Dodaj do ulubionych

Japonia w obrazkach

16.08.05, 00:46
www.japan2004.apmr.pro24.pl

-----------------------------------
ps.

>yabanjin "fajny album, ciekawie zrobiony i napisany, gratulacje."

dziękuję wink

>kapitankloss1 "Wysmienite!...ale mysle ze to sie gubi tutaj...otworz nowy
watek z tym to i pewnie wiecej formuowiczow na to wpadnie.

Gratulacje na tak detaliczne zdjecia wszyskiego... smile...a ludzie sie smieja
ze Japonczyk na wakacjach tylko zdjecia pstryka....widac ze Polacy tez smile

Kiedy dokonczenie?"

co do ilości zdjęć to ja jestem taki mały japończyk. różni nas tylko główny
motyw, jaki sobie do tych zdjęć wybieramy. ja sama nie ustawiam się przed
plan smile dokończenie będzie tak szybko na ile czas mi na to pozwoli a z tym u
mnie jest różnie z przewagą notorycznego jego braku.

>chiara76 "załóż osobny post, wtedy więcej osób odwiedziwink"

założony...
Edytor zaawansowany
  • chiara76 16.08.05, 01:15
    dziękujemysmile
    Teraz na pewno więcej osób obejrzy!
    --
    Kabaty-Moczydlo

    Japonia
  • chiara76 24.08.05, 09:40
    bardzo mi się te Twoje zdjęcia podobają...
    --
    Kabaty-Moczydlo

    Japonia
  • yabanjin 24.08.05, 04:32
    Strasznie mi się spodobało zdjęcie trzech policjantów siedzących na murku i
    wypełniających papiery. Z wstęgi, jaką są przepasani, wynika, że biorą udział w
    akcji "przepędzamy złych parkowiczów samochodów." Ale najlepsza jest ta mała
    plakietka "kyuusokuchuu" - "w trakcie odpoczynku" - czyli po naszemu "chwilowo
    nieczynne."
    Ciekawe, czy gdyby ich zagadać, odwarknęliby "nie widzi pan, że zamknięte"?
    Zdjęcie bomba.
  • aree 24.08.05, 21:51
    a jak mnie strasznie ucieszyło to co napisałeś! W ogóle nie znam japońskiego
    więc takie rzeczy co policjant ma napisane na piersi niestety mi
    umykają. "chwilowo nieczynne.". Rewelacja! Dzięki.

    Pozostałym, którzy się odezwali też dziękuję za miłe słowa smile)
  • martolka 24.08.05, 11:38
    bardzo bardzo fajna strona smile, nie można się oderwać - i tekst i zdjęcia
    ciekawe. Aż szkoda, że takie podróże mają koniec...
  • chiara76 24.08.05, 12:04
    ale można planować następną.
    Poczekajcie, aż ja się wreszcie do tej Japonii wybiorę, wtedy to hohohowink

    A strona rzeczywiście super. Tekst ciekawy i zdjęcia wspaniałe. Brawo!
    --
    Kabaty-Moczydlo

    Japonia
  • pasik 25.08.05, 09:09
    zawartość strony świetna

    tylko plezzzzz nie we fleshu..to niestety psuje wiele.
    --
    pozdrawiam.Pasik
  • aree 25.08.05, 10:14
    a co ci psuje?
  • pasik 13.09.05, 22:52
    Dzisiaj nareszcie znalazłam czas aby przejrzeć całość.
    A co psuje...
    - nie wszyscy mają szybkie łącza..a niestety galerie wykonane we fleshu nie
    należą do szybko ładujących się.
    - jesli chcesz szybko dotrzeć do zdjęcia- zapomnijsmile
    Pokazałam linka dzisiaj kilku moim znajomym..mówię tam jest(powiedzmy w dziale
    architektura) jakieś super zdjęcie)niestety zrezygnowali..za dużo szukania.
    -nie mogę pokazać pojedyńczego zdjęcia

    Poza tym przemyślenia świetne, zdjęcia też,ale jak dla mnie nie ta forma.

    --
    pozdrawiam.Pasik
  • w5w7 13.09.05, 23:48
    Na szczęscie mnie sie laduje szybkosmile Piekna strona i piekne zdjęcia.
    GRATULACJE!!
    --
    "Zycie to nie tasma magnetofonowa. Nie mozna go cofnac, ani nagrac od nowa”.
  • nekos 14.09.05, 05:25
    witamy w5w7 na forum japoniasmile)
    --
    ネコス
  • w5w7 14.09.05, 22:09
    nekos..bardzo dziekuje za mile powitaniesmile
    Nawet nie wiecie jak dziwne sa czasem zbiegi okolicznosci. Zajrzałam tutaj z
    ciekawości znajdując Wasze forum tam gdzie ostatnio spedzam najwiecej czasu,
    czyli na forum Chicago. Ja jestem w Polsce, ale moja córka poleciała do
    wietrznego miasta na wakacje, stąd i moj pobyt na tamtym forum. Wczoraj po
    obejrzeniu pieknych zdjęć dalam córce "namiary", zeby i ona zobaczyła..i masz.
    Dziecko owszem..podziekowałosmile Ale usłyszałam...mamo, ja tam na forum Japonia
    byłam jak pisałam prace na studia. Dziś odszukałam..rzeczywisciesmile)

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12466&w=22944985&a=22944985&v=2&wv.x=1
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12466&w=24347899&a=24347899&v=2&wv.x=1
    Poczytałam i bardzo Wam wszystkim dziękuje że tak jej pomogliscie. Nie pamietam
    jaką ocene z tej pracy dostała, ale chyba niezłąsmile Obiecala sie tą pracą
    pochwalic tu na forum, ale właśnie sprawdzałam w komputerze...ta praca ma 5
    stron. Ciężko bedzie ja tu umieścić, ale może chociaż urywkismile Kasia z
    pewnościa sie tu zjawi sama podziekować, nie miała dotąd okazji, za szybko sie
    wszystko działo, przyspieszone egzaminy, zeby jak najszybciej do Chicago, potem
    w USA brak dostępu do internetu.
    Pozdrawiam serdeczniesmile)
    Wanda
    --
    "Zycie to nie tasma magnetofonowa. Nie mozna go cofnac, ani nagrac od nowa”.
  • chiara76 14.09.05, 22:18
    Bo my w ogóle tu jesteśmy superwink)
    Cieszę się, że tu Trafiłaś i że wcześniej Kasia też mogła uzyskać tu od nas
    pomoc. Cenię sobie życzliwość tutejszych forumowiczów. To się zdarza bardzo
    rzadko na polskich forach.
    --
    Kabaty-Moczydlo

    Japonia
  • w5w7 14.09.05, 22:48
    No zauważyłam, że jesteście supersmile Podczytuje Was troche.A fora sa rózne, masz
    racje, tym bardziej milo spotkac zyczliwych, cieplych ludzi.
    --
    "Zycie to nie tasma magnetofonowa. Nie mozna go cofnac, ani nagrac od nowa”.
  • nekos 15.09.05, 09:41
    w usa brak dostepu do internetu. znam to, znam ten bolsmile tez mi tego tam
    brakowalo.
    pozdrawiam.
    --
    ネコス
  • kapitankloss1 15.09.05, 14:37
    smile...hehehe cenzura....ja bym sie troche takiej mamy bal smile Witamy!
  • w5w7 15.09.05, 16:52
    Kloss..jaka cenzura? Nie rozumiem...
    --
    "Zycie to nie tasma magnetofonowa. Nie mozna go cofnac, ani nagrac od nowa”.
  • kapitankloss1 15.09.05, 17:03
    smile No pisalas ze corka tutaj pisala i czytalas jej posty smile
  • w5w7 15.09.05, 19:56
    A...taaaksmile Ale to nie cenzura, to tylko babska ciekawośc.Pamietam, jak
    siedziala dniami i nocami, szukała materiałów. Wtedy ja byłam odcięta od netasad
    Teraz mam czas poczytac. Na szczęście to nie tajne forumsmile)))
    A kontakty z corka Kapitanie są oksmile Napewno na mame nie narzeka, łączą nas
    bardziej przyjacielskie, niż typowe w wielu rodzinach, matka-corka stosunkismile)
    I bardzo sie ciesze,że chociaż to jedno w zyciu mi sie naprawdę udałosmile))
    Odbieglismy od tematu wątku daleko...a zdjecia są super.Ide dalej oglądać.
    Wanda
    --
    "Zycie to nie tasma magnetofonowa. Nie mozna go cofnac, ani nagrac od nowa”.
  • nekos 27.08.05, 14:23
    jescze wszystkiego nie zdazylem obejrzec ale podoba mi sie bardzo. swietne
    zdjecia i opisy!!
    --
    ネコス
  • nekos 30.08.05, 06:41
    przeczytalem i obejrzalem wszystkie zdjecia. swietne. czekam na dokonczenie.
    --
    ネコス
  • misae 30.08.05, 14:50
    przejrzalam szybciutko, nie moge teraz dokladnie przeczytac wszystkich
    komentarzy...ale zrobie to pozniej
    musze przyznac ze bardzo mi sie podoba ta strona, marze ze kiedys tez bede
    miala strone o moich podrozach, tylko czasu brak...

    takie male pytanie o komentarz przy zdjeciu zupy (tam gdzie piszesz o
    zapaleczkowaniu) czy oby nie mialo byc "dobra zupa"? Bo jest dupa ;o))))
    ot tak mi wpadlo w oko bo uwielbiam zupy :o))))))))

    --
    みさえ na plfoto
  • nekos 30.08.05, 15:27
    ja myslalem ze to jakis zartsmile))
    --
    ネコス
  • aree 30.08.05, 22:07
    ale się uśmiałam, szczerze minie rozbawiłaś z tymi zupami-dupami. W tekście
    jest tak jak miało być. Znaczy się „dupa” hehe smile)) i nie jest to
    bynajmniej „dupa” wymyślona przeze mnie. Znaczy się cytat mały. Pozdrawiam i
    życzę dziś smacznej zupydupy.

    Jak dobrnę z tą stroną do zaplanowanego końca to stawiam wszystkim zupę...
    polską! z ziemniakiem i marchewką.


  • yabanjin 31.08.05, 04:46
    zerknalem tez na niemieckei komentarze...
    ladnie to uczyc Niemcow, jak jest po polsku "zupa"? smile

    PS. jesli kiedykolwiek w zyciu napotkasz Japonczyka, ktory na haslo "dupa"
    odpowie "sra", to musi byc moj znajomy...
  • gemini18 06.09.05, 18:05
    Świetna strona i super zdjęcia. Jestem pod wrażeniem ile udało wam się wychwycić ciekawostek. Na przyszłe wakacje JAPONIA!!!!!!! To już postanowione. Możesz napisac parę inf. praktycznych - jak długo tam byliście, ile was ten wyjazd kosztował (noclegi, wyżywienie, itp)
    Pozdrawiam
  • aree 07.09.05, 21:13
    Koszty, nie wiem dokładnie, tanio nie było smile, sam dojazd (dolot) pożera sporą
    część budżetu, ale to oczywiste, średniodrogie noclegi są generalnie w cenie
    naszych bardzo dobrych hoteli, ale można poszukać schronisk czy campingów, na
    pewno wyjdzie taniej. Co do wyżywienia to też trudno napisać. Zależy co chcesz
    tam jeść. Nabiał, mięso i owoce są dużo droższe jak u nas, ale za to kapusta i
    lodowata herbata jest tania! Pisałam o tym. Za całkiem przyzwoite pieniądze
    można najeść się ryżu i zup w ogromnej ilości szybkich knajp. A jak masz ryż to
    i przetrwasz długo smile Ceny w knajpach są zbliżone do cen w Niemczech, w Polsce
    jest jednak ciągle dużo taniej. Wyżywienie w mieście to podstawa społeczeństwa
    i takiej wygody jak tam nie ma chyba nigdzie, można a nawet trzeba omijać
    wielkim kołem wszystko co amerykańskie!

    W sumie to ja jestem słaba w informacjach praktycznych, bo my zawsze pakujemy
    plecaki i jedziemy, nie siedzimy miesiącami i nie planujemy wyjazdów. Z dnia na
    dzień obieramy kierunek i już.

    Pozdrowienia dla wszystkich, którzy odwiedzają stronę! Jest Was trochę co mnie
    oczywiście bardzo cieszy smile
  • misae 08.09.05, 06:54
    w moim przypadku jest tak:
    bilet ok 750 euro
    hotel ok 10 000 yen za noc (dwie osoby)
    plus kieszonkowe, ktore zalezy od zawartosci portfela:
    trzeba miec na przejazdy np
    dzienna karta w Tokyo ok 80 yenow
    pociagi - drogie, japan rail pass na 7 dni ok 28 000 yenow, 14 dni 46 000
    jedzenie np do 1000 yenow za zupe (udon)
    muzea - gdzies ok 100 yenow ale to zalezy,
    pamiatki - zalezy od...

    wiecej grzechow nie pamietam ;o)
    --
    みさえ na plfoto
  • aree 09.09.05, 00:45
    no to Misae ładnie dodała cyferki, do których ja nigdy nie mam głowy sad
    W przejazdach to chyba jedno zero uciekło smile
  • misae 09.09.05, 20:06
    tak masz racje jedno zero ucieklo jesli chodzi o jednodniowy bilet na przejazdy
    w tokio, tutaj jest link:

    www.tokyometro.jp/e/
    --
    みさえ na plfoto
  • gemini18 10.09.05, 12:24
    Dzięki za info o kosztach. Kalkuluję, ze na dwie osoby na pobyt ok. 10dniowy trzeba mieć około 12-15 tys złotych - oczywiście przy średnim /średnioniskim standardzie mieszkania, jedzenia itp. Czy Wam też tak wychodziło?
  • misae 12.09.05, 04:38
    Ja licze tak:
    750 euro x 2 samolot
    10000 yen x 13 noclegi
    10000 yen x 14 x 2 kieszinkowe na jedzenie, przejazdy metrem itp ;o)
    28300 yen x 2 japan rail pass

    czyli w euro w zaokragleniu: 5200 ok 20800 zlotych, moim skromnym zdaniem 10
    tys na jedna osobe wystarcza

    --
    みさえ na plfoto
  • martolka 10.09.05, 20:59
    zafascynował mnie pewien budynek w dziale architektury (zresztą, dużo takich
    było, ale ten szczególnie) - ten z "klocków" z okrągłymi jak bulaje okienkami.
    Czy to był dom mieszkalny, czy biuro? Takie małe klaustrofobiczne kontenerki z
    firankami w krągłych okienkach, hihi smile
  • aree 11.09.05, 19:19
    W ramach odpowiedzi dodałam mały suplement do architektury współczesnej... do
    obejrzenia na mojej stronie, adres ten sam.

    Załączony fragment pochodzi z książki Charlesa Jencksa. Jeżeli kogoś ten temat
    bardziej interesuje mogę zeskanować cały rozdział: Pluralizm architektury
    japońskiej. Sama książka nie jest łatwo dostępna.

    Przy okazji wrzuciłam jeszcze 2 kolejne punkty smile

    Miłego oglądania.

    Co do kosztów to nam wyszło chyba bardziej 15 jak 12 tys. (w tym były pociągi
    do Kyoto- Osaki i z powrotem), ale oczywiście to wszystko zależy od ilości
    wypitej herbaty...

    Pozdrawiam
  • nekos 12.09.05, 03:16
    aree, dzieki za nastepna dawke swietnych zdjec smile
    nie wiem czy wiesz ale ksiegarnia w ktorej zrobiliscie tyle fotek to jest sklep
    z uzywanymi ksiazkami 'book off'. stad tez takie niskie ceny na ksiazki.
    wszystko po 105 yenow. w normalnej ksiegarni ceny sa duzo wyzsze.
    --
    ネコス
  • martolka 13.09.05, 13:05
    aree napisała:

    > W ramach odpowiedzi dodałam mały suplement do architektury współczesnej... do
    > obejrzenia na mojej stronie, adres ten sam.

    bardzo dziękuję smile
    zgadłam z tymi kontenerami... wielofunkcyjnymi jak się okazuje wink
  • kugliczka 13.09.05, 14:24
    ale się ubawiłam
    jestem akurat przy parkach
    i prawie się nabrałam na te głośniczki
    i juz mówię nie to niemożliwe
    chociaż to w końcu Japonia - tam wszystko jest możliwesmile)

    aree bardzo podoba mi się twoja strona i zdjęcia - czy zawodowo zajmujesz się
    grafiką?
  • chiara76 12.09.05, 09:43
    przede wszystkim zazdroszczę samej podróżywink
    poza tym, wspaniała strona, ładnie od strony technicznej itd...

    no, ale teraz muszę dojść do siebie po spotkaniu z Wielkim Okiem na
    straganie...też będzie za mną łaziło to spojrzenie.
    --
    Kabaty-Moczydlo

    Japonia
  • on.na 13.09.05, 11:27
    podpisuję się pod Chiarą.. Ja też bardzo polubilam te wizyty w Japonii,
    świetnie napisane i obejrzane, możnaby pomyślec że specjalnie zbierałaś
    materiał do książki smilejak tylko mam chwilę wolną too się relaksuję. No i
    ogromnie wiele dają mi tez dodatkowe komentarze w tym watku. nie myślalaś, żeby
    wpuścić tam forumowiczów, którzy by co nieco jeszcze dorzucili ( tak jak o tych
    plakietkach policjantów w stanie nieczynnym wink

    no i mam jeszcze pytanko jedno, bo tak podejrzewam z cichą nadzieją.... skoro
    podróżujesz i lubisz tak fotografować, to mooże masz jeszcze na koncie inne
    podobne stronki z inych podróży ??? przyznaj się przy okazji smile
  • chiara76 12.09.05, 09:49
    no i oczywiście ubawiłam się Twoimi komentarzami. Powinnaś zdecydowanie zacząć
    pisać.
    Te komentarze do znaków drogowych zaprojektowanych w dziecięco animacyjnych
    klimatach mnie rozbawiły (dzięki serdeczne, mam ostatnio podły nastrój), a
    wizyta w sklepie z zabawkami, och, chętniewink chyba drzemie we mnie dziecko, bo
    też zawsze pędzę do takowego, jak tylko mam okazję. Ostatnio spędzałam
    dłuuuugie godziny w sklepiej zabawkarskim w Lizbonie, gdzie dawno się tak nie
    ubawiłam, na koniec wyszłam z maskotą Hello Kitty, której to zresztą jestem
    fankąwink)

    No nic, super zabawa odwiedzanie Twojej strony i widzę, że to jest jeden z
    najpopularniejszych wątków. Gratuluję!!!
    --
    Kabaty-Moczydlo

    Japonia
  • aree 12.09.05, 21:59
    Nekos, to że księgarnia jest z używanymi książkami nie wiedziałam, ale to, że
    normalne księgarnie wyglądają normalnie i wyglądem i cenowo to wiedziałam wink
    Ale co to za atrakcja pokazać normalną księgarnię... Na mnie osobiście ten
    antykwariat zrobił piorunujące wrażenie, szczególnie ilość jednakowych
    różowych „książek”. A to, że te „książki” są tak tanie zauważyłam dopiero w
    domu na zdjęciach smile) Dobrze, że tego tam nie przyuważyłam, a nuż
    przytachałabym do domu kilka kreskowych pornosów.

    Chiara, co do Wielkiego Oka, wczoraj mi napisano: „a jak podniosę kołdro a oko
    tam będzie. cholera jak usnąć?” Także uważaj!

    Co do „powinnaś zdecydowanie zacząć pisać” to tę kwestię pozostawię już tym,
    którzy się tym zajmują smile Przy okazji pozdrawiam szanownych pisarzy smile Ja to
    tak tylko w ramach relaksu umysłowego...

    No to do zobaczenia w następnych odcinkach smile
  • chiara76 13.09.05, 14:35
    ja bym się nie zgodziła z tą idealizacją młodzieży japońskiej, ale rozumiem, że
    wiele rzeczy poznaje się dopiero będąc tam, na miejscu na dłużej, a nie
    wakacyjnie. Niemniej jednak, czy się zgadzam, czy nie, strona jest fantastyczna
    i bardzo się cieszę, że się z nami nią Podzieliłaś, naprawdę wielkie dzięki.
    --
    Kabaty-Moczydlo

    Japonia
  • aree 14.09.05, 20:29
    >>on.na
    >>możnaby pomyślec że specjalnie zbierałaś materiał do książki<<

    Nawet nie wiedziałam, że będę robić taką stronę, tak mnie jakoś naszło po
    przyjeździe.

    >>No i ogromnie wiele dają mi tez dodatkowe komentarze w tym watku. nie
    myślalaś, żeby wpuścić tam forumowiczów, którzy by co nieco jeszcze dorzucili (
    tak jak o tych plakietkach policjantów w stanie nieczynnym wink <<

    Co masz na myśli pisząc wpuścić? gdzie, na stronę? Chodzi Ci o tzw. komentarze,
    które pojawiają się w blogach? Jeżeli tak to muszę Cię zmartwić, nie lubię
    blogów i ich formuły. Myślę, że to forum mogłoby spełniać rolę, o której
    mówisz. Tak mi się przynajmniej wydaje. Ja też się cieszę z takich komentarzy
    jak „chwilowo nieczynne” czy nekosa o książkach, może jeszcze kiedyś ktoś coś
    napisze. A jak masz pytania to pytaj. Na prywatny adres też możesz pisać,
    wszystkie listy są zawsze mile widziane smile

    >>no i mam jeszcze pytanko jedno, bo tak podejrzewam z cichą nadzieją.... skoro
    podróżujesz i lubisz tak fotografować, to mooże masz jeszcze na koncie inne
    podobne stronki z inych podróży ??? przyznaj się przy okazji smile <<

    Stronek do publicznego wglądu nie mam wink Ta strona też była produkowana dla
    znajomych i tak trwało to dosyć długo. Po czasie jednak stwierdziłam, że może i
    warto pokazać ludziom będącym w temacie smile I dla „chwilowo nieczynne” warto
    było.

    >>martolka<<

    no zgadłaś, zgadłaś, trudno w sumie nie zauważyć smile Mnie najbardziej zasmucił
    stan tego budynku, brudny i zniszczony, aż strach pomyśleć, że kiedyś go
    zburzą, bo trzeba będzie wybudować na jego miejscu coś nowego.

    >>kugliczka
    >>ale się ubawiłam
    jestem akurat przy parkach
    i prawie się nabrałam na te głośniczki
    i juz mówię nie to niemożliwe
    chociaż to w końcu Japonia - tam wszystko jest możliwesmile) <<

    no właśnie, tam wszystko jest możliwe! Moja fantazja też nie próżnuje.

    >>bardzo podoba mi się twoja strona i zdjęcia - czy zawodowo zajmujesz się
    grafiką? <<

    nie, zawodowo nie zajmuję się ani grafiką ani fotografią. Pewnie gdyby tak było
    to nie chciałoby mi się prywatnie robić takich rzeczy smile

    >>Chiara
    >>ja bym się nie zgodziła z tą idealizacją młodzieży japońskiej, ale rozumiem,
    że wiele rzeczy poznaje się dopiero będąc tam, na miejscu na dłużej, a nie
    wakacyjnie. <<

    Hm, chyba jednak nie wczułaś się w klimat tej strony. Ja nic nie idealizuję.
    Czy pisząc, że Niemcy czytają książki w metrze uważam, że wszyscy Niemcy są
    mądrzy? I odwrotnie, kiedy pisząc o nieczytających Polakach uważam wszystkich
    za głupków? Ta strona (której nie znajdziesz w wyszukiwarkach) nie jest ani
    przewodnikiem po Japonii, ani obiektywną oceną zjawisk tam zachodzących.
    Chciałam napisać historyjkę obrazkową i tak to traktuję. A że piszę ją sama i
    zdjęcia są moje jest jak najbardziej subiektywna! I nie pokazuję codziennego
    życia, bo go nie znam. Ale to przecież nie o to chodzi. I to co się widzi, jak
    to ujęłaś wakacyjnie, niekoniecznie jest całkowitą wiedzą na jakiś temat.

    >>Niemniej jednak, czy się zgadzam, czy nie, strona jest fantastyczna
    i bardzo się cieszę, że się z nami nią Podzieliłaś, naprawdę wielkie dzięki. <<

    No, długo się wahałam...smile

    >>pasik
    >>- nie wszyscy mają szybkie łącza..a niestety galerie wykonane we fleshu nie
    należą do szybko ładujących się. <<

    Są wady i zalety. Ja widzę więcej zalet. Strona jest wykonana dla ludzi z
    szybkim łączem i takie było zamierzenie. Co nie znaczy, że nie mam odbiorców
    modemowych smile Nie narzekają, ale i nie oglądają wszystkiego na raz.

    >>- jesli chcesz szybko dotrzeć do zdjęcia- zapomnijsmile <<

    wcale mi nie zależy, żebyś szybko dotarła do jakiegoś zdjęcia. Nie jest to
    żadne archiwum zdjęć.

    >>Pokazałam linka dzisiaj kilku moim znajomym..mówię tam jest(powiedzmy w
    dziale architektura) jakieś super zdjęcie)niestety zrezygnowali..za dużo
    szukania. <<

    Nie rozumiem. Nie o to chodzi.

    >>-nie mogę pokazać pojedyńczego zdjęcia<<

    bo wcale tego nie chcę smile

    >>Poza tym przemyślenia świetne, zdjęcia też,ale jak dla mnie nie ta forma. <<

    Form w internecie nie brakuje, każdy sobie znajduje to co mu pasuje smile


    Widzę, że inne fora „kradną” sobie link strony smile))

    Pozdrawiam wszystkich, tych niejapońskich również.
    aree
  • kugliczka 14.09.05, 21:36
    "nie, zawodowo nie zajmuję się ani grafiką ani fotografią. Pewnie gdyby tak
    było
    to nie chciałoby mi się prywatnie robić takich rzeczy smile"

    może powinnaśsmilebo zdaje się że masz do tego istny talent
  • chiara76 15.09.05, 20:18
    aree napisała:

    >
    > >>Chiara
    > >>ja bym się nie zgodziła z tą idealizacją młodzieży japońskiej, ale ro
    > zumiem,
    > że wiele rzeczy poznaje się dopiero będąc tam, na miejscu na dłużej, a nie
    > wakacyjnie. <<
    >
    > Hm, chyba jednak nie wczułaś się w klimat tej strony. Ja nic nie idealizuję.
    > Czy pisząc, że Niemcy czytają książki w metrze uważam, że wszyscy Niemcy są
    > mądrzy? I odwrotnie, kiedy pisząc o nieczytających Polakach uważam wszystkich
    > za głupków? Ta strona (której nie znajdziesz w wyszukiwarkach) nie jest ani
    > przewodnikiem po Japonii, ani obiektywną oceną zjawisk tam zachodzących.
    > Chciałam napisać historyjkę obrazkową i tak to traktuję. A że piszę ją sama
    i
    > zdjęcia są moje jest jak najbardziej subiektywna! I nie pokazuję codziennego
    > życia, bo go nie znam. Ale to przecież nie o to chodzi. I to co się widzi,
    jak
    > to ujęłaś wakacyjnie, niekoniecznie jest całkowitą wiedzą na jakiś temat.
    >
    > >>Niemniej jednak, czy się zgadzam, czy nie, strona jest fantastyczna
    > i bardzo się cieszę, że się z nami nią Podzieliłaś, naprawdę wielkie dzięki.
    &#
    > 60;<
    >
    > No, długo się wahałam...smile
    >


    No Widzisz, to czy ja się , jak to Określasz "wczułam" czy nie, to chyba Twoja
    subiektywna ocena.
    Podając swoją stronę do wglądu chyba Liczysz się z różnymi opiniami.
    Ja wyraziłam swoją, nie zgadzasz się z nią-ok, ale chyba właśnie na tym polega
    dyskusja a nie na samym przyklaskiwaniu. Interesuje mnie Japonia pod każdym
    kątem, ciekawią mnie spojrzenia ludzi siedzących tam latami, jak i będących
    przejazdem. Jak i tych, którzy w niej nie byli. Każdy z nich ma swoją prawdę o
    Japonii. I nie z każdą się muszę zgadzać. A wyrazić swoje zdanie mogę.

    --
    Kabaty-Moczydlo

    Japonia
  • aree 21.09.05, 02:06
    wiesz co Chiara, nie myślałam, że ktoś te moje bazgroły potraktuje serio. Nie
    wiem co Ci odpisać na te „zarzuty”. Może przemilczę wink A przyklaskiwać mi
    wcale nie musisz, naprawdę smile

    Przy okazji dla zainteresowanych: pchnęłam kolejny punkt.

    Pozdrawiam
    aree
  • chiara76 21.09.05, 09:45
    ha, no Widzisz, a ja wzięłam seriosmile
    Taka już jestem. Nudna i strasznie seriowink
    Pozdrawiam.
    --
    Kabaty-Moczydlo

    Japonia
  • nekos 22.09.05, 16:02
    ludzie ktorzy przesiaduja tam calymi dniami to sa po wiekszej czesci bezrobotni
    albo pracujacy na pol etatu lub niepracujace kobiety i 'zarabiaja' tam nawet
    niezle. slyszalem o takich ktorzy graja codziennie i przynosza co miesiac do
    domu taka pensje jakiej nie jeden siedzacy i pocacy sie nad biurkiem moze tylko
    pozazdroscic. znajoma poszla pierwszy raz i w 1.5 godz wygrala 170 tys yenow
    ($1500). szczesciara!!
    --
    ネコス
  • chiara76 22.09.05, 16:15
    no Wiesz, Nekos, mawiają, że ci co grają pierwszy raz zawsze mają szczęście...
    --
    Kabaty-Moczydlo

    Japonia
  • aree 22.09.05, 22:48
    Domyślam się, że ludzie czynu nie mają czasu na takie głupoty jak gapienie się
    w kulki. Ale obraz tego zjawiska w Japonii jest zadziwiający. Stoisz na ulicy w
    dzień, z prawej strony idą panowie na lunch, w śnieżnobiałych koszulach a z
    drugiej identycznie wyglądający panowie siedzą z kulkami. Dokładnie wygląda to
    jakby niektórzy zamiast na lunch poszli się „zrelaksować”. Problemem w tym
    kraju o ile to jest problem to to, że bezrobotny wygląda identycznie jak ten
    pracujący smile Zjawisko do pozazdroszczenia u nas.

    Przypomniało mi się małżeństwo, które wieczorem szło się umyć do publicznej
    toalety przy parku. Mieli czyściusieńkie ręczniki i szczoteczki do zębów w
    rękach. A byli to ludzie bezdomni.

    A co do pachinko to szczerze mówiąc zdziwiła mnie skala natężenia hałasu tego
    przedsięwzięcia i to, że o 14 h jest pełno od panów w garniturach.

    Chyba bym wolała pracować w wolontariacie jak się tak mordować w tym hałasie
    ślęcząc nad kulkami smile No, ale, znowu uogólnię smile to japońska dusza, nie do
    skopiowania gdziekolwiek indziej.

    Powiedz mi tak z doświadczenia, domyślam się, że przynajmniej raz zasmakowałeś
    tej przyjemności smile, można w tym opanować jakąś technikę czy to zawsze jest
    przypadek czy się wygra czy nie i z reguły zawsze się coś wygra kiedy się
    poświęci temu czas?
  • panna_z_mokra_glowa 30.09.05, 06:50
    Rzeczywiscie fantastyczna stronkasmile Swietne zdjecia i dowcipne teksty. Wyrazy
    uznaniasmile

    Przy okazji jej przegladania przypomnialo mi sie kilka rzeczy, ktore mnie tu
    zaskoczylywink

    Tak jak chocby przy komentarzach dotyczacych klimatyzacji. W pociagach, czy
    sklepach rzeczywiscie mozna sie nabawic bolu gardla, w najlepszym wypadku. A u
    mnie w pracy wdrazaja program pt. "oszczedzamy energie" i nie pozwalaja ustawic
    klimatyzacji na temperature nizsza, niz 28 stopni. Rownie dobrze mogliby jej w
    ogole nie wlaczacwink Pewnie nie odczulabym roznicy. Pamietam, na poczatku mojego
    pobytu tutaj, nieswiadoma tych zasad, ustawilam temperature na 23 stopnie. Po 5
    minutach ktos przelaczyl na 28. Wscibska baba jestem, wiec oczywiscie musialam
    sie dowiedziec, dlaczego chca mnie za wszelka cene ugotowac zywcemwink No i
    wysluchalam wykladu na temat oszczedzania energii i tego, ze to ja chce
    wszystkich wspolpracownikow przeziebicwink Oczywiscie powiedziane zostalo to
    bardzo grzecznie i z przepraszajacym usmiechemsmile Nie musze chyba dodawac, ze
    juz nigdy wiecej nie zblizylam sie do urzadzenia pod nazwa "air conditioner"wink
    I cierpialam w samotnosci wielkie katuszewink Jak dobrze, ze w koncu zrobilo sie
    chlodniej...

    Albo cykadywink Stworzenia, ktore doprowadzaly mnie do szalu. Na poczatku tez nie
    mialam pojecia, co to za halas. Obejrzalam kazdy kat w moim "mieszkanku", bo
    zaczelam podejrzewac, ze jakis nieproszony lokator sie przypaletalwink Okazalo
    sie, ze to wlasnie cykady za oknem takie koncerty mi urzadzaly. Halasowaly tak
    glosno, ze nawet w Polsce bylo je slychacwink Nie tak bezposrednio, oczywiscie,
    ale za posrednictwem cudnego wynalazku, jakim jest internetwink Nieraz trudno
    bylo rozmawiac, mimo sluchawek na uszachwink A teraz zrobilo sie tak cicho, ze
    chyba zaczyna mi nawet ich brakowacwink

    Pewnie jeszcze tu zajrzewink Tak mila atmosfera rzadko sie trafia na forum, jak
    juz ktos to zauwazyl wczesniej.

    A teraz pozdrawiam i wracam do pracy
    pzmg

    --
    Widzisz mnie przecież po raz pierwszy, w jaki więc sposób mogłeś mnie rozpoznać?
  • aree 05.10.05, 00:56
    Co do klimatyzacji to przerażała mnie ilość zużywanego prądu i pomyślałam
    sobie, że mają go za darmo, bo czegoś takiego, lodówek na taką skalę po prostu
    nie da się sfinansować. Wyglądało to lekko przerażająco dla takiego człowieka z
    północnej Europy gdzie klimatyzatory są tylko w najnowszych salonach, w których
    trzeba coś porządnie sprzedać. Miałam wrażenie, że cały ten niemiłosierny upał
    i sauna spowodowane były bardziej czynnikiem ubocznym klimatyzatorów jak samym
    słońcem. Po prostu energia uwalniana z tych urządzeń przewyższa tam chyba
    energię słoneczną.

    >Na poczatku tez nie mialam pojecia, co to za halas

    to widzę, że nie tylko mnie oszukały te małe gnidy smile Warto wytrzymać te upały,
    dla takich wrażeń naprawdę warto.

    pozdrawiam
    aree
  • misae 05.10.05, 09:08
    Pachinko to trudna gra, ja probowalam i przegralam jakies 2000 yenow :o(
    wyglada to trywialnie do momentu proby...
    pokretlem mozna zmieniac sile wyrzucanych kulek, trzeba je kierowac w
    odpowiedni punkt na tarczy jak sie uda to wtedy dodatkowe kulki wypadaja i gra
    sie rozkreca, mozna wtedy zablokowac pokretlo i patrzec sie bezmyslnie jak
    kulki wypadaja...ale zeby tak sie stalo trzeba miec lata praktyki....
    Odnosnie wygranych...to dostaje sie za zgromadzone kulki zloto, ktore wymienia
    sie w nielegalnych punktach na pieniadze, mapke jak trafic do takiego punktu
    wymiany dostaje sie w salonie gry...
    takze ten rozowy mis to nie jest prawda, bo nikt by nie gral w pachinko,
    japonczycy nie sa az tak naiwni

    --
    みさえ na plfoto
  • aree 05.10.05, 10:29
    >takze ten rozowy mis to nie jest prawda,
    >bo nikt by nie gral w pachinko, japonczycy nie sa az tak naiwni

    dobre, miliony ludzi grających dzień w dzień, przemysł o skali kolosalnej,
    wyganianie mnie z lokalu, bo robię zdjęcia, powaga i konsternacja, obserwowanie
    każdego mojego ruchu, każdego spojrzenia (aparat robił na nich ogromne
    wrażenie). I to wszystko z powodu różowego misia! Oczywiście, że za misiem
    stoją ogromne sumy pieniędzy. Nie wiedziałam tylko, że miś jest koloru złota smile

    Dzięki za opis, jak się gra nie wiedziałam. W sumie trochę żałuję, że nie
    spróbowaliśmy i nie zrzuciliśmy sobie pojemnika kulek. Nawet za cenę
    przegranej wink

    zagraj jeszcze kiedyś, przecież trzeba się odegrać za przegraną! Trzymam kciuki!
  • misae 05.10.05, 10:39
    zapomnialam dopisac ze gre sie zaczyna od wrzucenia 500 yenow, kulki szybko sie
    koncza i trzeba znow wrzucac bo jak nie ma kulek to gra sie konczy, dodatkowe
    kulki wypadaja tylko gdy trafisz w odpowiednie miejsce, problem polega na tym
    ze pokretlo obraca sie jak "w masle", nie czujesz na ile sie zmenila sila
    wyrzucania kulek...

    --
    みさえ na plfoto
  • panna_z_mokra_glowa 26.10.05, 03:53
    No to sobie sprobowalam - przez Was, bo mnie tym zaciekawilysciewink Udalo mi
    sie wyjsc prawie na zero, wydalam 1500 jenow, odzyskalam jakies 1480. W sumie
    nie jest to taka trudna gra, jak juz sie wie, o co chodzi. "Nauka" kosztowala
    mnie dwa podejscia po 500 jenow. Trzecie zakonczylo sie sukcesemwink
    Hazardzistka jednak nie zostane. Jak dla mnie jest tam stanowczo za glosno i
    oczoplasu przez te przelatujace kulki mozna dostacwink
    Wytrzymalam niecale dwie godziny, po czym zabralam swoje pudelko z kulkami,
    zanioslam do wazenia i wymienilam na... hello kittywink))) A teraz nie wiem, co
    z ta maskotka zrobic - chyba dostanie sie jakiemus maluchowi w prezenciewink
    Rozbawil mnie widok starszej kobiety - wygladala na jakies 70 lat, wiec pewnie
    w rzeczywistosci miala ze 100 - biorac pod uwage to, ze Japonczycy wygladaja na
    mlodszych, niz sa w rzeczywistosci. Kobieta namietnie grala w cos w
    stylu "jednorekiego bandyty", odpalajac papieros od papierosa i lupiac w guzki
    z taka sila, ze mialam wrazenie, ze maszyna zaraz sie rozpadniewink
    Przy okazji dowiedzialam sie, ze nie wszedzie mozna wygrac rzeczywiscie duze
    pieniadze i trzeba wiedziec, w ktorych salonach pachinko jest to mozliwe - tak
    przynajmniej powiedzieli moi japonscy znajomi - chociaz niezbyt chetnie chcieli
    o tym rozmawiac.


    --
    Lenie pracują w święta
  • aree 29.10.05, 00:20
    Gratuluję nieprzegranej! Świetnie, że poszłaś smile i dzięki za opis.
    A jednak różowy misiu okazał się misiem w postaci kotka!
    Nie możesz oddać go jakiemuś maluchowi, przecież zawsze chciałaś mieć hello
    kitty! Marzenia się spełniają! wink))
  • chiara76 29.10.05, 00:21
    aree napisała:

    > Gratuluję nieprzegranej! Świetnie, że poszłaś smile i dzięki za opis.
    > A jednak różowy misiu okazał się misiem w postaci kotka!
    > Nie możesz oddać go jakiemuś maluchowi, przecież zawsze chciałaś mieć hello
    > kitty! Marzenia się spełniają! wink))


    A ja tam lubię Hello Kitty, dobra, dobra, możecie pomyśleć, że jestem
    infantylnawink

    --
    Japonia
    Kabaty
  • aree 29.10.05, 21:33
    > chiara76 napisała:
    > A ja tam lubię Hello Kitty, dobra, dobra, możecie pomyśleć, że jestem
    > infantylnawink


    No to sprawa się wyjaśniła!

    panna_z_mokrą_glową wysyła chiarze76 hello kitty i obie strony są szczęśliwe smile
    Infantylna? Ach, każdy z nas ma swoje słabości... różnią się pewnie tylko
    kolorem smile
  • grey-pippin 05.10.05, 11:25
    No poprostu rewelacja czy ja moge wszedzie linki powklejac wszystkim chce
    polecac ten album smile))
  • aree 05.10.05, 11:59
    >czy ja moge wszedzie linki powklejac

    a gdzie jeśli można zapytać smile jeżeli gdzie indziej jak mail czy forum to
    prosiłabym cię o kontakt ze mną na prywatny adres ze strony albo ten z gazety.

    dzięki za miłe słowa i pozdrawiam
    aree
  • grey-pippin 06.10.05, 04:16
    na razie chodzi mi tylko o forum gazety i maile do przyjaciol i znajomych w tym
    tez japonskich smile jesli jeszcze gdzies to bede pytac o zgode dobrze ?
  • aree 06.10.05, 10:14
    nie ma sprawy, pozdrów przyjaciół i znajomych w takim razie smile Doceniam twoją
    kulture internetową, rzadko się to zdarza przy tej całej anonimowości sieciowej.

    pozdrawiam
    aree
  • aree 21.10.05, 22:16
    Tak sobie właśnie robię tłumaczenie i wpadł mi temat rejestracji samochodów w
    punkcie 13 a dokładniej ich kolorów. Czy ktoś, kto się orientuje mógłby mi
    napisać, co dokładnie oznaczają żółte rejestracje? Czy to są tylko samochody
    służbowe czy mogą też być prywatne np. jak w Polsce ze słynną akcją z
    montowaniem kratek i robieniem sobie z osobowych aut ciężarówek unikając
    podatków. Może Japończycy też sobie wymyślają takie uniki?

    A zielone to mają tylko taksówki czy może jeszcze jakieś pojazdy?

    Jest Was trochę samochodziarzy na forum to może ktoś wie smile
  • kapitankloss1 21.10.05, 23:56
    Samochody z zolta rejestracja sa samochodami malolitrazowymi z silnikiem 660cc
    i okreslonej maksymalnej dlugosci. Jak sie taki samochod kupi nie trzeba
    udowadniac ze sie ma mjejsce na parking. sa tez jakies znizki podatkowe bo
    oczywiscie te samochody malo zabieraja mjejsca i malo pala benzyny. Mogo to
    byc i prywatne (wiekszosci) i firmowe. Chyba nie ma roznicy....ale jest...

    en.wikipedia.org/wiki/Japanese_license_plates
    Drugi paragraf da ci wszystkie kolory...
  • aree 22.10.05, 00:59
    Kapitanie! dziękuję! Aleś mnie zaskoczył tymi rejestracjami. To to chodzi o
    małość ?smile? No nie, tego to bym w życiu nie wymyśliła. Ale moje obserwacje
    zaczęły się właśnie od tych większych samochodów, wpadło mi w oczy, że takie
    busiki dostawcze miały żółte rejestracje (one na pewno nie są małe, czy są,
    sama już nie wiem, może podwozie małe a w górę się nie liczy smile, przełożyłam to
    na język polski i później mi wpadło, że niektóre zwykłe osobowe też mają żółte
    i trochę zgłupiałam.

    A o czarnych rejestracjach to w ogóle nie wiedziałam, ani razu mi nie wpadły w
    oko sad szkoda. To znak, że trzeba będzie się tam jeszcze wybrać. Każdy pretekst
    dobry.

    To mnie te Japończyki oszukali, a niech ich...

    I dzięki za coś jeszcze wink... miło.

    Kłaniam się _/\o
  • maciek608 04.12.05, 16:04
    Tak sobie wszedłem pierwszy raz na to forum, a tutaj taka super stronka ze
    zdjęciami, po prostu Oscar za wykonanie!!!
  • martolka 06.02.06, 13:12
    aree napisała:

    > www.japan2004.apmr.pro24.pl

    tak mi sie poukladalo, ze nie doogladnelam do konca i dzis nadrobilam
    zaleglosci - i musze powiedziec, ze ten budynek na zdjeciu w dziale Osaka 1,
    ten czerwony z doniczkami na calej scianie, jest po prostu super. Ja chce takie
    w Polsce smile)
  • aree 26.02.06, 00:33
    dzisiaj udało mi się stronę jakimś cudem skończyć.
    wszystkich, którym obiecałam kiedyś "z"upę...zapraszam wink

    pozdrawiam
    aree
    www.japan2004.apmr.pro24.pl
  • nekos 26.02.06, 10:04
    piekne zdjecia i swietne opisy. dziekujemysmile
    --
    ネコス
  • stalkon 13.04.06, 14:18
    wooooooooooooooooow!
    chylę czoła aż do stóp!



    f a n t a s t y c z n i e opisana wycieczka, genialne zdjecia i rewelacyjne
    opisy!
  • aree 26.04.06, 01:26
    Poszukuję osoby, która się do mnie odezwała podając swój adres: contact@jp(...)
    Dostałam zwrotkę z powodu braku takiego adresu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka