Dodaj do ulubionych

Haruki Murakami

24.08.05, 10:39
Zachęcona na FK przez Chiarę pozwalam sobie zadać w tym zacnym gronie pytanie
na temat Murakamiego. Otóż, może ktoś z Was wie coś na temat popularnośći HM
w samej Japonii, a może i w świecie. Czy jest to pisarz, który podobnie jak
Wharton i Carrol znalazł wyjątkowo podatny grunt u czytelników w Polsce, a
gdzie indziej nikt prawie o nim nie słyszał, czy może wręcz przeciwnie; to
pisarz kultowy w rodzinnej Japonii, podbijający rynki wydawnicze całego
świata? Będę wdzięczna za informacjesmile
Pozdrawiam ciepłosmile
Edytor zaawansowany
  • chiara76 24.08.05, 10:44
    O, dzięki Dario, że trafiłaś do nas z tym pytaniem.
    Mnie ono bardzo zaintrygowało i mam nadzieję , że ktoś z forumowiczów odpowie
    nam na nie, bo rzeczywiście jak to jest z tym Murakamim w samej Japonii? Nie
    wiem...
    --
    Kabaty-Moczydlo

    Japonia
  • herunohazumi 24.05.07, 16:27
    Popularnosci Murakamiego w Polsce i Europie raczej nie porównywał bym do
    Whartona i Carola. Póki co wielkiej masowej kariery nie zrobił. A co do
    popularności Murakamiego w Japonii. Nie byłem nie wiem jak to tam wygląda ale
    fakt, że Norwegian Wood jest uważany tam za książkę kultową którą każdy
    japończyk musi przeczytać jest chyba wystarczającą odpowiedzią na twoje pytanie ;]
  • misasia 24.08.05, 13:20
    Trudno powiedzieć, czym mierzy się popularność. Sam fakt wydania książek jeszcze
    o niczym nie przesądza i wydaje mi się, że w Polsce Murakami nie jest popularny.
    Popularna jest Grochola na przykład, o której wiedzą nie tylko ci, którzy się
    interesują, którzy czytali, ale wiele innych osób. Notabene przenoszenie tej
    rozmowy na forum Japonia z FK jest krzywdzące dla autora - ograniczamy grono
    odbiorców i negatywnie oddziałujemy na jego popularność w Polsce smile

    A wracając do meritum - przyjaciele z Rosji mówili mi, że nie tylko Murakamiego
    tam wydaje się, ale też chętnie czyta i nie tylko w gronach "wtajemniczonych".
    Oczywiście jest mnóstwo tłumaczeń na angielski, Murakami swego czasu był
    ulubionym (bo najmniej "japońskim"?) pisarzem japońskich, może podobnie modna
    była Yoshimoto Banana. Nie wiem, jak to wygląda teraz, bo zwykle pisarze są
    najbardziej popularni tuż po wydaniu. Ciekawe zresztą, że popularność
    Murakamiego w Polsce zaczęła się z marketingu MUZY, kiedy wydawała go "Wilga",
    jakoś nie trafiał na listy bestsellerów. Wiele tłumaczeń ukazuje się też w
    Niemczech, we Francji (kilkanaście pozycji). Nie znam rynku włoskiego, ale oni
    zwykle mają wiele wydań współczesnej prozy japońskiej, więc pewnie też to
    czytają. Kilka książek udało mi się kupić na Ukrainie, tam też czytają smile
    Pamiętam, że kraje nadbałtyckie też mają wiele przekładów Murakamiego.

    Czyli nie tylko my.

    A po co takie informacje? Czy to coś zmienia? (No chyba że jest się tłumaczem i
    myśli o zdobyciu nowych rynków)
  • daria13 25.08.05, 10:51
    Bardzo dziękuję za wyczerpujacą odpowiedźsmile Pytanie moje spowodowane było
    czystą ciekawością. Murakamiego lubię, ale nie wielbię. Jego powieści kojarzą
    mi sie nieco z prozą Carrola, a wiem że Carrol największy i bodaj jedyny sukces
    odniósł w Polsce, więc siłą rzeczy zastanawiało mnie czy to może nie jest jakaś
    specyfika polskich czytelników, że lubia takie klimatywink
    Btw. na FK niejednokrotnie porównywałam Murakamiego do Carrola, ale jakoś nikt
    nie pokusił sie o komentarz. Szczerze mówiąc liczyłam, że ktoś głośno i
    stanowczo zaprotestuje, bo sama czuję, że trochę krzywdzę Murakamiego tymi
    porównaniami, ale nie znalazłam obrońców na FK, choć jest tam dużo wiernych
    miłośników Japończykasmile
    Pozdrawiamsmile
  • misasia 25.08.05, 15:52
    Lekturę Carrola mam za sobą - od paru lat i to nie jest wystarczający materiał
    do porównań. Zwłaszcza że mnie znudził i odbieram go jako czytadło, a nie jako
    literaturę. A skoro ja już niewiele pamiętam, a innym się podoba, to po co psuć
    im zabawę?
  • daria13 26.08.05, 13:57
    Ja też czytałam dawno i też nie cenię wysoko, dlatego cały czas mam poczucie
    winy wobec Murakamiego, że takie mam skojarzenia i dlatego chciałam, żeby ktoś
    obyty żywo zaprzeczyłwink
    Rozumiem, że dla Ciebie Murakami to literatura, w przeciwieństwie do Carrola.
    Czy się mylę?
    Bywasz czasem na FK?
    Pozdrawiamsmile
  • speer 04.09.05, 12:22
    No coz, prawda jest ze Murakami pisze caly czas to samo i wystarczy przeczytac
    Przygode z Owca. Ale jesli Przygoda z Owca sie podobala, to mozna przeczytac i
    inne rzeczy. To tak jak z kawa. Raz sie napijesz, posmakuje i masz ochote na
    nia kiedy indziej tez.

    --
    www.murakami.ch/main_5.html
  • aree 06.12.05, 22:04
    daria13 napisała:

    > Czy jest to pisarz, który podobnie jak
    > Wharton i Carrol znalazł wyjątkowo podatny grunt u czytelników w Polsce, a
    > gdzie indziej nikt prawie o nim nie słyszał, czy może wręcz przeciwnie;


    Byłam dzisiaj w ogromnej księgarni w Berlinie a tam na ścianie książek
    poustawianych grzbietami do klientów Murakami ma zaszczytne miejsce i stoi
    pomiędzy nimi przodami czyli okładką do klienta smile Chyba z 6 pozycji, może 7.
    Widać, że jest kupowany. Później w dziale historii krajów znalazłam jego
    książkę o zamachu w metrze tokijskim, też wyeksponowaną. Na ebayu niemieckim
    jest dużo chętnych na zakup jego książek także wnioskuję, że Niemcy go lubią smile


    Ile jego książek zostało przetłumaczonych na język polski? Znalazłam 6:

    Kronika ptaka nakręcacza
    Na południe od granicy, na zachód od słońca
    Przygoda z owcą
    Sputnik Sweetheart
    Tańcz, tańcz, tańcz
    Koniec świata i hard-boiled wonderland

    jest coś jeszcze?

    Sama przeczytałam tylko „Przygodę z owcą”, niedawno i ... genialna książka.
    Ciągle z mną chodzi owca, widzę uszy i łączę dwa kabelki ze sobą smile Świetnie
    napisana, lekka i trzymająca w napięciu, nawet w „najnudniejszych” wydawałoby
    się momentach. Bardzo japońska, ale na tyle subtelnie japońska, że nie krzyczy
    swoją japońskością. Jakby ktoś z Was nie czytał (w co w ogóle nie wierzę smile) to
    gorąco polecam. Ile tam można wyczytać między słowami...
  • chiara76 06.12.05, 22:39
    aree napisała:

    > Ile jego książek zostało przetłumaczonych na język polski? Znalazłam 6:
    >
    > Kronika ptaka nakręcacza
    > Na południe od granicy, na zachód od słońca
    > Przygoda z owcą
    > Sputnik Sweetheart
    > Tańcz, tańcz, tańcz
    > Koniec świata i hard-boiled wonderland
    >
    > jest coś jeszcze?
    Wydaje mi się, ze to już wszystko, niestety, MUZO prosimy o więcejwink)
    >
    > Sama przeczytałam tylko „Przygodę z owcą”, niedawno i ... genialna
    > książka.
    > Ciągle z mną chodzi owca, widzę uszy i łączę dwa kabelki ze sobą smile Świetnie
    > napisana, lekka i trzymająca w napięciu, nawet w „najnudniejszych”
    > wydawałoby
    > się momentach. Bardzo japońska, ale na tyle subtelnie japońska, że nie
    krzyczy
    > swoją japońskością. Jakby ktoś z Was nie czytał (w co w ogóle nie wierzę smile)
    to
    >
    > gorąco polecam. Ile tam można wyczytać między słowami...


    Oj, tak, tak, to teraz polecam Ci kontynuację "Przygody z Owcą", czyli "Tańcz,
    tańcz, tańcz" , chociaż moim osobistym number one is "Kronika...".


    --
    Japonia
    Kabaty
  • aree 06.12.05, 23:21
    chiara76 napisała:
    >Oj, tak, tak, to teraz polecam Ci kontynuację "Przygody z Owcą",
    >czyli "Tańcz, tańcz, tańcz" , chociaż moim osobistym number one
    >is "Kronika...".

    ale się zrobiłam na szaro dzisiaj...
    Kupiłam książkę o tytule "Tanz mit dem Schafsmann" co w dosłownym tłumaczeniu
    znaczy taniec z człowiekiem- owcą. Szukałam książki o tytule: "Tańcz, tańcz,
    tańcz" po polsku, "Dansu, Dansu, Dansu" po japońsku, nie znalazłam, wzięłam do
    ręki tą, którą kupiłam a w niej pierwsze zdanie to znajomy hotel z "Przygody z
    owcą". Dłużej się nie zastanawiając obiekt nabyłam.

    Dopiero Chiaro jak napisałaś, że "Tańcz, tańcz, tańcz" to kontynuacja Owcy
    doszukałam się, że właśnie dzisiaj kupiłam tą książkę! Co za baran, ups, owca
    ze mnie!

    Wolne tłumaczenia książek czasami doprowadzają mnie do lekkiej pobudliwości
    nerwowej smile

    Jak można przetłumaczyć:
    Tańcz, tańcz, tańcz
    Dansu, dansu, dansu
    Dance, dance, dance

    na
    Tanz mit dem Schafsmann

    Czy tu jest jakaś logika? smile))
  • chiara76 06.12.05, 23:41
    aree napisała:

    > chiara76 napisała:
    > >Oj, tak, tak, to teraz polecam Ci kontynuację "Przygody z Owcą",
    > >czyli "Tańcz, tańcz, tańcz" , chociaż moim osobistym number one
    > >is "Kronika...".
    >
    > ale się zrobiłam na szaro dzisiaj...
    > Kupiłam książkę o tytule "Tanz mit dem Schafsmann" co w dosłownym tłumaczeniu
    > znaczy taniec z człowiekiem- owcą. Szukałam książki o tytule: "Tańcz, tańcz,
    > tańcz" po polsku, "Dansu, Dansu, Dansu" po japońsku, nie znalazłam, wzięłam
    do
    > ręki tą, którą kupiłam a w niej pierwsze zdanie to znajomy hotel z "Przygody
    z
    > owcą". Dłużej się nie zastanawiając obiekt nabyłam.
    >
    > Dopiero Chiaro jak napisałaś, że "Tańcz, tańcz, tańcz" to kontynuacja Owcy
    > doszukałam się, że właśnie dzisiaj kupiłam tą książkę! Co za baran, ups, owca
    > ze mnie!


    eee, no coś Ty, to ci, co te tytuły tłumaczą...
    Podam przykład , ostatnio czytałam świetną książkę KAzuo Ishiguro , angielski
    tytuł "Never let me go", tłumacz zafantazjował "Nie opuszczaj mnie"wink szukaj
    wiatru w polu, co?
    >
    > Wolne tłumaczenia książek czasami doprowadzają mnie do lekkiej pobudliwości
    > nerwowej smile
    >
    > Jak można przetłumaczyć:
    > Tańcz, tańcz, tańcz
    > Dansu, dansu, dansu
    > Dance, dance, dance
    >
    > na
    > Tanz mit dem Schafsmann
    >
    > Czy tu jest jakaś logika? smile))
    nie mawink ale może to jest według nich oryginalność?smile

    W każdym razie, nie Wiesz, jak Ci zazdroszczę, że Ty prawie wszystkie (nie mylę
    się?) książki Murakamiego Masz przed sobą!


    --
    Japonia
    Kabaty
  • aree 06.12.05, 23:51
    chiara76 napisała:

    >W każdym razie, nie Wiesz, jak Ci zazdroszczę,
    >że Ty prawie wszystkie (nie mylę
    >się?) książki Murakamiego Masz przed sobą!

    Chyba się nie mylisz smile) Jest tego sporo.
    Jeszcze mnie kusi tytuł "Kafka na plaży" (to moje wolne tłumaczenie smile) za
    samego Kafkę, książka chyba z 2004 roku.
  • aree 17.12.05, 00:00
    chiara76 napisała:

    > W każdym razie, nie Wiesz, jak Ci zazdroszczę,
    > że Ty prawie wszystkie (nie mylę się?)
    > książki Murakamiego Masz przed sobą!

    a czytasz po angielsku? Przecież w inetrnecie można kupić anglojęzyczne jego
    książki. Właśnie sprawdziłam na moim Amazonie i jest tego sporo.

    A na naszym Merlinie wykupili całego Murakamiego smile) Została jedna książka...
    Co te święta robią z ludzi smile
  • chiara76 17.12.05, 00:21
    poczekam, aż będę mogła poczytać po polskuwink


    --
    Japonia
    Kabaty
  • chiara76 10.02.06, 16:45
    na stronach Merlina widzę zapowiedź, że od 21 lutego w sprzedaży polskie
    tłumaczenie "Norwegian Wood"wink Już się nie mogę doczekać!
    --
    Japonia
    Kabaty
  • aree 23.02.06, 12:22
    chiara76 napisała:
    > na stronach Merlina widzę zapowiedź, że od 21 lutego w sprzedaży polskie
    > tłumaczenie "Norwegian Wood"

    Jak zwykle...piękna okładka (pomimo, że różowa smile)!
  • booster 23.02.06, 18:13
    książka jest świetna. Po Kronice... chyba najlepsza.
  • chiara76 28.02.06, 23:16
    właściwie większość tego, co odczułam po lekturze napisałam na blogu
    www.chiara76.blox.pl , ale bardzo mi się podobała ta książka. Chociaż nie tak,
    jak "Kronika...", to ciągle numer 1 na mojej liście.
    Niemniej jednak , tak sobie pomyślałam w którymś momencie książki, że ciekawym
    pomysłem byłoby dołączenie płyty CD do tej książki...muzyka odgrywa tam
    wyjątkową rolę. Wydawnictwo mogło o czymś takim pomyśleć. Wiem, że to kosztuje,
    ale pomysł byłby dobry , oczywiście według mnie...
    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • chiara76 21.05.06, 12:34
    to jeszcze tu napiszę, (być może nie każdy czyta wątek księgarski), że w
    księgarniach jest nowa książka Murakamiego pod tytułem "Wszystkie boże dzieci
    tańczą".
    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • aree 01.06.06, 00:30
    chiara76 napisała:

    > to jeszcze tu napiszę, (być może nie każdy czyta wątek księgarski), że w
    > księgarniach jest nowa książka Murakamiego pod tytułem "Wszystkie boże dzieci
    > tańczą".

    i jak książka? Przeczytałaś?
  • chiara76 01.06.06, 10:21
    aree napisała:

    > chiara76 napisała:
    >
    > > to jeszcze tu napiszę, (być może nie każdy czyta wątek księgarski), że w
    > > księgarniach jest nowa książka Murakamiego pod tytułem "Wszystkie boże dz
    > ieci
    > > tańczą".
    >
    > i jak książka? Przeczytałaś?



    przeczytałam, a jakżewink
    To zbiór opowiadań. Za krótkie, za szybko się kończą, jak dla mnie!
    Ja chcę więcej!!!
    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • adventure3130 07.07.06, 12:07
    Witam,
    Pracuję w EMPiK-u i mogę Wam coś powiedzieć na temat jego popularności...
    Sama trafiłam na Haruki przez przypadek, zaciekawiła mnie okładka to
    była "Przygoda z owcą" i zaczęło się...
    Ja się w nim zakochałam, zaczęłam czytać japońskich autorów żeby mieć
    porównanie i jest tak jak mówicie najmniej japoński z japońskich smile
    Każda jego kolejna książka, myślę że trafia na kolejnych czytelników którzy go
    wcześniej nie znali- kupują z ciekawości. Potem kupują następne żeby się
    przekonać jakie są. Czasem jak doradzam klientom to pytam, czy go znają i
    generalnie popularnosć rośnie kiedyś pytali trzy razy o nazwisko robiąc dziwne
    miny, teraz spotykam się coraz cześciej z klientami którzy go znają. I bardzo
    mnie to cieszy. Ostatnio przetłumaczona nawet wskoczyła na TOP 20 najlepiej
    sprzedających się książek w naszej sieci a to już o czymś świadczy. Gnębię Muzę
    pytaniami kiedy go zaproszą do Polski i mam nadzieję, że kiedys to w końcu
    zrobią smile
    pozdrawiam
  • chiara76 07.07.06, 12:55
    adventure3130 napisała:

    > Witam,
    > Pracuję w EMPiK-u i mogę Wam coś powiedzieć na temat jego popularności...
    > Sama trafiłam na Haruki przez przypadek, zaciekawiła mnie okładka to
    > była "Przygoda z owcą" i zaczęło się...
    > Ja się w nim zakochałam, zaczęłam czytać japońskich autorów żeby mieć
    > porównanie i jest tak jak mówicie najmniej japoński z japońskich smile
    > Każda jego kolejna książka, myślę że trafia na kolejnych czytelników którzy
    go
    > wcześniej nie znali- kupują z ciekawości. Potem kupują następne żeby się
    > przekonać jakie są. Czasem jak doradzam klientom to pytam, czy go znają i
    > generalnie popularnosć rośnie kiedyś pytali trzy razy o nazwisko robiąc
    dziwne
    > miny, teraz spotykam się coraz cześciej z klientami którzy go znają. I
    bardzo
    > mnie to cieszy. Ostatnio przetłumaczona nawet wskoczyła na TOP 20 najlepiej
    > sprzedających się książek w naszej sieci a to już o czymś świadczy. Gnębię
    Muzę
    >
    > pytaniami kiedy go zaproszą do Polski i mam nadzieję, że kiedys to w końcu
    > zrobią smile
    > pozdrawiam


    jeśli byś wiedziała , że ewentualnie ma przyjechać, to nie omieszkaj dać nam
    znac, prosimy ładniewink)

    --
    Japonia
    GRECJA i wyspy greckie
  • kugliczka 05.10.06, 11:13
    w gronie typowanych pisarzy jest też Kapuściński
    i szczególnie miły mojemu sercu Milian Kundera

    13 października poznamy zwycięzcę
  • aree 09.10.06, 11:30
    oj Nobla to on pewnie nie dostanie smile
  • chiara76 09.10.06, 11:33
    właśnie na forum książki trwa dyskusja , kto dostanie tego Nobla.
    Ja całym sercem za nagrodą dla Murakamiego, ale też sądzę, że nie dostanie. Nie
    szkodzi, dla mnie i tak będzie numerem 1wink
    --
    Japonia
    GRECJA i wyspy greckie
  • feynman80 15.11.06, 17:48
    Witam serdecznie.
    Haruki Murakami jest bardzo popularny w Japonii, a jego "Norwegian Wood" jest
    najpoczytniejszą książką. Jest również najbardziej znanym współczesnym
    japońskim pisarzem w Europie.
    To jest pierwszy pisarz japoński, z którego literaturą miałam okazję się
    zapoznać i od razu się zakochałam.
    Pozdrawiam. smile
  • chiara76 16.11.06, 09:53
    feynman80 napisała:

    > Witam serdecznie.
    > Haruki Murakami jest bardzo popularny w Japonii, a jego "Norwegian Wood" jest
    > najpoczytniejszą książką. Jest również najbardziej znanym współczesnym
    > japońskim pisarzem w Europie.
    > To jest pierwszy pisarz japoński, z którego literaturą miałam okazję się
    > zapoznać i od razu się zakochałam.

    Miło poznać kolejną miłośniczkę jego literatury.
    Która książka Murakamiego jest Twoją ulubioną?
    > Pozdrawiam. smile


    --
    Japonia
    GRECJA i wyspy greckie
  • sztuka.latania 02.12.06, 11:12
    Hej! Czytałam ostatnio opisy książek Murakamiego i bardzo mnie zainetresowały
    (zwłaszcza "Kronika ptaka ... "), ale, czy naprawdę stać Was na jego książki?
    Chciałabym przeczytać, ale w bibliotece nie dostanę, a na kupno mnie nie staćuncertain


    --
    soxo
  • chiara76 02.12.06, 11:16
    sztuka.latania napisała:

    > Hej! Czytałam ostatnio opisy książek Murakamiego i bardzo mnie zainetresowały
    > (zwłaszcza "Kronika ptaka ... "), ale, czy naprawdę stać Was na jego książki?
    > Chciałabym przeczytać, ale w bibliotece nie dostanę, a na kupno mnie nie
    staćuncertain
    >
    >


    nie wiem, gdzie mieszkasz, że w bibilotece są takie kłopoty z jego książkami.
    Wiem od znajomych niekoniecznie z W-wy, którym książki Murakamiego poleciłam,
    że oni większość z nich wypożyczają właśnie z bibliotek. Może warto rozejrzeć
    się po okolicznych bibliotekach, jak to jest z Murakamim?
    A co do cen książek w Polsce, to ja twierdzę, że są drogie, ale nie wszyscy się
    ze mną zgadzają, tak więc, jak widzisz, są różne opinie na ten temat.
    Życzę znalezienia Murakamiego i rozczytania się w jego książkachwink


    --
    Japonia
    GRECJA i wyspy greckie
  • chiara76 13.01.07, 10:40
    weekendowym jest artykuł o Murakamim i jego najnowszej książce "Kafka nad
    morzem". Jest też fragment książki, której ja już nie mogę się doczekać.
    Polecam na razie lekturę dodatku do "Dziennika".

    --
    Japonia
  • kaim2005 15.01.07, 14:20
    A co byście polecili na dobry początek? Ja niestety jeszcze nic nie czytałem sad
  • chiara76 15.01.07, 14:31
    kaim2005 napisał:

    > A co byście polecili na dobry początek? Ja niestety jeszcze nic nie
    czytałem :-
    > (
    Kaimie, zależy...
    Hmm, trudno powiedziećsmile Bo ja na przykład zachwycam się "Kroniką Ptaka
    Nakręcacza" a wiem, że niektórych ta książka trochę od niego odstraszyła...jest
    specyficzna, wiem, ale jak dla mnie, to jego jak na razie dzieło numer 1. Jeśli
    chcesz ostrożniej, to śmiało polecam Ci "Przygodę z Owcą" a następnie jej
    kontynuację w "Tańcz, tańcz, tańcz"...To tak na początek. Bo są jeszcze
    zupełnie inne opowiadania, "Wszystkie Dzieci Boże Tańczą", głównie odbicie
    tego, co przeżywał w związku z trzęsieniem ziemi w Kobe...
    To tak na gorąco. Może "Norwegian Wood"? Mnie aż tak bardzo nie zachwyciła, ale
    nie jest zła, powiedzmy, że kiedy ją czytałam, nastawiłam się na coś więcej...

    --
    Japonia
  • kaim2005 16.01.07, 06:53
    No to zobacze co mi wpadnie w rece... A czy jezyk jest bardzo wyrafinowany? Bo
    jesli tak to bede szukal polskiego tlumaczenia a jak nie to pojde do Book-Offa
    i kupie wersje angielska... wink
  • chiara76 16.01.07, 09:24
    jest ok i bardzo polecam jednak w polskiej wersji. Są dwie jeszcze książki,
    których teraz Ci nie poleciłam, bo osobiście irytowało mnie, że tamte dwie są
    już angielskiego na polski tłumaczone i moim zdaniem straciły to "coś"
    Murakamiego...mogę się mylić, ale to są moje subiektywne odczuciawink))
    Tak, czy siak, ja bym sięgnęła po to polskie tłumaczenie.
    --
    Japonia
  • aree 16.01.07, 17:35
    Masz Chiaro całkowitą rację. Nie czyta się książek tłumaczonych z przejściówką,
    bo przez takie działanie cała książka jest zdeptana, takie jest moje zdanie.
    Czytałam Owcę po polsku (tłumaczoną z japońskiego) i dużo lepiej się czytało
    jak Ptaka, którego czytałam po niemiecku, tłumaczonego z angielskiego a ten
    angielski z japońskiego. Jakieś takie dziwactwo. Czułam przez skórę, że zdania
    są po prostu popsute. Wydaje mi się, że japoński i polski są tak barwne i tyle
    jest podtekstów w każdym słowie, że świetnie nadają się na tłumaczenia siebie
    nawzajem.

    Co do Ptaka to skłaniam się ku teorii, że tym, którym Ptak się nie spodobał po
    prostu jej nie zrozumieli. Za mną książka chodzi do dzisiaj, jest niesamowita.
    I jest to jedna z niewielu książek, która mi się podobała, a którą nie
    wszystkim bym poleciła...

    Kaim, ale sięgnij najpierw po Owce, jest łatwiejsza smile i to dobry wstęp do
    Ptaka.
  • chiara76 06.02.07, 15:32
    jestem już po lekturze "Kafki nad morzem" i bardzo mi się podobała. Jest jak
    jeden długi sen...Polecam miłośnikom Murakamiego.
    --
    Japonia
  • jahu51 24.05.07, 15:27
    anekdoty:
    podczas rozmowy z reporterem japonskiej tv wspomnialem, ze bardzo cenie "Kronike.." Murakamiego. moje tzw. " akcje " poszybowaly w gore.Murakami jest po prostu wielki w Japonii
    ale:
    osoba bliska mi podczas lotu z Tokio w rozmowie z Japonczykiem wspomniala Murakamiego i uslyszala: to ten , korego bardziej cenia w Europie.

    W kazdym razie jest swietnym pisarzem

  • elwen 24.05.07, 21:15
    Bez obrazy -

    ale czy jest na tym forum ktoś, kto przeczytał pół ksiązki/całą książkę/ileś tam
    książek Murakamiego i może powiedziec, że mu się *nie podobały*? Czytam (nie
    tylko tu) i słyszę od dłuższego czasu pochwały tego pisarza, przeczytałam dwie i
    pół jego ksiażki (tytułów nie pomnę) i niestety, nie chwyciły. Powiem wprost -
    nie podobały mi się wogóle, choć początkowo myślałam, że moze trafiłam nie na te
    ksiazki, na które powinnam. Czytam, zaznaczam, dosyć dużo, beletrystyki i innych
    rzeczy.

    Podkreślam - to, że *mnie* sie nie podobało, absolutnie NIE oznacza, że ksiązki
    Murakamiego nie mogą podobać się czy być ważne dla kogoś innego. Jestem tylko
    ciekawa, czy w tej powodzi pochwał jestem jedyna dziwna...
  • chiara76 24.05.07, 21:39
    Elwen, dlaczego dziwna? Przecież wiadomo, że o gustach itd...na szczęście ciągle
    nie jest tu u nas jeszcze tak, że ma się wszystko wszystkim podobać to samo. I
    dobrze, bo jest ciekawie...
    Ja wśród swoich znajomych spotkałam się ze zdaniem krytyki, paru osobom Murakami
    nie pasuje. Mnie akurat na odwrót. Jak chwyciło, to nie puszcza. Obecnie jest to
    mój pisarz numer jeden, czasem mam wrażenie, że wyjmuje moje myśli z głowy i je
    pisze, chyba dlatego też mnie tak zachwycił...ale naprawdę na szczęście nie musi
    się każdemu podobać...
    Może zresztą odezwą się głosy przeciwsmile
    Pozdrawiam.
    --
    Japonia
  • aree 25.06.07, 17:38
    elwen napisała:
    > ale czy jest na tym forum ktoś, kto przeczytał pół ksiązki/całą książkę/ileś
    tam
    > książek Murakamiego i może powiedziec, że mu się *nie podobały*?

    Znam takie osoby i... z psychologicznego punktu widzenia zauważam pewien
    schemat, komu się Murakami podoba (bo zrozumiał o co w nim chodzi) a komu się
    nie podoba (bo zrozumiał tylko opisywaną bez sensu jakąś historyjkę).
  • elwen 26.06.07, 21:32
    Czy brak zachwytu nad Murakamim dowodzi miałkości i płytkości umysłowej, tudzież
    prostej i nieskomplikowanej psychiki? Rozwiniesz? smile

    Lubię czytać. Czytam dużo, i to bardzo różnych rzeczy (nie chcę się licytować,
    kogo, co i ile książek miesięcznie, to nie o to chodzi). Głębi Murakamiego, mimo
    dobrych chęci z mojej strony, dostrzec ani pojąć nie mogę, podobnie jak swego
    czasu miało to miejsce w przypadku Paulo Coehlo (znów, podkreślam, bez obrazy
    dla wielbicieli).

    Nie wiem, czy i na ile jestem outsiderką (snobką, nazywajac rzecz po imieniu)
    intelektualną, ale wiele rzeczy tzw. "popularnych"/"modnych" mi się podoba.
    Murakami, niestety, zawiódł mnie. Zastanawiam się, czytając pełne zachwytu
    recenzje (w który to zachwyt wierzę, przynajmniej w przypadku części
    wypowiadających się), czy to mozliwe, żeby *tylko* mnie.
  • aree 26.06.07, 22:07
    > Czy brak zachwytu nad Murakamim dowodzi miałkości i płytkości umysłowej

    a czy ja coś takiego napisałam ???

    > tudzież prostej i nieskomplikowanej psychiki?

    a co, nieskomplikowana psychika to coś gorszego od tej skomplikowanej?

    napisałam, że zauważam pewien schemat dwóch grup ludzi, takich i takich. To, że
    tej historyjki nie rozumiesz, nie znaczy, że nie zrozumiesz innej.

    A ilość czytania niestety ma się nijak do umiejętności rozumowania, więc kto
    ile czyta jest w tym przypadku kompletnie nieważne.

    >czy to mozliwe, żeby *tylko* mnie.

    Zapewniam cię, że nie tylko tobie smile

    Dalej pozostanę przy swoim, że Murakami nadaje się świetnie na analizy
    psychologiczne ludzi wink Idziesz do psychologa i zamiast na kozetkę czytasz
    książkę smile Jakoś wydaje mi się to dużo bardziej przyjemne smile)
  • elwen 27.06.07, 00:15
    > > Czy brak zachwytu nad Murakamim dowodzi miałkości i płytkości umysłowej
    >
    > a czy ja coś takiego napisałam ???

    W takim razie źle zrozumiałam.


    > a co, nieskomplikowana psychika to coś gorszego od tej skomplikowanej?

    Zależy smile


    > napisałam, że zauważam pewien schemat dwóch grup ludzi, takich i takich. To, że
    > tej historyjki nie rozumiesz, nie znaczy, że nie zrozumiesz innej.

    A czy to nie dotyczy wszystkich "historyjek"? Bo dla mnie to naturalne. Dałam
    niedawno raczej oczytanej znajomej ksiażkę, którą uważam za jedną z lepszych
    rzeczy, jakie w życiu czytałam. Nie wciągnęła jej. Dla mnie normalna sprawa, i
    nie zastanawiałam się, co to o niej czy o mnie mówi. Nie klasyfikuję ludzi pod
    kątem lubienia-nielubienia książek, które mnie zachwyciły czy znudziły, może za
    wyjatkiem umiejetności rozmawiania o tym bez obrażania siebie nawzajem.

    > A ilość czytania niestety ma się nijak do umiejętności rozumowania, więc kto
    > ile czyta jest w tym przypadku kompletnie nieważne.

    Cytując moją kuzynkę, "czytanie daje zawsze szersze tło porównawcze; kiedy
    czegoś nie znasz, chłoniesz to tylko dlatego, że jest - dopiero potem robisz się
    wybredna".

    > Dalej pozostanę przy swoim, że Murakami nadaje się świetnie na analizy
    > psychologiczne ludzi wink Idziesz do psychologa i zamiast na kozetkę czytasz
    > książkę smile Jakoś wydaje mi się to dużo bardziej przyjemne

    Odpowiednia książka czytana przez odpowiednią osobę we właściwym momencie
    życiowym - siła wybuchu supernowej smile Acz obawiam się, że w moim przypadku
    przykład Murakamiego jest chybiony. Nie byłoby dialogu.
  • aree 27.06.07, 02:09
    > Acz obawiam się, że w moim przypadku
    > przykład Murakamiego jest chybiony. Nie byłoby dialogu.

    no i właśnie o to chodzi, o ten brak dialogu. Chyba w ogóle się nie rozumiemy smile

    > Dałam
    > niedawno raczej oczytanej znajomej ksiażkę, którą uważam za jedną z lepszych
    > rzeczy, jakie w życiu czytałam. Nie wciągnęła jej.

    Przecież to jest normalne. Jak już jesteśmy w Japonii, "Bezsenność w T." jest
    jakimś tam opowiadaniem, dla jednych niezłym (nawet euforycznie niezłym),
    drugich nie "wciąga". Ale czy ktokolwiek z tych dwóch grup powie, że w tym
    opowiadaniu jest coś więcej niż ta opowiedziana historyjka? Nie sądze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka