Dodaj do ulubionych

Punkointeligencja

15.12.19, 11:28
Zaintrygowany wątkiem Beneficii, a konkretnie artystycznym wykwitem buntu obecnego nastolatka, kombinowałem jakie artystyczne przejawy młodzieżowego buntu leciały przez ostatnich ileś lat.

Najtrwalszym i najbardziej zbuntowanym z tych nurtów wydaje się chyba punk. Najpierw wojował z komuną,
potem z komerchą i burżujami, w międzyczasie z poperakami, a w przerwach ze skinhedami.

Co prawda nie załapałem się na bycie punkiem (bo mi babcia nie pozwalała), ale lubiłem tych zuchów,
bo choć forma ich dzieł była dość prosta (by nie rzec toporna), to ich sprzeciw wydawał mi się szczery, prawdziwy i bezkompromisowy, co potwierdzał częsty szlaban na koncerty, czy w porywach pacyfikowanie ich przez ZOMO.

W porównaniu z tym, buntem nastolatka przeciw mamie i tacie, że wysyłając go na lekcje tenisa i wakacje pod palmami
nie ułatwiają mu bycia bandytą, czym skazują go na tak krańcową frustrację, że zmuszony jest ją koić wciąganiem koksu,
mimo rozpaczliwych wysiłków, jakoś nie umiem się wzruszyć.

Może dlatego, że jestem wapniakiem i zgredem, a może z zazdrości, że mi nikt nie kupuje wakacji pod palmami (po namyśle, obstawiam to drugie).

I co Wy na to ? Buntowaliście się w dzieciństwie ? Jeśli tak, to przeciw czemu i jak ?

Na zachętę, najlepszy moim skromnym punkowski kawałek wszechczasów. Upierzenie wokalisty nie precyzuje co prawda, z którą punkową frakcją się on identyfikuje, ale walory muzyczne i humanistyczne przesłanie, z nadwyżką to rekompensują

www.youtube.com/watch?v=SSPlWhM6if8
Obserwuj wątek
        • gyubal_wahazar Re: Punkointeligencja 15.12.19, 15:50
          Choć zrobiłby to na pewno z dużym wdziękiem, mógł ulec pokusie ponabijania się z tego nurtu, a jednak wybrał humorystyczną lecz z pełnym szacunkiem, formę przekazania czegoś głębszego. A za wczucie się w klimat, tym przygarbionym i charczącym kiwaniem się w półszpagacie, zasłużył na zmysłowe pogo z jakąś nadobną punkówną wink
    • witamina_b12 Re: Punkointeligencja 15.12.19, 13:44
      Jak punk i bunt i inteligencja to Pidżama Porno i Grabaż :p
      A konkretnie Twoja Generacja

      Jak ja nienawidzę Twojej generacji
      Twoja generacja chora od przemocy
      Twoja generacja przekleństwo fryzjerów
      Speedy i tłuste oczy
      Jak ja nienawidzę Twojej generacji
      Zwykła nienawiść dymi wam z dyni
      Młodzi policjanci, młodzi kibice
      Kretyni kontra kretyni
      Rock, N, Roll umarł
      Rock jest martwy stary
      Po co kończysz to piwo
      Masz karabin zamiast gitary
      A ja kieszenie pełne czereśni
      Hej hej jak nazywa się Twój Bóg
      Na imię ma zgiełk
      Przypadek czy przepaść
      Hej Twój Bóg
      Dziwny twór o twarzach
      Stwór monstrum
      Z cybernetycznego nieba
      Jest takie miejsce na każdej mapie
      Nie znajdę tu szczęścia nie szukam zwady
      Chłopaki stąd zwykle idą do pierdla
      Dziewczyny na autostrady
      Za dużo się modlisz, dużo czytasz wierszy
      Na środku drogi i nie na szczycie
      Nigdy ostatni nigdy pierwszy
      Hej to chyba śni ci się życie
      Rock, N, Roll umarł ...
      Nie wyjdę dziś z tobą baby na tekno
      Nie pójdę z tobą pod rękę po molo
      Nigdy w życiu nie pokocham dziewczyny,
      Która słucha disco polo
      Twoja ignorancja czy moja pycha
      Sam już tego dobrze nie wiem
      W nazwisku niesympatyczna ryba
      Prześladuje mnie z bladym drzewem
      Rock, N, Roll umarł ...

    • witrood Re: Punkointeligencja 15.12.19, 20:08
      Wczoraj jedna punkówa siedziała obok mnie w Starym Teatrze. Tyle że wyglądała na dobre 35. Może jeszcze się buntuje? Jakby nie było, zupełnie grzeczna była. wink

      --
      People are stranger, people in danger...
    • beneficia Re: Punkointeligencja 15.12.19, 20:45
      > bo choć forma ich dzieł była dość prosta (by nie rzec toporna), to ich sprzeciw
      > wydawał mi się szczery, prawdziwy i bezkompromisowy

      Ta piosenka też jest szczera, tak wygląda ich rzeczywistość

      >czy w porywach pacyfikowanie ich przez ZOMO.

      Porównujesz inne czasy, czyli inne rzeczywistości.

      > W porównaniu z tym, buntem nastolatka przeciw mamie i tacie, że wysyłając go na
      > lekcje tenisa i wakacje pod palmami
      > nie ułatwiają mu bycia bandytą, czym skazują go na tak krańcową frustrację, że
      > zmuszony jest ją koić wciąganiem koksu

      Przecież w ogóle nie o to chodzi!
      To są dzieci z tzw. "dobrych domów" (czyt. kapitał kulturowy+kasa), które nie radzą sobie emocjonalnie (i nic dziwnego, burza hormonalna) z presją wymagań/ambicji
      swoich i rodziców.

      To nie jest nic nowego, u mnie w liceum też był alkohol i narkotyki, tylko myśmy to ukrywali, a tu gość wyskakuje publicznie, że sobie nie radzą, terapie itd.

      A, plus to, że przez rozwój technologiczny przyswajamy dużo więcej informacji, niż mózg może przyjąć bez szkody dla zdrowia. Ewolucja nie nadąża.

      Czwarta rewolucja technologiczna to bardzo szeroki temat, i to jest pewnie jeden z jego społecznych aspektów.
      • gyubal_wahazar Re: Punkointeligencja 15.12.19, 22:41
        > To są dzieci z tzw. "dobrych domów" (czyt. kapitał kulturowy+kasa), które nie radzą sobie emocjonalnie (i nic dziwnego, burza hormonalna) z presją wymagań/ambicji swoich i rodziców.

        Pomóż mi proszę zrozumieć z czym konkretnie sobie nie radzą: z oczekiwaniami mamy żeby mieli 5-tki, z za dużą liczbą lekcji i internetem ? I ze strachu przed mamą i tatą ciągną koks, chlają i po kątach grupowo się kotłują ?

        Rozumiem, że będąc mamą dzieci w ich wieku, tym co usłyszałaś mocno się przejęłaś, ale ponieważ moje córy są już studentkami, chyba trochę mi łatwiej o tym pomyśleć z dystansem i bez emocji. A patrząc na to na chłodno i w sposób racjonalny, ta piosnka (z całym dla Twych uczuć szacunkiem) kupy się nie trzyma.

        1. '(...) presją wymagań/ambicji swoich i rodziców'

        Pan śpiewa, że rodzicy oddaliby za niego wszystko. Jak więc ma się to kleić z faktem, że jakoby terroryzują go psychicznie by przynosił same 5-tki ? Odpowiedź jest prosta - nikt go nie terroryzuje, pan po prostu czuje potrzebę epatowania publisi swym wydumanym męczennictwem

        2. 'które nie radzą sobie emocjonalnie (i nic dziwnego, burza hormonalna)'

        Burzę hormonalną przechodził każdy z nas. W ciemno obstawiam, że nie piłaś na umór, nie dawałaś sobie w żyłę ani nie oddawałaś się w ilościach hurtowych uciechom cielesnym z wieloma partnerami. Ani ja. Ani też mnóstwo moich i Twoich rówieśników. A więc można ? Można, bo to kwestia wyboru. A jeśli pan dokonał swego wyboru, czego mu współczuć ?

        3. 'To są dzieci z tzw. "dobrych domów" (czyt. kapitał kulturowy+kasa)'
        Z definicji dobrych domów wynika, że nie ma w nich patologii, a to ona, a nie jej brak bywa przyczyną staczania się dzieciaków

        4. 'gość wyskakuje publicznie, że sobie nie radzą'
        2 razy tego słuchałem i nie usłyszałem nigdzie stwierdzenia, że gość sobie nie radzi, za to kilkukrotnie, że p... mamę i tatę, ponieważ zamiast dobra i piękna, on chce być gęgsta.

        No tu już czarno na białym i dużymi literami obwieścił, że od nadmiaru rodzinnego ciepła i dobrobytu bije mu w czajnik niemiłosiernie. Naprawdę nie wiem, jak tego można nie zauważyć. Gdyby pan miał lat 8 czy 10, mógłbym zrozumieć, że nadmiar gier komputerowych czy obejrzenie Chłopców z ferajny rzuciło się chwilowo na jego dziecięcy umysł, ale recytując takie bzdety będąc po maturze, autor kompletnie się ośmiesza

        5. 'Czwarta rewolucja technologiczna (...)'

        Pamiętasz jak paręnaście lat temu, socjologowie, psycholodzy, psychiatrzy i nie wiem kto jeszcze biadali jakie to hordy killerów wyrosną z pokolenia tłukącego całymi dniami w dooma czy quake'a ? Latami te gorzkie żale słyszałem i nie mogłem ogarnąć jak goście z jakimis tytułami naukowymi mogą pleść takie bzdety.

        I nagle parę lat temu te lamenty ucichły, gdy się okazało, że z tej hordy killerów wyrosła horda programistów, adminów, sieciowców,m grafików itd a CIA stwierdziła, że penetruje środowiska graczy by wyłapywać talenty wywiadowcze (refleks, szybkość oceny sytuacji i podejmowania decyzji)

        Się rozpisałem, ale z grubsza rozchodzi mi się o to, że pana jęki i zawodzenia, to kit dla frajerów, którego zadaniem jest ze zblazowanego dostatkiem kajtusia zrobić ofiarę systemu i postawić mu pomnik

        Tak to widzę, ale miło mi czytać Twój diametralnie inny punkt widzenia
        • witamina_b12 Re: Punkointeligencja 16.12.19, 06:56
          Gyubal żyjesz w swojej bańce nie dociera do Ciebie, że świat się zmienia. Że coś co dla ciebie jest abstrakcja dla kogoś to realny problem
          Poczytaj o depresji i wypaleniu u dzieci ze szkół podstawowych.
          Nie chodzi o to by się nad nimi użalać ale by jednak dostrzec że takie problemy są
          To tak jak z depresją u dorosłych, która dopiero nie dawno przestała być bagatelizowana.
          • gyubal_wahazar Re: Punkointeligencja 16.12.19, 17:34
            Wiesz jakie tysiące socjologów, socjologów, psychiatrów czy dziennikarzy żyje z wymyślania niestniejących albo niemal nieistniejących problemów ?

            Jeśli nie, to podam Ci ledwie 2 z mnóstwa problemów:

            1) ADHD - wynalazca (tak: wynalazca a nie odkrywca) przyznał się na łożu śmierci że wyssał ten kit z palca, a do dziś tysiące lekarzy diagnozuje to u dzieciaków i faszeruje je psychotropami.
            Robią im z mózgów kisiel, a każda przedszkolanka wie, że nadaktywność psychoruchowa dzieciaków to ich zwyczajna cecha i z latami wszystko wraca do normy

            www.ccdu.org/sites/default/files/media/docs/LeonEisenberg.pdf

            2) Transseksualizm - marsze, pochody, wiece, petycje i kotłowanie tematu w mediach latami. A wiesz jakiej częśći ludzi dotyczy ? Mniej niż 5 na 100,000, czyli w całej Warszawie nazbierasz ich może 80, czyli pewnie niewiele więcej niż w godzinach szczytu w wiekszej biedrze. Wiesz ile za te pieniądze można by uratować ciężko chorych dzieci, czy zapewnić opiekę staruszkom ?

            Dlatego nie kupuję medialnych (a pieśń na tubie to rzecz medialna) lamentów opiewających wydumane dramaty. I to dramaty wypasionych nastolatków, którym się do tego stopnia czajnik od koksu zlasował, że zaraz założą konkurencję dla ZBOWIDU pod nazwą ZMzRMiT - Związek Męczenników z Rąk Mamy i Taty wink
              • witamina_b12 Re: Punkointeligencja 17.12.19, 16:07
                Mi nie chodzi o to, że mamy mu współczuć, lub że jego problemy są wielkie.
                Ale jak tak wygląda nauka w elitarnej szkole, jak tak żyją dzieciaki, które z racji wykształcenia zostaną potem lekarzami, prawnikami itp. to powinniśmy czuć niepokój - dokąd świat ten zmierza?
                Inteligencja już nie gra w inteligencję jak to Młynarski śpiewał, bo teraz wciąga narkotyki, chleje i zabawia się w WC w galerii handlowej.
                • gyubal_wahazar Re: Punkointeligencja 17.12.19, 18:35
                  Na moje, kompletnie nie ma się czym troskać. Jak świat-światem, babcie zawsze biadały nad upadkiem młodzieży, a młodzież kończyła szkoły, szła do roboty, zakładała rodziny i po latach sama biadała na swych wnuków.

                  Jest mnóstwo sensownych dzieciaków, tylko nie czują potrzeby robienia z siebie bożyszczy tłumów, albo szkoda im czasu na bzdety, bo zamiast nich mogą w coś pograć, gdzieś wyskoczyć czy czegoś się nauczyć. A ten margines który się stoczy, wypełni miejsce żulczaków, którzy w międzyczasie odwiną kitę tak płynnie, że pewnie nikt nie zauważy różnicy.

                  Słowem - dzień jak co dzień wink
        • beneficia Re: Punkointeligencja 16.12.19, 20:08
          > Pan śpiewa, że rodzicy oddaliby za niego wszystko. Jak więc ma się to kleić z f
          > aktem, że jakoby terroryzują go psychicznie by przynosił same 5-tki ?

          Nie wiem, czy akurat jego terroryzują (ale wiem, że różni są rodzice. Znam dziewczynkę, która całe wakacje musiała chodzić na korepetycje z chemii i chiński).
          Ale przyznasz, że jeśli pochodzisz z wykształconej rodziny, to raczej naturalnie pójdziesz ich trybem, a to wymaga wysiłku. I powstaje taka nieuswiadomiona wewnętrzna presja, "no kurde, ojciec profesor, matka prezes, a ja co?"
          Napisałam Ci wcześniej ile mają godzin lekcyjnych. Więcej niż etat.

          > W ciemno obstawiam, że nie piłaś na u
          > mór, nie dawałaś sobie w żyłę

          Ja nie do tego stopnia, ale owszem, alkohol, narkotyki i eksperymenty pt. "wezmę naraz 20 aviomarinow przed lekcjami" się zdarzały.
          Nie mów, że u Ciebie nie.

          > Z definicji dobrych domów wynika, że nie ma w nich patologii, a to ona, a nie j
          > ej brak bywa przyczyną staczania się dzieciaków

          No i o to chodzi, pato-inteligencja.
          Coś poszło nie tak.


          > 2 razy tego słuchałem i nie usłyszałem nigdzie stwierdzenia, że gość sobie nie radzi

          Było że poszedł na terapię.
          Btw. z informacji od moich dzieci wynika, że ok. 30% ich znajomych jest pod opieką psychologa, psychoterapeuty albo psychiatry (leki).
          (Powiedzieli mi, że połowawink)

          > Pamiętasz jak paręnaście lat temu, socjologowie, psycholodzy, psychiatrzy (...)
          No dokładnie. To wszystko jest nowe i dzieje się szybko, jeszcze nie wiemy jakie będą dalekosiężne skutki.
          Z jednych wyrosną programiści a inni będą płacić prawdziwe pieniądze ludziom, którzy poprowadzą za nich postać w grze, w czasie kiedy te pieniądze zarabiają. Tak jak w Japonii.

          > to kit dla frajerów, którego zadaniem jest ze zblazowanego dostatkiem kajtusia
          > zrobić ofiarę systemu

          Ja to odebrałam jako wylanie frustracji...
          Choć sądzę, że nie ma pojęcia, jak może być źle, tak naprawdę. Dlatego mówi, że chce być z blokowiska smile
          Ale moim zdaniem jest szczery.
          Też się rozpisałam🍻



          • gyubal_wahazar Re: Punkointeligencja 16.12.19, 23:22
            Nie twierdzę, że nie ma dzieciaków z problemami, nawet z dobrych rodzin. Ale prawdziwe dramaty rozgrywają się w ciszy i odosobnieniu. Dopadnięty przez depresję człowiek (w tym nastolatek), jak zranione zwierzę izoluje się, unika zgiełku, za wszystko wini siebie i za skarby nie można z niego wydobyć odpowiedzi, nawet jeśli ktoś bardzo chce mu pomóc.

            A tu widzimy pewnego siebie, wypasionego nastolatka, który popisuje się swymi i rówieśników wyczynami, i wygłasza pretensje do mamy i taty, że nie tworzą mu warunków do bycia bandytą.

            Dlaczego nie zwróci się do mnie ? Ja mu je stworzę w kwadrans. Wskażę mu grupkę osiedlowych karków. Niech wyskoczy do nich z łapami. Jeśli ich oklepie, zaoszczędzi roboty policji i zdobędzie mołojecką chwałę, otwierającą mu wrota do kariery oprycha. Jeśli zostanie oklepany, ze szlochem odczołga się do złych rodziców z pretensją, że go nie obronili, czym wzbudzi wesołość otoczenia. Słowem: win-win scenario.

            Jeśli będzie miał trochę mniej szczęścia, najpierw trafi pod kroplówkę, a potem na rok czy dwa do pudła, gdzie przeżyje bez wątpienia mnóstwo romantycznych przygód, a jako bonus, nie będzie musiał siedzieć na 8 lekcjach dziennie, odrabiać tony prac domowych, grać w tenisa i jeździć pod te gupie palmy.

            Stworzenie takiego scenariusza przerasta absolwenta elitarnego liceum ? No chyba nie. Dlaczego więc nie wcieli go w życie, tylko mazgai się do kamery brzydko wyrażając się o mamie i tacie ? Rozwikłanie tej zagadki pozostawiam zainteresowanym wink
            • gyubal_wahazar Re: Punkointeligencja 16.12.19, 23:38
              PS Gdyby Kuki zamiast sprzedawać się postkomuszkom, wrócił do muzyki, mógłby nagrać inspirowany wannabe-gęgstusiem sequel tej perełki, którego słuchając, pękalibyśmy ze śmiechu wink

              www.youtube.com/watch?v=pxIUmNN0x5g
            • beneficia Re: Punkointeligencja 17.12.19, 20:35
              > Nie twierdzę, że nie ma dzieciaków z problemami, nawet z dobrych rodzin. Ale pr
              > awdziwe dramaty rozgrywają się w ciszy i odosobnieniu.

              Po części masz rację, ale na szczęście też ludzie się ogarniają i są w stanie pójść po leki czy na terapię.
              A niektórzy wyrażają frustrację publicznie smile

              > A tu widzimy pewnego siebie, wypasionego nastolatka (...)

              ...który jednocześnie:
              1. jest pod kloszem i zdaje sobie z tego sprawę
              2. nie chce tego, więc bawi się (w miarę bezpiecznie) w alko i inne, co pewnie pozwala mu rozładować stres i poczuć się bardziej macho
              3. którym przecież nie jest bo patrz p.1.

              Przez pierwsze 20 i parę lat mieszkałam na Bałutach w Łodzi, więc się napatrzyłam. Znam te klimaty, i słyszę, że on zupełnie nie...
              Ty na niego/tekst patrzysz bardzo pragmatycznie (=jest problem? trzeba go rozwiązać, prosz, idziemy na solotongue_out)
              A ten chłopak opowiada to co u nich się dzieje (no końcówka naiwna, ale co zrobisz, każdy miał 19 lat).

              Jak tak to opisałam, to wychodzi, że jesteś Prawdziwym Mężczyzną, który kiedy widzi problem to natychmiast szuka rozwiązania😀

              • gyubal_wahazar Re: Punkointeligencja 18.12.19, 07:45
                > 1. jest pod kloszem i zdaje sobie z tego sprawę

                Jeśli tak, to zamiast na studia, na których może mieć więcej lekcji i prac domowych niż teraz, wymyśli chyba że lepiej pójść do roboty. Jeśli komuś zaimponuje jego siwucha z Batorym, może dostanie robotę na słuchawce w Mordorze za 2,500, z czego 2,000 wyda na kawalerkę, a 500 na michę. Z roboty do domu będzie dreptał na piechotę, bo na autobus już nie wystarczy, a jak go rozboli ząb poleci po chwilówkę do Wongi.

                Ale przecież wyrwanie się ze szponów kloszujących go rodziców, warte jest każdej ceny.

                Obstawiamy, czy to zrobi ? Kaman, przecież oboje wiemy, że nie. Gęgstuś pofoszkuje i dalej będzie doił starych, strugając zbuntowanego kowboja przed koleżankami (bo nie czarujmy się, o to mu głównie chodzi). A oni są zbyt grzeczni czy zbyt bardzo go kochają, by zrobić to co powinni


                > (...) który kiedy widzi problem to natychmiast szuka rozwiązania😀

                Niech Ci Bozia w dzieciach za dobre słowo, ale chyba coś w tym jest, że Ty jak rasowa mama odruchowo tulisz takiego cwaniaczka do cyca, a ja mu mówię 'nie podoba Ci się ? To pakuj się i do pośredniaka po robotę'

                Tak że ten
    • turma.mortis Re: Punkointeligencja 19.12.19, 04:24
      za cienki jesteś żeby pisać o punk
      nic o tym nie wiesz
      jesteś produktem niezbuntowanej części "batorego" heh
      choć może z tej drugiej strony

      z wierzchu niby pokładany
      a środek zgnilizna bez obrazy wink

      --
      mam jak mam heh
    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Punkointeligencja 24.12.19, 10:38
      Tak, buntowałam się. Przeciwko szarej rzeczywistości, nieuniknionej przyszłości, naciskom żeby powielać schematy rodziców...
      Dodam że nigdy nie byłam stricte punkówą, bo miałam alergię na wszelakie "zrzeszanie się", ale sympatyzowałam z punkowcami...
      Moim największym afrodyzjakiem z młodości były glany wink ... wyszłam za punkowca zakochana w jego buncie i na zielono posprejowanych glanach, urodziłam mu syna i przeżyłam z nim ponad 20 lat.
      Także śmiało mogę powiedzieć, że z subkulturą punkową "obcowałam" nawet dość często i skuteczniesmile
      moja ulubiona piosenka:
      youtu.be/1BEm45a8NMI

      Co do porównania dzisiejszego "buntu" zepsutych dzieciaków z bogatych domów i dawnego punka - to całkowita pomyłka. W nas była ideologia, tu tylko marazm i degrengolada....
      Ale Patointeligencję znam, słyszałam i bardzo mi się podoba jako utwór, ale głównie jako obraz części dzisiejszej młodzieży. Z ciekawością słuchałam po raz pierwszy. Ostatnio takie wrażenie zrobił na mnie tylko Kaliber 44 "plus i minus". Lubię się przyglądać, co u dzisiejszych dzieciaków piszczy.

      Wesołych Świąt, btw smile

      --
      Jestem tu tylko Alicją. Tak naprawdę nie jestem prawdziwa. Jak się nagle pojawiłam, tak nagle zniknę, nie zaburzając równowagi przy stole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka