Dodaj do ulubionych

ciekawostki z japonskiej szkoly

28.10.05, 09:49
do gimnazjum chodzi dziewczynka i cale dnie przesiaduje w pokoju
nauczycielskim po wiekszej czesci przed komputerem. nie widzialem jej jeszcze
ani razu na lekcji w klasie chociaz znam ja od kilku lat jeszcze jak byla w
podstawowce. w szkole jest codziennie i zawsze ubrana w mundurek. doprowadza
mnie czasami do szalu bo zawsze nuci jedna i ta sama piosenke. cos w stylu
melodyjka z filmu typu horror!!
--
ネコス
Edytor zaawansowany
  • yabanjin 28.10.05, 10:20
    zrob eksperyment: podrzuc jej kiedys dyskretnie noz, albo tasak, i zobaczymy co
    wyniknie... smile

    PS Uczysz w szkole angielskiego?
  • nekos 29.10.05, 05:31
    yabanjin napisał:

    > PS Uczysz w szkole angielskiego?


    tak. a co ty porabiasz??
    --
    ネコス
  • chiara76 28.10.05, 10:24
    Nekos zaczyna się nieźle...

    Przyznaj się, że zacząłeś pisaćwink)
    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 28.10.05, 12:20
    A jestes pewien, ze inni ja widza? Bo jesli nie, to zaczyna sie robic tak jak w
    Ju-on... jak widzisz Yoichi'ego (przepraszam za bledna pisownie, chyba), to juz
    po tobie. suspicious
    Pomysl z nozem/tasakiem moze byc nietrafiony - co bedzie, jak sie okaze, ze w
    plecaku ma schowana np. maczete? wink))
    A moze to po prostu corka dyrektora, albo ktoregos z vice - nikt nie chce
    podpasc i zagonic ja na zajecia wink
  • chiara76 28.10.05, 12:43
    jak Nekos zacznie odbierać dziwne telefony z podejrzanym kruczeniem w
    słuchawce, to będzie mógł zacząć się zastanawiać, czy nie trafił do kolejnej
    części Klątwywink
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 28.10.05, 15:55
    hehe!! rozbawiliscie mnie a ja pisalem na powazniesmile
    --
    ネコス
  • chiara76 28.10.05, 15:56
    i teraz może Powiesz, że się jeszcze na nas obraziłeś?smile

    No na mnie będziesz się gniewał?smile)
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 28.10.05, 15:59
    chiara76 napisała:

    > i teraz może Powiesz, że się jeszcze na nas obraziłeś?smile
    >
    > No na mnie będziesz się gniewał?smile)


    ja nie z tych co sie obrazaja i gniewajawink
    --
    ネコス
  • mefs 28.10.05, 16:17
    Ej, to z corka dyrektora, albo vice to bylo na powaznie... Moze nikt nie chce
    podpasc wladzom szkoly i nikt nie zapedza jej na zajecia. A moze jak w GTO - to
    jest corka jakiejs szychy z Towarzystwa Rodzicow, czy cos takiego - organizacji,
    ktorej nie podskoczy zaden nauczyciel... a ty chcesz, zeby sie jeszcze uczyla wink
  • nekos 28.10.05, 16:30
    wiecie co, musze sie w przyszlym tygodniu o nia wypytac. moze to corka yakuzy??
    --
    ネコス
  • chiara76 28.10.05, 16:41
    o Widzisz, może to jest wyjście? (spytaniewink).

    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 28.10.05, 16:44
    cdnsmile)
    --
    ネコス
  • nekos 28.10.05, 16:51
    prosili mnie dzisiaj zebym opowiedzial jakas historyjke z zycia w japonii.
    opowiedzialem jak bylem w domu u znajomych i po wyjsciu z toalety zapomnialem
    zmienic kapcie toaletowe na mieszkaniowe. na twarzach uczniow i nauczycielki
    pojawil sie szok!!
    --
    ネコス
  • chiara76 28.10.05, 17:06
    czy kogoś trzeba było cucić?smile
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 28.10.05, 17:14
    hehe, na szczescie niesmile

    --
    ネコス
  • mysia125 29.10.05, 00:27
    bo zaczelo sie juz robic pikantnie...

    ------------------------
    Kasia,Mama Felixa
    (Felix 23/01/2005)
  • mefs 31.10.05, 11:26
    Nekos, co w koncu z ta dziewczynka? Corka dyrektora? A moze kogos z yakuzy?
    Rozwiej nawsze watpliwosci!
  • chiara76 31.10.05, 11:35
  • nekos 31.10.05, 14:38
    w goracej wodzie kapanismile) na ciag dalszy musicie poczekac az do srody.
    --
    ネコス
  • mefs 31.10.05, 15:10
    A to wszystko dlatego, ze roztoczyles przed nami urokliwy watek i wszyscy
    czekaja z niecierpliwoscia na ciag dalszy smile
    hmmm... a moze czas robic zaklady? Moze ta dziewczynka jednak nosi maczete w
    plecaku? A jesli swietuje w helloween, to ma mini-pile lancuchowa zamiast
    maczety wink))
  • nekos 31.10.05, 15:49
    ona nie wyglada az na taka grozna ale jest bardzo dziwna. trudno jest to nawet
    opisac. hmmm, siada przed kompem na mniej wiecej 10-15 minut i cos tam sobie
    oglada. przy tym zawsze nuci ta melodyjke. potem wstaje i obchodzi pokoj
    nauczycielski ze 2 razy i znow siada do kompa. i tak robi to godzinami. na moje
    pytania nie odpowiada tylko patrzy na mnie takim zimnym wzrokiem, brrr.
    --
    ネコス
  • mefs 31.10.05, 15:57
    To faktycznie cos jest z dzieciakiem nie tak. Na dziecko autystyczne raczej nie
    wyglada (sadzac z opisu), zreszta zachowywalaby sie zupelnie inaczej. Moze sie
    za duzo TV naogladala i to jest efekt uboczny?
    Zarty zartami, ale to naprawde wyglada na potezne zaburzenie psychiczne - jakby
    dostala jakiegos szoku i nie mogla sie pozbierac. A to ze (na razie) nie jest
    agresywna, ani nie dziala autodestrukcyjnie, to jeszcze o niczym nie swiadczy...
    Ciekawe... masz maly kawalek tajemicy do rozwiklania.
    Niestosowne pytanie, ale czy jakos odbiega fizycznie od swoich rowiesnikow? Moze
    miala wypadek, etc?
  • nekos 31.10.05, 16:03
    tak jak pisalem wczesniej znam ja od dosyc dawna i zawsze byla troche dziwaczna
    ale trudno mi jest cos powiedziec bo nikt na jej temat nie rozmawia. ale
    postaram sie cos z nich wydusic w srode.
    --
    ネコス
  • mefs 31.10.05, 16:11
    Nie ma zatem innego wyjscia jak tylko czekac na rozwiazanie zagadki. To moze nie
    ogladaj "Dark water" przed jej rozwiazaniem? wink
  • nekos 02.11.05, 16:04
    no wiec malo sie dzisiaj dowiedzialemsad polowa nauczycieli i uczniow byla na
    wycieczce w gorach i nie bylo nawet z kim porozmawiac.
    rano dziewczynka uklonila mi sie do pasa i usiadla jak zwykle przed komputerem.
    po chwili uslyszalem nucenie tej samej co zawsze melodyjki.
    idac do klasy na zajecia zaczepilem jedna nauczycielke i spytalem szybko czy
    dziewczynka chodzi na jakies lekcje. odpowiedz byla ze cale dnie przesiaduje w
    pokoju nauczycielskim przy kompie. no ja to wiem wiec spytalem co ona robi na
    kompie, co czyta. nauczycielka odpowiedziala ze czyta na temat aniolow,
    demonow, szatanow, itp. przyznam ze mnie troche zatkalo. dodala jeszcze ze
    dziewczynka jest bardzo inteligentna i zdolna ale z jakiegos powodu nie lubi
    zajec szkolnych. na wiecej pytan niestety nie bylo juz czasu. moze w piatek
    dowiem sie czegos wiecej. jutro jest swieto i mam wolnesmile))
    --
    ネコス
  • mefs 02.11.05, 16:14
    hmmm... ale zawsze troche informacji to wieciej niz zadne informacje...

    Nie wiem jak ty, ale ja ylbym coraz bardziej zaintrygowany, nawet uzdolnione
    dzieci musza przeciez sie czyms czasami wykazac, chocby piszac jakies prace
    naukowe do periodykow. Moze ona cos publikuje? wink

    A swoja droga to ciekawe ma zainteresowania... No nic - czekam niecierpliwie
    piatku...

    btw, czy to jest ten jeden z tych nielicznych dni wolnych w roku dla
    nauczyciela? Jesli tak, to udanego wypoczynku smile))
  • nekos 02.11.05, 16:23
    ja mam wolnesmile) inni nauczyciele musze stawic sie w szkole na roznego rodzaju
    zajecia.
    --
    ネコス
  • chiara76 02.11.05, 16:38
    nekos napisał:
    w
    > pokoju nauczycielskim przy kompie. no ja to wiem wiec spytalem co ona robi na
    > kompie, co czyta. nauczycielka odpowiedziala ze czyta na temat aniolow,
    > demonow, szatanow, itp. przyznam ze mnie troche zatkalo. dodala jeszcze ze
    > dziewczynka jest bardzo inteligentna i zdolna ale z jakiegos powodu nie lubi
    > zajec szkolnych. na wiecej pytan niestety nie bylo juz czasu. moze w piatek
    > dowiem sie czegos wiecej. jutro jest swieto i mam wolnesmile))

    ja nie rozumiem...u nas w polskiej szkole nie do pomyślenia. Jednak , co jak
    co, ale myślę, że w każdej naszej szkole nauczyciele jednak interweniowaliby u
    rodziców, a nie że dzieciak siedziałby sobie w pokoju nauczycielskim. To brzmi
    trochę nienormalnie...dziwne.


    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 02.11.05, 16:45
    wiesz to samo chcialem napisac ze w polskiej szkole to chyba bylo by nie do
    przyjecia. dziwi mnie troche postawa nauczycieli i rodzicow. nikt sie nie
    interesuje czy co?? sa przeciez specjalne klasy dla takich dzieciakow. hmm, ja
    tez nie rozumiem. tak czy inaczej szkole zaliczy tylko co z niej wyniesie.
    --
    ネコス
  • suichi 02.11.05, 19:27
    Moze chodzi na jakies zajecia specjalistyczne? Moze wieczorowo? Moze juz
    wszystko zaliczyla a w domu nie ma komputera? smile Sprobuj dowiedziec sie czegos
    wiecej a jak sie nie uda to moze wspolnie napiszemy na tym forum powiesc
    kryminalna albo horror o tajemniczej dziewczynce. Moze jest straznikiem
    przejscia do innego wymiaru? ;D
  • kapitankloss1 02.11.05, 22:04
    Hmmm...trzeba zaczac na serio myslec...ala CIA, KGB, UB, MI6,.....

    1. Musisz kupic jakiegos aniolka (najlepiej z Polski bo to anielski narod smile )
    i jej to pokazac, no i dac w prezencie. Trzeba sie wkupic w jej swiat i zyskac
    poufalosc. Napewno tez mozna kupic jakis GPS zeby podlaczyc pod
    spodniczke....TYLKO ty Nekos nie myslij tam lapy wsadzac...znajdz inne mjejsce.

    2. Trzeba tez by po nocy sprawdzic gdzie chodzi, z kim sie spotyka, nagrac
    mruczenie...bo to moze zupelnie inaczej brzmiec jesli sie w odwrotna strone
    poslucha. Podlaczyc nasluch i GPS do kompa i zaczac nagrywac jej dzialalnosc.

    3. A wiec Nekos, na poczatek jak kazdy SpecOps, czy Delta, czy, SEAL, czy
    GROMowiec....musisz po 56 pompek rano i sie fizycznie przygotowac. Po pierwsze
    musisz sie wkupic smile....musisz sam zaczac zyc, oddychac, aniolami, djablami, i
    szatanami.

    4. Raport z dzialalnosci co piatek do komendy.
  • nekos 03.11.05, 05:24
    hahaha!!!! dobrze sie ubawilemsmile) wiecej takich postow!!
    --
    ネコス
  • mefs 03.11.05, 13:19
    kopitankloss mysli jak rasowy szpieg, a moze dziewczynke nalezy podejsc od innej
    strony, cos a`la medium wink

    Zatem potrzebne ci bedzie swego rodzaju wyposazene:
    - pol grosa swiec woskowych,
    - tuzin roznokolorowych kredek do malowania arcytajnych znakow na podlodze
    (najlepsza bylaby kamienna, od biedy drewniana, ale na tatami chyba tez mozna
    rysowac)
    - eliksir (ale taki powyzej 70%, bys wpadl w odpowiedni trans), ilosc... tez
    tuzin butelek, co sie masz ograniczac
    - zaslony (na okna, by klimat byl odpowiedni)
    - kadzidla
    - krew jakiegos zwierzaka (ale mysle, ze spokojnie mozna ja zastapic czerwonym
    winem... powiedzmy skrzynka)
    - komputer (jakos trzeba sie z dziewczynka polaczyc)
    - piwo celem pozbycia sie kaca dnia nastepnego (powiedzmy 24 puszki)

    Instrukcja obslugi:
    Zaslaniasz okna, wlaczasz komputer, a nastepnie rysujesz kredkami znaki tajemne
    w dosc duzej ilosci, mamroczac rownoczesnie tajne zaklecia (typu "gdzie ja
    polozylem korkociag?"), po czym zapalasz swiece i rozstawiasz w takich
    miejscach, ktore uwazasz za wlasciwe... A teraz najtrudniejsza czesc - za pomoca
    eliksiru wprowadzasz sie w trans, po czym za pomoca substytutu krwi zwierzecej
    (ktory wlewasz w siebie, przeciez nie bedzie sie marnowal) probujesz nawiazac
    medialny kontakt z dziewczynka via komp - pamietaj, ze jestes w wyzszym stanie
    swiadomosci psychicznej, a zatem bez problemu mozesz robic za djabola tudziez
    innego aniola...

    Po polaczeniu a`la medium i zdobyciu interesujacych wszystkich informacji,
    gasisz swiece, wylaczasz komputer, a nastepnie dzwonisz do znajomych i
    zapraszasz ich na impreze. Poisz znajomych reszta eliksiru i substytutu krwi
    zwierzecej, a rano... jak wszyscy mja poteznego kaca laskawie dajesz im
    skosztowac swojego piwa, robisz awanture, ze ci zapaskudzili tatami i kazesz je
    im czyscic smile Po czym mowisz, ze impreza byla skladkowa (czesc kosztow powinna
    sie zwrocic).

    Jak znajomi w koncu sobie pojda, a ty dojdziesz do siebie, to piszesz pelne
    sprawozdanie z ceremonii smile))
  • chiara76 03.11.05, 13:20
    na wszelki wypadek radzę też mieć ze sobą osinowy kołek i czosneczek, ot, gdyby
    nasze maleństwo okazało się pełnoetatowym wampiremwink
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 03.11.05, 13:25
    a ja jutro po wejsciu do pokoju nauczycielskiego pewnie zaczne parskac
    smiechemsmile) ciekawy jestem jak ona na to zareaguje.
    --
    ネコス
  • nekos 04.11.05, 14:57
    dzisiaj byla inna niz zwykle. zupelnie zagubiona w swoim swiecie. chodzila
    mowiac roznymi glosami. od czasu do czasu wydobywal sie z niech smiech. jak
    zwykle po wiekszej czesci siedziala przed kompem i cos tam sobie nucila i
    pokrzykiwala. bylem baaardzo zajety przy swoim biurku i kilka razy doslownie
    podskoczylem na krzesle bo przechodzac za mna krzyknela mi cos prawie do ucha:-
    (((( tak jak wspomnialem bylem bardzo zajety i nie mialem chwili czasu zeby
    zamienic na jej temat z kims nawet pare slow. szkoda bo nie bedzie mnie tam
    teraz przez ponad miesiac.
    --
    ネコス
  • chiara76 04.11.05, 15:12
    nekos napisał:

    > dzisiaj byla inna niz zwykle. zupelnie zagubiona w swoim swiecie. chodzila
    > mowiac roznymi glosami. od czasu do czasu wydobywal sie z niech smiech. jak
    > zwykle po wiekszej czesci siedziala przed kompem i cos tam sobie nucila i
    > pokrzykiwala. bylem baaardzo zajety przy swoim biurku i kilka razy doslownie
    > podskoczylem na krzesle bo przechodzac za mna krzyknela mi cos prawie do
    ucha:-
    > (((( tak jak wspomnialem bylem bardzo zajety i nie mialem chwili czasu zeby
    > zamienic na jej temat z kims nawet pare slow. szkoda bo nie bedzie mnie tam
    > teraz przez ponad miesiac.



    mówisz serio?
    W sumie, to przestaje być zabawne...to jakieś potrzebujące pomocy dziecko,
    którym nikt się nie zajmuje. U nas przynajmniej mógłbyś to gdzieś zgłosić,
    choćby dlatego, że ona opuszcza zajęcia szkolne, a do któregoś roku życia jest
    ten obowiązek szkolny, a tam??

    To brzmi coraz bardziej dziwnie i jak dla mnie smutno.
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 04.11.05, 16:02
    chiara76 napisała:
    > mówisz serio?
    > W sumie, to przestaje być zabawne...to jakieś potrzebujące pomocy dziecko,
    > którym nikt się nie zajmuje. U nas przynajmniej mógłbyś to gdzieś zgłosić,
    > choćby dlatego, że ona opuszcza zajęcia szkolne, a do któregoś roku życia
    jest
    > ten obowiązek szkolny, a tam??
    >
    > To brzmi coraz bardziej dziwnie i jak dla mnie smutno.

    serio. no ale ona w szkole jest codziennie. tylko na lekcje nie chodzisad
    --
    ネコス
  • mefs 05.11.05, 14:26
    Nekos, albo zachowales sie jak PRAWIE James Bond i zostales spalony jako szpieg
    z krainy deszczowcow, albo zachowales sie PRAWIE jak medium i rowniez ta metoda
    dowiedzenia sie czegos o dziewczynce zostala juz stracona.

    Zarty zartami, ale... swoim zachowaniem zwrociles jej uwage i teraz moze sie juz
    koncentrowac na tobie, co moze byc dosc niebezpieczne jesli jest niestabilna
    psychicznie. Wiem, ze Japonia to nie USA i dzieciaki w szkolach nie nosza broni,
    z tym, ze mogles trafic na wyjatek... brrrr....
  • kapitankloss1 03.11.05, 19:44
    Dobre smile...ale ja nadal stawiam na bardziej ala James Bond podejscie....bo po
    takim podejsciu medium, Nekos moze przekroczyc granice psychiczna i sam zaczac
    okazywac dewiacje od normy. Wiecie, nie mamy dzwieku wiec niewiadomo czy Nekos
    juz teraz nie nuci jakis wiazek jak czyta to forum smile

    Do podejscia szpiegowskiego dodajmy ze w Japoni zapadajacej sie od wagi roznych
    gadzetow mozna by kupic jakis zdalnie sterowany samolot, dopasowas kamere...i
    GPS, i lacza do komputera i zaczac obserwacje z gory. Trzeba tez by cos
    dopasowac na noc zeby bylo widac.

    ...albo podejscie kibola z Polski....podejsc do niej, zlapac za kark, podniesc,
    potrzasnac i z zapachem piwa i kielbasy zapytac sie przyzwoiscie prost do
    twarzy, dlaczego siedzi przed kompem i mruczy!...bo jak sie nie poprawi i
    znormalizuje to sie z nie razprawi jutro...naprzyklad....minus jest w tym taki
    ze, jesli dziewczynka jest juz teraz na brzegu przepasci to takie podejscie
    moze ja w ta przepasc wtracis i przyjdzie z mieczem nazajutrz i beda lecialy
    glowy....nadal mruczac....
  • mefs 08.11.05, 14:07
    eeech... nekos, wszystkim narobiles smaku, a teraz musimy przez miesiac z
    okladem czekac... No nic, nie ma innej rady, ale bardzo prosimy ciebie o
    sprawozdanie nt. "dziwnej dziewczyni z japosnkiej szkoly" smile

    W naszych szkolach bywa roznie, z tym, ze jak zwykle bardzo wiele zalezy od
    szkoly (lepsza gorsza, etc.), nauczyciela, jego podejscia do uczniow... Cala
    masa psychologii w tym siedzi. Sam pamietam, jak w liceum na jednych lekcjach
    bylo glosnawo, na innych chicho (gdyz byly interesujaco prowadzone) a na
    niektorych byla grobowa cisza (bo jakby sie ktos wychylil, to...). Ale to bylo
    kilka lat temu (hmmm... matematyka nie klamie... wychodzi mi 12) i sporo moglo
    sie w tym czasie zmienic

    btw, ogladales w koncu "Dark Water"?
  • nekos 08.11.05, 14:54
    no sorki ale nic na to nie poradze. nie bede w tej szkole az do konca grudniasad
    dark water jeszcze nie ogladalem bo wyobraz sobie ze nie ma tego filmu w
    najwiekszej wypozyczalni dvd (tsutaya) w moim miesciesad(
    --
    ネコス
  • mefs 08.11.05, 15:07
    Moze to i lepiej - zaoszczedzisz sobie zawalu wink))
    (choc teraz, to ja bym na twoim miejscu zrobil wszystko, by obejrzec)

    A na dalszy ciag mrozacych krew w zylach opowiesci z japonskiej szkoly czekac
    bedziemy z wieeeeelka niecierpliwoscia smile
  • nekos 22.12.05, 05:10
    mefs napisał:

    > eeech... nekos, wszystkim narobiles smaku, a teraz musimy przez miesiac z
    > okladem czekac... No nic, nie ma innej rady, ale bardzo prosimy ciebie o
    > sprawozdanie nt. "dziwnej dziewczyni z japosnkiej szkoly" smile
    >

    no i bylem wczoraj i jak zwykle zastalem ja siedzaca w pokoju nauczycielskim
    przed komputerem. jak zwykle nucila te swoje melodyjki. jak zwykle przywitala
    mnie sklonem glowy. probowalem ja zagadac ale nic mi z tego nie wyszlosad
    patrzyla tylko na mnie bez zadnego wyrazu twarzy.
    na lunch mielismy specjalne menu ktore bylo tajemnica kucharek. okazalo sie ze
    bylo to kurisumasu ranchu (christmas lunch). noga kurczaka, salatka, bulka,
    maslo i kawalek czekoladowego tortu. jak zwykle wszystko to trzeba bylo zjesc
    za pomoca jednej duzej lyzki, hehe.
    --
    ネコス
  • chiara76 22.12.05, 09:38
    nekos napisał:

    > mefs napisał:
    >
    > > eeech... nekos, wszystkim narobiles smaku, a teraz musimy przez miesiac z
    > > okladem czekac... No nic, nie ma innej rady, ale bardzo prosimy ciebie o
    > > sprawozdanie nt. "dziwnej dziewczyni z japosnkiej szkoly" smile
    > >
    >
    > no i bylem wczoraj i jak zwykle zastalem ja siedzaca w pokoju nauczycielskim
    > przed komputerem. jak zwykle nucila te swoje melodyjki. jak zwykle przywitala
    > mnie sklonem glowy. probowalem ja zagadac ale nic mi z tego nie wyszlosad
    > patrzyla tylko na mnie bez zadnego wyrazu twarzy.
    > na lunch mielismy specjalne menu ktore bylo tajemnica kucharek. okazalo sie
    ze
    > bylo to kurisumasu ranchu (christmas lunch). noga kurczaka, salatka, bulka,
    > maslo i kawalek czekoladowego tortu. jak zwykle wszystko to trzeba bylo zjesc
    > za pomoca jednej duzej lyzki, hehe.

    Dziewczynki bym się bała. Ale na szczęście Ty Jesteś facetem, to może mniej się
    bać jej musiszwink

    A noga kurczaka zjedzona za pomocą łyżki hoho wyzwanie!


    --
    Japonia
    Kabaty
  • seruppin 22.12.05, 11:44
    chiara76 napisała:
    >
    > A noga kurczaka zjedzona za pomocą łyżki hoho wyzwanie!
    >
    Kurczaka sie jada palcami, pal-ca-mi, wiec lyzka nie przeszkadza, lyzka bez
    problemow mozna jesc salatke i tort, trzonkiem lyzki mozna pokroic bulke i
    rozsmarowac maslo, wiec lyzka wystarczy wink smile smile (gorzej jakby byly
    paleczki smile )

    W Japonii Bozonarodzeniowym daniem jest kurczak z KFC, wiec naprawde mieliscie
    kurisumasu lunch wink

    --
    Z powazaniem
    Ser
  • chiara76 22.12.05, 12:11
    seruppin napisał:

    > chiara76 napisała:
    > >
    > > A noga kurczaka zjedzona za pomocą łyżki hoho wyzwanie!
    > >
    > Kurczaka sie jada palcami, pal-ca-mi, wiec lyzka nie przeszkadza, lyzka bez
    > problemow mozna jesc salatke i tort, trzonkiem lyzki mozna pokroic bulke i
    > rozsmarowac maslo, wiec lyzka wystarczy wink smile smile (gorzej jakby byly
    > paleczki smile )
    >
    > W Japonii Bozonarodzeniowym daniem jest kurczak z KFC, wiec naprawde
    mieliscie
    > kurisumasu lunch wink
    >

    dziękuję na zaukę savoir vivru niemniej jednak ja właśnie dlatego w miejscach
    publicznych (patrz: restauracja) kurzej nogi nie zamawiam, gdyż właśnie
    publiczne jedzenie palcami zbrzydza mnie niewymowniewink

    Więc ja bym miała dalej kłopot, ot cowink
    > --
    > Z powazaniem
    > Ser


    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 22.12.05, 12:09
    chiara76 napisała:

    > Dziewczynki bym się bała. Ale na szczęście Ty Jesteś facetem, to może mniej
    się
    >
    > bać jej musiszwink
    >
    > A noga kurczaka zjedzona za pomocą łyżki hoho wyzwanie!
    >
    >

    no nie, ona chyba grozna nie jest. ale jest dziwna. hmmm, baaardzo dziwna.
    a noge kurczaka trzymalem w palcach ale skore z niej sciagalem za pomoca
    podanej lyzki. nawet niezle mi to poszlosmile
    --
    ネコス
  • chiara76 22.12.05, 12:12
    nekos napisał:

    > >

    > a noge kurczaka trzymalem w palcach ale skore z niej sciagalem za pomoca
    > podanej lyzki. nawet niezle mi to poszlosmile

    Brawo Nekosiewink


    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 16.11.05, 15:39
    bylem dzisiaj w innym gimnazjum. przywital mnie dyrektor szkoly z miotla w
    reku. zamiatal ulice przed budynkiem bo ktos rozsypal smiecie. fajny widok.
    dyrektor zamiatajacy ulice, heehe.
    --
    ネコス
  • nekos 16.11.05, 16:08
    podczas lunchu uczen 1-szej klasy zaszedl nauczyciela od tylu i zacisnal mu
    ramie na gardle. chlopak poluzowal zanim biednemu nauczycielowi wyszlo oczami
    to wszystko czego jeszcze nie zdazyl przelknac. po czym podszedl do mnie i juz
    myslalem ze z tym samym zamiarem ale zamiast tego zrobil szybki ruch jakby
    chcial przylozyc mi w zoladek ale tego nie zrobil. znowu mam przygody, hehe.
    --
    ネコス
  • chiara76 16.11.05, 16:15
    nekos napisał:

    > podczas lunchu uczen 1-szej klasy zaszedl nauczyciela od tylu i zacisnal mu
    > ramie na gardle. chlopak poluzowal zanim biednemu nauczycielowi wyszlo oczami
    > to wszystko czego jeszcze nie zdazyl przelknac. po czym podszedl do mnie i
    juz
    > myslalem ze z tym samym zamiarem ale zamiast tego zrobil szybki ruch jakby
    > chcial przylozyc mi w zoladek ale tego nie zrobil. znowu mam przygody, hehe.


    Nekos, ale Ty przecież nie pracujesz w jakiejś , hmm, specjalnej szkole?
    A ja myślałam, że tam jest mniej agresji (nie wiem w sumie czemu??).

    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 16.11.05, 16:15
    Nekos, a czy ty jako nauczyciel masz prawo jakos zareagowac, np. zamarkowac
    przywalenie krzeslem w ten pusty gimnazjalny leb, czy tez mozesz tylko i
    wylacznie pokornie stac niczym worek treningowy na sali?

    Najwyzej bedziesz postrachem gimnazjow, jako "bialy diabel, ktory niszczy
    uczniow"... he he he... (mnie boja sie studenci, gdyz sie upieram, ze potrafia
    cos zrobic, a oni zapieraja, ze nie potrafia... naturalnie sprobowac im sie nie
    chce ;] ... Moi koledzy pokladaja sie ze smiechu, poniewaz z naszych doswiadczen
    wynika, ze to ja mam anielska cierpliwosc i tlumacze nieskonczona ilosc razy, a
    nie krzycze juz za drugim wink)) ...)
  • misae 16.11.05, 16:25
    Jak ktos juz wczesniej wspomnial zupelnie jak w GTO :o)
    Szczerze wspolczuje...
    --
    みさえ na plfoto
  • mefs 16.11.05, 16:45
    mam nadzieje, ze wspolczujesz nekosowi wink))
  • misae 17.11.05, 08:07
    oczywiscie nekosowi ;o)
    --
    みさえ na plfoto
  • mefs 17.11.05, 12:03
    Nekos, a moze podejscie a la GTO jest najwlasciwsze?
  • misae 17.11.05, 14:09
    ciekawa jestem jaka bylaby dobra :o))))
    czy ta dla Urumi Kanzaki, a moze jak dla Kunio Murai

    --
    みさえ na plfoto
  • kapitankloss1 17.11.05, 14:33
    A o czym tu jest mowa? Co za podejscia i co to jest GTO?
  • chiara76 17.11.05, 14:37
    kapitankloss1 napisał:

    > A o czym tu jest mowa? Co za podejscia i co to jest GTO?

    ja też nie wiem , może wyjaśnią.

    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 17.11.05, 14:38
    hehe, tez sie wlasnie nad tym zastanawialem.
    --
    ネコス
  • misae 17.11.05, 14:48
    GTO - Great Teacher Onizuka dostepne rowniez w Polsce na DVD
    Polecam najpierw anime na DVD a potem manga (manga ma bardziej rozwiniete watki)

    www.merlin.com.pl/frontend/search/1?q=GTO&gdzieSzuk=fraza&ofertashock&dzial=2

    Onizuka jest bylym czlonkiem gangu matocyklistow, po ukonczeniu studiow w
    Eurasia University, postanowil zostac nauczycielem...
    Jego metody nauczania sa delikatnie mowiac kontrowersyjne :o)))


    --
    みさえ na plfoto
  • misae 17.11.05, 14:58
    PS
    Nie opowiem Wam co sie przytrafilo Urumi czy Kunio i innym uczniom :o))) to na
    wypadek jakbyscie mieli ochote sami sie przekonac...

    --
    みさえ na plfoto
  • nekos 17.11.05, 15:00
    chyba koniecznie musze to obejrzec.
    --
    ネコス
  • misae 17.11.05, 15:01
    zdecydowanie polecam :o)

    --
    みさえ na plfoto
  • arie 17.11.05, 15:03
    Nekos, jak masz mozliwość obejrzyj. W serialu moim zdaniem jest wiele spraw z
    życia wziętych, czasami trochę w krzywym zwierciadle ukazujących sterotypy życia
    w Japonii. Godny polecenia smile.
    --
    Arie
  • nekos 17.11.05, 14:59
    o dzieki misaesmile)
    --
    ネコス
  • arie 17.11.05, 15:01
    Ja dodam, że w tej chwili serial anime GTO leci na Hyperze o 21.00 (powtórki z
    poprzedniego dnia o 00.30). Dość często powtarzany przez tą stację, teraz kilka
    dni temu zaczął się od nowa.

    Pozdrawiam.
    --
    Arie
  • kapitankloss1 17.11.05, 19:11
    Aha, no to teraz wiem. Tych mang GTO jest pelno po ksiegarniach w Japoni i
    zdaje sie widzialem tutaj w Kanadzie przetlumaczone na angielski....

    ...tak jak ktos napisal, pewnie sie tym uczniom wydaje ze robia to samo co w
    mandze....tak jak w USA strzela sie do innych bo tak jest w filmie, to w Japoni
    skacze sie na nauczycieli bo tak jest w mandze....no swiat idzie dalej smile
  • nekos 17.11.05, 14:47
    no nic. nie wiem o co chodzi wiec pisze dalej.
    ten sam chlopak stal dzisiaj na korytarzu i wyczulem ze jakby czekal na mnie.
    nie mylilem sie bo za chwile probowal z rozpedu wskoczyc mi na plecy ale mu sie
    nie udalo, hehe. wzialem go wiec na bok i pytam co on trenuje. judo? karate??
    kendo??? a on na to ze ping pong!!! pogadalismy jeszcze troche schodzac po
    schodach na dol i mysle ze juz wiecej atakowac mnie nie bedzie. no zobaczymy.
    --
    ネコス
  • misae 17.11.05, 14:49
    :o))) naprawde GTO...
    --
    みさえ na plfoto
  • mefs 17.11.05, 15:40
    wink))
    To juz naprawe wyglada jak jeden z odcinkow GTO
    Moze ten chlopak jest wielkim fanem GTO i zaczyna stosowac w praktyce niektore
    wybryki uczniow wink
    A moze chce byc takim jak Onizuka? W koncu Onizuka czasami wspomina, czego to on
    nie robil jak byl w liceum... eeech... na cale szczescie nie nauczam ani w
    gimnazjum ani w liceum smile))
  • nekos 17.11.05, 15:58
    jeszcze jeden taki chodzil dzisiaj za mna po szkole i koniecznie chcial zebym
    podarowal mu moja kurtke. przypomnialo mi sie jak bylem jako dzieciak na
    ukrainie i miejscowe chlopaki chcieli (czyt. blagali) zebym im sprzedal jeansy
    ktore mialem na sobie, hehe.
    a tak poza tym to dzien w szkole minal spokojnie. no i dobrzesmile)
    --
    ネコス
  • chiara76 17.11.05, 16:09
    nekos napisał:

    > jeszcze jeden taki chodzil dzisiaj za mna po szkole i koniecznie chcial zebym
    > podarowal mu moja kurtke. przypomnialo mi sie jak bylem jako dzieciak na
    > ukrainie i miejscowe chlopaki chcieli (czyt. blagali) zebym im sprzedal
    jeansy
    > ktore mialem na sobie, hehe.
    > a tak poza tym to dzien w szkole minal spokojnie. no i dobrzesmile)



    czy to nadchodząca zima tak na nich działa??smile
    Musisz zachowywać dużo spokoju...
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 17.11.05, 16:15
    chiara76 napisała:

    > czy to nadchodząca zima tak na nich działa??smile
    > Musisz zachowywać dużo spokoju...


    pewnie tak. w szkole zimno jak w lodowce a ogrzewania braksad( a to dopiero
    poczatek zimy.
    --
    ネコス
  • misae 17.11.05, 16:22
    Nekos, to co piszesz jest szalenie interesujace...mam nadzieje ze bedziesz
    nadal kontynuowal...
    BTW
    Jak dlugo nauczasz w Japonii?
    --
    みさえ na plfoto
  • mefs 18.11.05, 13:22
    Nekos, a moze ty w tej szkole to masz po prostu maly fanclub, ktory jednakze sie
    nieco wstydzi, by ujawnic swoj byt (tj. czlonkowie fanclubu sie wstydza) wink
    Jeden trenuje skoki na szyje (ciesz sie, ze jeden, a nie cala klasa), inny chce
    zdobyc twoja kurtke (zapewne po to, by powiedzic ja w honorowej gablocie
    fanclubu...) wink))
  • nekos 18.11.05, 15:21
    mefs napisał:

    > Nekos, a moze ty w tej szkole to masz po prostu maly fanclub, ktory jednakze
    si
    > e
    > nieco wstydzi, by ujawnic swoj byt (tj. czlonkowie fanclubu sie wstydza) wink
    > Jeden trenuje skoki na szyje (ciesz sie, ze jeden, a nie cala klasa), inny
    chce
    > zdobyc twoja kurtke (zapewne po to, by powiedzic ja w honorowej gablocie
    > fanclubu...) wink))

    fanclub hehe!! nigdy mi to przez mysl nie przeszlo. kto wie, wszystko jest
    tutaj mozliwe. ciekawe za ile by ta kurtke potem sprzedal. juz slysze.
    oryginalna kurtka nekosasmile) kto da wiecej?!
    a wiesz, dzisiaj nastepnych dwoch mi ta kurtke obmacywalo. jeden tez mnie pytal
    w ktorej kieszeni nosze portfel. kurcze, to przysli kieszkonkowcy!!!! dopiero
    teraz skojarzylem. cwicza na mnie!!! skoki na szyje, obmacywanie kurtki,
    portfel. musze cos z tym zrobic.
    --
    ネコス
  • mefs 18.11.05, 15:32
    Nekos, nie ma innego wyjscia - przeczytaj sobie GTO (ale przeczytaj mange, bo
    anime jest "nieco" okrojone a przez to i mniej zabawne i mniej watkow jest
    ujetych...). GTO zostalo rowniez nakrecone jako serial z aktorami, ale powiem
    ci, ze rowniez sie nie umywa do mangi.
    Jak bedziesz juz po lekturze, to bedziesz juz wiedzial, co Prawdziwy Nauczyciel
    (czyli taki jak Onizuka, a po lekturze TY - czyli Nekos) zrobilby z takimi
    uczniami jak ci z fanclubu. smile

    btw, moze to jest gang mlodziezowy, ktory wlasnie nazywa sie "Fanclub Nekosa"? wink))
  • misae 18.11.05, 15:35
    trzeba bylo zapytac dlaczego sie tak interesuja ;o)
    A moze masz fajna kurtke...z Polski???

    --
    みさえ na plfoto
  • mefs 18.11.05, 15:40
    Misae, sadzisz, ze przyczyna jest az tak prozaiczna? wink
  • nekos 20.11.05, 12:30
    misae napisała:

    > trzeba bylo zapytac dlaczego sie tak interesuja ;o)
    > A moze masz fajna kurtke...z Polski???
    >
    nie, kurtka nie jest z polski. ale mam z polski fajne cieple kapcie ktore
    kupilem w zakopanem. wlasnie grzeja mi nogismile)

    --
    ネコス
  • nekos 18.11.05, 13:35
    misae napisała:

    > Nekos, to co piszesz jest szalenie interesujace...mam nadzieje ze bedziesz
    > nadal kontynuowal...
    > BTW
    > Jak dlugo nauczasz w Japonii?


    ucze od samego przyjazdu czyli 9 lat. ale w gimnazjach i podstawowkach 6-ty
    rok. mam wiec sporo do opowiadaniasmile)
    --
    ネコス
  • misae 18.11.05, 14:53
    Czekam z niecierpliwoscia na kolejne opowiesci :o))))

    --
    みさえ na plfoto
  • nekos 18.11.05, 13:31
    dzisiejszy dzien minal spokojnie. nikt mnie nie ganial i nie probowal pobic,
    hehe. pierwsza lekcje prowadzilem w dwojke z nauczycielka angielskiego. w
    pierwszej chwili normalnie myslalem ze jest pijana bo ledwo stala na nogach. no
    ale z samego rana?? potem mi powiedziala ze spala w nocy tylko 2.5 godziny. nie
    zdradzila dlaczegowink podczas lekcji jezyk jej sie platal i chyba sama nie
    wiedziala co mowi i pisze. w jednym zdaniu napisanym na tablicy postawila 3
    kropki a na koncu zdania przecinek. zawsze mam opory z poprawianiem japonskich
    nauczycieli na oczach calej klasy. czesto jednak po prostu muszesad(
    --
    ネコス
  • chiara76 18.11.05, 13:40
    nekos napisał:

    > dzisiejszy dzien minal spokojnie. nikt mnie nie ganial i nie probowal pobic,
    > hehe. pierwsza lekcje prowadzilem w dwojke z nauczycielka angielskiego. w
    > pierwszej chwili normalnie myslalem ze jest pijana bo ledwo stala na nogach.
    no
    >
    > ale z samego rana?? potem mi powiedziala ze spala w nocy tylko 2.5 godziny.
    nie
    >
    > zdradzila dlaczegowink

    Może dobrze, że nie wnikałeśwink)
    Swoją drogą , może właśnie trzeba jej było coś podać mocniejszego na tak zwany
    rozruchwink)

    podczas lekcji jezyk jej sie platal i chyba sama nie
    > wiedziala co mowi i pisze. w jednym zdaniu napisanym na tablicy postawila 3
    > kropki a na koncu zdania przecinek. zawsze mam opory z poprawianiem
    japonskich
    > nauczycieli na oczach calej klasy. czesto jednak po prostu muszesad(


    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 22.11.05, 15:19
    Nekos, powiem ci, ze zaczyna mi brakowac twoich opowiastek. Naprawde nic sie nie
    wydarzylo w dniu dzisiejszym? Moze choc 20 uroczych licealistek z pobliskiejgo
    liceum patrzylo za toba z utesknieniem i slychac bylo zbiorowe westchniecie, ze
    ich nie uczysz.... wink))
  • nekos 22.11.05, 15:51
    nic nie pisalem bo nic ciekawego sie ostatnio nie dzieje. ale w czwartek i w
    piatek bede w podstawowce. napewno jak zwykle w podstawowkach dzieciaki mnie
    zamorduja, hehe.
    w czwartek tez maja przyjsc do szkoly rodzice (czyt. matki bo ojcowie raczej
    nie przychodza). zazwyczaj wchodza do klas, ustwiaja sie pod sciana i obserwuja
    tak cala lekcje. w szkole o ktorej pisze okolo dwoje na piecioro dzieci
    wychowuja samotne matki. na ogol sa to geisze.
    --
    ネコス
  • nekos 22.11.05, 15:57
    zapomnialem dodac. w liceach nie ucze ale mam licealistki w mojej wieczorowej
    szkolce i wlasnie kilka dni temu po lekcji mowily ze szkoda ze u nich w szkole
    nie ucze. a ja mysle ze moze i lepiejwink
    --
    ネコス
  • mefs 22.11.05, 16:39
    Neeeeeeeeeekoooooooooooos.... uchyl rabka tajemnicy, plizzzzzzz
    wink)))))))))))))))))))))))))))))))))))
  • misae 23.11.05, 14:29
    Dolaczam sie do prosby :o))))))) Musze przyznac ze to moj ulubiony watek...
    --
    みさえ na plfoto
  • nekos 23.11.05, 15:01
    jutro bedzie dzien. a,b,c...1,2,3...gry, pisenki, krzyk, wrzask i placz. tak to
    jest z maluchami. no i do tego ta wizyta mamussmile)
    --
    ネコス
  • misae 23.11.05, 15:04
    trzymaj sie! powodzenia...
    --
    みさえ na plfoto
  • nekos 23.11.05, 15:11
    dziekismile)
    sprawozdanie bedzie jutro.
    --
    ネコス
  • aree 24.11.05, 00:15
    nekos napisał:
    > dziekismile)
    > sprawozdanie bedzie jutro.

    ja też czekam! Świetny wątek smile
  • chiara76 23.11.05, 15:12
    nekos napisał:

    > jutro bedzie dzien. a,b,c...1,2,3...gry, pisenki, krzyk, wrzask i placz. tak
    to
    >
    > jest z maluchami. no i do tego ta wizyta mamussmile)

    na pewno je wszystkie oczarujeszwink
    wspomnisz moje słowawink)


    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 23.11.05, 15:17
    chiara76 napisała:
    > na pewno je wszystkie oczarujeszwink
    > wspomnisz moje słowawink)
    >
    >
    mamusie?? o kurcze zapomnialem wydrukowac wizytowki z numerem telefonu i e-mail
    adresem, hehehe!!!

    --
    ネコス
  • chiara76 23.11.05, 15:19
    zdążysz na kartce napisaćwink poza tym w szkole zapewne macie xero.
    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 23.11.05, 16:13
    Nekos, a co z tymi licealistkami?
  • suichi 23.11.05, 23:22
    No wlasnie? ;P
  • chiara76 23.11.05, 23:34
    może się szykują na lekcjewink
    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 24.11.05, 14:42
    Jejku, Nakos, wiem, ze uwielbiasz nas trzymac w niepewnosci i dzieki takiemu
    postepowaniu budujesz atmosfere wyczekiwania, ale... moze bys w koncu cos
    napisal o tych licealistkach? wink
  • nekos 24.11.05, 15:34
    widze ze najbardziej licealistki ciebie interesuja hhhe! hhhe!! no moze innym
    razem bo dzisiaj bedzie o maluchach z podstawowki.
    a wiec zajezdzam pod szkole przed 8 rano. termometr w aucie pokazuje temp na
    zewnatrz 4 stopnie a dzieciaki biegaja na boisku w krotkich spodenkach i t-
    shirtach. potem wpadaja do klasy i otwieraja wszystkie okna bo oczywiscie po
    takim bieganiu jest im teraz bardzo goraco. w szkole nie ma ogrzewania wiec po
    chwili robi sie zimno jak w lodowce. dobrze ze mam na sobie moja kurtke, hehe.
    pierwsza lekcja jest z 3-cio klasistami. uczymy sie nazw czesci ciala.
    dzieciaki po kolei wyskakuja ze slowkami ktore znaja. a wiec ktos mowi head,
    neck inny leg, itd. w pewnym momencie jeden chlopiec mowi po cichu penis.
    wychowawczyni ktora jest ze mna w klasie kaze mu wstac i powiedziec glosno. no
    to on wstaje i mowi glosno... penis!! dzieciaki zaczynaja chichotac. pani
    nauczycielka przerywa moja lekcje i robi im 5 minutowy wyklad po japonsku na
    temat penisa. wciaz slysze jak po kilka razy powtarza ze nie wolno chichotac bo
    penis jest bardzo wazna czescia ciala mezczyzny. na koniec pyta chlopakow
    bardzo powaznym glosem ktory z nich nie chcialby miec penisa. oczywiscie nikt
    nie podniosl reki, hehe.

    --
    ネコス
  • chiara76 24.11.05, 15:35
    to chyba powoli też staje się mój ulubioy wątek...
    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 24.11.05, 16:05
    Wiesz jak jest Nekos - fajne licealistki to podstawa wink Co prawda jeszcze lepsze
    bylyby studentki, ale niestety nie masz stycznosci z nauczaniem akademickim (a
    moze masz, ale sie nie przyznajesz wink)) ...).

    A odnosnie tego, co przed chwilka napisales, to... hmmm... widac niesamowita
    roznice kulturowa, u nas nauczycielka chyba przerwalaby tobie lekcje, wywalila
    ucznia za drzwi, ty bys wylecial tuz za nim i obaj siedzielibyscie na dywaniku u
    dyrektora za "uzywanie bardzo brzydkich wyrazow"
    Ale Pani Wychowawczyni miala racje, jakby na to nie patrzec - to naprawde Bardzo
    Wazna Czesc ciala mezczyzny smile

    A na koniec pozwolisz, ze ja rowniez dolacze sie do tego chorku, ktory caly czas
    powtarza mantre o ulubionym watku wink))
  • kapitankloss1 29.11.05, 16:32
    smile Dopisze sie. Jest to najciekawszy watek.
  • misae 24.11.05, 18:33
    no prosze :o) swietna historia :o)

    --
    みさえ na plfoto
  • suichi 24.11.05, 20:25
    No nie? Jak tak dalej pojdzie to Nekos sam ksiazke napisze! smile
  • chiara76 24.11.05, 22:00
    suichi napisał:

    > No nie? Jak tak dalej pojdzie to Nekos sam ksiazke napisze! smile


    Ja na serio uważam, że nasz Nekos powinien się nad tym zastanowić.

    Oj, chodź, Nekos machniemy książkę, ja się na to piszęwink)
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 25.11.05, 14:52
    ksiazka?! powaznie mowicie?? eee, po pierwsze ja sie do tego nie nadaje. po
    drugie czasu wciaz brak. nawet na pisanie na forumsad(
    --
    ネコス
  • nekos 26.11.05, 10:18
    dzisiaj mialem prywatna lekcje z 11 latkami. 3 dziewczynki i jeden chlopak. na
    koniec lekcji rozmawialismy o tym ze swieta sie zblizaja, itd. na co jedna z
    dziewczynek zrobila powazna mine i mowi ze do swiat koniecznie musi znalezc
    sobie chlopaka. hehehe!!! nie za wczesnie???
    --
    ネコス
  • mefs 26.11.05, 14:43
    Czy ja wiem... moze raczej przyswoila sobie wiedze z zakresu zarzadzania
    przedsiebiorstwem (ale w wieku 11 lat - no no...), porzadny plan, to polowa
    sukcesu - wykonanie - druga. Nie masz wyjscia - przed swietami musisz sie
    zapytac, czy znalazla smile))
    A moze po prostu w ramach przedswiatecznych porzadkow porzadkuje sprawy, stary
    chlopak zostal usuniety ("bo za stary"), czas najwyzszy znalesc nowego wink
  • mefs 27.11.05, 11:24
    Nekos, a moze powinienes jednak spisac wszystkie te historie i historyjki?
    Niektore sa wrecz przerazajace, niektore wybitnie zabawne. Wysmienicie sie je
    czyta - zastanow sie nad propozycja Chiary.
  • chiara76 27.11.05, 11:45
    mefs napisał:

    > Nekos, a moze powinienes jednak spisac wszystkie te historie i historyjki?
    > Niektore sa wrecz przerazajace, niektore wybitnie zabawne. Wysmienicie sie je
    > czyta - zastanow sie nad propozycja Chiary.



    Może Nekos boi się ze mną współpracowaćwink

    No niech tam, Nekos, to sam napisz, będzie ciekawie!
    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 27.11.05, 11:55
    Chiara, myslisz, ze Nekos sie az tak ciebie boi?
    Eeee... pewnie to robi specjalnie, by go bardzo ladnie i bardzo dlugo prosic wink))
  • mefs 27.11.05, 12:47
    Nekos, spojrz na to inaczej, ile jest watkow, ktore maja ponad 100 wpisow? Na
    palcach jednej reki mozna policzyc... i nikt nie pisze w nich, ze jest to jeden
    z ulubionych watkow forumowiczow... A tutaj kilka osob juz tak napisalo, a ty? A
    ty nic! Serce kamienne, pisac nie chcesz wink)) Moze bys jednak dal sie uprosic?
    Nawet Chiara napisala, ze nie bedzie chciala 50% zyskow (jako wspolautor), tylko
    zadowoli sie mniejsza kwota (powiedzmy 49.5%) wink))
  • nekos 27.11.05, 13:15
    spokojnie. bedzie wiecej ciekawosteksmile) bylem baaardzo zajety i czasu mi
    troche brakowalo na pisanie. sa tez dni w ktore naprawde nic ciekawego sie nie
    dzieje. wchodze do szkoly i latam z lekcji na lekcje. miedzy lekcjami dzieciaki
    chodza za mna jak cien. nawet czesto czekaja pod drzwiami toalety. oczywiscie
    mowa o tych maluchach z podstawowki, hehe.
    --
    ネコス
  • mefs 27.11.05, 13:31
    he he he... a moze jednak w tej szkole jest gang, a ty jestes jego przywodca,
    tylko wszyscy zlonkowie gangu zapomnieli ci o tym powiedziec... wink To by
    tlumaczylo obstawe eskortujaca ciebie do toalety (i nie tylko) wink))
  • nekos 28.11.05, 16:24
    mefs napisał:

    > he he he... a moze jednak w tej szkole jest gang, a ty jestes jego przywodca,
    > tylko wszyscy zlonkowie gangu zapomnieli ci o tym powiedziec... wink To by
    > tlumaczylo obstawe eskortujaca ciebie do toalety (i nie tylko) wink))

    ciekawesmile) wracajac do domu widzialem obok na ulicy zaparkowane wielkie czrne
    auto z ciemnymi szybami i numerem rej. 1. do tego zaparkowane w miescu gdzie
    sie nie parkuje. na 100% samochod yakuzy. a moze to ta moja obstawa?? woz
    napewno nie moj. tego jestem pewien, hehe!!
    --
    ネコス
  • arie 29.11.05, 01:08
    Może do szkoły chodzi dziecko jakiegoś lokalnego yakuzasmile)

    P.S.
    Dopisuję się do miłośników wątkusmile
    --
    Arie
  • mefs 29.11.05, 11:42
    he he he... Nekos, najpierw sie zapytaj swojej obstawy, a dopiero pozniej pisz,
    ze na 100% woz nie jest twoj wink Moze twoj gang kupil go tobie, a ty z wielkiego
    szacunku dla podwladnych nie chcesz go zabrudzic i nadal do pracy jezdzisz
    pociagami wink))))))))
  • mefs 29.11.05, 11:45
    Juz wiem!!! wink)) W samochodzie nie bylo klapek, wiec nie bylo jak do niego
    wsiasc, dlatego sie nie przyznajesz do samochodu - chlopaki z twojego gangu nie
    staneli na wysokosci zadania wink))
  • nekos 29.11.05, 15:21
    hehe, rano auta juz nie bylo. to napewno jakis yakuza wpadl w odwiedziny do
    kolezankiwink
    --
    ネコス
  • suichi 29.11.05, 22:17
    arie napisał:

    > Może do szkoły chodzi dziecko jakiegoś lokalnego yakuzasmile)

    A czy to nie jest ta sama szkola z dziwna dziewczynka? smile
  • chiara76 29.11.05, 22:17
    suichi napisał:

    > arie napisał:
    >
    > > Może do szkoły chodzi dziecko jakiegoś lokalnego yakuzasmile)
    >
    > A czy to nie jest ta sama szkola z dziwna dziewczynka? smile


    kto wie......

    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 02.12.05, 09:58
    arie napisał:

    > Może do szkoły chodzi dziecko jakiegoś lokalnego yakuzasmile)

    nie. ten samochod yakuzy stal prawie pod moim domem. doslownie za rogiem. ale
    od tamtego wieczoru juz go nie widzialemsmile

    --
    ネコス
  • nekos 27.11.05, 13:18
    mefs napisał:

    > Nekos, a moze powinienes jednak spisac wszystkie te historie i historyjki?
    > Niektore sa wrecz przerazajace, niektore wybitnie zabawne. Wysmienicie sie je
    > czyta - zastanow sie nad propozycja Chiary.

    no wlasnie je powoli spisuje na tym forum. chyba ich nikt nie ukradnie, hehe.
    --
    ネコス
  • nekos 30.11.05, 15:48
    dzisiaj bylem w szkole na malej wyspie. mieszka na niej zaledwie 41 rodzin,
    okolo 200 ludzi.
    szkola podstawowa i gimnazjum sa razem w jednym budynku. w gimnazjum jest 5-
    cioro uczniow. w 1-szej klasie jest jedna uczennica, w 2-giej jest trojka i w 3-
    ciej jest jeden uczen. w calej podstawowce jest ich w sumie tylko 16-cioro.
    wszyscy sa do tego stopnia niesmiali (a znaja mnie juz dobrze) ze nie moge
    jednego prostego zdania z nich wydusic. nawet po japonsku odpowiadaja tylko
    pojedynczymi slowkami z opuszczonymi do dolu glowami.
    na wyspie panuje zwyczaj ze tylko najstarsze dziecko moze a raczej musi tam
    pozostac. mlodsze po skonczeniu szkoly musza wyspe opuscic. sayonara!!
    --
    ネコス
  • chiara76 30.11.05, 15:50
    nekos napisał:

    > dzisiaj bylem w szkole na malej wyspie. mieszka na niej zaledwie 41 rodzin,
    > okolo 200 ludzi.
    > szkola podstawowa i gimnazjum sa razem w jednym budynku. w gimnazjum jest 5-
    > cioro uczniow. w 1-szej klasie jest jedna uczennica, w 2-giej jest trojka i w
    3
    > -
    > ciej jest jeden uczen. w calej podstawowce jest ich w sumie tylko 16-cioro.

    Od razu przypomina mi się książka z dzieciństwa "Dzieci z Bullerbyn", ale tam
    przynajmniej w większej wiosce żyło więcej osób...
    To ciekawe, że w tej niby tak zatłoczonej Japonii zdarzają się takie miejsca,
    jak to, które Opisujesz.


    > wszyscy sa do tego stopnia niesmiali (a znaja mnie juz dobrze) ze nie moge
    > jednego prostego zdania z nich wydusic. nawet po japonsku odpowiadaja tylko
    > pojedynczymi slowkami z opuszczonymi do dolu glowami.
    > na wyspie panuje zwyczaj ze tylko najstarsze dziecko moze a raczej musi tam
    > pozostac. mlodsze po skonczeniu szkoly musza wyspe opuscic. sayonara!!

    No cóż, inaczej chyba by się nie pomieścili...


    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 30.11.05, 16:30
    To troszke przerazajace, ze nie chca sie odzywac... Czy oznacza to, ze boja sie
    ciebie jako gaijina i dlatego sie nie odzywaja, czy tez czuja respekt przed
    Panem Nauczycielem jako takim i stad wynika ich zachowanie?
    hmmm... Ciekawe...

    A wracajac do czarnego samochodu zaparkowanego nie-tam-gdzie-trzeba wink Czy twoj
    gang juz sie poprawil i zakupil klapki na zmiane do samochodu, czy tez jeszcze
    nie wpadli na ten pomysl?
  • nekos 01.12.05, 09:49
    mnie sie nie boja, hehe. znaja mnie juz dosyc dlugo. raczej nie moga przelamac
    swojej niesmialosci.
    w szkole jest cisza i spokoj. nie slychac wrzasku i placzu. nie ma tez dzwonka
    na rozpoczecie i koniec lekcji. kazdy dokladnie wie o ktorej godzinie lekcje
    sie zaczynaja i koncza. nikt sie na lekcje nie spoznia. w weekendy dzieciaki
    nie maja zajec pozaszkolnych bo pomagaja rodzicom. ojcowie wyplywaja na polowy
    ryb a matki prowadza male restauracje dla turystow.
    nauczyciele mieszkaja i pracuja w szkole od poniedzialku do piatku. w piatek po
    lekcjach wsiadaja na prom i jada do rodzin. wracaja pierwszym promem w
    poniedzialek rano.
    --
    ネコス
  • suichi 01.12.05, 21:35
    Uoou, czy to jakis skansen? smile
  • nekos 02.12.05, 09:44
    suichi napisał:

    > Uoou, czy to jakis skansen? smile

    hehe, rzeczywiscie to pewnie tak troche brzmi jak jakis skansen.

    --
    ネコス
  • nekos 02.12.05, 09:53
    mefs napisał:

    > A wracajac do czarnego samochodu zaparkowanego nie-tam-gdzie-trzeba wink Czy
    twoj
    > gang juz sie poprawil i zakupil klapki na zmiane do samochodu, czy tez jeszcze
    > nie wpadli na ten pomysl?


    jeszcze nie wpadli na taki pomysl. no ale same klapki nie wystarcza zebym do
    niego wszedl. najlepiej by bylo gdyby mi go podarowali. to bylo fajne autkosmile
    --
    ネコス
  • chiara76 02.12.05, 09:56
    nekos napisał:

    > mefs napisał:
    >
    > > A wracajac do czarnego samochodu zaparkowanego nie-tam-gdzie-trzeba wink Cz
    > y
    > twoj
    > > gang juz sie poprawil i zakupil klapki na zmiane do samochodu, czy tez je
    > szcze
    > > nie wpadli na ten pomysl?
    >
    >
    > jeszcze nie wpadli na taki pomysl. no ale same klapki nie wystarcza zebym do
    > niego wszedl. najlepiej by bylo gdyby mi go podarowali. to bylo fajne autkosmile

    Może i by Ci podarowali, ale czy Jesteś gotów być mich przyjacielem?smile


    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 02.12.05, 10:00
    chiara76 napisała:
    >
    > Może i by Ci podarowali, ale czy Jesteś gotów być mich przyjacielem?smile
    >
    >
    hmmm, ciekawia mnie trochesmile

    --
    ネコス
  • nekos 05.12.05, 15:38
    mialem prywatna lekcje z licealistka ktora wybiera sie w przyszlym roku na
    studia do londynu. w zeszlym roku chodzila przez 2 tygodnie do high school w
    seattle, usa. najbardziej zszokowana byla tym ze jej amerykanscy rowiesnicy
    wygladaja i zachowuja sie jak dorosli. a tak w ogole to byla zachwycona
    amerykanska szkola ale wybrala londyn na dalsza nauke gdyz ma brata w anglii.
    tez go kiedys uczylemsmile
    --
    ネコス
  • mefs 05.12.05, 16:25
    Nekos, masz calkiem dobra marke smile
    Amerykansy studenci moze i wygladaja jak dorosli, ale czy sie tak zachowuja, to
    juz bym polemizowal.

    hmmm... nic sie nie wydarzylo? Tylko ta jedna licealistka? A jak twoj fanclub,
    przepraszam, gang w gimnazium? wink))
  • nekos 05.12.05, 16:34
    gang w gimnazjum, hehehe!! bede tam dopiero w srode. zobacze jak mnie przyjma
    po dwutygodniowej przerwiesmile)
    --
    ネコス
  • mefs 05.12.05, 16:36
    Jesli nie przyjma ciebie jak szefa, to bedziesz musial z nimi zrobic porzadek -
    inaczej honor ci nie pozwala wink)))
  • nekos 05.12.05, 16:59
    mefs napisał:

    > Jesli nie przyjma ciebie jak szefa, to bedziesz musial z nimi zrobic
    porzadek -
    > inaczej honor ci nie pozwala wink)))

    porzadek bedziewink!!
    --
    ネコス
  • chiara76 05.12.05, 16:49
    spędziła rok w Stanach.
    Pojechała tam mieszkać u amerykanskiej rodziny i uczyć się w szkole. Miała 18
    lat, jak tam pojechała. W Japonii była dość cicha i spokojna (przynajmniej tak
    to brzmiało w jej listach (emaili wtedy nie znano, wierzycie, że mogły być
    takie czasy?smile. Jakiś czas po pobycie w Stanach jej listy zaczęły być pełne
    takich tekstów, jak "I love boys" i "Please, tell me about boys in Poland"wink
    Myślę, że nieźle tam się bawiławink


    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 05.12.05, 16:57
    moja tez ma 18 lat i tez taka cicha i spokojna. a do tego ladna i z bogatej
    rodzinysmile) po miesiacu w londynie tez pewnie bedzie krzyczala i love boys!!!
    --
    ネコス
  • mefs 05.12.05, 19:59
    Chiara, Nekos... lapki opadaja... przeciez Japonki, to takie porzadne dziewczyny
    wink one nie moga sie non-stop ogladac za chlopakami (szczegolnie za granica,
    gdzie jest pelno gaijinow) wink))
  • chiara76 05.12.05, 20:15
    nie mogą, ale na wszelki wypadek na jej pytanie o polskich chłopaków wyjaśniłam
    jej, że na poczatku, to kwiatki, czekoladki, a potem zaczyna się życiewink


    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 06.12.05, 10:16
    no tak, znow wszystko na nas...
    wink)))))
  • nekos 06.12.05, 08:31
    mefs napisał:

    > Chiara, Nekos... lapki opadaja... przeciez Japonki, to takie porzadne
    dziewczyn
    > y
    > wink one nie moga sie non-stop ogladac za chlopakami (szczegolnie za granica,
    > gdzie jest pelno gaijinow) wink))


    hahaha, hehehe !!!!!!!!
    --
    ネコス
  • chiara76 06.12.05, 08:44
    mefs napisał:

    > Chiara, Nekos... lapki opadaja... przeciez Japonki, to takie porzadne
    dziewczyn
    > y
    > wink one nie moga sie non-stop ogladac za chlopakami (szczegolnie za granica,
    > gdzie jest pelno gaijinow) wink))

    peeeeewniewink))


    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 07.12.05, 16:22
    ta sama szkola i ta sama nauczycielka ktora myslalem ze cierpi na bezsennoscwink
    patrzylem dzisiaj rano na nia i myslalem ze chyba znowu jest pijana. doslownie
    ledwo stala na nogach i oczy takie dziwne miala. i jezyk jej sie platal.
    nie wytrzymalem i pytam, o ktorej poszlas spac? o 1:30. a ktorej wstalas? o
    4:30. czy 3 godz snu to nie za malo? ona na to ze ma tyle pracy ktorej nie daje
    rady zrobic w szkole i musi to robic w domu. podobno codziennie spi tylko po 3
    godziny. kazalem wiec jej zapomniec o pracy i porzadnie sie dzisiaj wyspac.
    ciekawe czy posluchasmile
    jest w drugiej klasie chlopak (14 lat) ktory ma 187 cm wzrostu. jak na
    japonczyka w tym wieku to jest naprawde sporo. w tej samej klasie jest tez
    kilku chlpcow ktorzy maja nie wiecej niz 140 cm wzrostu. wsrod dziewczyn nie ma
    ani bardzo wysokich ani bardzo niskich.
    --
    ネコス
  • seruppin 08.12.05, 10:18
    nekos napisał:

    > ta sama szkola i ta sama nauczycielka ktora myslalem ze cierpi na bezsennosc;-
    )
    >
    > patrzylem dzisiaj rano na nia i myslalem ze chyba znowu jest pijana.
    doslownie
    > ledwo stala na nogach i oczy takie dziwne miala. i jezyk jej sie platal.
    > nie wytrzymalem i pytam, o ktorej poszlas spac? o 1:30. a ktorej wstalas? o
    > 4:30. czy 3 godz snu to nie za malo? ona na to ze ma tyle pracy ktorej nie
    daje
    >
    > rady zrobic w szkole i musi to robic w domu. podobno codziennie spi tylko po
    3
    > godziny. kazalem wiec jej zapomniec o pracy i porzadnie sie dzisiaj wyspac.
    > ciekawe czy posluchasmile
    Oczywiście, że nie. Przecież nie dlatego nie śpi bo cierpi na bezsenność, ale
    dlatego, że jeśli czegoś tam nie dokończy to ziemia przestanie się kręcić,
    oceany zamarzną, wyginą mamuty ew. szef spojrzy się na nią krzywo.
    > jest w drugiej klasie chlopak (14 lat) ktory ma 187 cm wzrostu. jak na
    > japonczyka w tym wieku to jest naprawde sporo. w tej samej klasie jest tez
    > kilku chlpcow ktorzy maja nie wiecej niz 140 cm wzrostu. wsrod dziewczyn nie
    ma
    >
    > ani bardzo wysokich ani bardzo niskich.
    Wydaje, mi się że jak na 14 lat 187 cm, to nie tylko na Japończyka jest sporo.
    Pewnie jest popularny wśród dziewczyn ( trzy idealne cechy męża? Dobre
    (wysokie) zarobki, dobry uniwersytet i wysoki wzrost wink ). Jeśli chodzi o
    dziewczyny, to dobrze, że nie są wysokie, bo o ile wzrost mężczyzny jest
    plusem, to w przypadku kobiet jest minusem, i to nie tylko z powodu braku
    możliwości kupna ubrań (moja żona ma 170 cm i dopiero w Polsce może wybierać to
    co chce kupić, a nie kupować to co jest w sklepie), ale także z powodu tego, że
    będzie im trudniej znaleźć męża.
  • nekos 08.12.05, 15:02
    seruppin masz racje, nie posluchala. znowu chodzila pol przytomna i stawiala
    kropki co drugie slowo.
    --
    ネコス
  • nekos 08.12.05, 15:21
    kilka lat temu bedac po raz pierwszy w japonskiej szkole zdziwiony bylem jak po
    5-tej lekcji zobaczylem grupe dzieciakow sprzatajaca pokoj nauczycielski. w
    pierwszj chwili pomyslalem ze dzieciaki cos przeskrobaly i robia to za kare.
    ale grupy sprzatajacych dzieciakow byly wszedzie. na korytarzach, w klasach.
    wszedzie oprocz toalet. jedne zamiataly, drugie myly podlogi. wszystko bylo
    dobrze zorganizowane a dzieciaki mialy usmiechniete twarze.
    tak, w japonii 2-3 razy w tygodniu uczniowie sprzataja wlasne szkoly. nie
    zatrudnia sie sprzataczek.
    w jednej ze szkol widzialem jak dzieciaki radza sobie z czyszczeniem dywanu bez
    pomocy odkurzacza. biora tasme (taka ktora zakleja sie paczki), odrywaja z pol
    metra, przyklejaja do dywanu i odrywaja. w ten prosty sposob bez uzycia pradu w
    15 minut czyszcza caly dywan. patrzac na to przypomnialo mi sie jak ktos kiedys
    opowiadal ze czyscil toalete w wojsku szczoteczka do zebow.
    --
    ネコス
  • mefs 08.12.05, 16:22
    Nekos, a jak wygladaja ulice, korytarze, klatki schodowe, etc. Czy tez sa tak
    zaplute i zasmiecone jak u nas, czy moze jest inaczej? Jesli dzieciaki od malego
    sprzataja, to wiedza ile to kosztuje pracy i powstrzymuje ich to przed
    smieceniem zawsze i wszedzie. Przynajmniej takie jest zalozenie.
  • nekos 09.12.05, 16:06
    mefs napisał:

    > Nekos, a jak wygladaja ulice, korytarze, klatki schodowe, etc. Czy tez sa tak
    > zaplute i zasmiecone jak u nas, czy moze jest inaczej?

    jescze nie widzialem zasmieconej, zaplutej klatki schodowej czy windy. wszedzie
    jest czysto. natomiast torby pelne smieci widzi sie przy drogach, w lesie.
    wyrzucaja jej przez okna kierowcy samochodow. pisalem kiedys o tym w innym
    watku.

    Jesli dzieciaki od maleg
    > o
    > sprzataja, to wiedza ile to kosztuje pracy i powstrzymuje ich to przed
    > smieceniem zawsze i wszedzie. Przynajmniej takie jest zalozenie.


    --
    ネコス
  • aree 09.12.05, 01:25
    ja za komuny też musiałam sprzątać szkołę a dokładniej zagracone i brudne
    kantorki wielmożnych pań nauczycielek z ociekających złotem palcami sad

    a to, że dzieci same sprzątają swoją szkołę, w której przesiadują całymi
    dniami, nie widzę nic złego. To tak jakby sprzątać w swoim domu smile Bardziej
    pewnie szanują swój budynek. Ale w sumie to dziwne, fakt. Biedne dzieci...
  • chiara76 09.12.05, 10:34
    to ja się wyłamię i napiszę, że mnie by się to wcale nie podobało. Dziecko w
    szkole niech się uczy matematyki, czy angielskiego (może zamiast tego
    sprzątania przydałoby się im więcej lekcji tego jęztka) , a nie , że musi ją
    sprzątać.
    Dobrze, że w Polsce nikt nie wpadł na takie pomysły za moich szkolnych czasów,
    bo i tak nie znosiłam tej instytucji.
    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 09.12.05, 13:14
    Ja nie twierdze, ze dzieciaki powinny w szkole tylko i wylacznie sprzatac, ale
    jednak cos w tym jest, ze jesli samemu poswieca sie jakies 15 czy 20 min
    dziennie na zamiatanie korytarza, to pozniej raczej udaje sie wrzucic papier do
    kosza a nie obok niego, a buty jednak udaje sie porzadnie wytrzec w wycieraczke,
    a nie wnosic tony piachu do budynku. To ma prawo dzialac pod jednym warunkiem -
    sprzataja wszyscy i nikt sie nie wylamuje.

    Zreszta sam pamietam, jak nasza wysprzatana klase ktos elegancko uswinil -
    wszyscy byli wsciekli, ze nie uszanowano naszej pracy - jakos nikt nie
    powiedzial "fajnie, ze gosc nie zmienil butow (szczesciarz, bo nas
    przypilnowano) i nie udalo mu sie wcelowac do kosza (a my zawsze musimy trafiac)".

    Tylko, ze Chiara ma racje, sprzatanie, to nie wszystko - najwazniejsza jest
    nauka. Dlatego sie dopytywalem Nekosa, jak to wygada poza szkola. Ja nie widze
    nic ciezkiego w tym, zeby sprzatnac przed swoimi drzwiami, a przed swietami na
    calym pietrze - sasiedzi - a i owszem - maja elegancka piaskownice. Ich wybor.
  • mefs 09.12.05, 13:29
    Nekos, sprzatanie sprzataniem, a co sie dzieje z ta tajemnicza dziewczynka
    przesiadujaca w pokoju nauczycielskim? Ta, od ktorej zaczal sie caly watek...

    I jeszcze co z tymi licealistkami, ktore chodza do ciebie na prywatne lekcje, a
    ty za nic nie chcesz nic o nich napisac. Nie trzymaj nas w niepewnosci wink))
  • nekos 09.12.05, 16:00
    mefs napisał:

    > Nekos, sprzatanie sprzataniem, a co sie dzieje z ta tajemnicza dziewczynka
    > przesiadujaca w pokoju nauczycielskim? Ta, od ktorej zaczal sie caly watek...
    >

    chetnie bym sie podzielil wiadomosciami na jej temat ale nie byle w tamtej
    szkole juz kilka tygodni. w tej w ktorem teraz ucze w drugiej klasie jest
    chlopak ktory tez nie chodzi na lekcje. nie przesiaduje przed komputerem w
    pokoju nauczycielskim jak ta dziewczynka. ukrywa sie. dzisiaj znalazlem go
    przez przypadek. siedzial podczas lekcji w pomieszczeniu w ktorym trzyma sie
    stare i uszkodzone lawki, krzesla. itp. oczywiscie nauczyciele o tym wiedza ale
    nie reaguja.


    > I jeszcze co z tymi licealistkami, ktore chodza do ciebie na prywatne lekcje,
    a
    > ty za nic nie chcesz nic o nich napisac. Nie trzymaj nas w niepewnosci wink))


    nie przyszly na ostatnia lekcjesad( hehe, co chcesz o nich wiedziec??. obie sa
    bardzo sympatyczne. jedna jest do tego ladnasmile)
    --
    ネコス
  • mefs 09.12.05, 18:26
    Intrygujace... czy w kazdej szkole, z tych w ktorych uczysz, zawsze jest choc
    jedno dziecko, ktore w sposob tak spektakularny odbiega zachowaniem od innych?

    Swoja droga powinienes sie zapytac tego chlopca, co robi w tym schowku, moze
    chowa sie przed potworami wysylanymi przez tamta dziewczynke? wink

    A odnosnie licealistek... co chce wiedziec... z wrodzonej ciekawosci odpowiem -
    wszystko smile Skoro sa tak urocze, to poprosze o fotke (moze byc na priv) smile))
  • nekos 10.12.05, 08:57
    mefs napisał:

    > Intrygujace... czy w kazdej szkole, z tych w ktorych uczysz, zawsze jest choc
    > jedno dziecko, ktore w sposob tak spektakularny odbiega zachowaniem od innych?
    >

    wiesz, nie tak dawno rozmawialem z jedna nauczycielka na ten temat i doszlismy
    do wniosku ze w kazdej szkole jest takie dziecko. jest tez jedna podstawowka w
    ktorej jest kilkoro takich dzieci. jest jedno w prawie kazdej klasie.


    > Swoja droga powinienes sie zapytac tego chlopca, co robi w tym schowku, moze
    > chowa sie przed potworami wysylanymi przez tamta dziewczynke? wink

    hehe, moze uda mi sie go dorwac w przyszlym tygodniu.

    >
    > A odnosnie licealistek... co chce wiedziec... z wrodzonej ciekawosci
    odpowiem -
    > wszystko smile Skoro sa tak urocze, to poprosze o fotke (moze byc na priv) smile))

    ok, postaram sie o fotkewink)
    --
    ネコス
  • suichi 10.12.05, 09:03
    > ...poprosze o fotke (moze byc na priv) smile))

    Ale nie musi, jak koniecznie trzeba to ostatecznie wszyscy mozemy obejrzec twoje
    licealistki Nekos. ;P
  • nekos 10.12.05, 09:09
    suichi napisał:

    > > ...poprosze o fotke (moze byc na priv) smile))
    >
    > Ale nie musi, jak koniecznie trzeba to ostatecznie wszyscy mozemy obejrzec
    twoj
    > e
    > licealistki Nekos. ;P


    hehe, no tak tylko nie wiem czy one wyraza na to zgodewink)
    --
    ネコス
  • nekos 09.12.05, 16:12
    mnie sie wydaje ze od 15 minut sprzatania 2 czy 3 razy w tygodniu dzieciom rece
    nie odpadna. ale rece mi opadly jak widzialem jak 'odkurzaja' dywan za pomoca
    tasmy. to juz lekka przesada. szkola to nie wojsko.
    --
    ネコス
  • jack9 09.12.05, 16:24
    Myśle że sprzątanie w szkole to dobra nauka - uważam że sw zkole dzieciaki
    powinny się "uczyć" po prostu życia a nie tylko matematyki czy angielskiego.
    Wystarczy wejść do toalety w polskiej szkole by się przekonać jak wygląda
    to gdy szkoła tylko uczy a nie wychowuje.

    Nekos mógłyś napisać jak wygląda w szkole system oceniania - jaka jest skala
    ocen, a może stosuje się oceny opisowe?
  • chiara76 09.12.05, 18:33
    no Widzisz, a ja uważam, że w szkole dziecko ma się uczyć matematyki i
    angielskiego.
    Czystości i poszanowania dobra wszelakiego powinno nauczyć się w domu.
    Mnie tak przynajmniej nauczyli i nigdy w szkole nie sprawiałam kłopotów. Ale
    sprzątać bym jej nie sprzątała.

    A co do pytania o oceny, to się przyłączam, też mnie to ciekawi.
    --
    Japonia
    Kabaty
  • jack9 09.12.05, 18:47
    chiara76 napisała:

    > no Widzisz, a ja uważam, że w szkole dziecko ma się uczyć matematyki i
    > angielskiego.
    > Czystości i poszanowania dobra wszelakiego powinno nauczyć się w domu.
    > Mnie tak przynajmniej nauczyli i nigdy w szkole nie sprawiałam kłopotów. Ale
    > sprzątać bym jej nie sprzątała.
    >

    No widzisz ...wink
    ale skoro dziecko spędza więcej czasu w szkole niż domu
    a z rodzicami to czasem się mija jedynie...
    poza tym czy własnoręcznie sprzątana szkoła nie jest miejscem w którym
    odechciewa się brudzić ?

    Nekos - gdybyś mógł jeszcze napisać czy lekcje zaczynają sie jak u nas o 8:00 i
    czy trwają po 45 min?
  • chiara76 09.12.05, 19:11
    jack9 napisał:

    > >
    >
    > No widzisz ...wink
    > ale skoro dziecko spędza więcej czasu w szkole niż domu
    > a z rodzicami to czasem się mija jedynie...

    to znaczy, że wyrośnie z niego człowiek, który kiedyś tam nie będzie umiał zmyć
    po sobie szklanki, ugotować sobie posiłku , sprzątnąć po sobie (w sumie, tylko
    plus, bo zarobek dla pań sprzątających), nie wstawi sobie prania itd itp...

    Możemy tak sobie gdybać. Ja się cieszę, że u nas były panie sprzątaczki. One
    miały zarobek, a my uczyliśmy się w szkole przedmiotówwink


    Można tak ciagnąć dywagacje w nieskończoność, ja się na to nie piszę, po prostu
    wyraziłam swoje zdanie, tak, jak Ty swoje.

    >
    > Nekos - gdybyś mógł jeszcze napisać czy lekcje zaczynają sie jak u nas o 8:00
    i
    >
    > czy trwają po 45 min?

    Podpinam się pod pytaniesmile


    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 09.12.05, 19:15
    A moze Nekos napisalby jednak, czy jak sie wejdzie na jakies podworko, czy w
    boczna uliczke, to czy jest tak nasmiecone jak u nas byc potrafi, czy jest
    czysto... To tez chyba cos by wnioslo do tej dyskusji.

    Oceny, od ktorej lekcje, ile trwaja... i najwazniejsze pytanie - jak dlugie sa
    przerwy smile
  • yakubu-san 10.12.05, 00:09
    Uważam, że sprzątanie to bardzo dobry pomysł. Jasne, że dziecko powinno wynosić
    takie rzeczy z domu. Ale fakt jest taki, że większość nie wynosi. Ręce mi
    opadają, jak dzieci, młodzież zupełnie nie szanują dobra wspólnego - niszczą
    wszystko, śmiecą gdzie popadnie. Zajęcia polegające na sprzątaniu i innych
    pracach porządkowych uczą pokory, szacunku do pracy (także nie naszej), a także
    prostych czynności przydatnych każdemu z nas w życiu. No i wyrabiają
    charakter... Efekty właśnie widać w szkołach, na ulicach - słowem wszędzie.
    Dlatego doceniam treningi, na których zawsze na początku zmywamy podłogę w
    dojo. To jest nieodłączna część treningu, która ma dla mnie wielkie znaczenie.
  • yabanjin 10.12.05, 09:37
    pamietam, jak w mojej budzie w Japonii dzieci sprzataly klase: dwoch dryblasow
    pomachalo miotla, po czym jeden oderwal sekretna plytke w podlodze, pod ktora
    biegly przewody elektryczne, i tam zmietli wszystkie smieci... jak to
    zobaczylem to odetchnalem z ulga - japonska mlodziez jest jednak normalna...
  • yakubu-san 10.12.05, 16:27
    He, he, he, widać, że ich jeszcze trzeba trochę wychować big_grin
    Często przez półśrodki produkujemy sobie więcej roboty tongue_out
  • nekos 10.12.05, 09:07
    jack9 napisał:
    >
    > Nekos - gdybyś mógł jeszcze napisać czy lekcje zaczynają sie jak u nas o 8:00
    i
    >
    > czy trwają po 45 min?

    to tez zalezy od szkoly. w kazdej jest inaczej ale po wiekszej czesci pierwsza
    lekcja zaczyna sie okolo 8:30. ale uczniowie musza byc w szkole przed 8:00.
    miedzy 8 a pierwsza lekcja maja roznego rodzaju zajecia. ostatnio np trenowali
    do nadchodzacoge szkolnego maratonu.
    lekcje w podstawowkach trwaja 45 min a w gimnazjach 50 minut. przerwy od 10 min
    do 30 min. tutaj tez zalezy od szkoly.
    najdluzsza przerwa jest po lunchu i w niektorych szkolach trwa nawet godzine.
    --
    ネコス
  • nekos 10.12.05, 08:49
    jack9 napisał:
    >
    > Nekos mógłyś napisać jak wygląda w szkole system oceniania - jaka jest skala
    > ocen, a może stosuje się oceny opisowe?

    to jest troszke skomplikowane. zalezy od szkoly a czasami od nauczyciela.
    najczesciej widze jak nauczyciele zapisuja oceny w procentach od 0 do 100%. ale
    czasami jest w punktach od 0 do 50. na koniec roku najczesciej daja oceny od 1
    do 5 lub od 1 do 3.
    gdy ja mam cos do sprawdzenia nauczyciele prosza zebym nie stawial ocen tylko
    pisal krociutki komentarz albo cos w stylu 'very good', 'well done', 'good
    job', itp.
    jeszcze jedna ciekawostka. w podstawowkach w klasach 1-szej i 2-giej w ogole
    nie stawia sie ocen. wszyscy sa rownismile)

    --
    ネコス
  • jack9 10.12.05, 17:50
    nekos napisał:

    > to jest troszke skomplikowane. zalezy od szkoly a czasami od nauczyciela.
    > najczesciej widze jak nauczyciele zapisuja oceny w procentach od 0 do 100%.
    ale
    >
    > czasami jest w punktach od 0 do 50. na koniec roku najczesciej daja oceny od
    1
    > do 5 lub od 1 do 3.
    > gdy ja mam cos do sprawdzenia nauczyciele prosza zebym nie stawial ocen tylko
    > pisal krociutki komentarz albo cos w stylu 'very good', 'well done', 'good
    > job', itp.
    > jeszcze jedna ciekawostka. w podstawowkach w klasach 1-szej i 2-giej w ogole
    > nie stawia sie ocen. wszyscy sa rownismile)

    Wielkie dzięki za odpowiedzi
    a co do ciekawostek to w Polsce od paru lat w klasach 1,2,3 również nie stawia
    się ocen ...smile
    jak widać nie tylko my możemy dowiedzieć się wiele o japońskiej szkole ale
    tekże Nekos czegoś o polskiej...wink
  • rubeus 10.12.05, 18:38
    > a co do ciekawostek to w Polsce od paru lat w klasach 1,2,3 również nie stawia
    > się ocen ...smile

    To nie tak do końca... Nie stawia się ocen 'liczbowych' - są oceny opisowe


    --
    Kabaty Site
    Moja Strona Domowa
    Forum Kabackie
  • nekos 11.12.05, 05:51
    jack9 napisał:

    > jak widać nie tylko my możemy dowiedzieć się wiele o japońskiej szkole ale
    > tekże Nekos czegoś o polskiej...wink

    no widzisz, ja tak dawno w polskiej szkole nie bylem, hehe. dziekismile)
    --
    ネコス
  • chiara76 13.12.05, 23:40
    Nekos, a jak sądzisz, chciałbyś być uczniem w japońskiej szkole?
    Pamiętam, że jak byłam w liceum miałam pierwszą japońską penpal, wysłałyśmy
    sobie swoje plany zajęć. Współczułam jej, bo nawet w sobotę miała jakieś
    zajęcia w szkole, jakieś tamtejsze ZPT, czy coś, ale jednak...

    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 14.12.05, 12:54
    chiara76 napisała:

    > Nekos, a jak sądzisz, chciałbyś być uczniem w japońskiej szkole?
    > Pamiętam, że jak byłam w liceum miałam pierwszą japońską penpal, wysłałyśmy
    > sobie swoje plany zajęć. Współczułam jej, bo nawet w sobotę miała jakieś
    > zajęcia w szkole, jakieś tamtejsze ZPT, czy coś, ale jednak...
    >

    hmmm, dobre pytanko. wlasnie ze wzgledu na te wszystkie zajecia pozalekcyjne,
    krotkie wakacje, duzo pracy domowej nawet na okres wakacji, wkuwanie i wkuwanie
    kanji, itd, itd nie chcialbym byc uczniem w japonskiej szkole. wole byc
    nauczycielem, hehe.
    ale przyznam sie szczerze ze polskiej szkoly tez doslownie nie nawidzilem. nie
    moglem wytrzymac tego rygoru i atmosfery jak w wiezieniu. nie wiem dlaczego
    nauczyciele w polskich szkolach w ten sposob traktuja uczniow.
    najlepiej mi bylo w angielskiej szkole. pierwszego dnia bylo dla mnie ogromnym
    szokiem ze do nauczyciela zwraca sie po imieniu i mozna z nim pogadac jak z
    kolegasmile
    przenioslem ten zwyczaj do japonii i wszyscy moi uczniowie zwracaja sie do mnie
    po imieniu (nie ma jakiegos sensei!!). czesto tez dzieciaki stoja przy moim
    biurku w pokoju nauczycielskim. przychodza sobie ze mna pogawedzicsmile)
    --
    ネコス
  • chiara76 14.12.05, 12:59
    nekos napisał:

    > po imieniu (nie ma jakiegos sensei!!). czesto tez dzieciaki stoja przy moim
    > biurku w pokoju nauczycielskim. przychodza sobie ze mna pogawedzicsmile)

    czemu mam wrażenie, że to głównie śliczne nastolatki?smile

    Hehe, szkoda, że nie miałam takich fajnych nauczycieliwink


    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 14.12.05, 13:02
    chiara76 napisała:
    >
    > czemu mam wrażenie, że to głównie śliczne nastolatki?smile
    >
    > Hehe, szkoda, że nie miałam takich fajnych nauczycieliwink
    >
    >
    haha!! zgadza sie, zgadza. ale chlopaki tez czasami przychodza na pogawedki.

    --
    ネコス
  • chiara76 14.12.05, 13:10
    pewnie pilnują tych ślicznych nastolatek, żebyś im w głowach nie zawróciłwink)
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 14.12.05, 13:20
    chiara76 napisała:

    > pewnie pilnują tych ślicznych nastolatek, żebyś im w głowach nie zawróciłwink)

    ochrona, hehe.

    a dzisiaj w 3-ciej klasie chlopak z dziewczyna podczas lekcji trzymali sie za
    rece i od czasu do czasu rece znikaly na dluzszy czas pod lawka i nikt (oprocz
    mnie?) na to uwagi nie zwracal. nawet nie pytaj co robili. domyslam sie tylkosmile
    --
    ネコス
  • aree 15.12.05, 00:35
    nekos napisał:
    > a dzisiaj w 3-ciej klasie chlopak z dziewczyna podczas
    >lekcji trzymali sie za rece i od czasu do czasu rece
    >znikaly na dluzszy czas pod lawka i nikt(oprocz
    > mnie?) na to uwagi nie zwracal. nawet nie pytaj
    >co robili. domyslam sie tylkosmile

    Hej, Nekos a co oni niby robili co? Powiedz tu nam! Ojejejej, trzymali się za
    ręce, rączki ścierpły to je opuścili, łapki dokrwili i znowu do góry wink))
  • nekos 15.12.05, 14:54
    aree napisała:

    > Hej, Nekos a co oni niby robili co? Powiedz tu nam! Ojejejej, trzymali się za
    > ręce, rączki ścierpły to je opuścili, łapki dokrwili i znowu do góry wink))


    hehe, no masz racje bo bylo wczoraj zimnowink
    --
    ネコス
  • suichi 15.12.05, 09:59
    nekos napisał:
    > a dzisiaj w 3-ciej klasie chlopak z dziewczyna...

    W 3-ciej klasie podstawowki, gimnazjum czy liceum? (czy tam jest taki podzial?)
  • nekos 15.12.05, 14:53
    suichi napisał:

    > nekos napisał:
    > > a dzisiaj w 3-ciej klasie chlopak z dziewczyna...
    >
    > W 3-ciej klasie podstawowki, gimnazjum czy liceum? (czy tam jest taki
    podzial?)

    gimnazjumsmile
    podzial jest dokladnie taki jak napisales. 6 lat podstawowki, 3 lata gimnazjum
    i 3 lata liceum.
    --
    ネコス
  • chiara76 16.12.05, 10:00
    nekos napisał:

    >
    > a dzisiaj w 3-ciej klasie chlopak z dziewczyna podczas lekcji trzymali sie za
    > rece i od czasu do czasu rece znikaly na dluzszy czas pod lawka i nikt
    (oprocz
    > mnie?) na to uwagi nie zwracal. nawet nie pytaj co robili. domyslam sie
    tylko:-
    > )



    Maksymę "make love, not war"smile
    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 14.12.05, 15:54
    ha! Wreszcie sie wydalo! wink Nekos - pisz o tych slicznych nastolatkach, skoro
    juz sie przyznales wink))))
  • nekos 23.12.05, 15:02
    mefs napisał:

    > ha! Wreszcie sie wydalo! wink Nekos - pisz o tych slicznych nastolatkach, skoro
    > juz sie przyznales wink))))

    wlasnie moja ulubiona i najladniejsza licealistka wyjechala na swieta do
    londynu. pojechala z mama ale nie wiem czy ja uchroni od tych angoliwink

    --
    ネコス
  • chiara76 23.12.05, 15:04
    nekos napisał:

    > mefs napisał:
    >
    > > ha! Wreszcie sie wydalo! wink Nekos - pisz o tych slicznych nastolatkach,
    > skoro
    > > juz sie przyznales wink))))
    >
    > wlasnie moja ulubiona i najladniejsza licealistka wyjechala na swieta do
    > londynu. pojechala z mama ale nie wiem czy ja uchroni od tych angoliwink

    Lubisz tylko te ładne, czy brzydule też się załapują na lubienie?smile
    >


    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 23.12.05, 15:28
    chiara76 napisała:
    >
    > Lubisz tylko te ładne, czy brzydule też się załapują na lubienie?smile
    > >
    >
    >
    ach, u mnie w klasie sa tylko same pieknoscismile))

    --
    ネコス
  • mefs 23.12.05, 16:27
    Och Nekosie... czuje niesamowity wrecz niedosyt informacji... a nie masz gdzies
    przypadkiem calkowitym (bo przeciez specjalnie bys nie zrobil) zdjecia swoich
    licealistek? wink)))
  • nekos 28.12.05, 12:51
    mefs napisał:

    > Och Nekosie... czuje niesamowity wrecz niedosyt informacji... a nie masz
    gdzies
    > przypadkiem calkowitym (bo przeciez specjalnie bys nie zrobil) zdjecia swoich
    > licealistek? wink)))

    niedosyt info jest ze wzgledu na ferie zimowe.
    co do fotek to musze poszperacwink
    --
    ネコス
  • mefs 30.12.05, 15:34
    to ja bardzo poprosze o fotki smile tylko nie wiem, czy wypada na priwa (bo wszyscy
    chca zapewne podziwiac Twoje Urocze Licealistki)... smile))
  • arie 31.12.05, 11:59
    wszyscy smile (o ile one się zgodzą oczywiście),
    --
    Arie
  • nekos 14.12.05, 14:35
    miedzy 12:30 a 1:00 wszyscy bez wyjatku jedza w szkole ten sam (nie ma wyboru)
    posilek, tzw kyushoku. albo je sie na stolowce albo w klasach na lawkach.
    kucharki naprawde staraja sie zeby posilek byl smaczny i zdrowy i nigdy jeszcze
    nie slyszalem zeby ktos narzekal ze jedzenie jest nie dobre. kazdy tez dostaje
    do popicia kartonik (200 ml) mleka.
    lyzka jest niezastapionym sztuccem. lyzka rozsmarowuje sie maslo na bulce, je
    sie smazony makaron soba, salatki, desery, itd. nigdy nie podaja nozy. widelec
    tez nalezy do rzadkosci. jak jest widelec to nie ma lyzki i odwrotnie. jak sa
    paleczki to znowu nie ma lyzeczki do deseru i wszystko je sie wtedy paleczkami,
    hehe. mniej myciasmile)
    --
    ネコス
  • suichi 15.12.05, 00:21
    hmmm, skad ta zmiennosc? Nie moga byc zawsze paleczki albo zawsze lyzka?? Moze
    sztucce sa odzwierciedleniem nastroju szefa kuchni? smile Zepsuc posilku mu sie nie
    godzi to niech sie mecza z rozsmarowywaniem masla paleczkami? big_grin
  • nekos 15.12.05, 14:51
    wczoraj jadlem kielbase lyzka a dzisiaj wszystko paleczkamismile)
    --
    ネコス
  • nekos 16.12.05, 14:13
    a dzisiaj znowu podali tylko lyzke ktora trzeba bylo rozsmarowac maslo
    orzechowe na bulce, zjesc zupe, salatke i cos jeszcze czego nazwy nie znamsad

    --
    ネコス
  • nekos 24.01.06, 16:09
    podobno dzisiaj byla jakas rozmowa w radiu na temat podawania w szkolach albo
    tylko lyzki albo paleczek.
    --
    ネコス
  • mefs 24.01.06, 17:08
    Uzywanie lyzki jest znacznie praktyczniejsze smile Lyzka jest jedna, a paleczki sa
    dwie, czyli jest pozniej mniej mycia smile)) Mozna jeszcze, idac za przykladem
    ludow z Bliskiego Wschodu, uzywac do jedzenia samych rak, nie brudzac zadnych
    sztuccow (bo po co) wink)))))))))))))))))))
  • fejenna 23.12.05, 15:21
    Dzień dobry. Z góry przepraszam, jeśli już to pytanie padło, ale wyszukiwarka
    milczy jak zaklęta, a ja jestem tu nowasmile
    Jak wieść gminna niesie, w japońskiej szkole, gdy się uczeń spóźni to nie może
    wejść do klasy i podobno nie wchodzi. Prawda czy fałsz, bo jakoś trudno w to
    uwierzyć...
  • nekos 23.12.05, 15:33
    fejenna napisała:

    > Dzień dobry. Z góry przepraszam, jeśli już to pytanie padło, ale wyszukiwarka
    > milczy jak zaklęta, a ja jestem tu nowasmile
    > Jak wieść gminna niesie, w japońskiej szkole, gdy się uczeń spóźni to nie
    może
    > wejść do klasy i podobno nie wchodzi. Prawda czy fałsz, bo jakoś trudno w to
    > uwierzyć...

    witamy na forum!!
    co do pytania to ... falsz, falsz, falsz!!
    uczniowie spozniaja sie. wchodza do klasy przepraszajac a nauczyciele zwykle na
    to nie reaguja.
    --
    ネコス
  • fejenna 23.12.05, 16:08
    Czyli jak wszędzie...ale jak widać mity żyją własnym życiem.
  • nekos 06.01.06, 15:10
    przy temperaturze na zewnatrz na minusie i zaledwie kilku stopniach wewnatrz
    szkoly myslalem ze dyrektor zwolni dzieciakow wczesniej do domu. ale po co??
    pokoj nauczycielski jest jedynym pomieszczeniem w szkole w ktorym jest
    ogrzewanie wiec co go obchodza zmarzniete dzieciaki.
    dwa tygodnie temu nauczycielka zabronila chlopcu przychodzic do szkoly w
    puchowej kamizelce.
    --
    ネコス
  • chiara76 06.01.06, 22:10
    zimny chów? Koszmar...biedne dzieciaki. Szczerze im współczuję, ja bowiem mam
    tak, że w zimnie zamarzam i nie jestem w stanie pisać, czytać, a więc, co za
    tym idzie, nie wyobrażam sobie nauki.
    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 07.01.06, 12:01
    Calkiem niezle... a siedza w grubych swetrach, czapkach i rekawiczkach? Czy
    wszyscy maja na sobie tylko i wylacznie letnie mundurki?
    Coz, jesli jest ogrzewanie w pokoju nauczycielskim, to ja sie dyrektorowi "nie
    dziwie", jak ma cieplo w nerki, to po co puszczac dzieciaki do domu - niech
    przyswajaja wiedze... brrrr...

    Nekos, a co z tymi zdjeciami licealistek?
  • nekos 07.01.06, 12:49
    o czapkach i rekawiczkach nawet nie ma mowy!! jezeli nauczyciel/ka pozwoli to
    uczniowie moga siedziec w kurtkach. raczej siedza w mundurkach lub swetrach.
    zalezy od szkoly bo nie we wszystkich szkolach obowiazuja mundurki.
    hehe, jezeli chodzi o moje licealistki i zdjecia to dawno ich nie widzialem.
    musze najpierw spytac o pozwolenie.
    --
    ネコス
  • mefs 09.01.06, 14:35
    Nekos, probujesz sie po prostu wycofac... Juz wiem, prosilem ciebie za malo...
    Neeeekooooos... wystaw zdjecia licealistek, prooooooszeeeeeee.
    wink))))))))
  • kapitankloss1 09.01.06, 18:21
    Dopisuje sie...bo licealistki i zdjecia w jednym zdaniu....to tylko szansa na
    cos ciekawego smile
  • nekos 10.01.06, 14:13
    mefs napisał:

    > Nekos, probujesz sie po prostu wycofac... Juz wiem, prosilem ciebie za malo...
    > Neeeekooooos... wystaw zdjecia licealistek, prooooooszeeeeeee.
    > wink))))))))

    hehe, widze ze zmuszony jestem teraz nosic z soba aparat na wszystkie
    lekcjesmile))
    --
    ネコス
  • yakubu-san 07.01.06, 23:00
    i trening umysłu w japońskim wydaniu big_grin Później jak pójdą do pracy nawet nie
    pisną o niej złego słowa, jak przypomną im się lata szkolne tongue_out No i żadna
    przeszkoda nie będzie już na nich robiła wrażenia...
  • sto_krotka30 08.01.06, 05:00
    Trzymanie ich w zimnych klasach? Czy zadne z tych dzieci nie choruje przez to i
    czy sie nie buntuja? Przeciez to nie koszary i nie chowanie miesa armatniego! O
    co tu chodzi?
  • yakubu-san 29.01.06, 13:25
    nie jestem za trzymaniem dzieciakow w zimnych klasach, ale faktem jest, ze w
    ten dosc brutalny sposob wyrabia sie charakter. Czlowiek uczy sie panowac nad
    cialem, znosic niedogodnosci. Nigdy nie bylem zwolennikiem zimnego chowu, ale
    patrzac na to co u nas sie dzieje przy calym chuchaniu i dmuchaniu na niektore
    dzieciaki zachciewa sie czasem wprowadzic troche dyscypliny...
  • nekos 12.01.06, 14:07
    w tym tyg. ucze maluchow w podstawowce. nic ciekawego sie nie dziejesad
    rano przed pierwsza lekcja uczniowie biegaja przy zerowej temperaturze naokolo
    boiska w krotkich spodenkach i podkoszulkach z krotkim rekawem. w szkole nie ma
    ogrzewania i jest zimno. podczas lekcji uczniowie siedza w klasach w tych
    samych srojach w ktorych biegali po boisku. niektorzy zakladaja cos z dlugim
    rekawem ale nogi maja gole. niektore dziewczynki przykrywaja nogi malymi
    kocami. niektorzy mowia ze nie jest im zimno a inni doslownie trzesa sie z
    zimna.
    w czasie lunchu siedzialem obok przesympatycznej 8 latki. opowiedziala mi taka
    historyjke. mamy nie ma bo rodzice sie rozwiedli. mieszka z tata i dziadkiem.
    miala kota ale zagryzl go pies sasiadow. nie tak dawno policja aresztowala tate
    bo jezdzil pijany samochodem bez prawa jazdy. w domu je tylko gotowe posilki
    obento bo ani tata ani dziadek nie gotuja. chciala mi jescze poopowiadac ale
    musialem jej przerwac bo z talerza jej nic nie ubywalo.
    --
    ネコス
  • chiara76 12.01.06, 14:40
    Nekos, Ty im oczu nie mydl. Oni czekają na laski, a Ty tu o osmiolatce i jej
    historii domowejwink
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 12.01.06, 15:08
    masz racje ale osmiolatka za 10 lat tez laska bedzie. i to pewnie niezlasmile))
    --
    ネコス
  • mefs 13.01.06, 19:19
    Nekos, jakby na to nie patrzec, Chiara ma racje smile Ta osmiolatka z cala
    pewniscia za lat 10 bedzie miala lat 18 i bedzie cudownie urocza dziewczyna, ale
    ty obiecales fotki licealistek, zatem nie wykrecaj teraz zadnego futrzaka ogonem
    (np kota) i przysylaj te zdjecia wink)))))
  • nekos 24.01.06, 16:14
    mefs napisał:
    > ty obiecales fotki licealistek, zatem nie wykrecaj teraz zadnego futrzaka
    ogone
    > m
    > (np kota) i przysylaj te zdjecia wink)))))

    w zeszlym tygodniu poszedlem do szkoly z aparatem z zamiarem zrobienia kilku
    zdjec a dyrektor jakos dziwnie zaczal na mnie patrzec. no i co? baterie mi
    wysiadlysad
    --
    ネコス
  • aree 24.01.06, 16:38
    nekos napisał:

    > w zeszlym tygodniu poszedlem do szkoly z aparatem z zamiarem zrobienia kilku
    > zdjec a dyrektor jakos dziwnie zaczal na mnie patrzec. no i co? baterie mi
    > wysiadlysad

    buahahahaha, e baterie Ci wysiadły? A które baterie Panu wysiadły? hehe
  • mefs 24.01.06, 17:05
    Nekos... aparat wziales do szkoly po to, by zrobic zdjecia bardzo inteligentnym
    dzieciom ze swojej klasy i moc sie nimi (zdjeciami) pochwalic znajomym w Polsce.
    Ponadto chciales utrwalic piekno architektury japonskich budynkow uzytecznosci
    publicznej, etc., etc., etc.

    I jak mogles nie sprawdzic, czy masz naladowane baterie?!
  • chiara76 24.01.06, 17:12
    wyszperać dobre i cenowo korzystne połączenie i sam polecieć. Weźmiesz aparat i
    drugą kartę pamięci i co tam tylko będzie trzeba i sam natrzaskasz a to tych
    kimon, a to tej architekturywink Wiesz, jak to mówią, nie masz na co liczyć na
    innych, licz na siebiewink
    --
    Japonia
    Kabaty
  • mefs 24.01.06, 18:16
    lol!!!
    Kochana Chiaro, a juz szykowala sie kolejna urocza wymiana zdan wink)) Naturalnie
    najprostszym rozwiazaniem byloby pojechac samemu, ale wowczas Nekos nie moglby
    rozwinac artyzmu swoich wypowiedzi wink

    A wlasnie, drogi Nekosie. A co slychac u naszej uroczej dziewczynki, od ktorej
    zaczal sie caly ten watek?
  • chiara76 24.01.06, 18:18
    Jak ja lubię, jak ktoś tak miło mnie nazywa. A pewnie, że jestem kochana, a co!

    No, a dziewczynka też mnie interesuje. Coś o niej ucichło...czyżby przestała
    bywać, czyżby była jedynie ułudą?smile Myślę, że jutro Nekos coś nam o niej
    doniesie ...
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 25.01.06, 11:41
    mefs napisał:
    > A wlasnie, drogi Nekosie. A co slychac u naszej uroczej dziewczynki, od ktorej
    > zaczal sie caly ten watek?

    sam jestem ciekawy co u niej slychac bo nie bylem w tamtej szkole juz miesiac.
    no ale jestem pewny ze nic sie u niej nie zmienilo. pewnie dalej przesiaduje
    godzinami przed komputerem i nuci te swoje wampirowskie melodyjki.
    --
    ネコス
  • arie 26.01.06, 01:40
    eee tam dwie, co najmniej z pięć, co by wszystkie urocze walory Japonii
    pofotografowaćsmile))
    --
    Arie
  • mefs 04.02.06, 13:45
    No dobra, bylem tydzien na zwolnieniu, a Nekos jak nic nie napisal w moim
    ulubionym watku, tak nic nie napisal...
    Nie bede juz marudzic o zdjecia obiecane (nie zostaje nic innego, jak samemu
    pojechac i strzelic kilka fotek), ale jakos nie moge uwierzyc, ze nagle w
    szkolach japonskich zrobilo sie bardzo normalnie, do smarowania chleba nie daja
    juz paleczek, jest cieplo w klasach, a dzieci do tej pory przypominajace
    bohaterow horrorow, siedza karnie w klasach i nadrabiaja zaleglosci...
    Zatem? Nekos? Moze jednak cos bys napisal? wink))
  • nekos 04.02.06, 14:01
    naprawde nic ciekawego sie ostatnio nie dzieje. panuje grypa wiec polowy
    dzieciakow w szkole nie ma. te ktore sa chodza w maskach. dodaje im z tego
    powodu tytul 'doctor' do imienia lub nazwiska. bardzo im sie to spodobalosmile
    --
    ネコス
  • chiara76 04.02.06, 14:04
    hehe, jeszcze Cię dopadną i jakąś mini operację przeprowadzą. Uważaj
    szczególnie na dziwną dziewczynkę.
    --
    Japonia
    Kabaty
  • arie 04.02.06, 14:08
    Hmmmm... w "Odishon (Audition/Gra wstępna)" jedna pani próbowała przeprowadzać
    "operację"... brr. smile
    --
    Arie
  • chiara76 04.02.06, 14:09
    a nie widziałamwink Może i lepiej? Ale jak Nekos widział, to teraz będzie
    uważniej przyglądał się dzieciaczkom wink)
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 04.02.06, 14:12
    arie napisał:

    > Hmmmm... w "Odishon (Audition/Gra wstępna)" jedna pani próbowała przeprowadzać
    > "operację"... brr. smile


    arie, co to jest?? film?? gra??
    --
    ネコス
  • arie 14.02.06, 00:35
    Hej, lepiej poźno niż wcale.
    "Odishon" to film Takashi Miike o pewnym męzczyźnie, który poszukuje żony i
    postanawia znaleźć ją sobie przy pomocy castingu do rzekomego filmu.
    Niestety trafia nie do końca tak ja sobie wymarzył. Więcej nie zdradzę żeby nie
    popsuć filmu.
    A tutaj linki do recenzji:

    gra.wstepna.filmweb.pl/
    imdb.com/title/tt0235198/
    --
    Arie
  • nekos 04.02.06, 14:09
    bede u niej w szkole w przyszla srode. daaawno tam nie bylem. moze cos
    ciekawego sie wydarzysmile
    --
    ネコス
  • nekos 09.02.06, 13:35
    widzialem ja. jak zwykle przesiaduje przed kompem ale wczoraj po poludniu ...
    zniknela. nie wiem gdzie ale zniknela i juz nie wrocila. dzisiaj siedziala
    przed kompem i co kilka minut parskala smiechem. ha, ha , ha. nie wiem co
    czytala. probowalem nawet zajrzec ale zawsze czyta w takim malym okienku ze
    trzeba naprawde blisko monitora siedziec zeby to przeczytac.
    --
    ネコス
  • mefs 09.02.06, 17:34
    Nekos, co z ciebie za nauczyciel? Uczennica bedaca podwalinami tego watku
    zostaje porwana przez sily tajemne na 24 godziny, a ty nie wszczynasz alarmu?!
    Widzisz co sie z nia stalo? Co prawda nadal przesiaduje przed komputerem, ale
    teraz sie smieje, co dowodzi, ze podczas porwania zostaly nad nia odprawione
    jakies czary i teraz z cala pewnoscia nie jest juz soba... Nekos, nie wiem, jak
    mogles tak postapic... Powinienes choc stanac na wysokosci zadania i chociaz
    sprawdzic, co teraz czyta, a ty znow nic... To jest zupelnie nieodpowiedzialne
    zachowanie wink))
  • nekos 10.02.06, 14:46
    masz racje. powinienem chyba popelnic samobojstwowink
    --
    ネコス
  • chiara76 10.02.06, 14:50
    honorowe sepuku??smile
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 10.02.06, 14:59
    chiara76 napisała:

    > honorowe sepuku??smile


    no wlasniewink
    --
    ネコス
  • mefs 10.02.06, 16:30
    Ale do honorowego seppuku potrzebna jest jeszcze osoba scinajaca glowe, ktora
    zmniejsza cierpienia... kogo wyznaczasz na to zaszczytne (dla nas samurajow wink
    ) miejsce?
  • yakubu-san 12.02.06, 00:25
    Czyzby ktos poszukiwal kaishaku? Ide przyszykowac katane big_grin
  • nekos 10.02.06, 14:58
    z ksiazki 'the japanese mind'.
    according to the 'asahi daily', the recent problem of gakkyu houkai (collapse
    of the classroom) is becoming increasingly serious: teachers cannot control
    students anymore. the children, especially in elementary school, often disobey,
    use violent language to their teachers, chatter loudly, and walk around the
    class.
    in a certain city in tokyo two-thirds of elementary schools are said to be
    suffering from this problem.
    --
    ネコス
  • nekos 10.02.06, 16:33
    'to make matters worse, this impatience among children causes another problem,
    absenteesm (toukou kyohi). according to surveys done by the ministry of
    education, the number of permanent absentees in japanese primary and junior
    high schools is reaching 150,000 at present and is continuing to increase
    yearly'.
    --
    ネコス
  • mefs 10.02.06, 16:36
    A to juz jest ciekawostka. Jak sobie z tym radza? Przeciez jak tak dalej
    pojdzie, to czesc ich spoleczenstwa bedzie najnormalniej w swiecie
    niewyedukowna. Bedzie toto umialo przeczytac ze 100 znakow, czyli nawet nie kupi
    jedzenia w supermarkecie.
    Niby zaistniala sytuacja jest zabawna, ale moze miec dosc nieprzyjemne
    konsekwencje za kilka lat.
  • mefs 10.02.06, 16:33
    Ciekawe... ogladajac TV mozna zauwazyc, ze u nas (tj w Polsce) problem taki
    rowniez wystepuje, ale raczej w gimnazjach albo liceach (najbardziej w tych o
    najnizszym poziomie). Z tym, ze w lokalnej, polskiej odmianie tej choroby,
    mlodziez fizycznie zneca sie nad nauczycielami do pobic wlacznie... Moze czas
    przeprowadzic jakies studia? Moze to wirus? Cos a la SARS albo ptasia grypa,
    tylko bardziej zarazliwe i przewlekle?

    Nekos, cos mi sie wydaje, ze znow zmieniasz delikatnie temat. Gdzie sa obiecane
    zdjecia twoich licealistek? wink)))
  • nekos 11.02.06, 13:39
    mefs napisał:
    > Nekos, cos mi sie wydaje, ze znow zmieniasz delikatnie temat. Gdzie sa
    obiecane
    > zdjecia twoich licealistek? wink)))


    zdjec licealistek nigdy nie obiecywalem. ja nawet w liceum nie ucze. ale mialem
    takie 2 licealistki w mojej prywatnej szkolce. wlasnie kontakt mi sie urwal bo
    jedna wyjechala do anglii a druga do usa.
    jak chcesz kilka fotek z gimnazjum moge wyslac na nasza strone ze zdjeciami.
    --
    ネコス
  • yakubu-san 12.02.06, 00:28
    Buhahaha, no ladnie, ladnie, "prywatna szkolka"! big_grin
  • nekos 12.02.06, 03:14
    yakubu-san napisał:

    > Buhahaha, no ladnie, ladnie, "prywatna szkolka"! big_grin


    angielskiego. oczywisciewink
    --
    ネコス
  • mefs 12.02.06, 09:14
    eeeeeech... No dobra, jesli tylko na stronie gimnazjum bedzie twoja podobizna,
    to z wielka ochota obejrze ta strone.
    Nekos, skoro juz masz prywatna szkolke (angielskiego), to dlaczego ta szkolka
    nie ma jeszcze swojej strony internetowej?
  • nekos 12.02.06, 15:46
    mefs napisał:
    > Nekos, skoro juz masz prywatna szkolke (angielskiego), to dlaczego ta szkolka
    > nie ma jeszcze swojej strony internetowej?


    hmm, dobre pytanie. tylko po co mi ta strona?
    --
    ネコス
  • mefs 13.02.06, 13:13
    Jak to "po co"???
    1. By zobaczyc podobizne Nekosa-sensei.
    2. By zobaczyc Nekosa-sensei w otoczeniu oddanych, uroczych nauczycielek.
    3. By zobaczyc Nekosa-sensei w otoczeniu uczniow (z ktorych czesc wyrosnie na
    niesamowicie piekne studentki).
    4. ...

    wink))))))))
  • nekos 14.02.06, 09:21
    ok, ok, ok. fotki wyslanesmile

    --
    ネコス
  • mefs 14.02.06, 17:39
    A moge zapytac z ciekawosci do kogo wyslales te fotki?
  • chiara76 14.02.06, 20:29
    mefs napisał:

    > A moge zapytac z ciekawosci do kogo wyslales te fotki?

    Nekos dał mi dziś znać, że wysłał jakieś zdjęcia do Rubeusa. Jeśli Rubeus
    będzie miał chwilkę, to wstawi je do galerii. Może to te obiecane zdjęcia??


    --
    Japonia
    Kabaty
  • chiara76 14.02.06, 21:51
    rubeus napisał:

    > Zdjęcia powinny się jeszcze dziś pojawić w sieci.
    > Może mi się uda, zanim wygryzą mnie z komputera smile

    ależ Rubeusie, kto Cię będzie gryzł, w Walentynki??smile)
    >


    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 15.02.06, 06:19
    rubeus napisał:

    > Rodzinka...
    >
    > Ale fotki już są :
    >
    > japonia.za.pl/foto-szkola/

    dzieki rubeus. link dziala ale w galerii ich nie ma. a ja tam ich szukalem.
    myslalem ze gdzies zniknelysmile
    --
    ネコス
  • nekos 15.02.06, 06:30
    chiara76 napisała:
    > Nekos dał mi dziś znać, że wysłał jakieś zdjęcia do Rubeusa. Jeśli Rubeus
    > będzie miał chwilkę, to wstawi je do galerii. Może to te obiecane zdjęcia??
    >
    >

    dzieki chiarasmile
    --
    ネコス
  • nekos 17.02.06, 16:34
    wczoraj siedzialem w nocy i robilem odbitki bo wszystkie dzieciaki prosily mnie
    o fotki. cieszyli sie dzisiaj jakbym rozdawal banknotysmile
    --
    ネコス
  • arie 14.02.06, 23:55
    Świetne zdjęcia Nekos.
    Czy na ostatnim zdjęciu jest właśnie słynna dziewczynka od której zaczął się ten
    wątek? smile
    Zauważyłem też, że posiłki szkolne są spożywane w klasie, czy to prawda?
    Czy nauczyciele też mają posiłki w szkołach?
    --
    Arie
  • nekos 15.02.06, 06:25
    arie napisał:

    > Świetne zdjęcia Nekos.
    > Czy na ostatnim zdjęciu jest właśnie słynna dziewczynka od której zaczął się
    te
    > n
    > wątek? smile


    tak to nasza bohaterkasmile


    > Zauważyłem też, że posiłki szkolne są spożywane w klasie, czy to prawda?
    > Czy nauczyciele też mają posiłki w szkołach?


    dyrekcja, nauczyciele, uczniowie jedza ten sam posilek. ale dyrektor na
    sprobowanie je zawsze pierwszy. nauczyciele i uczniowie jedza razem w klasach a
    czasami w stolowce. to zalezy od szkoly. ja lubie jesc w klasie. lepszy panuje
    nastrojsmile


    --
    ネコス
  • aree 15.02.06, 01:06
    Dzięki Nekos za zdjęcia. Co za chaos tam panuje... fajny klimat tam masz. Teraz
    możesz dalej nam opowiadać o tej swojej szkole i tych czarnulkach co to się od
    nich uwolnić nie możesz. Czekam na dalsze relacje z utęsknieniem smile
  • nekos 15.02.06, 06:29
    aree napisała:

    > Dzięki Nekos za zdjęcia. Co za chaos tam panuje... fajny klimat tam masz.
    Teraz
    >
    > możesz dalej nam opowiadać o tej swojej szkole i tych czarnulkach co to się
    od
    > nich uwolnić nie możesz. Czekam na dalsze relacje z utęsknieniem smile

    klimat jest niezly. zupelnie inaczej niz w polskiej szkole ktora pamietam z
    dziecinnstwa. relacje bedasmile


    --
    ネコス
  • sirrr 18.03.06, 14:11
    ...na mundurku ktora widać na fotkach ?

    Pozdrawiam;]
  • nekos 18.03.06, 14:18
    to sa opaski odblaskowe. przydatne jak dzieciaki wracaja ciemnymi ulicami w
    nocy do domusmile
    --
    ネコス
  • sirrr 18.03.06, 14:20
    Aha to ok;]
  • mefs 01.03.06, 13:18
    Nekos, nie to, ze chce ciebie poganiac, ale jeden z najfajniejszych watkow na
    foum zapadl jakby w letarg... Nic nowego na temat "twoich dzieciakow" sie nie
    pojawia... a nie ukrywam, ze czekam na nastepne newsy o dziewczynce siedzacej
    permanentnie przed kompem.
  • chiara76 01.03.06, 13:32
    ja myślę, że dziewczynka może powoli przeniknęła już na drugą stronę ekranu,
    stąd może u Nekosa brak wieści o niej...

    Nie ukrywam, że i ja lubię ten wątek, więc Nekosie, jakbyś kiedyś mógł coś
    skrobnąć...wink
    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • nekos 01.03.06, 15:40
    mefs napisał:

    > Nekos, nie to, ze chce ciebie poganiac, ale jeden z najfajniejszych watkow na
    > foum zapadl jakby w letarg... Nic nowego na temat "twoich dzieciakow" sie nie
    > pojawia... a nie ukrywam, ze czekam na nastepne newsy o dziewczynce siedzacej
    > permanentnie przed kompem.

    rzeczywiscie troszke tutaj przycichlosad w szkolach tez malo sie dzieje.
    za 2 tygodnie bedzie zakonczenie roku szkolnego wiec wszyscy pilnie sie uczawink
    a najstarsi zdaja egzaminy do liceum. ci co juz zdali i maja zaklepane miejsca
    na kazdej przerwie chodza od nauczyciela do nauczyciela z ukonami i
    podziekowaniami.
    co do naszej dziewczynki to bede u niej w szkole dopiero za 2 tygodnie. jako ze
    ona jest w 3-ciej klasie a raczej powinna byc, bedziemy musieli sie z nia
    pozegnacsad
    --
    ネコス
  • mefs 02.03.06, 19:07
    No tak, koniec roku... czyli powinienes miec jakis tydzien wakacji wink
    A jesli chodzi o ta dziewczynke, to moze powinienes dla niej specjalnie
    przygotowac jakis prezent, np zestaw malego lowcy wampirow ("i ty mozesz zostac
    Hunter D"), albo "ABC astrologii internetowej", albo "Wyszukiwanie zaginionych
    ghostow w Internecie", albo... Cos trzeba wymyslic, w koncu dzieki niej powstal
    ten watek wink
  • nekos 03.03.06, 14:39
    mefs napisał:

    > No tak, koniec roku... czyli powinienes miec jakis tydzien wakacji wink
    > A jesli chodzi o ta dziewczynke, to moze powinienes dla niej specjalnie
    > przygotowac jakis prezent, np zestaw malego lowcy wampirow ("i ty mozesz
    zostac
    > Hunter D"), albo "ABC astrologii internetowej", albo "Wyszukiwanie zaginionych
    > ghostow w Internecie", albo... Cos trzeba wymyslic, w koncu dzieki niej
    powstal
    > ten watek wink

    moze t-shirt z napisem 'forum japonia'??
    --
    ネコス
  • mefs 06.03.06, 18:18
    To jest wysmienity pomysl smile
    Ale wypadaloby zastanowic sie nad kolorystyka, moze ze wzgledu na jej
    zainteresowania tonacja powinna byc ciemna, by nie powiedziec, ze czarna?
  • nekos 08.03.06, 15:13
    czarna z krwisto czerwonyn napisem?
    --
    ネコス
  • mefs 09.03.06, 12:21
    Alez naturalnie! Inny zestaw kolorow nie wchodzi w gre wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka