wiesz, właśnie od razu skojarzyło mi się z kastowością, ale przyznaję, że nie
wiedziałam, że i w Japonii tego rodzaju pracę wykonywali ludzie z niższych
warstw społecznych. Ciekawe, czy tak jest do dzisiaj, szczególnie w dobie
kryzysu, a powiedzmy sobie szczerze, że akurat chyba tam nieźle się zarabia.
Ostatnio oglądałam niejapoński reżysersko,ale bardzo klimatycznie "Hanami-kwiat
wiśni" niemieckiej reżyser i zrobił na mnie ogromne wrażenie a też tematyka
nielekka, bo o odchodzeniu najbliższych.
Tym filmem, o którym Piszesz zainteresowałam się, więc chętnie bym obejrzała.
Może mi się kiedyś uda.
--
Japonia
Kryminały i sensacje