Dodaj do ulubionych

Polska restauracja w Nagoi.

  • kabuko 24.01.06, 04:19
    W tym linku to rzeczywiscie dopiero zapowiedz - pisalam to w czerwcu.
    A 30 listopada 2005 nastapilo uroczyste otwarcie restauracji "Polonez" w Nagoi.

    Adres:
    460-0008, Nagoya-shi, Chuo-ku, Sakae 2012022, Winkooto Shirakawa 1F

    To wyczytalam w Gazecie Klubu Polskiego w Japonii, a w restauracji jeszcze nie bylam, ale pewnie kiedys nadarzy sie okazja.
    A w naszym gronie hokkaidowskiej polonii ostatnio podczas wizyty w restauracji tureckiej zaczelismy zartowac, ze otworzymy w Sapporo polska restauracje smile Kto wie, kto wie... smile
    Pozdrawiam

    --
    Mik zaktualizowany
    Polonia na Hokkaido
  • katajina 24.01.06, 09:25
    Slyszalam, ze specjalnoscia tej restauracji jest bigos i chyba zurek.
    Niedlugo bede w poblizu Nagoi, wiec nie omieszkam tego sprawdzic.
    Mysle, ze coraz wiecej osob zastanawia sie nad otwarciem polskich jadlodajni w
    Japonii, a ta restauracja przeciera nam szlaki. Nazwa restauracji bardzo
    trafiona, bo Japonczycy beda mogli ja wymowic bez wiekszych problemow.
  • chiara76 24.01.06, 10:36
    no właśnie wiedziałam, że ktoś z Was będzie wiedział szczegóły. O otwarciu
    wyraźnie powiedzieli, więc czekałam na szczegóły.
    Hmm, a mają stronę? Można by jakieś menu zobaczyć? Nazwa "Polonez", widzę, że
    jednak w stronę muzyki i dobrze, bo ja jednak się upieram, że sporo Japończyków
    wie, kto to Chopinwink

    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 24.01.06, 14:34
    kolo mnie tez jest restauracja 'polonaise'. na zewnatrz powiewa francuska flaga
    a w srodku podaja steaki.
    --
    ネコス
  • kapitankloss1 24.01.06, 14:38
    Tam mieszka Kicune wiec trzeba go zaangarzowac jako experta od kuchni i wyslac
    do restauracji jakp krytyka zeby nam opisal...

    Kicune!!! Czytasz to? Masz przygotowac fotoreportaz...i oczywiscie poswiecic
    strone kelnerka smile
  • nekos 25.01.06, 10:27
    kicune juz tam pewnie przesiaduje zajadajac bigosik i popijajac zywcemsmile
    ciekawe czy kelnerki ubrane w tradycyjne stroje i po kilku zubrowkach tancza na
    stolach polonezasmile)
    --
    ネコス
  • chiara76 25.01.06, 10:48
    wolelibyście pewnie kankanawink
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 25.01.06, 11:37
    chiara76 napisała:

    > wolelibyście pewnie kankanawink


    nooo pewniesmile albo jeszcze cos innegowink)
    --
    ネコス
  • chiara76 25.01.06, 11:38
    hehe, nie rozpędzaj sięwink
    to dzieci czytają być może, ferie są, forum otwarte...wink
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 25.01.06, 11:51
    chiara76 napisała:

    > hehe, nie rozpędzaj sięwink
    > to dzieci czytają być może, ferie są, forum otwarte...wink

    no nie, nic takiego. mialem tylko na mysli te bary gdzie podloga jest z lustra
    a kelnerki w mini spodniczkach nie maja na sobie majtek (widocznie jest tak
    goraco, hehe).
    ale by biznes ruszyl gdyby 'polonez' postaral sie o taka obslugesmile
    --
    ネコス
  • seruppin 25.01.06, 11:56
    nekos napisał:

    > chiara76 napisała:
    >
    > > hehe, nie rozpędzaj sięwink
    > > to dzieci czytają być może, ferie są, forum otwarte...wink
    >
    > no nie, nic takiego. mialem tylko na mysli te bary gdzie podloga jest z
    lustra
    > a kelnerki w mini spodniczkach nie maja na sobie majtek (widocznie jest tak
    > goraco, hehe).
    To sa jeszcze no-pan kissa??? Zona mowi mi, ze juz ich nie ma... Moze tylko w
    Osace nie ma? a moze sa inne powody takiej odpowiedziwink)))
    > ale by biznes ruszyl gdyby 'polonez' postaral sie o taka obslugesmile
    Zwlaszcza zlozona z Polek...
    --
    Z powazaniem
    Ser
  • nekos 25.01.06, 12:13
    seruppin napisał:

    > To sa jeszcze no-pan kissa??? Zona mowi mi, ze juz ich nie ma... Moze tylko w
    > Osace nie ma? a moze sa inne powody takiej odpowiedziwink)))

    sa!! sam widzialem ... kilka dni temu w tvsmile

    --
    ネコス
  • seruppin 25.01.06, 12:25
    nekos napisał:

    > seruppin napisał:
    >
    > > To sa jeszcze no-pan kissa??? Zona mowi mi, ze juz ich nie ma... Moze tyl
    > ko w
    > > Osace nie ma? a moze sa inne powody takiej odpowiedziwink)))
    >
    > sa!! sam widzialem ... kilka dni temu w tvsmile
    >
    (Na jakim programie? )
    Ja prawie sie nabawilem nerwicy natrectw, bo ogladajac w Polsce filmy dziejace
    sie w Japonii to zawsze sa ninja w shinkansenie i zawsze wsiadajac do
    shinkansena zaczalem sie przygladac, czy wsiadaja jacys ubrani na czarno z
    katanami, ale nie bylo - wiec telewizja klamie wink wink wink

    --
    Z powazaniem
    Ser

  • nekos 25.01.06, 12:38
    no nie wiem, ale wierzysz w to ze zamkneli wszystkie?? w japonii?? hazard tez
    niby nie istnieje. a czym jest pachinko??
    widzialem jakies migawki w tv i nie wygladalo to na zdjecia archiwalne.
    --
    ネコス
  • kapitankloss1 25.01.06, 14:52
    Hmmm...nie otwiera sie...
  • seruppin 25.01.06, 17:22
    nihonto napisał:

    > No i proszę. www.polonez.jp/english/indexang.php.
    > Czekamy na sprawozdania.
    Hmmm, z takimi cenami to wyglada na super wykwintna restauracje, a z zawartosci
    menu jest to bar. Szarlotka za 1000 jenow????? Co oni tam wkladaja?
    Wyselekcjonowane jablka z Aomori za 1000 jenow za sztuke? Sam wlasnorecznie
    robilem w Japonii szarlotke i jakos nie wyszlo mi to tak drogo (najdrozsze jest
    maslo - 300-400 jenow, maka 170 jenow - starczy na 2 blachy, jablka ze 300
    jenow - do ciasta nie musza byc ladne jablka) (a musze przyznac, ze moja
    szarlotka jest znana, i chwalona, przez kupe Japonczykow w Polsce i nawet mam
    wlasne japonskie uczennice uczace sie odemnie ciast). Rozumiem, ze restauracja
    musi na czyms zarabiac, ale niech chociaz bedzie wiekszy wybor, bo za jedna
    czwarta tej ceny moge zrobic to wszystko sam tu w Japonii (no moze poza
    grzybowa, bo nie mam grzybow pod reka, hmmm ciekawe jaka by wyszla grzybowa z
    shiitake ) bez zagladania do ksiazki kucharskiej.

    --
    Z powazaniem
    Ser
  • kapitankloss1 25.01.06, 14:51
    NO TO TAKIE RESTAURACJE MI SIE PODOBAJA smile)) !!!!!!

    Trzeba by napisac do restauracji zeby troche zmienili podloge....to i nasze
    hostesski beda mjaly latwiejsza prace smile...beda musialy tylko chodzic smile..nawet
    moga i byc stringi.
  • kapitankloss1 25.01.06, 19:45
    Przeczytalem list do klientow w tej restauracji i mam takie pytanie...

    Co to jest "culinary gas"....brzmi to nie apetycznie sad
  • bart_tokio 26.01.06, 03:57
    Na moje oko to wszystkie zdjecia sa z EXPO, wiec o prawdziwym lokalu niewiele
    mozna powiedziec. Co do Zywca,hmmm mialem ochote sie napic i to bardzo ale
    wyszlo ze naszym rodzimym piwem jest Carlsberg wiec sobie odpuscilem i wypilem
    czeskie piwo w pawilonie obok. Belgijskie tez bylo dobre a i niemieckie
    tez....itd itd. No ale moze ja sie czepiam i sie nie znam, moze? Pewnie innym
    ludziom srajace za przeproszeniem konie z filmu reklamujacego nasz kraj tez nie
    przeszkadzaly. A co do cen to faktycznie zaporowe.
  • codycodycody 27.01.06, 10:20
    100% racja !!! to sa fotki z resteuracji w polskim pawilonie na EXPO. Menu tez
    jest 100% kopia tego co mozna bylo dostac na EXPO (ceny niestety tez). Dziwne to
    bardzo ... tak na marginesie - japonczycy z ktorymi odwiedzilem EXPO raczej
    sobie chwalili to co dalo sie w naszej knjapce w pawilonie zamowic (poza
    cenamiwink a co wazniejsze przynali mi w koncu racje ze japonskie zarelko nie ma
    zbyt intensywnego smaku wink
  • bart_tokio 31.01.06, 09:17
    Ja wiem ze za bardzo bym chcial zeby Polska byla 110% lepsza od innych
    pawilonow i dlatego brak polskiego piwa i tez zgrzyt na poczatku filmu bardzo
    mnie zezloscily, nie wspominajac pana z obslugi (Polaka zeby nie bylo
    niedomowien) ktory rozadwal male folderki o tym co w naszym pawilonie sie
    dzieje, mial je po japonsku wiec grzecznie zapytalem "czy moze ma po Polsku?"
    odpowiedz brzmiala "Sorry but I can look for an English version for you"
    DOSLOWNIE, no w d..pe slonia po 10 latach w Japonii moj polski zszedl na psy i
    rodacy mnie nie rozumieja i traktuja angielskim zyc nie umierac oczywiscie w
    kraju wzchodzacego slonca. To tyle, lezalo mi to na watrobie pol roku i w koncu
    musialem gdzies sie wyzloscic, przepraszam ze padlo na to forum.
  • nekos 31.01.06, 15:43
    bart_tokio napisał:

    > Ja wiem ze za bardzo bym chcial zeby Polska byla 110% lepsza od innych
    > pawilonow i dlatego brak polskiego piwa i tez zgrzyt na poczatku filmu bardzo
    > mnie zezloscily, nie wspominajac pana z obslugi (Polaka zeby nie bylo
    > niedomowien) ktory rozadwal male folderki o tym co w naszym pawilonie sie
    > dzieje, mial je po japonsku wiec grzecznie zapytalem "czy moze ma po Polsku?"
    > odpowiedz brzmiala "Sorry but I can look for an English version for you"
    > DOSLOWNIE, no w d..pe slonia po 10 latach w Japonii moj polski zszedl na psy
    i
    > rodacy mnie nie rozumieja i traktuja angielskim zyc nie umierac oczywiscie w
    > kraju wzchodzacego slonca. To tyle, lezalo mi to na watrobie pol roku i w
    koncu
    >
    > musialem gdzies sie wyzloscic, przepraszam ze padlo na to forum.


    hehe, pewnie pomyslal ze jestes jednym z tych co juz po polsku nie mowia.
    siedziala kiedys w samolocie (trasa londyn-warszawa) obok mnie polka ktora po
    kilku miesiacach spedzonych w angli odpowiadala stewardesom po angielsku bo jak
    mowila ona juz po polski zapomniec i prawie nie mowic.
    --
    ネコス
  • bart_tokio 01.02.06, 03:15
    Witaj Nekos,
    To raczej ja o nim tak pomyslalem, chociaz po polsku tez mowil (podsluchalem
    jak obgadywali zwiedzajacych w swoim gronie smile )Widocznie tak mialo byc i juz
    albo angielski albo nic. Lapu, capu kop i klapa. Czasami trudno byc Polakiem.
  • codycodycody 03.02.06, 08:19
    mam cos w podobnych klimatach, takze z naszego pawilonu na EXPO. prawda ze bylem
    tam juz przed sama koncowka, chyba z tydzien przed zamknieciem, tlok byl
    niesamowity ale wydaje mi sie ze nie usprawiedliwia to niezbyt milej obslugi (w
    koncu nikt ich nie zmuszal tam pracowac) ... ale nic nie bede pisal bo wyjdzie
    na to ze polacy potrafia tylko narzekac wink
  • bart_tokio 06.02.06, 05:50
    Witaj cody, dzieki za zrozumienie bo juz powoli myslalem ze to tylko moj
    problem (czytaj fachowa pomoc potrzebna od zaraz), a tak to jeszcze troche
    pociagne smile.
  • nekos 04.02.06, 09:17
    witaj bart_tokio, a czy wszyscy polacy pracujacy na expo mowili po japonsku?
    mysle ze pewnie tak ale pytam z ciekawosci.
    --
    ネコス
  • nihonto 05.02.06, 14:36
    Wyslalem szpiega na przeszpiegi. Oto jego relacja."I had a dinner at Polonez
    restaurant with my wife, my son and my son's girl friend last night. It was
    good dishes. It seems an old Polish lady is
    cooking inside. There were about 10 tables and I think it is a good restaurant.
    I ordered as many different kinds dishes as possible. Here are what I ordered.
    Zupa Grzy bowa
    Zupa dnia

    Salata sarmacka
    Salata wiejska

    Poledwiczka wieprzowa
    Filet z kurcraka w sosie
    Gotabki
    Pstrag na porach

    I liked Poledwiczka wieprzowa and Filet z kurcraka w sosie".
    Pozdrawiam

  • chiara76 05.02.06, 23:35
    nihonto napisał:

    > Wyslalem szpiega na przeszpiegi. Oto jego relacja."I had a dinner at Polonez
    > restaurant with my wife, my son and my son's girl friend last night. It was
    > good dishes. It seems an old Polish lady is
    > cooking inside. There were about 10 tables and I think it is a good
    restaurant.
    >
    > I ordered as many different kinds dishes as possible. Here are what I ordered.
    > Zupa Grzy bowa
    > Zupa dnia
    >
    > Salata sarmacka
    > Salata wiejska
    >
    > Poledwiczka wieprzowa
    > Filet z kurcraka w sosie
    > Gotabki
    > Pstrag na porach
    >
    > I liked Poledwiczka wieprzowa and Filet z kurcraka w sosie".
    > Pozdrawiam
    >



    Gotąbki i kurcrak mnie powaliływink

    Najważeniejsze, że smakowało.
    --
    Japonia
    Kabaty
  • nekos 06.02.06, 15:35
    no to sie wyjasnilo. restauracja dzialasmile
    dzieki.
    --
    ネコス
  • bart_tokio 06.02.06, 05:57
    Witaj nekos, nie wiem nie sprawdzalem i jak napisalem szybko ewakuowalem sie do
    pawilonu czeskiego, ale znajac realia jakie rzadza rynkiem pracy na TAKIEJ
    imprezie to watpie. Koniec koncow zabieram rodzine w maju do kraju zeby dzieci
    sobie wlasnoocznie obejrzaly Wieliczke bo nawet te "okruszki" jakie przywiezli
    tutaj zrobily odpowiednie wrazenie.
  • nihonto 26.01.06, 10:06
    Wyglada to, za przeproszeniem, na "puszczanie wiatrow", co zdarza sie we
    wszystkich trzech wymienionych klasach spolecznych.
  • katajina 26.01.06, 12:31
    Czuje sie troche zawiedziona, po obejrzeniu menu tej restauracji.
    Jesli Carlsberg i ciastka z ciasta francuskiego maja reklamowac nasza kuchnie,
    to jakie wyobrazenie o niej beda mieli Japonczycy, ktorzy przyjda tam cos
    zjesc? Stanowczo brakuje mi polskiego piwa(przeciez mamy tyle rodzajow), a
    jesli ciasta to szarlotka ok, ale dlaczego obok niej nie ma np. sernika,
    makowca, mazurka czy polskiej baby z rodzynkami,lukrem i skorka pomaranczowa..
  • nekos 26.01.06, 13:10
    tez czuje sie troche zawiedziony. te ceny to lekka przesada.
    powodzenia!!
    --
    ネコス
  • nekos 27.01.06, 08:00
    czy te zdjecia i menu sa z polskiego pawilonu na expo czy z tej restauracji
    polonez?
    --
    ネコス
  • codycodycody 27.01.06, 10:21
    z pawilonu na EXPO smile
  • nekos 27.01.06, 14:46
    jezeli wszystko pochodzi z expo to co z ta restauracje polonez?? wreszcie jest
    czy jej nie ma?? ja juz nic nie rozumie. myslalem ze te zdjecia sa z otwarcia
    poloneza. troche to wszystko jest jakies niejasnesad
    --
    ネコス
  • kapitankloss1 27.01.06, 14:50
    Trzeba bedzie sie wziasc i samemu otworzyc restauracje bo widze ze ci ludzie
    lekko bagatelizuja sprawe.....no i zeby nie bylo jakis kurpiowsko-krakowskich
    stroi na kelnerkach, to nie jest zabita wies z jakims drewnianym kosciulkiem,
    tylko Polska z ponad 1000 letnia historia, i integralna czescia Europy...a nie
    jakis stepow za Dnieprowych...

    ...zaczyna to przypominac pieprzniete ksiazki o Polsce co widzialem i byly same
    fotografie stroi ludowych. To tylko ludowa Polska myslala ze mozna swiat
    zawojowac kultura ludowa. No to na tyle...smile
  • codycodycody 28.01.06, 09:25
    zdecydowanie niejasne. jednak na stronce niby jest mapka z lokacja tej
    resteuracji. wypadalo by wyslac kogos kto jest w okolicach Nagoi na przeszpiegi
    i sprawdzic co i jak...
  • nekos 28.01.06, 13:29
    codycodycody napisał:

    > zdecydowanie niejasne. jednak na stronce niby jest mapka z lokacja tej
    > resteuracji. wypadalo by wyslac kogos kto jest w okolicach Nagoi na
    przeszpiegi
    > i sprawdzic co i jak...

    no to musimy poprosic ladnie kicune zeby sprawdzilwink
    --
    ネコス
  • kicune 30.01.06, 15:45
    Sorry, ostatnio jestem zakręcony i nie miałem czasu zaglądać na forum. Dopiero prywatny mail od
    kapitana mnie tutaj zagnał : ) O restauracji słyszałem ale jeszcze nie byłem, tz. byłem w tej na EXPO ale
    nie w tej obok Shirakawa Koen. Dla "wtajemniczonych" jest ona bardzo blisko Shooters'ów.
  • yatsu 15.02.06, 15:55
    Tak sie sklada, ze mialem przyjemnosc (?) pracowac przez pol roku w naszym pawilonie (czyli po-
    kanie)na EXPO. O restauracji rzeczywiscie nie mozna wiele dobrego powiedziec, a ceny rzeczywiscie
    porazaly. Myslalem, ze jest to mozliwe tylko na expo, bo tam wszystkie restauracje byly b. drogie. A
    tutaj widze, ze i na codzien przywalaja takie ceny. No, ale znajac wlasciciela, trudno sie dziwic. A z 2-
    giej strony, w ogole dobrze, ze ta restauracja dala rade wystartowac. Wg pierwotnych planow, miala
    ruszyc jeszcze w trakcie expo, potem w pazdzierniku, w listopadzie...

    Pozdrawiam
    Yatchan
  • kapitankloss1 16.02.06, 16:42
    A gdzie pracowales?...jak ja tam bylem mjalem okazje porozmawiac z dwoma
    Polakami...jeden w ten dzien obslugiwal winde, a drugi byl w grocie...czy wy
    sie zmjenialiscie, czy pozycje byly ustalone.

    Moze z toba rozmawialem smile
  • yatsu 17.02.06, 09:32
    Zmienialismy sie na stanowiskach co godzine, wiec nie wiem, co moglem robic tamtego dnia. Gdyby nie
    to, mozna bylo zwariowac...
    Mozliwe, ze rozmawialismy, a mozliwe, ze akurat mialem tego dnia wolne smile
  • nekos 17.02.06, 14:47
    yatsu napisał:

    > Zmienialismy sie na stanowiskach co godzine, wiec nie wiem, co moglem robic
    tam
    > tego dnia. Gdyby nie
    > to, mozna bylo zwariowac...
    > Mozliwe, ze rozmawialismy, a mozliwe, ze akurat mialem tego dnia wolne smile


    yatsu, a jak wygladalo zycie na expo? co robiliscie po pracy i w dni wolne?
    --
    ネコス
  • kapitankloss1 17.02.06, 18:29
    No wlasnie, osoba z ktora rozmawialem w "grocie" mowila ze mieszkaliscie gdzies
    na wsi. Nie byl zadowolony z miejsca bo wlasciwie wygladalo na to ze bylo
    trudno dostac sie gdzies gdzie mozna by bylo po pfalowac, jak napszyklad w
    Nagoii. Ten chlopak byl jesli dobrze pamietam po ekonomii...
  • yatsu 20.02.06, 09:17
    Znaczy sie rozmawiales z Tomkiem. Mieszkalismy w Toyocie, konkretnie Miwa-cho. 50 minut na
    piechote od stacji, a autobus 1 na godzine. Ostatni powrotny o 9:12, a w weekendy 8 8:10. Ilez to razy
    zapieprzalem na piechote po powrocie z Nagoi smile
    A zycie na expo, a wlasciwie poza nim - coz, jedna wielka impreza. Dawno tyle nie wypilem. Pilo sie
    prawie codziennie, szkoda tylko, ze bardzo czesto bylo to yakezake...Bo wyprawa gdzies na impreze
    wymagala strasznie duzo zachodu, zeby sie z tej dziury wydostac. Imprezowalismy wiec glownie u
    siebie na wsi, czasem razem z Rumunami i Litwinami, przyjezdzali tez Meksykanie. Troche skarzyli sie
    okoliczni mieszkancy, ze za glosno, ale niech maja. W koncu w zamian dostali takie wspaniale expo smile))
    A samo expo - ci co byli mieli okazje zauwazyc - ogromny sped ludzi, ktorzy stoja w dlugich
    kolejkach, sami nie wiedzac do konca po co - jak u nas za komuny, jest kolejka to sobie stane, nie
    wazne co daja. Wiele razy juz w srodku pytali sie nas, co to za pawilon... A po wyjsciu i tak zapominali i
    szli dalej. No i caly czas te same pytania... A nawet jak wytlumaczysz 10 razy, to i tak nie za bardzo do
    nich dociera. Niektorzy to chyba nawet nie byli w stanie przerobic w glowie faktu, ze mowimy do nich
    po japonsku i wciaz silili sie na angielski...No, niektorzy chcieli po prostu zaszpanowac smile
  • nekos 21.02.06, 15:26
    ciekawe jak biznes sie kreci w polonezie. jak sadziscie, czy polska restauracja
    w japonii ma szanse na przezycie? ja mam duze watpliwosci.
    --
    ネコス
  • chiara76 21.02.06, 15:34
    dlaczego tak Sądzisz? Myślisz, że nie będą chcieli próbowac takiego
    egzotycznego jak dla nich pewnie w mniemaniu jedzenia?
    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • nekos 21.02.06, 15:53
    chiara76 napisała:

    > dlaczego tak Sądzisz? Myślisz, że nie będą chcieli próbowac takiego
    > egzotycznego jak dla nich pewnie w mniemaniu jedzenia?

    no wlasnie tak mysle bo za malo o polsce wiedza i za malo polska sie
    interesuja. jest tutaj maaasa dobrych restauracji ktore maja spore klopoty.
    kolo mnie wlasnie zamkneli piekna wloska restauracje. wytrzymala nie caly rok.
    gdybym ja zobaczyl nowa panamska restauracje to pewnie tez nigdy bym do niej
    wszedl. bo ja tyle wiem o panamie i ich kuchni co japonczyk o polsce.
    --
    ネコス
  • codycodycody 23.02.06, 02:47
    swieta prawda. poza tym chyba ciezko by bylo przekonac japonczykow do naszego
    przyslowiowego schabowego z kapusta wink
  • yabanjin 23.02.06, 02:57
    polska restauracja ma szanse powodzenia w kazdym kraju, o ile bedzie to pizza
    delivery
  • aniaz1 26.02.06, 10:41
    czesc,
    bylam wczoraj w polskiej restauracji! wystroj calkiem przyjemny, sala spora i
    dosyc duzo pozycji w menu, ale o ile sie nie myle, menu juz bylo tutaj
    cytowane. polskiego piwka niestety nie ma, proponuja za to kilka wodek. jest
    oczywiscie zubrowka, wisniowka, miod (a moze raczej krupnik, nie wiem, nie
    sprawdzalam) i cos, co ukrywa sie pod urocza nazwa `home made vodka`. brzmi
    obiecujaca, ale tym razem sie nie skusilamsmile
    z polskich potraw przetestowalysmy z kolezanka Japonka tatara (dobry, tylko
    niestety miesko bylo juz wymieszane z wszystkimi skladnikami, wiec odpadla
    przyjemnosc wlasnorecznego przyprawiania....), zurek (wedlug mnie taki sobie,
    ale kolezance smakowal. za taka cene mogli dorzucic chociaz cwiartke
    jajeczkasmile), bigos i placki ziemniaczane z sosem grzybowym (sosik troszke malo
    grzybowy, ale calkiem niezle). na deser zamowilysmy szarlotke (pyszniutka, z
    kruszonka i w ogole) i biszkopt z masa jogurtowa i galarteka porzeczkowa.
    kolezanka miala radoche, bo po raz pierwszy jadla czerwone porzeczkismile
    wczoraj wieczorem (sobota) mieli pelna sale i sporo rezerwacji, wiec interes
    pewnie niezle sie kreci. choc zdziwila mnie jedna rzecz: w pewnym momencie
    pojawily sie cztery osoby (moi znajomi, tak sie sklada), wolnych stolikow nie
    bylo, za to przy ogromnym barze siedziala tylko jedna osoba. no i moj znajomy
    stwierdzil, ze usiada w takim razie przy barze, a kelner (Polak) stwierdzil, ze
    tak sie nie da i kazal im wrocic za jakies dwie godzinysmile kolejne trzy osoby
    zostaly odprawione w podobny sposob. dziwne, bo w japonskich knajpach jedzenie
    przy barze jest przeciez jak najbardziej oczywiste. obsluga zreszta zostawia
    wiele do zyczenia. wczoraj bylo trzech kelenerow (Polak i dwoch Japonczykow),
    wszyscy potwornie zakreceni, niezorganizowani, no i lekko olewajacy. czulam sie
    w zwiazku z tym jak w knajpie na warszawskiej Starowce, ale moja kolezanka
    bardzo sie przy tym ubawilasmile no i nikt nie krzyczal irasshaimase i arigatou
    gozaimashita...smile tyle wrazen w moim pierwszym poscie na tym forumsmile
    pozdrawiam goraco z Hekinanusmile
  • chiara76 26.02.06, 11:05
    dzięki za długą relację...

    zachowanie kelnera poniżej normy, wstyd!

    Żurek bez jajka? Kolejne niedpoatrzenie!

    Ale miło, że w rezultacie wizytę uznałyście za udaną.
    Pozdrawiam.
    --
    Japonia
    Kabaty
    GRECJA i wyspy greckie
  • aniaz1 26.02.06, 11:10
    nie ma za cosmile
    nie wiem, czy jeszcze sie tam wybiore, ale zapytam znajomych czy udalo im sie w
    koncu cos tam wczoraj zjesc. dam znac, jesli beda mieli jakies interesujace
    wrazeniasmile
    pozdrawiam,
    Ania
  • nekos 26.02.06, 14:53
    no to jestem mile zaskoczony ze interes sie jednak kreci. aby tak dalejsmile
    szkoda ze nie jest to troche blizej okolic tokio bo bym sie chetnie wybral.
    --
    ネコス

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka