Sorry, ale nie napisałem, że akceptuję taką sytuację. Zasugerowałem tylko, że
"masakry" mamy też na własnym podwórku.
Nie rozumiem też przytyku ze statystyką. Nie wiemy ilu Japończyków traktuje psa
jak rodzinę, a ilu psów nienawidzi, ale czemu mamy zakładać, że proporcje są
inne niż w Polsce? Przydałoby się właśnie statystyczne porównanie i wiadomo by
było, że temat Zła Japonia sprzeda się lepiej do "The Guardian" niż Zła Polska.
Bo mniej więcej tyle uczy ten artykuł.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.