Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Polonia   BERLIN   Re: a mowi sie ze....

Re: a mowi sie ze....

Autor: nadjeschda 08.11.09, 23:07
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany


wynika z tego, że w pL sprzedawczynie patrza na dzieci wilkiem, a
matki upychaja maleństwa do kącika zbaw- moim zdaniem dzeicko
bardziej się nudzi przy stole z dorosłymi, niz w takim kąciku, tym
bardziej, ze w towarzystwie innego dziecka.
I ciekawe czy dla 1,5 rocznego malucha wieksza rozrywka jest
siedzenie przy stole i zabawa sztućcami oraz sciąganie wszystkiego
co popadnie z obrusu, czy może zajecie sie zabawkami( nie swoimi, a
te są najbardziej interesujace). w towarzeystwie rodzeństwa?
Poza tym to także w pewnym sensie sprawia mało komfortowa sytuacje
dla dorosłych, bo ci musza bez przerwy na dziecko zważać.
Juz słyszę Wasze głosy" jak można czuć sie niekomfortowo z wlasnym
dzieckiem..." Otóz : chodziło mi tu o uzyskanie informacji stricte
praktycznej, tak żeby przysłowiowy wilk był syty i owca cała, żeby
miło spedzić czas ze znajomymi w restauracji i przy okazji żeby
dzieci nie zanudzać siedzeniem przy stole, ale zając zabawa w
rzeczonym kąciku.
Za wszelkie rady dziękuję, uszczypliwośc do wiadomości przyjęłam li
i tylko....
--
Zośka i Ula-dziekować nie przestanę....
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.