Dodaj do ulubionych

Wychowanie dzieci w Niemczech

02.06.11, 22:08
Chetnie wymienie sie doswiadczeniami na temat wychowania dzieci w Niemczech (dwukulturowosc).
Z jednej strony jako matka 3 dorastajacych dzieci, z drugiej jako lekarz psychiatra dzieciecy mam spore doswiadczenie, ale tego nigdy za wiele. Moge wiec pomoc i moge jeszcze sama zebrac doswiadczenia.
Prosze napiszcie, co sprawia Wam najwieksze trudnosci w wychowywaniu dzieci w Niemczech.
Edytor zaawansowany
  • 03.06.11, 13:21
    Czy chodzi o wychowanie dzieci majacych dwoje polskich rodzicow,
    czy z rodzin mieszanych?

    Roznica jest takze miedzy Berlinem gdzie jest wielu Polakow,
    a do tego - bardzo wazna - bliskosc do Polski,
    a rodzinami w malych miasteczkach w glebi Niemiec, gdzie dziecko jest na codzien otoczone kultura niemiecka, a Polske widzi raz w roku.
  • 03.06.11, 23:23
    Wprawdzie ja w Niemczech nie mieszkam, ale przy niemieckiej granicy, podzielę się jednak tym, co mnie osobiście szokuje. W moim atrakcyjnym turystycznie mieście wielu Polaków mieszkających aktualnie w Niemczech kupiło sobie mieszkania na wakacje i jako lokatę swoich oszczędności, kilka takich rodzin mieszka po sąsiedzku. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że dzieci z tych rodzin nie znają języka polskiego!
    --
    ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
  • 04.06.11, 08:19
    Tak, to musi byc z polskiej strony niezrozumiale i denerwujace, kiedy dzieci polskich rodzicow mowia ze soba po niemiecku, ale tak wyglada praktyka, na ktora nie ma sie do konca wplywu (tzn. nie wynika to z celowej niecheci rodzicow do uczenia dzieci mowic po polsku). Zobacz prosze moj ostatni wpis- tez jest troche na ten temat. Moje dzieci, juz prawie dorosle, urodzone w Niemczech, mowily od poczatku po polsku. Jednak szkoly i zycie tutaj spowodowaly, ze polski stal sie dla nich mniej wazny, tylko do komunikacji z rodzicami. Do kontaktow z rowiesnikami i z otoczeniem stal sie z biegiem lat niemiecki. W tym jezyku czuja sie pewniej i potrafia sie lepiej wyrazic.
    Zawsze jeden jezyk przewaza, nawet przy dwu- czy wielojezycznosci.
  • 04.06.11, 20:01
    To co piszesz jest dla mnie zrozumiałe, nie rozumiem jednak Polaków, którzy celowo nie chcą uczyć swoich dzieci języka polskiego i dlatego nawet w domu rozmawiaja wyłącznie po niemiecku.
    --
    ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
  • 04.06.11, 22:53
    To jest oczywiscie smieszne i raczej zdarza sie w srodowiskach mniej swiadomych. Ale to nie tylko problem Polakow. Mam do czynienia z Rosjanami mieszkajacymi w Berlinie i oni tez czesto mowia wylacznie z dziecmi po niemiecku. W takim lamanym niemieckim. Okropne.
  • 04.06.11, 23:27
    Mam do czynienia z Rosjanami mieszkajacymi
    > w Berlinie i oni tez czesto mowia wylacznie z dziecmi po niemiecku. W takim lam
    > anym niemieckim. Okropne.


    Bo to nie sa rosjanie tylko niemcy zza buga...przesiedlency..a to roznica.

    --
    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
    ___________________________________________
    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
  • 04.06.11, 23:25
    jusytka napisała:

    > To co piszesz jest dla mnie zrozumiałe, nie rozumiem jednak Polaków, którzy cel
    > owo nie chcą uczyć swoich dzieci języka polskiego i dlatego nawet w domu rozmaw
    > iaja wyłącznie po niemiecku.


    Bo moze to polacy ktorzy mieli duzo problemow z jezykiem na poczatku i chcieli zaoszczedzicc tych problemow dzioecko...nie kazdy wgleia sie w rozwoj dzieci i wielojezycznosc...spotkalem pania w ambasadzie ktora powiedziala do swojego syna...das ist deine neue passport.....z pania w okienku rozmawiala po polsku

    --
    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
    ___________________________________________
    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
  • 04.06.11, 23:22
    A nie przyszlo ci do glowy, ze te dzieci spedzaja 90% czasu z rowniesnikami niemieckimi i dla nich ten wlasnie jezuk jest jezykiem komunikacji?
  • 05.06.11, 14:31
    To chyba oczywiste, więc dlaczego miałoby mi nie przyjść do głowy?
    --
    ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
  • 05.06.11, 22:26
    z tego tez powodu nie mowia po poslku..wola niemiecki..
    ale fakt faktem, ze rodzice mogliby si etroche wysilic..tyle ze nie kazdy ma na to ochote, czas i wiedze..



    > To chyba oczywiste, więc dlaczego miałoby mi nie przyjść do głowy?


    --
    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
    ___________________________________________
    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
  • 06.06.11, 09:33
    camel_3d napisał:

    >faktem, ze rodzice mogliby się trochę wysilic..tyle ze nie kazdy ma na
    > to ochote, czas i wiedze..

    No właśnie...
    Mam przyjaciółke, która mieszka w Norwegii i ma męża Norwega. Jej dzieci w wieku przedszkolnym, mimo że mieszkają tam - świetnie mówią zarówno po norwesku, jak i po polsku, więc można się trochę wysilić. No chyba, że ktoś czuje się bardziej Niemcem i celowo próbuje sie odgrodzić od wszystkiego co się z jego ojczystym krajem wiaże...
    --
    ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
  • 06.06.11, 13:13
    jusytka napisała:
    > Mam przyjaciółke, która mieszka w Norwegii i ma męża Norwega. Jej dzieci w wiek
    > u przedszkolnym, mimo że mieszkają tam - świetnie mówią zarówno po norwesku,
    jak i po polsku ...


    Przypuszczam, ze przyjaciolka mieszka w miejscu gdzie jest duze skupisko Polakow,
    chodza do polskiego kosciola, dzieci maja polskich kolegow, ogladaja polska telewizje, czesto przyjezdza babcia ktora czyta im polskie bajeczki, a lato spedzaja w Polsce ...
    No i matka nie pracuje ciezko do godziny siedemnastej czy osiemnastej,
    kiedy ma tylko czas na zjedzenie obiadu, wykapanie i polozenie dzieci spac ...
  • 06.06.11, 14:13
    no wlasnie...ja pracuje od 8-16 mlody od 7.30 do 16.30 w zlobku..mam dla niego czas tylko do 19-20..a w miedzyczasie i tak idziemy na plac zabaw... w zasadzie zostaja nam weekendy..
  • 06.06.11, 16:37
    Wprost przeciwnie, tak jak wspomnialam ma męża Norwega, ma norweskich przyjaciół, pracuje w norweskiej szkole (uczy angielskiego), a po polsku rozmawia głównie przez telefon ze swoją rodziną w Polsce i czasem na wakacjach, które tutaj spedzaja.
    Jednak nie zapomniała, że jest Polką i do swoich dzieci mówi po polsku, zas jej mąz, jego rodzina i całe otoczenie mówią do dzieci po norwesku. Posługują się więc dwoma językami.
    --
    ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
  • 04.06.11, 08:09
    Tak, to ma na pewno znaczenie, gdzie sie mieszka w Niemczech- czy duze miasto z wieloma polskimi osrodkami i przez to mozliwosciami kontaktu z polska kultura, czy male miasteczko z dala od mozliwosci kontaktow z Polakami. Jednak moim zdaniem najwazniejsze jest wychowanie w rodzinie- i nie ma za duzego znaczenia, czy oboje rodzicow, czy tylko jeden jest z Polski. Dla podtrzymania jezyka najwazniejsze jest konsekwentne mowienie z dziecmi po polsku, a z tym w praktyce jest nielatwo, bo dzieci, poprzez chodzenie do niemieckich szkol nabywaja z czasem wiecej umiejetnosci jezykowych w niemieckim niz w polskim.
    U mnie jest tak, ze ja do dzieci mowie po polsku, a oni do mnie po niemiecku. I chociaz polski rozumieja, wola mowic po niemiecku. Ale jak jestesmy w Polsce, to przelamuja sie po jakims czasie i mowia po polsku, chociaz z niemieckim akcentem.
  • 04.06.11, 08:24
    w Niemczech?
  • 04.06.11, 20:11
    Przyjażnimy się z polską rodziną, która od 25 lat mieszka w Berlinie. Ostatnio rozmawiałam z 20 letnim synem tych ludzi, który tam się urodził, ale całkiem dobrze mówi po polsku. Opowiadał, że zdarzały sie przypadki nietolerancji zwłaszcza ze strony dzieci w szkole. Do tego stopnia, że wręcz wstydził się, że był Polakiem i w nowym środowisku próbowal to ukryć. Teraz jako student nie jest już dyskryminowany, dojrzał i zaakceptował swoje pochodzenie, a nawet znacząco interesuje się kulturą i historią Polskismile
    --
    ***Gwiazdki 2001*** - miejsce spotkań dla rodziców dziesięciolatków
  • 04.06.11, 22:57
    Moje dzieci, tez prawie w tym wieku, tez urodzone w Niemczech z nietolerancja sie nie spotkaly. Maja wylacznie kolegow i kolezanki Nie-Polakow- tak wyniklo, ze tu, gdzie mieszkamy, nie ma za duzo Polakow. Sa dobrze zintegrowane w spoleczenstwie niemieckim , ale w domu obowiazuje tradycja polska.
  • 04.06.11, 23:18
    Nic mi nie sprawia trudnosci..bo wydaje mi sie ze tu sie latwiej wychowuje... Lekarze za darmo..leki za darmo..przedszkole od 3roku za darmo...

    Aha..no tak...maly woli mowic po nimiecku niz po polsku smile)) a to problem,bo on rozumie co do niego polska rodzina mowi...a oni nie... No ale ma 2,5 roku ..ostatnie zaczyna coraz wiexej po polsku mamrotac...
  • 06.06.11, 08:23

    camel_3d napisał:
    > Nic mi nie sprawia trudnosci..bo wydaje mi sie ze tu sie latwiej wychowuje... L
    > ekarze za darmo..leki za darmo..przedszkole od 3roku za darmo...

    Zapomniałeś napisać, że lekarze i leki za darmo jak jesteś w państwowej kasie chorychsmile
    A przedszkole nie za darmo tylko za 23 euro miesięczniesmile


    --
    Ania
  • 06.06.11, 08:29

    > Zapomniałeś napisać, że lekarze i leki za darmo jak jesteś w państwowej kasie c
    > horychsmile
    > A przedszkole nie za darmo tylko za 23 euro miesięczniesmile

    przeciez nie ma znaczenie czy jestes ubezpieczona w panstwoej czy prywatnej... kasa pokrywa leki i lekarzy dla dzeici.

    no tak..23 na jedzenie smile




    --
    DZIECKO W PODROZY....GRUPA NA FACEBOOKU
    ___________________________________________
    www.facebook.com/home.php?sk=group_129829233757830
  • 06.06.11, 12:01
    A ja mam na przykład w prywatnej 300 euro udziału własnego na dzieckosad
    Pomimo dużej stawki miesięcznejsad
    --
    Ania

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.