Camelku (Macku?) pociesz sie, ze kiedy ja ubiegalam sie 13 lat temu
o obywatelstwo musialam zrzec sie polskiego.Nikt mi nie wierzy, ale
takie byly czasy.
Nadgorliwa urzedniczka chciala mnie juz wyslac na egzamin jezykowy,
na szczescie w tym momencie weszla kierowniczka urzedu cywilnego,
ktora mi udzielala w 1994 slubu. Zapamietala mnie jako absolwentke
germanistyki na Humboldt Uni z cenzura 1,3 ze Spachpraxis. Tylko
dzieki jej szybkiej interwncji uniknelam tego cholernego testu.
Pozdrawiam,Niki(Aska)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.