Re: niigata - galeria zdjec
Autor:
mefs
20.07.07, 09:49
Ela, to troszke nie tak. Najwiekszy problem jest z tymi "tak zwanymi" zielonymi,
ktorzy w wiekszosci sa niedouczonymi matolami, na dodatek subwencjonowanymi
przez lobby reprezentujace wydobywcow kopain (czyli wegla, ropy i gazu). Zatem
wszystko, co zwiazane jest z elektrownia jadrowa jest koszmarnie naglasniane,
natomiast jakiekolwiek wypadki w 'konwencjonalnych' elektrowniach sa traktowane
jako 'jakies tam' wypadki przemyslowe, co bardzo czesto nie jest akurat zgodne z
prawda.
Masz racje, ze media uwielbiaja sensacje... ale w mediach pracuja rowniez
ludzie, ktorzy nie powinni pracowac i ktorzy pisza artykuly o czyms, o czym
WYDAJE sie im, ze wiedza. Caly czas mam przed oczyma obraz panienki
(przedstawiciel lokalny dodatku tej wlasnie Gazety), ktora przeprowadzala z nami
wywiad na temat prc badawczych prowadzonych w naszym zespole. Nie robila
notatek, nie miala dyktafonu, nie dala artykulu do autoryzacji... jak go pozniej
przeczytalismy, to sie wlos na glowie podnosil.
Dlatego nie ma niestety innej mozliwosci, jak tylko samemu sie uczyc, czytac
ksiazki i czasopisma popularnonaukowe, ogladac Discovery Channel i National
Geographic Channel... taka podstawowa wiedza juz wystarcza, zeby odrozniac
wypisywane glupoty od faktow. I wiedziec, kiedy wiac, a kiedy spokojnie mozna
lezec na plazy. Dlatego jak uczylem dzieciaki w liceum, to wyjasnilem im
dlaczego nalezy uciekac, gdy jest sie na jeziorze, a nadchodzi burza, albo jak
szybko nalezy wiac, gdy lezy sie na plazy morz poludniowych, a ocean nagle
zaczyna sie cofac.
Z elektrowniami jadrowymi jest tak, ze nawet te rosyjskie sa porzadnie
zabezpieczone i mozna byc zastrzelonym, jak sie probuje ktos do nich wkrasc
(naturalnie jedna osoba, a nie stuosobowy oddzial sil specjalnych).
Zabezpieczenia sa stosowane takie, ze reaktor w elektrowni 'po prostu' sam sie
wylacza, kiedy cos jest nie tak. Reaktor jest zreszta umieszczny w szczelnym
pomieszczeniu, ktore jest w szczelnym budynku, etc...
A w Japonii zapalil sie i wybuchl (o ile dobrze pamietam) transformator. Jak na
pobliskim osiedlu wybuchl transformator (wysokiego napiecia na srednie) podczas
burzy (dostala sie do niego woda deszczowa), to odlamki byly znajdowane kilkaset
metrow od podstacji. Ale nikt nie zginal, to byla podstacja energetyczna,
zatem... normalny wypadek przemyslowy.