Dodaj do ulubionych

Nadchodzi słodka chwila zmian...

11.04.08, 22:36
Słodkiej chwili zmian tak bardzo mi się chce...Chwili, która dłużej potrwać by
mogłasmile
Edytor zaawansowany
  • dunka76 11.04.08, 22:46
    Niki a wiesz, co chcesz zmienić? Czy wiesz tylko, że chcesz zmian?
    Bo ja sobie rok temu wymyśliłam, żeby zmienić całokształt. I nawet
    się udało. Tylko ostatnio dopadają mnie takie chwile, w którym mam
    wrażenie, że się cofam. Ale nie wiem czy to jest odpowiednia pora na
    filozowanie...
  • niki-4 11.04.08, 22:56
    Witaj Dunkasmile
    Słucham sobie Basi Stępniak-Wilk i mnie zebrało na refleksje.Ja nie tyle chcę,
    co muszę, bo szkoda życia.Tylko nie wiem, jak za to się zabrać.Samotność podcina
    mi skrzydła i rozwala na łopatki.Co się podniosę przynajmniej do pozycji "na
    czworaka", to mi się zaraz ta zołza zawiesza na szyi i ciągnie na dno.
    Na filozofowanie każda pora nie jest złasmileSkoro się udało, to skąd to wrażenie
    cofania się?
  • dunka76 11.04.08, 23:10
    Wolalabyś uskutecznic zdanie: Nie wiem czego pragnę, ale wiem jak to
    zdobyć... Zgadzam się z Tobą samotność podcina skrzydła, powoduje w
    człowieku stagnację, że trudno cokolwiek ruszyć z miejsca. Ja akurat
    mam dość pozytywne doświadczenia w kontaktach międzyludzkich. Jak
    było ze mną źle to byli blisko choć tak naprawdę daleko. Ja nawet
    nie potrafię tego dobrze przekazać. Odpowiednie dać rzeczy
    słowo...wcale nie jest proste.
    Wiem, że zmiany mogą zdziałać wiele. Udało się, ale jestem na etapie
    raczkowania. Wszystko we mnie takie chwiejne przez to jeszcze. Niby
    jestem pewna swego. Ale boję się chwilami tego cofania. A ja już nie
    chcę chodzić cały dzień w stroju wieczorowym. Bo jak sama
    napisałaś "szkoda życia".
    Cześć Niki smile Wybacz, że w odwrotnej kolejności. Ale i pora, i
    powieki. Na szczęście ostatnio nie mam problemów ze spaniem.
  • niki-4 11.04.08, 23:33
    Wiem czego chcę, ale brakuje sił,żeby to osiągnąć.Teraz mam wrażenie,że żyję
    obok, a chciałabym być w centrum, czuć,że wiem(przynajmniej tak mniej więcejsmile)
    o co chodzi w tym moim życiu.Że TU i TERAZ jest mój czas i reszta, czyli
    wszelkiego rodzaju niepokoje,problemy,zahamowania,niepewności itd.są jedynie
    dopełnieniem, a nie istotą mojej egzystencji...
    W etap raczkowania wpisana jest "chwiejność",ale i nadzieja na "postawę
    wyprostowaną" w niedalekiej przyszłoścismile
    "Szkoda życia"- niech to będzie motyw przewodni nadchodzącego weekendusmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka