oj tak, piwo dostepne zawsze i wszedzie
no i kawa i soczki o czywiscie tez
i onigiri, i kombini [z onigiri

], i tanie ciuchy [ILE ja torebek i butów po
roku nawiozlam do Polski! masakra!

], i super kluby [w Osace przynajmniej], i
okonomiyaki, i świeże sushi w pobliżu targu rybnego na śniadanie w niedziele po
całonocnym 'szaleństwie', i bezpieczeństwo na ulicach w centrum [jakos bardziej
się przedmieść obawiałam zawsze] no i pewnie duzo jeszcze by mozna.
Kyoto, Minami Osaka, Kobe, Asakusa, Ise jingu, literatura [proza i dramat], film
[Takashi Miike- no kocham go normalnie], trochę muzyka [byle nie enka

]
negatywy mogłabym chyba godzinami wymieniać- ale częśc z nich zauważyłam dopiero
w pracy w Polsce- u siebie J. zwyczajnie udają, u nas chyba im się nie chce albo
wydaje im się że nie muszą.
no nic. kropka.
--
kanagata.blox.pl
moja Maja kochana 26-04-2006