Philipiak opinie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Chce kupić garnki indukcyjne Philipiaka.Starsznie mi sie
    podobaja .Ale chciałabym uslyszec Wasze opinie na ich temat ...
    Czy warto ,jak sie w nich gotuje itd...
    dzięki z góry
    • drogie, ale najwyzszej jakosci garnki na rynku, o sposobach gotowania mozna
      rozmawiac bardzo dlugo, ja zaprosilem przedstawiciela ich firmy do domu. Super
      prezentacja, jedzonko które zrobil wyszlo pyszne. Jestem bardzo zadowolony.
      Najlepiej jest zaprosic sprawdzonego czlowieka do domu i samemu sie przekonac.
      Ja uznalem ze warto
      • Gość: głupoty panie głup IP: *.acn.waw.pl 27.05.09, 13:02
        Można wydać 700 zł i zrobić to samo co w tych za 6000 zł. Kwestia umiejętności i
        braku snobizmu.
        • popieram złej baletnicy przeszkadza i rąbek w spódnicy , drogie garnki tu nic
          nie pomogą...absolutnie nie osądzam tu umiejętności pytającego , żeby była jasność
          • masz racje, przeciez polonez tez jezdzi, ale jak ktos ma ochote to kupuje merca,
            to byla moja decyzja.
            A najlepiej sie mowi o czyms czego sie nawet nie widzialo, ale to juz kwestia
            danego czlowieka. "Ja nie mam i mnie nie stac to niech inni tez nie maja, a jak
            juz kupia to sa glupkami ktorzy przepracili" To taka malostkowosc ludzi.
            • Gość: an-nie IP: 193.109.225.* 28.05.09, 09:52
              Koronny argument ludzi, którzy kupili Philipiaki, Termomixy i tym podobne
              wspaniałości: "zazdrościsz, bo cię nie stać".

              Jak ktoś jest zadowolony z tego sprzętu, to po prostu jest zadowolony i nie musi
              wylewać swoich frustracji na innych, którzy ich cudów nie chcą mieć.

              Bo jak mam pieniądze, to wolę kupić np Mazdę, niż "merca", który jest dla mnie
              mega obciachowy. Nie znoszę lanserów. Ale jak ktoś ma kompleksy, to je
              musi poleczyć mercem, albo garnkami. Żałosne.


              • bardzo trafnie ujete :)
                czesto sa to tzw. niziny spoleczne, ktore zapozyczaja sie, aby dowartosciowac
                sie garami i innymi kohersenami. szybko orientuja sie, ze nie bardzo to dziala,
                stad te "ynteligentne" argumenty: o porsche i malym fiacie itp. widac, ze
                znajomosci materii zero, za to pranie mozgu przez domokrazce wciskajacego ten
                kit okazalo sie byc zadziwiajaco skuteczne i dlugofalowe. zreszta nie dziwota,
                jakos trzeba ten bezsensowny wydatek przed samym soba usprawiedliwic.
                kto nie chce miec garnkow z cudami, niewidami i wodotryskami, tego czesciej stac
                na nie bardziej od ich posiadaczy. on po prostu umie myslec logicznie i POTRAFI
                GOTOWAC. nie kupuje przy tym badziewia z najnizszej polki supermarketu, bo na
                tandete go nie stac.
                a autorce watku polecam dobre, markowe garnki nie od domokrazcy zarabiajacego w
                systemie piramidalnym, a ZE SKLEPU: silit, schulte ufer, berndes, wmf: dobre,
                zaufane marki cenione rowniez przez profesjonalistow. grunt to dobre
                przewodzenie ciepla i solidne wykonanie. i nie musza byc na cale zycie. moze za
                10-15 lat zmienisz kuchnie i kuchenke i bedziesz chciala kupic nowe ze wzgledu
                na inne zrodlo energii, design itp.
                garnki stalowe i zeliwne i tak posluza ci duzo dluzej niz 10-15 lat i beda jak
                nowe. nawet jak nie sa od philipiaka, zeptera i innych naciagaczy, zareczam :)
                --
                Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
                find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
                It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
                it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
                them what you got.
                • nie cierpię philipiaka ale głównie dlatego, że wydzwaniają do mnie o
                  przeróżnych porach dnia zapraszając na prezentację a prezentacje z
                  założenia mnie odstręczają. Dobra firma ma swój sklep firmowy,
                  szczególnie w większych miastach i tam sprzedaje swój markowy towar
                  a nie przez akwizytorów wpychających się z buciorami do mojego domu
                  czy przez nachalne telefony.
                  Wracając do garów, co to za filozofia taki garnek? najważniejsze są
                  umiejetności kulinarne, kiedy ktoś ich nie ma lub nie lubi gotować
                  to żaden garnek mu nie pomoże a dobrą potrawę miożna przyrządzić
                  równie dobrze i w garnku emaliowanym. Garnek moze jedynie podnieść
                  komfort gotowania np nienagrzewające się uchwyty czy termometr w
                  pokrywce ale takie elementy nie powinny kosztować kilka tysięcy bo
                  niby skąd taka suma.
                  Gotuje już od wielu lat dla rodziny, w różnychg garach. Kiedyś
                  dostałam w prezencie drogie gary stalowe, miał być pełen wypas a
                  wcale nie uważam je za jakąś rewelację. Uchwyty duże, na
                  standardowej kuchence zawsze zahaczają o sąsiedni palnik w związku
                  z czym w wiekszości powytapiały sie. Nie wspomnę już, że same garnki
                  także trudno jest pomieścić obok siebie na takiej kuchence, są
                  większe niz tradycyjne /uchwyty, obrzeża/, nalepiej więc wymienic
                  przy okazji kuchenkę na wiekszą. Z termometru w pokrywce w ogóle nie
                  korzystam bo i po co? w zupełnosci wystarcza mi kiedy widzę, że cos
                  wrze lub nie, nie obchodzi mnie w jakiej temperaturze gotuje sie coś
                  na "małym ogniu". Z termometrami tylko jest kłopot przy myciu bo
                  trzeba je odkręcać, jedna pokrywa upadła kiedyś na podłogę i
                  termometr nadtłukł sie. Podwójne dno w garnkach nie jest konieczne,
                  czasami wręcz przeszkadza kiedy np. chce przerwać gotowanie a mimo
                  wyłączenia palnika potrawa nadal wrze właśnie dzieki temu dnu.
                  Garnek jak dla mnie powinien mieć podstawową cechę a mianowicie nie
                  byc chiński bo nie wiadomo z czego to jest zrobione. Poza tym może
                  być zwyczajny emaliowany z polskiej fabryki, za parę groszy, który
                  wyrzuce bez żalu kiedy się zużyje czy z jakiegos innego powodu.
                  Kupowanie garnków za kilka tysięcy to niepotrzebne wyrzucanie
                  pieniędzy, za taką kase lepiej zrobic sobie przyjemność i np.
                  wyjechac na wycieczke, ciekawy urlop czy coś tam na co normalnie
                  szkoda by było kasy.
              • Gość: Rena IP: 83.238.201.* 09.03.13, 14:36
                Przepraszam, ale co Pani za bzdury wypisuje? :D Lansowanie się garnkami?? A kto Panią, jako gościa, do kuchni wpuszcza, że garnuszki sobie Pani na bezczela ogląda? To, w czym gotuje gospodyni, nie jest Pani sprawą, widzę, że naprawdę jest Pani kosmicznie zazdrosna o te Philipiaki, skoro nawet na forum internetowym próbuje Pani ośmieszyć swoich nieznanych nam przyjaciół. Przed takimi jak Pani koleżankami niech mnie los ustrzeże!
                • Gość: Adrian IP: *.183.144.149.dsl.dynamic.t-mobile.pl 29.08.13, 10:05
                  A co nigdy nie pochwaliłaś się nikomu, że kupiłaś takie garnki? Nigdy nikomu nie pokazałaś swoich zajebistych garnków? NIE WIERZĘ! Na pewno cała rodzina i większość znajomych wie kiedy, gdzie i za ile kupiłaś i pamiętaj NIE KŁAM!
            • <A najlepiej sie mowi o czyms czego sie nawet nie widzialo>

              toż to taka niezwykłość te garnki , a widzieć mogą tylko wybrani ... żal
              takie cuda jak te garnki były, są i będą je kupować następni naiwni cudu
              gotowania po wspaniałych ekspresyjnych pokazach
              racja drogi garnek sam się obsługuje...
              • Byłam na prezentacji, widziałam te garnki, nie kupiłabym ich za takie pieniądze
                w życiu. Nic specjalnego, dobre garnki, ale nie warte tej ceny, ale jeżeli
                chcesz zapłacić za napis Philipiak to jasne, kup:) Tylko błagam, nie wierz, że
                zrobią z ciebie doskonałą kucharkę:), znacznie tańsze a markowe, dobre garnki,
                pozwolą ci ugotować równie zdrowo, bez tłuszczu i szybko.
                --
                [img]http://www.gify.org/bazagif/statki/navigazione005.gif[/img]
            • > masz racje, przeciez polonez tez jezdzi, ale jak ktos ma ochote to kupuje merca

              tylko ze mercedes znacznie lepiej jezdzi od poloneza i mniej sie psuje. Zas gary Philipiaka niczym sie nie roznia od innych z grubej stali poza wygladem i...cena.

              Reszta to przyslowiowe kity
            • Gość: fifi IP: *.play-internet.pl 07.12.12, 18:54
              uklej nie gadaj, napisz lepiej jak ostatnio Ci poszło na pokazie :D haha Ty ziomalu, ile tam tych garów już sprzedałeś :) całe garki to pic na wodę :) wbijaj do mnie i nie siedź tyle na kompie.
            • Gość: Kucharz IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.13, 20:35
              Ależ Ty jesteś "śmieszek"! Przecież jesteś workerem Philipiaka i robisz PR na forach. Firma dopracowała marketing do perfekcji, a te opinie rzekomo zwykłych nabywców są autorstwa bądź pracowników firmy Philipiak Polska, bądź pisane przez pracowników firm wynajętych przez P P.
              Dobranoc.
              P.S . Uważaj na nosek:-)
          • Gość: pania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 10:22
            no to niech pan zrobi warzywa na parze w zwykłym garku :))
            • Gość: gg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 15:44
              Gość portalu: pania napisał(a):

              > no to niech pan zrobi warzywa na parze w zwykłym garku :))

              co to jest garek??
            • Gość portalu: pania napisał(a):

              > no to niech pan zrobi warzywa na parze w zwykłym garku :))

              wlewam wode do najwiekszego badziewia z supermarketu (hipotetycznie, w praktyce
              od lat mam w kuchni nieomal wylacznie garnki berndes), tak do polowy. przykrywam
              pokrywka. siup na kuchnie. kiedy woda zacznie wrzec odkrywam przykrywke i
              stawiam na garnek bambusowe sitko-koszyk (komplet 3 roznych wielkoscia kosztuje
              w china markecie 3,99 euro). na sitko klade warzywa. przykrywam pokrywka
              koszyka. voila! po paru min wszystko jest gotowe.
              w przypadku niemania sitka bambusowego zastepczo uzylabym sita metalowego, badz
              durszlaka i pokrywki, ktora przykrylam garnek :)


              --
              Six afraid of seven, ‘cause seven eight nine/I’m afraid of losing the places I
              find/If I was made equal, is this what I get:/A bunch of stories to interpret?
              It’s so tricky tricky, this little one too,/Well, if it is a lunatic we’ll name
              it after you./Put it in your pocket and pick it up/We’re here to entertain, show
              them what you got.
        • To nie kwestia snobizmu.
          Wolisz wydać 30 zł na "adidasy" w markecie, czy w firmowym sklepie kupić porządne Nike czy Adidasy za 300, które nie dość że szpanerskie, to są szyte a nie klejone i starczą Ci na lata?
          Tak samo z takimi naczyniami. Lepiej wydać 8000 raz na sprzęt ze stali hirurgicznej (z tej samej z której robione są np. implanty, które po twojej śmieci i rozpadzie zwłok wciąż będą jak nowe), niż kupić za 700 zł patelnię teflonową, którą przy najmniejszym zadrapaniu musisz wymienić patelnię (no, chyba, że masz gdzieś zdrowie swoje i bliskich). Poza tym tego typu patelnie (mam na myśli Philipiaka) są w stanie obniżyć koszty wody, kanalizacji, gazu (w przypadku kuchenek gazowych), prądu(w przypadku kuchenek indukcyjnych), a nawet lekarstw. No i gotowanie na parze jest dużo zdrowsze i pomaga schudnąć bez stosowania drastycznych diet, a także można spokojnie zacząć gotować mając bardzo małe pojęcie o tym.

          Wg mnie Philipiak to porządna firma, a ceny są właściwe dla sprzętu, biorąc pod uwagę zarówno jego zalety jak i materiał.
          • tuomi90 napisał:

            > To nie kwestia snobizmu.

            Oczywiście że tak. To kwestia bycia naiwnym snobem. Ludzie naprawdę umiejący gotować ugotują na byle czym a danie i tak będzie rewelacyjne. Talentu się przez drogie garnki magicznie nie dostanie.

            > Wolisz wydać 30 zł na "adidasy" w markecie, czy w firmowym sklepie kupić porząd
            > ne Nike czy Adidasy za 300, które nie dość że szpanerskie, to są szyte a nie kl
            > ejone i starczą Ci na lata?

            300 na buty to nie kilka tys na jakieśtam garnki. Porównanie żałosne.
            Btw - nie chciałabym nosić butów przez lata (pomijając glany do górskich wypraw) - to nudne.
            Drugie btw - nie kupuję butów Nike ani Adidas, to kiepskie imho marki.

            > Tak samo z takimi naczyniami. Lepiej wydać 8000 raz na sprzęt ze stali hirurgic
            > znej (z tej samej z której robione są np. implanty, które po twojej śmieci i ro
            > zpadzie zwłok wciąż będą jak nowe)

            To faktycznie szalenie ważne - żeby jakiś towar był trwaszy niż ja. Po śmierci będzie mnie to ogromnie interesowało.

            , niż kupić za 700 zł patelnię teflonową, któ
            > rą przy najmniejszym zadrapaniu musisz wymienić patelnię (no, chyba, że masz gd
            > zieś zdrowie swoje i bliskich).

            "Zadrapałaś teflon i nadal na nim smażysz - nienawidzisz swoich dzieci. Kup patelnię za kilka tys. - kiedy ją zadrapiesz wszystko będzie w porządku. To INNE zadrapanie bo towar drogi."

            Poza tym tego typu patelnie (mam na myśli Phili
            > piaka) są w stanie obniżyć koszty wody, kanalizacji, gazu (w przypadku kuchenek
            > gazowych), prądu(w przypadku kuchenek indukcyjnych), a nawet lekarstw. No i go
            > towanie na parze jest dużo zdrowsze

            Dlatego mamy w sklepach parowary, ceny zaczynają sie od kilkudziesięciu zł. Jeszcze tańsze są wkładki do garnków - 10-15 zł.
            Patelnia obniżająca koszty wody i kanalizacji to musi być coś. Że też nie wspominają o niej w telewizji.

            i pomaga schudnąć bez stosowania drastyczny
            > ch diet

            Jeszcze lepiej działa świadomość że trzeba spalać więcej niż się zjada.

            , a także można spokojnie zacząć gotować mając bardzo małe pojęcie o tym
            > .

            Ludzie nie są głupi i wiedzą, że nabycie jakiegoś garnka nie nauczy ich gotowania skoro sobie z tym wcześniej nie radzili. Przeciwnie - naukę warto zacząć na jak najtańszym wyposażeniu.

            > Wg mnie Philipiak to porządna firma, a ceny są właściwe dla sprzętu, biorąc pod
            > uwagę zarówno jego zalety jak i materiał.

            A według mnie ceny są chore. Jeśli ktoś nie umie gotować to drogi sprzęt mu nie pomoże. Tanie garnki, tania wkładka do parowania, fora kulinarne plus blogi = wyjdzie znacznie taniej a efekt ten sam. No i obędzie się bez poczucia, że się jest żałośnie naiwnym.

            --
            Chaotyczna neutralna.
      • Gość: pan_boberek IP: *.cdma.centertel.pl 02.03.13, 23:10
        masz takie zadanie żeby pisać i bronić swoją tandetna firmę na ważniejszych forach w internecie , bo ci za tą płacą > pokaż mi w którym sklepie lub sieci sklepów są garnki kosmetyki bądz pościel z merynosów firmy Philipiak no napisz mi który to sklep...

        czemu na karcie gwarancyjnej garnków w jednym punkcie grawancją nie są objęte uszkodzenia termiczne ,,przecież garnki użytkuje sie w takich warunkach cały czas , do tego są przystosowane..
      • Gość: jacek IP: *.StrefaWiFi.kolnet.eu 08.06.13, 17:39
        Witam.
        W dniu 8 czerwca o godz 14 w hotelu Skalny w Szczyrku rozpoczęła się prezentacja firmy philipiuk. W ciągu 30 minut prelegentka pani Katarzyna obrażała i upokarzała aż opuściłem spotkanie a wraz ze mną 10 innych ( obcych) osób. Jestem pewien że nauczycielem ‘dobrych manier ‘ pani Katarzyny jest bohater powieści Andrzeja Pilipiuka sam Jakub Wędrowycz.
        W czasie opuszczania sali szczytem chamstwa popisał się kolega pani Kasi co nie powinno już dziwić a jednak… . Zamiast mile spędzonego czasu wyszło jak zwykle.
        Sprzedajecie garnki wartości 1200 zł za wielokrotnie wyższą kwotę ( ok. taki jest biznes) ale nie wolno traktować ludzi jak prostackich wiejskim chamów .
        Jacek Frączyk
      • Gość: Kucharz IP: *.adsl.inetia.pl 09.11.13, 20:26
        Ale przecież właśnie specyfiką Philipiaka jest prowadzenie prezentacji przy szerokim audytorium. Jakkolwiek byś skarbie się nie nagimnastykował, to nikt Ci do domciu nie przyjdzie. Jeśli tak było, to podaj jego numer tel. służbowego; też jestem zainteresowany:-). Nie staraj się - byłem tam kurierem i znam firmę. Pozdrawiam kłamczuszku.
        P.S. Nosek u Pinokia rośnie?
    • Gość: Anna IP: *.aster.pl 27.05.09, 14:46
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: kamila IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 21.11.13, 17:50
        sa warte sa super zagotuje cos wylanczam i samo sie dogotuje i jest obiad cieply jeszcze do 3 godzin.Mozna gotowac na parze bez dodatku soli.Warto tez isc na pokaz takich garkow jest mozliwosc kupna garkow taniej.Ja skorzystalam i nie zaluje.wartosc tych garkow jest ponad 8 tys,a bedac na pokazie dostalam na raty za 4 tys.po 150 zl rata.pozdrawiam
        • Gość: Adrian IP: *.183.139.159.dsl.dynamic.t-mobile.pl 21.11.13, 20:00
          Albo jesteś upośledzona albo jesteś pracownikiem firmy Philipiak. Są warte 500 pln i nic więcej. A na pokazy chodzą debile i stare babcie. Jak by były takie wspaniałe to by w sklepach sprzedawali.
          • Gość: debil IP: *.oswiecim.vectranet.pl 01.02.14, 12:49
            są sprzedawane w sklepach :)
            • Gość: Adrian IP: *.183.131.72.dsl.dynamic.t-mobile.pl 01.02.14, 13:02
              Już tak. Dla frajerów... mam takie same za 300 pln i tyle są warte. Poczytaj na internecie opinie o posiadaczach i sprzedawcach tego badziewia...
          • Gość: anonim IP: *.static.ip.netia.com.pl 15.10.14, 18:30
            "jak by lamborghini było takie dobre to by we wszystkich miastach były salony i możliwość kupna"
        • Gość: Katarzyna IP: *.bu.edu 14.02.14, 14:10
          Wątpie, żeby cos się gotowało BEZ GOTOWANIA. Też mam te garnki i nie mają z świetnymi garnkami nic wspólnego. Są drogie, a nie reprezentują wysokiej jakości... Wolałabym kupić garnki za te 200 zł - naprawde :/
    • Gość: Anna IP: *.aster.pl 09.07.09, 13:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.09, 19:15
      Od 3 tygodni mam zestaw garnków, jest rewelacyjny.powiem szczerze podchodziłam
      sceptycznie na początku, ale zdecydowaliśmy sie z narzyczonym na pokaz.
      przyjechał przedstawiciel i pokazał wszystki9e zalety garnków, omówił wszystko,
      i powiem szczerze nie załuję że kupiłam, nigdy jeszcze nie miałam takiej klasy
      garnków, a te śiwetnie wyglądają, i naprawde zalety gotowania w nich <mniam> :-)
      bardzo polecam a i nizsze ceny są na pokazie w domu, bo są promocje na zestaw!!
    • Gość: liza IP: *.chello.pl 26.07.09, 15:01
      Smiało kupuj, są drogie ale dobre
    • Gość: mirek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.09, 18:44
      jak nie masz co zrobic z 3.5 tys zlotych to mozesz kupowac. Moi
      rodzice maja, mialem okazje z nich korzystac, i jak dla mnie nie
      roznia sie niczym od garnkow z Makro za 250 zl. Moza sa minimalnie
      lepsze, ale na pewno na tyle lepsze by za nie placic 15 razy wiecej.
      W dodatku po kilku uzyciach stopil sie moim rodzicom uchwyt od
      pokrywki i nie chcieli uznac reklamacji.
      Zdecydowanie nie polecam.
      • Gość: Hortex IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.11.09, 22:30
        Korzystam z tych naczyń i jestem zadowolona. Polecam.
        • Gość: Philipiak!he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 14:51
          Poczytaj sobie opini odnośnie tych naczyć, któr są już zamieszczone
          na forach... Głowa mała!!!!!
          • Gość: inna IP: 83.1.81.* 11.11.09, 19:27
            znowu te pie... gary
            ludzie - złej tańcownicy przeszkadza rąbek spódnicy

            myślicie że w tych garach samo się ugotuje i do tego "z niczego"?

            Do gara najpierw trzeba coś włożyć, odpowiednio przyprawić i jeszcze dodać
            trochę uczucia - a na talerzu i tak nie widać czy to philipiak czy polska emalia
            olkusz
    • Ladne stalowe garnki z tego Philiphiaka i tyle. Ale stal z podwojnym dnem to nic nadzwyczajnego na rynku, przeciez to nawet nie miedz czy tytan.To sa aktualnie najlepsze tworzywa. Pelno Stalowych garow z podwojnym dnem w tanszych cenach na rynku.Ze ladne uchwyty czy co ta cena??? No na milosc boska, chyba naiwnych szukaja snobow.
    • szukalam w necie ich zalet i znalazlam jedna pania piszaca o ich zaletach:www.babskieforum.fora.pl/poradnik-domowy,10/naczynia-philipiak,5014-20.html

      - oszczędność energii - to co wspomniałam wcześnej + można tworzyć piramidki, czyli na jednym palniku kładę np. 3 garnki i gotuję - ciepło przechodzi z garnka na garnek i wszystko elegancko się gotuje w jednym czasie na 1 palniku,

      NIE ONE JEDNE MAJA PIRAMIDKOWY DESIGN JEST WIELE TANSZYCH OPCJI PIRAMIDEK
      - zrobione są ze stali tzw. potocznie chirurgicznej (chociaż mój Ł. twierdzi, ze u nich na bloku operacyjnym mało takich narzędzi chirurgicznych jest) - w związku z czym szybko się nagrzewają, długo trzymają ciepło i wręcz je kumulują w sobie, są łatwe w czyszczeniu i nie musze dbać o drewniane łyżki w kuchni, bo po patelni spokojnie jadę nożem i nic sie nie dzieje, co w tefalu jest wręcz niedopuszczalne,
      BLAH BLAH NIE ONE JEDNE MAJA TAKA STAL( ZEPTER AMC TO SAMO MOWI) JEST WIELE TANSZYCH OPCJI STALI TEGO TYPU. W UK PELNO FIRM NA RYNKU I TO TANSZYCH WYSTARCZY WEJSC DO SKLEPU.
      - 'pieczenie' bez tłuszczowe na patelni, rozgrzewam patelnie kładę cyca z kurczaka lub dowolnie inne wybrane mieso i sie smazy, przy czym jest soczyste - co niestety na tefalu mi się nie udawało z dodatkiem tluszczu (może coś źle robiłam - nie wiem) - a że chcieliśmy ograniczyć tluszcz w naszym życiu to jest to dla nas wążna opcja - oczywiście nie rezygnujemy z tłuszczu całkowicie Wink bo organizm również go potrzebuje, ale jak chcemy coś z tłuszczem to idziemy do restauracji tak jak wczoraj i już Smile
      - nic się na nich nie przypala, póki co nie zauwazyłam, żeby spód się jakoś odbarwiał od gazu (a z tefalem musiałam co jakiś czas je szorować),
      NA KAZDEJ STALI TEGO TYPU TYTANIE, ANODISED ALUMINIM ITD PODOBNY EFEKT JEST> NIE TYLKO TE GARY PRZECIEZ:)))
      - mają termoregulatory na pokrywkach dzieki czemu wiem jaka jest temperatura i czy już mogę wyłaczyć palnik (oszczędność),
      A BO TO ONE JEDNE? AMC JEDEN MIALAM Z TERMOREGULATOREM I W ZYCIU TEGO NIE UZYWALAM W EFEKCIE> TKWIL TAM NA CZUBKU GARNKA PRZEZ LATA.
      - mogę w nich gotowac na parze, przykładowo ziemniaki na parze gotuję około 12 min, z czego po połowie tego czasu wyłaczam gaźnik.. a normalnie ziemniaki gotowałam minut 40 - 50, z warzywami to samo, układam marchew, brokuły, ziemniaki, brukselke i wszystko się gotuje razem (zapachy nie przechodzą na siebie - ale to normalne - prawa fizyki), + do tego miesko na patelni i kolorowy obiad gotowy Wink
      KOBIETO SPROBUJ MIEDZI JAKA O NIEBO SZYBCIEJ ROWNOMIERNIE NAGRZEWA GARNEK NIZ JAKAS STAL.
      - nie używam soli podczas gotowania w nich - mięso i warzywa mają w sobie b. dużo soli - to wystarcza.
      PHILIPIAK SOLI ha hahahahah.... smieszne....
      • Gość: Philipiak!he IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.09, 11:31
        A ja znalazłam taką wypowiedź, z którą w pełni się zgadzam:

        "-Naczynia Philipiak oraz ich sprzedaż w NETWORK-u - bo tak powinien
        brzmieć tytuł tej dyskusji.
        Obserwuję ten wątek i widzę to tak:
        Niejaki Pan Philipiak vel Filipiak pracując prawdopodobnie kiedyś w
        znanej sieci sprzedającej również naczynia w Network-u, wpadł na
        genialny pomysł. Oczywiście sam pomysł, to za mało. Potrzebny był
        jeszcze duuuuży kapitał, bo przedsięwzięcie było nie małe.
        Wymyślił sobie markę, jakich wiele, podparł się kilkoma liniami
        również przez siebie wymyślonymi i wprowadził ją na rynek.

        W tym miejscu uznanie, ponieważ przechytrzył on nawet osławionego
        Zeptera, (wprowadzając kilka linii naczyń).

        Zainwestował kosmiczne pieniądze w bardzo agresywną kampanię
        reklamową (w całym kraju bilbordy, radio, telewizja, oklejone
        samochody).

        Pod nikomu nieznaną marką, a przynajmniej w całym świecie oprócz
        oczywiście Polski, wprowadził naczynia, jakości "no name".

        Wzory i wykończenia, niewiele wspólnego mają z jakością i prestiżem
        na jaką wskazuje ich cena.

        A już na pewno daleko im do jakości czy design-u znanego na całym
        świecie WMF-u czy Fisslera.

        Większe natomiast, co zauważyli moi przedmówcy podobieństwo tych
        naczyń do BERGHOFFA, BERGHOFFERA, BERGNERA i innej maści HOFFA,
        FFERA, NERA – dziwne podobieństwo

        Opowiadanie przez prezenterów Philipiak-a, o dużych koncernach
        produkujących naczynia dla nich jak też innych znanych marek naczyń,
        jest tylko zabiegiem marketingowym dla uwierzytelnienia i
        podniesienia prestiżu swojego produktu.

        Pomysły żywcem wzięte z prezentacji właśnie Zeptera, ponieważ jak
        się wydaje pomysłodawcy tego projektu tam mają właśnie swoje
        korzenie.
        Byłem na takim pokazie i niestety na pytanie, kto jest producentem
        naczyń usłyszałem pokrętną odpowiedź, że we Włoszech, że ktoś dla
        kogoś, że duża fabryka, ale niestety żadnych konkretów.
        Ponowiłem więc pytanie, bo Prawo Handlowe stanowi, że na produkcie
        powinien być kraj pochodzenia. Odpowiedzi niestety nie usłyszałem.
        Prezenter nadal utrzymywał, że produkowane są w dużej fabryce we
        Włoszech niestety nie potwierdził tego żadnym dowodem.
        I tu pojawiła się moja wątpliwość, czy warto wydać tak duże
        pieniądze za naczynia marki, która poza Polską po prostu NIE
        ISTNIEJE.
        Ponieważ lubię dobre i markowe produkty, a że byłem akurat na kupnie
        garów, zacząłem grzebać w necie.

        I co wygrzebałem ???
        Że tak prestiżowa i niesamowita Firma na swojej stronie internetowej
        w zakładce „O nas” opisuje historię firmy w 3 zdaniach !!!
        Tak, nie pomyliłem się dokładnie 3 ZDANIA.
        Czy tak powinna wyglądać historia firmy, która sprzedaje swoim
        klientom "ponadczasowe" i "niezniszczalne" produkty ???
        Niestety, to był dopiero początek moich poszukiwań, dobrych
        markowych naczyń.
        I całe szczęście
        Oczy otworzył mi dopiero artykuł zamieszczony na jednym ze sklepów
        internetowych. Nie wiem czy mogę, bo jestem nowy na tym forum, ale
        ku przestrodze innym pozwolę sobie zamieścić link do tego artykułu.
        Myślę, że Moderator nie będzie miał nic przeciw, ponieważ
        przeczytanie przez Forumowiczów tego tekstu, ożywi na pewno dyskusję
        w tym wątku. A już na 100% sprawi, że będzie to bardziej
        merytoryczna dyskusja, a nie nachalna agitacja.
        Po przeczytaniu tego artykułu
        www.brodasystem.pl/newsdesk_info.php?newsPath=1&newsdesk_id=8
        ,potrafiłem wyhaczyć np., że wśród dyskutujących na tym forum
        niejaki "waki" w pewnym sensie dekonspiruje ludzi "Philipiaka" jako
        dawnych pracowników Zeptera - a może się mylę ???

        Tak więc drodzy moi przyjaciele nie dajcie się zwieść – NIE WSZYSTKO
        ZŁOTO CO SIĘ ŚWIECI."
        • Gość: Pracodawca. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.11, 16:21
          Nie jesteście zadowoleni z obecnego pracodowcy.
          Macie doświadczenie w sprzedaży bezpośredniej.
          Chcecie pracować na sprawdzonym modelu biznesowym w firmie o ugruntowanej pozycji rynkowej.
          Dzwońcie - Aegon. Łukasz Kociołek 795 140 414.







      • Gość: kikiriki IP: *.multimo.pl 30.09.10, 21:20
        właśnie dzisiaj miałem tel.od philipiaka,że zaprasza mnie na pokaz.....
        a ,że jestem na kupnie garnków,postanowilem zajrzeć do netu.widzę
        tu sporo opinii,typu:dobre,przepłacone,snobowe.najkonkretniejsza jest
        wg.mnie powyższa opinia,natomiast brakuje mi takiej wartości,jak grubość
        dna,czy ścianek.mama kiedyś kupiła w realu nierdzewny garnek,który na płytce
        grzejnej zamieniał się pod wpływem temperatury w jajko.ale i tak był lepszy
        od emaliowanego,nie tylko tym,że się nie obijał z emalii,ale nie wykipiało
        z niego za mocno,bo w szklanej pokrywce była dziurka.parę garnków przejąłem
        od mamy (emaliowanych),ale w czym jest pies pogrzebany? otóż,w tym,że ja
        mam płytę ceramiczną,do której postęp i ekonomia zalecają garnki nierdzewne
        z grubym dnem.tak więc z tego wniosek,że nie koniecznie philipiak,ale garnki
        nierdzewne,albo zmiana pieca :)) acha,garnki miedziane,to chyba nie za zdrowe?
        (np.z mosiądzu,coś się tam wytrąca w temperaturze.....)
    • Gość: anana IP: 85.222.87.* 13.11.09, 14:29
      Garnki fajne, fajnie wyglądają, fajnie się w nich gotuje, w ogóle życie jest fajniejsze z garnkami Philipiaka, ale pod pewnymi warunkami:
      1. trzeba mieć dużo siły, aby te gary przenosić, są piekielnie ciężkie;

      2. trzeba sobie skalkulować na ile opłaca się taki zakup - wiele osób mówi "koszt garnków się zwraca", owszem, pod warunkiem, że np. nie płaci się gazu ryczałtem - wtedy to nie jest żadne inwestycja;

      3. trzeba się już nastawić na konkretny sposób gotowania, po co kupować bajeranckie garnki jeżeli nie wykorzysta się w pełni ich możliwości lub będzie się w nich gotować tak, jak dotychczas - sól, tłuszcz i brak pary wodnej?;

      4. byłam kiedyś na prezentacji Philipiaka, pan mówił, że gdy poszedł do znajomych na obiad (oczywiście nie mieli tych garnków, których on może być szczęśliwym właścicielem), to wrócił z bólem żołądka, podwyższonym ciśnieniem, a cholesterol to tak mu skoczył, że myślał, że się przekręci. Trochę sarkastycznie, ale dało mi to do myślenia - mam ryzykować życie, bo zjem u kogoś, kto gotuje na tłuszczu, podczas gdy ja już się przyzwyczaiłam do zdrowego systemu wieżowego gotowania? ;);

      5. należy chyba zapomnieć o wieczornym gotowaniu na dzień następny - garnki bardzo długo trzymają ciepło, a żeby nie przelewać jedzenia do kolejnych naczyń, dobrze je chować w garnkach. Pojawia się tu mały problem, jeśli schowam szamę do lodówki za wcześnie, to się zepsuje, trzeba więc czekać, aż jedzenie i garnek do końca wystygną... długo to trwa;

      6. w zasadzie w ramach podsumowania - trzeba zorganizować sobie dzień pod kątem gotowania...

      Pewnie troszkę to wyolbrzymiłam, ale decydując się na taki wydatek, należy brać pod uwagę kuriozum, aby potem nie stało się ono rzeczywistością.
    • Gość: janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 11:56
      .. do moderatora.
      proszę w końcu skończyć z tą prymitywną reklamą na tym forum.
    • Gość: aagata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.09, 09:28
      Dostałam te gary w prezencie. I naprawdę nic szczególnego. Mam
      komplet z Ikei i przy obu tak samo muszę się namachać gotując obiad,
      bo w Philipiaku samo się nie robi. A za taka cenę bym oczekiwała
      tego ;-)
      Poza tym, gary z Ikei bach, bach do zmywary i po kłopocie. A w
      Philipaku odkręcaj najpierw termometry z pokrywek i uchwyty od garów
      też, bo są ręcznie malowane i do zmywarki się nie nadają. Więc muszę
      myć ręcznie. Beznadzieja!!!
      Naprawdę jest tyle renomowanych firm, gdzie za MNIEJ NIŻ PÓŁ CENY
      kupisz o wiele ładniejszy komplet.
      Nie daj się omamić obietnicami akwizytora. To specjaliści od
      wciskania kitu!
      • Gość: Kasia IP: *.aster.pl 08.12.09, 11:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Luki IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.11, 21:41
          Ludzie takie same garnki Zeptera kosztują 1200 zł wystarczy popytać wujka google i nie dać się nabrać chyba że chcecie te kołdry co niby gratis dają no i noże nie wspominając o wartych 30 zł zegarkach na rękę żenada.
    • Przyznać trzeba, że garnki Philipiaka są ładne. gdybym nie miała Zelmera i stała
      przed koniecznoscią kupna nowych garnków to wybrałabym tę firmę.
      Znajoma ma i sobie chwali. Są wytrzymałe i dobrze się myją.
      • Gość: matko IP: 62.121.127.* 10.12.09, 17:29
        No żartujesz, za to że garnki są wytrzymałe i dobrze się myją zapłaciłabyś 4000
        zł ? Chyba nie masz co z pieniędzmi robić.
    • Gość: MiE IP: *.19.165.98.osk.enformatic.pl 11.12.10, 20:41
      A przypaliła mi się patelnia po naleśnikach, to musiałam 30 minut czyścic cifem i drucianką aby się puściło !!!!! Okropne !!!! Ręka mnie do dzisiaj boli :(:(:(
      • Gość: IWONKA IP: *.dynamic.chello.pl 09.10.12, 16:09
        przykre...ze boli cie reka a wcale nie musiała.Gdybys pomysłała i zalala patelnie woda i samo po paru chwilach by odeszło od dna...ZYCIE
    • Moi rodzice poszli na prezentację i niestety bez większego zastanowienia je kupili. Dopiero w domu zaczęli liczyć i wyszło im, że ich na nie niestać. Napisali pismo do Philipiaka, czy mogą zrezygnować, czekają na odpowiedź, ale raczej można przewidzieć jak to się skończy.
      Jakby ktoś chciał kupić to są na sprzedaż. Nowe, nieużywane w firmowym opakowaniu. Do tego dostali jakies prezenty, tzn bodajże jakieś 2 materace na łózka chyba. Całośc kosztuje 5 tysięcy, w tym jest jakiś dodatkowy garnek.
      O ile by ktoś był zaineresowany, to niech pisze na kaana1@gazeta.pl. odbiór we Wrocławiu.
    • Gość: kacperek IP: *.016.c91.petrotel.pl 28.04.11, 23:22
      Dno dna, prezenter w Płocku 28 Kwietnia 2011!!Z drugim gościem ,który był nie wiem w kogo charakterze?
    • Gość: Luki IP: *.adsl.inetia.pl 18.05.11, 21:43
      Ludzie takie same garnki Zeptera kosztują 1200 zł wystarczy popytać wujka google i nie dać się nabrać chyba że chcecie te kołdry co niby gratis dają no i noże nie wspominając o wartych 30 zł zegarkach na rękę żenada.
    • Gość: monio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.11, 09:12
      Człowieku! Kto Cię uczył ortografii ?
    • Gość: Zawiedziony IP: *.radom.vectranet.pl 14.12.11, 21:03
      Te garnki philipiak to wielkie dno ,a patelnie to poraszka dlaczego: jajecznicy nie usmażysz , nalesniki, placki ziemniaczane, schabowe. Pokazywali na tvn turbo program pt"gadżet" i była patelnia philipiak i teflonowa. Oczywiscie teflonowa za 80 zł wygrała. Patelnia philipiak podczas smazenia jajecznicy, to jajecznica tak przywierała do dna ,ze po usmażeniu na talerzu było mniej jajecznicy, a na patelni philipiak sporo jajecznicy przywartej do dna. Garczki philipiak to wielkie dno
      • Gość: cecylia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.13, 18:44
        Opinie są podzielone ja naczynia mam od 4 lat przypaliłam uchwyty ,poprosilam tel. o wymianę kazano mi przesładz, wysłałam przysłali nowe.Gotowanie w naczyniach to duza przyjemnosc,a rosół niebo w g....... Jestem bardzo,bardzo zadowolona.Kochani jak coś jest dobre musi miedz cenę
      • Gość: izaanna IP: *.lw.lannet.pl 29.03.14, 22:52
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Życzliwy IP: *.radom.vectranet.pl 30.03.14, 08:10
          Głupoty piszesz izanna czy jak ci tam, a usmaż jajecznice, albo bliny, moge jeszcze wiecej wymienic potraw
          • Gość: k IP: 78.133.214.* 14.04.15, 15:49
            Witam, chciałabym dodać coś od siebie. Pracuje w sklepie internetowym. Sprzedajmy niemieckie garnki najwyższej jakości. Regularnie odbieram telefony od starszych osób oszukanych na pokazach (zawsze te same firmy EcoVital lub Philipiak) Nie raz udało mi się namówić takie osoby żeby (jeśli to możliwe) jak najszybciej odstąpiły od umowy. Dlatego teraz kiedy na mój prywatny numer zadzwonił facet z Philipiaka i po wygłoszeniu formułki dodał jakie to mam szczęście bo mam szanse wygrać spotkanie z Karolem Okrasą- zj**ałam go jak psa. Jakim trzeba być skur****em żeby świadomie podejmować się pracy,która polega na żerowaniu na naiwności i niewdziany starszych osób? Nie chciałabym nawet na was napluć.
        • Gość: Joanna IP: *.riseup.net 02.04.14, 12:08
          Również przyrządzam wszystko co się da na patelni, którą kupiłam za 80 zł. Też dodaję minimalna ilość tłuszczu. I co, opłaca się tysiące wydawać na gary Philipiaka? On robi z klientów idiotów, którzy myślą, że kupili coś wartościowego. Po pokazie pewnie się z was w hotelach śmieją.
    • Gość: hanka IP: *.play-internet.pl 28.02.12, 17:52
      w w itajn jak chcesz moge ci sprzedać po cenie hurtowej 4000 bo w rzeczywistości kosztuja 7000 to mój numer tel.530 736 305 byłam na wystawie i wygrałam za 4000 tysiące
      • Gość: jakistam IP: *.radom.vectranet.pl 28.02.12, 18:37
        Pewnie kupiłas na wystawie za 4000 tys, jak chcesz to moge od ciebie kupic za 1000 zł komplet, bo tyle są warte
      • Gość: jakistam IP: *.radom.vectranet.pl 19.04.12, 07:47
        Nie warto za 4 tys, bo na pokazach juz puszczają za 3,5 tys
    • Gość: ddd IP: *.unknown.vectranet.pl 01.03.12, 21:07
      Tylko tutaj możesz uzyskać kupony rabatowe na interesujące Ciebie produkty lub usługi o konkretnej wartości. Ty wybierasz i decydujesz! Oferta platformy uporządkowana jest w pięć kategorii tematycznych: Elektronika, Motoryzacja, Hobby, Dom i ogród, Moda i uroda. Sprawdź nas i polecaj znajomym!

      www.hotprice.pl/#pwid=50a7432f27354f85b97a5af508ef5623
    • Gość: doris IP: *.radionet.info.pl 18.04.12, 20:55
      ja te garnki mam nie długo ale polecam bo jedzonko z nich jest super smaczne

      rozpływa sie w ustach.

      polecam od razu noże bo warto !!!!!!!!
      • Zakup garnków Philipiaka i tego typu podobnych firm sprzedających towary na pokazach, to przepłacanie za towar wart kilkaset złotych maksymalnie.
        Wystarczy jeden dobry szybkowar. Za taki garnek płaci się maksymalnie kilkaset złotych. Ja kupiłem garnek Tefala. Też z gwarancjami, timerami i różnymi bajerami.
        Garnek używam już około 10 miesięcy i jestem bardzo zadowolony. Nie sponsoruję dziesiątków konsultantów, sprzedawców, telefonistek do umawiania na pokazy, gadżetów i prezencików na pokazach, bo to wszystko pokrywają ci co kupują te garnki. Nie stać mnie na zbędny sponsoring.
    • Gość: BabaYaga IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.12, 14:12
      Teraz wiem czemu mnie odrzucają pokazy tego rodzaju produktów - jak widac wypowiedź przedstawiciela jest wymowna. Co do garnków to identyczna sprawa jest z kołdrami - ja mam kołdrę królewską za 400 zł z Runa, a koleżanka tę samą za 4000 z Remes - różnica jest tylko w cenie. Tak samo garnki - nie ma różnicy w gotowaniu miedzy firmą Philipiak czy inna podobna - ale w cenie 7000 i 700 zł. Miałam garnki Zeeptera, ale nie do indukcji teraz kupiłam garnki do indukcji identyczne w działaniu za 700 zł - dlatego nie obrażaj ludzi. tym bardziej, że dzisiaj ludzie inaczej gotują - ja w zwykłym garnku na parze za 50 zł i mam jedzenie szybkie, proste i smaczne . Jeżeli ktoś chce szpanować to jego wybór. Podobnie jest z rowerami ja mam rower dobrej firmy za 1200 zł, a kolezanka za 4500 i dacie wiare ja jeżdżę a ona nie ma siły - wiec sprawaz gotowaniem jest taka sama - jak ktoś nie potrafi to gary za 10 tysięcey mu same nie ugotują.
      • Gość: ANNA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.12, 11:29
        ludzie, przestrzegam, wczoraj byli w Rzeszowie chamstwo, prostackie zachowanie prowadzącego, stracone 3 godz. a garczki na alegro 3x tańsze, sprzedawane przez samych przedstawicieli firmy.
        Prowadzący kłamie i nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie, mówi wyłącznie do naiwnych emerytów, obrażający ich słowami "pani to już chyba nic nie pomoże" PEŁNA KOMPROMITACJA FIRMY
      • Mnie rowniez spotkala wielka przykrosc we wspolpracy z firma Philipiak, kupilem garnki-(zestaw) a dodatkowo panowie wcisneli mi patelnie mala z pokrywka za bagatela prawie 1.000 zł.
        Niestety patelnia ta ani razu nie sprawdzila sie w tym do czego zostala stworzona, jajecznice przywiera, schabowy przywiera i tak dalej. Postanowilem wiec zwrocic wadliwy towar Philipiakowi i odeslalem na jego adres nie placac za niego oczywiscie. Wtedy to Philipiak nawet nie przepakowal tej nieszczesnej patelni w swoje opakowanie tylko natychmiast ja odeslal do mnie z powretem. Po raz kolejny odeslamem ja do Philipiaka i tak bylo kilka razy. W koncu po kojejnym odesalaniu do mnie nie podjelem przesylki od kuriera i wrocila do Philipiaka. Teraz to Philipiak ma swoja patelnie a ja swoje pieniadze - ale ten straszy mnie i wydzwania, że ja niby mam mu zapłacić za coś czego fizycznie nie mam. Nie zyczę nikomu aby wpadł w sidła takiego Philipiaka. Ta przepychanka z wyjątkowo nieprofesjonalną firmą trwa juz ponad pół roku i końca nie widać.
        Chyba, że pani z windykacji firmy Philipiak w końcu przyjdzie po rozum do głowy i da święty spokój. (wczoraj znowu telefonowali z Philipiaka strasząc mnie komornikiem)
        Boże choń od PHILIPIAKA
      • Gość: Anna IP: *.szczecin.mm.pl 24.01.13, 00:11

        nie moge czytac tych opini kobieta pyta o opinie w sprawie naczyn a piszecie o samochodach czy rowerach smieszne ja mam te naczynia i jestem bardzo zadowolona i wcale nie dla szpanu tylko dla wygody i zdrowych posiłkow i polecam ,ale to decyzja kazdego z nas tanie nie sa ale przeliczajac to pozniej w kosztach warto i nie wierze ze nazekaja ci co maja chyba ze nie umieja z nich kozystac . PS a co do rowru ja mam taki za 5000 zł i jezdzi mi sie super i lekko na dalekie dystanse a jestem totalna amatorka jazdy bo jezdze moze 2-3 razy w roku ale jak mam ochate wsiaam i jade ale mam taz taki tanszy za 1000 zł po 5 km jestem jak detka schodze i ide pieszo bo nie mam siły i bez jaj ze nie ma roznicy mowia ci co nie maja lub zazdrosnicy
        • Gość: gosc IP: *.dynamic.chello.pl 24.01.13, 00:26
          "co do rowru ja mam taki za 5000 zł i jezdzi mi sie super i lekko na dale
          > kie dystanse a jestem totalna amatorka jazdy bo jezdze moze 2-3 razy w roku" ;-D
          amatorką nauki też byłaś jak widać
    • Posiadam takowe (dostałem w prezencie)
      Wady jakie zauważyłem:
      - bardzo łatwo opalają się rączki jak gotuje się na gazie ( w żadnych innych garnkach nie widziałem żeby tak łatwo i szybko spalić rączkę)
      - tarka w zestawie to mistrzostwo - ostrza są grube na około 0,5 mm albo więcej. Marchewkę prędzej połamiemy niż zetrzemy.
      - ciężkie są strasznie
      - na patelni jajecznicy, omleta, naleśników itp nie zrobimy. A ryba kurczak itp i tak wole teflon albo ceramikę.
      - cena też raczej nie na plus.
      -ale one ciężkie
      - piramida to jak dla mnie porażka. Ciężko jest czegoś nie rozgotować albo nie dogotować jak gotujemy na jednym gazie (chyba że lubimy warzywa bez koloru i witamin)
      - z tą wagą to przesadzili
      Zalety:
      - można się przed sąsiadami pochwalić
      - jak się potrafi to można w nich coś ugotwać
      - na tarce palca nie skaleczymy

      • Gość: BOLA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.14, 10:46
        BYŁAM KILKAKROTNIE NA POKAZIE, POKAZ DŁUGI ALE KUPIŁAM I JESTEM ZADOWOLONA.
        DROGIE ALE ŁADNE. MOŻNA KUPIĆ NA RATY.
      • Gość: Marek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.14, 01:43
        To forum to jakaś ściema...
        • Gość: Renata IP: *.warszawa.vectranet.pl 31.03.14, 08:49
          IP: *.torproject.afo-tm.org

          ten numer występuje około 50 razy, każdorazowo inaczej się nazywa ?
          • Gość: adam IP: 94.42.178.* 23.04.14, 17:40
            kupilem..przeplacilem..pelny zestaw w italii ..pol ceny..mam gwaracje i co..nic..termometry ..uchwyty..kup..wiec nasze lepsze i tansze BO POLSKIE..filipiak to tylko oddzial w POLSCE..zarabia na naiwnosci..a 5000 to GARKI SUPERO .kupione we WLOSZECH..i za grosze
    • Gość: Gosia IP: 195.187.156.* 16.10.12, 17:32
      witam ja posiadam te garnki sa rewelacyjne jesli jest pani zainteresowana zakupem takich naczyń serdecznie polecam .korzystając z okazji .mam drugi taki komplet który kosztuje 7000 zł ja mogę je odstąpic za połowę ceny .Pozdrawiam
    • Gość: naczynia philipiak IP: *.radom.vectranet.pl 12.11.12, 13:22
      Nie wart tej ceny, ja posiadam i załuje ,ze kupiłem, mozna kupic tej samej jakosci i taniej
    • Gość: wkurzona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.12, 16:37
      Widzę, że nie tylko ja zostałam nabita w butelkę zaproszeniem na pokaz :/ Nie zostałam wpuszczona na salę, a na słowa, że firma traci klienta (chciałam kupić te gary). "Przesympatyczna" pani w wieku mocno balzakowskim, odparła "no, to trudno". Sama jestem handlowcem i takie traktowanie swoich klientów po prostu nie mieści mi się w głowie. Zwłaszcza, że telemarketing odwalił potężną robotę, żeby państwo "handlowcy" z bożej łaski mogli dać popis swoich umiejętności. Dla mnie takie zachowanie, to totalna amatorszczyzna, wystawiającą fatalną opinię firmie, która pozwala na takie zachowania. "Gratuluję" działowi marketingu takich pracowników.... A jako, że pracownicy są wizytówką firmy, w tym także jej wyrobów więc - firmie Philipiak już dziękuję i nie omieszkam podzielić się tym z innymi.
      • Gość: Grzes IP: *.dynamic.chello.pl 11.01.13, 19:37
        Przyłączam się do opinii. Prezentacje firmy Philipiak są totalną porażką. Niedość, że nikt nie informuje, że trwają przynajmiej trzy godziny, to podczas prezentacji w formie "spędu" brak jakiegokolwiek poczęstunku nawet szklanką wody. Dla mnie to zwykły pokaz, który za wszelką cenę chce pokazać wręcz magiczne możliwości tych garnków, mocno zawyżona cena, którą potem zbija się do realnej wartości, a klientowi wmawia się, że to wyjątkowa promocja. Stanowczo odradzam.
    • Gość: cecylia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.13, 18:47
      Warto gotuje w tych naczyniach od 4 lat cała przyjemnosc
      • Gość: SobiePan IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.03.13, 20:09
        Bylam na pokazie 6 marca . Prowadzil p. Andrzej, z początku jeszcze prowadzil z uśmiechem ale z chwilą kiedy zobaczyl że klientow nie będzie mial ostrymi słowami kończył wykład. o slowach na pożegnanie nie warto nawet wspominać. To nie pierwsze takie zachowanie, bo koleżanki byly też na pokazie u tego Pana i również byl bardzo oburzony , wypowiadał się bardzo obraźliwie o ludziach którzy przyszli tylko po prezent.
    • Gość: pan_boberek IP: *.cdma.centertel.pl 02.03.13, 23:02
      kto chce zobaczyć jak wygląda " włoska precyzja " prosto z mediolanu(chyba gdzieś ze stodoły pod warszawą w niej jedna tokarka i wiertarka stołowa z 1974 r z rozklekotanym wrzecionem )polecam napisać do mnie na pan_boberek@wp.l wyśle wam zdjęcia zestawu firmy Philipiak niektórych elementów które niestety zakupiła moja teściowa na prezentacji bez mojej wiedzy zapraszam piszcie !! za takie pieniądze można kupić zestaw garnków znanych firm z wieloletnią tradycją
    • Gość: pan_boberek IP: *.cdma.centertel.pl 02.03.13, 23:37
      Philipiak produkuje dla zeptera ??? ty idioto od philipiaka... zadzwońcie do zeptera i zapytajcie sie czy znają taka firmę i czy dla nich produkuje cokolwiek !!

    • Gość: Twój-Dizajn IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.03.13, 12:12
      .,Odradzam usługi i kuchnie od firmy TWÓJ-DIZAJN Krystiana Nowaka z Pieścirogów. Nie wywiązują się z terminów, jakości i nie chcą usuwać usterek. Nie płaćcie dopóki nie skończą 100% prac.
    • Gość: Lili IP: *.adsl.inetia.pl 15.03.13, 10:05
      Bardzo mi się podoba twoja wypowiedź. Trafnie to wszystko ująłeś. Popieram Cię w 100%.
      • Gość: naczynia philipiak IP: *.radom.vectranet.pl 15.03.13, 18:30
        Dla tych co lubią byc robieni w balona, przez philipiaka. Spotkanie 5 kwiecien 2013rok ulica słowackiego 11 w radomiu o godz 10.00 Barany na spotkanie i po 5 tysiecy składki za gary które wart są 600 zł. A przede wszystkim emeryci i rencisci wyciągac swoje oszczednosci hheheheheheheheehehe
    • Witam, ja chcę powiedzieć jedno, jeżeli chcesz kupić garnki firmy Filipiak, to najpierw zaproś do siebie do domu reprezentanta tej firmy i, żeby na twojej kuchence,
      (gazowa/elektryczna) dla Ciebie przeprowadzili prezentację z pokazem i na dziele, a nie z cudzych słów upewnisz się sama, nie pozwól, żeby ktoś za Ciebie dokonał twojego wyboru!
      Ja tak kupilam cudo piec-kombajn w jednym!
      Ja używam garnki firmy Rossler, to nic w porównaniu z Filipiakiem i innymi z tej wyższej półki, bo nie stać mnie i już, ale pamiętaj jedno: to Tobie gotować , to Twoja rodzina będzie z tego mieć korzyści i to jest Twoja kuchnia i jak Ty ją urządzisz i ilę kasy na desing wydasz ,to tylko twoja sprawa, a nie użytkówników tego forum....przepraszam za błędy,może są, ale jestem z obcego kraju. Pozdrawiam.
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-313
(101-200)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.