• kaim2005 17.10.06, 04:47
    Slyszalem od kolegow w pracy ze sa tez organizowane kobiece walki sumo w
    strojach tradycyjnych, no ale taka atrakcja ponoc niezle kosztuje...
  • chiara76 18.10.06, 09:40
    facet ma pomysłysmile aczkolwiek podajnik do papieru na głowie najmniej mnie
    urzekł. Za to rozwijane przejście, czemu by niewink
    --
    Japonia
    GRECJA i wyspy greckie
  • katajina 29.10.06, 03:54
    Ha! No, to ja juz wiem dlaczego sprawdzali mi ostatnio bagaz, w Osace wlasniesmile
    Zdaje sie, ze przylecialam tuz po tym zdarzeniu...
  • yabanjin 29.10.06, 09:37
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3708680.html
    w pierwszej chwili pomyslalem sobie, ze nie brak idiotow na swiecie, ale jak by
    to bylo sushi, to sam bym wystartowal smile
  • kaim2005 30.10.06, 05:17
    Ostatnio obserwowalem w telewizji takie zawody w zjadaniu klopsikow.
    Przerazajace to bylo...
  • chiara76 30.10.06, 09:51
    kaim2005 napisał:

    > Ostatnio obserwowalem w telewizji takie zawody w zjadaniu klopsikow.
    > Przerazajace to bylo...

    okropność, serio...
    lepiej nie myśleć, jak znosi to ich żołądek.

    --
    Japonia
    GRECJA i wyspy greckie
  • chiara76 31.10.06, 09:35
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3712284.html
    Japonia ma prawo posiadania broni jądrowej"
    PAP2006-10-31, ostatnia aktualizacja 2006-10-31 09:19
    Japonia teoretycznie ma prawo posiadania broni jądrowej i dysponuje
    możliwościami technicznymi w tym zakresie, jednakże nie zamierza stać się
    mocarstwem jądrowym - oświadczył we dzisiaj rzecznik japońskiego rządu Yasuhisa
    Shiozaki.

    Fot. ITSUO INOUYE AP
    Wyścig zbrojeń w Azji. Ćwiczenia japońskiej floty wojennej, 25.10.2006
    więcej zdjęć -Rząd ma jasne stanowisko w tej sprawie - honorować będzie zasady
    konstytucyjne w sprawie broni atomowej, a także zobowiązania wynikające z
    międzynarodowego układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej - powiedział
    Shiozaki.

    Rzecznik odpowiadał na pytanie dziennikarzy, związane z trwającą obecnie w
    Tokio debatą na temat możliwości umocnienia potencjału obronnego kraju poprzez
    wyposażenie go w broń atomową. Debata stanowi odpowiedź na próbę jądrową,
    dokonaną przez Koreę Północną 9 października. Na ten temat wypowiadało się
    wielu polityków, w tym także przedstawiciele rządzącej Partii Liberalno-
    Demokratycznej.

    Japońska konstytucja stanowi, że kraj nie będzie produkować, posiadać lub
    utrzymywać na swym terytorium broni jądrowej.
    --
    Japonia
    GRECJA i wyspy greckie
  • aree 04.11.06, 18:43
    wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8584410&rfbawp=1162662058.020&ticaid=129fb

    Japońskie Ministerstwo Rolnictwa myśli o stworzeniu systemu certyfikatów dla
    japońskich restauracji za granicą - pisze w internetowym wydaniu brytyjski
    dziennik "The Independent".

    Ministerstwo poinformowało, że chce "szerzyć prawidłową japońską kulturę
    gastronomiczną" i "podnieść wiarygodność" japońskiej kuchni serwowanej
    zagranicą.

    Wiele tzw. japońskich restauracji w obcych krajach serwuje "jedzenie, które
    odbiega od oryginału zarówno pod względem składników, jak i sposobu
    przygotowania" - uważa ministerstwo.

    W ciągu ostatnich 10 lat w Wielkiej Brytanii jak grzyby po deszczu pojawiały
    się setki nowych restauracji podających sushi, tempurę i inne japońskie
    smakołyki, które - ku zgrozie japońskich turystów - japońskie były bardziej z
    nazwy niż jakości.

    A Japonia szczyci się swoimi tradycjami kulinarnymi i bardzo surowym systemem
    licencyjnym.

    Żeby robić sushi z prawdziwego zdarzenia, trzeba szkolić się dwa lata, by umieć
    rozpoznać zapach, smak i jakość dobrej ryby, a żeby móc przygotowywać inne
    dania, trzeba mieć na to licencję. Jest ona niezbędna np. w przypadku sashimi z
    fugu - cieniutkich plasterków z podawanej na surowo z zielonym chrzanem wasabi
    i sosem sojowym pewnej trującej ryby (fugu to ryby z rodziny rozdymkowatych).

    Japońskie ministerstwo ma nadzieję, że system certyfikacji wpłynie na poprawę
    jakości japońskich dań i przysłuży się japońskim firmom handlującym sosem
    sojowym, wodorostami nori i innymi japońskimi produktami żywnościowymi. (mj)
  • chiara76 05.11.06, 18:54
    kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3715291.html
    Utnij sobie inemuri
    Wojciech Orliński2006-11-05, ostatnia aktualizacja 2006-11-05 13:43

    Fot. Jacek Łagowski
    Powrót do domu tokijskim metrem, godz. 23.49

    Fot. Jacek Łagowski
    Akihabara, elektroniczne zagłębie Tokio, godz. 16.11

    Fot. Jacek Łagowski
    Park w Harajuku, godz. 17.12
    więcej zdjęć My też byśmy tak mogli, gdyby nie to, że umiejętność snu na jawie
    zabijamy w sobie od dzieckaSen w naszej kulturze od tysięcy lat traktuje się
    podejrzliwie. Gdy ktoś demonstruje senność w naszym towarzystwie, czujemy się
    obrażeni. Któż z nas nie zna tego uczucia rozpaczliwego zaciskania szczęk, aby
    tylko nie ziewnąć podczas rozmowy z nauczycielem, szefem czy ukochaną ciotunią?
    Kto nie zna tej fali wyrzutów sumienia, którą wywołuje świadomość, że się
    przespało pół weekendu?

    Podejście Japończyków do tego zagadnienia jest odwrotne. U nas 'niech pod
    stołem zaśnie' to groźba rzucana na tego, kto z nami nie wypije. W Japonii zaś
    zaśnięcie na podłodze podczas przyjęcia jest czymś społecznie akceptowanym -
    pokazujemy tym gospodarzowi, że czujemy się u niego miło i bezpiecznie.

    Japończycy potrafią zasnąć nie tylko na podłodze - mogą spać praktycznie w
    dowolnej pozycji, choćby stojąc w zatłoczonym wagonie metra, nie mówiąc już o
    siedzeniu czy kucaniu. Mają na to specjalne słowo - inemuri - oznaczające sen
    na jawie.

    Chodzi o to, że każdy Japończyk śpiący na tych zdjęciach - bez względu na to,
    jak nieprzytomnie z pozoru wygląda - natychmiast otworzy oczy, gdy zadasz mu
    jakieś pytanie, i odpowie całkiem przytomnie. Japończyk śpiący w pociągu nie
    przegapi swojej stacji. Japończyk śpiący na zebraniu natychmiast otworzy oczy,
    gdy nadejdzie jego kolej, by zabrać głos, podobnie uczeń śpiący w klasie.

    Jak oni to robią? My też pewnie byśmy tak mogli, gdyby nie to, że umiejętność
    inemuri staramy się w sobie zabić od dziecka. W Europie tylko lump odważy się
    zasnąć na ławce w parku, bo i tak nie ma nic do stracenia - reszta będzie się
    bać, że przebudzi się bez portfela czy komórki. W Japonii tymczasem w miejscach
    publicznych jest na tyle bezpiecznie, że można spać choćby z najnowszym modelem
    iPoda czy kluczykami od zaparkowanej obok yamahy. Na ogół też chodniki czy
    podłogi są dość czyste, by bez obaw ułożyć na nich strudzone oblicze.

    Są oczywiście bardziej prozaiczne powody, dla których Japończyk uprawia
    inemuri - przede wszystkim przeciętny Japończyk w ogóle niewiele śpi (poniżej
    sześciu godzin na dobę). Z drugiej strony często dwie godziny w jedną stronę
    zajmuje mu dojazd z domu do pracy. Zagospodarowanie czasu dojazdu na odsypianie
    zaległości to w tej sytuacji naturalny pomysł. Tym bardziej że Japończyk ma
    niewiele okazji na co dzień, by być naprawdę sam na sam ze swoimi marzeniami -
    chyba że zamknie oczy i odpłynie w inemuri.

    Można jednak odwrócić pytanie - a może właśnie dzięki temu, że Japończycy
    potrafią każdą wolną chwilę wykorzystać na sen, mogą być tak produktywni przez
    resztę doby?

    W technice czy w kulturze często spotykamy ten sam schemat - to Europejczycy
    albo Amerykanie stworzyli jakąś koncepcję, ale dopiero Japończycy nadali jej
    prawdziwie genialny kształt. Europejczycy wynaleźli kasetę magnetofonową, ale
    Japończycy wymyślili walkmana. Amerykanie wymyślili konsole do gier, ale
    Japończycy wyprodukowali PlayStation i GameBoya. Niemcy wymyślili samochody
    sportowe z napędem na cztery koła, ale Japończycy wyprodukowali subaru imprezę.

    O roboczych koncepcjach czasem przecież mówimy: 'Muszę się z tym przespać'.
    Może właśnie sukcesy japońskiej gospodarki ostatniego półwiecza wynikają z
    koncepcji, nad którymi ktoś odbył solenne inemuri?
    --
    Japonia
    GRECJA i wyspy greckie
  • chiara76 06.11.06, 10:47
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3720674.html
    Japonia: Zatroskani o trąbę
    pi, PAP2006-11-06, ostatnia aktualizacja 2006-11-06 07:11
    Falę współczucia w regionie miasta Akita w północnej Japonii wywołała wiadomość
    o utraceniu fragmentu trąby przez przebywającą w miejscowym zoo słonicę -
    poinformowała w poniedziałek japońska agencja Jiji.

    Fot. TIM WIMBORNE REUTERS Nad ranem dozorca znalazł w stajni słonicy Hanako
    blisko 10-centymetrowy fragment trąby. Gdy dowiedzieli się o tym mieszkańcy
    regionu, zaczęli masowo nadsyłać listy oraz e-maile wyrażające współczucie dla
    17-letniej słonicy.

    W celu pocieszenia zwierzęcia, władze ogrodu zoologicznego powiesiły w stajni
    jeden z rysunków nadesłanych w listach przez zatroskanych mieszkańców regionu.
    Rozpoczęto także zbiórkę pieniędzy na leczenie słonicy.

    Dozorca uważa, że zwierzę zraniło się o kraty, lub zostało okaleczone w wyniku
    starcia z innymi słoniami.

    --
    Japonia
    GRECJA i wyspy greckie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.