Nie wiem czy wszystko - mnie podobalo sie, ze kazde krzeselko
wyciagu bylo z osobna odsniezane miotelka, coby nie suszyc go
wiadoma strona wlasnego ciala - jak to zwykle czynie w innych
krajach.
Do tego wpuszczani bylismy w kolejke przed 'szkolami narciarskimi' -
nie po jak zwykle. Oczywiscie bardzo grzecznie sie klanialam, co mi
przychodzilo latwo, bo bylam wdzieczna za piewrsze i drugie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.