Dodaj do ulubionych

Polacy w Japonii

12.10.06, 15:02
Tak z ciekawości - ile osób z piszących/czytających forum mieszka w Japonii?
Bo Polaków tu niewielu, chociaż przez ostatnie 2 tygodnie w pociągach/metrze
chyba 5 spotkałem ... co biorąc pod uwagę kilkanaście milionów mieszkańców
Tokio wydaje się niebywałym zbiegiem okoliczności smile
Edytor zaawansowany
  • kaim2005 13.10.06, 04:09
    Gdzies slyszalem ze w Tokio mieszka okolo 400 Polakow a w calej Japonii ok.
    600. No i dochodza do tego jeszcze turysci...
    Moze jednak ta liczba jest niedoszacowana - nie wiem...
  • nekos 13.10.06, 16:49
    ja kiedys slyszalem ze okolo 2 tys.
    --
    ネコス
  • shidoinichi 10.05.07, 11:42
    Tak, to prawda. W calej Japonii jest ok.600 Polakow, a w okolicach Tokio
    ok.400, oczywiscie liczac osoby zamieszkale na stale. Pozdrawiam.(*_*).
  • kapitankloss1 20.10.06, 23:24
    Ja kiedys znalem pwenie z 7-8 w Nagoi ale wiekszosc wyjechala....zostal jeden,
    Kicune, i pare hostesek by mu przymilaly zycie smile
  • grey-pippin 31.10.06, 03:06
    duzo osob przyjezdza do Japonii na pare lat, sa tez studenci ktorzy
    przyjezdzaja na rok lub pare miesiecy, mysle ze Ci ktorzy osiedli na stale w
    Japonii to niewielki procent wszystkich Polakow ktorzy sie tu przewijaja
  • robkw 05.11.06, 21:26
    W Hiroshimie mieszka na stałe jedna polka, natomiast w okolicy jeszcze jedna
    (wyszła za japończyka). Mieszkają tam na stałe. Spotkałem również kilku
    studentów.
    Pozdrawiam
  • katajina 06.11.06, 03:22
    Ja tez slyszalam o tych Polkach w Hiroshimie, zreszta my z mezem tez mieszkamy
    w tej prefekturzesmile Ponoc 2 Polakow jest w Fukuyamie (nie wiem czy na stale), a
    w Ehime(Shikoku) jest Polka(studiujaca) oraz zonaty(z Japonka) Polak.
  • shidoinichi 10.05.07, 11:50
    Witajcie, tak Wszyscy pisza o Plakach , o Polkach z Hiroshimy, to musze
    napisac cos konkretniej. Jestem Polka, ktora mieszka od 10 lat w Fukuyamie(wiec
    to chyba o mnie chodzi), a druga osoba mieszkajaca w Fukuyamie jest polski
    ksiadz (z okolic Sosnowca), ktory mieszka w Fukuyamie ponad 4 lata. A ten mail,
    to moze Kasia z Onomichi? Jesli sie myle, to bardzo przepraszam, ale goraco
    pozdrawiam. A co do samej Hiroshimy, to tam tez mieszka Polka, ale o tym to
    tylko slyszalam. Pozdrawiam.(*_*)
  • katajina 16.05.07, 20:03
    Witaj shidoinichi! Ty tutaj?wink Ale chyba juz nie z Fukuyamy? My wlasciwie tez
    juz nie tam, gdzie sie z Wami spotkalismy. Pozdrawiam serdeczniesmile
  • shidoinichi 10.05.07, 11:39
    Czesc!Wyglada na to,ze w okolicach Hiroshimy jest wiecej Polek, niz myslimy,
    bowiem ja jestem jeszcze jedna i znam jeszcze jedna z okolicy(*_*).
  • seba_sapo 07.04.16, 15:46
    Ja też w Hiroszimie mieszkam smile
  • ziomalos21 24.10.16, 20:15
    Ja chciałbym zamieszkać w Japonii na stałe ale widzę, że jest o to bardzo ciężko. Byłem w Japonii raz przez miesiąc. Macie jakieś rady jak spełnić swoje marzenia nie mając super wykształcenia czy też doświadczenia, aby łatwiej było z pracą.
  • jacksan 10.05.07, 15:20
    a ja wlasnie wyprowadzialem sie z Japonii (tydzien temu)

    spedzilem wspaniale 1.5 roku w Tokio ...

    bede zagladal, bo lubie czytac tutaj posty ...
    pozdrawiam wszystkich ...
  • nekos 10.05.07, 16:06
    ja raz spotkalem polaka. bylo to zupelnie przez przypadek. pracowal za barem w
    jakims pubie w tokio. okazalo sie ze przyjechal do japonii z australii z zona
    japonka. mowil ze chce wracac do australii bo nie zabardzo mu sie tutaj
    podobalo.
    poza tym spotkalem kilka polek hostess ale to bylo pare dobrych lat temu.
    widzialem tez raz w metrze w tokio takiego blondyna dryblasa (ze 2 metry) z
    bialo czerwona sportwa torba z napisem polska. pomyslalem ze pewnie jakis
    koszykarz lub siatkarzwink
    raz tez widzialem grupe polakow w shinjuku ktorzy zachwycali sie sztucznym
    sniegiem na jakims stoisku przy stacji metrasmile bylo ich z osmiu i jakos odwagi
    mi zabraklo zeby do nich podejsc. z dugiej strony bardzo sie wtedy spieszylem
    na pociag.
    --
    ネコス
  • tempora 21.05.07, 12:44
    ja znam dwoch polakow mieszkajacych w Tokyo od kilku lat - jeden pochodzi z
    Wroclawia (z tego co pamietam) a drugi to ja smile

    pozdrawiam.
  • unefille 24.05.07, 17:20
    kilkoro nas tu jednak jest...
    ostatnio- miesiac temu, bylam w ambasadzie na spotkaniu biznesowym w ambasadzie i bylo chyba
    wiecej niz 50 osob i to raczej tych tu mieszkajacych
    ja mieszkam w Minatoku
    czy jest tu ktos, kto mieszka w poblizu?
  • nekos 25.05.07, 04:20
    kilka lat temu bylem w tokio na spotkaniu tutejszej polonii z okazji swiat
    wielkanocnych. jak panowie uslyszeli ze mam zone japonke, odpowiedzieli ze
    bardzo mi wspolczuja. od tamtej pory takie spotkania mnie nie interesuja.
    --
    ネコス
  • kaim2005 25.05.07, 10:45
    >>> odpowiedzieli ze bardzo mi wspolczuja

    To jakies chore... Mowili to na powaznie?
  • chiara76 25.05.07, 11:10
    nekos napisał:

    > kilka lat temu bylem w tokio na spotkaniu tutejszej polonii z okazji swiat
    > wielkanocnych. jak panowie uslyszeli ze mam zone japonke, odpowiedzieli ze
    > bardzo mi wspolczuja.

    ale wszyscy? i co, mieli za zadanie zniechęcenie nowych członków takich spotkań?

    od tamtej pory takie spotkania mnie nie interesuja.

    w sumie, czemu Ci się nie dziwię.....


    --
    Japonia
  • nekos 25.05.07, 15:49
    chiara76 napisała:

    > ale wszyscy? i co, mieli za zadanie zniechęcenie nowych członków takich
    spotkań?


    powiedzial to jeden a reszta z nich potwierdzila glosnym ha! ha! ha!
    spotkanie odbywalo sie przy kosciele z okazji swiat wiec domyslam sie o co im
    chodzilo.

    --
    ネコス
  • kaim2005 25.05.07, 16:38
    > powiedzial to jeden a reszta z nich potwierdzila glosnym ha! ha! ha!
    > spotkanie odbywalo sie przy kosciele z okazji swiat wiec domyslam sie o co im
    > chodzilo.

    Troche to wszystko dziwne... Zdarzylo mi sie byc kilka razy na tych spotkaniach
    w czasie ostatniego 1.5 roku i nie zauwazylem takich tendencji. Wrecz
    przeciwnie kilku panów przychodzilo ze swoimi zonami Japonkami, uroczymi
    zreszta paniami (i pań z mezami Japonczykami). Kosciol oczywiscie ma swoja
    specyfike ale jesli porownam sobie kosciol w Tokio z kosciolami w Warszawie
    (skad pochodze) to bardziej mi sie to kojarzy z (europejskim) protestantyzmem
    niz z (drapieznym) katolicyzmem. Bardzo mily ksiadz i niezwykle sympatyczne
    siostry robia dobre wrazenie nawet na takim zatwardzialym grzeszniku jak ja smile
    Bylem rowniez na dwoch spotkaniach bozonarodzeniowych w ambasadzie i tam
    atmosfera jeszcze inna. Towarzystwa tylko czesciowa zachodza na siebie...
  • nekos 25.05.07, 18:42
    nie wiem o co chodzilo. moze byl to jakis zart ktorego nie zrozumialem. bylo to
    11 lat temu, tydzien po moim przyjezdzie do japonii. wszystko bylo nowe i
    niezozumiale.

    --
    ネコス
  • chiara76 25.05.07, 18:51
    nekos napisał:

    > nie wiem o co chodzilo. moze byl to jakis zart ktorego nie zrozumialem. bylo to
    >
    > 11 lat temu, tydzien po moim przyjezdzie do japonii. wszystko bylo nowe i
    > niezozumiale.
    >

    trochę szkoda, że zraziłeś się całkiem...przez te lata być może wymieniła się
    ekipa i kto wie, czy nie pojawiły się nowe osoby, któe już tak by nie zażartowały...
    Może się kiedyś skusisz jednak Nekosie na takie spotkanie? Warto chyba...


    --
    Japonia
  • nekos 26.05.07, 17:04
    chiara76 napisała:
    > trochę szkoda, że zraziłeś się całkiem...przez te lata być może wymieniła się
    > ekipa i kto wie, czy nie pojawiły się nowe osoby, któe już tak by nie
    zażartowa
    > ły...
    > Może się kiedyś skusisz jednak Nekosie na takie spotkanie? Warto chyba...


    wybieralem sie ponownie ze 2 lata temu i jakos nic z tego nie wyszlo. bardzo
    rzadko ostatnio bywam w tokio.

    --
    ネコス
  • wabicha 25.05.07, 10:15
    Co prawda od czasu do czasu podczytuje, jednak po raz pierwszy ujawniam sie na
    tym forum...
    Rowniez i ja dolaczam sie do listy- mieszkam w Osace.

    Pozdrawiam wszystkich!
  • convallaria1 31.05.07, 04:01
    A ja od pol roku mieszkam w Kobe. pozdrawiam
  • seruppin 25.05.07, 12:59
    Ja zaczalem mieszkac w Tokio (nie wiem jak dlugo) w zeszlym miesiacu, ale
    zawsze... co do innych Polakow, 2 tygodnie temu bylem na polskim benrontaikaiu
    (konkursie krasomowczym) i tam dowiedzialem, ze Polakow w Japonii jest ponad
    tysiac. Sam osobiscie znam (mieszkajace na stale) 4 osoby w Tokio i 3 osoby w
    Okayamie.
    --
    Z powazaniem
    Ser
  • elagrubabela 10.06.07, 00:29
    Wlasnie wrocilam z drugiej podrozy do Japonii. Przy okazji odwiedzin znajomych
    i rodziny mojego Szkota, widzialam sie tez z kolezanka z Polski. Ona mieszka w
    Tottori. Wyjechala do Japonii wiele lat temu, mysle ze jakies 20-22 lata temu z
    mezem Japonczykiem. Rozwiedli sie, teraz mieszka tam z pewnym uroczym
    Amerykaninem. Z japonskim exem ma 2 dzieci, juz nastolatki, ktore biegle mowia
    po polsku. I bedac przejazdem w Nagasaki uslyszalam w sklepie pania Polke z
    dzieciaczkiem ewidentnie majacym japonskiego tate. Odezwalam sie, pogadalysmy
    chwie ale dlugo nie rozmawialysmy, bo ja sie spieszylam na pociag. Czy ktos w
    ogole prowadzi spis Polakow mieszkajacych w Japonii? Watpie. Po co? Moja
    znajoma z Tottori na pewno nie zaglada na Forum, bo ma fobie anty-polska wink))
    Elka
  • nekos 10.06.07, 14:55
    elagrubabela napisała:

    > Wlasnie wrocilam z drugiej podrozy do Japonii. Przy okazji odwiedzin
    znajomych
    > i rodziny mojego Szkota, widzialam sie tez z kolezanka z Polski. Ona mieszka
    w
    > Tottori. Wyjechala do Japonii wiele lat temu, mysle ze jakies 20-22 lata temu
    z
    >
    > mezem Japonczykiem. Rozwiedli sie, teraz mieszka tam z pewnym uroczym
    > Amerykaninem. Z japonskim exem ma 2 dzieci, juz nastolatki, ktore biegle
    mowia
    > po polsku. I bedac przejazdem w Nagasaki uslyszalam w sklepie pania Polke z
    > dzieciaczkiem ewidentnie majacym japonskiego tate. Odezwalam sie, pogadalysmy
    > chwie ale dlugo nie rozmawialysmy, bo ja sie spieszylam na pociag. Czy ktos w
    > ogole prowadzi spis Polakow mieszkajacych w Japonii? Watpie. Po co? Moja
    > znajoma z Tottori na pewno nie zaglada na Forum, bo ma fobie anty-polska wink))
    > Elka


    elu, jezeli mnie pamiec nie myli to po pierwszej wizycie nie bylas zachwycona
    japonia. a jak bylo tym razem?
    --
    ネコス
  • elagrubabela 10.06.07, 16:38
    Moj zachwyt nad metrem tokijskim wzrosl smile)) Kapitan Kloss moze tu pewnie
    poswiadczyc jak beznadziejne jest metro w Toronto tak wiec nawet ograniczone
    ilosci wind, schodow ruchomych i platform dla niepelnosprawnych w metrze w
    Tokio to pikus w kontekscie calej jego sprawnosci, rozleglosci itd. I'm in
    love... with Tokio subway system wink))
    Bardzo mi sie podobalo Nagasaki, w sumie podobne wrazenia, wzruszenia jak w
    Hiroshimie. Samo polozenie miasta bardzo piekne.
    Po raz kolejny zostalismy uraczeni "atrakcjami" typu Kabuki i ceremonia
    parzenia herbaty. Ja wiem, ze to niezwykle wazne elementy kultury japonskiej i
    milosnicy wszystkiego, co japonskie jak Chiara na przyklad smile)) pewnie byliby
    zachwyceni ale jak dla mnie to sa to zdecydowanie za dlugie, zbyt
    sformalizowane, wrecz dziwaczne w swojej ornamentyce i rytuale
    obrzedy/wydarzenia. Nie doroslam wink))
    Duzo czasu spedzilismy w szpitalu gdzie przebywa krewna Szkota. Hmmm.... jak na
    taki zamozny kraj z tak swietnie rozwinieta technologia to szpital + zachowanie
    personelu byly raczej "old fashion". A to niby miala byc specjalistyczna
    klinika itd.
    Ah i najwazniejsze - prowadzilam samochod w Japonii!!! Okazalo sie, ze znajomy
    naszej rodziny uzywa samochodu dostosowanego dla niepelnosprawnych i
    pojechalismy na krotka wycieczke. To znaczy On wyjechal z Tokio, bo oznaczen w
    ludzkim jezyku to na drogach nie za wiele wink)) a potem ja prowadzilam.
    Ta podroz byla lepsza, bo prawie nic nie zwiedzalismy wiec nie bylo rozczarowan
    artystyczno-architektonicznych smile Duzo wiecej czasu spedzilismy ze znajomymi i
    rodzina, Japonia byla tylko tlem. Bylo milo. Elka
  • nekos 10.06.07, 17:12
    dzieki elu.
    zgadzam sie co do szpitali. tez bylem z wizyta u znajomych w kilku szpitalach i
    za kazdym razem przezywalem szok. ale sa i wyjatki. w mojej okolicy jest jeden
    nowy ogromny szpital dla ludzi chorych na raka. wszyscy go tutaj naprawde
    bardzo chwala.
    --
    ネコス
  • chiara76 10.06.07, 17:31
    elagrubabela napisała:

    > Moj zachwyt nad metrem tokijskim wzrosl smile)) Kapitan Kloss moze tu pewnie
    > poswiadczyc jak beznadziejne jest metro w Toronto tak wiec nawet ograniczone
    > ilosci wind, schodow ruchomych i platform dla niepelnosprawnych w metrze w
    > Tokio to pikus w kontekscie calej jego sprawnosci, rozleglosci itd. I'm in
    > love... with Tokio subway system wink))
    > Bardzo mi sie podobalo Nagasaki, w sumie podobne wrazenia, wzruszenia jak w
    > Hiroshimie. Samo polozenie miasta bardzo piekne.
    > Po raz kolejny zostalismy uraczeni "atrakcjami" typu Kabuki i ceremonia
    > parzenia herbaty. Ja wiem, ze to niezwykle wazne elementy kultury japonskiej i
    > milosnicy wszystkiego, co japonskie jak Chiara na przyklad smile)) pewnie byliby
    > zachwyceni ale jak dla mnie to sa to zdecydowanie za dlugie, zbyt
    > sformalizowane, wrecz dziwaczne w swojej ornamentyce i rytuale
    > obrzedy/wydarzenia.

    Chiara nie wie, czy to miał być komplement pod jej adresem, czy zarzutwink))

    Pozdrawiam !!
    --
    Japonia
  • elagrubabela 10.06.07, 18:32
    chiara76 napisała:

    > Chiara nie wie, czy to miał być komplement pod jej adresem, czy zarzutwink))
    >
    > Pozdrawiam !!

    Chyba wyraz zazdrosci smile)) Ze sa tacy jak owa Chiara smile)) ktorzy maja swoje
    pasje i sobie cos ukochali tak unconditionally. Bedac okropnym sceptykiem,
    cynikiem i wredna wiedzma, zal mi czasem, ze nie doswiadczam takich
    spontanicznych zachwytow. Ale jak najszczerzej ja Ci bardzo goraco zycze Chiaro
    zebys znalazla czas, pieniadze, energie i partnera na dluga wyprawe po Japonii
    i zebys sie w czasie tej wyprawy NICZYM i NIGDZIE nie zawiodla! Tylko czarne
    charaktery mojego pokroju maja prawo do malkontenctwa wink))) Elka
  • chiara76 10.06.07, 18:49
    chyba mnie przeceniasz Elu.
    To nie jest tak, że jakakolwiek moja pasja (bo nie tylko Japonia mnie fascynuje)
    przesłania mi zdroworozsądkowe spojrzenie na rzeczywistość. Wady widzę i kto
    wie, czy czasem nie ostrzej, bo podświadomie zapewne chciałoby się tych wad nie
    widzieć...
    Partnera na wyprawy na szczęście już mam, a na Japonię kiedyś przyjdzie czas, na
    razie inne kierunki odkrywam...wink


    --
    Japonia
  • tenshitsuki 19.11.14, 12:12
    Witam japonia interesuje sie juz dlugi czas. Moje pytanie jest dosc specyficzne. Obecnie pracuje w anglii. Zawsze chcialem pojechac do japoni. Teraz moge spelnic swoje marzenia. Wiec chcialbym prosic o informacje osob przebywajacych tam dluzsxy okres czasu. Czy 500 fontow czyli 2500zl starczy mi na 1mies pobytu ? Mam namysli wynajem pokoju poza tokio. I utzymywanie sie w normalny sposob typ. Gotowanie normalne zakupy... do tego zwiedzanie. Skad takie pytanie? Slyszalem ze pewna osoba za 20 zl jadla i bawila sie prawie caly dzien. Lubie sprawdzone informacje. Dziekuje z gory
  • nekos 27.11.14, 03:47
    Mysle ze £500 wystarczy na nie wicej niz tydzien.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.