Dodaj do ulubionych

Moda w Japoni

10.01.05, 18:03
A jakie macie opinie o modzie w Japoni?

Temat mnie zawsze interesuje bo bylem pewnego czasu w to zaangazowany,
projektowalem i sprzedawalem w Japoni....i moda mnie zawsze interesuje.

Dziewczyny co o tym sadzicie?
A co chlopaki?

Jakie marki wam przychodza do glowy jak myslicie o Japoni?
Edytor zaawansowany
  • pprzybyl 10.01.05, 18:21
    Z domow towarowych zapamietalem tylko Misukoshi, bo robilem tam siku podczas
    spaceru po Ginzie. A tam - jak wiadomo - same Luisy Vittony, Szanele i inne
    Diory. Kupujacych mnostwo, zwlaszcza mlodych dziewczyn. Mam wrazenie, ze
    niemanie w szafie jakiejs europejskiej lub amerykanskiej kiecki znanej marki,
    to duuuzy obciach.

    Ale jak pewnie wiesz, w Harajuku dziewczyny maja to gdzies (przynejmniej w
    weekendy) i chodza ubrane w byle co, byle pstrokato. Fotogeniczne to
    przynajmniej smile
  • kapitankloss1 10.01.05, 18:41
    Tak Mitsukoshi jest jednym z tych domow wypakowanych najlepszymi markami.
    Amerykanskie nie sa jednak widziane na takim samym poziomie co Wloskie i
    Francuzkie.

    No wiesz, Harajuku jest centrum awangardy w Japoni dlatego z tego slynie i jest
    na co popatrzec jesli sie awangarde lubi.
  • chiara76 10.01.05, 18:25
    ja na modzie japońskiej się nie znam, ale zaobserwowałam Japonki w Rzymie, to
    co one wyprawiały w sklepach, oczywiście tych najdroższych, markowych.

    By the way, proszę absolutnie nie wiązać MOJEJ postaci z zakupami w tychże
    sklepach, ja uprawiałam tam wyłącznie windowshoppingsmile

    Wychodziły z kilkoma wielkimi torbami, aż się zastanawiałam, czy one się nie
    boją, że im za rogiem ktoś to wyrwie i będzie miał za friko, a po drugie, jak
    one to potem do Japonii ze sobą zabierają......czy osobno nadają na bagaż?? oto
    jest pytanie.
    --
    Kabaty-Moczydlo
    Portugalia i portugalski
    Japonia
  • pprzybyl 10.01.05, 18:36
    Ależ, czemu sie Chiara tak zastrzegasz. To przeciez nie obciach kupowac u
    Lagerfelda smile
  • kapitankloss1 10.01.05, 18:39
    No wlasnie, wyroby dobrj markowej firmy sa dobrej jakosci. Bedac w tej branzy
    widzialem co jest zgrane. Oczywiscie ze placi sie duzo za marke i prestiz ale
    materialy, szwy i wykonczenie tez nie maja porownania do przecietnych wyrobow.
  • chiara76 10.01.05, 18:48
    zapewne masz rację, niemniej jednak na razie nie stać mnie na markowe ciuchy,
    to raz. Dwa, wolę kasę wydać na biżuterię, na punkcie której mam osobistego
    hopla. A po trzecie, mnie się te firmowe rzeczy średnio podobały, może nia
    pasowały mi kolekcje jesienne w RZymie, bo w Lizbonie już bym coś dla siebie
    wybrała, ale i tak kasy tyle nie było.
    Mnie nie jest wstyd, że się nie ubieram w markowych sklepach i raczej
    współczuję tym, którzy czują taki wewnętrzny przymus, szczególnie, kiedy ich
    zwyczajnie na to nie stać.
    --
    Kabaty-Moczydlo
    Portugalia i portugalski
    Japonia
  • kapitankloss1 10.01.05, 18:54
    Pod przymusem niczego sie nie powinno robic. Realia sa takie ze bardzo malo
    ludzi stac na takie ciuchy. Akurat Japonczykow stac i sa na to zwariowani.

    Gdzies kiedys czytalem ze 60-70% dochodow tych firm jest wlanie z Japoni.
    Jesli tak jednego dnia Japonczycy przestali kupowac to by sie wszystkie domy
    mody we Mediolanie i Paryzu zawalily.
  • kapitankloss1 10.01.05, 18:50
    Dodam takie cos....jak widza marki Japonczycy.....(moja zona ex-shopocholiczka
    ktora nadal ma tyle markowych rzeczy w szafie ze moglibysmy otworzyc butik i
    zyc w spokoju do emerytury...teraz podobno wyrosla z tego....ale jak widze
    blysk w oczach w markowych sklepach to kurczowo lapie sie za portfel)

    Sa rangi:

    1. Chanel, Dior, i chyba Hermes
    2. Gucci, Prada, LV, Balenciaga, Feragamo
    3. Lowe, Coach
    4. No i lista sie ciagnie....

    Vivian Westwood jest bardzo popularna w bardziej awangardowych kolkach.

    Sa tez rodzime Beauty and Beast i inne. Milk jest takie bardzo punkowe. No i
    oczywiscie jest pelno marek dla kogaru, itd.

    Japonskich marek tez jest sporo i sa niezle, a szczegulnie meskie. Ja zawsze
    lubilem nosic Comme de Garcon i Takeo Kikuchi.

    Ach....ta goraczka mnie wzywa do sklepow.....Mitsukoshi, Parco, Takashimaya...
  • yawokim 10.01.05, 19:48
    nie ma co ukrywac chyba, ze japonczycy pod tym wzgledem rzadza ... mnie akurat
    bardziej podoba sie styl z daikanyamy/aoyamy niz z harajuku czy shibuyi ...
    gdzies czytalem , ze moda na konserwatywne drogie marki /hermes, vuitton/
    przyszla do japonii z koreii- czy to prawda? ... a co do stopniowania prestizu
    to sa jescze szczeble wewnetrzne- kolega mi tlumaczyl, zapamietalem tylko, ze
    np w pradzie najwyzej stoi 'prada firenze' ;]
  • nekos 12.01.05, 15:33
    czesto slysze jak to swietnie ubrani chodza japonczycy a co pojade do tokio to
    widze ludzi na ulicy ubranych naprawde bardzo przecietnie. w lecie dominowaly
    zwykle dzinsy i t-shirty.
    --
    ネコス
  • speer 11.01.06, 16:00
    A czy Japonczycy maja i cenia wlasnych projektantow? Jaka maja oni range w
    Japonii? Ja znam tylko dwa nazwiska Issey Miyake i Kenzo - czy cala Japonia ich
    zna i w nich chodzi???
    --
    www.murakami.ch/main_5.html
  • chiara76 11.01.06, 23:37
    jest jeszcze Yohji Yamamoto...
    --
    Japonia
    Kabaty
  • kapitankloss1 11.01.06, 23:49
    Maja bardzo dobra ocene o swoich projektantach. Co prawda te wymienione, jak
    Miyake i Kenzo to raczej byl powiedzial ze dla starszych ludzi, a szczegolnie
    Miyake ze swoimi kreacjami z shibori. Yamamoto ma z kolei pare lini, tez i dla
    mlodszych.

    Ale powiedzial bym ze to wlasnie mniejsi ale tez i popularni projektanci wodza
    prym....dal bym na...

    Beauty:Beast
    Comme ca du Mode
    Comme de Garcon
    Takeo Kikuchi....ja go nosze...wysmjenite garnitury i hip koszule....w tej
    wlasnie chwili jestem w jego butach.

    i wiele innych co nie moge jakos teraz przypomniec sobie....

    Raczej powiem ze sa to marki, a projektant za marka mniej znany.
  • speer 11.01.06, 16:05
    nekos napisał:

    > czesto slysze jak to swietnie ubrani chodza japonczycy a co pojade do tokio
    to
    > widze ludzi na ulicy ubranych naprawde bardzo przecietnie. w lecie dominowaly
    > zwykle dzinsy i t-shirty.

    Ale dzinsy sa pewnie od Calvina Kleina a prosty podkoszulek od Gucci, calosc
    dopelniona ktoryms z zapachow Dior. I cos co wydaje sie proste i tanie w
    rzeczywistosci jest proste i piekielnie drogie.


    --
    www.murakami.ch/main_5.html
  • nekos 12.01.06, 13:07
    speer napisał:
    > Ale dzinsy sa pewnie od Calvina Kleina a prosty podkoszulek od Gucci, calosc
    > dopelniona ktoryms z zapachow Dior. I cos co wydaje sie proste i tanie w
    > rzeczywistosci jest proste i piekielnie drogie.
    >
    hehe, moga tez byc dzinsy + podkoszulek z uniqlo za 3000 yenow. zapach z hac
    drug za 800 yenow. wystarczy przejechac sie do uniqlo w kazdy weekend zeby
    zobaczyc jakie tlumy ludzi sie tam ubieraja.

    --
    ネコス
  • speer 12.01.06, 13:16
    Jasne! A wiec mozna wydac fortune lub tez jedynie pare jenow na taki sam
    outfit smile

    Ostatnio czytalem japonska ksiazke Wyjscie Ostateczne i tam glowna bohaterka
    kupowala sobie tanie majtki w supermarketach. Te supermarkety byly podkreslane
    w tekscie, wynikalo z nich, ze to sa byle jakie tanie majtki. Natomiast inna
    bohaterka tej ksiazki (Kuniko) chodzila tylko w markowych ciuchach od Gucci itd
    ale tez jej sie dostalo, bo autorka przedstawila ja jako prozna i glupia gruba
    babe nie widzaca swiata poza markowymi metkami roznych wdzianek...

    --
    www.murakami.ch/main_5.html
  • chiara76 12.01.06, 13:25
    ale to chyba niekoniecznie przez te markowe ciuchy...wink
    --
    Japonia
    Kabaty
  • speer 12.01.06, 13:38
    chiara76 napisała:

    > ale to chyba niekoniecznie przez te markowe ciuchy...wink

    Fakt, Kuniko byla rzeczywiscie nie do wytrzymania (prozna, glupia i brzydka, co
    nota bene swiadczy o zrecznym piorze autorki) Az sie ucieszylem, jak ja
    wreszcie udusili i pokroili - nalezalo sie jej! wink
    --
    www.murakami.ch/main_5.html
  • elia_kazan 13.01.06, 10:58
    po długich rozmowach z Mao, ustalilismy jak to jest z ubieraniem się w Japonii.
    Młodzież chodzi tylko w firmowych rzeczach. Wiedzą doskonale, jaki ciuch i
    jakiego (europejskiego) producenta jest na topie. Majętniejsza młodzież lata
    nawet do Australii, bądź USA na zakupy, bo jest tam taniej.Cóż, by oszczędzić,
    trzeba miec co.Najbogatsi latają do Europy, by kupic takie nowe kolekcje ubrań,
    które będą w Japonii za pół roku. Z żonatymi mężczyznami jest już normalnie.
    Żony kupuja im w supermarketach najtańsze, a i tak są szczęśliwi, że maja coś
    nowego. Kobiety szaleja w brandach do pierwszego dziecka, potem się troche
    uspakajają, a całkiem luzują po trzecim potomku i przypominaja sobie, gdze
    kupowały ubrania małżonkowi.
  • speer 13.01.06, 11:02
    Czyli wychodzi na to, ze zajmowanie sie soba to domena singli.
    Czlowiek stroi sie w piorka, dopoki nie ma dzieci...
    Troche to smutne, ale coz, jesli takie jest zycie...
    --
    www.murakami.ch/main_5.html
  • nekos 14.01.06, 14:03
    elia_kazan napisał:

    > po długich rozmowach z Mao, ustalilismy jak to jest z ubieraniem się w
    Japonii.
    >
    > Młodzież chodzi tylko w firmowych rzeczach.


    bo zwykla podkoszulka w supermarkecie jest firmowa (adidas, nike, itd).
    cos niefirmowego trudno jest znalezc.


    Wiedzą doskonale, jaki ciuch i
    > jakiego (europejskiego) producenta jest na topie. Majętniejsza młodzież lata
    > nawet do Australii, bądź USA na zakupy, bo jest tam taniej.Cóż, by
    oszczędzić,
    > trzeba miec co.Najbogatsi latają do Europy, by kupic takie nowe kolekcje
    ubrań,
    >
    > które będą w Japonii za pół roku.


    Z żonatymi mężczyznami jest już normalnie.
    > Żony kupuja im w supermarketach najtańsze, a i tak są szczęśliwi, że maja coś
    > nowego. Kobiety szaleja w brandach do pierwszego dziecka, potem się troche
    > uspakajają, a całkiem luzują po trzecim potomku i przypominaja sobie, gdze
    > kupowały ubrania małżonkowi.


    i maja spora kolekcje fartuchow w ktorych chodza na codzien.

    --
    ネコス
  • nekos 12.01.06, 13:37
    speer napisał:

    > Jasne! A wiec mozna wydac fortune lub tez jedynie pare jenow na taki sam
    > outfit smile
    >
    gatunkowo pewnie nie taki sam ale nie wszystkich stac na markowe ciuchy.
    ja kupuje to co mi sie podoba a nie to co jest modne. moga byc dzinsy i zegarek
    ck i do tego koszulka uniqlo za 1000 yenowsmile lubie mode anglikow ktorzy wlasnie
    potrafia mieszac drogie markowe ciuchy z czyms za kilka funtow np z
    secondhandu. dla mnie czlowiek ubrany od gory do dolu w markowe ciuchy to
    fashion victim ktory wyglada jak manekin.

    --
    ネコス
  • katajina 15.03.06, 00:59
    Jesli chodzi o mode uliczna, to wprost nie moge oczu oderwac od par typu:
    dziewczyna w ubraniu jakby zabranym jej duzo mlodszej siostrze, a facet w
    ciuchach o 2 rozmiary za duzychwink
    Przyznam, ze patrze na to z lekkim rozbawieniem ale jesli oni dobrze sie w tym
    czuja(na co wyraznie wskazuja ich miny), to OKsmile
    Ktoregos dnia widzialam w TV mezczyzne ok.40lat, w rozowym sweterku w serek.
    Cudny byl! A raczej, kawaii!!! wink
  • katajina 22.03.06, 05:13
    Znalazlam ciekawa strone na temat mody ulicznej:
    www.japanesestreets.com/
  • mefs 23.03.06, 16:53
    Calkiem fajne smile
    Niestety moje zolte T-shirty i bordowe polary wygadaja przy wiekszosci osob
    pokazanych na tych fotkach bardzo nieciekawie i monotematycznie.

    A tak naprawde, to jak ludzie chodza poubierani na codzien? Stawiam na to, ze
    to tylko wyjatki na ulicach... a wiekszosc? Garnitury salarymana i officelady?
  • katajina 24.03.06, 01:09
    mefs napisał:

    > Calkiem fajne smile
    > Niestety moje zolte T-shirty i bordowe polary wygadaja przy wiekszosci osob
    > pokazanych na tych fotkach bardzo nieciekawie i monotematycznie.
    >
    > A tak naprawde, to jak ludzie chodza poubierani na codzien? Stawiam na to, ze
    > to tylko wyjatki na ulicach... a wiekszosc? Garnitury salarymana i officelady?

    Zalezy, na ktorych ulicachsmile W metropoliach to pewnie przede wszystkim znane
    marki i moda biurowa, a oprocz nich ubiory "alternatywne" tzn. podobne do tej
    na wklejonej przeze mnie stronie. W mniejszych miastach ubrania sa raczej
    przecietne i do tego mam wrazenie, ze wiekszosc jest zle skrojona i uszyta.
    Ostatnio w sklepie widzialam spodnie, ktore na modelowym manekinie wygladaly
    nieco "koslawo", a na nogach wiekszosci Japonek efekt bylby prawdopodobnie
    podwojony.

  • nekos 24.03.06, 08:11
    mefs napisał:

    >
    > A tak naprawde, to jak ludzie chodza poubierani na codzien? Stawiam na to, ze
    > to tylko wyjatki na ulicach... a wiekszosc? Garnitury salarymana i officelady?

    ja tez na codzien widze ludzi bardzo marnie poubieranych. w sklepie z tanimi
    ciuchami made in china (zupelnie jak z polskiego bazaru) parking jest zawsze
    zapchany. wyglada na to ze wiekszasc miasta sie tam ubiera. ale zdazaja sie tez
    i wyjatkismile
    --
    ネコス
  • kapitankloss1 24.03.06, 14:51
    Tak, to zalerzy od miejsca....

    W Nagoi ktora podobno slynie z konserwatyzmu, na ulicach jest przewaga
    konserwatywnych markowych ubran i oczywiscie torebek. W wiekszosci ludzie
    (dziewczyny) prezentuja sie bardzo dobrze i w stylu. Czasami jesli sie jest 2-3
    miesiace do tylu w modzie to od razu to razi w oczy na ulicy...i w wiekszosci
    mlode Japonki szybko biegna do sklepu po najnowsza mode zeby nie odstawac smile

    Jest ciekawe to ze moda Europejska nie ma za bardzo prymu. Jest duzo
    Japonskich marek ktore sa bardziej dostosowane do gustu Japonskiego. Markowa
    sprzedaz Europejska to w wiekszosci Torebki....oczywiscie jest to lekka
    generalizacja...
  • kapitankloss1 07.04.06, 19:33
    Ach !!! Wiosna idzie, bedzie sie mozna naogladac ladnych pempkow i.... smile)))

    Lubie jak slonce swieci. A co tam teraz w Japoni jest w modzie?...bo przeciez
    wiosna wiec nowe rzeczy sa w pismach.
  • nekos 10.04.06, 07:41
    coraz rzadziej widuje japonskie blondynki. chyba moda na farbowanie wlosow
    powoli mija. jeszcze kilka lat temu mlode mamy blondynki farbowaly wlosy nawet
    malym dzieciom.
    --
    ネコス
  • katajina 10.04.06, 08:10
    Nie wiem czy to tylko kwestia mody, czy tez moze troche tego, ze po prostu nie
    wszedzie mozna kupic "blond farbe". W zadnym z okolicznych sklepow nie
    widzialam takich farb. Sa, za to, przerozne odcienie brazow, czerwieni a nawet
    fioletu, ktore widuje na glowach Japonek... i niektorych Japonczykowsmile

  • chiara76 10.04.06, 09:27
    zawsze się dziwię, że komuś chce się psuć tak piękny kolor. Intensywny,
    mocny...ale z drugiej strony, nawet rozumiem ich chęć bycia, choć na chwilkę
    nieco innymi. Z tym, że na przykład takie brązowe włosy stawały się też dość
    masowe, więc nici z bycia oryginałem.
    Ale fiolet, czemu nie?smile
    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • martolka 10.04.06, 13:26
    mnie po prostu rozbroila ta strona (i moda):
    www.ebaumsworld.com/japanskirts.html
    dla nie-angielsko jezycznych - to jest nadruk na spodniczce...
  • nekos 10.04.06, 15:56
    czy ktos to juz gdzies widzial? ja nigdysad
    --
    ネコス
  • kapitankloss1 10.04.06, 18:29
    Hehehe...ja to juz kiedys widzialem. To nie jest zaden nadruk tylko, facio
    bawiacy sie PhotoShoppem na komputerze. Zdjecia robione sa dziewczynie w
    samych gaciach a potem jest dorysowana spodniczka...jedno powiem, ze musieli
    zaplacic mana czy dwa zeby modelka stanela w samych gaciach smile

    ...jesli nie wiezycie to popatrzcie sie na linie nogi na obrazku i line
    prawdziwej nogi, so identyczne, a wiec nadruku nie ma....
  • suichi 11.04.06, 09:38
    Eee, jakos mi sie nie widzi, linie nog wcale nie sa takie identyczne z tymi na
    spodniczkach. Poza tym gdzie indziej miala by ta linia nogi biec? W spodniczce
    nie ma zbyt duzego pola do manewru. smile No i czy te dziewczyny daly by sie
    namowic na pozowanie w samych majtkach w tlumie ludzi?
  • nekos 11.04.06, 15:01
    suichi napisał:
    No i czy te dziewczyny daly by sie
    > namowic na pozowanie w samych majtkach w tlumie ludzi?

    nie widze problemu. mozna latwo sie przekonac ogladajac japonska tv. czego te
    dziewczyny nie zrobia za troche gotowki.


    --
    ネコス
  • chiara76 11.04.06, 15:09
    nekos napisał:

    > suichi napisał:
    > No i czy te dziewczyny daly by sie
    > > namowic na pozowanie w samych majtkach w tlumie ludzi?
    >
    > nie widze problemu. mozna latwo sie przekonac ogladajac japonska tv. czego te
    > dziewczyny nie zrobia za troche gotowki.

    to jak u nas, niestety...
    Ostatnio (nie oglądam, ale widzę na forach) jest popularny program "Chcę być
    piękna" czy jakoś tak...laski robią sobie operacje plastyczne i dostają ...no,
    są zadowolone, że niby tak na super się zmieniają.
    Cóż, takie czasy wesołe nastaływink
    >
    >


    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • kapitankloss1 11.04.06, 15:13
    Hahaha...no wlasnie, poszperaj po necie a zobaczysz jaki wielki jest obrot w
    Japoni wlasnie dziewczyn ktore za gotowke dadza sobie zrobic zdjecia....ja
    oczywiscie tylko slyszalem smile...i nigdy samemu nie widzialem smile)))))...hahaha...

    Drugi wariant tych spodniczek to branie zdjec w gaciach i PhotoShoppem
    nakladanie na inne zdjecia...moze i to jest bardziej prawdopodobne ale
    trudniejsze bo musisz miec ten sam kat itd.

    Takiej mody NIE MA....
  • nekos 11.04.06, 15:52
    kapitankloss1 napisał:

    > Hahaha...no wlasnie, poszperaj po necie a zobaczysz jaki wielki jest obrot w
    > Japoni wlasnie dziewczyn ktore za gotowke dadza sobie zrobic zdjecia....ja
    > oczywiscie tylko slyszalem smile...i nigdy samemu nie widzialem smile)))))...hahaha..
    > .


    ja tez nigdy takich zdjec nie widzialemwink))


    >
    > Takiej mody NIE MA....

    chyba sie zgodze. ta moda to jakis zart.


    --
    ネコス
  • kapitankloss1 11.04.06, 17:57
    > ja tez nigdy takich zdjec nie widzialemwink))

    Podziwiam ciebie i siebie ze jestesmy oparci na mocnych fundamentach moralnych
    i jestesmy modelowymi czlonkami spoleczenstwa. Kto by nawet by mogl pomyslec
    ze mozna ogladac rozneglizowane dziewczyny.
  • nekos 12.04.06, 10:10
    kapitankloss1 napisał:

    > > ja tez nigdy takich zdjec nie widzialemwink))
    >
    > Podziwiam ciebie i siebie ze jestesmy oparci na mocnych fundamentach moralnych
    > i jestesmy modelowymi czlonkami spoleczenstwa. Kto by nawet by mogl pomyslec
    > ze mozna ogladac rozneglizowane dziewczyny.

    no wlasnie kapitanie. nie wiem kto w ogole oglada takie rzeczywink
    --
    ネコス
  • nekos 13.05.06, 14:13
    bedac ostatnio w tokio (miedzy innymi harajuku) widzialem wszedzie koronki.
    koronki przy jeansach, sukienkach, spodnicach, koszulach, itp.
    --
    ネコス
  • chiara76 15.05.06, 10:56
    pogapiłam się trochę na turystki i uczennice tutejszych szkół językowych.
    Poubierane normalnie, żadnych wypasionych torebek, czy gadżetów. Wakacje to
    sprawiły, że większy luz? Chyba tak.
    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • kaim2005 15.05.06, 11:20
    No musze powiedziec ze ta moda mlodziezowa to mnie troche przeraza (ale ze mnie
    zgred). Natomist Panie kolo 40tki to sa palce lizac. Nie wiem, ale mam wrazenie
    ze dopiero wtedy ujawnia sie ich uroda...
  • katajina 15.05.06, 11:44
    nekos napisał:

    > bedac ostatnio w tokio (miedzy innymi harajuku) widzialem wszedzie koronki.
    > koronki przy jeansach, sukienkach, spodnicach, koszulach, itp.

    Ja tez czesto widuje koronki i sweterki lub bluzeczki ażurowe.
  • kapitankloss1 15.05.06, 14:45
    A jesli sie mozna spytac, to co jest pod tymi koronkami?

    Prosimy tylko o powazne odpowiedzi smile))
  • nekos 15.05.06, 15:45
    hmm, trzeba bedzie sprawdzicwink
    --
    ネコス
  • mefs 15.05.06, 16:04
    Czegos mi tutaj brakuje... a gdzie link do zdjec? Jak mozna tak ascetycznie
    opisywac koronki?! Prosze o poprawe (i o link) smile))
  • nekos 15.05.06, 16:09
    mefs napisał:

    > Czegos mi tutaj brakuje... a gdzie link do zdjec? Jak mozna tak ascetycznie
    > opisywac koronki?! Prosze o poprawe (i o link) smile))

    mefs, ty tez obiecales jakies fotki i do dzisiaj czekamy.
    --
    ネコス
  • mefs 15.05.06, 16:14
    No tak, ale te fotki sa "tylko" z Marcinem Bruczkowskim...
    Przepraszam, ale czesc z nich domaga sie komentarza, a ja nie mam czasu zrobic
    najprostszej strony... Za to zgralem je z aparatu na dysk, zatem postep w
    pracach jest smile
  • nekos 15.05.06, 16:18
    ok. no to sie kiedys doczekamysmile
    co do fotek koronek to nie wyszly bo za bardzo rece mie sie trzeslywink
    --
    ネコス
  • mefs 15.05.06, 16:23
    nie, nie, nie... Drogi Nekosie, tak sie nie godzi... musisz natychmiast udac
    sie do sklepu z akcesoriami do aparatow i zakupic sobie statyw, przeciez takich
    zdjec "z reki" sie nigdy nie uda zrobic, chyba, ze bedziesz o cos oparty, ale
    wowczas i tak rece ci sie beda trzesly wink
    W piatek jechalem obok Biblioteki Glownej Lodzkiego Uniwerku i o malo co nie
    wjechalem w ciezarowke... bylo tak ladnie na chodnikach z lewej i prawej
    strony, ze nie moglem skoncentrowac sie na tym co dzieje sie przede mna na
    drodze wink))
  • aralka4 18.05.06, 22:27
    Mi bardzo podoba się moda japońska.
    Próbuje się ubierać tak jak panny na ulicach HArajuku ;].
    Nie wiecie gdzie można kupić w Warszawie jakieś fajne ciuszki? (a'la Harajuku)
  • nekos 19.05.06, 06:30
    aralka4 napisała:

    > Mi bardzo podoba się moda japońska.
    > Próbuje się ubierać tak jak panny na ulicach HArajuku ;].
    > Nie wiecie gdzie można kupić w Warszawie jakieś fajne ciuszki? (a'la Harajuku)


    no wlsnie. gdzie sa polskie harajuku gals? za kazdym razem jak jestem w kraju
    to sie pytam - dlaczego tutaj wszyscy sa tacy normalni? szczegolnie mlodziez.
    --
    ネコス

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka