli takowa istnieje a można ją nazwać sobie dowolnie, Bogiem, Kosmosem, Energią, Naturą, dowolnie jest jedna dla wszystkich religii. Religia natomiast powstała z potrzeby wytłumaczenia sobie różnych zjawisk na świecie a później wszechświecie. Teraz to Nauka wypiera Religię z tych przestrzeni przesuwając ją do sfery metafizycznej tylko i wyłącznie.
      Religia natomiast sama w sobie nie istnieje, jest wytworem człowieka. I w zależności od tego jakie potrzeby miał dany człowiek taką religię sobie uczynił. Natomiast restrykcyjność zasad danej religii i stopień ich przestrzegania oraz odmienność może jak najbardziej stanowić problem. Bo załóżmy religia prawosławna i katolicka są tak bliskimi sobie, że tam nawet wiele obrzędów potrafi być wspólnych. Jeśli jest to już buddyzm np. no to tam już nie ma żadnych cech wspólnych i jeżeli umysły są ciasne i a wiara fanatyczna, będzie to przeszkodą na pewno. No takie moje spostrzeżenia wink
          • margott_2 Re: Różnice w wierze 30.11.19, 15:54
            Pewnie, że jest dużo takich małżeństw. Mi chodzi o to, że to może być problem. Każdy chciałby, czekając na ślub być jednak w pełnym radości oczekiwaniu a nie patrzeć na płacz matki. Mnie zawsze fascynują mężczyźni pod tym względem. Wam jakoś łatwiej wzruszyć ramionami i przejść na tym do porządku dziennego. Autentycznie tego Wam zazdroszczę 😉
            • majowy.poraanek Re: Różnice w wierze 30.11.19, 16:08
              Matka se popłacze a później nie będzie mogła się doczekać kiedy pojedzie w odwiedziny wnuka ululać. Normalna kolej rzeczy. Uczestniczyłem w kilku nabożeństwach prawosławnych, tych największych w sumie i mi się tam bardziej podobało niż w naszych kościołach. Ja tam w tym przypadku żadnych problemów nie widzę.
            • kulka42 Re: Różnice w wierze 30.11.19, 17:35
              margott_2 napisała:

              Mnie zawsze fascynują mężczyźni pod tym względem. Wam
              > jakoś łatwiej wzruszyć ramionami i przejść na tym do porządku dziennego. Autent
              > ycznie tego Wam zazdroszczę 😉

              Mam tak samo a mężczyzną na bank nie jestem wink
          • witrood Re: Różnice w wierze 30.11.19, 15:55
            Pewnie matka stara i fiksuje. wink Ja też znam wiele katolicko-prawosławnych i problemu nie ma. W Białymstoku i okolicach takie są na porządku dziennym.
            Nie słyszałem o przypadku, żeby wyznanie (z religią różnie) było jakąś przeszkodą.

            --
            People are stranger, people in danger...
        • stasi1 Re: Różnice w wierze 03.12.19, 11:30
          A to jak syn ma się ożenić z katoliczką to jego matka nie płacze? Znajomy małolat(Mazowsze, ale raczej taka małokatolicka rodzina) związał się z prawosławną dziewczyną. Zważyszy że jego rodzice szykanowali ją wyprowadzili się na żubry(ona tam miała dom) ale rozeszli się bo mu się pracować nie chciało
    • margott_2 Re: Różnice w wierze 30.11.19, 15:22
      Zależy. Jak się trafi religijny jak większość ( do jakiegoś tam wyznania należę, ale widzę i wady i zalety) to będzie ok. Jak się trafi typ ortodoksyjny w stylu " na świecie jest ok 4000 różnych wyznań, ale tak wiem twój Bóg jest najwazniejszy" to się raczej nie uda. Widziałam ludzi, żyjących zupełnie nie moralnie w młodości, którzy na starość robią się bardziej święci niż sam papież i walczą jak mogą z tym zepsutym światem 😉. Trzeba też brać pod uwagę świat zewnętrzny. W tym wieku większość ma jakąś rodzinę. Tylko my a cały świat daleko raczej się nie uda. Trzeba ustalić jak będą wyglądały np święta. Np ja sama a ty u swoich starszych rodziców? Czy wyjeżdżamy razem a rodzina obrażona ( ludziom starszym trudno zmienić przyzwyczajenia).
    • kulka42 Re: Różnice w wierze 30.11.19, 17:41
      Ja np. znam parę w której ona jest praktykującą katoliczką a on uważa się za ateistę i w zasadzie wszystko było dobrze, on jej postępowanie zgodne z praktykowaną religią traktował z przymrużeniem oka, czasem sobie lekko z pewnych kwestii podkpiwał ale ogólnie było miodzio dopóki... no właśnie - dopóki nie pojawiły się dzieci, bo jak się pojawiły to mamuśka chciała ich wychowywać zgodnie z wiarą katolicką i wtedy nagle dla tatusia wszelkie dogmaty zakazy i nakazy wynikające z katolicyzmu nie wydawały się już tak nieszkodliwym dziwactwem małżonki.
                  • gyubal_wahazar Re: Różnice w wierze 30.11.19, 22:06
                    Nie dyskutuję z faktami, ale poprę tu myśl Pierzastej, bo jeśli mimo sakramentalnego 'co Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza' i wykluczaniu ze wspólnoty katolickiej rozwodników, jeśli rozwód kościelny jest tylko kwestią kasy (a jest), to i sam ślub kościelny staje się swą własną parodią
                    • majowy.poraanek Re: Różnice w wierze 30.11.19, 22:20
                      Kościół nie wyklucza rozwodników, ze wspólnoty, ogranicza dostęp do pewnych sakramentów. Można dawać na tacę i kopertę po kolędzie big_grin big_grin big_grin Ale faktem jest , że kościół zagubił się mocno i często przeczy sam sobie. Po nowym roku Sekielscy wypuszczą kolejny film. Kolejna zasłona świętości tej instytucji zostanie obdarta.
                      • gyubal_wahazar Re: Różnice w wierze 30.11.19, 22:31
                        Hehe, co prawda to prawda smile

                        > Ale faktem jest , że kościół zagubił się mocno i często przeczy sam sobie

                        Ładnie to ująłeś, ale zagubić to się może dziecko we mgle, a nie zorganizowana grupa przestępcza. A taką właśnie jest organizacja, która przez wieki miała (a może ma nadal) wydany przez papieża zakaz informowania i współpracy z państwowymi organami ścigania, nawet w sprawach tak drastycznych, jak pedofilia.

                        O ilości zwerbowanych jeszcze za komuny na najwyższych piętrach hierarchii TeWulców, nawet nie wspominam
                        • majowy.poraanek Re: Różnice w wierze 01.12.19, 07:03
                          Jeżeli dziecko się zagubi to je odnajdą i wszystko nadal jest w najlepszym porządku, a kto odnajdzie kościół, który na domiar nie chce się dać odnaleźć ? Ba nie bierze nawet pod uwagę, że dzieje się coś złego. Wiedza i świadomość ludzi poszła do przodu. Wolność wypowiedzi już nie jest tylko hasłem bez pokrycia a faktem. Obecnie człowiek nie słucha tego co ktoś chce mu powiedzieć a tego co sam chce usłyszeć. A kościół dalej tkwi w świadomości nietykalności i przeświadczeniu o władzy najwyższej. U nas tu gdzieś na jednej z wichur proboszcz zapowiedział, że po kolędzie ofiara to minimum 100 zł. Normalnie na kazaniu. Oni ciągle żyją w przeświadczeniu, że mają monopol na ludzi. Ale już niedługo i coraz mniej. Młodzi ludzie już nie tylko przestają chodzić do kościoła bo tam się buntują czy coś, po prostu widzą i mają świadomość obłudy i zakłamania. Długo by gadać wink
                          • witrood Re: Różnice w wierze 01.12.19, 08:01
                            Chyba bardziej są leniwi i nie chce im się. Większość jakaś super światła nie jest (nawet jak formalnie wykształcona lub nie). Kwestie religijne ich nie obchodzą, ale nie jest to jakieś świadome odrzucenie. wink

                            --
                            People are stranger, people in danger...
                            • majowy.poraanek Re: Różnice w wierze 01.12.19, 11:07
                              Wiesz co, jednak jest, trochę z nimi też i o tym gadam. I zobacz, jak wiele w stosunku do duchowieństwa się pozmieniało. Kiedyś, kilkadziesiąt lat temu, jak ksiądz szedł z komunią nawet gdzieś ulicą to ludzie klękali. Jeszcze jakiś czas temu wymijając się z księdzem pozdrawiali go "Szczęść Boże" A obecnie? widok księdza w sutannie wywołuje tylko uśmieszek i to niekoniecznie serdeczny wink
                                    • majowy.poraanek Re: Różnice w wierze 01.12.19, 12:04
                                      Człowiek ma z natury zaprogramowane czynienie dobra i dobro wynika z wnętrza człowieka. Religia natomiast chce tą zdolność człowiekowi odebrać i przypisać sobie, wyrządzając przy tym wiele zła. To kościół wbija ludziom do głów, że są grzeszni i źli inaczej nie miałby racji bytu. Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby człowiek nie wymyślił religii, gdyby jej nie było, nie byłoby tylu wojen i cierpienia. W sumie to wcale nieryzykowne stwierdzenie wink
                                      • kulka42 Re: Różnice w wierze 01.12.19, 12:31
                                        majowy.poraanek napisał:

                                        > Człowiek ma z natury zaprogramowane czynienie dobra i dobro wynika z wnętrza cz
                                        > łowieka. Religia natomiast chce tą zdolność człowiekowi odebrać i przypisać sob
                                        > ie, wyrządzając przy tym wiele zła. To kościół wbija ludziom do głów, że są grz
                                        > eszni i źli inaczej nie miałby racji bytu. Zaryzykuję stwierdzenie, że gdyby cz
                                        > łowiek nie wymyślił religii, gdyby jej nie było, nie byłoby tylu wojen i cierpi
                                        > enia. W sumie to wcale nieryzykowne stwierdzenie wink

                                        A co z człowiekiem, który np. zabija innego dla chęci zysku - w nim też jest jakieś ukryte dobro? smile
                                      • gyubal_wahazar Re: Różnice w wierze 01.12.19, 12:31
                                        Szukając źródeł tej patologii, prędzej czy później dochodzi się do kwestii władzy. Nikt nie neguje chyba faktu, że władza deprawuje. Źródłem zaś władzy są wszelkie grupujące ludzi organizacje. Oczywiście tym wieksza patologia im większa ilość podporządkowanych danej organizacji ludzi i siła tego podporządkowania (najczęściej wyrażona pieniężnie).

                                        Stąd wydaje się płynąć prosty wniosek, że sensowniejszym sposobem uprawiania religii jest sposób indywidualny. Nie chodząc bowiem do kościoła ani nie uznając przywództwa duchowego jakiejś centrali (np Watykanu), ogranicza się wpływ wspomnianej patologii na siebie.

                                        Oczywiście bardzo nie odpowiada to puciatym katabaskom, bo bezpośrednio zagraża to ich podstawowym interesom, stąd od kiedy sięgam pamięcią ukuli bzdeta, że nie ma czegoś takiego, jak wierzący-niepraktykujący, bo wg nich z definicji samej wiary wynika, że istotą wiary jest jej praktykowanie rozumiane jako latanie do kościoła i najlepiej ślepa wiara we wszystko co padnie z ambony.

                                        Na moje śmiesznie prymitywny to argument, bo do praktykowania dowolnej wiary wystarczy ludzka wola i żadne didaskalia nie mają jakiegokolwiek znaczenia.
                                        • kulka42 Re: Różnice w wierze 01.12.19, 12:41
                                          gyubal_wahazar napisał:


                                          > Na moje śmiesznie prymitywny to argument, bo do praktykowania dowolnej wiary wy
                                          > starczy ludzka wola i żadne didaskalia nie mają jakiegokolwiek znaczenia.

                                          Zwłaszcza że nawet sam kościół katolicki na lekcjach religii uczy od małego że Bóg jest wszędzie i zawsze Cię usłyszy jak się do niego zwrócisz, więc teoretycznie nie trzeba iść do kościoła żeby się z nim spotkać, ale... no właśnie te sprzeczności... smile
                                          • witrood Re: Różnice w wierze 01.12.19, 13:03
                                            Jakie sprzeczności? Ktoś w Kościele twierdzi, że trzeba do kościoła chodzić, żeby być zbawionym? Nigdy nie słyszałem.To by było sprzeczne z nauczaniem.

                                            --
                                            People are stranger, people in danger...
                                            • kulka42 Re: Różnice w wierze 01.12.19, 13:09
                                              No nie wiem - mnie od dzieciaka wmawiano że jak do kościółka w niedzielę nie pójdę to mam grzech, jak się z niego nie wyspowiadam to mi nie będzie odpuszczone, a jak nie odpuszczone to piekiełko na mnie czeka a nie niebo - tak uczono i pamiętam to do dziś
                                                • kulka42 Re: Różnice w wierze 01.12.19, 13:38
                                                  Ja napisałam, że od dziecka mi wmawiano pewne rzeczy i może dodam że od lat jestem osobą nie wierzącą i nie śledzę nowych rozkmin Kościoła w tej kwestii ani w żadnej innej. Ja wyraziłam tylko swoje własne osobiste zdanie na dany temat - i tyle. Nie oczekuję, że ktoś się z nim zgodzi lub nie - jedno jest pewne - nie szukam nawrócenia.
                                                  I żeby była całkowita jasność - ja nie mam nic do ludzi wierzących czy praktykujących bo każdemu wg potrzeb. Ja kiedyś wierzyłam (albo mi się tak wydawało), teraz nie wierzę. Ale nie namawiam absolutnie nikogo, żeby również przestał.
                                                • gyubal_wahazar Re: Różnice w wierze 01.12.19, 13:52
                                                  Dwa pytania:

                                                  1) 'Jeśli odrzucą Go wyraźnie poznanego, to nie mogą być zbawieni, bo stają się winni grzechu, który jest niewybaczalny'

                                                  Czy przez 'Go' rozumiany jest wyłacznie Bóg w ujęciu katolickim ? Czy może też w ujęciu ogólnochrześcijańskim ? A może również w ujęciu buddystycznym, hinduistycznym i wielu innych ?

                                                  Bo jeśli to ta sama, nieskońcenie mądra istota, to chyba najzupełniej obojętne powinno jej być, w którą z jego wyobrażeń człowiek wierzy

                                                  2) A co w sytuacji, gdy mamy 2 ludzi:

                                                  a) ktoś wierzący w Boga, co mu jednak nie przeszkadza posuwać się do najcięższych grzechów z zabójstwem włącznie (np bossowie mafii sycylijskiej)

                                                  b) ateista - bardzo porządny człowiek, nie mający żadnych ciężkich win na sumieniu

                                                  Jeśli przyjąć kryterium wiary w Boga, to ateista jest na z góry przegranej pozycji, ale bandyta ma pewne szanse (spowiedź, pokuta itd)

                                                  Jeśli przyjąć, że najwyższa istota jest w swej mądrości nieskończona, to nie widzę możliwości, by popełniła tak jaskrawe głupstwo. A jeśli nie popełniłaby, tzn że kryterium wyznawania Boga jest albo dość elastyczne albo fałszywe
                                            • gyubal_wahazar Re: Różnice w wierze 01.12.19, 13:31
                                              Potwierdzam, że nie raz słyszałem, że wierzącym jest się tylko wtedy, gdy jest się praktykującym. A praktykowaniem jest chodzenie do kościoła. Oby tylko takie drobiazgi były sprzeczne z nauczaniem
                                    • majowy.poraanek Re: Różnice w wierze 01.12.19, 14:04
                                      Ciekawa dysputa mnie ominęła smile Czy w kimś kto krzywdzi kogoś dla zysku istnieje dobro? Zapewne tak, tylko zostało ono skutecznie stłamszone. Czy komuniści byliby uosobieniem dobroci? Komuniści byli opozycją dla religii. Być może gdyby nie było religii nie byłoby też komunistów. Zapewne historia potoczyłaby się zupełnie inaczej.
                                        • majowy.poraanek Re: Różnice w wierze 01.12.19, 14:20
                                          Ktoś komuś wytyczył złe wzorce zachowań, przewartościował posiadanie jako cel nadrzędny. Zobacz Kościół naucza o życiu w ubóstwie, swoją jednak postawą pokazuje całkiem co innego. Jeśli człowiek bazuje na fałszywych wartościach nakładanych odgórnie umniejsza prawdę która jest w nim samym.
                                            • majowy.poraanek Re: Różnice w wierze 01.12.19, 14:39
                                              Myślę, że w tym cała rzecz, że religia prowadzi do właśnie takiej polaryzacji. Na dobro i zło. Za dobro nagroda a za zło kara. Nie ma stanu pośredniego. Albo jesteś z nami albo przeciwko nam. A ja myślę, że nikt człowieka nie powinien tak klasyfikować. Człowiek powinien żyć w stanie normalności. Tak mi się wydaje, To wprowadzanie podziałów między ludźmi wyzwala negatywne emocje które ciągną za sobą takie a nie inne zachowania
                                              • kulka42 Re: Różnice w wierze 01.12.19, 14:44
                                                Ja się generalnie z Tobą zgadzam, ale próbuje raczej zrozumieć Twoje zdanie odnośnie tego co poniżej smile

                                                "Człowiek ma z natury zaprogramowane czynienie dobra i dobro wynika z wnętrza człowieka."

                                                No ktoś musiał być po prostu zły, bo nie da się zaprzeczyć że zło jest na tym świecie. Ktoś musiał to nakręcić.
                                                  • kulka42 Re: Różnice w wierze 01.12.19, 15:16
                                                    smile No przecież wiesz że wszystko sprowadza się jednak do człowieka wink Bo to co poszło nie tak, poszło za sprawą człowieka smile
                                                    Po prostu chciałabym mieć takie podejście jak Ty - wierzyć że człowiek z gruntu jest dobry, ale jednak jakoś nie mogę się do tego przekonać smile
                                                    Dla mnie są ludzie z gruntu dobrzy i z gruntu źli (ale jest ich mało) i są tacy normalni którzy mają w sobie trochę dobra i zła - czasami trochę więcej dobra lub zła i to też sprawia że Ci normalni też są różni smile
                                                    I zaznaczam - to mój pogląd - i nikogo do niczego nie przekonuję smile
                                                  • majowy.poraanek Re: Różnice w wierze 01.12.19, 15:38
                                                    Oczywiście, ze sprowadza się do człowieka. Nie uważam, że ludzie są z gruntu źli albo z gruntu dobrzy. Różnią się predyspozycjami do różnych rzeczy, ale to czynnik zewnętrzny ma wpływ na ich tożsamość. Naturą człowieka jest odkrywanie i poszukiwanie odpowiedzi. To pcha go do tego nieokreślonego. I wszystko zależy na jaką ścieżkę w życiu natrafi.
            • stasi1 Re: Różnice w wierze 04.12.19, 12:20
              Oczywiście, tylko że nie wierzący chyba musi dać zgodę na wychowanie dzieci w religii.
              Ostatnio znajomy z żoną stwierdził że nie będą chrzcili dziecka, niech ono same zdecyduje jak dorośnie.. Rodzice żony wykneli córkę. Znajomy dziwi się temu bo przecież druga córka ma dziecko z księdzem. Nawet starali się aby odszedł ze służby. Jego matka stwierdziła że życie jej odbiera, wybrał swoją matkę a nie dziecka. Miało byc przyjęcie chrzcielne bez chrztu , zrezygnowali z tego więc córka trochę wróciła do łask

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka